Logo
   ODKRYWCA - Strona główna
Login: Hasło:
Jeżeli zapomniałeś hasła kliknij tutaj  
Forum: Główne
 
[*] Powrót do głównej strony tego forum

- ikonki przy nicku oznaczają ilość ostrzeżeń które otrzymał użytkownik (czerwona oznacza blokadę logowania w serwisie)
Temat: Kto napisał: Dodano: 
p B. Woloszanski
2008-07-20 21:17:09

zastanawialem sie co sie stalo z Woloszanskim a tu niespodzianka wlasnie slysze jego glos na discowery world super ze facet taki jak on gdzies robi dobra robote

 Linki sponsorowane
RE: p B. Woloszanski
2008-07-20 21:33:18

Witam kolego ten program z Wołoszańskim widziałem już jakieś 2 lata temu więc to żadna nowośc

RE: p B. Woloszanski
2008-07-20 22:06:57

a szkoda Ciekawe co sie stalo z tym facetem bo gosc mial dobrze poukldane w glowie

RE: p B. Woloszanski
2008-07-20 22:18:30

Wiesz ostatnio nagrał ten serial Tajemnica twierdzy szyfrów ,ale w porównianiu z jego sensacjami XX wieku to skiepścił strasznie temat dodając te wątki miłosne itd. Takie jest moje zdanie

RE: p B. Woloszanski
2008-07-20 22:28:44

Jakby nie dodał miłości to by TVP tego nie puściła w najlepszym czasie antenowym, taka prawda. A jakby nie puściła w najlepszym czasie to i by nie było w ogóle kasy na to żeby to nakręcić, więc cieszmy się z tego, co jest.

RE: p B. Woloszanski
2008-07-20 22:47:34

Kolego Stadler widac ,że słabo śledzisz losy pana Wołoszańskiego ,a mianowicie koniec sensacji XX wieku nastąpił przez rozstanie się jego z TVP. Do serialu Tajemnicy twierdzy szyfrów posłużył jego scenariusz ,a wydawcą był "wołoszański sp.z.o.o" ,który zawarł umowę z TVP na wyemitowanie tego kiepskiego serialu

RE: p B. Woloszanski
2008-07-20 23:18:07

może i kiepski, ale lepszy rydz, niż nic. Mnie jedna rzecz boli, w radiu zet są jego audycje, które wręcz uwielbiam, ale są o trzeciej nad ranem!!! I tylko jak z impry przyjdę to wtedy troch posłucham, ale też zazwyczaj usnę przez %...

RE: p B. Woloszanski
2008-07-20 23:40:34

Wniosek: nie pić :P A tak serio, to ciekawe że żadna komercyjna telewizja nie złożyła Wołoszańskiemu sensownej propozycji na kręcenie programu w stylu "Sensacji".

RE: p B. Woloszanski
2008-07-21 00:31:54

Bo dla komercyjnych telewizji jest to słaby temat. Bardziej opłaca się im pokazywać sensacje z z żecia "gwiazd i gwiazdeczek" tańczących i śpiewających na lodzie i bez trzymanki.

Skoro z ramówki wylatują nawet takie "cuda" jak "Nie do wiary" to raczej nie ma co liczyc na pojawienie się czegoś w rodzaju "Sensacji..." bo jak by nie patrzec jest to program dla "wyrobionego" odbiorcy.

Na publiczną TV też bym raczej nie liczył. Oni w ramach swojej "misji" wolą pokazywać "klan" i "modę na sukces"

RE: p B. Woloszanski
2008-07-21 07:41:19

Woloszanski ma program z radiu zet niestety okolo 11:30 wieczorem nie pamietam tylko ktore dni sa na pewno 3.

RE: p B. Woloszanski
2008-07-21 07:55:27

Kariera Pana Wołoszańskiego w TVP skończyła się w momencie,gdy okazało się że przez wiele lat był agentem tajnych służb.

RE: p B. Woloszanski
2008-07-21 08:22:05

U nas za PRL mieliśmy upadek kultury prawnej. Teraz mamy czkawkę w postaci licznych procesów, a to o Bolka i Lolka, a to o misia Uszatka, a to o "Sensacje XX wieku", bo taki proces miał miejsce między Wołoszańskim a TVP i Wołoszański ten proces przegrał...

RE: p B. Woloszanski
2008-07-21 09:37:29

Grba- z tego co pamiętam proces dotyczył praw do tytułu Sensacje XX wieku i zamówionych a niezrealizowanych scenariuszy. A, że przy okazji bycia lub nie bycia szpionem :-)

Warto pamiętać, że książki w serii Sensacje XX wieku ukazywały się już przynajmniej od lat 60-tych ( choć w całkowicie innej szacie graficznej i z dużo większym zakresem tematycznym ).
Inna sprawa, że Wołoszański rozmienił się na drobne ( kasa, kasa, kasa ) firmując swoim nazwiskiem gnioty i popłuczyny wydawane pod wspólną nazwą ( bodajże ) Klub sensacji XX wieku.
Ale też trzeba przyznać, że wielu ludzi z wypiekami na twarzy czekało na emisję Sensacji ( podobnie jak na Baliszewskiego lub teraz Było, nie minęło ).
Pozdrawiam.

RE: p B. Woloszanski
2008-07-21 10:25:36

A ja tam za mlodego wciagalem sensacje i mam w d... czy byl agentem czy nie spojrzcie na kroniki filmowe ilu znanych ludzi z usmiechem na twarzy szlo w pochodzie pierwszo majowym i krecili gorsze gnioty.Moim zdaniem koles zrobil duzo dobrego min z Błyskawica ratujac pare muzeow zachecajac do zwiedzania fajnych miejsc w Polsce.
a kase ktorz by jej nie chcial wolontariat sie skonczyl i koles musi z czegos zyć. I moim zdaniem szkoda ze nie prowadzi czegos w tv

RE: p B. Woloszanski
2008-07-21 11:29:08

Dzisiaj przeczytałem ciekawy artykuł podpisany przez Wołoszańskiego.
http://iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2139&Itemid=1

RE: p B. Woloszanski
2008-07-21 12:22:22

...a najlepsze są ostatnie zdania. Tak niestety było :(

RE: p B. Woloszanski
2008-07-22 16:20:54

Artykuł - typowy dla Wołoszańskiego, zgrabnie napisany, pełen magicznych słów "tajny", "Hitler", "potężny". Niestety, kompletnie bałamutny, nielogiczny, kompilacja przypadkowych faktów i fałszywych wniosków.

Najbardziej ubawiło mnie to zdanie:
"Ribbentrop posunął się dalej, wskazując, że Polska powinna dołączyć do paktu antykominternowskiego, czyli proponował Polsce sojusz z Niemcami, Włochami i Japonią przeciwko Związkowi Radzieckiemu! A to stawiało nasz kraj w równym rzędzie z mocarstwami ówczesnego świata."
Gdzie stawiało? Na równi z czym? Członkami Paktu były m.in. Słowacja, Chorwacja, a nawet marionetkowe Mandżukuo! Faktycznie, wiele byśmy zyskali prestiżu, dołączając do takich mocarstw.

Bardziej przerażające jest to:
"Czy Polska mogła zawrzeć sojusz z Niemcami? Dzisiaj odpowiemy: "nie", gdyż stalibyśmy się współwinni późniejszych masowych zbrodni nazizmu. Ale czy Włochom, Węgrom, Finom, Rumunom, Bułgarom i innym sojusznikom Niemiec ktokolwiek zarzuca udział w ludobójstwie?"
Ileż tu fałszu... Tylko jedno z tych państw (faszystowskie Włochy) zawarło sojusz z Niemcami dobrowolnie, przed wojną, i poniosło z tego powodu gigantyczne straty walcząc wbrew swoim interesom lub stając się teatrem nieswojej wojny (Bałkany, Afryka, Front Wschodni, kampania włoska). Pozostali zostali do współpracy z Niemcami zmuszeni i to już w trakcie wojny (Finów napadli Sowieci, pozostali wzięli udział w wojnie Sowiecko-Niemieckiej, nie atakując zachodnich Aliantów).
Natomiast gdybyśmy sojusznikami Hitlera zostali, to byłby to nasz koniec. Gdyby wojnę wygrali Niemcy, bylibyśmy ich niewolnikami w obozowych pasiakach, gdyby Sowieci - wymordowano by nas jako faszystów albo przesiedlono na Syberię.

Bzdurą jest też twierdzenie, że żądania Hitlera wobec Polski
dotyczące Gdańska i "korytarza" były "propozycjami współpracy". To samo można powiedzieć o sprawie Sudetów, niby roszczenia uzasadnione etniczne, rozwiązywały problem mniejszości niemieckiej w Czechosłowacji - a wiemy, jak się skończyło. Oddanie dostępu do morza uniemożliwiało Polsce otrzymywanie jakiejkolwiek pomocy wojskowej czy gospodarczej zza granicy nawet w czasie pokoju - bez zgody Niemiec.

Polska polityka zagraniczna przed wojną była jak najbardziej racjonalna. Błąd Becka polegał tylko na tym, że polski minister nie spodziewał się, iż Francja, a po części i Wielka Brytania, będzie prowadzić politykę samobójczą. Klęska Polski w 1939 była przecież również klęską Francji, pół roku później Niemcy byli już w Paryżu.

RE: p B. Woloszanski
2008-07-22 17:53:59

Nareszcie ktoś to publicznie powiedział. 'Twórczość' Pana Wołoszeńskiego to w miarę upływu czasu coraz większe pomieszanie faktów z sensacyjnymi wątkami rodem z powieści szpiegowskich. Powtarzane 'konfidencjonalnym' tonem z ust samego autora na publicznej antenie, stawało się najpierw 'faktem prasowym', a potem prawdą objawioną dla kręgu wtajemniczonych oglądających...

Cytat:
"Polska polityka zagraniczna przed wojną była jak najbardziej racjonalna. Błąd Becka polegał tylko na tym, że polski minister nie spodziewał się, iż Francja, a po części i Wielka Brytania, będzie prowadzić politykę samobójczą. Klęska Polski w 1939 była przecież również klęską Francji, pół roku później Niemcy byli już w Paryżu."

To, że wojna 'o Gdańsk' była wojną o zycie nie tylko Polski ale Francji czy Anglii, szybko okazało się ewidentne. Z zamierzenia hitler zamierzał flirtować z każdym, żeby go potem mocniej kopnąć...

RE: p B. Woloszanski
2008-07-22 23:30:35

Gdyby nie Woloszanski to ani moja osoba ani wielu kolegow z forum nie interesowalo by sie historia - bylem pod olbrzymim wrazeniem wizyt w Hendon itp za komuny. Programy Woloszanskiego mialy misje a teraz mamy taniec na lodzie klan i inne badziewie

RE: p B. Woloszanski
2008-07-23 09:25:06

Nawet jeżeli ubarwia to i tak czyta się to przyjemnie. Co by było gdyby nie było programów Wołoszańskiego z cyklu "Sensacje XX wieku" - ilu z tu obecnych zainteresowałoby się historią II wojny światowej? Dostęp do internetu był ograniczony - na całe szczęście w tv były jego programy - gdyby nie one pewnie nawet nie zaglądałbym na to forum.

RE: p B. Woloszanski
2008-07-23 09:46:23

Nieprawda. Faktycznie, zasługi dla propagowania historii ma Wołoszański duże. Tyle że moim skromnym zdaniem są dwa "ale".
Jedno "ale", że propagował on historię nieco wykrzywioną, zbyt "tajną", "sensacyjną" - np. Discovery pokazuje, że można to robić w sposób równie pasjonujący, a jednak mniej sensacyjny i bardziej rzetelny.
A drugie "ale" - że absolutnie nie wierzę, że gdyby nie Wołoszański, to takich programów by nie było. Gwarantuję, że bardzo wielu świetnych dziennikarzy pojechałoby chętnie do Hendon i zrobiło niegorsze, a może i o wiele lepsze programy. Gdyby im komunistyczne władze na to pozwoliły. To tak, jak z syrenką i maluchem - wszyscy nimi jeździliśmy, niby to dzięki łaskawym władzom PRL. Ale gdyby nie PRL, jeździlibyśmy lepszymi wozami, takimi jak Hiszpanie, Belgowie, Francuzi. I tu wracamy, niestety, do wątku agenturalnego.
Wielki problem z agenturą jest w tym, że komuniści płacili swoim donosicielom za wierność dobrymi posadami lub możliwościami (paszporty, wyjazdy), natomiast tych, którzy mieli talent, ale donosić nie chcieli, trzymali w szarym PRL z dala od możliwości. Taki to był paskudny system...

RE: p B. Woloszanski
2008-07-23 10:07:21

Agentura to dla mnie kwadratura koła. Dostał fuchę bo był agentem, a jak już zaczął komuś przeszkadzać, wywalili go za to, że był agentem ;)
Tak mi się wydaje :)))

RE: p B. Woloszanski
2008-07-23 10:58:54

No, miły wujku, jest pewna, ZASADNICZA różnica. Wtedy była komuna, a teraz jest demokracja i wolność. I różnica jest naprawdę zasadnicza. Dziś każdy, kto chce, może pojechać do Hendon i robić programy o Bitwie o Anglię. Nikt mu nie odmówi paszportu, nikt nie ocenzuruje. Jeśli program jest dobry, to ktoś go kupi, jedna telewizja, druga, trzecia. A jak kiepski, to nie kupią.
Kiedyś tylko wybrani przez politbiuro mogli zostać korespondentami TVP na zachodzie. Normalni nie dostawali paszportów, nie pracowali w TVP na ważnych stanowiskach. Wołoszański wyjechał do Londynu w 1985, w czasach rządów junty Jaruzelskiego. I to nie po to, by robić programy o samolotach (robił je przy okazji), tylko jako normalny korespondent telewizji, która dwa lata wcześniej (stan wojenny) została "oczyszczona" z większości przyzwoitych ludzi a prezenterzy występowali w mundurach. To naprawdę było wyselekcjonowane środowisko, głoszące wielkość Związku Radzieckiego i wyższość socjalizmu, zwalczające zachodni imperializm i rodzimych "ekstremistów spod znaku Solidarności". To nie byli dziennikarze, tylko propagandyści, płatni oszuści. I niestety Wołoszański był jednym z nich, codziennie dostarczając informacji, jaki to zły jest londyński reżim Margaret Thatcher, jednej z głównych wrogów ideologicznych wielkiego ZSRR i miłościwie nam panującego Generała.

Agentura w niedemokratycznym reżimie, komunistycznym, faszystowskim, wszystko jedno, działa na rzecz reżimu, przeciwko zwykłym ludziom, których ten reżim trzyma za mordy.

RE: p B. Woloszanski
2008-07-23 11:01:31

Poza tym nie sądzę, że Wołoszańskiego wywalili, bo "komuś zaczął przeszkadzać".
On i tak ma się całkiem dobrze, pisze książki, ma wydawnictwo. Zarabia niezłą kasę, nadal korzystając z darmowej reklamy i monopolu, jakie miał kiedyś dzięki łasce komunistycznej TVP i panów z SB przydzielających paszporty.

RE: p B. Woloszanski
2008-07-23 11:45:30

GrzeM
Nie insynuujesz chyba że znany autor książek o afryce i nie tylko oraz wukładowca Sorbony był ludźmi politbiura. To nie uchodzi.

RE: p B. Woloszanski
2008-07-23 14:59:57

Nie insynuuję nic.
Ale różnice widzę. Wołoszański zaczynał karierę od bardzo lukratywnej posady korespondenta TVP w Londynie, i to w paskudnym roku 1985. Natomiast Kapuściński był wiele lat zwyczajnym korespondentem mało prestiżowego PAPu w biednych i niebezpiecznych krajach trzeciego świata od bardzo dawna. A jego książki znane są i bardzo cenione również za granicą. To zupełnie inna liga niż Wołoszański. Choć oczywiście można zadawać pytanie, czy wypuściliby go, gdyby czegośtam nie podpisał. Moim zdaniem Kapuściński się sam broni swoim życiorysem i dorobkiem.
A Geremek - był członkiem partii, to żadna tajemnica, potem z niej wystąpił, i nawet siedział w więzieniu. Też się, moim zdaniem, broni aż nadto. Choć wielu jego poglądów nie podzielam.

RE: p B. Woloszanski
2008-07-23 20:48:04

Racja !

RE: p B. Woloszanski
2008-07-23 21:12:09

"Mit niewinności współpracy Kapuścińskiego nie wytrzymuje próby faktów."

jedyna szansa na odstawienie agentów to była całkowita dekomunizacja. A że tego nie było niestety to cieszmy się z tego co mamy, że taki Wołoszański "BEN" mający agenturalne koneksje akurat interesował się historią, a że jej nadmierną sensacyjnością - to inna sprawa, trzeba było sprzedać nie?

Ale przy naszej sytuacji mało kto by nieumoczony miał nawet cień szansy się dostać do TVP i robić program dla tak małego zakresu widowni. I jakieś tam misje to bujdy na kółkach - widać to dobrze.

więc nie narzekajmy - Sensacje były bardzo dobre!! :)

RE: p B. Woloszanski
2008-07-23 21:30:48

Gratuluję wszystkim obrońcom komuchów! :) ... Inna sprawa ,że co na ten temat mogą wiedzieć dzieciaki ? :)

RE: p B. Woloszanski
2008-07-23 21:35:03

to niekoniecznie kwestia obrony tylko rozsądku - tak było niestety, ja 'dzieciak' ci powiem - to trzeba było komuchów pozamykać albo przysłowiowo "powywieszać na gałęzi" w 89 :)
ale starsi olali sprawę więc... :)
A popatrz na Cejrowskiego - jechał po czerwonych jak po kobyle. I czerwoni pojechali po nim po zmianie rządu. Tak więc mało kto nie z sitwy miał szanse brylować w TVP dłużej niż kilka miesięcy :)

RE: p B. Woloszanski
2008-07-23 22:11:32

A Ty myślisz ,że teraz kto rządzi we wszystkich mediach ? :) Czy to TVP czy Polsat czy TVN ,a nawet C+ Wszyscy chłopcy radarowcy trzymają się razem większość komuszków jest już na emeryturach, ale dalej tłuką taką kasę w tych wszystkich telewizjach że Ci się nawet nie śniło :)

RE: p B. Woloszanski
2008-07-23 22:35:28

oczywiście, że tak jest nadal. Starzy sbecy jako spece od pr i marketingu i po tych ichnich szkołach ds. komunikacji i przekazu. Podobno za większością sondaży też oni stoją. I sobie manipulują wszystkich równo.

ale to zaniechania sprzed kilkunastu lat :> teraz dekomunizacji to... hahaha.. wątpię szczerze. Chociaż może archiwa otworzą.

RE: p B. Woloszanski
2008-07-23 22:39:10

Niemniej kilku agentów parę pozytywnych rzeczy zrobiło przecież :) Sensacje, książki Kapuścińskiego, itp... więc jednak coś dobrego zostało.

A z drugiego obozu - Radek Sikorski też tam miał jakieś podejrzane akcje z MI6, obywatelstwo, w podejrzanej kamizelce hasał po Afganistanie. Ale World Press Photo wygrał cwaniak ;]

RE: p B. Woloszanski
2008-07-23 23:01:07

Sikorski i World Press Photo ?? Pierwsze słyszę ...
PS podobno Discovery kręciło relację z Operacji Południe ??

RE: p B. Woloszanski
2008-07-23 23:06:33

http://www.aei.org/scholars/contentID.20031223111254202/default.asp

;]

RE: p B. Woloszanski
2008-07-23 23:18:58

World press awards a nie world press photo
http://www.worldpressawards.com/2007/finalists.php

RE: p B. Woloszanski
2008-07-23 23:37:42

Przepraszam Erih. "award" to znaczy rozumiem po naszemu "kot"? Albo "wydra" :>?

""Victims": An Afghan Family Killed in its Cellar by the Bombing of Soviet SU-17s, August 1987, near Herat, Afghanistan; World Press Photo Award, Spot News 1988.

RE: p B. Woloszanski
2008-07-24 18:09:58

Ja uważam że Wołoszański trochę koloryzuje. Ale faktem jest że potrafi zainteresować historią.

RE: p B. Woloszanski
2008-07-27 22:07:33

Te GrzeM ,a co ty się tak uczepiłeś Gen. Jaruzelskiego i P. Wołoszańskiego. Dla mnie ten pierwszy zrobił bardzo dużo dla Polski, nawet wprowadzając stan wojenny. Masz świadomośc co by się stało, gdyby tego nie zrobił?? Totalna masakra ruscy tylko czekali na rozkaz, aby ruszyc piechotę i czołgi i to z naszych ziem i z zawschodniej granicy ,przecież chodziło im o utrzymanie władzy.A Wołoszański urodził się i wychował w tym systemie ,więc czego można od niego wymagac? Pewnie jak ty byś był z jego rocznika, to zajebisty ubek i kat byłby z ciebie!

RE: p B. Woloszanski
2008-07-27 22:13:01

przemas ech przemas, twój idol był kilka dni przed stanem wojennym był w Moskwie i prosił o pomoc militarną, ale go wyśmiano. To była prywatna inicjatywa Jaruzela chcącego utrzymać władze za wszelką cenę. Ruskich średnio to interesowało.
Czy pamiętasz bowiem jakieś ekscesy w stanie wojennym typu angażowanie się ruskich z licznych ich koszar w Polsce do pacyfikacji zbuntowanej ludności, bo ja nie bardzo.

RE: p B. Woloszanski
2008-07-27 22:29:20

Musze to zrobic buhahaha kolego
herbstnebel dobry bajko pisarz jesteś.Był w Moskwie i prosił o pomoc militarną, ale go wyśmiano ja pier... buhahaha ,a wiesz ile tysięcy rosjan stacjonowało u nas w kraju i czym dysponowali ,on nie musiał sie prosic o pomoc militarną bo taką miał w kraju.Co ty gościu bredzisz to był blok wschodni i tu rusek polaka poganiał ,a potem nrdowca itd.A tym Ruskich średnio to interesowało to mnie rozwaliłes totalnie

RE: p B. Woloszanski
2008-07-27 23:14:27

no to gdzie te ruskie patrole czołgi i ciężarówki na ulicach Grudnia?? Co?

RE: p B. Woloszanski
2008-07-28 16:47:03

Pan Przemas chyba nie wie, o czym pisze. Skąd Pan czerpie swoje informacje? Z poradnika agitatora ZMS? Z Krótkiego kursu historii WKP(b)?

Sprawa interwencji sowieckiej w grudniu 1981 była szeroko badana i omawiana, wszystkie źródła (również odtajnione dokumenty KC KPZR) wyraźnie wskazują że sowieci, z powodu problemów w Afganistanie, nie chcieli angażować się w kolejną awanturę - bo nie byliby w stanie dać sobie rady z jej konsekwencjami, ani wewnętrznymi, ani międzynarodowymi. Oni już wtedy przegrywali wojnę w Afganistanie, wojnę, która wykończyła ostatecznie ZSRR tak, że z hukiem przestał istnieć.

Protokół z posiedzenia Biura Politycznego KC KPZR z 10 grudnia 1981 r. - wypowiedź Andropowa:


" (...) Nie możemy ryzykować. Nie zamierzamy wprowadzać wojsk do Polski. Jest to słuszne stanowisko i musimy się go trzymać do końca. Nie wiem, jak rozwinie się sprawa z Polską, ale jeśli nawet Polska będzie pod władzą “Solidarności”, to będzie to tylko tyle. A jeśli na Związek Radziecki rzucą się kraje kapitalistyczne, a oni już mają odpowiednie uzgodnienia o różnego rodzaju sankcjach ekonomicznych i politycznych, to dla nas będzie to bardzo ciężkie. Powinniśmy przejawiać troskę o nasz kraj, o umacnianie Związku Radzieckiego. To jest nasza główna linia"
Link do oryginału:
http://psi.ece.jhu.edu/~kaplan/IRUSS/BUK/GBARC/pdfs/poland/pl81-11b.pdf

Jaruzelski był wrogiem Polski i Polaków, od lat '40 wysługiwał się sowieckim władcom bloku wschodniego. Utrwalał władzę ludową w czasach stalinowskich, strzelał do robotników w 1970 i 1981, dokonał zamachu stanu nielegalnego nawet według komunistycznego prawa. Masakrował też Czechów w 1968. Nic dobrego dla Polski nie zrobił, a jest dodatkowo odpowiedzialny za śmierć setek ludzi. I faktycznie prosił o interwencję, której mu odmówiono, choć nie w Moskwie, ale w Polsce, na spotkaniu z marszałkiem Kulikowem (8-9 grudnia 1981), które to spotkanie omawiane było na wyżej cytowanym posiedzeniu politbiura.
Pozdrawiam

RE: p B. Woloszanski
2008-07-28 16:49:27

Żeby nie było wątpliwości - oczywiście wojska sowieckie stacjonowały w Polsce, ale w zamkniętych zonach, specjalnych miasteczkach-garnizonach. Mówiąc o "wejściu" sowietów mamy wszyscy na myśli oczywiście wyjście z koszar, użycie przeciwko Polakom.

RE: p B. Woloszanski
2008-07-29 13:32:01

Przemas, muszę włączyć się do dyskusji, gdyż to o czym piszesz jest brednią. Jednak największą klęską Polski i Polaków,jest to że człowiek taki jak Jaruzelski i wielu innych sługusów bolszewików-stalinowców- komunistów, do tej pory ma się świetnie dostając ok 50 tyś. zł emerytury( to jest fakt na który składa się pensja prezydencka, emerytura generalska, różnego rodzaju dodatki itp.)To jest paranoja.Ludzie, którzy strzelali do Polskich żołnierzy w tył głowy, pacyfikowali zrywy niepodległościowe, nie zasługują nawet na to aby posiadać obywatelstwo Polskie, powinni gnić w więzieniach o chlebie i wodzie.Wtedy mógłbym stwierdzić iż w Polsce jest sprawiedliwośc. Niestety tak nie jest.

RE: p B. Woloszanski
2008-07-29 13:58:31

O p.Wołoszańskim mam mieszane zdanie. Wydaje mi się że historią zaraziłem się oglądając właśnie jego programy. Prowadził je bardzo dobrze, tak iż nawet ludzie mało interesujący się historią, oglądali je z zainteresowaniem.To że był agentem i donosił, no cóż w sumie agent jest od tego aby donosić. Współpracował z komunistami, ale z drugiej strony jakby nie współpracował to by nie było jego programów.Można by rzec iż " cel uświęca środki ".

RE: p B. Woloszanski
2008-07-29 18:32:10

O Hitlerze mam mieszane zdanie. Wydaje się, że historią zaraziłem się czytając książki o wojnie, którą on wywołał. Prowadził ją bardzo ciekawie, tak, że nawet ludzie nie zainteresowani wojną byli w nią zaangażowani i bardzo interesowali się wynikami i przebiegiem kolejnych kampanii. To, że był dyktatorem i mordercą, no cóż, morderca jest od tego, by mordować. Współpracował z nazistami, ale z drugiej strony, gdyby nie współpracował, nie byłoby wielu ciekawych bitew, czołgów, autostrad. Można by rzec iż "cel uświęca środki".
;-)

RE: p B. Woloszanski
2008-07-29 18:39:45

A pana Wołoszańskiego przepraszam - zupełnie poważnie - za to, że - choć pośrednio - porównałem go z Hitlerem. To oczywiste, że ich przewinienia są kompletnie nieporównywalne.

Ciekawe jest jednak, że właśnie przypadek Wołoszańskiego, ciekawego w sumie i ambitnego człowieka, skłania ludzi do stawiania takich tez jak "cel uświęca środki" i w rezultacie do usprawiedliwiania łajdactwa.

Wydaje mi się, że nawet jeżeli Wołoszański na kogoś donosił, było to złem niezbyt wielkim. Ale to, że nadal jest idolem wielu entuzjastów historii najnowszej, a jednocześnie nie rozliczył się ze swoim życiorysem, że nie odciął się od agentury, nie przeprosił - to demoralizuje.

Fajnie byłoby, gdyby Pan Bogusław Wołoszański powiedział: fakt, donosiłem, to było głupie, żałuję, wybaczcie, zapomnijcie, pamiętajcie moje dobre programy, a nie to, że popełniłem w życiu błąd. To sprawiłoby, że odzyskałbym szacunek dla tego człowieka.

Tak zrobił na przykład Michał Boni. Bardzo go za to szanuję.

RE: p B. Woloszanski
2008-08-02 11:41:56

do grzeM. Moim celem nie było usprawiedliwianie p.Wołoszańskiego. Ale próba zmuszenia co niektórych do myślenia. Piłsudski, też najprawdopodobniej był agentem( dlaczego Niemcy wypuścili go z więzienia?) Przypadek z życia . Rozmawiałem ostatnio z żołnierzem AK, a następnie OAK , i mówił mi że na UB miał dwóch ludzi którzy pracowali na rzecz partyzantki. Nie wiem na kogo pan Wołoszański donosił i czy jego agenturalna działalność uczyniła komuś szkodę.Być może tak było,a być może był podwójnym agentem i pracował np. dla anglików.Wtedy byłby bohaterem? Dla jakiego wywiadu trzeba było pracować w tamtym czasie aby dzisiaj nie narazić się na krytykę.(" Solidarność" wywiadu raczej nie miała). Wydaje mi się że programy które robił były dobre, a to że donosił nie zmieni tego faktu. Pozdrawiam

RE: p B. Woloszanski
2008-08-04 16:48:21

Tombaku!
Dla mnie sprawa jest prosta: jak się jest Polakiem, trzeba pracować dla Polski, dla polskiej racji stanu. Robił to Piłsudski, współpracując z wywiadem austriackim (z Niemcami nie współpracował, wsadzili go za to do więzienia, a wypuścili, by nie doszli w Polsce do władzy zwolennicy Rosji i Francji). Robił to Kukliński, bo byliśmy okupowani, wbrew naszej woli, przez sowiety. Robił to SBek Hodysz, który był agentem Solidarności w gdańskiej SB.
Tymczasem współpraca z SB czy wywiadem PRL, częścią wywiadu Układu Warszawskiego, jakoś nie bardzo się daje polską racją stanu wytłumaczyć. Chyba, że coś za tym stało innego, ale o tym nic nie wiemy, przynajmniej Wołoszański się nie chwalił.

RE: p B. Woloszanski
2008-08-04 17:10:03

Dziwi mnie to ze ludzie ktorzy sa dyletantami wypowiadaja sie kategorycznie na temat stanu wojennego i gen.Jaruzelskiego.
Po pierwsze kiedy ogloszono stan wojenny mialem 18 lat wiec pamietam wszystko co bylo przed i po, po wypowiedziach co niektorych sadze ze nawet w tym czasie w planach nie byli.
Po drugie, jakos zaden sad nie jest w stanie udowodnic,zadnych zbrodni gen.Jaruzelskiemu, moze ogladaliscie rozprawe w sprawie roku 1970, i co powiedzial swiadek Lech Walesa?
Po trzecie, napewno niema gen.jaruzelski 50 tys. emerytury, ale jako byly prezydent ma jakies przywileje, a chyba co nie ktorzy o tym zapominaja.

RE: p B. Woloszanski
2008-08-05 17:11:41

Mam tu Wołoszańskiego na youtubie:
http://www.youtube.com/watch?v=5t_-e7ly3h4&feature=related
Posłuchajcie sami.

RE: p B. Woloszanski
2008-08-05 17:17:06

I jeszcze, choć trochę inaczej:
http://www.youtube.com/watch?v=-gxLhwe6xvE&feature=related
Pozdrawiam!

RE: p B. Woloszanski
2008-08-06 09:56:47

do cairo
gen.Jaruzelski otrzymuje w sumie ok 50 tyś zł miesięcznie, te pieniądze płyną z naszych kieszeni. To jest fakt. Nie był on prezydentem wybranym przez naród- społeczeństwo, tylko przez grupę kolesi tutaj jest duża różnica. Warto to dostrzec.
do GrzeM
Masz rację, ale w jednym przypadku się z tobą nie zgodzę. Piłsudski nie działał w interesie Polski i polaków. Bo czy zamach majowy, strzelanie z broni do współobywateli Polaków
można nazwać polską racją stanu. Czy więzienie przeciwników politycznych, brak modernizacji polskiej armii, wszech szerząca się korupcja, czy to jest polska racja stanu. Wreszcie wrzesień 1939. Czy klęski wrześniowej nie zawdzięczamy zaprzepaszczonym szansom rządów piłsudczyków. Czy polskie władze były ślepe i nie widziały co się dzieje w niemczech ?. Jeżeli były to jest też zdrada stanu( żołnierz w czasie wojny jak na warcie śpi to grozi mu kula w łeb). Polska była zupełnie nie przygotowana do wojny i tylko dzięki odwadze zwykłych żołnierzy opuszczonych przez najwyższe dowództwo, zawdzięczamy tak długą wojnę obronną z nazistami. Piłsudski stał się ikoną, nie do ruszenia, ale takie są niestety fakty. Jak sam wspomniałeś niemcy wypuścili Piłsudskiego z więzienia,aby osłabić Państwo Polskie, aby władzy nie przejęli ci którzy chcieli silnej Polski, ci którzy uważali niemców za naszego najgrożniejszego wroga i jak się okazało mieli rację.
pozdrawiam

RE: p B. Woloszanski
2008-08-06 10:11:35

Piłsudski zdrajca, żyd, mason, cyklista i przyczyna wszystkich niepowodzeń Polski ... Doskonałe, samo w sobie.
Tombak - a czy rządy do lat 1926 nie były przesycone korupcją, kumoterstwem, polityczną walką o większość(sojusz chłopów z nacjonalistami) i tworzeniem własnych interesów kosztem rodzącego się państwa? czy całe rządy hienopiasta mamy postrzegać za wzór, a wszystko co złe przypisywać Piłsudskiemu ? Norman Davies "Serce Europy" działy "dziedzictwo rozczarowań" oraz "Dziedzictwo klęski". Polecam, warto.
Jaki Piłsudski był wie każdy, budził, budzi i będzie budził kontrowersje. Nie jestem jego fanem, cieszę się, że był. Szkopuł polega na tym, że to on dał łupnia Sowietom, nie faszyzujący Dmowski, nie układowiec Witos, nie 3 krotny powstaniec Korfanty itp.

Stan polskiej armii - tu się zgodzę, choć nie do końca. Dobrze nie było, ale przyjęcie tzw. "modelu niemieckiego" było już na tym forum dyskutowane. Wojny z Niemcami byłoby nam wygrać bardzo ciężko, nawet z iście japońską determinacją. Przeciw Rosji Sowieckiej i III Rzeszy na raz szans nie mieliśmy żadnych.

generalo Karuzelski vel Wojciech Spawacz - hmm 50tyśto sporo, pewnie każdy by tak chciał. Na jego temat jest też sporo w wymienionej książce...

Mój Boże, wszystko przez p. Wołoszańskiego. Świat się wali...

RE: p B. Woloszanski
2008-08-06 17:43:27

Tombaku!
Można różnić się w ocenach, ale nie można przeinaczać faktów. Po prostu piszesz nieprawdę. Piłsudski pracował dla racji stanu polskiej, a nie np. rosyjskiej czy niemieckiej. Nie raz postawił się Austriakom i Niemcom, wylądował za to w więzieniu. Chociaż to oczywiste, że tę rację stanu pojmował inaczej, niż np. Dmowski, Witos czy członkowie KPP. Nawet, jeżeli Piłsudski się mylił, nie ma w jego działalności ani momentu, w którym pracowałby na rzecz innego niż Polska kraju. Jaruzelski za to w sposób oczywisty pracował dla sowietów i nigdy im się nie stawiał. Pod tym względem lepszy był nawet Gomułka.


W sporze o polską rację stanu osobiście jestem - jak łatwo się domyślić - po stronie Piłsudskiego. Uważam, że zamach majowy był dla Polski ratunkiem przed upadkiem w totalną korupcję i faszyzację kliki endeków i chłopów. Strzelały wtedy obie strony - i to jest fakt. O jakim braku modernizacji polskiej armii za Piłsudskiego mówisz? I z czym porównujesz? Z totalną porażką gigantycznych przekrętów w zakupach broni z Francji za wielkie pieniądze przez 1926 rokiem, setkami samolotów, na których nie można było latać, bo odpadały im skrzydła (Ansaldo, Spady) - to są fakty. Okres 1926-35 (bo wtedy umarł Piłsudski) był dla polskiej armii jednym z najlepszych w historii naszego kraju od czasów Mieszka I! To wtedy powstawał dojrzały polski przemysł zbrojeniowy i lotniczy (myśliwce Puławskiego były wtedy najlepsze na świecie)!. Przed 1926 kupowaliśmy demobil i nieudane graty od Francuzów. Odpowiedzialność Piłsudskiego za Wrzesień'39 przemilczę, chyba że oczekujesz, że Marszałek powinien zmartwychwstać i dokonać drugiego "Cudu nad Wisłą" ;-)

I to właśnie Piłsudski proponował Francji wojnę prewencyjną przeciwko Niemcom w 1933!

Nieprawdą jest też, że napisałem, iż Niemcy wypuścili Piłsudskiego by osłabić państwo Polskie. Myślę, że nawet wręcz przeciwnie, by państwo polskie nieco wzmocnić, jako bufor między Niemcami a bolszewią lub odrestaurowaną Rosją. Oczywiście, Niemcy działali we własnym interesie, ale przypadkowo, przez krótki moment, zbiegał się on z interesem Polski. Za bardzo zwracasz uwagę na Niemcy, zapominając o Rosji. Jest oczywistością, że Rosja była (i w 1918, i 1920 i 1939) co najmniej takim samym wrogiem Polski jak Niemcy.

Dramat Września wynikał z tego, że za mało zrealizowaliśmy z koncepcji Piłsudskiego, a nie za dużo. Zarówno w latach 1918-20 jak i przed Wrześniem. Przecież po śmierci Marszałka jego następcy zbliżyli się do endecji, a nie oddalili.

Dmowskiemu wydawało się, że polską racją stanu jest bycie przeciw Niemcom, niezależnie od okoliczności. To głupota.

Za to Piłsudski był genialny, bo potrafił zmieniać zdanie. Nie fiksował się na jednej idei "przeciw Niemcom" albo "przeciw Rosji" jak krowa, tylko prowadził racjonalną dyplomację zgodną z realną rzeczywistością. Gdy współpraca z Austrią była dla Polski korzystna, trzymał z Austriakami. Gdy to się zmieniło, odszedł od nich, za co wylądował w więzieniu. Gdy Ukraińcy byli naszym wrogiem, spuścił im łomot w Galicji. Gdy mieliśmy z Ukraińcami wspólne interesy, zawarł sojusz z Petlurą. Tak samo było z Niemcami w 1933. Dopóki mógł liczyć na współpracę z Francją przeciw Hitlerowi, był zwolennikiem wojny prewencyjnej. Proponował WOJNĘ przeciw Niemcom! Gdy Francuzi odmówili i został sam, podpisał z Hitlerem pakt o nieagresji.

RE: p B. Woloszanski
2008-08-07 09:10:54

Całkowicie zgadzam się Z GrzeM.
Jeśli porównywać Jaruzelskiego i Piłsudskiego, to temu pierwszemu można zarzucić sporo, a drugiemu niewiele. Kilka prostych porównań:
- proces polskich parlamentarzystów/kombinatorów/konformistów" z lat 1930-1931 znany jako proces brzeski był w pełni jawny dla opinii publicznej, pisały o nim na bieżąco gazety, trąbiło radio. Każdy obywatel miał wolny wstęp na salę. Procesy czasów Jaruzelskiego i wcześniejszych (stalinowskich) organizowanych przez jego konfratrów były tajne. Te z lat 1930-31 przy komunistycznych są wzorem sprawiedliwośći.
- obóz w Berezie Kartyuskiej, w porównaniu z dziesiątkami tych, które zorganizował Jaruzelski był drobnym wykroczeniem przeciwko prawom człowieka. Poza tym nikt nie siedział tam z przypadku, tylko ludzie, którzy jak już GrzeM napisał, mieli od roku 1918 swoje za uszami i jawnie przyczynili się do rozmycia i paraliżu decyzyjnego w polskim sejmie. Jaruzel miał inne kryteria doboru.
- Piłsudski moskalom się nigdy nie kłaniał, wsadzał im pod tyłku bombki, potem w 1920 przetrzepał im skórę, w międzyczasie dając łupnia Ukraińcom w Galicji.
- militarne przygotowania - popieram GrzeM. Chociaż Piłsudski do lotnictwa miał awersję, bo na jednym z pokazów rozbił się przednim samolot (Ż & W ?)to i tak wyciągnął armię ze stanu a`la lata 20te. Poza tym weź pod uwagę taki makroczynnik jak Wielki Kryzys roku 1926 roku.
- germanofob i rusofil Dmowski nigdy nie sformował rządu, czekał jako zwolennik małej Ententy, aż osadzą go w Warszawie nasi sojusznicy. Nie do czekał... poza tym miał bardzo specyficzne podejście do tolerancji, był wojującym katolikiem, zwolennikiem ławkowego numerus clausus itp. Taki był z niego demokrata liberał ale na posiedzeniach sejmu go nie było, bo z mniejszościami nie chciał siedzieć jednej ławie. Jego postać przegrywa każde porównanie z Piłsudskim.

Jeśli chodzi o tzw. wojnę prewencyjną to polecam Ci Tombaku (bez jakiś uszczypliwości bo nie o to chodzi) książkę "Agresja 17 września 1939. Studium aspektów politycznych" autorstwa Jerzego Łojka. Sporo tam o Piłsudskim, ew. wojnie 33 roku, polityce, "sojuszniczej" pomocy itp.
Na koniec cytat z Piłsudskiego, już pod koniec jego życia, tak, żeby zrównoważyć politykę z wojskowością.
"Wy na wojnę beze mnie nie leźcie, bo Wy ją beze mnie przegracie" - do wyższych oficerów WP, 1935 roku zdaje się.
To tak tylko vide GrzeM.

RE: p B. Woloszanski
2008-08-07 10:56:20

Twierdze że Piłsudski nie działał w imię racji stanu, aczkolwiek może mu tak się wydawało. ( Hitlerowi też się wydawało że działa dla dobra państwa niemieckiego, jak na tym wyszli wspólobywatele niemieccy, nie muszę tłumaczyć). Nie twierdze że początek lat 20 był lepszy, niż następny okres dwudziestolecia, ale przekręty i korupcja były również za Piłsudskiego, tyle, że najczęściej to było tuszowane. Przemysł zbrojeniowy? Może jestem żle poinformowany, ale wyprodukowanie 150 czołgów przez tyle lat rządów? Nie liczę tankietek i czołgów zakupionych za granicą. Czy tak działa dobrze rozwinięty przemysł. W lotnictwie były dobre konstrukcje, ale co z tego jak było tych samolotów bardzo malutko.W zasadzie na samym starcie lotnictwo przestało istnieć. Ktoś do tego doprowadził, to nie byli zwykli ludzie, to byli ludzie którzy rządzili przez te lata krajem, a jak wybuchła wojna zaraz czmychneli za granicę. Zdradzili kraj i ludzi którzy tu zostali na łascce okupantów.
Wyobrażcie sobie, że ostatnio rozmawiałem z człowiekiem który walczył we wrześniu. Opowiadał, że na samym początku wojny dostali po konserwie i paczce sucharów, a potem radż sobie sam. Jak zachodzili do wsi i prosili o jedzenie to ludzie nie mieli już co dawać, tyle głodnego wojska się przewijało. Gdzie dowództwo, organizacja, zaprowiantowanie. To,że niemcy nam nie odpuszczą i spełnimy ich ządania, albo będzie wojna, wiedział cały świat . Polskie władze też .
P.S.
Piłsudski pogonił bolszewików i za to należa mu się cześć i chwała, ale to co zrobili piłsudczucy z Polską pózniej, jest już zdradą stanu, prywatą ponad dobro Państwa Polskiego.
Pozdrawiam

RE: p B. Woloszanski
2008-08-07 11:41:54

To jest temat o p. Wołoszańskim a my tu zajadle offtopicujemy:) oj nieładnie

Po pierwsze - obywatele Niemiec sami wybrali Hitlera i prezentowaną przez niego ideologię i rację stanu. Sami wyciągali łapę do góry w imię zbrodniczego systemu i zdradzieckich napaści na kraje ościenne. Nikt ich do niczego nie przymuszał. Skala korupcji i zepsucia państwa w III Rzeszy była znacznie większa niż w Polsce. Polecam lekturę "Historia społeczna III Rzeszy" i kilka innych opracowań w tym temacie.
http://www.allegro.pl/item383941802_383941802.html#photo
Porównywanie Hitlera z Piłsudskim jest wysoce nie na miejscu.
W kwestii polskiego przemysłu hm...
Przeczytaj to http://www.odk.pl/...grozenia-wojna-wojsko-a-gospodarka-drugiej-rzeczypospolitej-w-latach-1935-1939-,4426.html
zobaczysz tam jak olbrzymi wysiłek włożono w odbudowę i stworzenie niektórych gałęzi przemysłu w II RP. W sytuacji kiedy nie startowało się od zera tylko z pozycji -1 produkcja jednych z lepszych myśliwców w latach 30 czy nowoczesnych czołgów była spektakularnym osiągnięciem. Pamiętaj, że po I wojnie byliśmy 1 mln mężczyzn do tyłu (w służbie zaborczych armii), przemysłu nie było, transport w rozsypce, rekwizycje armii zaborczych, inne tory, prawo, zwyczaje ... vide N.Daves "Serce europy" strona 116. A odbudowa kraju po wojnie i scalenie go w całość ?Gdynia ? magistrala węglowa ? początki COP ? to nie są osiągnięcia ?

Opowiadania żołnierzy września - lekko nie było to prawda, wojnę przegraliśmy ale walczyliśmy mimo w zasadzie pewnego niepowodzenia. Walczyliśmy i to znacznie dłużej niż "zachodni eksperci" się spodziewali. Czytałeś "Dywizjon rozpoznawczy 10 KB" ? albo którąś z książek Maczka ? Oni przekraczali granicę w szyku, najedzeni, dumni w nowych mundurach na sprawnym sprzęcie. Nie generalizuj zatem.
Niemiaszki w 44/45 roku wyglądali znacznie gorzej, Rosjanie w 41 też...

RE: p B. Woloszanski
2008-08-07 12:19:31

Skutków Wielkiego Kryzysu nie można ignorować. Dochody państwa w roku budżetowym 1928/29 wynosiły 3293mln zł. W latach 1932/33 do 1935/36 wahały się od 1995 do 2038mln zł. W następnych latach zaczęły stopniowo rosnąc, w roku budżetowym 1937/38 wyniosły 2524mln zł. Są to dochody państwa, na które składają się: dochody Skarbu Państwa, Skarbu Śląskiego i samorządów terytorialnych. Dochody Skarbu Państwa spadły z 2627mln zł w roku 1928/29 do 1588mln zł w roku 1934/35.

Aby odpowiedzieć musisz się zalogować.








0.014
Ta witryna korzysta z plików cookie. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o plikach cookie i zarządzaniu ich ustawieniami.