Jest wśród eksploratorów kilka nieśmiertelnych tematów, nad którymi zawsze warto się zastanowić,
podyskutować wręcz pokłócić. Są to tematy, które od lat rozpalają umysły i pobudzają wyobraźnię a często
powodują, że porzucamy domowe pielesze by pognać na drugi kraniec polski. Wystarczy wymienić nazwy Riese,
MRU, Lubiąż czy Borne by szare komórki poczęły analizować zasłyszane czy przeczytane informacje. Na każdy
z tych tematów można by mówić tygodniami więc ... mówmy!!!
Strona odkrywcy zaprasza do przedstawiania swoich opinii na najbardziej frapujące tematy eksploracji!!!!
Oczekujemy, że prześlecie swoje własne przemyślenia i koncepcje na dany temat. Mogą to być najbardziej
zwariowane pomysły i teorie pod warunkiem, że napiszecie krótkie uzasadnienie.
|
|
|
|
Bomba atomowa Hitlera?
Prawda czy propaganda?
Ostatnio w Berlinie pojawiła się kolejna książka ze spekulacjami na temat
hitlerowskiego programu nuklearnego. Autor Rainer Karlsch stara się wykazać,
że w końcówce wojny Niemcy przeprowadzili kilka udanych prób jądrowych
na poligonie w Ohrdruf w gminie Bittstaedt. Natomiast w jednym ze znanych
polskich miesięczników pojawiła się notatka, jakoby NKWD wywiozło z okolic
Wałbrzycha wyposażenie laboratoriów prowadzących badania nad bronią atomową.
Laboratoria te miały się znajdować pod ziemią w miejscowości RÜDIGER.
Zresztą problematyka niemieckich badań nuklearnych była natchnieniem nie tylko
dla wielu naukowców czy publicystów ale i poszukiwaczy, chcących umiejscowić
w górach Sowich i ich podziemiach tajne nazistowskie laboratoria.
Niedalekie bardzo obfite źródła uranu, kopalnie węgla mogące zabezpieczyć
potrzeby energetyczne i dostępność innych minerałów a także położenie wśród
gór mogło być faktycznie argumentem za ulokowaniem w Riese kompleksu badawczego.
Jednak od razu pojawia się wiele wątpliwości. Przecież nie natrafiono na żadną
radioaktywność, żadne plany i dokumenty. Nie są znane fakty dotyczące jakiegokolwiek
zespołu naukowego przebywającego w okolicach Wałbrzycha...
Spekulacje można snuć do woli... wiec spróbujmy...
Jak wam się wydaje czy Niemcy przeprowadzali w czasie wojny udane próby nuklearne?
Czy w okolicach Wałbrzycha były tajne laboratoria?
Czy podczas swoich poszukiwań natrafiliście na dokumenty, plany czy wzmianki
na temat niemieckiej bomby atomowej?
A może znaleźliście tajemnicze podziemne laboratoria?
|
Komentarze
Ilość tematów: 42 na 5
stronach <<< poprzednia - 1 2 3 4 5 - następna >>>
| Temat: Mieli lecz nie mieli
|
| henryk1802
|
e-mail
|
2009-10-23
|
|
Niemcy z tego co kiedyś gdzieś przeczytałem,mieli już dużo wcześniej wyliczenia do broni atomowej niż amerykanie To dla amerykanów wykradano wyniki badań.Przeczytałem iż to naukowcy oszukiwali nie wszyscy oczywiście,by nie dać tej broni szaleńcowi.Lecz gdyby wojna potrwała jeszcze z pół roku,to już dłużej by się nie udało ściemniać.Dlatego do ostatniej chwili liczono i czekano na tę broń.
|
| Temat: atomowka
|
| aurora12-12
|
e-mail
|
2009-09-08
|
a ja mysle ze niezupełnie tak jest.. Popatrzcie na mentalnosc niemcow...to dumny narod, pelen pychy... Gdyby mieli atomice przed ameryka nieomieszkali by sie tym chwalic wszem i wobec. Nawet gdyby ukradli patent ameryce to starali by sie go przeksztalcic na wlasna korzysc.. Dlatego uwazam ze w kompleksie musi byc naprawde "coś"... Albo lepsza niz wspolczesnie znana atomica(mimo starszej technologii) albo cos zupelnie nieznanego i innowacyjnego... A straznicy? Tak naprawde niewiemy nawet czy to niemcy czy rosjanie...
|
| Temat: odp
|
| lescobar
|
e-mail
|
2008-05-31
|
pierwsza udana proba miala miejsce pod koniec 44 r a w marcu pod berlinem wysadzili bombe wraz z 1000 radzeieckich zolnierzy .... materialow o niemieckiej atomowce jest duzo wraz z materialami zrodlowymi ..jesli ktos zainteresowany prosze o maila pozdrawiam
|
| Temat: bomba A
|
| cooler33
|
e-mail
|
2007-11-26
|
panowie !!! zanim zaczniecie wysuwać mniej lub bardziej niedorzeczne hipotezy i domysły proponuje najpierw przeczytać interesującą pozycję :jak zbudowano bombę A" r.rhodesa po prostu niemcy nie mieli finansów i technologii do wyprodukowania dzialajacej bomby. z posiadanych izotopów mogli jedynie zbudować maly reaktor i ewent. zrzucić go na londyn
trochę fachowej wiedzy czasami sie przydaje
pozdrawiam
|
| Temat: Riese bomba lub Kwatera
|
| oki
|
e-mail
|
2005-12-18
|
Panowie.Postawię trzy pytania.Pierwsze ( Jeśli to miała być kwatera to dlaczego w wypadku tego kompleksu jest tyle sprzeczności jakich nie ma w przypadku innych Kwater Hitlera??? ( czy w wypadku innych kwater pozostawiono "strażników"). Pytanie drugie: Jeśli są tam dowody na popełnienie jeszcze jakiejś zbrodni,o której świat nie wie To dlaczego Brytyjczycy Amerykanie i Rosjanie nie starali się tego ujawnić tak jak to robią ich służby w innych przypadkach??? Pytanie trzecie:Jeśli była to bomba atomowa i technologie lub urządzenia do jej produkcji ( To przypomnę że po wojnie CAŁY ŚWIAT O TYM WIEDZIAŁ I JAK TO DZIAŁA (I tu mała dygresja TYLKO "STRAŻNICY" TEGO NIE WIEDZIELI I PILNUJĄ TEJ TAJEMNICY DO DZIŚ- Kretyni jacyś). Wniosek prosty pilnuje się Kasy, Technologi lub urządzeń do dzisiaj nieznanych lub znanych a nie ujawnionych.Nie wprowadza się dezinformacji w stosunku czy to do technologii znannych lub to do obiektów użytecznie "martwych" w przypadku Kwatery Hitlera. Dlatego występuje ściema w postaci ciągłych nie da się, nie można i tak dalej.Zastanawiające jest po co strzela się na postrach do ludzi,którzy grzebią tam gdzie nie trzeba w roku 2004(a o takich przypadkach wiadomo z relacji ludzi zamieszczanych oficjalnie)- jeśli oni kłamią to po co???)Coś za dużo czasu upłyneło aby pilnować Kwater Hitlera lub bomb Atomowych.Znane jest znalezisko skarbu piratów na wyspie w Argentynie 80mld USD czy jakoś tam mogłem się pomylić o 1mld w tą czy tamtą( dopiero co odkryte.)Jeśli urządzenia i technologie to nie znane dotąt, i Niemcy mając tą informację wprowadzają dezinformację odnośnie tych obiektów. Życzę Wesołych Świąt.
|
| Temat: bomba
|
| rychu54
|
e-mail
|
2005-11-20
|
|
w połowie lat 30 w zespole niemieckim pracowała znana fizyk pochodzenia żydowskiego.(chyba nad ciężką wodą).Jej prace znacznie wyprzedzały cały świat ,władze III rzeszy dowiedziały się o tym lecz została zesłana do obozu (chyba Dachau).Czy pamiętacie jej nazwisko.
|
| Temat: odp.
|
| boysss
|
e-mail
|
2005-09-27
|
|
jak dobrze przeczytałem nie natrafiono na zadne radioaktywnosci - a w szklarskiej porebie jak dobrze pamietam w wiec okolice były przeprowadzane badania wody i glonow w niej bedacych i radioaktywnosc jest tam bardzo wysoka nie wiadomo dotej pory jak to sie ma do tamtejszego srodowiska?
|
| Temat: Niemcy nie mieli bomby atomowej
|
| lp100
|
e-mail
|
2005-09-12
|
Zabawa z energią atomową rozpoczęła się na poważnie 1932r. kiedy Chadwick odkrył neutron. 10 lutego 1939 dwaj niemieccy naukowcy Hahn i Strassman ogłosili, że jednym z prawdopodobnych (!) skutków ubocznych rozszczepienia uranu może być uwolnienie liczby neutronów większej niż użyta do zainicjowania rozpadu - to podstawa reakcji łańcuchowej. Dopiero w 1939r. naukowcy oszacowali zgrubnie ilość energii wytwarzanej podczas reakcji łańcuchowej. Prace nad wykorzystaniem energii atomoawej, w tym do celów strategicznych zostały zintensyfikowane. 2 grudnia 1942r. uruchomiono w Chicago pierwszy stos atomowy (reaktor), no chyba, że Niemcy już taki mieli. Osiągnięto sukces. Po raz pierwszy osiągnięto kontrolowane wyzwolenie energii jądrowej, pozwalającej na zapalenie 1 żarówki (oczywiście nie chodziło o ilość energii tylko o fakt). Program Manhattan ruszył w połowie 1942r. Nad budową amerykańskiej bomby "A" pracowało kilka tysięcy naukowców i kilkaset tysięcy innych pracowników. W 1939 dysponowano podstawami teoretycznymi. Brak było jakichkolwiek doświadczeń w panowaniu nad energią atmomową i budową bomby "A". Myślę, że nie będzie wielką przesadą stwierdzenie, że w tym czasie tyle samo wiedziano o załogowych lotach kosmicznych na marsa. A problemów do rozwiązania było tyle, ilu naukowców biorących udział w przedsięwzięciu. Bombę "A" można było zbudować na dwa sposoby. Wykorzystując uran 235 lub pluton. Bombę uranową mógłbym sobie zbudować sam w piwnicy (no prawie). Aby zbudować bombę plutonową, trzeba było najpierw wymyślić sposób jej detonacji, a potem wykonać dziesiątki tysięcy operacji odlewania i mechanicznej obróbki materiałów wybuchowych służących do detonacji bomby metodą implozji. Skoro bombę uranową można wykonać niemalże w piwnicy, to dlaczego Niemcy tego nie zrobili? Zawartość uranu 235 w uranie naturalnym wynosi 0,7%. Jego masa różni się od masy izotopu U-238 jedynie o 1,26%. Amerykanie osiągneli czystość U-235 na poziomie 80%. Rozdział izotopów uranu jest czynnością wymagającą ogromnych nakładów materiałowych i energetycznych, wymaga także długiego czasu uzyskiwania mikroskopowych ilości surowca z olbrzymich instalacji. Potężna (i nie bombardowana) gospodarka amerykańska mogła sobie na to pozwolić. Czas jednak naglił. Niemcy mogli być tuż tuż. Obliczono, że szybciej uda się zbudować bombę plutonową niż uranową. Ale żeby tego dokonać (pomijając fatk samej konstrukcji takiej bomby) konieczne było zbudowanie odpowiedniej ilości i wielkości reaktorów jądrowych, w których atomy uranu 238 ulegały przekształceniu w pluton 239. Proste, trzeba tylko mieć reaktor (lub reaktory) i dostęp do poteżnych ilości wody zużywanej do celów chłodzenia reaktora. No bo zakładamy produkcję na skalę przemysłową, tak żeby chociaż ze dwie bomby na rok wyprodukować. Jak amerykanie. Pytanie jest więc następujące: czy kompleks Rise lub podziemia Książa dawały możliwość zabudowania potężnych instalacji do wzbogacania uranu lub instalacji reaktora atomowego? Czy w pobliżu znajdowały się odpowiednie źródła energii i zaplecze techniczne? (A czytałem, że tak). Czy był do stęp do odpowiedniej ilości wody? No bo samą bombę można zmontować w zwykłym odpowiednio zaawansowanym technicznie warsztacie. KLUCZEM JEST NATOMIAST UZYSKANIE WZBOGACONEGO URANU LUB PLUTONU, sama ilość bomb które można było w tym czasie wyprodukować 2-3 nie wymagała posiadania dużych i skomplikowanych instalacji. Jeżeli więc kompleks Rise i Książ posiadają hale i zaplecze techniczne, w których można byłoby uzyskać wzbogacony U-235 lub Pu-239, to jak najbardziej mogły służyć do budowy bomb atomowych. Ruda uranowa była bardzo blisko. Samoloty alianckie na granicy zasięgu. Cisza i spokój. Jeżeli jednak czytam, że Niemieckich naukowców zaangażowanych w budowę bomby "A" było 150, to wiem jedno, mogli oni opanować technologię budowy bomby "A", ale od stworzenia technologii do jej wdrożenia i to na skalę przemysłową, był krok, który mógł trwać kilka lat. Hitlerowi, na szczęście, zostało w tym czasie tylko kilka miesięcy. Moim zdaniem w latach 1932 - 1945 (pierwsza próba bomby plutonowej na amerykańskim poligonie)człowiek dokonał większego postępu naukowego i technologicznego niż w okresie całej swojej dotychczasowej historii na ziemi. Ten skok naukowo-techniczny mógł być osiągnięty jedynie przez państwa dysponujące w tym czasie nieograniczonymi możliwościami, jak USA. Wiem, że w końcu 1944r. Niemicka gospodarka wojenna miała szczytowe moce produkcyjne, jednak to było za mało, aby wyprzedzić USA w wyścigu zbrojeń atomowych. To, w czym tkwi nimb tajemnicy otaczający rejon Dolnego Śląska, pozostawiam do zbadania wszystkim Odkrywcom, którzy mają siłę i odwagę aby się tym tematem zajmować. Pozdrawiam Was serdecznie i liczę, że dzięki waszemu zapałowi i ciężkiej pracy dowiemy się co tak naprawdę dostaliśmy w spadku od Hitlera. PS. Dlaczego Niemcy prowadzili prace budowalane prawie do samego wkroczenia wojsk radzieckich? Na komputerze gram wyłącznie w gry strategiczne. Nie zawsze idzie mi tak jakbym oczekiwał. Ale kiedy zdaję sobię sprawę, że ta runda jest przegrana, małe komputerowe ludziki i żołnieżyki nie przestają pracować nad umacnianiem i rozbudową mojego komputerowego państwa. Walcząc na śmierć, nie mam czasu sie nimi zajmować. Pracują więc do samego końca, bo taki był rozkaz. Egzekucje niemieckich żołnierzy i oficerów, którzy nie mieli ochoty wykonywać rozkazów prowadzących do bezsensownego przelewania krwi były na porządku dziennym. Lepiej było nie dyskutować.
|
| Temat: Na pewno mieli bombe atomową
|
| Pejcik
|
e-mail
|
2005-08-07
|
|
Pomyślcie. Amerykanie też prowadzili badania nad bombą ale znaczny rozwój tego przedsięwzięcia przypada na koniec wojny. ponieważ złapali niemieckiego uczonego który znał wyniki wyliczen których amerykanie nie mogli wyliczyć. i to dzieki niemu amerykanie mieli bombe. z tego nasuwa sie wniosek że niemcy znali te wyliczenia i mieli skonstruowana bombe atomową. podejrzewam że znajduje się gdzies w nieznanych korytarzach obiektu Riese.
|
| Temat: A czy to wszystko....
|
| MOŚCI
|
e-mail
|
2005-07-16
|
Zanim zajmę stanowisko w tej sprawie proponuję zapoznać się z moją wersją w podobnym "tajemniczym" temacie, pod tym linkiem: http://www.bunkrowiec.com/news.php?id=168
A teraz odnośnie naszego tematu.Pomijając kwestie z artykułu, to jaką my-współcześni eksploratorzy mamy pewność/gwarancję,że to co czytamy dzięki uprzejmości możnowładców odtajniających dokumenty po 60 latach,że to są owe dokumenty/oryginały??Otóż nikt z nas nigdy na własne oczy nie ujrzy oryginałów,a to co jest podsuwane forum publicznemu,jest niczym innym jak lansowanymi przez zainteresowanych wersjami jakie chcą by były przyjmowane do wiadomości.Państwo -przez małe "p" jakim pod względem autonomii jest Polska,pozornie demokratyczna,a jeszcze bardziej zależna teraz od innych mocarstw,jest zbyt słaba politycznie,by móc nawet na swoim terenie cokolwiek ruszyć w tej kwestii.Jestem zdania ,że przez cały czas nad wszystkim dalej jest trzymana wielka łapa( nie kojarzyć tylko z Heyah! )Tłumaczenie niemożności eksplorowania obiektów zbyt wielkim nakładem finansów na ewentualne przedsięwzięcie jest zwykłym stekiem guseł i bajek ludowych dla ciemnogrodu medialnego,jakim jest większość narodu.Wielu sponsorów,zapaleńców,właścicieli firm mających maszyny budowlane jest w stanie ruszyć 'do boju' tylko,że niestety...'nie można"Dlaczego? 60 lat historycznego krętactwa jakim karmiono nas przez lata,jakim karmkią nas nadal.Co tu dużo szukać...Dlaczego wciąż archiwa brytyjskie (i inne)są utajnione?Ot,po prostu wciąż prawda byłaby-jest niewygodna dla mocarstw.Brytyjskich archiwów nikt nie przekupił...rosyjskich też nie....co do wycieków z polskich tez mam wątpliwości,z tego względu,iż wycieki są kontrolowane,takie a nie inne mają być,wg zasady :haczyk-łyknięcie i dezinformacja-ferment gotowy.Zależeć musi przede wszystkim Górze,a ta...niestety,nie jest autonomiczna w wielu kwestiach,w tej najwyraźniej też.W historii eksploracji były już ideowe zrywy.Pozwolono odkrywać to,na co wyrażono zgodę by odkrywano.Gdy coś było już za bardzo wnikliwie wtedy :stop,siły i środki zwinąć....Dlaczego,skoro było tak blisko?Zapewne większość z nas była we Włodarzu.I jak wrażenia?Pomijam fakt skomercjalizowania trasy i przystosowania jej dla "płaszczykowców".Skupiłbym się raczej na następującym fakcie...Otóż:zakładając wersję(której poniekąd hołduję),że wciąż sztucznie jest blokowana eksploracja obiektów,i ktoś chce mieć-ma- nad wszystkim pieczę,to jak to zrobić najprościej?Jak mieć nad wszystkim przysłowiowe oko,kontrolę?Jasne,wlaśnie "biorąc" obiekt w dzierżawę,organizując kontrolowany przepływ turystów...wiadomo wtedy,że nikt nie będzie na wariata nic bez wiedzy już robił.Posunę się dalej w swych założeniach,a mianowicie co należałoby zrobić w czasach kiedy zainteresowanie 'bunkrami"rośnie,by mieć nad wszystkim(nad większością raczej należałoby powiedzieć)jakąś kontrolę?Proste,założyć jakieś pisemko z pogranicza płaszcza (tego od płaszczykowców )i szpady(ta bez przynależności)i skupiać w swoich kręgach żądnych dziennikarskiego rozgłosu pisarczyków chołubiących się swymi wyprawami,"odkryciami",tanią sensacją,która jak się potem okazuje jest tylko medialnym Spamem...Wracając do Włodarza....dlaczego nieopłacalność wydobywania urobku skalnego z zawału w zalanejkomorze wszyscy przyjmują tak jakby musiało być?Sory,nie wszyscy,ale zdecydowana większość.Emocjonalny szantaż jakim zasłaniają się mówiąc o masowej mogile za nim do mnie nie przemawia.Jeżeli jest faktem,że za ścianą znajdują się szkielety to czy to coś zmienia?Ja osobiście,gdybym miał tam za ścianą swiojego przodka,o którym wiadomo tylko,że zaginął bez wieści podczas wojny,chciałbym go odnaleźć,wiedzieć gdzie zginął-po prostu mieć pewność,a nie dłużej żyć karmiony hipotezami,bajkami,czarami.Prowadzi się ekshumacje masowych grobów ,rozgrzebuje się groby w Bośni,Iraku...wszędzie gdzie tylko dostanie się cynk,że mogą..powtarzam MOGĄ być pogrzebani jeńcy,ofiary,cywile...a tu co?Zbiór guseł dla ciemnogrodu o masowych-domniemanych-grobach.Stąd mój sceptycyzm do komercji i wszystkich "lansowanych" teorii.Do chwili kiedy to nie zostanie wszystko czarno na białym otworzone i pokazane,żyć będziemy w niewiedzy pomieszanej z nieświadomością.Tzn tylko w samo świadomości,której nikt nie jest nam w stanie zabrać,ani w niej zamieszać.
|
Ilość tematów: 42 na 5
stronach <<< poprzednia - 1 2 3 4 5 - następna >>> Redakcja ODKRYWCY nie bierze odpowiedzialności za publikowane materiały oraz komentarze użytkowników.
|
|
|
Jeżeli chcesz dodać do swojej hipotezy, opinii zdjęcie lub skan prześlij je na ten adres z krótką informacją.
|
|
|
|