Logo
   ODKRYWCA - Strona główna
Login: Hasło:
Jeżeli zapomniałeś hasła kliknij tutaj  
Forum: Aktualności, newsy, wydarzenia
 

Śledzenie wątków!

Teraz masz możliwość śledzenia dyskusji za pomocą komunikatora GG lub protokołu Jabbera
dowiedz się więcej!

[*] Powrót do głównej strony tego forum

- ikonki przy nicku oznaczają ilość ostrzeżeń które otrzymał użytkownik (czerwona oznacza blokadę logowania w serwisie)
Temat: Kto napisał: Dodano: 
Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-10 14:16:51

""Krzemienną siekierkę sprzed 4 tysięcy lat znaleźli szczecińscy policjanci. Funkcjonariusze nie prowadzili bynajmniej wykopalisk, ale… przeszukali szafę mieszkańca Szczecina. O tym, że ten nielegalnie przechowuje w domu zabytek, policja dowiedziała się od anonimowego informatora.
Policjanci ustalili dokładny adres i przeszukali lokal w obecności przedstawiciela Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Krzemienne ostrze zbadali pracownicy Muzeum Narodowym w Szczecinie. Z całą pewnością stwierdzili, że jest oryginalna siekierka neolityczna, licząca od 4000 nawet 5000 lat. Zabytek pochodzi prawdopodobnie z terenów Pomorza Zachodniego.

Zgodnie z przepisami archeologiczny przedmiot wydobyty z ziemi stanowi własność Skarbu Państwa i za przetrzymywanie go grozi do 5 lat więzienia."

http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-neolityczna-siekierka-znaleziona-w-szafie,nId,241226

Z drugiej strony zabytków archeologicznych można mieć cała szafę, z czego zdaje sobie sprawę minister Merta, a policjanci i życzliwi nie zawsze:

"Tutaj istnieje punkt niezgody pomiędzy archeologami i naszym stanem wiedzy. Naszym zdaniem, istnieją zabytki archeologiczne, które zostały odziedziczone, są z kolekcji prywatnych, zostały kupione w warunkach legalnych, np. za granicą i przywiezione do Polski. Zakładamy, że jednak istnieją zabytki archeologiczne na ziemiach polskich, których właścicielem nie jest żadne muzeum ani Skarb Państwa."

http://orka.sejm.gov.pl/Biuletyn.nsf/0/E2AFF18BB9581658C12576BD003DD264?OpenDocument

Artur

 Linki sponsorowane
RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-10 14:24:59

Czy to znaczy,że wolno było facetowi przywłaszczyć sobie zabytek?

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-10 14:28:07

To znaczy że mógł być od dziesiątek lat w rodzinie albo facet go kupił za granicą A sytuacja, gdy policja reaguje na każdy donos o posiadaniu zabytku przez kogoś i urządza nalot jest nienormalna.
Artur

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-10 14:29:20

Jest najbardziej normalna - policja jest od egzekwowania prawa.

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-10 14:35:08

Ale zapominasz, że prawo nie zabrania posiadania zabytków, w tym zabytków archeologicznych. W każdym razie znalezionych lub przypadkowo odkrytych przed 1962 rokiem czyli wejściem w życie poprzedniej ustawy o zabytkach oraz zakupionych w dowolnym czasie za granicą.
Artur

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-10 14:43:23

Watki o przeszukaniach policyjnych są bezsensowne.Nikt nie wie,jak się delikwenci tłumaczą z posiadania zabytków i jaki ich oświadczenia wpisane są do protokołów przeszukania.

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-10 14:53:39

Chcesz to Ci podeślę skan protokołu przeszukania mojego mieszkania z takimi perełkami archeologicznymi jak:

element ramy od roweru,
karton wypełniony zawartością: druty, blachy i łuski
butelki szklane z niemieckimi napisami

Zgodnie z prawdą oświadczyłem do protokołu, że przedmioty te są moją własnością i odziedziczone.

Wątki są moim zdaniem jak najbardziej na miejscu, bo sporo ludzi ma niestety,podobne perypetie i dobrze byłoby znać swoje prawa, a nie dawać się zaszczuć powierzchownymi, gazetowymi bredniami.
Artur

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-10 14:56:17

Kolejny raz tłuczesz w klawisze bez pożytku dla forumowiczów.

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-10 15:07:34

Coriolan, co dla kogo może być z pożytkiem, to raczej nie Tobie osądzać, więc daruj sobie tego typu autorytatywne sądy. Medialna psychoza istnieje i udziela się. Spójrz na wątki związane ze świeżo uruchomionym serwisem Myvimu. Chłopaki wzbraniają się rękami i nogami przed pokazaniem paru guzików czy odznaczeń, bojąc się wizyty w domu umundurowanych. Dopóki sprawy związane z posiadaniem tego typu rzeczy nie będą dla wszystkich w pełni zrozumiałe, dyskusji się nie uniknie i nie widzę powodu aby jej unikać, bo dla poszukiwaczy są to tematy kluczowe.
Artur

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-10 15:11:37

właśnie, że z pożytkiem kolego coriolan, Artur na każdym kroku wytyka absurdy spraw prowadzonych za nasze pieniądze. p.s. prowadzę jednoosobową działalność gospodarczą, ciężko zap...dalam po to aby państwo miało kase na takie bzdety!

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-10 15:19:58

nie ma co pokazywać jak to mozna sie wywinąc, wytułumaczyc gdyby.....
Przychodzi co do czego, przeszukanie mieszkania, zarzuty prokuratorskie, staje sie przed Sądem gdzie często to oskarżony musi udowodnić swoją niewinność,wtedy troche inaczej już to wygląda. Bajki o dziadkach, babciach po których mamy siekierki z epoko brązu idą do lamusa.

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-10 15:26:19

No to wklejam ze strony policji szczecińskiej tekst,który był łaskaw pominąć autor artykułu:

Policjanci ustalili, że siekierka została wykopana w pod szczecińskiej miejscowości Stobno Zgodnie z przepisami archeologiczny przedmiot wydobyty z ziemi stanowi własność Skarbu Państwa i za przetrzymywanie go można być ukaranym nawet na 5 lat więzienia.
Mężczyzna, który wydobył przedmiot kilka lat temu zmarł a decyzję o docelowym miejscu przekazania neolitycznej siekierki ma podjąć Wojewódzki Konserwator Zabytków w Szczecinie.

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-10 15:26:44

Witam.
A jak jest z posiadaniem zabytkowych przedmiotów typu krzemienne groty i tym podobne znalezione przed wprowadzeniem obowiązującej ustawy o ochronie zabytków.

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-10 15:29:51

Widzisz, adek, bzdury piszesz. Nikt nie musi udowadniać swojej niewinności, ale bardzo na rękę jest organom ścigania upowszechnianie takiego poglądu, bo mają mniej roboty i przestraszonym chłopakom mogą wmawiać wszystko, a oni wszystko podpiszą.
Artur

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-10 15:33:04

wydaje mi sie arturze ze za duzo Anny Marii Wesołowskiej....

Kilkadziesiąt razy uczestniczylem w rozprawach jako swiadek, kaliber spraw od kradziezy po zabójstwa. Wierz mi, widzialem wielu chojaraków którzy po 2, 3 miesiacach aresztu byli skonni przyznawać sie do wszystkiego.

Oczywiście każdy moze pleść bzdury typu babcia dala siekierke z epoko zelaza, inna sprawą jest to jak sąd to oceni.

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-10 15:35:11

@: "A jak jest z posiadaniem zabytkowych przedmiotów typu krzemienne groty i tym podobne znalezione przed wprowadzeniem obowiązującej ustawy o ochronie zabytków."

Państwo urościło sobie prawo do zabytków archeologicznych nie na gruncie obecnej ustawy,lecz jeszcze pod rządami poprzedniej, wprowadzonej w 1962 r.
Artur

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-10 15:45:22

O@: "czywiście każdy moze pleść bzdury typu babcia dala siekierke z epoko zelaza, inna sprawą jest to jak sąd to oceni."

Sąd oceni, jeśli oskarżyciel publiczny (prokurator, policja) zbierze wystarczająco mocny materiał dowodowy aby wnieść akt oskarżenia. Podejrzenie nie wystarczy. A podejrzany ma prawo w postępowaniu przygotowawczym w ogóle odmawiać zeznań lub je zmieniać. Nie zapominaj też o zasadzie in dubio pro rea (wszystkie wątpliwości tłumaczy się na korzyść podejrzanego).
Artur

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-10 15:58:26

@: "Policjanci ustalili, że siekierka została wykopana w pod szczecińskiej miejscowości Stobno Zgodnie z przepisami archeologiczny przedmiot wydobyty z ziemi stanowi własność Skarbu Państwa i za przetrzymywanie go można być ukaranym nawet na 5 lat więzienia.
Mężczyzna, który wydobył przedmiot kilka lat temu zmarł a decyzję o docelowym miejscu przekazania neolitycznej siekierki ma podjąć Wojewódzki Konserwator Zabytków w Szczecinie."

A to ciekawy szczegół... Może jakiś archeolog przed śmiercią nie zdążył rozliczyć się z badań?

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-10 16:04:55

11.10 Mgr Roman Kamiński, mgr Sławomir Słowiński, mgr Anna Uciechowska- Gawron (Zamek Książąt Pomorskich w Szczecinie), Osadnictwo neolityczne na stanowisku nr 12 w Stobnie, gm. Kołbaskowo, Referat.

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-10 16:07:18

http://209.85.129.132/...I_Sesji_POM.doc+stobno,+badania,+archeologiczne,+neolityczne&cd=4&hl=pl&ct=clnk&gl=pl

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-10 16:11:10

No i widzisz..
PRZED napisaniem tematu i wklejeniem tekstu artykułu trzeba było to i owo sprawdzić.
Działanie policji przy udziale konserwatora było w pełni zasadne.

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-10 16:14:11

Jeśli jest jak gdybamy, to owszem było, przyznaję. Ganiać trzeba tych archeologów i przeszukiwać im szafy ile wlezie!!!
Artur

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-10 16:45:13

Najstarszym aktem prawnym w sprawie zabytków,obowiązującym ze zmianami do 1962 jest rozporządzenie Prezydenta Rzeczpospolitej z 26.03.1928.Zdefiniowano je,uregulowano tam poszukiwania,postępowanie ze znalezieniem zabytku,sprzedaż z zastrzeżeniem pierwokupu na rzecz Skarbu Państwa,odszkodowania itp.
Link dla ciekawych:
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19280290265

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-10 22:46:50

Artur w pierwszym poście podał link do sprawozdania podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oraz o zmianie niektórych innych ustaw .Spodobała mi sie wypowiedz Pana Posła :]

( Poseł Jerzy Fedorowicz (PO):
Odkrycie to znak badań naukowych, a znalezienie jest wtedy, gdy ktoś przechodził pod dnem i znalazł i później odkrył.

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-10 23:03:29

Wiesz Artur,zupełnie serio to jesteś tu cennym nabytkiem.
Poglądy co do pytania o wejście na pole,jak już obaj wiemy mamy różne,ale twoje doświadczenia i uwagi w kwestiach prawnych to lekcja,która oczywiście oby się nam nie przydała.
Tylko po co ci te żółte medale ? Jak masz rację to wcale nie znaczy że zaraz trzeba zrobić ostrą sytuację:)
Pozdr.

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-10 23:57:56

@: "Tylko po co ci te żółte medale ?"

Sam nie wiem, dawali to brałem. Jakby co - to po dziadku...

A z tego stenogramu oprócz głębokiej (vide - pod dnem) myśli posła Fedorowicza, polecam jeszcze jedną wymianę zdań:

Poseł Marcin Zawiła (PO):
Art. 3 powoduje, że również wojewódzki konserwator zabytków powinien wyrazić swoją opinię w wypadku obiektów będących w gminnej ewidencji zabytków w sytuacji, gdy wydaje się pozwolenie na budowę.

Przewodnicząca poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO):
Wyrazić opinię czy wstrzymać? Bardzo proszę, panie pośle.

Poseł Leonard Krasulski (PiS):
Przepraszam, pani przewodnicząca, że tak często zabieram głos, ale to jest zapis trochę kontrowersyjny, często wzbudzający kontrowersje. Przykładem jest była pani konserwator zabytków w moim województwie (nie powiem, jakim), która za obiekt zabytkowy uznawała każdy obiekt starszy od siebie. I tutaj były kontrowersje. Upraszczam sprawę, przepraszam za kolokwializm, ale naprawdę bywa to trochę kontrowersyjne. Czy nie można by tego ująć w jakiś inny sposób, tak, by było wiadomo, co już jest obiektem, którego nie można rozebrać, który jest już zabytkiem? Nie mówię o tej pani, tylko o obiekcie.

Przewodnicząca poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO):
Panie pośle, na przykład ja zazdroszczę panu tej pani konserwator, tak więc konserwatorzy bywają różni. Ja bym wolała, żeby mój też tak dbał.

Poseł Leonard Krasulski (PiS):
Pani konserwator była w młodym wieku.

Artur

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-11 00:18:40

Fakt jest taki : posiadanie dowolnych zabytków w Polsce jest legalne.
Fakt drugi : To ze oskarżony wszedł w posiadanie zabytku w sposób nielegalny , prokurator musi udowodnić. Oskarżony może w tym czasie odmówić wszelkich zeznań , siąść w ławce i śmiać się z prokuratora ( byle nie z Sądu). Jeżeli nie został złapany na rozkopywaniu stanowiska archeologicznego lub sam się PRZED SĄDEM do tego nie przyznał , jest NIEWINNY. I jego następnym krokiem powinno być złożenie pozwu o naruszenie dóbr osobistych lub/i nękanie przeciwko wszelkim osobom zamieszanym w oskarżenie. Poszukajcie sobie , tylko nie u przekaziorów a w aktach sądowych , jak takie sprawy się kończą.

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-11 09:25:01

Artur, proszę Cię, Ty przestań nas katować stenogramami sejmowymi, bo się nie dobrze człowiekowi robi.
Ręce opadają, gdy się czyta takie kwiatki:
Poseł Jerzy Fedorowicz (PO):
Jedno jest odkrycie, a drugie – znalezienie.

Przewodnicząca poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO):
Tak się pisze, ale co to znaczy: odkrycie i znalezienie?

Poseł Jerzy Fedorowicz (PO):
Odkrycie to znak badań naukowych, a znalezienie jest wtedy, gdy ktoś przechodził pod dnem i znalazł i później odkrył.

Boże widzisz i nie grzmisz! Przecież odkrycie i znalezienie to synonimy. To raz.
Dwa, to że trudno mi zrozumieć, że posłowie nie wiedzą co oznaczają te słowa!
Zapisy ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami (Dz. U. z 2003 r. Nr 162, poz. 1568 ze zm.), w których mowa o zabytkach "odkrytych, przypadkowo znalezionych", to po kwestii poszukiwań kolejny "kwiatek" legislacyjny.
Sformułowanie, że "odkrycie to znak badań naukowych, a znalezienie jest wtedy, gdy ktoś przechodził pod dnem i znalazł i później odkrył" to szczyt idiotyzmu.

Wypowiedź pana ministra Merty:
Odkrycie jest wtedy, gdy w trakcie prowadzonych prac podwodnych zostaje coś odkryte, a znalezienie jest przypadkowe.
po raz kolejny dowodzi jego niekompetencji.
Dalej nie czytam. To nie na moje nerwy.

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-11 11:19:38

Masz rację, draco, że nerwy mogą człowiekowi siąść po zapoznaniu się z poziomem dyskusji w komisjach sejmowych. Dla Ciebie, prawnika specjalizującego się w dziedzinie ochrony zabytków, to musi być specjalnie rażące. Ja, prosty adresat planowanych zmian legislacyjnych, staram się traktować to jak humor z zeszytów szkolnych. Choć niestety mam świadomość, że dzieciaka w szkole za opowiadanie czy pisanie głupstw można ewentualnie zostawić na drugi rok w tej samej klasie. A z posłem to już ciężka sprawa - druga kadencja za karę?
Artur

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-11 15:01:24

tak oftopicujac to powiem koledze adkowi ze mimo uczestnictwa w wielu rozprawach sadowych malo widzial ..... moj kumpel oskarzony bezpodstawnie o grube przekrety finansowe + korupcja po 16 miesiach kiblowania ( klasyczny areszt wydobywczy) na pomysl aby się jednak przyznał, kazał się prokuratorowi wypałowac, a teraz dochodzi odszkodowania za niesłuszne zatrzymanie.... jaki z tego moral , otóź jesli prorok nie ma w lapie zelaznych argumentow, a pozwany się nie przyzna to mimo kompletnej degrengolady wymiaru sprawiedliwosci, tym panstwie jednak ciezko jest kogos posadzic za "wydaje mi się".

RE: Życzliwy zadzwonił na policję....
2010-03-16 22:42:47

co do pedofili i zboczeń przeciwko dzieciom to jakoś milczą sąsiedzi.lepiej uwalić miłośnika,dziwny i naprawdę kraj do leczenia.

Aby odpowiedzieć musisz się zalogować.









Jak śledzić wątki za pomocą komunikatora GG lub Jabbera


2.569