  
- ikonki przy nicku oznaczają ilość ostrzeżeń które otrzymał użytkownik (czerwona oznacza blokadę logowania w serwisie)
| Temat: |
Kto napisał: |
Dodano: |
Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Rebeliant
(21 / 2)
|
2010-01-02 18:21:33 |
|
Witam
Coraz częstsze doniesienia z Ukrainy odnośnie kolejnych roszczeń nacjonalistycznych ugrupowań, które mają coraz większy wpływ na politykę zagraniczną Ukrainy, czynią z tego poważny problem dla Polskich władz, a nawet mogą mieć bezpośredni wpływ na znaczne pogorszenie stosunków Polsko-ukraińskich. Ciekaw jestem Waszego zdania co sądzicie o przyszłości tego trudnego i przemilczanego przez nasze władze tematu. Ugrupowania OUN-UPA i pochodne rosną w siłę, czemu sprzyja zła sytuacja gospodarcza Ukrainy. Dlatego Ukraińcy mają dość podatny "grunt" na nacjonalizmy, zwłaszcza na Ukrainie zachodniej tam kult wiecznie wojującego kozaka wciąż żyje. Nie było by problemu, gdyby nie mieli poparcia jednego z najpoważniejszych kandydatów na fotel prezydencki Julii Tymoszenko, która chce najwidoczniej w nacjonaliźmie Ukraińskim szukać drogi do zebrania głosów wyborczych.
Oto kolejny z serii artykułów o niepokojącym tonie.
Tekst: "interia" zródło: "Nasz Dziennik".
http://fakty.interia.pl/swiat/news/swoboda-chce-przeprosin-od-polski,1418586
Swoboda chce przeprosin od Polski
Nacjonalistyczne środowiska na Ukrainie są oburzone uchwałą Sejmiku Województwa Podkarpackiego upamiętniającą ofiary ludobójstwa dokonanego na Polakach na Kresach Wschodnich II RP przez Ukraińską Powstańczą Armię i Organizację Ukraińskich Nacjonalistów - pisze "Nasz Dziennik".
Weteran Ukraińskiej Powstańczej Armii i przebrani w mundury UPA "rekonstruktorzy" historii we Lwowie
Weteran Ukraińskiej Powstańczej Armii i przebrani w mundury UPA "rekonstruktorzy" historii we Lwowie /AFP
Według wołyńskiego oddziału ukraińskiej szowinistycznej partii swoboda, Polacy nie mają prawa decydować, kto na "odwiecznie ukraińskich terytoriach" jest dla nich bohaterem lub zbrodniarzem.
- Polacy znowu pozwalają sobie na nazywanie rdzennie ukraińskich ziem Kresami Wschodnimi - oświadczyli ukraińscy nacjonaliści. Zapowiadają, że będą domagać się od władz Ukrainy reakcji na uchwałę Sejmiku, a od Rady Obwodu Wołyńskiego przyjęcia kontruchwały, gdzie m.in. żądać się będzie publicznych przeprosin od strony polskiej za treść uchwały.
|
| Linki sponsorowane |
|
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
festung_2008
(283 / 17)
|
2010-01-02 22:52:17 |
|
Swoboda może sobie chcieć.
Za ciency są.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
steell
(909 / 8)
|
2010-01-02 23:10:54 |
|
oby, bo znając naszych polityków to za darmowy pobyt na Krymie wymodzą jeszcze jakąś ciekawą ustawę
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
cairo1
(448 / 4)
|
2010-01-02 23:13:21 |
|
Festung, kiedys , dawno temu tez tak mowiono o pewnym panu z wasikiem,historia lubi sie powtarzac.A wszelkie nacjonalizmy najlepiej sie rozwijaja tam gdzie bieda z nedza sie p..........
Pozdrawiam
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
8total4
(10337 / 105)
|
2010-01-03 12:07:19 |
|
niedlugo Ukraina będzie chyba handlowała poprzez teleportowanie towarów za granicę, bo wszyscy sąsiedzi nałożą takie cła że sympatycy bandery będą jedli co sami sobie wyprodukują..
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
hulski
(94 / 2)
|
2010-01-03 20:26:38 |
|
dokladnie jak totalny,
jak zabardzo beda podskakiwac to sie granice zamknie, zlikwiduje sie handel przygraniczny,i wtedy ta zachodnia ukraina latem bedzie jadla trawe a zima snieg:)
dziwie sie ze w czasie tzw.pandemii grypy nie zamknieto granic,moze wtedy by ich to troche ostudzilo,
niech mi jeszcze raz na chryszczatej cos wybuduja nielegalnie(czy nawet legalnie) to nawet pol roku nie bedzie stalo,2 tygodnie to max,rozwale w diably.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
kindzal
(2532 / 214)
|
2010-01-12 20:09:21 |
|
Zdewastowany pomnik ukraińskich żołnierzy
To kolejny akt wandalizmu w miejscach pamięci społeczności ukraińskiej w Polsce - twierdzą działacze Związku Ukraińców w Polsce. Kilka dni temu spłonął wieniec położony na cmentarzu wojskowym w Pikulicach koło Przemyśla, gdzie leżą żołnierze Ukraińskiej Republiki Ludowej polegli w latach 1918-21. Uszkodzeniu uległ również pomnik poświęcony poległym.
Działacze Związku Ukraińców Polsce wystosowali w tej sprawie pismo do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji z prośbą o podjęcie pilnej interwencji.
http://www.pressmedia.com.pl/sn/index.php?option=com_content&task=view&id=9873&Itemid=40
Jak widac, po polskiej stronie rowniez nie brakuje debili, bo tak sie sklada ze armia URL na czele z Petlurą wspierala nas w wojnie z bolszewikami !!!
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
festung_2008
(283 / 17)
|
2010-01-12 22:05:45 |
|
Kindzal news stary tam też leżą upowcy którzy zginęli pod Birczą.
A kto udowodni że sam się od zniczy nie zapalił a Ukraińcom jest to na rękę.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
8total4
(10337 / 105)
|
2010-01-13 15:04:22 |
|
właśnie, a skąd wiadomo że tam nie leżą upowcy, a krzyże stoją dla niepoznaki ?
ekshumowano ich ?
URL należy się jak najbardziej 100% szacunku.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Czlowieksniegu
(4990 / 211)
|
2010-01-13 16:40:49 |
|
Total- Twoi krajanie byli całkiem innego zdania, gdy Petlura & S-ka się do Świętego Miasta stawił :-(
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
8total4
(10337 / 105)
|
2010-01-13 16:50:52 |
|
o Petlurze możemy gadać przy kawie i paczce tytoniu, mialem raczej na mysli banderowców.
pozdro.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Czlowieksniegu
(4990 / 211)
|
2010-01-13 16:52:07 |
|
Ja się tylko do
"URL należy się jak najbardziej 100% szacunku." i Częstochowy odniosłem :-)
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
8total4
(10337 / 105)
|
2010-01-13 18:31:24 |
|
wiem, a ja do tego że Petlura to "śliski" temat, tak samo jak Częstochowa..
dwa - polegli szeregowi nie musieli być tam z wyboru, co innego raczej w przypadku katów z UPA, którzy mordowali dla zabawy..
Swoją drogią, rzesza fanów UPA, do tej pory trzyma się na terytorium Polski, tylko nigdy oficjalnie..
Jak to mawiają - najciemniej jest pod latarnią ..
pozdro.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Czlowieksniegu
(4990 / 211)
|
2010-01-13 18:39:01 |
|
Total- nie każdy z lasu i z tryzubem był tam z własnej-nie przymuszonej woli :-(
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
8total4
(10337 / 105)
|
2010-01-13 18:48:21 |
|
ale nie każdy musiał ubrudzić ręce krwią niewinnych cywilów i dzieci, a to już nie jest żołnierska walka..
akurat w przypadku Birczy nie bywało za ciekawie..
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Czlowieksniegu
(4990 / 211)
|
2010-01-13 19:03:18 |
|
A to już inna sprawa. Teoretycznie...
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
H2HSnake
(206 / 24)
|
2010-01-14 13:47:20 |
|
Według moich wiadomości, jak się któremuś Ukraińcowi udało, to uratował życie Polakowi, znaczy się nie zamordował go :], aczkolwiek członkowie UPA Bandery byli do tego zmuszani/zobowiazani, musieli w ten sposób udowodnić wierność Samostijnej Ukrainie.
Jeżeli któryś by się za bardzo wahał to sam by skończył z obciętym łbem.Traktowano tak zwłaszcza dezerterów którzy uciekali bo nie chcieli mordować.Wybór mieli rzadko.Oczywiście nie wolno zapomnieć, że wielu czerpało przyjemność z torturowania i mordowania kobiet i dzieci,taki satanizm w wydaniu ukraińskim-grekokatolickim.
Warto wspomnieć, że obecnie w powiatach gdzie mordów było najwięcej, a więc tereny Wołynia, raptem 5% ankietowanych nie uważa UPA za zbrodniarzy.Tutaj gdzie tych mordów było stosunkowo mniej, więc i wiedza kuleje mają ich za bohaterów.
W pracach Wiktora Poliszczuka jest treść "Karty Powołania" do UPA.Innymi słowy odwrotu nie było.Jak ktoś dostał kartę to musiał wstąpić albo jego rodzina i on sam byli mordowani.Banderowska polityka.I dzisiaj Ukraińcy w rocznice urodzin Bandery wołają Sława Chrystusowi i Chwała Banderze... zboczone powiedziałbym.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
festung_2008
(283 / 17)
|
2010-01-14 13:49:30 |
|
Oj zboczone zboczone.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
kindzal
(2532 / 214)
|
2010-01-17 16:10:38 |
|
Z wrogiem na wroga
Kim byli żołnierze AK i polscy harcerze, którzy w 1944 roku wstąpili w szeregi niszczycielskich batalionów NKWD. Kolaborantami czy bohaterami ratującymi swoje rodziny?
– Był pan członkiem AK?
– Byłem. Zaprzysiężono mnie w styczniu 1944 roku.
– Miał pan pseudonim?
– „Siekiera”.
– Jakie były pana poglądy polityczne?
– Byłem wychowany w bardzo patriotycznym domu. Moją maksymą były słowa: Bóg, Honor, Ojczyzna.
– Jaki był pana stosunek do Związku Sowieckiego?
– Bardzo krytyczny.
– Dlaczego więc służył pan w sowieckich Istriebitielnych Batalionach?
– Służba w oddziale była moim obowiązkiem – mówi Szczepan Siekierka, znany działacz środowisk kresowych. Mieszka obecnie we Wrocławiu, ale pochodzi z miejscowości Toustobaby w byłym województwie tarnopolskim. Tam spędził całą wojnę i tam, podobnie jak wielu jego rodaków, w 1944 roku wstąpił do formacji zorganizowanej przez sowieckie służby specjalne.
Problem udziału Polaków, w tym wielu żołnierzy AK i członków Szarych Szeregów, w Istriebitielnych Batalionach NKWD do dziś nie został gruntownie zbadany przez historyków. Chociaż zjawisko miało charakter masowy, nie funkcjonuje w zbiorowej świadomości Polaków. Okrywa je wstydliwe milczenie. Temat uznawany jest za niewygodny, wymykający się patriotycznym schematom i uproszczonej, czarno-białej wersji historii najnowszej.
Niemowlęta na sztachetach
Jak bowiem wytłumaczyć fakt, że mieszkańcy Kresów – najbardziej antysowiecka część polskiego społeczeństwa – poszli na współpracę z Moskwą? Wszyscy żyjący dziś członkowie batalionów odpowiadają zgodnie: to była konieczność. Wytworzyła ją specyficzna, niewystępująca nigdzie indziej poza ziemiami południowo-wschodnimi, sytuacja. W regionie tym istniała bowiem trzecia siła. Tą trzecią siłą była Ukraińska Powstańcza Armia.
– Zdejmowałem niemowlęta nabite na sztachety płotów. Widziałem ciała ludzi zamęczonych przy użyciu najbardziej wymyślnych metod. Spalonych, pokłutych widłami, z odrąbanymi kończynami i głowami. Mężczyzn, którym oderżnięto genitalia i wsadzono w usta. Kobiety, którym obcięto piersi lub żywcem wyrwano dzieci z brzuchów. Wszyscy zostali zamęczeni tylko dlatego, że byli Polakami. Między innymi wielu członków mojej rodziny – wspomina Siekierka.
Gdy w 1944 roku tereny Tarnopolskiego, Stanisławowskiego i Lwowskiego dostały się spod okupacji niemieckiej pod okupację sowiecką, rzezie dokonywane przez Ukraińców przybrały apokaliptyczne rozmiary. W trakcie akcji „Burza” polskie podziemie ujawniło się przed Sowietami i zostało przez nich natychmiast rozbite, a resztę mężczyzn w wieku poborowym wcielono do Armii Czerwonej. W efekcie ludność cywilna pozostała bez żadnej ochrony.
– Pyta pan, jak polscy patrioci mogli wstąpić do sowieckich batalionów szturmowych? Oto odpowiedź. Uważaliśmy, że to jedyny sposób na uchronienie naszych rodzin przez straszliwą śmiercią. Dla nas liczyło się to, że bolszewicy wydali nam karabiny i dzięki temu mogliśmy bronić naszych wsi i naszych rodzin. Wielką politykę odsunęliśmy na bok. My musieliśmy działać tu i teraz – mówi Siekierka.
Istriebitielnyje (od ros. słowa „niszczyć”) Bataliony zostały utworzone na mocy rozkazu Rady Komisarzy Ludowych z 24 czerwca 1941 roku. Zadaniem tych paramilitarnych jednostek złożonych z lokalnych mieszkańców była pomoc regularnym oddziałom NKWD w „czyszczeniu” terenów zafrontowych z elementu antysowieckiego. Liczba batalionów wzrastała wraz z postępami sowieckiej ofensywy.
Do jednostek tych należeć mogło nawet 30 tysięcy Polaków. W 80 procentach byli to nastolatkowie poniżej 18. roku życia, zbyt młodzi, aby trafić do regularnych oddziałów frontowych, oraz osoby niewcielone do Armii Czerwonej ze względów zdrowotnych. Dowodzeni przez sowieckich oficerów, w większości przypadków zostali podzieleni na mniejsze pododdziały, które rozlokowano po ich rodzinnych wsiach.
Opowiada Tadeusz Banasiewicz ze wsi Cegielnia w powiecie kowelskim. Obecne miejsce zamieszkania: Warszawa.
– To była klasyczna wiejska samoobrona. Siedzieliśmy po kilku we wsi i czekaliśmy na Ukraińców. Mieliśmy opracowany system alarmowy. Jedna raca oznaczała niebezpieczeństwo, a trzy – poważne kłopoty. Wtedy członkowie batalionów z sąsiednich wsi powinni przybyć z odsieczą.
– Jak wyglądał werbunek do Istriebitielnych Batalionów?
– Wezwali nas do stawienia się w miasteczku. Tam oznajmili nam, że stworzą z batalion.
– Umundurowano was?
– Nie, przez całą moją służbę w batalionie byłem w cywilnym ubraniu. Z tego co wiem, tak było we wszystkich batalionach.
– Jaką wydano wam broń?
– Wpuścili nas do magazynu pełnego rozmaitego wojskowego sprzętu. Część broni została po Niemcach, była też broń sowiecka. Ja wybrałem automat SWT-10. Każdy mógł do tego wziąć kilka granatów i amunicję. Potem przez cztery dni pod okiem sowieckiego podoficera połowicznie nas przeszkolono.
– Wypłacano wam żołd?
– Nie, nie dostaliśmy żadnych pieniędzy. Żywić także musieliśmy się we własnym zakresie.
– Jaki był stosunek Polaków do służby w batalionie?
– Nie będę ukrywał: byliśmy zachwyceni, że ktoś dał nam do ręki broń. Kto to zrobił, nie miało dla nas znaczenia. Gdy dostałem karabin, wiedziałem już, że nie zostanę zarżnięty jak prosię. Od razu zdecydowałem, że ostatni pocisk zostawiam dla siebie. Że nie dostanę się w ich ręce żywcem.
– Czy z rąk Ukraińców zginął ktoś z pańskiej rodziny?
– Tak, oboje rodziców. Ja z bratem w ostatniej chwili uciekliśmy do lasu.
Z AK do NKWD
W większości przypadków złożone z Polaków Istriebitielnyje Bataliony były formowane za pomocą poboru. Do IB zgłaszało się również wielu ochotników. W nielicznych przypadkach, gdy lokalne oddziały AK przetrwały akcję „Burza”, bataliony tworzono, opierając się na ich strukturach. Na stronę Sowietów przechodziły całe plutony lub kompanie. Od oficerów po kucharzy polowych i sanitariuszy.
Tak było między innymi w Kołomyi, gdzie na układ z bolszewikami poszło tamtejsze kierownictwo AK. Oddział polskiego podziemia został przemianowany na Istriebitielnyj Batalion, podporządkowany Sowietom i skoszarowany w budynku przedwojennego 49. Huculskiego Pułku Piechoty. Nad bramą wejściową do koszar umieszczono nawet napis „Wojsko Polskie”.
– Umowa była prosta. AK zobowiązała się do zaprzestania wszelkich działań wymierzonych w Sowiety, a bolszewicy pozwolili nam zachować broń i bronić ludności cywilnej przed Ukraińcami. To była transakcja wiązana. Oni nie mieli ludzi, żeby panować nad sytuacją na zapleczu frontu, a my chcieliśmy położyć kres rzeziom naszych rodaków – opowiada członek oddziału z Kołomyi Bolesław Mieczkowski, który obecnie mieszka w Warszawie i przewodniczy organizacji skupiającej weteranów batalionów.
– Co by się stało, gdybyście na ten układ nie poszli?
– Oznaczałoby to dla nas ponowne zejście do podziemia i konfrontację z Sowietami. W walce z tą potęgą zostalibyśmy starci na proch. Wszyscy wylądowalibyśmy w piachu albo w najlepszym wypadku na Syberii. Zresztą mniejsza o nas, przecież bez ochrony batalionów polska ludność cywilna zostałaby wyrżnięta do nogi! Na naszych ziemiach nie było miejsca na romantyczną walkę z nowym okupantem, jak to miało miejsce w zachodniej, zamieszkanej tylko przez Polaków, części kraju. Trzeba było myśleć realnie.
– Są jednak ludzie, którzy uważają, że bataliony były jednostkami kolaboracyjnymi.
– Co mieliśmy zrobić? Dać się wymordować, żeby dziś osoby, o których pan mówi, miały dobre samopoczucie? Wszystkim, którzy wysuwają przeciwko nam takie zarzuty, przypominam starą maksymę: postępowanie ludzi powinno się oceniać tylko w kontekście czasów, w których żyli...
– Żyliście też w latach 1939 – 1941.
– Nie musi mi pan o tym przypominać. W wielkiej fali deportacji w 1940 roku Sowieci wywieźli wielu członków mojej rodziny. Doskonale pamiętaliśmy tamtą okupację. W roku 1944 sytuacja była jednak zupełnie inna. Żyliśmy pod świeżym wrażeniem ukraińskich rzezi. To z tej strony groziło nam i naszym rodzinom największe niebezpieczeństwo. Musieliśmy wziąć sprawy w swoje ręce. Nie było nikogo, kto mógłby nam pomóc.
– Czy wasze działania bojowe rzeczywiście miały tylko charakter defensywny?
– Bolszewicy wykorzystywali nas też do pilnowania mostów, stacji kolejowych i innych strategicznych obiektów. Pomagaliśmy w szpitalu polowym Armii Czerwonej.
– Czy w pańskim batalionie doszło do jakichś nadużyć w stosunku do ukraińskich cywilów lub jeńców?
– Nie, nic takiego nie miało miejsca.
Historycy mają w tej sprawie inne zdanie. Według Tomasza Balbusa – wrocławskiego badacza, który kilka lat temu napisał szkic na temat batalionów w „Biuletynie IPN” (nr 6/2002) – jednym z motywów, którymi kierowali się ich polscy członkowie, była żądza zemsty za ukraińskie zbrodnie. Dlatego zdarzały się przypadki upokarzania, bicia, a nawet zabijania schwytanych Ukraińców. Polskie IB miały również dokonywać odwetowych pacyfikacji ukraińskich wiosek.
Na przykład dowodzeni przez Sowietów członkowie polskiego batalionu z Nadwórnej 28 sierpnia 1944 roku mieli wziąć udział w spaleniu 300 gospodarstw we wsi Grabowiec. 85 Ukraińców miało zostać zabitych, a kolejnych 70 aresztowanych. Poza tym, jak dowodzi historyk IPN Polacy z batalionów, doskonale znający ludzi i topografię terenu, używani byli do rozpracowywania i niszczenia struktur ukraińskiego podziemia niepodległościowego.
Mieli działać, opierając się na szerokiej sieci tajnych agentów, jaką dysponowały sowieckie służby bezpieczeństwa zarówno wśród polskiej, jak i ukraińskiej społeczności. „Dostrzegając liczne przejawy antypolskiej współpracy Ukraińców z władzami nazistowskimi w latach 1941 – 1944, często zapominamy o antyukraińskiej współpracy części Polaków z władzami sowieckimi w latach 1944 – 1945” – napisał Balbus.
Bez ochrony Istriebitielnych Batalionów polska ludność cywilna zostałaby wyrżnięta do nogi przez UPA! – mówi Bolesław Mieczkowski, były członek tej formacji
Ukraińcy polskich członków IB traktowali właśnie jako stanowiących poważne zagrożenie sowieckich kolaborantów. „Polacy poszli na bezkrytyczną współpracę i służbę dla NKWD. Dlatego przeciwko nim przyjmujemy te same działania co wcześniej. Należy przeprowadzić zwiad, gdzie i jakie siły wroga są skupione, a następnie je zniszczyć” – pisał w rozkazie jeden z dowódców UPA na Wołyniu „Hryć”.
W efekcie wielu polskich członków Istriebitielnych Batalionów zginęło nie tylko podczas leśnych potyczek z ukraińską partyzantką, ale zostało skrytobójczo zamordowanych. Na przykład Kazimierz Litwin z tarnopolskiej wsi Ihrowica – spacyfikowanej zresztą przez UPA w Wigilię 1944 roku – który został porwany przez nacjonalistów. Młodemu chłopakowi żywcem obcięto głowę za pomocą tępej, ręcznej piły do drewna. Ciało znalazł jego ojciec.
Żelazna dyscyplina
Byli członkowie Istriebitielnych Batalionów zdecydowanie zaprzeczają stawianym im zarzutom. Zapewniają, że w ich oddziałach nie dochodziło do żadnych nadużyć lub że zaczęło do nich dochodzić po wiośnie 1945 roku. Wtedy bowiem rozpoczęły się wysiedlenia Polaków z Galicji Wschodniej do okrojonej komunistycznej Polski i Sowieci zdemobilizowali polskich żołnierzy batalionów.
Mówi Szczepan Siekierka, człowiek, który ściągał nabite na sztachety niemowlęta:
– Czy nigdy nie korciło mnie, żeby nacisnąć spust czy wyrżnąć któregoś z Ukraińców kolbą? Odpowiem szczerze: myślałem o tym wielokrotnie! Zapewniam, że nie byliśmy aniołami. Ludzie o słabym charakterze nie przeżyliby tam długo. Wielu z nas chciało wyrównać rachunki. Mimo to nigdy tego nie zrobiliśmy.
– Dlaczego?
– Po prostu nie mogliśmy sobie na to pozwolić. Sowieci utrzymywali nasze bataliony w żelaznej dyscyplinie. Tylko czekali na takie wyskoki ze strony Polaków. Cały czas mieli nas na oku. Najmniejsza niesubordynacja oznaczała sąd wojenny, który wydawał zawsze takie same wyroki. Kula w łeb. Raz zaskoczyliśmy upowców w leśnym bunkrze. Było nas 16, a wydłubaliśmy ich spod ziemi około 100. Nawet przez myśl nam nie przyszło, żeby tych ludzi zabić.
– To co z nimi zrobiliście?
– Przekazaliśmy ich Sowietom. Po drodze dwóch próbowało uciec i rzeczywiście zostało zastrzelonych. Reszcie jednak nie spadł włos z głowy. Dotarli bez problemów na posterunek.
– Co z nimi zrobili Sowieci?
– Nie wiem.
Obławy i konwoje
O swojej służbie w Istriebitielnych Batalionach chętnie opowiada Stanisław Drzewiecki ze wspomnianej wyżej, spacyfikowanej przez UPA, miejscowości Ihrowica. Od kwietnia 1944 roku należał do około
30 -osobowego oddziału, którego kwatera znajdowała się w miejscowości Hłuboczek. Również on zapewnia, że walczył jedynie z uzbrojonymi mężczyznami, z którymi stawał do równej walki. Przyznaje jednak, że brał udział w obławach na cywilów.
– Celem jednej z takich akcji było wyłapanie zdrowych kobiet, które następnie były wywożone na roboty przymusowe do kopalń Donbasu. Brano wtedy każdą babę, która się nawinęła. Ukrainki, ale również Polki. Jednak w nocy, gdy pilnowaliśmy ich w wielkiej stodole przy stacji kolejowej, po cichu, pojedynczo wypuszczaliśmy nasze dziewczyny na wolność. Pojechały tylko Ukrainki.
– Jakie jeszcze zadania wykonywaliście?
– Ukraińcy uchylali się od służby wojskowej. Często trzeba więc było pojechać po takiego faceta do wsi. Sprawdzić, czy rzeczywiście jest chory, a jeżeli nie, to pod konwojem doprowadzić do komisji poborowej. Większość naszych akcji była jednak akcjami bojowymi.
– Jak one wyglądały?
– Sowieci mieli wszędzie swoich agentów i gdy tylko gdzieś pojawili się banderowcy, natychmiast o tym wiedzieliśmy. Wsiadaliśmy na furmanki i pędziliśmy do takiej wsi. Pamiętam jedną taką historię. Otoczyliśmy osadę w nocy i rano, gdy zrobiło się widno, wkroczyliśmy do niej ze wszystkich stron. Zobaczyliśmy wisielców na każdym drzewie. Zwisali prosto jak świece. To byli Ukraińcy, którzy nie chcieli dołączyć do nacjonalistów. Dziś Ukraińcy mówią, że również ich społeczność poniosła wielkie straty. Problem tylko w tym, że większość zginęła z rąk rodaków.
Złamani żołnierze
Sprawa Polaków służących w Istriebitielnych Batalionach ma jeszcze jeden nieprzyjemny wątek. Otóż dla niektórych ich członków taktyczne współdziałanie z NKWD zakończyło się współdziałaniem agenturalnym. Dotyczy to szczególnie byłych akowców, czyli ludzi, na których Sowieci mieli haki. Były przypadki, że zostali oni złamani przez swoich nowych zwierzchników i zwerbowani do tajnej współpracy.
Ludzie ci nie tylko współdziałali z Sowietami przy likwidacji podziemia ukraińskiego, ale również szkodzili Polakom. Ich doświadczenie w zwalczaniu leśnej partyzantki i struktur antysowieckiej konspiracji bolszewicy wykorzystali po wojnie już na terenie komunistycznej Polski. Tym razem przeciwko żołnierzom polskich formacji niepodległościowych. Były przypadki, że członkowie batalionów zostali wcieleni do KBW lub przystąpili do MO.
– Słyszałem, że próbowali skłonić naszych do takiej roboty, ale to był całkowity margines. Nie sądzę żeby wielu na to poszło. W każdej społeczności znajdą się czarne owce, które szły z komunistami na współpracę. Nawet wśród księży. To, że ktoś z IB służył później w KBW, nie powinno więc rzutować na wszystkich żołnierzy tych formacji. Na przykład ja, choć służyłem w batalionach, w Polsce nigdy nie miałem nic wspólnego z komunistami. Nigdy nie zapisałem się do partii – mówi Tadeusz Banasiewicz.
Podobnego zdania jest Szczepan Siekierka: – Dwóch chłopaków z moich okolic po zdemobilizowaniu z batalionów zostało wcielonych do LWP. Myśleli, że będą bić Niemców, ale wysłali ich do zwalczania polskiego podziemia gdzieś pod Hrubieszowem. I co? Obaj uciekli do lasu i potem komuniści wlepili im za to po 25 lat więzienia. Przestrzegam więc przed generalizowaniem ocen członków IB. Ludzkie losy układają się w bardzo różny sposób.
Oskarżenia wysuwane wobec batalionów sprawiły, że w 1991 roku członkom tych formacji odebrano uprawnienia kombatanckie. Po pięciu latach, w wyniku działań podjętych przez środowiska byłych żołnierzy AK, Sąd Najwyższy uchylił tę decyzję. W wyroku wyraźnie zaznaczono jednak, że za osoby zasłużone dla walki o Polskę można uznać tylko członków IB z województw: tarnopolskiego, lwowskiego, wołyńskiego i stanisławowskiego.
Czyli tylko z mieszanych polsko-ukraińskich terenów, gdzie polskie bataliony NKWD chroniły ludność cywilną przed UPA. Istriebitielnyje Bataliony, które powstały na północnych terenach Rzeczypospolitej – Białorusi i Wileńszczyźnie – miały bowiem diametralnie inny charakter. Ich głównym celem było niszczenie antysowieckich polskich organizacji niepodległościowych. A w szeregach tych Istriebitielnych Batalionów służyli głównie... Białorusini i Litwini.
Bolszewicka gra
Sowieci, tworząc bataliony, w mistrzowski sposób stosowali zasadę „dziel i rządź”. Antagonizmy pomiędzy narodami podbijanych terenów wykorzystywali do własnych celów. Na przykład w rejonie Gródka Jagiellońskiego NKWD sformowało Istriebitielnyje Bataliony złożone z Ukraińców, które były używane do... wyłapywania „wrogów ludu” w polskich wsiach i osadach.
Ostatecznie tereny, z których pochodzili Polacy służący w batalionach, zostały wcielone do Związku Sowieckiego. Nie pozostały przy Polsce i nie weszły również w skład niepodległej Ukrainy, o czym marzyli ukraińscy nacjonaliści. Oba narody poniosły klęskę. Mimo to o żadnej poważnej współpracy pomiędzy Polakami a Ukraińcami przeciwko wspólnemu wrogowi nie mogło być wówczas mowy.
Jak zgodnie mówią byli żołnierze batalionów: zbyt dużo polskiej krwi zostało przelane. Tym bardziej że nawet w obliczu wkraczającej Armii Czerwonej, gdy los spornych terytoriów był już przesądzony, Ukraińcy nie zaprzestali „oczyszczać ich z Lachów”. To UPA pchnęła Polaków w ramiona Sowietów, co nie zmienia faktu, że ludzie ci – broniąc rodzin w szeregach formacji NKWD – jednocześnie przyczyniali się do sowietyzacji swoich stron rodzinnych. Na tym polegał tragiczny paradoks ich historii.
Z drugiej strony, choć polskie Istriebitielnyje Bataliony były niewątpliwie narzędziem w rękach Sowietów, potrafiły mimo to sprawić im „nieprzyjemną niespodziankę”. Wiadomo, że w jednej z polskich wiosek Istriebitielnyj Batalion wystąpił zbrojnie przeciwko regularnemu oddziałowi NKWD rabującemu ludność cywilną. Według historyków takich przypadków było więcej. ∑
Wszyscy występujący w tekście rozmówcy
– byli członkowie Istriebitielnych Batalionów
– podczas służby w tych formacjach byli nastolatkami.
http://www.rp.pl/artykul/61991,420328_Z_wrogiem__na_wroga.html
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Paweł80
(397 / 25)
|
2010-01-18 08:43:50 |
|
Janukowycz wygra wybory, to się im skończy swoboda.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
festung_2008
(283 / 17)
|
2010-01-18 09:18:22 |
|
Pójdą znowu w jasyr.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
festung_2008
(283 / 17)
|
2010-01-21 14:53:07 |
|
List do premiera Donalda Tuska w sprawie ludobójstwa na Kresach
Światowy Kongres Kresowian wystosował następujący list otwarty. Zwracam się z apelem do wszystkich organizacji kresowych, patriotycznych i kombatanckich o poparcie tej bardzo ważnej inicjatywy. Podpisy można przesyłać do Kongresu na moją stronę. Po sromotnej przegranej Wiktora Juszczenki trzeba wreszcie przełamac zmowę milczenia poslich elit politycznych.
Szanowny Panie Premierze,
Organizacje kresowe, kombatanckie i patriotyczne są zaniepokojone odradzaniem się na Ukrainie ideologii i tradycji nacjonalistycznych.
Niepokój budzi również fakt, że wspomniane zjawisko i tendencje coraz częściej zauważamy w działaniach mniejszości ukraińskiej w Polsce. Wyraża się to m.in. w nielegalnym stawianiu przez nią na obszarze naszego kraju pomników upamiętniających OUN-UPA oraz podejmowaniu działań zmierzających do relatywizowania ustaleń historycznych i umniejszania rozmiaru ludobójstwa dokonanego na obywatelach polskich przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1939-1947.
Zdumienie budzi, że organy władzy Rzeczypospolitej różnych szczebli – powołane konstytucyjnie do dbania o polską rację stanu – beztrosko i biernie przyglądają się temu, jak kult OUN-UPA (która do dziś na swoich stronach internetowych jawnie głosi treści antypolskie i apoteozuje zbrodniarzy wojennych, odpowiedzialnych za ludobójstwo dokonane na setkach tysięcy obywateli II RP) staje się na Ukrainie elementem oficjalnej ideologii państwowej oraz stałym składnikiem uprawianej tam polityki historycznej
Widząc obojętność naszych władz, ukraińscy nacjonaliści czują się całkowicie bezkarni, wiedzą bowiem, że mogą liczyć na kunktatorstwo polskich władz państwowych.
Władze Rzeczypospolitej postanowiły (i słusznie) wspierać Ukrainę w jej uprawnionym dążeniu do uzyskiwania suwerenności i niezależności wobec Rosji. Uznały jednak błędnie, kierując się zapewne stanowiskiem urzędującego prezydenta Ukrainy (oficjalnie wspierającego poczynania OUN-UPA), że gwarancji tej suwerenności należy upatrywać przede wszystkim w upowszechnianiu ideologii nacjonalistycznej, a nie w rozwoju procesów demokratyzacyjnych, które zdolne byłyby przybliżać ten kraj do standardów politycznych, przyjętych w Unii Europejskiej.
W tej sytuacji zmuszeni jesteśmy zwrócić się do Pana Premiera z trzema postulatami:
1. Stanowczo domagamy się natychmiastowego odwołania Jacka Kluczkowskiego ze stanowiska Ambasadora Nadzwyczajnego i Pełnomocnego RP na Ukrainie. Jacek Kluczkowski jako wieloletni ambasador, a wcześniej – doradca i konsultant kolejnych prezydentów i premierów RP w sprawach stosunków Polski z Ukrainą, jest jednym z głównych konstruktorów polskiej polityki umizgiwania się do ukraińskich nacjonalistów. Jako ambasador nie dostrzega i nie reaguje na nasilające się przejawy upowszechniania się na Ukrainie ideologii oraz symboliki faszystowskiej. Pozostaje także obojętny na nasilające się przejawy wynaradawiania ludności polskiej zamieszkującej Ukrainę oraz pogłębiania się dysproporcji między sposobem traktowania ukraińskiej mniejszości narodowej w Polsce a sposobem traktowania ludności polskiej na Ukrainie. Jako człowiek, który ma reprezentować interesy polskie, jest współodpowiedzialny za całkowicie nieudolne działania zmierzające do odzyskiwania polskich dóbr narodowych pozostawionych na Ukrainie (jak choćby zbiorów Ossolineum). Uważamy, że Jacek Kluczkowski prowadzi działalność polityczną szkodliwą dla interesów państwowych i narodowych.
2. Stanowczo domagamy się, aby polski rząd:
a) jednoznacznie potępił przejawy odradzania się na Ukrainie ideologii OUN-UPA;
b) zwrócił się do społeczności międzynarodowej w sprawie potępienia przez nią poczynań władz ukraińskich, zmierzających do kultywowania tradycji organizacji faszystowskich, oraz w sprawie ścigania na mocy prawa międzynarodowego osób odpowiedzialnych za reaktywację tego rodzaju organizacji oraz upowszechnianie ich ideologii;
c) podjął działania umożliwiające ekstradycję i karanie przez polski wymiar sprawiedliwości ujawniających się na Ukrainie członków OUN-UPA za przynależność do organizacji faszystowskiej oraz udział w aktach ludobójstwa dokonywanego ze szczególnym okrucieństwem.
Polska jest zobowiązana do stosowania Karty Międzynarodowego Trybunału Wojskowego (podpisanej 8 VIII 1945 r.). Jest także sygnatariuszem m.in. Konwencji w sprawie ścigania i karania zbrodni ludobójstwa (z 9 XII 1948 r.)., która zobowiązuje (art. V) nasz rząd i parlament do odpowiedniej konstrukcji prawa oraz realizacji działań, prowadzących do skutecznego karania winnych zbrodni ludobójstwa. Konwencja ta ustala zasady wszczynania procedur ekstradycyjnych wobec zbrodniarzy wojennych oraz osób współwinnych zbrodni ludobójstwa. Polski Kodeks karny kryminalizuje zachowania polegające na niedopuszczalnych sposobach walki w czasie działań zbrojnych. Zgodnie z jego artykułem 105 zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości i zbrodnie wojenne nie podlegają przedawnieniu. Mając powyższe na uwadze domagamy się od polskiego rządu zdecydowanego respektowania polskiego prawa oraz zobowiązań płynących z podpisanych przez nasz kraj umów międzynarodowych.
Nawiasem mówiąc, uważamy, iż jest hipokryzją ze strony władz polskich, że domagają się ścigania neonazistów, którzy zlecili kradzież napisu nad bramą w niemieckim obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu, a jednocześnie honorują polskimi odznaczeniami państwowymi osoby, które prowadzą działalność przestępczą, polegającą na propagowaniu faszystowskiej i ludobójczej organizacji OUN-UPA.
3. Domagamy się zwiększenia nakładów finansowych oraz stworzenia odpowiednich warunków do prowadzenia badań służących upamiętnianiu zbrodni OUN-UPA, a także wspierania polskich środowisk kresowych w kraju i za granicą w ich działalności patriotycznej.
Trudno uwierzyć nam, że ci sami ludzie, którzy jeszcze niedawno, wymachując sztandarami „Solidarności”, występowali przeciwko fałszowaniu historii, dziś dokładają starań, aby nie dopuścić do ujawnienia prawdy o poczynaniach ukraińskich nacjonalistów; do ujawnienia tego, że Kresy Wschodnie II Rzeczypospolitej stały się miejscem jednej z najokrutniejszych zbrodni w dziejach nowożytnej Europy. Pomijając aspekt etyczny tej sytuacji, traktujemy utrudnianie badań nad ludobójstwem dokonanym przez OUN-UPA lub stwarzanie niesprzyjających warunków do prowadzenia tego rodzaju badań jako działanie agend rządowych na szkodę interesu narodowego i publicznego (art. 231.§1 Kk).
Panie Premierze, środowiska kresowe i kombatanckie wykazują wolę budowania dobrosąsiedzkich stosunków Polski z Ukrainą. Postulowanie jednak przez ośrodki władzy, by środowiska te pojednały się z głosicielami faszystowskiej ideologii OUN-UPA jest propozycją niemoralną. Nie ma i nie będzie tak rozumianego pojednania. Fasadowa polityka władz Rzeczypospolitej tylko pogłębia kryzys. Uznajemy, że jedynie potępienie OUN-UPA przez stronę ukraińską, odżegnanie się od jej ideologii oraz przyznanie, że zbrodnie, jakich dopuściła się ta organizacja na obywatelach II RP, były aktami ludobójstwa, stanowi niezbędny warunek rzeczywistego pojednania obu narodów.
Gorąco liczymy na spełnienie naszych postulatów.
Oświadczamy równocześnie, że Kresowianie w zbliżających się wyborach samorządowych, prezydenckich i parlamentarnych będą brali pod uwagę, jakie podmioty polityczne dokonały korekty polskiej polityki wschodniej.
Z poważaniem
Za Światowy Związek Kresowian
http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=14&nid=38&PHPSESSID=9881eb0a7510cee5804540d5050ec101
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
H2HSnake
(206 / 24)
|
2010-01-22 11:30:55 |
|
Ciekawy wywiad o tych Batalionach IB.Nie rozumiem tylko dlaczego nazywają je batalionami NKVD skoro w ich skład nie wchodzili żołnierze NKVD :D tylko niepełnoletni polscy harcerze :D.Jedynie dowodzącym batalionu był oficer NKVD.NIe były one takze tworzone przez NKVD tylko wojenkomaty, sowieckie komisje poborowe.Więc jedyną rzeczą z NKVD w nazwie był ten oficer batalionu.Ale niektórym bardzo zależy żeby sprawę podnosić do rangi kolaboracji z NKVD. Interesująca jest także książka Prusa o kresowych harcerzach, czyli właśnie o Itriebitkach.Sporo tam się można dowiedzieć o tym jak wyglądało życie i walka w tych batalionach. W zasadzie były to formacje obronne, które miały na celu obronę polskiej ludności cywilnej przed rzeziami ze strony Banderowców.Broni też im z reguły nie przydzielano, musieli sobie ją sami zdobywać, niektórzy nawet mówili, że stworzenie tych batalionów było po prostu zalegalizowaniem ich działalności :],ponieważ broń swoją mieli już od dawna, ukrytą, a akcje obronne też przeprowadzali zanim zostali wcieleni do IB.Warta poznania jest historia współdziałania IB i Kozaków Dońskich w walce z Banderowcami zdaje się pod Panasówką, ale mogę się mylić.Opisy tej akcji u Prusa prawie jak z trylogii Sienkiewicza, jak się czyta jak kozacy rżnęli Banderowców szablami to aż serce rośnie :D
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
festung_2008
(283 / 17)
|
2010-02-05 14:01:06 |
|
Policja: to nastolatki podpaliły wieniec na cmentarzu w Przemyślu
Policjanci rozwikłali zagadkę spalenia wieńca na Cmentarzu Strzelców Siczowych przy ulicy Pikulickiej w Przemyślu.
Chociaż do zdarzenia doszło jeszcze w sierpniu ub. roku, funkcjonariusze dopiero w tym tygodniu ustalili, co też stało się na nekropolii.
Początkowo podejrzewano, że spalenie wieńca było działaniem wymierzonym w środowisko ukraińskie w Polsce.
Sprawa okazała się jednak bardziej banalna niż pierwotnie zakładano.
- Dotarliśmy do młodych ludzi mogących mieć związek z tym incydentem - mówi mł. asp. Mirosław Dyjak z Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu. - Dwie 14-latki czekając na kolegów, rzucały zapalone zapałki. Od jednej z nich zajął się wieniec. Bezskutecznie próbowały gasić ogień. Później uciekły.
Sprawa nastolatek trafi do sądu rodzinnego i nieletnich.
Na położonej na obrzeżach miasta nekropolii w zbiorowej mogile spoczywają strzelcy siczowi Galicyjskiej Ukraińskiej Armii, którzy w 1920 roku pod wodzą Semena Petlury walczyli u boku Józefa Piłsudskiego.
Na cmentarzu znajdują się także groby ekshumowanych w Birczy i Lisznej członków Ukraińskiej Powstańczej Armii. Zginęli w styczniu 1946 r. i w maju 1947 r.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
H2HSnake
(206 / 24)
|
2010-02-06 13:27:41 |
|
a może się jeszcze okaże ze te dwie nastolatki to Ukrainki które na miejsce spotkania wybrały pomnik narodowej dumy lololol,i go niechcący podpaliły :)
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
H2HSnake
(206 / 24)
|
2010-02-06 13:28:40 |
|
Gorąco polecam "Wołyń w ogniu nienawiści - kryptonim pożoga"
http://www.youtube.com/watch?v=l_GVj7Kwh0c&feature=related
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
H2HSnake
(206 / 24)
|
2010-02-06 14:28:25 |
|
tekst przywódcy partii Swoboda Oleha Tiahnyboka.
"Tiahnybok zadeklarował następnie w rozmowie z PAP, iż gotów jest spotkać się z polskimi nacjonalistami, by wspólnie przedyskutować kwestie historyczne, które do dziś dzielą dwa narody."
buhahahahahahahahahaahhahahahahahahahahahaha
A niech sobie gadają, jedni i drudzy siebie warci,lol.U nich ciągle mylą pojęcia nacjonalista i patriota.Co za ciemnogród.
Co kogo obchodzą ustalenia miedzy nacjonalistami :D toż nie zmienią one faktów historycznych.A do ugody na pewno by nie doszli :] zarezaliby się nawzajem.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Czlowieksniegu
(4990 / 211)
|
2010-02-06 14:48:01 |
|
Wążu, czy Ty pisząc "U nich ciągle mylą pojęcia nacjonalista i patriota" jesteś pewnym, że TYLKO u nich, czyli po tamtej stronie Bugu?
Jeśli tak, to albo zaczniemy od ustalenia aparatu pojęciowego albo dyskusja będzie ułomna :-(
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Edgar
(86 / 4)
|
2010-02-06 21:10:04 |
|
Polski problem polega na tym że polacy sami nie potrafią rozliczyć się ze swoją historią,a najbardziej poczuwają się do udzielania krytycznych uwag w stosunku do narodów powiązanych z losami rzeczypospolitej.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
acer
(8719 / 166)
|
2010-02-06 21:22:51 |
|
"Polski problem polega na tym że polacy sami nie potrafią rozliczyć się ze swoją historią,a najbardziej poczuwają się do udzielania krytycznych uwag w stosunku do narodów powiązanych z losami rzeczypospolitej"
Przepraszam ???
A ty Edgar kto - wyznania handlowego jesteś czy spod znaku tryzuba ?? - jak tak to zmień to forum na inne, najlepiej na pisane w cyrylicy.
Te narody powiązane z Rzeczpospolitą wbiły nóż w plecy Rzeczpospolitej a tu coś o krytycznych uwagach ?
Żarty jakieś ??
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Edgar
(86 / 4)
|
2010-02-06 21:27:12 |
|
A to jest forum wyznaniowe?Chyba historie polski znasz tylko z PRL owskich podreczników..
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
zimmermann
(334 / 23)
|
2010-02-06 22:13:50 |
|
Ja czytajac histrię zapamiętałem SS Galizien,UPA, OUN, ukraińców w Powstaniu Warszawskim itp.
Ale widac, że jest jeszcze inna historia, której Polacy nie znają. Napisz Edgar, poczytamy.
A o problemy Polaków to się nie martw, jakoś sobie z nimi poradzimy.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
festung_2008
(283 / 17)
|
2010-02-06 22:15:52 |
|
To nie jest forum wyznaniowe ale też na pewno nie jest i nie będzie probanderowsko-upowskie!
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Zakuta-Zarzycki
(160 / 23)
|
2010-02-07 00:18:37 |
|
W odpowiedzi dla Festunga i z prośbą do Kolegów o wsparcie na innych stronach.
Drodzy generałowie tego forum - jeśli podawanie linków do innych stron jest nielegalne to wielkie sorry i proszę o skasowanie tego postu. Jeśli wszystko jest z tzw; literą prawa Forum to proszę Kolegów o wsparcie gdyż jak sami przeczytacie skala fanów banderowczyzny w Polsce jest zatrważająca. I nie mówię o stronach internetowych związku mniejszościowego lecz ogólnym forum pewnej regionalnej gazety. Czy można podać te adresy ?
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Edgar
(86 / 4)
|
2010-02-07 00:19:02 |
|
Tak Polska jest pępkiem Europy powinne się liczyć wszystkie kraje Europy,jak ktoś nam powie coś złego,wtedy Polska pogrozi mu palcem.Porażająca jest niewiedza i brak podstawowych wiadomości z historii.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Edgar
(86 / 4)
|
2010-02-07 00:39:37 |
|
Nie wiem skąd taka nienawiść do ukraińców jako do narodu,bo ktos przeczytał w internecie o Banderze?Ale nie przeczytał nigdy książki do historii.Czytając te komentarze nic nie wiecie o tym narodzie.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Edgar
(86 / 4)
|
2010-02-07 00:50:03 |
|
zimmermann chyba nie czytałeś całej histerii polski.Tej bez obrazków.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
8total4
(10337 / 105)
|
2010-02-07 00:58:43 |
|
Zakuta-Zarzycki, ale podawac linki wolno do konkretnych tematów i publikacji, tak aby nie stanowiły reklamy ogółu portalu.
ewentualnie link jako odsyłacz do źródła.
pozdro.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Czlowieksniegu
(4990 / 211)
|
2010-02-07 07:18:52 |
|
Zakuta- na wpół żartem, na wpół serio.
Masz świadomość konsekwencji podania "ogólnym forum pewnej regionalnej gazety. Czy można podać te adresy ?"
Może na wszelki wypadek dopisz w nagłówku wpisu, że amnestia już była i kolejnej się nie przewiduje :-(
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
zimmermann
(334 / 23)
|
2010-02-07 09:57:54 |
|
Posłuchaj sławny znawco historii i piewco jedynie słusznej opini o narodzie polskim i ukraińskim, pozwól mi na możliwośc posiadania własnej oceny tego przyjacielskiego polakom narodu. Jaka jest to ocena pozwolę sobie nie pisac tego na forum.
Dla twojej wiedzy to ocena moja ukształtowała się na skutek szramy jaką miała moja babcia na klatce piersiowej po pchnięciu bagnetem przez "bojownika" ukraińskiego na służbie niemieckiej.Życie uratowła dlatego że żołnierz ów siedział na koniu i głębiej już sięgnąc nie był w stanie pomimo, że przechylił się w siodle jak mógł.Dla twojej uwagi powiem ci że moja babcia trzymała wtedy na rękach malutkie kilkumiesięczne dziecko w postaci mojej matki. A wiesz za co chciał ją zabic? A za to ,że nie umiała wskazac temu patrolowi /było ich trzech/ drogi gdzieśtam.
Tak więc nawet tą opowieśc zaliczysz do tej historii obrazkowej to pozwól, znawco historii, że pozostanę przy swojej opinii co do przyjażni ukraińskiej.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
festung_2008
(283 / 17)
|
2010-02-07 10:58:11 |
|
Zakuta-Zarzycki o co chodzi z tą odpowiedzią.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Rebeliant
(21 / 2)
|
2010-02-07 13:44:43 |
|
Witajcie Panowie. Cieszy zainteresowanie tematem, jak widać jest to gorący temat nie tylko na Ukrainie. Przyznam się tworząc ten wątek, z góry przewidywałem nieco skrajne reakcje.
Zapewne koledzy przytaczając kolejne argumenty w wątku, mają każdy po trosze racji, choć są to odmienne zdania, widziane oczyma różnych ludzi i stron. Ja bym bardziej skupił nad kwestią pojednawczą, a nie różniącą Polaków.
Ukraina stosuje prostą politykę pojednawczą zaciągniętą z socjologii: Jak chcesz zjednoczyć określoną grupę ludzi poszukaj im wspólnego wroga. Na prostym przykładzie podam: Jak macie w swojej klatce sąsiada, który hałasuje, brudzi itp. to on Was zjednoczy (choć nieświadomie) by coś w tym kierunku zrobić, jakieś pismo do administracji itp.
W przypadku Ukrainy najlepszym wrogiem jest Polska. Zapytacie dlaczego?
1. Nie są zależni od Polski względem dostaw surowców itp, jak w przypadku Rosji, która jak za bardzo Ukraińcy podskakują to zakręca kurek z gazem lub podnosi ceny.
2. Rząd Polski nie reagował i ignorował działalność OUN-UPA nawet w Polsce. W przypadku rosji czyt. pkt.1.
3. Historycznie ciągle na zachodniej Ukrainie jest spora liczba ludzi, która tęskni za czasami bezkarności wobec przeciwników dojścia do "wielkiej zjednoczonej Ukrainy".
4. Polacy to kraj "demokracji", i każdy ciągnie rację w swoją stronę, co osłabia Polskę. Historia nas nic nie nauczyła od Chmielnickiego począwszy, że niezgoda rujnuje.
OUN-UPA to na rękę, takie były i są ich założenia. osłabić przeciwników. A w razie niepokojów, obudzimy się znowu z nożem w plecach. Szanujmy się bo jesteśmy Polakami, na tematy historyczne możemy mieć odmienne zdania, ale na temat przyszłości powinniśmy być bardziej przewidywalni i używając żargonu piłkarskiego grać do tej samej bramki.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
H2HSnake
(206 / 24)
|
2010-02-07 14:28:27 |
|
CzłowiekSniegu "Wążu, czy Ty pisząc "U nich ciągle mylą pojęcia nacjonalista i patriota" jesteś pewnym, że TYLKO u nich, czyli po tamtej stronie Bugu?"Chodziło mi o to że Nacj.ukr. myślą że środowiska kresowe to takie same ugrupowanie jak oni :D.Mówiąc o porozumieniu z polskimi nacjonalistami mieli na myśli z pewnością środowiska kresowe, bo to one właśnie toczą boje o rozgłos w sprawie ludobójstwa.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
bartols
(256 / 48)
|
2010-02-10 12:06:19 |
|
http://portalwiedzy.onet.pl/4869,68489,1597484,1,czasopisma.html
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
H2HSnake
(206 / 24)
|
2010-02-13 10:24:57 |
|
Rzeczpospolita zamieściła wywiad z potomkiem Bandery
jak macie link to wklejcie.
Tutaj komentarz księdza Isakowicza Zaleskiego
"Rzeczpospolita uderzyła w twarz rodziny pomordowanych Polaków 2010-02-13
Wszystkiego można było się spodziewać po redakcji "Rzp", ale nie wywiadu z "autorytetem moralnym", Stepanem Banderą juniorem, wnukiem osławionego zbrodniarza wojennego i ludobójcy. Wywiad przeprowadziła Tatriana Serwetnyk, znana ze swego braku obiektywności w sprawie nacjonalizmu ukraińskiego. Najgorsze jest jednak to, że tekst ten został zatytułowany - uwaga - "To Polska stworzyła Stepana Banderę". Istny skandal!
Wywiad jest pełną gloryfikacją zbrodniarza, opartą na większych czy mniejszych kłamstwach. Np. zabójstwo ministra Pierackiego nazwane jest "zabiegiem chirurgicznym". Jak takie "zabiegi" wyglądały w następnych latach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, to wystarczy przeczytać relacje ocalałych świadków, opisujące przecinanie księży katolickich piłą na pół czy nadziewanie niemowląt na sztachety.
Na tej samej zasadzie redakcja "Rzp" powinna przeprowadzić wywiad z jednym z potomków Heinricha Himmlera czy Hansa Franka i cały tekst zatytułować "To Żydzi stworzyli Adolfa Hitlera". Jestem pewien, że ci potomkowie też mówiliby czule o swoich dziadkach, a Holokaut Żydów nazywaliby "zabiegiem chirurgicznym" czy bardziej właściwie "troską o czystość i porządek".
Wywiadem tym "Rzp" nie tylko spadła to poziomu "Gazety Wyborczej" i ukraińsko-języcznego "Naszego Słowa", ale i uderzyła w twarz rodziny Polaków, Żydów i Ormian, pomordowanych przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów, stworzoną i kierowaną przez Stepana Banderę, Jeszcze w lipcu 1941 r. ten ostatni kierował osobiście pogromami Żydów we Lwowie.
No cóż, zaledwie dwadzieścia lat temu w ten sposób "Trybuna Ludu" w sposób absolutnie bezkarny waliła po twarzy rodziny pomordowanych w Katyniu, Miednoje i Charkowie oraz na Syberii i w Kazachstanie. "
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Wallenrod
(170 / 8)
|
2010-02-13 10:39:06 |
|
To Polska stworzyła Stepana Banderę
Tatiana Serwetnyk 12-02-2010, ostatnia aktualizacja 12-02-2010 19:51
Rozmowa ze Stepanem Banderą, mieszkającym w Kanadzie wnukiem przywódcy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów
Rz: Jak ukraińska diaspora w Kanadzie zareagowała na zwycięstwo prorosyjskiego Wiktora Janukowycza i porażkę Wiktora Juszczenki, bohatera pomarańczowej rewolucji?
Stepan Bandera: Nie najlepiej. Mieliśmy wielkie nadzieje i oczekiwania, związane z pomarańczową rewolucją, byliśmy zaangażowani w przebieg tego procesu. Nie robiłbym jednak wielkiej tragedii z powrotu Janukowycza. Jeśli Ukraińcy go wybrali, to znaczy, że na niego zasłużyli.
Bohaterami Wiktora Janukowycza są weterani Armii Radzieckiej. Jedną z pierwszych decyzji, które podejmie na stanowisku prezydenta, może być podważenie dekretu Juszczenki o nadaniu pana dziadkowi Stepanowi Banderze tytułu Bohatera Ukrainy. Nie obawia się pan tego?
Ukraina nie zna precedensu, by dekrety przywódców były podważane przez ich następców. Ale słyszałem, że Janukowycz może to zrobić. Podobno w tej sprawie mają mu doradzać deputowani rosyjskiej Dumy. Słyszałem również, że Janukowycz chce w ogóle odejść od praktyki nadawania pośmiertnie tytułów Bohatera Ukrainy. Chciałbym przypomnieć, że lider Partii Regionów zostanie prezydentem wszystkich Ukraińców, nie tylko tych 49 procent wyborców, którzy go poparli. A to oznacza, że będzie musiał liczyć się ze zdaniem całego narodu.
Wiktor Juszczenko, honorując Stepana Banderę tytułem Bohatera Ukrainy, nie liczył się ze zdaniem mieszkańców obwodów wschodnich i Krymu, którzy o Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów mówią „zdrajcy i kolaboranci Hitlera”.
Na wschodzie Ukrainy działalności OUN nie akceptują przede wszystkim politycy. Moi krewni w Kanadzie zlecili ukraińskiej fundacji Demokratyczne Inicjatywy, by zbadała postawę Ukraińców wobec idei przeniesienia szczątków dziadka (z Monachium, gdzie został zamordowany w 1959 r. przez sowieckiego agenta, na Ukrainę – red.). Okazało się, że ten pomysł ma więcej zwolenników niż idea członkostwa Ukrainy w NATO. Demonizacja Bandery to sprawka polityków. Jeśli na wschodzie kraju mimo wszystko ma on zwolenników, to znaczy, że idziemy w dobrym kierunku. Będziemy nadal badać nastroje społeczne, rozmawiać o OUN-UPA z ludźmi, organizować dyskusje o tamtym rozdziale historii.
Polska, która poparła Juszczenkę podczas pomarańczowej rewolucji, była bardzo zaniepokojona jego decyzją o nadaniu tytułu Bohatera Ukrainy Stepanowi Banderze. Ramieniem zbrojnym OUN była Ukraińska Powstańcza Armia, odpowiedzialna za eksterminację polskiej ludności cywilnej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 40. ubiegłego wieku.
Reakcja Polski bardzo mnie zaskoczyła. Chciałbym przypomnieć Polakom, że to oni stworzyli Stepana Banderę. Mój dziadek w wieku 18 lat, wraz ze swoim ojcem Andrijem, duchownym grekokatolickim, trafił do polskiego więzienia. Powodem była msza odprawiana w intencji Strzelców Siczowych. To Polacy pokazali młodemu Stepanowi Banderze, czym jest zniewaga, udowodnili, że za modlitwę można trafić za kratki. Mogę sobie jedynie wyobrazić, jak na decyzję Juszczenki zareagowała rodzina Bronisława Pierackiego (minister spraw wewnętrznych Polski, zastrzelony przez działacza OUN w 1934 r. – red.). Ale nie można obciążać mojego dziadka winą za śmierć Pierackiego. To nie było tak, że pewnego ranka obudził się i pomyślał: „Muszę zorganizować na niego zamach”. Mówimy o strategii OUN, skierowanej przeciwko polskiej pacyfikacji. Zamach na Pierackiego był pewnym zabiegiem chirurgicznym, ale to nie był terror z bombardowaniami, w których ginęła ludność cywilna. W tym czasie OUN chciała zwrócić uwagę świata także na inne problemy, na przykład tragedię Wielkiego Głodu na Ukrainie. Jeśli zaś chodzi o tragiczne wydarzenia na Wołyniu i w Galicji Wschodniej, mój dziadek nie brał w nich udziału, bo w tym czasie odsiadywał wyrok w niemieckim obozie w Sachsenhausen. Nie miał na to wpływu.
Dla kombatantów UPA Stepan Bandera był przywódcą duchowym, natchnieniem. Walczyli z jego imieniem na ustach. Polacy to pamiętają.
Ukraińcy pamiętają polską akcję przesiedleńczą Wisła w 1947 roku, która uderzyła w OUN-UPA. Jeśli będziemy rozgrzebywać rany historii, może się okazać, że każda ukraińska akcja spotykała się z bolesnym odwetem z polskiej strony, takim jak akcja Wisła. Nie chcę rozdrapywania ran, bo w ten sposób do niczego nie dojdziemy.
Nie zgadza się pan z tezą, że Wiktor Juszczenko honoruje bohaterów, którzy mają na rękach krew wielu tysięcy niewinnych ofiar?
Prezydent Juszczenko honoruje tych bohaterów, którzy stawiali ukraińską niepodległość ponad wszystkim. Czy oni mieli krew na rękach? Nie nam o tym sądzić. OUN-UPA broniła Ukraińców przed totalnym wyniszczeniem. Jeśli w tym czasie doszło do zbrodni wojennych, to powinny one zostać potępione. Chciałbym, aby Polacy i Ukraińcy doszli wreszcie do porozumienia i złożyli sobie obietnicę, że zrobią wszystko, by nigdy więcej w historii obu narodów nie doszło do powtórki tamtych tragicznych wydarzeń.
Wnuk przywódcy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), który odziedziczył imię po dziadku, urodził się w 1970 roku w Winnegam w Kanadzie. Przyjechał do Kijowa, by odebrać tytuł Bohatera Ukrainy nadany dziadkowi. Obserwował też wybory prezydenckie.
Rzeczpospolita
http://www.rp.pl/artykul/107684,433102.html
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Forcass
(41 / 0)
|
2010-02-13 11:22:11 |
|
Treść samego artykułu wcale mnie nie dziwi, bo niby co miał powiedzieć Bandera junior? Że jego dziad był zdrajcą, terrorystą, mordercą i namaścił tysiące innych zwyrodnialców do tego co zrobili? Wtedy byłoby dopiero zaskoczenie.
Bardziej mnie dziwi sytuacja Rzepy. Teraz powinien pojawić się obszerny wywiad z przedstawicielem Kresowian, który by odpowiednio skontrował ,,rewelacje'' Bandery. Inaczej i ten dziennik stanie się zwykłą ,,gadzinówką'' jak wyborcza.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
festung_2008
(283 / 17)
|
2010-02-13 11:29:20 |
|
Zamach na Pierackiego był pewnym zabiegiem chirurgicznym, ale to nie był terror z bombardowaniami, w których ginęła ludność cywilna. W tym czasie OUN chciała zwrócić uwagę świata także na inne problemy, na przykład tragedię Wielkiego Głodu na Ukrainie.
Co ma piernika do wiatraka.
Typowy banderowski bełkot.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
8total4
(10337 / 105)
|
2010-02-13 12:48:32 |
|
za jakis czas pewnie powiedzą że Masakra Wołyńska, to bylo "zbiorowe samobójstwo", a oun próbowało przekonać wszystkich aby go nie popełniali.
zamiast zająć się problemami społecznymi w kraju, wolą zajmować się gloryfikowaniem siepaczy.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
H2HSnake
(206 / 24)
|
2010-02-13 13:00:54 |
|
CO za bzdety w tym wywiadzie i jeden wielki loool.Ciekawa ta sprawa z aresztowaniem za msze za Strzelców Siczowych.O ile mi wiadomo to istniała we Lwowie tradycja że Polacy i Ukraińcy w święto zmarłych palili znicze i na Orlętach i na Strzelcach, jedni i drudzy!Pierwsze słyszę o jakichś represjach w stylu więzienia za uczczenie pamięci zmarłych.Według mnie to kłamstwo, ale nie mam na to dowodów.
Drug a sprawa to ta odpowiedź na pacyfikację terrorem , to też jeden wielki lool.Pomyliło się juniorowi bo pacyfikacje były odpowiedzią na terror OUN-owski hehehehe.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Forcass
(41 / 0)
|
2010-02-13 18:29:41 |
|
Tak jak napisał festung. Nie jestem pewien, czy ten Pan sam wie co mówi. Z jego słów wynika, że morderstwo polskiego ministra miało na celu zwrócenie uwagi świata na Wielki Głód we wschodniej i centralnej Ukrainie, która ówcześnie była jedną z republik radzieckich.
Jestem prostym facetem, czasem zawiłości tzw. ,,wielkiej polityki'' mi umykają. Czy ktoś lepiej zorientowany może mi wskazać sens tej wypowiedzi współczesnego Bandery? Jakiś logiczny związek pomiędzy morderstwem a głodem?
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
krecik wz. 65
(973 / 13)
|
2010-02-13 23:38:24 |
|
Tia...
Za chwile dowiem się że "Kuba-rozpruwacz" był tylko "Kubusiem"
A rozpruwał celem zapoznania się z anatomią człowieka - ba !!! ponoć nie rozpruwał , a rozcinał ! Medal Akademii Medycznej należy przyznać...
Bandyta jest bandytą ! AMEN !!!
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
festung_2008
(283 / 17)
|
2010-02-15 23:02:08 |
|
Forcas pewnie młody bandera myśli że Wielki Głód to nasza wina.
Krecik zapomniałeś dodać że Kuba-rozpruwacz był Polakiem i tylko na Ukrainkach się uczył anatomii.
Idą zmiany w Charkowie na znak protestu palili flagi upa.
http://kharkov-inform.ucoz.ua/news/kharkov_protiv_bandery/2010-02-05-209
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
elpicador
(110 / 4)
|
2010-02-23 20:59:58 |
Lwowska rada: Sejmik podkarpacki zakłamuje rolę UPA
mar,
PAP2010-02-23, ostatnia aktualizacja 16 minut temu
Sejmik województwa podkarpackiego otwarcie zakłamuje rolę Ukraińskiej Powstańczej Armii w historii Ukrainy i stara się narzucić Ukraińcom fałszywą wizję przeszłości - oświadczyli deputowani lwowskiej rady obwodowej.
Dziś uchwalili oni apel do radnych województwa podkarpackiego, w którym skrytykowali ich za przyjętą pod koniec grudnia rezolucję w sprawie upamiętnienia ofiar ludobójstwa dokonanego na Polakach na dawnych Kresach Wschodnich przez - jak głosi uchwała - zbrodniarzy z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i UPA.
- Oświadczenie to jest prowokacyjne i jest wyrazem ingerencji w wewnętrzne sprawy Ukrainy - uznali lwowscy deputowani, cytowani przez portal informacyjny Zaxid.net.
"Terror" wobec Ukraińców "w totalitarnej Polsce"
Deputowani ocenili, że rezolucja podkarpackiego sejmiku jest nieudolną próbą narzucenia przez Polskę Ukraińcom skrajnie zaangażowanej i wykrzywionej wizji historii Ukrainy w ubiegłym stuleciu.
Lwowscy radni napisali w swym apelu, że "w latach 1918-1920 rękoma Rosji i Polski doprowadzono do zniszczenia Ukraińskiej Republiki Ludowej i Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej". W ich oświadczeniu jest też mowa o "latach 'pacyfikacji', a w rzeczywistości terroru państwowego wobec narodu ukraińskiego w totalitarnej Polsce kierowanej przez Piłsudskiego".
Symbolem tego okresu jest - ich zdaniem - "obóz koncentracyjny w Berezie Kartuskiej, stworzony przez polski reżim dla represji przeciw Ukraińcom".
Deputowani: Nie zapomnimy o "krwawych zbrodniach" AK
Deputowani napisali też, że nie zapomną o "krwawych zbrodniach" polskich formacji wojskowych, m.in. Armii Krajowej, oraz o jej współpracy z NKWD i Armią Czerwoną w "wyniszczaniu ukraińskiej ludności cywilnej".
Jak podaje Zaxid.net, lwowscy radni nie poparli wniosku przedstawiciela nacjonalistycznej partii Swoboda Ołeha Pankewycza, który chciał dodać do apelu postulat do polskich władz o wstrzymanie "rozpalania nastrojów antyukraińskich" w Polsce.
Odrzucili także propozycję Pankewycza, by domagać się od Sejmu anulowania lipcowej uchwały w sprawie tragicznego losu Polaków na Kresach Wschodnich.
http://wiadomosci.gazeta.pl/...omosci/1,80277,7595074,Lwowska_rada__Sejmik_podkarpacki_zaklamuje_role_UPA.html
_____________________________________________
Jak to nazwać? Bezczelność?
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
H2HSnake
(206 / 24)
|
2010-02-24 13:38:57 |
|
nie wiem jakim cudem potępianie ludobójstwa dokonanego przez obywateli polskich narodowości ukraińskiej na terenie 2 RP jest ingerencją w sprawy wewnętrzne Ukrainy?
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
jacek1962
(256 / 5)
|
2010-02-24 17:26:11 |
|
Panowie spokojnie -Sejmik Woj Podkarpackiego a to mój teren powinien zająć się sprawami które są w jego kompetencji,to że nie zareagował wojewoda to tylko o nim świadczy.2/Po obydwu stronach granicy są ludzie którzy dobrze żyją z tego tematu jedni i drudzy bez siebie żyć nie mogą.3/Panowie to było i minęło i mam nadzieję że nie wróci więcej,dziś trzeba budować przyszłość a nie mnożyć krzywdy i żale.4/Tyle jest racji co ludzi Oni mają swoje, my mamy swoje.Ich problemem są ich patrioci ,naszym problemem są nasi ,,patrioci,,.A nad tym wszystkim jak sęp nad padliną krąży głodna sensacji prasa.I mamy to czego nie mamy,burze w szklance wody,bo obydwie strony to se mogą tyle co nic.Zarówno nasze Ikacyki jak i ich szukają igrzysk bo chleba dać nie mogą. Panie i Panowie radni/celowo z małej litery/Weżcie się wreszcie za te spawy za które bieżecie moje pieniądze,Doprowadziliście województwo do stanu sprzed2 wś.Nasze drogi będące we waszym władaniu są jednymi z najgorszych w Europie a remont drogi pomiędzy Rzeszowem a Łańcutem E-40 nie umiem go nazwać,a słów wulgarnych nie wolno mi używać bo mod czuwa.I odp od tragedii mieszkańców Podola.Zajmijcie się tragediami mieszkańców woj podkarpackiego za które jeszcze raz piszę bieżecie nie małe pieniądze.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
krecik wz. 65
(973 / 13)
|
2010-02-24 17:43:03 |
|
Jacek - nie do końca moge się z Tobą zgodzić...
Napisałeś " patrioci " Ci z UPA ??? Wydaje mi się że należy nazywać rzeczy po imieniu.
Niech porządny Polak / Ukrainiec - porządnym zostanie...a bandyta - bandytą.
Udając że problemu nie ma - dajemy oręż wszystkim psycholom po obydwu stronach granicy...
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
jacek1962
(256 / 5)
|
2010-02-24 18:39:57 |
|
Patriota-zawodowy jaki on OUN jak i nasz kto stoi na mszach albo tacy co sami wstać nie mogą/wiek/albo bardzo młodzi emocje i ten co za patriotyzm bierze pieniądze urzędnicy radni,chłopie ja byłem radnym to wiem.Zjesz wypijesz i forsa za nic,ksiądz bierze co łaska.Czy Ty naprawdę wierzysz że oni To robią za darmo z idei.Uśmiechnij się to jest życie,ta wojna jest dla gawiedzi,tak naprawdę to jest interes,pieniądze i stołek.Smutne?Nie to nasza i ich rzeczywistość.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
krecik wz. 65
(973 / 13)
|
2010-02-24 18:47:13 |
|
A wytłumaczysz takiej bandzie że są tylko trybikiem w maszynie która na zbity pysk leci w przepaść ?
Adi czy Mussolini też zaczynali od zera...
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
jacek1962
(256 / 5)
|
2010-02-24 19:03:12 |
|
Panie Krecik nie te czasy dzisiaj ludzie się kontaktują poznają,nie Te czasy to było i nie wróci więcej,ich banda nasza banda.Ja tak myślę :Jeśli chciałbym sprawdzić komuś czy ma czysty kołnierz to najpierw muszę sprawdzić czy mam czyste mankiety.Mam nadzieję że Pan mnie zrozumiał.Ja nie oceniam przeszłości,ja się na niej wychowałem mój dziadek,teśc,4 sąsiadów byli w wojsku w Stanisławowie,w domu mojego teścia mieszkali uciekinierzy z podola,prawie 2 lata.Panie Krecik nie rzucę w ukraińców kamieniem.Mam nadzieję że Pan mnie rozumiesz,, nie ma dymu bez ognia,,.Pozdrawiam
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
krecik wz. 65
(973 / 13)
|
2010-02-24 19:09:16 |
|
Nie o rzucaniu pisałem...
Szaleńcy , władni pociągnąć za sobą zdesperowanych ludzi nie mających perspektyw - byli , są i będą...
To im trzeba patrzeć na ręce...gdziekolwiek się rodzą.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
jacek1962
(256 / 5)
|
2010-02-24 19:51:35 |
|
Panie Krecik ta Ukraina to wcale tak nie jest,jaki brak perspektyw oni żyją na standardzie naszego kraju 15 lat wstecz,miasta 5-10 i nie są zdesperowani.Ukraina jest wielka zach ukraina to procent.reszty.Poprzedni prezydent obiecał że będzie lepiej bo zachód da pieniądze.Zachód nie dał więc odszedł,nowy obiecał że Rosja da i rosja da ale nie za darmo.To nie jest nasz problem.Naszym problemem jesteśmy my sami,ambicje mamy,prężymy muskuły,prowadzimy politykę wschodnią konkurujemy z Rosją.Z czym do czego,chłopy nie ma miedzi d..a siedzi.Czas się polubić bić się nie ma o co.Ta grupka u nas i tam to folklor tak naprawdę większość ludzi po obu stronach granicy ma inne problemy na głowie jak dawne czasy.Pozdrawiam
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
krecik wz. 65
(973 / 13)
|
2010-02-24 20:02:42 |
|
Z tym się zgadzam.
Jednak wszelkiej maści oszołomy winny zasilić szpitale psychiatryczne...lepiej dmuchać na zimne.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
zimmermann
(334 / 23)
|
2010-02-24 22:31:15 |
|
Czytajac te ostatnie posty poczułem się prawie winny za niedolę naszych sąsiadów.
Niech przedmówca da temu " folklorowi" broń do ręki i możliwośc bezkarnego mordowania Lachów to zobaczymy jacy to miłosnicy pokoju i przyjażni.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
jacek1962
(256 / 5)
|
2010-02-28 12:55:07 |
|
Panie zimmermann pocieszę Pana nie istnieje coś takiego jak problem OUN-UPA dla Polski.Jest to problem medialny dla prasy i grupki ludzi tu i tam,którzy swój byt oparli na historii.Dzięki historii mamy jednorodne społeczeństwo,brak roszczeń terytorialnych do sąsiadów i vice versa.Kolego to jest folklor który ma broń,bo dziś są takie czasy że wszyscy mają broń,jest tylko jeden problem nie ma amunicji.I co gorsze nie ma amunicji dla tych po jednej jak i po drugiej stronie granicy,Kolego napisałem wcześniej,o rzucaniu kamieniem ,nie o mordowaniu Lachów czy Rusinów,nie wiem kto miał rację kto mordował w sposób bardziej cywilizowany,Oni czy My.Uważam że należy nasz OUN zlikwidować a wtedy i tamten zniknie.Na koniec mój śp dziadek cały czas mi powtarzał,Lwów jest Polski i musi do Polski wrócić,Ja mu na to że Lwów jest Ukraiński a ja jak będę chciał go zobaczyć to sobie kupię bilet i pojadę/ok150km/Jeszcze raz nie czuj się Pan winny,pojęcie winy jest indywiduane,po prostu schyl się podnieś kamień i nim rzuć.Pozdrawiam
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
EMPAI
(701 / 89)
|
2010-03-01 02:39:57 |
|
Około 200 osób uczestniczyło w niedzielę w uroczystościach upamiętnienia polskich ofiar zbrodni w Hucie Pieniackiej w zachodniej Ukrainie.
W 1944 r. w tej nieistniejącej dziś wsi Ukraińcy z brygady SS-Galizien wymordowali od 800 do 1,2 tys. osób. Uroczystość zakłóciła manifestacja ukraińskich nacjonalistów.
Jak poinformował konsul generalny RP we Lwowie Grzegorz Opaliński, niedzielnej modlitwie ekumenicznej przy pomniku zabitych 66 lat temu Polaków towarzyszył protest około 60 członków ukraińskiej partii nacjonalistycznej Swoboda. Przed uroczystościami ustawili oni przy pomniku tablicę, na której napisali, że powstał on z pominięciem prawa ukraińskiego, oraz umieścili informację głoszącą, że do zbrodni w Hucie Pieniackiej doszło, gdyż znajdował się tam silny ośrodek Armii Krajowej (AK). - Pomnik w Hucie Pieniackiej powstał w wyniku ustaleń polskiej Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, więc nie może być mowy o omijaniu prawa. Według polskich źródeł, we wsi tej nie było AK, lecz jedynie polska samoobrona - odpowiedział Opaliński.
Ale część ukraińskich nacjonalistów twierdzi nawet, że nie była to zbrodnia żołnierzy SS-Galizien, lecz Polacy mieli zginąć z rąk Niemców, choć przeczą temu relacje świadków i ustalenia historyków. Co więcej, niedawno lokalne władze ogłosiły projekt urządzenia na miejscu Huty Pieniackiej parku wypoczynkowego, co spotkało się z protestem Polaków.
W lutym ubiegłego roku podczas uroczystości 65. rocznicy zbrodni w Hucie Pieniackiej miejsce to odwiedził prezydent Lech Kaczyński i ówczesny prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko. Prezydent Polski mówił wówczas, że Hitler i Stalin chcieli władać ziemiami Ukrainy według zasady: "Dziel i rządź". Stosując ją, okupanci wrogo nastawili do siebie nacje zamieszkujące tę miejscowość. Jak podkreślał Lech Kaczyński, ta zbrodnia zerwała nić zaufania między Polakami i Ukraińcami. Wyraził także wtedy nadzieję, że Polacy i Ukraińcy nigdy nie staną przeciwko sobie, a tragedia czasów wojny się nie powtórzy. Zaapelował również, by nie fałszować historii, i podkreślał, że trzeba mówić całą prawdę, nawet bolesną.
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100301&typ=po&id=po21.txt
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
EMPAI
(701 / 89)
|
2010-03-01 02:42:09 |
|
http://www.odkrywca.pl/pokaz_watek.php?id=653648#867235
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
EMPAI
(701 / 89)
|
2010-03-01 02:43:50 |
|
http://www.odkrywca.pl/pokaz_watek.php?id=603460#797526
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
H2HSnake
(206 / 24)
|
2010-03-01 12:27:57 |
|
a propos poprzednich postów.Typowe mydlenie oczu i zamiatanie pod dywan.Problem ten nie był dotykany od końca 2 wojny światowej do ostatnich lat i do czego to doprowadziło?.Dzięki temu struktury OUN urosły w siłę, wyszkoliły swoje bojówki( i nadal szkolą),są finansowane przez OUN z Kanady.Próbowali za pomocą Juszczenki przejąć władzę na Ukrainie.Problem jest.Skoro wzięli się za pranie mózgów młodzieży Ukraińskiej w szkołach, ucząc ich nacjonalistycznej wersji historii i wrogości do Rosjan i Polaków.Za parę lat mielibyśmy całe rzesze wrogo nastawionego elementu za wschodnia granicą, a nasi rodacy którzy tam żyją mieliby coraz ciężej.Dobrze że Juszczenko przegrał a wraz z nim faszyści ukraińscy.NIE MA KONFLIKTU na poziomie POLACY - UKRAIŃCY,Jak w ogóle można porównywać dzisiejszych faszystów ukraińskich do naszych kresowian,starszych ludzi,którzy o swojej tragedii musieli milczeć przez kilkadziesiąt lat a chcą w końcu jakiejś sprawiedliwości i przynajmniej oficjalnego potępienia sprawców, zbrodni ludobóstwa i upamiętnienia swoich bliskich.Nie wiem jak niby kresowianie mieliby na tym zarabiać hehehe.Partia Swoboda to i owszem, zarabia bo dostaje na swoją działalność grube dolary z Kanady, a nasi dziadkowie i babcie za własne pieniądze jeżdżą na Ukrainę żeby grobów jeszcze istniejących doglądać, i pomagać tamtejszym Polakom.To jest zasadnicza różnica w działaniu.I gadanie w stylu ich Banda /nasza banda mija się z celem, bo czegoś takiego w tym konflikcie nie ma.Nacjonaliści Ukraińscy sa opłacaną bandą a nasi kresowianie robią swoje za własne pieniądze, bo nasz rząd ma to w D.Nie ma także czegoś takiego jak polska prawda i ukraińska prawda które są diametralnie różne.Bo jest jedna prawda która łączy członków rodzin pomordowanych Polaków i Ukraińców pomordowanych przez OUN-UPA (ich ofiary idą w dziesiątki tysięcy).Jedynie grupka neofaszystów Ukraińskich ma inne zdanie, i z zasady będzie negować wszelkie wersje strony polskiej i ukraińskiej niezgodne z polityką OUN.Dopiero teraz po pokonaniu Juszczenki można się brać za unormowanie stosunków miedzy Polakami a Ukraińcami w duchu potępienia Ukraińskiego zbrodniczego nacjonalizmu.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
kindzal
(2532 / 214)
|
2010-03-03 19:36:50 |
|
Metropolita pozwał za transparent
Zwierzchnik Kościoła greckokatolickiego w Polsce poczuł się pomówiony o „sprzyjanie banderowcom"
Arcybiskup Jan Martyniak pozwał do sądu dwie osoby: 26-letniego Piotra K. z Kolbuszowej i o rok starszego Tomasza S. z Gorzyc pod Tarnobrzegiem. Obaj pojawili się 7 sierpnia 2009 r. na polsko -ukraińskim przejściu granicznym w Medyce, by protestować przeciwko wjazdowi do Polski grupy kolarzy ukraińskich jadących tzw. szlakiem Stepana Bandery. Trzymali wówczas transparent z cytatem z ukraińskiego historyka Wiktora Poliszczuka dotyczącym tego, że arcybiskup Jan Martyniak sprzyja banderowcom.
Metropolita poczuł się pomówiony i złożył do przemyskiej prokuratury doniesienie. W grudniu prokuratura umorzyła postępowanie z uwagi na brak interesu publicznego.
Abp Martyniak postanowił dochodzić swoich praw w sądzie. W prywatnym akcie oskarżenia napisał, że treść transparentu rozpowszechniona przez media naraziła go na utratę zaufania potrzebnego do sprawowania stanowiska zwierzchnika Cerkwi greckokatolickiej w Polsce.
Pozwani mężczyźni przyznają, że uczestniczyli w pikiecie w Medyce. – Pojechałem tam, by zaprotestować przeciwko szerzącemu się ukraińskiemu nazizmowi, ale nie miałem zamiaru nikogo obrażać i pomawiać – mówi "Rz" Piotr K. z Kolbuszowej. Tłumaczy, że wraz z kolegą przez chwilę trzymał transparent, który przechodził z rąk do rąk. – Ja nawet nie słyszałem wcześniej o arcybiskupie Martyniaku – zaznacza. Gotów jest przeprosić metropolitę za to, że trzymał transparent, ale nie za treść, bo – jak zaznacza – nie on jest jej autorem.
Pozwany zapowiada też, że jeżeli nie dojdzie do ugody z metropolitą, to na świadka powołają ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, który od lat krytykuje postępowanie abp. Martyniaka i potępia działalność UPA oraz Stepana Bendery na Kresach.
– Gdzie tutaj obraza – komentuje sprawę w swoim blogu ks. Zaleski. – Przecież pomniki Bandery na Ukrainie są poświęcane przez biskupów greckokatolickich, a podlegli im duchowni biorą udział w imprezach nacjonalistycznych. Jeżeli abp Martyniak ma inne poglądy w tej sprawie niż hierarchowie tego samego obrządku, to powinien oficjalnie potępić banderowców.
Duchownego broni Piotr Tyma, prezes Związku Ukraińców w Polsce: – Metropolita nie miał innego wyjścia, skoro organy państwa nie reagują bądź wykonują działania pozorowane. W tak delikatnej materii jak relacje między narodami są granice, których nie wolno przekroczyć, bo jeżeli się na to pozwoli, to pojawią się kolejne inwektywy i podsycanie języka nienawiści.
Tylman dodaje, że w polsko-ukraińskiej debacie dawno przekroczona została granica dobrego smaku.
Pierwsza rozprawa w Sądzie Rejonowym w Przemyślu odbędzie się w najbliższy poniedziałek.
http://www.rp.pl/artykul/442016_Metropolita_pozwal_za_transparent_.html
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Czlowieksniegu
(4990 / 211)
|
2010-03-03 19:46:55 |
|
Coraz więcej Ukraińców nie zgadza się z potępieniem Bandery
Manifestacja pamięci UPA
Trzy rady obwodowe z zachodniej Ukrainy skrytykowały Parlament Europejski (PE) za niedawną rezolucję o sytuacji w kraju, potępiającą uhonorowanie przywódcy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Stepana Bandery tytułem Bohatera Ukrainy.
W uchwalonych odezwach deputowani rad obwodów lwowskiego, tarnopolskiego i iwano-frankowskiego zaprotestowali przeciwko stanowisku PE, iż Bandera i OUN podczas II wojny światowej współpracowali z nazistowskimi Niemcami.
"Takie twierdzenie jest cyniczne. Od 1941 do 1944 roku Stepan Bandera był więźniem obozu hitlerowskiego w Sachsenhausen, a dwóch jego braci zamordowano w Oświęcimiu (Auschwitz)" - czytamy.
Deputowani ze Lwowa, Tarnopola i Iwano-Frankowska (dawniej Stanisławowa) oficjalnie zaadresowali swe posłanie do europarlamentu, lecz w cytowanych przez lokalne media wypowiedziach nie ukrywali pretensji do eurodeputowanych z Polski. Zarzucali im, że wprowadzając do rezolucji o Ukrainie punkt o Banderze, działali na korzyść Rosji.
- Na zachodniej Ukrainie nie zauważono, iż PE wypowiedział się w swej rezolucji za zacieśnianiem współpracy z Ukrainą, ani za mapą drogową na rzecz likwidacji ruchu wizowego dla Ukraińców. Dyskutuje się tu jedynie nad punktem o Banderze i o polskim spisku przeciwko Ukrainie - skomentował w rozmowie z PAP lwowski publicysta, Antin Borkowski.
- Szum wokół tej sprawy przyćmił dyskusję o integracji europejskiej w regionie, gdzie zwolenników tej integracji jest najwięcej - podkreślił.
Deputowani trzech rad obwodowych również nie zauważyli w swych uchwałach innych punktów rezolucji PE, skupiając się jedynie nad obroną decyzji byłego prezydenta Wiktora Juszczenki, który uhonorował Banderę.
"PE podaje w wątpliwość wyroki procesów norymberskich, w których wymieniono przestępstwa kolaborantów i wyznaczono samo pojęcie kolaboracji. Ani Bandera, ani kierowana przez niego OUN pod to pojęcie nie podpadli" - napisali w odezwach do PE.
PE przyjął rezolucję w sprawie Ukrainy 25 lutego, w dniu zaprzysiężenia nowego ukraińskiego prezydenta, Wiktora Janukowycza. Europarlament zapewnił w niej, że opowiada się nadal za zacieśnianiem stosunków tego kraju z UE, zarazem domagając się reform i ustabilizowania sceny politycznej.
Jednocześnie, na wniosek największej, chadeckiej frakcji w PE, w rezolucji znalazł się zapis krytykujący decyzję Juszczenki o uznaniu Bandery za Bohatera Ukrainy. Wskazując, że OUN kolaborowała z nazistowskimi Niemcami, eurodeputowani wezwali Janukowycza do "rozpatrzenia na nowo takich decyzji i potwierdzenia przywiązania do europejskich wartości".
Bandera był przywódcą jednej z frakcji OUN, której zbrojne ramię, Ukraińska Powstańcza Armia (UPA), obarczana jest odpowiedzialnością za prowadzone od wiosny 1943 roku czystki etniczne ludności polskiej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.
Jako działacz, a potem przywódca ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego w międzywojennej Polsce, Bandera był organizatorem akcji terrorystycznych przeciwko państwu polskiemu i ZSRR, m.in. zamachów w 1933 roku na konsulat radziecki we Lwowie oraz w 1934 roku na ministra spraw wewnętrznych II RP Bronisława Pierackiego.
Za zamach na Pierackiego został skazany w 1936 roku na karę śmierci, zamienioną po amnestii na dożywocie. Uwolniony został po upadku II Rzeczypospolitej.
30 czerwca 1941 roku Bandera ogłosił we Lwowie powstanie niepodległego państwa ukraińskiego, za co w lipcu 1941 był aresztowany przez Niemców i osadzony w obozie w Sachsenhausen. Przebywał w nim do września 1944 r.
Po II wojnie światowej Bandera zamieszkał w Monachium pod przybranym nazwiskiem Stefan Popiel. Zginął w październiku 1959 roku zamordowany przez agenta KGB Bohdana Staszyńskiego.
Na zachodniej Ukrainie Bandera czczony jest jako bohater ruchu narodowowyzwoleńczego.
http://wiadomosci.onet.pl/2136627,12,coraz_wiecej_ukraincow_nie_zgadza_sie_z_potepieniem_bandery,item.html
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
jacek1962
(256 / 5)
|
2010-03-03 20:22:03 |
|
Panowie jestem związany z tym terenem już ponad40 lub prawie pół wieku.Jak pisałem wcześniej Panowie jesteście młodzi lub bardzo młodzi trzymajcie emocje pod kontrolą.Cały problem tzw Ukraiński kisi się na szczeblu samorządu lokalnego,i lokalnej wasalnej prasy.Ludzie Ci nie robią tego za co biorą pieniądze natomiast ochoczo biją w tarabany jakiegoś problemu ukraińskiego którego de facto nie ma.Po tamtej stronie granicy jest identico sytuacja.Obydwie strony nic nie mogą zrobić ale mieszają i mieszają.Dzięki Wujkowi nie ma prawdziwych Ukraińców w Polsce,i prawdziwych Polaków na Ukrainie.Więc o co chodzi, o zawody sportowe,nie na darmo tereny o których mowa należą do najbiedniejszych w kraju.Tak musicie na to patrzeć,lub też nadal bdziecie popierali hasło pewnego posła ,,niech będzie biedna,ale katolicka,,W kontaktach między nami i gośćmi z Ukrainy nie ma żadnych konfliktów wprost przeciwnie dzięki jednemu z nich moja kolekcja książek znacznie się wzbogaciła o literaturę rosyjskojęzyczną.Panowie akcja rodzi reakcję,atak wywołuje kontratak,wasze wypowiedzi na forum przekładają się na ich wypowiedzi na ich forach i tak się obraca diabelski młyn.Co było i tak tego nie zmienimy budujmy przyszłość .A że psy szczekają? psy szczekają bo się boją czego się boją bo kiedyś wyborca tak ich zapyta ,jak malarz Styka co malował obrazy świętych klęcząc na kolanach,,Ty mnie Styka nie maluj na kolanach ,Ty mnie maluj dobrze,,I wyborca kopnie jednego i drugiego w cztery litery,i co biedak będzie robił.Panowie przemyślcie temat,zanim cokolwiek napiszecie;to jest moja prośba.Pozdrawiam wszystkich Jacek Borcz
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
festung_2008
(283 / 17)
|
2010-03-03 20:34:33 |
|
Jacku ale to nie oznacza że mamy nastawiać ciągle policzki bo tych policzków w końcu braknie...
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
festung_2008
(283 / 17)
|
2010-03-03 20:38:49 |
|
Poczytaj jak im się krzywda dzieje.
Zakuta Tobie pewnie o ten artykuł chodziło i komentarze pod nim.
Jacek jesteśmy z tego samego regionu musisz znać ten artykuł.
http://forum.nowiny24.pl/...owa-polonizacje-Ukraincow-apeluje-do-polskiego-rzadu-ukrainska-Swoboda-t27130.html
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Zakuta-Zarzycki
(160 / 23)
|
2010-03-04 17:49:49 |
|
Dokładnie. Proszę przejrzeć inne posty dotyczące relacji polsko- ukraińskich.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Czlowieksniegu
(4990 / 211)
|
2010-03-04 18:43:50 |
|
A czy zwróciliście uwagę, na jakim poziomie są komentarze? To, że ktoś nie ma wiedzy merytorycznej- to można jeszcze zrozumieć, natomiast taki sposób prowadzenia dyskusji do niczego dobrego nie prowadzi.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
grba
(3818 / 198)
|
2010-03-05 08:20:11 |
|
Światowy Kongres Ukraińców (Ukrainian World Congress)z sziedzibą w Toronto 30 grudnia 2006 r. wystąpił po raz kolejny do rządu Rzeczypospolitej Polskiej informując przy okazji Radę Europy, OBWE, UE oraz ONZ, z nastepującymi rządaniami:
Polska winna wypłacić Ukraińcom odszkodowania za operację "Wisła", przeprosin przez Polskę, jak również zwraca uwagę Rady Europy, OBWE, UE oraz ONZ, że rząd RP otwarcie odmówił potępienia, przeproszenia i wypłacenia odszkodowań ofiarom akcji operacji "Wisła". Światowy Kongres Ukraińców uważa, że potrzebny jest nacisk ze strony rządów innych krajów w celu skłonienia Polski do uczynienia prawidłowego kroku.
Domagano się też do prezydenta Ukrainy, zeby z ich postulatów uczynił istotną część stosunków ukraińsko-polskich.
Przypominam, że uchwała ta została puszczona, po tym jak Polska poparła ukraińskich oranżystów...
Jest jeszcze gorzej, bo mamy też problem z obecnymi granicami Polski. OUN ustalił arbitralnie, że państwo ukraińskie ma obejmować "wszystkie" terytoria etniczne o łącznym obszarze 1,2 mln km kw., a że obecnie Ukraina ma 603 700 km kw, jest duże manko, tylko z polskiego terytorium należy się Ukrainie „Zakierzonie” o powierzchni 19,5 tys. km kw...
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
danieloff
(5133 / 152)
|
2010-03-05 08:34:11 |
|
W zamian za "Zakierzonie" darujmy im Inflanty:-)
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
8total4
(10337 / 105)
|
2010-03-05 11:41:40 |
|
jak już chcą się dzielić etnicznie, to my możemy się upomnieć o ziemie plemienia Polan, czyli Ruś kijowską, Wołyń i Podole ;)
niestety ale ten ukraiński populistyczny bełkot doprowadza mnie do śmiechu na przemian z niesmakiem..
wymordowali nam 50 tysięcy ludzi, zniszczyli tysiące obiektów mieszkalnych i jeszcze mają czelność upominać się o odszkodowania..
proponuję tak jak mówiłem - jutro pod Chryszczatą postawić pomnik Mikołajowi Kunickiemu pseud. "Mucha" :)
jacek1962: mieszkasz ponad 40 lat na tym terenie, i nie zauważyłeś że w głowach niektórych ludzi, ten konflikt toczy się dalej?
myślisz że krzyże na Chryszczatej postawiła ukraińska ekspedycja z Kanady, czy może z samej Ukrainy ?
ja natomiast jestem prawie pewny że udział w tym miała duża liczba osób miejscowych..
jeżeli myślisz że nie ma już żadnych konfliktów w głowach ludzi po tej czy po drugiej stronie granicy, to proponuję zbadać sprawę, zanim się radykalnie zdziwisz.
pozdro.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Martian
(1753 / 52)
|
2010-03-05 12:20:10 |
|
W historii już mącili we łbach Ukraińcom... Raz to Austria w wieku XVIII i XIX, później w latach przedwojennych a to Niemcy a to Rosjanie. Podczas II wś też i jedni i drudzy.
Po wojnie było trochę spokoju ale demony odżyły i nastało nowe mącenie. Ciekawym jest to, że nie potrafią zrozumieć kto im krzywdę zrobił. Czemu za "wielki głód" i II wojnę w której ponieśli ogromne straty nie obwiniają "braci Rosjan", czemu za te same straty podczas wojny nie obwiniają "braci Niemców", choć byli traktowani przez nich jak zwierzęta.. Może się boją z nimi zadzierać, może mocni są tylko kiedy jest 10 na jednego...
A swoją drogą można się domyślać kto im dziś mąci we łbach... bo Austriacy już chyba nie. A może jeszcze ktoś trzeci?
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
festung_2008
(283 / 17)
|
2010-03-05 12:38:18 |
|
Z tym 10 na 1 to dobrze trafiłeś.
A mąci im w głowach cały czas upa Kanadyjska bo inaczej ich nazwać nie można.
To oni wysyłali listy do Juszczenki o uznanie upa i Bandery za bohaterów Ukrainy.
To oni finansują Swobode i podsycają konflikt,jestem ciekaw kiedy Kanada tych faszystów z kraju pogoni.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Martian
(1753 / 52)
|
2010-03-05 13:29:52 |
|
Ale kto mąci tym w Kanadzie??? Moim skromnym historia się powtarza i dziś o dusze Ukraińców walczą i Niemcy i Rosjanie. Nasz, w sumie, rozsądny głos do nich nie dociera... niestety. Znowu się nimi posłużą a Ukraińcy i przez to my też obudzimy się jak to wiele razy bywało z ręką w nocniku... a ugra na nich któraś ze stron...
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
festung_2008
(283 / 17)
|
2010-03-05 13:46:07 |
|
Czy Niemcy i Rosjanie może i tak, może i nie.
W Kanadzie jest cała śmietanka ludzi którzy bardzo "kochają Polskę"
Nienawiść odziedziczyli od swoich dziadków "wojaków" i teraz to co im wpajano kiełkuje tym że piszą historie od nowa.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
jacek1962
(256 / 5)
|
2010-03-07 00:26:24 |
|
Chłopaki Ukraińcy rozliczyli Juszczenkę co wy od nich chcecie, czas nam się wziąść za porządki tak czy nie?
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
8total4
(10337 / 105)
|
2010-03-07 01:34:15 |
|
kto mąci w kanadzie?
kombatanci z sotni..
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Argonauta
(478 / 2)
|
2010-03-07 14:55:11 |
|
Total, oczywiście ze stawiacze pomnikow upa na Chryszczatej nie przyjechali w calosci z Kanady .... co najwyzej kilku inspiratorów, przedstawicieli, emisariuszy czy jak ich tam nazwiemy, miejscowych pomagierow w tej akcji szukałbym bardzo blisko, otoz upa ma cały czas bardzo dobre notowania w Komanczy i okolicach, jest to jedna z niewielu miejscowosci, ktore Akcja Wisła praktycznie omineła , mieszka tam nadal spory odsetek autochtonow, a z racji kilku posiadanych w tym rejonie znajomości, orientuje sie jakie tak przeważają nastroje.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
8total4
(10337 / 105)
|
2010-03-07 17:15:19 |
|
Argonauta, wlasnie o pn-zach od Chryszczatej mi chodziło ;)
Wyjąłeś mi to z ust..
Jak to mawiają - "najciemniej pod latarnią.."
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
jacek1962
(256 / 5)
|
2010-03-08 11:21:24 |
|
Panowie nie pacyfikujcie Komańczy to fajna dziura.Pomnika nie ma ,Juszczenki nie ma ,mają oni teraz inne problemy.Nasz problem pozostał co zrobić z ludżmi którzy nie mogą żyć bez tego urojonego konfliktu,którego de facto nie ma jak i Polaków na Ukrainie.Czystka była religijna chrześcijan polsza,prawosławny Ukraina no idalej też.Z tymi Polakami to jak z mniejszością niemiecką w Polsce/niemce?,czy też polnische schweine?/pieniądze są każdemu potrzebne,euro,hrywny,dolary.jedno co smuci to rola duchownych,judzić nie jest ich zadaniem miłosierdzie chrześcijańskie?jest im obce ,nie do jednego kościła należymy?Na koniec UPA nie wróci,SS Galizien,wallonien,Legiony Litewskie,też przerobili to już Estończycy,Łotysze,Litwini.Żaden polityk z tzw zachodu nie stanie nad mogiłą SS-mana.No chyba tylko młody Polak przebierze się w mundur SS i dokonuje rekonstrukcji pacyfikacji polskiej wsi,krzycząc polnische schweine./znowu narzekam jakie czasy tacy bohaterowie.Pozdrawiam Jacek Borcz
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
grba
(3818 / 198)
|
2010-03-09 16:20:51 |
jacek1962, jak zamykasz oczy to problemy nie znikają. Niestety wystarczy pojechac do Lwowa i w pierwszej lepszej księgarni można znaleźć taką mapę... nie Ukrainy... tylko Zjednoczonej Ukrainy... Strasznie dużo muszą sobie "dojednoczyć"...
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
jacek1962
(256 / 5)
|
2010-03-10 15:30:22 |
|
U Nas też takie można dostać/przepraszam kupić/ tylko w drugą stronę.Takie czasy. Ja bym chciał kupić dla siebie jednokartkowy kalendarz z czołgiem na ścianę.Obojętnie jaki typ.Nie ma bo nie ma zapotrzebowania,a na mapy jest wszędzie,ja to nazywam sen o potędze.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
festung_2008
(283 / 17)
|
2010-03-10 18:28:17 |
|
Jacek Tobie to się tylko zdaję że znasz mentalność Ukraińców.
Tak u nas też kupisz taką mapę tylko że ta mapa była prawdziwą mapą tam była Polska a nie ukraińskim bzdetem czyimś wymysłem,snem.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
grba
(3818 / 198)
|
2010-03-10 20:39:09 |
Mogę pokazać lepszy przykład.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
laleczkaVTBS1
(101 / 0)
|
2010-03-12 09:34:21 |
|
ALeksander Korman wymienia ponad 360 udokumentowanych metod torturowania ludności polskiej na Kresach Wschodnich.
Pisze,że UPowcy za tytoń i nobilitację wymyślali coraz nowsze torury. Niektóre są opisane bardzo szczegółowo.
Nie wiem jak ktoś może podawać to w wątpliwość,do dzisiaj żyją świadkowie.
PO co było się pchać w pomarańczową rewolucję,jeżeli dzisiaj zmanipulowany student we Lwowie mówi:" My się do polskich spraw nie mieszamy". Więc to jest tylko ukraińska sprawa...
Jeszcze jakieś małolaty będą sobie wycieczki robić po Polsce pod szyldem ukraińskiego Hitlera...Świat się pomylił.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
jacek1962
(256 / 5)
|
2010-03-13 14:37:18 |
|
Panowie swoje ja swoje.Proszę mi powiedzieć kogo reprezentuje Kongres Ukraińców w Kanadzie,ipodobne ,,organy społeczne,,Panowie na wskutek niezrozumiałej polityki Niemiec na terytorium Ukrainy ,nie tak zwanej zachodniej Ukrainy dla większości Ukraińców,wszystko co związane z Niemcami jest wrogie.Już wam pisałem Juszczenko zdobył władzę bo obiecał ludziom pieniądze z zachodu,to miała być taka ciotka Solidarność.Nie wyszło bo Zachód nie dał pieniędzy a czemu bo zachód przestraszył się konfliktu z Rosją.Panowie Ukraińcom daleko bliżej do Rosjan /alfabet,historia/kultura,mentalność/niż do tzw zachodu.O Polsce nie mówię bo poziom uprzedzeń osiągnął pułap max.Kto jest winien?Moim zdaniem My i Oni ,te grupy które,żyją i to dobrze z tego konfliktu/którego tak naprawdę nie ma/.Są oni obecni w służalczych mediach/Nowiny etc/Ale tak naprawdę to oni mogą tyle samo tzn NIC.Bo sprawy granic integralności Państwa leżą w kompetencji Rządu nie wwładz miasta,lub województwa i vice versa.Na koniec Panowie granica jest wynikiem układu sił.Dziś nawet nikt nie myśli o ruszanio porządku jałtańskiego, dlaczego ?Nie ma prastarych ziem mogą być byłe i tyle.I wszyscy którzy marzą o powrocie Lwowa,Wilna do Polski,powinni głośno powiedzieć co z Wrocławiem,Szczecinem i Katowicami, oddać?
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
8total4
(10337 / 105)
|
2010-03-13 17:17:14 |
|
akurat Jacku chyba mało masz pojęcia o Historii Polski porównując Katowice z Lwowem i Wrocław z Wilnem :)
Katowice to generalnie twór ostatnich kilkuset lat, trzy pozostałe miasta lokowane były dużo wcześniej..
Wrocław i Katowice to miasta Śląskie, leżące na obszarze który od zawsze był związany z Polską.
Lwów leży w terytorium Lędzian, jednego z Plemion uznawanych za prapolskie, dopiero w koncu X.w. został zajęty przez Włodzimierza I i włączony w tereny Rusi Kijowskiej.
Wrocław jak sama nazwa Vratislavia wskazuje, to "czysto germański" twór..
Leżący na ziemiach zamieszkiwanych przez kilka plemion Śląskich, uznawanych za prapolskie..
Jedynie Wilno nie pasuje do tej całej "układanki"..
To trudny do zweryfikowania i zgłębienia temat, ale niestety nie mogę przyznać Ci racji.
pozdro.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
jacek1962
(256 / 5)
|
2010-03-14 12:09:24 |
|
Ha,Ha masz rację i nie masz racji,granice są zawsze umowne,albo się je szanuje wszystkie,albo żadnej.Wybór należy do wyborcy/wodzu prowadż/jest tylko jeden problem,czasem bywa tak że chciało się lepiej a wyszło gorzej.Czasem jest rok 1920 ale czasem rozbiory.A pochodzenie kto założył czy to jest ważne rejon w którym mieszkam okolice Łańcuta założyli osadnicy niemieccy,prawie wszystkie wsie lokowane były na prawie magdeburskim,mało tego zachowały się skargi mieszkańców wsi kierowane do biskupa że proboszcz nie chce odprawiać mszy w j.niemieckim i co ja powinienem do reichu?O nie co było a nie jest nie pisze się w rejestr.Dla Historii 60,100,500 lat temu to bez znaczenia to było wczoraj.Co do kogo należało kiedy i dlaczego stracił to jest fajne hobby,tyle że dla życia kraju to nie ma znaczenia.To jest Historia czaswm lepsza a czasem gorsza ale tylko historia.Wg mnie liczy się przyszłość a o przeszłości należy pamiętać tak jak o minionej młodości,tylko to co dobre.Pozdrawiam
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
8total4
(10337 / 105)
|
2010-03-14 13:20:35 |
|
ad. 1:
Chyba nie masz pojęcia czym była lokacja na prawie niemieckim.
Jeżeli miejscowość lokował Król albo Książę, to nieważne czy zasiedlali ją eskimosi czy kosmici, była polską miejscowością.
Prawo Magdeburskie to był gotowy model prawa, a że nie wymagał zbyt wielu poprawek i zmian - bardzo dobrze przyjął się na ziemiach polskich.
W.g. twojego toku myślenia to Kraków, Częstochowa, Poznań i wiele innych miast powinno się chyba nazwać niemieckimi, bo lokowano je na prawie niemieckim..
Napływ osadniczy był duży i co z tego? - gdzie osiadali osadnicy? jaką ziemię im nadawano? - ano polską ziemię.. dużo wcześniej polską, niż wymyślono przywileje lokacyjne na prawie z Magdeburga.
ad.2:
ps. generalnie to najpierw Ukraińcy powinni sobie zadać pytanie, skąd się wzieła ich tożsamość narodowa i dlaczego wiążą ją z terenem, na którym w zasadzie jedyny silny i zwarty organizm tworzyli Rusini, a na zachodzie Lędzianie..
Nie wiem czy wiesz, ale prawdopodobnie plemie Polan wywodzi się z terenów, które dziś są sercem Ukrainy tzn. z Rusi Kijowskiej..
Ukraina jak sama nazwa wskazuje to nazwa terenów leżących u Kresów Rzeczpospolitej, a samo państwo to twór raczej zupełnie nowy, którego zachodnia i centralna część opiera się o ziemie należące kiedyś do Rusinów i plemion, które wchodziły w skład Państwa Polskiego.
Proponuję zamienić literaturę popularno-naukową, na źródłową - wtedy może trochę zrozumiesz..
pozdro.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
leprikan
(106 / 9)
|
2010-03-14 13:27:22 |
|
Wszystko dobrze ale przed państwem polskim, które w wyniku unii z Litwą przejęło ziemie ruskie i staniało coś takie go jak Ruś Kijowska. Wielkie państwo, z którym polscy królowie i książęta prowadzili rozliczne wojny.
Gdyby wszystko było tak proste jak o tym pisze kol. 8total4 to skąd brały się liczne powstania kozackie, które w końcu walnie przyczyniły się do upadku I Rzeczypospolitej?
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
jacek1962
(256 / 5)
|
2010-03-14 13:52:28 |
|
Czytaj co napisałem,to byli osadnicy z Niemiec.Nie znali języka polskiego dokumenty na które się powołałem są w Archiwum Diecezjalnym w Przemyślu.Chłopie w tamtych czasach nie istniała Polska,i nie zamieszkiwali jej Polacy/nie tylko/Jeśli chcesz sprawdż w podręcznikach do Historii.I na koniec,to nie Ukraińcy/Rusini tak nazywali ich mój dziadek i teść którzy w latach 30-tych byli w wojsku w Stanisławowie dawna Polska a dzisiejsza Ukraina/powinni wyciągnąć wnioski,te wnioski powinniśmy wyciągnąć przedewszystkim my Polacy aby w przyszłości więcej takich błędów nie popełniać.Bo zgodnie ze starym powiedzeniem ...jeśli jesteś bez winy schyl się podnieś kamień i rzuć.Mam nadzieję że Ty nie poczuwasz się do winy ja tak,bo po moich przodkach odziedziczyłem nie tylko czyny chwalebne ale także i wstydliwe.I dlatego ja nie schylę się bo by mnie strzykło w plecach.Pozdrawiam
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
8total4
(10337 / 105)
|
2010-03-14 14:44:11 |
|
tylko jedna mała zależność..
Ruś Kijowska to nie Ukraina tylko jej mała część.. :)
leprikan: ja nie mam nic do tego jeżeli ktoś powie że czuje się Rusinem, ale Ukraina to nie Ruś Kijowska z IXw, a twór nowy, powstały na zlepku kilku ludów i terytoriów..
tu nic nie jest proste, tu raczej wszystko jest mocno enigmatyczne, ale niektóre kwestie czasem da się logicznie wytłumaczyć.
pozdro.
Post został zmieniony ostatnio przez moderatora 8total4 14:53 14-03-2010
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
8total4
(10337 / 105)
|
2010-03-14 15:02:13 |
|
ps. Jacek: Łańcut był lokowany przez Władysława Opolczyka - Piasta Opolskiego, za rządów Kazimierza Wielkiego, więc w 100% jest i był polskim miastem.
"Chłopie w tamtych czasach nie istniała Polska,i nie zamieszkiwali jej Polacy/nie tylko/Jeśli chcesz sprawdż w podręcznikach do Historii"
Sugerujesz że za czasów Kazimierza Wielkiego nie istniała Polska ?
Ciekawe z jakich podręczników uczyłeś się historii skoro tak twierdzisz :)
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
jacek1962
(256 / 5)
|
2010-03-14 16:43:25 |
|
Drogi przyjacielu ja sobie ty sobie,W XVIIIw ziemie te zostały najechane przez Tatarów wszyscy mieszkańcy mojej wsi zostali uwięzieni w drewnianym kościółku który został podpalony,nikt nie ocalał.Na ich miejsce zostali sprowadzeni osadnicy z Niemiec.Oni to na miejscu spalonego,zbudowali nowy też kryty gontem koścółek pod wezwaniem św Sebastiana.Istnieje on do dziś.Sąsiednie wsie Markowa,Sonina,Białobrzegi.Słuchaj młody przyjacielu moja rada,nie czytaj książek,zapoznaj się z archiwaliami nie wszystko było proste oni rzeżnicy my anielice,niewinne istotki.Ja Ci nie piszę historii z książek to jest historia tych ludzi co wtedy żyli.W domu mojego teścia przez prawie 2 lata mieszkali uciekinierzy z Podola,ich opowieści wspomnienia moich bliskich,którzy stykali się z tym delikatnym tematem jak stosunki narodowościowe przed 2 WŚ wpływają na to co piszę.Pamiętaj że nie ma dymu bez ognia,a pretensje Ukraińców do Polaków niestety są w dużej częśći uzasadnione.Jestem człowiekiem niemłodym ale i nie starym,na tyle jestem stary że ja te opowieści doskonale pamiętam.Dlaczego to piszę bo chciałbym abyście nareszcie zaczęli nie wierzyć a sprawdzać,bo prawda to była jedna ta organ KCKPZSRR.Na koniec państwo o nazwie Polska powstała dopiero w XXw.Przedtem istniało w formie Rzeczpospolitej obojga narodów.Jakich to ty wiesz.Cały problem wg mnie jest jeden wszyscy mamy pretensje że nie lubią nas wszyscy,a może byście zapytali tych Ukraińców,białorusinów,litwinów i innych czemu nas nie lubicie.A czy Wy lubicie Rosjan,Żydów,Amerykanów?Na koniec odpowiedż na pytanie Twoje nie istniało Państwo o nazwie Polska i nie zamieszkiwali go tylko Polacy.Państwo o nazwie Polska Rzeczpospolita Ludowa było pierwszym w dziejach państwem które w 98% zamieszkiwała ludność Polska.Pozdrowienia z prastarego miasta polskiego Glasgowa dla wszystkich
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
8total4
(10337 / 105)
|
2010-03-14 17:26:59 |
|
w XVIIIw to się chyba troche zestarzało tym Tatarom ;o)
osadnicy niemieccy w miastach lokowanych na prawie niemieckim raczej nie byli rarytasem...
polecam poczytać np. tłumaczenie dokumentu lokacyjnego Miasta Krakowa, i rozwieją się wszelkie "ą" i "ę"..
to że akurat Łańcut (Landshut) ma taką a nie inną genezę - cóż Piast Opolczyk, był zaradny Chłopina toć i Niemców nasadził..
ale nie pamiętasz najważniejszego - na ziemię nadaną mu przez Króla Polski Jaśnie Panującego Kazimierza III. Wielkiego.
ps. z archiwaliami pod kątem historii obcuję na co dzień i nie musisz zadawać sobie trudu tłumaczenia mi co jest dobre a co złe..
poza tym nigdzie nie sugerowałem tego iż Państwo Polan czy Państwo Polskie, było tworem bez mniejszości etnicznych...
kłania się czytanie ze zrozumieniem..
także archiwaliów i dobrych książek :)
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
leprikan
(106 / 9)
|
2010-03-14 22:09:56 |
|
Związek Ukraińców w Polsce chce pomnika ofiar polskiej przemocy w Sahryniu
rik, PAP2010-03-14, ostatnia aktualizacja 2010-03-14 20:02
Związek Ukraińców w Polsce zaapelował o doprowadzenie do odsłonięcia pomnika ofiar ukraińskich w Sahryniu. Za brak postępu w tej sprawie obwinił Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Sekretarz ROPWiM Andrzej Przewoźnik zdecydowanie zaprzecza tym zarzutom.
Do tragedii w Sahryniu doszło 10 marca 1944 r. Oddziały AK uderzyły wtedy na zamieszkaną głównie przez Ukraińców wieś, gdzie znajdował się jeden z najsilniejszych na Lubelszczyźnie posterunków policji ukraińskiej w służbie niemieckiej. Był tam też oddział Ukraińskiej Ludowej Samoobrony (formacji paramilitarnej) złożony z kilkudziesięciu osób. Wieś została spalona, policjanci, jak również cywilni mieszkańcy wraz z kobietami i dziećmi - zabici. Według różnych szacunków w Sahryniu zginęło wówczas od 200 do 800 osób; w większości ludność cywilna.
W związku z 66. rocznicą tragedii w Sahryniu rada główna Związku Ukraińców w Polsce wydała oświadczenie, w którym zaapelowała do władz Polski o jej potępienie oraz o doprowadzenie do odsłonięcia pomnika w Sahryniu.
Związek Ukraińców zarzucił Radzie Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, że "doprowadziła do impasu" w sprawie upamiętnienia ofiar ukraińskich i spowodowała "fiasko zaplanowanego na wrzesień ubiegłego roku odsłonięcia z udziałem prezydentów Polski i Ukrainy pomnika w Sahryniu". Jak podkreślają autorzy oświadczenia do realizacji tego projektu nie doszło do dziś. Związek Ukraińców w Polsce zapowiedział skargę do instytucji międzynarodowych zajmujących się przestrzeganie prawami człowieka i mniejszości narodowych.
"Wina jest po stronie ukraińskiej"
- To nieprawda. Do odsłonięcia pomnika nie może dojść z powodu naruszeń ze strony ukraińskiej postanowień administracyjnych dotyczących budowy cmentarza - powiedział w sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Przewoźnik.
Wyjaśnił, że dodano nowe elementy, które nie było wcześniej uwzględnione w zatwierdzonym projekcie cmentarza i pomnika. - Do odsłonięcia dojdzie, gdy tylko wnioskodawcy spełnią wymogi obowiązującego prawa. Jednak do dziś to się nie stało, mimo że chociażby w styczniu rozmawiałem na ten temat z władzami Ukrainy - dodał Przewoźnik. Zauważył, że Związek Ukraińców nie jest stroną w tych rozmowach, ale m.in. władze Wołynia.
Temat pomnika był poruszony w listopadzie ubiegłego roku podczas wizyty w Warszawie ówczesnego ministra spraw zagranicznych Ukrainy Petro Poroszenki.
Polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zapewnił wtedy, że z jego strony będzie "wszelka zachęta", aby "upamiętniać ofiary, zarówno na Ukrainie, jak i w Polsce bez buchalterii, w duchu cywilizowanego szacunku dla ofiar i w duchu hasła Wybaczamy i prosimy o wybaczenie". - Polsce na pewno ujmy nie przyniesie uhonorowanie zmarłych ukraińskich - dodał.
Także Poroszenko podkreślał, że "każdemu poległemu Polakowi czy Ukraińcowi należy się szacunek i poważanie". - Dlatego my będziemy również działać zgodnie z zasadą "bez zbędnej buchalterii czy księgowości". Historia ma nas łączyć, a nie dzielić. My także będziemy robić wszystko, aby ona upraszczała nasze relacje w przyszłości - deklarował ukraiński minister.
http://wiadomosci.gazeta.pl/...sci/1,80273,7660638,Zwiazek_Ukraincow_w_Polsce_chce_pomnika_ofiar_polskiej.html
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
laleczkaVTBS1
(101 / 0)
|
2010-03-15 08:07:54 |
|
Nie dosłowny cytat,ale sens tych słów ten sam: państwo polskie nigdy nie istniało i nie zamieszkiwali go tylko Polacy. Nie chcę się wykłócać,ale to litaralnie oksymoron,nie?
POza tym,jeżeli uparcie sądzisz,że historia to tylko historia i nic więcej... Bluźnierstwo wobec zapisanych kart czynami,ofiarami itp.
Historia jest polityką dawnych rządów,współczesny rząd pisze jej ciąg dalszy,a Ty byś chciał to przeciąć gdzieś mniej więcej między upadkiem komunizmu a Polską demokratyczną,która,parafrazując Ciebie,jest tą Polską właściwą,zamieszkałą przede wszystkim,lecz przecież nie tylko,przez Polaków. Wybacz,to śmieszne trochę co piszesz...
Jesteś po prostu jednym z tych,co skłaniają się do przekonania,że skoro Polski na mapach nie było przez 123 lata,to nagle wszyscy POlacy przestali istnieć:)
Poza tym państwo polskie jest krajem katolickim,tradycyjnym i sami KAczyńscy nobilitują to myślenie...KonswerwatyZm w dużej mierze żywi się przeszłością. Odwołanie do minionych epok,na szczęście,zawsze będzie mocnym akcentem polityki.
Odnośnie UPA,w samym roku 44 kilkanaście wiosek i miasteczek doświadczało rabunkowych i zbrodniczych napadów.
Też bym chciała,żeby ktoś na Podkarpaciu wystawił pomnik dla wsi Ludwikówka ( dawny powiat tarnopolski).
Ja myślę,że tragedią Polaków na Kresach,nie tyle były mordy,co okrutne męczenie ludzi ( utrzymywanych niejednokrotnie na siłę przy życiu dwa dni i więcej,aby mogli odczuwać fizycznie tortury).
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
magius28
(222 / 10)
|
2010-03-15 11:16:30 |
|
I tak właśnie powinno być!!! Każda przedwczesna śmierć jest tragedią i dramatem, każdy akt mordu jest godny potępienia, nie ważne kto, kogo, kiedy i dlaczego.
Historia stosunków polsko - ukraińskich jest kwestią bardzo złożoną pełną dramatów i tragedii, za które odpowiedzialne są obie strony. I to historią sięgającej dużo wcześniej niż okres II wojny światowej.
Myślę, że niezłym przykładem, z racji większej "odległości czasowej" i dzięki temu chłodniejszej oceny mogą być postacie Jeremiego Wiśniowieckiego i Bohdana Chmielnickiego.
Wiśniowiecki, zwłaszcza dzięki Sienkiewiczowi, w świadomości polskiej odbierany jest jako bohater, niezłomny obrońca interesów Rzeczpospolitej na wschodzie i bojownik o integralność państwa. Historia pokazuje jednak że właśnie polityka i postępowanie Wiśniowieckiego (m. in. terror wobec ludności miejscowej i nieprzestrzeganie zatwierdzonych przez króla przywilejów kozackich) było jedną z przyczyn wybuchu powstania w 1648 r.
Dla Ukraińców, wywodzących swoje tradycje historyczne właśnie z kozatczyzny, jest Jerema przejawem ucisku i terroru polskiego. Z kolei Chmielnicki, w powszechnej opinii Polaków zdrajca i buntownik, dla Ukraińców jest bohaterem narodowym, takim samym jak dla nas Kościuszko czy Traugutt.
Historia powinna być nauką życia. Z historii powinniśmy wyciągać wnioski, aby uniknąć podobnych błędów w przyszłości, niestety kiepsko nam to wychodzi. Tak samo jak kiepsko wychodzi nam przyznanie się do ciemnych plam na historii Polski, takich jak (nie szukając daleko) Jedwabne, czy współudział, w rozbiorze Czechosłowacji w 38 r.
Tymczasem zachowanie wielu również użytkowników i czytelników tego forum można skwitować słowami poety:
"Dewotce służebnica w czymiś przewiniła
Właśnie natenczas, kiedy pacierze kończyła.
Obróciwszy się przeto z gniewem do dziewczyny,
Mówiąc właśnie te słowa "...i odpuść nam nasze winy,
Jako my odpuszczamy", biła bez litości."
Nie mam zamiaru wybielać ani tym bardziej bronić Bandery ani OUN-UPA, proponowałbym jednak szersze spojrzenie nie tylko na ten ale i na wiele innych równie złożonych problemów.
Na koniec jeszcze jedna refleksja. Stosunkowo nie dawno we wszystkich telewizjach pojawiła się reklama publikacji dotyczącej kresów wschodnich, która zaczynała się mniej więcej od słów: Dla mnie Polska nie kończy się tam gdzie jej obecne granice, lecz na Polesiu i Wołyniu" - nie spotkała się ona z żadną reakcją nikogo i nigdzie. Bardzo interesuje mnie i poddaję to do przemyślenia szanownym kolegom i koleżankom jaka byłaby reakcja w Polsce na publikację dotyczącą ziem zachodnich a reklamowaną w telewizji niemieckiej słowami: "Dla mnie Niemcy nie kończą się na Odrze i Nysie..."
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Martian
(1753 / 52)
|
2010-03-15 14:42:42 |
|
Jak tylko postawią te pomniki, wszystkim naszym pomordowanym rodakom w każdym miejscu kaźni, bez buchalterii jak obiecali to można postawić iw Polsce Ukraińcom... Jestem za.
Tylko finansowo kiepsko na tym wyjdą, ale jeśli faktycznie nie chcą relatywizować a jedynie ułożyć dobre relacje i upamiętnić ofiary jak mówią to przeboleją, że nakłady ich sto kroć większe będą...
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
laleczkaVTBS1
(101 / 0)
|
2010-03-15 20:52:06 |
|
Oczywiście,że winy są obustronne,jednakże nie dzieliłabym ich równo na pół.
Co innego dać kulkę w łęb,co innego odcninać nosy i wydłubywać oczy. Polacy-nawet hitlerowcy-tak nie zabijali.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
laleczkaVTBS1
(101 / 0)
|
2010-03-16 17:54:32 |
|
Zastanawia mnie co CIebie skłania do pisania,że nie ma problemu,skoro doskonale zdajesz sobie sprawę,że na terenie,w którym żyjesz co druga,trzecia rodzina ma wspomnienia z "kombatanckim" UPa.
Właściwie zachodniej Polsce jest to obojętne,ale tutaj nikt sobie nie pozwoli na gloryfikację zbrodni.
Przypuszczam też,że nigdy nie miałeś do czynienia ze statystyką gospodarczą Kresów,bo nie nazwałbyś ich nigdy biednym regionem... Całe Kresy spały na gazie i ropie,a fakt,że rząd Rzeczypospolitej nie porobił odpowiednich inwestycji w owych czasach nie zuboża na tyle tych ziem,aby rzucać naiwnie Polakom hasło :" Stracilisćie wschodnie błoto,zyskaliście zachodnie złoto". Według jednego ze znawców stosunków polsko-ukraińskich stracilismy na Kresach ponad biliard zł.
Komu chcesz robić wodę z mózgu,człowieku...
Nie spotkałam się też z liczbą 50 tys. ofiar polskich,sami Ukraińcy przyznają się do 150 tys. i nieco wyżej,polskie statystyki mówią o 400 tys do 500 tys.,jedno ze źródeł ( podobno przesadzone) wskazuje liczbę 700 tys. Nikt nie liczy ile zostało bezpośrednich spadkobierców tej karty historii.
Znamiennym jest skądinąd także fakt,że w Polsce południowo-wschodniej do dziś nikt nie otwiera pewnie drzwi przybyszowi ze strachu przed niechcianą wizytą...
Nie wmawiaj ludziom,że jest inaczej,bo nie uwierzę nigdy,że mieszkasz właśnie tutaj...
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
8total4
(10337 / 105)
|
2010-03-17 01:10:03 |
|
50 tys w mojej wypowiedzi tyczyło się samej Rzezi Wołyńskiej, czego zapomniałem dodać i wyszły zawiłości, za co z całej siły przepraszam.
oczywiście ofiar przez wszystkie lata było znacznie więcej i to bezapelacyjnie.
Wypowiedzi jacek1962, zupełnie nie pojmuję, zwłaszcza tych tyczących się faktu, jakoby już nic się nie działo, ani dziać nie powinno..
pozdrawiam.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
laleczkaVTBS1
(101 / 0)
|
2010-03-18 11:08:57 |
|
Odnośnie także jednej z wypowiedzi-rzezie banderowskie nie poczynają się od roku 1943,w tym i następnym roku nabierają jedynie impetu. Sporadyczne przypadki mordowania ludności polskiej na Kresach mają miejsce już we wrześniu 1939 roku,w 40-tym i dalej w 41-szym są już w miarę regularne,na następne lata przypada apogeum rzezi.
Ukraińcy pieczołowicie pielęgnują w sobie kult kozackiego wojaka- najwybitniejszy wieszcz ukraiński daje temu dowód w swych dziełach,chociażby w " Hajdamakach",a dzieła te są do dziś solidnie przerabiane w ukraińskich szkołach. Jawnie w nich się propaguje nienawiść do każdego Lacha.
Znamiennym jest też nagła śmierć (lata 90-te) kilku publicystów,którzy pisali nie po myśli ukraińskiej historii,bodajże dwóch z nich ginie w swych mieszkaniach od ciosów siekierą ( Ukraińcy mają zamiłowanie do tego narzędzia:) ),także po roku 2000 ginie jeden z nich...
Bardzo bym chciała,żeby ta historia była tak prostą jak Twoja,Jacku,ale już tak prostego myślenie to Ci nie zazdroszczę...
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Forcass
(41 / 0)
|
2010-03-19 11:32:59 |
|
magius28 zawsze bawił mnie do łez popularny w niektórych kręgach argument dotyczący ,,przedstawiania Wiśniowieckiego jako polskiego bohatera''.
Moje pytanie jest następujące: kto, gdzie, w którym miejscu gloryfikuje jego jako narodowego bohatera?
Czy w szkolnym programie nauczania historii znajduje się ogromny dział poświęcony temu bohaterowi? Czy są stawiane mu pomniki w naszych miastach i miasteczkach? A może Szanowny Pan Prezydent za zasługi nadał mu tytuł ,,Bohatera Rzeczpospolitej''?
Dobrze zaznaczyłeś ,,terror wobec ludności miejscowej i nieprzestrzeganie zatwierdzonych przez króla przywilejów kozackich) było jedną z przyczyn wybuchu powstania w 1648 r.'' były jedną z przyczyn, ale jakie były pozostałe przyczyny? O tym zdaje się niektórzy zapominają, a warto sobie przypomnieć skoro mamy dyskutować o tamtym okresie.
Również warto przypomnieć co działo się na ówczesnej Ukrainie pod rządami Chmielnickiego, zaraz po podpisaniu ugody zborowskiej, gdzie miejsce dawnej polskiej szlachty zajęli Kozacy rejestrowi. Miało być ich około 40 tysięcy, a co z pozostałymi mołojcami? Mieli ponownie wrócić ,,na pańskie'', z tym, że teraz Panem był niedawny towarzysz broni, który ,,załapał się'' do rejestru. Niezadowoloną czerń rozpędzano przy pomocy wojska. I bynajmniej nie czynili tego Polacy. Duża część chłopów uciekła wtedy na terytorium Moskwy. Tak, że po owym osławionym powstaniu, dla przeciętnego chłopa praktycznie nic się nie zmieniło. (za W.J Długołęcki ,,Batoh 1652'' s. 35-36, ,,Pamjatniki izdannyje vremiennoju komissjeju'' , Kijów 1845, s. 19-35.)
Rozumiem, że do niektórych nie trafi żaden konkretny historyczny argument i dalej będą udowadniali rację, że LUDOBÓJSTWU, jakiego dokonała UPA w XX wieku na Kresach, winne są ucisk i wyzysk biednego kozaka przez ,,polskiego bohatera narodowego'' Jeremiego Wiśniowieckiego w XVII wieku.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
8total4
(10337 / 105)
|
2010-03-19 12:27:13 |
|
oczywiście że uczą w szkole o Wiśniowieckim.. ale Michale Korybucie ;)
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
grzeb
(401 / 181)
|
2010-03-30 14:26:36 |
|
Ofiary dzieli się na lepsze i gorsze
Cezary Gmyz 23-03-2010, ostatnia aktualizacja 23-03-2010 20:12
W Polsce istnieją wpływowe środowiska nacjonalistów ukraińskich – mówi ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
U nas wspiera się organizacje mniejszości ukraińskiej, a Polacy na Ukrainie są pozbawieni tej pomocy – ocenia ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Jak odbiera ksiądz zapowiedź odebrania Stepanowi Banderze tytułu bohatera Ukrainy przez nowego prezydent Wiktora Janukowycza?
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, opiekun środowisk kresowych, duszpasterz mniejszości ormiańskiej, historyk: Pięć lat temu Polska postawiła na złego konia. Wiktor Juszczenko to kontynuator najgorszych tradycji OUN i UPA, który gloryfikował zbrodniarzy przy milczeniu strony polskiej, która boi się wypowiedzieć słowo "ludobójstwo". Nawet w uchwale sejmowej była mowa tylko o znamionach ludobójstwa. Mamy do czynienia z sytuacją absurdalną, kiedy to komunista Janukowycz mówi o zbrodniach nacjonalistów ukraińskich, a Putin w Kazachstanie śmiał się z tego, że Polacy hołubią człowieka, który gloryfikował morderców ich przodków. Wypada mieć nadzieję, że Polska podejmie wreszcie działania na rzecz upamiętnienia ofiar i budowy pojednania polsko -ukraińskiego na prawdzie.
Środowiska kresowe z oburzeniem zareagowały na niedawny wywiad, jakiego "Rzeczpospolitej" udzielił wnuk Stepana Bandery.
Przede wszystkim trzeba od razu zaznaczyć, że przedstawianie poglądów Bandery juniora jako stanowiska ukraińskiego jest nieporozumieniem. Wypowiadając się o ludobójstwie dokonanym na Polakach na terenie Wołynia i Małopolski Wschodniej, nigdy nie twierdzę, że to naród ukraiński wymordował Polaków. Nacjonaliści ukraińscy z OUN i UPA byli wrzodem na ciele narodu ukraińskiego. Mordowali nie tylko Polaków, ale również Żydów, Ormian, a także tych Ukraińców, który nie popierali Bandery lub ratowali Polaków i Żydów.
Sami Ukraińcy są bardzo podzieleni w tej sprawie. Wizja historii, jaką prezentuje wnuk zbrodniarza Bandera junior, jest rozpowszechniana na zachodniej Ukrainie, ale też, niestety, w Polsce. Podziela ją też część emigracji ukraińskiej. Jednak wcale nie są to poglądy dominujące, co pokazały ostatnie wybory. Wiktor Juszczenko – gloryfikator Bandery i UPA – dostał zaledwie 5 procent głosów. To pokazuje słabą pozycję skrajnego nacjonalizmu w ukraińskiej polityce i społeczeństwie.
Wnuk Bandery twierdzi, że Polska stworzyła jego dziadka. I sugeruje, że to prześladowania Ukraińców w okresie międzywojennym spowodowały rozkwit nacjonalizmu ukraińskiego.
To stwierdzenie ma tyle wspólnego z prawdą, co stwierdzenie, że Żydzi stworzyli Adolfa Hitlera i Heinricha Himmlera. Te, ale i inne sformułowania użyte przez Banderę w wywiadzie są policzkiem dla osób, którym wymordowano rodziny. Twierdzenie, że akt terroru, jakim był mord na ministrze Bronisławie Pierackim (w 1934 r. – red.), to było cięcie chirurgiczne. Dodajmy, że Pieracki nie był żadnym wrogiem Ukraińców. Wręcz przeciwnie, szukał dialogu z umiarkowanymi środowiskami ukraińskimi i to właśnie wywoływało nienawiść nacjonalistów.
Wnuk przedstawia swojego dziadka jako bojownika o wolność Ukrainy.
Pomija przy tym wszystko, co świadczy przeciwko jego dziadkowi. Zacznijmy od tego, że Bandera zdradził kraj, którego był obywatelem. W latach międzywojennych korzystał z wszelkich dobrodziejstw polskiego państwa. Skończył gimnazjum, studiował na Politechnice Lwowskiej. Nie był prześladowany za to, że był Ukraińcem. Dopiero gdy w czasie studiów zachwycił się wizjami Dymitro Doncowa, popadł w konflikt z polskim prawem. Przypomnijmy, iż Doncow pisał o tym, że by walczyć o samostijną (niepodległą – red.) Ukrainę, można stosować twórczy terror wobec obcoplemieńców. I nie była to tylko teoria. OUN, w którym Bandera był postacią wiodącą, ma na swoim koncie liczne akty terroru w okresie międzywojennym. Co ciekawe, zabijano Polaków, którzy chcieli dialogu z Ukraińcami. Prócz Pierackiego zabito m.in. posła Tadeusza Hołówkę. Zabijano również tych Ukraińców, którzy chcieli dialogu z Polakami. Jedną z takich ofiar był dyrektor gimnazjum ukraińskiego we Lwowie Iwan Babij. Metody OUN, a potem UPA niczym się nie różniły od tych używanych przez Czerwone Brygady czy dziś al Kaidę.
Jednak Bandera siedział w polskim więzieniu.
Nie siedział za niewinność, tylko za udział w aktach terroru. A trzeba powiedzieć, że państwo polskie obeszło się z nim stosunkowo łagodnie. Zamieniono mu karę śmierci na dożywocie. Kiedy wybuchła wojna, wypuszczono go z więzienia. Jednak nie przestał działać przeciw Polsce.
Jak wyglądała współpraca Bandery z Niemcami?
OUN miał już przed wojną kontakty z niemieckim wywiadem. W interesie Niemiec było, by Polską targały konflikty narodowościowe, i OUN był przez Niemców do tego wykorzystywany. OUN był finansowany przez Abwehrę, nacjonaliści ukraińscy byli szkoleni przez Niemców w obozach na Śląsku i w okolicach Gdańska. Po wybuchu wojny Bandera stworzył na terenie Polski dwa bataliony Abwehry. Po wybuchu wojny z Sowietami wkroczyły one do Lwowa i dokonały straszliwego pogromu ludności żydowskiej. Zdjęcia i film z tego pogromu się zachowały i budzą dreszcz przerażenia skalą okrucieństwa. Wtedy to Bandera sprawował władzę absolutną we Lwowie.
Wtedy jeszcze nie mordowano Polaków.
Nie do końca. Mam na myśli mord na profesorach lwowskich. Choć kwestia bezpośredniego udziału w nim nacjonalistów ukraińskich nie jest do końca wyjaśniona, to nie ulega wątpliwości, że to ludzie Bandery stworzyli listy proskrypcyjne. A konkretnie byli to ukraińscy studenci, którzy wydali na śmierć swoich profesorów.
Bandera został jednak przez Niemców osadzony w obozie koncentracyjnym.
Owszem, znalazł się w Sachsenhausen, ale na szczególnych prawach. I zaznaczmy od razu. Znalazł się tam nie dlatego, że walczył przeciwko Niemcom. Po prostu Niemcy w Słowianach widzieli podludzi i nie przewidywali stworzenia państwa ukraińskiego. Sam Bandera był za pełną kolaboracją z Niemcami. Osadzono go w specjalnym budynku, w którym miał przyzwoite warunki bytowe. Niemcy trzymali go, sądząc, że jeszcze kiedyś może się przydać. W 1944 r. wypuszczono go, by mógł organizować formacje kolaborantów ukraińskich.
Jednak w szczytowym okresie mordów na Wołyniu Bandera nie uczestniczył.
To prawda, że wtedy siedział. Jednak to on ponosi za to odpowiedzialność. Mordy na Polakach i Żydach były dokonywane z imieniem Bandery na ustach. Próby zdjęcia odpowiedzialności z Bandery za te rzezie są pozbawione sensu. To tak jak gdyby mówić, że Hitler nie ponosi odpowiedzialności za Holokaust, bo żadnego Żyda nie zamordował osobiście, ba, nie ma nawet żadnego pisemnego rozkazu w tej sprawie podpisanego przez Hitlera. A jednak za głoszenie poglądu, że Hitler nie odpowiada za Holokaust, prawo niektórych krajów przewiduje karę. A poza wszystkim warto pamiętać, że mordy na Polakach miały miejsce, kiedy Bandera był wolny zarówno w 1939 roku, jak i potem, kiedy go wypuszczono w 1944. Mordy trwały jeszcze w 1946 roku. Bandera nie zrobił nic, by je zatrzymać.
Jak ocenia ksiądz dzisiejszą postawę władz polskich wobec nacjonalizmu ukraińskiego?
Jako byłego kapelana "Solidarności" boli mnie, że dwa największe ugrupowania polityczne, które mają swoje korzenie właśnie w "Solidarności", unikają zajęcia jednoznacznego stanowiska wobec nacjonalizmu ukraińskiego. Mój ojciec pisał, że Kresowian zabito dwukrotnie – raz ciosami siekierą, drugi raz przez przemilczenie, i dodawał, że śmierć przez przemilczenie jest gorsza, bo wyciera ludzi z pamięci. Dziś rodziny, które straciły swoich bliskich, czują się jak za czasów PRL rodziny katyńskie. Mówi się im, by milczeli w imię dobrych stosunków z Ukrainą. Mamy do czynienia z paranoją, że ofiary dzieli się na lepsze i gorsze w zależności o tego, kim byli ich kaci. Gorsze są te, których zabili ukraińscy nacjonaliści. Gorsze ofiary spoczywają w większości w bezimiennych mogiłach, na których nie ma nawet krzyża. Co więcej, znane są przypadki równania z ziemią owych mogił, aby zatrzeć wszelkie ślady.
Jak ksiądz ocenia działania władz polskich?
Niektórzy zdają sobie już sprawę z tego, że niebezpieczne było postawienie na spadkobierców UPA. Jednak konkretnych działań nie widać. Wręcz przeciwnie. W Polsce istnieją niezwykle wpływowe środowiska nacjonalistów ukraińskich, wspomagane finansowo z zagranicy przez nacjonalistów z USA i Kanady. Inne źródła ich finansowania są niejasne. To nic innego jak budowanie agentury wpływu. ABW na to nie reaguje, a prokuratura umarza śledztwa. Skandaliczne są też wypowiedzi niektórych przedstawicieli organizacji ukraińskich wspieranych przez polskich podatników w postaci dotacji z puli przeznaczonej dla mniejszości narodowych. Jestem za finansowaniem tych organizacji, ale na cele oświatowe czy kulturalne, nie polityczne.
Banderowcy mają wpływ nie tylko na to, co myślą ich rodacy, ale poprzez swoich sojuszników również na to, co myślą Polacy. Kiedy Bogumiła Berdychowska organizuje akcję przeciwko budowie w Warszawie pomnika ku czci pomordowanych przez UPA i kiedy dziennikarz "Gazety Wyborczej" krytykuje Parlament Europejski, który jednogłośnie potępił gloryfikowanie Stepana Bandery, to ja się pytam, w czyim interesie oni występują. Poza tym mamy też do czynienia z całkowitą asymetrią. Podczas gdy u nas wspiera się organizacje mniejszości ukraińskiej, to Polacy na Ukrainie są pozbawieni tej pomocy. Nie mogą się doprosić zwrotu swoich kościołów i domów kultury, bezcześci się polskie pomniki, jak choćby pomnik polskich profesorów we Lwowie. Jak długo jeszcze można przymykać na to oczy?
autor: Bartosz Siedlik
źródło: Fotorzepa
http://www.rp.pl/artykul/153227,451282_Ofiary_dzieli_sie_na_lepsze_i_gorsze.html
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
magius28
(222 / 10)
|
2010-03-30 18:32:18 |
|
kol. Forcass masz absolutnie 100% rację, zauważ jednak, że nie pisałem w swoim poście o faktach stricte historycznych, lecz o powszechnej ocenie utrwalonej w społeczeństwie dzięki m. in. literaturze.
Musimy pamiętać, że pogłębioną wiedzą na temat faktów mogą się pochwalić jedynie nieliczni pasjonaci i naukowcy. Ogólnospołeczną ocenę wydarzeń i postaci generują w większości quasi historyczne dzieła literackie, filmy i mniej lub bardziej obiektywne programy popularno-naukowe. Całe pokolenia Polaków, wychowanych na sienkiewiczowskiej Trylogii uważały i uważają Jeremę za bohatera a Chmielnickiego za zdrajcę.
Na swoje pytanie udzieliłeś z resztą pośrednio odpowiedzi we własnym poście. W programie nauczania historii o Jeremie jest raptem kilka zdań, natomiast w programie nauczania j. polskiego dość obszernie omawia się wspomnianą trylogię, z gloryfikującym Wiśniowieckiego Ogniem i Mieczem.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
laleczkaVTBS1
(101 / 0)
|
2010-03-31 11:12:46 |
|
W ostatnich czasach,kiedy jest tyle zamieszania o lektury szkolne,podchwyciłam jedną propozycję wprowadzenia całej Trylogii do programu lektur szkolnych,lecz jeszcze mocniej zakodowałam merytoryczną wypowiedz jednego z oponentów,że już m.in. ze względu na sam fakt przebarwienia historii w dziełach Sienkiewicza nie ma to większego sensu... Gdyby tak sobie jeszcze uświadomić w jakich czasach powstawały te dzieła i dla jakich szczytnych celów,przy jakim powszechnym mirze i tęsknocie za urzędem króla,byłoby to całkiem zrozumiałe.
Myślę,że każdy kto miał w ręku Trylogię,nie mógł ot tak sobie pominąć nie jednej,lecz z reguły kilku zamieszczanych recenzji,które (przynajmniej w moim wydaniu powieści) dosyć schematycznie dzielą niemalże każdą z nich na zachwyt stylem literackim,jego gloryfikację,a następnie na dosyć stonowaną krytykę faktów historycznych...
Jeszcze doskonale pamiętam,kiedy przy pracy maturalnej robiłam "przesiew" zdarzeń i bitew z Trylogii zestwiając je z opisami i relacjami historyków. Pamiętam też,że na moich lekcjach skupialiśmy się prawie wyłącznie na wątku miłosnym,bo jak jedna z dziewczyn mawiała: "My lepiej ten wątek rozumiemy,tym bardziej,że wiosna idzie..."
Dopuścić trzeba do siebie myśl,że Sienkiewicz nie miał dużego wyboru i celowo ubarwił niejeden fakt,bo w czasach,w których żył nie mógł fundować ludziom prawdziwego tła zdarzeń. W Trylogii pierwszy słowa te wypowiada bodajże Czarniecki "ku pokrzepieniu serc"...
Ja czuję i rozmumiem...
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Zakuta-Zarzycki
(160 / 23)
|
2010-03-31 15:37:56 |
|
Koledzy może zamiast poklaskiwać sobie we własnym gronie trochę pomożecie http://forum.nowiny24.pl/index.php?showtopic=29319&st=20&start=20 bo kilku mądrzejszych obrońców banderowczyzny zaczyna jeżdzić sobie po nas równo...
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
H2HSnake
(206 / 24)
|
2010-04-01 08:52:55 |
|
"Jak podaje dział prasowy organizacji Swoboda, Oleh Tiahnybok po przegranej w wyborach prezydenckich na Ukrainie, przeznaczył znaczną kwotę na tajny projekt badawczy mający na celu sklonowanie Stepana Bandery.Projekt jest już hojnie finansowany przez diasporę ukraińską z Kanady.Tiahnybok w celach wspomożenia projektu sprzedał także jeden ze swoich domów i kota."
01.04.2010
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
kindzal
(2532 / 214)
|
2010-04-01 17:19:04 |
|
20 osób rozbiło konferencję. Antysemickie i antypolskie okrzyki przed Euro 2012
W Kijowie miała się odbyć konferencja na temat odebrania Stiepanowi Banderze tytułu bohatera Ukrainy. Nim się na dobre rozpoczęła, to 20 banderowców ją rozbiło. Posypały się antysemickie i antypolskie hasła. Wedle ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego i organizatorów spotkania, źle to wróży Euro 2012.
Jak powiedział nam krakowski duchowny, gorszące sceny zaczęły się na samym początku spotkania. - Wtargnęła grupa 20 młodych osób. Na początku siedzieli cicho, ale jak zaczęto przedstawić gości to zaczęła się awantura. Trwała 45 minut – mówi ksiądz Isakowicz. Posypały się hasła: Bandera bohater, AK to okupanci i inne, także antysemickie, uczestnicy rozbitej konferencji usłyszeli też inwektywy pod swoim adresem.
- Na szczęście nikt nie ucierpiał – dodaje, zwracając uwagę, że to m.in. dzięki interwencji policji. - Rozeszliśmy się, bo nie dało się powiedzieć ani jednego słowa – mówi z żalem krakowski ksiądz.
Jak relacjonuje nam ks. Isakowicz, w jego rozmowie z organizatorami spotkania przewinął się wątek mającego się odbyć także na Ukrainie Euro 2012. Dlaczego? Ukraińscy inicjatorzy spotkania mieli stwierdzić, że jeśli zwolennicy Stiepana Bandery robią takie awantury, to jest to „żelazny argument”, aby Euro się nie odbyło. - To jak miecz wisi nad Ukrainą – konstatuje duchowny.
http://wiadomosci.onet.pl/..._rozbilo_konferencje_antysemickie_i_antypolskie_okrzyki_przed_euro_2012,item.html
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
Forcass
(41 / 0)
|
2010-04-02 10:45:01 |
|
W podstawowym zestawie lektur szkoły średniej, jeśli chodzi o sienkiewiczowską trylogię, jest obecnie jedynie ,,Potop''. Z własnego doświadczenia, jak dobrze przypominam, to kilkanaście lat temu również jedynie był omawiany ,,Potop''. Dlatego dalej nie widzę tej masowej gloryfikacji Wiśniowieckiego w umysłach Plaków.
Nawet kwestia samego ,,Potopu'', tak jak napisała laleczka, trzeba zrozumieć kontekst i tło powstania utworów oraz wyciągnąć z tego wnioski. Twierdzisz, że całe pokolenia Polaków ten kontekst ,,przegapiły'' ?
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
grzeb
(401 / 181)
|
2010-04-02 19:30:28 |
|
Bandera nie jest bohaterem - sąd uchylił dekret Juszczenki 2010-04-02 (18:55)
Doniecki okręgowy sąd administracyjny uznał, że dekret o nadaniu Stepanowi Banderze tytułu Bohatera Ukrainy wydany przez poprzedniego prezydenta kraju Wiktora Juszczenkę jest sprzeczny z prawem, jako że Bandera nie był obywatelem Ukrainy. Sąd uchylił dekret.
Pozew w sprawie Bandery złożył adwokat Wołodymyr Ołencewycz, który w trakcie posiedzenia sądu oznajmił, że według ukraińskiego prawa tytuł Bohatera Ukrainy może otrzymać tylko osoba będąca obywatelem Ukrainy. Wskazał, że Bandera zginął w 1959 roku, więc "nie jest obywatelem Ukrainy".
Sąd zgodził się z tym argumentem i przyznał, że "osoby, które umarły przed 1991 rokiem, nie mogą być obywatelami Ukrainy". Z tego powodu sąd przyjął złożony pozew, uznał dekret za bezprawny i go uchylił. Od decyzji sądu może zostać złożona apelacja w ciągu 10 dni.
Sędziowie odmówili też prośbie wnuka Stepana Bandery, na stale mieszkającego w Kanadzie, by przełożyć posiedzenie sądu o trzy miesiące, ponieważ nie mógł się on wcześniej na nie stawić. Według sędziów przełożenie posiedzenia naruszałoby przepisy.
Prezydent Juszczenko wydał dekret o nadaniu pośmiertnie Banderze tytułu w styczniu, krótko przed swym odejściem z urzędu. Jego następca Wiktor Janukowycz mówił o zamiarze anulowania tej decyzji. W marcu Juszczenko oświadczył, że dekretu nie można unieważnić, dopóki w tej sprawie nie wypowie się Sąd Konstytucyjny.
Urodzony 1 stycznia 1909 roku Stepan Bandera jako działacz, a potem przywódca ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego w międzywojennej Polsce, był organizatorem akcji terrorystycznych skierowanych przeciwko państwu polskiemu i ZSRR, m.in. zamachów w 1933 roku na konsulat radziecki we Lwowie oraz w 1934 roku na ministra spraw wewnętrznych II Rzeczypospolitej Bronisława Pierackiego.
Za zamach na Pierackiego został skazany w 1936 roku na karę śmierci, zamienioną po amnestii na dożywocie. Uwolniony został po upadku II Rzeczypospolitej. 30 czerwca 1941 roku Bandera ogłosił we Lwowie powstanie niepodległego państwa ukraińskiego, za co w lipcu 1941 został aresztowany przez Niemców i osadzony w obozie w Sachsenhausen. Przebywał w nim do września 1944 r.
Po II wojnie światowej Bandera zamieszkał w Monachium pod przybranym nazwiskiem Stefan Popiel. Zginął w październiku 1959 roku, zamordowany przez agenta KGB Bohdana Staszyńskiego.
Wiadomość wydrukowana ze stron: wiadomosci.wp.pl (PAP)
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
laleczkaVTBS1
(101 / 0)
|
2010-04-06 21:31:01 |
|
" Zestawienie 362 metod tortur fizycznych,a także psychicznych,stosowanych wobec Polaków przez terrorystów OUN i UPA oraz innych ukraińskich szowinistów w latach drugiej wojny światowej 1939-1945 i po jej zakończeniu na południowo-wschodnich ziemiach drugiej RP,będących pod okupacją sowiecką i niemiecką.
Ze względu na brak powszechnej znajomości tych okrucieństw w społeczeństwie polskim oraz mając na uwadze pedagogikę społeczną,wymieniono szczegółowo niektóre przypadki stosowanych- przez terrorystów OUN-UPA- w praktyce tortur fizycznych i okrucieństw oraz tortur psychicznych wobec kobiet,mężczyzn,dzieci i starców narodowości polskiej,jakie stwierdziłem w wyniku wieloletnich prac badawczych,udokumentowanych źródłowo:
1. Wbijanie dużego i grubego gwoździa do czaszki głowy.
2.Zdzieranie z głowy włosów ze skórą (skalpowanie).
3. Zadawanie ciosu obuchem siekiery w w czaszkę głowy.
4.Zadawanie ciosu obuchem siekiery w czoło.
5. Wyrzynanie na czole "orła".
6.Wbijanie bagnetu w skroń głowy.
7.Wyłupywanie jednego oka.
8.Wybieranie obu oczu.
9.Obcinanie nosa.
10. Obcinanie jednego ucha.
11.Obrzynanie obydwu uszu.
12. Przebijanie zaostrzonym,grubym drutem ucha na wylot drugiego ucha.
13. Obrzynanie warg.
14. Obcinanie języka.
15.Pieczenie żywcem w piecu chlebowym.
16. Podrzynanie gardła i wyciąganie przez otwór języka na zewnątrz.
17. Podrzynanie gardła i wkładanie do otworu szmaty.
18. Wybijanie zębów.
19.Łamanie szczęki.
20. Rozrywanie ust od ucha do ucha.
21. Kneblowanie ust pakułami przy transporcie jeszcze żywych ofiar.
22. Podcinanie szyi nożem lub sierpem.
23. Zadawanie ciosu siekierą w szyję.
24. Pionowe rozrąbywanie siekierą głowy.
25. Skręcanie głowy do tyłu.
26. Robienie miazgi z głowy przez wkładanie głowy w ściski zacisakane śrubą.
27.Obcinanie głowy sierpem.
28. Obcinanie głowy kosą.
29. Odrąbywanie głowy siekierą.
30. Zadawanie ran kłutych w głowie.
31. Cięcie i ściąganie wąskich pasów skóry z pleców.
...
37. Obcinanie kobietom piersi sierpem.
38. Obcinanie kobietom piersi i posypywanie ran solą.
39. Obrzynanie sierpem genitalii ofiarom płci męskiej.
40. Przecinanie tułowia na wpół piłą ciesielską.
...
42. Przebijanie brzucha cieżarnej kobiecie bagnetem.
43. Rozcinanie brzucha i wyciąganie jelit na zewnątrz u dorosłych.
44. Rozcinanie brzucha kobiecie w zaawansowanej ciąży i w miejsce wyjętego płodu wkładanie : żywego kota i zaszywanie brzucha.
45. Rozcinanie brzucha i wlewanie do wnętrza wrzątku-kipiącej wody.
46. Rozcinanie brzucha i wkładanie do jego wnętrza kamieni oraz wrzucanie do rzeki.
47. Rozcinanie kobietom ciężarnym brzucha i wrzucaniu do niego potłuczonego szkła.
48. Wyrywanie żył od pachwy aż do stóp.
49. Wkładanie do pochwy-vaginy rozżarzonego żelaza.
...
51. Wkłądanie do vaginy zaostrzonego kołka i przepychanie go aż do gardła,na wylot.
52. Rozcinanie kobietom przodu tułowia ogrodniczym scyzorykiem,od vaginy aż po szyję i pozostawienie wnętrzności na zewnątrz.
53. Wieszanie ofiar za wnętrzności.
54. Wkładanie do vaginy szklanej butelki i jej rozbicie.
...
56. Rozcinanie brzucha i wsypywanie do wnętrza karmy dla zgłodniałych świń tzw. osypki,który to pokarm wyrywały razem z jelitami i innymi wnętrznościami.
57. Odrąbywanie siekierą jednej ręki.
58.Odrąbywanie siekierą obydwu rąk.
...
60. Obcinanie palców u ręki nożem.
...
64. Odrąbywanie stopy powyżej kości piętowej.
65. Łamanie kości rąk w kilku miejscach tępym narzędziem.
...
67. Przecinanie tułowia na wpół piłą ciesielską obłożonego z dwóch stron deskami.
68. Przecinanie tułowia na wpół specjalną piłą drewnianą.
...
71. Przebijanie gwoździami rąk do stołu,a stóp do podłogi.
...
75. Rąbanie siekierą tułowia na części.
...
77. Przybijanie nożem do stołu języczka małego dziecka,które później wisiało na nim.
78. Krajanie dziecka nożem na kawałki i rozrzucanie ich wokół.
...
85. Wrzucanie do głebinowych studni małych dzieci żywcem.
86. Wrzucanie dziecka w płomienie ognia palącego się budynku.
87. Rozbijanie główki niemowlęcia przez wzięcie go za nózki i uderzenie o ścianę lub piec.
...
89. Wbijanie dziecka na pal.
90. Powieszenie na drzewie kobiety do góry nogami i znęcanie się nad nią poprzez odcięcie piersi i języka,rozcięcie brzucha i wybieranie oczu oraz odcianaie nożami kawałków ciała.
91. Przybijanie gwoździami małego dziecka do drzwi.
...
95. Zrzucanie w dół ze skały.
...
98. Topienie w studni i narzucanie na ofiarę kamieni.
99. Zadźganie widłami,a potem pieczenie kawałków ciała na ognisku.
...
101. Wbijanie zaostrzonego koła do brzucha na wylot i utwierdzanie go w ziemi.
...
104. Duszenie przez skręcanie namydlonym sznurem zawieszonym na szyi.zw. arkanem.
105. Wleczenie po ulicy tułowia przy pomocy sznura zaciśniętego na szyi.
106. Przywiązanie nóg kobiety do dwóch drzew oraz rąk ponad głową i rozcinanie brzucha od krocza do piersi.
107. Rozrywanie tułowia przy pomocy łańcuchów.
...
109. Wleczenie po ulicy matki z trojgiem dzieci,przywiązanych do wozu o zaprzęgu konnym w ten sposób,że jedną nogę matki przywiązano łańcuchem do wozu,a do drugiej nogi matki jedną nogę najstarszego dziecka,a do drugiej nogi najstarszego dziecka przywiązano nogę młodszego dziecka, a do drugiej nogi młodszego dziecka przywiązano nogę dziecka najmłodszego.
...
112. Ściskanie drutem kolczastym dwóch ofiar razem.
....
114. Periodyczne zaciskanie tułowia drutem kolczastym i co kilka godzin polewanie ofiary zimną wodą w celu odzyskania przytomności i odczuwania bólu i cierpienia.
115. Zakopywanie ofiary do ziemi na stojąco po szyję i w takim stanie jej pozostawienie.
...
117. Rozrywanie tułowia na wpół przez konie.
118. Rozrywanie tułowia na wpół poprzez przywiązanie ofiary do dwóch przygiętych drzew i następnie ich uwolnienie.
...
123. Wbijanie niemowlęcia na widły i wrzucanie go w płomienie ognia.
124. Wyrzynanie żyletkami skóry z twarzy.
...
127. Zdzieranie z ciała skóry i zalewanie rany atramentem oraz oblewanie jej wrzącą wodą.
...
140. Wbijanie kilku i więcej gwoździ do czaszki głowy.
...
142. Rozcięcie ust kosą i włożenie kartki z ukraińskim napisem :" Będziesz miał Polskę od morza do morza".
...
145. Mordowanie sposobem "garrota" znanym inkwizytorom średniowiecza- przy pomocy żelaznej obręczy zaciskanej na szyi katowanego, dopóki nie złamią się kręgi szyjne. Częstokroć żelazną obręcz zastępował sznur zaciągany na szyi i zaciskany za pomocą kołka. ( " krępulcy"_)
...
149. Przestrzelenie obydwu nóg,wykłucie oczu, po kawałeczku obcinanie rąk,uszu,warg,wyrywanie z piersi serca,rozbicie kolbą karabinu głowy i jej oderżnięcie.
...
154. Zakopywanie do ziemi żywcem.
...
158. Cięcie i ściąganie pasa skóry z dołu z okolicy kręgosłupa ku górze,przez nawijanie skóry na patyk wzdłuż kręgosłupa,poprzez kark i głowę aż do czoła.
...
165. Rąbanie kilkumiesięcznego dziecka siekierą na cztery części.
...
169. Przybijanie ojca i syna gwoździami do podłogi.
...
175. Przywiązywanie do belki nóg kilkakrotnie zgwałconej dziewczyn i zanurzanie ofiary w studni głową w dół.
...
177. Nasadzanie małych dzieci na ogrodzeniowe zaostrzone sztachety.
...
180. Przywiązywanie ofiar do końskich ogonów i wleczenie ich po drodze kilka, a nawet niekiedy kilkanaście kilometrów,aż do zgonu.
...
182. Rozdeptywanie głowki niemowlęcia z wyrywaniem rączki i nóżek i przypinaniem napisu w jęz. ukraińskim : " Polski orzeł".
...
197. Zbiorowe gwałcenie kobiet do utraty życia i uprawienie nekrofilii.
....
( Wspólna zbrodnia niemiecko-ukraińsko-szowinistyczna)
207. Malowanie jajek wielkanocnych krwią polską w Wielki Piątek w 1943 r.
...
212. Zawiązywanie pętli z drutu na szyi i ciągnięcie za koniem.
...
214. Zakopywanie ofiar w ziemi do połowy tułowia i ściąganie skóry pasami aż do uśmiercenia.
...
219. Wycięcie pępka i wyciągnięcie jelit,którymi okręcano drzewo.
220. Rozprucie brzucha ciężarnej kobiecie ,wyjęcie płodu i wbicie go kołek.
...
223. Przybicie dziecka do stołu za język.
....
227. Obnoszenie po wsi- na widok publiczny- ciała małych dzieci nabitych na widły.
....
262. Rozpalenie ogniska na brzuchu ofiary po uprzednim powaleniu na ziemię,związaniu,wycięciu języka,wyłupaniu oczu,wyłamaniu rąk i nóg i okręceniu głowy płaszczem.
...
271. Nasadzenie dwuletniego dziecka na widły i wystawienie go w oknie.
272. Wbijanie dziecku motyki w brzuch.
...
280. Przywiązanie do żelaznego łóżka babci i dwójki wnucząt,oblanie benzyną i spalenie.
...
281. Pieczenie żywcem ofiary po uprzednim rozebraniu do naga,przywiązanie do drzewa i rozpalenie ogniska pod nią.
...
302. Najeżdzanie końmi na leżących na ziemi
...
318. Zakopywanie rannych,jeszcze żyjących ofiar.
319. Rozdarcie ofiary poprzez przywiązanie jednej nogi do drzewa, a drugiej do orczyka powozu konnego i jazdę.
...
327. Wbijanie dorosłych mężczyzn i kobiet na zaostrzone pale zakopane w ziemi.
...
335. Bicie łańcuchem i maczugą z kolcami po całym ciele ofiary ułożonej na ławce, z przerwami na polewanie jej zimną wodą dla przywrócenie przytomności ,po czym powieszenie na słupie.
...
339. Kładzenie ofiary na gorącym blacie kuchni węglowej i nakładanie na nią brony,po której chodzono.
...
342. Podwieszenie pod pachy na drzewie w lesie i palenie pod ofiarą gałezi i chrustu.
...
344. Oskalpowanie- ściągnięcie skóry z głowy i twarzy-wraz z wybraniem oczu,obcięciem uszu,przecięciem krtani i wyciągnięciem przez nią języka.
...
350. Wyrywanie księżom rzymsko-katolickim pulsujących serc z piersi,a niekiedy prezentowanie ich widzom i odliczanie na zegarku czasu trwania agonii.
...
356. Przymocowanie tułowia do oparcia i rzucanie w nie nożami.
...
362. Przybijanie małych dzieci dookoła grubego,przydrożnego drzewa,tworząc w ten sposób tzw. "wianuszki". "
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
laleczkaVTBS1
(101 / 0)
|
2010-04-06 21:46:44 |
|
Autor-Aleksander Korman,tekst "Stosunek UPA do Polaków na ziemiach południowo-wschodnich drugiej Rzeczypospolitej".
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
H2HSnake
(206 / 24)
|
2010-04-08 09:38:36 |
|
ludzie przestańcie już wałkować te metody tortur, strasznie dużo to zajmuje, wystarczyło wkleić link do strony.Było to już parę razy na tym forum i prawie wszyscy je znają, w dodatku klasyfikacja w stylu obcięcie prawego ucha jako jedna tortura a obcięcie lewego jako następna, a potem jeszcze obcięcie obojga uszu, jest trochę naciągana, a na tej liście jest kilka takich właśnie.Wystarczyłoby nawet 50 metod tortur to i tak o 50 za dużo, i tak byłoby to tak samo obrzydliwe i okrutne.
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
laleczkaVTBS1
(101 / 0)
|
2010-04-17 16:20:42 |
|
Fragment tajnej uchwały Krajowego Prowodu OUN z 22 czerwca 1990 roku:
"...należy przenikać do polskich organizacji tam,gdzie jest to możliwe i lansować nasz punkt widzenia cierpliwie ale uparcie,zyskiwać zwolenników wśród Polaków,a tam,gdzie to jest najbardziej celowe,nie żałować środków...Kupować audycje w polskim radiu oraz miejsca w polskich gazetach.Wchodzić do polskich zespołów redakcyjnych.Dyskusje prowadzić w duchu heroizmu UPA i niekwestionowanej ukraińskości Ukrainy Zacurzońskiej ze stolicą w książęcym grodzie Przemyślu..."
EDward Prus
"J.Hałan zwany "sumieniem Galicji",po ukazaniu się jego publikacji i napisaniu kilku sztuk scenicznych ostro krytykujących zbrodniczość krwawej banderowszczyzny,został podstępnie zamordowany ciosem siekiery w głowę we własnym mieszkaniu we Lwowie siedząc przy biurku"
"W.Masłowśkyj ośmielił się napisać krytyczną książkę o OUN-UPA. Po jej ukazaniu się najpierw został ciężko pobity,a po wyjściu ze szpitala zamordowany 27 października 1999 r. we Lwowie uderzeniem łomu."
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
steell
(909 / 8)
|
2010-04-17 17:10:40 |
|
w ten sposób zamkną usta wszystkim swoim przeciwnikom i to na wieki
|
RE: Polski problem z ukraińskimi nacjonalistami OUN UPA
|
H2HSnake
(206 / 24)
|
2010-04-19 09:56:15 |
|
ee, tylko Poliszczukowi nie mogli zamknąć bo siedział w Kanadzie :] a na wypadek nagłej i nienaturalnej śmierci spisał testament że wszystkie jego oszczędności mają być poświęcone na publikację jego książek o zbrodniczej działalności OUN-UPA we wszystkich najważniejszych językach :D i tak dożył starości dalej pisząc.
|
Aby odpowiedzieć musisz się zalogować.
|
Jak śledzić wątki za pomocą komunikatora GG lub Jabbera |
|
|
|