Logo
   ODKRYWCA - Strona główna
Login: Hasło:
Jeżeli zapomniałeś hasła kliknij tutaj  
Forum: Towarzyskie - Hyde Park
 
[*] Powrót do głównej strony tego forum

- ikonki przy nicku oznaczają ilość ostrzeżeń które otrzymał użytkownik (czerwona oznacza blokadę logowania w serwisie)
Temat: Kto napisał: Dodano: 
zakopane złoto
2009-12-04 18:42:03

witam mam kolejne pytanie,czy zakopane złoto przepala się co siedem lat?z daleka widać jak by coś się paliło.w wiosce mojego taty tam gdzie widać było ogień,jakby się palił to chłop wyorywał złote monety.może ktoś wie coś na ten temat.jak w złom forum zamieściłem to to proszę o uwagę.pozdrawiam

 Linki sponsorowane
RE: zakopane złoto
2009-12-04 19:33:59

ha ha ha,ale miło tak z kogoś się pośmiać,ale to fakt ,że rolnik wyorywał złote monety.a wiem gdzie jest takie kolejne miejsce na polu.jakieś 10lat temu rosła tam jabłoń.i planuje spenetrować wykrywaczem tamten rejon

RE: zakopane złoto
2009-12-04 19:52:10

Odwaga często mylona jest jeszcze z inną cechą :)

Co to było...hmm :)

RE: zakopane złoto
2009-12-04 19:52:51

Złudzenie wulkanu, fontanny koloru złotego to nie jest bzdura czytałem kiedyś w czasopismach naukowych, że jest to związane z odparem pewnych substancji z gleby (wyższa chemia i zasady optyki)przy sprzyjających warunkach atmosferycznych. Coś na zasadzie tęczy. Osobiście słyszałem o tym zjawisku od wielu starszych ludzi ale nigdy czegoś takiego nie widziałem. A co do złota i to co siedem lat to raczej coś było o wybuchach na słońcu jak dobrze pamiętam no i w dobranockach temat sie przewijał. Najlepiej przeprowadzić eksperyment zakopać złoto i codziennie się przyglądać siedem lat i nagroda Nobla.

RE: zakopane złoto
2009-12-04 20:09:15

jednym słowem dwa słowa brak słów

RE: zakopane złoto
2009-12-04 20:19:02

..... jestem na forum już dość długo, nie naśmiewajcie się z kolegi, zbieram legendy o palącym się złocie od siedmiu lat, z niejednym naukowcem już rozmawiałem i to nie jest niemożliwe. Wiesiek napiszę Ci brachu tak, tam gdzie leży złoto może zachodzić pewna reakcja wywołująca zapłon gazu palnego np. metanu (zgniła skrzynia taki gaz może wywołać), nie zwracaj uwagi na prześmiewców, pamiętaj w każdej legendzie jest ziarenko prawdy, a pojęcie ziarenka prawdy można wytłumaczyć naukowo, nie poddawaj się przyjacielu SZUKAJ DO KOŃCA !!!!!!

Pozdrawiam serdecznie Prawdziwych Poszukiwaczy !!!!

RE: zakopane złoto
2009-12-04 20:26:57

na Discavery był kiedyś program na temat błędnych ogni w lasach i bardziej to wiązali z uwalnianiem fosforu z gleby ewentualnie tu mogę się mylić bo program był dość dawno wiązali je też ze zbiorowymi mogiłami. A pomiędzy ludem z pokolenia na pokolenie są przekazywane takie legendy w moich okolicach miejscowi wskazywali mi co najmniej 4 takie miejsca gdzie dziadek widział błędne ognie. Z wykrywaczem nie szkodzi się przejść jak ktoś szuka to i znajdzie .

RE: zakopane złoto
2009-12-04 20:29:48

No i brawo dla Ciebie Ralfi !!!! cóż szkodzi odpalić sprzęt i sprawdzić ?

RE: zakopane złoto
2009-12-04 20:39:12

zloto zakopane w ziemi utlenia sie i po wydostaniu sie na powietrze powstaje samozaplon i spala sie plomien wyglada tak jag w kuchence gazowej tylko nieco wiekszy

RE: zakopane złoto
2009-12-04 20:42:57

Powiedz to swojej nauczycielce z chemii. Najlepiej na egzaminach...........

RE: zakopane złoto
2009-12-04 20:52:13

Ruskie podobno złoto kompostują i przerabiają na gaz ziemny, który nam sprzedają.

RE: zakopane złoto
2009-12-04 20:52:29

Złoto się utlenia. To bardzo ciekawe...

RE: zakopane złoto
2009-12-04 20:54:46

dolina...

RE: zakopane złoto
2009-12-04 21:06:08

Fajny temat, co do ruskich ze zjadaniem złota to prawda pamiętacie jak kiedyś co drugi Rosjanin miał złote zęby to od częstego spożywania złota. eraz ze złota gaz za drogi jedzą g.... i mają próchnicę.

RE: zakopane złoto
2009-12-04 21:25:30

No i chyba dopadła co poniektórych gorączka złota :)
Ale w końcu po to szukamy . A nuż się komuś trafi kuferek złota . No może chociaż słoiczek :)

RE: zakopane złoto
2009-12-04 21:32:11

no, i to się nazywa energiczny wątek, a swoją drogą sreberko też daje jakieś wizje?

RE: zakopane złoto
2009-12-04 21:45:34

Ziemia sie pali!!
Torf pięknie płonie.

RE: zakopane złoto
2009-12-04 22:06:23

W Konopielce też tak było.
To prawda jest :)

RE: zakopane złoto
2009-12-04 22:19:04

O ziemi okrzemkowej nie wspomnę

RE: zakopane złoto
2009-12-05 00:54:32

Kiedyś wpadliśmy na pole i kumpel poszedł się pytać gospodarza o zgodę na poszukiwania. W tym czasie do mnie podeszła jakaś starsza kobieta (prawdopodobnie matka owego gospodarza) i uraczyła historią jak to w jakieś niedalekiej wsi kamienie się błyszczą i jak się je roztłucze to sypie się złoty proszek :-)Toć panie złoto! Kamienie złotem obrodziły ...


Na polu były szczątki prlowskiego gospodarstwa i 5 renten pfennig.

Pozdr

RE: zakopane złoto
2009-12-05 02:02:04

Co do świetlików : ) był na tvp3 (regionalnej) program w którym opowiadali o "cudach". Miejscowa ludność wybudowała kaplice czy nawet kościół, były pielgrzymki katolików, były objawienia. Później okazało się, że było to miejsce zbiorowej mogiły, przy odpowiednich warunkach fosfor i inne pierwiastki "uwalniają się" i "straszą". Wcześniej słyszałem nie raz opowiadania mojego wujka "na bani" o tym, ze straszyło na wsi, że nauczyciela Dorote goniła kula, do momentu aż nie położył się na miedzy. Okolice Tomaszowa Lub. to jedno wielkie pole bitwy. Gdybym nie trafił wtedy na owy odcinek słuchałbym opowiadań wujaszka z przymrużeniem oka do tej pory. To podsumowałem!

RE: zakopane złoto
2009-12-05 16:09:09

hmmm... a to ciekawe... będąc kiedyś na weselu na wsi znajomi mojej kobiety opowiadali mi na wyjściu na papieroska podobne historie, że niby to tam złoto zakopane ale wszyscy boją się go znaleźć bo diabeł pilnuje :-) a na pytanie skąd wiedzą że diabeł mówili że na niebiesko iżółto się pali ogniem na polu a w drugim miejscu w starym sadzie... też myślałem że to bajki zabobonnego luda ;-) więć chyba coś w tym jest :-)) trzeba sprawdzić... a i zasłyszałem o rozbitym jakimś samolocie na górze w lesie, nawet niedawno jakiś chłop podobno po drzewo do lasu jeździł to jakiś kawałek jakiegoś stopu przywióżł, nie zadzewiałego lekkiego jaki aluminium ale twardego jak stal... też pasuje litre za pas wcisnąć i pogadać gdzie to dokładniej w lesie i na której górze bo tam tych górek do pierona i ciut ciut... a i ostatnio coś o jakimś miejscu gadali chłopy pod sklepem przy piwku że wna jednej z polan niemcy w 39r naszych chłopaków rozbrajali... też pasuje wywiedzieć się gdzie dokładniej. Czekam tylko na Matki Boskiej Pieniężnej, zaopatruję się w 10 flaszek i na tydzień urlop biorę... tylko nie wiem czy wątroba wytrzyma i czy wszystko zapamiętam z opowiadań...

pozdro i powodzenia w poszukiwaniach...

RE: zakopane złoto
2009-12-05 17:19:02

Szczurek - najlepiej się wyposaż w 20 flaszek i dyktafon ze sznurkiem, coby go na szyi nosić i nie zgubić;D.

RE: zakopane złoto
2009-12-05 17:35:23

bartols, dobra myśl... ostatno zmieniłem kartę pamięci w tel na 8Gb to może wystarczy miejsca na opowiadania... tylko później pewnie jakiegoś translatora będzie trzeba używać ;-))

RE: zakopane złoto
2009-12-05 17:38:26

Szczurek- uderz do miejscowego Jakuba Wędrowycza. Nie tylko cart blanche wystawi, ale i w tłumaczeniu pomoże.

RE: zakopane złoto
2009-12-05 17:49:37

i mi się jeszcze przypomniało coś na temat tego złota na sadzie :-)
podobno dwóch kolesiów z pod sklepu od flaszki postanowili pójść po to złoto, bo im się mamona skończyła, i to wcale nie tak dawno... byli... później opowiadali jak wyposażyli się w szpadel i wodę święconą i sół sw.Agaty i poszli, w bezksięźżycową noc co by ich nikt nie widział. Znaleźli sadek i to miejsce gdzie się ognie paliły niebiesko żółte, pokropili wodą posypali solą i gdzy chcieli wbić szpadel zahuczała sowa... ;-) jeden ze strachu narobił w gacie drugi momentalnie wytrzeźwial i dali dyla z tamtąd zostawiwszy szpadel. Jednemu z nich na diobre to wyszło bo się nawrócił, zaszył się i nie pije od prawie roku a drugi wręcz przeciwnie :-)

a tak na poważnie myślę że jest tam jakaś studnia stara zasypana lub coś w tym stylu, wydostają się gazy bagienne (metan) i ztąd te ognie... ale kiedyś może i to piszczałka sprawdzę...

RE: zakopane złoto
2009-12-05 22:19:45

Metan-

"Temperatura samozapłonu 537 °C (810,15 K)"

To straszszsznie gorące noce muszą być-ha ha ha

C.

RE: zakopane złoto
2009-12-05 22:36:45

mamrot za 3 zeta i wszystko zobaczysz poz.

RE: zakopane złoto
2009-12-05 22:59:21

ja kiedys krasnala po teczy widzialem i bredzil cos o garnku zlota leprykon czy jos tak sie zwal :)i chcial wykrywke pozyczyc :)

RE: zakopane złoto
2009-12-06 14:47:36

kol catadero tak stylko z tym metanem strzeliłem, chodziło mi o gazy bagienne a ich głównym składnikiem jest chyba metan. A jak nie to może ty wiesz co to za gaz palny może być??? a jak nie gaz to może fosfor??? nie jestem chemikem to dlaczego mnie wyśmiewasz??

RE: zakopane złoto
2009-12-06 15:01:01

"Zjawisko błędnych ogników jest stare jak świat. Obecne niemal w każdej kulturze, znalazło swoje miejsce w folklorze i legendach. Tańczące światła zostały wyjaśnione przez naukowców jako samozapłon fosforowodoru (gazu błotnego) PH3, zawierającego domieszki wyższych wodorków fosforu, powstałego w wyniku podziemnego rozkładu martwych tkanek roślinnych lub zwierzęcych. Mimo to, tajemnicze ognie, zdarzają się pojawiać w sytuacjach, w których powyższa definicja zdaje się być niewystarczająca lub błędna"

http://www.infra.org.pl/nauka/natura/795-egzorcysta-historia-prawdziwa

Artur

RE: zakopane złoto
2009-12-06 16:52:09

A słyszeliście koledzy o jeziorze w Polsce(wówczas Prusy) które wybuchło i błotem zarzuciło cała okolicę.
http://www.travelmaniacy.pl/artykul,akwedukty_polnocy_w_stanczykach,828,5,0.html

RE: zakopane złoto
2009-12-06 18:05:11

To można by jeszcze przy okazji dodać- "Ognie św.Elma"
pzdr.

RE: zakopane złoto
2009-12-06 18:22:59

I Królową Lodu:

"Doktor Józef Zugvogel był znanym racjonalistą o niemieckich korzeniach, z których był dumny. W wieku czterdziestu kilku lat podróżował po starym kontynencie walcząc z przesądami i zabobonami. Po zwycięskiej batalii we Francji, gdzie udowodnił, że bagienne ogniki to tylko naturalne samozapłony gazów gnilnych wydobywających się z torfowisk postanowił udać się do nadwiślańskiego kraju. Teraz, po długiej i męczącej podróży parowozem znajdował się w kraju Lachów, chyba ostatniej tak potężnej ostoi mitów i legend w całej europie. Gdzie indziej chrześcijaństwo wyparło wszystkie miejscowe tradycje, a tutaj zdawało się koegzystować z pradawnymi zwyczajami. Był początek października, chłopi, u których się zatrzymał w jakiejś wsi niemającej nazwy, przestrzegali go, żeby nie wychodził po zmroku, bo o tej porze po rozstajach i łąkach snuje się Królowa Lodu, a pierwszego, którego spotka zawsze rzuca na pożarcie swoim psom. (.................)"

http://www.digart.pl/zoom/2044539/Krolowa_Lodu.html
Artur

RE: zakopane złoto
2009-12-06 19:33:41

Witam
A ja słyszałem o takim miejscu gdzie stała karczma i w wyniku wydarzeń które miały tam miejsce, karczma zapadła się pod ziemię.
Postanowiłem odszukać to miejsce, kierując się wskazówkami dotarłem na miejsce w którym znalazłem dosyć duży dół w środku lasu (bardzo stary las).
Oczywiście postanowiłem sprawdzić to miejsce detektorem czy są jakieś pozostałości. Niestety nic nie znalazłem, ale strasznie " wiało tam chłodem a było lato ".
Choć nie wieżę w takie rzeczy to moja podświadomość mogła sprawiać że coś odczuwałem jakiś lekki strach.
Przyznaje że nie chętnie tam wracam nie wiem sam.
Druga historia dotyczy tego samego miejsca chodzę sobie tam z wykrywaczem i w końcu w odległości 5 metrów odemnie pojawia się Starszy Pan i zagaduje wiesz co tutaj leżą zamordowani ludzie ja coś tam mówię on rusza ja raz przemiatam wykrywką patrzę gdzie gość poszedł a tu nikogo nie widzę.
Można wierzyć lub nie, jak się chce ale akcja zapadła mi w pamięci.

RE: zakopane złoto
2009-12-06 20:21:11

Kolego Hansdekawka W Konopielce też tak było. A to by znaczyło że już tak nie jest.Czyli pochwal się co tam matce ziemi wyrwałeś.

RE: zakopane złoto
2009-12-06 21:28:10

około roku 2003-2006 gdy trwała regularna bitwa pomiędzy grupami przestępczymi z okolic Warszawy wożono ich potem na teren KPN-u - po dwóch trzech miesiącach lub gdy zaczynał się robić ciepło - chłopaki pięknie świecili w nocy...

RE: zakopane złoto
2009-12-11 19:29:48

Mogli wcześniej być na naradzie w Czarnobylu.
Pzdr.

RE: zakopane złoto
2009-12-11 19:58:08

W moich rodzinnych stronach był czarci głaz. Kiedy przechodziłem koło niego nocą, na rosnącej opodal jabłoni pojawiała się postać kusego bimbającego kopytkami na gałęzi. Trzeba było wtedy splunąć przez lewe ramię i Zły wtedy znikał.
Litosci...

RE: zakopane złoto
2009-12-11 20:41:24

a watek zapada do dzialu Towarzyskiego - ale jak sadze wkrotce spadnie na same dno...

RE: zakopane złoto
2009-12-13 00:07:26

Kol. Dzieci 3 - niekoniecznie...
Pewna firma reklamuje baterie o przedłużonym działaniu - któryś z delikwentów mógł nie wyłączyć latarki ;)
A'propos tajemniczego utleniania się złota
Każdy kto przeżył rozwód wie że dzieje się to w ułamkach sekund...Mało tego - utleniają się też inne dobra ( niekoniecznie złote - aczkolwiek tylko wartościowe )
Cuda jakieś ... :)

RE: zakopane złoto
2009-12-13 12:14:53

Witam.U nas w lesie jest gdzieś zakopane złoto (ukradziony żołd dla żołnierzy carskich) prawdopodobnie cała skrzynia ale nad tym lasem nic nie świeci choć chodziłem tam w nocy nie raz.Pozdrawiam

RE: zakopane złoto
2009-12-22 09:45:24

Z innych legend opowiadanych przez starsze osoby ze wsi.
O zapadających się kościołach. Juz kilka razy jakaś osoba mi mówiła że panie tam to stał kościół ale zapadł się pod ziemie i jak ucho przyłozyć to słychać jak dzwon bije.....
itd

RE: zakopane złoto
2009-12-22 13:17:33

desmo_sm
Z kościołem to i ja słyszałem jest w tym troszkę prawdy są namacalne dowody
Może słyszałeś o tym samym co ja?

RE: zakopane złoto
2009-12-22 13:26:16

Namacalne dowody? Co, chrzcielnica wystaje?

RE: zakopane złoto
2009-12-22 13:46:06

Proponuję założyć odrębny dział pt.Legendy,podania,gusła i czarownice.
pzdr.
Ps.Każda miejscowość w swojej historii,ma okruch fantazji,ale ten kościół pod ziemią,to już bochen chleba.

RE: zakopane złoto
2009-12-22 21:43:56

Namacalne dowody? Co, chrzcielnica wystaje?

No i konfesjonał panie mjut stoi

Nie jesteś w temacie nie dogryzaj nie wszystkie opowieści to bajki.
nie widziałeś nie wypowiadaj się

RE: zakopane złoto
2009-12-22 22:07:20

ok, przepraszam.
Wiem, że to tajemnica, ale o jakie okolice chodzi? Mam różdżkę, więc może Wam się przydam.
Pozdrawiam serdecznie.

RE: zakopane złoto
2009-12-22 22:08:27

Rozdzke czy wahadelko?

RE: zakopane złoto
2009-12-22 22:17:04

ja posiadam różdżkę. wahadełko to przeżytek i gusła.

RE: zakopane złoto
2009-12-22 22:18:33

tak pytam bo nie jestem w branzy...

RE: zakopane złoto
2009-12-22 22:24:32

Też posiadam różdżkę ale straszny szajs bo to MD:)ale kupiłem taka lepszą ze stajni Minelaba
A propos kościoła to nie zapadł się pod ziemię tylko został zburzony.
Pozdro.

RE: zakopane złoto
2009-12-22 22:27:06

Musi być z prochu powstałeś i w proch się obrócisz ( tylko przy wypalaniu temperatura piekielna ).

A co Panie i Panowie o szklanej kuli sądzą?

RE: zakopane złoto
2009-12-22 22:30:16

Ano pewnie i tak było.
Szklana kula powiadasz ....to pewnie coś w rodzaju Georadaru?

RE: zakopane złoto
2009-12-22 22:30:27

szklaną kulę posiada pewien Człowiek z trójmiasta, ale obecnie kula znajduje się w kulserwisie ;)

RE: zakopane złoto
2009-12-22 22:30:38

a kula z Mikolajem i reniferami w srodeczku?

RE: zakopane złoto
2009-12-22 22:33:06

Wy se w kule nie lećcie tylko serio piszcie.
A taki jeden, niech już przestanie turlać tylko się do garów wróci.

PS Z kulami mam wprawę- ostatnio taką jedną ( ale mało i pordzewiała była ) zgubiłem czy też zepsułem... Już sam nie wiem.

RE: zakopane złoto
2009-12-22 22:34:12

Ja miałem szklaną kulę, ale się przepaliła:( I mi w kulserwisie gfarancji nie uznali wiec nie pomogę...:( Zdrów

RE: zakopane złoto
2009-12-22 22:34:43

Tak! tak! super oto chodzi i śnieg w środku jak się nią potrząchnie

RE: zakopane złoto
2009-12-22 23:08:13

Piotr777, pisz poważnie, w końcu chciałbym poznać te namacalne dowody...

RE: zakopane złoto
2009-12-23 00:28:38

O widzę,że koledzy się rozkręcili?!
pzdr.

RE: zakopane złoto
2009-12-23 00:53:37

no popatrz mihura, i to w hydeparku ? :)

RE: zakopane złoto
2009-12-23 00:55:50

Tutaj jest mniejsza cenzura:)
pzdr.

RE: zakopane złoto
2009-12-23 00:56:59

kto to powiedział ?? :D

RE: zakopane złoto
2009-12-23 00:57:43

mihura, Ty chyba cenzury nie doświadczyłeś :)

w twoim przypadku to raczej jest jej długotrwały brak.

RE: zakopane złoto
2009-12-23 01:03:25

Co chcecie? To towarzyskie i można pisać nietematycznie np. O szklanych kulach i kulach wogóle,odbiegac od tematu etc.
I tak jest Cool.
pzdr.

RE: zakopane złoto
2009-12-23 01:08:41

mihura, to poważny temat o zakopanym zlocie do przepalania i zapadających się kościołach. Offtopic robisz. Chce się dowiedzieć wreszcie jakie namacalne dowody są, a Ty tu zrzędzisz.

RE: zakopane złoto
2009-12-23 10:17:32

W ubiegłym roku 2 poszukiwaczy wykopało tam 2 żyrandole mosiężne i kawałki ram drewnianych z okuciami poważnie to nie jest bajka ale teraz nie da się tam pokopać bo podobno teren jest ogrodzony

RE: zakopane złoto
2009-12-23 12:28:45

ale z tym ogrodzeniem to chyba też nieproblem
wystarczy poczekać aż sie zapadnie

RE: zakopane złoto
2009-12-23 12:32:25

a tak napoważnie to wiadomo jak dawno temu zapadł,zawalił spalił jednym słowem znikł ten kościół i jak długo to trwało wieczorem był rano niebyło czy trwało to jakiś dłuższy czas

RE: zakopane złoto
2009-12-23 12:45:36

to Forum terz się zapada przez co niektórych
teksty jak na onecie Bez obrazy panowie ale tu naprawdę strach o coś zapytać z reszta nie wiem zy panowie?.......M

RE: zakopane złoto
2009-12-23 12:47:19

Może dzieciaki opanujcie się bo żal to czytać

RE: zakopane złoto
2009-12-23 12:57:00

płetwal nie znam szczegółów ile czasu się zawalał zapewne szybciej niż ten z legend o zapadających się. Kościół zakończył swoją misję około 1880-1890 lat

RE: zakopane złoto
2009-12-23 13:07:39

To skoro sie zapadał 10 lat (1880-1890) to raczej nic tam nie ma - nawet najbardziej powolny proboszcz zdążyłby w 10 lat cały sprzęt z kościoła przenieść w inne miejsce.

RE: zakopane złoto
2009-12-23 13:10:57

bartols co ty opowiadasz czytaj co jest napisane strzeliłem taką datę trochę z przesadą chodzi o to że w tych latach został zburzony

RE: zakopane złoto
2009-12-23 17:25:58

Piotr777 dzięki za rzeczową odpowiedź. Po nowym roku będę miał chwilę to możemy się spotkać na miejscu. Przez Święta będę moczył różdżkę w soku z gumijagód żeby lepiej działała.
Pozdrawiam
Tomala możesz jechać ze mną ale weź od woytasa wahadełko. Razem większe szanse.

RE: zakopane złoto
2009-12-23 17:36:33

wahadelko tylko z wlascicielem - a z racji ciazy jestem ostatnio ciezko mobilny :/

RE: zakopane złoto
2009-12-23 17:45:40

http://www.dziennik.pl/swiat/article142104/Mezczyzna_urodzi_dziecko.html To Ty Woytas ze stanów jesteś;)

RE: zakopane złoto
2009-12-23 17:46:16

Podjadę po Ciebie. Dziecko w łonie potęguje sygnał różdżki, więc nawet lepiej.

RE: zakopane złoto
2009-12-23 17:46:59

Dziecko wplywa na rozdzczke raczej negatywnie - szczegolnie kolejne ;)

RE: zakopane złoto
2009-12-23 17:53:48

Woytas czy Pinokio? Drewniana różdżka?

RE: zakopane złoto
2009-12-23 18:11:05

co ty tam wiesz...

RE: zakopane złoto
2009-12-23 18:37:30

Yeti od jutra pijesz latte z cukrem. :o)

RE: zakopane złoto
2009-12-23 18:47:46

Ponieważ mamy demokrację wybieram zwykłą rozpuszczalną + cukier + mleko. W ostateczności może być macchiato.

RE: zakopane złoto
2009-12-23 19:04:12

mamy demokrację wojenną, wódz plemienia decyduje.

RE: zakopane złoto
2009-12-23 19:06:38

Nie napiszę, co pomyślałem...

RE: zakopane złoto
2009-12-23 21:07:34

śmiejjcie się
śmiejcie.... ;-)

a w każdej legendzie jest ziarenko prawdy...

RE: zakopane złoto
2009-12-23 21:27:07

No.Czesem cały owoc:)
pzdr.

RE: zakopane złoto
2009-12-24 09:55:35

no właśnie szczurek_1979 w legedzie a legendy twożą ludzie a ludzie lubią koloryzować dodać coś od siebie i podobnie może być tutaj kościół mugł sie zawalić -mogła być jakaś piwnica niewiadomo jakie było jego pierwotne przeznaczenie w czasie budowy mógła jakaś cześć sie zapaść do piwnic podziemi a ludzie jakt to ludzie

RE: zakopane złoto
2009-12-24 12:03:23

ja osobiście słyszałem o podobnych miejscach u siebie w okolicy tj.w odległości nie większej niż 25km. Okolice Korchowa, przy drodzę bocznej łączącej Korchów z Tarnogrodem jestakie mokradło, podobno jest to miejsce po karczmie która się zapadła. Następne miejsce to okolice Harasiuk, a mianowicie przy drodze z Harasiuk do Lipin, niedaleko starej piaskowni podobno też właśnie zapadły się jakieś chałupy pod ziemię i o ile dobrze pamiętam to miejsce nazywa się chałupiska...

W Harasiukach, w miejscu gdzie stoi teraz remiza strażacka, też podobno był kościół ale się spalił, kiedy i w jakim czasie tego niestety nie ustaliłem...

z Harasiukami jest jeszcze związana jedna historia...

okoliczne miejscowości nazywają się między innymi borowina... nie bez celu, ziemia tutaj ma rdzawy kolor i jest bardzo bodatata w żelazo a dokładniej w tlenki żelaza, ale to nie o to chodzi. Jakiś czas temu moja rodzina weszła w posiadanie kawałka lasu w potocznej mowie nazywanego ZAWOŁ... po wejsciu na wyzszą górkę widać tak jakby sieć zapadniętych korytarzy i sztolni i to wsazystko zalane wodą... i stąd prawdopodobnie wzięła się nazwa ZAWoł... być może są to jakieś pozostałości po jakiejś kopalni czy czymś podobnym. Dziadek mi opowiadała jak w latach młodości chodził po jakichś hałdach w środku lasu i na jednej z nich w środku lasu znalazl jakiś takie narzędzie metalowe młotko podobne ale w ktory to doklładnie mejscu to niestety nie bardzo już pamięta, dziadzio ma po nad 82 lata...

szukalem wszelkich info na temat powyższych miesjsc i nie wiele znalazlem, może ktoś z okolic pomoże???


wesołych, spokojnych i zdrowych świąt...

pozdro...

RE: zakopane złoto
2012-01-11 22:46:36

Pozwoliłem sobie odświeżyć temat, bo lubię takie pierdoły w dżdżyste dni....
Dziadek mój pochodził ze wsi Trzebniów pod Częstochową.
Wielokrotnie opowiadał, że paręnaście razy pod rząd śnił Mu się jego kolega z wojska - nijaki Krzysztof. W owym śnie, prowadził go na pole niedaleko domu i wskazywał na świeżo zaoraną ziemię...
Dziadek sen bagatelizował, mimo regularnego powtarzania się.
Jednak pewnego razu we śnie, kolega ów krzyknął do mojego dziadka tak głośno, że ten obudził się.
Następnego dnia dziadek wybrał się w tamto miejsce i jak można się spodziewać zastał wszystko rozkopane...
Po śladach można było się domyśleć, że stał tam samochód ciężarowy, a miejsce było opuszczone w pośpiechu gdyż pozostawiono na miejscu narzędzia...
Z całej sytuacji pozostało tylko wgłębienie w ziemi w miejscu kopania i szpadle które dziadek zabrał do domu by nie zmarnowały się :)
Byłem w tamtym miejscu z wykrywką, lecz nic ciekawego nie znalazłem.
Wniosek jest taki, że nie zawsze trzeba lekceważyć to czego się nie rozumie...

Aby odpowiedzieć musisz się zalogować.









0.282
Ta witryna korzysta z plików cookie. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o plikach cookie i zarządzaniu ich ustawieniami.