Logo
   ODKRYWCA - Strona główna
Login: Hasło:
Jeżeli zapomniałeś hasła kliknij tutaj  
Forum: Towarzyskie - Hyde Park
 
[*] Powrót do głównej strony tego forum

- ikonki przy nicku oznaczają ilość ostrzeżeń które otrzymał użytkownik (czerwona oznacza blokadę logowania w serwisie)
Temat: Kto napisał: Dodano: 
Wojsko bez cenzury:)
2008-07-27 01:27:03

http://www.pardon.pl/artykul/5466/wojsko_bez_cenzury_naje_lo_pradu_w_kite_posluchaj

 Linki sponsorowane
RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-27 09:36:56

popieram dowódcę kompani , byłem w wojsku i wiem jacy mogą być żołnierze z poboru , a odpowiedzialność za takich podwladnych spoczywa na dowodcy dlatego dysplina i jeszcze raz dyscyplina .

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-27 09:59:14

Normalny apel. Przez chwilę poczułem się, jakbym znów był w wojsku :)

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-27 10:29:03

"numizmat sie znalazł"
hehehe

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-27 11:11:47

To właśnie nasza armia. Sprzęt trzeba "przepchać" albo przełożyć koła. Ani sprawnych pojazdów ani kompletów kół, he he.

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-27 15:59:58

Już niedługo koniec z tym gównem (czyt.: wojskiem z poboru)...

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-27 16:58:21

od co najmniej 2000r. zeta to tzw. " przetwarzanie żywności na gówn." zero pożytku , wszystko na zasadzie " obietnicy przepustki". regulamin dyscyplinarny to lipa , do tego ksiądz, oficer wychowawczy i dużo innych udogodnień dla szwejostwa... wyjątek to malutki odsetek zapaleńców i solidnych ludzi .

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-27 17:01:25

dla osób ,które do końca nie wiedzą o czym napisałem polecam rozmowę z osobami , które służyły w armii jeszcze w czasach układu warszawskiego . proszę się zapytać o dyscyplinę , szkolenie" metodą musztry bojowej " itp.

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-27 17:37:08

Aż mi wstyd, w wojsku szkopskim 60 lat temu to by było nie do pomyślenia a my w dwudziestym pierwszym wieku mamy w wosku po prostu burdel!

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-27 17:40:19

Z tego co słychać dowódca kompani pamięta dobrze stare czasy, lecz kiedyś to z takimi ,,stalowcami''nie prowadził by żadnych konwersacji .Jego godność nie pozwoliła by mu na to.(,,Stalowiec ''czyli żołnierz nie poddający się tradycyjnemu traktowaniu tj.fali, obcinkom itd.najniższy stopień w wojskowej falowej hierarchii ,niższy od kota ).Dowódca zjebał by falowe wojsko i wstrzymał przepustki na miesiąc ,a żołnierska wiara podziękowała by delikwentom w swój specyficzny wojskowy sposób :kręcąc wora, jadąc klatę niezbędnikiem ,lub tuż po zaśnięciu wkładając zapaloną gazetę między palce u nóg, robiąc opornym tak zwany rowerek .Co do wybitnie stalowych osobników stosowano cała gamę regulaminowych atrakcji ,pisząc dla danego osobnika odpowiedni konspekt ,czyli zajęcia w terenie po których panowie z wysiłku rzygali sobie na buty .Pozdro...

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-27 17:59:04

byłem rok temu na przysiędze wojskowej . marsz tego wojska świadczył o wszystkim czego doświadczyli przez unitarkę . to kiedyś nie był nawet "zwykły krok " a tu towarzystwo tupało po komendzie "baczność". stado pokemonów ,zdezorientowanych jakby mieli rozwolnienie :)tak przy okazji to poziom wychowania bliskich ,którzy są na przysięgach też bliski dna . w czasie grania hymnu palenie fajek , rozmowy , śmiechy .NORMALNA TRZODA
jestem po 2 letnim zmechu 92-94 poznań , może jest ktoś na forum ?

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-27 18:33:37

Mam pytanie do kokesha. Służyłem w wojsku od jesieni 79 do wiosna 82 przedłużka w stanie wojennym i muszę rozczarować ale nie znam czegoś takiego jak "kręcenie wora" i inne metody o których piszesz. Z tego co wiem to wymysł idiotów z póżniejszych czasów. A sposoby na opornych były różne włącznie z musztrą pojedynczego żołnierza i zaliczenie takiego konspektu na wydmach dawało pozytywne rezultaty. Jako Rezerwa służyłem rok czasu i żadnych zwierzęcych metod nie stosowano. A koty które nie szanowały fali nie byli pasowani. Było takich 2 i wyobraż sobie że ich dowódca plutonu prosił Rezerwę o ich pasowanie. To fala trzymała ten syf w porządku. Teraz pobory to totalna porażka. 9 miesięcy jak dziewczyna w ciąży i śmieszne jak na wyście śpiewają "Rezerwę'. Przedszkole. Nawet na wartę nie pójdą bo sobie kuku zrobią i cywile ich pilnują. Czas skończyć z tą parodią.

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-27 19:41:59

Byłem świadkiem jak 5 debili z rezerwy przewruciło w korytarzu na podłogę mojego falowca (bo zapomniał cyferki rezerwy). Każdy z nich złapał go za jedną kończynę a piąty za wora uniósł go na wysokość ok.1 metra i na komendę puścili go na podłogę. Chłopak grzmotną głową aż echo poszło.
Kręcenie wora to pikuś. "Wyższa szkoła jazdy" to pestkowanie.

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-27 22:21:20

Byłem w woju 730 dni (dosługa), w latach 86-88.Przez 9 miesięcy,za kota , przeżyłem na bojówce koszmar o jakim się większości z was nie śniło ,byłem pierwszym poborem pingwinów wypuszczonym ze szkółki, a stare wojsko z tak zwanych szlachetnych poborów postanowiło zrobić wszystko oby skruszyć te sople jak nas pogardliwie nazywano .Jednak jakoś udało się dotrwać do obcinki, dywizjon 303, wice- rezerwy i rezerwy na 50 dni przed wyjściem do cywila .Nie będę tu prawił sądów czy system w który wbrew mojej woli wpadłem był dobry czy zły a fala szlachetna czy nie ,bo nie o to chodzi, wystarczy że udało mi się przeżyć ten syf.Człowiek może wytrzymać naprawdę dużo ,uwierzcie mi że poznałem swoją wytrzymałość fizyczną i psychiczną i to chyba jedyna zaleta syfu .Po czterech dobach siedzenia za wskaźnikiem miałem wyjść za starego który kimał na wozowni na patrol po strefie ,ale k.... zaspałem .Starego zjebał oficer a mną zajęli się przerwańcy (lub jak kto woli filce).Czołgałem się całą noc po nasypie wyłożonym płytami jumbo ,w górę i w dół co chwila krzycząc cyferkę, ile to jeszcze zostało do cywila moim oprawcą, a nad ranem spostrzegłem że z wojskowych butów które miały mi starczyć na cała dwuletnią służbę w miejscu gdzie są czuby wyglądały gołe palce ,ot taki epizod jeden z wielu jakie przeżyłem .Pozdro...

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-28 09:15:51

Bozia dała mi trochę iskry w rękach, tak że wykonałem w sumie ponad 40 chust. Dla siebie nie robiłem. Poprostu nie chciałem mieć takiej pamiątki, chciałem jak najszybciej wymazać z pamięci te 2 lata koszmaru. I kur... nie udało mi się. Wyszedłem z armii 19 lat temu i do tej pory widzę twarze, ludzi, sytuacje... Słyszę wrzask "komend" swoich oprawców.
Jednostkę opuściłem cichutko, bez ryczenia zapijaczoną i obrzyganą mordą Rezerwy. Wewnętrznie czułem że może się jeszcze coś wydarzyć, że mogą mnie zatrzymać, a ja tak bardzo chciałem powrócić do domu.... Bałem się sam nie wiem czego. Z perspektywy czasu wiem że to był uraz psychiczny po "ukochanej" fali.
Po powrocie do domu zamknełem się w pokoju i przez tydzień czasu piłem. Na takiej zasadzie że chlałem, padałem, spałem,wstawłem, szedłem do sklepu po wódkę i od nowa.

Miesiąc przed pasowaniem na vicka, zostałem przeniesiony do innej jednostki w tym samym mieście. Tam już fala była w miarę "normalna". Jako stary ogon, ALE OGON miałem całkowity "odbój". Fala traktowała mnie niemal jak "tygrysa", bo wiedzieli z jakiej jednostki przyszedłem.

Po wyjsciu do cywila, podjełem nową pracę. Bardzo dużo jeździłem pociągami po Polsce ( stąd mój nick). Niejednokrotnie w przedziale jechałem z vickami, dziadkami, czy też już z rezerwą. Jeden przez drugiego przekrzykiwali się jak to oni w d... dostali. Nie odzywałem się nic. W duchu się uśmiechałem i myślałem - O czym wy dzieciaki mówicie....
Czasami tym którzy najbardziej krzyczeli zadawałem jedno proste pytanie związane z falą i wojskiem, Żaden nie znał na nie odpowiedzi.

I tu się zwracam z pytaniem do swoich rówieśników i innych z młodszych poborów, którzy najgłośniej ryczeli, bądź będą ryczeć Rezerwę.

Czym można w wojsku złamać człowieka ?

Żołnierz (kot) wytrzyma każdy ból fizyczny, wytrzyma kazde poniżenie psychiczne, ale jest coś czego nie wytrzyma.
Wyrośnięty chłop staje się potulny jak baranek. Przestaje myśleć i zachowuje się jak robot. Bez zastanowienia wykonuje najgłupsze rozkazy. Co to jest ?

Mam prośbę. Koledzy którzy przeżyliście piekło fali i wiecie o czym piszę nie odzywajcie się narazie. Jest tu na Forum kilku kozaków i chciałbym usłyszeć ich odpowiedzi.
Pozdrawiam.
Janek - traper6

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-28 16:14:18

Mógłbym ci podać kilkanascie sposobów na to jak z falowców znowu wojsko zrobić...i bynajmniej nie przy pomocy 7 na anclu..

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-28 17:47:45

Wyjdę na mamisynka (?), ale w wojsku nie byłem i raczej nie żałuję. A w przekonaniu, że należy się wszystkimi czterema łapami zaprzeć i nie dać zabrać utwierdziła mnie, któraś z kolei i nie ostatnia wizyta w WKU. Połowa lat dziewięćdziesiątych, końcówka studiów, promotor potwierdza termin magisterki ( typu tydzień ) a potem, od razu doktorat ( ale ja skromny jestem ), a tu zonk- wezwanie. Idę do WKU, miłe panie z góry ostrzegają, że pan podoficer nie w sosie dziś i trzeba delikatnie. Wchodzę, pan pijany jak bombowiec, ledwo trzyma się biurka i po wysłuchaniu po co piiiiiii przylazłem mówi ( to wersja delikatna ), że w wojsku nie potrzeba uczonych, że ona ma w życi moje studia, że ewentualnie może dostanę ( za parę miesięcy ) przepustkę, to tą piiiiii piiiiiii piiiiiii magisterkę obronię :-).
Złożyłem skargę do komendanta, nic nie dała.

Tytuł magistra mam :-).

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-28 20:34:32

Czołem kłania się zasadnicza z Poznania ładnych pare lat temu (stan wojenny)i przyznaje racje yrkowi.Owszem fala była ale za pozwoleniem kadry. Trepy szły do domku to kto syfu pilnował? No i te straszne torturowanie młodych to chuba lekka przesada.Nie wiem czy to było tak dawno że pamięta się te łagodniejsze figle ale śmiechu było od groma Przytocze pewno zdarzenie:wpada kapral na kompanie ogłasza zbiurke i robi zapisy na wycieczke krajoznawczą .Chętnych nie ma,no to facet wciska ścieme że takiego młodego rocznika jeszcze tu nie było ,że rewelacja i super i dlatego ta wycieczka . Jeden zdecydował się na pytanie gdzie ta wycieczka? Na to kapral,że do Chełma koło Lublina.Panowie zapisało się 100%młodych.Oczywiście wycieczka odbyła się jeszcze tego samego wieczoru a jej celem był hełm na końcu korytarza.A długi on był i po przeczołganiu młodych lśnił tak ładnie...Wiem bo zaiwaniałem do Chełma pod koniec stawki.Pozdrawiam Michu

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-28 22:22:17

naszczescie uniknolem tego calego syfu - a slyszalem rozne "ciekawsotki" od 2 osob nie majacych zdolnosci do konfabulacji czy czegos podobnego.

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-29 08:46:40

Janek - traper6 można już pisać co złamie najtwardszego kota?

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-29 11:27:33

Majros
Poczekaj jeszcze.

Erih

Bardzo mnie interesują Twoje sposoby. Co masz na myśli ?
Ancel ? - To dla kota urlop i odpoczynek (zaliczyłem 14 "dech", niestety już jako stary) i na 30 DDC musiałem "dziobać" żeby nie mieć dosługi.

Napiszesz na mnie konspekt ? - Fakt.Dostanę w d.... Ale ile to będzie trwało ? Dzień, dwa, tydzień, 2 tygodnie he,he ?
Najwyżej się obrzygam, albo zemdleję z wyczerpania i będziesz musial mnie reanimować. I w końcu Ci się to znudzi.
(przerabiałem to).

"...Mógłbym ci podać kilkanascie sposobów na to jak z falowców znowu wojsko zrobić...i bynajmniej nie przy pomocy 7 na anclu..."
Mam wrażenie że rozpatrujesz to ze strony kadry, jak ze starego szwejostwa zrobić zdyscyplinowane wojsko. Ale nie o to tutaj chodzi.
Rozmawiamy o fali. Rozmawiamy o tym co wynaturzeni psychole z rocznym stażem w LWP robili młodym żołnierzom.Akurat w moim przypadku to był stosunek 80:5

Tak jak już wcześniej pisałam. Żołnierz (kot) wytrzyma KAŻDY ból fizyczny (najwyżej zemdleje), wytrzyma KAŻDE poniżenie psychiczne (to fizycznie nie boli, nie "rozrywa" mięśni rąk, klatki, nóg). I da się radę z tym żyć. Ale jest coś czego żaden człowiek nie wytrzyma. Jest to stara komunistyczna ? esbecka ? ubecka ? zasada łamania ludzi. Wię pytam się jeszcze raz. Co to jest ?

Co to jest? Że człowiek nie biorąc ŻADNYCH prochów ma DOSŁOWNIE halucynacje, zachowuje się jak automat,jest bezwolny, nie myśli, nie zastanawia się, wykonuje najgłubsze rozkazy.

Piszę całkiem poważnie.
Po pół roku jazdy którą miałem (non stop,bez przepustek) gdyby mi ktoś dał do ręki AK i naprzeciwko postawił moją matkę z rozkazem - zastrzel ją. Prawdopodobnie bym to zrobił.
Pytam się Ciebie jeszcze raz. Co robi takie spustoszenie w mózgu i psychice człowieka,które doprowadz go do takiego stanu ?
Podpowiem Ci że jest to rzecz banalna, wręcz prozaiczna.
Pozdrawiam.

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-29 14:15:09

Traper- jako laik, będę strzelał. Wystarczy, że nawet bez przemocy fizycznej i/lub psychicznej pozbawisz kogoś snu na kilka dni. Czas zależy od warunków otoczenia i cech osobniczych, ale obstawiam, że nawet w sanatorium wystarczy np tydzień. I czacha sama się wyłączy.
Pozdrawiam.

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-29 14:32:40

Ja nie muszę strzelać prawda to.........

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-29 15:35:31

Szkoła podoficerska. 22.15 dziad wpada na sale sprawdzić czystość, jedzie ręką po rurze od grzejnika 20 cm od sufitu ........sprzątać k...wa. Wychodzi. Słyszymy jak do vicka podoficera mówi masz sprawdzać czystość do 5 rano i rób tak żeby nie zasnęli......Takie numery były robione praktycznie codziennie. Nasilały się gdy trzeba było zrobić zrzutę dla dziada na wyjazd na przepustkę.
Zajęcia w ciągu dnia, siedzimy w szkole na zajęciach trep mówi coś o budowie czołgu, każdy zasyna. Gdy zaśnie trep go szarpie i mówi jedziesz zrobić „KACZORKA” kaczorek wygląda tak że wsadzasz łeb pod kran, ale jak będziesz wyglądał za mało zmoczony powtórka. Każdy przy okazji moczy sobie kołnierz żeby wyglądać mocno zmoczonemu.
Po 15 zero kadry, zajęcia na świetlicy prowadzi kapral dziad( zastanawiacie się jak to możliwe że dziad a jednak) pierdzieli o regulaminach. Koleś obok mnie zasyna, namierzył go już dziad, próbuje go dyskretnie obudzić. Podchodzi odchyla mu kołnierz i wypłaca mu karka, chlast słychać w całej świetlicy. Ja wale chyba z 50 pompek za dyskretne budzenie. Po miesiącu przespanie się na stojąco przy ścianie jest luksusem. W ciągu dnia na łóżku nie można nawet usiąść bo dupe spali. W nocy też nie dają spać. Na taboretach usiąść też nie można bo tak se dziad wymyślił. Przychodzą tak zwane „ tyki” coś w rodzaju walki organizmu ze snem( spada głowa i się podrywa)to coś normalnie boli fizycznie, jedno oko robi taką dziwną piruetę, drugie niby spi. Widzisz postacie, ale ich nie słyszy jak by byli za szybą. I tak dalej i tak dalej przez 6 miesiecy.
Rozmawiałem o tym z kolegą po 10 latach, dziwne w naszych relacjach nie było najmniejszych rozbieżności, tak samo pamiętaliśmy najmniejsze szczegóły znęcania się dziadów.
To tylko jeden z epizodów dziadostwa.
Największy dziad sadysta mieszkał koło Węgorzewa pamiętam imię i nazwisko i wiochę gdzie mieszka. Utrzymuję kontakt z wieloma kolegami z plutonu, może czas go odwiedzić, heheehee.

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-29 22:35:21

mi wojsko śni się bardzo często . nieraz się zastanawiam czy kiedykolwiek uwolnię się od tej przeszłości . byłem w armii dokładnie 8 lat , 9 miesięcy i 20 dni . koszmar , ciągłe jeban.. psychiczne , kupa problemów itp. samej unitarki myślałem , że nie wytrzymam , kilka razy udało mi się normalnie uronić łzy . 63 dni do przysięgi na zajebis.... obrotach ..chodziło aby jak najwięcej osób odpadło .
służbę w charakterze kadeta rozpocząłem w WSOWP Poznań , kierunek zmechanizowany ...
nieraz jak jadę autobusem i wsiądą żołnierze z zasadniczej i zaczynają opowiadać o swoich problemach to uśmiecham się sam do siebie . dodatkowo w komórkach mają różne pieśni o wojsku i zaczyna się jazda .. typu ile tam dziadek ma dzisiaj ? oczywiście wszyscy z jednego poboru :) z komórki odtwarzana jest piosenka pt."fala ". to się inny odezwie , że wczoraj dostali ostro w piz.. tj.obierali 1 kocioł ziemniaków więcej niż zawsze . no ale takie mamy czasy

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-29 23:06:56

Kol traper6 owszem , masz rację , miałem kiedyś przyjemność pozamiatać w jednostce gdzie dziadostwo za wiele sobie pozwoliło. Na 3 dni przed cywilem 100% stanu wygladało jak świerzy pobór w 3 dni po unitarce. Równo koty dziady czy rezerwa.
No ale kret z zatwardzeniem stąd do wykonania normy jest lepszy od akumulatora na mosznie.
Z moich obserwacji im bardziej daremny przydział tym wyższa fala.
Pułk pancerny- kompania czołgów. Fala jak fala , gnębienia zero . Ten sam pułk kompania remontowo- budowlana czy inna obstawa kuchni - sajgon.

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-29 23:41:41

Traper6,pamiętasz ten krzyk starego wojska jak wpadałeś na kompanie...... Masz rację po pewnym czasie nie miało znaczenia kto krzyczał,ważne było w jaki sposób .Pozdro...

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-30 09:20:20

Zgadliście, to jest sen.... a raczej brak snu.

Przez ponad 4 miesiące (non stop) sypiałem po 6 - 8 godz. NA TYDZIEŃ i

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-30 10:48:54

dublujesz tematy -http://www.odkrywca.pl/dlaczego-kot-,638140.html#638140

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-30 10:59:03

Komp sam mi załadował posta.

...i był to niejednokrotnie sen "kradziony" na posterunku (w sumie 168 wart).
Nie będę się rozpisywać jakie "cyrki" i inne "śmieszne rzeczy" działy sie u mnie na kompanii, bo to za dużo pisania i zrobi się nudne. Wypłacenie karczycha taboretem to był standard.

Napeno wielu z Was oglądało film "Kroll" i "Samowolkę". Jest tam pokazany zarys fali. Piszę specjalnie zarys, gdyż to co zostało pokazane w filmie w stosunku do mojej kompanii to wersja light. Z jednym wyjątkiem. Nigdy nie zostałem uderzony przez falę pięścią w twarz, lub żołądek.

Jestem człowiekiem w miare kulturalnym i jak słyszę że ktoś gada bzdury to przewaznie przytakuję, a swoje i tak myślę.
Moi koledzy którzy poszli przedemną do wojska wiele opowiadali mi o fali, oraz to że były sytuacje że szli i spali. Grzecznie przytakiwałem ,ale w duchu myslałem... "Co ty gościu pier... Szedłeś i spałeś, to nie możliwe".
Na własnym dupsku się przekonałem że to MOZLIWE.

Opiszę mam jakie "odjazdy" miałem na posterunkach będąc parszywą sierścią.
Olsztyn J.W. 2321 ul. Artyleryjska, posterunek pod anclem (miałem go w "ajencji").Godz. 2 -3 nad ranem. Idę powoli i widzę że do muru mam ok. 100 m. Dla mnie to był ułamek sekundy. Walę w coś głową, patrzę a przedemną mur. Ktoś mnie kur... przeniósł ? Musiałem spać.

Posterunek j.w. i podobna pora. Widzę kapitana lotnictwa w czarnym ortalionowym płaszczu który idzie w moją stronę. 3 kroki przed nim salutuję. On mi oddaje honor, ale po minięciu się przyszło mi do głowy ze jako wartownik nie mam prawa walić mu do dacha, jedynie przez przytupanie. Odwracam się a gościa nie ma.

Pod anclem jest równiutko, wylany asfat. Ja tam "omijałem" rowy,jakieś wykopy, powalone drzewa.

W zimę chodziliśmy na wartę w bechatkach. Kożuchy wartownicze kociarstwu nie przysługiwały. Brałem giwere pod siebie i waliłem się spać w śnieżną zaspę, bądź kuliłem się i spałem w budce. Mrozy ponad 20 stopni. Byłem przekonany że jak z marznę to poprostu z zimna się przebudzę. Nie myślałem wtedy że mogę po prostu kur... zamarznąć.

Ale najlepsze zostawiłem na koniec.Posterunek jak zwykle pod anclem i godz. 2 - 3 w nocy. Widzę że po placu idzie 4 aresztantów. To nie możliwe. Kraty w oknach i ancel był zamykany na klucz. Wydałem 2 komendy (regulaminowe) do zatrzymania się. Zero reakcji z ich strony. Przeładowałem broń, a oni.... unieśli się do góry i rozpłnęli jak mgła......

Ten incydent mnie przeraził. Myślałem że dosłownie zwariowałem. Poszedłem do lekarza i opowiedziałem mu o swoich problemach. Jego słowa pamiętam do dzisiaj.

"Nie musisz mi nic mówić. Ja wiem co się u was na kompanii dzieje i widzę jak ty wyglądasz"

Jeżeli ten trep wiedział z innego bloku, to moje szefostwo ,też musiało wiedzieć i kur... zero reakcji z ich strony.Wpisał mi w kartę "obserwacja układu krążenia" i położył na izbę chorych na tydzień czasu.
Nie przyjmowałem wtedy posiłków i nie licząc swoich przebudzeń na załatwienie potrzeb fizjologicznych to spałem non stop 3 doby.
Wiedziałem co mnie czeka jak wrócę na kompanię. Ale wtedy to byłem kozak, bo miałem "naładowane akumulatory"

Pewnie myślicie że jak zostałem starym, to kotów gnębiłem na maxa. Otóż nie. Wiedziałem (i przerabiałem to ) jak na 1 metrze kwadratowym można zajeb... żołnierza. Jeden jedyny raz ścignełem kota, przez którego olewatorstwo nie pojechałem na już wypisaną przepustkę.

"Ludzie ludziom zgotowali ten los"

Nigdy się nie chwaliłem że "ja wiem co to wojsko, że ja to dopiero w d... dostałem". Każdemu powtarzałem że byłem w CHORYM wojsku.
Mam nadzieję że jak służba zawodowa zastąpi zasadniczą to fala z wojska zniknie zupełnie..........

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-31 12:25:17

Pierwsze wyjście kociarstwa na wartę.

Prawo użycia broni wykute na "blachę". Dowódca kompanii udziela nam ostatnich intruktarzy na co należy zwrócić szczególną uwagę, czego możemy się spodziewać na danym posterunku itp. itd.
Dalej nam tłumaczy, że w razie użycia broni należy celować w dolne partie ciała, następnie opatrzeć rannego i wezwać dowódcę warty.

Dalej mówi, to tyle regulaminu i wersji oficjalnej. A teraz wersja nieoficjalna.
Jeżeli już użyjecie broni to strzelajcie tak żeby ZABIĆ.
Jest człowiek jest problem, nie ma człowieka nie ma problemów. Martwy nie będzie przeciwko wam zeznawać.

Na szczęście nigdy nie otworzyłem ognia na posterunku.Nie miałem takiej potrzeby. Chociaż raz udało mi się rzucić trepa na glebę, bo skracał sobie drogę przez płot na moim posterunku. Ale mi się skurwiel odgrażał he,he.
Dostałem 3 dni urlopu.

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-31 17:42:25

sory traper -miałem już dzioba nie otwierać -w jakich latach byłeś w Monie ? -pozdro

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-31 22:26:45

macie tu znowu heheh -cobyście nowego wątku nie zakladli :):) http://www.koledzyzwojska.pl/node/121427

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-07-31 22:30:20

Wiosna 87 - 89

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-08-01 12:02:00

Witam, ja akurat nie mam przykrych wspomnień z wojska, ale moja służba to była w porównaniu do waszych opowieści szkółka niedzielna. Do wojska poszedłem po studiach, na ochotnika, pomimo, że wszyscy moi znajomi pukali się w głowę. W tydzień po obronie byłem już w jednostce, w Szkole Podchorążych Rezerwy przy CSŁiI w Zegrzu. Nie powiem, pierwszy miesiąc, do przysięgi, nie był lekki. Próbowano ze studenckiej zgrai zrobić coś na kształt normalnej, zdyscyplinowanej kompanii wojska. Różnie to wychodziło, bo i materiał był mało podatny pomimo, że niby sami ochotnicy:-) Ale nie o tym mowa. Początkowo kapralami byli koledzy ze starszego turnusu, ale nie było mowy o żadnej fali. Tyle tylko, że po imieniu mówilismy sobie dopiero po przysiędze. Nawet wtedy, gdy byliśmy kolegami z jednego uniwerku. Kadra oficerska, łącznie z komendantem Centrum Szkolenia, zawsze zwracała się do nas z szacunkiem, per "panie podchorąży". Inaczej było ze starymi sierżantami i chorążymi, tym było nie w smak, że za pół roku skończymy służbę jako sierżanci, a oni pół życia na to zapierdzielali. I szkodzili gdzie tylko mogli - podarte spodnie w magazynie, problemy przy zdawaniu sprzętu itp., żeby nam pokazać, że "nie ma lekko":-) Tak na marginesie - "Czym różni się choraży od papieru toaletowego? Papier toaletowy się rozwija...:-)" Po 3 miesiącach w jednostce wysłano nas na praktyki "w Polskę". I tutaj każdy trafiał według potrzeb - ekonomisci do finansówki, prawnicy do działów prawnych, kolega architekt robił plan przebudowy kasyna w jednostce. Ja spędziłem 3 miesiące w sekretariacie pana generała, Szefa Szkolenia Wojsk Lądowych. Po 15.30 byłem wolny, nawet nie musiałem spać w jednostce. W międzyczasie skoczyć starem z żołnierzami po deski do tartaku, na boazerię dla Pana Generała, na drugi koniec Polski, normalka:-) W wojsku można nieźle się urządzić i mieć "haj lajf", jak się dobrze trafi:-)
Kilka lat potem spędziłem 2 miesiące w WSO we Wrocławiu, na kursie dla oficerów logistyki, na który wysłali mnie z WKU. Dostałem po nim stopień podporucznika. Teraz na ćwiczeniach gwiazdki na pagonach, dieta oficerska, obiadki w kasynie, można uczestniczyć. Nie ma jak być logistykiem:-) Ale w czasie wojny moje kuchnie polowe na pewno się nie zgubią, obiecuję:-)

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-08-01 12:54:43

> "W wojsku można nieźle się urządzić
> i mieć "haj lajf", jak się dobrze trafi:-) "

a w których służbach, "służbie państwowej" nie można się dobrze urządzić jeśli się tylko chce (pomijam ideowców i nieudaczników, ale i tych jest coraz mniej)? To tak w rozwinięciu, coby młodsi koledzy obierając życiową drogę nie myśleli przypadkiem, ze WP jest wyjątkiem.

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-08-01 14:22:40

Niestety obraz Wojska Polskiego jest taki sobie. Ze służby zapadło mi w pamięć hasło „honor – kurwa” bardzo ciekawe połączenie tych dwóch słów w ustach przedstawiciela kadry podoficerskiej… albo mycie podłóg starymi mundurami, z których nikomu nawet nie chciało się odpruć naszywek z flagami. Jak pięknie wyglądają barwy narodowe ubabrane błotem i Bóg wie, czym jeszcze? Albo tekst, również przedstawiciela kadry wygłaszany przed kompanią, „Rozjebaliście się jak Popiełuszko w bagażniku” widać nasza armia jest wciąż jak najbardziej apolityczna. Kazano mi wynosić chleb ze stołówki dla trepa, bo karmił tym psy, a reszta chłopaków dostawała na śniadanie jakieś gówno z wycofywanych zapasów wojennych. Musiałem jak się wyraził „naruchać” chleb, taki to był podoficer dyżurny… Długo mógłbym jeszcze pisać. Może miałem pecha po prostu, że trafiłem do takiej jednostki. jakoby jednej z lepszych w Polsce tzw. całkowicie regulaminowej, masa misjonarzy, wysoki procent uzawodowienia itp. Falowanie praktycznie nie istniało, może w tym przejawiał się jej profesjonalizm. Najbardziej uderza jednak pogarda części kadry dla zwykłych poborowych.
Wielu z mojej kompani poszło na ochotnika w tym ja. Bardzo szybko zostali wyleczeni z wszelkiego idealizmu. Długo by jeszcze pisać… A co do nagrania powiem tylko znam Tego pana Kapitana tego głosu i wywodów nigdy nie zapomnę:)!!! Świat jest taki mały.. jedno z jego powiedzonek „to jest jawne skurwysyństwo” albo : „kopnąć tam gdzie plecy kończą swoją szlachetną nazwę” Człowiek dużego formatu. Miejsce nagrania Stargard Szczeciński 100%.

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-08-03 11:13:13

Pozdrawiam Traper. Odwiedziłem :) jw2321 na Artyleryjskiej w okresie jesień78/wiosna79 (podoficerka WOPlot). Potwierdzam - spało sie chodząc na posterunku, meldowało sie szeregowemu (zwid że to oficer dyżurny) itp. Jak widzę ,,tradycja'' nie zgineła do Twoich czasów.

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-08-03 11:23:02

A właśnie - mam pytanie do Ciebie Traper - wtedy d-cą pułku był mjr Okulski? Ostrokulski? (nie jestem pewien).Pamiętam że miał taki wzrok że człowiek śr... pod siebie, widziałem rezerwistę z BIB (wiadomo jakie oni mieli podejscie do trepów) TRZĘSĄCEGO się w czasie rozmowy z Nim. Doczekał do Twoich czasów?

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-08-05 00:16:07

Podobno d przyszłego roku armia ma być w pełni zawodowa.
I dobrze. Przydałby się jeszcze jakiś system szkolenia rezerw , zwłaszcza specjalistów ( i zachęt dla nich).

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-08-05 10:57:41

tak ma być zawodowa, ostatni pobór ma być w grudniu, na szczęście powinno mi się udać smyknąć:)

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-08-05 11:46:33

Już Ci się udało..... ,mówili właśnie w TV ,że 2010 ,a najbardziej realna data to 2012.Szykuj lepiej główkę pod hełm .Pozdro...

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-08-05 13:42:02

moim zdaniem może nie 2 letnie, ale takie 1 miesięczne lub 3 miesięczne przeszkolenie powinno być, na wypadek wojny większość młodych nie wiedziałoby jak sie AK obsługuje, i co się robi. Powinno być krótkie szkolenie na poligonie, w razie "W" co i jak robić i tyle.

PozdrO

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-08-05 17:45:59

no udało się dziś sejm przyjął ustawę:) haha żegnaj wojo!!

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-08-05 18:42:32

Czekaj, czekaj. Jeśli mnie pamięć nie myli to ustawa trafi jeszcze do prezydenta. A ten, patrząc jakich rumieńców nabiera ją relacje rząd-prezydent jak dla mnie na 100 % jej nie podpisze. Choćby ( abstrahując od poglądów, jeśli akurat je ma ) dla zasady- coby rządowi dokopać. A wtedy dłuuuuuuuuuuga droga przed nami. To raz. Dwa- min. Klich przebąkiwał dziś, że nie jest zwolennikiem odchudzenia stanu osobowego- jak chce znaleźć w kilka lat 170 ( lub 120- znam różne wersje ) zawodowych i kontraktowych?

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-08-05 19:01:07

A co ze szkoleniem rezerwy? będzie tak samo jak teraz czyli wielka lipa? Byłem dwa razy w rezerwie. Raz przez tydzień wystrzeliłem 10 naboi z raka, drugi raz szkolenie jednio dniowe ustno-opisowe. Chyba tak to nie będzie wyglądało?

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-08-06 16:24:29

@ mat49
Niestety, nie pamiętam nazwiska d-cy jedn. jak również d-cy komp. Pamiętam nazwicho szefa kompanii sierż. Łukomski, "faszysta" jeden (żeby mu nigdy nie stanął...).

J.W. 2321, albo jak wolisz 46 spanikowany pułk artylerii p.lot. już nie istnieje.
ZA KAZDYM RAZEM jak przejeżdżam pociągiem przez Olsztyn Zach. to patrzę się na te koszary i w stronę ancela.
Pozdrawiam.

RE: Wojsko bez cenzury:)
2008-08-07 11:43:44

Myślę, że jednak prezydent podpisze mimo pewnych sprzeciwów.
Z tego co słyszałem to armia ma liczyć według ministra docelowo 120000, a prezydent chce z tego co pamiętam 150 000 więc nie jest to aż taka wielka rozbieżność. Zobaczymy jakie będą tego efekty ale myślę, że będzie ok!

Aby odpowiedzieć musisz się zalogować.








0.012
Ta witryna korzysta z plików cookie. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o plikach cookie i zarządzaniu ich ustawieniami.