Logo
   ODKRYWCA - Strona główna
Login: Hasło:
Jeżeli zapomniałeś hasła kliknij tutaj  
Forum: Towarzyskie - Hyde Park
 
[*] Powrót do głównej strony tego forum

- ikonki przy nicku oznaczają ilość ostrzeżeń które otrzymał użytkownik (czerwona oznacza blokadę logowania w serwisie)
Temat: Kto napisał: Dodano: 
myśliwy w lesie
2012-01-06 21:02:37

Witam .kto może skontrolować lub wylegitymować myśliwego na polowaniu indywidualnym , czy myśliwy w lesie czuje się bezkarny

 Linki sponsorowane
RE: myśliwy w lesie
2012-01-06 21:13:18

Absolutnie nie może czuć się bezkarnie. Jak masz uprawnienia nadane dzięki ustawie to możesz legitymować. Czyli Policja Straż Leśna itd.

RE: myśliwy w lesie
2012-01-06 21:17:33

Służby leśne,policja.

RE: myśliwy w lesie
2012-01-06 21:31:44

No i właściciel terenu. Jeśli las jest prywatny.

RE: myśliwy w lesie
2012-01-06 21:34:41

Fakt, kilka lat temu pogoniłem jednego bo łaził po moich włościach.

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 18:25:22

Widocznie pogoniłeś kłusownika ponieważ koła łowieckie są dzierżawcami i płacą za to pieniążki tzw.tenuty dzierżawne i masz g...do powiedzenia.Może chodzic,deptac po Twoim polu,polowac,zabijac zwierzątka zgodnie z prawem łowieckim.Zabrania się jedynie prowadzenia polowań żeby nie niszczyc zasiewów czy jakoś tak.Już nie bardzo pamiętam od 6 lat nie poluję.Walezy...miałeś szczęście,że nie trafiłeś na mięsiaża.
Pzdr.

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 18:30:06

Dzieci te tenuty dzierzawne to sa grosze a i to przewaznie nieplacone.
Mysliwy moze chodzic po Twoim polu i nawet postawic ambone o ile wyrazisz na to wczesniej pisemna zgode i o ile pole zostanie zgloszone pod dzierzawe do kola lowieckiego.
Jesli nie zyczysz sobie aby mysliwi chodzili po Twoim polu/lesie to piszesz pismo do kola lowieckiego i zaden mysliwy nie ma prawa stanac juz noga na Twoim terenie.

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 19:15:00

Vorax nie spotkałem się z sytuacją żeby prowadzący polowanie komunikował;koledzy pole od żółtego kołka do butelki po wodzie gazowanej nie pędzimy np.
Przepisy są odpowiedzialne i respektowane jeśli ogrodzimy własnośc płotem,siatką i postawimy tabliczkę Teren prywatny.
Takie prawdziwe poczucie własności jest na Podhalu i tam bym nie "cwaniakował".

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 19:24:12

dzieci to jest PRAWO a ja sobie nie wyobrazam aby mi pod moim nosem na moim terenie "przeszlo" sobie bezkarnie polowanie moze jeszcze strzelajac mi po oknach-prosze nie pisz bzdur.
Nie mam obowiazku grodzic swojego terenu szczegolnie jak to jest 18 ha.

W takiej sytuacji za bezprawne wtargniecie na teren prywatny sa wlasciwe paragrafy i grozi za to odpowiedzialnosc karna.
To nie jest dziki zachod gdzie wladza sa mysliwi.

Wbrew pozorom mysliwi DOSKONALE wiedza czyj jest dany teren

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 19:33:58

Nie dyskutuję na temat pojęcia własności prywatnej.Pomijam zapis PRAWA o własności na 99 lat.
Ja mówię jak wygląda jedynie rzeczywistośc która niestety odbiega biegunowo od Prawa.
Pzdr.

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 19:41:39

Dzieci nie wiem gdzie ty zyjesz i mieszkasz ale gdyby mi pod moim nosem przeszla strzelajaca nagonka to by byl dym na pol powiatu.
Nie znam i nie slyszalem aby dochodzilo do takich przypadkow, moze jeszcze nagonka przejdzie za uciekajacym dzikiem przez srodek wioski strzelajac gdzie popadnie?
Ja mowie o bezterminowej wlasnosci a nie o uzytkownaiu wieczystym o czym piszesz,zreszta ta czy inna forma wlasnosci nie ma znaczenia.
Poza tym osoba ktora planuje nagonke planuje ja najczesciej w lasach panstwowych a nie po polach czy lasach prywatnych.
Sa dokladne wykazy wraz z mapami ktore oparacowuje przed kazda nagonka organizator nagonki.
Pomijajac kwestie nagonki to obowiazkiem kazdego mysliwego jest znac status prawny ziemi po ktorej sie porusza,dzieki temu to ON unika klopotow.
Takie informacje ma kazdde kolo lowieckie.

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 20:10:59

Warto coś wiedzieć, żeby pisać. Prawo jest prawem i wiadomo jak jest w Polsce szanowane. Ale bez przesady. Jeśli sobie nie życzysz żeby pajace z dubeltówkami łazili po Twoim - masz do tego prawo. Zastrzegając to - zrzekasz się jednocześnie prawa do ubiegania się o odszkodowania za ewentualne szkody zrobione przez dziką zwierzynę na twoich włościach.
Dodatkowo - każde wyjście myśliwego w teren jest odnotowane w "książce polowań, wyjść", czy jakoś tak. Jest ona do wglądu u łowczego danego koła i każdy ma prawo dowiedzieć się kto i kiedy poluje w danym terenie. Chociażby po to - żeby nie wejść pod lufę...

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 20:17:45

Popadniemy za chwilę w absurd. Ja mam się orientować wychodząc do lasu czy ktoś w danej chwili poluje? Chyba jest to postawione na głowie.

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 20:18:56

A kto Ci każe? Napisane jest: "każdy ma prawo dowiedzieć się" , to nie obowiązek:)

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 20:23:03

Tomax
"Jeśli sobie nie życzysz żeby pajace z dubeltówkami łazili "

Na forum jest przynajmniej kilku kolegów myśliwych,więc daruj sobie takie słownictwo.



Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Hebda 20:23 07-01-2012

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 20:26:45

Każdy ma prawo do własnego zdania. Dla mnie zabijanie dzikich zwierząt dla "przyjemności" jest niezrozumiałe i myśliwych średnio szanuję. Tak jak oni szanują prawo to chyba niewiele jest grup społecznych w Polsce. O gościach z wykrywką też niejeden mówi pajac -i co mam go do sądu ciągać? Jego zdanie, jego opinia.

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 20:27:26

Bo ci jeszcze któryś z 9 pociągnie...

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 20:29:45

Może nie poruszajmy tematu kto przestrzega prawa a kto tego nie robi...

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 20:31:14

Jest dokladnie tak jak napisal Tomax,jedynie to okreslenie "pajace" jest nieco niefortunne;)
Kwestie rzeczywistej wyplaty odszkodowan za np zrycie terenu przez dziki tez jest tematem do sporej dyskusji ale to juz jest osobny temat.

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 20:47:13

Nie tak dokładnie.
Każdy ma prawo do interpretacji prawa na swoja stronę.....to Polska.Może nie tyle co wygodne przepisy co dla "niektórych".
Jesli prezes "jakiegoś" kraju "błądzi" to ja mam też mówic że jest ok.

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 20:48:12

Mnie tam nikt nie pytał,gdy w moim lesie stawiali ambony.Mało tego młode zdrowe sosenki powycinali na drabiny,nie mówiąc o puszkach po piwie i innych śmieciach.

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 20:52:33

Innym razem spotkałem w lesie myśliwego który ledwo się na nogach trzymał. Najciekawsze jest to że polowanie było kilka kilometrów od niego. Patnie do dzieci3 , czy można pijanego myśliwego legitymować. Już odpowiem za Ciebie - jak komuś życie niemiłe.

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 21:04:36

Panowie,a jak to jest z tymi polowaniami po zmroku,bo nie raz zdarzyło mi się wracać po zachodzie słońca z poszukiwań,czy mogę czuć się bezpieczny?co rusz słyszy się o jakiś nieszczęśliwych wypadkach,przechodząc obok ambonek czuję się niepewnie...czy dozwolone są polowania po zachodzie słońca?

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 21:11:04

Można,więc uważaj bo co niektórzy lubią sobie coś chlapnąć dla rozgrzewki w chłodne wieczory.
http://www.pzlow.pl/palio/html.run?_Instance=www.pzlow.pl&_PageID=160&_CheckSum=-1015225233

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 21:14:17

Myśliwy nie ma "prawa" mieć broni będąc po spożyciu. Żadnego alkoholu na polowaniach...
2 lata temu myśliwy zawiózł kolegę do szpitala (najpierw go postrzelił), tam zorientował się, że zgubił broń. Wracając po nią - miał lądowanie autem w rowie - prawka też już nie miał po tym. Jest to fakt, do odnalezienia w google (wpisz: pijany myśliwy wypadek - trochę wyników będzie). Może to wyjątki, nadzieję mieć warto.
Osobiście jak słyszę blisko strzały, spadam. Nie wiem czy "myśliwy" jest trzeźwy i mnie nie pomyli z łanią. Każdemu tak radzę, a ilość puszek po piwie, polmosów koło ambon radę potwierdza.

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 21:30:41

Przepisy przepisami,ale zakrapianie w czasie łowów jest dość powszechne z tego co słyszałem,przepraszam tu oczywiście tych niepijących myśliwych.

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 21:33:16

Jaką masz gwarancję,....ze to był myśliwy,może to to był Marian np.co myśliwemu ambonę postawił i wypił kilka puszek piwa???Po ziemi koledzy, po ziemi.Patnie do mnie Walezy ja mam nieco inne do Ciebie??Czy trzezwemu można zatrzymywac pijanego????

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 21:35:23

Ciężki temat,łowiectwo osobiście uważam za bardzo ciekawy i "szlachetny" że tak powiem sposób spędzania czasu.Myśliwy kojarzy się tylko z polowaniem ale że dokarmia zwierzynę w zimę tego już nikt nie widzi.Mam kilka jabłonek i oddaje jabłka myśliwym do dokarmiania.Niestety wszystko zależy od człowieka.Znam wielu myśliwych i są to naprawdę różni ludzie.
Niestety znam też tych najgorszego rodzaju ale dopóki w kole łowieckim rządzą układy koleżeńskie i "kasa" to będą polowania w stylu "jak pół litra nie wypijesz to zwierzyny nie ubijesz".

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 21:41:22

Dlatego proponuję by nie poruszać tego tematu...

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 22:07:23

Dwóch polaków trzy zdania....

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 23:14:57

"Nie znam i nie slyszalem aby dochodzilo do takich przypadkow, moze jeszcze nagonka przejdzie za uciekajacym dzikiem przez srodek wioski strzelajac gdzie popadnie?"
Widocznie Szanowny Voraxie,nie wszystko jeszcze widziałeś.Są w tym kraju rzeczy,które nawet filozofom się nie śniły.
Mieszkam w podwarszawskiej(12 km do iglicy pałacu
)wiosce.Każdej zimy odbywa się,pod oknami mego domu,polowanie z nagonką na zające.Na obszarze ok.1500mx200m , 15-20 panów(nie licząc nagonki) urządza "Big Safari".Zaczyna się tradycyjnie.Kilku panów przyjeżdża swoimi wypasionymi terenówkami,reszta na przyczepie ciągnika rolniczego.Po tradycyjnym toaście "Darz Bór",ewentualnie po kilku następnych,panowie(nie zawsze wszyscy)rozstawiają się na ulicy(gruntowej bo gruntowej,ale ulicy)łączącej dwie miejscowości.
Tu ciekawostka,niema jakiejkolwiek informacji na krańcach tej ulicy,że ktoś urządza sobie radosne popierdywanie śrutowe do pluszaków.
Panowie rozkładają swoje stołeczki,wyjmują piersióweczki i zaczyna się oczekiwanie na potwora.Nagonka robi co może,z oddali słychać jej nawoływania i klekot kołatek.Narasta napięcie wśród myśliwych.Młodzi wstają ze stołków,starsi spokojnie opróżniają piersiówki.Nagle pierwszy strzał,pierwszy odstrzał.Myśliwy siedzący ok. 20 m od mojego domu,spada ze stołka.Konsternacja wśród reszty oprawców.Kto ustrzelił pana X?Po chwili radosna nowina obiega grono-X nie jest ranny,tak się nawalił,że spadł ze stołka,a broń sama wypaliła.Radosne ha,ha,ha kwituje całą sprawę.Następne dwadzieścia minut to połączenie "Czasu Apokalipsy" z "Plutonem",wspomagane "Potopem".Huk,dym,krzyki.Zające-zombi rzucają się na biedaków z dubeltówkami.Wgryzają się w przepite gardła,drapią po przekrwionych ślepiach.Podstępnie gryzą po łydkach,zarażając wścieklizną.
Nasi bohaterowie,obrońcy rasy ludzkiej,dwoją się i troją.Za nic szyby okolicznych domów(w tym i mojego),za nic psy i koty.W końcu zając to wróg całej ludzkości.I nagle następuje cisza,jeszcze gdzieniegdzie huknie rusznica.To koniec .Obronili wioskę,obronili cywilizację."Bohaterowie".
Wdzięczna ludność tubylcza w ramach podziękowania wykręca radośnie numer 997,myśliwi zbierają truchła "obcych"(szt.3 słownie trzy).
Zostało jeszcze tylko zrekompensowanie miejscowej hołocie strat poniesionych w wyniku działań obronnych.Wódz "białych" spotyka się z kacykiem wioski(kobietą).
"He,He,,He sołtys w stringach"-początek negocjacji nadzwyczaj udany.
Dalej to już standard,prawo łowieckie paragraf ten i ten,zezwala na polowania w miejscach tych i tych.Popękane szyby w domostwach,to ani chybi gradobicie albo insza kara boska.
Panowie myśliwi nie przewidzieli jednego,chamstwo we wsi miało układy.Na prośbę(rozkaz?) jednego z mieszkańców do wioski zajechał pododdział AT.Po paru minutach panowie w kapelutkach z piórkiem,leżeli obok swoich trofeów,pyskami w śniegu.W międzyczasie zajechał radiowóz z komendy rejonowej.Później to już standard.Alkomat, pozwolenie na broń,broń do busa "czarnych".
Nie znam zakończenia sprawy bo w międzyczasie sprzedałem dom.Wiem jednak,że mieszkańcom udało się wywalczyć odszkodowanie za potłuczone szyby.

RE: myśliwy w lesie
2012-01-07 23:18:02

:)

RE: myśliwy w lesie
2012-01-08 12:36:38

?

RE: myśliwy w lesie
2012-01-08 16:15:30

:)

RE: myśliwy w lesie
2012-01-08 18:03:21

To i ja coś, dodam może nawet śmieszne. Opowieść myśliwego, będącego świadkiem rozmowy.
Zasiadka, polowanie na dziki. Pod starym dębem. Dwóch bardzo się rozgrzewało. Aż jeden nie dał rady stać i padł. Prosto na pysk. Totalnie przeliczył swoją pojemność. Jego kolega trącając go nogą, skwitował to tak: "wstawaj ku..wa, na dziki przyjechaliśmy a nie na żołędzie" :)

RE: myśliwy w lesie
2012-01-08 18:55:23

Robert Szczepaniak masz racje wszystkiego nie widzialem i nie slyszalem( a kto widzial i slyszal;)
Fakt jest faktem ze rozne rzeczy sie dzieja jednak wyjatek nie potwierdza reguly bo inaczej mozna popasc w schizofrenie paranoidalna jak vide niektorzy uzytkownicy tego forum
Pozdrawiam Vorax

RE: myśliwy w lesie
2012-01-08 20:00:24

to juz chyba zalezy od kola lowieckiego. na moich terenach przynajmniej bylo tak(jak bylem naganiaczem) tak jak ktos juz napisal. nagonka idzie w las, mysliwi sie ustawiaja na linii i czekaja, wylatuje byk, czy to koza . pach pach . padaja strzaly. itd itd. po polowaniu podsumowanie-oficjalne zakonczenie a potem jeden osobnik zabiera bron albo kazdy zawozi swoja do domu a potem czesc nieoficjalna i wiadomo "Jedzą, piją, lulki palą,. Tańce, hulanka, swawola;. Ledwie karczmy nie rozwalą,. Cha cha, chi chi, hejza, hola!"
takze wszystko zalezy od samych ludzi

RE: myśliwy w lesie
2012-01-10 12:44:06

http://wyborcza.pl/1,75476,10937273,Wilki_same_sobie_winne_.html

RE: myśliwy w lesie
2012-01-10 13:19:12

"A co na to polscy myśliwi? W styczniowym numerze "Łowca Polskiego" jest obszerny artykuł o tym, jakie to wilki złe, bo na przykład zjadają włóczące się po lasach psy. Autor opisuje również sprawę zastrzelenia wilków przez Belgów i dochodzi do wniosku, że to wszystko przez ochronę tych pięknych zwierząt. Według niego chronione wilki stały się mniej ostrożne i dlatego podeszły Belgom pod lufy. Aż trudno uwierzyć, że można wymyślić tak pokrętne wyjaśnienie"

Vorax może zaprzeczysz,że to nie jest sztandarowy przykład poważnego schorzenia umiejscowionego pod kopułą ?

RE: myśliwy w lesie
2012-01-10 13:32:15

Vis dla mnie mysliwy ma w sobie cos z psychopaty,nikt normalny nie czerpie przyjemnosci z mordowania zwierzat.

RE: myśliwy w lesie
2012-01-10 13:49:29

Nie sposób się tu z Tobą nie zgodzić.

RE: myśliwy w lesie
2012-01-10 13:56:11

Tylko bez polityki proszę:)

RE: myśliwy w lesie
2012-01-10 16:26:19

To na pewno były stare i schorowane osobniki, których materiał genetyczny szkodził zdrowej populacji wilków;)

RE: myśliwy w lesie
2012-01-10 16:31:02

"bo na przykład zjadają włóczące się po lasach psy"

Paskudne konkurencyjne wilki,przez nie mysliwi nie moga strzelac do psow...;)

RE: myśliwy w lesie
2012-01-10 16:34:34

kolejny przyklad charytatywnego i szlachetnego dzialania mysliwych o ktorym wspomnial Nadwojciech:

"Myśliwy kojarzy się tylko z polowaniem ale że dokarmia zwierzynę w zimę tego już nikt nie widzi.Mam kilka jabłonek i oddaje jabłka myśliwym do dokarmiania"

Widzialem takie dokarmianie,dziwnym trafem dzieje sie to kolo ambonek mysliwskich tak aby jedzaca zwierzyne mozna bylo latwo "sprzatnac".
Na zyczenie moge zrobic fotki.
Mysliwska hipokryzja.

RE: myśliwy w lesie
2012-01-10 20:11:27

Mam znaczną wiedzę o łowiectwie, myślistwie i tematach obocznych i dlatego nie tutaj o tym będę pisał.

W wcześniejszych postach padły tezy o "psychopatach" , itp...
Czym więc jest zabijanie zwierząt dla pieniędzy? Mam na myśli wszelkie ubojnie, zakłady mięsne, hodowle zwierząt futerkowych, przetwórnie, itp...
Czy komercja usprawiedliwia zabijanie?

RE: myśliwy w lesie
2012-01-10 20:55:52

przy całej swojej nieskrywanej niechęci do mysliwych muszę przyznać, że nie ma w Polsce innej organizacji,która robiłaby tyle na rzecz ochrony przyrody, co oni.

RE: myśliwy w lesie
2012-01-10 21:20:32

" nie ma w Polsce innej organizacji,która robiłaby tyle na rzecz ochrony przyrody, co oni." - chyba się mylisz. PTOP, Bocian, Salamandra i wiele innych. Poczytaj ich sprawozdania z działań.
Owszem myśliwi wypuszczają bażanty, zające (żeby zaraz je odstrzelić), owszem dokarmiają (jakże często w zasięgu strzału z ambony). Myśliwi sporo robią dla przyrody, ale ile szkodzą? Wystarczy pojechać w miejsca gdzie nie ma odstrzałów, regulacji populacji itp. Przyroda sama sobie radzi bez ingerencji ludzkiej.
Również dla mnie zabijanie pięknych, wolnych i dzikich zwierząt dla przyjemności zalatuje "psychopatą". Co innego ubój zwierząt hodowlanych, ale to też kwestie dyskusyjne... Niejeden z nas jakby pojechał do rzeźni - nieprędko by sięgnął po np. tatara...
Wracając do tematu, są myśliwi różni, ponoć są tacy co należą do kół łowieckich, mają broń i... nigdy nie strzelają do zwierzyny. Są i tacy co na jedno zezwolenie ubijają kilka sztuk. Ja w każdym razie łowiectwa nie lubię:)

RE: myśliwy w lesie
2012-01-10 22:06:23

W moich okolicach nagminnym widokiem jest góra chleba , bułek w odległości ok. 20-30 m. od ambony (łatwo trafić) wysypywane regularnie i śmietnik wokół niej . Jeżeli chcą przeżyć męską przygodę proponuję chwycić nóż do ręki i spróbować sił w walce z rozwścieczonym dzikiem , już nie trzeba polować na dziką zwierzynę żeby napchać brzuchy . Co innego odstrzelenie chorych zwierząt przez leśników .

RE: myśliwy w lesie
2012-01-10 22:43:39

Zgodnie z obowiązującym na dzień dzisiejszym prawem łowieckim polować może tylko członek Polskiego Związku Łowieckiego na terenie "rewiru łowieckiego". Przed rozpoczęciem polowania musi on zgłosić to łowczemu i uiścić opłatę łowiecką. Nie może on strzelać do zwierzyny w odległości mniejszej od najbliższych zabudowań niż określona w prawie łowieckim /jeżeli nie było nowelizacji to odległość ta wynosiła 400m./ oraz na terenach administracyjnych miast. Jeżeli spotkacie kogo kto nie spełnia tych warunków to znaczy że jest to kłusownik.

RE: myśliwy w lesie
2012-01-10 23:33:04

Myśliwi, zaznaczam nie wszyscy czują się bezkarnie. Tym bardziej teraz, gdy zrobiło się z tego moda dla snobów. Zazwyczaj Pan X właściciel jakiejś dużej firmy zjeżdża na wioskę i myśli że mu wszystko wolno, nawet jeździć swoim "JEEPEM" po uprawach. Ale można z nimi powalczyć, w moich stronach dwóch takich palantów psa odstrzeliło, było to ok. 3 lata wstecz. No i ten co strzelał poleciał z koła, pozwolenie stracił i jeszcze zarzuty z ustawy o zwierzaczkach :)

RE: myśliwy w lesie
2012-01-11 14:35:50

witam ,mam i ja u siebie myśliwego,strzela do wszystkiego co się rusza ,i podobno pilnuje kłusowników ,ale jak żyję 40 lat większego kłusownika nie widziałem od tego pseudo myśliwego,a dokarmia u siebie w sadzie i strzela

RE: myśliwy w lesie
2012-05-31 16:56:19

Odgrzewam ten zacny wątek o myśliwskiej etyce,niejako tradycją stało się w tego typu wątkach wzajemne obrzucanie gnojem i pomyjami aż do "zakłódkowania" to też nie może być inaczej i w tym wypadku.

Aby pomóc w sprowadzeniu wątku do wiadomego finału,podzielę się tym co zaobserwowałem dziś w lesie.Normalnie widok ambony nie jest niczym niezwykłym,ale w tym wypadku widać(na foto) prawdziwy tradycyjny łowiecki kunszt!

RE: myśliwy w lesie
2012-05-31 16:59:04

Nęcisko palce lizać,kukurydza,słoninka...

RE: myśliwy w lesie
2012-05-31 17:01:22

Lizawka dwa mety obok...

RE: myśliwy w lesie
2012-05-31 17:02:32

Odległość sprytnie wyliczona na niezbyt zamaszysty rzut granatem zaczepnym.

RE: myśliwy w lesie
2012-05-31 17:03:28

Hmmm...

RE: myśliwy w lesie
2012-05-31 18:27:08

"Zaskakującego odkrycia dokonali policjanci podczas rutynowej kontroli drogowej. W bagażniku terenowego auta znaleźli głowę i nogi jelenia. Zarzuty złamania przepisów łowieckich usłyszało już trzech mieszkańców powiatu kościańskiego.


Dwóch z trzech podejrzanych wpadło podczas rutynowej kontroli drogowej pod Kościanem. Zatrzymano ich w nocy z poniedziałku na wtorek (7/8 maja).

- Trofeum nie było zakurzoną pamiątką, a kierowca ani pasażer samochodu nie byli myśliwymi – podkreśla Mateusz Marszewski z kościańskiej policji. - Wstępne oględziny znaleziska wskazywały, że zwierzę zostało upolowane tej nocy.

Podejrzani zostali zatrzymani. W ich domach znaleziono spore ilości dziczyzny. W ręce policji wpadł też trzeci wspólnik, który także uczestniczył w tym nielegalnym procederze. Według policyjnych ustaleń, to właśnie on nielegalnie odstrzelił jelenia, który jeszcze tej samej nocy trafił do ,,obróbki”.

- Podejrzany o kłusownictwo nie posiadał zezwolenia na odstrzał tego zwierzęcia, w dodatku odstrzelił je w okresie ochronnym – wylicza komisarz Marszewski.

Policja ustaliła, że trzej podejrzani współpracowali już wcześniej. Wszyscy to mieszkańcy powiatu kościańskiego.

– Amatorzy dziczyzny i łowieckich trofeów usłyszeli zarzut bezprawnego wejścia w ich posiadanie, za co grozi im kara do roku pozbawienia wolności. Mężczyźnie podejrzanemu o nielegalny odstrzał jelenia w okresie ochronnym grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Podejrzanemu zatrzymaliśmy broń i amunicję - informuje oficer prasowy KPP Kościan."
za KOSCIAN.NET

RE: myśliwy w lesie
2012-05-31 20:13:04

Takich ambon z paśnikiem na bliski strzał nie brakuje. Tu jedna z wielu przeze mnie spotkanych. Powyższy zacytowany artykuł jest o kłusownikach, nie o myśliwych.
Wracając do ambon, zawsze koło nich dziwnie dużo puszek, kapsli, polmosów.

RE: myśliwy w lesie
2012-05-31 20:17:05

Oj Ci grzybiarze....kiedy nauczą się zakopywać puszki...i polmosy.

RE: myśliwy w lesie
2012-05-31 20:22:30

"Powyższy zacytowany artykuł jest o kłusownikach, nie o myśliwych" Autorzy tej żenady z nęciskiem pod amboną też się do myśliwych nie zaliczają...

RE: myśliwy w lesie
2012-06-01 00:21:43

,,
- Podejrzany o kłusownictwo nie posiadał
zezwolenia na odstrzał tego zwierzęcia, w
dodatku odstrzelił je w okresie ochronnym,, -nie trudno się domyślić że trzeci kompan był właśnie myśliwym kolego Tomax.
O nielegalnej broni wspominki nie ma.

RE: myśliwy w lesie
2012-06-01 16:30:32

Widać że @ WykoP2411+ potrafi czytać między wierszami i bardzo dobrze.
Nie należy traktować wszystkiego co piszą dosłownie.
Sprawę znam z opowieści ;) jednym z negatywnych bohaterów był myśliwy-kłusownik.

RE: myśliwy w lesie
2012-06-01 17:04:24

Jak już powyżej wspomniałem - myśliwych "średnio" lubię, ale z cytowanego artykułu nie wynika jednoznacznie czy któryś z przestępców był myśliwym. Jak ktoś zna temat osobiście - sporo wyjaśnia.
Myślistwo to ogólnie temat nie lubiany na żadnym forum, zawsze wywołuje kłótnie. Ale nie ma co dyskutować z faktami, one po prostu są - polecam w google wpisać myśliwy przestępca, pijany myśliwy itp.
Dla wielu osób zabijanie dla przyjemności jest chore i co tam z całej tej "pięknej" otoczki z piórkami w kapeluszu...

Aby odpowiedzieć musisz się zalogować.








0.013
Ta witryna korzysta z plików cookie. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o plikach cookie i zarządzaniu ich ustawieniami.