Logo
   ODKRYWCA - Strona główna
Login: Hasło:
Jeżeli zapomniałeś hasła kliknij tutaj  
Forum: Aktualności, newsy, wydarzenia
 
[*] Powrót do głównej strony tego forum

- ikonki przy nicku oznaczają ilość ostrzeżeń które otrzymał użytkownik (czerwona oznacza blokadę logowania w serwisie)
Temat: Kto napisał: Dodano: 
Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-04-16 17:25:41

Minister kultury chce połączyć Muzeum II Wojny z powołanym po ostatnich wyborach parlamentarnych Muzeum Westerplatte. Co to oznacza dla znacznie większego, budowanego w Gdańsku muzeum, które miało być jedną z wizytówek Polski na arenie międzynarodowej? - Myślę, że to de facto likwidacja naszej placówki - mówi prof. Paweł Machcewicz, dyrektor Muzeum II Wojny, który o decyzji ministra dowiedział się z internetu.

Cały tekst: http://trojmiasto.wyborcza.pl/...9486,kolejna-dobra-zmiana-koniec-muzeum-ii-wojny-swiatowej.html#ixzz460HdA22G


PS Do przeróbki na Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 roku.

Musi wszystko co po Wrześniu to pic na wodę-fotomontaż?



Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Czlowieksniegu 17:27 16-04-2016

 Linki sponsorowane
RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-04-16 17:27:40

A to Centrum Rekonstruktorów też dołączą?
Pozdrawiam

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-04-16 17:52:48

Zapytam jeszcze o jednego szczegóła. Mielimy we Wrześniu Fireflay-e i T-34 z łabędów? No ni jak mi sie nie komponują.
Pozdrawiam

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-04-16 17:53:55

Dobrze, że wszyscy (?) wiemy, że Ty maruda straszna jesteś...

Nie znasz się na zmianach...

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-04-16 18:00:23

Mówisz o tych dobrych?

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-04-16 19:01:23

Ja? Maruda? Bohaterów prądem?
Ja wiem że u Was w Breslau nie takie cołki po piwnicach macie ale ani na W-tte ani na Pocztę Polską ni kaczory(nie nie te kaczory :D) ni ronsony jednak nie napadywały. Czyli co? Rozkują stropy i wywalą? Może w związku ze zmianą koncepcji Muzeum(pewnie i kierownictwa też) zabiorą Grzesiowi zagrabione dobro narodowe(7 TP) i zabetonują?
Pozdrawiam

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-05-05 17:38:15

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego ogłosiło w czwartek, że wycofuje się wcześniejszej zapowiedzi likwidacji Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Muzeum ma zostać jednak połączone z Muzeum Westerplatte. Da to ministrowi furtkę do wymiany dyrekcji Muzeum II Wojny. - Mam nadzieję, że zachowana zostanie wystawa stała muzeum - komentuje prof. Paweł Machcewicz, dyrektor placówki.

Cały tekst: http://trojmiasto.wyborcza.pl/...muzeum-ii-wojny-zostaje-ministerstwo-wycofuje-sie-z-planow.html#ixzz47nQdFy4Z

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-05-18 11:32:31

http://www.tvn24.pl/wojna-wokol-muzeum-zagraza-jego-otwarciu,644731,s.html

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-05-19 10:02:10

Trzeba zgłosić do Komisji weneckiej, europejskiej, Clintona i Bono a jak nie poskutkuje, to w ramach protestu zrzec się 500 na dziecko lub zagrozić posiadaniem jedynaka oraz zorganizować marsz na 500 tysięcy uchodźców;)
A jeszcze niedawno, tu na forum, na temat tej koncepcji i wykonawstwa muzeum nie zostawiono suchej nitki...

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-05-19 13:13:33

Ja oczekuję, że ludzie wychodząc z tego muzeum dowiedzą się kto w ostatniej wojnie był agresorem a kto ofiarą, że przekaz będzie jednoznaczny, bez żadnych niedomówień, niuansów i alternatywnych wersji. A jak muzeum będzie się nazywało i z czyjego nadania będzie dyrekcja to są sprawy drugorzędne.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-05-20 12:35:53

Nawet Jacek miał obiekcje

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-05-20 15:05:05

I nadal ma.I mieć będzie. Ale czy to powód aby to "muzeum" likwidować?
Pozdrawiam

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-06-23 18:25:56

Ministerstwo kultury chce gruntownie skontrolować Muzeum II Wojny w Gdańsku. Jednocześnie zamierza włączyć do niego jako oddział Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą. - Te działania mają służyć wymianie obecnej dyrekcji Muzeum II Wojny - ocenia Jacek Taylor, członek rady powierniczej Muzeum.
Kontrola ma się rozpocząć w poniedziałek. Przeprowadzić ją ma aż pięciu wysokich rangą urzędników ministerstwa z departamentu finansów i biura audytu wewnętrznego. Kontrola ma bardzo szeroki zakres, władzom Muzeum przedstawiono w 23 punktach, jakich aspektów ma dotyczyć

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75398,20292379,polowanie-na-muzeum-ii-wojny-swiatowej.html#ixzz4CQ8JVFNr

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-06-23 18:33:22

I na koniec zmienią nazwę . Na Muzeum Zamachu . Szermana wywalą , T-34 wywalą wstawią makiete samolotu i posadzą brzozę. Jak to Czesiu śpiewał? Dziwny jest ten kraj?
Pozdrawiam

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-06-23 22:42:26

Panie Jacku Dąbrowski wypowiadaj się Pan merytorycznie a nie politycznie bo zaśmiecasz to forum.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-06-24 07:01:24

Kaziu- wyjątkowo, jak dla siebie, Jacek się merytorycznie wypowiada...
A, że w takiej a nie innej konwencji?

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-06-24 10:31:59

Koleś Tuska straci pracę, a dostanie ją koleś Jara, taka jest kolej rzeczy. A muzeum powstanie bo jest potrzebne.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-06-24 10:51:30

Jacek, co tu się będziesz rozpisywał po próżnicy na forum, zgłoś do wszelkich możliwych komisji w UE.
Yeti, wzieneś dwa w cenie jednego?;)

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-06-24 10:59:44

Nie mam ani uprawnień ani weny do zgłaszania do wszystkich możliwych instytucji.Są od tego lepsiejsi , może nie tak przystojni jak ja ale z wiedzą i doświadczeniem. :D Szkoda tylko tych wszystkich Ludzi którzy oddali cenne rodzinne pamiątki do Muzeum II WŚ a teraz je odbierają. I nad ich uczuciami w tym momencie jakoś nikt sie (ani z politykierów , ani z Użyszkodników tego Forum) nie pochyli. Nie zastanowi. Tylko albo na tak(za zmianą) albo na nie. Smutne ale prawdziwe.Znam wiele osób które już wycofały swoje "skarby". Dla nich to były skarby a dla polityków okazały sie zwyczajnym g..
Pozdrawiam

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-06-28 07:10:36

http://www.dziennikbaltycki.pl/...erownik-w-muzeum-westerplatte-skazany-za-kradziez-dokumentow-z-ipn,10283396/

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-06-28 07:24:50

Kurcze... Nie wiedziałem...
Szkoda- Wildstein ma więcej szczęścia...

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-06-29 20:07:09

I jeszcze dla potomnych bo link niedługo wygaśnie:


W Muzeum Westerplatte w Gdańsku zatrudniono mężczyznę, który był skazany prawomocnym wyrokiem za kradzież dokumentów IPN. Dyrekcja placówki nie widzi problemu, sprawą zainteresował się jednak wiceminister kultury. Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Granda w Muzeum Westerplatte i Wojny 1939. Niczym lisa w kurniku, na stanowisku kierownika pozyskiwania zbiorów dyrektor zatrudnił osobę... skazaną za przywłaszczenie materiałów z akt warszawskiego IPN. Dyrekcja muzeum nie widzi problemu. Sam zainteresowany przekonuje, że to wywoływanie demonów z przeszłości. Stanowczo za to reaguje wiceminister kultury, informując, że kierownik został właśnie zwolniony. O potrzebie powołania muzeum upamiętniającego bitwę o Westerplatte jeszcze w ostatniej kampanii wyborczej mówił Jarosław Sellin z PiS, dziś poseł i wiceminister kultury. Starania przyniosły efekt i już w grudniu 2015 roku pojawiły się informacje o pierwszych krokach podjętych w kierunku powołania instytucji. W marcu bieżącego roku minister kultury prof. Piotr Gliński wydał zarządzenie oficjalnie już powołujące do życia Muzeum Westerplatte i Wojny 1939. W kwietniu nabrało ono mocy urzędowej. Niedawno zaś dyrektor instytucji Mariusz Wójtowicz obowiązki kierownika ds. pozyskiwania zbiorów i archeologii powierzył Robertowi Wyrostkiewiczowi, dziennikarzowi i redaktorowi naczelnemu serwisu archeolog.pl, aktywnemu działaczowi organizacji poszukiwawczych (18 czerwca - już jako muzealny kierownik - wygłosił prelekcję w ramach panelu „Odpowiedzialny detektoryzm i archeologia”). Szkopuł w tym, że na Wyrostkiewiczu ciąży... prawomocny wyrok skazujący za przywłaszczenie dokumentów z czytelni IPN. W maju 2012 roku Pion Śledczy IPN w Warszawie skierował do warszawskiego sądu akt oskarżenia, w którym zarzucił Robertowi Wyrostkiewiczowi „usunięcie z akt przechowywanych w zasobie archiwalnym IPN: 9 fotografii oraz oryginał zobowiązania do współpracy Andrzeja K.”. Dostęp do tych materiałów uzyskał jako dziennikarz, w ramach realizacji wniosku o udostępnienie dokumentów w celu przygotowania publikacji prasowej. Czyn Wyrostkiewicza został zakwalifikowany jako szczególny - prokuratura IPN uznała, że nie była to „zwykła” kradzież przewidziana w Kodeksie karnym (zagrożona 5 latami więzienia), ale przestępstwo przeciwko art. 54 ust. 1 ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Przepis ten przewiduje do 8 lat więzienia za niszczenie, uszkadzanie, ukrywanie czy też właśnie przywłaszczanie wszelkich „dokumentów pamięci narodowej”. Jak wynika z informacji IPN, Robert Wyrostkiewicz przyznał się do winy, ale odmówił złożenia wyjaśnień. - Wyrokiem z dnia 6 grudnia 2012 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia uznał oskarżonego za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu. Wymierzono oskarżonemu karę jednego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres próby w wymiarze 5 lat - poinformowała „Dziennik Bałtycki” sędzia Katarzyna Kisiel z Sądu Okręgowego w Warszawie. Ponadto na Wyrostkiewicza sąd nałożył grzywnę 1 tys. złotych, a kolejne 3 tys. zł nakazał wpłacić na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Sam zainteresowany nie krył się z wytoczoną przeciwko niemu sprawą. W 2013 roku na profilu społecznościowym Cezarego Gmyza szeroko ją komentował. Wczoraj tak tłumaczył ją w korespondencji z „Dziennikiem Bałtyckim”: - Podobnie jak Bronisław Wildstein złamałem regulamin Czytelni IPN, ale mnie w odróżnieniu od bardziej znanego, zresztą wybitnego dziennikarza spotkały surowe konsekwencje w postaci wyroku w zawieszeniu - napisał wczoraj. Ale Wyrostkiewicz przekonuje, że zamierzał wówczas jedynie zeskanować poza instytutem kilka fotografii oraz zobowiązanie do współpracy, które były mu potrzebne „jako ilustracja do artykułów”. Tyle że IPN nie zabrania fotografowania zbiorów własnymi aparatami, a gdy potrzebne są zdjęcia w najwyższej jakości - przygotowuje odpłatnie profesjonalne fotokopie. Robert Wyrostkiewicz przekonuje, że choć część z wyniesionych materiałów zagubił (niektóre ze zdjęć UB-ków), to sam z siebie powiadomił o tym Instytut Pamięci Narodowej. Ten zaś wytoczył przeciwko niemu najcięższe działa i oskarżył o popełnienie przestępstwa. - Wszystkie akta były jawne. Szkoda, że za złamanie regulaminu i zagubienie głównie kilku zwykłych zdjęć paszportowych, które istnieją w (identycznych jak zagubione) kopiach oraz pozaregulaminowe zeskanowanie „lojalki” ubeckiego TW mnie spotkała tak wysoka kara - napisał, przekonując zarazem, że wszystko co robił, miało na celu „ukazywanie czytelnikom mechanizmów działań służb specjalnych PRL”. - W odróżnieniu od np. Lecha Wałęsy, który dokumenty na swój temat bezprawnie zniszczył i do dzisiaj za to nie zapłacił nawet mandatu w wysokości jednej symbolicznej złotówki. Okres karnej próby dla Wyrostkiewicza zakończy się w grudniu przyszłego roku. Status niekaranego odzyska zaś po zatarciu skazania - najwcześniej w 2022 roku. Od strony formalnej nie ma jednak przeszkód, by w instytucjach kultury zatrudniać osoby karane. Niemniej sprawa zatrudnienia skazanego dziennikarza w Muzeum Westerplatte zbulwersowała wiceministra kultury Jarosława Sellina: - Został on zwolniony z powodu utraty zaufania, gdyż przed pracodawcą zataił okoliczność skazania prawomocnym wyrokiem - poinformował wczoraj przed południem wiceminister Sellin. Jak tłumaczył, dyrektor Wójtowicz przekonywał go, że nie wiedział o tej sprawie. - Wierzę mu. Po południu dyrekcja muzeum przedstawiła jednak odmienny stan rzeczy. O żadnej utracie zaufania nie ma mowy, za to wicedyrektor Karol Szejko zachwalał kompetencje Roberta Wyrostkiewicza. - Dyrekcja nie była świadoma dziennikarskiej przeszłości z epizodem sprawy sądowej (...), koncentrując się wyłącznie na jego profesjonalizmie oraz wysokim poziomie merytorycznej wiedzy i doświadczenia jako osoby zaangażowanej w szereg bardzo ważnych projektów archeologiczno-badawczych w Polsce - napisał w odpowiedzi wicedyrektor Szejko. Stwierdził jednocześnie, że kierownik dokończy powierzone mu zadanie, jakim było stworzenie projektu o nazwie „Misja Poszukiwawczo-Archeologiczna na Westerplatte”. Rozwiązanie umowy nastąpić ma zaś 30 czerwca.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-07-12 07:22:50

JACUŚ- czujesz się zahartowany, uszlachetniony i generalnie wersja 2.0?

:-(

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-07-12 08:04:41

http://wyborcza.pl/...398,20385620,odtajnione-recenzje-muzeum-ii-wojny-zgodnie-z-zamowieniem-pis.html#BoxGWImg

"Odtajnione recenzje Muzeum II Wojny. Zgodnie z zamówieniem PiS są miażdżące. Bo wojna ma "hartować człowieka"

"Muzeum niesie głównie przesłanie o wyjątkowym nieszczęściu, jakim jest wojna. Nie ma eksponowanych cech pozytywnych, takich jak patriotyzm, ofiarność, poświęcenie" - na takiej opinii opiera się atak PiS na Muzeum II Wojny w Gdańsku.

PiS od początku był krytycznie nastawiony do Muzeum II Wojny Światowej tworzonego od wielu lat w Gdańsku przez grupę wybitnych historyków z inicjatywy Donalda Tuska. Gdy powstał rząd PiS, jednym z pierwszych celów ministra kultury Piotra Glińskiego było przejęcie kontroli nad placówką. Podstawą miały być trzy tajemnicze recenzje zamówione przez resort, krytyczne wobec koncepcji wystawy. Jest ona gotowa w 80 proc. Ma być otwarta w 2017 r.

Minister Gliński odmówił jednak ujawnienia recenzji. Dokumenty otrzymał pod koniec zeszłego tygodnia prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, który wystąpił o nie w trybie ustawy o informacji publicznej.

Recenzja na podstawie spisu treści

Okazało się, że autorami recenzji są dziennikarz Piotr Semka oraz historycy prof. Jan Żaryn, senator PiS, i dr Piotr Niwiński, profesor Uniwersytetu Gdańskiego, który był członkiem komitetu poparcia Jarosława Kaczyńskiego w 2010 r. Recenzje są druzgoczące, co nie jest niespodzianką, skoro Żaryn i Semka od 2008 r. krytykowali założenia ekspozycji muzeum. Minister Gliński wiedział więc, jakie recenzje otrzyma, jeszcze przed ich zamówieniem.

Recenzenci oceniali 75-stronicowy program wystawy, który napisali prof. Paweł Machcewicz, prof. Rafał Wnuk, dr Piotr Majewski i dr Janusz Marszalec. Program powstał po kilku latach prac koncepcyjnych z udziałem wielu wybitnych historyków. Uwzględniono w nim opinie i ekspertyzy, które wydawali m.in. prof. Norman Davies, prof. Timothy Snyder, prof. Włodzimierz Borodziej i prof. Władysław Bartoszewski.

Misją muzeum, jak czytamy w programie, jest pokazanie II wojny jako największego kataklizmu XX wieku. Jeden z głównych celów to pokazanie światu doświadczenia wojennego Polski i podkreślenie, że padła ofiarą dwóch agresorów. Narracja ma się skupiać na losach jednostek, społeczności i narodów.

- Program jest streszczeniem wystawy, zaledwie ułamkiem całości. To jak ocenianie książki na podstawie spisu treści. Gdybyśmy wiedzieli, że ministerstwo zamierza zamówić recenzje, to dostarczylibyśmy sześć-siedem tysięcy stron dokumentów - mówi prof. Rafał Wnuk. - Tak się nie stało i dlatego 90 proc. zarzutów jest nietrafionych. Wynikają one z niewiedzy, co zamierzamy pokazać.

Żaryn zarzuca pseudouniwersalizm

Prof. Jan Żaryn pisze w recenzji, że "polski punkt widzenia na historię II wojny światowej został » zasypany «pseudouniwersalizmem, jakąś wersją historii powszechnej. Bohaterem zbiorowym stała się zła wojna i jej skutki. Ten przekaz (.) jest tak ogólny, że aż infantylny". Żaryn chciałby też, żeby wystawa przedstawiała Polaków jako "katolików i patriotów".

- Od początku chcieliśmy pokazać wojnę jako doświadczenie globalne. Chcieliśmy pokazać, czym była dla zwykłego człowieka. To nie miała być opowieść z perspektywy wielkich polityków, generałów i marszałków - odpowiada prof. Rafał Wnuk.

Piotr Semka ocenił, że przedstawianie cierpień ludności cywilnej nie powinno być argumentem przeciwko pokazaniu historii militarnej w szerszym zakresie. Konkluzja: "Koncepcja spełnia oczekiwania na polską opowieść o II wojnie światowej tylko w ograniczonym stopniu. Ekspozycja wymaga znaczącego przerobienia".

- Wojna była potwornym kataklizmem. Bardzo wyraźnie zostanie opowiedziane, kto odpowiada za jej wybuch i straszliwy charakter - wyjaśnia prof. Wnuk. - Dla widza będzie jasne, że pierwszą ofiarą była Polska, dowie się, że polscy żołnierze walczyli najdłużej, skutki polityczne wojny odczuwaliśmy do końca lat 80.

Semka uznaje za prawdziwy skandal "niewyodrębnienie osobnej przestrzeni dla rzezi Polaków na Wołyniu". W rzeczywistości losy Polaków na Wołyniu zostaną pokazane na wystawie - na przykładzie wiosek Ostrówek i Wola wraz z przejmującymi relacjami osób, które przeżyły masakrę.

Mało "hartowania człowieka"

Dr Niwiński napisał, że wystawa "niesie głównie przesłanie o wyjątkowym nieszczęściu, jakim jest wojna. Pokazuje przede wszystkim jej negatywne aspekty. Nie ma natomiast eksponowanych cech pozytywnych, takich jak patriotyzm, ofiarność, poświęcenie (.). Wojna to nie tylko fizyczne zniszczenia (.), ale także zmiany postaw ludzkich".

Zarzuca wystawie braki w ukazywaniu "hartowania człowieka". Chciałby zobaczyć szlachetne pobudki, "które wyzwalają ekstremalne okoliczności". "Najwłaściwsze byłoby podsumowanie całości przekazu znanym sformułowaniem z czasów PRL - Nigdy Więcej Wojny". Wątek polski jest zdaniem Niwińskiego zbyt rozproszony, nie widać zaangażowania Polaków na wszystkich frontach wojny. Brakuje mu porównania polskich wysiłków z zaangażowaniem innych państw, zaś komunizm w zasadzie nie został przedstawiony negatywnie.

- Te słowa wynikają z nieporozumienia lub nieuważnej lektury dokumentów - komentuje prof. Wnuk. - Prezentujemy przykłady pozytywnych bohaterów, natomiast nie zgadzamy się z pomysłem przedstawiania wojny jako okresu hartowania się charakterów. Nie chcieliśmy pokazać straszliwych wydarzeń wojennych w stylu "Czasu honoru 2" czy "Czterech pancernych i psa". Bardzo jednoznacznie zestawiamy nazizm i komunizm. Komunizm i ZSRR traktujemy dokładnie tak jak III Rzeszę.

Prof. Wnuk zwraca uwagę, że Niwiński krytykował projekt wystawy za linearną narrację, zaś Semka za to, że nie jest chronologiczna. - Te zarzuty się wykluczają i oba są nietrafione. Pierwsza część ekspozycji ma charakter chronologiczny, a później - gdy mówimy o okupacji - opowieść nabiera charakteru tematycznego. Natomiast po roku 1941 wracamy do opowieści chronologicznej - mówi. Wyraża nadzieję, że minister kultury nie zamieni recenzji w zapisy cenzorskie zamykające wystawę przed jej otwarciem.

Jak powstawało muzeum

Pod koniec 2007 r. premier Donald Tusk powiedział w wywiadzie dla "Frankfurter Allgemeine Zeitung", że wolałby upamiętnić wypędzenia w ramach Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. W tamtym czasie Niemcy przygotowywali projekt budowy Centrum przeciw Wypędzeniom w Berlinie. Początkowo miało to być wspólne polsko-niemieckie przedsięwzięcie. Założenia Tusk przedstawił kanclerz Merkel. Ostatecznie strona niemiecka nie włączyła się do budowy, a w Berlinie nie powstało Centrum przeciw Wypędzeniom.

Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku miało kosztować ok. 300 mln zł, otwarcie planowano na wrzesień 2014 r. Obiekt powstał na podmokłym gruncie nad Motławą, co zwiększyło koszty o ponad 100 mln zł, a termin otwarcia przesunął się na początek 2017 r.

Muzeum kieruje historyk prof. Paweł Machcewicz. Nowemu ministrowi kultury nie udało się go odwołać, bo według statutu muzeum odwoływanie przed końcem kadencji należy do kompetencji Rady Powierniczej. Minister nie mógł też wymienić Rady, aby ta już w nowym składzie odwołała kierownictwo MIIWŚ.

W kwietniu minister Gliński ogłosił więc plan połączenia MIIWŚ z nowo powołanym przez jego resort Muzeum Westerplatte. Instytucją przejmującą miało być Westerplatte. Skutkiem byłoby powołanie nowej instytucji, w której już by nie było prof. Machcewicza i jego współpracowników. Zaprotestowali historycy w kraju i na świecie. W efekcie minister kultury ogłosił, że trwają konsultacje i nie jest przesądzone, które muzeum będzie stroną przejmującą.

Trzymiesięczny okres konsultacji kończy się 6 sierpnia. To oznacza, że w poniedziałek 8 sierpnia MIIWŚ może przestać istnieć w dotychczasowej formie i placówką zaczną rządzić osoby wskazane przez ministra Glińskiego. Kierownictwo wybrane przez PiS zapewne zmieni elementy wystawy stałej. Trudno też sobie wyobrazić, aby gościem na otwarciu był Donald Tusk.

Kim są tajni recenzenci Glińskiego

Piotr Semka
Prawicowy dziennikarz publikujący m.in. w "Do Rzeczy" i "Rzeczpospolitej".


Prof. Jan Żaryn
Senator PiS, historyk, prof. nauk humanistycznych. Przed wyborami zapowiadał "ofensywę polityki historycznej". Portalowi Prawy.pl mówił: "Jestem jak najbardziej zwolennikiem koncepcji Międzymorza Bałtyk - Morze Czarne - Adriatyk jako obszaru narodów i państw szukających własnych interesów wspólnych, przed wiecznie żywym zagrożeniem nie tylko historycznego paktu Ribbentrop-Mołotow". Sojusz tych państw miałaby wzmacniać "prawda historyczna".

Dr Piotr Niwiński
Historyk, kierownik Zakładu Nauki o Bezpieczeństwie Uniwersytetu Gdańskiego. Członek komitetu poparcia Jarosława Kaczyńskiego w 2010 r. Rok później wszedł w skład Instytutu Polskiej Racji Stanu 2010 im. Lecha Kaczyńskiego powołanego przez PiS. Specjalizuje się w historii polskiego podziemia, współpracuje z Klubami "Gazety Polskiej". Organizuje rajdy piesze szlakiem żołnierzy 5. Wileńskiej Brygady AK. Na uczestników organizowane są zasadzki przypominające zagrożenie ze strony NKWD."

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-07-12 11:54:53

"Kim są tajni recenzenci Glińskiego"
to informacja czy donos? Należałoby zainteresować wymienionymi osobnikami Obamę, Angelę no i oczywiście Komisję Wenecką. Trzeba zachować bolszewicką czujność, wróg nie śpi, tylko knuje bez umiaru, żeby odebrać nam muzeum.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-07-12 18:04:47

Yetti ja już mam poziom HARD. :P
Pozdrawiam

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-07-25 11:40:43

Stworzonym z inicjatywy Donalda Tuska Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku ma kierować Mariusz Wójtowicz-Podhorski, miłośnik historii i militariów oraz profilu na Facebooku "Nie lubię Tuska i jego zdradzieckiej bandy".


Wójtowicz-Podhorski jest szefem świeżo powołanego przez rząd PiS Muzeum Westerplatte. Obiecał je przed wyborami Jarosław Sellin, poseł PiS z Gdańska, dziś wiceminister kultury.

Muzeum Westerplatte istnieje od grudnia, zatrudnia siedem osób i znajduje się w fazie organizacji. Na początku sierpnia decyzją ministra kultury Piotra Glińskiego zostanie połączone z Muzeum II Wojny Światowej, które za około 450 mln zł kończy w Gdańsku budowę siedziby i przygotowuje otwarcie wystawy stałej na wiosnę 2017 r.

Połączenie to fortel, który pozwoli zwolnić kierownictwo MIIWŚ powołane za rządów Donalda Tuska. Gdyby MIIWŚ utrzymało niezależność, to dyrektora prof. Pawła Machcewicza i jego zastępców nie można by odwołać przed końcem kadencji upływającej w 2019 r.

Z informacji "Wyborczej" wynika, że Wójtowicz-Podhorski zostanie dyrektorem lub zastępcą dyrektora nowej instytucji. Pytany o nominację milczy. A Sellin, jego polityczny patron, rzuca tylko: - Nie zajmuję się plotkami.

Porządki na Westerplatte

Wójtowicz-Podhorski, inżynier specjalizujący się w obiektach historycznych, zrobił wiele dobrego dla uporządkowania terenu Westerplatte. Kierował Stowarzyszeniem Rekonstrukcji przedwojennej Wojskowej Składnicy Tranzytowej na półwyspie.

Zasłynął też z mieszania historii z bieżącą polityką.

Choć Muzeum Westerplatte funkcjonuje od siedmiu miesięcy, nie podaje do publicznej wiadomości adresu ani numeru telefonu. Te dane uzyskuję z resortu kultury, ale niestety "abonent nie przyjmuje połączeń przychodzących".

Jadę więc do gdańskiej dzielnicy Nowy Port, gdzie muzeum wynajmuje biura w budynku agencji morskiej. Ale nie zdążyło wywiesić szyldu. Wójtowicz nie wpuszcza do biura. W korytarzu tłumaczy, że nie ma czasu na rozmowę, w najbliższych dniach go nie znajdzie. Dodaje, że ma złe doświadczenia z trójmiejską "Wyborczą". Umawiamy się na wymianę emaili. Później dowiem się ze środowiska rekonstruktorów, że zostałem wyrzucony za drzwi.

"Domorosła psychoanaliza"

O jakich doświadczeniach mówił dyrektor? Wielokrotnie pisaliśmy o eksponatach historycznych pozyskiwanych przez Wójtowicza, a w sierpniu 2007 r. trójmiejska redakcja "Wyborczej" uznała go za Człowieka Miesiąca. "Gdyby nie on, najpewniej na terenie byłej Wojskowej Składnicy mielibyśmy zamiast Muzeum Pola Bitwy zaśmiecony, betonowy park pomnik" - chwalił dziennikarz "Wyborczej" Bartosz Gondek.

Ale potem Wójtowicz-Podhorski wydał książkę "Westerplatte 1939. Prawdziwa historia" (2009). Czarnym charakterem jest w niej mjr Henryk Sucharski, ostatni komendant Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte. Wójtowicz uważa go za tchórza i zdrajcę, do tego chorego wenerycznie.

Po premierze książki opublikowaliśmy recenzję "Szaleństwo nowych czasów", którą nadesłał historyk dr Janusz Marszalec, wicedyrektor Muzeum II Wojny Światowej. Zarzucił Wójtowiczowi "domorosłą psychoanalizę, zabarwioną misjonarskim zapałem walki ze złem":

"Autor z niezwykłą konsekwencją udowadnia, że świat jest polem walki sił zła z siłami dobra. [Sucharskiego] konfrontuje z innym bohaterskim oficerem, jego zastępcą - kpt. Franciszkiem Dąbrowskim. Czyni to wbrew temu, co Dąbrowski zapisał w opublikowanych w 1957 r. wspomnieniach. Wójtowicz, choć sam nie powąchał nigdy prochu, krytykuje Sucharskiego za zbyt wczesne poddanie Westerplatte, uważa za tchórza i zdrajcę. W swej niechęci przekracza granicę dobrego smaku, gdy na podstawie relacji podpisanej inicjałami E.H. i kilku innych anonimów ustala, że był on syfilitykiem, a do tego żywił bliżej nieokreśloną, lecz wyraźną skłonność do swego ordynansa".

Marszalec powołuje się na listy majora do Wiktorii Krotochwil, "które świadczą, że major kochał ją (a nie ordynansa Kitę) miłością bardzo namiętną".

Po tej recenzji Wójtowicz domagał się od trójmiejskiej "Wyborczej" sprostowania. Przysłał tekst, w którym podawał swoje źródła, a Marszalcowi zarzucał, że kierował się osobistymi uprzedzeniami. Historyków MIIWŚ oskarżył o frustrację, bo rzekomo nie udało im się przejąć zbiorów jego stowarzyszenia.

"Miarą sukcesu jest często liczba wrogów i ich tożsamość. Cieszy mnie więc to, że do grona moich przeciwników przystępuje Muzeum II W.Ś. Jak do tej pory byli to funkcjonariusze SB, nierzetelni historycy oraz ich wychowankowie, a także stronnictwa niemieckie, których serce bije dla Eriki S. Myślę, że pracownicy Muzeum II W.Ś. odnajdą się w którejś z tych grup" - kończył swój tekst Wójtowicz.

Z powodu tego m.in. fragmentu redakcja odmówiła mu publikacji, co Wójtowicz uznał za przejaw cenzury.

"Der Danziger Vorposten"

Erika S. z pisma Wójtowicza to oczywiście Erika Steinbach, szefowa Związku Wypędzonych. A kim są "stronnictwa niemieckie", których serce bije dla Steinbach? Temat Niemców szczególnie uwiera Wójtowicza. Przed laty informował na swoim profilu facebookowym, co by zrobił "skur... włażącym w d... Niemcom".

W 2011 r. komentował na blogu uroczystości rocznicy wybuchu wojny: "Wierchuszka PO (Tusk, Nowak) jak mogli tak kręcili w swojej nowomowie na westerplackim kopcu wczoraj rankiem 1 września, aby jak najrzadziej padło z ich ust zdanie, kto na nas napadł w 1939 r. i przeciwko komu walczyliśmy na Westerplatte i broniliśmy Ojczyzny. Usłyszeć można było jedynie o nazistach (to zapewne jakiś "lud na wymarciu" - cytat z "CK Dezerterzy" - z nieistniejącego państwa Nazicji) i jakichś tajemniczych "wrogach wolności". Obrońcy Westerplatte i setki tysięcy chłopaków w polskich mundurach przewracają się w grobach".

Na Facebooku Wójtowicz polubił kilkanaście stron przeciwników PO i Tuska, m.in. "Tusk to złodziej", "Nie lubię Tuska i jego zdradzieckiej bandy" (ilustracją jest Tusk w mundurze SS), "Tusk jest winny" (ilustracją jest Tusk za kratami), "Trybunał Stanu dla Donalda Tuska".

W 2011 r. zarzucał na blogu "Dziennikowi Bałtyckiemu", należącemu do niemieckiej grupy wydawniczej, że ocenzurował wywiad, którego udzielił tej gazecie. Pisał: "Któryś z dziennikarzy DzieńBała, gazety nie wiedzieć czemu zwanej też na mieście 'Der Danziger Vorposten', postanowił zrobić ze mną wywiad. O dziwo wywiad się ukazał. Piszę: o dziwo, bo jeszcze parę lat temu dyżurni dziennikarze DDV - pardon - DzieńBała, wylewali na mnie kubły pomyj".

"Der Danziger Vorposten" był organem prasowym NSDAP w Wolnym Mieście Gdańsku, ukazywał się też podczas okupacji niemieckiej. Pod swastyką na pierwszej stronie publikował teksty skrajnie antypolskie i antysemickie.

W 2012 r. Wójtowicz polemizował z Muzeum II Wojny Światowej. W mediach społecznościowych swoją odpowiedź zatytułował "Riposta na kłamstwa » Der Zweite Krieges Museum «" (zrobił błąd gramatyczny; powinno być: "Des Zweiten Krieges").

"Chłopakom nie dano się wykazać"

Dziesięć lat temu, za pierwszych rządów PiS, Wójtowicz był pełnomocnikiem wojewody pomorskiego ds. Westerplatte. Już wtedy Sellin mówił, że partia "mocno mu zaufała". Zbieżność poglądów widać do dziś. Przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi Sellin ogłosił, że MIIWŚ nie prezentuje polskiego punktu widzenia. Wzywał również do "repolonizacji mediów", takich jak "Dziennik Bałtycki".

Wygląda też na to, że Sellin może akceptować rewelacje Wójtowicza na temat mjr. Sucharskiego. "Gdyby pojawiły się przełomowe odkrycia naukowe, które korygują naszą dotychczasową wiedzę o obronie Westerplatte, wówczas należałoby zmienić treść narracji" - ocenił w jednym z wywiadów.

To próba budowy politycznego mitu Westerplatte, w którym bohaterscy żołnierze gotowi byli zginąć za Ojczyznę, ale nie pozwolił na to zdrajca i tchórz, domniemany homoseksualista i syfilityk.

Tego typu poglądy obowiązują w środowisku rekonstruktorów Wójtowicza. To grupa miłośników militariów, składająca się głównie z młodych mężczyzn, którzy nawet na co dzień chodzą ubrani w elementy mundurów wojskowych. Przejawy słabości nie są tam mile widziane.

"Z miejsc umocnionych - a takim było Westerplatte - nie schodzi się przed wyczerpaniem amunicji lub śmiercią ostatniego żołnierza. I dlatego ci żołnierze schodzili 7 września z Westerplatte z poczuciem niewykonanego zadania, a nie z otwartą przyłbicą. Westerplatte jest bitwą niewykorzystanych, przegranych szans. A było naprawdę o krok od polskich Termopil. Tym chłopakom nie dano się po prostu wykazać" - mówił Wójtowicz w wywiadzie w 2013 r.

Historia była jednak bardziej skomplikowana: Westerplatte miało się bronić około 12 godzin, a walczyło aż siedem dni. Większość historyków twierdzi, że po niemieckim nalocie 2 września Sucharski zaczął przygotowania do kapitulacji, ale nie z tchórzostwa, lecz żeby oszczędzić życie żołnierzy. Wiedział, że nie otrzyma pomocy. Za dalszą walką opowiadał się zastępca Sucharskiego - kpt. Dąbrowski.

Westerplatte w ruinie?

- Celem Muzeum Westerplatte jest stworzenie ekspozycji stałej do 1 września 2019 r. i jest to zadanie najważniejsze - mówi Wójtowicz-Podhorski. - Obecnie znajdujemy się ciągle w punkcie wyjściowym i w estetyce Westerplatte stworzonej w latach 60. i 70. XX wieku, dodatkowo z krajobrazem z elementami kompozycyjnie i architektonicznie obcymi dla tamtejszego pejzażu, wprowadzonymi w 2009 r.

Dr Janusz Marszalec protestuje: - Westerplatte nie jest "w ruinie". Widzą to wszyscy odwiedzający półwysep. Istnieje wystawa plenerowa i ścieżka edukacyjna, zwiedzający otrzymują wiedzę potrzebną do zrozumienia historii Wojskowej Składnicy Tranzytowej i walk w 1939 r.

Za krytyką "estetyki z lat 60. i 70." kryje się coś jeszcze. We wrześniu 2015 r. Sławomir Cenckiewicz wysunął postulat zmiany Pomnika Obrońców Wybrzeża, będącego symbolem Westerplatte, w pomnik "polskiego bohaterstwa". Przypomniał, że pomnik odsłonili w 1966 r. Wojciech Jaruzelski z Mieczysławem Moczarem, a centralne miejsce monumentu "zdobią" bitwy pod Lenino i Studziankami, z napisem "Chwała Wyzwolicielom".

Na razie Wójtowicz pomnikiem się nie zajmuje. Zabiega o objęcie patronatem prac archeologicznych przez prezydenta Andrzeja Dudę i ministra obrony Antoniego Macierewicza. Przy muzeum powołał Centrum Rekonstruktorów, które ma otrzymać do dyspozycji m.in. sale wykładowe i strzelnicę. Raz w roku ok. 200 rekonstruktorów miało wcielać się w rolę obrońców Westerplatte.

1 września na Westerplatte ma się odbyć "specjalna edycja Koncertu Niepodległości na Pomorzu". Wykonane zostaną m.in. pieśni "Hej, chłopcy, bagnet na broń", "O, mój rozmarynie", "Wojenko, wojenko".

Co dalej z MIIWŚ?

Na początku sierpnia, po połączeniu muzeów, minister Gliński wskaże nowych szefów MIIWŚ. Obecnych jego resort krytykuje za niepolską narrację. Zmieniona zostanie zapewne także wystawa główna, która ma zostać otwarta wiosną 2017 r.

Na zlecenie Ministerstwa Kultury historycy prof. Jan Żaryn i dr Piotr Niwiński oraz publicysta Piotr Semka napisali krytyczne recenzje powstającej wystawy. Zarzucili m.in. rozmywanie wydarzenia, jakim była II wojna, niedostateczne przedstawienie skali walki Polaków, pominięcie "pozytywnych" stron wojny - "hartowania charakterów".

Autorzy projektu - dyrektor MIIWŚ prof. Paweł Machcewicz, dwaj jego zastępcy dr Piotr M. Majewski i dr Janusz Marszalec oraz profesor KUL Rafał Wnuk - ocenili recenzje jako stronnicze i nierzetelne, odnoszą się bowiem jedynie do programu wystawy, a nie do całości dokumentacji, którą dostarczyli do resortu kultury.

"Recenzje stanowią ponadto projekcję silnie zideologizowanych wyobrażeń ich autorów na temat wojny, mają natomiast niewiele wspólnego ze współczesną wiedzą historyczną na temat tego konfliktu. Z powyższych względów w całości odrzucamy zarzuty postawione przez Recenzentów" - podkreślili historycy z MIIWŚ.

Ministerstwo odpowiedziało, że to ich zarzuty "są nierzetelne". Jak czytamy w oświadczeniu resortu, muzeum miało osiem lat, by przygotować bardziej obszerny program.

http://wyborcza.pl/1,75398,20447180,rekonstruktor-i-hejter-tuska-na-szefa-muzeum-w-gdansku.html#BoxGWImg

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-08-04 11:54:17

http://wyborcza.pl/7,75410,20496320,jak-wyglada-wystawa-glowna-muzeum-ii-wojny-swiatowej-krytykowana.html

"Jak wygląda wystawa główna Muzeum II Wojny Światowej krytykowana przez prawicę? Zobacz

Prawica zarzuca autorom wystawy głównej Muzeum II Wojny Światowej marginalizację polskiego punktu widzenia i pomijanie pozytywnych cech wojny. Katalog powstającej ekspozycji pokazuje, jaką stratę może lada dzień ponieść polskie muzealnictwo.

W gmachu Muzeum II Wojny Światowej trwa instalowanie wystawy głównej. Znajdą się na niej m.in. amerykański czołg Sherman, maszyna szyfrująca Enigma czy zabawkowe auto znalezione w gruzach po bombardowaniu Kalisza. Montaż ma się zakończyć w listopadzie, a wystawa ma być otwarta na początku 2017 r.

Ma, ale do jej otwarcia w tym kształcie może nie dojść. Ekspozycja nie podoba się bowiem politykom PiS i prawicowym publicystom. Być może już w przyszłym tygodniu minister Piotr Gliński zrealizuje oprotestowaną przez największe światowe i polskie autorytety w dziedzinie historii zapowiedź połączenia Muzeum II Wojny Światowej z utworzonym po wyborach Muzeum Westerplatte, co otworzy mu furtkę do zwolnienia obecnego dyrektora MIIWŚ prof. Pawła Machcewicza.

„Zdecydowaliśmy się na udostępnienie katalogu, aby toczące się wokół muzeum dyskusje miały rzeczowy charakter i odnosiły się do rzeczywistego kształtu wystawy” – informuje MIIWŚ.

Katalog jest do kupienia w księgarniach stacjonarnych i przez internet. Szczegóły: Muzeum1939.pl

Wojna przeciwko cywilom

Stoję przed budynkiem Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Nade mną wznosi się 40-metrowa przechylona wieża przypominająca klin wbity w ziemię. Ma kolor rdzy, kontrastujący ze stalowymi wodami kanału i szarymi murami nadbrzeżnych kamienic. To miejsce u zbiegu Kanału Raduni i Motławy, zaledwie kwadrans od Długiego Targu, jest zaskakująco ciche. Nie dochodzi tu gwar z restauracji, nie słychać wielojęzycznego tłumu turystów. Kiedy schodzę po monumentalnych schodach do podziemi, gdzie mieści się wystawa główna, otacza mnie absolutna cisza, jakbym schodził do grobu.

Długo zwlekałem z tą wizytą, nie wyobrażałem sobie, że można przekonująco przedstawić w formie muzealnej ekspozycji doświadczenie tak unikalne jak wojna totalna. Jak zamknąć w gablotach strach, ból, cierpienie milionów ofiar? Jakimi wykresami oddać heroizm tych, którzy walczyli? Czy po tysiącach wystaw, prac historycznych, filmów, dokumentów można powiedzieć o wojnie jeszcze coś nowego, niezbanalizowanego?

Gdańskie muzeum rozwiewa te obawy. W odróżnieniu od większości muzeów historycznych, pokazujących wojnę z perspektywy militarnej, ta placówka koncentruje się na doświadczeniach ludności cywilnej i szeregowych żołnierzy.

– Tamta wojna była odmienna od wszystkich poprzednich konfliktów, ponieważ w największym stopniu dotknęła ludność cywilną. To ona stała się jej główną ofiarą, a zarazem bohaterem, znosząc najtrudniejsze wyzwania: terror okupantów, poniżenie, głód, bombardowania, pracę niewolniczą, przymusowe przesiedlenia. Właśnie ten ludzki wymiar konfliktu uznaliśmy za najważniejszy dla gdańskiego Muzeum II Wojny Światowej – tłumaczył prof. Paweł Machcewicz, dyrektor i współtwórca programu muzeum.

5 gramów masła

Na wystawie militariów nie brakuje. Są słynne czołgi M4 Sherman i T-34, które przyczyniły się do zwycięstwa aliantów, i historia cudownej broni Hitlera – rakiet V1 i V2. Można obejrzeć polski karabinek przeciwpancerny z 1939 r. – osiągnięcie jak na tamte czasy – czy Enigmę, maszynę szyfrującą, której kod złamali polscy matematycy. Ale większość spośród 5 tys. m kw. wystawy głównej poświęcona jest doświadczeniom zwykłych ludzi, których życie przeorała wojna. Przez ich losy dotykamy wojennego horroru, razem z nimi odczuwamy gniew i strach.

Patrzę na zwykłą chustkę, na której ktoś wypisał ołówkiem słowa pożegnania. To gryps, który z więzienia w lubelskim Zamku wysłał w 1940 r. Bolesław Wnuk, działacz ludowy i poseł. Dzień po napisaniu tych słów został rozstrzelany przez Niemców razem z grupą polskich inteligentów i działaczy. Jego młodszy brat Jakub kilka miesięcy wcześniej zginął w Katyniu. Ich los jest symboliczny dla sytuacji Polaków schwytanych w kleszcze dwóch totalitaryzmów i mówi więcej niż frontowe linie na mapach czy faksymile rozkazów.

Poznajemy historie cywilnych ofiar, ale i nieznanych cywilnych bohaterów. Takich jak Rudolph Cleveringa, profesor prawa z holenderskiej Lejdy, który przeciwstawił się usuwaniu z uniwersytetu przez niemieckie władze żydowskich naukowców, za co został zesłany do obozu koncentracyjnego. Albo Elżbieta Zahorska, prekursorka małego sabotażu, skazana przez niemieckie władze na śmierć za zdarcie antybrytyjskiego plakatu propagandowego. Oboje wykazali się ogromną odwagą cywilną, walcząc z przemocą bez broni.

Ekspozycja podzielona jest klarownie na trzy części: „Droga do wojny”, „Groza wojny” i „Długi cień wojny”. Narracja prowadzi od narodzin totalitaryzmów, przez działania wojenne i ich konsekwencje dla ludności cywilnej, po długofalowe skutki wojny: nowy podział polityczny świata, zniewolenie Europy Środkowo-Wschodniej i zimną wojnę.

Nowością jest powiązanie politycznych i militarnych działań z ich skutkami dla ludności cywilnej. Przechodząc z sali do sali, za każdym razem przecinam ciągnący się wzdłuż całej wystawy pasaż „Życie codzienne w czasie wojny i okupacji”. Tu, z dala od zgiełku bitew, można prześledzić największy front II wojny światowej – front cywilny. Front, na którym walczy się o żywność, opał i ubranie. Gdzie bronią są szmuglowane mięso i nielegalnie pędzony alkohol pozwalający przekupić straże i uniknąć aresztowania.

Kartki żywnościowe z krajów okupowanych lub atakowanych obrazują codzienny trud zdobywania jedzenia. Wszystkie wyglądają, jakby zaprojektował je ten sam grafik: maleńkie kupony z numerami miesięcy i nazwami produktów, stemple władz, w środku miejsce na nazwisko i adres. Dopiero kiedy wczytać się w drobny druk, ujawnia się groza wojennego głodu: 5 gramów masła, 300 gramów chleba, 20 gramów kaszy.

O czym mógłby powiedzieć wagon

Mam awersję do multimedialnych muzeów, które atakują zwiedzających nadmiarem projekcji wideo i dźwięków. Muzeum II Wojny Światowej jest inne: są tu ekrany i instalacje dźwiękowe, ale najsilniej na wyobraźnię działają autentyczne przedmioty i związane z nimi historie. Wiele z nich to dary – rodzinne pamiątki i osobiste świętości. Wiele można powiedzieć o niemieckim terrorze w pierwszych dniach wojny, ale słowa nie zastąpią wrażenia, które odczuwam, oglądając przerdzewiały zabawkowy samochodzik wydobyty spod gruzów domu w Kaliszu zbombardowanego we wrześniu 1939 r. Taką samą moc mają szczątki wózka dla lalek znalezione w gruzach warszawskiego getta czy dziecięcy bucik wygrzebany z ruin Starego Miasta po powstaniu warszawskim. Wierzę, że ktoś, kto zobaczy te przedmioty, nigdy nie kupi dziecku zestawu klocków „Małe Powstanie” ani T-shirta z Polską Walczącą.

Obiegowe stwierdzenie, że przedmioty są świadkami historii, nabiera w gdańskim muzeum nowego wymiaru. Gehenna zesłanych na Syberię Polaków doczekała się setek publikacji i filmów, ale dopiero widok maski chroniącej od mrozu uszytej przez zesłańca z kawałka płótna workowego daje pojęcie o skali cierpienia. Podobnie jest z Holocaustem, co można stwierdzić, oglądając betonowe krążki z numerami wydawane Żydom prowadzonym do komory gazowej w obozie zagłady w Bełżcu. Miały stworzyć złudzenie, że istnieje droga powrotu.

Niektóre przedmioty wyglądają tak, jakby wymyślił je scenarzysta filmowy albo powieściopisarz. Choćby plakat propagandowy sławiący sojusz polsko-radziecki z braku papieru wydrukowany po wojnie na starym plakacie NSDAP. Awers i rewers są jak dwie strony tego samego totalitarnego reżimu. Albo wagon kolejowy, w którym zapisana jest historia dwóch wojen i dwóch totalitaryzmów: używany w Rzeszy Niemieckiej podczas I wojny światowej, przejęty przez PKP w 1918 r., po 1939 r. wykorzystywany był przez koleje radzieckie, a po inwazji Hitlera na Związek Radziecki – przez Niemców do wywózki i eksterminacji ludności. Tylko o tym jednym wagonie HBO mogłoby nakręcić serial. W kolekcji Muzeum II Wojny są tysiące takich świadków historii.

Klucze z Jedwabnego

Zarzuty o marginalizację polskiego udziału w wojnie, formułowane przez prawicowych polityków i historyków, nie znajdują pokrycia w rzeczywistości. Muzeum uświadamia skalę terroru w Polsce, nieporównywalną z żadnym z okupowanych państw. Zarazem przedstawia dzieje Polskiego Państwa Podziemnego, fenomenu unikalnego na skalę europejską. Po wyjściu z muzeum nikt nie będzie miał wątpliwości, że pojęcie „polskie obozy koncentracyjne” jest nieprawdziwe. Nie oznacza to jednak przemilczenia udziału Polaków i innych narodów w eksterminacji Żydów: wymownym świadectwem sąsiedzkich win są klucze od domów, które żydowscy mieszkańcy Jedwabnego zabrali ze sobą w ostatnią drogę, przekonani, że jeszcze będą im potrzebne.

Polskie doświadczenie przedstawiane jest w szerszym europejskim kontekście: fotografiom z egzekucji polskich zakładników w Wawrze w grudniu 1939 r., będącej odwetem za zabicie dwóch Niemców, towarzyszą obrazy akcji odwetowych z Jugosławii oraz Czech i Moraw. Powstanie warszawskie pokazywane jest na tle innych zrywów powstańczych – zwycięskich w Paryżu i Pradze i przegranego powstania na Słowacji. I chociaż skala ofiar jest nieporównywalna, to jednak świadomość, że nie tylko w Polsce ruch oporu wystąpił w otwartej walce przeciwko Niemcom, pozwala inaczej spojrzeć na miejsce polskiego doświadczenia w historii wojny.

Po raz pierwszy w takiej skali muzeum pokazuje też ofiary po drugiej stronie konfliktu. Dzwon okrętowy z „Wilhelma Gustloffa” przypomina tragedię 7 tys. niemieckich uciekinierów, którzy zginęli na Bałtyku, na pokładzie statku ewakuacyjnego storpedowanego przez radziecki okręt podwodny, zaś zdjęcie żołnierzy radzieckich napastujących młodą Niemkę w Lipsku – masowe gwałty na kobietach dokonywane przez zwycięzców. Fotografie zlinczowanych Niemców na ulicach powstańczej Pragi i powieszone głową w dół zwłoki Mussoliniego i jego kochanki obrazują ciemne siły odwetu, które uruchomił mechanizm wojennej przemocy. Z tej wojny nikt nie wyszedł moralnie czysty.

Z wystawy wychodzę z obrazem jedwabnej sukni ślubnej prezentowanej w części poświęconej życiu codziennemu w czasie wojny. Lekko pożółkła, ze srebrnymi guzikami i koronkowymi haftami, wygląda niestosownie na tle świadectw terroru i wojennej grozy. A jednak jest na swoim miejscu: uszyto ją z japońskiego spadochronu, wojennego trofeum, które przywiózł do Stanów Zjednoczonych z Japonii pewien amerykański żołnierz dla swojej narzeczonej. Suknię uszyła za 17 dolarów miejscowa krawcowa, para pobrała się w 1948 r. 23 lata później tę samą suknię do ślubu założyła narzeczona ich syna. Wojna jest jak ta suknia przekazywana z pokolenia na pokolenie – to niewygodne, choć konieczne dziedzictwo, które ciągle w sobie nosimy. I gdańskie muzeum nam o tym przypomina.

Wojna, czyli hartowanie charakteru

Ta wystawa jest wyjątkowa z jeszcze jednego powodu: jeszcze jej nie ma. Powyższe „oprowadzanie” jest efektem lektury wydanego właśnie przez muzeum katalogu. To na razie jedyny materialny ślad ekspozycji. I wiele wskazuje na to, że wystawa nie powstanie w kształcie zaplanowanym przez zespół historyków: prof. Pawła Machcewicza, prof. Rafała Wnuka, dr. Piotra Majewskiego i dr. Janusza Marszalca. Minister kultury Piotr Gliński ogłosił zamiar połączenia Muzeum II Wojny z powołanym przez PiS Muzeum Westerplatte prowadzonym przez Mariusza Wójtowicza-Podhorskiego, miłośnika rekonstrukcji oraz fanpage’u „Nie lubię Tuska i jego zdradzieckiej bandy”.

W sobotę mija termin zgłaszania opinii co do zamiaru połączenia obu instytucji. Po tym terminie minister Gliński będzie mógł podjąć ostateczną decyzję. Połączenie obu muzeów otworzy drogę do odwołania prof. Machcewicza i zmian w programie. Zapowiedzią „dobrej zmiany” są zamówione przez ministerstwo recenzje programu muzeum, które zarzucają jego autorom „wykoślawiony, jednostronny obraz” wojny. Jeden z recenzentów, dr hab. Piotr Niwiński z Uniwersytetu Gdańskiego, skrytykował wystawę za pokazywanie negatywnych aspektów wojny oraz brak „wyeksponowanych cech pozytywnych, takich jak patriotyzm, ofiarność, poświęcenie czy działanie w interesie wyższym niż prywatny”. Drugi recenzent, publicysta „Do Rzeczy” Piotr Semka, piętnował autorów wystawy za „skłonność do opowiadania o historii martyrologii, a nie o historii walk”. „Opowiadając o wojnie, nie należy ukrywać potworności, ale akcentuje się też hartowanie się charakterów, pomysłowość oporu i solidarność społeczną” – pouczał dziennikarz.

Jak będzie wyglądała wystawa przygotowana według wskazówek PiS, pokazująca pozytywne cechy wojny – można się tylko domyślać. Katalog wystawy głównej Muzeum II Wojny uświadamia nam, co może stracić nie tylko polskie, ale też i światowe muzealnictwo, gdyby ekspozycja zaplanowana przez prof. Machcewicza i zespół historyków nie została zrealizowana."

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-08-04 13:31:59

Czy wypada na poważnym Forum cytować taką, za przeproszeniem, gazetę?

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-08-07 11:41:31

"Po raz pierwszy w takiej skali muzeum pokazuje też ofiary po drugiej stronie konfliktu. Dzwon okrętowy z „Wilhelma Gustloffa” przypomina tragedię 7 tys. niemieckich uciekinierów, którzy zginęli na Bałtyku, na pokładzie statku ewakuacyjnego storpedowanego przez radziecki okręt podwodny, zaś zdjęcie żołnierzy radzieckich napastujących młodą Niemkę w Lipsku – masowe gwałty na kobietach dokonywane przez zwycięzców. Fotografie zlinczowanych Niemców na ulicach powstańczej Pragi i powieszone głową w dół zwłoki Mussoliniego i jego kochanki obrazują ciemne siły odwetu, które uruchomił mechanizm wojennej przemocy. Z tej wojny nikt nie wyszedł moralnie czysty."
Moralizatorskie wypociny autora te i inne to nic innego jak czystej wody propagandowa "poprawność polityczna", w/g której niedługo okaże się, że to nie Niemcy wywołali dwie wojny światowe oraz, że wypada współczuć tym biednym faszystom! NIE! Nie mam zamiaru litować się nad nimi ani nad ofiarami Gustloffa (szkoda,że autor nie przywołuje rzezi w Warszawie na Woli, gdzie w ciągu kilku dni wymordowano KILKADZIESIĄT tysięcy cywili ;są też setki/tysiące innych przykładów niemieckich zbrodni wszystkich formacji wojskowych, nie tylko ss). Porównania -jakiekolwiek!-są bezczelnym zakłamywaniem historii. Jeżeli taki miał być 'punkt widzenia' tego muzeum - to w/g mnie jest to absolutnie nie do przyjęcia.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-08-07 14:39:11

Tomekignac tak można twoje wywody podsumować,szczególnie moment od 1:05 - http://www.youtube.com/watch?v=awkXgR-0z2M

:)



Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Czlowieksniegu 16:36 07-08-2016

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-08-07 19:13:42

Zdjęcie zrobione przez kolegę kolegi w muzeum na Malcie. Może i dla tego potrzeba Muzeum II Wojny?
Pozdrawiam

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-08-07 21:15:13

a ten ptak to nie jest sokół maltański?

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-08-07 21:33:20

Sokół Maltański we Francyji? No coś Ty. Może herbaty się opiłeś?
Pozdrawiam

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-08-07 22:00:47

Ja opiłem? a to mało niemce świrowali na Malcie w 1940r,żeby musiał do Francji lecieć?

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-08-07 22:07:38

Sorka za herbatę. Fakt , nie powinienem Cię o to podejrzewać. Ale jak by niby , w/g Ciebie ten Sokół miał do Francyji dolecieć? Zwłaszcza po mienieckim bruderszafcie , czy co tam te mieńce preferują.
Pozdrawiam

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-08-07 22:18:06

Wybaczam.Co do sokoła to właśnie nie doleciał,a fota jest ewidentnie z walk o Maltę co oczywiste.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-09-07 07:45:40

Komunikat MKiDN ws. Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
06-09-2016



1 grudnia 2016 r. zostanie utworzona państwowa instytucja kultury - Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, która powstanie w wyniku połączenia Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku oraz Muzeum Westerplatte i Wojny 1939.



Celem tej zmiany jest optymalne wykorzystanie potencjału placówek o zbliżonym profilu działalności zlokalizowanych w Gdańsku, przy optymalizacji wydatkowania środków finansowych pochodzących z budżetu państwa. Informację o zamiarze i przyczynach połączenia wyżej wymienionych instytucji Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego podał do publicznej wiadomości w obwieszczeniu z dnia 6 maja 2016 r. (Dz. Urz. MKiDN poz. 25).

Przedmiotem działania Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, tworzonego w wyniku połączenia dwóch placówek, będzie gromadzenie, ochrona oraz ekspozycja zabytków i zbiorów oraz materiałów dokumentacyjnych, dotyczących historii II wojny światowej, gromadzenie zbiorów i upowszechnianie wiedzy z zakresu dziejów Wojny Obronnej Polski w 1939 r. jako początku światowego konfliktu, ochrona, utrzymanie i rewitalizacja zespołu obiektów architektury militarnej na terenie placówki Westerplatte, prowadzenie działalności wystawienniczej, edukacyjnej, naukowej, wydawniczej oraz kulturalnej.

Z dniem połączenia osoby zatrudnione w łączonych instytucjach kultury staną się pracownikami Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku i zachowają uprawnienia wynikające ze stosunku pracy.

Jednocześnie w celu realizacji czynności związanych z połączeniem Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku i Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 oraz utworzeniem państwowej instytucji kultury - Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku ustanawia się Pełnomocnika Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Funkcję Pełnomocnika Minister powierzył prof. nadz. dr. hab. Zbigniewowi Wawrowi.


http://www.mkidn.gov.pl/pages/posts/komunikat-mkidn-ws.-muzeum-ii-wojny-swiatowej-w-gdansku-6553.php

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-09-07 11:28:51

Dziwne, że nie NARODOWE Muzeum II Wojny Światowej O: Najlepiej imieniem L. i M. Kaczyńskich :]

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-09-14 20:00:13

"Treść tej ekspozycji powinna wyrażać podstawowe założenia i kierunki polityki historycznej zgodnie z polską racją stanu." - zdaniem ministra kultury Piotra Glińskiego.

Coś mi się widzi, że z historia to może mieć niewiele wspólnego...

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-09-14 23:37:41

Tak jak wszystko co robi i mówi techniczny z tabletu, nie ma nic wspólnego z prawdą i faktami.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-09-15 11:06:33

Najwyższy czas skończyć z opowiadaniem historii, jak to w czasie wojny mordowali hitlerowcy ewentualnie naziści w polskich obozach śmierci. Budowanie muzeum II wojny z założeniem, że niemieccy turyści mają się w nim czuć komfortowo,skończyło się wraz z odejściem głównego historyka III RP. Pamięć o dziadku z Wermachtu nie powinna mieć żadnego wpływu na tworzenie planu ekspozycyjnego placówki. Epoka w której, rachityczną polską politykę historyczną konsultowano z przyjaciółmi z Berlina, minęła i długo nie wróci. Dopilnuje tego nie tylko pan z tabletu.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-09-15 14:28:01

Oczywiście, kolejne podkomisje z parówkami i puszkami po coli nam to wyjaśnią i udowodnią,a wtedy padniemy na kolana....ze śmiechu.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-09-16 07:02:37

fala nie masz nic merytorycznego do powiedzenia to po co zaśmiecasz to forum?

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-09-23 12:27:13

http://wiadomosci.onet.pl/trojmiasto/gdansk-decyzja-piotra-glinskiego-ws-muzeum-zaskarzona-do-sadu/sptvfe

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-09-24 18:54:49

Dodatkowe 90 mln zł, czyli ok.1/4 kosztów całej inwestycji - kto to planował? powinni podać do publicznej wiadomości nazwiska tych 'fachowców', podobnie jak i tych np. od 'motorówki' Gawron. Z drugiej strony - przecież wiadomo - " Powiedz mi: po co jest ten miś?
- Właśnie: po co?
- Otóż to. Nikt nie wie po co; więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz, co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa! To jest miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym misiem?! My otwieramy oczy niedowiarkom: patrzcie, mówimy, to nasze, przez nas wykonane - i to nie jest nasze ostatnie słowo! I nikt nie ma prawa się przyczepić. Bo to jest miś społeczny, w oparciu o sześć instytucji... który sobie zgnije. Do jesieni, na świeżym powietrzu. I co się wtedy zrobi?
- Protokół zniszczenia".

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-09-25 07:31:04

Świeżutkie: CHRISTIAN LAPORTE À VARSOVIE ET EN CRACOVIE Publié le samedi 24 septembre 2016 à 11h01 - Mis à jour le samedi 24 septembre 2016 à 11h02

"Lors d’une odyssée de la mémoire en 2002 autour des camps de la mort polonais et allemands avec des étudiants du secondaire..." - W 2002 roku podczas odysei pamięci wokół polskich i niemieckich obozów śmierci wraz z uczniami liceum...

http://www.lalibre.be/...oyages/mille-ans-de-presence-juive-en-pologne-un-deni-repare-57e3ad56cd706759d53216a6

Albo się ogarniemy i przestaniemy żreć, albo...

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-11-17 16:18:44

http://fakty.interia.pl/polska/news-sad-wstrzymal-decyzje-ministerstwa-ws-polaczenia-muzeum-ii-w,nId,2307812

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-11-17 17:18:24

Jacek coś wspominał, że w poniedziałek musi się na wokandę pofatygować...

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-11-17 18:18:34

Ale że co w związku aczkolwiek i na temat?
Pozdrawiam

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-11-17 18:45:03

To będą zamykać muzeum czy pana Jacka?

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-11-17 18:59:29

A nie pomyślałeś, że to Pan Jacek zamyka muzeum?

Tak czy inaczej- ciekawych czasów doczekaliśmy z nową wersją historii RP* i II WŚ.



PS Ciekawe, jak to się ma do zarzutów o niegospodarność...


* II, III i IV

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-11-17 19:19:17

Znaczy muzeum nie zamkną , a co z panem Jackiem?
http://wiadomosci.gazeta.pl/...20992152,sad-przeciwko-decyzji-glinskiego-nie-bedzie-polaczenia-muzeow.html#MT2

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-11-19 19:20:30

Z muzeum narazie nic nie wiadomo
Cytat: Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wstrzymał do czasu rozpoznania decyzję ministerstwa kultury o połączeniu Muzeum II Wojny Światowej z Muzeum Westerplatte w Gdańsku.
Sąd rozpatrzy skargę i podejmie decyzję.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-11-19 19:21:55

Tytuł artykułu jest mylący, może celowo, a może dziennikarz nie rozgarnięty.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-11-19 22:40:20

Pewnie pisał Afropolak.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-02 20:13:51

Afropolak?! już mielismy w historii takich co uważali, że są lepszą nacją od innych. kropka

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-02 20:45:51

... a Polacy posępni. Bo nieszczęścia Polski są dowodem na istnienie Boga. Cóś w tym jest ;)

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-04 00:22:39

DOŚĆ!!!!! dziwi mnie mały odsetek ludzi promujących historie z Polskiego punktu widzenia, jakieś Jacki, jakieś Człowiekiśniegu swoją aktywnością dominują w temacie walą kalkami z "gazety michnika" i "tvn". Dzięki takim jak wy wciąż są "Polskie obozy śmierci" a Polacy są odpowiedzialni za usunięci Niemców z pomorza, warmi i mazur(ślask)

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-04 00:41:23

I jeszcze jedno według Jacka i Bałwana płk Dąbek powinien zapisać się heimwehr danzig

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-04 02:27:24

Jura,pokrzyczeć to sobie możesz w domu jak mamusia pozwoli.Wiemy , wiemy, przecież bracia K. pisali że drudzy bracia K. dowodzili obroną Helu , wysławili się w bitwie nad Bzurą, dowodzili obroną Warszawy, a potem doradzali Sikorskiemu, wiemy też że żadne michniki ani tefałeny nie ukryją tej porażającej prawdy.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-04 03:09:19

Jura , ostatni wielcy promotorzy historii z jakiegoś punktu widzenia , to naziści i komuniści ... A historia , to jedynie i aż zbiór faktów , które nie podlegają dowolnej interpretacji, wg. czyjegoś "widzimisię" , "ku chwale", czy innego równie bzdurnego " ku pokrzepieniu serc". Widać od razu ,że w życiu nie miałeś do czynienia z historią , a jedynie z jakąś jej interpretacją pod z góry założoną tezę.

Szczerzę współczuję.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-04 08:38:23

JACUŚ !!!

Mówiłem, pisałem, tłumaczyłem- Ty zostań już przy tych złotych zębach i ciołgach... Ty się nie bierz za rozdawanie kart w polskojęzycznych mediach...
Nie posłuchałeś i co? Jakiś Jura69 wyciąga Ci teraz ciemnie fakty z Twojej biografii...
A Ty nie wiesz, że dobry deal wymaga ciszy?


OMG...


PS A te Obrońców Lenino, to poniemieckie są?

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-04 08:47:53

Yeti , Pan usiądzie , pan poczeka , sie załatwi. Teraz geszefta robie . Podbijam akcje tefałenu.
Pozdrawiam

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-04 13:51:28

Obrońców Monte Cassino.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-25 01:32:25

No w końcu mama nie patrzy to coś skrobnę, że Panowie macie odchylenie lewicowe(śmierdzi bolszewią) to nawet kanarkiem wyczaisz, te wasze pierdzeni jest smutne.Tezy pod historie czy historia pod tezy chodzi o to że ktoś nie jedzie po PIS jak wy to jest gówniarz albo nieuk. Każdy z was czerpie wiedzę z o świecie i historii z tvn to widać słychać i czuć.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-25 01:53:03

Szutnik interpretacja to klucz, patrzysz na zdarzenia historyczne z polskiego punktu widzenia czy działacza Kominternu lub NSDP to 1 Pocztowcy Gdańscy to bandyci?(bo tak sady niemieckie ich klasyfikują ) czy w Katyni mordowali naziści(kolejne oszustwo) popraw Niemcy.Pieszczochy komuny muszą kąsać, "jebał was pies" jak powiedział Marszałek
Ps. to PO grzebało w temacie kopania

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-25 08:28:11

Jura nie jesteś tu sam. Koledzy których wymieniłeś tylko dyżo piszą ale o ich obiektywiźmie nie można powiedzieś. Mają wyraźny przechył na lewą burtę i już wody nabierają stąd taka aktywność. Po prostu toną. :)

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-25 09:54:38

Dlatego tak dużo osób odeszło, forum się zrobiło polityczne, parę lat we wstecz nie do pomyślenia było, żeby ktoś pisał o polityce temat = dołek.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-25 10:04:09

jura- choinka zaszkodziła? Karpik zamulony?

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-25 13:43:00

Widać zaworki mu puściły w święta..:-)

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-25 19:36:15

Kolega Jura pisał merytorycznie a koledzy Patron i Człowiekśniegu nie ustosunkowaliście się do jego wypowiedzi tylko obrażacie. Na tyle tylko Was stać?

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-25 19:51:32

Merytorycznie zarzucił nam odchylenie lewicowe (śmierdzi bolszewią)...

Z radością stwierdzam i pozwolę sobie również w "imieniu" Patrona stwierdzić, że... choinka była niekoniecznie i efekt tego wzdęcia umysłowego miał wczoraj tj 2016-12-25 01:32:25 miejsce.

Mając jednocześnie świadomość, że wszystko co nie jest zgodne z myślą przewodniej partii mysi mieć odchylenie... lewicowe.

Samokrytyki, że doniosę z przykrością, nie będzie...

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-25 20:29:27

Cyt. "Karpik zamulony?"
Wypraszam sobie. A jeśli chodzi o TVN to coś w tym jest. Jeszcze rok temu nie oglądałem ani TVN ani Polsatu, to się zmieniło:( Pewnie następuję u mnie galopująca bolszewicoza.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-25 21:09:21

Jako jeden z najstarszych bolszewików na forum- witam w klubie ;)

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-25 21:10:17

Oj przepraszam karpik, ale KOD nie preferuje w TVP info, wiec zostaje TVN i Polsat ten ostatni pewnie, dlatego ze trzeba co nieco wiedzieć, czy dobrze się stoi po odpowiednie stronie ^^.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-25 21:39:17

Moskit1/2- nie rozumiem co do mnie piszesz... jeszcze trochę Polsatu i pewnie tylko po hebrajsku czy rosyjsku będę rozumiał.
Jestem na tą chwilę za pis całą gębą bo zarabiam w euro.
Mam +1500zł do wypłaty w porównaniu do zeszłego roku. I jeszcze 500+. Do tego giełda leci na łeb i kto teraz kupi ten zarobi.. w przyszłości bliższej czy dalszej... jak się uda to jeszcze podnieść...

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-25 22:12:51

W sumie, skoro i tak rano posprzątam...

Karpik- ale Ty masz świadomość, że przy okazji Bożego Narodzenia w sumie nie powinieneś głosu zabierać?
Bo to wiesz- jak strzał w stopę....

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-25 22:18:51

A jutro mam urodziny, myślałem, że doczekam. Nic to, nikt się nie spodziewa hiszpańskiej inkwizycji.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-26 09:51:21

Karpik moja wypowiedzi jest tylko przydłużeniem prostej bez końca o jeden milimetr ^^.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-26 12:34:27

Wolę przedłużać prostą niż stać w miejscu, lub co teraz dzieje się- cofać do głębokiego średniowiecza.
Problemem tej władzy i większości ich wyborców jest RADYKALIZM. W działaniu i myśleniu. Taki sam jak u nienawidzonych "islamskich ekstremistów".
Ciągłe parcie na ślepo w tył poruszając się w dość grząskiej rzeczywistości XXIw. nie może przynieść nic dobrego, co widać w sferach, które są ważne dla życia doczesnego, a nie tego w którego spodziewają się po życiu.
Ps.
A jak pis jest taki pewny swoich wyborców to niech zabierze 500. Nie dłużej niż miesiąc i będzie nowy rząd.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-26 16:59:39

Karpik twoje lewackie flustracje nie mają noic wspólnego z wątkiem. Przenieś się na forum KOD-u

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-26 17:32:06

Kaziu....
Błagam...

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-26 17:39:29

Dobrze gada. Dać mu wody świeconej i kropidło. Niech wygna lewków i szatanów z Forum. Ciekawe ile by sie ty Yetti uchował wtedy :P
Pozdrawiam

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-26 17:41:50

Widzisz- mnie z powodów oczywistych kropidło nie rusza...

Więc mógłby mnie wodą święconą z góry na dół- gorzej, gdyby kropidło za namiastkę cepa służyło- to może boleć..

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-26 18:01:39

"lewaków i szatanów"- chyba Jacek nie dokończył lekcji wielkiego edukatora bo jeszcze śmie zauważać różnice.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-26 18:05:02

Idźcie trolle.... pozwólcie mi w spokoju kutią się obżerać.. :-)

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-26 18:10:03

Nie strzelaj sobie w stopę Yeti
cyt."Kutia – tradycyjna potrawa kuchni ukraińskiej, białoruskiej, rosyjskiej, litewskiej"

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-26 18:15:06

Przyjmuję na klatę...
Moje Szkodniki to jeszcze bardziej w genach mają namieszane...

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-26 18:22:46

A jak wygląda sprawa z Niemcami bo dziadek mojej kobity u Adolfa jako kolejarz robił.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-26 18:47:31

Znaczy się kolaborant, bo pracował dla Rzeszy Niemieckiej, w więc był za podbojami, eksterminacją Żydów etc.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-26 18:53:07

Do tego podejrzewam, że nie był 100% Niemcem bo kobita mi zawsze pytaniem na pytanie odpowiada.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2016-12-26 22:49:22

Kutia zawsze byla u mnie w rodzinie czy z pecakiem czy w innych modyfikacjach wara wam od tego nazwisko po kadzieli Janowicz i dumny z tego jestem. Herb Radwan

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2017-01-03 19:52:47

Spychacz jedzie i robi swoje...http://wyborcza.pl/...21199534,dyrektor-muzeum-ii-wojny-niemile-widziany-na-debacie-historycznej.html#BoxGWImg

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2017-01-24 14:05:08

Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił zażalenie ministra kultury Piotra Glińskiego na orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego nakazujące wstrzymanie połączenia Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku z Muzeum Westerplatte. Oznacza to, że od 1 lutego minister będzie mógł połączyć placówki.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2017-01-24 14:38:49

A czego się spodziewałeś? Zdziwiony?
Pozdrawiam

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2017-01-24 15:31:06

Wcale...

Choć opinie po wczorajszym otwarciu są jednoznaczne- podobno robi wrażenie, trzyma pion i ma sens merytoryczny.

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2017-01-24 16:30:12

Nie wiem co tam jest. Bedę w sobotę. Ale na pewno nie ma nic o inspiracjach Piłsudskiego i Dmowskiego . O i tym kto z dachu willi na żoliborzu oddał pierwsze strzały.
Pozdrawiam

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2017-01-24 17:34:50

Bajki opowiadasz...
Pierwsze strzały Powstania Warszawskiego padły w Starachowicach...

EOT

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2017-01-24 17:45:26

Taaaa? Wiec może to fejk?
Pozdrawiam

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2017-01-24 17:56:25

Tak...
Strzały słychać w trzeciej, bodajże, minucie...

Ić sobie, bo nie wyrobię z porządkami...

RE: Muzeum II Wojny do "przeróbki"
2017-01-24 18:21:14

Czyli nadal twierdzisz że to Bjar w Starachowicach rozpoczął?
Pozdrawiam

Aby odpowiedzieć musisz się zalogować.








0.021
Ta witryna korzysta z plików cookie. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o plikach cookie i zarządzaniu ich ustawieniami.