Logo
   ODKRYWCA - Strona główna
Login: Hasło:
Jeżeli zapomniałeś hasła kliknij tutaj  
Forum: Główne
 
[*] Powrót do głównej strony tego forum

- ikonki przy nicku oznaczają ilość ostrzeżeń które otrzymał użytkownik (czerwona oznacza blokadę logowania w serwisie)
Temat: Kto napisał: Dodano: 
Niemieckie V - 7
2003-10-22 15:19:00

Słyszeliście o próbach skonstruowania przez niemców już w latach 20 stych dyskokształtnych samolotów które wypisz wymaluj przypominają UFO spodek !!! Jak się okazuje sprawa jest jak najbardziej prawdziwa moi znajomi badacze tego tematu proponowali zrobienie programu panu Wołoszańskiemu ale ten odmówił prawdopodobnie iż jest to do dziś temat tabu. Fakt jest faktem że Niemcy coś takiego realizowali przed i w czasie wojny są dokumenty oraz zdjęcia tych obiektów, swietny program na ten temat zrobiła stacja TV w Japoni mam jego nagranie łącznie z relacjami świadków itp

 Linki sponsorowane
RE:Niemieckie V - 7
2003-10-22 15:44:00

Chodzi Ci pewno o projekty Vril-7, Haunebu i inne, wcześniejsze i późniejsze? Przejrzyj książki Igora Witkowskiego - Supertajne bronie Hitlera, różne części. Jest tam tego trochę. Słyszałem o tych książkach i prawdziwości tego co tam pisze różne skrajne opinie, ale jak by nie było - trzeba pochylić czoła przed niemieckimi (i nie tylko) inżynierami.
PS. Wiesz, że prace nad tymi "pojazdami" podobno ruszyły nagle ostro do przodu po tym, jak ekspedycja wysłana w czasie wojny gdzieś w Himalaje (dosłownie i w przenośni) znalazła podobno starożytną hinduską (?)księgę - Mahabharatę (chyba tak jakoś), w której był bardzo szczegółowy techniczny opis takiego "bajeru", który wylądował gdzieś tam parę tysięcy lat temu. Chyba to najważniejszy powód dla którego wielu (nie należę do nich) nie wierzy Panu Igorowi.
Pozdr.
MK

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-22 16:36:00

Tak mam wszystkie ksiązki Pana Igora Witkowskiego swego czasu się nawet z nim widziałem we Wrocławiu ! Tak w ksiegach tybetańskich sprzed tysięcy lat istniał opis budowy i napędu takiego urządzenia na zasadzie wirujących dysków i chyba rtęci. Co ciekawe obecnie powstają takie same technologie oczywiście ściśle tajne. Ja się zastanawiam skąd niemcy czerpali wiedze i motywację do takich konstrukcji które wyprzedziły o ponad 50 lat naszą technologię. ukazała się fajna książka Syndrom V-7 mam ją i są tam rzeczy naprawdę zdumiewające Witkowski nie dokopał się do wszystkiego wiele przekręcił więcej o książce jest pod http://www.technologieufo.planty.pl/ Wszystko wynika na to że niemcy dysponowali technologią która w tej chwili dla wielu jest wyzwaniem. Niemcy przecież pracowali m.in nad zjawiskiem czasu itp. Dla mnie sprawa konstrukcji dysków jest chyba jedną z największych tajemnic III Rzeszy, którą w znacznym stopniu przejęli ludzie z USA i ZSRR !!!!!!

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-22 18:07:00

Witam.
Dorzuciłbym coś od siebie.Otóż kiedyś-gdzieś słyszałem lub czytałem, teraz już nie pamiętam, że Niemcy byli w posiadaniu UFO, które rozbiło sie w górach. Może to chodziło o te Himalaje o których wspominaliście(?)
pozdrawiam
Marek

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-22 18:49:00

Ale poza tem, wszyscy zdrowi?
Polecam nową xiążkę "Syndrom v-7" Bartosza Rdułtowskiego, zobaczycie co warte te Vrile i Hauneby :-P

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-22 18:53:00

Tez mi sie nie chce wierzyć w te "dyskoidalne" obiekty latające...

bjar_1

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-22 21:22:00

a byłeś w Ludwikowicach Kłodzkich bo ja tak i gadałem z miejscowymi.

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-22 21:32:00

Ludziom to sie zawsze wiele wydaje ze widzieli, zwlaszcza po 60 latach.

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-22 22:59:00

Nie zgadzam się z kolegą zet ponieważ tropię ten temat z innymi znanymi badaczami z Polski i Słowacji i czy to iz jest ktoś po 60 siatce to nic nie znaczy - fakty są wręcz oszałamiające i mówią same za siebie bez względu czy ktoś w nie ''wierzy'' czy nie. Ten temat jest u nas w Polsce mało znany i poruszany ? Dlaczego ? Tylko dlatego że kojarzy się z UFO czy że wstydzimy się o tym mówic ? Wielu historyków w tym bardzo poważnych pomija jakoś dziwnie ten temat a szkoda bo są relacje świadków, zdjęcia oryginalne plany budowy dysków oraz ich kontynuacji w USA czy Kanadzie. Temat wart bliższego poznania !!!!

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-23 07:21:00

gdzies czytałem ze w 1945 lub 1946 roku rozbił sie taki v-7 na plazy kolo ustki.

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-23 07:37:00

na stronie: www.anonimaniak.webpark.pl/ufo-ustka.html

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-23 08:58:00

Czy w 1945r. Wojsko Polskie posiadało radary?

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-23 10:03:00

W 45 mieliśmy to, co nam dali ruskie, to co udało się im podprowadzić lub przed nimi ukryć.
Pozdrawiam

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-23 10:12:00

Witam Koleżeństwo,
czy ktoś słyszał coś więcej o hipotezie pierwszego lotu rakietowego na orbitę z udziałem człowieka (rzekomo więźnia obozu koncentracyjnego), wykonanego przez Niemców w latach 40ych?
pozdr.

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-23 10:27:00

1. Do Bociana: czy ARES to kolejne wcielenie Piotrusia? :-)
2. Jakie oryginalne plany, rybeńki? W jakimż to archiwum można je obejrzeć? Bo całe tony oryginalnych planów to ja mogę puścić w internet w każdej chwili. Co Panowie sobie życzą? He 456V13? Me 263C-3a/U5 Trop.? Pz.Kpfw. VII Ausf. F? Superpancernik Hitler?
A skąd, misie ptysie, czerpiecie te swoje informacje? Zastanawialiście się kiedyś nad ich źródłami? Wiecie, że te wszystkie latające spodki (wraz z "oryginalnymi" planami) zespołu Bellonza, Schrievera, i Habbermohla (nb. nie ma najmniejszych dowodów na istnienie tego ostatniego)narodziły się w jednym jedynym konfabulacyjnym artykule w Luftfahrt International w l. 50 (opartym o wcześniejsze prasowe wywiady Bellonza i Schrievera, którzy niezależnie stwierdzili, że w czasie wojny wymyślili sobie wstępne koncepcje pojazdów w kształcie dysków - niestety, nic ponadto) i wszystko co się o nich pisze do tej pory to powtarzanie w kółko tych samych informacji, lekko czasem zmodyfikowanych przez Lusara (dzięki czemu można ustalić, czy u podstaw leżał Luftfahrt, czy Lusar - jak w 2 t. STBH) i wzbogacanych jeno o nowe "szczegóły" w rodzaju Schaubergera czy Miethego, który zresztą dodał się do tego zespołu sam, udzielając w Izraelu wywiadu prasowego?
Czy wiecie, że Flakminy i Flugrady Mirandy to bajeczki dla grzecznych dzieci, oparte na jednym artykule prasowym z lat czterdziestych, rysunkach z w/w Luftfahrta i jednej wątpliwej relacji z Flugzeuga (nb. bardzo kiepsko u Rdułtowskiego przetłumaczonej)? Czy sprawdzaliście bibliografię tych rewelacji, w której znajdują się nigdy nie opublikowane artykuły, czasem nawet w nigdy nieistniejących czasopismach?
A, zresztą, wierzcie sobie w co chcecie i badajcie...
Jak znajdziecie, dajdzie znać, pierwszy Wam pogratuluję.

Pzdr

Grzesiu

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-23 11:45:00

Po części Grzesio masz rację jednak nie do końca, sam Himler był zainteresowany budową dyskoidalnych obiektów, oczywiście należy odróżnić w tej sprawie wymyslone historyjki od wiarygodnych rzeczy. A słyszałeś o projektach i gotowych wykonanych niewielkich dysków czy też zwanych bączków Schaubergera ??? to są wiarygodne rzeczy są na to dowody zdjęcia. W jednej z książek Witkowskiego jest nawet rozmowa pomiędzy tym konstruktorem a samym Hitlerem wszystko jednak przejęli Amerykanie. Mamy relacje z innymi badaczami z Polski gdzie 18 lipca 1943 roku w rejonie Gdyni - Babuch dołów ''rozbił'' się prawdopodobnie niemiecki dysk. Świadkiem był jeniec francuski, ktory po wojnie zrelacjonował to zdarzenie. Był to niejaki S. Teau to jego pseudonim. Napotkał on wbity w wydmę kilku metrowy dysk, pilotka kobieta tego dysku kazała mu gestami pomóc kopać zakopaną część dysku a potem oddalic się. Niektórzy nawet sądzą że mogła to być pilotka - oblatywaczka Hanne Reitsh. Jest jeszcz jeden przypadek obserwacji kilku dyskoidalnych obiektów około 2 metrów które były obserwowane prze Sowieckich żołnierzy w okolicach Ustki.

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-23 12:02:00

Tak, znam te opowieści, H. Reitsch to być nie mogła, bo wyglądała w rzeczywistośc zupełnie inaczej od tego opisu, a całość trąci w klimacie historyjkami Adamsky'ego. Zresztą wszystko są to tylko opowieści dziwnej treści, ktoś coś gdzieś kiedyś, ale d o w o d ó w dziwnie brak. A bączki Schaubergera, no cóż małe trochę były i zwykłe wentylatorowce rzekłbym.

Pzdr

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-23 13:40:00

Niemcy mieli tylko jeden latajacy V-7, z napedem śmigłowym http://www.s34621q.republika.pl/uf.jpg .
W konstrukcji tej nie ma nic szczególnego poza tym, że nie bardzo nadawała się do latania.
Reszta to modele wentylatorowców, robione przez modelarzy. Istniał też projekt dyskokształtnego obiektu latajacego z napędem odrzutowym (plany, jesień 44), ale to tylko projekt, którego idea defix została wykożystana przez kanadyjczyków w pudowie pojazdu. Pojazd ten w poruszaniu bardziej przypominał poduszkowiec niż UFO. Inaczej mówiąc był to prototyp poduszkowca Panie kolego Ares, a nie UFO.

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-23 14:36:00

Jak ktos chce wierzyc w cuda to go nic nie powstrzyma. Co ja czytam: Istnialy projekty modele itd... Od tego to jeszcze kawal drogi do latajacej maszyny. Jesli Niemcy byli tak zaawansowani w pracach nad spotkami a USA to przejela to dlaczego nikt ich nie zobaczyl w latach zimnej wojny albo po jej zakonczeniu. Tak jak U2, SR 71? To sa bajki dla duzych dzieci. Mieszaja sie wam strzepki faktow z wyobraznia. Gdzie sa dowody? Bo atrykul o tym ze to zbudowali bo jakis jeniec widzial. To dla mnie nie jest rzadem dowod. ALe coz jak sie chce to zawsze mozna wierzyc.

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-23 19:00:00

Kolego Zet jesteś w błędzie bo przecież jesl coś się przejmie i to coś wykracza o dobre pól wieku do przodu to przecież nie pokażą nam tego najwyżej jak wybuchnie globalny konflikt. To co nam teraz Amerykanie demonstrują na niebie to już nie nowości lecz ''starocie'' tak było przecież z innymi samolotami przecież normalne jest że do niczego sie nie przyznają. A słyszeliście o lotach w okolicach Roswell w 46-47 roku dysków którye dymiły hałasowały itp czy przypadkiem nie były to próby przechwyconych V-7 a katastrofa w Roswell UFO made in USA !!! przecież tam mieścił się doświadczalny poligon. Dyski Shaubergera nie były wentylatorowcami jak ktoś pisał ale opierał sie o coś jak ''antygrawitacja'' wyprodukowano tylko dwa takie dyski. Panowie ja nie każę komuś wierzyć ja to badam z innymi i mamy wiele dowodów na cześć tej historii, którą wiele osób nie chce zaakceptowac ponieważ nie nauczyli tego w szkole czy na studiach. W internecie pisza o V-7 większości bzdury proponuje poczytac ksiazki zagraniczne czy, np Roberta leśniakewicza kopalnia wiedzy !!!!

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-23 20:46:00

Znam tfurczość Leśniakiewicza...
Eeee... to ja już nie mam więcej pytań.

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-23 21:40:00

Grzesio co myslisz o tej jego książce o V-7 i innych tajemnicach III Rzeszy co napisał wspólnie z badaczem ze Słowacji M. Jesenskim. Roberta leśniakiewicza znam bardzo dobrze razem badamy nie tylko V-7 ale pisał kilka rzeczy z którymi ja się tez nie zgadzam. W zasadzie tematyka co on pisze nie dotyczy naszego forum ale facet jest cholernie ciekawy

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-23 22:33:00

Popieram Grzesia i radze poczytac Bartka Rdultowskiego.
Lesniakiewicz owszem pisze ale wiekszosc jego wypowiedzi ptzypominaja te Witkowskiego - ktos, komus, kiedys, cos powiedzial. Nadinterpretacja faktow to sie nazywa. To ze prowadzono badania nie znaczy ze wybudowano obiekty latajace. Tez lubie te historie ale nalezy zachowac umiar bo mozna zaczac widziec zielone ludziki (bez obrazy).

pozdr
robert_kudelski

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-23 23:25:00

http://www.vfgp.de/fotoarchiv/vril.htm

:)

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-24 11:00:00

powyżej to wszystkie dowody ?
pomijając opowieści dziadków ....i pseudo fotki ...
nawet te plany są powiedzmy mało fachowe jeśli chodzi o stronę techniczną, poprostu wygląda to jak rysunki humanisty a nie technika, widziałem dokumentacje techniczną samochodów itp i one o wiele lepiej wyglądały,


pozdr

ps:a i po zbadaniu nurtów w kwestii V-7

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-24 11:04:00

jest masa zwolenników tajnej bazy na ANTARKTYDZIE :)
a wszystko podszyte paczką nawiedzonych ,,,

jestem racjonalnym podejściem,
na moje to się skończyło na rysunkach ala Da Vinci , potem ktoś to znalazł i dorobił resztę,

sam przesłuchując tubylców z okolic poligonów niemieckich nasłuchałem się opowieści niesamowitych , ale to nie racjonalizm a dekalracje,

pozdr
serdecznie

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-24 11:38:00

Nie prowokujcie mnie, bo zaraz zacznę sobie żarty robić, a Bocian bardzo nie lubi gdy ktoś szydzi z tego tematu. Dawniej Witkowski zabawiał nas muchołapkami i Vrilami, teraz są dalsi kontynuatorzy tej teorii. Niemieckie UFO- Word Flugscheiben, kawał stulecia. Jak tylko sobie zerknąłem na te foty, to mnie aż na kolana rzuciło. Nie będę szydził z wszystkich, ale chociaż to jedno. Super UFO (czy jak tam kto chce Vril, Handehitler III), uzbrojony w armatę ppanc 75 mm w wieży od Pantery. Mało tego armatę zamontowano do góry nogami. Już widzę jak zielony i wkurw... ufopazerman próbuje załadować to działo stojąc na włazie do wieży, mając łokcie w środku Vrila.
Patrz foty 1 rząd zdjęcie 5 i 6.

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-24 11:41:00

Ares "To co nam teraz Amerykanie demonstrują na niebie to już nie nowości lecz ''starocie'' tak było przecież z innymi samolotami przecież normalne jest że do niczego sie nie przyznają." Jesli dla ciebie SR 71 jest wieksza starocia niz latajacy spodek z czasow II wojny swiatowej to ja dziekuje. Pozatym wiadomo nie tylko o takich starociach. np. Aurora z silnikiem pulsacyjnym. Ja poprostu nie wierze ze jesli jak twierdzicie pod koniec wojny Niemcy mieli latajace V 7, a USA je przejela to przez tyle lat nikt sie o tym nie dowiedzial. Wiecej w tej sprawie wiary i poboznego zyczenia niz faktow. A jak sie chce wierzyc to byle nedzna fotka wystarczy. Gdzie sa te wasze dowody? Szczegółowe plany, szczatki maszyn. Tak sobie porownuje los V7 i V2 i jakos mi to nie pasuje.Skoro byly i lataly to czemu ich nie ma teraz. PO tak dlugim czasie nie byla by to juz taka nowosc Ares jak twierdzisz. I zapewne nawet Chiny by sobie zbudowaly flote spodkow.

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-24 11:48:00

Wyobrażacie sobie jak fluckanonier próbuje z armaty ppanc trafić do hortena, czy spitfirea. Jak ma się kąt ostrzału działa w tej pozycji i jak szybko musiała by się obracać wieża.
To jest patent! Kto to wymyślił ?!

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-24 12:07:00

I jaka stabilna platforma do prowadzenia ognia.

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-24 12:14:00

Patrzę na ten lin załączony przez kolegę Janka http://www.vfgp.de/fotoarchiv/Projeto_HAUNEBU1c90.jpg
i czytam dokument ten dokument. Z dokumentu wynika że na dzień zrobienia go, III Rzesza posiada już : haunebu I –2 szt.; haunebu II- 7 szt,; haunebu III – 1 szt; no i aż 17 szt. Vril . Razem Luftwaffe dysponowało 27 łatającymi talerzami, szkoda tylko że przegrali bitwę o Anglie i nie zbombardowali Londynu z tych nieuchwytnych pojazdów, zamiast uparcie, angażując ogromne środki dążyć do budowy tych przebrzydłych i niedopracowanych rakiet V1 i V2.

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-24 12:18:00

Proponuję przeczytać ten tekst a sprawa będzie jasna.
http://www.eksplorator.os.pl/18.htm

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-24 12:26:00

Nie muszę czytac , bo to mój tekst zerżnienty przez Kudiego z naszej strony. Kolega Kudi zapomniał przy niektórych tekstach zaznaczyc skąd pochodzą.

Underground

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-24 12:38:00

według moich danych to na Haunebu I byla zamontowana wieza przypominajaca tą z PanzerIV co widac na tym zdjeciu. Jest mało realne, aby sluzyla do zwalczania celów latajacych.
Jezeli wogóle coś takiego istniało ;) jak "nazi Ufo"

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-24 12:40:00

Przecież hitler i inni rzekomo zaginieni wsiedli i odlecieli na Marsa. Ale tu jeszcze powrócą. Lecąc z prędkością światła można przecież cofnąć się w czasie.
Pozdrawiam

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-24 12:49:00

A z nimi powróci ELVIS !!!

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-24 12:54:00

i Lennon i Harrison i Beatlesi będą grać jak dawniej.
Hart

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-24 14:37:00

ZET nie twierdze że SR - 71 to złom ale chodzi mi to iż napęd V-7 którego nikt nie bardzo rozgryzł zdecydowanie mógł byc lepszy od SR 71 jak wiadomo jeden z nich opierał się na grawitacyjnym napędzie bez względu w jaki sposób on działał. Osobiście jestem zdania iż cała sprawa V-7 może być nie do końca zwykłą bajeczką jak wielu z was sądzi. Te wszystkie fotki z V-7 są wycięte z programu TV jaki wyemitowano w Japoni, czy są autentyczne sam nie wiem ?? Dziennikarze ci odwiedzili dziadka w Niemczech, który pokazywał im oryginalne plany i zdjęcia niewielkiego bezzałogowego dysku, nad którym m.in pracował ! A więc czy to jest kłamstwo ?? Nie twierdze że Niemcy dysponowali flotyllą dyków jeśli milei choć jeden i to ukończony to było dobrze ale ważne i istotne jest to że mieli taki pomsył i pracowali nad tym co dla mnie jest najbardziej priorytetowe. Osobiscie ciesze sie że nie wdrożyli tego masowo bo finał można było przewidzieć.

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-24 20:10:00

Przepraszam za kontynuowanie wątku, ale zostałem zapytany, co sądzę o Wunderlandzie...

No to ja powiem tak.
O Wunderlandzie niewiele myślę, wprawdzie czytałem go po raz n-ty dość niedawno, ale niestety jakiejś merytorycznej wiedzy nie pozostawił. Pokrótce tylko mogę prześledzić swoje dopiski na marginesach (zawsze tak robię, jak mnie coś wkurzy :-) ).
A więc po kolei, stronami:
10-11. Bardzo ładna lista broni V, aczkolwiek z palca (red. Wróbla?) wyssana, a i to z błędami. V-4 to pocisk rakietowy Rheinbote, V-5 to armata kolejowa 31 cm K5 (Glatt) a V-6 to 80 cm K (E) Dora, obie z pociskami PPG zapewniającymi zasięg 160 km. I na tym historycznie znane niemieckie bronie serii V się kończą. Innych nieścisłości tu wiele, robienie z X-15 rozwinięcia Nattera to chyba lekka przesada, poza tem bronie V, co trzeba mieć na uwadze, były broniami strategicznymi, odwetowymi, umożliwiającymi co najmniej atakowanie Londynu z kontynentalnej Europy, więc wszelakie bronie taktyczne, w klimacie V-13 czyli Hs 293 (!) są tu cokolwiek nie na miejscu.
12. Robienie z lippischowskich projektów DM kolejnych wersji V-7, z których DM-1 do DM-3 były testowane, to lekka nadinterpretacja. A skonstruowanie Triebfluegela na bazie DM, to już w ogóle paranoja (nb. Lorin to silniki strumieniowe, nie rakietowe).
13. U 511 - zwykły U-Boot typ XVII?! Sorry, typ XVII już sam w sobie był niezwykły, 511 to owszem, zwykły, ale typ IX. No i medal z kartofla temu, kto odgadnie z opisu, jakie to pociski wystrzelono w czerwcu 1942 z U-511, bo wychodzi, że dwustopniowe V-2. Robienie sensacji z okrycia OSTATNIO instalacji rakietowych w Łebie to co najmniej tania sensacja, znano je od dziesięcioleci, a nawet zaadaptowano w l. 60 na Stację Sondażu Rakietowego Łeba (z lejem wyrzutni i bunkrem startowym w Rąbce włącznie).
23. Riese to kompleks badań jądrowych. Koniec kropka, bez komentarza, tako rzecze red. Leśniakiewicz. Już nie pamiętam, czy w Wunderlandzie, czy w którymś UFO wykazał, że Anlage Mitte to też kompleks badań jądrowych, ponieważ jest uderzająco podobne do Riese. Jeszcze nie wystarczy? No to here we go again…
24. W Babich Dołach musi kryć się coś tajemniczego, bo stacjonujący tam żołnierze o niczym takim nie wspominają. A może po prostu nie ma o czym?
26. UFO na plaży – kolejny proces analityczny oparty na założeniu, co by było gdyby tajemnicza pilotka była Hanną Reitsch. Nie była, Reitsch nie miała 175 cm wzrostu i długich włosów.
31-32. Za usytuowaniem w Riese FHK przemawia, wg J&L jedynie zlokalizowanie tam centrali telefonicznej i radiostacji, co wg nich o niczym nie świadczy, bo kable można przeciąć, a radio zagłuszyć (nie zauważają, że na tej zasadzie można obalić każdą tezę co do przeznaczenia Riese). WSZYSCY świadkowie twierdzą jakoby zgodnie, że miała tam być fabryka… Qrde, chyba czytam jakieś inne książki niż oni…
57. A jest: „budowle Spały-Konewki-Jelenia przypominają dość dokładnie bunkry Gór Sowich…”, „cały kompleks był zalany wodą”… Czy trzeba więcej?
59. No i kolejna ponura tajemnica. Schrony Anlage Mitte miały ściany grubości 2,5 m - po co? - pada dramatyczne pytanie. A cholera ich wie, ale coś mi się wydaje, że to co uważamy dotychczas za polski schron na 1 km do ognia bocznego, to jednak był minireaktor atomowy, albo co jeszcze gorszego (biorąc pod uwagę stosunek grubości betonu do wielkości obiektu).
69. U 511 miał specjalne właściwości, bo przekazano go Japończykom. Proste, prawda?
Nie, sorry, już mi się więcej nie chce…

Pzdr

Grzesiu


RE:Niemieckie V - 7
2003-10-25 12:26:00

Jeśli chodzi o U-511 to przeprowadzano próby z 6 30 cm rakietami Wurfkörper 42 Spreng które były wystrzeliwane z głębokości 12 m. Pomysł z V-2 narodził się w 44 r. Miały być holowane za typem XXI i wystrzeliwane do celów nabrzeżnych.

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-25 15:35:00

Hs -293 to nie bajki (Grzesio), zwykła bombka na drucie , bo radiowo nie wychodziło (model hs-295) - pozdrawiam chyba że żle zrozumiałem,
pozdr
janek

poniżej znalazłem jeszcze ciekwą stronkę, mieszanina prawdy i fikcji, :) częściowo dla nawiedzonych niedowartościowanych neociołków z NRD,

http://www.kheichhorn.de/html/body_sonderwaffen.html

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-25 15:41:00

protoplasta serii Hs -293

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-25 17:34:00

Tylko dwie małe uwagi.
Chodziło mi o to, że absurdem jest zaliczanie Hs 293 do broni odwetowych. Natomiast bojowo użyte Hs 293A i FX były kierowane radiowo, kierowanie przewodowe miała wersja B, zresztą obawy Niemców co do alianckiego zagłuszania radiowych układów kierowania bomb Hs 293 i FX okazały się całkowicie nieuzasadnione.
A czym, kiedy i z jakiej głębokości strzelano z U-511 - jak dla mnie bardzo dobre pytanie. Wg jednych od maja 1942, wg innych pierwszy strzał nastąpił 4 czerwca, podawane głębokości wahają się od 2,5-7, 10-15, 12 do 25 m. A czym strzelano? Może istotnie 30 cm Wgr 42 Spr, ale z tego, co wiem, na uzbrojenie wojska wszedł on dopiero w lipcu 1943 (może się mylę!), więc czy istniał już ponad rok wcześniej w na tyle dopracowanej postaci, aby używać go do testów podwodnych? W niektórych książkach piszą, że w 1942 strzelano pociskami 21 cm, może coś w tym jest? W każdym razie próby kontynuowano w 1943 roku, więc - teoretyzując - zdjęcia pocisków 30 cm na okręcie i na ramie podwieszonej na dźwigu mogły powstać także wtedy?

Pzdr

Grzesiu

RE:Niemieckie V - 7
2003-10-26 04:53:00

Z tego co pamiętam to latem 1942 roku U 511 zabrał na pokład do testów 6 sztuk 30cm Wurfkörper 42 Spreng - zadowalający efekt osiągnięto przy odpaleniach z głębokości 12 metrów.

Co do serii Hs to nie broń odwetowa bo zasieg jak to się zrzucało z wysokości ok 7 km wynosił średnio ok 14 km. I fakt dokładnie to na drucie latało Hs-293B i przy zrzucie z ok 10 km miały zasięg max 20 km.

pozdrawiam
janek

RE: Niemieckie V - 7
2007-07-08 22:17:00

Nikt nie wspomina o klasztorze w Lubiążu. Może coś o tym

RE: Niemieckie V - 7
2007-07-08 22:23:00

nie widziałem tego filmu z Japonii o V-7. gdzie go nadają?

RE: Niemieckie V - 7
2007-07-09 00:03:00

Muchołapka Panowie, a gdzie o Muchołapce. W Łodzi w byłej Anilanie też jedną mamy, nawet zachował się kamuflaż upodabniający ja do chłodni kominowej. A w Jeleniu moi drodzy to były magazyny materiałów rozszczepialnych, A schron ma kształt łuku, żeby wagony z tymi materiałami można było tak ustawić, aby materiały na nich zgromadzone nie promieniowały na siebie, żeby promieniowanie nie przekroczyło masy krytycznej i nie zrobił się Czernobyl - tak powiedział dawnoemerytowany chemik z Tomaszowa, co prawda specjalista od włókien sztucznych, ale co tam -zawsze fachowiec.Wróciłem dzisiaj z Jelenia, zobaczę czy jak zgaszę światło będę świecił. Opowieściami i legendami o Jeleniu i Konewce, gdyby je spisać mógłbym zakasować Pana I. W. Kto wie, może to zrobię. Śledząc ten wątek myślę, że sukces wydawniczy jest gwarantowany.
Pozdrowienia dla pragmatyków

RE: Niemieckie V - 7
2007-07-09 11:10:00

Ło matko! A już myślałem, że wszystkie V-7 same pospadały i ludziska o nich wreszcie zapomnieli... ;o)

RE: Niemieckie V - 7
2007-07-09 12:27:00

Odgrzebywanie trupa,któremu już dawno zrobiono sekcję.

RE: Niemieckie V - 7
2007-07-09 18:40:00

Japońska wersja v-7 ;P

RE: Niemieckie V - 7
2007-07-09 23:32:00

Czasem na forum zdarza się taka noc żywych trupów. I co zrobić? Dać sobie na luz i nie komentować? Ja co tydzień odpowiadam przynajmniej 10 osobom, że nie ma tunelu między Jeleniem a Konewką, a i tak mi nie wierzą. Pytają o zalane podziemia, a jak mówię, że korytarze techniczne są odwodnione i można nimi przejść, to twierdzą że coś jest jeszcze niżej bo tam nurkowie schodzili, jak mówię że znam tych nurków i wien gdzie nurkowali, a czasem sam ich asekurowałem, to psuję im zabawę i odchodzą obrażeni, bo oni swoje wiedzą a ja strzegę tajemnic.

Aby odpowiedzieć musisz się zalogować.








0.011
Ta witryna korzysta z plików cookie. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o plikach cookie i zarządzaniu ich ustawieniami.