Logo
   ODKRYWCA - Strona główna
Login: Hasło:
Jeżeli zapomniałeś hasła kliknij tutaj  
Forum: Główne
 
[*] Powrót do głównej strony tego forum

- ikonki przy nicku oznaczają ilość ostrzeżeń które otrzymał użytkownik (czerwona oznacza blokadę logowania w serwisie)
Temat: Kto napisał: Dodano: 
Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-09-23 19:52:11

Witam zainteresowanych
Mam takie zezwolenie. Chcę pokazać wszystkim zainteresowanym jak napisać WNIOSEK i jak on wygląda. Niestety za dużo „waży” i nie mogę go umieści (albo nie umiem). Proszę pisać do mnie na maila, wyjaśnię jak to zrobić.
Jeśli chodzi o zezwolenie WKZ to tak samo. Na stronie każdego WKZ jest druk wniosku. Jeśli prawidłowo zostanie wypełniony to macie komplet.
Gawaant.

 Linki sponsorowane
RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-09-25 22:06:39

Zrób skany i wrzuć na forum.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-09-27 22:22:10

wrzuć na emaila karolsawiak2@interia.pl to pomniejszę i wstawię na to forum

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-09-28 11:24:58

Wysłałem załączniki. Jeśli karolsowiak wstawi załączniki to poniżej mała instrukcja.
Zapoznaj się z zarządzeniem dyrektora Lasów Państwowych z dnia13 lipca 2018.(Zał.0)
Niby błahe, ale bardzo ważne. Jeśli podeprzesz się (wniosek + decyzja załącznik 1,2) to jest bardzo mocny punkt. Świadczy o tym, ze jesteś prawdziwym pasjonatem a nie „pazerem”. Zobacz gdzie jest muzeum, które obejmuje Twój teren poszukiwań. Kolejna rzecz to musisz wskazać mapę poszukiwań w skali 1: 10000 lub ciut mniejszą 1:25000. ( Kłania się „Lidar” tu masz link http://wziemi.pl/newsy-o-wykopkach/informacje/lidar-poradnik-jak-korzysta%C4%87-za-darmo-r29/ . Określasz rejon poszukiwań. Podajesz Obręb nr działki i to, co się Tobie tam wyświetla. (Załącznik 3-to jest moje).Bardzo ważny jest program poszukiwań(załącznik Nr4-mój) Dodajesz jeszcze wniosek o finansowaniu (załącznik 5). Piszesz wniosek do LP(załącznik nr 6) LP są bardzo wrażliwe na naruszenie ściółki leśnej. We wniosku ściągnij trochę z mojej decyzji o udostępnieniu terenu.(Orginalna decyzja –dla mnie zał. Nr7) Masz komplet. LP wymagają jeszcze zezwolenie WKZ to już „pryszczyk”. Wypełnij go zgodnie z wymaganiami( wniosek jest na każdej stronie, każdego WKZ).Masz komplet!! Po zakończeniu prac postaraj się o wydanie opinii przez LP i WKZ. Jak to będziesz miał szukasz w całej Polsce, gdzie chcesz i jak chcesz. Powodzenia.
Gawant.
Ps. W razie jakiś pytań pisz do mnie na forum- przyda się innym.
Zawsze możesz zrobić to po swojemu.
instrukcja:

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-09-28 16:58:22

Dokumentów jest sporo i obostrzenia tego forum co do wymiarów pliku nie pozwalają na wrzucenie kilkudziesięciu kartek w rozdzielczości do czytania.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-09-28 19:22:20

Dziękuję Ci karolsowiak. Nie da się to się to się nie da. Nie będę tu publikował zdjęć z efektów poszukiwań. Napiszę artykuł do ODKRYWCY może wydrukuje.
Napisałem już parę artykułów. Polecałbym dwa:
1. „Zwykłe skarby zwykłych ludzi” opisuję tam gdzie i jak Niemcy chowali swoje mienie. Jest trochę zdjęć i mapa gdzie to znalazłem (ponad 100) Na mapie jest legenda to widać, co.
2, „ Skarby odkryte a niewydobyte” – pewnie tam jeszcze są i czekają?
Wystarczy w wyszukiwarce gogle wpisać – skarby Gawant -i jest wszystko.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-09-28 20:51:08

Podaję stronę, gdzie są artykuły Gawanta:
https://geoexplorer.pl/skarby-odnalezione-zwykle-skarby-zwyklych-ludzi/

https://geoexplorer.pl/opowiesci-skarbowe-2/

https://geoexplorer.pl/opowiesci-skarbowe-1/

Mnie Gawant ciekawi, jakby ta mapka wyglądała i ile więcej czasu by Ci zajęło, gdybyś musiał kiedyś przejść tą procedurę co teraz. Ile trwała cała procedura od sporządzenia pierwszego dukumentu, do otrzymania ostatniej zgody?
(PS. Mimo szczerych chęci wrzucenie wszystkich załączników jakie wydrukowałem, na tym forum jest niemożliwe, więc je poukłądałem w kupki i wrzuciłem zdjęcie poglądowe).

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-09-28 22:22:52

Dziękuję karolsowiak. Te moje artykuły nie są zgodne z tematem-to tylko poglądowo może się komuś przyda. Ale trzymajmy się tematu. Bardzo chętnie Tobie odpowiem na pytania. Tu? Czy na prywatnego maila? Zdecyduj.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-09-29 09:10:25

Mam zgodę Lasów Państwowych (LP) by podzielić się z Wami jak uzyskać pozwolenie na:
O UDOSTĘPIENIE TERENU NA PROWADZENIE POSZUKIWAŃ UKRYTYCH
LUB PORZUCONYCH ZABYTKÓW RUCHOMYCH PRZY UŻYCIU
URZĄDZEŃ ELEKTRONICZNYCH I TECHNICZNYCH
W ZWIĄZKU Z NARUSZENIEM GLEBY
( Będzie tego trochę dużo) -„poprowadzę Was za rączkę jak dziecko do przecz kola”
Z Internetu ściągamy Zarządzenie dyr. Lasów Państwowych link:
http://bip.lasy.gov.pl/...8.pdf?page_opener=https%3A%2F%2Fbip.lasy.gov.pl%2Fpl%2Fbip%2Furegulowania_wewnetrzne
W Programie „ Lidar” ( Jest powyżej) ustalamy, kto jest właścicielem „naszego „ obszaru poszukiwań, Przykładowo Lasy P. Szczecin odział Gryfice. Szukamy w sieci danego oddziału. Wyświetlają się tam wszystkie dane osobowe pracowników. Dzwonimy do sekretariatu, pytamy, –do kogo mogę złożyć podanie o udostepnienie terenu. ( Jeśli nie trafimy na odpowiednią osobę to wszystko się baaaardzo przedłuży). Odpowiedź – Pani M. Kowalska. Klikamy na panią M. K. Jest Tell. i adres mail. Zgodnie z zarządzeniem dr piszemy wniosek jak umiemy. (Ja tak zrobiłem). W mailu jedna ważna informacja: -„ Jeśli we wniosku jest coś nie tak to proszę o sugestie. Dostałem takie. Poniżej wklejony mail:
Imię, nazwisko osoby lub osób wnioskujących lub nazwę organizacji wnioskującej;
Adres osoby lub siedziby organizacji wnioskującej;
Przewidywany zakres i sposób prowadzenia prac;
Wskazanie na załączonej do wniosku mapie, gruntów objętych zamiarem przeprowadzania ww. działań;
Harmonogram prac;
Wskazanie rodzaju urządzeń i narzędzi, które będą wykorzystywane do prowadzenia prac;
Przewidywany rodzaj uszkodzeń na gruntach nadleśnictwa, który może mieć miejsce w związku z przeprowadzanymi pracami;
Opis sposobów i technik uporządkowania terenu na gruntach udostępnionych przez nadleśnictwo po zakończeniu prac;
Listę osób biorących udział w pracach; - podkreślenie moje
Uzasadnienie wniosku.
W ten sposób odeszło parę kłopotliwych punktów z Zarządzenia dyr. Lasów Państwowych
Każdą linijkę ująłem, Jako oddzielny punkt. Wniosek wysłałem 24-08-2-18 decyzje dostałem 21-09 2018.
W kolejnym wejściu może uda mi się wstawić wniosek.
To jeszcze nie koniec. By wniosek nabrał „dużej mocy „ trzeba dołączyć dodatkowo mały załącznik. Otwiera on drogę na zezwolenie WKZ. Ale to przy kolejnym wejściu.
Właśnie wyjeżdżamy w teren, Jutro też. Czyli dalszy ciąg będzie w poniedziałek.



Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Czlowieksniegu 10:28 29-09-2018

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-09-29 09:54:23

K... co za paranoja:D

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-09-29 10:29:11

Visiu- nie klnij, bo Ci Bozia jęzor przy samej ... kości ogonowej wyrwie.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-09-29 10:48:18

Nieźle się ludzie dali skatalogować, nie? :D

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-09-29 11:42:46

No ba, nie do uwierzenia że tak samemu dobrowolnie się niektórzy lubują w zginaniu karczycha przed "panem"

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-09-29 14:33:40

Nie żebym chciał obrazić Gawanta, ale jak powiedział pewien mądry poszukiwacz jak zobaczył te papiery ,że to procedury wymyślone przez "bande nawiedzonych świrów i nic więcej. Jak by im kazali załączać metrykę urodzenia dziadka lub kartę przebytych chorób to też by przynosili. Takie niewolnictwo i plebs."
Mnie zastanawia w jakim celu Gawant to zrobił? Albo z ciekawości, albo nie dało się tego terenu machnąć z partyzanta po cichu. Bo chyba nie po to by przestrzegać tego durnego prawa.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-09-29 14:48:41

Patrząc z jaką satysfakcją i dumą piszę o pokonaniu kolejnych stopni niedorzeczności, to mi się zdaje że on zbiera materiały do kolejnego skeczu Monty Pythona.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-09-29 19:48:13

Mam prośbę do: vis 139, biar_1, karolsowiak. Pokażcie, który punk w rozporządzeniu dyr.LP ( link powyżej) godzi w Waszą godność. Który punkt jest „niedorzeczny, w którym miejscu zginasz karczycho -vis?139!!! Gdzie ludzie dają się skatalogować?-biar_1. Jedynie karolsowiak niestety ma racje. Cytat karolsowiak –„"banda nawiedzonych świrów i nic więcej.” Mogła to wymyśleć –dopisek mój.
Czekam od Was na konkretną odpowiedź.
Vis 139 jesteś bardzo żałosny. Zostawiam to bez komentarza.
Podobnie jak Udostepnienie Terenu przez LP. chciałem pokazać jak dostać zezwolenie z WKZ.
Tam dopiero wymyślili ( cytat karolsowiak z moim dopiskiem), Ale się da. Mam takie zezwolenie.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-09-30 08:59:06

Zapytam - żeby iść na spacer do lasu na grzyby potrzebujesz zgody od LP i WKZ? :D

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-09-30 09:47:32

"banda nawiedzonych świrów i nic więcej.” Mogła to wymyśleć –dopisek mój"

I zupełnie nie przeszkadza ci gorliwe respektowanie każdego wymysłu tych świrów? Lubisz jak ktoś sra ci w garczek, a ty się jeszcze cieszysz że udało ci się wszystko wyskrobać do czysta?

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-09-30 14:01:02

Panowie, spokojnie. Gawant to stary cwaniak ;-). Jakby ten teren można było sprawdzić bez zezwolenia to Gawant by o nie nie zabiegał. Widocznie kalkulacja odnośnie poświęconego czasu na te papierki, a ewentualnych korzyści z poszukiwań wyszła na to drugie.
Osobiście mam zdanie podobne do Waszego - o nic nikogo nie pytał bym poza właścicielem działki ;-), bo skarbów nie szukam, tylko złomu i drobnych pamiątek historycznych.
Przepisy i procedury wymyślone przez świrów i o to im chodziło, by 99% ludzi zniechęconych tą papierologią schowalo wykrywacz do lamusa. Trzeba robić swoje, tyle że ostrożniej.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-09-30 14:15:50

Papierów więcej niż na budowę domu.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-09-30 18:31:37

Słuszna uwaga, i na budowę domu kopiesz pod fundament nawet powyżej metra, a humus zbierasz z całej działki i nie pytasz o zgodę WZK ani muzeum że w razie czego przyjmą artefakty, a wykrywaczem szperasz z zasięgiem max 30cm i musisz mieć zgodę z kilku urzędów.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-09-30 18:42:29

Vis 139 czytałem Twoje posty. Jestem pełen podziwu dla Twojej wiedzy. Ale jako człowiek jesteś faktycznie żałosny. Twoje niemądre (mógł to nazwać inaczej) wypowiedzi nie wnoszą nic.
.Cytat „ Forum służy wymianie informacji i doświadczeń. Bocian” Nie umiesz nawet przeczytać mojego pytania ze zrozumieniem. Razem z biar_1 róbcie sobie pogaduchy w odpowiednim miejscu.
I proszę nie ZAŚMIECAĆ Waszymi „mądrymi ‘ wypowiedziami tego postu.
Karolsowiak- widziałbym Ciebie w naszej grupie. Dzięki tym pozwoleniom szukamy w dowolnym miejscu Polski jak chcemy i gdzie chcemy, a nie jak Vis139 na „partyzanta’ chować się po krzakach.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-09-30 22:07:27

Pogaduchy, to ja będę sobie robił, gdzie będę chciał. Ale dzięki za troskę.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-01 08:50:17

Zapominałem dodać. Zezwolenie LP daje upoważnienie na wjazd do lasu dwoma samochodami.
Proszę się zastanowić czy warto mieć takie pozwolenie. Tak ogólnie to już nie wiem czy się nie wycofać z tego postu

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-01 09:13:17

ja czytam z zaciekawieniem Gawand ,a ty nie zrażaj się tylko pociągnij procedury na forum dalej .Jedni skorzystają inni wyśmieją ,ot taka polaka natura.Sam może skorzystam i paru innych pewnie też.Czekam na ciąg dalszy.Daż dół:-}

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-01 09:16:34

Gawand , odpuść sobie . Paru hejterów którzy są tolerowani przez adminów jest w stanie zniszczyć każdy wątek . Dlatego to forum umiera.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-01 09:31:40

Mhulka i bartek macie rację. Pociągnę dalej. Z wklejonego maila od LP rozwinę każdy punkt i będziecie mieli „gotowca’. Jeśli ktoś z Was chce trochę „powalczyć” z LP. Nie musi ruszać tyłka z przed komputera. Wszystko odbywa się drogą elektroniczną i masz komplet w komputerze, a oryginalne papiery dostajesz tradycyjną pocztą.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-01 11:14:24

Pisz Gawancie, ja tam Twoje posty czytam z ciekawością na tym forum, czy innym. Nie mniej jednak, jak ktoś chodzi z wykrywką w każdy weckend plus czasami po pracy to aby wszystko było zgodnie z procedurami to musiał by osobno sekretarza na etacie zatrudnić ;-). No i jak sam wiesz, czasami akcja jest taka, że jeszcze dzisiaj nie wiadomo, gdzie pojedzie się nazajutrz rekreacyjnie. Ta procedura co podałeś, to tylko na jakąś grubszą akcję zespołową, a nie na szukanie boratynek w przerwie między obiadem a kolacją.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-01 11:17:31

"PROGRAM POSZUKIWAŃ
Poszukiwania zamierzamy prowadzić za pomocą wykrywaczy metali pod nadzorem archeologa Wxxxx Sxxxx. Przed każdym wyjazdem w teren poinformuję o tym fakcie mailowo WKZ i Nadleśnictwo. W przypadku odnalezienia przedmiotów niebezpiecznych i wybuchowych natychmiast poinformuję odpowiednie służby. W sytuacji przypadkowego odnalezienia przedmiotów, co, do których zajdzie prawdopodobieństwo, iż mogą być zabytkami archeologicznymi w ocenie archeologa niezwłocznie powiadomię o tym fakcie Konserwatora zabytków. Wszystkie odnalezione przedmioty będą naniesione na mapę topograficzną z zaznaczeniem lokalizacji wyrażonej we współrzędnych geodezyjnych. Dla każdego przedmiotu zostanie założona karta identyfikacyjna zgodnie z wymaganiami na podstawie Ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opieki nad zabytkami oraz Rozporządzenia Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia 26 maja 2011 r. w sprawie prowadzenia rejestru zabytków. Wszystkie pozyskane w trakcie poszukiwań przedmioty zostaną zinwentaryzowane."

Z dokumentu wynika, że za każdym razem trzeba wozić ze sobą archeo, sprawa dość kosztowna i kłopotliwa, chyba że ma się znajomego, ale jakby 200 poszukiwaczy z mojego miasta miało w weckend mieć ze sobą archeologa to by im ludzi zabrakło.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-01 11:26:31

Dokumenty od Gawanta traktuję wybiórczo, by pokazać kłopotliwość procedur :

" Dla każdego przedmiotu zostanie założona karta identyfikacyjna zgodnie z wymaganiami na podstawie Ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opieki nad zabytkami oraz Rozporządzenia Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia 26 maja 2011 r. w sprawie prowadzenia rejestru zabytków. " - dziennie odkopujemy ok 30-50 różnych śmieci, zabieramy do domu kilka. Na te kilkadziesiąt trzeba by zakładać kartę identyfikacyjną ?


"6.Osoby biorące udział w poszukiwaniach

- wnioskodawca (kier, grupy) A…… G……… („Gawant”) : Absolwent Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy: Ochrona Dóbr Kultury, specjalizacja „Zabytkoznawstwo”. Pasjonat i miłośnik ochrony zabytków.
- Dr W…… S……. – archeolog ; Ukończył archeologię na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, pracę doktorską obronił na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Będzie nadzorował prace inwazyjne.
- A…….. S………. – rzeczoznawca zabytków szczególnie monet.
- J……..P……. – topograf (były saper wojskowy), również pasjonat i miłośnik ochrony zabytków. "

Wypadało by, aby na jeden wykrywacz i łopatę przypadały 4 osoby : operator łopaty, archeolog, rzeczoznawca, topograf.

Ja tu widzę parodię jak można utrudnić sobie życie, ale niestety takie mamy procedury i Gawant je przebrnął, bo musiał.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-01 13:05:48

Karol sowiak! Psujesz całą chronologie o to zezwolenie. Poczekaj na mój wpis, a potem komentuj. Proszę bardzo.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-01 16:21:29

"Gawand , odpuść sobie . Paru hejterów którzy są tolerowani przez adminów jest w stanie zniszczyć każdy wątek . Dlatego to forum umiera"

Niech się chłopina produkuje, przynajmniej reszta mniej układnych ze świrami obywateli ma okazję przyjrzenia się z bliska przedziwnemu zjawisku przyrodniczemu.
O żywot forum się nie martw.Ma się dobrze i taki jego urok, że jak ktoś ma odmienne zdanie to pieszczot i wazelinki nie będzie...

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-01 16:26:05

Panowie, prośba - nie psujmy wątku. Ręczę, że to stary poszukiwacz który nie jedno może ciekawie opowiedzieć, a założył wątek dla niektórych nieciekawy... Akurat mamy odmienne zdanie i samo słowo "zezwolenie" niemiło nam się kojarzy, ale uszanujmy Gawanta. Odbijemy sobie w innych tematach - taka moja skromna prośba.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-01 16:37:06

Bartek102 (589 / 66) 2018-10-01 09:16:34

"Gawand , odpuść sobie . Paru hejterów którzy są tolerowani przez adminów jest w stanie zniszczyć każdy wątek . Dlatego to forum umiera."

Święte słowa....

Tyle, że gdyby przeprowadzić odstrzał sanitarny, to wszystkie mody i Redakcja O.* nie nadążyły by odbierać @. Tudzież czytać wątków założonych przez klony, że cenzura, cykliści, weganie i w ogóle...


* która z Forum ma niewiele na co dzień wspólnego

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-01 16:45:15

Panie Bartek102 wypraszam sobie. Nie jestem hejterem (jakaś nowomowa anglopochodna?), tylko trolem. Forum umarło już dawno i śmierdzi. Dlatego zamiast pisać na ciekawe tematy, lepiej jest kasztanić.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-01 17:09:13

Ostro bajor_1 nie spodziewałem się po Tobie.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-01 17:17:24

Spoko Gawęd.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-01 19:25:26

Bjar, jak forum ci śmierdzi to wracaj tam skąd przyszedłeś. Jak coś w towarzystwie ci śmierdzi, a nigdzie nie widzisz śmierdziela to zastanów się czy czasem sam nim nie jesteś.
Osobiście zauważyłem, że jak gdzieś się pojawia smród to tam widać twój nick. Przypadek?

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-01 19:32:27

Przez te kilkanaście lat tutaj przyzwyczaiłem się do swądu, ot co.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-01 19:56:54

Panie i Panowie....

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-01 20:55:44

Ufff...myślałem, że to moje skarpety.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-01 22:51:50

Dziś opiszę wszystko z komentarzem jak podałem w małej instrukcji. Nie wycofuje się czekam na ewentualne pytania i komentarze. Chcę bardzo podziękować Vis 139, biar_1, karolsowiak. Dodaliście dla tego postu bardzo ładnego kolorytu. I Wiecie, co? W zetknięciu się z(cytat Karola z moim dopiskiem) to mieliście –macie dużo racji. Tak, że przepraszam wyżej wymienionych za odrobinę mojej złośliwości. Jak zobaczyłem, co WKZ teraz wstawił do podania o pozwolenie to vis139 chylę czoło? „Trzeba wylizać ten garnek” a gdzie nasza godność prawdziwego poszukiwacza? W całokształcie jednak się opłaca.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-01 23:08:48

Jednak dopisze jutro.Zapraszam

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-02 08:41:07

Zaczynamy od; wydawałoby się nieistotnej podkładki, którą zamieścimy, jako załącznik do naszego wniosku. Domyślam się, że nasze O”r”ły vis i biar( proszę nie zamieniać litery r na literą s oni i tak nie zaskoczą, o co chodzi) to wyśmieją. Do muzeum, które obejmuje nasz tern poszukiwań piszemy;
Dane wnioskodawcy Bydgoszcz 17.07.2018 r.
A….. G………. Bydgoszcz Ulica………… tel..

WNIOSEK
o wydanie pisemnego oświadczenia o gotowości przyjęcia ruchomych zabytków archeologicznych
Zwracam się z prośbą o wydanie pisemnego oświadczenia o gotowości przyjęcia ruchomych zabytków archeologicznych do zbiorów Muzeum Ziemi Złotowskiej w Złotowie pozyskanych w trakcie planowanych badań w rejonie ..(załącznik, Nr 1. wycinek mapy 1:2500)
Wnioskodawca:
A…. G…… 85-082 Bydgoszcz Ul. …. tel..
Lokalizacja terenu badań:
Powiat Złotowski, Gmina Zakrzewo, Obręb Kujan Nr działki 8068
Rodzaj stanowiska:
Stanowisko Zamknięte- o dających się określić granicach występowania (ukształtowanie terenu, istniejące ruiny, ślad po spalonej leśniczówce itp.)
Zakres prac:
odkrycie, rozpoznanie, udokumentowanie i zabezpieczenie ewentualnych znalezisk w świetle art. 3 pkt 11 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami .
Planowany termin realizacji badań archeologicznych:
Od wrzesień 2018r. do grudzień 2018 r.
Kierownik badań archeologicznych:
W……..S…………………
W przypadku nie pozyskania w trakcie badań archeologicznych żadnych materiałów zobowiązuję się do pisemnego powiadomienia Muzeum Ziemi Złotowskiej w Złotowie o tym fakcie. Deklaruję, że wraz z materiałami zabytkowymi przekażę do Muzeum sprawozdanie lub opracowanie wyników badań oraz kopię pełnej dokumentacji archeologicznej wykonanej zgodnie z obowiązującymi standardami.
A……. G……….
Załącznik; Wycinek mapy 1:2500
Wielka prośba do karolasowika. Proszę wrzuć mapkę ze współrzędnymi GPS gdzie są nasze O”r”ły, które przyleciały tam na „partyzanta” i są schowani w krzakach
Poczekamy na mapę.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-02 08:57:10

Myślę, ze długo nie będziemy czekać, choć wiem, ze ludzie o szlachetnym sercu i czystym sumieniu spiją długo

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-02 11:48:05

Mapa pewnie będzie-Karol nie zawiedzie. (Karol nie wstawiaj zgody muzeum „cholerne „ RODO) Fragment mapy, która nas interesuje znajdziemy w darmowym portalu Google Erth Pro Jest on wygodny, bo gdy poruszamy kursorem wyświetlają się nam współrzędne GPS. Mapa przyda się do wniosku dla LP.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-02 12:05:51

Kolejny punkt to: - przewidywany zakres i sposób prowadzenia prac oraz wskazanie rodzaju urządzeń i narzędzi.
Że ja to wszystko przebrnąłem!? (Chyba wpadnę w samouwielbienie) a to jeszcze nie koniec. Piszemy;
Poszukiwanie artefaktów: zakopanych, porzuconych, zagubionych. Prace inwazyjne obejmujące nie więcej niż 0,5 m2 powierzchni. W poszukiwaniach posłużymy się wysokiej klasy sprzętem elektronicznym, który lokalizuje przedmioty znajdujące się pod ziemią. Sprzęt rozróżnia metale takie jak: złoto, srebro, miedź, mosiądz, brąz, żelazo. Ponadto pokazuje wielkość (kształt) danego przedmiotu oraz dokładną głębokość zalegania. (Przykład; Kanka 1,5 -2 metra, srebrna moneta-80 cm” drobnica „ żelazna do -1 metra). Wskazania głębokości zależą od mineralizacji podłoża . Wszystkie odnalezione przedmioty będą naniesione na mapę topograficzną. Dla każdego przedmiotu zostanie założona karta identyfikacyjna zgodnie z wymaganiami na podstawie Ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opieki nad zabytkami oraz Rozporządzenia Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia 26 maja 2011 r. w sprawie prowadzenia rejestru zabytków. Wszystkie zabytki zostaną oddane do Muzeum Ziemi Złotowskiej (załącznik nr 1)

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-02 12:17:40

Tak O”r”ły. Trzeba mieć takie „sprzęcicho”

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-02 12:30:40

Dalej; Numer ewidencyjny działki
Powiat Złotowski. Gmina Zakrzewo, Nadleśnictwo Złotów. Obręb Kujan. Nr działki 8068
Obręb leśny 94 tzw „Zamek” ( załącznik nr 2) te dane są z Lidar link wyżej. Są autentyczne - moje.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-02 12:45:02

Nie obawiam się, że zaraz przylecą tam nasze Orły i będą „odwalać” partyzantkę. Trzeba wjechać daleko w las przez wieś. Ludzie są tam „ wspaniali”. Jak tylko zobaczą obcego (nawet grzybiarza) to od razu masz straż leśną na plecach.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-02 13:07:35

Teraz najbardziej trudny punkt.
Uporządkowania terenu na gruntach udostępnionych przez nadleśnictwo po zakończeniu prac.
LP są bardzo, ale to bardzo przewrażliwione na naruszanie ściółki leśnej i gruntu. Tylko nie widzą, że największymi WANDALAMI są robotnicy leśni. Patrzysz na zdewastowany las i nie wiesz? Czy to Nasze Orły bawiły się w partyzantkę czy faktycznie robotnicy leśni?

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-02 13:57:22

Mapa Gawanta

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-02 13:58:04

Drugie podejście - zmniejszona tak aby forum przyjęło obrazek.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-02 14:39:44

Wiedziałem, że karol nie zawiedzie. (Szkoda, ze na mapie nie widać naszych partyzantów)
Dziękuję karolsowiak.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-02 14:40:32

Do punktu o uporządkowanie terenu to nie musze chyba pisać. Sami Wiecie, co robicie. Zostało jeszcze uzasadnienie wniosku i skład grupy. Możesz być sam albo z kumplami. Piszesz, po co tam jedziesz, w jakim celu. Nie pisz tylko, że chcesz jechać by się „nachapać”. Ostatnia podpowiedź. Miej przed sobą to zarządzenie (link powyżej): W związku z wejściem w życie zarządzenia Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych w sprawie udostępniania gruntów będących w zarządzie Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe do prowadzenia badań archeologicznych i/lub działań polegających na poszukiwaniu zabytków i innych przedmiotów przy użyciu urządzeń elektronicznych i technicznych związanych z naruszaniem gleby.
Piszesz punk po punkcie i MASZ. To jest tylko tyle, albo aż tyle.
Teraz czekam na pytania i Wasze komentarze.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-02 15:19:49

Pytania do Gawanta :
1.)PROGRAM POSZUKIWAŃ
Z dokumentu wynika, że za każdym razem trzeba wozić ze sobą archeo, sprawa dość kosztowna i kłopotliwa, chyba że ma się znajomego, ale jakby 200 poszukiwaczy z mojego miasta miało w weckend mieć ze sobą archeologa to by im ludzi zabrakło. Jak to rozgrywacie?

2.) Piszesz, że dla każdego przedmiotu zostanie założona karta identyfikacyjna zgodnie z wymaganiami na podstawie Ustawy z dnia 23 lipca 2003 r.
- dziennie odkopujemy ok 30-50 różnych śmieci, zabieramy do domu kilka.
Czy zatem na te kilkadziesiąt trzeba by zakładać kartę identyfikacyjną ? czy tylko na to co zabieramy z pola?


3.)Osoby biorące udział w poszukiwaniach:

Wypadało by, aby na jeden wykrywacz i łopatę przypadały 4 osoby : operator łopaty, archeolog, rzeczoznawca, topograf.

Jak jadę sam muszę ten sztab ze sobą ludzi wozić?

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-02 20:39:41

Gawand płaczesz, że ci "hejtują" wątek, po czym zostawiony litościwie w spokoju sam onanizujesz się prywatnymi wycieczkami niemal w każdym poście robiąc z tematu żenadę.Wieczorem chylisz czoła, rano wyjeżdżasz z osłem - to tylko borderline czy już afektywna dwubiegunowa?No ale mniejsza o to, choroba nie wybiera.Przy odpowiednich lekach przestaniesz bać się ludzi, durnych przepisów, a ten ciężar na plecach okaże się plecakiem, nie strażnikiem leśnym.
Ja czuje się zaszczycony jako orzeł(czy tam osioł w twoim sucharze) choć bez pięciu kilo pozwoleń nijak się mam do takiego indora WKZ-tu jak ty, który jak każdy hodowlany ptak grzebiący z rodziny kurowatych uwielbia dziobać w ziemi.Choć nawet indor czy kura ma na tyle godności aby nie dziobać w tyłku swojemu hodowcy.
Jeszcze w kwestii partyzantki i naszej lokalizacji na mapie - nikogo tam nie ma i nie będzie.Gdy ty tygodniami zbierasz papiery mające dać ci rzekomą przewagę, owe miejscówki(jak każde zresztą) są trzepane regularnie przez ludzi którzy poszli tam bezstresowo pospacerować po niedzielnym obiadku.Możesz teraz co najwyżej zbierać ochłapy w majestacie prawa, pozwoleniami lecząc swoje kompleksy bycia eksploracyjnym nieudacznikiem.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-02 21:15:48

VIS, ja sam bym lepiej tego nie ujął 👍😉
Powoli zaczynam "nie rozumieć" , jak Nasi przodkowie spuszczali wpierdol każdemu kto chciał ich ograniczać i podporządkować, skoro ich potomkowie sami poddają się DEBILNYM przepisom, jeszcze się tym chwaląc...
Gawand,szczerze to fajnie, że masz pasję, ale szkoda, że tyle czasu zmarnowales na ten cyrk na kwadratowych kołach, zamiast działać w terenie 😥

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-02 21:31:10

Vis, jak lubię rozróby i wywroty, to ten mi się nie podoba.
O ile bardziej niż Wy poznałem Gawanta, tym mocniej jestem przekonany, że nie wiecie z kim piszecie. Łatwo kogoś opluć zza klawiatury. Jak wczesnej napisał między wierszami Gawant, ajak może to przeoczyliście - musiał załatwić zezwolenia, bo inaczej danego miejsca nie dało się zbadać. No i jak się domyślacie, to człowiek starszy, młody da nogi za pas i pójdzie w las, a stary musi mieć papier, skoro biegać już mu nie wypada.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-02 22:27:12

O ile bardziej niż Wy poznałem Visa, tym mocniej jestem przekonany, że nie wiecie z kim piszecie :D

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-03 14:52:56

Pacze i pacze i widzę że niektórzy sypać zaczynają wulgaryzmami..

sqr,proszę..powstrzymaj się

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-04 11:46:12

Moje małe złośliwości do: vis 139, biar_1, karolsowiak. I innych są delikatne – to tak jak by na Ciebie vis139 usiadła mucha gnojka, a Ty zachowujesz się jak ta z zakręconym ogonkiem, a sqr najchętniej mocno by „po wywijał” trzonkiem od kilofa (ponoć jest bardziej skuteczny).
Wstawiłem link dyrektora LP, by uświadomić prawdziwym pasjonatom, że coś się zmienia, idzie na leprze. To dzięki naciskom redakcji „ Odkrywcy” i ogromnej ilości wszelkiej maści grup poszukiwawczych dyr. LP dopiero w dniu 13 lipca 2018 wydał stosowne rozporządzenie. Moja krytyka nie dotyczyła w/w wymienionych, lecz wszystkich „partyzantów” na tym forum. Już corporal451 w dniu 10 luty2011!!! Wysłał: „Dziś wysłałem to do kancelarii ministra kultury i dziedzictwa narodowego petycję.” Wszyscy, którzy zabrali tam głos to PRAWDZIWI poszukiwacze. Szczególnie zapoznajcie się z wpisami Arturborat. Myślicie, ze petycja cos dała? Może ciut ciut. Trzeba walczyć dalej. Zagłosujcie w wyborach na mądrych ludzi, a nie na tych oszołomów, którzy zapatrzeni są we własne d….(Pewnie admin walnie mi czerwona kartkę) Naruszyłem podstawy regulaminu.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-04 12:41:47

A ja chciałem Wam wszystkim pięknie podziękować z ten wątek:) Wspanisale sie to wszystko czyta.... I wniosek nadal wyciaga się sam i cały czas taki sam. Nikomu nie zalezy na zmianie przepisów, prawa itp... A "dlaczemu?" A dlatemu, ze w mętnej wodzie największe ryby pływają... A pogadać o niczym na forum zawsze można:)

Pozdrowionka

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-04 13:15:42

Być może, że w mętnej wodzie największe ryby pływają...

Ale również jest taka sytuacja, że nikt nie lubi być traktowany jak bydło najgorszego sortu, jak ubezwłasnowolnieni, podporządkowani narzuconym przepisom wymyślonych przez betonowych jajogłowych przy korycie, którzy nie uważali zasięgnąć konsultacji - bo po co?
Już dawno pisałem, że każdy nowo narodzony obywatel naszej Najjaśniejszej Wyzwolonej, traktowany jest przez państwo, urzędasów i innej maści betonowych jajogłowych - za bandytę, złodzieja, kombinatora i pijaka. Dopiero późniejsze życie obywatela, weryfikuje czy nim zostanie czy nie - chociaż w niektórych przypadkach nawet kryształ jest traktowany jak zło konieczne, bo władza może wszystko a obywatel może nic.

Czytając ten wątek, widząc kwadraturę koła przepisów i ilość bibuły, którą trzeba mieć, aby spokojnie spać z uśmiechem na ustach, z rączkami na kołdrze i czuć, że spełniłem swój obowiązek by być "na legalu" a nie na "partyzanta"... to się nasuwa pytanie: czy czasem komuś się nie ten teges? (nie będę używał nieparlamentarnych słów).

Ogólnie: oderwani od rzeczywistości jajogłowi mają władzę a reszta to śmiecie.

Czy jak oni uregulują przepisami, że każdy kopacz ma zjeść gówno w papierku od cukierka - to, żeby być na legalu - gówniany cukierek zostanie wchłonięty z obliźnięciem?

Nie można dać się stłamsić i wrzucić do kloaki.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-04 13:57:37

Ja to wodzę tak : kijem rzeki nie zawrócisz.
Kalkulujesz czy bardziej opłaca się dany temat robić "z partyzanta" czy jak nie ma innej możliwości to "zgodnie z procedurą". Nawet ryzyko musi być skalkulowane (zarządzanie ryzykiem także).W całym tym poszukiwaniu teoretycznie chodzi, by nie dokładać za dużo do interesu, znaleźć sakiewkę dukatów i "wzbogacić się". Gdyby chodziło o samą pasję (bez możliwości teoretycznie znalezienia cennego skarbu") to wystarczyło by nam zbieranie grzybów lub wędrówki bez wykrywacza , ewentualnie geokeszing.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-04 15:13:18

Jeśli będzie chciało się Wam przeczytać link; http://www.wnp.pl/tech/od-2018-roku-nowe-przepisy-dotyczace-poszukiwania-skarbow,315737_1_0_3.html To chyba pozostaje nam tylko na „partyzanta’’. Dosłownie załamka. Podwyższyli karę do 8 lat pozbawienia wolność.



Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Czlowieksniegu 15:32 04-10-2018

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-04 15:16:40

"żeby być na legalu - gówniany cukierek zostanie wchłonięty z obliźnięciem?"

Oczywiście, nawet papierek wyliżą do czysta.Mało tego, dadzą się napuścić na siebie jak bandy dresów, tworząc podziały na prawdziwych i nieprawdziwych poszukiwaczy w zależności od ilości zużytej wazeliny:)

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-04 16:49:36

vis - dokładnie :) nie ma to jak socjalistyczny podział na dobrych i złych :)
Gawand... obowiązującą, stalinowską ustawę znam. A skoro nie zrozumiałeś, co miałem na myśli pisząc wcześniejszy post - sorry... większość wie o co kaman.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-04 18:10:33

Tyfus - zawsze wiedziałem, że jesteś rozsądnym człowiekiem ;)

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-04 19:05:34

"LP są bardzo, ale to bardzo przewrażliwione na naruszanie ściółki leśnej i gruntu."
Tak?...każdy widział co potrafią dziki.Zrobią"czołgowisko sowieckiej dyw.pancernej",a dół wykopią,że pozazdrościć.Jakoś nikt rąk nie załamuje.No wiadomo dzik,to dzika świnia.A jak "dziki" to pisać i czytać nie umie.Kiedyś chodził po lesie jeden z Krużewnik z pastowanym kabanem.Ale to inna bajka.Na pewno lepsza od tragikomedii"Jak uzyskać pozwolenie na wykopki w LP".

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-04 19:07:56

Dzikowi/dzikom i innym świniom wolno - dwunogim świnioobywatelom Najjaśniejszej Wyzwolonej nie wolno!!

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-04 19:11:05

Tyfus, co miałem Tobie odpowiedzieć, że masz rację-masz! Twój wpis przyjąłem z szacunkiem i tyle( a uszy po sobie). wis też ma rację z wylizywanym papierkiem. Trzeba jakoś z tym walczyć nie z vis i innymi chłopakami, tylko z (!!!?????!!!!????) – tak ich nazwałem, gorzej już chyba nie można.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-04 19:28:57

Oczywiście że chłopaki mają rację, ale kijem rzeki nie zawrócisz. Trzeba robić swoje, tak, albo siak, każda metoda dopasowana do danej sytuacji o czym pisałem wcześniej. Raz finezyjnie z papierami, a innym razem na wydrę.
Wiele razy zastanawiałem się nad hipotetyczną sytuacją - niosę szkatułkę ze złotymi świnkami, nie za dużą i nie za ciężką taką żeby jeszcze to można było unieść. Załóżmy skromnie 15 kilkogramów świniaków. Na kilo wchodzi 230 sztuk tak dla zaspokojenia Waszej ciekawości i mieszczą się w szklance od cherbaty. A jak za ciężko z tą skrzyneczką do niesienia to załóżmy że niesiecie we dwóch. Skrzynka amunicyjna ma takie dwa uchwyty, łatwo się za nie niesie.
Wtem zza drzewa wychodzi ktoś i mówi - stać, straż leśna (lub straż geologiczna, archeolog, lub jakiś społeczny sygnalista na grzybobraniu) i mówi - w imieniu Rzeczypospolitej dokonuję ujęcia obywatelskiego, ten skarb należy do Skarbu Państwa.
Co dalej?
Opcja zero - dzielicie się z nim (już to widzę ;-).
Opcja pierwsza - czekacie razem z nim na radiowóz (też jakoś tego nie widzę). Plusy tej opcji to jesteście sławni, pisze o Was prasa, ale zgodnie z RODO macie zasłonięte twarze, chyba ze prokurator zasądzi inaczej.
Opcja druga - macie papiery jak Gawant i pozostawiacie znalezisko "in situ" jak nakazywał jakiś nawiedzony saper Trącik (Gawanta o pozostawienie in situ nie podejrzewam, za cwany jest), lub zawozicie skrzynkę do muzeum (i czekacie w domu na radiowóz), dzielą się tym bez was archeo, muzealnicy i każdy po kolei, a kilka najgorszych sztuk ląduje nawet na wystawie.
Opcja trzecia - obywatel co chciał dokonać ujęcia w najlepszym dla niego wypadku jedyne co pamięta z tamtego dnia to rysopis saperki widzianej z bliska i ma wielkiego siniaka pod lewym okiem i okopany tyłek.
Opcja czwarta - ????? łączy Was dozgonna tajemnica, macie jednak nadal swój skarb.
Teraz trzeba sobie zadać pytanie ile takich sytuacji miało miejsce, oraz co byście zrobili gdyby Wam się to przytrafiło?

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-04 19:33:36

SL ma broń palną, więc nie sądzę byś dał im radę saperką.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-04 19:45:16

Jak mi właśnie hausgestapo powiedziało:

"Wytłumacz- jak na Twojej działce znajdą ropę, to należy do Państwa. A jak znajdą np narkotyki, to zawsze Twoje".

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-04 19:57:02

Czekałem, aż ktoś to słusznie zauważy.
Pójdźmy więc dalej w dywagacjach.
Przezorny znaczy ubezpieczony. Załóżmy, że mieliście czujkę po obu stronach drogi, z radiotelefonem, albo CB. Czujka jednak dała ciała, a obywatel sygnalista, lub SL wyszedł skąd? Wyszedł z nienacka.
Jak znalezisko nie było dziełem przypadku (Los daje nam orzechy, ale sami musimy je rozgryźć) to byliście przygotowani na różne sytuacje typu wściekłe zdziczałe psy, kleszcze, czy kogoś kto chce Wam zabrać śniadanie. Może za pazuchą mieliście nawet .... pinpointera. 15 kg żółtego piechotą nie chodzi, łatwo policzyć wartość. Czy użyjesz pinpointera?
Nie trzeba odpowiadać na to pytanie, ale jak pokazuje życie i różne takie powojenne i niedawne ciekawe przypadki w Karkonoszach, czy Sudetach różne historie się tam działy.
Jeden był a gazecie, inny miał siniaka pod okiem i wolał nic nie pamiętać, inny nic już nikomu nie powiedział bo nie mógł.
Jak pokazuje historia łatwiej komuś złoto zabrać, niż samemu je odszukać, a mały skarb to mały kłopot, duży skarb to duży kłopot, bo cztery boratynki łatwo oddać, ale na przykład czterysta rzadkich dukatów - już różne myśli chodzą po głowie.
Aby nie być gołosłownym, to musiał bym poszperać w drugim komputerze, miałem zeskanowany artykuł - znaleziono martwego poszukiwacza w parku miejskim, obok prostokątny dołek, rozbita czaszka, z boku detektor. Szkatułki brak.
Zapewne z wrażenia upadł i roztrzaskał sobie głowę o kamień a prostokątny otwór wykopał bo miał sygnał na polmosa.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-04 20:02:35

bjar... z zaskoczenia może daliby radę? :)

Temat ujmę jeszcze inaczej, chociaż będzie bardzo trudno.
Gawand... szanuję twój wysiłek i pracę włożona w uzyskanie wszystkich bibuł... ale wyrażę opinie (chyba) większości: jak mam się pieprzyć 5 lat z uzyskaniem pozwoleń do legalnego rycia, to chromolę taki biznes, siedzę w fotelu, piję piwo i oglądam "M jak miłość" lub jak ja - robić zdjęcia motylkom uprawiającym sex :). ONI właśnie po to wymyślili te nowe przepisy, żeby pokazać obywatelowi Najjaśniejszej Wyzwolonej gdzie jego miejsce, czyli w głębokiej... (wiadomo).
Są poszukiwacze, stowarzyszenia itp., które od lat współpracują z wukzetami i im jakoś łatwiej uzyskiwać pozwolenia. Każdy nowy, na wejściu jest mocno podejrzany: skoro występuje, to ryje. A jak ryje, to czy wcześniej tego nie robił? A jak robił, to trzeba to sprawdzić. A jak trzeba sprawdzić, to trzeba nasłać odpowiednie instrumenty władzy i przymusu bezpośredniego, które kipisz w chacie zrobią, w gaciach w gustownych bransoletkach i w wianuszku ciekawskich sąsiadów wyprowadzą i zapakują do limuzyny z niebieskimi lampkami.
No i dzięki takiemu podejściu, betonowi jajogłowi odcięli sobie bezcenne źródło informacji, jakim jest poszukiwacz, który przekazałby im informacje cenne dla dziedzictwa narodowego itp.
Nie ukrywam, że sam kilka razy brałem udział w akcjach pod patronatem archeo i bardzo sobie cenię taką współpracę, ku uciesze obu stron.
Życzyłbym sobie jeszcze wielu takich owocnych spotkań, wypadów i współpracy.



Post został zmieniony ostatnio przez moderatora tyfus 20:16 04-10-2018

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-04 20:08:43

Ja to tyfus widzę tak - skanalizowali poszukiwaczy i wpuszczono w niezły kanał, na ich własne życzenie (bo o to zabiegało wszak PZE). Zgodnie z procedurą nawet jak coś znajdziesz, to jak szukasz z tą powaloną procedurą to musisz to zgłosić (karta znaleziska i takie tam). Całe szukanie, aby to zabrać do domu traci sens, bo nikt ci nie odda już talara, czty złotej bransolety, albo garnka monet. Na dodatek jak pisał Gawant targasz ze sobą archeologa, mierniczego i kogoś tam jeszcze. Czyli urzędasy dają do zrozumienia - oczywiście zgadzamy się, macie procedury, korzystajcie , a w podtekście to : zgadzamy się, ale tak wam uprzykrzymy życie, że po trzecim zgłoszeniu odechce wam się szukać i zmienicie hobby.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-04 20:15:00

Zapomniałem o moich motylkach :)

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-04 20:35:05

Ani zapomniałem dodać jeszcze...
W moich stronach lud nieufny (z czasów: nieczytaty-niepisaty)... "na gębę" może z 85% da zgodę, ale bibułę o zgodzie może z 10% by podpisało? A to warunek konieczny dla wukazetu... więc niniejszym kapitulacja na całej linii...
A w naszej Najjaśniejszej Wyzwolonej "na gębę" czy uścisk dłoni (jak to drzewiej u nas bywało a co dalej obowiązuje w krajach cywilizowanych) nie jest traktowane jako zgoda/zawarcie umowy.

I (pewną część męskiego ciała) bombkę strzelił :)

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-04 20:49:00

Tyfus we wszystkim masz rację –„jak się stara to znaczy………….Itd.” Miałem takie naloty, ale tylko 2. Ostatni stosunkowo nie dawno jak napisałem art. „Tajemnicza puszka” Z doniesienia WKZ i Muzeum Wojska Polskiego. Nie życzę nikomu. Pierwszy nalot to jak znalazłem magazynek bębnowy do PPSz41, czyli destrukt do popularnej pepeszy. Przed domem wyeksponowałem pepeszką zrobioną z drewna, jako gniazdo karabinu. Przyjechały sam. Z jakimiś ubranymi na czarno ninja.
Karolsowiak jak uczciwie zgłosisz tak malutką skrzynkę to i tak Tobie nie uwierzą, a morze obok była większa? I tak masz nalot. Jak by Tobie się udało to wrzuć ze dwa zdjęcia z mojej kolekcji broni?

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-04 21:30:50

Panowie... rzecz powinna mieć się całkiem inaczej, ale zgodnie z prawem - zaznaczam, że to mój pomysł i roszczę sobie do niego prawa autorskie. Dodam, że pomysł w obecnych realiach i w stosunku do tego co może jeszcze nastąpić - jest z gatunku mrzonek i sci-fi. Oto on:
Poszukiwacz występuje do wucetu (WC) sorry... wukazetu (WKZ) z wnioskiem o pozwolenie na przerycie np. 10 pól (działek z nr, bo teraz takie trza im pod ryj podstawić). Oprócz tego, tak jak oni chcą: czym, po co, na co i dlaczego i kiedy oraz pozostałe pierdolamento jak se Pany życzą, łącznie z przysięgą pod groźbą spalenia na stosie, że wszystko będzie dokładnie opisane tak jak Pany chcą.
Jakiś tam wukazetowiec analizuje moje uniżone wypociny pod kątem zasadności i stanowisk archeo. Uznaje, że np. 4 działki są wyłączone z poszukiwań, bo są stanowiska, a ja ciemnogród, mógłbym ich kontekst zdewastować (chociaż do dzisiaj nie wiem jaki może być kontekst dla znalezisk archeo w warstwie ornej, którą Pany mają głęboko w zadzie?). No ale nie ważne... pozostało mi 6 działek (pól) do rycia. Na nie wukazetowiec daje błogosławieństwo, wali pieczęć, datę i podpis i co tam jeszcze trzeba. Uchachany i napalony z radosci, że zgodę mam - w podskokach i z hymnem Najjaśniejszej Wyzwolonej na ustach, udaje się w teren. Lokalizuje dopiero tam właścicieli pól (działek). Pytam się ich czy mi pozwolą na rycie, przedstawiam im urzędową bibułę o zgodzie na poszukiwania i z mocno ściśniętymi zwieraczami czekam na decyzję. Załóżmy że z tych 6, czterech daje zgodę - i tak jestem uchachany po pachy. Proszę tych co się zgodzili i tych co nie wyrazili zgody o dane personalne (nie wiem jak się to ma do RODO?), data i podpis (mogą być trzy xxx) - a to po to, że jak jakiś cieć zadzwoni po limuzynę z niebieskimi lampkami - to palcie gumę, mam zgodę wukazetu i właściciela.

Proste? Dla mnie proste jak konstrukcja cepa.



Post został zmieniony ostatnio przez moderatora tyfus 21:34 04-10-2018

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-04 21:43:39

Osobiście myślę, że powinno być tak - sprawdzam na mapie, czy nie ma gdzieś stanowisk archeo (powinna być dostępna aktualna mapa NID). Potem jadę tam gdzie nie ma stanowisk, pytam właściciela o zgodę - może być usta,bo również akceptowalna nawet w RP jako umowa cywilno prawna. Szukam sobie wykrywaczem tego co tam może być, lub pastowanym kabanem na sznurku trufli sobie szukam - mam przecież zgodę , a jak znajdę nie daj boże skarb, to zgłaszam go do WKZ i czekam na nagrodę. Kurtyna

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-04 22:00:38

karolsawiak... zgodę ustną można sobie w naszej Najjaśniejszej Wyzwolonej w zad wsadzić. Sąsiad, obywatel lub inny uprzejmie doniesie komu trzeba, że bandyta (poszukiwacz) ryje na czyimś polu. 10 którzy taką zgodę ci dadzą, 9 w obliczu socjalistycznych, umundurowanych funkcjonariuszy aparatu obecnej władzy - wyprze się wszystkiego, że zgody nie dawał i nie zna tego typa, co mu jego ukochaną ziemię sponiewierał - mogą pojawić się niecenzuralne słowa w kierunku poszukiwacza z pomysłami, co on miałby chęć zdobić (nóżki z ... i gdzie je przyspawać itp.) albo co mundurowi mogliby mu zrobić jak on nie będzie patrzył...
Nie masz bibuły ze zgodą? - nie istniejesz i nie masz żadnych szans na obronę - gwarantuję ci to.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-04 23:34:48

Trudno Tyfusie nie zgodzić się z tym co piszesz. W najlepszym przypadku było by dwóch świadków detektorystów i słowo przeciwko słowie rolnika, że zgoda była. Opcja B - nagrywać rozmowę na dyktafon, ale to już farsa do kwadratu. Dwa lata propagandy w mediach, że złodzieje z detektorami kradną dziedzictwo w obliczu tego że każdy ma telefon komórkowy nie dają nam większych szans na spokojne chodzenie na widoku po polach. W lesie jeszcze ujdzie, ale nie na polach przy drodze i tutaj niestety wszystko się kończy i zaczyna - trzeba mieć takie papiery jak pokazał Gawant, inaczej czeka nas pasiak i kula na łańcuchu przypięta do nogi.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-05 07:12:06

Na nagrywanie rozmowy też musisz mieć zgodę... Jeśli nagrasz bez zgody, to do niczego takie nagranie ci się nie przyda.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-05 08:34:37

Tyfus bardzo, bardzo dziękuję. Podsumowałeś cały post. Ja powinienem podać te linki te, co są na niebiesko i udzielać krótkich, zwięzłych odpowiedzi jak dla Prospektora, bez głupich uwag. (Jeśli ktoś ma pytania to proszę)
, „Ale pogadaliśmy sobie” Forum nabrało trochę życia

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-05 08:41:13

Gawancie, wyślij mi te zdjęcia to wstawię (odczytaj emaila).
Nie odpowiedziałeś mi na pytania (zapewne umknęły w natłoku akcji):
Pytania do Gawanta :
1.)Z dokumentu odnośnie Programu Poszukiwań wynika, że za każdym razem trzeba wozić ze sobą archeo, sprawa dość kosztowna i kłopotliwa, chyba że ma się znajomego, ale jakby 200 poszukiwaczy z mojego miasta miało w weckend mieć ze sobą archeologa to by im ludzi zabrakło. Jak to rozgrywacie?

2.) Piszesz, że dla każdego przedmiotu zostanie założona karta identyfikacyjna zgodnie z wymaganiami na podstawie Ustawy z dnia 23 lipca 2003 r.
- dziennie odkopujemy ok 30-50 różnych śmieci, zabieramy do domu kilka.
Czy zatem na te kilkadziesiąt trzeba by zakładać kartę identyfikacyjną ? czy tylko na to co zabieramy z pola?


3.)Osoby biorące udział w poszukiwaniach:

Wypadało by, aby na jeden wykrywacz i łopatę przypadały 4 osoby : operator łopaty, archeolog, rzeczoznawca, topograf.

Jak jadę sam muszę ten sztab ze sobą ludzi wozić? Czy wystarczy że wpiszę te osoby w protokół? Co jednak jak jakiś służbista przyjedzie na poli i powie - "sprawdzam, gdzie jest topograf?"

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-05 08:56:47

………………………………………..Karol Wiesz, że jestem nad morzem, nie nad możem i wypoczywam. Mojego laptopa chcą wyrzucić do morza. Wracam w niedzielę .

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-05 11:40:12

1

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-05 11:41:35

2

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-05 11:41:57

3

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-05 11:42:50

4

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-05 23:42:52

szału ni ma:)

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-07 18:08:21

Hebda, dla mnie taka broń jest o wiele bardziej cenna od 2 wojennych złomów, bo o ile o 2 wojenny jest stosunkowo łatwo, to pokaż mi kogoś kto znalazł czarnoprochówkę?

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-07 18:10:02

...lub takie tarczowe dziwolągi z dioptrem (tak się ten celownik nazywa?). Pewnie jakaś schowana kolekcja pałacowa.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-07 18:49:22

Jest masa II wojennych "złomów" przy których trafienie takiego czarnoprochowca to jak kopniecie polmosa...

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-07 19:19:47

Ano jest, ale statystycznie łatwiej o 2 wojnę niż coś starszego.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-07 19:21:23

A swoją drogą, widziałem niedawno Visa z wykopu, nawet okładziny całe miał. Szkoda, że nie można tego zbierać, bo byłby za dobrą wódkę.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-07 19:22:30

i aby było pytań na PW - nie ja go znalazłem i go nie mam

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-08 10:15:00

Już się nie tłumacz - słowo się rzekło, kobyłka u płotu. Nastawiaj w spokoju budzik na 5:30 i bądź gotowy na poranną wizytę. ;D

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-08 15:23:52

dla visa to nawet komendant przyjedzie

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-08 17:14:46

Karolsowiak - daj foto tego visa chociaż.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-08 17:44:56

Macie, jako że nie mój to co mi tam, nawet nie znam gościa co go wykopał, podszedłem z ciekawości, zawsze jak widzę kopaczy to zamieniam słówko. Proponował mi za "dobrą wódkę" bo jak twierdził też nie zbiera, a miał dylemat co z tym zrobić, ostukał o drzewo, a potem umył w Staropolance gazowanej co miałem do picia. My poszliśmy w swoją stronę, a on w swoją.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-08 17:45:32

i z drugiej mańki..

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-08 17:46:28

Z tego co mi mówił, to znalazł już tam drugiego i ten w gorszym stanie.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-08 17:47:35

Rzeczywiście słaby...

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-08 17:49:53

..a co do wizyty o szóstej rano to śpię spokojnie bo takimi rzeczami nie pasjonuję się, nastrzelałem się w sposób legalny.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-10-08 17:57:17

Przy tych wizytach, to wcale nie o strzelanie chodzi ;)

A visior wygląda na późnego szkopa P.35 (p)

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-11-03 16:35:04

Mam pytanie odnośnie "papierologii". Jak powinien wyglądać raport końcowy po poszukiwaniach?

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-11-03 18:01:21

Tak.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-11-03 21:50:56

Albo tak:

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-11-04 09:32:11

No jak to jak. Złote monety w kieszeń i o nich nic nie piszesz. A śmieci wywalasz w torbie wukazetowcom :D

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-11-04 17:03:06

Oj tam, oj tam, a po co wsukazetom złoto? Przeca oni kontekstów, nie zaś cennych kruszców szukają.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-11-04 21:32:28

"No jak to jak. Złote monety w kieszeń i o nich nic nie piszesz. A śmieci wywalasz w torbie wukazetowcom "

To bardzo to przypomina pracę niektórych archeologów. Zawsze uważałem, że jest jakiś wspólny mianownik i szansa porozumienia.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-11-06 09:09:44

Gawant, czy przedstawiany wniosek jest na poszukiwanie zabytkow czy na badania archeologiczne?

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-11-06 23:37:22

Po pierwsze - czy z formalnego punktu widzenia jest jakaś różnica między zgodą na jedno i drugie?
Po drugie - jeśli jest różnica, to raczej nieprawdopodobnym jest, aby gość spoza branży i do tego prywatnie/społecznie uzyskał zgodę na prowadzenie klasycznych badań archeologicznych. Trzeba pamiętać, że kopanie, to tylko skromna część badań archeologicznych.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-11-06 23:46:48

Co oznacza "spoza branży"? Myślę, że osoba prywatna, czy instytuajc może dostać zgodę na cokolwiek i od kogokolwiek, jeśli w swoim zespole zatrudnia specjalistę z danej dziedziny.
Mogę nie mieć wykształcenia aptekarskiego, ale mogę dostać koncesję na prowadzenie apteki? Mogę - jeżeli zatrudnię sobie magistra farmacji, który ją w moim imieniu na zasadzie umowy poprowadzi. Może Gawant zadziałał podobnie - przecież pisał gdzieś, że trzeba we wniosku podać archeologa, który będzie prowadził badania i muzemum, które przyjmie na koniec te odkopane skarby.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-11-08 23:09:46

Kolego Idel. Oczywiście ,że jest różnica. Zarówno nowe Rozporządzenie MKiDN jak i nowe Zarządzenie DGLP oddzielają kwestię poszukiwania zabytków od badań archeologicznych. Obowiązują inne procedury i wymogi.Przede wszystkim Gawand założył wątek o uzyskaniu pozwolenia na poszukiwania w LP a opisuje procedurę,której wcale nie musiał spełniać chcąc poszukiwać w lasach. W dodatku wprowadza ludzi w błąd bo nie da się uzyskać, poszukując zabytków, zgody WKZ w pierwszej kolejności. Oczywiście nadleśniczowie często wymagają takiej zgody ale jest to działanie bezprawne i należy się odwoływać w oparciu o zarządzenie.Z kolei rozporządzenie nie każe poszukiwaczowi obligatoryjnie mieć przy poszukiwaniach archeologa i nie każe zakładać dla każdego znaleziska żadnej karty. Co to za wymysły? Ja wiem,że mimo nowego zarządzenia i rozporządzenia wciąż to bardzo kiepsko działa i rzucane są poszukiwaczom kłody pod nogi. Ale znajmy chociaż prawo i nie wypisujmy sami takich kocopołów jak kolega Gawand.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-11-09 02:16:34

Fisherku,już to widzę, jak ktokolwiek wyda tobie zezwolenie na prowadzenie badań archeologicznych jako osobie fizycznej.
Szanse miałbyś mniej więcej takie, jak na uzyskanie zezwolenia, na przeprowadzenie manewrów wojskowych z udziałem sprzętu pancernego.

Spoza branży? To proste - niearcheolog,niehistoryk,niemuzealnik.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-11-09 08:11:46

Idelku, halo tu ziemia, pobudka i lądujemy.
Każda osoba fizyczna może stać się osobą prawną posiadającą NIP i zarejestrowaną w stosownym urzędzie.
Osoba prawna (czyli prowadząca zatrudniająca, lub posiadająca w zespole archeo) może starać się o prowadzenie badań archeo.
Przykład - badania ratunkowe na eskach, lub nadzory gdzie część prac badań prowadzona jest przez firmy i osoby prywatne nie koniecznie posiadające wykształcenia archeo, ale zatrudniające archeo.

RE: Jak uzyskałem pozwolenie na poszukiwania w Lasach Państwowych.
2018-11-09 10:28:10

Karolku, też potargam Cię za ramię, bo podsypiasz.
Zgoda, każda osoba fizyczna może założyć sobie nawet korporację konkurencyjną dla Microsofta czy Cisco (niestety dla mennicy państwowej tak łatwo nie może) - ale dopóki nie ma osobowości prawnej, to pozostaje tylko osobą fizyczną.

Aby odpowiedzieć musisz się zalogować.








0.024
Ta witryna korzysta z plików cookie. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o plikach cookie i zarządzaniu ich ustawieniami.