Logo
   ODKRYWCA - Strona główna
Login: Hasło:
Jeżeli zapomniałeś hasła kliknij tutaj  
Forum: Towarzyskie - Hyde Park
 
[*] Powrót do głównej strony tego forum

- ikonki przy nicku oznaczają ilość ostrzeżeń które otrzymał użytkownik (czerwona oznacza blokadę logowania w serwisie)
Temat: Kto napisał: Dodano: 
Postrzelony przez myśliwego
2017-02-28 20:38:15

http://www.tvn24.pl/wroclaw,44/dolny-slask-przypadkowa-ofiara-polowania,719183.html Ja nie wiem jak można człowieka z dzikiem pomylić :/ strach gdzieś wyjść :/

 Linki sponsorowane
RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-02-28 21:35:52

Podobnie, jak nie należy być w otoczeniu prezydenta Francji...
A przy najmniej w otoczeniu liczonym zasięgiem broni...

http://wiadomosci.gazeta.pl/...1435046,strzaly-na-spotkaniu-z-prezydentem-francji-snajper-zranil-dwie.html#MT2

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-02-28 21:50:13

Na miesięcznicy może się też któryś potknąć...........

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-02-28 22:50:09

Ja nie wiem jak można człowieka z dzikiem pomylić :/ strach gdzieś wyjść :/

Witian a widziałeś kiedyś Yeti ? To cenne trofeum, które każdy myśliwy z przyjemnością powiesi na ścianie :)

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-01 07:18:09

Witam w tamtym roku byl odstrzał dzików kolo mojej miejscowosci...w bialy dzien mysliwy pomylił sie i strzelil drugiemu koledze prosto w glowe bo ten byl gdzies w zaroslach nie przeżył...nawet ludzi nie powiadomili ze bedzie odstrzał a wtedy byl sezon na grzyby...oczywiscie mysliwy zeznał ze strzelał do dzika...

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-01 07:51:28

"Na czerwonym" też strach się zatrzymać, bo jakiś pan Kazio może limuzyną rządową do bagażnika wjechać.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-01 08:06:39

Jak masz seicento to i na czerwonym możesz przejechać:)a tak na powaznie dlaczego społeczeństwo nie jest informowane ze bedzie polowanie....

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-01 08:42:06

Kiedyś czytałem, że podstawowym założeniem myślistwa jest odławianie słabszych okazów zwierzyny. Tylko jak jest możliwe odróżnienie słabego okazu od silnego, gdy jeden z drugim nie potrafią w ogóle odróżnić człowieka od jakiejkolwiek zwierzyny?
A swoją drogą ciekawe z jakiej opcji byli ci "panowie".

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-01 08:55:24

yanko222 (122 / 33) 2017-03-01 08:06:39

"dlaczego społeczeństwo nie jest informowane ze bedzie polowanie...."

Jeśli to pytanie, to sprawdź najnowsze pomysły na ustawę określającą prawa i obowiązki myśliwych...

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-01 09:26:03

Mnie uczono że do celów nierospoznanych nie oddajemy strzału.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-01 09:31:25

"Kiedyś czytałem, że podstawowym założeniem myślistwa jest odławianie słabszych okazów zwierzyny"

No i wszystko się w tym wypadku zgadza - "myśliwy" odłowił się tym strzałem ze środowiska łowieckiego,jako osobnik słaby,niedowidzący z zaburzoną oceną rzeczywistości.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-01 10:13:26

Vis, właśnie nie jestem o tym przekonany. Znam trochę to środowisko - same trepy, polityki, radne i medyki.
To jest mocno ułożone środowisko. Kto wie czy nie bardziej niż ci głośni sędziowie.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-01 10:38:18

Ciekawe czy na pasztet przerobią...?

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-01 12:21:29

IdeL poniekąt masz racje. Na początku lat 90 -tych jak zaczynałem przygode z myślistwem tak było jak piszesz. Sami ex milicjanty prekuratorzy,lekarze i pierwsi sekretarze. Terzaz to się zmieniło w kole są tkz. z ,,łapanki,,niema kryterjum pochodzenia i statusu społecznego.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-01 12:24:18

Coś mi się zdaje, że strzelec z mundurówki pochodzi. Czytałem wypowiedź rzecznika milicyjnego (czki), która bardzo go słowami broniła. Że myślał, że strzela do dzika, facet na czworakach łaził oraz, że rodzina myśliwego też jest w szoku - pewnie z powodu, że szynki z dzika na święta w tym roku nie będzie. Facet jak w Killerze normalnie wlazł im na linie strzału.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-01 13:51:58

Że łaził na czworakach? chłop się mógł nawet turlać...co to za debilne tłumaczenie.Cymbał nie widział dobrze do czego mierzy,a strzelił.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-01 18:52:53

Kiedyś bałem się spotkać dzika czy kopnąć niewypał teraz widzę że musimy wszyscy zmagać się z nowym bardzo realnym zagrożeniem bo nigdy nie wiadomo gdzie? kiedy? padnie strzał.. :/ Nawet pomijając fakt pomyłek przez myśliwych to jeszcze kule które mogą zbłądzić. Też byłbym za propozycją dobrej organizacji informowania o polowaniach co by zmniejszało ryzyko. Np. tablice na wjazdach do lasów albo dodatkowo jakaś apka na smartfon. Wiem jedno trzeba działać bo na grzyby czy wykopki będziemy chodzić w kamizelkach kuloodpornych i modlić się o to aby trafił w kamizelkę a nie w głowę...

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-01 19:06:20

Zakładajcie odblaskowe kamizelki. Zawsze lepiej być pogonionym przez leśniczego niż zarobić kulkę.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-01 19:11:32

bjar_1 (28181 / 826) 2017-03-01 19:06:20

"Zakładajcie odblaskowe kamizelki."

A nie trzeba się, dodatkowo, ogolić?

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-01 19:15:09

Niby jakieś wyjście by było, ale mimo to zbłąkane kule latają i wtedy kamizelka nie pomoże..

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-01 19:42:29

No to pozostaje jedynie różaniec zawinięty na sztychu łopaty i odmawianie zdrowasiek,bo ponoć pijany myśliwy szczela,a bóg kule nosi...

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-01 23:14:42

Kiedyś spotkaliśmy stadko dzików w lesie.One i my poszły w swoją stronę a pare minut później nam furknęło dwa razy niedaleko.
Nie wiem z jakiej odległości da się usłyszeć kulkę ale daleko nie było.
Przy trzeciej to pewnie majty byłyby pełne

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-02 07:51:59

Pełne? Gdyby mi świsnęło, to osobiście polazłbym do gościa i używając saperki oraz znanych mi metod blacharskich, zmodyfikowałbym takiej łajzie profil fizjonomii.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-02 17:23:36

Hebda, świst słychać z około 20 metrów w przypadku kalibru 12.
Idel, z takimi tekstami uważaj - trafisz na nerwowego to źle się to dla ciebie skończy.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-02 17:42:51

Erih (3293 / 17) 2017-03-02 17:23:36

Zawsze mógłby się tłumaczyć, że poza tym, że lewą nogą wstał to i w głębokim szoku był...

Tyle, że myśliwy, równie dobrze mógłby ponownie wypalić w obronie własnej lub starając się klienta z saperką szturmową odgonić...

Na końcu sąd miałby na kilka lat zajęcie.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-02 23:17:42

Erich, ja też jestem nerwowy w takich sytuacjach. A myśliwców mam w rodzinie i niekoniecznie pochwalam ten proceder. Zwłaszcza, gdy widziałem kilka razy na ambonce nieźle już nawalonego klienta z flintą, na dokładkę z ubytkiem wzroku -4.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-02 23:39:45

Wspominałem już o tym kiedyś ,tutaj sytuacja dotyczy konkretnego miejsca ,konkretnie chodzi o Ćwiklice pod Pszczyną ,żyjemy tam z leśnictwem i myśliwymi w dość dobrej komitywie ,wiemy kiedy polowania kiedy noce strzelanie jak jest afera bo dzik wchodzi w szkodę ,niestety jak jest odstrzał dzika który szkodzi rolnikowi ,to nie ma że boli ,problem jest taki że nie każdy poszukiwacz chce iśc po dobrej woli ,lepiej strzelić z partyzanta nockę na polu ,proszę mi powiedzieć jak wygląda koleś na kolanach w nocy bez światełka kopiący dziurę w polu ,chłopaki z koła proszą coby jakieś światełko u karku uwiesić ,bo w takiej sytuacji o błąd łatwo ,ale gdzie tam ,rozumiem że każda strona ma swoje racje i że debile są wszędzie ,ale w tamtym kole chłopaki są ok ,a i miejscówki dają nie byle jakie :)

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-03 21:53:55

Yeti, obawiam się że w wypadku ataku z użyciem niebezpiecznego narzędzia, i gdy myśliwych było by kilku, sąd zamknąłby sprawę na jednej- maks 2 rozprawach.

IdeL, to bierz coś na opanowanie nerwów - jesteś w takiej konfrontacji na z góry przegranej pozycji. Zaś co do nawalonych myśliwych na zasiadce... Ćwierć wieku łażę po lesie z myśliwymi, i jeszcze wypitego w trakcie polowania nie widziałem.
Po polowaniu, przy bigosie i śledziach, a to i owszem, towarzystwo lubi się napić - zaraz po tym jak broń zostanie przekazana kierowcom do "bezpiecznych" bagażników. Z podpisaniem dokumentu przekazania broni oczywiście, nic na gębę.
Torba5, to jesteśmy z niedalekich regionów.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-03 23:14:19

Erih to wal na priv spotkamy się gdzieś w terenie na kiełbasce z ogniska

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-04 00:23:32

Erih - dlaczego jestem na z góry przegranej pozycji? Przywalić skutecznie potrafię, a gość co? Zastrzeli mnie? To pójdzie siedzieć za morderstwo. Tym bardziej jeśli odda strzał z bliska.
Widno, w Twoim kole same anioły polują... :D

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-04 15:05:01

Ta a potem mamy ustrzelonego konia pomylonego z dzikiem czy podmiot liryczny naszego wątku też pomylonego z dzikolem.
Wygląda, że wszystkiemu winne dziki są.
Jak kilkanaście lat temu chodziłem na polowania z krewnym to co niektórzy z auta nie potrafili wysiąść bo tak byli już zbombardowani.
Polecam galerie ze stron kół myśliwskich, gdzie baaardzo często myśliwi sami sobie szyją ubrania pokazując polewanie alkoholu osobom, które mają broń na pasach.
Oczywiście nie jestem w stanie udowodnić, że to wódka - bo zimą pewnie mineralną z półlitrówek rozlewają.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-04 21:38:49

Woytas , nie spłycajmy problemu do wódy ( to i tak okoliczność obciążająca :) ) Myśliwy NIE MA PRAWA strzelać , gdy nie ma pewności do czego strzela ! Gościa na czworakach pomylił z dzikiem ( co , zobaczył szable i grzał ? ) i miał pewność ,że to nie locha ( okres ochronny od 16. 01 ) Cyrk po prostu i wstydzić się trzeba a nie bronić czy usprawiedliwiać .

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-04 23:23:28

Torba5, jak jakiś urlop w końcu dostanę (jak na razie mam niewykorzystany cały z zeszłego i tegoroczny) to się odezwę, na dzień dzisiejszy to rodziców nie bardzo mam jak odwiedzić.

IdeL, myśliwy nie policjant, strzelać umie. I przepisy na ogół zna. Zaś co do aniołów - wystarczy paru starych wyjadaczy żeby w kole była dyscyplina.
No i rzecz druga - za mojej pamięci był tylko jeden wypadek "z bronią" - chłopaki rozpalili ognisko w miejscu gdzie jakiś osioł wywalił zgniłki wojennej amunicji. Co najmniej kilka sztuk okazało się nie do końca zgniłe.
Zaś co do polewania po polowaniach - też wykonałem kolegom kupę takich zdjęć - wszystko pozowane.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-05 10:17:39

Erih - nie umie. Uwierz, że (bardzo) często nie umie...
Ci sami, których znam (a znam ich sporo) również "szczelają" (bo strzelaniem nie sposób to nazwać) w bractwie kurkowym...
I oficery są też wśród nich (ciekawe czy tacy w ogóle poigon kiedyś widzieli...)

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-05 23:17:44

IdeL, to jakiś dziwny gatunek myśliwych masz wokoło siebie. Pewnie ten co las raz do roku, na Hubertusa odwiedza.
Moi znajomi strzelają dużo, na strzelnicę chodzą systematycznie i z celnością problemów nie mają. Ale to są leśne dziadki, a nie imprezowe towarzystwo w śmiesznych kapelutkach.
PS Też spotkałem takich "oficerów" co w kaburach kanapki nosili.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-05 23:56:10

Ten dziwny gatunek "myśliwych" to jest większość i nie wciskamy sobie kitu,że jest inaczej.Kilku leśnych dziadków na poziomie i tak tonie w zalewie buraczanej - identycznie zresztą jest w środowisku "detektorystów"

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-06 00:22:53

Miałem Ci Erih odpisać, ale Vis napisał jak jest na prawdę.
Może Ty jednak obracasz się wokół dziwnych myśliwych, albo tych "swoich", ze względu na sympatię do nich widzisz w innym świetle?

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-06 06:16:36

W mojej rodzinie myślistwo to taka już tradycja pokoleniowa. Dziadek był myśliwym od 1947 r., ojciec i brat są obecnie myśliwymi. Mnie jakoś to nie wciągnęło, chociaż już niejedną sarnę czy dzika pomagałem targać z lasu.
Kilka razy na wykopkach znalazłem się w rejonie polowania. Najlepiej się wtedy ewakuować, w podbramkowej sytuacji przeczekać w jakimś dołku.
Teraz zawsze pytam brata lub innego myśliwego, kiedy w interesującym mnie rejonie będzie polowanie.
Dla chodzących z wykrywką wieczorem, o świcie czy w nocy - uważajcie! Miejcie przy sobie zapaloną nawet diodową czerwoną lampkę. Przy niedostatecznym oświetleniu o pomyłkę jest bardzo łatwo. Brat powiedział, że myśliwy nie strzela jeśli nie ma 100% pewności. Niestety umysł przy słabym oświetleniu płata figle, ktoś może cię oszacować jako 100% dzika...
Był przypadek, kiedy jego koledzy prawie zastrzelili złodzieja kukurydzy. Widzieli trzy dziki, które weszły w kukurydze, obstawili pole. Słyszeli że żerują, trzaski łamanych pędów. W pewnej chwili jeden z nich zauważył, że coś wychodzi z kukurydzy i łup! Usłyszał głośne "O jezu!!". Wszyscy spanikowani przybiegli na miejsce, na szczęście nie było ciała, tylko przestrzelony worek z kolbami kukurydzy. Mieli nauczkę i myśliwi i złodziej. Dobrze, że tylko na strachu się skończyło.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-06 12:27:23

http://www.dzienniklodzki.pl/...ci/a/zakaz-polowan-w-blaszkach-burmistrz-rajewski-przeciwko-mysliwym,11853618/

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-06 15:53:07

IdeL, vis1935, na kilkuset myśliwych których poznałem- oczywiście większość ledwo przelotnie- tych buraków jak ich słusznie nazwaliście, było może 5 procent. Tyle że to ich "wyczyny" psują opinię całej reszcie. Podobnie jak jedna hiena rozkopująca oznaczone mogiły i stanowiska archeo może skutecznie zasmrodzić opinię o detektorystach.
W dodatku buractwo najlepiej czuje się we własnym sosie, więc lokalnie jego stężenie może być bardzo wysokie.
Nightmare777, i słusznie że się interesujesz czy nie włazisz na teren gdzie odbywają się aktualnie polowania, rozpoznanie terenu przed poszukiwaniami to jest istotna rzecz.
Yanko222, właśnie podałeś piękny przykład kretyna. Takiego co to w de był a nie w lesie, gie widział a nie węża, ale skoro ma władzę to będzie rządził według własnego widzimisię.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-06 16:58:16

Panie i Panowie...
W sumie, to jeszcze Bjara brakuje :-)

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-06 17:25:27

Bjar dołączy z partyzanta,czeka tylko na odpowiedni moment.
Ogólnie fajny wątek,choć już wiadomo co będzie dalej -
http://odkrywca.pl/mysliwy-w-lesie,698611.html
http://odkrywca.pl/mysliwi-sie-zbroja,692941.html

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-09 14:07:41

http://wroclaw.wyborcza.pl/...91,znalezli-na-ziemie-resztki-zwierzat-polowania-coraz-blizej.html#BoxLokKrajImg

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-09 18:42:50

Yeti, no to skoro lokalne koło nie ma w papierach że polowało, to znaczy że było to kłusownictwo (czego łatwo się domyślać po pozostawianiu resztek byle gdzie). W wypadku kłusowników zaś strzelanie absolutnie niezgodne z wszelkimi zasadami jest normą - sam ostatnio wystawiłem takich trzech sprytnych co przy drodze sobie zasiadkę zrobili.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-09 19:26:23

Wiesz...
Ważne, że prosto z klatek, w ilości przemysłowej, nie było...

Tak czy inaczej w Stolycy zDolnego Śląska, właśnie na północnych obrzeżach robi się coraz "ciekawiej".

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-13 11:24:23

http://www.tvn24.pl/nie-rykoszet-i-nie-jeden-strzal-nowe-ustalenia-ws-smierci-rowerzysty,723007,s.html

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-13 12:21:37

Ale te dziki przebiegłe się zrobiły rowerami naginają i biednych myśliwych na manowce sprowadzają.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-13 14:06:23

Niesamowity instynkt przetwania w tym dziku , był.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-13 21:16:00

Widno, tak ja Rosjanie jedzą muchomory i mówią - "wsio grib", tak myśliwcy walą do wszystkiego co się rusza z przekonaniem - "wsio dzik".

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-13 21:28:11

"musiała wtedy kierować nim jakaś łapczywość, ponieważ wcześniej zastrzelił już dwie sarny i zasadzał się na trzecią. A powinien zakończyć polowanie na pierwszej, tak jak było to zadeklarowane w dzienniku"

Szatan! szatan go opętał!
K...wa(za przeproszeniem) kto daje broń do łapy takim posrańcom?

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-13 22:12:24

Krwi zasmakował i pojawiły się w nim symptomy atawizmu. I tak cud, że nie zeżarł tego rowerzysty. Wszak Prasłowianie rozkoszowali się w konsumpcji pokonanych.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-13 22:42:08

IdeL, to ostatnie, o Prasłowianach, skąd wziąłeś?

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-13 22:53:10

W radio Maryja mówili. Dopiero chrzest ich nawrócił... I Ojciec...

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-13 23:12:11

Poważnie pytam.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-14 00:01:08

Poważnie Erih to ja dwóch takich ostatnio ze swojego lasu wy..... Prosiłem.Mam szwagra myśliwego ale ni huhu tego krwawego sportu nie rozumiem.
A mniej poważnie mięso trza szamać ale dużo więcej roboty jest w tym by go samemu wyhodować a nie z kalibrem na gotowe się zasdzic.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-14 00:22:46

Poważnie to pozyskanie tego "dzikiego" wymaga znacznie więcej kosztu i zachodu niż hodowla. Myśliwy na 'gotowe" nie przychodzi, on musi najpierw o swój rewir zadbać, potem zwierzynę odchować, pilnować przed kłusolami i rolnikami, a jak co zeżrą rolnikowi to za to zapłacić, w zimie podkarmić, w lecie lizawki stawiać i o wodę dbać...Szkodniki i gatunki inwazyjne tępić... A finalnie okazuje się że rudel czy wataha polazły w dal, bo tam trawa bardziej zielona. To nie jest tak że idziesz do lasu z fuzją i strzelasz.
Przy okazji, za to co ustrzeli jeżeli chce zabrać też płaci.
Oczywiście można kupić gotowe mięso w supermarkecie, i taniej to wyjdzie, dlatego większość nie rozumie tego "krwawego sportu".
W zasadzie w cudzysłów powinienem tylko "sport" wziąć.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-14 01:09:01

Erih, byłem kiedyś w pewnym rezerwacie archeologicznym w Czechach lub Słowacji (nie pamiętam dla mnie to cały czas Czechosłowacja) i sporo na ten temat mówili ichni archeolodzy, pokazując między innymi ślady po ołtarzu ofiarnym. Ponoć, przed X w. były to nierzadko propagowane praktyki wśród plemion w naszej części Europy. Kiedyś też, powtórzył podobną tezę pewien archeolog z Koszalina przy okazji zwiedzania pochówków kultury pomorskiej.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-14 01:10:50

Erih, co do dbania o rewir - nie sądzę,aby zwierzyna podzielała pasję mordercy z flintą, tylko dlatego, że zamiast iść do "mięsnego" po kiełbasę, musi dla szpanu pozbawić życia Bogu ducha winne zwierzę.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-14 01:12:21

...a i nierzadko (jak fakty wskazują) ... człowieka...
Ja z tym środowiskiem miałem do czynienia i ... dałem sobie spokój...
Na prawdę, nawet lans ma swoje granice...

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-14 09:25:46

Erih co ty mi tu chrzan wciskasz z tym że przy inwentarzu domowym mniej roboty jest.Pochodzę ze wsi i wiem ile to kosztuje pracy żeby coś urosła i żeby można to było zjeść.To jest codzienny żmódny obowiązek a nie weekendowa przyjemność posłania czemuś lub niedaj Boże komuś kulki.
A myśliwym to naprawdę się wełbach poprzewracalo odnośnie tego co im wolno.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-14 23:29:23

IdeL, liczyłem na jakieś konkretniejsze info, temat mnie zaciekawił.
A co do twojej niechęci do łowiectwa, to kotlet który zjadłeś też był jeszcze niedawno żywą istotą.
Tyle że kupując mięso w sklepie, ludzie pomijają tą mniej estetyczną stronę przygotowania posiłku.
Może kiedyś faktycznie trafiłeś na menelskie koło i się zraziłeś, ja trafiłem na porządne. Takie w którym większość wyglądała jak klony stalkera Pietrowa, a jednocześnie o inżynierii środowiskowej (słowo "ekologia" było na indeksie)wiedzieli każdy w pojedynkę więcej niż wszyscy zieloni w Polsce do kupy wzięci.
Toska, też pochodzę ze wsi i pamiętam czasy kiedy powszechnie używało się głównie narzędzi ręcznych, a mechanizacja rolnictwa to była baśń przyszłości, i mam skalę porównawczą.
Zaś co do tego co myśliwym wolno, to bardzo wielu rolników najpierw na myśliwych nadaje, ale jak jakieś zwierzę im szkód narobi, pierwsi lecą do koła po pieniądze.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-14 23:44:20

Erih, zasadniczo, rzadko jadam mięcho. Ale jeśli jadam,to ze sklepu. Tym samym nie muszę patrzeć na konającą sarnę, której wielkie oczy po prostu łzawią po postrzale.
Nie pastwię się na zającem czy lisem.
Sam zrezygnowałem z tego "sportu", ale mam świadomość, że w innych kołach jest tak samo.
Wystarczy,że przemysł mięsny hoduje i zabija zwierzęta na tę przysłowiową kiszkę.
Menelskie? Pewnie tak - tych co ja znam,to same chirurgi, dentysty, generały, pułkowniki, profesory...
W gruncie rzeczy wielu z nich, to fajni ludzie, ale hobby mają cośkolwiek mało fajne.
Ale też wiem, że 3/4, dzięki znajomościom wywinęłoby się od wyroku, gdyby upolowali jakiegoś rowerzystę, rolnika, dzieciaka na grzybach czy babinę idącą po chrust...

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-15 02:07:27

Erich, w rzezni do ludzi jeżdżących na rowerach nie strzelają, że o dzikach nie wspomnę.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-15 23:43:03

Wiecie co, krówka też ma piękne oczy, nie tylko sarenki.
A z jajek wykluwają się takie śliczne pierzaste kurczaczki...
A nad nimi lata motylek...
IdeL, właśnie podałeś przepis na menelskie koło. Zbyt dużo "elyty" za mało leśnych dziadków.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-16 04:03:32

Jak brak argumentów to się zaczyna szukać "dziadka z werhmachtu" ?

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-16 07:58:22

Erih, bez urazy, ale dla mnie myśliwi to raczej bez wyjątku menele i do tego ... mordercy.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-16 12:03:44

Z Zenonem Kruczyńskim rozmawia Anna Dobiegała
24 lutego 2017 | 04:05
Polowanie

Nęcisko to miejsce kaźni, które degeneruje myślistwo ostatecznie - zaprosić zwierzę na posiłek tylko po to, żeby je zastrzelić z wieżyczki żywcem skopiowanej z obozów II wojny światowej, nazwanej dziwacznie amboną.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej

Anna Dobiegała: Polowanie to nałóg?
Zenon Kruczyński*: Dla wielu myśliwych najważniejsza sprawa w życiu. I nierzadko działa jak każdy nałóg, który z samej natury zasłania wszystko – związki, rodzinę, pracę... Los myśliwego jest bardzo trudny. Proszę to sobie wyobrazić – wciąż zabijać lub ranić zwierzęta, rozcinać im brzuchy… Myśliwy zostawia za sobą morze cierpienia. Nierzadko tydzień w tydzień ma ręce po łokcie we krwi. Według badań Polskiego Związku Łowieckiego sprzed paru miesięcy tylko 10 proc. ludzi w Polsce akceptuje myślistwo.
Co przy tym trzyma myśliwego?
– Na skali przemocy, jakiej dopuszcza się człowiek, a zabijanie jest jej najwyższym aktem, dalej nie można się posunąć. Zabijanie daje ekscytację, chyba że jest się skrajnym psychopatą i niczego się nie czuje. Gdy częściej doświadcza się tak silnego działania adrenaliny, codzienne życie staje się nudnawe. Zabić – to wstrząsające przeżycie. Do tego dochodzi wewnętrzny, mentalny krajobraz – „jestem dzielny, zmagam się z dzikimi zwierzętami”. Co jest bałamutne, bo najczęściej myśliwy wchodzi na ambonę – nasz kraj jest nimi dosłownie upstrzony – wystawia lufę przez okienko i dokonuje egzekucji. Dodatkowym aspektem jest to, że gdy idzie się do lasu, żeby zabić, może się zdarzyć wszystko okropne to, czego człowiek nie chciałby, żeby się zdarzyło – zwierzę ucieka z odstrzeloną nogą albo przestrzelonym brzuchem. To zostaje w człowieku na zawsze.
Pamiętam łanię harataną kolejnymi kulami – nie mogła już biec, miała jelita na wierzchu, ale jeszcze szła. W końcu za którymś strzałem padła. Człowiek, który ją zastrzelił – a było to pierwsze zwierzę, które zabił – dwa dni pił. Ale potem dalej polował.





Myśliwi przekonują, że nie robią nic złego. Dbają o równowagę w przyrodzie i o interes rolników – zabijają lisy, które kradną kury z kurników...
– Lisy niezwykle rzadko odżywiają się kurami z kurnika. Jeśli myśliwi chcą pomóc rolnikom, niech zostawią lisy w spokoju. Lis to podstawowy myszołap w Polsce. Od 60 do 80 proc. diety lisa to gryzonie – a te zjadają gigantyczne ilości ziarna na polach. Także myśliwi, którzy mówią, że lisy wybiły zające, mogliby się douczyć przyrodniczego elementarza. W składzie pokarmowym lisów zajęczaki to ok. 5 proc. Lis jest w stanie pobiec z chwilową prędkością 50 km na godz., zając rozwija 64 km na godz. Zdrowy zając dla lisa to siwy kurz nie do złapania.
Kiedyś myśliwi w Polsce zabijali 1,2 mln zajęcy rocznie. Dziś gatunek prawie zanikł. Zostało ich trochę w południowych rejonach, ale myśliwi nie mają żadnej litości i od śrutu ginie jeszcze ok. 15 tys. zajęcy rocznie. W Polsce żyje ok. 600 gatunków kręgowców. Myśliwi zajmują się 30. Skoro twierdzą, że równowaga w przyrodzie jest zachwiana i trzeba ją przywrócić, to zastanówmy się, co „zajmuje się” regulacją populacji pozostałych 570 gatunków.
Pomyślmy też, kto naprawdę rozregulowuje środowisko. Myśliwi wożą w łowiska ok. 100 tys. ton karmy rocznie – w hodowli zamkniętej z takiej ilości karmy można wyhodować 250 tys. tuczników o wadze 100-115 kg. Z drugiej strony stosują tzw. odstrzał stabilizacyjny – rok w rok wybijają zwierzęta do stada podstawowego. Wielkie dokarmianie i zabijanie – to jest nieustanne potrząsanie przyrodą. W związku z tak masywnym dokarmianiem i zabijaniem ok. 1,5 mln zwierząt rocznie mechanizmy rozrodcze zwierząt łownych pracują na najwyższych obrotach – „musimy urodzić jak najwięcej, bo zostaniemy zastrzeleni”. Populacje jeleni i dzików w Polsce wymknęły się spod kontroli.
Dokarmianie zwierząt to kolejny argument, którym bronią się myśliwi.
– Dokarmianie to wymysł ostatnich kilkudziesięciu lat, gdy pojawiła się duża nadwyżka żywności w Europie. Kto dokarmiał zwierzęta przez minione tysiąclecia? Ogromna większość myśliwskiej paszy idzie nie do zimowych paśników, tylko na nęciska przez okrągły rok. Nęcisko to miejsce kaźni. Rocznie na jednym można zabić nawet kilkadziesiąt zwierząt. To jest zjawisko, które degeneruje myślistwo ostatecznie – zaprosić zwierzę na posiłek tylko po to, żeby móc je zastrzelić z wieżyczki żywcem skopiowanej z obozów II wojny światowej, nazwanej dziwacznie amboną.
Posłowie pracują nad zmianą przepisów łowieckich. Co grozi przeciętnemu Kowalskiemu, jeśli wejdą w życie?
– Jeśli jest właścicielem gruntu, nie będzie miał nic do powiedzenia, kiedy myśliwi będą na jego ziemi polować, budować ambony czy urządzać polowania zbiorowe. 100 m od jego domu myśliwy będzie mógł zabić sarnę, kuropatwę czy koziołka. Może być nawet tak dramatycznie, że zwierzę trafione kulą 100 m od domu, pobiegnie i ranne upadnie pod płotem Kowalskiego. Myśliwy będzie musiał je dobić. Czy będzie pod tym płotem strzelał, czego mu nie wolno, czy też wyciągnie nóż, żeby dorżnąć tego rannego biedaka?
Załóżmy, że właściciel gruntu powie: „Nie chcę, żeby ktoś na moim terenie polował”. Nie będzie mógł przeszkodzić w wyznaczeniu obwodu łowieckiego na swojej posesji, lecz jedynie wytoczyć na własny koszt proces sądowy i wykazać przed sądem, że doktryna religijna, z którą ma udokumentowany, przekonujący sąd związek, nie pozwala na zabijanie zwierząt na jego prywatnym terenie.
A co, jeśli jest ateistą?
– Nic. Ustawa nie przewiduje istnienia takich osób. Warto też dodać, że ten przepis daje ograniczone możliwości wyłącznie osobom fizycznym. Osoba prawna, np. Polskie Towarzystwo Ochrony Ptaków, nie ma możliwości, aby na swoich terenach zakazać zabijania jarząbków, gołębi grzywaczy czy cyraneczek.
Po nowelizacji ustawy człowiek pójdzie na spacer do lasu, ale jeśli w tym lesie trwa polowanie, może zostać oskarżony przez myśliwego, że celowo mu przeszkadza. I usłyszeć: „Proszę opuścić ten teren!”. Jeżeli nie posłucha, myśliwy będzie mógł zadzwonić po policję i „przeszkadzający” dostanie 500 zł grzywny. Jeżeli odmówi płacenia, trafi pod sąd. Jeśli i tam nie zapłaci – pójdzie do więzienia. Oj, trzeba będzie uważać, wybierając się do lasu na grzyby czy na rower.
W Polsce, jak mało gdzie w Europie, lasy są ogólnodostępne. Chyba nie docenialiśmy tego wystarczająco. Teraz ma się to zmienić – 120 tys. myśliwych będzie miało nadrzędne prawo do dobra wspólnego pod pretekstem wykonywania tzw. gospodarki łowieckiej. Z powodu szkód łowieckich nikomu nie grozi niedostatek – w Polsce to kwota 1,77 zł na obywatela rocznie. Myśliwi chronią jedynie swoje prywatne hobby. Rocznie zabijają około czterech osób, a 20 ranią.
– Te dane dotyczą tylko wypadków związanych z polowaniem. Policja podaje w statystykach ok. 40 zabitych rocznie z powodu użycia broni cywilnej. Myśliwi nie mogą uniknąć wypadków, strzelają w otwartej, wspólnej przestrzeni. Żeby zabić 1,5 mln zwierząt rocznie, naprawdę trzeba się nastrzelać. Część tych kul trafia nie w to, w co myśliwi by chcieli. Znałem takiego, który strzelił koledze w udo – kula wyrwała mięsień, a przy upadku pękła kość udowa i wyszła przez ciało. Inny mój znajomy oporządzał w kuchni swoją broń i z dwóch metrów 12-letniemu synkowi odstrzelił rękę. Tego nie ma w myśliwskich statystykach.
Dlaczego politycy ulegają myśliwym?
– Kiedyś prawo do zabijania dużych zwierząt było w Polsce przywilejem arystokracji. Współcześni politycy jakby w odruchu warunkowym zachowują się tak, jakby mieli do czynienia z grupą obdarzoną przez władcę specjalną troską. Poluje 0,3 proc. społeczeństwa. Myśliwi zajmują eksponowane miejsca w polityce. Co piąty-szósty poseł i senator to myśliwy. W Sejmie działało kiedyś Koło Przyjaciół Myśliwych, zrzeszało 80 posłów. Korzyść z polowań odnoszą tylko myśliwi – np. tu, w Puszczy Białowieskiej, gdzie mieszkam, za jeden strzał do dzika w zeszłym sezonie dostawali ekstra 400 zł. Jeśli pomnożyć to przez liczbę zabitych zwierząt, wychodzą grube pieniądze.
Myśliwym jest obecny minister środowiska, w jego resorcie pracują myśliwi. Wydaje się, bez względu na opcję polityczną, że politycy rządzący w obecności myśliwych tracą rozeznanie. Przestają „wiedzieć”, że tylko 0,3 proc. społeczeństwa poluje, że tylko 10 proc. to popiera i że jest to trwały trend społeczny. Myślistwo to skamieniałe brzemię, które ciągnie polityków w dół. W poprzedniej kadencji to był jeden z ważnych powodów, dla których obóz rządzący poszedł w odstawkę. Obecna władza zachowuje się podobnie. 90 proc. polskiego społeczeństwa jest „po stronie życia”. Czy w dzisiejszych czasach da się obronić postawę „po stronie zabijania”?

Zenon Kruczyński, a także Adam Wajrak, Agnieszka Holland, Olga Tokarczuk będą we wtorek, 28.02. panelistami dyskusji "Czy czeka nas zemsta zwierząt" , po specjalnym pokazie filmu "Pokot". Dyskusja ta będzie transmitowana w internecie na fun page "Pokotu". Początek, godz. 20.

*Zenon Kruczyński - od 23 lat nie poluje, jest inicjatorem kampanii „Niech żyją!”, której celem jest skreślenie ptaków z listy zwierząt łownych. Działa w Pracowni na rzecz Wszystkich Istot. Pracuje w sejmowej podkomisji ds. nowelizacji ustawy Prawo łowieckie. Jest wegetarianinem, nauczycielem mindfulnessu. W maju nakładem wydawnictwa Czarne ukaże się drugie, zmienione i poszerzone wydanie jego książki „Farba znaczy krew”.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-16 12:04:12

Warto przeczytać

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-16 13:01:59

Nic dodać,nic ująć.Widać powoli kres "zabawy" w polowanie wraz z wymieraniem starego "betonu" umysłowego,a takie poronione ustawy to tylko chwytanie się brzytwy przy coraz większym sprzeciwie.
Tymi nęciskami pod ambonami to chyba najbardziej strzelają sobie w kolano - wystarczy pokazać takie coś każdemu z poza środowiska,aby momentalnie nastawił się negatywnie do polowań.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-16 14:43:39

Smutny i prawdziwy artykuł, utwierdzający, że banda nieokrzesanych durniów z psychopatycznymi skłonnościami realizuje je kosztem życia zwierząt i ludzi.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-16 16:18:22

Ostatnio spotkałem ambonę na skraju lasu. 10 metrów od niej stał sobie słupek na którym umieszczono solną lizawkę. Bliżej już nie szło. Wydeptana ziemia pokazywała, że cieszy się dużym powodzeniem.
W tym samym lesie na każdym skrzyżowaniu dróg ambony z możliwością ostrzału w 3-4 kierunkach i lizawki. Już troszkę dalej ale na każdym kierunku. Bo spaślakom w ambonach musi być łatwo.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-16 18:06:18

Wchodzenie na ambonę jest nader męczące.Spaślakom bardziej przypada ostatnio do gustu strzelanie z samochodu.Jeździ se taki w te i nazad po skraju lasu/pola i nie ruszając kupra z siedzenia grzeje przez okno.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-16 18:11:40

http://www.forest-monitor.com/pl/jak-postepowac-w-przypadku-sabotowania-polowania/

Co bardziej śmiechowe fragmenty -

"Dla aktywisty jest rozgłos A i Z, bez niego jego działalność przechodzi bez echa. Twoim celem jako myśliwego jest zablokowanie tego i odebranie aktywiście inicjatywy"

"Gospodarka łowiecka i polowania to część gospodarki na terenach wiejskich, choćby w formie turystyki myśliwskiej czy produkcji dziczyzny. Dziczyzny której „produkcja” jest znacznie ludzka i moralniejsza niż „produkcja” wołowiny lub wieprzowiny"

"Czyli możemy wyprosić aktywistów z naszych terenów łowieckich ale witamy zbieraczy grzybów czy jagód i pomagamy im w miarę możliwości. To powinni oni czuć wyraźnie z naszej strony"

Oj zdecydowanie czują,zimny oddech śmierci za kołnierzem:)

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-16 19:05:40

W niedzielę byłem połazić w terenie , na skraju lasu ambona a w odległości ok. 30 m od niej - nęcisko ? - wysypane tak na oko ze 150 kg padliny ,- szynki , kiełbasy , zgniłe ryby i kurczaki , z daleka waliło smrodem jak diabli , a padlinę roznosiły kruki ,wioska niedaleko ,było widać chałupy , dobrze że nie było upalnie bo może i jakaś zaraza by się wylęgła.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-16 19:30:38

A wywożenie padliny do lasu nie jest przypadkiem zabronione?

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-16 20:27:51

Myślisz, że ten tam, to nielegalnie na bażanty był wywieziony?

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-16 20:33:52

Może to nie było nęcisko, a miejsce kaźni?

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-16 20:34:05

Wcale bym się nie dziwił, że wabią bażanty mięchem.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-16 21:47:37

W niedzielę tam podskoczę , jak coś zostanie ,zrobię zdjęcia .

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-16 23:16:00

Lewa strona mózgu co niektórym widać przerosła.
A ten co z auta strzela to kłusownik nie myśliwy tak dla jasności.

Ubojnia to dopiero miejsce kaźni ale spoko po myśliwych wezmą się i za to.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-17 00:08:49

I będziecie zajadać genetycznie poprawioną soję, popijając piwem z tataraku.
A odpady mięsne wywiezione do lasu zgłasza się leśnikom, są zobowiązani do usunięcia i utylizacji.
PS cytowanie jako miarodajnego kogoś kto musiał się pożegnać z myślistwem, a teraz pluje na myśliwych, jest trochę... nie na miejscu.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-17 01:20:41

Czemu nie na miejscu? pożegnał się chłopina z tym sportem i teraz już nie musi w myśl wytycznych "blokować rozgłosu i przejmować inicjatywy" gdy wychodzą na wierzch skrzętnie ukrywane myśliwskie brudy.
Ubojnią się nie ukróci bo alternatywy na to nie ma - z czegoś leszcze miastowe muszą te mięcho brać,a kury w piwnicy bloku czy świnia na balkonie wygląda dość dziwnie.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-17 01:37:50

Pożegnał się chłopina nie bez powodu i bynajmniej nie dobrowolnie, a teraz ma żal i wali paszkwile.
Co do blokowania rozgłosu i przejmowania inicjatywy - to jest elementarz rozwiązywania sytuacji konfliktowych. Coś jak nauka pierwszej pomocy w liceum. Jakiś policjant pewnie napisał instruktarz jak postępować z debilami co pchają się pod lufy licząc że komuś po drugiej stronie puszczą nerwy i można będzie błysnąć na ściance zdeformowaną lekko facjatką.
I zupełnie nie liczą się z tym że ktoś po drugiej stronie strzeli do lisa, a rykoszetem utrupi działacza.
Zaś co do leszczy miastowych, to oni pierwsi powinni zamiast mięsa żreć tekturę o smakach egzotycznych - wszak są konsumentami najbardziej niesamodzielnymi w swoim wyborze.
PS Polecam łyk Helu3 na otrzeźwienie.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-17 09:22:34

Żal pewno ma,byli koledzy też mają,a faktem jest natomiast że kto szwenda się dużo po lasach ten nie ma złudzeń.To po prostu widać i słychać.
W kwestii "elementarza rozwiązywania sytuacji konfliktowych" to jest nic innego niż klasyczne strategie - przemilczania,pomniejszania i reorientacji(tu wpisuje się przypisywanie żalu autorowi artykułu)Inne metody raczej nie wchodzą w grę,bo gdy brak argumentów na swoją obronę pozostaje tylko zamiatanie pod dywan i przeinaczanie - klasyka.I widzę tu nie tyle rękę policjanta,co milicjanta wyuczonego metod "na praktykach" w latach 80-tych.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-17 12:05:41

Nie on jeden się nawrócił.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-17 12:08:30

Jeden z moich kolegów miał już dość przy patroszeniu kozła.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-17 12:10:10

A tak to w praktyce wygląda:

http://www.orzelorla.pl/Postepowanie_z_pozyskana_zwierzyna,835.html

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-17 13:03:02

"Patrochy należy zakopać, w żadnym wypadku nie należy pozostawiać w łowisku"

Flaczory standardowo ciepnięte w krzaki.Choć trzeba uczciwie przyznać,że z zakopywania też się wywiązują jak trzeba się pozbyć butelek,puszek - wystarczy machnąć wykrywaczem pod amboną,jak ktoś ma wątpliwości.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-17 15:33:34

Wiecie co , jeżeli kogoś bulwersuje fakt że każde stworzenie ma w sobie flaki, że w celu zjedzenia mięsa tego stworzenia flaki się usuwa, to ja nie mam więcej pytań. Akurat jestem z pokolenia które pamięta co to było i jak wyglądało świniobicie - i czym się różni mięso z takiego świniobicia od tego z tuczu przemysłowego.
Powtarzam - soja i piwo z tataraku wam pozostaje przy takim podejściu.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-17 15:47:19

Erih.. upraszczasz i to makabrycznie.

Tak, jak niekoniecznie popieram, to czym innym jest myślistwo z zachowaniem zasad, a czym innym przemysłowy odstrzał i takie formułowanie przepisów, aby było to niemal zawsze i wszędzie możliwe.

Strzelania na obrzeżach miasta, na terenach spacerowych, tak jak we Wrocławiu, to jednak mocne przegięcie..

Strzelanie na ilość, jak ostatnio takie jeden pokazał, to coś więcej niż mocne przegięcie...

Strzelanie bez pewności celu, a raczej strzelanie do wszystkiego co się w krzakach rusza, to... potencjalne zabójstwo.

Strzelanie przy lizawce czy paśniku, to jednak mocne przegięcie.

Strzelanie do oślepionego potężnym reflektorem zwierzęcia, to mocne przegięcie...

Widzisz- ja nikomu nie bronię polować, na terenie oddalonym od ludzkich siedzib, z ostrzeżeniami dla przypadkowych turystów i przy okazji np z łuku, a nie ze sprzętem który w zasadzie pozbawia zwierzę szans.


A opowiadanie, takie jak jeden [...] [...] przedstawia, że polowanie to najbardziej humanitarny sposób pozyskiwania najwyższej jakości mięsa jest argumentem za ucywilizowaniem przemysłowego uboju, a nie za myślistwem.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-17 19:03:23

Sam parę ryjków żywota pozbawiłem i wiem z czego jest miesiwo a za szkodnika pęcherzem się w siatkę grało.Ale to co wyprawia obecnie ta zbierania mająca się za jakąś elyyte woła o pomstę do nieba.
Mam swój las i coś czuję że trza się przed takim jak Erich drutem kolczastym ogrodzic bo im się coś w głowach zalęgło że mają jakieś kolwiek prawa do mojej własności

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-17 19:26:21

Z moich okolic:
http://www.lubin.pl/postrzelony-pies-skonal-w-meczarniach/

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-17 19:42:49

Tośka, mnie też zawsze wqu że po polu mi się plączą jakieś luje i jeszcze mogą mnie pogonić jak będę miał czelność się zapytać czego sobie na nie swoim życzą.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-17 19:50:57

fala (238 / 9) 2017-03-17 19:42:49

Tylko pamiętaj, żebyś np za Dipsy przebrał- będzie Cię widać.. a i do np dzika średnio będziesz podobny, tfu tfu...

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-17 20:09:14

Yety , masz ten fart że w mieście mieszkasz gdzie jest większa tolerancja na odmieńców.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-17 20:27:47

Nie jeden chciałby mieć Yeti na rozkładzie..
Choćby zdjęcie czy włos.. z pleców..

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-17 20:28:53

Po kolei.
Yeti, za wszystko o czym piszesz ma się wylotkę z PZŁ na kopach.

Aha, polowanie z łukiem to jest barbarzyństwo - zwierzę nie ginie od razu, a męczy się jeszcze długo. Dlatego w myślistwie używa się tak mocnej amunicji, żeby zwierzę się nie męczyło.

Toska, już ci mówiłem - jak ci się nie podoba, jedno pismo i po sprawie, ale i po pieniążkach. Będziesz miał swój prywatny las dla siebie.

Wędrowiec, ciekawa sprawa. Piesek latał sobie po nocy po okolicznych polach i lasach bez nadzoru, ot tak wypuszczony...
Patrząc co takie pieski wyprawiały na Ponidziu, wcale się nie dziwię że źle skończył. Jego właściciele powinni odpowiadać karnie.
Fala, to samo. Jedna kartka A4 i długopis. I zapomnij o odszkodowaniach za zeżarte ziemniaki i kukurydzę oraz drzewka owocowe objedzone do gołego.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-17 20:35:18

To u mnie za te lizawki wszystkie koła powinni rozwiązać. Chyba pierwszy raz doniosę na kogoś.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-17 20:39:32

Erih (3321 / 17) 2017-03-17 20:28:53

Łuk był przykładem- chodzi mi o sytuacje, gdy klient w wypasionym samochodem terenowym, z wypasionym sprzętem, gromadą najętych naganiaczy, siedzi sobie wygodnie, klima chodzi, wunderbaum pachnie, w tle umpa-umpa a pan i władca "poluje".

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-17 22:05:41

Wyobraźcie sobie teraz podobne forum,np leśników
Zmiana ról i tak samo psioczą na nas
że dołki,ściółka,urwiłapy..

czarna owca zawsze się wyróżnia.bo czarna.bo tak.

Tu psioczą na myśliwych.bo zły.

Jak u Nas,ale wszędzie tych nie złych jest wiekszość
Ale zawsze lepiej pamiętać urazy

:)

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-17 22:43:09

Hebda jak ktoś ci każe wyp z twojego własnego pola/lasu (doświadczyłem empiryczne) to zrobisz podwiniesz ogon i pujdziesz sobie? "_ niewieże"_



Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Hebda 19:41 18-03-2017

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-17 22:51:53

Hebda , wyobraz sobie forum rolników gdzie te dwa gatunki szkodników niszczą mu pracę i plątają się po jego własności, nie mówią o tym że spotykają się z chamskimi odzywami i pogróżkami , a rzecz się rozgrywa na rolnika gruncie za którego posiadanie płaci podatki. Niech sobie myśliwi kupią lasy i pola, ogrodzą i niech walą dzień i noc do wszystkiego co się rusza , słowem się nie odezwę.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-17 23:05:02

Yeti, przykład kiepawy.

Tosca i fala - rozumiem że pieniążki nie śmierdzą, tak ?

Hebda- szkoda słów, i tak nie dotrze że zobowiązania są obustronne.
To się troszkę nudne robi, dobranoc.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-18 00:27:20

W rzyci mam kasę od tych jełopów nie brałem nie biorę i nie będę brał od tych złamany - Ch strzelb grosza.Po zatym jak zwierzyna wyrzywi się na moim a wiesio z heniem ją tarakną to ja się pytam kto wpieprza konfitury

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-18 00:39:58

Albo jak ci taki jeden cymbał z drugim wejdą na prywatny teren i jeszcze psa ustrzelą.
I pomyśleć, że kiedyś sympatyzowałem, ba... nawet przymierzałem się do bycia myśliwym, bo ujął mnie za serce czar spotkań myśliwskich - ten klimat... A potem raz czy drugi człek przejrzał na oczy. W sumie wódkę przy ognisku można wypić z każdym, a niekoniecznie chce się widzieć ten cały syf od kuchni.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-18 01:03:36

Erich, o jakich pieniądzach mówisz bo nic nie wiem. Bądz łaskaw oświecić.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-18 10:25:13

I Ty Hebda - Brutusie,przeciwko nam? Pewno dostajesz co tydzień nogę dzika za sianie wrażej propagandy:)

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-18 12:34:26

Erih – wracając do tego nieszczęsnego psa, to czy łamiąc przy okazji kilka zasad łowiectwa też zafundowano mu szybką i bezbolesną śmierć ? Czy trafione niezbyt celnym strzałem zwierzę też tak samo szybko i bezboleśnie kończy życie?
To ostatnie nagłaśniane w mediach polowanie na bażanty to ma coś wspólnego z gospodarką łowiecką, czy to tylko było rekreacyjne strzelanie do żywych ruchomych celów? Mięso uzyskane
z tych ptaków trafi pewnie na rynek konsumencki jako dziczyzna i nikt nawet słowem nie wspomnie,
że pochodzi z przemysłowej hodowli.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-18 12:54:50

Bażanty są mniej przewidywalne od rzutek.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-18 13:27:35

Nie tylko bażanty...
I nie tylko od rzutek...

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-18 19:44:42

Visku-nie co tydzień,średnio raz na miesiąc i nie nogę ale parę kilo kiełby:)


Miałem na myśli że wątek jest pełen złości na myśliwych.
Zgoda.
Ale czy to od razu oznacza że każdy z nich jest be?

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-18 21:11:42

O razu wyczułem żeś przekupiony i podstawiony:)

Złość nie wzięła się z niczego,a ludzie będący tu na forum po lasach/polach bujają się na co dzień,więc w przeciwieństwie do pieniaczy na onetach zbadali temat organoleptycznie.
I czy każdy jest be? penie nie,ale nawet ten "nie be" co robi takiego żeby go chwalić? strzela trzeźwy z krzaka zamiast z ambony?

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-18 21:17:21

Lepiej na baby zapolować. Bonusem może być udział w przyroście naturalnym nie zaś w ubytkach populacji.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-18 21:18:01

... a i rogacizny przybędzie na świecie...

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-18 23:39:37

Wędrowiec, nie sądzę żeby to myśliwy strzelał, chyba że w samoobronie, śrutem na kaczki i kiepsko trafił. Znam przypadek kiedy leśnik o mało nogi nie stracił po kontakcie z takim milusińskim. Dobrze że miał komórkę i zasięg - co ponad 10 lat temu nie było oczywiste. Co się naoglądałem to moje, od tej pory ilekroć widzę psa latającego po polu/lesie sięgam po odpowiednio ciężki argument.
Sprawy z bażantami nie kojarzę, jak dla mnie ptaki z przemysłowej hodowli powinno się traktować jak każdy inny drób, chyba że są przeznaczone do introdukcji.
Na skutek nadpopulacji lisów i kłusownictwa z psami, w wielu rejonach bażanty prawie zniknęły z bogatych kiedyś siedlisk.
W "moim" kole od trzech lat nie ma odstrzałów na bażanty, zające i kuropatwy. za to kontyngent na lisa i jenota- obowiązkowy.
Przy okazji, w cytowanym wyżej artykule autor pisze bzdury - lisy nie zabijają dorosłych zajęcy tylko młode - zjadają każdy miot który znajdą do ostatniego.

Fala, za szkody poczynione przez zwierzynę na terenach podlegających gospodarce łowieckiej płaci koło dzierżawiące dany obwód. Przykładowo nasadziłeś sobie drzewek, a jelenie je okorowały do ostatniego - dostajesz równowartość wartości drzewek.

Toska, no to na co czekasz, pisz pismo.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 00:07:12

Erih mam nadzieję,że nie strzelasz w mojej okolicy, bo gdybyś "sięgnął po odpowiednio ciężki argument" w stosunku do mojego pieska , z którym bywa że spaceruję po polach , poznałbyś niestety jakie potrafi być ze mnie bydle zacięte oraz, ze jesień średniowiecza z wiadomej części ciała może być niespełnionym marzeniem.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 00:19:25

Ja zaczynam się aż bać siebie,jak sobie wyobrażam co bym zrobił jak by mi taki Erich strzelił do mojego kundla...

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 00:28:21

Jak to co byście zrobili? Położyli byście się buźkami do piachu z rękami na karku. Chyba że macie skłonności samobójcze.
Tak przy okazji, ja poluję wyłącznie z aparatem.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 00:35:03

To wy już jak te antyterrorysty jesteście:)Zresztą kto tu mówi o jakimś rzucaniu się do bitki i tarzaniu w piachu,są dużo subtelniejsze metody.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 00:40:55

Erih jakie pismo do kurwy nędzy mam pisać odnośnie czego? Żeby w swej łaskawości ktoś nie korzystał z mojej wlasności?
Jak by ktoś do mnie się przymierzył to Bóg mi świadkiem że by miał tylko jedną okazję.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 00:47:25

O tak na przykład.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 00:48:14

Erich, nie żebym się przechwalał, ale takiemu co by mi psa kropnął i z flintą wyskoczył, obwiązałbym mu ją wokół szyi i dobrego kopniaka zasadził. To tak tytułem aperitifu. A na przystawkę byłaby rozprawa z powództwa cywilnego i to taka, że delikwent na żadną broń już by nigdy nie spojrzał. Nawet na procę zrobioną dla trzylatka.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 00:49:21

Poleżeć w piachu? Masz jakieś problemy, że lufą musisz przedłużać?
W 80'tych taki jeden raczył był otruć mi psa . Po pół roku dowiedziałem się kto zacz i po kolejnym roku zdecydował się opuścić miasto, chyba klimat mu nie odpowiadał albo co? Nawet nie wiesz Erih , do czego jest zdolny człowiek , gdy mu ruszą rodzinę.Dobra rada- nie próbuj się dowiedzieć.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 00:54:46

Dobrze że narazie ma co tym aparatem pstrykać bo jeszcze trochę czasu minie to tylko ptaszki jego kolegów po muszce będzie można uwiecznić.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 01:09:24

Toska, odnośnie wyłączenia twojego terenu z gospodarki łowieckiej. Skoro sobie nie życzysz, to droga jest prosta.
IdeL, vis1939, wy chyba nie zdajecie sobie sprawy że jeżeli WASZ pies kogokolwiek zaatakuje, to odpowiadacie KARNIE? Że napadnięty ma pełne prawo do samoobrony, włącznie ze zrobieniem wam poważnej krzywdy?
Orzecznictwo sądów z ostatnich 10 lat jasno na to wskazuje - prawo do samoobrony jest niezaprzeczalne. W mojej okolicy była ostatnio taka sprawa - chłopak po wojsku ujął się za napastowaną przez kiboli dziewczyną. W dodatku egzotycznej urody. Jednego który wymachiwał maczetą nieco nadłamał. Oskarżyciel argumentował, że skoro chłopak przeszedł szkolenie (pomidor, rozpoznanie, wyższe kursy walki wręcz) to nadużył umiejętności. Jest taki głupi paragraf w polskim prawie.
Sędzina go wyśmiała. Po czym wycałowała pomidora, i pogratulowała mu wzorowego dochowania wierności przysiędze.
Serio, na moich oczach.
No to zastanówcie się jak to będzie wyglądało jak puszczę w sądzie film na którym wasz milusiński skacze mi na klatę a ja robię mu kęsim.
A aparat z opcją filmowania mam przy sobie zawsze, zazwyczaj w gotowości do działania.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 01:17:53

Jak zwykle odwracasz kota ( psa ) ogonem. Nikt nie podważa prawa do obrony, a mowa jest raczej o ulubionym ostatnio sporcie wśród polowaczy, tj. strzelaniu do psów swobodnie biegających , nawet obok właściciela ( pewnie brak innej zwierzyny ) . I nie bredź o sądzie , bo takie sprawy można inaczej rozwiązać.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 01:22:46

Szutnik, jakoś przy pasie noszę trochę mniej niż w spodniach, więc problemów z tym nie mam. Co nie znaczy że w razie zagrożenia wykażę jakiekolwiek wahania.
Pewna pani psycholog nawet dała mi na piśmie, że jestem osobowością psychotyczną, ponieważ nie wykazuję objawów stresu po bojowego.
Miała pecha - moi przełożeni byli po twardej medycynie.
Tosca, to dzięki kolegom-myśliwym mam co pstrykać, choć ostatnio głównie dokumentuję działalność bobrów - cokolwiek mało romantyczną w bliskim kontakcie.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 01:26:02

W mojej okolicy dość znana jest historia postrzelenia pieska ( cudem przeżył . Nikt nie sądził się ze strzelcem, za to pojawiła się seria dziwnych , "niewytłumaczalnych " zdarzeń. A to wracający z polowania nadziali się na bronę leżącą w kałuży ( wcześniej jej nie było , pewnie ktoś zgubił :) ) - 4 opony , a to na dwie terenówki spadł kwaśny deszcz ( podobno z akumulatora ) , potem jeszcze inwazja bobrów ( mimo braku rzeki ) , które obaliły okoliczne ambony :D itp. Podobno ten las jest wolny od "strzelaczy " :D Chyba ta historia nie jest Ci znana , bo byś głupot nie pisał.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 01:36:56

Szutnik, sprawa jest banalna- kłusownictwo z psem to jedno, a fakt że psy atakują też spacerujących ludzi to drugie. Leśnik o którym wcześniej pisałem też został pogryziony przez psa "swobodnie biegającego". Pis może sobie swobodnie biegać po własnym ogrodzonym podwórku albo w bezpośredniej bliskości właściciela, koniec.
I powtórzę, jeżeli taki pies "swobodnie biegający" kogokolwiek zaatakuje, to właściciel ma przekichane. U mnie właśnie zakończyła się sprawa przeciwko właścicielce ratlerka czy innego pudla który obszczekał dziecko- właścicielka ma zapłacić kilkutysięczną grzywnę. Bo dziecko doznało traumy.
I dobrze, może się pańcia nauczy, że żyje między ludźmi, a jej maskotka nie jest pępkiem wszechświata - zwłaszcza że jest faktycznie agresywna.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 01:41:12

"dokumentuję działalność bobrów - cokolwiek mało romantyczną w bliskim kontakcie." - a tak , słyszałem, że szykuje się zdjęcie ochrony i strzelanka . Szykujesz podkładkę pod zmianę przepisów? Nowe uzasadnienie a la Szyszko ?

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 01:45:35

No to jeszcze raz, szutnik. Akurat na wsi podkieleckiej taki numer by nie przeszedł- właściciel psa z sądu by nie wyszedł.
Był taki bałwan co podpiłowywał szczeble na ambonie (nikt nie wie dlaczego) spłaca a raczej komornik z niego ściąga od 2012 roku odszkodowanie za złamany goleń.
W lokalnych społecznościach ludzie się znają wiesz...

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 01:46:46

Jak Twoi "koledzy" ustrzelili psa biegającego obok właściciela oraz jego dziecka to też zapłaciliście za traumę :D ? Sprawa była dosyć głośna .

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 01:54:07

Szutnik, 10 lat temu bobry były gatunkiem chronionym, jakieś 3 lata temu nagle nastąpiła eksplozja demograficzna, i zrobiły się problemem. Myśliwi nie mają ochoty na gryzonie polować, bo zwierzyna mało atrakcyjna a małą retencję wspiera, ale rolnicy naciskają by zredukować populację. Albo płacić odszkodowania.
Były przypadki niszczenia żeremi traktorami w środku zimy.Typowy konflikt interesów.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 01:57:53

Chodzi o przypadek kiedy "piesio" rasy uznanej za niebezpieczną gonił zwierzynę płową? Jeżeli piszemy o tym samym przypadku, to skończyło się kontrpozwem, właścicielka psa zapłaciła grzywnę.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 02:00:05

Nie porównuj kieleckiego do lubelskiego - to inne światy i stany umysłu. Zresztą jakaś incydentalna sprawa nie mówi nic o rzeczywistym stanie rzeczy.Kiedyś odwoziłem znajomego myśliwego do kliniki medycyny sportu w W-wie po upadku z ambony . Komu się naraził, nie wie lub nie che powiedzieć . Kolanko kosztowało Go 40K . Nauka kosztuje.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 02:04:48

Nie , chodzi o kundla , który biegł obok wozu konnego swojego właściciela wracającego z pola z kilkuletnią córką , na oczach której pies konał , postrzelony przez myśliwego.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 03:37:30

Erich , niech sobie koła łowieckie za te pieniądze kupią lasy i pola i niech na nich polują zamiast niszczyć czyjąś pracę i własność.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 09:07:59

"Myśliwi nie mają ochoty na gryzonie polować, bo zwierzyna mało atrakcyjna" - no fakt, po pijaku jednak łatwiej trafić w łosia lub jelenia niż w bobra. Poza tym bóbr nie podchodzi do nęciska, ciężko go dostrzec itp. itd. Po co się męczyć.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 09:40:50

Chyba w konia.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 09:55:40

Taaa:D

"Myśliwy w okolicach Grodna w woj. wielkopolskim zastrzeli konia. Na przesłuchaniu tłumaczył, że pomylił go z dzikiem. Zwierzę było warte 170 tys. złotych"

http://wiadomosci.gazeta.pl/...883,21128595,mysliwy-zastrzelil-konia-bo-pomylil-go-z-dzikiem-to-sie-stalo.html

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 10:37:55

Erih, powiem tak prosto i po męsku - pieprzysz bracie jak potłuczony. A na interpretacji przepisów prawa i norm prawnych, to Ty się na prawdę nie znasz. Uwierz....

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 11:41:13

Erih jeszcze takie pytanie czemu uważasz że myśliwi mają większe prawo do korzystania z przestrzeni publicznej aniżeli inni ludzie np. Detektorysci?

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 19:03:48

Nie rozumiem tych sprzeczek, w każdej grupie myśliwych, poszukiwaczy, archeologów, lekarzy itd. jest margines, który nie stosuje się do zasad ogólnie uważanych za dopuszczalne i zgodnych z prawem, tudzież moralnych.
Wrzucanie wszystkich do jednego wora to przegięcie i uprawianie demagogii.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 19:21:44

zdjęcia z rzeczonego nęciska ;

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 19:22:26

;

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-19 19:23:06

>>

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-20 00:28:21

Szutnik, zapewniam cię że różnica jest niewielka. Jeżeli chodzi o małe miasteczka i wioski oczywiście, sam Lublin choć to piękne miasto, ma pewne wady. No i Kielecczyzna jest jednak zamożniejsza.
Co do "pieska" postrzelonego koło wozu właściciela, to w przypadku który znam piesek był mieszańcem charta, i zastrzelony został nie przy wozie, ale kilkadziesiąt metrów od niego. Jeszcze za poprzedniej ustawy, w której odstrzał psów wałęsających się był dopuszczalny.

Fala, ja ci gwarantuję że zwierzyna, jeżeli nie jest odstrzeliwana, niszczy pola o kilka wartości więcej niż myśliwy który takim polem przejdzie, na ogół patrząc pod nogi by za dużo nie zadeptać.. A np dzika który poczuje kukurydzę niczym nie odstraszysz, widziałem porwane przez dziki elektryczne pastuchy, połamane całkiem solidne żerdzie.
Oczywiście, nie życzysz sobie - twoja wola. Trzy razy pisałem, kartka papieru i długopis.

Bjar_1, no owszem mało atrakcyjna. Jadalna tylko w teorii, futro nie do sprzedania, może naszyjniki z zębów robić żeby choć koszta amunicji pokryć... Poza tym myśliwi uważają je za stworzenia pożądane, w przeciwieństwie do leśników a zwłaszcza rolników.
Tak poza tym, bobra nie jest wcale tak trudno odstrzelić, jak się już wie jak.

IdeL, nie jestem prawnikiem, ale widzę co się wkoło mnie, a czasem w mojej obecności dzieje.

Toska, wcale tak nie uważam, wszyscy powinni wzajemnie swoje interesy respektować, i na szczeblu że tak powiem taktycznym tak jest. Tylko że myśliwi są w specyficznej sytuacji - ich działalność powoduje faktyczne zagrożenie dla osób postronnych, które znajdą się w niewłaściwym czasie i miejscu, więc stosują środki zapobiegawcze. Nie znam myśliwego który ganiałby człowieka z wykrywaczem za łażenie po lesie, poza patałachami zostawiającymi po sobie syf.
Powiem więcej, większość myśliwych traktuje poszukiwaczy ze zrozumieniem a nawet sympatią.

Zuki, ja za to rozumiem doskonale czemu co po niektórym hemoroidy dokuczają.

Romek_66, jeżeli jeszcze tego nie zrobiłeś, zgłaszaj natychmiast ten syf do nadleśnictwa.
To nie jest nęcisko, tylko cholerna mina.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-20 00:31:58

A to tak dla rozluźnienia atmosfery.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-20 05:26:47

Erih widzisz jak wszystko na głowie postawione, to szkodniki powinny mnie zapytać o pozwolenie wałęsania się po moim, a nie ja uniżenie prosić aby nie raczy naruszać mojej własności.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-20 09:48:13

Erih - dlaczego niby "jadalna tylko w teorii"? Podobno bardzo dobre mięso...

Romek - popieram pomysł zgłoszenia tego syfu leśnikom, bo epidemię macie tam jak nic, gdy się cieplej zrobi ;)

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-20 09:59:06

Ciekawi mnie jak w innych krajach europejskich wyglądają takie polowania.Jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że np. w Niemczech gdzie spora część lasów jest prywatna, byłoby możliwe takie bezkarne polowanie na nie swoim.Całkowicie już nie wyobrażam sobie takiej sytuacji aby ktoś z bronią łaził po prywatnym terenie w USA.Podejrzewam, że sam stałby się szybko zwierzyną łowną.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-20 13:00:16

Bo oni są jak szlachta za Piastów,kiedy to kmieć nie miał nic do gadania i w czasie polowania musiał zapewnić koryto,nocleg,a na odchodne dać kobitę wymacać.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-20 13:21:33

Raczej kmieć za Zygmunta Starego. Jeszcze za Mieszka I kmieć, to był gość w rodzaju urzędasa.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-20 13:24:18

Z własnego podwórka znam taką sytuację, że myśliwiec pojechał zapolować na zwierzynę, a w tym czasie sąsiad upolował jego ślubną (niezłą kobitkę zresztą). Co ciekawe, gość do dziś nie ma tej świadomości.
Pytanie czy rogaczowi wypada na rogaciznę polować?

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-20 16:51:02

Piąta rano, zima, -26 st. C, facet wychodzi z ciepłego łóżka, od żony. Ubiera się, bierze flintę... wybiera się na polowanie.
Wychodzi na werandę... zimno! Postanowił zapalić papierosa i zastanowić się, co robić (iść? nie iść?)
Po kilku minutach dochodzi do wniosku, że jednak jest za zimno, wraca do domu, rozbiera się i wchodzi do łóżka (ciepła żona...)
Zaspana żona nie otwierając oczu pyta:
- Już jesteś?
- Jestem.
- Zimno?
- Bardzo zimno!
- No widzisz, a ten dureń poszedł na polowanie...

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-20 22:14:11

Tak jak pisałem, wezmą się za rzeźnie oj wezmą.

http://reporters.pl/6361/w-czasie-przygotowywania-tego-miesa-nie-ucierpialo-ani-jedno-zwierze/

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-20 23:31:54

No to po kolei :
Fala, najkrócej to jest tak że prawo powstawało za komuny, kiedy lasy były prawie wyłącznie państwowe. Z resztą przytłaczająca ich większość nadal jest. Poza tym poproś jelenia żeby w twoim lesie szkód nie robił...
Bjar_1 ano w teorii, jadłeś kiedyś np kiełbasę z nutrii ? Bardzo podobny smak. Być może da się to przyrządzić tak by smakowało, ale bóbr tyle lat był pod ochroną, że nie wiadomo jak.
Wędrowiec, sytuacja w Niemczech taka jak i u nas, tylko że nie da się obszarów prywatnych wyłączyć z gospodarki łowieckiej, za szkody uczynione przez zwierzynę odpowiada ubezpieczyciel nie koło, oczywiście jeżeli sobie takowe ubezpieczenie wykupisz, natomiast możesz sobie stworzyć własny obwód, jeżeli masz odpowiednią wiedzę. Oczywiście taki obwód również jest "odgórnie" kontrolowany. A jest ich całkiem sporo.
W USA mają tyle wolnej przestrzeni że nie ma z tym problemu, a jeżeli jest np las w rękach prywatnych, to musi być bardzo wyraźnie oznaczony. Oczywiście w zależności od stanu różnice są spore.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-20 23:37:55

Mnie najbardziej roztkliwia pewien łowczy z pewnego koła łowieckiego (nie podam szczegółów, bo wiadomo) - chętnie gość wali do biednego zwierza, ale to na prawdę bardzo wrażliwy człowiek - gdy ma iść do dentysty, to tak się nad sobą lituje i ma taki zwierzęcy strach w oczach...

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-21 00:02:33

Erih pisząc szkodniki nie mam na myśli zwierząt, bo dla tych to mam wyrozumienie.Albo ty jesteś coś niekumaty albo specjalnie wykręcasz kota ogonem.Jak mnie pamięć nie myli to "komuna" skończyła się 27 lat temu z okładem, widzę że pomimo twojego "genetycznego antykomunizmu" bardzo ci pasują prawa przez komunę ustanowione.Jeszcze raz , NIE MAM LASU MAM POLE , po którym jesienią plątają się uzbrojeni osobnicy.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-21 00:28:16

IdeL, najwyraźniej gościu ma podobne do moich doświadczenia z dentystami. Pomimo ze o moje uzębienie dba bardzo fachowa pani stomatolog (w dodatku śliczna kobietka) to siadając na fotelu dentystycznym zawsze mam ciężki stres.
Fala, sory, pomyliłem - ktoś gdzieś pisał o prywatnym lesie, nie wiem dlaczego do ciebie go przykleiłem.
No więc skoro o pole chodzi zapewne uprawne, to układ jest taki że to myśliwi pełnią rolę niejako służebną - dbają by zwierzyna łowna nie niszczyła twoich upraw. Jeżeli zniszczy - płacą. Z własnej osobistej kieszeni. Jest to umowa ogólnospołeczna.
Nie pasuje ci, nie zależy ci na zbiorach, to się weź i wypisz.
Z wszystkimi konsekwencjami.
Co do "genetycznego antykomunizmu" to zauważ że nie prezentuję żadnego zaślepienia - to co określamy dziś mianem "komuny" miało również swoje dobre strony. Choć negatywy przeważyły i w końcu pociągnęły ją w niebyt.
PS Za II RP nie miałeś żadnej możliwości wyłączenia swoich pół z gospodarki łowieckiej.
Co do praw ustanowionych przez komunę : jak jem kiełbasę która w nazwie ma Krakowska, a w składzie ponad 40% wypełniacza, to trochę szlag mnie trafia.
A że po 27 latach od upadku komuny prawo w pewnych aspektach nadal pozostaje niezmienione, to wnioski mogą być dwa : albo za komuny prawo skonstruowano na tyle dobrze że nie ma sensu go zmieniać, albo wszyscy ci "demokraci" mają dwie lewe ręce.
PS II Oczywiście wiem że miałeś na myśli myśliwych, jeleń był w innym kontekście.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-21 01:13:13

Erih (3345 / 17)2017-03-20 00:28:21futro " nie do sprzedania, może naszyjniki z zębów robić żeby choć koszta amunicji pokryć..."

Zabawne , podobne zdanie wyraził pewien znany myśliwy z rejonu Jędrzejowa , kiedy zapytałem się " dlaczego tak wzrosła populacja lisów" :) Odp. " panie , nie opłaca się do tego strzelać > Nawet za naboje się nie zwróci" :D

Zresztą , powoli kończy się Wasza epoka ... Nie ma już akceptacji w społeczeństwie na mordowanie dzikiej zwierzyny, mimo bajdurzenia o szkodach w rolnictwie, konieczności selekcji :D , dokarmianiu czy innej bzdurze - o dbaniu o środowisko. Do tego włażenie na cudzą własność bez pozwolenia i żądania jak przy apostazji - żenada .
Kiedy włażę na czyjeś pole z bzykaczem zawsze staram się uzyskać pozwolenie właściciela , a gdy nie jest to możliwe ( bo np. nie znam wł.) i dostaję opieprz - przepraszam i grzecznie się zmywam . Może pora się tego nauczyć ?

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-21 01:33:21

Nie bądź śmieszny, w oczach archeologów jesteś zwykłym złodziejem. Nie ma już akceptacji na okradanie państwa z zabytków.To tak nawiązując do retoryki którą stosujesz.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-21 01:40:49

Szutnik, epoka myśliwych faktycznie się kończy- pałeczką przejmują pajace w ciasnych spodniach.
Przy okazji, mamy dużą szansę na spotkanie się w terenie.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-21 01:52:37

Stosuję retorykę w duchu Tomasza Hobbes'a , której jak widzę nie znasz :( W związku z tym nie jestem zainteresowany co myśli o mnie Państwo ( lub archeolodzy ), a tym co myślą ludzie, na których pole włażę.Staram się szanować własność prywatną a nie przepisy , które ową własność mają głęboko w ...

Ewentualne konsekwencje wliczyłem w koszta przyjemności jakie dostarcza mi bzykanie :)

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-21 04:57:37

Erih jeszcze raz , od mojego pola do najbliższego lasu mam ze dwa kilometry, tyle co mi zające i jakieś ptactwo zeżre jest niewspółmierne do tego co szarańcza zwana nagonką stratuje.Skoro myśliwi mają tyle kasy na odszkodowania to może lepiej niech sobie kupią pola, łąki i lasy i tam niech robią co im się rzewnie podoba , a co do "służebnej roli" tych osobników jak to raczyłeś określić , to taki żart?, czy kpina ze mnie?

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-21 08:30:31

Erih - mam inne wytłumaczenie - mięczaki i tchórze, świadomi swoich wad dowartościowują się, kupując flinty za kilkanaście patoli aby przeżyć "prawdziwie męską przygodę", a jednocześnie boją się drobnego borowanka czy innych tego typu przyjemności. To typowe dla miękkich faj.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-21 23:38:18

http://wiadomosci.wp.pl/...ie-z-przeszloscia-Mialem-serce-z-kamienia,wid,18732780,wiadomosc.html?ticaid=118d50

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-21 23:52:08

Spadła im populacja bażanta, to trzeba wykończyć lisa. A jak już wzrośnie populacja bażanta, to wykończą ... bażanty...

Hahahahahahaha - "nie zabijają,tylko strzelają".
Oplułem ekran laptopa ze śmiechu - Sorry ale strzelić, to sobie można z korkowca w łeb, pieprząc takie głupoty.

Wypowiedzi tego T.Niemca,to cymesiki - "Ucho prezesa" przy nich mięknie.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-22 00:34:07

Szutnik, delikatnie mówiąc "życia nie znasz". Ty chodzisz dla własnej przyjemności, polowanie służy obu stronom.
Oczywiście są rolnicy, co chcieli by by u nich nie polowano, ale nie znam żadnego który nie żądał sowitych odszkodowań za szkody.

Fala, jak myśliwi odpuszczą sobie twoje pole to przekonasz się ile zwierzyna potrafi zeżreć. Niszcząc przy tym wielokrotnie więcej.
Dwa kilometry od lasu to jest żadna odległość w sezonie letnim.
Rzecz druga, nagonka nie chodzi po polu w okresie wegetacji, a jeżeli jednak wlezą i zadepczą to należy ci się odszkodowanie.
Co do roli służebnej, piszę całkowicie serio. Gospodarka łowiecka ma m.in. chronić uprawy.

IdeL, dobra broń myśliwska kosztuje kilka tysięcy, to raz (kilkanaście to już jakieś super hiper bajeranckie cudeńka które strach do lasu zabrać).

Dwa, dramatyczny spadek populacji bażanta, zająca, kuropatwy i innych gatunków jest właśnie wynikiem rozmnożenia się lisów.
Oczywiście nie tylko, ale w największej części. Redukując populację lisa chroni się np takie gatunki jak głuszec czy cietrzew.
Trzy, to że strzelisz nie oznacza że trafisz. Nawet wytrawni myśliwi często pudłują.
Cztery, jakby ci za dzieciaka dentysta zafundował takie jazdy jak na przykład mnie, to dostawałbyś drgawek na widok samego szyldu stomatolog.
A próg bólu mam cholernie wysoki, rwę kulszową opędzam zwykłym Ibupromem, nawet nie forte.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-22 01:53:02

Erih, możesz podać jakieś cenniki lub gdzie ich szukać?, nigdy nie narzekałem na to że zwierzyna sobie coś wyskubała ,ot taka symbioza.Chciałbym zobaczyć jak te powalające na kolana odszkodowania wyglądają w praktyce, ile się czeka i jak szkody wyceniają.
Naprawdę nie lepiej by wam było kupić te pola i lasy i mieć spokój niż się użerać z ludzmi , a o swoje uprawy to sam zadbam lepiej niż całe koło łowieckie jest to w stanie zrobić, nie uszczęśliwiajcie ludzi na siłę.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-22 11:10:12

Erih, skoro gość z flintą jest "taki twardy", to jakoś dziwne, że mięknie na fotelu przy standardowym zabiegu.
Nie chcę być prześmiewny, ale 100% kobiet, które znam, poddaje się typowym zabiegom stomatologicznym bez znieczulenia.
I jak to się ma w świetle tych "bohaterów" flinty do ich męskich (rzekomo) odruchów?
Moim zdaniem, ci ludzie działają, kierując się algorytmem psychopaty - sam delikatny, wrażliwy i na ból podatny, więc można innej żywej istocie zafundować to co jest im niemiłe.
To co wrzucił Hebda, było ujmujące. Bardziej debilnych wypowiedzi, jak te pana Niemca chyba w życiu nie słyszałem. No, może w przedszkolu...
Co do cen broni - znam je ze środowisk łowieckich, w których mam znajomych (i rodzinę). Widno w Twoich stronach rodzinnych strzelają z tanich pukawek.
Dla mnie wydanie nawet tysiąca złotych, po to aby zamordować z premedytacją żywą istotę, to niedorzeczność.
I nie ma tu znaczenia czy celem mordercy będzie lis, daniel, pies, dzieciak, dziadek na rowerze czy kobieta zbierająca grzyby.

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-22 12:45:29

Niemiec bredzi jak 99% sobie podobnych "regulatorów przyrody" Te same w kółko argumenty z doopy i mydlenie oczu,aż się nudne to robi.Na szczęście dla nich w kraju jeszcze nie brak naiwniaków którym można wszystko wcisnąć pod postacią pseudonaukowego bełkotu.
Drugi pacjent z linku Hebdzi konkretnie* obala taki bełkot w swojej książce - "Farba znaczy krew" ale co z tego,skoro czytanie książek to nie jest popularny sport.



*tak tak,wiemy Erih - z pewnością gość ma żal:)

RE: Postrzelony przez myśliwego
2017-03-22 21:56:08

Fala - w nadleśnictwie mają.
IdeL, facet ma uraz do dentystów i tyle. Jeżeli ma dosyć lat żeby pamiętać stomatologię z PRL to jest to całkowicie zrozumiałe.
Z psychologią na poziomie Faktu dyskutował nie będę.
Vis1939 oczywiście że ma. A książkę czytałem. Taki mam nałóg że jak nie mam do przeczytania tego co lubię, to czytam wszystko co w ręce wpadnie. Ten gościu przewyższa poziomem wszystkie "zaangażowane powieści feministyczne"

Aby odpowiedzieć musisz się zalogować.








0.033
Ta witryna korzysta z plików cookie. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o plikach cookie i zarządzaniu ich ustawieniami.