Logo
   ODKRYWCA - Strona główna
Login: Hasło:
Jeżeli zapomniałeś hasła kliknij tutaj  
Forum: Główne
 
[*] Powrót do głównej strony tego forum

- ikonki przy nicku oznaczają ilość ostrzeżeń które otrzymał użytkownik (czerwona oznacza blokadę logowania w serwisie)
Temat: Kto napisał: Dodano: 
„Ojczyzna to ziemia i groby, narody tracące pamięć tracą życie"
2004-11-11 21:06:00

Witam. Poniżej zamieszczam przepisany z Angory nr 45 (7.XI.2004)str 60 list



Oni też ginęli za Polskę
Niedawno minął 12 października, rocznica bitwy pod Lenino; więc nasunęły mi się pewne wnioski. Przesłużyłem 42 lata w WP, na wojnie nie byłem.
Zadziwia mnie zawsze zakłamywanie historii, szczególnie obecnie. Mimo złorzeczeń na Państwo Polskie w latach 1944-1989 i zohydzania go na każdym kroku, trzeba przyznać, że wtedy kłamano lub przemilczano tylko to, co mogło obrazić lub obudzić czujność Rosji (ZSRR). Wojsko kultywowało swoje tradycje, skrzętnie wykorzystywano rocznicę bitew i wojen przeciw carskiej Rosji, bo przecież rewolucja październikowa obaliła carat itd. Z czcią wspominano bohaterski wrzesień, dzielnych lotników, Monte Cassino itp. Czczono pamięć gen. Kleeberga, mjr. Sucharskiego, gen. Kutrzeby i wielu innych. W szkołach oficerskich, podchorążych, w jednostkach wychowywano żołnierzy na tradycjach 1. i 2. Armii WP na froncie wschodnim, jak również na tradycjach chlubnych walk polskich sił zbrojnych na Zachodzie.
W moim gabinecie, dowódcy pułku, przez 10 lat wisiał duży obraz Matejki „Batory pod Pskowem" i nikt mi nie czynił z tego powodu zarzutu. Moi następcy też go nie zdjęli.
Po Polskim Październiku 1956 r. do armii wrócili oficerowie tzw. sanacyjnej armii oraz AK-owcy. To nieprawda, że wszyscy z AK byli represjonowani. Mimo zachowanej pewnej nieufności i częściowego ostracyzmu, oficerowie ci osiągali wysokie stopnie wojskowe i stanowiska. Np. w Akademii Sztabu Generalnego uczyło mnie kilku oficerów wywodzących się z AK, a w linii dowodzili generałowie z armii przed-wrześniowej.
Po zmianach ustrojowych obserwuje się wysiłki wymazywania bezspornych faktów historycznych. Ciekawe i smutne jest, że 12 października TVP i prasa nie wspomniała o bohaterstwie żołnierzy w bitwie pod Lenino, która była początkiem walk frontowych WP na Wschodzie. 1., 2. i 3. Dywizja tego wojska, to byli więźniowie, zesłańcy i łagiernicy represjonowani przez NKWD. W innych dywizjach oraz w jednostkach obok zesłańców byli nasi rodacy z Kresów Wschodnich, Lubelskiego i Podlasia byk) wielu AK--owców rozumiejących potrzebę wspólnej walki z Niemcami. Wiele polskiej krwi zostało przelanej w bitwach, chociażby desant warszawski w powstaniu, skąd wróciła tylko 1/4 żołnierzy. Krwawy Kołobrzeg oraz Bu-dziszyn. To było prawie 400 tys. wojaka, które zatknęło biało-czerwony sztandar na Bramie Brandenburskiej w Berlinie.
Czyżby chęć zemsty za dominację radziecką była tak wielka, że każe dziś
zapominać o ofiarach i mścić się na pamięci o żołnierzu, zaś Interes politycznych warchołów każe zapomnieć o zwykłej przyzwoitości, prawdzie historycznej i tak rzekomo drogich i przestrzeganych wartościach chrześcijańskich?
Tak, to był żołnierz, którym dowodziła kadra w 42% rosyjska, wywodząca się z Armii Czerwonej (częściowo pochodzenia polskiego), w większości na dowódczych i sztabowych stanowiskach. Po hekatombie Katynia nie było polskich oficerów, cudem ocaleni odeszli z armią gen. Andersa. Czyż lepiej było usiąść i płakać nad tragedią naszych losów, czekać na zachodnich aliantów, nie pamiętać o 1939 r., gdy zarzynano nas i nasze państwo z obu stron, a Zachód czekał 8 miesięcy, aż dopadli ich Niemcy? A może lepiej było czekać z założonymi rękami, aż „w ramach pomocy dla bratniego Narodu Polskiego" zostaniemy włączeni do ZSRR jako 17 republika?
Czy nie lepiej było walczyć o wyjście z niedoli, starać się odbudować państwo, nawet wasalne w stosunku do Rosji, zachować tożsamość narodową? A że to państwo wiele razy było potem macochą, że prześladowało i represjonowało nieposłusznych i wrogich sobie ideowo obywateli - to prawda. Ale było. Uznane przez społeczność międzynarodową, było członkiem ONZ-tu itp.
Wydaje mi się, że wielką zasługą ludzi lewicy polskiej (nie wszystkich), a w tym znaczącego udziału naszych ziomków, Żydów polskich (też nie wszystkich), jest to, że rozumieli ówczesną naszą rację stanu. W ramach tej racji stanu, którą na pewno nie wszyscy pojmowali, stworzono Wojsko Polskie na Wschodzie - i to był jeden z czynników przemawiających za nią. W tym zawiera się i rekompensata w postaci Ziem Zachodnich za Kresy, gdzie przelano tyle krwi żołnierza polskiego, gdzie było tyle sławnych bitew i walk, i dumy z dawnej mocarstwowości Rzeczypospolitej. Wydaje mi się, że obok swoich celów podporządkowania Polski i imperialnej polityki Rosjanie też brali to pod uwagę.
Przyznam, że nie pojmuję dzisiejszego stosunku do historii. Można pojąć ideową zemstę i wrogość do 50. lat PRL. Ale nie mogę zrozumieć wykreślania z pamięci ludzi o całkowicie przeciwnym zabarwieniu politycznym. Posłużę się przykładem Rydza-Śmi-głego, naczelnego wodza i marszałka WP Żołnierz Józefa Piłsudskiego, zdobywca Kijowa, pomyślnie dowodzący w 1920 r., obecnie został skazany na zapomnienie. Parę lat temu jego wiekowi żołnierze ufundowali płytę nagrobną na cywilnych Powązkach, gdzie spoczywa - podobno tylko symbolicznie. A to był przecież Naczelny Wódz Wojska Polskiego! Skreślamy jego nazwisko, bo go nie lubił gen. Si-
korski? Bo nie lubiła go Komenda AK? Bo nie zginał razem ze swoim wojskiem? I dlatego nie ma prawa spoczywać w Alei Zasłużonych?
Jeszcze dziwniejsza Jest sprawa gen. Sosnkowskiego. Prawa ręka J. Piłsudskiego, szef sztabu Legionów, więzień Magdeburga, naczelny dowódca PSZ na Zachodzie (po śmierci Sikorskiego), też nie został zaszczycony spoczynkiem w Alei Zasłużonych. Urna ź prochami może spoczywać tylko w katedrze św. Jana. Czyżby dlatego że nie zgadzał się na rozpoczęcie Powstania Warszawskiego, że - zrozpaczony gehenną Powstania - wydał sławny rozkaz numer 19 z 1 września 1944 r., w którym powiedział gorzką prawdę o zdradzie przez aliantów sprawy polskiej? Usunięto go w ciągu dwóch tygodni, na wyraźne życzenie Anglików.
Natomiast zasługuje na spoczynek w Alei Zasłużonych Ryszard Kukliński, żałosna postać oficera WP którego nie stać było na szacunek dla munduru, który nosił. Godność i honor żołnierza nakazywały wystąpić z wojska i walczyć o swoje ideały jako dysydent, np. w „Solidarności". Nawet kondotier nie zdradzał swoich sztandarów, mimo że był tylko najemnikiem.
W tym moim pisaniu chodzi mi o szacunek dla żołnierza, dla historii mojego kraju. Być może obecne traktowanie tych spraw wynika z bezhoło-wia i bałaganu, nie chcę myśleć, że z głupoty lub celowego przemyślanego działania.
Utkwiło mi w pamięci powiedzenie: „Ojczyzna to ziemia i groby, narody tracące pamięć tracą życie". Nie chcę, by stało się tak w mojej ojczyźnie. Nikt nie ma monopolu na patriotyzm.
Płk dypl. w st. spocz. ROMAN FALIŃSKI, Warszawa

Sorki za ewentualne błędy, skanowałem i później już nie czytałem, czy dobrze.
Co Szanowne Grono sądzi o tym liście?
My uważamy, że ma On rację (płk), nie pamiętamy o wielu wydażeniach, inne nadgorliwie świętujemy. Nie można tego wypośrodkować?
Czekamy na opinie.
pozdr. wons

 Linki sponsorowane
RE: „Ojczyzna to ziemia i groby, narody tracące pamięć tracą życie"
2004-11-11 21:24:00

Witaj wons
Zgadzam sie z toba ze zolnierz nie powinnien zdradzac swojego munduru. Czesto najemni zołnierze bedacy na kontrakcie walczyli az do konca tego kontraktu mimo iz wiedzieli ze sprawa jest przegrana pisze tu o 17 i 18 wiecznych najemnikach , oraz Legia we Francji .
Kuklinski zdradził Polske i mundur ,moze chciał dobrze ale nie tak powinien uczynić .
Mógł odejsc jak pisze autor artykułu albo wykorzystywac informacjie aby pomagac represjonowanym Polakom w kraju a on za stopnie wojskowe, a moze wiele innych rzeczy zdradził Kraj .
wiem ze mam dosyc skrajne pglady ale takie jest moje zdanie .
Pozdrawiam amigo

RE: „Ojczyzna to ziemia i groby, narody tracące pamięć tracą życie"
2004-11-11 21:49:00

panowi dajcie spokój tego typu dyskusjom , kilka miesięcy temu było coś podobnego . Na siłe nabijacie posty?? co to ma wspólnego z poszukiwaniami? Idzcie z tym gdzie indziej . Skonczy się jak zwykle bluzgami i kilka ciekawych osób znowu da sbie spokój z pisaniem na tym forum litości !!

RE: „Ojczyzna to ziemia i groby, narody tracące pamięć tracą życie"
2004-11-11 22:07:00

Nie chodziło mi o Kuklińskiego. Nawet się zastanawiałem, czy tego fragmentu nie wyciąć. Nie nabijam na siłę forum! Jest to forum o poszukiwaniach, ale i o historii, więc zamieściłem ten artykuł, bo traktuje o fałszowaniu historii.
wons

RE: „Ojczyzna to ziemia i groby, narody tracące pamięć tracą życie"
2004-11-11 23:11:00

tak ale ostatnio jak ktoś zamieścił tego typu artykuł to doszło do bluzgów itp . po co to komu? ludzie nie dorośli chyba jeszcze do tego typu dyskusji

RE: „Ojczyzna to ziemia i groby, narody tracące pamięć tracą życie"
2004-11-11 23:23:00

Amigo,a ja uwazam,że Kukliński nie zdradził Polski tylko Układ Warszawski i możemy się kłócić do końca świata i jeden dzień dłużej.Ale to temat rzeka i nie na ten wątek i forum.

pozdrawiam

RE: „Ojczyzna to ziemia i groby, narody tracące pamięć tracą życie"
2004-11-12 00:33:00

OK
Kazdy ma prawo do swojego zdania , oczywiscie koniec dyskusji nie ma sprawy.
POzdrawiam amigo

RE: ?Ojczyzna to ziemia i groby, narody tracące pamięć tracą życie"
2004-11-12 09:16:00

Past, jedna tylko uwaga. W żadnym wypadku nie zgadzam sie z tobą, że to forum WYŁĄCZNIE dla poszukiwaczy i o poszukiwaczach. Mnie na przykład także bardzo interesuje historia i rzeczy z nią związane (niekoniecznie tylko II wojna światowa). Męczą mnie uwagi typu " a co to ma wspólnego z poszukiwaniami". Na przykład to, że kopiąc odkrywasz HISTORIĘ. A historia to temat-rzeka.
Zgadzam sie jednak, że takie tematy jak w/w nigdzie nie prowadzą (vide "Łupaszka" czy NSZ). Kłótnie i niesnaski. O polityce i religii dyskutować nie ma co. Przynajmniej nie w Polsce. Pozdrawiam.

Aby odpowiedzieć musisz się zalogować.









0.098
Ta witryna korzysta z plików cookie. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o plikach cookie i zarządzaniu ich ustawieniami.