Logo
   ODKRYWCA - Strona główna
Login: Hasło:
Jeżeli zapomniałeś hasła kliknij tutaj  
Forum: Pojazdy/Artyleria
 

Śledzenie wątków!

Teraz masz możliwość śledzenia dyskusji za pomocą komunikatora GG lub protokołu Jabbera
dowiedz się więcej!

[*] Powrót do głównej strony tego forum

- ikonki przy nicku oznaczają ilość ostrzeżeń które otrzymał użytkownik (czerwona oznacza blokadę logowania w serwisie)
Temat: Kto napisał: Dodano: 
"Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-06 02:01:46

Rejon - Pomorze Zachodnie, czas - pewnie maj tego roku.
Okoliczności: grupa entuzjastów pancerki ma namierzonego, zatopionego w bagienku "sprzęciora". Stawiają na pełny legal - poszły pisma do odpowiedniego WKZ-tu. WKZ się ociąga z wydaniem zezwolenia, chłopaki w tym czasie doglądają miejscówki, ale ostatnio "szczęki im opadały" jak tam zajechali. Bo po "kocie" został tylko staw i nie byli to złomiarze...
A już się wydawało, że u nas zanikły azjatyckie obyczaje...

 Linki sponsorowane
RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-06 02:03:46

Parę zdjęć [za zgodą autora].

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-06 02:05:08

Tędy wyjechał...

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-06 02:07:32

Ostał się jedynie taki spory kawałek blachy "żeberkowej"...

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-06 08:59:01

Hm,...a co to tam było, bo jak namierzone to w przybliżeniu chyba też rozpoznane?

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-06 10:12:54

To nie był Tygrys, raczej coś wielkości transportera opancerzonego lub ciągnika półgąsienicowego, ale chyba to pierwsze...

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-06 10:16:34

Sprzęt namierzyła grupa co odeszła z CSWL , co zalegało nie wiemy z tego względy że nikt nie zrywał kożucha pływającej roślinności i czekaliśmy na pozwolenia na poszukiwania z Wkz . Była przepychanka prawna bo nie wolno poszukiwać sprzęt miał trafić do Muzeum Eksploracji . W dalszym ciągu czekamy na pozwolenia na poszukiwanie na stanowiskach nie archeologicznych bo takowe nas nie interesują.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-06 19:42:10

jak trafiło do WKZ-u to znaczy się wieść gminna szybko tą instytucję opuściła z kompletem namiarów dla osób zainteresowanych. Tak samo jak informacje tajne przez poufne opuszczają mury IPN-u , Pałacu prezydenta , budynki rządowe i trafiają do prasy, tak samo jest i nie inaczej z innymi instytucjami państwowymi. To nauczka dla eksploratorów że z informacjami takimi i pozwoleniami załatwi się z WKZ-ami i Muzeami przez adwokatów i instytucje prawne które utajnią informację i wydębią pozwolenie bez podawania stanowiska lub w ostatniej chwili przed wydobyciem. Niektórzy naprawdę wierzą że żyją w praworządnym kraju. Oj święta naiwności.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-06 20:07:47

O święta naiwności... I "nie wiadomo kto" :)))) hehehe...


Współczuję, ale chyba wychodzi na to co mówi Kondrat w reklamie : "To tylko mamy za darmo co zrobimy sami"....

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-06 20:32:19

Nie wiem czy nie lepiej było jednak zidentyfikować choć w przybliżeniu to "coś", bo jak tu pisać o pozwolenie na wydobycie nie wiadomo czego, a w przypadku nieformalnych działań konkurencji komercyjnej przynajmniej wiadomo czego szukać w prywatnych kolekcjach.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-06 20:40:04

trzeba było wziąć kasę w kieszeń i pojechać na zakupy do pktów skupu złomu w okolicy 20 km...ot i cała metoda, a w spiskową teorię dziejów nie uwierze ...

PATRON FWP

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-06 21:13:58

"a w spiskową teorię dziejów nie uwierze ..."

Tia.....

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-06 22:04:35

Ja tez nie wierze w spiskowe teorie dziejow ........... bo to najczesciej nie sa teorie ;-))))
A do meritum .... zestawienie ociągajacego sie z buchalterią WKZ-tu i zagadkowego znikniecia w tzw miedzyczasie tego czegos z bajora, zwyczajnie smierdzi na kilometr niezłym wałem.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-06 22:56:00

kto pierwszy ten lepszy ? :))))) no szkoda ,że się w najbliższym czasie nie dowiemy co to było ? :)

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-07 13:17:39

"Amba fatima było i ni ma"

Przez 60 lat leżał, a tu nagle po złożeniu wniosku wyparował. Oczywiście, nic dziwnego... moze złomiarze mieli chody w WKZcie. To mi podchodzi pod science-fiction i sage star trek.

Taaa... teraz chyba tylko pozostało monitorować zagraniczne fora, bo Ci co wiedzą, to i tak nie powiedzą :)

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-07 14:29:34

Witam,z takich blach jakie widac w 3 fotce w Malborku są pospawane schody na wale

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-12 21:14:40

Jeszcze takie ogólne ujęcie, w tym miejscu było bagienko a zrobił się staw. Coś wyjechało - amba fatima było i ni ma...

Cóż jeszcze można dodać? Ano chyba tylko to, że Chłopaki mają więcej takich namierzonych miejscówek. Dwie z nich zapowiadają się naprawdę sensacyjnie, ale jest ten feler, że ta grupa ludzi stawia na pełny legal, a nie na "nocną wyrwę".
I tu zaczynają się prawdziwe schody, bo różni urzędnicy, którym do tej pory to "zwisało i powiewało", nagle doznają "olśnienia" i traktują takie miejscówki jak co najmniej grodzisko kultury celtyckiej, no i kłody pod nogi...

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-13 09:46:08

Radzę zgłosić na policję, w końcu to zwykła kradzież i złodzieje powinni być ścigani.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-13 09:54:07

taka blacha kojarzy mi się z pomostem desantowym z sd kfz 251. coś podobnego tylko poszarpanego wybuchem siedziało pod szosą z resztkami sdeka koło radomia. (nie do ruszenia, trzeba by szosę zerwać)

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-13 11:33:41

Na co liczyli znalazcy tego wraku, na dyplom, opiekuna i paczkę pampersów w nagrodę? Ludzie nie bądźcie żałośni. Jeżeli byłoby, chociaż podejrzenie że transporter może zawierać materiały wybuchowe, choćby pełny nabój od karabinu, to trzeba by było wezwać saperów i ten transporter zdrapywać z okolicznych drzew, jeżeli jakieś by jeszcze zostały w tym terenie. A tak, to ktoś ma z tego pożytek.
Jak dla mnie, to jest wątek o braku odpowiedzialności i głupocie.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-13 11:46:32

Dlatego tym bardziej trzeba zgłosić kradzież na Policję, przecież skradziony obiekt może wywołać wielkie BUM.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-13 11:57:36

Ludzie na Policję zgłaszają różne rzeczy np. to że UFO-ludki,
starszej Pani kradną rentę, to jaka ma być, ta młodzież.
Mogą zgłosić, że ktoś im ukradł coś, tylko sami nie wiedzą co. Mogła być równie dobrze figa z makiem. A do WKZ to się zgłasza zabytki, a nie złom jeżeli byli tego pewni, tak na początek, a jeżeli nie chcą znać prawa, to tylko do psychiatry.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-13 12:15:32

Antykor-art nie bij piany. Nie po raz pierwszy zdarza się, że ktoś legalnie chce wydobyć sprzęt i jest okradany przez złodziei, którzy później handlują tym sprzętem lub trzymają go w garażu. Jeżeli nie będzie oficjnych zgłoszeń na policję i śledztw, to ta sytuacja się nie zmieni. Bo są pewnie grupy, które zajmują się kradzieżami, licząc, że po tygodniu sprawa przycichnie. Kilka lat temu były zgłoszenia i były wyroki.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-13 12:32:05

WKZ trzymał na tym łapę, ktoś stamtąd powinien beknąć za brak nadzoru nad ewentualnym zabytkiem.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-13 12:42:26

Jeżeli ktoś złożył podanie do zaopiniowania przez WKZ bo chciał wydobyć parę kilo trotylu który nie jest zabytkiem, a ktoś mu to skubną, to nic dziwnego że były wyroki. A czy WKZ wydaje pozwolenia na wydobycie czegoś, co nie jest zabytkiem, bez dokładnej ekspertyzy.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-13 13:16:25

"A tak, to ktoś ma z tego pożytek."

Poprzez kradzież ? To chyba jakieś żarty ? Takie teksty to nie tu...

Wiadomość o miejscówce została po prostu sprzedana handlarzom, a ci już nie czekali na żadne ekspertyzy, zezwolenia, tylko wyrwali to o czym się dowiedzieli. Oczywiście, złodzieje z tego co wyrwali to mają pożytek.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-13 13:28:02

Jaki z tego morał? Rwać pojazdy samemu i się przed żadnymi WKZ-ami nie tłumaczyć i na pozwolenia nie czekać.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-13 14:15:47

antykor-art, pierniczysz takie głupoty, ze aż przykro to czytać, szczególnie w temacie saperów. StuG z Grzegorzewa był pełen amunicji i to bynajmniej nie do Mauseara i jakoś nikt go nie wysadził.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-13 14:38:38

Podobnie było z Hetzerem tym z Utraty i tym z Helu, z Pantherturmem i z innymi znalezionymi pojazdami. Saperzy ich nie wysadzali tylko pozbierali zabawki i pojechali z nimi na poligon.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-13 15:38:24

Wiele wskazuje na to, że to było podwozie z Sd-ka, a zwały mułu widoczne na brzegach "wyrwy" świadczą o tym, że to nie było tylko "parę kilo złomu". Ktoś sobie zadał sporo trudu, aby to wytargać z bagna...
No cóż, pozostaje mieć nadzieję, że z innymi miejscówkami jakie mają namierzone powiedzie Im się lepiej. Tym bardziej, że jeżeli dostaną zgody, to zapowiada się niezła sensacja, a może nawet dwie. No jest tylko ten kłopot, że stawiają na pełny legal, a urzędy u nas w kraju jakie są, to każdy widzi...

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-13 16:10:02

Po prostu przy zastoju decyzyjnym uderzyć na samą górę, czyli do Ministerstwa Kultury,wtedy ci z dołu powinni lepiej przyłożyć się od swoich obowiązków, a nie dawać sygnały złodziejom.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-13 17:23:38

A czy o pozostałych miejscówkach urzędnicy z WKZ też wiedzą? Jeśli tak, to proponuję całodobowy dozór tych miejsc bo i z nich znaleziska gotowe zniknąć. Co do przepychanek z urzędami to jeżeli ktoś nie zna prawa administracyjnego to lepiej niech zatrudni zawodowego prawnika, który będzie wiedział jak wyegzekwować wydanie decyzji. Mając pewne doświadczenie w walce z urzędami dość sceptycznie widzę powodzenie Waszych akcji, mimo wszystko życzę powodzenia.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-13 17:44:09

W takim bagienku musiał być w pięknym stanie.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-13 21:59:40

Jeżeli mówicie o kradzieży to może najpierw uzgodnijcie, kto jest właścicielem wszystkich czołgów w jeziorach stawach czy bagnach. Wiedza o czołgu zatopionym w jeziorze nie daje prawa własności, a WKZ nie jest instytucją wydającą prawo własności i nic mu do tego, bo to nie zabytek jak sami stwierdziliście.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-13 22:21:34

Wszystko co znajduje się w ziemi należy do Skarbu Państwa niezałeżnie do kogo należy dany teren.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-13 22:38:54

W większości macie rację , Wkz nie wie o pozostałych miejscach ze względu na wycieki . Starliśmy się pierwsze o pozwolenia na poszukiwania aby pójść drogą prawna i legalnie. Teraz dozorujemy miejsca pozostałe i dalej czekamy na odpowiedź z Wkz Zachodnio Pomorskiego , bez obaw już nic nie wyjedzie w nocy .Pozdrawiam

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-13 22:57:04

"ACER", czy ty wiesz ile kosztuje wytarganie czołgu z bagna, albo z jeziora? Zapewniam, że trochę więcej niż opłata dla księgowej o wypełnienie wniosku o unijne dotacje dla leśnika.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-13 23:35:31

Życzę Zbyszek722 powodzenia i szokującego sukcesu. Jak już coś wytargacie, to daj znać na forum. Niech kibice też coś mają.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-14 00:17:25

"ACER", czy ty wiesz ile kosztuje wytarganie czołgu z bagna, albo z jeziora? Zapewniam, że trochę więcej niż opłata dla księgowej o wypełnienie wniosku o unijne dotacje dla leśnika

Prosze nie rozmywać tematu jakimś wysokimi kosztami wydobyć - bo parę to się w tym kraju jednak odbyło, a rodzaj znalezisk w pełni rekompensował koszty, wraz z pokaźną nawiązką. Jakby się nie opłacało wydobywać, to nikt by się tego nie podejmował. Ktoś miał informację o miejscówce, potencjalnym znalezisku i widać opłaciło się "wytargać".

Zapewniam cię, że leśnik nie potrzebuje unijnych dotacji, ani nie potrzebuje opłacać zewnętrznej księgowej do wypełniania jakichkolwiek wniosków - LP dysponują wewnętrzną księgowością.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-14 19:40:45

Kol. Balans, na zdjęciach mało widać, ale czy nie było śladów pokazujących mniej więcej szerokość tego czegoś?

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-14 21:52:07

1,Skąd wiadomo że "przeciek" był z WKZ?
2,Koszty wydobycia np wanny od 251 są naprawdę niewielkie :) Star 266 i 3 ludzi wystarczy :)

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-14 22:42:21

Wybacz "acer" w zawodzie leśnika nigdy nie pracowałem, nie znam obecnego środowiska ludzi związanych z lasami, gospodarka leśna mi się nie podoba, ale jej nie oceniam, bo nie jestem gajowym (ładne drogi w dzikim lesie, bezmyślne niszczenie pamiątek historii przez leśników, wycinka starych drzew w rezerwatach przyrody i.t.d.).
Ale czołgiem jeździłem, i kiedyś w wojsku miałem do obsługi kilka BRDM-ów. To musieli być pasjonaci, żeby wydobyć i czyścić ten transporter.
To w co warto zainwestować, co opłaca się kupić i sprzedać to były ostatnio akcje PZU.
A takiego czołgu w bagnie to bym nawet nie obsikał, zrobił bym to sto metrów dalej, żeby nie mieć negatywnych skojarzeń.
Oczywiście chciałbym obejrzeć takie znalezisko
w środku nie tknięte przez człowieka przez 65 lat i zrobić zdjęcia, napewno zainteresował bym się sposobem i miejscem produkcji elektroniki, ale to tylko tyle.
A tutaj chodziło mi bardziej o zasady postępowania.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-15 04:36:22

1. "Kol. Balans, na zdjęciach mało widać, ale czy nie było śladów pokazujących mniej więcej szerokość tego czegoś?"
2."1,Skąd wiadomo że "przeciek" był z WKZ?
2,Koszty wydobycia np wanny od 251 są naprawdę niewielkie :) Star 266 i 3 ludzi wystarczy :)"

Ad.1 - Ja tam na miejscu nie byłem, to "coś" było mniej więcej wielkości transportera opancerzonego, a nie czołgu. Tyle wiem z relacji osoby, która tam się udzielała [szli po śladach pewnej niemieckiej jednostki wojskowej wycofującej się w 45 roku na zachód].
Ad.2 - Ja tam nie wiem czy był jakiś "przeciek", teoretycznie jest możliwe, że zadziałał zwykły przypadek. To nie był kompletny pojazd, a raczej to co uchowało się z niego w bagnie, bo to co z niego wystawało to pewnie wycieli jeszcze w latach 50-tych. Pewne "okoliczności przyrody" wskazują na Sd-ka. Ale i tu nie ma 100% pewności...

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-16 03:24:42

Reasumując; było sobie coś sporego w bagienku [elektronika tam "szalała"], pewne przesłanki przemawiały za tym, że to mogło być podwozie z Sd-ka. Acz 100% pewności co to za pojazd nie było.
Ci, co to "coś" namierzyli poczynili kroki aby uzyskać zgodę na LEGALNE tego "czegoś" wydobycie. Sprawa się przeciągała, a w między czasie ktoś to "coś" wyrwał...
No i tylko ten "ktoś", kto to wyrwał wie tak naprawdę co tam było i w jaki sposób posiadł informacje o tym "czymś", bo reszta to tylko domysły i spekulacje.

Ot i tyle w tym temacie.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-16 16:26:32

A ten "ktoś" to jest z tej ekipy co stawia na pełny legal. Smutne, ale prawdziwe.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-16 17:23:36

Pewnie to było coś w tym stylu...

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-16 18:41:31

"gospodarka leśna mi się nie podoba, ale jej nie oceniam, bo nie jestem gajowym (ładne drogi w dzikim lesie, bezmyślne niszczenie pamiątek historii przez leśników, wycinka starych drzew w rezerwatach przyrody i.t.d.)."

Takich głupot dawno tu nie czytałem

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-16 18:52:59

proszę o pisanie na temat

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-16 19:07:18

"Pewnie to było coś w tym stylu..."
A może w tym stylu co na zdjęciu? A może jednak było to zupełnie coś innego? To wiedzą tylko ci, co to wyrwali, a takie małe to nie było...

P.S.
@Thomson nie będę odpisywał, bo albo wypił zbyt wiele browców, albo ma bardzo mocne kwity na to co mówi...

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-16 20:13:59

Sądze, że przez to forum przewijają się ludzie którzy o tej sprawie coś wiedzą albo za tym stoją...
Świat jest mały.
Ale dobrze, że to nagłośniliście i tutaj. Może przyniesie jakiś skutek ?
Pozdr

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-16 20:34:44

Skutek ? Złom zostanie głębiej schowany.....o ile już nie zafundowano mu wycieczki....

podwozie-blachy od 250 / 251 ?

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-16 20:47:01

Od razu wycieczka.To nie lata 90te.W Polsce się odpowiednia osoba znajdzie by się nim zająć.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-16 20:55:31

Nawet nie trzeba głębiej chować bo nie ma fotek z przed zabrania go z bajora.Można oficjalnie się pochwalić że od" Chłopa" u którego leżał od 45go.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-16 23:00:50

Odpowiedź dla "acer"-a.
Ta czerwona tabliczka chyba oznacza tartak, ale pisze "Rezerwat przyrody prawem chroniony".
Ale tutaj poza własnym podwórkiem i czubkiem własnego nosa nikt nic nie widzi.
A teraz jest "mundial" i wszyscy myślą jak wykiwać przeciwnika.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-16 23:19:54

Patron - i tak wykasujesz, ale muszę odpowiedzieć

Tabliczka Rezerwat wcale nie oznacza że nie ma możliwości pozyskiwania w określonych wypadkach. Być może zaszła konieczność usunięcia określonej masy w ramach pilnego cięcia przygodnego,może wskutek szkód po okiści, być może korniki świerka opadły. Wojewódzki Konserwator Przyrody jest władny wydać decyzję - zgodę na wniosek Nadleśnictwa.

I wszystko. Pozory mylą ludzi nie będących w temacie.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-17 00:46:31

Patron kasuj...

Bo Acer gotów nam zrobić wykład z planu urządzenia lasu i przybliżyć jakże piękny i pasjonujący temat rębni ;)

A dyskusja jak za starych dobrych lat - dryfuje daleko po niebiańskim peryhelium...lub aphelium patrząc po poziomie komentarzy :]

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-17 10:16:57

Jakbo byly lesnik, dodam do wypowiedzi Acera tyle, ze nie ma wiekszego shitu, niż posiadanie rezerwatu, nawet częściowego w własnym leśnictwie ...... wiem bo miałem ;-)

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-17 13:56:27

dokładnie Argonauta- bo praktycznie nic nie można zrobić :) , a do byle czego trzeba specjalnych zgód.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-17 20:03:06

Z lasami jest tak że jedni nie mają nic przeciwko aby ich powiadomić o ewentualnych znaleziskach , drudzy aby ktoś od nich był obecny podczas poszukiwań . Takie życie a z rezerwatami sądzę że byłoby ciężko z czym kolwiek .

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-18 20:33:18

Mógłby kotek już wypłynąć, bo jestem ciekaw rozwiązania tej zagadki!

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-18 20:38:13

Kolego Kloki a kto się przyzna do takiego występku , pozostaje to w sferze marzeń aby ktoś się przyznał.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-18 20:48:42

Dlatego liczę na niezawodną kopalnię wiedzy zwaną internetem. Podejrzewam, że predzej czy później na którymś z forów pojawi się jakaś informacja

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-18 21:45:42

Czyli ktoś wkońcu puści farbę lub się pochwali. Może..
Chociaż opcji z łowcami kilogramów żelaznych i nieżelaznych też bym nie wykluczał.
Pozdr!

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-18 22:22:25

@kloki, ale z ciebie jest zdolny grafik komputerowy :D

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-18 22:23:26

No co Ty? Złomiarze to najlepiej poinformowani ludzie w swoich okolicach,teraz go wytargali jak się o nim w środowisku "kopaczy" zrobiło? Nie wierze...

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-18 22:35:40

Hehe dzieki.

Okoliczności zdarzeń nie wskazują na zlomiarzy. Pewnie koledzy balansa skanowali już okoliczne złomy w poszukiwaniu informacji?

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-19 09:15:16

Brakowało części do sapera , to się wyciągnęło ;)

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-19 10:02:01

Ciekawa teoria :)

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-19 13:42:25

swoje wiemy :)

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-19 14:13:00

Czy może mi ktoś wytłumaczyć po co pisali pisma do WKZ?
Do tego pisma mogli jeszcze dołączyć szpadel dla WKZ z dopiskiem ...no stary, do roboty...
Kto miał finansować sprawdzenie terenu przez firmę archeologiczną w poszukiwaniu ewentualnych zabytków?
Chyba właściciel terenu, ponieważ zgłosili domniemanie obecności zabytków , dlatego nawet dla niego było to najlepsze rozwiązanie problemu.
To trochę tak jak zgłoszenie noży kuchennych kupionych na targu do policyjnej ekspertyzy, czy nie były przedmiotem przestępstwa, bo jeżeli sprzedawca nie zapłacił WAT lub podatku to takimi mogą być.
Do "acer"-a_
Częściowo masz rację może nie jestem w temacie, co gdzie wolno, moim zdaniem ten teren z tabliczką "rezerwat..." to "lipa", w czasie wojny był to Niemiecki teren wojskowy i był ogrodzony drutem kolczastym na znacznie większym obszarze, dlatego nie trudno tam uzyskać pozwolenie na wycinkę.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-19 17:36:08

"Brakowało części do sapera , to się wyciągnęło ;)"

Nie przesadzajmy kol. zyg-zag z tymi spiskowymi teoriami dziejów [wystarczy ich aż nadto w związku z katastrofą Tu-154]. Saper był/a może jeszcze jest[?] w stanie "prawie nówka". Co oznacza w praktyce oczyszczenie go z piasku, nasmarowanie łożysk, wymianę akumulatorów, uzupełnienie oleju, zatankowanie, przekręcenie kluczyka w stacyjce, no i "jazda panie gazda"...

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-19 18:05:34

Ile to już lat czekamy ? na wyjście jego z ukrycia.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-19 18:34:13

Status Sapera jest jak się wydaje bliżej nieokreślony. W praktyce oznacza to, że tak naprawdę nikt nie wie, czy został wydobyty legalnie, czy nielegalnie. No i czy Bracia posiadają go legalnie, czy też nielegalnie [bo to niby własność Skarbu Państwa jest]. Czyli jak to w Polsce - prawny bajzel i kpina z państwa, ale my tak już mamy od kilku wieków...

Tyle, że to zupełnie inna historia...

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-20 11:41:35

Myślę że już nikt nigdy nie ujrzy Sapera na oczy a dlaczego domyślcie się z to co pokazano w miesięczniku O... to kpina i mydlenie oczu . Nie pisaliśmy do Wkz z pokazaniem konkretnego miejsca, tylko na pozwolenia na poszukiwania w tym rejonie a stało się co się stało .

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-20 14:27:56

To nie jest wątek o Saperze, ale jak już zeszło na ten temat, to sam jestem ciekawy jaki ten pojazd ma obecnie status prawny. Depozyt? A może Darowizna Skarbu Państwa?

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-20 20:10:19

Akurat dołu 251 do rekonstrukcji sapera to bracia K by najmniej potrzebowali.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-20 21:15:32

Ale, jeszcze jeden nie zaszkodzi,przecież to prawie za płotem.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-20 21:18:41

W sumie masz racje.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-21 00:09:40

I dlatego trzeba zrobić wszystko, żeby następne znaleziska nie trafiały (w sposób niekontrolowany) na okładki Waffen Arsenal. Raz to się musi skończyć.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-21 10:15:54

>>>I dlatego trzeba zrobić wszystko, żeby następne znaleziska nie trafiały (w sposób niekontrolowany) na okładki Waffen Arsenal. Raz to się musi skończyć.<<<

acer - możesz wyjasnić dla czego? Może czegoś nie wiem albo nie rozumiem, ale wydaje mi się, że ukrywanie przed światem tego typu sprzętu w stodole nie jest dobrym rozwiązaniem. I na czym ma polegać kontrola publikacji zdjęć?

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-21 11:00:27

Nie zrozumiałeś. Nie może być tak, że ktoś chwali się czymś co według panujących opinii nie jest jego, a samo wejście w posiadanie ów przybytków z gruntów Polski odbywa się w mało przejrzysty sposób.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-21 11:08:06

Dla przykładu nikt nie ukrywa przed światem munduru Ks. Konstantego(własność Państwa Polskiego), jest wystawiony na publiczny widok w Muzeum Wojska Polskiego, ale wątpie czy przeszlibyśmy do porządku dziennego jeżeli ktoś zdołał by ten mundur ze szpadą indywidualnie wypożyczyć na warunkach wiecznego oddania.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-21 17:39:20

Kto tego dokonał, to się pewnie już nigdy nie dowiemy. Podobnie zresztą jak nie dowiemy się, jak duży był to "kawałek" i w jakim był stanie...

Ale nie to jest najgorsze w tej całej sprawie!

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nasze państwo jest jakieś całkiem chore. Bo tak "na co dzień" zupełnie nie interesuje się losem zabytkowych, nierzadko cennych [w tym dosłownie] pojazdów, a jak znajdzie się jakaś grupa pasjonatów, która ma zarówno chęci, środki i możliwości aby coś takiego LEGALNIE WYDOBYĆ, wyremontować i udostępnić [po wcześniejszym wpisaniu do Rejestru Zabytków], to trafia na betonowy mur oporowy. Ba nawet archeolodzy nagle sobie przypominają, że mają coś do powiedzenia i okazuje się, że starając się o LEGALNE wydobycie jakiegoś II-wojennego sprzętu należy spełnić warunki co najmniej takie, jak by się starano o rozkopanie wczesnośredniowiecznego grodziska...

To jakiś MATRIX jest, a nie normalne państwo prawa!
Pozostaje otwarte pytanie - gdzie ci wszyscy byli w czasach, gdy każdy rwał co chciał i nie pytał się o zezwolenia?!

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-21 18:14:08

Moim zdaniem nasze Państwo jest chore, bo nigdzie na świecie nie znajdziecie tylu złomiarzy chętnych polerować jakieś stare blaszki, a 90% tych złomiarzy robi to tylko dlatego, że nie ma dostępu do nowych, pojazdów prosto z fabryk, których u nas nie ma.
Nigdzie na świecie nie znajdziecie tak precyzyjnych regulacji prawnych jakie wymagacie, może tam, za granicą wychowują bardziej odpowiedzialnych ludzi.
Niemcy mają odrestaurowane pojazdy (z okresu wojny) przez Polaków.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-21 18:37:33

"acer" jest leśnikiem to rozumiem, ile by gałązek policzył na straty przy oficjalnym wydobyciu takiego wraku. Nie było by żadnych nielegalnych wycinek u niego w lesie, bo wszystko by było ujęte w cenie. Mam pytanie, ile w Twoim lesie jest zgłoszonych miejscówek archeologicznych u WKZ? Bo jak na człowieka zainteresowanego odkrywkami, to w każdym miejscu można coś znaleźć, i nawet pisałeś, ile się namęczyłeś przy zakopywaniu dołków przez nielegalnych poszukiwaczy, dlatego napewno coś tam jest.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-22 08:56:47

proszę trzymać się tematu a nie gałązek

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-22 11:07:17

a za przeproszeniem czym się różni pójście do lasu i wyciągnięcie hełmu,łuski od wyciągnięci czegoś większego?
tak samo bez pozwoleń,itp..
a że chłopaki chcieliście za pozwoleniem,chwała wam za to,
ale nie wiecie nawet co to było..więc teraz to szukanie w stogu siana..a pojazd pojedzie pewnie gdzieś na zachód zakopany w kartoflach na pace tira:)

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-22 14:58:28

"Mam pytanie, ile w Twoim lesie jest zgłoszonych miejscówek archeologicznych u WKZ?"

"Miejscówki" w "moim" lesie mają taki charakter, że są i muszą być zgłaszane saperom, a nie WKZ. Nie i nie było ma żadnych stanowisk archeologicznych.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-22 17:45:07

"a za przeproszeniem czym się różni pójście do lasu i wyciągnięcie hełmu,łuski od wyciągnięci czegoś większego?
tak samo bez pozwoleń,itp.."

Ano pewnie taka różnica jest, jak pomiędzy "wyciągnięciem" z jakiegoś grodziska złotego denara Bolesława Chrobrego, a "wyciągnięciem" boratynki gdzieś w pobliżu polnej miedzy...

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-22 22:36:48

Balans, czyli jak rozumien jedno można bo nic nie warte, a jak warte to nie wolno. :) :) to mnie rozbawiłeś.
Przekładając na prosty jezyk zabrzmiało to : jak ukradniesz "maluszka" to spoko luz, ale jak ukradniesz merca to będzie kara.
Kradzież to kradzież, generalnie nie ważne co się ukradnie.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-22 22:57:02

Tylko Sądy nie karają tak samo za kradzież mienia znikomej wartości i za kradzież mienia należącego do Skarbu Państwa o znacznej wartości.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-23 01:52:19

Dr.tommy, teoretycznie to masz rację, ale na całe szczęście są granice absurdu, których się nawet w tym naszym dziwnym kraju nie przekracza. Bo chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie uważa łuski, czy innego guzika, a nawet tej nieszczęsnej boratynki wygrzebanej z ziemi, za coś czym jest zainteresowany Skarb Państwa. Ale to temat na zupełnie inny wątek...
Acerze, jedna z teorii spiskowych głosi, że u nas w tym dziwnym kraju, gdzie "morze jest zimne, a cola ciepła", sądy nie karzą zarówno za kradzież mienia znikomej wartości, jak i za kradzież mienia znacznej wartości, bo obrywają tylko ci, którzy są "pośrodku". Osobiście mam nadzieję, że to tylko spiskowa teoria dziejów jest, nie mająca nic wspólnego z prawdą...
Tyle, że wątek jest o zupełnie czym innym, bo wątek jest o tym, że jak ktoś chce coś zrobić LEGALNIE, przestrzegając obowiązującego prawa i spełniając najbardziej wyśrubowane warunki, to w praktyce okazuje się, że się nie da. A jak ktoś inny idzie w tym samym czasie "na nocną wyrwę", to nasze [moim zdaniem chore państwo] nie jest tym specjalnie zainteresowane...

I tyle w tym temacie.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-23 13:42:17

Chodzi mi o to, że jest coś takiego jak kwalifikacja czynu, odmienne okoliczności i żaden Sędzia nie zasądzi takiej samej "działki" za kradzież dwóch przedmiotów skrajnie różnej wartości, w dodatku kiedy jeden jest własnością Skarbu Państwa.
Chyba że chciałby się ośmieszyć....

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-24 21:08:11

Proszę, proszę, "acer" i na prawie karnym też się zna jak mało kto.
Ciekawe, kto też udzielał korepetycji.
Do tej pory zasady jedynie słusznego prawa w eksploracji, wykładał na forum niejaki "wars", ale odkąd poszedł na łaskawy chleb do "prywatnej inicjatywy", ma gorliwych następców, "co widać, słychać i czuć".

Nadmiemniam, że i w jednym i drugim omawianym wyżej przypadku, to własnosć Skarbu Państawa, a rzeczony guzik mógł należec np. do jakiegoś Wielkiego Dowodzącego.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-24 21:15:09

Tankist rozbawiłeś mnie do łez swoimi wypowiedziami i przemyśleniami zarówno w tym wątku jak i innym o czołgu .
Nocne akcje ty doskonale wiesz o co chodzi nie będę pisał nazwisk, znane środowisku .

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-26 06:58:43

Jaki kraj - takie obyczaje!

A są tu i prawdziwi pasjonaci i zawodowi handlarze. I kolekcjonerzy i pospolici złomiarze...

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-26 09:35:15

Balansie znasz moje zdanie .
Nie mam nic przeciwko prywatnym kolekcjom oraz że coś tam znajdą i wyciągną z ziemi lub wody ,ale dany obiekt powinien wtedy być zgłoszony i nie byłoby możliwości wywozu z kraju i w miarę możliwości remontowany , aby handlować robi się tak zwana nocną akcję lub wydrę i nikt nic nie wie , tylko że takie praktyki maja krótkie nogi i tak z czasem wyda się że coś tam wyszło i poszło za euro .Niedawno czekałem na pewnego goscia .... chciałem zrobić mu sesje zdjęciową miałem sygnał że jest w moim rejonie ale nie zjawił się tam gdzie coś może być ,jego szczęście ! Wyszłaby piękna sesja zdjęciowa dla handlarza . Na obecne czasy więcej wyjechało niż sprowadzono do kraju , była propozycja wymiany T34 na Shermana i co ? cisza nikt nie był zainteresowany a T34 jeszcze jest trochę w naszym kraju miodem i winem płynącym ,po co nam Sherman !

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-26 11:37:26

Ja również nie mam nic przeciwko prywatnej inicjatywie.
Ale jestem za tym aby było legalnie, aby zabytek pozostał w kraju i by trafił w dobre ręce. A nie gnił pod przysłowiowym płotem, czy też "rozpłynął" się gdzieś w bliżej niewiadomych okolicznościach...

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-26 15:17:33

Widzę że ktoś tu czepia się mnie jak rzep psiego ogona....
W kieleckim określa takie rzepy jako dziady :)))

"Nocne akcje ty doskonale wiesz o co chodzi nie będę pisał nazwisk, znane środowisku"

Panie Tankist, z przyjemnością zapoznamy się ze szczegółami.....

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-26 21:41:10

Przywłaszczenie mienia państwowego o znacznej wartości, może być tylko wtedy, kiedy Niemcy dużo zapłacą poza granicami Polski. W Polsce cena może być znacznie poniżej ceny złomu bo dochodzą koszty transportu, wyceny i "gałązek".

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-26 22:44:54

Z tym złomem to raczej bym dyskutował , popatrz na portal aledrogo jakie ceny są za części do pancerki . Czasem jest taki wysyp że głowa boli , co dziwne wszystko ze strychów lub komórek .

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-26 23:30:00

Również ważny jest status handlowy tych przedmiotów, a tutaj koledzy chcą wprowadzić ograniczenia, nie wspominam o tym, jak bardzo wkopują poszukiwaczy, tych co znaleźli to coś.
Renowacja starego samochodu, z przed 40-lat kosztuje kilkadziesiąt tysięcy. Firmie zajmującej się renowacją, musi się opłacać. Dlatego cena starego samochodu dorównuje cenie nowego auta z salonu i nie zawsze jest miarą wartości historycznej.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-27 01:12:01

Nie słyszałem o przypadku ograniczeń a tym bardziej o wkopywaniu poszukiwaczy , mi nic do normalnych ludzi każdy ma jakiegoś konika. Nie musi nikt wkopywać poszukiwacza, aukcje są obserwowane przez różne organy ścigania .Wolę nabyć coś legalnie a nie od pasera.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-27 23:07:26

Szanowny "acer", bez krępacji,
tylko "spieprzaj dziadu" po prostu, taki styl dyskusji jest Ci przecież zdecydowanie bliższy ( pamiętam jeszcze ton i formę Twoich wypowiedzi).


"Nocne akcje ty doskonale wiesz o co chodzi nie będę pisał nazwisk, znane środowisku"
Panie Tankist, z przyjemnością zapoznamy się ze szczegółami....."

pytanie postawione niewłaściwej osobie,
cytat jaki zapodałeś jest wyciągnięty z wypowiedzi niejakiego "Zbyszek722",
proszę więc pytać jego o nocne akcje, widocznie ma na ten temat rozległą wiedzę.


I w temacie, bo trochę odbiegliśmy...
Cała sprawa z tym bagienkiem, rzekomą obecnością tamże
jakiegokolwiek pojazdu ( lub jego większego czy mniejszego fragmentu),
i rzekomym "nocnym za...m kota", jest najzwyczajniej sfabrykowana i grubymi nićmi szyta
(styl jest nam zanany skądinąd na forum od lat kilku).
Ciekawi mnie tylko cel tej zadymy?

Zbyt dużo nasuwa się pytań i niewiadomych, zupełny brak logicznych odpowiedzi. Nie licząc kolejnych teorii spiskowych i wyjaśnień rodem z przedszkola.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-28 10:08:36

Tankist, zdumiewa mnie jak można się samemu tak podkręcić....

Nikt tu słowem o tobie nie wspomniał,nikt się ciebie nie czepił, a sam nagle wystartowałeś tu do ludzi z szyderstwem i pretensjami. Nie przypisuj mi cytatów z Kaczyńskiego, których nie napisałem...Co do stylu - wyszukiwarka działa, mam dobrą pamięć i mogę ci napisać "vice versa".

Raz piszesz że cyt. (...)pytanie postawione niewłaściwej osobie(...)proszę jego pytać o nocne akcje, widocznie ma na ten temat rozległą wiedzę(...) po czym możemy przeczytać cyt. Cała sprawa z tym bagienkiem, rzekomą obecnością tamże jakiegokolwiek pojazdu ( lub jego większego czy mniejszego fragmentu), i rzekomym "nocnym za...m kota", jest najzwyczajniej sfabrykowana i grubymi nićmi szyta

Jak więc po deklaracji niewiedzy, zwłaszcza na temat nocnych akcji można od razu pisać że cała sprawa jest "najzwyczajniej sfabrykowana" ?!

Dlatego podzielam spostrzeżenie dotyczące dużej ilości nasuwających się pytań, niewiadomych i braku logicznych odpowiedzi...

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-28 10:44:49

Ja tylko tak cichutko z małym pytaniem,skąd tak nagle miłość do kawałka szwabskiego złomu,jest tego ,jeśli Panowie macie rację że to,to jest to, nie mało.
Myślę że dbać trzeba o to co jeszcze jest,a jutro może go nie być,a czy jest w prywatnych czy tzw państwowych rękach to dla niego bez różnicy./pocieszające jest to że utlenianie jest procesem długotrwałym w państwowych muzeach a w prywatnych przyśpiesza najczęściej do końca.
Dlatego głosuję za Państwowym Muzeum,chyba że nie mam racji,a chciałbym nie mieć i być w głębokim błędzie./ha,ha/

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-28 21:41:09

Patronie "tnij waść " do dołka temat bo Tankist widzi same podstępy i grube nici zamiast lin, W tych tematach on jest lepiej zorientowany niż inni . Rozbawiasz mnie coraz bardziej .

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-28 23:51:52

Otwieram lodówkę - Tankist!
Włączam komputer - Tankist!

Oczywistą "oczywistością" jest, że jak zawsze ma rację, bo wszystko u nas w kraju odbywało się zawsze LEGITIME i nic niemieckiego nigdy nie wyjechało na zachód. Pewnie teraz pisząc o "prowokacji" też ma na to mocne dowody, acz jak sam przyznaje "nie wie jeszcze czemu miało to służyć" - jak się dowie to pewnie zapoda, czekamy...

Ale zostawmy Tankista, bo wątek w swoim założeniu nie miał służyć kolejnej zadymie wokół spraw już wielokrotnie tu wałkowanych. Ten wątek miał być swego rodzaju protestem przeciwko praktykom niektórych urzędników, którzy piętrzą trudności przed tymi, którzy chcą LEGALNIE prowadzić poszukiwania, a jednocześnie bezradnie rozkładają ręce, gdy ma miejsce "nocna wyrwa".

W odpowiedzi kol. Jacek1962, ja również uważam że państwowe muzeum ma wiele zalet, ale puki co to takie u nas nie istnieje. Mamy na niezłym poziomie wojskową kolekcję w Poznaniu i tyle. Ale takiego z prawdziwego zdarzenia, na europejskim poziomie muzeum broni pancernej nie posiadamy.
Był projekt aby takie muzeum powstało w Poznaniu na jednym z fortów, tyle że projekt podobno definitywnie upadł. Wielka szkoda i wielka strata dla miasta i dla nas wszystkich, tym bardziej że zawsze istnieje obawa, co się stanie z kolekcją w sytuacji gdy np. rozwiążą tą JW?
Dlaczego Poznań zrezygnował z tego projektu? Przecież nie jest takim biednym miastem, a dodatkowo są środki unijne na takie cele. A że można to widać po Krakowie, gdzie mimo bardzo napiętego budżetu miasta we wrześniu ma być oddany nowy budynek Muzeum Lotnictwa.

I tyle w tym temacie.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-29 12:31:12

Panie balans ma Pan rację,u nas wszystko się robi inaczej niż na całym świecie,ale myślę że i w tej materii coś się zmienii/kiedy nie wiem/.
Mamy w kraju jedną z lepszych w Europie kolekcji bronii pancernej,jest ona w posiadaniu jednego właściciela który ze wstydem przyznaje się do swojej własności,ale myślę że już niedługo coś się zmieni.
Ba ,jestem pewien że coś się zmieni bo się zmienia i to na lepsze.
I na koniec rozumiem władze Poznania,te rozmowy są trudne,bo te eksponaty nie są rządowe one są MON-u i MON ich nie da bo on ich potrzebuje.
Do czego?/ha,ha/Może do rekonstrukcji II Wojny Światowej.
Jak długo będzie miał je MON nikt im nic złego nie zrobi,
będą sobie stały następne sto lat wyposażone zgodnie z regulaminem z lat 40-tych.
Panowie kto na świecie poza Kubinką ma takie maszyny,no kto?
Czy dane Wam było zobaczyć jak brytowi opada szczęka,ja widziałem to był moment,kiedy powiedziałem mu co może zobaczyć w Poznaniu.
Oni tego nie mają bo ich armia nie lubi zabytków.Ale oni mają kasę więc sobie kupują w Rosji,Jordanii,Brazylii i wielu innych krajach,picują malują i nazywa to się Tank Museum Bovington,a Wy wzdychacie och i ach.
Ale to nasza cecha narodowa,,cudze chwalicie...
I tyle mojego w tym temacie,nie jest żle a że może być lepiej, to fakt.
Pozdrawiam

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-29 13:13:31

Nie wiem czemu sapiecie się do Tankisty.Przecież jak On coś znajdzie to natychmiast oddaje do Muzeum(tego co to przy panterze pilnowali ochroniarze i tablica była w rzece).Tankist nie robi żadnych nielegalek prawda?
Jak w ogóle mozna tak podchodzić do sprawy?.Panowie zejdżdzie na ziemię. Szwabski złom = huta a nie jakiś tam handel.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-06-30 10:26:26

o ile mi wiadomo to mister tankist sam wyszedł do tablicy i zaczął nagle tu "sapać" do ludzi. A teksty o jego prywatnej działalności nie mają związku z tematem wątku.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-04 22:58:43

uprzejmie informuję iż posprzątałem , kolejne oskarżenia nie poparte dowodami, kolejne obrażanie , dyskutowanie nie na temat i plecenie bzdur uhonoruję zgodnie z moimi możliwościami wręczania wafli.

PATRON moderator

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-24 02:05:44

Dzień dobry.


Jako, że już weszłam na forum to i przeczytałam ten wątek... I wypada pogratulować znalazcom.

Olaboga! Gdzie Wy się skarżycie? Policja przestała pracować czy jak? Może i w Dębnie ich nie ma.. ale już w Kostrzynie są. Na co czekacie? Nie co dzień wypływają ( a raczej im ktoś pomaga ) pojazdy z okolic Myśli czy Kosy.

W innych sprawach tego typu wielki szum? A tu cisza jak makiem zasiał? Bardzo mnie ciekawi powód oraz cel tej ciszy? Bo forum..to trochę mało.

Pozdrawiam, India

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-24 14:39:41

" I wypada pogratulować znalazcom. "

? ? ?

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-24 14:51:53

Hello.


Bez podtekstów Acer. To było zdanie bez podtekstów :). Jestem tak po prawdzie bardzo ciekawa jak to się stało, że w jednym rejonie Polski, w jednym miesiącu "giną" dwa sprzęty i wszystko okrywa zasłona milczenia. Nie to, że zaraz należałoby wciągnąć wszystkie instytucje - ale
chodzi mi o dziwny zaprawdę splot przypadków.

Jakby ktoś nie znał sprawy tego drugiego - wyjęto go z użyciem papierów od WKZ zachodniopomorskiego. Tyle, że ten urząd nic takiego nie wydał z tego co ustaliłam. Co ciekawe - to druga sprawa gdzie posłużono się podrobionymi papierami. Pierwsza miała miejsce pod Cedynią.


India

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-24 14:54:39

Widzę India, że Ci się dowcip wyostrzył, to w sumie dobrze...

Piszesz, że zamiast tu na forum wylewać łzy, to należy Policję uruchomić. No i co im zgłosić? Że jeszcze zimą był tam na odludziu, zatopiony w bagnie spory "kawałek metalu", a później została po nim spora dziura w bagienku! Przecież nikt nikogo za rękę nie złapał, a więc gdzie tu są znamiona przestępstwa? Ten wątek zresztą nie temu miał służyć! Ten wątek miał służyć temu, żeby uzmysłowić absurdalność naszego prawa i urzędniczych obyczajów! Bo gdy grupa pasjonatów stara się o zezwolenie na LEGALNE poszukiwania [podkreślam na poszukiwania, a nie na wydobycie] sprzętów z II W.Ś. to nagle okazuje się, że LEGALNIE NIE MOŻNA! Bo nagle Archeo sobie przypomina, że to Ono ma decydujący głos. Pozostaje proste pytanie: "Gdzie było Archeo gdy nie takie sprzęty wyrywano w latach 90-tych". Że pytanie retoryczne? A to już zupełnie inna sprawa jest...

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-24 15:35:26

Wychodzi z tego prosta prawda niestety, że lepiej rwać oficjalnie z "nielegalnymi" papierami, niż starać się o legalne bo wtedy jakieś chore ambicję budzą się w urzedasach i innych instytucjach.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-24 15:51:57

Chyba masz rację dr. Tommy, bo podobno najciekawsze fanty w Polsce wyszły na podstawie prostego kwitu, od jeszcze bardziej prostego wójta: "Zezwalam na wydobycie/pozyskanie złomu...". Ciekawe czy to prawda? Może zainteresowani się wypowiedzą w tym temacie? Ale raczej wątpię aby się wypowiedzieli...
Inna sprawa, że mając takie kwity toto całe Archeo, które teraz zachowuje się jak przysłowiowy pies ogrodnika, mogło im [za przeproszeniem] naskoczyć...

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-24 15:52:06

Balans... dobrze odebrałeś...


Co do tej absurdalności... to nie dziś, i nie teraz- tak jest od dawna. W czasie gdy ktoś załatwia papiery - zupełnie ktoś inny wyjmuje to samo olewając wszystko.

Co do znamion przestępstwa... Jeśli pojazd "był" i jest jakoś zdokumentowany oraz wiedział o nim konserwator - wydaje się być jasny sposób postępowania dalszego. Dlaczego konserwator nie wie o tym, że zaginęło coś ?

Ale mnie bardziej w tym poście chodzi o niesamowity splot przypadków w jednym terenie. I nie o absurdalność - a raczej bezczelność postępowania niektórych.
Wszystko wskazuje na to, że tak naprawdę najlepszym wyjściem jest pracować na nocną zmianę. A już się wydawało, że wyszliśmy z buszu.


Powodzenia, India

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-24 16:26:50

"Co ciekawe - to druga sprawa gdzie posłużono się podrobionymi papierami"

?!

Dziwna ta wiedza że jakieś papiery były podrabiane - w ręku je miałaś ? Może skany jakieś ??

A Państwo Polskie i Prokurator śpią dalej....

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-24 17:55:15

Hello.

Nikt nie zaspał Acer. Na akcję wyjęcia tego pojazdu zaprosił mnie kolega z forum O, który nie był z nią związany fizycznie -ale dostał od pracownika LP informację, że dnia tego , a tego tu i tam będą wyjmować coś. Jako, że miałam ponad 500 km, a zaproszenie przyszło dzień przed - nie zebrałam się na czas.

Natomiast zainteresowało mnie bardzo jaki pojazd był wart wycięcia drzew, bo to miało mieć miejsce przy tej akcji. Zapukałam więc najpierw do poszukiwaczy z województwa, którzy teoretycznie wiedzą o wszystkim ze swojego terenu... A potem w wyniku braku danych do urzędu konserwatora, który rzekomo wydał zezwolenia. I o dziwo - okazało się, że oni nic, nikomu nie wydali.

Niejako przy okazji drążenia tego tematu dostałam w urzędzie informację o akcji z użyciem papierów z tego województwa do wywiezienia innego konkretnego sprzętu.

Ponoć do renowacji... I tyle ich widzieli z tym...

Interesujące w tym wszystkim jest to, że pojazd , a właściwie znalazca którego sobie z ciekawości szukałam był w terenie pojazdu opisanego w tym wątku. Oba też jak wynika z danych zaginęły w dokładnie tym samym momencie.

Pozdrawiam.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-24 18:09:25

Podobno Konserwator o tym wie i nawet jest zbulwersowany tą całą sprawą. A ponieważ "jak wieść gminna niesie" pozostało jeszcze w naszym kraju kilka wartościowych sprzętów do wyrwania, to coś powinno się w tej materii zmienić, bo inaczej to faktycznie będzie: "amba fatima, było i nima"....

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-24 18:15:43

Po niewczasie zauważyłem, że kol. India siedzi mocno w temacie. Teraz chyba czas, aby zabrał tu głos kol. Zbyszek&S-ka bo może być ciekawie...

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-24 18:19:02

To mój znajomy z LP podał dane o akcji. Obecnie choć India to pomineła wiamy jaki to był pojazd, ale póki sprawa się nie wyjaśni do końca w kwestii użytych dokumentów chwilowo pozostaje to tajemnicą. Najciekawsza byłaby odpowiedż na pytnaie ( może pana acera jako tez pracownika lasóW ) - jak uważa - na ile mocne trzeba mieć papiery by zrobic wycinkę drzew jaką widziałem na tej akcji.Drzewostan głownie buczyna,starodrzew ok 100-120 lat w tym okresie byłs sadzony dany odcinek lasu....
Pozdrawiam

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-24 20:00:12

"Najciekawsza byłaby odpowiedż na pytnaie ( może pana acera jako tez pracownika lasóW ) - jak uważa - na ile mocne trzeba mieć papiery by zrobic wycinkę drzew jaką widziałem na tej akcji.Drzewostan głownie buczyna,starodrzew ok 100-120 lat w tym okresie byłs sadzony dany odcinek lasu...."


Pan acer, (jak podejrzewał wcześniej, że nie mogło się to odbyć bez wiedzy ludzi lasu) na początek pofatygował by się na początek porozmawiać z Nadleśniczym tego Nadleśnictwa, jako odpowiedzialnym według właściwości prawa za całokształt gospodarki leśnej na terenie Nadleśnictwa jakim kieruje. Wiek drzewostanu wbrew pozorom mógł sprzyjać wytworzeniu "pewnych papierów". Potem popytałby innych, tak pisząc ogólnie.

Po drugie w 120 letniej buczynie mało kto na Pomorzu próbuje "sadzić odcinek lasu" bo to jest twierdzenie nonsensowne. Wykwalifikowany leśnik wie o co chodzi.

Ponadto Pan acer zapytał by się czemu "znajomy z LP" jako urzędnik państwowy mogąc mieć (jak wnoszę) podejrzenia, nie zawiadomił innych instytucji i organów (nie chodzi tu o Prokuraturę, mam nadzieję, że "znajomy z LP" domyśla się o co mi chodzi).

Mam swoją ocenę zdarzenia, było jednak to co podejrzewałem.
Sprawa oczywiście jak najbardziej do wyjaśnienia, i niestety wyciągnięcia konsekwencji karnych i dyscyplinarnych wobec wielu.

I tak trzeba będzie zrobić.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-24 20:07:07

Uważam też, że nagłośnienie sprawy i ujawnienie co wyciągnięto, mogłoby uniemożliwić próby ewentualnego handlu nielegalnie wydobytym mieniem.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-24 21:06:35

India/Stedke-Haemorrhage. Mam pytanie. Piszecie okolice rzek Kosy i Myśli, gmina Dębno. A dokładniej? Jakie to nadleśnictwo?
I co to miał być za pojazd? Calak, czy zrzyn?
Co do tego ma Kostrzyń? To jakaś inna akcja??

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-24 21:20:43

To musiała być jakaś inna akcja , nie ten rejon . Wychodzi na to że jednak są dalej takie akcje !

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-25 03:09:32

Hello.


Acer - gdyby ktokolwiek miał wątpliwości ( urzędnik lasów ) z pewnością inaczej by to wyglądało. Pierwsze wątpliwości pojawiły się jakieś 3-4 tygodnie temu ( a akcja miała miejsce dobre 2 miesiące temu ), kiedy urząd konserwatora zaprzeczył w rozmowie ze mną by wydał jakieś pozwolenia. Na dobrą sprawę opierając się na logice - gdyby tenże urzędnik lasów miał podejrzenia, albo choćby zgodził się na jakiś przekręt to jak mniemam nie podałby informacji, że tu i tam coś będzie wyjmowane.

Wykorzystam Twoje sugestie i w poniedziałek sprawdzę
nadleśnictwo.

Miesiąc temu pojawił się wątek balansa - dla mnie wtedy sygnał, że wreszcie znalazł się poszukiwany od miesiąca znalazca, który w dodatku jak twierdzi w magiczny sposób stracił pojazd.

W finale sprawę prostuje urzędnik konserwatora, ja upieram się na województwo lubuskie on- że zachodniopomorskie /lubuskie granica. Od tego momentu wiadomo, że były dwa pojazdy.

Zbyszek - gdybyś przeczytał dokładnie zauważyłbyś, że mówimy cały czas o dwóch różnych pojazdach w pobliskim terenie, które w magiczny sposób wyparowały. Jeden był niemal na granicy województw zachodniopomorskie/ lubuskie drugi w centrum województwa lubuskiego. Łączy je teren, okres akcji ( o ile w tym wątku o pojeździe balansa są dokładne dane w kwestii terminów ) - jakoś nie chce mi się wierzyć w przypadkowość. Od paru miesięcy tych pojazdów ( teoretycznie szukano jednego, bo wiedza o drugim pojawiła się w tym wątku )szukają dwie niezależne ekipy. To znaczy śladów po pojazdach. Efekt znany - zerowy.

Ten z zasięgu terytorialnego województwa lubuskiego centrum miał być sdkfz-tem 251. Czym ma być ten z granicy województw nie mam bladego pojęcia.


Co ma do tego Kostrzyn? Kostrzyn podałam jako pobliskie miasto Dębna gdzie bardzo władze interesują się zabytkami i jeśli w Dębnie brak zainteresowania policji by Wam pomóc równie dobrze można uderzyć do właśnie Kostrzyna. Choć jak wiadomo jest splunąć od miejsca to niestety terytorialnie leży w innym województwie.

Wnioski? Jako, że tej wiosny sporo rożnego szpeju wyszło i nie było większych problemów z dotarciem do znalazców, czy też osób, które znalazcom coś tam wyjęły a w tych konkretnie przypadkach cisza- mam wrażenie, że pojawił się albo całkiem nowy gracz na rynku, lub pojazd ( pojazdy ) są dawno na zachodzie.

Chodzi mi po głowie też trzecia możliwość najbardziej absurdalna... Ale tę póki co zostawiam w spokoju. Chyba, że balans zgodzi się odpowiedzieć na pytanie - czy przypadkiem występując po zezwolenia - celowo nie zmienił miejsca zalegania pojazdu ? Na przykład z obawy o wypłynięcie danych?


Pozdrawiam, India

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-25 06:11:04

To nie ja występowałem o zezwolenia! Bo nie jestem członkiem tej ekipy - mam z nimi, nazwijmy to tak umownie, koleżeńskie układy. Z tego co wiem, to mogę jedynie napisać, że starano się o zezwolenie na przebadanie dość sporego terenu i to wcale nie z powodu tego bagienka. A to bagienko wyszło tak niejako przy okazji, bo nie o to chodziło... Może coś więcej napisze kol. Zbyszek, bo ja nie jestem do tego upoważniony.

Pozdrawiam
balans

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-25 08:36:02

Wezwano mnie do odpowiedzi wiec jestem .
dany pojazd z bagienka pochodził powiedzmy z rejonu (zaokrąglam go z wiadomych celów) okolice Słupska 50km.
Wychodzi na to że w Zachodnio Pomorskim pojawił się nowy gracz na rynku lub ktoś robi za plecami kolegów po fachu, domysły mogą być różne. Staraliśmy się pierwsze jak to przewiduje prawo o pozwolenia na poszukiwania , niestety bez odpowiedzi . Teraz obecnie zostało założone Ogólnopolskie Stowarzyszenie Turystyczno Historyczne OSTH co daje nam większe pole do popisu w tym temacie . Rozmawialiśmy z ludźmi czy ktoś coś widział i wie , niestety rejon trochę odludny i amba fatima . Z czasem wyjdzie kto to był i gdzie poszło musimy starać się ukrócić takie praktyki na wydrę pisząc o takich sprawach a nie milczeć .

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-25 11:36:36

"gdyby tenże urzędnik lasów miał podejrzenia, albo choćby zgodził się na jakiś przekręt to jak mniemam nie podałby informacji, że tu i tam coś będzie wyjmowane"

Napisałem powyżej co JA bym zrobił....a przekrętu wykluczyć nie można...Tu nic więcej nie napiszę, wielu czyta forum.....

"Wychodzi na to że w Zachodnio Pomorskim pojawił się nowy gracz na rynku lub ktoś robi za plecami kolegów po fachu"

Nowy w takim małym świecie ? To coraz większa bezwzględność w tej "branży"......Szybka kasa i śmierć frajerom.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-25 16:58:23

Witam.

Ups... To narobiłam... Balans - skierowałam do Ciebie stowarzyszenie z zachodniopomorskiego, które od ponad 2 miesięcy na miejscu pomagało mi szukać śladów po pojeździe. Żeby już nie robić większego mętliku ( byłam przekonana, że to Twoja akcja ) jeśli się zgłoszą pokieruj emailem do odpowiedniej osoby.


Pozdrawiam, India

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-26 19:29:43

India, jeśli możesz to powiedz co się dzieje z wydobytym, kilka lat temu, przez twoją ekipę, podwoziem StugaIII/PzIII. Pytam z ciekawości.
Pozdrawiam
les05

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-27 16:24:32

To co napisała India jest, po częsci szokujące, a po części optymistyczne - znaczy, że jeszcze coś w miarę całego można wyciągnąć w naszym kraju. Ponadto, widać, że to głos osoby mającej pojęcie o tym co się dzieje w przeciwieństwie do wielu innych osób zabierających dłos w sprawie, w tym również mnie.

Szkoda, że Les05 zadałes to pytanie bo teraz już Pani India sie raczej nie wypowie;). Choć przyznam, że pytanie b. interesujące. Też się zastanawiam co z tym pdowoziem? Pozdr.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-27 18:14:29

Hello.

Pni napisał: "Szkoda, że Les05 zadałes to pytanie bo teraz już Pani India sie raczej nie wypowie;)."

Panie Pni to wyginęły za sanacji.

A teraz do rzeczy... Z jakiego niby powodu miałabym nie odpowiedzieć?
Szkoda, że Les05 nie sprecyzował dokładnie o którego Stuga mu chodzi. Bowiem było ich dwie sztuki, i zarówno jeden jak i drugi był przeze mnie pokazywany na fotach ludziom / a/ tym co mogli pomóc w identyfikacji, b/ jeden był pokazany ot, żeby pobudzić do działań niejakiego Warsa ( pokazany jako podwozie, które wylazło z Grzegorzewa ). Oba jak się domyślasz są ledwie wierzchołkiem góry lodowej, ale nie o tym ma tu być.

I tak - ten co miał wkurzyć Warsa i skłonić do szybkich działań w Grzegorzewie - od lat czeka na renowację i uruchomienie w rękach prywatnych.

Drugi, którego było chyba więcej niż pierwszego, ale niestety był z rozsypce i na sporym prywatnym terenie( ten z Podkarpacia ) nie zakładał od początku żadnego planu odbudowy. Wieżyczka dowódcy od niego została wymieniona z muzeum Orła Białego bodaj w roku 2000- 2001 na inny szpej produkcji radzieckiej ( i proszę bez śmiechu, niektórzy naprawdę zbierają radzieckie konstrukcje ), natomiast podłoga z tego co wiem została w tamtym czasie też wymieniona z kolekcjonerem z Dolnego Ślaska.


Jeśli chcesz wiedzieć więcej, oraz szczegóły i nazwiska... zmartwię Cię. Nie ma szans usłyszenia ich. Dlaczego? Nie wiem - jak długo siedzisz w temacie... Ale ku wyjaśnieniu - pierwszą, najbardziej spektakularną akcję wyjęcia pojazdu pancernego w PRL zorganizowała redakcja gazety w której pisałam ( Głos Robotniczy, z Łodzi )- sprzęt był namierzony przez naszego ( gazety ) lokalnego pracownika. Od tego czasu jako, że zajmowałam się tematyką poszukiwawczą oraz sama szukałam rożnych rzeczy dostawałam nie dziesiątki, a wręcz setki wyjętych gratów. Do artykułów, albo na własny użytek. Na większość nielegalnych oraz tych legalnych akcji zaproszenia, które jak możesz się domyślić - często nie mogły poskutkować materiałem. Każdą niestety z tych osób chroni prawo prasowe. Gdyby mnie zaprosili prywatnie-inna bajka. Ale zawsze - słyszałam... robimy - ty napiszesz kiedyś.


W ostatniej akcji... tej z postu, pech polegał na tym...że zaprosił mnie ktoś, kto miał dane z LP, akcja miała być legalna, co za tym idzie moje działania i kontakt z konserwatorem były tego konsekwencja. Gdyby odwrócić sytuacja- i gdyby to zaproszenie nie przyszło od Stedka, tylko od znalazcy, który wyjął na lewo- nigdy nie mógłbyś się ode mnie dowiedzieć -kto to był, i co z tym zrobił. Chyba, że z nakazu prokuratora.


Pozdrawiam, India

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-27 21:22:12

Czytam i przecieram oczy ze zdumienia, normalnie komisja śledcza Macierewicza to pikuś.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-27 23:21:04

Dzięki India za odpowiedź. Nie jestem z "branży" ale interesuje się ciężkim sprzętem z II wojny zachowanym w Polsce.
pozdrawiam
les05

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-28 00:08:05

Dzięki India za informacje. Przepraszam za Panią. To co napisałem o tym, ze pewnie się nie wypowiesz to tylko tak byś się wypowiedziała.(Taki jestem sprytny ;) Nigdy nie oczekiwałem żadnych konkretów, a już na pewno nazwisk wszak wiemy, że jest wiele osób, które same nie mogą ale innym chętnie zaszkodzą. A co do ludzi z branży ja niestety do nich się nie zaliczam bo, ani środków odpowiednich, ani czasu niestety nie mam - ale chciałbym bardzo. Może w przyszłości bo i konkretny namiar mam. Pozdrawiam

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-28 15:34:45

Kol. Cronos napisał: "Czytam i przecieram oczy ze zdumienia, normalnie komisja śledcza Macierewicza to pikuś."

Dobre, ale co najlepsze - dobre bo prawdziwe! Tym bardziej, że kol. India z tego co słyszałem jest faktycznie bardzo mocno w tych tematach i wie co pisze. No cóż jest ostra konkurencja "na rynku", a w grę wchodzą też niemałe pieniądze...

W tym miejscu mam pytanie do kol. Indii odnośnie tego fragmentu: "pierwszą, najbardziej spektakularną akcję wyjęcia pojazdu pancernego w PRL zorganizowała redakcja gazety w której pisałam ( Głos Robotniczy, z Łodzi...".

Możesz napisać coś więcej o tej akcji? No i o jaki sprzęt chodziło. Bo wydobyto za czasów "późnego" PRL-u i StuGa III i [jeżeli dobrze pamiętam] T-34 i chyba jeszcze coś?

Pozdrawiam
balans

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-28 17:38:32

Witam
A ja mam prośbę a mianowicie interesuje mnie ta wypowiedzi

"Drugi, którego było chyba więcej niż pierwszego, ale niestety był z rozsypce i na sporym prywatnym terenie( ten z Podkarpacia ) nie zakładał od początku żadnego planu odbudowy."
jak byś mógł napisać poszerzyć twoją wiedzę która mnie bardzo a bardzo zaintrygowała
Tu taj jest mój adres wirusek333@poczta.onet.pl
Pozdrawiam

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-28 18:37:13

Balans, tą pierwszą akcją organizowaną po artykułach Głosu Robotniczego była zapewne akcja wydobycia pierwszego(okrojonego) Sdkfz 251 z Pilicy. A animatorem tej akcji był dobrze znany wszystkim Andrzej Kobalczyk wtedy dziennikarz Głosu Robotniczego.
Jakie były losy tego pojazdu to wszyscy chyba wiemy i dużo by pisać.

Pozdrawiam wszystkich

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-28 19:15:06

Dzięki! Faktycznie przecież to było w 1988 roku. A ja szukałem podświadomie w pamięci jakiegoś czołgu. Swoją drogą jak ten czas leci...

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-29 19:45:28

A ja mam pytaniedo Indii - coś przyniosło małe dochodzenie w sprawie "legalności" wydobycia pojazdu z terenu Nadleśnictwa ?

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-30 20:37:26

No i cóż, król jest jednak nagi.

Powiadam jednak, że wyciągnięcie spod paznokci drzazg z wagonu Wars jest w zasadzie niemożliwe.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-30 20:51:26

bardzo proszę wszystkich użytkowników ,"na zapas", o pilnowanie sie tematu a nie wypisywanie dyrdymałów własnego wymysłu (apeluję do ogółu a nie do konkretych użytkowników) tak na wszelki wypadek


ps. a prywatny stosunek do kolei państwowych i wagonów restauracyjnych proszę darować wszystkim

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-30 21:56:50

Proszę Panie Doktorze o wybaczenie....

Jednocześnie podejrzewam, że nic więcej nie dowiemy się w kwestii wyciągnięć a w związku z tym można dać tematowi kłódkę.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-31 16:56:49

To wygląda na świeże, ponoć ze złomu.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-31 17:15:03

Ładny zestaw, ale nie wygląda jak z bagna.

RE: "Nocna zmiana bis", czyli kto z.....kota?
2010-07-31 17:20:19

Tak,jakiś piach z gliną,do tego woda.

Aby odpowiedzieć musisz się zalogować.









Jak śledzić wątki za pomocą komunikatora GG lub Jabbera


0.681