Logo
   ODKRYWCA - Strona główna
Login: Hasło:
Jeżeli zapomniałeś hasła kliknij tutaj  

Gerłoż nie barłoż

autor:Peter
Kategoria: Zloty, spotkania
Odsłon: 12608

Wszystkich zainteresowanych przepraszam za jakość ale będzie jeszcze trochę skanów zwykłych zdjęć (może lepsze). Admina uprasza się o wyrozumiałość ale ten typ aparatu nie nadaje się do zdjęć dynamicznych chociaż efekty bywają ciekawe. Galeria :"Gierłoż nie barłoż" - 2003 - made in Hartmann.

Peter

Po przyjeździe zostawiłem bagaże w hotelu i złapałem Harta na komórkę. Sądząc po odgłosach z drugiej strony słuchawki odbywał się tam "Góralski Bal" albo "Wesele" Wyspiańskiego w interpretacji chóru Armii Radzieckiej . Po chwili zobaczyłem to na własne oczy. "Nie do Wiary", Wehrmacht atakował Bundeswehrę, posiłkowaną WP z Inowrocławia. Autentyczne przerażenie młodych ludzi z Bundeswehry wywołał nie sam atak i mundury ale raczej język niemiecki używany przez grupę rekonstruktorów. Z dużym wysiłkiem starali się coś pojąć. Czego tam nie było !!!
1.Autentyczne komendy prefekt po Niemiecku z charakterystycznym zaśpiewem północno/wschodnio/Polskim - chyba V kolumna, niedobitek "Radiostacji Gliwice", przebrany w polski mundur szeregowca - "Łoś".
2.Dialekt dolno-Wielkopolski (i pobrzękiwanie mamoną)obermarketer - "Shreck".
3.Góralskie jodłowanie ale z pod Nowego Targu - Ziutek.
4.Pohukiwanie ostatniego takiego Grenadiera, ech łezka w oku starych rewizjonistów/piratów drogowych - "Mongo".
5.Wycie na modłę "ostatnie chwile Piekarskiego" - przedostatni Grenadier, co tak piwo pijał - "Lohse".
6.X...xx...xxx (cenzura) - Gross Deutschland\'er o dziwo z dużą znajomością polskiej "mowy potocznej" - "Adi".
7.Cisza akustyczna ale za to zimny i okrutny uśmiech starego Ost-Frontowca/sztabowca - Hauptmann von "Boro" (niestety tu wykryłem poważne potknięcie - brak monokla).
8.Panowanie nad całością z Pańską Wyrozumiałością dla Upadłych Maluczkich - Obersta von Hartmanna.

Ludzieee !!!! Nawet ja, stary frontowiec miałem w pierwszej chwili cykora. Mauzery grożnie szczerzyły wżery na lufach. Hłe hłe ale dyktando ,dla łatwiejszego czytania przez Obcokrajowców można napisać - wytrzeszczały. Manierki pobrzękiwały i nastrojowo chlupotały zawartością. Szczęk podkutych butów zagłuszał jęki torturowanych stóp. Od czasu do czasu grożnie brzęcząc (silniczkiem), przemykał dziwny pojazd (a może podjazd), dosiadany przez krwiożercze pacholęcia odziane w barwy maskujące. - Oooo, ja ja, idioten junge -
- Mamma Mamma fantastico kretino - niosły się słowa uznania dla polskiej młodzieży (albo cóś podobnego, źle słyszę).
Znalazł się nawet jeden Nawiedzony który koniecznie chciał Nawracać a może Zawracać historię. Zaproponował w Gierłoży grupę rekonstrukcyjną w polskich mundurach historycznych "z epoki". No może pomysł nie całkiem głupi, proponuję dla niego rolę średniowiecznego rycerza.
Jeden element wyposażenia górnych partii na pewno już ma. Od urodzenia ? Tak poważnie, to byłem jak nawalony. Ludzie się uśmiechali, gratulowali pomysłu,chętnie rozmawiali, masowo robili sobie zdjęcia z Grupą. Nikt się nie stukał znanym gestem w czółko. Gdyby nie kolby i bagnety na wyposażeniu, to nasi Bohaterowie mogli by ulec co niektórym napalonym przedstawicielkom pełci przeciwnej (przesadziłem, przesadziłem ?), przedstawicielom tyż? Co najważniejsze ? Chyba to, że zabawa była przednia i to dla wszystkich. Junior na przykład został wreszcie przekonany do tych cyt.
"nawiedzonych". Leszku,koledzy, dziękuję !!!!


::galerie ver.3.1.0

0.034
Ta witryna korzysta z plików cookie. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o plikach cookie i zarządzaniu ich ustawieniami.