Logo
   ODKRYWCA - Strona główna
Login: Hasło:
Jeżeli zapomniałeś hasła kliknij tutaj  

Gujana Francuska

autor:_
Kategoria: Inne
Odsłon: 13855

Nie wiem czy kogoś zainteresują znaleziska tak oddalone od Polski jak te. Wysyłam jednak zdjęcia bo napewno są ciekawe. Obiekt na fotografiach to opuszczona fabryka rumu :) w Gujanie francuskiej. Zamknięto ją kilkadziesiąt lat temu a wybudowano długo wcześniej. Całe jej wyposażenie zostało na swoim miejscu. Niestety, rumu nie znalazłem. Szokuje fakt, że w tym kraju ( oficjalnie to francuski departament zamorski czyli poprostu kolonia) nie jest znane coś takiego jak skup złomu. Dzięki temu wiele sprzętu, nietylko w tym obiekcie, mogło się zachwać (czyli przerdzewieć).

Budynek ma, a właściwie miał kostrukcję stalową z dachem z blachy. Dach dawno się zawalił ale urządzenia fabryczne z pierwszego piętra i suwnica służąca niegdyś do wymiany lub naprawy ciężkich części wyciskarki do czciny cukrowej podtrzymała jego część. Tam właśnie dało się wejść. Wrażenie jest szokujące. Zachowany dach zatrzymuje światło więc roślinność nie wtargneła tam. Wchodząc w ruiny przez drzwi w stojącej jeszcze, imponującej wysokości frontowej ścianie z czerwonej cegły wkraczmy w gąszcz zieleni ( a nad głową słońce) która magle ustępuje ukazując tę jamę. Zaskoczył mnie bardzo dobry w ogóle i świetny jak na te warunki klimatyczne stan techniczny imponujacych rozmiarów wyciskarki napedzanej silnikiem parowym. Brakuje tyko łożysk, ale jeden z moich znajomych, inżynier, twierdzi, że dawno temu nie urzywano łożysk. Zamiast nich powinny być i są kawałki drewna które nasączano wodą by zmniejszyć tarcie. Jeżeli ktoś coś wie o tego typu maszynach to proszę informacje. Oprócz innych stałych urządzeń i instalacji jest tam sporo ciekawych rzeczy. Np. kilka maszyn, produkcji amerykańskiej rodem z zakładu ślusarskiego . Mój bardzo bliski znajomy, Belg z Konga, spec od rur i innych tego typu kostrukcji, zidentyfikował jedno z tych urządzeń jako obrabiarkę która od dzisiejszych ( czytać tych z lat 70) różni się tylko tym, że zamiast silnika elektrycznego ma przekładnię taśmową podłączaną dawniej poprzez główny system przekładni ( widać na niekórych zdjęciach) do silników parowych fabryki. Te maszyny musiały służyć do dorabiania trudno dostępnych ( 8 tys. km od producenta) części.

To co mnie zaciekawiło najbardziej to masa porozrzucanych części samochodowych różnych rozmiarów. Z moich domysłów wynika, że kotoś urzywał suwnicy o której już wspominałem do rozbierania na części samochodów i innych pojazdów. Zapewne miało to miejsce już po zamknięciu fabryki. Dwie ciężarówki których kabiny widać na fotkach to amerykańskie chevrolety z drugiej wojny. Po budowie błotników widać, że szoferka była nad silnikiem. Silniki do nich też tam są. Obie kabiny miały ( bo je zdemontowałem) typowe amerykańskie anglojęzyczne tabliczki instrujące kierowcę jak posługiwać się pojazdem. Napewno była jakaś starsza ciężarówka bo jest tam jej przenia sciana kabiny z deską rozdzielczą. I wreszcie niespodzianka za głównym kotłem parowym stoi autobus. Brakuje mu tyko silnika i większości kół. Sadząc po kształcie nadwozia i zachowanej do dzisiaj rejestracji, pochodzi on z lat trzydziestych ( może ktos poznaje typ i markę?). Nie przeszukałem całego komleksu i nie zagłebiałem się w gąszcz zarośli z oczywistych względów. Mimo to naliczyłem conajmniej pięć kotół i min trzy silniki parowe. Cztery samochody ( trzy w częściach) napewno i mase częśi być moż do innych samochodów. Wspomniałem wcześniej o "pojazdach". Otóż znalazłem w środku duży element z kołami jak do mechanizmu gąsienicowego i wystajacymi pedałemi ( jest na zdjeciu). Nie wiem co to jest, ale liczę na pomoc.

Narazie to wszystko. W razie pytań i wątpliwosci piszcie na p_smolinski@interia.pl . Jeśli tematyka się spodoba to mogę opisać jeszcze kilka takich miejsc.

::galerie ver.3.1.0

0.032
Ta witryna korzysta z plików cookie. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o plikach cookie i zarządzaniu ich ustawieniami.