Logo
   ODKRYWCA - Strona główna
Login: Hasło:
Jeżeli zapomniałeś hasła kliknij tutaj  
Forum: Główne
 
[*] Powrót do głównej strony tego forum

- ikonki przy nicku oznaczają ilość ostrzeżeń które otrzymał użytkownik (czerwona oznacza blokadę logowania w serwisie)
Temat: Kto napisał: Dodano: 
legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-17 13:51:39

trafil mi sie taki ladny eksponat , dosc dlugo poszukiwany przezemnie (kilka lat chodzenia i pierwszy raz trafiony)fant jak widac mocno skorodowany . chce go ladnie odrdzewic i zatrzymac . moje pytanie jest takie ; czy jest legalne posiadanie takie sprzetu ? znajomy poszukiwacz powiedzial ze moga byc z posiadania takiego sprzetu nieprzyjemnosci ktorych nie chce . czy w przypadku wizyty smutnych panow moga byc z tego powodu nieprzyjemne konsekwencje? jest to sprzet klusowniczy czy mysliwski ?

 Linki sponsorowane
RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-17 13:52:08

zblizenie wnyku

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-17 14:13:01

A widziałeś myśliwego z czymś takim na polowaniu? Odpowiedz sobie sam kolego. Jest to narzędzie kłusownicze (patrz link) Ja osobiście nie widzę nic ciekawego w trzymaniu tego typu rzeczy w domu jako eksponat, takie wnyki stały się kaźnią niejednego biednego zwierzęcia i sam nie chciałbym mieć tego w domu tego z czysto etycznych względów. Z prawnego punktu widzenia to tez nie za bardzo zobacz tutaj:
http://www.kalisz.po.gov.pl/...ent&view=article&id=225:narzdzia-kusownicze&catid=12:inne-przestpstwa&Itemid=38

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-17 14:20:23

jak widac taki wnyk byl robiony fabrycznie w minionej epoce i napewno byl inaczej rozumiany przez prawo . wlasnie chodzi mi czy w przypadku ''wizyty'' bede postrzegany jak klusownik . co do sprawy etycznej to ... jest wielkie grono ludzi ktorzy kolekcjonuja duzo mniej etyczne gadzety .

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-17 14:26:44

Jest to tzw. potrzask, dawniej legalnie produkowany i stosowany do chwytania kun, lisów, itp "szkodników" w gospodarstwach, ale również był wykorzystywany w kłusownictwie ze względu na jego "skuteczność".

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-17 14:33:30

http://v038357.home.net.pl/strona/traperka/traperka.htm

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-17 14:41:21

no wlasnie . a teraz juz tylko klusowac tym mozna . trudno , sprezentuje zielonemu panu z lesniczowki i nech cos z tym zrobi :)

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-17 14:46:36

Kolega nie pyta o to, co to jest, bo to widać, tylko o "legalność posiadania". Prawo Łowieckie:
"Art. 53. Kto:
1) poluje na przelotne ptactwo łowne na wybrzeżu morskim w pasie 3.000 m od brzegu w głąb morza lub 5.000 m w głąb lądu,
2) poluje z chartami lub ich mieszańcami,
3) poluje w czasie ochronnym,
4) poluje nie posiadając uprawnień do polowania,
5) wchodzi w posiadanie zwierzyny za pomocą broni i amunicji innej niż myśliwska, środków i materiałów wybuchowych, trucizn, karmy o właściwościach odurzających, sztucznego światła, lepów, wnyków, żelaz, dołów, samostrzałów lub rozkopywania nor i innych niedozwolonych środków,
6) nie będąc uprawnionym do polowania wchodzi w posiadanie zwierzyny
- podlega karze pozbawienia wolności do lat 5."
Dodam, że w Polsce nie wolno zabierać z lasu narzędzi kłusowniczych, należy zawiadomić Służbę Leśną lub Policyę.

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-17 14:57:59

Bez przesady z tym straszeniem kolego lew_1988 jak również z tą etyką w stosunku do zwierząt. Sam jestem zagorzałym przeciwnikiem kłusownictwa i zlikwidowałem już niejedną pętlę w lesie, ale tutaj sprawa wygląda chyba trochę inaczej.
Po pierwsze nie jest to współczesny wnyk i złapać na niego to można już chyba tylko muchę.
Po drugie co innego taki sprzęt trafiony u podejrzanego gościa w komórce wśród innych gadżetów służących wiadomym celom, a co innego jako eksponacik muzealny.
Po trzecie wreszcie tego rodzaju sprzęt w przeszłości służył także innym celom jak choćby do obrony przed nieproszonymi gośćmi w gospodarstwie. Kiedyś w dzieciństwie chodowałem króliki i pamiętam swój ogromny żal gdy pewnego dnia znalazłem kilkanaście martwych młodych zaduszonych przez kunę. Dlatego z tą etyką to chyba trochę nie tak.

Jeżeli przedmiot oczyszczony i zakonserwowany trafi na półeczkę, bo kolega lubuje się w takich eksponatach, to jego sprawa. Ale do więzienia za to na pewno nie pójdzie.

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-17 15:16:14

Kolego Demilud, sądy III RP to są wyrozumiałe i łagodne dla mafiozów hazardowych, a nie dla kolekcjonerów itp.

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-17 16:20:23

kolego sacapotras być może, ale nie słyszałem jeszcze o poszukiwaczach i kolekcjonerach skazanych za kłusownictwo:)

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-17 16:28:16

Nikogo kolego domilud nie straszę, to po pierwsze, a po drugie nie za takie kawałki zardzewiałego żelastwa ( przerdzewiałe wykopki broni, itp) ludzie mieli kłopoty i wyroki niekoniecznie pozbawienia wolności, ale w zawieszeniu już tak, także ludzie z tego forum. Jeśli ktoś chce mieć namieszane w papierach niech sobie zbiera wnyki, potrzaski pętle itp. prokurator nie będzie miał wątpliwości jak to zaklasyfikować, a sędzia raczej to klepnie, materiał dowodowy jest przecież mocny w takiej sprawie jak takie coś natrafią, bo kto uwierzy,że to był tylko niegroźny kolekcjoner kłusowniczych precjozów, a nie kłusownik. Niezłe kuriozum, ale tak może być i jest to bardzo prawdopodobne więc po co się narażać, po co szukać problemu? Nawet gdy taka rzecz jest w takim stanie to kogo to będzie interesowało, wiemy przecież jak ta machina działa.

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-17 18:06:04

Eksponacik muzealny hmm...

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-17 19:04:30

W tym przypadku najważniejszy jest ten przepis:
Art. 52. Kto:
1) wytwarza, przechowuje lub wprowadza do obrotu narzędzia i urządzenia określone w art. 53 pkt 5, a służące z przeznaczenia do kłusownictwa,
- podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Pozdrawiam.

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-17 19:50:20

"Nikogo kolego domilud nie straszę, to po pierwsze, a po drugie nie za takie kawałki zardzewiałego żelastwa ( przerdzewiałe wykopki broni, itp) ludzie mieli kłopoty i wyroki niekoniecznie pozbawienia wolności, ale w zawieszeniu już tak, także ludzie z tego forum"

Jednak straszysz.

Chyba się jednak kolego nie rozumiemy. Ja o chlebie ty o niebie. Ja o zardzewiałym niesprawnym wnyku, którym można jak napisałem wcześniej, już tylko muchy łapać, ty o zardzewiałej broni. To są dwie różne sprawy, dwa różne paragrafy. Za kłusownictwo w tym kraju skazuje się naprawdę niewielu ludzi i to po uzyskaniu naprawdę twardych dowodów w postaci głównie złapania na gorącym uczynku, a nie za posiadanie przedwojennego, zardzewiałegio i dawno niesprawnego wnyku. Tak, jak sam piszesz, ten system tak działa. Akurat za to tak łatwo sądy nie skazują.

Proszę bez popadania w paranoję.
Wielu ludzi na tym forum za wygrzebanie z ziemi monetek czy gadżecików przedwojennych podpada pod dużo groźniejsze paragrafy niż ten za kłusownictwo (o ile to wogóle można nazwać kłusownictwem).

kolego dzieci3:
zdaje się obowiązuje reguła "de gustibus non est disputandum"

pzdr

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-17 20:25:43

Domilud możesz nie wiem jak argumentować ale nie mi tylko sędziemu, który stwierdzi iż swoim zachowaniem posiadacz wnyku naruszył wspomniany wyżej zakaz, narzędzie kłusownicze jest i jest również jego posiadacz( przepis nie mówi nic o tym czy jest sprawne czy nie mówi o narzędziu), norma wyrażona w tym przepisie została złamana, inaczej jej adresat nie zastosował się do nakazu/zakazu zawartego w danym przepisie. Możesz argumentować jak chcesz i tak w tej sytuacji sąd raczej w 9 na 10 przypadków nie podzieli twojej racji -przepis mówi jasno, a sądy głównie opierają się na treści przepisu, a dopiero później na zdrowym rozsądku. Trochę już siedzę w tych tematach prawnych i raczej nikogo nie straszę ( i nie mam zamiaru straszyć) tylko PRZESTRZEGAM - mała różnica ale jednak jest, gdybym straszył to powiedział np tym,że zawiadomie policję o tej sprawie itp, a ja tylko powiedziałem,że w polskim wymiarze sprawiedliwości nie zawsze chodzi o zdrowy rozsądek do tej pory sądy raczej posiadaczy wykopanej broni i innych tego rodzaju rzeczy traktowały jak przestępcę więc dlaczego w tym wypadku miałoby być inaczej?

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-17 20:29:13

Sam uważam, że oczywistym jest,że bzdurą byłoby karanie kogoś za posiadanie bezużytecznego starego zniszczonego zardzewiałego wnyku ale to zupełnie inna kwestia. Dlatego tutaj taki pogląd wyraziłem, że lepiej takiego czegos nie mieć u siebie.

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-17 20:32:20

Za przeproszeniem, Domilud, ja będę straszył. Jako Człowiek Lasu, który niejedno widział i słyszał, ostrzegam Was wszystkich, byście w razie znalezienia wnyków lub żelaza w lesie nawet się do nich nie zbliżali, lecz powiadomili Służbę Leśną. Jeśli Straż lub Policja nakryje Was ze sprzętem kłusowniczym, zostaniecie potraktowani jak kłusownicy!

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-17 20:48:08

kolego sacapotras.
Uważam siebie również za Człowieka Lasu. Urodziłem się w centrum Borów Dolnośląskich i tam spędziłem pierwsze dwadzieścia pięć lat swojego zycia. Mój ojciec był leśnikiem, a ile czasu ja sam spędziłem na wydeptywaniu leśnych ścieżek, podglądaniu przyrody itp itd wiem tylko ja i moja rodzina. Znam leśników, myśliwych i jak mówię sam zlikwidowałem sporo kłusowniczych pętelek. Zbliżyłem się do nich i je po prostu odciąłem nie biegając z tym do lesniczego bo wiem że zostałbym wyśmiany. Prawo też trochę znam bo dwa lata życia zawodowo ścigałem przestępców.
Opieram się na zdrowym rozsądku, który mnie jeszcze nie zawiódł. Dlatego uważam, że zawsze trzeba zachować właściwe proporcje a na potwierdzenie faktów trzeba przedstawić dowody. Chętnie o nich poczytam na forum, ale powtarzam o faktach a nie pustych słowach.
czołem

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-17 20:57:48

panowie jutro ,,sprzet klusowniczy ,, przekaze lesniczemu i dokladnie pokaze miejsce znalezienia , moze uda sie namierzyc sprawce :) haha tak pozatym zawsze jak znajduje petle w lesie niszcze ją i [podejrzewam ze nie tylko ja na takie rzeczy trafiam . dziekuje za rady i pozdrawiam wszystkich serdecznie

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-17 22:59:33

jeżeli mieszkasz w mieście i masz taki sprzęt w kolekcji to teoretycznie nic Ci za to nie grozi.inna kwestia to to czy takie rzeczy Cie rajcują.ale jeśli twoja kolekcja wpadnie w czyjeś łapy to dla poprawienia statystyki wlepią Ci dodatkowo artykuł o posiadanie sprzętu kłusowniczego

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-17 23:26:31

"Ja osobiście nie widzę nic ciekawego w trzymaniu tego typu rzeczy w domu jako eksponat, takie wnyki stały się kaźnią niejednego biednego zwierzęcia i sam nie chciałbym mieć tego w domu tego z czysto etycznych względów"

lew_1988 - Rozumiem że oczywistym jest że z czysto etycznych względów, sam nie posiadasz w domu żadnej łuski, skorupy pocisku czy innej broni białej tudzież innej która to z takim samym prawdopodobieństwem była "kaźnią" niejednego biednego CZŁOWIEKA

pozdrawiam

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-18 06:45:00

A co u nas można zbierac?Znajdz winnego a znajdę na niego paragraf.takie chore prawo tylko w Polsce mogli wymyslec.

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-18 20:30:13

Witam.
Jeśli kolega chce tylko kolekcjonować to nie widzę w tym nic zdrożnego,ale w razie kontroli/przeszukania mogliby się zainteresować tym urządzonkiem (niepotrzebne tłumaczenia się),sidło samo w sobie może być dowodem ale wcale nie musi. Do udowodnienia kłusownictwa potrzebne są skóry czy inne szczątki lub ślady działalnoścí kłusownika w miejscu zamieszkania. Jeśli znajdą broń,sídło schodzi na drugi plan. Co do etyki to faktycznie trzeba by było wysiudać wszystkie bagnety bo przecież nie jednemu upuściły powíetrza z brzucha,pociski-bo przewietrzyły nie jedną makówkę itd itd.
Pozdrawiam.

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-19 09:01:28

Taki potrzask (a nie wnyk)i to zupełnie sprawny można znalezć u niejednego mieszkańca wsi i to wcale nie uzywany w celach kłusowniczych, tylko jak ktos juz tu napisał w celach obronnych gospodarstwa. Zaś co do tego kawałka żelaztwa to trudno to zakwalifikowac nawet jako narzędzie a z pewnością nie może to służyć do celów kłusowniczych patrząc na stan zachowania owego przedmiotu.

Jesli chesz to sobie spokojnie możesz takie coś eksponowac i nikt cie z tego powodu po sądach nie bedzie ciągał, a idąc tokiem rozumowania co niektórych to za kłusownictwo powinno sie skazywać każdego posiadacza co najmniej metra drutu gdzyz można z tego przeciez zrobic wynyka.

pozdr

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-19 09:42:22

Co kolega rozumie przez cele obronne gospodarstwa? Bedzie rzucał w złodziei?
Bo dzik nie zrozumie, ze ma ziemnikaow nie jesc jak go takie zelastwo za noge chwyci a rolnik kabana tez w las nie wypusci. Tylko zyg-zyg...



Post został zmieniony ostatnio przez moderatora woytas 16:44 19-03-2011

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-19 11:09:14

chodziło mi głownie o różnego rodzaju kuny, łasice, tchórze itp. te zwierzeta zakradając się do kurników i potrafia wydusić spore ilości ptactwa domowego. No jasne że w przypadku dzika to nie poskutkuje.

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-19 12:55:08

W myśl powiedzenia wilk syty i owca cała :usuń sprężynę i sprawa załatwiona.

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-19 13:45:26

To trzeba dobry kurnik wybudowac a nie zakladac zelastwo.

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-19 15:04:27

Tu nie chodzi tylko o ochronę kurnika, ale również, a nawet głównie, o futerko :) Mój sąsiad łapał tchórze taką łapicą i cała jego rodzina chodziła w czapkach i kurtkach z tchórzy. Miałem wątpliwą przyjemność oglądać nieszczęsne tchórze zatrzaśnięte w takim żelazie, z reguły jeszcze były żywe. Dlatego łapicę przywiązywało się do belki łańcuszkiem, żeby zwierzę nie uciekło z tym ustrojstwem.

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-19 20:52:20

"To trzeba dobry kurnik wybudować a nie zakladać żelastwo"

Proponuję z tą "złotą myślą" ruszyć w teren między niedouczony wiejski ludek i poinstruować jak się powinno budować dobre kurniki, klatki dla królików itp. Zresztą nie tylko wiejski ludek ale i miejski. Mój szef, mieszczuch, od kilku lat męczy się z kuną, która buszuje na poddaszu jego garażu i wydziera kawały wełny mineralnej z ocieplenia dachu w sobie tylko wiadomych celach.
Niestety są sytuacje, gdy w obronie swojego inwentarza trzeba użyć radykalnych środków. I nie ma to nic wspólnego ze znęcaniem się nad zwierzętami.

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-19 21:09:34

Dzieki za slowa uznania.
U mnie na parkingu zakladowym "jakiescos" poprzegryzalo w ciagu 2 tygodni kable od sondy lambda w 20 samochodach. I mielismy wnyki zakladac?

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-19 21:28:34

Jeżeli nie byłoby innego wyjścia... zresztą jak sądzę gospodarz parkingu po kilku protestach byłby zmuszony do podjęcia jakichś działań. Tak jak w piwnicach stosuje się trutki na szczury, jak z wież ratuszów i kościołów przepędza się gołębie-dachowce bo roznoszą różne świństwa a na lotniskach wypuszcza jastrzębie czy krogulce, tak niestety czasami trzeba postawić wnyki w zagrodzie. Choć osobiście tego nigdy nie robiłem i nie popieram takich metod, to jednak w pełni je rozumiem.
A jak podchodzę obecnie do gospodarskich złodziejaszków niech zobrazuje historia poprzedniej zimy, gdy wieczorami z rozbawieniem obserwowałem małego lisa jak przychodził na moją posesję i wyjadał resztki z miski mojego psa, który w tym czasie słodko spał w domu. Nawet pozował do zdjęć. No ale ja mogłem sobie na takie gesty pozwolić, ponieważ nie hoduję żadnego inwentarza.
pzdr

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-19 21:37:32

Dla mnie stosowanie jakiegokolwiek sprzetu powodujacego meczarnie ginacych zwierzat jest zwyklym barbarzynstwem.

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-19 22:15:45

Właśnie,to podobno człowiek jest istotą myślącą.Zwierzęcy instynkt jest na odwrót podobny do ludzkiego.Nie myśleć-zabić,zniszczyć,by przeżyć.Po tzw trupach.Zwierzęta niestety by przeżyć musza zabijać szczególnie drapieżniki,bo mole mają wąski wybór.

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-19 23:36:22

Ja stosuję elektronikę straszy i bezkrwawo pozbywam się nie proszonych gości.

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-20 06:57:44

Kłusownictwem za pomocą wnyk í potrzasków zajmują się prymítywy. A swoją torbe niech włoży w potrzask,zobaczymy jak cieniutko będzie kwiczał. Jak złapany na gorącym uczynku to obuchem w łeb i do dołu,po cichu bez rozgłosu-był i nie ma. Takie moje radykalne zdanie w obronie zwierząt.Czy taki nuras myśli co czuje zwierze które odgryza swoją nogę aby uwolnić się z tego klamora? Otóż taki níe myśli tymi kategoriami,on myśli żeby się nażreć za darmo a do roboty níe iść,coś porwać i tak mu się marne życie kręci.

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-30 15:25:48

Z jakieś 10 lat temu spacerowałem zimą po lesie - ściągnąłem blisko 40 wnyków, ładnie je pogiąłem i wyrzuciłem do śmietnika w drodze powrotnej do domu. Teraz sobie pomyślałem, jakbym miał gorąco z tłumaczeniem, gdybym wtedy spotkał leśnika...

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-30 17:28:19

"To trzeba dobry kurnik wybudować a nie zakladać żelastwo"

Proponuję z tą "złotą myślą" ruszyć w teren między niedouczony wiejski ludek i poinstruować jak się powinno budować dobre kurniki, klatki dla królików itp. Zresztą nie tylko wiejski ludek ale i miejski. Mój szef, mieszczuch, od kilku lat męczy się z kuną, która buszuje na poddaszu jego garażu i wydziera kawały wełny mineralnej z ocieplenia dachu w sobie tylko wiadomych celach.
Niestety są sytuacje, gdy w obronie swojego inwentarza trzeba użyć radykalnych środków. I nie ma to nic wspólnego ze znęcaniem się nad zwierzętami."
DOMILUD PL, i tu w tej twojej wypowiedzi całkowicie Ciebie popieram. Metody te w stosunku do tzw. "szkodników" w gospodarstwach były stosowane od niepamiętnych czasów, i wszystkie "drapieszniki" tępione tymi metodami przeżyły w dobrej konjdycji do czasów dzisiejszych, bez najmniejszej ujmy w populacji czy kondycji gatunku, a wszystkie te "opinie" "zielonych" to moim zdaniem tylko bicie piany aby być na topie.

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-30 19:05:42

Masz prawie rację Wojtek, z tą korektą, że sobola w Polsce już nie ma w ogóle, a tchórz, jeszcze 30 lat temu pospolity, jest obecnie na wymarciu.

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-30 19:31:09

"Masz prawie rację Wojtek, z tą korektą, że sobola w Polsce już nie ma w ogóle, a tchórz, jeszcze 30 lat temu pospolity, jest obecnie na wymarciu."

Tak Ty również masz rację, tylko to że sobola, tchórza, i inne rzadkie gatunki nie wykończyło nasze pokolenie, ani pokolenie naszych ojców tylko to się stało prawie już w czasach "wielkich magnatów" bo taka była moda na futra tych zwierząt. Za to kun domowych (tzw, kamionek) lisów i częściowo również tchórzy to w mojej okolicy jest dostatek, a nawet i trochę aż nad to, a to z powodu łatwości w zdobyciu pożywienia (duża ilość ferm drobiu i hodowli gęsi, a co za tym idzie masa łatwego pożywienia, a zwięrzęta te potrafią się dostosować)i bezstresowego z tego powodu życia namnożyło się tego w bród. i "ekologowie" którzy chodzą w butach z najlepszej jakości skóry nie mają się czym martwić.

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-03-30 19:56:51

A tak "a propo" różnych pomysłow ekologicznych, jako że w poprzednim poście pisałem że w mojej okolicy hodują dużo gęsi (niektóre fermy po 30 tysięcy sztuk na jeden rzut) ekolodzy i inni obrońcy zwierząt zakazali podskubu gęsi, bo prawdopodobnie dzieje się ptakom krzywda. Jak długo żyję mam styczność z tym "procederem", robili to moi rodzice, dziadkowie, pradziadkowie, i nie wiej jak daleko by soęgać pamięcią to było robione i żadnej gęsi z tego powodu nie stała się żadna krzywda. Uzuskany z tego "procederu" puch gęsi był na niektóre wyroby materiałem NIEZASTĄPIONYM, nie dorównają mu ŻADNE wymysły chemii i techniki, ale cóż NIE WOLNO.

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-04-03 14:54:06

Jest metoda zeby był i wilk syty i owca cała, otóż od jakiegos czasu ( musze sprawdzic jakiego) są w Polsce legalne pułapki żywołowne, na rozne dożarte i uciązliwe stwory typu norka, ale tez kuna czy tchórz - kwestia tego co konkretnie rozrabia na posesji i w okolicy i w konsekwencji sie złapie do "paści" ;-)

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-04-03 16:39:33

"Jest metoda zeby był i wilk syty i owca cała, otóż od jakiegos czasu ( musze sprawdzic jakiego) są w Polsce legalne pułapki żywołowne, na rozne dożarte i uciązliwe stwory typu norka, ale tez kuna czy tchórz - kwestia tego co konkretnie rozrabia na posesji i w okolicy i w konsekwencji sie złapie do "paści" ;-)"


Powiedz tyko co z takim schwytanym żywcem szkudnikiem uczynić?

wypuścić? bez sensu,
oddać? komu?
przerzucić przez płot do sasiada? niech zabija jego drób.
zabić? to po co łapać zywcem?

RE: legalnosc sprzetu klusowniczego , mysliwskiego
2011-04-03 17:16:50

Mnie ten problem nie zajmuje, bowiem mam licencje na zabijanie ;-)) ( znaczy mysliwym jestem), ale mysle ze jedyne rozsadne rozwiazanie dla tych bez licencji, to to rodem z filmu gangsterskiego ..... delikwenta do bagażnika i do lasu ...... byle daleko ;-)

Aby odpowiedzieć musisz się zalogować.








0.010
Ta witryna korzysta z plików cookie. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o plikach cookie i zarządzaniu ich ustawieniami.