Logo
   ODKRYWCA - Strona główna
Login: Hasło:
Jeżeli zapomniałeś hasła kliknij tutaj  
Forum: Główne
 
[*] Powrót do głównej strony tego forum

- ikonki przy nicku oznaczają ilość ostrzeżeń które otrzymał użytkownik (czerwona oznacza blokadę logowania w serwisie)
Temat: Kto napisał: Dodano: 
Partyzancka broń
2012-01-09 12:52:41

Armia Krajowa, cierpiąca, jak chyba każda podziemna organizacja zbrojna, na ciągły niedobór broni i materiałów wybuchowych, pozyskiwała je z kilku źródeł. Były to: zasoby ukryte przez Wojsko Polskie podczas kampanii wrześniowej 1939 r.; uzbrojenie zdobyte w walce na nieprzyjacielu lub pozyskane w trakcie specjalnych akcji rozbrojeniowych; broń i amunicja zakupiona od okupantów lub żołnierzy armii satelickich (Rumuni, Włosi, Węgrzy, Słowacy itp.); uzbrojenie kupowane od wyspecjalizowanych złodziei kolejowych; wykradane z niemieckich fabryk przez polskich robotników, czy wreszcie chemikalia kupowane lub pozyskiwane na fałszywe asygnaty z aptek, drogerii czy hurtowni.

Źródłem zewnętrznym zaopatrzenia w broń i materiały wybuchowe stały się wreszcie, rozpoczęte w 1941 r., alianckie zrzuty lotnicze.

Jednak wszystkie te źródła były cały czas wysoce niewystarczające, dlatego też przystąpiono do produkcji podziemnej.

http://www.polishresistance-ak.org/25%20Artykul.htm

Powyzsze niech posluzy jako wstep do watku w ktorym chcialbym sie skupic na roznych rodzajach broni partyzanckiej, nie tylko tej z AK i nie tylko z terenow RP.
Chcialbym aby w tym watku znalazly sie roznego rodzaju, Blyskawice, KISy, samoróby i "obrzyny" pochodzace z roznych epok, panstw oraz konfliktow zbrojnych.
Zapraszam wiec kolegow do zamieszczania zdjec i opisow takowej broni.

 Linki sponsorowane
RE: Partyzancka broń
2012-01-09 12:58:06

Zacznijmy wiec od naszej slynnej Blyskawicy:

RE: Partyzancka broń
2012-01-09 13:02:55

http://odkrywca.pl/replika-blyskawicy,681017.html

http://pl.wikipedia.org/wiki/Pistolet_maszynowy_B%C5%82yskawica

RE: Partyzancka broń
2012-01-09 13:04:42

Bechowiec.

RE: Partyzancka broń
2012-01-09 13:07:42

http://opisybroni.republika.pl/Bechowiec-1.html

http://pl.wikipedia.org/wiki/Pistolet_maszynowy_Bechowiec-1

http://pl.wikipedia.org/wiki/Pistolet_maszynowy_Bechowiec-2

RE: Partyzancka broń
2012-01-09 18:10:15

Kis.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Pistolet_maszynowy_Kis

RE: Partyzancka broń
2012-01-09 18:13:57

Replika.

RE: Partyzancka broń
2012-01-09 18:16:29

Polski STEN.

W okupowanej Polsce, podjęto konspiracyjną produkcję Stenów w co najmniej 23 warsztatach. Pierwsze egzemplarze (58 sztuk) zostały wyprodukowane w Suchedniowie w fabryce FUT (jedyny egzemplarz 'suchedniowskiego' stena można zobaczyć w skarżyskim muzeum im. Orła Białego). W Warszawie produkowano je pod kierownictwem inż. Ryszarda Białostockiego. Polskie Steny posiadały znaki i numery angielskie (konspiracja), ale można je rozpoznać po lewym gwincie lufy (oryginalne posiadały prawy gwint)[1]. Wykończenie Stenów produkowanych konspiracyjnie, przewyższało angielskie pierwowzory.

RE: Partyzancka broń
2012-01-09 18:16:55

WP.

RE: Partyzancka broń
2012-01-09 18:18:11

Muzeum PW.

RE: Partyzancka broń
2012-01-09 18:22:02

Pistolet maszynowy Choroszmanów.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Pistolet_maszynowy_Choroszman%C3%B3w

RE: Partyzancka broń
2012-01-09 18:35:52

KOP-PAL

http://pl.wikipedia.org/wiki/Pistolet_maszynowy_KOP-PAL

RE: Partyzancka broń
2012-01-09 18:37:40

RKM Teteryka.

Ręczny karabin maszynowy ze wsi Rachodoszcze.
Pod koniec 1942 r. i w pierwszej połowie 1943 r. przetaczała się przez Zamojszczyznę fala hitlerowskiego terroru. Wraz z nią narastała żądza odwetu. Doszło do starć z siłami pacyfikacyjnymi.
W centrum walk znalazła się wieś Rachodoszcze nie opodal Zamościa,10 km od miasta. Jej ofiary i zasługi bojowe zostały po wojnie uhonorowane nadaniem wsi Krzyża Grunwaldu III klasy uchwałą Prezydium Krajowej Rady Narodowej z 19 sierpnia 1946 r. Z tej wsi wywodził się oddział (pluton) dywersyjny ZWZ-AK Stanisława Malickiego ("Listek"). Służył w nim kowal Franciszek Teterycz ("Skobel"), konstruktor karabinu.
Najbardziej skutecznym środkiem walki była broń maszynowa, lekka, łatwo przenośna. Kilku ludzi z erkaemem wywoływało więcej zamieszania w szeregach nieprzyjaciela niż kilkakrotnie większy oddział ze zwykłymi karabinami powtarzalnymi [49].
W tej sytuacji Franciszek Teterycz podjął wczesną jesienią 1942 r. pracę nad budową erkaemu. Robił go nocą w swej kuźni we wsi; niektóre części wykonał skrycie w zabudowaniach gospodarczych domostwa. Pomagał mu Stanisław Szewczuk ("Kmicic").
Lufa pochodziła od polskiego karabinu z pobojowiska wrześniowego 1939 r., inne części preparował sam Teterycz z różnych elementów stalowych. Gotowy karabin przekazał w połowie grudnia 1942 r. jednemu ze swoich braci, Józefowi. Z karabinem tym Józef brał udział w akcji odwetowej 22 grudnia 1942 r. na zasiedloną przez kolonistów niemieckich wieś Lipsko koło Zamościa. 29 grudnia podczas pacyfikacji Józef Teterycz zginął. Z jego karabinu oddano łącznie 30-40 strzałów.
Franciszek Teterycz otrzymał tymczasem polecenie sfabrykowania dalszych czterech egzemplarzy erkaemu. Zaczął gromadzić materiał. Zamierzenie zniweczone zostało na skutek wysiedlenia ludności wsi Rachodoszcze w lipcu 1943 r.
Karabin Teterycza wzorowany był na przedwojennym erkaemie typu "browning" wz. 28. [buhahaha wzorowany tylko ze swobodnym zameczkiem, drobiazg doprawdy – przyp. mój] Prace nad karabinem trwały, z przerwami, ok. 3 miesięcy. Pierwsze sprawdziany wykazały rozczarowujące defekty: wystąpiło rozdęcie komory nabojowej, odgięcie przy końcu lufy, pęknięcie łuski naboju. Wady tkwiły w niewyważeniu części współdziałających, zwłaszcza w za małej masie nieryglowanego zamka, co powodowało duży odrzut. Teterycz usprawniał stopniowo swój wyrób. Dodał do dwóch istniejących trzecią sprężynę od "mauzera", umieszczoną na żerdzi sprężyny oporopowrotnej. Skrócił nieco lufę, wzmocnił obudowę.
Karabin działał na zasadzie odrzutu swobodnego zamka, podobnie jak w pistolecie maszynowym. Stanowił w istocie rzeczy konstrukcję pokrewną pistoletowi maszynowemu. Odpalanie odbywało się za pomocą kurka typu pistoletowego z iglicą ruchomą.
Mimo usprawnień działanie karabinu nie gwarantowało zdaniem ekspertów bezpiecznego funkcjonowania [50]. Wyrażane są wątpliwości, czy energia odrzutu gazów prochowych była równoważona przez napinanie trzech połączonych sprężyn oporopowrotnych. [ja tam żadnych wątpliwości nie mam – przyp. mój] Strumień gazów, przebijający się do tyłu, mógłby razić oczy strzelającego. Zdaniem Teterycza sprężyny równoważyły siłę odrzutu [a moim zdaniem – nie, siła działająca na dno łuski liczy się w tonach, ciekawe jak by koleś taką sprężynę zrobił, a gdyby zrobił, to jak by też się ją napinało? – przyp.mój]. Budowa była jednak za lekka - przyznaje on - karabin mocno "kopał" i dawał duży rozrzut pocisków. Planując budowę kolejnych karabinów Teterycz zamierzał zastosować masywniejsze i cięższe części składowe [51].[oj tak, zdecydowanie; przyjmując długość lufy 500 mm, masę pocisku 12,8 g i dość ryzykownie, że łuska może się w trakcie wystrzału cofnąć o 3,2 mm czyli o wszystko aż do początku komory prochowej, minimalna masa zamka powinna wynosić 2000 g – przyp. mój]
Karabin, używany przez Józefa Teterycza, ukryto w grudniu 1942 r.; odnaleziony przypadkowo w skrytce chlewni w 1970 r., w stanie mocno skorodowanym, szczątkowym, zdeponowany został w Muzeum WojskaPolskiego.

RE: Partyzancka broń
2012-01-09 19:45:22

Jeżeli komuś się przyda to czytać:
"Produkcja uzbrojenia w polskim ruchu oporu"K.Satora
"Steny biją celnie" S.Jankowski

A o tym Rkm Teteryka to naprawde ciekawostka.Pierwszy raz o tym słyszę.A Rachodoszcze to fajna wioska nawychodziło wokolicy września.Jakby konstruktor wiedział o niektórych miejscach to nie musiałby nic kombinować z nowym modelem:)

RE: Partyzancka broń
2012-01-09 19:53:43

ze zbiorów izby pamięci narodowej związku zołnierzy AK i NSZ w Bielsku Podlaskim broń pochodzi z oddziałów partyzanckich działających na tych terenach

RE: Partyzancka broń
2012-01-09 20:14:00

PM "Grot" konstrukcji i wykonania Stefana Nawrockiego ps. "Jurek"

RE: Partyzancka broń
2012-01-09 20:31:33

Swojego czasu bylem swiadkiem ostrej dyskusji czy to czasem nie KIS, ale wszystko wskazuje, ze chyba jednak GROT.
Znalazlem taka oto replike:

RE: Partyzancka broń
2012-01-09 20:50:26

Jeszcze jeden "Bechowiec" i kilka slów o tworcy tego cuda:

„Cudze chwalicie, swego nie znacie”, jest wyświechtany jak chyba żaden inny w naszej literaturze – może poza „koniem, jaki jest” księdza Chmielowskiego. Nadal jednak nie stracił na aktualności – i to także na naszym, bronioznawczym podwórku. Ilu z was, Drodzy Czytelnicy, słyszało o polskim pistolecie maszynowym strzelającym z zamka zamkniętego z kurkowym mechanizmem uderzeniowym na ćwierć wieku przed HK MP5? A ilu z was wie, że jego twórcą (i dodajmy – seryjnym producentem!) był syn wiejskiego kowala z Kieleckiego?
W Henryku Strąpociu z Czerwonej Góry-Podlesia w Kieleckiem talent konstruktorski odezwał się młodo. Jego talent zdecydowanie ukierowany był na produkcję samodziałowej broni palnej, przez co szybko doczekał się kłopotów. No cóż, zarówno wtedy, jak i teraz, „posiadanie lub wytwarzanie broni palnej lub amunicji bez wymaganego zezwolenia” stanowiło przestępstwo, toteż zamiłowania młodego czerwonogórskiego kowala szybko pozostawiły po sobie urzędowy ślad. Już w 1936 roku, w zaledwie piętnastej wiośnie życia, Henryk stworzył swój pierwszy, całkowicie samodzielnie zaprojektowany i wykonany pistolet samopowtarzalny kalibru 7,65 mm, inspirowany rozwiązaniami FN M1900, którego pokazał mu krewny, Franciszek Mikla. Młody twórca mimo zakończenia edukacji na szóstej klasie szkoły powszechnej (w domu się nie przelewało, zwłaszcza po śmierci ojca) miał talent i potrafi ł nie tylko pracować w metalu, ale odtworzyć z pamięci dość skomplikowany mechanizm. Gdyby pozostał sam na sam ze swym sukcesem, pewnie nikt by nawet o nim nie usłyszał. Dumny z osiągnięcia poszedł się nim jednak podzielić z kierownikiem szkoły w Ruszkowie, Janem Gryźniakiem, który zachęcał go wcześniej do nauki i chwalił poprzednie dokonania. Tym razem nauczyciel był nieco skonfundowany, bo uczeń przyniósł mu – było, nie było – namacalny dowód popełnienia przestępstwa. Pistolet został skonfi skowany, ale belfer napisał do władz powiatowych list, opisujący historię życia i chwalący zdolności wiejskiego samouka. Niestety, przedwojenne władze były równie niechętne tego typu inicjatywom, co dziś i zamiast pomocy, możliwości kształcenia się, czy choćby zatrudnienia w rozw?ającym się w okolicy wielkim zagłębiu zbrojeniowym Centralnego Okręgu Przemysłowego – do obejścia Strąpociów zawitała policja. Były to jeszcze czasy zanim władza ludowa wpoiła stróżom prawa do dziś głęboko w nich zakorzenione przekonanie, że samo istnienie wszelkiej broni – legalnej czy nie – zagraża dyktaturze proletariatu, skończyło się więc ostrą naganą i zapowiedzią „kryminału” w razie recydywy. Rozmowa ostrzegawcza mimo wsparcia pasem na cztery litery nie zdała się na wiele – jeśli nie liczyć tego, że z następnymi swymi wyrobami Strąpoć lepiej się ukrywał. Do wybuchu wojny powstały jeszcze trzy inne pistolety (jeden z nich, kalibru 6,35 mm jest dziś eksponatem Muzeum Wojska Polskiego) i nawet rewolwer. Ten ostatni uległ rozerwaniu w czasie próby funkcjonowania z powodu niewłaściwej elaboracji nabojów – na szczęście obyło się bez większych obrażeń.


WOJNA
Przed wojną rodzina Strąpociów nie cieszyła się wielką estymą wśród sąsiadów z uwagi na przynależność do kościoła polskokatolickiego i zaangażowanie w działalność uznawanego za wichrzycielskie antysanacyjnego Stronnictwa Ludowego. Sam Henryk Strąpoć, osiągnąwszy pełnoletniość przystąpił wiosną 1939 roku do młodzieżówki SL, Związku MłodzieMłodzieży Wiejskiej Rzeczpospolitej Polskiej. Za okupacji młodzież z ruchu ludowego wstępowała początkowo do ZWZ, ale przedwojenne konfl ikty spowodowały w sierpniu 1940 roku odejście ludowców i powołanie własnych struktur wojskowych, Chłopskiej Straży (Chłostry), przeistoczonej wiosną 1941 roku w Bataliony Chłopskie (BCh). Zanim do tego doszło, w Różkowie członkowie okolicznych komórek ZMW RP zawiązali własną podziemną organizację zbrojną, Straż Samorządową. W sytuacji głodu broni talenty najmłodszego Strąpocia nagle stały się na wagę złota. Henryk został zaprzysiężony, przybrał pseudonim „Mewa” i objął obowiązki zbrojmistrza oddziału. Skrót nazwy Straż Samorządowa źle się kojarzył, więc wkrótce zmieniła ona nazwę na Ludowa Straż Bezpieczeństwa, a niedługo potem weszła – z zachowaniem odrębności – w skład BCh. Strąpoć wreszcie mógł się zająć tym, co lubił: rusznikarstwem. Po dwóch latach produkcji granatów z piast kół furmanek, dorabiania ułamanych osi i zaczepów, czyszczenia broni wykopywanej z kapitulacyjnych schowków i przewiercania rewolwerów do strzelania bardziej dostępną amunicją, jesienią 1942 roku Strąpoć dostał szansę pokazać zdolności konstrukcyjne i zbudować pistolet maszynowy dla swojego oddziału.

http://www.magnum-x.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=173&catid=3&Itemid=14

RE: Partyzancka broń
2012-01-09 20:52:18

Kolejny wynalazek Henryka Strąpocia: PMS (pistolet maszynowy samoróbka).

RE: Partyzancka broń
2012-01-09 20:53:46

Oraz PS (pistolet samoróbka).

RE: Partyzancka broń
2012-01-09 20:56:45

Jesli zas chodzi o ciekawa literature w temacie to polecam 218 numer "Kombatanta":

http://www.udskior.gov.pl/kombatant/200902.pdf

RE: Partyzancka broń
2012-01-09 23:09:31

Obrzyny:

http://www.odkrywca.pl/forum_pics/picsforum23/skanuj0024_copy.jpg

RE: Partyzancka broń
2012-01-10 13:12:35

...

RE: Partyzancka broń
2012-01-10 13:23:09

ten opis..
"Pistolet"z obciętą lufą"

RE: Partyzancka broń
2012-01-10 13:31:16

Fota z wystawy „Michniów 1943. Zbrodnia bez przedawnienia”

A że szpeców nie brak,to jest podpisane jak jest:)

RE: Partyzancka broń
2012-01-11 13:46:57

Witam. Pm z którym na fotografi stoi mjr. Jan Piwnik "Ponury "to nie GROT a pistolet maszynowy konstrukcji Stefana Nawrockiego ps 'Jurek " , podarowany przez wykonawcę mjr. "Ponuremu " Nazwę własną GROT miał pm znany tylko z opisów jego projektanta Kazimierza Czerniawskiego ps. ' Korebko "replika ze zdjęcia to zresztą moje wykonanie. Tematyka partyzanckiej broni to móje hobby.

RE: Partyzancka broń
2012-01-11 13:48:18

Ta sama broń z prawej strony.

RE: Partyzancka broń
2012-01-11 15:16:01

@kindzal: Miło że mnie cytujesz a w zasadzie nawet nie mnie a K.Satorę (ale poznaję po moich durnowatych komentarzach :) że to tekst z książki Satory który gdzieś kiedyś wrzucałem, z moimi przypiskami). Ale w takich sytuacjach wypada podać źródło z którego się zaczerpnęło tekst: Kazimierz Satora "Produkcja uzbrojenia w polskim ruchu oporu 1939-1944" wyd. MON 1985.

(A złośliwe przypiski o automatyce broni strzeleckiej oczywiście moje :) )

RE: Partyzancka broń
2012-01-11 17:59:57

Tak oczywiscie masz racje, ale skoro juz sam podales zrodlo to moja rola tu sie konczy.
Dodam ze niezle te Twoje docinki;)

RE: Partyzancka broń
2012-01-11 18:28:10

@kindzal: no wiesz, ten erkaem Teterycza aż się prosi :) na usprawiedliwienie pana kowala można jedynie dodać, że Japończycy całkiem serio też próbowali zrobić w 1944 rkm ze swobodnym zamkiem i z podobnie dramatycznym efektem (mimo że do znacznie słabszego naboju 6,5x50) tak że się tylko na prototypach jakichś skończyło.

BTW mógłbyś coś napisać o PMS Strąpocia? Jakoś nie kojarzę tej broni. Też z Satory fotka?

RE: Partyzancka broń
2012-01-12 19:07:12

http://swinki.pl/4163/bron-domowej-produkcji-15-zdj.html link stary jak świat , ale zawsze zarzucić można , najlepszy jest kałach wyklepany ze złomu :)

RE: Partyzancka broń
2012-01-12 21:10:54

Na temat PM Strąpocia jest bardzo ciekawy artykół w 3 numerze kwartalnika " Mundur i Broń " . Pistolet maszynowy strzelający z zamka zamkniętego z kurkowym mechanizmem uderzeniowym wyposarzonym w przełącznik rodzaju ognia .
Zamek odkryty , zewnętrzny tak jak w zwykłym pistolecie lub np. PM-63 .

RE: Partyzancka broń
2012-01-12 21:28:27

Strąpoć to rzeczywiście niewykorzystany talent - talent na miarę Skrzypińskiego, Wilniewczyca czy Maroszka

Gdyby miał warunki z pewnością powstałby projekt jeszcze lepszy od bechowca może nawet na miarę samopala vz. 48

Do broni partyzanckiej proszę dodać także broń sowiecką - PPsz-41 i PPS-43. Pepesze cieszyły się dużym uznaniem powstańców warszwskich, którzy weszli w posiadanie takiej broni

Do tego proszę nie zapominać o szerokiej gamie broni myśliwskiej, niektóre rodzaje odpowiednio wykorzystywane były groźną bronią, znacznie bardziej precyzyjną niż zwykłe Mausery piechoty - polskie lub niemieckie.

RE: Partyzancka broń
2012-01-12 22:07:07

Tak PPsze byly czesto uzywane i przerabiane, co zreszta dzieje sie do dzisiaj.

Jednak mój dziadek mawial ze "szmajser strzela, a ppeszka to tylko pluje..."

RE: Partyzancka broń
2012-07-25 21:36:37

Tez partyzancka tyle ze z Syrii:)

RE: Partyzancka broń
2012-07-25 21:37:20

Przeróbka ma się rozumieć.

RE: Partyzancka broń
2012-07-25 23:14:51

Konwersja autorstwa partizanów radzieckich

RE: Partyzancka broń
2012-07-25 23:15:16

Można? Można!

RE: Partyzancka broń
2012-07-27 01:24:51

ze swej strony - polecam

RE: Partyzancka broń
2012-07-27 01:25:40

http://www.dobroni.pl/rekonstrukcje,steny-bija-celnie,8420

RE: Partyzancka broń
2012-07-27 08:58:17

w szkole podstawowej nr I w Lubartowie za moich lat był w pracowni historycznej kącik pamięci. oprócz banknotów gazet i innych klamotów lezał tam pistolet maszynowy tzw samoróbka
pamietam ze czasami wyciagalismy go i sie bawilismy. cały metalowy, bez kolby, magazynek podpinany jak w stenie z boku, ale miał dodakowy chwyt z przodu. lufa w osłonie z rury z otworami jak chłodnica z mg 34.. taka ciekawostka.. ciekawe czy juz go policja zabrała czy wczesniej znikł

RE: Partyzancka broń
2012-07-27 09:01:45

przejrzałe te wszystkie foty, ale ten "nasz " był inny no i chyba bardziej prymitywny

RE: Partyzancka broń
2012-09-19 13:19:31

Mówią, ze Polak potrafi, a ja wam mówię, ze Syryjczyk tez co nieco potrafi:)

Syryjski "gamoń".

RE: Partyzancka broń
2012-09-19 13:22:34

Gamoń nr. 2

Ciekawe te gwoździe...

RE: Partyzancka broń
2012-09-19 13:23:19

Fugasy.

RE: Partyzancka broń
2012-09-19 13:24:52

Ten wynalazek mi się najbardziej podoba;)

RE: Partyzancka broń
2012-09-19 13:26:24

Cóz to nie można zrobić z różnych części samochodów i motorów...

RE: Partyzancka broń
2012-09-19 13:46:37

http://sprzedajemy.pl/karaszewski-partyzancka-bron-bataliony-chlopskie-na-sprzedaz,218133

RE: Partyzancka broń
2012-09-19 13:48:41

http://pl.wikipedia.org/wiki/Miotacz_ognia_wz%C3%B3r_K

RE: Partyzancka broń
2012-09-19 13:50:32

http://www.muzeum-ak.pl/wystawyw/formatka.php?idwyb=6

RE: Partyzancka broń
2012-09-19 19:57:20

Kindzal, łezka w oku się zakręciła, na widok zdjęcia numer 1 u Ciebie. Dawno, dawno temu, za siódmą górą siódmym lasem robiliśmy takie, ładunkiem był pentryt z głowic RGPPANC7, detonator z pocisku odłamkowego ze SzWAKa, opóźniacz to 2 cm nasypanej z góry saletry z cukrem, "lont" stanowiła zapałka sztormowa. Hurtowo, 20 sztuk i w pole.... BABUUUM!!
20 lat temu to było, zaraz jak komuna padała, i po poligonach walało się takich "skarbów" od groma.

Przepraszam, tak mi się przypomniało, człowiek młody i głupi był, heh...Do partyzantki w sam raz.

RE: Partyzancka broń
2012-09-20 09:34:20

@kindzal Gamoń nr. 2. Ciekawe te gwoździe..

Noo głowica prętowa, hi-tech, nie pogadasz :D

Ten wynalazek mi się najbardziej podoba;)

Tego rodzaju taczanka - samochód terenowy z wkm-em - to chyba podstawa afrykańskich armii plemiennych. I nie tylko plemiennych, mam wrażenie że w 1991 widziałem zdjęcia armii Kuwejtu z czymś takim. W Somalii mówili na to "technicals", albo od tego, że był to przykład zaawansowanej techniki wojskowej w ich warunkach, albo dlatego, że powożący nimi kolesie byli tak napakowani heroiną, że poruszali się sztywno jak roboty :)

RE: Partyzancka broń
2012-09-21 11:33:09

Czemu afrykańskich armii plemiennych ??

Ciężkie i opancerzone samochody terenowe uzbrojone w ciężkie karabiny maszynowe to przecież większość parku maszynowego ISAF w Afganistanie. Co prawda nie o tak uproszczonej a wręcz sprymitywizowanej konstrukcji, ale idea taka sama.

Taczanki - pickupy nie mają takiej odporności jak czołgi, ale bez porównania są znacznie mobilniejsze, lżejsze, łatwiejsze do ukrycia w płaskim terenie półpustynnym lub buszu. Do tego dochodzi mniejsze zużycie paliwa, a części zamienne są znacznie łatwiej dostępne niż do czołgów i można je kupić w zwykłym sklepie motoryzacyjnym a nie od Wojska czy dealerów demobilu.

Platforma typu pickup to szereg możliwości montażu broni maszynowej, dział bezodrzutowych i dodatkowego przewożenia ręcznych granatników p-panc. (oczywiście w Afryce większość tego typu sortów jest postsowieckiej prowieniencji z uwagi na ceny, prostotę obsługi, niezawodność i efektywność).
Wystarczy tu wspomnieć słynną "Toyota War". Wątpię czy ktokolwiek w Europie (łącznie z siłami specjalnymi) doszedł do takiej wprawy jak te "plemiona afrykańskie" w prowadzeniu niekonwencjonalnych działań zbrojnych z wykorzystaniem tych "taczanek". Nie wspominając o partyzantach z Mozambiku, Somalii czy Erytrei - bo tam już kiedyś doszli do poziomu przy którym talibowie mogliby się pewnie wiele uczyć.

Sami Talibowie w czasie interwencji ZSRR także bardzo cenili pickupy - "taczanki" jako jeden z podstawowych (oprócz wielbłądów) środków transportu zaopatrzenia z Pakistanu czy Iranu.
Często straty w upolowanych przez Specnaz "karawanach" były większe z powodu utraty właśnie pickupów niż samej broni, którą można było wsadzić na wielbłądy i osły.
Na przykład taki chyba znany filmik :
http://www.youtube.com/watch?v=tSip2c3oC6U

RE: Partyzancka broń
2012-09-21 11:42:17

W czasie interwencji Sowietow w Afganistanie nie bardzo jeszcze chyba mozemy mowic o Talibach, ale to tak na marginesie.
Natomiast ciezko uzbrojone terenowki jako podstawowy srodek prowadzenia dzialan na pustyni pojawily sie w czasie walk z AK Rommla. Angielski SAS zdaje sie...

RE: Partyzancka broń
2012-09-21 11:51:17

Acer szybki jak błyskawica :) własciwie chciałem napisac to samo :D . Jako ciekawostkę mozna dodac ze 99% "technicalsów" jest są konstrukcjami japońskimi (niekoniecznie japońskiej produkcji) z tego 90% to rózne wariacje na temat Toyoty (stad okreslenie "Toyota war" na konflikt libijsko -czadyjski (dobra odmiana??) gdzie gros działań manewrowych byl przeprowadzanych przy pomocy tych pojazdów) zdarzaja sie równiez Isuzu i naprawdę sporadycznie Nissany .

RE: Partyzancka broń
2012-09-21 12:10:35

Acha , no i nie uwierzę że przyspawany do taczek DSzK ze zdjęcia kindżała nadaje się do uzytku, osobiście targałem nie tak dawno ww (co prawda na kółeczkach by Kolesnikow) i z autopsji wiem że to wielki i k...sko ciężki kawał żelastwa, Taczki ze zdjęcia mają małą podstawę (bazę) jedno kółko i wysoki środek cięzkości, konia z rzędem temu kto przejedzie tym ustrojstwem 100 mtr :D wyp...li mu się na bok od razu :D I nie wyobrazam sobie strzelania z tego, odrzut od razu wywali ta taczke

http://www.youtube.com/watch?v=a-Mv57gyAP8&feature=fvwrel

no chyba że jakieś dodatkowe lemiesze są w zestawie :D :D

RE: Partyzancka broń
2012-09-21 15:59:53

Fakt powinno być mudżahedini a nie talibowie.

Co do SAS - owszem, z powodzeniem stosowali taktykę , tyle że Anglicy nie mieli monopolu na pomysł. Niektóre niemieckie jednostki (z pułku "Brandenburg") również prowadziły dalekie patrole rozpoznawcze korzystając wyłącznie z uzbrojonych samochodów.
Trudno w tamtym przypadku mówić o pickupach w obecnym rozumieniu pojęcia, tam główną rolę odgrywały jeepy w przypadku rajdów SAS.


Co do żelastwa DSzK na pickupach i montowanych różnych wynalazkach, to cóż, potrzeba matką wynalazców. Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Doskonale było to widać na zdjęciach z powstania w Libii i obecnie w Syrii, gdzie oprócz DSzK na pickupach montuje się także KPVT 14,5 mm w kombinacjach nawet z hybrydami kierownic motocyklowych
i urządzeń spustowych. Mało istotne jak wygląda, ważne że działa. A potrafi działać skutecznie bo ostatnio powstańcy FSA zestrzeliwują śmigłowce a nawet odrzutowce L-39.

RE: Partyzancka broń
2012-09-21 20:34:24

@ puma007 - moim zdaniem na zdjęciach kindzala jest nie DSzKa a KPWT ?

RE: Partyzancka broń
2012-09-21 20:52:40

@acer: Czemu afrykańskich armii plemiennych ??

Ciężkie i opancerzone samochody terenowe uzbrojone w ciężkie karabiny maszynowe to przecież większość parku maszynowego ISAF w Afganistanie.


No toć napisałem że nie tylko plemiennych :) Ale de facto sam już na to odpowiedziałeś: "ciężkie i opancerzone" pojazdy zaprojektowane od początku dla wojska - a nie Toyoty prosto od dealera.

A co do reszty zgadzam się z tobą, w wielu sytuacjach takie "taczanki" czy raczej "rydwany" będą bardzo efektywnym środkiem walki. O ile tylko artyleria nie wali za mocno i nie ma za dużo min w okolicy.

RE: Partyzancka broń
2012-09-25 13:56:46

@ MarcinP owszem, masz rację, KPWT jest na dwóch ostatnich zdjęciach, ale parę postów wcześniej jest poprzednia partia fotek , na jednej z nich jest "Duszka" przymocowana do konstrukcji taczko-podobnej. O to mi chodziło.

Nie zgodzę sie również do końca ze stwierdzeniem że współczesne kołowe pojazdy MRAPo-podobne sa kontynuacja idei "technicala" , moim zdaniem za pojazdy bezpośrednio bazujące na tej koncepcji prędzej można uznać rożnego typu lekkie pojazdy wojsk i służb "specjalnych-tajnych i poufnych" jak wszelakiej maści SAS-rovery, Jackale czy też nasz zapomniany Jeż.

RE: Partyzancka broń
2012-09-25 16:54:42

MRAP to też jest jakaś forma platformy tylko że daleko bardziej wysublimowana technicznie i uodporniona na miny.
Rzecz jasna daleko droższa od technicalsa.

zwykły technicals made in Angola po odpaleniu obok wielokilowego "ejdika" czy po najechaniu na minę pewnie rozłożyłoby się niczym klocki lego, nie mówiąc o tych w nim jadących. MRAP jakąś tam ochronę jednak zapewnia.

Chyba na szerszą skalę przekonali się o tym jako jedni z pierwszych Afrykanerzy podczas tzw. wojny w buszu. Stosowali szereg pojazdów kołowych, począwszy od platform transportujących żołnierzy jak Buffel, samochodów Eland, wozów piechoty Ratel po samobieżne haubice G5 i G6. Wtedy dość trudnym przeciwnikiem okazały się zastosowane przez partyzantkę SWAPO miny sowieckie ale również z całego chyba bloku wschodniego. Wtedy pojawiły się też szerzej rozwiązania specjalnego kształtowania dna kadłuba i konstrukcji zwiększających możliwość przeżycia eksplozji.

RE: Partyzancka broń
2012-09-26 10:27:22

@acer: Afrykanerzy podczas tzw. wojny w buszu. [...] Wtedy dość trudnym przeciwnikiem okazały się zastosowane przez partyzantkę SWAPO miny sowieckie ale również z całego chyba bloku wschodniego. Wtedy pojawiły się też szerzej rozwiązania specjalnego kształtowania dna kadłuba i konstrukcji zwiększających możliwość przeżycia eksplozji.

Tu ciekawostka z tamtych czasów - samobieżny wykrywacz min zwany Pookie skonstruowany w Rodezji w latach 70.
http://defensetech.org/2008/11/24/pookie-power/

Pojazd był 1-osobowy, miał pancerną kabinę z dnem w kształcie litery V mającym rozpraszać falę uderzeniową przy wybuchu miny. Sprzyjało też temu usytuowanie kabiny z dala od kół podwozia. Pookie zbudowany był z elementów Volkswagena "ogórka", koła pochodziły od wyścigówek F1 z uwagi na niskociśnieniowe opony, które dawały małą szansę zdetonowania miny ppanc. (i działało, ponoć żaden na minie ppanc. nie wyleciał). Pod centralną częścią kadłuba (pod kabiną) znajdował się klasyczny indukcyjny wykrywacz min. Zasadniczo pojazdy takie poprzedzały konwoje lub po prostu patrolowały ważniejsze drogi w poszukiwaniu min. Po wykryciu miny kierowca (będący oczywiście saperem) zatrzymywał się, wysiadał, wykopywał ją i rozbrajał. Okazało się że Pookie może wykrywać miny nawet przy prędkości 60 km/h mógł więc każdego dnia przeszukać znaczny obszar.

W późniejszym okresie partyzanci zaczęli stosować nowoczesne miny z obudową z tworzywa szt. których wykrywacz indukcyjny, reagujący wszak na metal, za bardzo nie mógł wyczuć. Rodezyjscy specjaliści wymyślili na to pewną metodę chociaż już nie tak dobrą: wykrywacz ultradźwiękowy, bazujący bodajże na dalmierzu od aparatu fotograficznego czy jakimś innym komercyjnym urządzeniu. Stwierdzili bowiem, że odbicie ultradźwięków od ubitej, utwardzonej nawierzchni drogi gruntowej jest inne, niż w miejscu gdzie ktoś coś zakopał, gdzie grunt jest siłą rzeczy rozluźniony. Wykrywacz akustyczny nie był już tak fajny, w zasadzie miny wykrywał dość niezawodnie, ale dawał też sporo fałszywych alarmów, ponadto Pookie korzystając z niego musiał jechać z małą prędkością i nie mógł już w ciągu powiedzmy godziny przeszukać tak dużego odcinka jak dawniej.

RE: Partyzancka broń
2012-09-26 10:46:47

Zgadza się. Pamiętam reportaż RPA o walkach z partyzantami w Namibii i tam przy okazji odkrytego składziku broni znaleziono również jugosłowiańskie miny z tworzywa sztucznego.

RE: Partyzancka broń
2012-09-26 18:19:13

A tu świeża ciekawostka z RPA :]

RE: Partyzancka broń
2012-09-26 18:35:51

Czeczeńskie wynalazki

RE: Partyzancka broń
2012-09-26 18:36:36

Kolejny

RE: Partyzancka broń
2012-09-26 18:37:19

bulpup

RE: Partyzancka broń
2012-09-26 18:39:41

Kolejne

RE: Partyzancka broń
2012-09-26 18:41:17

Beretta ::>

RE: Partyzancka broń
2012-09-26 18:41:47

Granatnik?

RE: Partyzancka broń
2012-09-26 18:42:23

hm

RE: Partyzancka broń
2012-09-26 20:17:53

Ważne że skuteczna:)

RE: Partyzancka broń
2012-09-27 16:58:51

http://rus.mil.pl/forum/discussion/1676/1/bron-czeczenskiej-produkcji/

RE: Partyzancka broń
2012-11-22 19:02:14

MWP.

RE: Partyzancka broń
2012-11-22 19:31:22

Wybrakowany MAS,nawet najbardziej zdesperowany partyzant by z tego nie postrzelał:)

RE: Partyzancka broń
2012-11-22 19:38:29

Uważasz, ze nosili go na pokaz?

RE: Partyzancka broń
2012-11-22 20:03:33

Nie wiem kto go nosił i po co,natomiast w stanie jak na zdjęciu z MWP - bez chwytu,mechanizmu spustowego to nawet na pokaz się nie nadaje...

Druga sprawa,że raczej dla partyzanta niewiele było z niej pożytku,biorąc pod uwagę nietypową i trudno dostępną amunicje.

RE: Partyzancka broń
2012-11-22 20:31:52

No z ta amunicja to musiało być ciężko, ale chyba ktoś jednak tego używał (na kolbie jest chyba nawet wyryte kto konkretnie).

RE: Partyzancka broń
2012-11-22 21:26:08

Co wszystko jeszcze raz potwierdza mnie w przekonaniu ze nic tak nie pobudza ludzkiej wyobrazni i zmyslnosci jak robienie sobie nawzajem krzywdy.

RE: Partyzancka broń
2012-11-22 21:33:37

Troszkę przesadzasz, ale coś w tym zapewne jest.

RE: Partyzancka broń
2013-05-08 14:32:11

A tu taka ciekawostka z Muzeum Wojny w Atenach - karabin partyzancki wykonany z lufy i zamka włoskiego Mannlichera.
Całość broni widoczna na zdjęciu mimo niefortunnego styku z krawędzią obrazka - za zamkiem i czymś co wygląda raczej na pudło rezonansowe instrumentu, niż na kolbę, nic już nie ma.
Jak z tego strzelano? Najprawdopodobniej wkładając ramię w widoczny okrągły otwór i chwytając oburącz dwa przednie chwyty pistoletowe.
Taki trochę bullpup - układ bezkolbowy, odkryty jak w dowcipie o mongolskim koczowniku, który wynalazł rower. A zdarzyło się to wtedy, gdy na niebie już dawno latały odrzutowce...

I na koniec - sama grecka nazwa muzeum też niczego sobie: Πολεμικό Μουσείο czytaj: Polemiko Mouseio.
Oj, ciekaw jestem, czy nasi intelektualiści zachęcający do polemiki mają świadomość znaczenia oryginału greckiego słowa...

RE: Partyzancka broń
2013-05-12 11:06:22

Granatnik - moździerz powstańczy
http://www.muzeumwp.pl/emwpaedia/granatnik-mozdzierz-powstanczy-konstrukcji-inz-mieczyslawa-lopuskiego.php

RE: Partyzancka broń
2013-05-12 11:08:30

Samochód pancerny Kubuś
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kubu%C5%9B_%28samoch%C3%B3d_pancerny%29

RE: Partyzancka broń
2013-05-12 11:17:14

Katapulta.
"Do ich budowy posłużyły m. in. samochodowe resory, a miotanymi pociskami były butelki z benzyną. Przepisowa butelka zapalająca miała naklejkę z mieszaniną chloranowo - cukrową. Zapłon następował samoczynnie w momencie zetknięcia się domieszki stężonego kwasu siarkowego w płynie łatwopalnym z rozbitej butelki z mieszaniną chloranową."

RE: Partyzancka broń
2013-05-23 13:00:26

Ciekawa stronka o podziemnej produkcji broni - z fotkami http://www.info-pc.home.pl/Whatfor/baza/ak_lesnictwo.htm

RE: Partyzancka broń
2013-05-23 13:05:20

Od 1942 roku były produkowane granaty zaczepne R wz. 42 "Sidolówka". Dość skomplikowane w obsłudze, bo trzeba było odkręcić nakrętkę, odwrócić granat, żeby wypadła plomba, po której pociągnięciu był inicjowany zapalnik. Nazwa od kształtu podobnego do płynu czyszczącego "Sidol"

RE: Partyzancka broń
2013-05-23 13:06:25

i jeszcze fotka

RE: Partyzancka broń
2013-05-23 13:16:32

Najbardziej znany granat powstańczy to zaczepny ET-40 "Filipinka" z zapalnikiem z natychmiastowym zapalnikiem inicjowanym po uderzeniu.

RE: Partyzancka broń
2013-05-23 13:19:52

I jeszcze pozostaje ciężki granat "karbidówka"

RE: Partyzancka broń
2013-05-25 15:39:39

Obrzyn Mosin.

RE: Partyzancka broń
2017-01-01 19:57:55

Czy ktos sie orientuje co to za PM?

RE: Partyzancka broń
2017-01-01 20:18:37

Sa vz.48

RE: Partyzancka broń
2017-01-01 20:53:03

Dzięki.
Ciekawe skąd go dorwał?

RE: Partyzancka broń
2017-01-02 21:59:13

To powojenna partyzantka litewska. Peemy Sa vz.48 trafiły tam ze skoczkami zrzucanymi przez CIA na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych.

RE: Partyzancka broń
2017-01-02 22:03:45

Ten zresztą żołnierz ze zdjęcia to Juozas Lukša zrzucony w roku 1950.

RE: Partyzancka broń
2017-01-03 11:14:43

Czy to też Sa vz.48?

RE: Partyzancka broń
2017-01-03 13:44:52

Ciekawa pozycja. Dużo zdjęć, opisy techniczne itp. Niestety po radziecku

RE: Partyzancka broń
2017-01-03 18:13:17

Dzieki za info @fullriede.

Ksiązką może i po rosyjsku, ale zdjęcia całkiem ciekawe:

http://forum.guns.ru/forummessage/18/1393725.html

Aby odpowiedzieć musisz się zalogować.








0.018
Ta witryna korzysta z plików cookie. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o plikach cookie i zarządzaniu ich ustawieniami.