Logo
   ODKRYWCA - Strona główna
Login: Hasło:
Jeżeli zapomniałeś hasła kliknij tutaj  
Forum: Główne
 

Śledzenie wątków!

Teraz masz możliwość śledzenia dyskusji za pomocą komunikatora GG lub protokołu Jabbera
dowiedz się więcej!

[*] Powrót do głównej strony tego forum

- ikonki przy nicku oznaczają ilość ostrzeżeń które otrzymał użytkownik (czerwona oznacza blokadę logowania w serwisie)
Temat: Kto napisał: Dodano: 
zabrali mi wykrywacz
2010-02-05 23:51:34

Pojechałem na pobliskie łąki w celu poszukiwań zatrzymałem samochód wyjąłem wykrywacz z samochodu i zapaliłem papierosa w tym czasie podszedł do mnie zdenerwowany facet powiedział ze tu nie wolno i jeżeli nie odjadę zadzwoni po policję. Odjechałem po godzinie jadąc samochodem zatrzymała mnie policja zabrali mnie na komisariat przeszukali mnie i samochód nie znajdując nic prócz złomu wykrywacza i saperki . Wszystko mi zabrano okazało się że facet mnie zgłosił okazało się też że jest zastępcą dyrektora poznańskiego muzeum a teren na którym się znajdowałem jest terenem średniowiecznej osady. Zostałem obwiniony na podstawie jego zeznań a zeznał on że plądrowałem ten teren a to przecież nie prawda bo nie zdążyłem. Sąd grodzki uznał mnie winnym i zasądził 500zł grzywny i przepadek mienia w postaci wykrywacza i saperki złom mogę sobie zabrać. Czy odwołując się mam szansę na odzyskanie sprzętu? będę wdzięczny za odpowiedzi, gdyż został mi tydzień na odwołanie..mój e-mail: ninja2502@interia.pl

 Linki sponsorowane
RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 00:04:34

odwołuj się,ale pierwszy raz spotykam się z konfiskatą mienia,jak juz tak poszli to powinni zabrać ci auto .myślę że nie wszystko tu napisałeś,bo jak świadomie waliłeś stanowiska arch.wpisane centralnie w rejetr to popełniłeś przestępstwo.więcej o sprawie.napisz.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 00:09:20

przeczytałem co napisałeś,i stwierdzam że jak było,policja nie ma prawa na konfiskatę majątku,jak tak to na jakiej podstawie działa poczta i firmy kurierskie,rocznie przewożą tysiące wykrywek.ja kupiłem ostatnio sprzęt za kilka złotych po to aby szukać po sobie zgubionych elementów podczas zakrapianego grila.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 00:19:45

wg mnie historia naciagana jak gumka w majtkach.
Ale moge sie myslic :)

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 00:37:41

czy sobie poklikam normalnie

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 00:38:59

Proste pytanie: co zrobiłeś w ciągu tej godziny od otrzymania ostrzeżenia?

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 00:41:24

CAMILOT - gdybyś przeczytał Regulamin Forum, to byś wiedział, że :

Wszystkie posty dodawane przez osoby mające mniej niż 5 postów muszą zostać najpierw zaakceptowane przez dowolnego moderatora i dopiero wtedy pojawią się na forum.

także zastanów się co wypisujesz iczekaj cierpliwie

-pozdro-

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 00:52:14

ukarali mnie z art. 111 ustawy o ochronie zabytków...historia jest w stu procentach prawdziwa i dlatego tak trudno to przełknąć..dodam tylko, że na rozprawie przyznałem się do zamiaru poszukiwań na tym terenie, aczkolwiek na serio nie wiedziałem, że jest to teren osady średniowiecznej..

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 00:54:42

po ostrzeżeniu odjechałem do rodzinnego domu i po jakimś czasie już na mnie czychali...a propo art. wklejam: Art. 111.
1. Kto bez pozwolenia albo wbrew warunkom pozwolenia poszukuje ukrytych lub
porzuconych zabytków, w tym przy użyciu wszelkiego rodzaju urządzeń
elektronicznych i technicznych oraz sprzętu do nurkowania, podlega karze
aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
2. W razie popełnienia wykroczenia określonego w ust. 1, można orzec:
1) przepadek narzędzi i przedmiotów, które służyły lub były przeznaczone do
popełnienia wykroczenia, chociażby nie stanowiły własności sprawcy;
2) przepadek przedmiotów pochodzących bezpośrednio lub pośrednio z
wykroczenia;
3) obowiązek przywrócenia stanu poprzedniego lub zapłaty równowartości
wyrządzonej szkody.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 05:44:22

Nieznajomość prawa szkodzi i to w każdym kontekście. Ciesz się że Ci auta nie zabrali...... a mogli.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 08:35:12

a wcześniej na tej łące nie byłeś ?

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 08:54:36

Ciężka sprawa. Sądu nie będzie interesowało czy wiedziałeś, czy nie wiedziałeś że to stanowisko archeologiczne. Po prostu tam byłeś i "kopałeś". Bo tak powiedział świadek, któremu nie udowodnisz że skłamał. Kopałeś bo masz żelastwo z wykopków, jak sam napisałeś w samochodzie. Świadek to jakiś dyrektor muzeum, więc dla sądu pewnie osoba wiarygodna.
Do sprawy nic nowego nie wniesiesz, a poniesiesz tylko koszty procesu. Gdybyś miał wtedy ze sobą kumpla, który byłby w stanie poświadczyć że nawet nie włączyłeś wykrywki... ale byłeś sam.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 09:49:24

ok jakby wykrywacz nie był jego własnością,tylko np.jego ojca,czy sąd ma prawo konfiskować.???

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 09:52:46

był ze mną brat i szwagierka zeznali że sprzęt nie był włączony w dodatku jest chyba coś takiego jak domniemanie niewinności to oni mają udowodnić moją winę a nie ja moją niewinność

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 09:59:47

Niestety, skoro przyznałeś się do zamiaru kopania to na 99% możesz sobie odpuścić apelację.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 10:40:20

ja jednak bym walczył . nie może być tak że jakiś parch się wk...ił że niby okradasz stanowiska archeologiczne .
może było tak że ktoś wcześniej naprawdę dokonał demoli na stanowisku archeo i pojawiłes sie w złym miejscu po prostu .
postaraj się z nim skontaktować . wyjaśnij jak to było .
na pewno na początku nie będzie chciał z tobą rozmawiać , ale podejdź do tego bez nerwów . konflikt tylko ci zaszkodzi . pod czas pisania wniosku odwoławczego jego zdanie może mieć decydujące znaczenie .

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 10:43:05

jedna prosta zasada w takich nie miłych okolicznościach
" nerwy w konserwy i na eksport "

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 10:50:27

witam
mam takie pytanko :) czy mogę znaleźć gdzieś w internecie stanowiska arch. wpisane centralnie w rejestr ? może ma ktoś linka ? czy muszę powędrować do jakiś instytucji ??
pozdrawiam

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 11:04:01

O ile dobrze pamiętam, to można. Tam gdzie były prowadzone badania. Ale jaka to stronka nie pamiętam...

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 11:08:23

jestem niespotykanie spokojnym człowiekiem i nerwy trzymam na wodzy nawet wtedy grzecznie pożegnałem się odjeżdżając. co do gościa to nie ma sensu już wtedy zeznał że było nas trzech i trzy wykrywacze kłamał jak pies bo liczył że nas pogrąży na sprawie dodał że jesteśmy plagą i że tego samego dnia był nie daleko na innym stanowisku archeo w samarzewie które też zostało splądrowane ewidentnie chciał to mi przypisać jak na gościa na takim stanowisku to trochę wiocha

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 11:10:33

z tego co wiem takie miejsca podawane są z błędem dla zmyłki

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 11:24:34

Nie dla zmyłki, ale o ile pamiętam jest tylko nazwa miejscowości i numeracja, czytelna tylko dla wtajemniczonych. Musiałem z tego kiedyś korzystać na pracę roczną z archeologii. Więc korzystanie z tego wówczas byłoby bez sensu.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 11:36:49

Ninja nie poddawaj się walcz, zapytaj adwokata kumatego.

pozdr E.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 11:38:09

Czy zostały zabezpieczone ślady kopania, np. odcisk śladu po łopacie, czy tez zdjęcia, porównaine gleby z łopaty i gleby z terenu stanowiska? Zeznanie jest do uwalenia, skoro nie zostały zabezpieczone ślady. O ile piszesz tu 100% prawdę, to masz szansę się odwołać. Wicedyrektor muzeum za krzywoprzysięstwo (czyli zmyślanie faktów) może beknąć. Na Twoim miejscu nie miałbym skrupułów i udałbym się do prokuratury złożyć zgłoszenie o popełnieniu przestępstwa z art.233, oczywiście przez rzeczonego wicedyrektora.
http://www.edukacjaprawnicza.pl/index.php?mod=m_aktualnosci&cid=43&id=470

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 11:40:04

wychodzi na to że w dzisiejszych czasach każdy każdego może oskarżyć bez jakichkolwiek dowodów. wiocha

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 11:45:51

to w stu procentach prawda więc jeśli to co ty piszesz jest równie prawdziwe odwołam się bo na szczęście mnie na to stać napisz tylko czy piszesz poważnie

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 11:51:15

oczywiście żadne w/w czynności nie zostały przeprowadzone zostałem oskarżony tylko i wyłącznie na podstawie zeznań świadka

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 12:04:01

Ja na Twoim miejscu wydal bym pare tys. zl. na adwokata i odwolal sie. Policja zawsze ma kombinacje zeby sprawa zankonczyla sie blyskawicznie, czyli zeby ktos, nie wazne czy winny, przyznal sie, a najlepiej dobrowolnie poddal sie karze. Podobnie sprawa sie ma z sądami grodzkimi. Ludzie dla swietego spokoju miekna i godza sie, nawet jak wiedza ze nic zlego nie zrobili. Walcz do konca i pamietaj ze masz tylko 7 dni na odwolanie. Daj zarobic adwokatowi, sam nie pisz odwolania bo jeszcze odwala z powodow formalnych.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 12:09:33

na razie wtopiłem 3500zł i wolałbym więcej nie tracić więc czy to nie będzie jak z motyką na słońce?

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 12:26:59

Ninja, nie panikuj. Tydzień to kupa czasu. Jeśli teren tego grodziska był wpisany to rejestru zabytków to art. 111 został zastosowany prawidłowo. Jeśli nie był - pomyłka sądowa. Jak ogólnie się bronić było dopiero co w wątku:

http://www.odkrywca-online.com/jak-sie-bronic-przed-sadem-,664910.html#664910

Weź przede wszystkim adwokata, żeby zajął się sprawą odwołania i przejrzał papiery. Nawet jeśli teren był wpisany do rejestru, a Ty tam de facto nie szukałeś to też powinieneś się wybronić. Jeśli sam jednak nie zapoznasz się dogłębnie z przepisami i nie weźmiesz adwokata to nikt tego za Ciebie nie zrobi.
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 12:41:01

Zażądaj przedstawenia dokładnych granic terenu chronionego, jeżeli ich nie przekroczyłeś i masz na to świadków to masz szansę się wybronić. Swoją drogą to ciekawe, że zatrzymali Ci wykrywacz a zostawili wykopany złom.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 12:41:08

w odpowiedzi podaję sprzęt x terra 70 sprawa odbyła się sądzie rejonowym w słupcy miejsce w którym się znajdowałem to osada wczesnośredniowieczna gród w lądzie teren jest bardzo rozległy osada zajmuje około 2h i nie jest w żaden sposób oznakowany znajduje się na obszarze łąk użytkowych

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 12:46:30

złom nie przedstawiał żadnej wartości było to '40 przedmiotów różnego rozmiaru i detalu' rzekomo byłem w miejscu cmentarzyska

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 12:48:28

najlepiej zrobisz jak powiesz ze to nie twoja ręka .
powiedz że parchowi nastąpiłes kiedys na odcisk i teraz się odgrywa na tobie . nie masz nic do stracenia . niech ci udowodnią że tam kopałeś albo wogle byłeś . przecież nie zatrzymali cie na gorącym .

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 12:54:30

Oznakowana nieoznakowana - nie ma to znaczenia. Ważne jest, czy została wpisana do rejestru zabytków. Weź adwokata, niech sprawdzi to i zbieżność zeznań dyrektora z innymi zebranymi dowodami co do Twojego kopania tam (jeśli w ogóle były zbierane). To że powiedziałeś o zamiarze kopania na tym grodzisku to nic nie znaczy. Fundamentalna zasada prawa karnego i wykroczeń stanowi, że zamiar jest karalny tylko wtedy, gdy ustawa tak stanowi. Tu nie stanowi. Tak więc - adwokat i do roboty. Koszta nie powinny być tak znów wielkie - zamkniesz się pewnie w tysiącu zł. A jak wygrasz, to Rzeczypospolita bez łaski Ci odda. Będziesz jeszcze mógł wystąpić o odszkodowanie od dyrektora na drodze cywilnej.
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 12:55:56

oczywiście że mnie nie złapali ale kłamiąc zniżam się do jego poziomu z resztą prawdę już zeznałem

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 12:56:42

Ja sie tylko jeszcze zapytam, jak Ty chciales kopac na łące jak tam pewnie jest 30cm sniegu ??? że w lesie daje rade teraz kopac to jakos moge sobie wyobrazic, ale na otwartej przestrzeni to nie bardzo.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 12:57:08

jesli nie stać cie na adwikata możesz poszukac darmowej porady prawnej . najpierw wydobać dokumetacje tego twojego postepowania . za darmo muszą ci udostepnic wszystkie akta . w sądzie i z prokuratury .

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 13:09:02

Zwykłemu człowiekowi raczej trudno będzie coś wskurać. Co innego polityk albo jakiś celebryta, skontaktował by się z kartelem adwokackim oni dają cynk do sądu i sprawa ukręcona.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 13:10:23

mam trzy pytanka do Ciebie:

"facet powiedział ze tu nie wolno i jeżeli nie odjadę zadzwoni po policję."

1.Czemu odrazu nie odjechałeś??
2.Co robiłeś godzine tam skoro nie kopałeś??
3.Skąd wziął sie złom w aucie skoro nie kopałeś?

Wydaje mi sie, że coś kęcisz. Gościu powiedział że tu niewolno czyli niemiałeś pozwolenia, a jak by to był właściciel pola, to też byś sobie tak olał jego zakaz??

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 13:12:59

co ty wypisujesz Iv426 .
jakie kartele ??? jacy celebryci ???
to prosta sprawa tylko trzeba wydobyc z sądu i adwokata papiery , isć po porade prawną jeśli nie za darmo to ok 100-150 zet . i podważyć wszystko .

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 13:15:00

Horhe unapisał:
Na Twoim miejscu nie miałbym skrupułów i udałbym się do prokuratury złożyć zgłoszenie o popełnieniu przestępstwa z art.233, oczywiście przez rzeczonego wicedyrektora.
http://www.edukacjaprawnicza.pl/index.php?mod=m_aktualnosci&cid=43&id=470
Z tego co mi kiedyś radca prawny podpowiadał należy złożyć zawiadomienie lub prośbę o zbadanie czy czyn w/w Pana nie nosi śladów czynu zabronionego z takiego i takiego artykułu.
W tej formie można narazić się na oskarżenie o oszczerstwo czy coś w tym guście.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 13:15:54

Lv, masz o stosowaniu prawa wyobrażenie jak mały Jasiu,albo za często oglądasz Ojca chrzestnego...
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 13:23:14

Witam,
Tak poza tematem ale... Piszesz ze poznanskiego muzeum, a teren to tez byl poznan lub wlkp? Prosze o odp. Ciezko czuc sie bezpiecznym :/

Pozdrawiam!

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 13:24:54

walcz do końca,adwokat mile widziany,dobrze ci koledzy radzą,on pierwszy my następni.informuj na bieżąco o sprawie,jakby nie było świadek musi przed sądem mówić całą prawdę i tylko prawdę ty możesz kłamać w swej obronie,powodzenia,myślę że dasz radę,przygotuj na sprawę te oto zardzewiałe gwożdzie jako dowód co wykopałeś.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 13:50:54

A swoją droga, mógłbyś, ninja,wrzucić skan tego wyroku? Dane osobowe oraz co tam zechcesz, możesz przecież zasłonić... Może dałoby się coś konkretniejszego wymyśleć... Jeśli zatrzymano Cię podczas jazdy samochodem i zabrano sprzęt oraz fanty musisz także mieć protokół zatrzymania przedmiotów. Też byłby istotny dla sprawy... Jakoś

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 13:53:50

Ludzie ! Zawsze to samo,skoro robimy to co robimy to wymagane sa PODSTAWOWE zasady ostrożności !

A pierwsza z nich to samochód z dala od miejscówki !

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 14:04:36

Kadet czytasz posty? Przecież ninja się przyznał że tam był.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 14:08:01

Sorry, holender,ale co to ma za znacznie, gdzie stawiasz samochód? Z powodu samochodu możesz co najwyżej dostać mandat za złe parkowanie albo wjazd w niedozwolone miejsce (np. nieoznakowana droga leśna). Podstawowa zasada ostrożności- to nie włazić nigdy na miejsca wpisane do rejestru zabytków. Fakt, że rejestr zabytków dostępny w sieci nie zawiera listy chronionych stanowisk, ale wiadomo, że jest ich ok. 8 tys. w Polsce, czyli ok. 3 na gminę, a więc nie tak znowu dużo. Prawdopodobieństwo, że przypadkiem natkniesz się na coś takiego jest nikłe. Zwłaszcza, że większość z nich ma własną formę krajobrazową (kurhany, grodziska) i w terenie dają się rozpoznać.
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 14:16:24

Kolego Arturborat nie mam ochoty przedstawiać ci tu opowieści kiedy mi to uratowało skórę.
Chcesz dojechać na miejscówkę pod sam nos-twoja sprawa.
Zbyt dobrze znam rodaków i wiem że czasami lubią dać cynk.

A pamiętaj że jak jesteś przy samochodzie to tak jakbyś miał nazwisko i adres wypisane na plecach.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 14:18:16

Arturborat może holendrowi chodziło że jak już ma zdobycz w aucie? :)

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 14:24:11

Jedna z kilku sytuacji:
Biegamy po poletku z kolegą umówionym tu na forum.
Przylatuje facet z mordą i drze się że tu zasiane(przysięgam gołe ledwo co zaorane) i krzyczy o odszkodowaniu ! Gdybyśmy mieli auta przy sobie na pewno spisałby rejestracje.A tak że było nas dwóch on jeden ulotniliśmy sie stamtąd.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 14:27:12

@: "Arturborat może holendrowi chodziło że jak już ma zdobycz w aucie? :)"

Nie wiem, co holedner zbiera, ale może mieć cały wóz wypakowany gratami, a na dachu pęk trzydziestu wykrywaczy i z tego powodu mogą mu naskoczyć. Jeśli jednak te graty to zabytki wykopane na miejscu wpisanym do rejestru - to przechlapane. Jeśli to zabytki wykopane poza miejscem wpisanym od rejestru - to w razie czego melduje, że zamierzał o ich odkryciu powiadomić wójta, burmistrza lub osobiście konserwatora. Jeśli to w ogóle nie zabytki - sprawy praktycznie nie ma. Mogą trochę grozić, nawet zabrać do badan i ekspertyz, ale z byle g.. zabytku się nie da zrobić.
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 14:30:56

Przepraszam cie kolego,ale jesteś bardzo naiwny:)

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 14:30:53

Racja. Gdyby ninja nie miał nie stał ze sprzętem obok samochodu, tylko po ostrzeżeniu oddalił się to niby jak Policja miałaby możliwość go zatrzymać?? Kontrolować każdy samochód wyjeżdżający z tego terenu? Zresztą skąd miałaby wiedzieć w któym kierunku pojechał??
Nie było by w ogóle tego tematu.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 14:34:20

Poza tym kol. Ninja przyznał się że chciał kopać na terenie osady. A czy przyznał się że w ogóle kopał (przeciez miał troche złomu)?

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 14:38:27

@holender: "Jedna z kilku sytuacji:
Biegamy po poletku z kolegą umówionym tu na forum.
Przylatuje facet z mordą i drze się że tu zasiane(przysięgam gołe ledwo co zaorane) i krzyczy o odszkodowaniu ! Gdybyśmy mieli auta przy sobie na pewno spisałby rejestracje.A tak że było nas dwóch on jeden ulotniliśmy sie stamtąd."

A to się nie dziw.Sam bym Cię popędził, gdybyś mi wlazł na moje zasiane pole. A nawet i na świeżo zaorane czy zabronowane - bo to nieładnie pchać się na czyjeś bez pytania. A co to za problem rozpytać w okolicy o właściciela i poprosić o jego zgodę? Zwykle nie ma z tym problemu, a można się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy - gdzie kto co wyorał, znalazł itd. A jak się nie daje odszukać właściciela
(czasem bywa i tak, pole daleko od zamieszkałych terenów) to zawsze trzeba liczyć się z jego pretensjami. Gdy się wchodzi bez pytania na zasiane - należy się kop w d..., bo chyba nie masz pojęcia ile kosztuje robota rolnika... Gdy się wchodzi bez pytania przed siewem (po żniwach, orce, kultywatorze, bronie), może być różnie, ale z konsekwencjami trzeba się liczyć. Jakby nie patrzeć - to naruszenie własności prywatnej. Byłbyś zachwycony, gdybyś we własnym ogródku zastał gości ze szpadlami? Jednak gdy pole jest nie obsiane, to faktycznej szkody nie ma i z rolnikiem, który się nagle pojawi, idzie się dogadać, o ile jest się miłym, przeprasza się grzecznie i prosi o spacerowanie z wykrywaczem. Nie zaszkodzi tez na tę okoliczność mieć jakieś piwko czy szczeniaczka... Miłych ludzi spotykają miłe rzeczy.
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 14:52:19

Idę na cały dzień,gdy pusto tu przechodzę dalej,czasami nawet kilka km.I co chcesz mi powiedzięć że mam latać po okolicznych gospodarstwach i ustalać czyje to ????
Potrafię rozróżnić pole obsiane od przed zaoranego czy ugoru by komuś nie robić szkody.
Gdy gość jest na polu-korzystam z okazji pytam i wypytuję,gdy nie ma to gdzie mam lecieć do rejestrów w gminie???
Tak jak ty chcesz to tak możesz sobie zrobić jak pójdziesz raz w mieiącu w jedno miejsce komuś przy chałupie.

Ale ponieważ zboczyliśmy z tematu to krótko- to wszystko twoja sprawa,jak sobie pościelesz tak sie wyśpisz.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 15:14:03

nie mam zamiaru przekonywać nikogo co do swojej niewinności bo nie o to chodzi pytam tych którzy czytali moją historię czy waszym zdaniem jest sens się odwołać jeżeli komuś z was potrzebne są jakieś konkrety czekam na pytania

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 15:18:17

@: Gdy gość jest na polu-korzystam z okazji pytam i wypytuję,gdy nie ma to gdzie mam lecieć do rejestrów w gminie???"

Sam jestem rolnikiem i wiem,jak na wsi traktuje się intruzów, którzy zadzierają nosa i włażą bez pytania na czyjś teren. Dlatego pozwolę sobie udzielić ci kilku rad. Gdy nie ma nikogo na polu, wypada jednak zadać sobie minimum wysiłku w celu znalezienia właściciela i zapytania o zgodę. Nie trzeba iść do gminy. Zwłaszcza że na wykopki wiele osób jeździ w weekendy, a wtedy urzędy są nieczynne. Wystarczy spytać w pierwszym lepszym gospodarstwie o konkretne pole (trzeba opisać jego położenie albo, jeśli jest możliwość - wskazać w terenie) . Na wsiach przeważnie wszyscy doskonale znają sąsiedzkie miedze w promieniu wielu kilometrów i wiedzą co do kogo należy. Pokierują do kogo trzeba. Na wsi własność prywatna to świętość. Nawet komunie nie udało się zlikwidować prywatnych gospodarstw. Z drugiej strony ludzi na wsi bywają z reguły gościnni, otwarci i nie upierdliwi, jeśli się do nich odpowiednio podchodzi. Dla własnego dobra wypada się trochę postarać, bo załóżmy że wejdziemy bez pytania na czyjeś pole i okaże się ono bardzo apetyczne - typowo monetkowe na przykład... Stosując metodę holendra i dając dyla raczej trzeba będzie się z nim pożegnać. Następnym razem zamiast zdenerwowanego rolnika czekałoby kilka psów i zaczajeni w krzakach chłopcy ze sztachetami. I bardzo słusznie... Wtedy żałować trzeba, że samochód stoi gdzieś daleko... A gdyby po ludzku postarać się o zgodę, albo nawet przy spotkaniu na polu zamiast uciekać spróbować się dogadać? Albo nawet po ucieczce, wrócić, nawet na następny dzień, z flaszką, znaleźć właściciela i przeprosić? Szukanie z duszą na ramieniu nie daje zwykle wielkich rezultatów. Każdy chyba wie, że na pole trzeba wracać wiele, wiele razy, aby być pewnym, że nic się nie ominęło. Warto się zaprzyjaźniać z miejscowymi dla własnego dobra...
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 15:21:08

Ninja, jeśli chcesz,podeślij mi skan wyroku i protokołu zatrzymania przedmiotów na adres: arturborat@poczta.onet.pl . Mam zaznajomionego dobrego adwokata obeznanego w tych sprawach, rzuci okiem, to Ci przekażę jego wnioski.
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 15:22:09

Ralfi75 dzięki za wyprostowanie sposobu zawiadamiania o ewentualnym przestępstwie.Dobre.
A ktoś vice-dyrektorowi zadał pytanie co on tam robił przy osadzie? Może sam chciał pogrzebać?

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 15:29:54

ma tylko protokół zatrzymanych przedmiotów czekam na pisemny odpis wyroku co daje mi przewagę czasową. jeśli chodzi o dyrektora podobno robił tam zdjęcia na sprawie zapytałem dlaczego nie zrobił choćby jednego zdjęcia mojej grabieży odpowiedział że nie pomyślał ale następnym razem będzie mądrzejszy

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 15:37:36

mogłeś zabrać mu aparatm

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 15:40:56

Hmm, jeśli dobrze zrozumiałem, to po spotkaniu "dyrektora" przez godzinkę rozkoszowałeś się widokiem okolicznych pól a złom w samochodzie wozisz zawsze, bo lubisz ?
Bez obrazy,ale wg mnie coś tu się kupy nie trzyma.
Jeśli zaś jest jak mówisz to fakt przybicia sobie przed sądem samej chęci kopania nie uzasadnia wyroku skazującego.
Żądaj ekspertyz, dowodów i świadków, ustal z towarzyszem/mi linię obrony i postaraj się podważyć wiarygodność "dyrektora".
Jednocześnie zgadzam się w pełni z Latającym Holendrem, ja też zawsze zostawiam środek transportu w pewnym oddaleniu, a na miejscówkę udaję się na piechotę, bacznie rozglądając się wokoło. Poza tym staram się, jak jeden z czcigodnych przedmówców, mieć ze sobą "argumenty" w postaci flaszki lub kilku piw. Kilka razy pomogło.

pozdro

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 15:42:40

nie wiedziałem że robi zdjęcia zresztą mi nie zrobił ale gdybym wiedział że zagoni mnie na pydy nie byłbym taki miły

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 15:46:29

tak 'złom mam zawsze w samochodzie a przez tą godzinę byłem w domu matki która mieszka 2,5 km od miejsca zdarzenia

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 15:50:30

@ ninja: "ma tylko protokół zatrzymanych przedmiotów czekam na pisemny odpis wyroku co daje mi przewagę czasową. jeśli chodzi o dyrektora podobno robił tam zdjęcia na sprawie zapytałem dlaczego nie zrobił choćby jednego zdjęcia mojej grabieży odpowiedział że nie pomyślał ale następnym razem będzie mądrzejszy"

Jak będziesz miał odpis wyroku z uzasadnieniem to ewentualnie podeślij +inne kwity. Weź też z prokuratury albo komisariatu kopie innych dokumentów z postępowania w sprawie. Zwłaszcza protokoły swoich zeznań, zeznań innych świadków (zwłaszcza dyrektora) oraz ewentualne opinie biegłych. A następnym razem pamiętaj, że o adwokata trzeba się zatroszczyć nie po wyroku pierwszej instancji, ale gdy tylko rozpoczyna się postępowanie w sprawie...
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 15:55:10

dzięki artur prześlę wszystko jak to będzie możliwe

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 18:10:17

arturborat z Twoich wypowiedzi wynika że bardzo rzadko kopiesz albo wcale, Twoje opowiesci ze znajamianiem sie z kazdym rolinkiem to fikcja. Gdybym mial jeszcze z kazdym pić piwo lub szczeniaczka.........., no ale gratuluje dobrego samopoczucia. Pomijam fakt ze nie raz a okręgu kilometra nie widac zadnej chaty.
Co do kolegi ninja2502 niestety wszystkie Twoje fakty nie trzymaja się kupy. Moja skromna rada jak i wielu kolegów idz do prawnika ,masz do ugrania sporo, bo mozesz odzyskac sprzęt a i kase przy dobrych wiatrach odzyskasz.

Nie sluchaj się domorosłych prawników, tylko od razu skorzystaj z fachowej pomocy prawnej , poki masz jeszcze czas na odwołanie.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 18:20:28

@: "arturborat z Twoich wypowiedzi wynika że bardzo rzadko kopiesz albo wcale, Twoje opowiesci ze znajamianiem sie z kazdym rolinkiem to fikcja. Gdybym mial jeszcze z kazdym pić piwo lub szczeniaczka.........., no ale gratuluje dobrego samopoczucia. Pomijam fakt ze nie raz a okręgu kilometra nie widac zadnej chaty."


Na wykopki chodzę dość często. Śmiem podejrzewać, że częściej niż Ty. I jakoś potrafię z reguły odnaleźć właściciela, gdy chcę wejść na czyjeś pole. Dlatego samopoczucie mi dopisuje. A jeśli wolisz być traktowany jak zwykły złodziej, który ucieka na czyjś widok, to obawiam się, że prędzej czy później spotka Cię przykra niespodzianka.

@: "Pomijam fakt ze nie raz a okręgu kilometra nie widac zadnej chaty."

To naprawdę nikogo nie obchodzi, czy widać czy nie widać. Włazisz z buciorami na czyjś teren i uważasz to za jakieś wytłumaczenie?
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 18:25:45

nigdy nie uciekalem jak złodziej gdyż nigdy się nim nie czułem, wchodze wyłacznie na pole nie zasiane. Jesli w ciągu całego dnia kopania zalozmy 8 godzin ,,przerabiam" ok 30 róznych pól to abstrakcją dla mnie jest szukanie wlascieli kazdego z nich. Co innego jak jest chata obok pola, tu oczywiscie sprawa wyglada inaczej. Niestety realia szukania w praktyce są drastycznie inne niż chciejstwo jakbysmy sobie życzyli aby to wyglądalo.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 18:49:12

Arturb...oczywiście chodzisz pięć razy więcej niż my tu wszyscy razem wzięci i dostajesz zgodę na wejście na piśmie od konsertwatora i właściciela pola,a policja widząc twoich trzydzieści wykrywaczy na dachu i kupę gratów w środku macha ci grzecznie rączką w wesołym pozdrowieniu.
Jeszcze zacytuj nam tu obszerne fragmenty bibli.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 18:50:40

@ adek: "nigdy nie uciekalem jak złodziej gdyż nigdy się nim nie czułem, wchodze wyłacznie na pole nie zasiane. Jesli w ciągu całego dnia kopania zalozmy 8 godzin ,,przerabiam" ok 30 róznych pól to abstrakcją dla mnie jest szukanie wlascieli kazdego z nich. Co innego jak jest chata obok pola, tu oczywiscie sprawa wyglada inaczej. Niestety realia szukania w praktyce są drastycznie inne niż chciejstwo jakbysmy sobie życzyli aby to wyglądalo."


Porównanie ze złodziejem jest ogólne. Nie popełniasz kradzieży, ale łamiesz prawo i kopiąc dołki na czyimś terenie popełniasz wykroczenie z art. 154 i 156 kw.


Lepiej przestań traktować uzyskiwanie zgody właściciela pola jak abstrakcję, bo robisz zła gębę wszystkim poszukiwaczom. A twoje tłumaczenia są dziecinne. Naprawdę nikogo nie obchodzi ile pól zamierzasz obejść, ani to, że w pobliżu nie ma żadnej chaty. Z rolnikami naprawdę idzie się bez problemu dogadać, ale jak zastają u siebie na polu, nawet nie zasianym, dołki, czy nawet włóczących się nie wiadomo po co delikwentów, to można się wkurzyć...
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 18:55:47

A na kopanie,na które chodzisz częściej niż my masz pozwolenie od WKZ-tu ?
Bo widzisz,chcesz być taki święty a łamiesz prawo:)
Oczywiście napiszesz że zawsze masz,to poproszę-wklej tu fotke chociaż jednego,nazwisko możesz zakryć:)

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 19:00:03

Prrrrrrrrr...

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 19:01:18

@: "Arturb...oczywiście chodzisz pięć razy więcej niż my tu wszyscy razem wzięci i dostajesz zgodę na wejście na piśmie od konsertwatora i właściciela pola,a policja widząc twoich trzydzieści wykrywaczy na dachu i kupę gratów w środku macha ci grzecznie rączką w wesołym pozdrowieniu.
Jeszcze zacytuj nam tu obszerne fragmenty bibli."


Nie jest słodko, holender:
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091208/POWIAT11/321995618

ale do takiego ułomnego podejścia do poszukiwań, jakie ty reprezentujesz i kulenia ogona pod siebie z byle powodu,mam nadzieję nigdy nie dojdę..
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 19:48:28

żle się to czyta,jak poszukiwacz z poszukiwaczem wojnę toczy.
to napisałem ja,banderas-też poszukiwacz z wadami.

pzdr.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 20:04:41

To nie jest wojna, banderas. Wszyscy musimy zdać sobie sprawę, że nie działamy w pustce, ale w kraju, gdzie istnieje konkretny system prawny. Daliśmy sobie wmówić, że chodzenie z wykrywaczem bez zgody WKZ jest przestępstwem. NIE JEST. Jest wykroczeniem poszukiwanie zabytków ukrytych lub porzuconych, ale tylko gdy szuka się bez takiej zgody na terenach wpisanych do rejestru. Poza nimi zgoda WKZ nie jest wymagana. W każdym razie ja jestem o tym przekonany:

http://www.odkrywca-online.com/poszukiwania-bez-zezwolenia-wazne-vol-2,662638.html#662638

ale jeśli ktoś uważa inaczej niech o zgodę WKZ się stara. Ale niezależnie od tego czy szukamy na terenie wpisanym do rejestru czy nie i tak musimy starać się z zgodę właściciela terenu. I ponieważ, o ile zgoda WKZ, która była straszakiem na nas, a która jest niepotrzebna (bo mało kto planuje szukać na terenie wpisanym do rejestru)uwalnia od wielu trosk, nie możemy dawać swoim przeciwnikom do ręki kolejnych argumentów przeciw nam propagując włażenie na czyjeś pola bez pytania rolników. To się po prostu zemści. Każdy dla własnego dobra i w trosce o opinię całego środowiska powinien na rzęsach chodzić,żeby takie zgody uzyskiwać. A nie jest to wcale taka sztuka. Nie będą mieli się czego czepić, to się w końcu odpczepią...
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 20:08:14

Artur ten link dotyczy ciebie?

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 20:14:13

@ "Artur ten link dotyczy ciebie?"

Tak,to moja historia.
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 20:17:12

chodzić na rzęsach można,przestrzegać kodeksu poszukiwacza trzeba-jednak co roku ustrzelą 3% środowiska,trzeba to wkalkulować w hobby-taka jest prawda.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 20:19:19

Od lat trąbi się że prawie wszystko co z bronią związane podlega ustawie o broni ( nie twierdzę że jest dobra ale obowiązuje) Nawet zadekowane domowym sposobem jednostki broni pod nią podlegają. To pytam się po co w domu destrukty trzymać. Ja wiem że one nie wystrzelą ale jest lufa jest zamek (jak na zdjęciu ) i jest obowiązująca ustawa. Od takich fantów jest matka ziemia ona nas nie wyda.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 20:23:21

@arturborat:,,Lepiej przestań traktować uzyskiwanie zgody właściciela pola jak abstrakcję, bo robisz zła gębę wszystkim poszukiwaczom. A twoje tłumaczenia są dziecinne. Naprawdę nikogo nie obchodzi ile pól zamierzasz obejść, ani to, że w pobliżu nie ma żadnej chaty. Z rolnikami naprawdę idzie się bez problemu dogadać, ale jak zastają u siebie na polu, nawet nie zasianym, dołki, czy nawet włóczących się nie wiadomo po co delikwentów, to można się wkurzyć"..

nie staraj się manipulować słowami których nie pisalem, albo wydaje Ci ze porafisz świetnie manipulować i używać socjotechniki albo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.

Nigdzie nie napisalem że nie nalezy się pytać o zgode, napisalem tylko że przy normalnie prowadzonych poszukiwaniach nie da się w 100% uzyskać zgody na każde pola. Jako rolnik powinienes wiedziec że nie każdy dom przypisany jest do pola i odwrotnie. Niektórzy wlasciciele pól mieszkaja X kilometrów od pola. I co wtedy? Korespondencyjnie to załatwiasz?

Skoro wszystkich pytasz o zgode to czemu w przytoczonym linku do twojej sprawy nie zapytales o zgode leśniczego?

Nie rób z siebie świętego, bo zarówno Ty czy ja, mając zgode chłopa czy nie, popełniamy wykroczenie lub przestępstwo w świetle prawa.I nie istotne w jaki sposób Ty interpretujesz prawo.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 20:27:24

Masz rację, z bronią trzeba ostrożnie... Akurat ta u mnie znaleziona to nie z wykopków, ale pamiątka rodzinna jeszcze z zabaw wujka w wojnę. Ja osobiście za broń jej nigdy nie uważałem, ale oczywiście w sądzie przyjdzie zmierzyć z tą sprawą. Jeśli ktoś ma podobne kłopoty to zawsze trzeba próbować iść linią tego kolegi:

http://www.allegro.pl/phorum/read.php?f=270&i=221789&t=221789

i zrobić to co radzi:

"CZYTAJCIE DOKŁADNIE USTAWĘ wówczas nikt na sali sadowej nie zrobi z Was wariata"


dotyczy to zresztą wszystkich ustaw a szczególnie tej o zabytkach...
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 20:32:21

Arturb-Powiem tak,na około tysiąc wyjść w pole zdarzało się mi czasami że przychodził/przyjeżdżał właściciel w trakcie łażenia.
Zazwyczaj szedłem od razu do niego i zaczynałem rozmowę,pokazywałem drobnicę,tłumaczyłem.A nie jak nazywasz to "kuliłem ogon".Jak był problem przepraszałem i spadałem bez wymądrzania się i czekania aż ktoś gdzieś zadzwoni.Zwrócenia mi uwagi że właściciel sobie nie życzy było mniej niż palców u jednej ręki.
Dotyczy to również sytuacji opisanej wyżej.Tak więc wyolbrzymiasz problem.
Co do twoich tez i przekonań-oby ci je udało się obronić przed sądem-życzę tego jak koledze.
Pozdr !

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 20:36:38

@ adek "Nigdzie nie napisalem że nie nalezy się pytać o zgode, napisalem tylko że przy normalnie prowadzonych poszukiwaniach nie da się w 100% uzyskać zgody na każde pola. Jako rolnik powinienes wiedziec że nie każdy dom przypisany jest do pola i odwrotnie. Niektórzy wlasciciele pól mieszkaja X kilometrów od pola. I co wtedy? Korespondencyjnie to załatwiasz?"

Adek, to jest Twój problem,jak załatwić zgodę. Jak nie uzyskasz na 100 % tego gdzie chcesz, to chodź tylko tam gdzie uzyskałeś, a o resztę staraj się w miarę i już. Naprawdę tłumaczysz się jak dziecko. I nie mi się tłumacz, tylko zdaj sobie sprawę, że tłumaczyć będziesz musiał się w razie czego komu innemu.... Ja po prostu staram ci się uświadomić, żebyś unikał kłopotów... bo wiekszości można uniknąć i należy tak robić...

@ "Skoro wszystkich pytasz o zgode to czemu w przytoczonym linku do twojej sprawy nie zapytales o zgode leśniczego?"

Akurat kiedy mi się ci gliniarze pojawili wracałem ze skraju pola a nie z lasu i gospodarza, który ma to pole o zgodę pytałem (znajomy z sąsiedniej wioski). Z leśniczym też staram się utrzymywać dobry kontakt.
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 20:56:45

@: "Arturb-Powiem tak,na około tysiąc wyjść w pole zdarzało się mi czasami że przychodził/przyjeżdżał właściciel w trakcie łażenia.
Zazwyczaj szedłem od razu do niego i zaczynałem rozmowę,pokazywałem drobnicę,tłumaczyłem.A nie jak nazywasz to "kuliłem ogon".Jak był problem przepraszałem i spadałem bez wymądrzania się i czekania aż ktoś gdzieś zadzwoni.Zwrócenia mi uwagi że właściciel sobie nie życzy było mniej niż palców u jednej ręki.
Dotyczy to również sytuacji opisanej wyżej.Tak więc wyolbrzymiasz problem.
Co do twoich tez i przekonań-oby ci je udało się obronić przed sądem-życzę tego jak koledze."

OK, holender, dajmy już temu spokój, bo pewnie do niczego nie dojdziemy. Dostrzegam jednak w pewnych środowiskach próby szczucia rolników i leśników na poszukiwaczy, dlatego uczulam, żeby nie dać z siebie robić intruzów.
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 21:07:58

Idzie bardzo szybko post na post popieram Banderas Panowie BASTA !!! Pomóżcie człowiekowi ninja2502,a nie toczcie spór co było pierwsze ? jajko czy kura ?
Prawda jest bo obu stronach jak jest spotkanie bliskiego stopnia z właścicilelem lub podejrzanym właścicilelem to podejrzewam ze prawdziwy poszukiwacz nie ucieka z podkulonym ogonem tylko rozmawia z włascicielem gruntu mało kto chodzi od gospodarstwa do gospodarstwa i pyta czyje to pole .
Moja sytuacja jestem nad stawami sprzet ziemia ziemia (wykrywacz), ziemia woda (magnes), wracam do samochodu drobiazgi w reku podjezdza włascicel stawów z żoną o czym nie wiem , pyta:
pyta
- No to jaka tam dziś ryba się trafiła.
ja zdziwiony (jaka ryba myślę)
-Panie jaka ryba ? Nie widział Pan mojego sprzętu ryby to mi nawet w głowie nie przeszły (skąd na to czas)
- a co?
- Panie wykrywacz metali (i nawijka jaka co tam mam w samochodzie)
on na to mały uśmiech pod nosem
na co ja mu z mapami i opisem terenu na którym była w 45 wioska zrównana z ziemią przez rosjan po obronie nazistów,opis dziejów miejscowosci dalej (która sie okazała miejscowoscia w której mieszkaja) opisy wygrzebane z internetu . Przeglądają zaciekawieni z żoną czytaja moje opisy po chwili mówi
-wiesz co! wszystko sprawdził mój brat z georadarem a moja żona skończyła studia archeologiczne i pracowała wiele lat w tym zawodzie
ja cały czas na buzi banan z samochodu przez otwarte okno wygląda mój pupil (czyli pies bokser morda tez mu sie smieje)
<myśle sobie bedzie grubo>
na co oni zaciekawieni co znalazłem i skad mam takie mapy czy moge im podac namiary na koniec podali pare wskazówek co do terenu zostawili nr telefonu do siebie w razie czego ogólnie < PLAŻA >
uważam że dużo ma znaczenie jak sie zachowamy w danej sytuacji i jak to przy "poszukiwaczach" sie mówi trzeba mieć dużo szczęścia .
Ps. bardzo miło wspominam tą sytuację.
dasz dół

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 21:29:40

Ale przecież są miejsca, w których było już setki, jeśli nie tysiące poszukiwaczy. Myślisz Artur, że po np. 20 pytaniu o zgodę w jednym tygodniu gospodarz by się nie wkurzył i nie pognał kolejnego chcącego prosić o zgodę na łażenie po jego terenie? Poza tym wszystko zależy od właściciela terenu - jeden przyjdzie, pogada, wyśle na swoje pole (jak łazisz po innym) a inny zabroni łazić po wszystkich polach w całej wsi, chociaż jego byłoby tylko 10 arów i to po całkiem przeciwnej stronie poszukiwań.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 21:35:21

Czy to już na pewno wyrok, czy postanowienie o zabezpieczeniu?
Ciężka sprawa, nawet ja nie oczekiwałbym 100% sukcesu, ale...
Przeciw Tobie przemawiają: zatrzymano Cię niedaleko stanowiska archeo, przyznałeś się, że tam byłeś, miałeś przy sobie "przedmiot służący popełnieniu wykroczenia", "przedmioty pochodzące z wykroczenia" oraz zeznania BEZSTRONNEGO świadka. Niestety - dla sądu zbyt spójnie się to wszystko układa.
Zarzut z art. 111? To ich błąd (bardzo kiepsko zredagowany artykuł, mówiący o poszukiwaniu "ukrytych lub porzuconych zabytków"), ja bym raczej próbował wlepić Ci art. 117 tejże ustawy (a w nim nie ma mowy o przepadku przedmiotów niezależnym od właściciela) - o obronie przed "111" było sporo na Forum, choć raczej nie w kontekście miejsca wpisanego w rejestr.
Możesz wykpić się z odpowiedzialności za wykroczenie (przez doprowadzenie do przedawnienia sprawy - podaj, kiedy dokładnie byłeś na tym polu) - nie będziesz miał grzywny i kosztów postępowania, ale nie stoi to na przeszkodzie orzeczeniu przepadku wykrywki (art. 28 § 3 KW) - choć jest szansa, że sędzia o tym zapomni.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 21:56:06

mixxer, art. 117? Ten:

"Kto bez pozwolenia albo wbrew warunkom pozwolenia prowadzi prace konserwatorskie, restauratorskie, roboty budowlane, badania konserwatorskie lub architektoniczne
przy zabytku wpisanym do rejestru lub roboty budowlane w jego otoczeniu albo badania archeologiczne, podlega karze grzywny"

???

Co on ma wspólnego ze sprawą?
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 22:36:51

Nie daliby rady podciągnąć tego pod "badania archeologiczne"? Trudne, ale "sąd jest niezawisły"... Nie upieram się :)
Art. 111 jest "prawie pusty" - bo dotyczy tylko "ukrytych lub porzuconych". Oba te słowa wskazują na celowe umieszczenie zabytków w danym miejscu - a gros poszukiwań "drobnicowych" dotyczy przedmiotów zagubionych (w różnych "życiowych" okolicznościach, także wojennych; nikt przecież nie ukrywał ani nie porzucał pojedynczych monet (choć ponoć boratynki czasem tak wychodzą :))). A wymarła osada? Nie są to zabytki ukryte, ale można próbować zakwalifikować je jako porzucone (mieszkańcy wyprowadzili się porzucając dobytek).
W przedmiotowej sprawie widzę jeszcze jedno niebezpieczne słowo-klucz: mowa o cmentarzysku (a to już może być grubsza afera, art. 262 KK).
Pozdro
PS: co do off-topic'u o kontaktach z właścicielem pola - nie szukam ich, ale i nie zwiewam, jak idzie do mnie człowiek (bez wideł i sztachety :)) - wtedy dopiero tworzymy pole do domysłów i hipotez! Ewentualne spotkanie traktuję jak każde inne spotkanie z nowo poznanym człowiekiem (czyli jak to się mówi "kultury i mydła nigdy za wiele) - w 9 przypadkach na 10 kończy się uprzejmą rozmową, przeważnie połączoną ze zgodą na nieszkodliwą eksplorację. W jednym - mniej lub bardziej stanowczą prośbą o opuszczenie terenu - i tę musimy uszanować. Raz trafił mi się "posiadacz ziemski" (parę ha nieużytków, w żaden sposób nieoznakowanych jako teren prywatny) i była pyskówka (groził mi sądem :) i pozwem o odszkodowanie :))

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-06 23:40:17

@mixxer: "Nie daliby rady podciągnąć tego pod "badania archeologiczne"? Trudne, ale "sąd jest niezawisły"... Nie upieram się :)"


art. 3pkt. 11: "badania archeologiczne - działania mające na celu odkrycie, rozpoznanie, udokumentowanie i zabezpieczenie zabytku archeologicznego;"

Zmiana kwalifikacji na art.117 mogłaby być dla ninja zbawieniem, bo zyskałby świetne pole do obrony. Z podciągania chodzenia z wykrywaczem pod badania archeologiczne zrobiłaby się super szopka. Archeologia rządzi się swą metodyką, której poszukiwacze przecież nawet nie znają. Ani zasad dokumentacji. Archeologia okazałaby się najbardziej przystępną i niewymagającą z nauk - wystarczy kupić wykrywacz i jest się archeologiem gotowym do badań...
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 08:51:47

to znaczy że mam szansę ?

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 10:21:51

Ninja pójdź do radcy prawnego, adwokata. Zapytaj się na czym stoisz, co możesz zrobić, co oskarżyciel może zrobić. Będziesz wiedział jak się bronić i czy w ogóle się bronić. Opłaci Ci się taka porada. Na forum - bez urazy - nie dostaniesz konkretnej odpowiedzi chyba, że mamy na sali prawnika. :)


Pozdro!

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 10:28:10

racja

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 10:35:07

ninja na początku napisał, ze został mu tydzień na odwołanie się. A już dwa dzionki odleciały. Nie wiem, czy starczy mu czasu.

C.,

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 11:05:32

nie dostałem jeszcze odpisu wyroku pewnie przyjdzie jutro mam nadzieję że czas na odwołanie liczony jest od daty stempla

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 11:12:51

Czas liczony jest od daty otrzymania (podpisania u listonosza lub na poczcie) uzasadnienia wyroku. Nie wiem jak w sprawach cywilnych, ale w administracyjnych na sporządzenie uzasadnienia czeka się 1,5 - 2 miesiące. Dowiedz się więc w sądzie czy wogóle uzasadnienie jest już gotowe i podpisane.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 11:24:22

Ninja, z tego co pisałeś wynika, że złożyłeś wniosek o doręczenie uzasadnienia wyroku, tak? Teoretycznie na uzasadnienie sąd ma 14 dni, ale zwykle trwa to dłużej. Tak czy owak na złożenie odwołania będziesz miał 14 dni po doręczeniu tego uzasadnienia. Czyli spokojnie przynajmniej miesiąc. Moja wcześniejsza propozycja jest aktualna, jeśli będziesz miał już kwity z postępowania i uzasadnienie, mogę z nimi zapoznać mojego znajomego adwokata. Coś pewnie doradzi - tematyka nie jest mu obca. Ale osobiście Twojej sprawy nie poprowadzi, bo jest z innej części Polski i zawalony robotą. Szukaj i tak adwokata blisko Ciebie, który przygotuje odpowiednie pisma, zapozna się z aktami sprawy i będzie Cię reprezentował w sądzie wojewódzkim. Szukaj jednak takiego,który ma jakiekolwiek pojęcie o sprawach zabytków,bo niestety jest to tematyka nieczęsto goszcząca na wokandach, o ubogim orzecznictwie i brak jest wyspecjalizowanych prawników. Pewnie będziesz musiał sam trochę pomóc wniknąć mu w tematykę. Ale bez adwokackiej umiejętności wyłapywania słabych punktów postępowania i w dowodach w sprawie nie poradzisz sobie. Zdaj się na fachowców. Szkoda, że nie pomyślałeś o tym na samym początku, ale trudno, nie jest jeszcze za późno.
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 13:06:07

nie składałem żadnego wniosku o doręczenie uzasadnienia tzn że to nie jest automatyczne? na odczytaniu wyroku też nie byłem bo stawiennictwo nie było obowiązkowe o wyroku dowiedziałem się telefonicznie

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 13:27:26

obecnie mieszkam niedaleko inowrocławia kujawsko pomorskie

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 13:31:14

W terminie 7 dni od ogłoszenia wyroku musisz wnieść o jego uzasadnienie,a dalej jak wyżej:

http://www.we-dwoje.pl/apelacja;od;wyroku;w;sprawie;karnej,artykul,2174.html
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 13:52:21

jutro będą dwa tygodnie jak ogłosili wyrok jeżeli dobrze zrozumiałem to w przypadku nieobowiązkowego stawiennictwa czekam na odpis wyroku i od momentu dostarczenia mam 7 dni na złożenie wniosku o pisemne uzasadnienie wyroku

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 14:10:31

Czy to był wyrok nakazowy?
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 14:22:12

nic mi o tym nie wiadomo

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 14:44:33

Jeśli był nakazowy - będziesz miał 7 dni po jego otrzymaniu pocztą na złożenie sprzeciwu.
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 14:54:02

wielkie dzięki artur jesteś bardzo pomocny

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 15:31:02

Ninja, czy dostałeś wcześniej z sądu grodzkiego wniosek o ukaranie? Czy było tam zaznaczone, że ma być rozpatrzony w postępowaniu zwyczajnym, a skreślone "przyspieszonym" i "bez rozprawy"?
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 17:22:04

nie dostałem nic

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 17:30:43

A dostałeś zawiadomienie o terminie rozprawy z zaznaczeniem, że Twoje stawiennictwo jest nieobowiązkowe?
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 17:39:31

na wezwaniu stawiennictwo obowiązkowe

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 17:42:43

spawa się przeciągnęła [piątek] odczytanie wyroku [poniedziałek] stawiennictwo nieobowiązkowe

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 17:46:27

Obowiązkowe? Dopiero co pisałeś:

"na odczytaniu wyroku też nie byłem bo stawiennictwo nie było obowiązkowe o wyroku dowiedziałem się telefonicznie"

Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 17:48:39

Acha. Czyli, na rozprawie byłeś i coś zeznawałeś, ale sąd odroczył ogłoszenie wyroku i na ogłoszeniu już nie byłeś, tak?
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 17:48:40

Witam
A jam mam taką propozycje jeżeli zawiodą cię wszystkie znane ci metody obrony napisz na priv mam radę.
Choć już trochę za późno na działania.
Pozdrawiam

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 17:55:21

dokładnie tak o wyroku dowiedziałem się w ten właśnie poniedziałek telefonicznie wyrok brzmiał winny grzywna 500 zł koszty sprawy 150zł i przepadek mienia tyle wiem

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 18:07:12

Coś zaczynam się obawiać, że z powodu niezgłoszenia w terminie 7 dni od ogłoszenia wniosku o uzasadnienie wyroku straciłeś prawo do odwołania. Liczy się data ogłoszenia, a nie doręczenia pocztą. Dla własnego dobra powinieneś być na ogłoszeniu, a zresztą mogłeś dowiedzieć się telefonicznie (co zresztą zrobiłeś). A jednak nie wniosłeś o uzasadnienie. Możesz wnosić o przywrócenie terminu uzasadniając to jakimiś nadzwyczajnymi okolicznościami życiowymi, ale szanse marne..
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 18:18:17

zapadłem w sen zimowy :}

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 18:21:47

Mnie zaciekawiła procedura zastosowana przez policję a mianowicie ZATRZYMANIE. Wydaje mi się instytucja zatrzymania dotyczy tylko podejrzenia o przestępstwo a nie wykroczenie. Mylę się?

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 18:42:50

podczas zatrzymania zapytałem o co chodzi "podejrzenie popełnienia przestępstwa" po przeszukaniu mnie i auta nie było nic ciekawego i zrobili wykroczenie... wkleję ci poniżej artykuł o mnie:
"Po raz kolejny słupeccy policjanci przeprowadzili kontrole w gminach Lądek i Zagórów, podczas których szukali kłusujących wędkarzy.
Ich uwadze nie uszły również osoby niszczące środowisko naturalne doliny Warty oraz... poszukiwacze skarbów. Zatrzymano osobnika poszukującego pamiątek przy pomocy wykrywacza metalu.Funkcjonariusze patrolowali obszar od Sługocina do Samarzewa. Trzech wędkarzy nie posiadających ważnych kart (ujawniono także sieci z rybami) ukarano dwustuzłotowymi mandatami.
Na gorącym uczynku penetracji stanowiska archeologicznego w Lądzie, wpadł natomiast mężczyzna, który wyposażony w wykrywacz metali przeczesywał cmentarzysko i teren średniowiecznej osady. Sprawą nielegalnych poszukiwań (zarzut przestępczości archeologicznej) zajmie się Sąd Rejonowy w Słupcy.
a najlepiej podam ci adres tego artykułu: www.lm.pl/aktualnosci/informacja/41426/Nielegalny-Indiana-Jones

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 19:31:28

Niedawno na grodzisku widziałem ślady rozkopywania. Jeśli jakiś archeolog to zobaczy to możliwe, że bedzie się tam czaił w krzakach z aparatem.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 19:35:50

murowane lv426

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 20:24:13

www.lm.pl/aktualnosci/informacja/41426/Nielegalny-Indiana-Jones komentarze ludu tam poczytajcie, więc dla kogo jest polskie prawo i policja?

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 20:37:12

1.wykrywacz jest legalny ja se normalnie chodziłem przy policji i nawet widzieli jak wykopywałem kilka fantów
2.nie majom dowodów a ten złom to co to było konkretnie.
3.mieli prawo cie zabrać ci wykrywacz chociaż trochę przesadzili.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 20:38:13

co sobie pomyślałeś czytając ten artykuł pmf1?

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 20:43:04

lepiej nie mowie za dużo grzechów

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 20:43:41

po pierwsze to był złom nie z tego miejsca po drugie zatrzymali mnie godzinę później 5km dalej na drodze w pierwszej chwili pomyślałem że to kontrola drogowa ale tak nie było okazało się że gość mnie zagonił a oni dostali polecenie mnie zatrzymać

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 21:11:21

wiesz co porozmawiajmy na gg 20050335

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 21:15:39

Jeśli przespałeś, to jest jeszcze droga do odzyskania wykrywacza i uniewinnienia. Nawet po prawomocnym wyroku możesz złożyć wniosek o wznowienie postępowania na podstawie art. 540 kpk. Dopuszczalne jest to m.in. gdy po wydaniu orzeczenia ujawnią się nowe fakty wskazujące na to, że skazany nie popełnił czynu albo czyn jego nie stanowił przestępstwa lub nie podlegał karze. Musisz się dowiedzieć, czy miejsce, gdzie szukałeś wpisane jest do rejestru zabytków. Jeśli nie jest, to oprzyj się na wykładniach z tego wątku (jedna na początku wątku, druga na końcu) :

http://www.odkrywca-online.com/poszukiwania-bez-zezwolenia-wazne-vol-2,662638.html#662638

Skazać za poszukiwanie bez zezwolenia WKZ można tylko gdy szuka się na terenach wpisanych do rejestru. Jeśli nie nie było wpisane - to nie popełniłeś czyny zabronionego i nie można Cię było skazać na podstawie art. 111. Powalcz do końca.
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 21:24:21

dzięki artur a jak mogę to sprawdzić?

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 22:11:26

Zwróć się z pytaniem do WKZ, zapytaj w tamtejszym urzędzie gminy (może mają gminny program ochrony zabytków) albo pisz od razu wniosek o wznowienie postępowania, zakładając że to miejsce nie jest wpisane do rejestru i niech sobie policja lub sąd sprawdzają.
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 22:26:39

ok dzięki nara

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 22:31:12

To stanowisko w Lądzie to nie byle co. Nigdy o nim wcześniej nie słyszałem, ale jest bardzo znane:

http://www.muzarp.poznan.pl/muzeum/muz_pol/Lad/index_lad.html

Może być wpisane. Ale z drugiej strony tak długo były tam prowadzone badania, że mogło być i wykreślone z rejestru, bo archeolodzy wszystko przekopali. Sprawdź. To już Twój interes.
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 22:42:47

znalazłem rejestr jest tam kilka zabytków lądu ale tego nie ma !

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 22:51:13

osobiście mieszkałem tam przez 25 lat i wydawało mi się to oczywiste że jest ale w spisie ani słowa o grodzie

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 22:53:03

Informacje o zabytkach archeologicznych wpisanych do rejestru nie są publicznie udostępniane, niestety. Jest ich w całej Polsce ok.8 tys., czyli mniej więcej średnio 3 na jedną gminę, ale ta lista jest oficjalnie nieosiągalna. Musisz jakoś pokombinować i popukać do paru drzwi,żeby się dowiedzieć. Nie jest to znów objęte klauzula jakiejś tajności, żeby się nie dowiedzieć. Najprościej - po prostu pojedź do WKZ i poproś. Jeśli jest wpisane, sprawdź, jakie są jego granice i czy byłeś w ich obrębie. Jeśli poza - może swoje ugrać. A jeśli w ogóle nie jest wpisane - to tym lepiej.
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 22:58:34

znalazłem w necie rejestr zabytków wkz poznań gmina słupca miejscowość ląd jest tam kilka zabytków .?dlaczego

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 22:59:38

http://www.lm.pl/aktualnosci/informacja/41426/Nielegalny-Indiana-Jones

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 23:02:24

Strona główna Strona www Redakcja Rejestr zmian Statystyki stron Pomoc
www.bip.gov.pl
WOJEWÓDZKI URZĄD OCHRONY ZABYTKÓW W POZNANIU

Niedziela 07.02.2010
zaawansowane
Adresy i telefonyDane adresoweAdresy i telefony DelegaturStatus prawny i organizacja UrzęduAkty prawneCele i zadania UrzęduStruktura UrzęduZadania i kompetencje Wielkopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora ZabytkówZadania i kompetencja zastępcy WWKZMiejski Konserwator ZabytkówStatut Wojewódzkiego Urzędu Ochrony ZabytkówInformacjeOpłaty skarboweDotacje 2010Wielkopolski Biuletyn KonserwatorskiTom I/2002Tom II/2003Tom III/2006 cz.I.
Rejestr zabytków





Rejestr zabytków nieruchomych miasta Poznania (oprac. Biuro Miejskiego Konserwatora Zabytków w Poznaniu)

Rejestr zabytków województwa wielkopolskiego (opracowanie KOBIDZ w Warszawie)
Autor dokumentu:

Udostępnił: Janusz Beger (2004-09-01 07:51:15)
Ostatnio zmodyfikował: Janusz Beger (2009-12-02 09:46:14)
DRUKUJ
RejestryRejestr zabytkówPouczenie o skutkach wpisu do rejestru zabytkówObsługa klientaDni i godziny pracy urzęduFormularze wnioskówPojazdy zabytkowe i kolekcjonerskieArchiiwum WUOZWywóz za granicęPozwolenia na wywóz czasowyZaświadczenia i pozwolenia na wywóz za granicę na stałePrzetargi - Zamówienia publiczneZabytki ruchomePrace remontowo- konserwatorskie, roboty budowlaneInne - dostawyAktualnościOgłoszeniaPracaKonkurs 2009LinkiUrzędy, instytucje, stowarzyszeniaCzasopisma


Statystyki serwisu | Webmaster | Pomoc | Wersja 2.5.5 (22.04.2009)

ilość odwiedzin: 331716

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 23:10:46

nie mogę nic wkleić

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 23:11:45

Na archeologii świat się nie kończy. To tylko cząsteczka spraw zabytkowych. Dostępny rejestr zawiera informacje o zabytkach nieruchomych jak kościoły pałace itd. Ale nieruchomych zabytków archeologicznych tam wpisanych, jak grodziska,kurhany, starożytne cmentarzyska w necie raczej nie uświadczysz. Zadzwoń do nich i spytaj po prostu albo się umów.
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 23:25:53

ok

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-07 23:33:05

kolorowych. w kontakcie!

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 09:07:22

Lad
- zespół klasztorny cystersów, ob. salezjanów, nr rej.: 540/Wlkp/A z 27.05.1968 i z 30.11.2007:
- kosciół p.w. NMP i sw. Mikołaja, XII/XIII, 1651-89, 1728-35
- klasztor, poł. XIV, XVII/XVIII, XX
- ogród klasztorny z podwórzem gosp., XIX-XX
- cmentarz zakonny, ob. park, 2 poł. XIX
- ogrodzenie ogrodu i cmentarza , mur z brama 2 poł. XIX
- zespół dworski, poł. XIX, nr rej.: 410/152 z 27.09.1988:
- dwór
- park
Ladek

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 10:18:31

udzielono mi informacji telefonicznej iż owe grodzisko jest wpisane do rejestru zabytków

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 11:05:02

taka mala miejscowosc, Ty mieszkasz w poblizu i nie slyszales o tak waznym stanowisku archeologicznym?

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 11:09:28

a kto powiedział że nie słyszałem.słyszeć to raz a wiedzieć gdzie to dwa

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 14:16:31

Jeżeli to jest zdjęcie spornego grodziska > to ja je widzę , choć mieszkam 500 km od tej miejscówki. Widać mocno wypiętrzony (dwu hektarowy) pierścień na łuku rzeki.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 14:23:39

Dodawaj, prosze, zdjecia w odpowiedniej wielkosci bo na takim znaczku pocztowym nic nie widac

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 14:33:27

Przeczytaj opis a na pewno je dostrzeżesz.
Z drugiej strony > widzieć /czego inni nie widzą / to cecha poszukiwaczy.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 15:33:58

zadzwoniłem jeszcze raz i dopytałem okazuje się że do rejestru wprowadzone jest grodzisko ale podgrodzie i cmentarzysko nie, są jednak prawem chronione

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 15:45:13

A jakim niby prawem? Jaką prawną formy ochrony są objęte? Zapytałeś? Jeśli tylko grodzisko jest wpisane do rejestru, a Ty na nim nie szukałeś, to możesz swoje ugrać. Ale nie ugrasz,jeśli sam nie siądziesz nad przepisami i nie będziesz wiedział o co pytać.
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 16:00:33

przeczytałem artykuł który podajesz z odkrywcy i wychodzi na to że ustawa mówi wyraźnie o zakazie poszukiwań tylko i wyłącznie w miejscach które zostały wpisane do rejestru więc chyba jest szansa

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 16:41:22

Oczywiście,że jest szansa, o ile w trakcie postępowania nie udowodniono, że chodziłeś z wykrywaczem po grodzisku wpisanym od rejestru. Wszystko co Ci potrzebne masz w tym wątku i zawartych w nim odnośnikach. Przetraw to, podszkol się, podrukuj odpowiedni wykładnie i zwróć się do adwokata lub rady prawnego o sporządzenie wniosku o wznowienie postępowania. Żaden termin Cię tutaj nie goni, bo jeśli zostałeś skazany bezpodstawnie, możesz to zrobić w dowolnym momencie. To wynika z zasady państwa prawa, którym Polska jest. Zdarzają się pomyłki wymiarowi sprawiedliwości i nawet prawomocny wyrok,od którego się nie odwołałeś może być uchylony, bo w państwie prawa nie mogą funkcjonować wyroki wydane wbrew prawu i nie można skazywać ludzi za coś, co nie jest czynem zabronionym
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 16:50:07

artur JESTEŚ WIELKI !!! mam u wobec ciebie jeszcze większy dług wdzięczności , a co do sprawy będę informował na bieżąco

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 17:17:27

..w kwestii uchylenia prawomocnego wyroku...

Art. 540. § 1. Postępowanie sądowe zakończone prawomocnym orzeczeniem wznawia się, jeżeli:
1) w związku z postępowaniem dopuszczono się przestępstwa, a istnieje uzasadniona podstawa do przyjęcia, że mogło to mieć wpływ na treść orzeczenia,
2) po wydaniu orzeczenia ujawnią się nowe fakty lub dowody nie znane przedtem sądowi, wskazujące na to, że:
a) skazany nie popełnił czynu albo czyn jego nie stanowił przestępstwa lub nie podlegał karze,
skazano go za przestępstwo zagrożone karą surowszą albo nie uwzględniono okoliczności zobowiązujących do nadzwyczajnego złagodzenia kary albo też błędnie przyjęto okoliczności wpływające na nadzwyczajne obostrzenie kary,
c) sąd umorzył lub warunkowo umorzył postępowanie karne błędnie przyjmując popełnienie przez oskarżonego zarzucanego mu czynu.
§ 2. Postępowanie wznawia się na korzyść oskarżonego, jeżeli w wyniku orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego stracił moc lub uległ zmianie przepis prawny będący podstawą skazania lub warunkowego umorzenia.
§ 3. Postępowanie wznawia się na korzyść oskarżonego, gdy potrzeba taka wynika z rozstrzygnięcia organu międzynarodowego działającego na mocy umowy międzynarodowej ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską.

Pozdrawiam!

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 17:27:07

p.s. ...w praktyce jest to o wiele trudniejsze niż obrona w pierwszej,czy drugiej instancji....z treści tematu wynika,że Kol.nie podjął w trakcie procesu tzw.aktywnej obrony,ba...nawet nie był na ogłoszeniu wyroku....przypuszczam,że przyjęta linia obrony była delikatnie mówiąc niewłaściwa i wg.mojej oceny na obecnym etapie będzie niezwykle trudnio cokolwiek już zniemić...Pozdrawiam!

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 17:39:51

samsung nie podcinaj skrzydeł

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 17:54:31

Nie będzie znów tak niezwykle trudno cokolwiek zmienić, o ile linia oskarżenia opierała się tylko na tym, że chodził z wykrywaczem.

"skazany nie popełnił czynu albo czyn jego nie stanowił przestępstwa lub nie podlegał karze"

Jeśli nie wszedłeś bezpośrednio na teren wpisany do rejestru, masz szanse. Wicedyrektor wyznawał ulubiony przez służby ochrony zabytków sposób odczytania ustawy ze skupieniem się tylko na art. 36.1.12, bez uwzględnienia kluczowego dla niego art. 37.1 i rozporządzenia. No, ale to Ty Ninja wiesz najlepiej gdzie chodziłeś i co zostało wykazane w postępowaniu. Przeanalizuj to (masz podobno swoich świadków) i decyduj, czy walczyć o swój wykrywacz czy nie.. Grzywnę i tak będziesz musiał teraz zapłacić (i pewnie jakieś koszta), ale gdybyś uchylił wyrok - zwróciliby Ci to.
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 18:14:46

w oskarżeniu było powiedziane że chodzi o teren cmentarzyska

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 19:46:22

Ninja2502 daleki jestem od tego by Ci ,jak to określiłeś podcinać skrzydła,czy też w jakikolwiek inny sposób Cię zniechęcać...po prostu podałem podstawę prawną wznowienia postepowania sądowego,aby Ci uzmysłowić kiedy jest to możliwe dadając uwagę nt.trudności związanych z tego typu drogą...
Arturze...skoro sąd wydał wyrok skazujący,to znaczy,że na podstawie zgromadzonych materiałów uznał,że zaistniał czyn karalny...
W tym konkretnym przypadku jedyną szansę na wznowienie sprawy jest ewentualne ujawnienie nowych faktów lub dowodów...

Pozdrawiam!

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 20:00:44

Nie sąd wydaje wyrok a sędzia a to tylko człowiek i nie koniecznie musi znac wszystkie niuanse tak rzadkich spraw.
Jak by byli nieomylni nie było by różnych wyroków w kolejnych instancjach.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 20:03:14

Przy odwoływaniu należy się liczyć z możliwością, że sąd podwyższy karę. Z tego co wiem takie przypadki nie należą do rzadkości.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 20:40:24

Ja już napisałem,co mam do powiedzenia merytorycznie w tej sprawie i nie mam najmniejszego zamiaru polemizować z argumentami Kol.szweda68,które delikatnie mówiąc są mało merytoryczne....dodam na zakończenie,że jeśli ktoś uważa,że do Sądu sie idzie po sprawiedliwość to jest w błędzie...do Sądu idzie się po wyrok...:))
Pozdrawiam!

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 20:41:42

p.s. uniewinnienie to też wyrok :))

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 21:03:54

@: "Arturze...skoro sąd wydał wyrok skazujący,to znaczy,że na podstawie zgromadzonych materiałów uznał,że zaistniał czyn karalny.."

Z pewnością. Ale mógł w rzeczywistości nie zaistnieć, sąd mógł sprawę przelecieć po łebkach, nie wnikając dogłębnie jakie są znamiona tego czynu zwłaszcza, że ninja niespecjalnie sam rozumiał o co jest oskarżony i czuł się pewnie zaszczuty tylko dlatego,że chodził z wykrywaczem. Cmentarzysko w Lądzie jest z pewnością zabytkiem archeologicznym, ale zdaje się, że nie jest zabytkiem wpisanym od rejestru (wpisany jest sam gród - ale Ninja musi jeszce wszystko dokładnie sprawdzić), a zatem nawet gdy ninja tam szukał, to nie łamał prawa, bo o poszukiwaniach bez pozwolenia można mówić tylko w przypadku miejsc wpisanych do rejestru. To mogło sądowi umknąć. Właśnie po to jest art. 540 kpk. I to nie jest artykuł martwy, bo mnóstwo ludzi składa wnioski o wznowienie postępowania i dopinają swego. Pomyłki w sądach wynikające zwykle z pośpiechu to nie jest rzadkość.
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 21:09:52

I. Kol. Lv426 - Art. 434. § 1 KPK, stosowany na mocy Art. 109. § 1 KPW: "Sąd odwoławczy może orzec na niekorzyść oskarżonego tylko wtedy, gdy wniesiono na jego niekorzyść środek odwoławczy, a także tylko w granicach zaskarżenia, chyba że ustawa stanowi inaczej" - czyli odwołując się ryzykuje się tylko koszty za drugą instancję,
II. słusznie pisze Kol. Samgnus - łatwiej jest bronić się, niż skutecznie wznowić postępowanie z przyczyn innych niż formalne (czyli np. niewłaściwe zawiadomienie o terminie),
III. Kol. Ninja2502 - wciąż nie widzę odpowiedzi na podstawowe pytanie: coś przyszło z sądu? Wyrok zaoczny, w postępowaniu nakazowym czy nic z tych rzeczy? Jeśli odbyła się rozprawa (w postępowaniu zwyczajnym) zakończona orzeczeniem, na którą byłeś prawidłowo wezwany - masz b. mało czasu:
Art. 35. § 1. Wyrok sądu pierwszej instancji uzasadnia się i doręcza stronie wraz z uzasadnieniem jedynie na jej żądanie zgłoszone w zawitym terminie 7 dni od daty jego ogłoszenia, chyba że ustawa stanowi inaczej.
Art. 105. § 1. Apelację wnosi się na piśmie w terminie 7 dni od daty otrzymania wyroku wraz z uzasadnieniem, chyba że ustawa stanowi inaczej.
Czyli: brak wniosku o uzasadnienie - termin biegnie od ogłoszenia wyroku i wynosi chyba 7 dni.
Najważniejsze to złożyć środek odwoławczy w terminie - może zawierać tylko jedno zdanie: "wnoszę apelację od wyroku z dnia..., sygn. akt....." - resztę uzupełnisz później.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 21:22:00

nie dostałem jeszcze nic z sądu no ale chyba dostanę w przeciwnym razie jak miałbym się zastosować do wyroku sądu na podstawie czego mam zapłacić grzywnę i pokryć koszty sprawy

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 21:28:56

cmentarzysko nie jest wpisane do rejestru ponieważ może podlegać pod grodzisko, wtedy jest jego częścią.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 21:38:05

Odpis wyroku dostaniesz dopiero po jego uprawomocnieniu się (jak to dokładnie wygląda z płatnościami nie wiem - jeszcze nie przegrałem :))
Czyli dziś ogłoszono wyrok czy w ubiegły poniedziałek? Jeśli w ubiegły, to biegnij na pocztę całodobową wysłać wniosek o uzasadnienie (nie apelację)! Musisz mieć dzisiejszą pieczęć!

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 21:38:17

@: "cmentarzysko nie jest wpisane do rejestru ponieważ może podlegać pod grodzisko, wtedy jest jego częścią."

Proponuję nie gdybać. Ninja musi zdobyć mapkę z zaznaczeniem granic tego stanowiska i będzie wiedział, na czym stoi. Takim gdybaniem tylko robimy mu mętlik w głowie.

Co do pomyłek sądowych, ciekawy artykuł jest tutaj:

http://prawo.gazetaprawna.pl/...ly/166362,co_roku_dochodzi_do_kilkudzieiseciu_przypadkow_pomylek_sadowych.html

Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 21:51:49

Ninja, może w sprawie wznowienia postępowania skontaktuj się z Helsińską Fundacją Praw Człowieka? Oni lubią takie przypadki i mają dobrych prawników pomagających pro publico bono. Ciekawy jest zwłaszcza ten program:

http://www.hfhrpol.waw.pl/precedens/ogolne/czym-sie-zajmujemy-2.html

Tylko najpierw sam dogłębnie zrozum swoją sprawę...
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 22:06:22

jak zdobyć taką mapkę?

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 22:20:20

A może przyjmij na klatę wyrok, zachowaj się jak mężczyzna, i nie rób scen? Kto się bawi ogniem, ten się czasem musi poparzyć. Wpadłeś na gorącym, przyznałeś się do usiłowania i teraz pretensje za własna głupotę, tylko do siebie.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 22:27:05

co znaczy na gorącym? gdybym był winien to bym to osikał!

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 22:36:17

święty nie jestem ale nie jestem winien zarzucanego mi czynu

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 23:22:36

Mapkę pewnie najszybciej w tamtejszym Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków.

@AKMS: "padłeś na gorącym, przyznałeś się do usiłowania i teraz pretensje za własna głupotę, tylko do siebie."

Usiłowania poszukiwań, AKMS? Co Ty znowu wymyślasz za nową kategorię wykroczenia?
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 23:30:24

dzięki,kolorowych!

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 23:38:59

nikt tu nie jest święty,cudzołóstwo,spanie w czyimś łóżku ,kochanie czyjeść kobiety.może nie czytam wszystkich wiadomości ale jest pewne czy się odwołałeś,bo to podstawa działania.prawna,bo daty są ważne,myślę że nie dałeś ciała.archeo powinno z nami działać bo im wytrzepiemy wszystkie stanowiska.jak juz tego nie zrobiono.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-08 23:44:15

przyjęćie wyroku generalnie nic nie zmienia,nadal tkwimy w błędzie doskonale to wiedzą biegli i archeo.tu tylko załatwić może ust.o zabytkach i to wszystko bo jak powstrzymać mafię 100 tyś piszczałek.????

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 13:14:22

dzwoniłem do sądu powiedzieli że czas na odwołanie minął ale mogę złożyć wniosek o apelację z tym że może zostać on odrzucony

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 13:28:45

telefonicznie to można się z dziewczyną umówić,kiedy otrzymałeś wyrok na piśmie,tu koledzy fachowo cię poinformowali.składaj apelacje ,w 2 egzemplażach,jeden dla nich drugi z pieczęcią sądu dla ciebie jako dowód że się odwołałeś,kiedy dostałeś doręczony do domu wyrok,podaj konkretną datę,tylko nie olewaj sprawy bo te 200 wątków poszło w kosz.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 14:29:32

z sądu nie dostałem i nie dostanę nic prócz kwitu do zapłaty

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 14:51:16

ninja2502 nakręciłeś spiralę,walisz wątek poważny ,a czy zastanowiłeś się nad skutkami,kilka set osób,czyta i oczom nie wierzy że sądy ,to jak małe spotkanie przy piwku,mam wrażenie że niczego nie było i wymyśliłeś sobie tą bajkę i w tą bajkę wszyscy uwierzyli,zrobiłeś durnia z dyrektora muzeum,,z policji pajaców,z sądu towarzystwo opieki nad zabytkami,nawet podarowałeś im wykrywacz,coś ci powiem jakby psiarnia chciała cię zamknąć to podrzucili by ci kilka gram prochu i masz pajdę,myślałeś ze wystraszysz towarzystwo,jesteś w błędzie może kilkoro spęka ,a cała rzesza około 100 tyś jak co roku ruszy w pola,łąki,lasy,nawet im woda i rzeki nie straszne.ok,aby do wiosny,kupujcie porządne sprzęty bo wprowadzą pozwolenia,licencje,itp.nawet monitoringi wszystkich lasów,pól ,

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 14:58:48

kolegę interesują mapki a nie tam jakaś helsińska organizacja.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 15:20:29

Jeśli Stg1971 trafił z ta podpuchą to ja dodam tylko tekst Catadero z akcentem na końcowym dwuwierszu:
Ten wpis-
"RE: Uzależnienie od wykrywacza
karpik (3675 / 153)
2009-08-01 18:48:19

Chęć szukania to ludzkia, pierwotna potrzeba.
Podświadoma, siedząca gdzieś tam w bańce .
Ja się tam z naturą mierzyć nie będę.
Tak tłumaczyłbym to w sądzie:)

-zainspirował mnie i uruchomił znaczną część, jak mniemam, uśpionych i strasznie nudzących się szarych komórek. W efekcie, bazując na tekście Karpika [muzo Ty moja :-)] wydaliłem z rana coś takiego:

Chęć szukania-to ludzka potrzeba
Co cichutko wciąż skrobie mi w bańce,
Mnie wojować z potrzebą nie trzeba,
Sobie sam nie założę kagańca.

Mogę za to założyć plamiaka,
Z wykrywaczem pomykać do borów
A gdy fanty już wyjmę z plecaka
Będzie o czym pogadać na forum.

Rano żona mi mówi-kochanie...
Może wreszcie szczegółów się dowiem;
Zaprosiłeś na wczesne śniadanie
Panów w czarnych czapeczkach na głowie?

Ja nie mogę się przyznać do zbrodni
(Choć zabrali saperkę i sondę)
Wyłuskali mi łuski ze spodni
Postawili zarzuty przed sądem.

A mnie lasu potrzeba. I gleby.
Nie karania za dwie garście złomu!
Zrozumienia tej mojej potrzeby,
Która w pole wygania mnie z domu.

Bo wciąż głośniej mi skrobie pod grzywką
Chęć szukania, którego mi trzeba...
W teren wyjdę i z chińską wykrywką
A pod łyżką ustąpi mi gleba.

C.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 15:41:07

Świetny tekst he he.
Pozdro.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 15:42:46

?

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 15:48:09

"/.../myślałeś ze wystraszysz towarzystwo,jesteś w błędzie może kilkoro spęka"

Jednak ryzyko jest spore, szczególnie jeśli ktoś nie zarabia kokosów. Utrata wykrywacza, mandat ok 500 zł, przeszukanie mieszkania, ciąganie po komisariatach i sądach.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 15:57:14

nie chcę nikogo straszyć szukam pomocy i na szczęście znaleźli się tacy którzy pomogli mam tylko nadzieję że nie jest za późno i mogę jeszcze swoje wywalczyć

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 18:57:35

Ląd i okolica jest jednym z bardziej znanych stanowisk archeo w Wielkpolsce, każdy kto choć trochę siedzi w temacie powinien trzymać się z daleka z wykrywaczem od takich miejsc. Wpakowałeś się w kłopoty na własne życzenie, życzę powodzenia.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 20:57:30

" Zostałem obwiniony na podstawie jego zeznań a zeznał on że plądrowałem ten teren a to przecież nie prawda bo nie zdążyłem."
Magiczne słowo, kol. ninja2502: "NIE ZDĄŻYŁEM". Co to jest innego, jak nie usiłowanie?

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 20:59:06

a usiłowanie to jaki to czyn?

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 21:15:57

Usiłowanie to forma stadialna wykroczenia, karalne tylko wtedy gdy ustawa tak stanowi. Czyli jeśli zostałeś ukarany, to prawdopodobnie było coś więcej, niż to co napisałeś-żaden sąd nie podłożyłby się taką bzdurą. To kwestia prawna.
Kwestia etyczna, to fakt, że CHCIAŁEŚ ALE NIE ZDĄŻYŁEŚ przekopać tego terenu-i tu już zostawiam sprawę Twojemu sumieniu.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 21:48:05

AKMS, jak słusznie zauważyłeś usiłowanie jest karalne tylko gdy ustawa tak stanowi. W przypadku poszukiwań nie ma o tym mowy, bo karalne są same poszukiwania (w miejscach wpisanych do rejestru), a nie ich usiłowanie.

@AKMS: "Kwestia etyczna, to fakt, że CHCIAŁEŚ ALE NIE ZDĄŻYŁEŚ przekopać tego terenu-i tu już zostawiam sprawę Twojemu sumieniu."

AKMS, nie baw się w prokuratora i kaznodzieję w jednym... Co chciał Ninja, a czego nie chciał, to jego sprawa i zapewne Ty nie nie jesteś osobą, która powinna tak autorytatywnie w tej kwestii się wypowiadać, bo to po prostu nieładnie. Jedno nie ulega wątpliwości, że Ninja ma prawo dochodzić sprawiedliwości, jeśli uważa,że został skazany bez podstaw. I o pomoc w tej sprawie prosił. Jeśli nie możesz mu w tej kwestii cokolwiek doradzić to zachowaj dla siebie rady o godnym przyjmowaniu wyroku na klatę, bo są nie na temat.
Artur

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 21:49:32

wątek suchy,bez fotek,co ja tu mogę napisać,następny skazany,i co dalej,???

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 22:10:12

Watek nie do końca jasny, bo skoro ponoć ewidentnie wynika, ze wykroczenia nie było, a sad wydał wyrok skazujący, to coś jest nie tak. Albo sędzia był niekompetentny (aż do przesady) albo kol. ninja nie napisał wszystkiego...

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 22:12:34

Zapomnial wspomnieć o tych grotach w kieszeni;-)

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 22:37:44

nic tylko boki zrywać

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 22:47:01

Skoro tobie wesoło to nam też:)

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 22:55:06

po czym wnosisz?

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 22:56:57

Po zerwanych bokach

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 22:59:23

bystry jesteś brawo!

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 23:02:18

Nie musisz bić brawa,skromny mistrz jestem.
Te telefony do sądu...od razu dało się wyczuć lipę.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 23:03:21

nic na siłę

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 23:04:51

wszystko na luz.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 23:06:24

wróćmy do tematu

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 23:08:30

Co chcesz jeszcze ?
Wydaje mi się że to bajka a jeśli nie,to koledzy wszystko ci już wyjaśnili.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 23:11:38

liczyłem na to że to ty choć raz powiesz coś mądrego

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 23:24:28

sam widzisz jak łatwo niesłusznie kogoś osądzić

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 23:24:49

wybacz,dostosowałem się do poziomu rozmówcy

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 23:27:15

nie będę się licytował

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 23:33:03

Słusznie.
A następnym razem wymyśl coś mądrzejszego,skoro już coś o mądrości.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 23:35:17

wszystkich mierzysz swoją miarą?

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 23:37:48

Proszę cię przestań.
Jak tu widzę-to nabrałeś i tak sporo ludzi.

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 23:40:29

a mi się wydaje że tylko ty się nabrałeś

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 23:41:59

Tak ci się wydaje jak ta cała historyjka

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 23:41:59

koledzy - wymieńcie się może telefonami lub mailami.
wyjaśnijcie sobie na priv, to co chcecie i proszę więcej bez pyskówek na Forum.

-pozdro-

RE: zabrali mi wykrywacz
2010-02-09 23:43:55

wróćmy do tematu

Aby odpowiedzieć musisz się zalogować.









Jak śledzić wątki za pomocą komunikatora GG lub Jabbera


1.055