Logo
   ODKRYWCA - Artykuły
Login: Hasło:
Jeżeli zapomniałeś hasła kliknij tutaj  

Artykuły

(*)„Żołnierze wyklęci”, czyli rzecz o mjr. „Łupaszce” i innych…
(*)Pancerny rydwan stalina
(*)Biuro rzecznika praw obywatelskich
zespół prawa konstytucyjnego i międzynarodowego

(*)Kodeks poszukiwacza - etyka a eksploracja
(*)Prof. andrzej zoll
rzecznik praw obywatelskich

(*)Komiks "westerplatte". rekonstrukcja z pietyzmem
(*)Rajd dla niezwyciężonych
(*)16 kwietnia 1945 r., o godz. 23.56, transportowiec "goya" został trafiony dwoma torpedami. w ciągu kilku minut bałtyk pochłonął ponad 6 tys. niemieckich uchodźców i żołnierzy.
(*)"gryf pomorski" - schron szóstaka
(*)Znaleziono archiwum "gryfa pomorskiego"!
(*)Stary wilk miaŁ racjĘ
(*)I zlot członków klubu sensacje xx wieku
(*)Odnaleziono w biskupinie grób skrzynkowy
(*)Najpotężniejsza twierdza w europie czeka na kupca
(*)Wyjdźmy z podziemia!!!
(*)Czy istnieje podziemny tunel łączący zamek dybowski z bazyliką Św. jana, poprowadzony pod korytem wisły ?
(*)Co kryją podziemia toruńskiej starówki ?
(*)Opowieść jak to nie należy zabierać na "bunkrowanie" turystów.
(*)Opowieść jak to nie należy zabierać na "bunkrowanie" turystów.
(*)Opowieść jak to nie należy zabierać na "bunkrowanie" turystów.
(*)Skarb przeoryszy
(*)Wyspa sobieszewska
(*)Grupa poszukiwawcza orzeŁ chce zlokalizowaĆ wrak orp orzeŁ
(*)Wyniki badaŃ archeologicznych na terenie bielskiego rynku w latach 1995-1996
(*)Poszukiwacz to nie przestępca !!!-projekt zmiany prawa
(*)Nowinki z m.r.u. - polemizować, czy współczuć odkrywcom
(*)Tajemniczy kabel z rzeczki
(*)"westerplatte. załoga Śmierci"
(*)Kołobrzeskie kasyno
(*)Czyszczenie i konserwacja metali
(*)Wykrywacz metali - jaki wybrać?
(*)Bunkier umierającego słońca
(*)Desant na panienki
(*)Badania klasztornej studni
(*)Zamieszczamy historię opublikowaną w książce pt. twierdza przemyśl jana różańskiego

legendy i tajemnice fortów

(*)Senackie tablice
(*)Zagadka rycerzy Świątyni
(*)Dolny Śląsk upomina się o dzieła sztuki
(*)Odkrywca wydobywa u-boota
(*)Numer 7 (1) lipiec 2001
(*)Jak zostałem grzebiuszką ziemną
(*)Ostatni lot mojego samolotu...
(*)Pismo pg - luty 1999

opowieŚci kreŚlarniane (5)

(*)Szanowni czytelnicy
(*)Raport ma temat wydobywania u-boota
(*)Zastał biskupin drewniany, a zostawia malowany
(*)Kurozwęki
(*)Poszukiwania w zamku czocha
(*)Podziemia
(*)Xv zlot borne sulinowo 2002
(*)W piątek we wrocławiu rozpoczynają się poszukiwania kielicha lutra. prace sponsoruje m.in. "odkrywca"
(*)Wykopany motocykl
(*)Tunele pod parkiem
(*)"dawno odkryte tajemnice ii wojny Światowej..."
(*)"lisia sztolnia" zinwentaryzowana
(*)Wojna w odolanowie
(*)Stug 40 w drzonowie
(*)Złotoryja 2003
(*)Kosmopolici są wśród nas
(*)Bagicz pod kołobrzegiem - zakazana strefa, magnes dla odkrywców
(*)Nieznany lot - Śladem katastrofy sprzed 60 lat
(*)Tropem lotniskowca
(*)Litzmannstadt - getto
(*)11 listopada 1918 roku - szkic o początku niepodległości
(*)Rakiety na litwie
(*)Góra mieczysława...

Prof. Andrzej Zoll
Rzecznik Praw Obywatelskich
W imieniu swoim i środowiska kolekcjonerów i poszukiwaczy zabytków militarnych zwracam się do Pana o wystąpienie, w ramach uprawnień wynikających z Pana urzędu, do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o zbadanie zgodności z Konstytucją następujących ustaw:

I. Niektórych przepisów ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, z dnia 23 lipca 2003 r. (Dz. U. Nr 162, poz. 1568)

Ustawa o ochronie zabytków była od dawna oczekiwana, zarówno przez osoby zawodowo jak i amatorsko zajmujące się materialnym dziedzictwem naszego kraju. Niestety ten akt prawny bardzo zawodzi oczekiwania, a postawa Ministerstwa Kultury i Sztuki, które do chwili obecnej, mimo ustawowego obowiązku, nie wydało aktów wykonawczych - wręcz oburza. Pragnę zwrócić uwagę, że przepisy tej ustawy podobnie jak zapisy ustaw podatkowych, kodeksów karnych czy kodeksu cywilnego dotyczą wszystkich Obywateli, gdyż każdy z nas ma kontakt z zabytkami. Dlatego też należało spodziewać się, że utworzone prawo będzie spójne, jasne i powszechnie zrozumiałe. Niestety tak nie jest. Ustawa zawiera niejasne definicje, narusza prawo do własności, prawo do rozwijania własnych zainteresowań, zaufanie Obywateli do organów państwa i pewności stosowania prawa. Poniżej przedstawiam podstawowe zarzuty:

Definicja: W art. 3 pkt. 1) została podana bardzo nieprecyzyjna definicja zabytku: "zabytek - nieruchomość lub rzecz ruchomą, ich części lub zespoły, będące dziełem człowieka lub związane z jego działalnością i stanowiące świadectwo minionej epoki bądź zdarzenia, których zachowanie leży w interesie społecznym ze względu na posiadaną wartość historyczną, artystyczną lub naukową". Definicja jest sformułowana w sposób tak ogólny i nieprecyzyjny, że praktycznie umożliwia dowolną interpretację tego, czy dana rzecz ruchoma lub nieruchomość jest zabytkiem. Ustawa jest bardzo restrykcyjna i brak dokładnego określenia tego co podlega ochronie, powoduje niepewność co do prawa i zakresu jego stosowania. Niedopuszczalnym jest, aby obowiązki, których zaniedbanie podlega karze, nawet pozbawienia wolności, opierały się na tak ogólnych stwierdzeniach. W zasadzie każdy przedmiot, który jest stary może mieć i zapewne posiada wartość naukową czy historyczną, np. stara parasolka, pralka Frania, łuska, guzik, karabin albo szabla, i mogą być zaliczone do zabytków istotnych dla historii i nauki. Skąd jednak właściciel takich przedmiotów ma wiedzieć, czy ich zachowanie leży w interesie społecznym? Czy każdy stary przedmiot, którego chcemy pozbyć się z domu wyrzucając lub sprzedając, powinniśmy najpierw zawieść do najbliższego muzeum w celu określenia czy jest zabytkiem? Tego rodzaju regulacja jest nieprecyzyjna, powoduje nadmierne obciążenie dla Obywateli i niepewność stosowania prawa. Takie formułowanie przepisów prawnych jest niezgodne z wywodzoną z art. 2 Konstytucji zasadą zaufania Obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa Pozwolenia: Art. 36 pkt.1 ust.12) nakłada obowiązek występowania o pozwolenie na: "poszukiwanie ukrytych lub porzuconych zabytków ruchomych, w tym zabytków archeologicznych, przy użyciu wszelkiego rodzaju urządzeń elektronicznych i technicznych oraz sprzętu do nurkowania" ten zapis budzi najwięcej zastrzeżeń gdyż:

a) nie istnieje żadne uzasadnienie dla wprowadzenia tego rodzaju pozwoleń (koncesji) w stosunku do innych niż archeologicznych zabytków. Należy pamiętać, że prywatne poszukiwania dokonywane na własny koszt są głównym źródłem odzyskiwania zabytków i dzieł sztuki. Tysiące z nich zostało uratowanych tylko dzięki uporowi i wielkim staraniom poszukiwaczy. Oczywiście wiele ze znalezisk pozostało w rękach prywatnych lecz przecież bogactwo narodu to przede wszystkim bogactwo ich Obywateli, a nie przepełnione magazyny muzeów. Dlatego nie widzę, żadnego interesu społecznego we wprowadzaniu tego rodzaju ograniczeń, które w sposób ewidentny są nadmiernym obciążeniem i ograniczają prawo do rozwoju swoich zainteresowań i korzystania z dóbr kultury (art.73 Konstytucji).
b) przepis ten nie precyzuje również przy użyciu jakich urządzeń poszukiwania wymagają zezwolenia. Wobec tego należy domniemać, że wszelkie poszukiwania nawet przy użyciu takich urządzeń technicznych jak łopata, grabie a nawet lornetka, wymagają zezwolenia. Ten przepis jest zdecydowanym ograniczeniem konstytucyjnego prawa do rozwijania swoich zainteresowań (art. 73 Konstytucji), gdyż Obywatel ma prawo do prowadzenia własnych dociekań i badań naukowych.
c) ogranicza prawa właściciela terenu czy budynku do prowadzenia poszukiwań na terenie swojej własności czyli de facto ogranicza konstytucyjne prawo własności. O ile nie można mieć zastrzeżeń do stosowania tego przepisu w przypadku zabytków archeologicznych, to takie ograniczenie dla zabytków późniejszych jest niedopuszczalne. Taki stan prawny doprowadza do sytuacji, w których należałoby występować o zezwolenie na szukanie we własnym domu pamiątek po przodkach Pragnę zauważyć, że nabywając nieruchomość czy siedlisko często nabywa się je wraz ze wszelkimi znajdującymi się tam rzeczami ruchomymi, niezależnie czy są one ukryte czy nie. Tak więc przepis ten ogranicza prawo do dysponowania własnością i prawa własności (art. 64 Konstytucji). Kary: Art. 111 stanowi:

1. "Kto bez pozwolenia albo wbrew warunkom pozwolenia poszukuje ukrytych lub porzuconych zabytków, w tym przy użyciu wszelkiego rodzaju urządzeń elektronicznych i technicznych oraz sprzętu do nurkowania, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
2. W razie popełnienia wykroczenia określonego w ust. 1 można orzec:
1) przepadek narzędzi i przedmiotów, które służyły lub były przeznaczone do popełnienia wykroczenia, chociażby nie stanowiły własności sprawcy;
2) przepadek przedmiotów pochodzących bezpośrednio lub pośrednio z wykroczenia;
3) obowiązek przywrócenia stanu poprzedniego lub zapłaty równowartości wyrządzonej szkody".

Tego rodzaju zapis jest nie spotykany w polskim prawodawstwie, gdyż karą przepadku mienia jest zagrożona osoba dopuszczająca się wykroczenia. To tak jakby za przejechanie na czerwonym świetle kierowca był karany utratą samochodu! Proszę sobie uświadomić jak wielka jest niewspółmierność kary do popełnionego czynu. Na podstawie tego przepisu można orzec przepadek wartego czasem setki tysięcy złotych sprzętu. A podstawą do orzeczenia przepadku mienia może być uchybienie warunkom zezwolenia na poszukiwania, czyli uznaniowa wola urzędnika. W Polsce jako państwie prawa powinna istnieć zasada adekwatności kary do przewinienia. Samo szukanie ukrytych zabytków bez zezwolenia nie powoduje niczyjej szkody ani zniszczenia zabytku, wobec czego nie powinno być karane. Tak więc jak jest możliwe karanie w sytuacji gdy nikt nie jest pokrzywdzony ani nie ponosi uszczerbku na majątku czy zdrowiu? Zresztą ta sama ustawa za niszczenie zabytku, np. spychaczem, nie przewiduje przepadku narzędzia którym dokonano zniszczenia.

• Art. 111. pkt. 1 narusza ponadto artykuł 31.2 Konstytucji, gdyż karze za wszelkie poszukiwania bez zezwolenia, a ustawa wymaga ubiegania się tylko o pozwolenie na poszukiwanie za pomocą urządzeń. Tak więc zmusza do czynienia tego czego prawo nie nakazuje.
• Art. 112. "1. Kto narusza zakazy lub ograniczenia obowiązujące na terenie parku kulturowego lub jego części, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
2. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa nieumyślnie, podlega karze grzywny.
3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w ust. 1 lub 2, można orzec:
1) przepadek narzędzi i przedmiotów, które służyły lub były przeznaczone do popełnienia wykroczenia, chociażby nie stanowiły własności sprawcy;
2) przepadek przedmiotów pochodzących bezpośrednio lub pośrednio z wykroczenia;
3) obowiązek przywrócenia stanu poprzedniego lub zapłaty równowartości wyrządzonej szkody.

Przy bardzo niejasnej definicji zabytku niedopuszczalne są tak bardzo rygorystyczne kary jak te zawarte w artykule:

• Art. 108. "1. Kto niszczy lub uszkadza zabytek, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
2. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
3. W razie skazania za przestępstwo określone w ust. 1 sąd orzeka, a w razie skazania za przestępstwo określone w ust. 2 sąd może orzec, nawiązkę na wskazany cel społeczny związany z opieką nad zabytkami w wysokości od trzykrotnego do trzydziestokrotnego minimalnego wynagrodzenia".

Brak dokładnej definicji zabytku powoduje, że taki stan prawny bez żadnych konstytucyjnych racji, ani interesów równoważących naruszenie konstytucyjnych praw i wolności obywatelskich, staje się swoistą pułapką dla Obywatela, który nie może zachować się zgodnie z przepisami wobec ich nieokreśloności.

• Art. 30 i 31 nakazuje właścicielom zabytków udostępnić je do badania. Konserwator zabytków może nakazać takie udostępnienie, a także wejście na teren nieruchomości co więcej, może zezwolić na szukanie zaginionych skarbów czy badania archeologiczne bez zgody właściciela (art. 36). Taka regulacja jest niezgodna z konstytucyjną ochroną własności i mieszkania. Ustawa w żaden sposób nie precyzuje warunków takiego udostępnienia. Traktując taką delegację literalnie, może dojść do sytuacji gdy właściciel nieruchomości ukryje na jej terenie swoje cenne zabytkowe przedmioty, a konserwator zabytków wyda pozwolenie jego sąsiadowi na przeszukanie tej nieruchomości. Prawa do prywatności i własności jest podstawowym prawem Obywatela. Naruszenie go powinno odbywać się tylko w związku z ważnym społecznym interesem, natomiast ustawa pozwala na wydanie nakazu udostępnienia nieruchomości nawet w przypadku domniemania, że jest tam zabytek.

II. Przepisu art. 5 ustawy o broni i amunicji, z dnia 21 maja 1999 r. (Dz. U. nr 53, poz. 549) z art. 64 ust. 1 oraz art. 73 in fine Konstytucji)

Przepis art. 5 ustawy z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji stanowi:
Ust. 1 "Gotowe lub obrobione istotne części broni lub amunicji uważa się za broń lub amunicję."
Ust. 2 "Istotnymi częściami broni palnej i pneumatycznej są: szkielet broni, baskila, lufa, zamek i komora zamkowa." Zgodnie z powyższym szkielet broni oraz zdekowane, czyli pozbawione cech użytkowych lufa i zamek mimo, że nie posiadają żadnych cech rażenia nadających charakter broni palnej (w art. 7 tej ustawy określono: "broń jest to urządzenie do rażenia celu na odległość za pomocą ładunku miotającego wystrzeliwanego z lufy za pomocą ciśnienia spalających się gazów prochowych") ustawodawca uznał w art. 5 ustawy o broni i amunicji za broń. Pociąga to za sobą wobec właścicieli i posiadaczy takich militariów (posiadających je w celach kolekcjonerskich) negatywne konsekwencje wynikające z ustawy o broni i amunicji: konieczność uzyskania pozwolenia na broń co do tych przedmiotów (a pozwolenie wydawane jest na konkretną broń, może być wydane z wykluczeniem możliwości jej noszenia - art. 10 ust. 4 ustawy, ograniczona jest z ustawy możliwość zbycia takich militariów tylko osobie, która posiada pozwolenie identycznej treści itp.). Konsekwencją art. 5 kwestionowanej ustawy jest również możliwość przejęcia tych pozbawionych cech rażenia militariów przez Policję za pokwitowaniem do depozytu (art. 19 ustawy). Na marginesie należy zauważyć, iż tak sformułowany przepis prowadzi też często do nadużyć, gdyż z przyjętymi "do depozytu" militariami faktycznie nie wiadomo co się dzieje... Następuje tu zazwyczaj przejęcie "bezzwrotne", gdyż ustawa nie reguluje na jaki czas przejmowane są te przedmioty i jaka jest procedura ich zwrotu. Tak więc takie przejęcie ma faktycznie charakter konfiskaty. W takim przypadku zachodzi niezgodność z art. 64 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji, ponieważ prawo własności zostaje ograniczone w ten sposób, że naruszona zostaje istota tego prawa. Takie ograniczenie prawa własności jest niezgodne z określoną w art. 31 ust. 3 Konstytucji zasadą proporcjonalności. Ustawodawca nie winien bowiem stosować ograniczeń praw konstytucyjnych, które naruszają istotę tych praw. Poza tym nawet zasadne ograniczanie prawa własności przestaje być uzasadnione w świetle art. 31 ust. 3 Konstytucji, gdy staje się instrumentem konfiskaty mienia (tak. wskazał Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 11 grudnia 2001 r., sygn. SK 16/00). Użyte przez ustawodawcę środki: tj. uznanie za broń "obrobionych" szkieletu, zamka i lufy, mimo iż nie mają cech rażenia, są nieproporcjonalne w stosunku do innych wartości konstytucyjnych, jakie ustawodawca ma w ten sposób chronić.

Konstytucja w art. 75 zapewnia Obywatelom wolność korzystania z dóbr kultury. Militaria, które mają charakter historyczny (np. z okresu I i II wojny światowej) można zaliczyć do dóbr kultury. Korzystanie z nich, ich posiadanie, czy nabywanie na własność jest jednak przez ustawodawcę nadmiernie ograniczone, czy wręcz uniemożliwione na skutek określenia w art. 5 ust. 2 ustawy o broni i amunicji szkieletu oraz zamka i lufy (nawet obrobionych) jako "istotnych części broni". Obrót takimi przedmiotami jest zakazany i ścigany, np. przy próbie zamiany czy sprzedaży przez internet, wykorzystywany najczęściej przez kolekcjonerów. Takie regulacje nie są przewidziane w żadnym z pozostałych państw członkowskich Unii Europejskiej, gdzie obywatele mogą swobodnie korzystać w różnych formach ze wskazanych wyżej dóbr kultury.

Z uwagi na powyższe zasadnym jest zbadanie zgodności kwestionowanych przepisów z Konstytucją.

Pod tym linkiem możesz wirtualnie postawić stempelek, jednak strona ta nie zostanie nigdzie wykorzystana jako nie posiadająca żadnej mocy prawnej. Służy tylko i wyłącznie do wirtualnego wyrażenia poparcia dla tej inicjatywy. Dodaj swój stempelek


Przeczytaj i skomentuj odpowiedź z Biura Rzecznika
Piotr Bakoń
Wersja do wydruku



Komentarze



Ilość tematów: 25 na 3 stronach
<<< poprzednia -   1  2  3   - następna >>>


Temat:  co do listu   
jasiowalker      e-mail    2004-08-26   
szkoda ze list zostal juz przeslany - wiekszej wagi nabralby, gdyby ("..w imieniu swoim i innych..") autor wypowaiadal by sie w liczbie mnogiej - mozna by nawet udostepnic list na forum przed koncowa edycja. wszak wiadomo - co 100 glow to nie jedna    
   
Temat:  okradanie w majestacie prawa   
Grubszy      e-mail    2004-07-19   
Kochani!
A mnie nasza Milicja okradła ze starego karabinu, który kupiony został w antykwariacie w Niemczech (dopuszczony do obrotu kolekcjonerskiego przez Policje Niemiecką) I ta nasza Milicja cos strasznie kręci... Od 8 miesięcy wysłuchuję jakiś bzdur. To chory kraj, III świat a nie Unia...    
   
Temat:  poprawka   
Gertrud      e-mail    2004-07-14   
W tekście poniżej w ostatnim zdaniu powinno być łamią a nie jak jest nie łamią   
   
Temat:  Polemika do strony internetowej Pana Stycza   
Gertrud      e-mail    2004-07-13   
Panie Styczu nie przekonuje mnie to co jest na pańskiej stronie internetowej gdyż podstawową wartością człowieka jest wolność.Przykładem są Stany Zjednoczone.Gdzie wszystko można robić na odpowiednich zasadach.W tym kraju nic nie jest normalne i nic nie można robić i mając trochę władzy i pieniędzy można wprowadzić każdą ustawę nawet niezgodną z Konstytucją.Dla was archeologów nie jest to ważne czy przepisy są zgodne z Konstytucją, która jest najwyższym prawem w tym kraju tylko czy ustawa będzie Pana Zawodowi gwarantowała godziwe dochody i władzę i pozbycie się konkurencji.Drodzy archeolodzy dobrzy prawnicy pisali to pismo do Recznika i skoro stwierdzili, że przepisy ustawy są nie zgodne z Konstytucją to tak jest.Wiele innych ustaw też poszło do kosza z tego samego powodu.Zgadzam sie z wami że stanowiska archeologiczne powinny być chronione. To postawcie tablice informacyjne.Natomiast jeżeli chodzi o to że wiele zabytków archeologicznych jest w prywatnych rękach to tak jest na całym świecie i to jest normalne.Zdobądźcie fundusze od państwa i kopcie nikt wam nie zabrania. A wy chcecie wszystko zrobić kosztem społeczeństwa.A tak na marginesie chciałbym zobaczyć wasze kolekcje. Ile macie eksponatów które wynieśliście z wykopów archeologicznych i nie trafiły one do muzeów. Na każdej giełdzie w Polsce handlują archeolodzy i konserwatorzy rzeczami których wykrywaczem się nie znajdzie.Rozmawiałem z waszymi kolegami i jeżeli archeolog mi mówi że największymi złodziejami są archeolodzy, to o czym mówimy.Widziałem rzeczy sprzedane przez archeologów handlującym na bazarach.I sami mówili że je sprzedają bo żadne muzeum nie jest nimi zainteresowane.Słyszałem jak archeolodzy sami za pieniądze sprzedawali poszukiwaczom miejsca archeologiczne, jak wyciągnąć z kurchanów grobowych najprościej przedmioty. Na Koło w Warszawie przychodził konserwator zabytków czarny średniego wzrostu z brodą przynosił skany komputerowe złotych ozdób z kurchanów grobowych i oferował je po 10000$ za sztukę a oprócz tego zawsze miał do sprzedania różne rzeczy które ciężko było znaleźć inną metodą jak prace archeologiczne.Zgadzam się zwami że stanowiska archeologiczne trzeba chronić, ale niedopuszczalne jest aby taką ochronę nakładać na póżniejsze.W tym kraju również brak jest tolerancji a demokracji to tu nigdy nie było i nie będzie.Demokracja to jest Ochrona stanowisk archeologicznych ,a jeżeli mam ochotę poszukać sobie w wolny dzień militariów I czy II wojennch to po prostu idę i szukam i nikt mnie nie straszy więzieniem. A jeżeli tak to najpierw sprawdźmy was, wasze kolekcje, za co budujecie domy,kupujecie samochody bo na pewno nie z pensji archeologa czy konserwatora i potem możęmy rozmawiać.Na całym świecie wydobywają poszukiwacze skarby i to nie takie jak u nas, 20 ton złotych czy srebrnych monet.I nikogo to nie dziwi.Wy jako ludzie nie nie rozumiecie co tojest wolność i demokracja dbacie tylko o własną kieszeń.Nic się nie zmieniło i nie zmieni w tym kraju grupy polityczne i biznesowe dalej kontrolują wszystko tak naprawdę to żjemy jak w obozie jenieckim.Na rynku nie ma kapitału aby przeciętny Kowalski mógł wziąć kredyt i założyć np radio czy telewizję bo byłby konkurencją.A banki nie są zainteresowane dawaniem kredytów bo wolą ulokować pieniądze w obligacjach skarbu państwa zamiast dać kredyt Kowalskiemu.Na całym świecie obligacje są dwa lub trzy procent oprocentowane a u nas było dwanaście a teraz jest osiem nie wspomnę już o sztucznym wysokim kursie złotego tak właśnie wygląda nasz cały kraj .Zero demokracji i tolerancji i rządzą nami grupy biznesowe kóre walczą o kasę władzę i informacje.Nie ważne czy przepisy prawa nie łamią praw człowieka ważne aby zabezpieczały interesy archeologów i konserwatorów.
   
   
Temat:  odpowiedź   
Maliniak      e-mail    2004-07-11   
Zbieramy podpisy do końca sierpnia   
   
Temat:  A pewnie ja też się dołącze   
MaXen_adm      e-mail    2004-07-04   
Ja też się dołącze - fajnie by było gdyby akcja byłą bardziej rozpromowana :)    
   
Temat:  wypromujmy tą akcję   
Wolfgang Kurz      e-mail    2004-06-28   
Szanowny Panie Piotrze Bakoń, gratuluję odwagi i determinacji.
Mam prośbę: koniecznie należy bardziej wypromować tą akcję, osoby związanie np. z TPF i innymi tego typu organizacjami niech umieszczą tą odezwę na swoich serwisach internetowych.
Pozdrawiam i życzę nam wszystkim powodzenia Wolfgang Kurz
PS. Jaki jest termin do którego będą zbierane podpisy pod listem.

   
   
Temat:  Polemika z Panem Styszem   
Gertrud      e-mail    2004-06-27   
Proszę Pana Stysza Cyfrowy Paszport zabytku czy jak Pan to nazwał to brednia jeszcze jedna jaką mogła by stworzyć kolejna osoba w tym kraju. Znalezisk jest tak dużo, że jest to niemożliwe. Niech Pan sobie wyobrazi kolekcjonera guzików, który ma na przykład 2000 tysiące sztuk i na każdy musiałby mieć papier. To absurd.Przy takim jak jest określeniu zabytku to na wszystko musiałbym mieć papier. To by trzeba było wybudować biuro wielkości Pałacu Kultury i zatrudnić pięciuset urzędników. W żadnym cywilizowanym kraju nie ma takich głupot. Tak samo dotyczy Pana drugiego pomysłu szkoleń takich jak przewodnicy. Mam ochotę pochodzić sobie np raz w miesiącu rekreacyjnie z wykrywaczem to kolejny absurd. Oznaczcie stanowiska archeologiczne tablicami to nie będzie problemu.Natomiast zgodzę się z Panem w jednej sprawie, że ta ustawa to wielki bubel za nasze ciężko zapracowane pieniądze oddane fiskusowi, która zadowoliła w szczególności lobby konserwatorów i archeologów. Bo to ta ustawa nabija wam kabzę, ponieważ konserwator zabytków ma wielką władzę i decyduje o wszystkim. Zastanawia mnie tylko jedna sprawa jak to osiągnęli. Gdyż ustawa przeszła w Sejmie przez Biuro Prawne, potem przez Rządowe centrum Legislacji gdzie prawnicy za poprawki w ustawie biorą po 8000 zł pensji, potem przeszła przez legislatorów prezydenckich i co się okazuje, że po tylu sprawdzeniach przez prawników jest niezgodna z Konstytucją. Należy w tym miejscu spytać czy osoby biorące udział przy sprawdzaniu tej ustawy jak i innych np biopaliwach, służbie zdrowia, służbach specjalnych czy ustawy medialnej dalej powinni wykonywać swoją pracę. Są dwie możliwości albo tego nie umieją albo są skorumpowani.Tyle ustaw i tak ciężkie społeczne pieniądze są wyrzucane w błoto.Zgadzam się z panem też, że ta ustawa niszczy bezpowrotnie zabytki,gdyż w tak biednym kraju jak Polska żaden przedsiębiorca budowlany nie może sobie pozwolić aby na trzy lub sześć miesięcy wstrzymać prace budowlane jak odkryje na placu budowy zabytek, płacić za prace archeologiczne i jednocześnie ponosić koszty pracy.I w tym miejscu ma Pan rację że jak coś jest, to zachwilę nie ma.I tu jest pole do wielkich nadużyć. Znaleziony zabytek bierze konserwator, sprzedaje na lewo i dodatkowo otrzymuje kasę od przedsiębiorcy któremu nie wstrzymał budowy.Teraz pytanie do wszystkich. Kto słyszał aby w ostatnim dziesięcioleciu ktokolwiek na tylu placach budów w całej Polsce znalazł jakiekolwiek ciekawe zabytki? To niemożliwe aby na tak historycznych ziemiach Warszawy,Wrocławia czy Krakowa nic nie znaleziono, a jeżeli to bardzo małą ilość. W tym kraju gdybyśmy sprawdzili wszystkie ustawy to by się okazało że wszystkie są niezgodne z Konstytucją i nigdy nie służyły społeczeństwu tylko grupom biznesowym czerpiących z tych ustaw korzyści materialne, to nie dopuszczalne. Ta ustawa łamie podstawowe prawa człowieka. Takie przepisy mogą być uchwalane w Iraku ,Libii czy Afganistanie a nie w cywilizowanym kraju który jest członkiem Unii Europejskiej. Panie Styczu Dzięki takim pomysłom jak Pańskie ten kraj nigdy nie będzie wolny i demokratyczny bo jak się okaże że coś przynosi zyski to od razu się to obwarowuje pozwoleniami, przepisami, aby wyeliminować konkurencję. W pierwszym rzędzie chciałbym zobaczyć czyste ręce archeologów i konserwatorów pracujących przy pracach archeologicznych.Ile zabytków trafiło w wasze ręce a nie do muzeów. Ilu konserwatorów i archeologów sprzedaje na giełdach staroci różne rzeczy które tak naprawdę można znaleźć tylko przy pracach archeologicznych. Powiem Panu jeszcze coś dla osłabienia przychodził na Koło w Warszawie konserwator zabytków i miał przy sobie skany komputerowe złotych ozdób z kurchanów grobowych i oferował je po 10 000 $ za sztukę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!. Powiem jeszcze coś, chciałbym aby ludzie którzy oddali do muzeów różne cenne rzeczy w ostatnim dziesięcioleciu poszli i sprawdzili czy te przedmioty tam napewno dalej się znajdują, czy po prostu po pewnym okresie zostały sprzedane na lewo. Zróbmy wszystko aby w tym kraju obywatel był wolny mógł rozwijać swoje zainteresowania i co najważniejsze aby przepisy prawa były jasne bo w tej chwili każdy je interpretuje według własnych potrzeb.    
   
Temat:  Wypracujmy Kompromis   
Stysz      e-mail    2004-06-25   
Zgoda, proponowane przepisy o ochronie zabytków są złe, nie określają dokładnie, co jest a co nie jest zabytkiem. Jako archeolog przyznaję w tym miejscu Wam Kolekcjonerom rację. Nie może być tak, iż ocenę tego, co jest zabytkiem a co nie pozostawia się wolnej interpretacji, kogo? urzędników? To nawet nie chodzi o to czy ustawa ogranicza swobody obywatelskie, dowolna urzędnicza ocena tego, co jest a co nie zabytkiem stwarza dla niego zagrożenie. Dla przykładu w miejscu gdzie ma być prowadzona inwestycja budowlana i jest stanowisko archeologiczne (na którym Wy macie zakaz prowadzenia poszukiwań &#8211; to chyba zrozumiałe i oczywiste), urzędnik stwierdza (powiedzmy, pod wpływem różnych argumentów), iż nie potrzeba prowadzić badań ratowniczych a jedynie nadzór archeologiczny polegający, na tym iż archeolog patrzy czy na łopacie koparki nie wychodzą jakieś zabytki. Jak archeolog jest z (listy) i dobrze żyje z inwestorem to nawet jak wyjdą, to nie wyjdą. Taka interpretacja zabytków to pole do nadużyć i zagrożenie dla zabytków, ustawa jest zła. To ja już wole, aby takie stanowisko przeszukali Poszukiwacze. Z drugiej jednak strony pamiętajcie, że zabytkiem jest samo stanowisko archeologiczne, nie tylko same przedmioty tkwiące w ziemi. To tak jakby w ścianach średniowiecznego zamku zaczęło coś piszczeć, ewidentnie metal kolorowy. Czy to oznacza, że wolno kuć ściany w poszukiwaniu klamerki od spodni? Nie wolno!!! Może powinno być tak, że aby można było prowadzić poszukiwania należałoby zdobyć uprawnienia &#8222;przewodnickie&#8221;, tak jak w turystyce, np. PTTK, aby prowadzić wycieczki. Osoba bez uprawnień mogłaby prowadzić poszukiwania tylko w obecności osoby z uprawnieniami. Warunkiem uzyskania uprawnień poszukiwawczych byłoby zdanie egzaminu &#8222;przewodnickiego&#8221; i uzyskanie pozwolenia. Wszelkie inne eksploracje uznawane byłyby za nielegalne i podlegałyby karze, tak jak w przypadku jazdy samochodem bez prawa jazdy. Zaś co do handlu kolekcjonerskiego, proponuję CYFROWY PASZPORT ZABYTKU, czyli obowiązek wykonania na koszt sprzedającego lub kupującego profesjonalnej dokumentacji zabytku która by szła za zabytkiem wraz ze zmianą właściciela oraz znajdowała się także w posiadaniu odpowiednich służb konserwatorskich (chodzi o rejestrację zabytku oraz monitorowanie, właścicieli &#8211; jak przy sprzedaży i kupnie samochodu, w grę mogą wchodzić także kwestie ubezpieczeniowe np. ubezpieczenie kolekcji od kradzieży, zapraszam na http://www.archeotyszczuk.republika.pl . Już pisałem o tym w komentarzach przy okazji innych artykułów na tym portalu.

Nie zamierzam być wrogiem Poszukiwaczy.
Ale nie żądajcie wolności szlacheckiej.
Stysz.
   
   
Temat:  Ludzie wysylajcie te listy...   
E&D      e-mail    2004-06-25   
Wysylamy skarge razem z zona... :-)

Ruszcie sie ludzie i wyslijcie takie poparcie... Moze cos z tego bedzie... Jak sami nie bedziecie pilnowac wlasnych interesow to nikt inny za Was tego nie zrobi...

Pozdro, E&D   
   

Ilość tematów: 25 na 3 stronach
<<< poprzednia -   1  2  3   - następna >>>

Redakcja ODKRYWCY nie bierze odpowiedzialności za publikowane materiały oraz komentarze użytkowników.
0.006
Ta witryna korzysta z plików cookie. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o plikach cookie i zarządzaniu ich ustawieniami.