Logo
   ODKRYWCA - Strona główna
Login: Hasło:
Jeżeli zapomniałeś hasła kliknij tutaj  

Akcja poszukiwania Archiwum KG AK

autor:redakcja
Kategoria: Poszukiwania, prace, wykopki
Odsłon: 15460

17 września 2005 roku redakcja "Odkrywcy" w składzie: Izabela Kwiecińska (red. nacz.), Łukasz Orlicki, Piotr Maszkowski wraz ze Stowarzyszeniem Archeologii i Ochrony Zabytków Militarnych "Perkun": Prezesem Pawłem Piątkiewiczem, Jackiem Malinowskim, Jarkiem Stróżniakiem, Robertem i Maksem Frąckowiakami, podjęła próbę dotarcia do powstańczych dokumentów ukrytych pod brukowanym parkingiem budynku Telekomunikacji Polskiej SA przy ulicy Pięknej 19. Operacja została przeprowadzona w porozumieniu z Archiwum Akt Nowych (AAN) dzięki nieocenionej pomocy Stanisława Kęszyckiego i jego pracowników Józefa Rokicińskiego, Daniela Ułańskiego, Roberta Łaczkowskiego i Roberta Orlika, oraz Adama Rudnickiego właściciela firmy "Viking", w obecności ostatniego żyjącego świadka tamtych wydarzeń Jerzego Niżnikowskiego st. strzelca "Kajtka" oraz przedstawiciela woj. konserwatora zabytków Waldemara Talarka i AAN Mariusza Olczaka. Z ramienia TP SA akcję koordynowała Marzena Majewska i Andrzej Julewicz.

Cel: Odkrycie dużego żeliwnego garnka oraz dwóch skrzyń (z drewna lub metalu) z dokumentami, rzeczami osobistymi i bronią poprzez odsłonięcie pomieszczeń znajdujących się dzisiaj pod parkingiem należącym do TP SA, dotarcie do poziomu podłogi i dokładne ustalenie za pomocą wykrywaczy i magnetometru położenia zakopanych pojemników.

Dane: Plan Jerzego Niżnikowskiego sporządzony w 1993 roku wskazujący miejsce ukrycia dokumentów zakopanych 1-1,5 m pod poziomem podłogi oraz jego osobista relacja przesuwająca cel poszukiwań o kilka metrów. Piwnica, w której ukryto dokumenty miała być składem na węgiel, a do zasypania skrzyń i żeliwnego pojemnika użyto węglowego miału.

Dzień 1 (17.09) Piątek. Godzina 16.30 - Końcowa narada dotycząca koordynatów poszukiwanego miejsca przeprowadzona w oparciu o świeżo uzyskane zdjęcie lotnicze. Postanowiliśmy odsłonić pomieszczenie, opierając się na najświeższej relacji Jerzego Niżnikowskiego i przesuwać się w kierunku punktu zaznaczonego na szkicu z 1993 roku. 17.30 po zerwaniu kostki brukowej natknęliśmy się na niespodziewanie grubą warstwę wylewki betonowej z przemieszanym gruzem, co znacznie (i do końca) utrudniało pracę. Po rozbiciu pierwszego fragmentu do akcji "wkroczyła" koparka wybierając gruz, cegły, metalowe rury i wszelkie inne "śmieci", którymi zasypano piwnice prawdopodobnie w 1951 roku. 22.00 odsłoniliśmy w całości ścianę boczną budynku, a następnie fragment jednego z pomieszczeń. Przeszukanie za pomocą wykrywaczy poziomu podłogi nie dało rezultatów.

Dzień 2 (18.09) Sobota. 9.00 Przemieszczamy się w kierunku wejścia do nieistniejącego budynku odsłaniając pomieszczenie z oknem zsypowym i warstwą miału węglowego zalegające na dnie. Po południu za jedną z rur odnaleźliśmy pistolet Langenhan Armee Model 1913 kal. 7,65 wraz z magazynkiem w rozsypującej się kaburze przewiązanej sznurkiem. Fakt odkrycia broni w połączeniu z wyraźnymi śladami węgla w pomieszczeniu utwierdził nas w przekonaniu, że zbliżyliśmy się do miejsca gdzie mogą być ukryte dokumenty! Jednak przekopanie i przeszukiwanie wykrywaczami centralnej części i ścian bocznych nie dało rezultatów. Dodatkowo, wszędzie pod znajdującą się na poziome podłogi kilkucentymetrową warstwą miału znajdowała się nienaruszona warstwa podłoża. A więc nikt w tym miejscu nie kopał!
18.00 przesuwamy się w kierunku punktu zaznaczonego na szkicu z 1993 roku. Prace idą powoli, dużą przeszkodę stanowi grubsza niż wcześniej warstwa wylewki betonowej znajdująca się pod kostką brukową parkingu. Ponadto układ odsłanianych pomieszczeń znacznie odbiegał od szkicu J. Niżnikowskiego i naszych ustaleń. Najprawdopodobniej zostały przebudowane już po wojnie. Pewności nabierzemy po dokładnym przeanalizowaniu wyników prac. 22.00. Po trzech godzinach, po rozwaleniu kolejnego fragmentu grubego betonowego podkładu, udało się nam osiągnąć ostatni punkt poszukiwań - wnękę w ścianie pomieszczenia z węglem. Tą wnękę "ostatniej szansy" pozostawiliśmy na niedzielę.

Dzień 3 (19.09) Niedziela.
9.30 Ostatnie ruchy koparki obsługiwanej przez Stanisława Kęszyckiego odsłoniły do końca wnękę "ostatniej szansy". Niestety! Badanie wykrywaczem nie przyniosło zadowalających nas rezultatów. Magnetometr wykazał lekkie wzbudzenie, jednak warstwa miału i glinki podłoża znajdowała się w dokładnie w takim samym nienaruszonym układzie jak w reszcie pomieszczenia.
11.00 Zmuszeni brakiem czasu podjęliśmy decyzję o zakończeniu prac (do 20.00 w niedzielę, musieliśmy przywrócić pierwotny wygląd parkingu, nie pozostawiając śladu naszej obecności!).
12.00 Rozpoczęło się zasypywanie.

Niespodziewane natknięcie się na pistolet ukryty za jedną z rur wskazuje, że w piwnicach mogą znajdować się inne zapomniane przedmioty ukryte przez członków ochrony sztabu. Czy dotarliśmy do właściwego pomieszczenia, a dokumenty zostały wyciągnięte zaraz po wojnie? A może znajdują się one tylko krok dalej? Dodatkowo w ostatniej chwili pojawiły się nowe informacje i możliwości dotarcia do świadków znających układ pomieszczeń po wojnie... Szczegóły ukrycia dokumentów w 1944 roku, dokładny opis prac przeprowadzonych 16 - 18 września 2005 roku i nasze hipotezy przedstawimy w październikowym numerze "Odkrywcy".
Dziękujemy za pomoc i olbrzymie zaangażowanie w przeprowadzone prace: "Perkunowi", Stanisławowi Kęszyckiemu, Marzenie Majewskiej, Andrzejowi Julewiczowi, Adamowi Rudnickiemu oraz wszystkim, którzy przyczynili się do akcji poszukiwawczej.

::galerie ver.3.1.0

0.293
Ta witryna korzysta z plików cookie. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o plikach cookie i zarządzaniu ich ustawieniami.