Logo
   ODKRYWCA - Strona główna
Login: Hasło:
Jeżeli zapomniałeś hasła kliknij tutaj  
Forum: Sprzęt poszukiwawczy
 
[*] Powrót do głównej strony tego forum

- ikonki przy nicku oznaczają ilość ostrzeżeń które otrzymał użytkownik (czerwona oznacza blokadę logowania w serwisie)
Temat: Kto napisał: Dodano: 
Vx3/V3i
2017-10-26 00:54:05

Cześć. Mam do naprawiaczy takie "statystyczne" pytanie. Ale najpierw opis.

Naprawiałem ostatnio Whitesa VX3 i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie ciekawa awaria - popalone wszystko o się dało w obrębie baterii - między innymi: układy LM2671, LM2672, diody schotky'ego przy nich, inne diody (między innymi połączona zaporowo dioda na sykach baterii) a nawet cd4011, którego bramki strobują te układy. Wyglądało to jakby ktoś przywalił na zasilanie z 50V. Elementy miały dosłownie wypalone dziury w obudowach.
Właściciel zarzekał się, że nigdy nie podłączał do urządzenia niczego innego, jak tylko zasobnika z akumulatorami.
Oczywiście detektor już działa... bo wszak wiadomo, że teoretycznie wszystko da się naprawić.
I teraz pytanie - czy ktoś z Was spotkał się już z tego typu uszkodzeniem w VX3/V3i?
Cały czas zastanawia mnie jak mogło dojść do takiego kataklizmu, przy założeniu, że urządzenie było zasilane zgodnie ze wskazaniami producenta.

Pytam, bo cały czas jestem zdumiony takim "uszkodzeniem".

pozdro

IdeL

 Linki sponsorowane
RE: Vx3/V3i
2017-11-06 14:25:51

Samo z siebie nie ,właściciel tez nie ;-) to tylko piorun.

RE: Vx3/V3i
2017-11-14 11:38:44

A moze 8 X 3,6 V = 28,8

RE: Vx3/V3i
2017-11-15 02:31:29

Klient prawie zawsze zarzeka się, że jest niewinny... Ten typ tak ma.

RE: Vx3/V3i
2017-11-20 09:01:06

Podobnie jak z użyszkodnikiem komputera. :)))
Choć zdarzają się przypadki niewyjaśnione - kiedyś, jeszcze gdy byłem w technikum zajmowałem się od czasu do czasu urządzeniami do spektroskopii - przyszło mi w tamtych czasach naprawiać w jakimś SANEPiD'zie taki stary spektrofotometr enerdowski Spekol - to takie coś, do analizy roztworów w świetle widzialnym. Miało toto dwa potencjometry do ustawiania parametrów pomiaru - nic szczególnego. Oba potencjometry, aby zwiększyć dokładność manipulowania miały takie przekładnie ślizgowe - wytoczone czy odlane, w każdym razie toporne, jak to w okresie zimnej wojny.
Przylazłem do laboratorium, bo miła dziewczyna (ładna, szczuplutka i słabiutka) wcześniej stwierdziła, że nie można urządzenia wyzerować. Okazało się, że miła i słabiutka dziewczyna ukręciła oś przekładni jednego z potencjometrów, ale w taki sposób, że po prostu odłamała hartowaną oś, na której była gałka.
Zdumiony spytałem - jak to się stało? Otrzymałem odpowiedź - no, tak pokręciłam sobie.
Do dzisiaj nie potrafię tego wyjaśnić. :DDD

Aby odpowiedzieć musisz się zalogować.








0.004
Ta witryna korzysta z plików cookie. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o plikach cookie i zarządzaniu ich ustawieniami.