Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich
Zespół Prawa Konstytucyjnego i Międzynarodowego
Odkrywca nr 77 strona 8
Szanowny Panie,
W odpowiedzi na Pański wniosek w sprawie zbadania zgodności z Konstytucją przepisów ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami (Dz. U. z 2003 r. Nr 162, poz.1568 z późno zm.), działając w imieniu i z upoważnienia Rzecznika Praw Obywatelskich, uprzejmie informuję, w oparciu o art. 11, pkt 4 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o RPO (tekst jedn.- Dz.U. z 2001 r. Nr 14, poz. 147), iż Rzecznik nie podejmie interwencji w przedmiotowej sprawie.
Po szczegółowym zbadaniu przedstawionych przez Pana zarzutów oraz po przeanalizowaniu przepisów w/w ustawy, Rzecznik Praw Obywatelskich stwierdził, że brak jest podstaw do wystąpienia z wnioskiem o stwierdzenie nie konstytucyjności niektórych przepisów ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. Stawiane zarzuty są natury bardzo ogólnej i nie znajdują uzasadnienia w obowiązującym prawie i orzecznictwie.
Odnosząc się do zarzutu braku precyzji definicji "zabytku" zawartej w art.3 pkt l w/ w ustawy należy podkreślić na wstępie, iż tenże artykuł wprowadza tylko tzw. "słowniczek" pojęć ustawowych, precyzując szereg wyrażeń występujących dotychczas jedynie w doktrynie lub praktyce oraz formułuje definicje niektórych pojęć na użytek ustawy. Każda natomiast ustawa, w tym i ustawa o ochronie zabytków, ma to do siebie, iż poszczególnych artykułów nie należy rozpatrywać w oderwaniu od pozostałej części ustawy (co Pan czyni w swoim wniosku) lecz należy rozpatrywać, czy też interpretować je w kontekście całości uregulowań ustawy, Konstytucji RP oraz innych regulacji prawnych.
W związku z powyższym uprzejmie wyjaśniam, iż obywatel uważnie czytający ustawę, a zwłaszcza jej art. 6, z pewnością będzie mógł zrozumieć, co należy rozumieć pod pojęciem zabytku (ruchomego, nieruchomego, archeologicznego). Art. 6 zawiera bowiem przykładowe wyliczenie, jakiego rodzaju zabytki podlegają ochronie i opiece na zasadach określonych w w/w ustawie. I tak np. podlegają jej
...(...)
1) zabytki nieruchome będące, w szczególności:
a) krajobrazami kulturowymi,
b) układami urbanistycznymi, ruralistycznymi i zespołami budowlanymi,
c) dziełami architektury i budownictwa,
d) dziełami budownictwa obronnego,
e) obiektami techniki, a zwłaszcza kopalniami, hutami, elektrowniami i innymi zakładami przemysłowymi,
f) cmentarzami,
g) parkami, ogrodami i innymi formami zaprojektowanej zieleni,
h) miejscami upamiętniającymi wydarzenia historyczne bądź działalność wybitnych osobistości lub instytucji;

2) zabytki ruchome będące, w szczególności:
a) dziełami sztuk plastycznych, rzemiosła artystycznego i sztuki użytkowej,
b) kolekcjami stanowiącymi zbiory przedmiotów zgromadzonych i uporządkowanych według koncepcji osób, które tworzyły te kolekcje,
c) numizmatami oraz pamiątkami historycznymi, a zwłaszcza militariami, sztandarami, pieczęciami, odznakami, medalami i orderami,
d) wytworami techniki, a zwłaszcza urządzeniami, środkami transportu oraz maszynami i narzędziami świadczącymi o kulturze materialnej, charakterystycznymi dla dawnych i nowych form gospodarki, dokumentującymi poziom nauki i rozwoju cywilizacyjnego,
e) materiałami bibliotecznymi, o których mowa w art. 5 ustawy z dnia 27.VI. 1997 r. o bibliotekach (Dz. u: Nr 85, poz. 539, z 1998 r. Nr 106, poz. 668, z 2001 r. Nr 129, poz. 1440 oraz z 2002 r. Nr 113, poz. 984),
f) instrumentami muzycznymi,
g) wytworami sztuki ludowej i rękodzieła oraz innymi obiektami etnograficznymi,
h) przedmiotami upamiętniającymi wydarzenia historyczne bądź działalność wybitnych osobistości lub instytucji,.

3) zabytki archeologiczne będące, w szczególności:
a) pozostałościami terenowymi pradziejowego i historycznego osadnictwa,
b) cmentarzyskami,
c) kurhanami,
d) reliktami działalności gospodarczej, religijnej i artystycznej

Ochronie mogą podlegać nazwy geograficzne, historyczne lub tradycyjne nazwy obiektu budowlanego, placu, ulicy lub jednostki osadniczej?.
Na uwagę zasługuje ponadto fakt, iż ze względu na różnorodność zabytków, ich form i postaci nie jest możliwe stworzenie jednej, sztywnej definicji zabytku, która byłaby uniwersalna w stosunku do wszystkich zabytków. Dla przykładu pragnę zwrócić uwagę na definicję dziedzictwa archeologicznego, którą posługuje się Europejska Konwencja o ochronie dziedzictwa archeologicznego sporządzona w La Valetta dnia 16.I.1992 r. (Dz. U. z 1996 r. Nr 120, poz.564).
Definicja ta jest również bardzo szeroka. Jeżeli chodzi o treść art. 36 ust. 1 pkt 12, który stanowi, iż "pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków wymaga poszukiwanie ukrytych lub porzuconych zabytków ruchomych, w tym zabytków archeologicznych, przy użyciu wszelkiego rodzaju urządzeń elektronicznych i technicznych oraz sprzętu do nurkowania", to należy zwrócić uwagę na ratio legis tegoż przepisu. Wprowadzając konieczność uzyskania pozwolenia na prowadzenie badań architektonicznych i technologicznych oraz na poszukiwanie zabytków przy pomocy urządzeń elektronicznych, w tym tzw. "wykrywaczy metalu", zamiarem ustawodawcy było ograniczenia działalności tzw. "poszukiwaczy skarbów", którzy w dużej mierze przyczyniają się do niszczenia zabytków archeologicznych. Nadto, odwołując się do przepisów Konstytucji RP, odniesionych do sfery ochrony dóbr kultury, będącej źródłem tożsamości narodu polskiego oraz mając na uwadze, że Rzeczpospolita Polska strzeże dziedzictwa narodowego oraz "stwarza warunki upowszechniania i równego dostępu do dóbr kultury, będącej źródłem tożsamości narodu polskiego, jego trwania i rozwoju", wprowadzenie obowiązku uzyskania pozwolenia na poszukiwanie zabytków ruchomych jest uzasadnione celem, jaki mu przyświeca (troska o tożsamość narodową i dziedzictwo narodowe).
Jeżeli chodzi o przepisy karne zawarte w ustawie o ochronie zabytków, to zgodnie z zasadami prawidłowej legislacji, aby przepisy ustawy były skuteczne, konieczne jest określenie ewentualnych sankcji karnych za naruszenie przepisów danego aktu prawnego, co kwestionowana przez Pana ustawa czyni. Warto jednak pamiętać, iż nałożenie sankcji karnych na podmiot naruszający przepisy omawianej ustawy, w tym m. in. możliwość orzeczenia przepadku przedmiotu służącego do popełnienia wykroczenia, należy do sądu. Przepisy te są więc zgodne z uregulowaniami konstytucyjnymi, a w szczególności z art. 46. Konstytucji RP , który wyraźnie stanowi, iż przepadek rzeczy może nastąpić tylko w przypadkach określonych w ustawie i tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu. Odnosząc się do kolejnego stawianego przez Pana zarzutu ograniczenia prawa własności, to uprzejmie wyjaśniam, iż w tej kwestii wielokrotnie wypowiadał się Trybunał Konstytucyjny. I tak np. w swym orzeczeniu z dnia 20.IV.1993 r. (OTK 1994, t. I, poz. 8), korzystając z dorobku doktryny cywilistycznej, Trybunał stwierdził w uzasadnieniu swego orzeczenia, że "prawo własności traktowane jest w naszym systemie prawnym jako prawo podmiotowe o najszerszej treści i w porównaniu z innymi prawami " jako prawo najsilniejsze w stosunku do rzeczy. Zarazem wszak nie jest prawem absolutnym (ius infinitum), a więc prawem niczym w swej treści nie ograniczonym. Przeciwnie - do istoty tego prawa należą - z jednej strony swoboda korzystania z rzeczy własnej (pobieranie z niej pożytków i rozporządzanie rzeczą własną - art. 140 k.c.), z drugiej zaś strony, pewne ograniczenia tej swobody, stanowiące swoistą granicę istoty prawa własności, a w konsekwencji - "także granicę ochrony tego prawa". Podkreślono dalej, że "granice swobody korzystania z rzeczy własnej, a w konsekwencji także granice ochrony własności stanowią niewątpliwie swoiste ograniczenie własności (...). Ich celem i sensem jest ustalenie w interesie ogólnym granic swobody korzystania z rzeczy własnej. Przykładem takich ograniczeń mogą być przepisy Kodeksu cywilnego, nakazujące uwzględnienie społeczno- gospodarczego przeznaczenia prawa oraz zasad współżycia społecznego przy wykonywaniu prawa własności, przepisy tego kodeksu określane mianem prawa sąsiedzkiego, niektóre przepisy o ochronie środowiska i planowaniu przestrzennym, Prawa budowlanego, Prawa wodnego, o ochronie dóbr kultury i inne. Ustalenie swobody korzystania z rzeczy własnej, a w konsekwencji i granic ochrony prawa własności, jest przeciwstawieniem się pojmowaniu prawa własności jako prawa absolutnego".

Zważywszy powyższe, z przykrością informuję, iż Rzecznik Praw Obywatelskich nie podejmie interwencji w przedmiocie zgłoszonego wniosku.
Z poważaniem
Dyrektor Zespołu, Andrzej Malanowski
Wersja do wydruku



Komentarze



Ilość tematów: 6 na 1 stronach


Temat:  ad vocem   
realista      e-mail    2008-02-03   
Brakuje mi tu treści wniosku skierowanego do rzecznika praw obywatelskich.
Mamy jedynie odpowiedź.
Po przeczytaniu odpowiedzi zasadniczo wypada się zgodzić z rzecznikiem.
Z treści jednak wynika, że wniosek nie był prawidłowo sformułowany.
O przepadku orzeka sąd. Tak jest napisane w treści ustawy.

Moim zdaniem należało poddać inną kwestię pod rozważenie czy nie narusza to konstytucyjnie gwarantowanych praw.

Chodzi mi o wpis do rejestru zabytków. Wpis ten może nastąpić na wniosek, ale także z urzędu. Wojewódzki konserwator zabytków uznaniowo może uznać, że dana rzecz ma zostać wpisana do rejestru zabytków. Konsekwencją tego jest ograniczenie prawa do własności i w swobodzie dysponowania rzeczą. Tonie jest decyzja sądu, ale człowieka, który może nie mieć pojęcia o granicach prawa własności. Człowiek ten może dokonać błędnej oceny, bo rzeczą ludzką jest błądzić.
Problem polega na tym, że droga odwoławcza jak od tej decyzji nie ma nic wspólnego z niezależnym sądem. Decyzją urzędnika, zostajemy ograniczeni w prawie do dysponowania rzeczą. Ograniczenia te przypominają ograniczone prawo rzeczowe – jesteśmy jakby nieodpłatnym dzierżawcą a nie właścicielem, dlatego np. do sprzedaży potrzebna jest zgoda urzędnika i na wszelkie zmiany również. Procedura zaś odwoławcza nie jest zgodna ze standardami Unii Europejskiej.
   
   
Temat:  groby niemieckie    
JACMIL1      e-mail    2007-08-20   
niech lepiej pan dyrektor idzie na Niemieckich grobach posprzątac bo tak o wszystko dba a tam syf i brud o kimś to swiadczy    
   
Temat:  drezy   
piryt      e-mail    2005-05-31   
Łatwo jest krytykować ale ten człowiek bynajmniej starał się coś zrobić. Jeżeli już tak krytykujesz i administrację i system nauczania to pewnie jesteś uprawniony do tego przez wzgląd na swoje doskonałe wykształceie prawnicze w systemie sudiow dziennych. jeżeli tak jest, to zapewne wiesz doskonale, że tą skargę można było "pchnąć" dalej, jak i odrzucić, co uczyniono. Wszystko zależy od woli interpretatora... o czym też zapewne wiesz doskonale.

Dzisiaj nawet "interpretacja" SN jest zagrożona, a wyroki niepewne...   
   
Temat:  Szkoda było fatygi   
drezy      e-mail    2005-05-30   
Myślałem że skargę składa ktoś poważniejszy, mianował się chyba nawet gdzieś adeptem prawa, a tu gośćiu nie umie czytać nawet zapisu w ustawie. Może i to prawnik, ale pewnie po administracji i to w sekcji zaocznej.    
   
Temat:  c.d.   
robert_kudelski      e-mail    2005-05-30   
przykro mi stwierdzic ze mialem racje w sprawie wniosku. powinni go przygotowac prawnicy w oparciu o zapisy prawa a nie (skadinad sluszne) uzalania sie poszukiwacza ze mu nie pozwalaja szukac zabytkow.
zapis ustawy mowi o karalnosci za szukanie. ale to pulapka samego ustawodawcy. nikt Wam bowiem nie udowodni ze szukaliscie zabytkow o ile nie zlapia Was z takowym w reku. Zadna ustawa nie zabrania szukac mineralow za pomoca wykrywacza. W lasach moga lezec pozostalosci meteorytow i zadne prawo na swiecie nie zabroni takich poszukiwan. Nawet jesli przez przypadek (mam nadzieje) traficie na stanowisko archeologiczne nikt Wam nie moze nic zrobic o ile nie udowodni faktu ze zrobiliscie to swiadomie. A nie udowodni bo wiekszosc stanowisk nie jest oznaczonych.
Swoja droga proponuje wysylanie kolejnych wnioskow o mocniejszych argumentach i meczenie Rzecznika. Moze wreszcie rusza procedury...
pozdr
robert_kudelski   
   
Temat:  "Państwowy" interpretator prawa   
piryt      e-mail    2005-05-29   
Pan Dyrektor twierdzi, że przepisy są oczywiste. Dla mnie użycie w ustawie sformuowań "w szczególności" nie pozwala mi jednoznacznie określić, co mogę robić, a czego mi nie wolno, bo w szczególności to nic innego jak katalog otwarty. Więc jakie to jest prawo, skoro katalog można "dowolnie" rozszerzać? Czy w oparciu o taki przepis można karać? A może w Polsce zaczyna cichaczem funkcjonować "precedens", jeżeli tak to po co przepisy karne?
Następna wątpliwość odnośnie poszukiwaczy skarbów, bo to podobież przeciwko nim jest skierowana sankcja. A kto to jest poszukiwacz skarbów? Większość ludzi z wykrywkami to ludzie dla których samo szukanie to przyjemność. Wystarczy popatrzeć na forum. Tam czyta się radość ze znalezienia kapsla, łuski, klamki... W jaki sposób państwo rozpoznaje poszukiwacza skarbów? Po tym, że chodzi po lesie z wykrywaczem? Wydaje mi się, że to jakaś paranoja! Skoro chodzi z wykrywką po lesie i kopie, czy oznacza to, że poszukuje skarbów? Moim zdaniem, jeżeli powie taki delikwent, że chodzi i szuka sam nie wie czego, bo nie wie co się w ziemi kryje to powinno mu się dać wiarę i ewentualnie ukarać, za niszczenie ściółki leśnej, a nie czynić z niego "nagłówkowego bandyty - poszukującego skarbów". Ale żeby sprzęt konfiskować? Gdzie tu zaufanie Państwa do Obywatela i odwrotnie.

Ostatnimi czasy zauważyłem, że ciągniki rolnicze mają coraz to więcej elektroniki. Jak taki rolnik orze to kto go tam wie, czy nie poszukuje skarbów za pomocą urządzenia elektronicznego - może warto się zastanowić i zacząć konfiskować takie ciągniki - to by dopiero było...   
   

Ilość tematów: 6 na 1 stronach

Redakcja ODKRYWCY nie bierze odpowiedzialności za publikowane materiały oraz komentarze użytkowników.
Artykuł pochodzi z serwisu www.odkrywca-online.com - © ODKRYWCA
 
Konwertuj na format Redfish - nie wiesz co to Redfish?