| Temat: |
Kto napisał: |
Dodano: |
Milczenie zatopionych U-Bootów
|
paulus76
(198 / 38)
|
2007-08-29 13:56:00 |
|
Нeзавиcимaя Гaзeта, Wadim Kulinczenko/28.08.2007 08:00
Wciąż nieznane pozostają dzieje podwodnych misji Trzeciej Rzeszy, krążących po wszystkich oceanach
Z ruszającymi z Kilonii i Hamburga konwojami U-Bootów do dziś, mimo sześćdziesięciu lat, związana jest niejedna tajemnica.
Pisząc o podmorskich misjach handlowych i zaopatrzeniowych, które do dziś nie zostały do końca wyjaśnione, warto zacząć od podjętej przez Kriegsmarine próby przetransportowania na drugi koniec planety ładunku wzbogaconego uranu.
Niewielu historyków zdaje sobie sprawę, że japońscy fizycy jeszcze przed wybuchem wojny na Oceanie Spokojnym zaczęli się interesować perspektywami rozszczepienia jądra atomowego. Od jesieni 1941 roku eksperymentatorzy z Tokio skupili się na uranie-235, jako na najbardziej obiecującym. W dwa lata później do Berlina trafiła prośba o przekazanie większej ilości rudy uranowej; walczące na kilku azjatyckich frontach i przechodzące do defensywy państwo nie było w stanie zorganizować systematycznego wydobycia mało znanego paliwa.
Pierwszy transport tysiąca kilogramów uranu z sudeckich kopalń ruszył z Niemiec jeszcze jesienią 1943 roku, nigdy jednak nie dotarł do miejsca przeznaczenia. Do dziś też nie udało się ustalić lokalizacji pechowej łodzi podwodnej; nie wiadomo, czy spoczywa gdzieś na dnie, czy też transport został przejęty przez aliantów.
Do niedawna przypuszczano, że po pierwszym niepowodzeniu Berlin postanowił nie pozbywać się pochopnie strategicznego surowca. Z ujawnionych na początku XXI wieku dokumentów wynika jednak, że Hitler, do ostatniej chwili liczący na wunderwaffe, która będzie w stanie zmienić losy wojny, po przekroczeniu Odry przez Armię Czerwoną zdecydował się podzielić ewentualnym triumfem z egzotycznymi sojusznikami.
Drugi transport uranu wyruszył z Kilonii 25 marca 1945 roku. Na pokładzie U-234, oprócz 500 kilogramów wzbogaconego uranu znalazł się, rozłożony na części, odrzutowiec Me-262 i części rakiet V-2. Najwyraźniej w obliczu klęski Führer na serio myślał o rozpoczęciu kontruderzenia z zachodu. Cała operacja była jednak najgłębiej utajniona: o ładunku i celu podróży wiedział tylko dowódca łodzi podwodnej Johann-Heinrich Fechler i drugi oficer.
Kapitulacja Trzeciej Rzeszy zastała feralny ładunek na Atlantyku Południowym. Rozkaz admirała Dönitza był jednoznaczny: wszystkie okręty Trzeciej Rzeszy mają się poddać aliantom. Kapitan Fechler jeszcze przez 48 godzin skutecznie kluczył po Atlantyku, w końcu jednak zmuszony był uznać, że im bliżej brzegów Japonii, tym trudniej będzie zachować incognito. Kapitulacja czy zniszczenie okrętu? Oficerowie opowiedzieli się za pierwszym rozwiązaniem i 14 maja U-234 podpłynął do grupy niszczycieli U.S. Navy. W konsekwencji zaś, jak można przypuszczać, czeski uran trafił do amerykańskich arsenałów.
Jesienią 1944 roku elity gospodarcze i wojskowe Trzeciej Rzeszy coraz bardziej były świadome tego, że okręty podwodne były jednym z nielicznych sposób wydostania się z coraz ciaśniej obleganej "Twierdzy Führera". Wojskowi, jak już się przekonaliśmy, myśleli o otwieraniu nowych frontów i wymianie broni. Stratedzy zaś planowali o krok dalej: jak stworzyć "przyczółki", które mogłyby dać oparcie po przegranej walce.
Jeszcze na trzy lata przed wybuchem wojny, w 1936 roku, Adolf Hitler wysłał do krajów Ameryki Południowej swych pięciu głęboko zakonspirowanych przedstawicieli, wyposażonych w niebagatelny kapitał 20 milionów dolarów w złocie. Na drugą półkulę ruszyli z jednym, konkretnym zadaniem: mieli umocnić i podporządkować sobie miejscowe środowiska faszyzujące i autorytarne, a w konsekwencji dysponować możliwie szerokimi, choć starannie zakonspirowanymi wpływami.
W osiem lat później przyszło odwołać się do południowoamerykańskich zwolenników. 10 sierpnia 1944 roku na posiedzeniu w Strasburgu zadecydowano o rozpoczęciu operacji "Ziemia Ognista". W ciągu kilku tygodni oficerowie Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy (RHSA) rozpoczęli załadunek dziesiątek zaplombowanych skrzyń na pokład flotylli okrętów podwodnych. Ładunek został starannie zaminowany: w razie dekonspiracji, nikt z załogi nie byłby w stanie zapobiec jego samozniszczeniu, wraz, rzecz jasna, z całym okrętem. Wątpliwe jednak, czy komuś na pokładzie taka myśl przyszłaby do głowy: załogi utworzono bowiem na nowo z wielokrotnie sprawdzonych członków SS. Za operację odpowiedzialny był osobiście Reichsführer Heinrich Himmler.
Historia konwoju kończy się bez pointy. Analitycy i historycy znają jego skład osobowy, terminarz załadunku, światło dzienne ujrzały nawet dokumenty, z których wynika, że na pokłady U-Bootów wniesiono co najmniej 2511 kilogramów złota, 87 kg platyny i 4638 karatów brylantów. Gdyby przeliczyć to na srebro, można by się zastanawiać, czy w tych szczególnych okolicznościach Stary Kontynent nie był gotów odesłać do Nowego Świata równowartości łupów, sprowadzanych czterysta lat wcześniej przez konkwistadorów… Nie wiemy jednak, czy rachunki zostały wyrównane: ostatnie wiadomości o konwoju, do jakich udało się dotrzeć, pochodzą z listopada 1944 r. Dwie i pół tony złota mogą nadal podniecać wyobraźnię poszukiwaczy skarbów.
Również Bałtyk i jego cieśniny potrafią ukrywać sekrety. Niemal w tym samym czasie, co transport na drugą półkulę, w Kilonii rozpoczęto formowanie "Konwoju Fuhrera". W jego skład wejść miało 35 łodzi podwodnych, z których zdemontowano uzbrojenie, by mieć pewność, że załogi zastosują się do rozkazu unikania wszelkiego kontaktu z nieprzyjacielem. Same załogi również dobrano dokładnie: w ich skład wejść mieli wyłącznie marynarze nieżonaci, a najlepiej nie posiadający żadnych bliskich. Po odebraniu od nich zobowiązania zachowania wiecznego milczenia, rozpoczęto załadunek kosztowności, dokumentów i – w odróżnieniu od "Ziemi Ognistej" – pasażerów.
Przynajmniej jedna z łodzi, U-977, nie zdołała przecisnąć się przez cieśniny duńskie. Jej dowódca, Heinz Scheffer, nie powiedział wprawdzie słowa o przeznaczeniu konwoju podczas długotrwałych przesłuchań ani w wydanych w 1952 roku wspomnieniach. W trzydzieści lat później w ręce policji zachodnioniemieckiej wpadł jednak list, wysłany przezeń do współtowarzysza broni, kapitana Kriegsmarine Wilmhelma Berhardta, który w 1983 roku wziął udział w kilku programach telewizyjnych, traktujących o tajemnicach floty podwodnej: "Na co liczysz, ujawniając prawdę o naszej ostatniej misji? – pytał z wyrzutem Scheffer. – Pomyśl o tym, kto może ucierpieć na twojej inicjatywie! Domyślam się, że nie chodzi ci o honorarium. Czymkolwiek jednak byś się kierował, zastanów się, czy nie lepiej, by wszystko spoczywało w spokoju na dnie Bałtyku?".
W epoce poszukiwaczy skarbów niełatwo jednak o spokój, nawet pół kilometra pod wodą. W roku 1987 znany duński "łowca statków" Oge Enssen poinformował o odkryciu w jednej z cieśnin wraku U-534. Przeszłość tego akurat okrętu znana była już wcześniej: U-534 wyszedł z Kilonii 5 maja 1945 roku, biorąc kurs na Amerykę Południową. Na pokładzie, prócz złota, znajdowało się czterdziestu wysokich rangą dygnitarzy Trzeciej Rzeszy. Atakowany w ciągu dnia przez alianckie lotnictwo U-Boot dowodzony przez Herberta Nollau zatonął ostatecznie na głębokości 60 metrów w pobliżu wyspy Anholt, niemal pośrodku cieśniny Kattegat. Jednak zdołało wydostać się z niego aż 47 członków załogi i pasażerów.
I właśnie ta sytuacja wydaje się niepojęta. Wraki, które zostały gdzieś rzucone przez prądy morskie i spoczywają przykryte szlamem, mogą frapować i stanowić wyzwanie dla poszukiwaczy. Co jednak sprawia, że przez dwadzieścia lat nikt nie spróbował dostać się do okrętu podwodnego, leżącego w najpłytszym morzu Europy? Oge Enssen eksplorował nieporównanie trudniej dostępne wraki na dnie Atlantyku i Morza Północnego. W roku 1993 do projektu spenetrowania U-534 włączyła się znana z badań dna morskiego holenderska firma "poszukiwaczy skarbów" "Smit Tak Int.", znana m.in. ze starań wydobycia "Kurska" – i też nic nie wskórała. I jak tu nie wierzyć w sensacyjne teorie, iż "komuś zależy na ukryciu prawdy"?
|
| Linki sponsorowane |
|
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
fakker
(710 / 22)
|
2007-08-29 23:57:00 |
No mała nięścisłość odnośnie U534.Wydobyty przez Smit Tak 23 sierpnia 1996. Do obejrzenia w Liverpoolu. :) Było nawet o tym na Discovery.Ktoś coś tutaj pokręcił .:)
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
beaviso
(2341 / 45)
|
2007-08-30 00:02:00 |
|
Zgadza się. Nie omieszkałem wpisać się na forum Onetu pod tym artykułem. Gafa z U-534 jest ewidentna! Poza tym ten nietrafiony przykład autor przywołuje dla udokumentowania, że "coś jest na rzeczy z tymi strzeżonymi tajemnicami". Żenada, wrak od 10 lat wydobyty, a facet pisze że nadal na dnie... Cały artykuł nadaje się przez to do kosza.
Swoją drogą jakiś z czytelników Onetu ochrzanił mnie za pisanie bzdur i czytanie tekstu bez zrozumienia, co za głupol ;)
M.
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
scapa flow
(309 / 35)
|
2007-08-30 10:54:00 |
|
Oto kilka fotek U-534 z tego miesiaca
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
a.korbaczewski
(2977 / 122)
|
2007-08-30 12:17:00 |
|
Na Discovery ten program o U534 był bardzo ciekawy. Bo podczas wydobywania wraku było paru dziadków marynarzy z tego okrętu i załoga samolotu co go zatopiła. I jeszcze było zdjęcie zrobione z tego samolotu na którym niemiaszki skaczą do morza z kiosku.
No i jeden dziadek z ubota wszedł pod pokład i podszedł do swojej koi i wyciągnął spod poduszki (koja była równo zaścielona kocem szarym) woreczek z fajką. W ogóle na okręcie było mnóstwo gadgetów pozostawionych.
Weterani z samolotu i okrętu na początku byli przyjaźnie nastawieni, ale jak już zaczęto wyciągać to się popsuła ta przyjaźń.
A niemcy wymieniali ubotami z Japończykami wiele rzeczy, np cynę zamontowana jako balast, opium, samoloty, flaki, radary różne metale szlachetne w tym złoto i srebro. Można poczytać w jednej książce wydanej w serii z kotwiczką. Ciekawa też się wytworzyła sytuacja gdy niemcy juz skapituowały ale w singapurze pozostały niemieckie uboty. przez pare miesięcy jakby przestali być sojusznikami japonii i wogóle nie brali udziału w wojne.
Cała akcja trwała kilkanaście lat chyba i kosztowała parę milionów $.
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
dect
(1643 / 127)
|
2007-08-30 12:34:00 |
|
Na tym zdjeciu nie widac jakichs wielkich uszkodzen - poza wgnieceniem przed rufa. Wiadomo dlaczego zatonal? Stawiam na nadliczbowe, nieprzewidziane przez producenta otwory w kadlubie spowodowane ostrzelaniem - bo bomba to raczej nie byla...
Pzdr
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
a.korbaczewski
(2977 / 122)
|
2007-08-30 13:04:00 |
|
2 serie bomb głebinowych w tym jedna upadła na pokład a potem wpadła do wody i ostatecznie uszkodziła okręt.
5 załogantów nie wyskoczyło za burtę ale wydostali się przez wyrzutnię torped jak juz ubot był pod wodą.
Jedynym sukcesem U534 było zestrzelenie liberatora.
http://www.u534.coolfreepages.com/Basis_Frame.htm
A Liberator from 547 Squadron attacked U-534. With all three U-boats firing at her she was shot down and crashed in to the sea. One survivor was rescued by a boat from the nearby lightship. By that time the 2 other U-boats dived, leaving U534 alone on the surface.
With only U534 left on the surface "G" for George began her attack on the U-boat around 13:15 May 5th. Her first attack she made with a brace of 6 depth charges set at 10 feet explosion depth. The depth charges did overshoot. In the second attack run - using 4 depth charges - one depth charge actually landed on the deck of the U-boat, then rolled into the water and exploded very close to the U-boat starboard stern. U534 took heavy damage by this explosion, started making water and began to sink by the stern. 5 crew members were trapped inside the sinking U-boat. With all hatches closed U534 sank to the bottom. She came to a final rest - keel down - in over 60 meters waterdepth. The 5 trapped men managed to escape
via the forward torpedo hatch, 49 out of 52 crew members did survive. This forward hatch stood open for over 48 years in a water pressure of more then 7 bar. Internal flooding of
the U-boat was inevitable.
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
GrzeM
(483 / 10)
|
2007-08-30 13:10:00 |
|
Niestety, typowy dla byłego ZSRR przykład niezbyt wysokich standardów dziennikarskich. Sporo niższych niż u nas...
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
mac
(1066 / 62)
|
2007-08-30 13:27:00 |
|
Witam !!
Generalnie rzecz biorąc artykuł jest zlepkiem paru faktów i typowego mitomaństwa. Jeżeli jest jakakolwiek tajemnica to tyczy się U-112 typu XI, chociaż osobiście sądzę że jest to mit powstały z powodu braku dokładnych faktów o jego zezłomowaniu.
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
mac
(1066 / 62)
|
2007-08-30 13:30:00 |
|
Zapomniałem....
http://uboat.net/boats/nc_112.html
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
scapa flow
(309 / 35)
|
2007-08-30 16:06:00 |
|
Odnosnie U-534,
Program na Discovery bardzo ciekawy popieram.
Szkoda tylko ze organizacja historyczna (muzeum), która w Birkenhead opiekowala sie U-bootem U-534 oraz kilkoma innymi jednostkami oglosila bankructwo na poczatku lutego 2006 roku.
Od tego czasu budynek, w ktorym byly wyeksponowane przedmioty wydobyte z u-boota zostal zburzony, a przedmioty "zaginely".
W chwili obecnej opuszczony U-boot znajduje sie w dockach w Birkenhead za plotem i niszczeje.
Co za strata dla historii, pozostawiony samotnie na pastwe losu. Dziwne, ze nikt jeszcze sie nim nie zainteresowal (pewno dlatego, ze okret plywal pod bandera ze swastyka).
Miejmy tylko nadzieje, ze nie pojdzie na zyletki.
PS.
Zamiescilbym troche fotek, ale nie wiem jak je skompresowac.
Moze ktorys z kolegow by to zrobil, jezeli podesle je do niego?
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
scapa flow
(309 / 35)
|
2007-08-30 16:08:00 |
|
Na fotkach sa rowniez widoczne zniszczenia powstale podczas eksplozji bomb glebinowych.
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
suchy ss
(2510 / 84)
|
2007-08-30 18:02:00 |
|
jesli mozesz to podeslij mi te foty na maila suchy17pl@wp.pl i ja je skompresuje i wstawie ok?;]
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
suchy ss
(2510 / 84)
|
2007-08-31 17:49:00 |
|
scapa flow mozesz mi jeszcze raz podeslac te foty ale na innego maila? na suchy17pl@o2.pl, bo na wp nic nie moge sciagnac z tej poczty..:/
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
scapa flow
(309 / 35)
|
2007-08-31 23:02:00 |
|
Ok, suchy,
przesle je tobie jutro rano.
kazda fotka jest dosyc duzych rozmiarow 2.5-3.5 MB.
pozdr
scapa flow
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
suchy ss
(2510 / 84)
|
2007-09-01 09:27:00 |
|
nie ma problemu;] mam program do pomniejszania:)
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
suchy ss
(2510 / 84)
|
2007-09-01 22:42:00 |
|
oto fotki od kol scapa flow;]
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
suchy ss
(2510 / 84)
|
2007-09-01 22:43:00 |
.
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
suchy ss
(2510 / 84)
|
2007-09-01 22:43:00 |
.
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
suchy ss
(2510 / 84)
|
2007-09-01 22:43:00 |
.
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
suchy ss
(2510 / 84)
|
2007-09-01 22:45:00 |
.
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
suchy ss
(2510 / 84)
|
2007-09-01 22:47:00 |
.
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
suchy ss
(2510 / 84)
|
2007-09-01 22:47:00 |
.
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
suchy ss
(2510 / 84)
|
2007-09-01 22:47:00 |
.
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
suchy ss
(2510 / 84)
|
2007-09-01 22:47:00 |
.
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
suchy ss
(2510 / 84)
|
2007-09-01 22:48:00 |
.
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
suchy ss
(2510 / 84)
|
2007-09-01 22:48:00 |
.
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
suchy ss
(2510 / 84)
|
2007-09-01 22:49:00 |
.
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
suchy ss
(2510 / 84)
|
2007-09-01 22:49:00 |
.
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
suchy ss
(2510 / 84)
|
2007-09-01 22:49:00 |
.
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
scapa flow
(309 / 35)
|
2007-09-03 10:02:00 |
|
Suchy ss wielkie dzieki za Twoja pomoc w pomniejszeniu fotek i wrzuceniu ich na forum.
Wkrótce pozostale fotki.
pozdr.
scapa flow
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
a.korbaczewski
(2977 / 122)
|
2007-09-03 13:10:00 |
|
U2540 polecam.
http://www.janmaat.de/m_wbauer.htm
http://www.dsm.de/3ubor.htm
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
scapa flow
(309 / 35)
|
2008-02-19 14:03:00 |
|
Pod ponizej podanym linkiem, mozecie znalesc fotki z wnetrza U-534.
Grupka zapalencow zdolala wejsc do srodka u-boota i wykonac kilka super fotek.
Super reportaz!!!
http://www.28dayslater.co.uk/forums/showthread.php?t=26860&highlight=U-534+Birkenhead
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
01dalton
(1072 / 19)
|
2008-02-19 17:35:00 |
|
widac że chłopaki pod osłoną nocy się do ubota włamali , ale przynajmniej ładne foty wnętrza zrobili ;))
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
scapa flow
(309 / 35)
|
2008-02-19 17:55:00 |
|
wlamali jak wlamali (podobno byl otwarty od czasow gdy uboot zmienil swojego wlasciciela)i zdolali otworzyc wlaz o wlasnych silach.
Ale jak bylo naprawde to wiedza tylko oni.
Pzrynajmniej dzieki nim mamy przyjemnosc obejrzec kilka super fotek.
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
wm71
(263 / 14)
|
2008-02-19 18:17:00 |
|
Wiadomo co dalej stanie się z U-534?Czy nadal będzie niszczał na wolnym powietrzu?
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
Panther111
(114 / 3)
|
2008-02-21 02:23:00 |
|
witam wm71.ten u-boot juz nie bedzie wiecej niszczal na swierzym powietrzu zostal sprzedany i w tej chwili jest odnawiany(czyt.malowany i ciety)zakonczy swoj zywot pociety na 3 kawalki i otwarty dla publicznosci.w tej chwili juz jest pociety na jeden kawalek.i buduja dla niego nowe miejsce specjalne muzeum.jesli chcesz wiedziec wiecej dowiesz sie z tej oto strony....http://www.atlantik-pirat.com/U-534page2.htm.
niejednemu napewno bedzie sie serce krajac gdy to zobaczy.ale coz taki juz los powojennego sprzetu.pozdrawiam
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
wm71
(263 / 14)
|
2008-02-21 10:39:00 |
|
Dzięki Panther111 za te smutne informacje!Szkoda że U-534 spotkał taki los: pocięty na kawałki...:( ,a powinien być eksponowany w całości tak jak U-995 z Laboe w Niemczech.
Pozdrawiam!
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
scapa flow
(309 / 35)
|
2008-02-21 15:59:00 |
|
Az sie wiezyc nie chce.
Te fotki powyzej zrobilem w sierpniu 2007 roku i powiem wam, ze nie myslalem wtedy, ze widze ja poraz ostatni w jednym kawalku tego u-boot'a.
Przykra sprawa.
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
wojtekA
(488 / 26)
|
2008-02-21 21:43:00 |
|
az zal czlowieka sciska...Swego czasu wydobycie U-534 przedstawiano jako wielki sukces. Okazalo sie jednak ze nawet na -wydawaloby sie- bogatym Zachodzie, taki rarytas nie bedzie wlasciwie eksponowany.
Gdy pare lat temu zwiedzalem wielką baze U-bootow w St.Nazire to razily mnie puste keje, a to U-bocisko pasowaloby tam jak ulal..Nic z tego, niestety..
Gdyby to dzialo sie w Polsce to wszyscy glosno rozdzieraliby szaty pomstujac na inercje panstwowych muzeuow..A tam..spoko..tna na czesci i nikt nie robi rabanu..
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
longwood
(1376 / 42)
|
2008-02-21 22:16:00 |
|
gdyby to sie dzialo w polsce to forum kipialoby od tresci w stylu: 'na zachodzie to nie do pomyslenia;@
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
Panther111
(114 / 3)
|
2008-02-22 03:04:00 |
|
zgadzam sie z wami co do sedna.gdy to ujrzalem sam nie potrafilem tego zrozumiec.tyle pracy i kosztow przy wyciaganiu tego u.boota z dna w calosci.a na sam koniec w pewnym sensie tak jakby go zezlomowano.tak mysle ze poprostu im zbyt durzo miejsca zajmuje ten "caly" u-boot ze musieli go tak rozkawalkowac??coz nic tylko pozostaje nam tylko narzekac na brak pomyslow w tych innych krajach.pozdrawiam ze smutkiem wszystkich.
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
smuga_79
(225 / 11)
|
2008-02-27 00:04:00 |
|
Witam
Pocieli go na trzy czesci bo wtedy bedzie go mozna latwo i przyjemnie obejzec w srodku.
Jak byscie zorganizowali np. wycieczke z Polski takie dwa autokary okolo 80 osob ktore by go mialy w srodku obejzec ?
Po pierwsze ciasnota a po drugie by polowe osprzetu wyniesli :)
Pozdrawiam
smuga_79
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
wm71
(263 / 14)
|
2008-02-27 08:17:00 |
|
Herezje piszesz smuga_79!!!Myśląc tak jak ty to należałoby pociąć niszczyciel "BŁYSKAWICA" na kawałki i ustawić w różnych częściach kraju!Wtedy wycieczki nie musiałyby jeżdzić na Wybrzeże a np. do Krakowa czy do Poznania.
Brytyjczycy tnąc U-534 na kawałki zniszczyli cenny zabytek technik i historii..
Pozdrowienia dla miłośników histori i techniki wojskowej!
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
Panther111
(114 / 3)
|
2008-05-28 02:27:30 |
|
tak masz calkowita racje wm71.poltora roku temu bylem w muzeum morskim we wilhelmshaven,stoi tam na brzegu u-boot jednakze nie z drugiej wojny swiatowej.znacznie mniejszy wchodzi sie pojedynczo bo ma bardzo maly otwor za to mozna wchodzic bez opieki,zrobili ciekawe rozwiazanie wchodzi sie na poczatku kadluba i wychodzi tam gdzie silniki sie znajduja.ciasnota wnetrza absolutnie nie przeszkadza ludzie sie przeciez nie pchaja do takiego czegos na zlamanie karku.dlatego nie pojmuje rozwiazania jakie wynalezli brytyjczycy....to ostatnie z najgorszych.tu link do youtube z akcji ciecia (http://youtube.com/watch?v=u5d4ML2NoLU).jak widac wiele czesci ktore nie maja laczenia odpada ile z tego wraku zostanie?
|
RE: Milczenie zatopionych U-Bootów
|
grzes-ko
(2 / 0)
|
2008-07-14 00:42:56 |
|
Witam tu jest kilka fotek z juz rozkawałkowanego U-boota. Ekspozycja jest w trakcie budowy, fotki robione przez płot. Ta decyzja o pocieciu to jest ordynarna komercja, obecnie wiecej osób będzie w stanie 'zaliczyć' U-boota http://grzes_ko.fotosik.pl/albumy/469304.html
|
Aby odpowiedzieć musisz się zalogować.
|