Skocz do zawartości

Archeolodzy przeczesująjezioro Brożane


pustertal

Rekomendowane odpowiedzi

Nasz Dziennik" 30.03.2013
Adam Białous, Giby

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/52454,archeolodzy-przeczesuja-brozane.html

Archeolodzy przeczesują Brożane"

Pracownicy Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego przeszukują dno jeziora Brożane, nad którym rozegrała się największa bitwa obławy augustowskiej.

Dzisiaj obszar, na którym istnieje największe prawdopodobieństwo odnalezienia śladów bitwy, takich jak broń czy ludzkie szczątki, sprawdzą podwodni archeolodzy. O pomoc w przeszukaniu dna jeziora do badaczy z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego zwróciło się Stowarzyszenie Poszukiwań Miejsc Walki i Martyrologii oraz Mogił Wojennych „Leśni”.

– Zostaliśmy poproszeni o współpracę przez Stowarzyszenie „Leśni”. Podjęliśmy się zadania: sprawdzić, czy pod wodą są jeszcze ślady bitwy, tj. broń lub szczątki ludzkie – mówi „Naszemu Dziennikowi” archeolog podwodny Magdalena Nowakowska.

Stowarzyszenie „Leśni” prowadzi formalne przygotowania do ustawienia monumentu upamiętniającego bitwę nad jeziorem. Zbiera materiały historyczne dotyczące tej mało znanej batalii stoczonej między dużymi siłami NKWD a oddziałem Armii Krajowej Władysława Stefanowskiego ps. „Grom”. – Zależy nam na tym, by historii największej bitwy obławy przywrócić należną pamięć. Zebrać jak największą wiedzę na temat tej bitwy. Ustalić fakty, które jej dotyczą. Odnaleźć jej ślady – tłumaczy Tomasz Kiełczewski, prezes „Leśnych”.

Grupa archeologów pracująca nad jeziorem liczy około 10 osób. Są to pracownicy oraz studenci Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego. Prace poszukiwawcze odbywają się za zgodą suwalskiego oddziału Podlaskiego Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Badania prowadzone są przy użyciu m.in. sonaru. Jezioro jest dokładnie skanowane.

W Brożanem rybacy jeszcze w latach 70. i 80. kilkukrotnie wyławiali sieciami karabiny maszynowe i ludzkie szczątki. Przed archeologami jezioro i las przeszukiwali „poszukiwacze skarbów”, znajdując elementy broni, łuski karabinowe i guziki od mundurów.

Archeolodzy przy określaniu obszaru poszukiwań konsultowali się z Marianem Tananisem, byłym żołnierzem oddziału „Groma”. Tananis był członkiem kilkuosobowej ekspedycji AK, która niedługo po bitwie badała jej teren. W jego ocenie, las i jezioro są dziś zupełnie inne, zmienione przez komunistyczne władze tak, by nie zachowały się ślady po bitwie.

– Las po bitwie został „posprzątany” przez NKWD, tak że trudno tam było nawet znaleźć ślady walki. W okresie PRL dzieła dokończono. Wycięto wiele drzew naszpikowanych pociskami. Teren nad jeziorem osuszono, na brzegi nawieziono piachu i żwiru – relacjonuje Tananis.

Do bitwy nad Brożanem doszło już w pierwszych dniach obławy. 12 lipca 1945 r. oddziały NKWD, w sile ok. 7 tys. żołnierzy, podeszły z kilku stron pod las przyległy do jeziora. W tym lesie był zgrupowany jeden z największych oddziałów AK ziemi augustowskiej, dowodzony przez Władysława Stefanowskiego. „Grom” zgrupował ok. 140 zdolnych do walki żołnierzy. 12 lipca Sowieci skierowali zmasowany ogień w stronę lasu. Użyto m.in. ciężkich karabinów maszynowych, granatów i moździerzy. Polacy kilkakrotnie próbowali przebić się przez szczelny kordon NKWD. Bez skutku. Bitwa trwała aż 3 dni. Zginęło ok. 70 żołnierzy AK. Wielu zostało złapanych i zamordowanych w nieznanym miejscu z innymi osobami ujętymi podczas obławy augustowskiej. Według relacji świadka – zwiadowcy oddziału AK Władysława Stefanowskiego, dziś już nieżyjącego – ciała zabitych podczas bitwy żołnierzy oddziału „Groma” funkcjonariusze NKWD ładowali na ciężarówki i wywozili w stronę bliskiej granicy w Białorusią.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 month later...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie