Logo
   ODKRYWCA - Strona główna
Login: Hasło:
Jeżeli zapomniałeś hasła kliknij tutaj  
Forum: Nasze odkrycia (bez identyfikacji)
 
[*] Powrót do głównej strony tego forum

- ikonki przy nicku oznaczają ilość ostrzeżeń które otrzymał użytkownik (czerwona oznacza blokadę logowania w serwisie)
Temat: Kto napisał: Dodano: 
poniemierckie skrytki
2004-08-09 19:30:00

jak wszem wiadomo niemcy osiedleni w polsce opuszczajac ja w pospiechu czesc dobytku ukryli w ziemi w tzw skrytkach, bańkach, skrzyniach itp.
chcialbym wywolac dyskusje , moze sie podzielicie ze mna doswiadczeniami, gdzie szukac, jak gleboko...
sam nie mam doswiadczenia, tyle ze ostatnio zza drewnianego krzyza na glebok. 15 cm lezala luska od RUDEGO, mosiezna.moi znajomi wyciagali np banke cukru.
czy dacie sie pociagnac za jezyk?
tomek

 Linki sponsorowane
RE:poniemierckie skrytki
2004-08-09 20:24:00

oczywiscie ze Niemcy zostawili duzo ciekawych rzeczy. niektorzy w latach 50 jako sasiedzi z NRD pisali do polskich wladz listy z prosba o pomoc w odnalezieniu "pamiatek rodzinnych" i mozliwosc przyjazdu. Inni wrecz pisali w jakiej miejscowosci i przy ktorym domu cos zakopali i teraz w ramach przyjazni chcieliby odkopac :)
wiec jest czego szukac...

pozdr
robert_kudelski

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-09 21:08:00

Wiele ciekawych rzeczy zostało ukrytych w trumnach. Wracały one do vaterlandu w ramach oficjalnych, urzędowych ekshumacji. Zawartością dzielono się, jeśli zaszła potrzeba z "władzą" ludową nadzorującą całą operację.
Ironrat

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-09 21:23:00

Słyszałem o cennych przedmiotach ukrywanych w konewkach zalanych cyną.
pozdr.

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-09 21:41:00

A ja wydłubałem z ziemi takie coś:blaszany kocioł,wewnątrz gar kamienny,w tym kociołek i w tym garnek kamienny,obok leżały jakieś wanienki,kaczki szpitalne,pod dnami naczyń łopaty,siekiery,śruby,łańcuchy,w najmniejszym garnku butelka po jakimś trunku,pudełko nakrętek i śrub,jakieś śmieci i popielniczka z reklamą browaru.Dłubaliśmy chyba godzinę żeby to wyjąć.A już adrenalina nam grała,że jakieś skarby.

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-09 23:17:00

no ja wyrylem kiedydz dziure na metr gleboka zeby zobaczyc ruszt z pieca, ale jaki byl wielki haha. w mojej okolicy sprawdzam wszystkie gorki, pod drzewami ktore mogly by wskazywac w terenie odniesienie i nic i nic. u kolegi na wiosce za stodola wyszla talerzowka PPD ale potwornie zgnila , tu chyba dodatkowo mamy ochydna ziemie, rozmawialem z kolesiem z bialegostoku to u nich wyskakuja prawie nowki. z kolei na strychowki to nie mam co liczyc, bo ludzie jakby im granata w usta wlozyl. wiekszosc niemiecka , bom z opolskiego

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-09 23:21:00

Mój dziadek w ogrodzie przydomowym (oczywiście po Niemcach - tereny pomorskie) wykopał drewnianą beczkę. W jej wnętrzu poza ubraniami były sztućce, kamienny garnek ze smalcem, pieniądze - marki, chińska porcelana, porcelanowy dzbanek okuwany posrebrzaną miedzią. We wsi znajdowano pochowane przedmioty codziennego użytku bardziej lub mniej wartościowe. Miejsami ukrycia z reguły były ogrody, sady, klepiska w stodołach, kominy.

Osobiście jednak nie znalazłem tego rodzaju "depozytu" nigdy.

Pozdrawiam - Mariusz.

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-10 06:39:00

W 1946r. rodzina "dobrowolnie" przeniosła się z Wilna do Krężołów koło Sulechowa. Po trzech latach przeprowadzili się dalej a gospodarstwo przejął PGR.
Podczas sprzątania murowanej stodoły odkryto wejście do ogromnych piwnic a w nich kilka tysięcy sztuk różnorodnej niemieckiej broni i amunicji w stanie fabrycznym, prawdopodobnie dla Wehrwolfu. Dzięku wyrozumiałości lokalnego komendanta wojskowego udało się uniknąć zbiorowego pierdla. Dla niedowiarków proponuję sprawdzenie archiwów tamtejszej milicji.
Pozdrawiam

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-10 07:22:00

okolice Wrocławia i Wrocław (zebrane od znajomych)

w suficie -- tynk na trzcinie , obligacje, zdjęcia , marki
wentylacja-- album z Adolfem

zniszczona wieś -- 5 beczek metalowych w odległości metr jedna od drugiej , 2 pierwsze z wykrywacza , reszta poszła sama
piwnica --zakopany słoik z "domowymi skarbami" kilka pierścionków , złota koronka itp.

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-10 07:50:00

zostaja jeszcze kapliczki stojace na posesjach, przy studniach, rogach fundamentow, schody wejsciowe glowne charakterystyczne punkty w terenie bedace blisko domu - drzewa, glazy, krzyze itp. W beczkach chowano glownie porcelane, mundury, zdjecia.

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-10 13:12:00

A czy we wrocławskej dzielnicy Stabłowice lub lesnica ktoś tam jakiś skarbczyk znalazł?Ja tam mieszkałem dlatego sie pytam a sam mieszkałem w poniemieckim domu i aż szkoda ze nie sprawdziłem go dokładnie.




pzdr

Sanshin

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-11 23:16:00

Mieszkam w Ostródzie, przed 1945 rokiem miasto nazywało się Osterode Ostpreussen (Prusy Wschodnie). Słyszałem o takich skrytkach. To oczywiste, że Niemcy chowali swoje drogocenne rzeczy w pobliżu domów - wierzyli bowiem, że prędzej czy później tu wrócą. Od 6 lat mieszkam w domu, który należał do jednej rodziny, przylega do niego spory ogród. Sowieci spalili Ostródę - blisko 70% miasta spłonęło. Dom, którym mieszkam legł w gruzach. Ale ... zachowały się jego piwnice. Do 1958 roku, pozostawał on ruiną. W 1958 roku moi dziadkowie rozpoczęli odbudowę budynku, od jego odgruzowania. Zatrudnili do tego grupę parcowników. Jak miało sie okazać bardzo tego pożałowali. W piwnicach pod schodami ukryty był kufer ze srebrami rodowymi, porcelaną i przedmiotami, które mogły przeszkadzać w ewakuacji przed Armia Czerwoną. Tylko część tych przedmiotów udało się odzykać lub nawet odkupić od robotników. Wiele z nich mam teraz w swoim domu.
Chodziłem z wykrywaczem po ogrodzie ale pełno w nim zwykłego żelastwa.
Poza tym jako kajtek nasłuchałem się opowieści moich braci i nawet pamietam jak przynosili do domu znajdywane przedmioty a to pod schodami, to na strychu kamienicy przy dawnej Banhofstrasse, jeszcze do teraz w starych komórkach na podwórkach mozna znaleźć cuda, cudeńka po Niemcach.
Pozdrawiam wszystkich odkrywców.

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-12 12:39:00

witaj Gustaw!!też jestem z Ostródy może razem przeszperamy kilka strychów i piwnic???
pozdrawiam
PS:jak coś daj znać na gg-6392983-mam zawsze włączone niewidoczny:-)

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-12 21:47:00

Znajomy z okolic Kłodzka przy remoncie ganku (poniemiecka chałupa) znalazł kilkadziesiąt różnych monet. Jego ojciec i on łazili codziennie po tym skarbie przez wiele, wiele lat :)

W ramach kółka historycznego spisywałem wspomnienia robotnika przymusowego, który robił na dolnym Śląsku u bauera. Pod koniec 44 w stodole kopał wielką dziurę ( panie na dwa chłopa głęboka ), potem gospodarz przynosił coś w wiadrach emaliowanych, skrzynkach zawiniętych w papę, kankach ocynk itp. Gościu potem wrzucał ziemię i zagęszczał co 5-10 cm. Całość klepiska dokładnie ubito, pozamiatano, postawiono maszyny. Nic nie było poznać. Z rozmów z innymi Polakami wyszło, że większość Niemców się tak szykowała do powitania ruskich. Oni też zdawali sobie sprawę, że są dla Niemców niewygodnymi świadkami. Czekali na dogodny moment do ucieczki. I zwiali razem z falą niemieckich uciekinierów na zachód. Pytanie tylko co taki chłop mógł tam zadołować. Serwis do kawy, parę łyżek. Czy warto to szukać.

Polacy po wojnie też chowali. Ojciec kolegi był jednym z pierwszych osadników w pewnym mieście na śląsku opolskim, ponieważ był byłym więźniem Mathausen-Gussen i ważył 40 kg zaskarbił sobie przychylność ruskiego komandira miasta i ten pozwolił mu za krzywdy od giermańca wybrać sobie dom do zasiedlenia. Wybrał dom po byłym wyższym oficerze WH. W piwnicy pod kupką węgla był dodatkowy "schronik". Gościu chodząc po jeszcze pustym mieście ściągał wszelkiego typu fanty i chował do "schronika". Po zapełnieniu wejście zabetonował i zasypał węglem. Temat został zapomniany. Dopiero na łożu smierci ojciec wspomniał o skrytce synowi. Ale ten nie przejawiał większego zainteresowania. Był na studiach - co innego miał na głowie. Potem podjął pracę w innym mieście. Przy okazji rzadkich spotkań poruszaliśmy ten temat, że kiedyś jak będzie więcej czasu .......
Ale nie dane mu (nam) było doczekać. Zmarł w pracy na udar mózgu (32 lata). Jego matka dom sprzedała i przeniosła się do rodziny gdzieś w Polskę.

Tych historii można by mnożyć.

pzdr woyta

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-13 15:25:00

Zgadzam się z woytą: "takich historii można mnożyć". Opowiadanie sobie takich historii, zoastrza tylko apetyt na poszukiwania, jednakże nic nie wnosi.
Chyba nikt nie liczy na to,że ktoś napisze "ja wiem gdzie jest taka skrytka, są tam srebra i porcelana i rożne takie, to jest w miejscowości Parzęczew Mały, 10 metrów od trzech buczków".

Żeby nie uchodzic za malkontenta od siebie dodam jeszcze: przez 10 lat mieszkałem w Gdańsku. W 1945 roku tysiące mieszkańców Pomorza, Prus Wschodnich a i samego Gdańska, zgromadzili się na Wyspie Sobieszewskiej, w oczekiwaniu na statki, kutry i wszystko co pływa i co mogło ich uratować przed Sowietami. Na jednostki pływające dostali się wybrani. Prawie wszyscy zakopywali na plażach lub w pobliżu, swoje majątki, zabrane ze sobą. Choc teren ten jest eksploatowany przez odkrywcow, ciągle zaskauje jakimś znaleziskiem.
Pozdrawiam
Gustaw

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-17 22:03:00

a ja znalazlem 60 litrow paliwa kolo domu zakopane...;)) hehe puscilem je po 2.50 i jeszcze w bance na mleko lyzwy i pilke do metalu.i fajowe lejce dla konia.;)

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-17 22:17:00

moze to nie tyczy sie poniemieckich skrytek ale napewno rzeczy chowanych przed okupantem.Swojego czasu z jakies 5 lat temu było głośno u nas na osiedlu i ni etylko.Pewna rodzinka podczas kopania ogródków przyblokowych natrafiła na skrzynie ze złozonym w niej sztandarem pułkowym i innymi emblematami pułkowymi.Chodziło zdaje sie o jakis Pułk Ułanów.Sztandar jest obecnie w Muzeum,tamtejsza bez większych problemów go odstapiła wraz z innymi rzeczami

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-18 21:50:00

to tak jak napisal antkowiak w jednej ze swoich ksiazek ze gdzies tam jest skrytka powstancza a w niej to i owo...
a mnie lont sie zapalil i juz zaczalem weszyc, jak to czlowiek latwo sie napala gdy mu sie uszczknie rabka tajemnicy. tak samo gdy mi kolego powiedzial gdzie na strychu jest mauser zawiniety i czyszczony to juz chcialem zaraz jechac i przekopac strych, a tam niestety babka siedzi i pilnuje... tak samo z zakopanymi fantami nie wytrzymam dopoki nie sprawdze. fakt faktem nie wiem gdzie ich tak za bardzo szukac i dopiero sie ucze.
no ale kolega ktory ze mna zaczynal przygody z wykrywka ma juz na polce mausera, MG oraz MPika. mnie to nie zraza i choc mam na polce same luski troche guzikow wiem ze kiedys to COS trafie.
mam pytanie - jak szukacie na ogrodkach to z przodu domu czy z tylu? na polu za domem i przewaznie jaka odleglosc od zabudowan
pozdro tomek

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-18 22:42:00

Przypuszczam że gdybys wszedł komuś na jego ogródek,gdzie jakas kobitka od kilku pokoleń pielęgnuje rózyczki i ogórki:) to szybko bys skończył swoją przygodę.Może zacznij od przekopania swojegoo ogródka,być może coś sie trafi,w większości przypadków to czysty zbieg okoliczności albo szczęscie,ale podstawa to sie nie poddawać

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-19 00:06:00

W pewnym domu, a konkretnie w domu niemieckiego wójta, we wsi w której mieszkam byłą skrytka pod podłogą pokoju na pięterku. Przez 50 lat żyli tam ludzie i nikt nie wiedział o tym. Dopiero podczas rozbiórki, kilka lat temu, gdy zburzono ścianę nośną i obsunął się strop, to z niego , jak z szuflady wysunęły się : dokumenty, zdjęcia,naczynia narzędzia stolarskie (zapakowane w woskowany papier - nówki)i taki maleńki, dwukilkogramowy słoiczek z biżuterią. Na początek głośno było o odkryciu, ale później , na łamach prasy ukazała się wzmianka, że to był taki żart primaaprylisowy. Może i ludzie uwierzyli, ale ja miałem w ręku te dokumenty i zdjęcia, a to tylko dlatego, że robotnicy, którzy przy tym byli pozbyli się tego "Śmiecia!!!" i wyrzucili je na gruz. Pozbierała to moja sąsiadka, która zresztą była świadkiem całej akcji. Co się stało z pozostałymi rzeczami nie miem. Może zostały sprzedane za skrzyneczkę czegoś mocniejszego:)))

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-19 10:16:00

do leserek :
zacznij od penetracji przy fundamentach wyrzucano czesto przez okna roznosci, w lejach zrzutka: porcelany,gary,itp.
Zawsze sprawdz strefe miedzy domem a najblizszym budynkiem gospodarczym, za budynkiem mieszkalnym przewaznie byl usytuowany smietnik, a potem zalezy co chcialbys postawic na ta polke - bac orginalny . Zaleta tego typu miejscowek jest maly, zwarty teren gdzie mozna siedziec tygodniami i "cos" cie zaskoczy.
specjalizuje sie glownie w zniszczonych domostwach, na teren prywatny nie wchodze - unikam takich sytuacji nawet na wyrazna prozbe znajomych, urzyczam im wykrywke.
z szacunkiem
vonjeroth

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-19 22:37:00

dzieki za slowa otuchy ale ja nie stracilem wiary ani na moment i bylem w stanie w deszcz z latarka wieczorm chodzic bo do domu bylo dalek i szkoda mi bylo paliwa i czasu. ja tez jestem pasjonata starych domow, ostatnio znalazlem pianino z 1903 i pare mebelkow. jest tylko 1 problem- dom ma od czasu do czasu opiekuna i ....dupa
a wiem ze gdzies tam sa dokumenty z wrona, chyba soldbuch.
a opiekun to nie da - znam go. najgorsze ze to tam zgnije a nie da.
pozdro tomek

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-20 07:54:00

Pamiętam, było to dawno. Stałem na mostku kolejowym, jak to dzieciarnia mając dużo czasu obserwowałem z niego okolicę z kumplami. Bawiliśmy się w wojnę. Wiadomo w komunie żadnych rozrywek nie było w tv, a może dobrze chociaż każdy musiał się czymś zająć. Kto pamięta teraz z dzieciarni: grę w kapsle – wyścig pokoju. Ale do rzeczy. Było jakoś pod wieczór, kiedy podjechała jakaś bryka do starego niemieckiego cmentarza, który był usytuowany na porośniętej drzewami wzniesieniu. Na początku nikt się z dzieciarni tym faktem nie interesował. Dopiero później coś nas tchnęło. Z wysokości mostu zauważyliśmy, że jacyś gostkowie przy cmentarzu coś kopią w pośpiechu. Nim zdołaliśmy zejść z nasypu kolejowego, oni już to coś wykopali w kształcie skrzyni. Jak nas zauważyli ich ruchy jeszcze szybciej się podkręciły.
Z tego co pamiętam, wykopano dół gdzieś około: 1 metr na 1 metr. Byli to Niemcy, jajowate białe rejestracje i podłużny mercedes. To coś musiało być dość ciężke. Nie mam pojęcia co w środku było, nasza wyobraźnia widziała skrzynię wypełnioną złotem. Faceci wiekowo wyglądali po 50. Tak więc wszędzie można natrafić na wyjątkową zdobycz, trzeba mieć po prostu szczęście. Ktoś wyżej miał chyba rację, że twierdził jakoby Niemcy przewozili ciekawości w trumnach.

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-20 20:47:00

Z tymi cmentarzami to niemcy wymyslili "dobry patent", kto o zdrowym umysle by sie krecil po tym terenie jesli juz to zaraz sie rzuca w oczy lokalnej spolecznosci. Zdarza sie ze zachaczam o cmentarz czesto umieszczone wysoko ponad okolica sluzyly za "orginalnie ufortyfikowany" punkt oporu. Wiadomo cmentarz przetrwa zawieruche frontowa a przez szacunek do zmarlych nie beda rozbierane nagrobki (moge sie mylic)i tym samym jest bardzo dobrym miejscem na roznego rodzju skrytki. To nie znaczy ze trzeba rozbierac kazdy nagrobek!!!, bo to brano pod uwage przy typowaniu miejsca na skrytke a decydowano sie na nie roznie: osobiscie to trafiam glownie przy ogrodzeniach samego cmentarza i drzewach w bliskim otoczeniu.
Z mieszanym uczuciem pisze o tym bo juz widze zryte cmentarze ale licze na zdrowe podejscie do tego tematu.
z szacunkiem
vonjeroth

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-21 00:01:00

Oj znalazlo sie troche skrytek ;). Ta jest z poznej wiosny :)
http://www.poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?t=4565&postdays=0&postorder=asc&start=75

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-21 15:35:00

Witam . Ja miałem okazjie penetracji prywatnej posesji w Lubuskim na skarpie za fundamentami starej żezni obok starego dworku na głębokości 20 cm. zmajdowała się siatka stalowa o powieżchni 6m. kwadratowych a podnią wydobyto dwie beczki stalowe 60 l.w jednej znajdowała się słonina a w drugiej mundury służby dworskiej . Z powodu interwencji mieszkańców oraz właściciela łąki dalsze wykopki wstrzymano.Jestem pewien że znajdują się tam conajmniej jeszcze 2 beczki. Niestety trzeba narazie czekać , morze kiedyś będzie okazj9ia na dalsze prace .Słyszałem tez od miejscowego rolnika o skarbie zakopanym w okolicy. Niestety nieudało mi się odnaleść tam nic ciekawego. Z tego co wiem część zakopanych tam fantów została już wykopana w latach 70 przez niemców .

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-22 20:03:00

Do U96. Napisałeś: "Wiadomo cmentarz przetrwa zawieruche frontowa a przez szacunek do zmarlych nie beda rozbierane nagrobki (moge sie mylic)i tym samym jest bardzo dobrym miejscem na roznego rodzju skrytki."
Naturalnie mylisz się. Mieszkam w dawnych Prusach Wschodnich - Kreis Osterode Ostpreussen. Poniemieckie nagrobki były rozbierane - wielokrotnie, najpierw w poszukiwaniu drogocennych rzeczy, później zabierano marmurowe tablice dla kamieniarzy, później metalowe ogodzenia i krzyże na złom. Spośród blisko 300 cmentarzy w moim powiecie nie znam takiego, na którym nie byłoby cmentarnych hien. W ten sposób przestało istnieć wiele zabytkowych nekropolii. W czasach PRL-u działo się to za przyzwoleniem władz - w ten sposób znikały ślady po dawnych mieszkańcach tych ziem. Nie tylko Niemcach, także po Żydach, Hugenotach, Holendrach itd.
Wczoraj, w sobotę, odwiedziłem z aparatem kilka starych cmentarzy w powiecie ostródzkim. To zdjęcie jest z Samborowa. Cmentarz w środku wioski, tuż przy sklepie, jest dla amatorów wyskokowych trunków miejscem do spotkań.

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-22 20:06:00

Małe problemy techniczne :-)

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-22 20:11:00

Cmentaze poniemieckie były grabione z czego się dało.Ale na Gdańskich Stogach przy cmentażu wychodziły (koniec lat 70 początek 80 na drut)cuda wianki.Byłem jeszcze gówniaz ale kilka albumów i trochę medali(jakieś 10 kg) i trochę naszywek + ciekawe Pepesze i Vis (pamiętam bo pisało ale czy polak czy niemiec to nie powiem)poszło na dominiku za G R O S Z E .A teraz to se człek w mordę pluje że był taki głupi.Teraz to mieć!
Pozdrawiam.

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-22 20:43:00

Wracając do tematu poniemieckich skrytek.

Zgadzam się, że Niemcy chowali swoje kosztowności, uciekając przed Krasną Armią. Ale nie wszyscy.
Ponieważ:
1. Decyzję o ewakuacji dla ludności cywilnej odwlekano do ostatniej chwili, nie było za bardzo czasu, by chować srebra, kosztowności itd. Znam historie, kiedy żołnierze sowieccy wchodząc do niemieckich miejscowości zastawali puste domy, a w kuchniach gotowała się strawa na piecu!
Wszystko było do wzięcia - niczego nie trzeba byo szukać.

2. Była zima - styczeń 1945 roku był jednym z mroźniejszych, temperatura spadła do poniżej 20 stopni. Kto w takich warunkach, (zmrarźnieta ziemia) kopałby skrytki w ogodzie? Czym - kilofem? Nawet jeśli to takie miejsce było widoczne na śniegu.

Być może w innych regionach: Pomorze, Śląsk łatwiej było schować - zakopać w ogrodach swoje majątki.
W Prusach Wschodnich większości prawdopodobnie takie schowki były przygotowane wcześniej.

Często też drogocenne przedmioty chowano w samym domu - pod podłogą, na strychu, w piwnicy itd.

Mój brat znalazł kiedyś pod podłogą na strychu jednego domu srebrne łacuszki, papierośnicę, monety. Całości nie mógł spenetrować, bo budynek był zamieszkały.

Jeżeli, ktoś decyduje się na takie poszukiwania to poleciłbym opuszczone dawne siedziby dworskie i pałacowe oraz przylegające do nich parki i ogrody.

Poza tym, są takie miejsca (wioski), gdzie ludzie mieszkali tylko do 1945 roku. Później nikt w nich nie zamieszkał. Nikt tam nie przeszkadza w poszukiwaniach.

Pozdrawiam
Gustaw

P.S. Do "Osterode" napraw wykrywkę - to skoczymy tam na jesieni.

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-22 20:57:00

panie Gustaw:
dziadkowie wywodza sie z Prus Wschodnich a grob mojej prababci wyglada podobnie jak na zalaczonym zdjeciu i porosniety panstwowym lasem. Niszczenie nagrobkow to nie patent wywodzacy sie z tych stron jest praktykowany przez rozne kultury i to od zarania ludzkosci ( moge sie mylic)- tak juz jest i tak zostanie.
A ze zniszczone i zdewastowane to dalej istnieja i kazdy mieszkaniec przybyly na ziemie odzyskane wie gdzie jest "cmentarz niemiecki" a to co sie z nim dzieje to raczej na ten stan rzeczy nie mamy duzego wplywu.
Nie jestem zainteresowany dalsza dysputa na ten temat.
z szacunkiem
vonjeroth

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-22 20:57:00

Mieszkałem przez 8 lat w Gdańsku Wrzeszczu, przy ul. Staszica 2. Słyszałem o takich cudach, cudeńkach. Kolega z pracy był potomkiem dawnych gdańszczan. Co ciekawsze jego matka urodziła się o 1 km od Osterode, w Buchwalde.

Jego krewny (chyba szwagier) z Sobieszewa przenocował kiedyś turystów z Niemiec. Byli małomówni i nic nie chcieli tylko nocleg. Rano ich już nie zastał a w piwnicy brakowało kilku cegieł w ścianie. Okazło się, że była tam skrytka. Nie mógł sobie chłopina darować.

Wrzeszcz ma swoje tajemnice - Małachowskiego, Kołłątaja, Jesionowa, Batorego - kto wie co kryją te ulice, te miejsca?

Pozdrowienia dla Gdańska!

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-22 21:00:00

Do vonjeroth:

Wedle życzenia.

Z ukłonami

Gustaw

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-22 22:27:00

gustaw mam teraz wykrywacz zastępczy:) można jechać!!
pozdrawiam

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-22 23:33:00

widze panowie ze z tematem nie jest tragicznie i nie chomikujecie dla siebie ale i dzielicie sie z innymi swoimi uwagami, bardzo mnie to cieszy i podbudowuje wiare w zacnych oraz prawych poszukiwaczy oddalajac moj poglad iz nasze srodowisko znacznie podupadlo na moralu.
ciesze sie ze temat dalej sie kula.
poruszaliscie sprawe cmentarzy, mnie tez boli to iz sam widzialem spladrowane groby, sarkofagi,oraz na samietnisku plyty nagrobne.znam ludzi ktorzy umyslnie kopia mogily poleglych i brzydze sie nimi. co innego sie nadziac na szkieleta.trudno
ja podczas remontu starej kamienicy niemieckiej , wymienialem drzwi, szukalem nad dzwiami (wszystkimi)byly tam puste luki dosc duze ale niestety wylapalem tylko urywek gazety niem. slyszalem ze pod oknami tez mozna znalezc skrytki.
juz od pewnego czasu poluje na park za dworkiem, ale biegaja tam czworonogi niemieckie i szczerza kly. poczekam za zdechna, bo tam jest tunelik i to pewne , lecz nie wiem jeszcze gdzie, a i w ziemi co nieco lezy. znalazlem tam dosc stary znaczek rejestrowy dla psa.smieszny,reszta parkow ktore zlazilem tak zanieczyszczona puszkami po piwie ze historia
pozdro tom

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-23 13:49:00

Piwnice:
z obserwacji zniszczonych domostw rzucaja sie doly po piwnicach, przyczym spotkalem sie kilkakrotnie z brakiem tego charakterystycznego widoku. Mozna wnioskowac o zachowaniu sie pod gruzami w dobrym stanie tych pomieszczen.
Inna forma to piwnica "wolno stojaca" z oddzielnym wejsciem (charakterystyczny kopiec)ze wzgledu na jego stabilnosc wykorzystywany jako schron po tylu latach kopczyk
z szacunkiem
vonjeroth

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-23 14:56:00

Pod podłogą na strychu - listy / kartki/ gazeta..

Pod schodami na zew. budynku - 2 skrzynki z zastawa stolowa
( porcelana, krysztaly, srebrne lyzki/widelce itp. )

W ogrodzie jakies 2 m od budynku ( ??? tylko zostala dziura po turystach zza Odry )


Sv

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-23 15:12:00

?

RE:poniemierckie skrytki
2004-08-23 15:49:00

...
powyzej podalem 3 przykladowe miejsca w jakich Niemcy ukryli w mej miejscowosci rozne przedmioty.
Oczywiscie byly to 3 rozne domy...
Sv


RE:poniemierckie skrytki
2004-08-23 19:29:00

Witam,
W lesie iglastym rosły dwa drzewa liściaste. Pod nimi widziałem wykopaną dziurę, a obok leżała porzucona, zardzewiała duza bańka (po mleku?). Zawartość bańki, niestety (a może na szczęście...) jest mi nieznana...
Pozdrawiam, April.

RE:poniemierckie skrytki
2004-10-06 09:30:00

W czasie jednej z wypraw odkryliśmy skupisko siedmiu łusek artyleryjskich od działka radzieckiego ppanc. Wszystkie były wkopane dnem do góry. Poprostu zaznaczone miejsce jak zgzytnie to jest przedmiot charakterystyczny. Wydobyliśmy łuseczki a w dalszej eksploracji przeszkodzili nam "aborygeni" jeszcze tam powrócimy. Napewno coś tam ktoś schował.

RE:poniemierckie skrytki
2004-10-06 10:38:00

Moj dziadek po wojnie wystarał sie o poniemiecki dom.
Potem zostal sprzedany. Potem, jakies ~20 lat po wojnie przyjechali Niemcy, poprzedni wlasciciele i pytaja - co z zakopanymi rzeczami...

Nie wiem czy ich juz nie znalezli czy pytali tylko o pozwolenie na wykopek lub checieli sie dowiedziec czy juz wykopane?

Na to wlascicielka powiedziala, ze wczesniej mieszkala tam inna pani i wskazala na mieszkanie mojej babci.

Ale moja babcia nic nie wiedziala.

A dom stoi dalej...

Wiec sprawa ciekawa... tylko po co ci Niemcy szukali powojennej, pierwszej wlascicielki? Przeciez mogli najpierw sprawdzic czy "skarb" jest jeszcze w ziemi? Po prostu.

Wiec doklanie nie wiem o co chodzilo. Szkoda ze nie mam namiarow na tych niemcow, pogadaloby sie :)

RE:poniemierckie skrytki
2004-10-06 12:38:00

Jeśli pytali: co z wykopanymi??, to na pewno ich nie znaleźli, więc ktoś ich uprzedził.
Pozdrawiam

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-07 17:11:02

Ktoś chętny na rekonesans po starych domach w Ost Preussen? czekam na privie ;)

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-11 07:09:27

Wedlog mnie pytanie o pierwszego mieszkanca bylo tylko i wylacznie po to aby ustalic miejsce w ktorym roslo jakies drzewo albo inny punkt orientacyjny ktory mial wskazywac wlascicielowi miejsce skrytki niestety po latach wiele sie zmienia.

Przyklady znalezienia skrytek ktore znam ja:

1) male gospodarstwo orzech a przy orzechu zakopany komplet gwintownikow i narzynek zalanych towotem w blaszanej skrzynce wykopane niechcacy przez sasiada na poczatku lat 90. niestety stan mizerny. syn wczesniejszego wlasciciela przyszedl i poprostu zapytal czy ktos w tym miejscu kopal bo on z ojcem pod koniec wojny schowali tam narzedzia sasiad oczywiscie opowiedzial mu cala historie i tyle.

2) lata 70 do pewnego domu przyjezdza niemiecka rodzina oferuja sporo marek za mozliwosc noclego w jednym z pokoi. Po latach przy okazji remontu odkryta pusta skrytka pod parapetem.

3) moj ojciec jako operator koparki w latach 70 wykonujac wykop natrafil miedzy 2 drzewami 2 skrzynki pelne porcelany ktore niestety koparka rozryla. Kazdy bral co chcial ojca te fanty nie interesowaly :(

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-11 10:55:52

Cieszę się że "odkopaliście" ten wątek, wreszcie coś o 'skarbach'. Ja mieszkam w poniemieckim domu, i zżera mnie że jeszcze nic nie znalazłem :(

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-11 12:11:57

moja babcia mieszka przy duzym starym niemieckim gospodarstwie obszukalem je juz cale ale niestety ani sladu skarbow ale jesli tylko kupie mocniejszy wykrywacz od razu powroce na to miejsce ...

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-11 12:18:02

a opowiesci o skarbach wykpywanych przez niemcow powracajacych na dawne wlosci slyszalem juz dziesiatki, np:
- stara kapliczka przy polnej drodze zostala rozkuta przez niemcow ktorzy wyjeli co trzeba i odjechali
- znajomy opowiadal jak widzial niemcow z mapami wracajcych z pola i targajacych wykpane kany po mleku do samochodu
- nawet babcia (mieszka w duzym poniemiecim domu z ogromnym sadem ) opowidala ze kiedys przyjechala niemka i mowila ze w tym sadzie musi byc cos zakopane ale raczje nic tam nigdy nikt nie szukal
A wiec miejscowek jest naprawde duzo wystarczy cierpliwie szukac przy duzych poniemieckich godpodarstwach i kapliczkach no i uwazac na tubulcow (potrafia postraszyc)

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-11 12:20:11

Coz okolice mojego miejsca zamieszkania obfituja w skrytki .i to nie tylk otakie przy chalupie albo pod krzyzem za chalupa ,znajomy znalazl piekna skryte w srodku lasu 12 km od jakiegokolwiek zabudowania !!! Ja sam wiem gdzie sa 2 skrytki na 90% niestety nie da sie ich narazie ugryzc ;/ a chwalenie sie skrytkami to ulatwianie pracy niebieskim :)

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-11 15:44:25

Dobry temat.W tym roku podzas jarmarku dominikanskiego w Gdansku,dwoch staruszkow - niemcow zdjelo przed piekarnia i sklepem Pellowskiego w centrum miasta ,w południe ,3 plyty chodnikowe,mieli juz przygotowana zaprawe i kuli tam :D

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-11 23:48:53

Sorki ale mi to smierdzi paranoja. Nie bylo innego i lepszego terminu na zabawe w skrytki niz podczas jarmarku .... ;-) sorki ja tego nie chwytam :)

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-12 12:16:23

6 lat temu w okolicach Strzelina pewien pan nabrał kredytów na grube tys. PLN. Jego żona nie pracowała,dwójka dzieci.Ubzdurało mu się że dokładnie pod jednym oknem pociągnie kanalizację bo chałupa była poniemiecka.Wykopał kasetę w której było 820 niemieckich monet srebrnych o nominałach 2,3,5 marek. z lat 1830-1912.Miałem je w ręku.Wykrywaczem przejechałem mu chałupę od piwnicy aż po strych,następnie całą posesję i nic.Facet wyszedł z długów.

Inny przypadek

2 lata temu okolice Oławy.Zgadałem się z gościem że u niego byli Niemcy i oficjalnie mu powiedzieli że u niego w sadzie jest coś ukryte,ale nie wiedzą dokładnie gdzie bo facet wcześniej do sadu wpuścił spychacz który wycharatał wszystkie drzewa i wybudował tam wielki garaż z dwoma kanałami i pomieszczenia gospodarcze.Odpaliłem sprzęt i czeszę.Po chwili wykopuję olbrzymi metalowy kocioł a w nim jakieś firany,obrusy,koszule.Materiał rozchodził się w rękach.Pytam się:
- Czy tego szukamy ?
-Nie-padła odpowiedź.
Więc szukam dalej.Po chwili trafiam blachę o wymiarach ok.180x100cm a pod nią równiutko poustawiane słoiki z przetworami.Sakramentalnie pytam czy tego szukamy i znowu dostaję negatywną odpowiedż.Więc się pytam
-To czego dokładnie szukamy ?
Niemcy mu powiedzieli że zakopali pierścionki,naszyjniki,branzolety,zegarki i jakieś monety (ale on ich nie zrozumiał o jakie monety im chodziło ),wszystko złoto. Miało to być ukryte przy dużym orzechu.Facet mi wskazał miejse gdzie mniej więcej on rósł.Jadę wykrywatorem ,cisza. Rozglądam się po jego posesji i mówię
-Może pan na tym ten garaż wybudował.
Gościu chwilę pomyślał i mówi
-Wie pan, ja te garaże stawiałem 15 lat temu.Wziełem z wioski najgorszego pijaka i sztajmesa który miał uprawnienia na koparkę.Wszyscy w wiosce się zastanawiali skąd ten sku...yn miał pieniądze żeby w tak krótkim czasie wybudować tak duży dom.....

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-12 12:43:45

Ja pier(niczę):)) Traper, ta druga historia zwaliła mnie z znóg, dobre:)))

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-12 13:13:13

TO bardzo ciekawy temat ja też mam namiary na jedno gospodarstwo podobno u pewnego gospodarza na posesji zakopane jest sporo złota ale facet dobrze pilnuje terenu a dogadać się nie da szkoda....

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-12 14:37:55

na wsi gdzie mieszkalem obok kapliczki rolnik wyciol stare drzewo a nastepnie wyrwal pien. jak sie potem okazalo podczas wojny zydzi ukryli tam garnek ze zlotem moze bym nie uwierzyl ale skad mial kase zeby tak szybko wybudowac dom. Teraz przebywam w Anglii i dopiero zaczynam swoja przygode z wykrywaczem ale jak przyjade w kwiekniu to przeszukam to miejsce 100razy, jak sobie tak o tym musle to mam zoladek w gardle z podniecenia??ahhh

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-12 16:35:06

co do skrytek poniemieckich to mam 3:

-skrytka pod wielkim głazem: obmurowana cegłami niestety pusta(widziałem)

-skrytka pod wielkim głazem widziałem jak byłem ostatnio z kolegą na piszczałkach, został dół w którym była zapewne zakopana skrzynia bo widoczne były w dole proste ścianki z piasku(tak na oko wykopana niedawno) nawet powiedziałem koledze że ktoś nas właśnie ubiegł:( na skale wykuty charakterystyczny szlaczek.

-mój kolega mieszka w poniemieckim domu i syn tych niemców przyjeżdża do nich raz na rok, dwa, ostatnio jak pojechałem do niego z piszczałką kolegi mama mówi nam poszukajcie tam koło tych jesionów bo jak ostatnio byli to tam się kręcili, niestety nic nie trafiliśmy ale to coś musi tam jeszcze być skoro jeszcze tam tak często przyjeżdżają:)

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-12 17:31:56

Jeśli do tej pory przyjeżdżają, to raczej nie po złoto a w większości po pamiątki rodzinne, zdjęcia, albumy etc... Ale oczywiście "skarbów" wykluczyć nie możemy... :)
Osobiście bardziej bym się cieszył z albumu ze starymi zdjęciami okolicy, aniżeli jakiejś srebrnej zastawy... może kiedyś trafię?

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-12 18:09:49

pamiątek rodzinnych w postaci zdjęć tam żadnych już nie ma!
a kręcili się nie zaraz przy domu, tylko zaraz przy ulicy gdzie rośnie z 10 jesionów!a o jakieś pamiątki rodzinne to by chyba się spytali, tak mi się wydaje

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-12 18:20:38

Ustal kto mieszkał tam przed wojną, jak duże mieli gospodarstwo, sam dom powinien dużo powiedzieć-jak duży, jakie piece(np. kolega mieszka w kamienicy poniemieckiej-mieszkanie-a kaflowe ma jak z jakiegoś pałacu!!! Sprawdzaliśmy wartość-po ok. 15-20tys. za sztukę-a ma 2 takie - wniosek-biedny tam nie mieszkał), pytanie czy dawni właściciele mieli wogóle co zostawić, aż tak wartościowego żeby fatygować się po wojnie... bo jeśli nie, to pewnie z sentymentu...

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-13 08:07:25

5 lat temu w parku przypałacowym trafiłem 8 skrytek.Eksplorowałem to miejsce przez 2 dni.Porcelana,kryształy,sztućce,narzędzia,kamionka, itp.Po mojemu to nie pochodziło z pałacu,lecz z wioski bo zawartość była za biedna jak na pałac.Prawdopodobnie ktoś z wiochy wykukał że jaśnie państwo zawineli kitę i wykorzystał ich park do zdeponowania swojego dobytku.

Na drugi dzień gdy już kończyłem,przyszedł cieć który pilnował tego pałacu z dwoma panami ok.2 m wzrostu i z zanikiem karków.Panowie ci to byli chyba fascynatami base bolla bo byli wyposażeni w kije do tej gry i to po tiuningu (końcówki okute metalem).Dali mi jasno do zrozumienia że to nie jest moje i na dowidzenia usłyszałem że jak mnie jeszcze raz tutaj zobaczą,lub innych takich jak ja z wykrywaczem to wyklepią mi auto i ryja.

Miałem przy sobie telefon.Gdyby w tych skrytkach było coś cennego to bym nie popuścił,wzywałbym policję,a tak to machnęłem ręką, gdyż do głowy przyszedł mi szatański pomysł...

Miałem "kolegę" z którym razem jeździliśmy orać.Trafiliśmy skrytki w których było naprawdę grubo."kolega" zaofiarował się że ma dobrego kupca niemca i pogoni mu to hurtem.Skalkulowaliśmy że po zaniżonych cenach wyjdzie po jakieś 7 tys.na ryj.Chodziłem za nim 2 lata,aby odzyskać kasę."Kolega" w tym czasie zmienił auto i widziałem że żyło mu się dostatnio.Gdy znudziło go moje dopominanie się o swoje,to kazał mi poprostu spi.... i tyle.

Zaprosiłem go do siebie,pokazałem co wykopałem w ciągu pierwszego dnia i dodałem że nie mogę trafić sreber z tego pałacu.Oczywiście nic o cieciu z obstawą nie wspominałem.Sprzedałem mu namiar,wiedziałem że nie odpuści i tam pojedzie...

Później od naszych wspólnych znajomych dowiedziałem się że "kolegę" napadnięto gdzieś w parku na wykopkach,dotkliwie pobito,zniszczono mu auto i wykrywacz.Jak widać fani base bolla nie żartowali jak się ze mną żegnali."Kolega" na wykopki już ze mną nie jeździ i do tej pory się do mnie nie odzywa....

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-13 11:19:17

A gdzie był ten park? Pałacyk został wykupiony?

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-13 11:38:22

Nie wiem czy ten pałac był wykupiony , a raczej "nie chciałem wiedzieć".
Wieś to Brzózka, gm.Głębowice, pow. Żmigród, zDolny Śląsk.

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-13 11:48:28

Ten? http://wroclaw.hydral.com.pl/14899,obiekt.html
Tylko powiaty mi się nie zgadzają...

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-13 11:56:36

Tak, to ten sam, tylko powiaty mi się pogibały.
Nie widziałem tych zdjęć. Jakże tam wtedy było pięknie. Tego stawu już tam nie ma,.
Pozdro.

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-13 11:59:44

Sprawdź pocztę.

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-13 13:54:38

Oj schowki schoweczki .A było ich było. Niestety ostatni już pół roku temu.Ale przynajmiej jest co wspominac.Kurde az mi się łza w oku zakręciła.

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-13 14:02:04

Hmmm, jeśli nie został wykupiony,to ciekawe kto go pilnował.

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-13 16:28:35

Kiedys grube pare lat temu,pamietam było to e rejonie Żar i Zagania -pojechalismy z kumplem w teren.Latamy po lesie jak zwariowani.Powoli robi sie ciemno -Fantów jak na lekarstwo.Szlag człowieka trafia.Komary gryzą.Wreszcie mówię do kola-Wracamy stary.Dochodzimy juz do samochodu.Kumpel o pół metra schodzi ze scieżki.Samochód 3 metry przed nami....Nagle stanał.Dosłownie zadudniła mu blacha pod nogami.Kumpel się schylił.reką odsunął kawałek piachu.Ciągnie blache ....a tu sie okazuje ze to dyży arkusz blachy-Prawie nawierzchu. Coś przykrywa.Zdegustowani ciągniemy za blache ,a pod nia co? Wanna.A w wannie?Szok.Powiem tylko ze było z bogatego pałacu.I to bez wykrywacza.Na nogę.Pozdro.

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-13 17:03:07

feld może jakieś fotki tam strzeliłeś? Kojarzysz z jakiego pałacu?

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-13 17:35:47

To było w rejonie bodajrze Marszowa.A wtedy jeszcze fotek zbyt duzo nie robilismy.Człowiek myślał ze ten schowkowy raj sie nie skonczy.Niedużo nas wtedy jeszcze było.

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-13 17:52:46

Chodzi mi czy wśród fantów były jakies stare zdjęcia:)

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-13 18:03:46

Niestety nie było.

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-13 20:13:47

ja dzisiaj byłem na poszukiwaniu skrytek ale nic ciekawego nie trafiłem...chociaż w pewnym momencie już myślałem że coś jest,miejsce ciekawe bo to mała dolina w lesie bukowym w dodatku głębokość około 70cm,kształty zaokrąglone...ale niestety to było tylko wiaderko,jeszcze tam była blaszka o wymiarach 30cm x 30cm ocynk z otworem tak jakby od jakiegoś kominka,ale sygnał nadal było słychać więc machnąłem pare razy szpadlem i znów pokazało sie wiaderko ale już go nie wyciągałem bo nie miałem czasu.jak myślicie warto to dokładniej sprawdzić???

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-13 20:43:56

Sygnał powinno sie sprawdzac do konca.Podam ci przykład mojej i kumpla niedbałosci.Kiedys w okolicach lubania przy rozbitych ruinach wykopalismy co nieco,ale oczywiscie było sporo sygnałów smieciowych.Zgrzalismy sie nieco.Nagle dostaje kolejny sygnał na tzw smiecie z domów kopnełem lekko łopatką,patrze kolejne smieci jakies blaszki z rynien na wierzchu.Kumpel do mnie-Daj spokój znów smiecie .I zostawiłem.Po paru dniach spotykam innego kolesia .A ten mi mówi-chłopie ale walnołem monetki/w skrzyni były-ja na to gdzie?A on tam przy ruinie.I pojechalismy .Oczywiscie pokazał.a mnie trafił szlag.Idealnie w miejscu gdzie był smieciowy sygnał.I gdzie palilismy potem fajki,idealnie pod naszymi nogami kolo wykopał.Jeszcze nasze pety odrzucone w bok leżały.Kolo do mnie-Widzisz co tu za patałachy kopały?głupio mi sie zrobiło.Dlatego morał jest prosty.Kopac.

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-13 21:13:03

Jednak skorzystam z Twojej rady i przejadę się tam jeszcze raz i sprawdzę dokładnie to miejsce...może faktycznie ominęłem coś ciekawego. Pozdrawiam

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-14 11:54:02

Kiedyś zasłyszana anegdota na temat skrytki. Kolo z okolic Kotliny Kłodzkiej miał niesamowite szczęście do wykrywania miejsc depozytu. Nie odnajdował on rzeczy jakichś super wartościowych, zazwyczaj te użytku domowego. W końcu razem ze znajomym trafili na skrzynkę z kilkoma winami. Długo się nie zastanawiając otworzyli jedną, w celu szybkiej degustacji i zaspokojenia pragnienia:) Chyba jednak bukiet nie przypadł do gustu a jego jakość skwitowali stwierdzeniem: "Tani kwasior". Po opróżnieniu wszystkich butelek (chłop żywemu nie przepuści)porozbijali butelki w drobny mak. Jedną pustą ów gość zostawił sobie na pamiątkę. Finał był taki, że jak znajomy naszego kipera zobaczył tą butelkę u niego na półce to zapłacił mu za nią 1000zł i to kilka lat temu. To była najdroższa impreza życia...

RE: poniemierckie skrytki
2008-09-15 20:07:21

dom jest spory, tzn. dwu piętrowy, dwie stodoły, obora, i budynek gospodarczy! z wyglądu jak na moje pierwsze spojrzenie wyglądał na młyn, ale kolega mnie zbił z tego tropu!podobno to był zwykły dom?!
rodzinka niemiecka, mieszkała w nim jeszcze po wojnie razem z dziadkami mojego kolegi, podobno porządna i zgodna rodzina, dziadek dostał jeszcze do tego domu kawałek lasu w którym znalazł(dziadek) zakopaną skrzynię ale była w niej tylko porcelana.dziadek wpadł nogą w dziurę usłyszał głuchy stukot i okazało się że to ta skrzynia. Niestety z dziadkowie kolegi już nie żyją, a ojciec kolegi wie tyle że coś dziadek znalazł!I w którym lasku!:(
o dziwo jak ruskie już na dobre się rozpanoszyli to zabrali dziadkowi ten lasek i urządzili w nim punkt obsewrwacyjny na zachodnią granicę!

RE: poniemierckie skrytki
2008-11-18 22:45:26

Sam mieszkam w poniemieckim domu w Poznaniu. Moja rodzina kupila w 47 roku dom czesciowo spalony podczas walk o Poznan w dzielnicy Grunwald. W czasie wojny w tych willach mieszkali oficerowie, lekarze, bankierzy i jakies szychy z NSDAP. Po wojnie, tak w 70ych latach, przyjechali Niemiecy, ktorzy tam mieszkali podczas okupacji. Babcia wspomina, ze bylo to bardzo sympatyczne malzenstwo bankierow. Starsi panstwo chodzili po domu jednak najwiecej czasu spedzili w malej komorce na wegiel w piwnicy. Chodzili i chodzili wokol tego miejsca rozmawiajac po Niemiecku i pokazywali sobie wzajemnie strop. W koncu niepocieszeni wyjechali z niczym. Jak tylko babcia mi o tym opowiedziala to przeczasalem komorke wykrywka. Sa jakies slabe wskazania na najwyzszej czulosci. Ale jak opukiwalem sciane to wszystkie cegly wydaja sie byc nie ruszone. Ostatecznie nie zdecydowalem sie na demolke i w komorce urzadzilem sobie ciemnie fotograficzna. ale moze ktoregos pieknego dnia.....

RE: poniemierckie skrytki
2010-08-18 16:43:48

Witam. Bardzo dobry temat choć trochę zapomniany. Proponuje go odświeżyć:D

RE: poniemierckie skrytki
2010-08-18 18:09:58

dokladnie bardzo ciekawe moze jakies nowe watki

RE: poniemierckie skrytki
2010-08-18 20:57:01

Jak czytam, to koledzy mają szcęście o którym nawet nie myślałem. Może kiedyś się uda..

RE: poniemierckie skrytki
2010-08-18 21:16:43

Mój dom jest poniemiecki, w schodach jest jakby skrytka na narzędzie. Spotkał się może ktoś z taką skrytką??

RE: poniemierckie skrytki
2010-08-19 15:55:56

Witam.

Interesuje mnie gdzie w starych niemieckich domach najczęściej robiono skrytki. Mam dostęp do bardzo starego domu na jednej z marurskich wsi.

Drewniany dom, w całości drewniany łącznie ze scianami, usadowiony na kamiennym fundamencie. Pod częścią domu murowana z cegieł piwnica na którą trafiłem przypadkiem doprowadzając media do tego domu. Znalazłem zamórowane okno. Jak się dostałem do środka strasznie waliło stęchlizną. Piwnica jedno pomieszczenie 6m na 4m, wysokość około 1,9 - 2,0 metry. W rogu klatka schodowa, od góry zabetonowana. Od góry w pokoju na drewnianej podłodze gdzie było wejście niewidać śladów przerabiania podogi, zabetonowywania zejścia do piwnicy tak jakby zrobiono to umyślnie. W piwnicy rumowisko, kupa resztek cegieł i gliny oraz trochę śmieci. Nie eksplorowałem go dokładnie.

Wokół domu kilka zabudowań lub ich pozostałości. Kamienne fundamenty od starej kuźni (tak powiadają starsi miejscowi) w wymiarach 15m na 8m. Kamienna kapliczka z figórką Matki Boskiej. Pozostałości po chlewach, mianowicie stoją ściany wraz z resztakami drzwi w wrót, zawiasy kłute majstersztyk robota skorodowane. Dachu na chlewie niema odkąd pamiętam porwany przez wiatr. Ogromna stodoła runęła w tym roku na wiosnę. W odległości 30m od domu stara ziemianka. Za domem staw i studnia zasypana kamieniami ale wode można z niej czerpać.

No i sam dom. Parter i poddasze. Poddasze w całości nie dzielone ścianami. Na środku komin wokól niego postawiona wędzarnia o wymiarach 2 na 4m. Ciekawostką jest strop. Belki w poprzek domu 30x30 cm na nich deski na przekładkę. Od góry 40 cm warstwa gliny pomieszanej ze słomą lub trzciną i od góry na poddaszu znowu deski. Konstrukcja dachowa obita deskami a z zewnątrz dachówka gliniana ceramiczna. Sciany zewnętrzne budynku ocieplane od wewnątrz gliną i słomą. Budynek w stanie opłakanym obecnie stopniowo systemem gospodarczym remontowany. Szacują że niemcy zbudowali go w pierwszych latach 1900 roku. Niewiem ile w tym prawdy. Schody wejściowe z ciosanych kamieni. W domu 2 piece kaflowe, obecnie już rozebrane. Wokół domu i zagrodzie obejściu mnóstwo śmieci wszelkiego rodzaju żelastwa. Poszukiwanie wykrywaczem bardzo utródnione.

We wsi krążą legendy o zakopanych tam niemieckich motorach po wojnie.

Słyszałe że niemcy aby im się wiodło pod najwyższym stopniem przy drzwiach wejściowych chowali złotą monetę. Słyszał ktoś o tym?

Gdzie potencjalnie szukać jakiejkolwiek skrytki?

Może ktoś życzliwy i mądrzejszy niż ja się wypowie.

Pozdrawiam

RE: poniemierckie skrytki
2010-08-19 16:32:28

Może na początek kapliczka? A przynajmniej jako punkt orientacyjny...

RE: poniemierckie skrytki
2010-08-19 17:12:08

Też słyszałem o zakopywaniu na szczęście monet w narożniku domów. Niestety nie udało mi się tego osobiście potwiedzić.

RE: poniemierckie skrytki
2010-08-19 21:52:00

Niemcy chowali często za belką na strychu (takie są położone tuż przy dachu) ,pod podłogą ,w dziuplach drzew ,w ogródku i w piecyku.Tyle mi wiadomo o "giermańskich" skrytkach.

Warto za tą belką na strychu spróbować.Mój sąsiad jak w starym domu kiedyś mieszkał to znalazł zawinięty w rulon portret Adolfa i pistolet

RE: poniemierckie skrytki
2010-08-20 02:24:47

Witam
Opowiem jaką ja miałem styczność z namacalnym zakopkiem.Mój rodzinny dom mieścił się na terenach Wolnego Miasta Gdańska.Posesja miała bezpośrednio styczność z ścianą lasu.Początek nowego millenium 2000 lato,niedziela na podwórku ja mój brat i tata widzimy jak drogą pod las podjeżdzają dwa samochody osobowe na niemieckich blachach.Z aut wysiada czterech gości ,rozkładają na jednej masce duży arkusz papieru prawdopodobnie mapę i krótko dyskutując i gestykuluąc kierują się do lasu.Oberwuję ich wejście i kierunek gdzie się ujdają.Las sosnowy ze skraja dość żadki więc dobrze wszystko widać.Zatrzymują się na wysokości posesji rodziców,krótkie porównanie z mapą? i szybkie kopanie.trwało to może ze 20minut może ciud więcej.Szybki odwrót do samochodów i tylko dymek pozostał.Ciekawośc wygrała i udałem się w to miejsce gdzie niemiaszki sie gimnstykowali z łopatką.Dołek niewielkitak na oko niecałe 50x50 i tyleż głęboki wykopany w starym okopie po jakimś większym pojeździe na samym środku.Obok dołka leży duży
kawał skóry cielęcej wprawionej ale sztywnej jak karton.oraz czerona dętka samochodowa z wielkim napisem gumi kauczuk przecięta w pół.Odcisk w skórze ukazał że musiało się tam znajdować jakieś pudełko mniej więcej o wymiarach około 20x15x10 które było zawinięte tą skórą a całość umieszczone w dętce.Intrygowało mnie jak umieszczono to zawiniątko w środku skoro dętka była świeżo rozcięta.po bliskim obejżeniu zauważalny był brak króćca od wentyla.Guma o dziwo była elastyczna bez żadnych spękań.Przypuszczam że do środka włożono pakunek przez otwór po wentylu.Próba rozciągnięcia otwou do większyvh rozmiarów nie nasręczała żadnych kłopotów. Guma już z zawartścią była tak zawinięta że miejsce z tym otworem znajdowało się samym środku zawiniątka i tak zakopane.Środek dętki jak i sóra były suche tak więc i zawartość musiała prawdopodobnie przetrwać w dobrym stanie.
Późną jesienią wracając z grzybów natnąłem się natą
porzuconą skórę i moje zaskoczenie że pod wpływem wody stała się bardzo elastyczna i miła w dotyku.
Jedana myśl tylko mi kołatała po głowie ze przez kilkadziesiąt lat chodzenia po lesie inawet tym okopie ja i nikt inny latający z piszczałką nie trafił tego zakopka.

RE: poniemierckie skrytki
2010-08-20 17:42:12

A co wiedzie o skrytkach w domach zydowskich bo sam w takim mieszkam i nie wiem gdzie jeszcze szukac bo juz przeszperalem strych itd.A mam utrudnione zadanie bo nie mam wykrywki licze narazie na swoj wech i szczescie.

RE: poniemierckie skrytki
2010-08-20 18:02:24

Dokładnie to nie wiem.Może pod podłogą

RE: poniemierckie skrytki
2010-08-20 18:11:43

Pod powala na strychu przeszukalem w pokojach nie bede rwac bo mieszkam w tym domu

RE: poniemierckie skrytki
2010-08-21 12:26:41

A jest tam jakiś piecyk?Można tam jeszcze sprawdzić.Albo w ogródku może być schowane w słoiku lub w butelce...

RE: poniemierckie skrytki
2010-08-21 20:41:33

Ogrodek przekopuje co rok ale cos konkretnego jeszcze nie wyszlo

RE: poniemierckie skrytki
2010-08-26 19:28:00

witam kolegów poszukiwaczy.Ostatnio pewien starszy pan który ma prawie osiemdziesiąt lat opowiadał jak po wojnie przyszedł z ojcem do wsi Jeziory pod Sieradzem,a że jakoś trzeba było przeżyć zaczęli uprawiać ziemię.Kiedy pewnego dnia pojechał orać na pole gdzie kiedyś stały stajnie dla koni i szła polna droga zahaczył o coś pługiem ,a później nogą bo przecież kiedyś orało się konno i boso.Była akurat pora obiadu więc zaznaczył to miejsce i pojechał.Na sam wieczór wziął łopatę i poszedł odkopać ten skarb.
Znalazł cztery kanistry od czołgu z początku myślał że to pieniądze są w środku,ale gdy otworzył okazało się że w środku było paliwo które sprzedał razem z kanistrami.

RE: poniemierckie skrytki
2010-08-27 10:48:31

Południowa Polska, stare poniemieckie tereny, wioseczka i MG42 za ukrytą ścianką w chlewie bądź kurniku. Nie pamiętam gdzie, kilka lat temu gadałem ze znajomymi rodziców i wspominali ileż to u nich na wiosce rzeczy poznajdywano heh a najlepsze jest to, że potem to wszystko na zachód poleciało.
MGtka podobno w super stanie, zakonserwowana, pewnie jakaś nalot na niej była, do tego dwa paski z amunicją ehhh

Co do moich jakiś odkryć to dodam, że sam mieszkam w poniemieckim domku, kilka lat temu robiliśmy po pamiętnej powodzi w 97' remanent na strychu gdzie walało się od groma staroci. Maszyny singera, książki z bibliotek berlińskich, wiadomo gapy nie gapy, brothausy et cetera...był również jakiś stary obraz za szklaną ramą...szyba się zbiła a za obrazkiem był heh nie nie było złota, pieniędzy tydzierz innych preciozów a jedynie stary portret jakiegoś "sobie pana" zapewne z XIX w.
Obraz dałem do renowacji i teraz zdobi mi salon z kominkiem heh
Niby nic wartościowego, jednak odrestaurowany w dobrej ramie robi wrażenie, jak ktoś będzie chętny to foto podeślę;)

RE: poniemierckie skrytki
2010-08-27 15:03:32

Witam to mój pierwszy post na forum , ale odnośnie tematu... Z 10 Lat wstecz. Niedaleko mnie znajduje się kamienica przedwojenna , naprzeciw drzwi wejściowych do kamienicy w odległości 20 metrów stoi budynek gospodarczy ze starej cegły z piecem i kominem . Za budynkiem na wysokości komina kopaliśmy dołek pod ławkę . Na głebokości około 30 cm natrafiliśmy na kawałki porcelany , pod nimi była stare kawałki szmat czy coś podobne i metalowa płytka , więc już głęboko zainteresowani odkopaliśmy tę płytę grubości około 1cm i wymiary 40x40 w przybliżeniu . Pod płytą bym nie skłamał wybraliśmy wiaderko popękanej porcelany , a także sztućce łyżki widelce ze srebra około 15 sztuk. Dodam że kamienica żydowska a w latach międzywojennych znajdował się sklep. Ciekaw jestem co tam jeszcze skrywa ziemia

RE: poniemierckie skrytki
2010-08-27 17:38:16

Może to będzie o partyzanckich skrytkach ale przy niemieckich budynkach też coś może pomóc.Mam rodzinę na wsi i kilka lat temu mieszkali w innej wsi w przedwojennym polskim gospodarstwie.Przy jednej z ścian obory były przysypane taśmy z amunicją a po drugiej stronie obory były ukryte w skrzynkach pod sianem pod ziemią karabiny i pistolety.Poza tym znaleźli tam skrzynkę na amunicję (teraz ja ją mam) i na strychu zapisane w zeszycie partyzanckie piosenki.Niestety poszły z dymem...

RE: poniemierckie skrytki
2010-08-29 16:12:30

Mieszkam we wsi w warm-maz. Jakieś 3 lata temu Mama poprosiła mnie o przekopanie przydomowego kawałka ziemi w celu przerobienia go na nowy ogródek. Warto było trochę pomachać łopatą :) Znalazłem dużą przegniła Żelazna wannę a w jej wnętrzu całą stertę naczyń. Tależyki cukiernice filiżanki butelki i kieliszki. Wszystko bardzo ładne i nieważne nawet że cześć niestety potłuczona. Pół metra za wspomnianą wanną znalazłem jeszcze niemiecki bagnet-i tylko szkoda że nie sprawdziły się słowa odwiedzającego nas Niemca(syn tego co tu mieszkał) iż w tym miejscu-albo gdzieś niedaleko powinna być zakopana broń myśliwska która już przed wojna była zabytkowa:( A jakieś pół roku temu podczas pogawędki w pracy z współpracownicą dowiedziałem się iż za jej domem dziadek po wojnie zakopał jakieś karabiny i inny powojenny sprzęt. :) kiedyś to muszę sprawdzić ale czasu ciągle brak :(

RE: poniemierckie skrytki
2010-09-02 21:59:37

w latach 50 dziadek znalazl jakas broń pod dachem parabelum i mg 42 ale wyzucil wszystko w ten sam dzień do rzeki bo za komuny go scigali gdyz plywal na Błyskawicy (na świeta państwowe zabierało go ub) i bał się ze jak znajda u niego broń to bedzie mial wieksze problemym, co niektozy wiedza jak to bylo za komuny jak ktos niebyl w lwp a w Wojsku Polskim

RE: poniemierckie skrytki
2010-09-03 10:24:25

a ja cierpliwie czekam aż moja rodzina z Torunia postanowi zrobić poważniejszy kipisz w przydomowym ogrodzie. Jest tam szambo (nie używane od lat 40/50, obecnie zabetonowane) do którego po wojnie poleciało podobno trochę ciekawych rzeczy

RE: poniemierckie skrytki
2010-09-03 11:59:16

Trooper85 - jak będziesz w stolicy moherowych beretów, czyli Toruniu - daj znać....pomogę ci :))

RE: poniemierckie skrytki
2010-09-04 16:57:36

Mieszkam na dolnym śląsku i kiedyś ciotka opowiedziała mi o takim zdarzeniu. Jej rodzice a moi dziadkowie osiedlili się i zajęli fajny domek w miejscu ustronnym i z dala od kolejnego gospodarstwa. Jej brat (mój wujek, z którym lubimy sobie pociągnąć z flaszki gdy się spotkamy) opowiedział mi o tym jak znalazł na strychu zawinięty pistolet. Kulki się świeciły i wyglądał jak prosto z fabryki. I gdy miał już zacząć testowanie owego znaleziska i dokonać egzekucji na kogucie, który często mu na plecy skakał wpadł na to dziadek, a jego ojciec. Pistolet poleciał do studni u sąsiadów:( Studnia z piaskowca, głęboka na ok 8-10m i co ciekawsze w połowie tej studni był jakiś boczny korytarz. Wujas chciał z kolegami wejść tam po konopnej linie z huśtawki, ale koledzy wydygali i sprawa została zamknięta. Zamknięta dosłownie, bo właściciel studni przy pomocy betonu i żelaznej kraty zabezpieczył ją przed przypadkowym wpadnięciem do niej swoich dzieci jak były małe. Zaglądałem do niej osobiście, ale nawiało liści i właściciel wrzucał tam wszystko co uznał za śmieci. Ciotka opowiadała jak kiedyś dziadek zamówił fachowców do przekłądki dachu. Fachowce dachówkę ściągnęli i zabrali jakiś paradny sztylet(jak to określiła ciotka) ze srebrnymi zdobieniami. Prócz tego wytargali taśmy z nabojami i gdzieś je wywalili do rowu aby MO się nie czepiało. Wiadomo, że w latach 80-tych skończyło się czyszczenie przydrożnych rowów co głównie było zajęciem więźniów. Popijając z wujasem piwko pociągnąłem go za język i im więcej piliśmy, tym bardziej On opowiadał a mi japa opadała ze zdumienia a oczy zamiast się zwężać od trunków, robiły się podobne do 5zł (tych z rybakiem). Powiedział mi gdzie te taśmy leżały i opowiedział też o starej szopie, która kiedyś była częścią gospody. W owej szopie, grzebiąc patykiem wyciągali z jej klepiska miedziane talerze i monety, które nazywali ludwikami. Wszystko doskonale latało rzucane metodą "puszczania kaczek". Szopa po dziś dzień stoi i jest zakonserwowana przepalonym olejem silnikowym. Zaglądając do środka widać drzewo na opał i tp. graty. Szopa wygląda bardzo precyzyjnie zrobiona i nie jest to zbita z desek buda, tylko staranni dopasowane deski łączone coś jak na "pióro" z zakładką. Niestety właściciel nie jest przyjaźnie nastawiony i lipa z penetracji. Jednak zawsze mogłem sprawdzić ten rów z taśmami, co też uczyniłem zabierając ze sobą swojego "kanarka". Zgadnijcie co w nim znalazłem? :-D Wiem, że wujas lipy nie wciskał. Co do skrytek, to świetnym miejscem na szybkie schowanie czegoś w słoiku były wszechobecne na te czasy tzw "sracze pod gruszą". Co robisz jak chcesz coś szybko schować? Wkładasz do słoika, wrzucasz w ten szajs i wciskając kijem jesteś pewien, że jest lepiej strzeżony niż w skarbcu. Kto będzie się babrał w czyiś fekaliach? Szopkę mam na oku, studnia też jest blisko, a tymczasem z okolicy tego domu wyciągam silberki, odznaki majowe, fenisie, kulafony napoleońskie i wszechobecne łuchy od TTK tudzież PPSz. Dom jest osłonięty skałą z piaskowca, równo przycięto (pewnie pozyskiwaną na ówczesne budowle i są na niej wyryte różne inicjały, daty itp. Wiem, że jest jeszcze sporo do znalezienia. Wiem, bo nawet moje dziecko bawiąc się w ogródku tego domu, wykopało łopatką pięknie zachowanego fenisia z gapą(a ja myślałem, że cały ogród już przeczesałem hehe).

RE: poniemierckie skrytki
2010-09-06 21:28:01

Ponad kilo złota w piecu kaflowym. Niestety nie umnie.

RE: poniemierckie skrytki
2010-10-03 15:56:29

Mieszkam w okolicach lublina ,dziadek mi opowiadał o 2 przypadkach 1 widział osobiście że na brzegu lasu był krzyż i tabliczka że pochowany jest tam Polski żołnierz ,około 1970 dokładnie juz nie pamiętam przyjechało dwóch facetów gazikiem i wykopali spod krzyża dużą skrzynie , drugi przypadek podobny w tym samym lesie 500m dalej jest mogiła rozstrzelanych mieszkańców małej miejscowości i też pod mogiłą była zakopana skrzynia . natomiast leśniczy mi opowiadał że w tamtym roku w grudniu widział jak przyjechało do lasu kilku facetów i przeszukiwali miejsce gdzie żydzi w czasie wojny mieli ziemianki (niemcy wszystkich zagazowali) kopali szpadlami i wykopali duży gliniany garnek ,co tam było nie wie bo jak go zobaczyli to kazali mu spier.. i to szybko . może jeszcze warto to miejsce przeszukać ale samemu mi sie nie chce a nikt w mojej okolicy nie bawi się wykrywką .

Aby odpowiedzieć musisz się zalogować.









0.291
Ta witryna korzysta z plików cookie. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o plikach cookie i zarządzaniu ich ustawieniami.