Logo
   ODKRYWCA - Strona główna
Login: Hasło:
Jeżeli zapomniałeś hasła kliknij tutaj  
Forum: Główne
 
[*] Powrót do głównej strony tego forum

- ikonki przy nicku oznaczają ilość ostrzeżeń które otrzymał użytkownik (czerwona oznacza blokadę logowania w serwisie)
Temat: Kto napisał: Dodano: 
Odszedł od nas
2008-05-15 21:09:39

W dniu dzisiejszym odszedł z naszych szeregów nestor poszukiwań JUREK W. z Warszawy.Cześć jego pamięci.

 Linki sponsorowane
RE: Odszedł od nas
2008-05-15 21:43:29

cześć jego pamięci.

PATRON

RE: Odszedł od nas
2008-05-15 21:45:06

Nie wiem, czy beda jeszcze tacy ludzie, ktorzy tak pieknie potrafili "czytac" lesne szlaki naszych zolnierzy w 1939 roku, jak Jurek, wczesniej zmarly Andrzej Bninski, czy paru innych z tego pokolenia. Wyprawy z Jurkiem do lasu, to bylo swieto i zaszczyt, bo nauczycielem byl swietnym.Niech spoczywa w pokoju.

RE: Odszedł od nas
2008-05-15 22:25:55

Tym którzy Go znali pozostanie w pamięci. Składam wyrazy współczucia i szczere kondolencje dla Jego najbliższych. Maku

RE: Odszedł od nas
2008-05-15 22:33:39

Ku pamięci,niech mu ziemia lekką będzie [*]

RE: Odszedł od nas
2008-05-15 23:52:24

Czesc Jego pamięci.
dago2

RE: Odszedł od nas
2008-05-16 00:34:32

R.I.P.

RE: Odszedł od nas
2008-05-16 00:50:23

RIP JUREK [*][*][*]

RE: Odszedł od nas
2008-05-16 06:56:17

[*]

RE: Odszedł od nas
2008-05-16 07:47:28

Cześć jego jego pamięci, wspaniały człowiek, prawdziwy pasjonat histori.
Bazarek na Kole nie bedzie juz taki sam :-(
R.I.P

RE: Odszedł od nas
2008-05-16 08:02:30

Niech Spoczywa W Pokoju [*]

RE: Odszedł od nas
2008-05-16 09:37:39

Już Jurku razem nie pokopiemy...Salut!

RE: Odszedł od nas
2008-05-16 11:11:47

[*]

RE: Odszedł od nas
2008-05-16 12:38:43

Wspaniały człowiek i tak jak napisał DTH,wspólne wyjazdy z nim były czymś wyjątkowym,cześć jego pamięci i kondolęcje dla rodziny i najbliższych, odszedł ktoś naprawdę wyjątkowy.

RE: Odszedł od nas
2008-05-16 14:25:54

Spoczywaj w pokoju Jurek....

RE: Odszedł od nas
2008-05-16 14:27:37

Odszedł człowiek, którego poznałem bedac dzieckiem, był dla mnie wielkim przykładem prawdziwego poszukiwacza.
Wiele lat współpracy z Muzeum w Sochaczewie,wspólnych wypraw, mnóstwo przekazanych cennych pamiatek z pola wrześniowej bitwy...

RE: Odszedł od nas
2008-05-16 20:04:36

Kiedyś przypadkowo oglądałem w TVP program "Sekrety wydarte ziemi" gdzie p.Jurek opowiadał o swojej pasji poszukiwania z wykrywaczem i polskim wrześniu 1939r. Byłem pod wrażeniem. Wtedy rozpoczęło się też moje zainteresowanie poszukiwaniami i losami poległych walczących żołnierzy. Wieczny odpoczynek.......+

RE: Odszedł od nas
2008-05-16 22:00:45

Zawsze uśmiechnięty, optymista już z daleka... Takim go zapamiętam. Niech spoczywa w pokoju [*] .

RE: Odszedł od nas
2008-05-17 20:42:31

1

RE: Odszedł od nas
2008-05-17 20:45:39

1

RE: Odszedł od nas
2008-05-17 20:46:55

2

RE: Odszedł od nas
2008-05-17 21:02:47

Dla mnie byłeś Ojcem - Darek (co ja teraz bedę robił?)
Żegnamy Cię - Asia,Hela,Wanda,Zosia,Michał.

RE: Odszedł od nas
2008-05-17 23:31:50

[*] łączę się w bólu :(

RE: Odszedł od nas
2008-05-18 00:06:27

[*]

RE: Odszedł od nas
2008-05-18 00:17:42

[*]

RE: Odszedł od nas
2008-05-18 00:20:17

Zawsze jest smutno gdy odchodzi prawdziwy pasjonat i eksplorator. Nie zapominajmy o takich........

RE: Odszedł od nas
2008-05-18 18:30:52

Bardzo pusto sie zrobilo. Zimno i smutno. Wyrazy szacunku i pamieci. Havir.

RE: Odszedł od nas
2008-05-18 23:33:21

Dla mnie był autorytetem . Pozostał szacunek i smutek.

RE: Odszedł od nas
2008-05-19 20:57:10

[*]

RE: Odszedł od nas
2008-05-19 21:10:32

Cześć Jego Pamięci. Mam ogromny szacunek dla jego olbrzymiej wiedzy i wspaniałej pasji o której tak pięknie potrafił mówić.[*]

RE: Odszedł od nas
2008-05-20 19:31:39

Nie znałem pana Jurka tak dobrze jak wy, pamietam go jednak z MWB w Łodzi, zawsze miły i uprzejmy. Szkoda ze ktoś taki jak on musiał odejść, tak wiele jest jeszcze do odkrycia. Nie zapominajcie o nim. Nigdy!

RE: Odszedł od nas
2008-05-20 22:21:56

Ostatnio widzieliśmy się jakoś na wiosnę, spotkanie oczywiście w lesie, w samym jego środku, brniemy mozolnie na „miejsce” a tam już stoi srebrna strzała Jurka.. Miny nam zrzedły, bo tam gdzie przeszedł niewiele mogło dla nas zostać. Oczywiście i tym razem, Jurek akurat zajęty był opróżnianiem dość zasobnego dołka, w srebrnej strzale uginały się amortyzatory a my ruszyliśmy jak dzicy w las, zachęceni Jego znaleziskiem . Jurek nauczył mnie/nas tego, że nie ma przeszukanych miejsc, nauczył nas wracać i próbować jeszcze raz, podglądaliśmy jego styl, czy to może choroba dawała się we znaki, czy może taki właśnie miał sposób poszukiwań, powoli , metodycznie, tam gdzie my robiliśmy sto metrów, on robił może dziesięć, gdy zmierzch wyganiał nas z lasu i spotykaliśmy się przy samochodach, i wypadało się czymś pochwalić, Jurkowe znaleziska były o niebo lepsze od naszych.
Chłonęliśmy Jego opowieści, my stare konie, które niejeden już szpadel połamały, znaleziony bagnet, hełm czy manierka nie były już tylko kawałkiem metalu. Ktoś to porzucił. Może właśnie walczył? Może tego zapomniał, a może po prostu nudziło mu się podczas miesięcy spędzonych w okopach? Uczyliśmy się czytać nasze znaleziska. Dlaczego właśnie tu? Dlaczego właśnie to? Takich historii nie znaleźlibyśmy w książkach, to lata spędzone na poszukiwaniach i umiejętność czytania śladów pozwalały łączyć i domniemywać pewnych faktów.
Ślady.
Kilka lat temu, jeździliśmy dość intensywnie pod Różan, kolejna sobota, dyspensa udzielona przez żonę, zbieram ekipę i mknę. Jest obmyślony las, jest obmyślony jego kawałek, na miejscu niestety świeże ślady poszukiwań, już pewien niesmak. Hmm, ktoś kopał w naszym lasku!? Coś tam żelaznego mimo wszystko wychodziło, w przerwie herbata i papieros, na przecince ślady kół i miejsce gdzie obozowała niedawno konkurencja, w piasek wdeptany cienki niedopałek po mentolowym papierosie (wtedy nie były jeszcze tak popularne). Zaczęło mi coś w głowie świtać.
Potem znowu w las, na godzinkę, półtorej, słońce jeszcze nie zaszło. Kolejna działobitnia przy wejściu do niej charakterystycznie ruszony mech, coś się srebrzy obok. Małe opakowanie po pigułkach, dwie jeszcze zostały.
Kolejna sobota. Zjazd ekipy, na miejscu zielona wówczas Jurkowa strzała, witamy się, podchodzę do Jurka.
– Jureczku? A kto się wkurwia jak zostawiamy śmieci w lesie? On zdezorientowany, mruga spod grubych szkieł, uśmiecha się ,wie że chodzi o niego.
– Trzymaj . Mam nadzieję, że to zguba a nie śmieć – podaję srebrny aluminiowy listek. Oczy Jurka pod szkłami jeszcze większe. – Ty patrz! A ja się ich tak naszukałem!

............................................................
Jurka żegnamy w poniedziałek 26 maja o 11.15 na Wólce Węglowej

RE: Odszedł od nas
2008-05-21 00:02:13

"Jurek nauczył mnie/nas tego, że nie ma przeszukanych miejsc, nauczył nas wracać i próbować jeszcze raz, podglądaliśmy jego styl, czy to może choroba dawała się we znaki, czy może taki właśnie miał sposób poszukiwań, powoli , metodycznie, tam gdzie my robiliśmy sto metrów, on robił może dziesięć, gdy zmierzch wyganiał nas z lasu i spotykaliśmy się przy samochodach, i wypadało się czymś pochwalić, Jurkowe znaleziska były o niebo lepsze od naszych."


Tak, taki byl Jego styl, 15 a moze wiecej lat temu, bylo dokladnie tak samo, ja na koncu lasu, Jurek 10 metrow od miejsca z ktorego startowalismy. Ja ze smieciami, Jurek ze skarbami. Tak juz mial. Jeden z kolegow, ktory wiem, ze czyta czasem to forum, moglby opowiedziec, jak nad Radomka, szedl przed Jurkiem i co jakis czas byl wolany z tylu. I za kazdym razem, kiedy sie cofnal, ogladal polskiego Mausera wyjetego wlasnie przez Jurka. Skonczylo sie chyba na ok. 20 sztukach, a po drugiej stronie zawodnik mial jedynie dziurawa skrzynke po amunicji. Krotko potem, na slubie Jurek wreczyl mu, jako prezent od siebie jeden z tych radomiakow. Ze swieca szukac takiego zawodnika, ktory mialby takie rzeczy na rozkladzie, jak Jurek. Ci co Go znali dobrze wiedza o czym mowa. Ale to pol biedy...ze swieca szukac drugiego, tak pogodnego towarzysza wypraw i takiego nauczyciela,ktory samym soba demonstrowal i nauczal, jak chodzic, jak szukac, na co zwracac uwage itd. Kiedys w zimie, nad Bzura, drepczemy w sniegu. W pewnym momencie zwracam uwage, ze Jurek chodzi zarowno po wydeptanych juz moich, jak i swoich sladach. Mysle - bez sensu, ale za chwile oczywiscie zawstydza mnie, wyjmujac przy moich sladach slicznego orzelka.
Nigdy, jak pamietam nie wzbranial sie przed wzieciem mnie w miejsce, w ktorym cos wczesniej znalazl, zawsze usmiechal sie pogodnie i mowil, ze miejsca w lesie starczy dla kazdego, a w domysle - fantow. Nigdy tez nie wrocilem z Nim na pusto. Kiedys na dalekiej kielecczyznie, gdzie zlazilismy caly dzien i naprawde wygladalo to cienko, chcialem sie przeniesc w gdzies dalej, zeby cos moze jednak wyhaczyc na koniec. Jerzy spokojnie podniosl wzrok i powiedzial, zobacz tam w tych brzozkach. Oczywiscie obrodzilo. Czasem nawet mysle, ze mial jakis dar z pogranicza zjawisk paranormalnych. Lato, wyjazd do lasu z Rodzina. Pani Wanda z corka opalaja sie na na kocu, na polanie. Jurek lazi po lesie, ale zatacza coraz wezsze kregi wokol tej polany, w koncu zaczyna szukac na niej. Koniec koncow prosi Malzonke, zeby przeniosla sie z kocem kawalek dalej i dokladnie w miejscu koca ma sygnal.
Wyjazd do lasu z pania Wanda w rocznice slubu. Jak to kobieta, pani Wanda pomarudzila troche, ze tak ma byc uczczona ta rocznica. Chodz, pojedzieszi sama znajdziesz sobie pierscionek z tej okazji - zartowal Jerzy. Skonczylo sie na starym, slicznym zlotym pierscionku.
Czas i los jest nieublagany. Takich Ludzi juz nie bedzie. Pozostaje zal, pustka i...wspomnienie o tych, ktorzy zaczynali jako pierwsi z tym, co dzis laczy nas na tym forum. Zaczynali i robili to w najlepszym stylu. Niech wszystkie dobre lesne duchy beda tam z Toba Jurku.

RE: Odszedł od nas
2008-05-21 05:32:17

Cóż, miejmy nadzieję, że w zaświatach spotka wszystkich żołnierzy, po których tropach chodził, a oni dopowiedzą mu historie, które czytał z ziemi.

RE: Odszedł od nas
2008-05-21 18:30:17

BArdzo mi przykro szkoda Jurka ,składam rodzinie i jego znajomym najszczersze kondolencje .ROBIN Z POMORZA



Post został zmieniony ostatnio przez moderatora PATRON 20:33 21-05-2008

RE: Odszedł od nas
2008-05-21 19:12:06

Ten jest poswiecony pamieci pioniera eksploracji, naszego Kolegi, i wspanialego Czlowieka,



Post został zmieniony ostatnio przez moderatora PATRON 20:34 21-05-2008

RE: Odszedł od nas
2008-05-21 22:37:46

Cześć pamięci Wielkiego Eksploratora. Eskapady śladem pobojowisk z Panem Jurkiem ,były zawszę wielką przygodą i niezapomnianą lekcją historii
Koper

RE: Odszedł od nas
2008-05-22 10:04:16

Mój tata zawsze był dla mnie autorytetem. Najlepszy przyjaciel i doradca, brak słów by określić tą pustkę.
Dziękuje, Beata

RE: Odszedł od nas
2008-05-22 11:05:54

Odszedłeś tak nagle, ani uwierzyć, ani się pogodzić!

RE: Odszedł od nas
2008-05-22 12:53:03

Wielka szkoda, odszedł wspaniały człowiek [*]

RE: Odszedł od nas
2008-05-22 15:39:44

Odszedł wspaniały człowiek [*]

RE: Odszedł od nas
2008-05-22 21:55:54

Nie znałem osobiście,ale był jednym z nas.
Pamięć i szacunek.

RE: Odszedł od nas
2008-05-22 23:30:06

[*][*][*]

RE: Odszedł od nas
2008-05-23 11:44:24

Spotykałem się regularnie z p.Jurkiem na MWB w Łodzi niestety na ostatnim go nie było .......................

RE: Odszedł od nas
2008-05-23 12:55:48

kto może dac jeszcze jakieś fotki Pana Jurka, widac że był bardzo sympatyczny.

RE: Odszedł od nas
2008-05-23 19:02:39

To były dobre czasy...

RE: Odszedł od nas
2008-05-26 16:55:12

Witam.Dzisiaj po krutkiej mszy pochowalisimy wspaniałego człowiek.Cześć Jego Pamięci.

RE: Odszedł od nas
2008-05-26 19:35:28

[*]
Kiedyś na Kole kupiłem jakies drobiazgi od Pana Jerzego, teraz nabrały one zupełnie innej wartości...

RE: Odszedł od nas
2008-05-26 21:03:49

Tak, pozegnalismy dzis Jurka. Uroczystosc smutna, bo inna byc nie mogla. Duzo znajomych twarzy, takze tych dawno nie widzianych, z pokolenia, ktore zaczynalo jako pierwsze przygode z historia w ziemi zapisana. Lata plyna, az sie wierzyc nie chce, ze ten blondynek na zdjeciu wklejonym przez Beate, to ten dorosly, przystojny mezczyzna, ktorego dzis widzialem. Pamietam tez te sztuke ze zdjecia. To 1993 lub 1994 rok. Samotna brzoza na piaszczystym podlozu, doslownie kilka, moze kilkanascie metrow od asfaltowej drogi Budy Stare - Iłów, nad Bzura. Ten MG-34, to jeden z najbardziej klimatycznych fantow, jakie widzialem u Jurka. Ta nie byla jakas tam byle szkopska maszynka z Mierzei, czy Helu. To karabin zdobyty w walce przez zolnierzy polskich i zakopany pozniej, przed kapitulacja. Jurek zabral mnie w to miejsce krotko pozniej. Stanelismy i zapytal: jak myslisz, gdzie lezal? Kazdy chyba, kto choc troche czuje klimaty okolic Bzury, wskazalby to miejsce. Piaszczysty lekko wznoszacy sie pagorek i ta samotna brzoza. Jak dzis pamietam ten pogodny usmiech i potakujace kiwniecie glowa Jerzego, kiedy pytajacym gestem wskazalem na to samotne drzewo. Coz, teraz pozostana juz tylko wspomnienia.

RE: Odszedł od nas
2008-05-26 21:28:48

Jurka poznałem przez zupełny przypadek w 1995 lub 1996 roku... Ja jako nastolatek dopiero rozpoczynałem swoją przygodę z wykrywaczem, On mógł się już wtedy pochwalić takimi osiągnięciami, że nam się o tym nawet nie śni.

Bariera wieku była ogromna, mógł być moim ojcem, a jednak poświęcił mi czas.

Pewnie... niektórzy powiedzą, że Jurek szukał w czasie gdy wykrywacze miało może kilka osób w kraju.

Pamiętam jak podczas wspólnego wypadu na mierzeję przyglądałem się Jurkowi, który w tak charakterystyczny i zarazem przedziwny sposób "machał" sondą swojego "smętka", że zastanawiałem się jak on w ogóle znajduje cokolwiek...

Jurek znalazł wtedy fanty, z którymi nasze nie mogły się w żaden sposób równać... Tłumaczyliśmy sobie wtedy, że Jurek zna miejsca chodził tu przecież tyle lat. Pamięta gdzie znajdował odznaki gdzie leżały blaszki, wie jak rozkładały się rzeczy i gdzie jeszcze można coś trafić. Zabrałem go wtedy w "swoje" miejsce gdzie wydawało mi się, że to ja będę górą w tej męskiej zdrowej rywalizacji.

Nie byłem... Jurek miał więcej skarbów i to jeszcze takich, których ja nigdy tam nie znalazłem. Czasami odnoszę wrażenie, że wykrywacz służył Jurkowi jedynie do potwierdzenia obecności metalu gdyż to, że on tam jest wiedział już wcześniej. Pamiętam jak kilometrami biegałem po lesie dookoła Jurka i prosiłem o zmianę miejsca na jakiekolwiek inne bo tu już nic nie ma. Pamiętam jak Jurek zawołał mnie abym pomógł mu kopać sygnał... To On nauczył mnie cierpliwości i szacunku to właśnie Jurek i wpojone przez niego zasady pomagają mi teraz w realizowaniu mojej pasji, ale także i w życiu.

Odszedł od nas człowiek wielkiego serca, wielkiej pasji, przyjaciel, nauczyciel...

Jurku opiekuj się nami i wskazuj nam drogę tak jak robiłeś to do tej pory.

RE: Odszedł od nas
2008-05-26 21:54:40

te wakacje nie będą bez Ciebie...one też będą z Tobą , jak dzisiaj zostało pięknie powiedziane.

PATRON

RE: Odszedł od nas
2008-05-27 07:44:31

[*][*][*]

RE: Odszedł od nas
2008-05-27 23:00:42

Jak dla mnie to ta uroczystosc miala drugie dno, zobaczylem ludzi ktorych pamietalem jako mlodych chlopakow, 20 latkow a teraz okazalo sie ze oni sa okolo 40', zobaczylem Dominika ktorego pamietalem jako malego urwisa - on jest doroslym facetem, uplyw czasu jest nie ublagany, starzejemy sie wszyscy. Moze nie powiniemem tego pisac, ale zazdroszcze Jurkowi ze on ma tylu znajomych, ze zostal w pamieci tylu ludzi, ale zeby takie cos osiagnac trzeba byc wyjatkowym czlowiekiem.....

RE: Odszedł od nas
2008-05-27 23:13:30

Serdecznie dziękuje wszystkim znajomym i kolegom, z którymi Jurek przemierzał leśne knieje podczas poszukiwań za liczny udział w pożegnaniu mojego męża.

Wanda

"Nie umiera ten kto trwa w pamięci żywych"

RE: Odszedł od nas
2008-05-28 10:24:24

znałem Pana Jurka przelotnie. rozmawialiśmy parę razy. bardzo pogodny szczery człowiek. bez problemu udzielał cennych rad. Niech spoczywa w pokoju a inni niech biorą z niego przykład

RE: Odszedł od nas
2008-05-30 14:59:19

Kochany Jureczku!

Bardzo lubiłam wyjeżdżać z Tobą na poszukiwania.Początkowo wyjazdy te traktowałam jako kontakt z naturą, robiłam zdjęcia okazom przyrody i Twoim znaleziskom. Z czasem gdy zaczęłam sama wykopywać różne przedmioty mój stosunek do wyjazdów z Tobą zmienił się radykalnie. Najbardziej lubiłam znajdować wrześniowe orzełki ,różne monety czy guziki. Podziwiałam Cię za Twój upór w dążeniach do celu,ogromną wiedzę historyczną, miłość do przyrody i otaczającego nas świata i ludzi.

Zawsze będziesz w moim sercu.

Wanda

RE: Odszedł od nas
2008-05-30 16:42:13

Pamiętnik nr 7 1960r Jerzy Waszkiewicz "Turysta" lat 18

"Któregoś tam dnia chłopcy znaleźli w lesie niemiecki trzonkowy granat, schowany w leśnym zagajniku przeleżał tu od czasów wojny. Granat był w świetnym stanie, toteż któregoś dnia wziąwszy go do ręki z łatwością odkręciłem zapalnik, który z kolei rozłożyłem na trzy części, to nie było wcale niebezpieczne. Obejrzawszy zapalnik doszedłem do wniosku, że granat musi wybuchnąć. Dzisiaj więc postanowiłem skorzystać z tego, że większość chłopców z innych zastępów pojechała do Gdańska. Chciał ze mną iść Jarek, no jak chce to niech idzie, tylko niech trzyma się z dala. Wziąłem do ręki granat, stanąłem w dość głębokim wykopie, powoli odbezpieczyłem, był to pierwszy mój granat typu niemieckiego, o to już gałka odkręcona, zwisa na długim sznurku, szarpnąłem gałkę i rzuciłem granat przed siebie, nie spodziewałem się, że opór będzie tak silny i nie wyrwałem całkiem zawleczki. Podszedłem więc do leżacego granatu, podniosłem go ostrożnie z ziemi. Rzuciłem granat hen przed siebie i cofnąłem w dół głowę z której stoczył się z hałasem hełm. W obozie zapanował popłoch, część osób myślała, że niejaki Jurcyś Niewypałek buja już w obłokach, na szczęscie tak się nie stało."

RE: Odszedł od nas
2008-06-03 00:02:19

1960r ps. Turysta-Jerzy Waszkiewicz, zastępowy słynnego zastępu "Tropicieli". Przyjaźnie z tamtych lat trwają do dzisiaj.
Tata bardzo lubił pisać,zostawił 13 pamietników z tamtego okresu, których nie znałam, DZIĘKUJE CI TATO!

RE: Odszedł od nas
2008-07-12 01:23:03

Nie znałem Pana Jurka,ale po przeczytaniu wszystkich postów polubiłem go. Niech dalej odkrywa nieskończone przestrzenie...

RE: Odszedł od nas
2008-08-29 19:21:38

Postanowiliśmy dodać kolejne zdjęcia Jurcysia z wykopków.


To pochodzi z Kazunia ,a Jureczek wykopuje właśnie kolejne Naganty. Ciekawe co jeszcze znajdzie?


Wanda

RE: Odszedł od nas
2012-09-27 19:36:49

Nie znałem tego Pana ale niedawno obejrzałem reportaż z 1989r. gdzie udział bierze Pan Jerzy. Opowiada o przekazanych do Muzeum Ziemi Sochaczewskiej przecudownych fantach z kampanii wrześniowej.
Później trafiłem na słowo pisane również z Nim w roli głównej.
Na podstawie tych materiałów oraz wpisów w tym wątku mogę rzec, że Jego pasja i przed wszystkim ogromna wiedza umieszcza go w Hall Of Fame. Na zawsze. Niemal każdego człowieka szkoda gdy odchodzi ale ludzi wybitnych w swojej dziedzinie szkoda szczególnie. Lata 80. i 90. to były złote czasy dla poszukiwaczy.A wtedy Pan Jerzy najwięcej działał.
Zazdroszczę tym, którzy mogli mu towarzyszyć w poszukiwaniach.

RE: Odszedł od nas
2012-09-29 11:22:28

Czytając Wasze wpisy widzę że był to wspaniały człowiek, niestety mi znany tylko z książek i artykułów.
Niechaj odpoczywa w spokoju.

RE: Odszedł od nas
2012-10-06 07:56:49

Odszedł na wieczne poszukiwania w przestworzach.



Post został zmieniony ostatnio przez moderatora vis1939 12:29 06-10-2012

RE: Odszedł od nas
2012-10-14 12:07:11

Pamietam pana Jerzego z targu na Kole z przelomu lat 80/90 pasjonat ogromna wiedza a przy tym normalny sympatyczny czlowiek . Wierze , ze pan Jerzy bedzie zyl w naszej pamieci , uczestniczyl w wyprawach i dyskutowal co niedziela na wolskim bazarze

Aby odpowiedzieć musisz się zalogować.








0.012
Ta witryna korzysta z plików cookie. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o plikach cookie i zarządzaniu ich ustawieniami.