Logo
   ODKRYWCA - Strona główna
Login: Hasło:
Jeżeli zapomniałeś hasła kliknij tutaj  
Forum: Towarzyskie - Hyde Park
 
[*] Powrót do głównej strony tego forum

- ikonki przy nicku oznaczają ilość ostrzeżeń które otrzymał użytkownik (czerwona oznacza blokadę logowania w serwisie)
Temat: Kto napisał: Dodano: 
Duchy na Wykopkach
2007-03-11 00:33:00

Witam kolegow,chcial bym sie z wami podzielic moim dziwnym zdjeciem,ktore zostalo zrobione w lesie na ,,Niskich Lakach we Wroclawiu,,.
Fota byla robiona w dzien ze 2 lata,temu,ale dopiero teraz przez przypadek odkrylem jakies dziwne niejasnosci jak dla mnie.Co o tym myslicie?

 Linki sponsorowane
RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 00:34:00

Fota

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 00:35:00

1

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 00:38:00

Moja interpretacja

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 00:41:00

A to powiekszenie prawego rogu zdjecia

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 00:44:00

Moja interpretacja

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 01:12:00

Jak na fotke robioną w dzień jest bardzo ciemna i niewyraźna. W sumie może to byc cokolwiek. Słyszałem, że podczas takich "zdarzeń" najczęściej wyczuwa się czyjąś obecność, czuje przejmujące zimno, itp. Doświadczyeś czegoś podobnego? Pozatym fajny temat, lubie takie historyjki;)
pozdro

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 01:33:00

jeżeli było dość zimno, i z ust wydobywała się para to mogą to być właśnie takie uwiecznione obłoki pary.


zdarzają sie takie mgły na zdjęciach bez powodu, tak w cyfrowych aparatach jak i w zwykłych. Normalna sprawa.

szczególnie przy zdjęciach robionych o zmroku, lub z niedostateczną ilością światła

pozdrawiam

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 02:12:00

Panowie to byl srodek lata,i dzien,nigdy niewidzialem kolo siebei zadnej pary,pozatym przygladnijcie sie uwaznie tam jest 5 postaci,a ta kobieta ktora jest po prawej stronie ,na powiekszeniu ma wszystko,rozwiane wlosy,brwi,zeby nawt zrenice,ja niezartuje.Jedno jest pewne na niskich lakach ziemia kryje tysiace istnien ludzkich,a sam las dla mnie jest straszny i tajemniczy.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 07:24:00

Kopałem na pierwszowojennych liniach na tzw. " sołdackieckiej linii " . KIlka razy miałem wrażenie niesamowitego zimna i tylko w kilku miejscach lasu . Spotkałem dwie starsze kobiety , które codziennie tamtędy przechodziły z mlekiem do skupu . Opowiedziały mi taką historię : Latem w środku dnia jechały obie rowerami , przecinając stare okopy , w pewnym momencie jedna z nich mówi że bardzo ciężko jej sie jedzie , druga sie odwraca i widzi że na bagażniku jej koleżanki siedzi żołnierz rosyjski . Włosy jej się zjeżyły na głowie , ale nic nie powiedziała co widzi . Dopiero za lasem i po zniknięciu gościa , powiedziała przyjaciółce o zdarzeniu . Powiem wam że od tej pory sam nie chodzę w to miejsce .
pozdr.pavelock

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 07:38:00

Zwróc uwagę że w lewym dolnym rogu widać rękę która podbiera Ci fanty.Za dużo się Kolego "naobglądałeś" horrorów.Mgła,dym z papierosa,ogniska itp.:-D

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 08:25:00

Witam!
Patryk wro!
mam wrażenie że pochodzisz z miasta?Z taką fantazją to ja bym się bał wychodzić z domu.
Ja osobiście pochodzę ze wsi i wiem jakie figle może nam spłatać wzrok np. w nocy w środku pola lub lasu.
Pozdrawiam 281!
Klaus BOLS ma racje.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 09:05:00

@pavelock
A skąd niby ta babina moała wiedziec ze to rosjanin? I co jechała tak z pasażerem aż z lasu wyjedzie? I niby skad ten rosjanin miał coś ważyć skoro to duch?
Na takiej zasadzie to w każdym lesie można byłoby spotkać takich pasażerów a nawet w przydomowym ogródku (jak u mojej rodziny co w stodole miała miejsce egzekucji). Jednak coś moze i było bo zwierzęta czasem szaleju dostawały
Miałem kidyś znajomego - niepełnosprawnego. A jak wiadomo to niepełnosprawnym wyczulają się zmysły i generalnie mają łatwosć rozwijania zdolnosci paranormalnych. on był niesłyszący (minus 140 decybeli czyli prawie głuchy jak pień). i on zapisal się kiedyś na kursy u Weresa bodaj w Łodzi .facet po roku zgłosił sie do psychiatry i powywalał wszystkie ksiażki z diedziny okultyzmu i spirytyzmu. Powywalał również u mnie. powód? Po jakis czasie tej nauki zaczął widziec rózne dziwne postacie i słyszeć dźwięki których przeciez nie słyszał. A facet jest racjonalistą i wykształconym w sumie mimo ułomności facetem.
C do zdjęc to istnieją rózne zjawiska fizyczne o których my nic nie wiemy wiec to moze być wszystko. jest teoria ze pewne miejsca sa jakby naturalnie stworzone na kształt "taśmy magnetycznej' i w nich mogą odbywac sie w sprzyjających warunkach projekcje ale na czym oto polega - nie wiem

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 09:27:00

Patryk_wro napisał: "Jedno jest pewne na niskich łąkach ziemia kryje tysiące istnień ludzkich, a sam las dla mnie jest straszny i tajemniczy". No i sprawa się wyjaśniła. Po prostu ci zmarli, którzy tam leżą nie chcą, żebyś tak kopał, grzebał i zakłócał ich spokój.

Pozdrowienia

Szczepciu

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 09:31:00

A czy nie zajmowales sie kiedys czarna magia? To moga byc jej skutki.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 09:52:00

1

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 09:53:00

2

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 09:58:00

Powiekszcie sobie to zielone zdjecie,na nim dobrze widac na demna te dziwne ksztalty.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 10:00:00

3

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 10:17:00

sorry, ale ja tu, mimo najszczerszych chęci, widzę tylko coś co określiłeś na pierwszym zdjęciu (tym czarno-białym)jako zjawa nr.1, przypomina żołnierza, widać jego twarz dokładnie, ale reszty duchów nie widzę po prostu

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 10:24:00

http://www.nautilus.org.pl/ tu je wyślij, pomoga ci napewno :)
Pozdrawiam

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 10:26:00

Witam.Zdjęcia twoje dają wiele do myslenia, ale zdecydowanie bardziej bałbym się żywych istot.Ktos tu pisał kiedyś że zwiewał przed rozjuszonym dzikiem,a mnie cholernego stracha napędziły dwa wielkie psy :).pozdro

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 10:47:00

Zauważyłem jeszcze jeden obiekt w lewym górnym rogu , który zaznaczyłem na zdjęciu .

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 11:08:00

Widzę tu trochę z konika morskiego

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 11:40:00

Myślę że każdy człowiek ,który trochę chodzi już po tym świecie spotkał się przynajmniej raz z podobnymi historiami . Mojej nie zapomnę do końca życia .Kilka lat temu jesteśmy z dwoma kumplami w Puszczy Augustowskiej... .Jedziemy samochodem rozglądając się za jakimiś fajnymi okopami ,mijają minuty i kilometry okopy fajne ale najczęściej już zryte a my szukamy dziewiczych terenów .Leśna droga zamienia się w dukt a ten ścieżkę , trudno już przejechać samochodem .Trawa wysoka na metr kładzie się na masce jak na afrykańskim safari .Samochód służbowy ,terenowy ,tak że bólu głowy nie ma .Widać że nikogo jeszcze w tym roku tu nie było, będziemy pierwsi .Po godzince takiej jazdy zatrzymujemy się , teren dziewiczy żywego ducha ,tylko kilka saren przebiega przez drogę spłoszone naszą obecnością . Cywilizacja została kilka kilometrów za nami.Ciężko wysiąść z samochodu takie chaszcze .Rozglądamy się za okopami, są piękne nieruszone ,idziemy drogą w ich kierunku kilka metrów i nagle stajemy jak wryci .Przed nami stoi metalowy stary krzyż a pod nim palą się dwa znicze , które ktoś zapalił minutę temu jeszcze nie zdążyły się dobrze rozpalić .Niesamowita cisza puszczy [kto bywa ten wie]z potęgowała efekt grozy .Prawie bez słowa wsiedliśmy do samochodu,tego dnia poszło sporo mocnych trunków , musieliśmy odreagować .Znajomy leśniczy któremu opowiedzieliśmy tą historię powiedział że owszem są tam krzyże ale nie metalowe tylko drewniane i nie na drodze tylko dalej za okopami .Leży tam kilkunastu niemieckich żołnierzy , i żeby ktoś tam palił znicze to jeszcze nie słyszał , zresztą tam nie da się dojechać normalnym samochodem tak powiedział , letnicy czasami opowiadają różne dziwne historie ,szok tlenowy to się chyba nazywa , dodał na koniec . A ja wiem że we trzech na raz omamów nie mogliśmy mieć .Pozdro...

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 12:06:00

pytanie za 100 pkt jaki to był znicz? współczesny ?
ja miałem takie dziwne sytuacje kiedy mieszkałem w 150 letnim domu w norwegii. nic nie widziałem ale i ja i pozstali czyli w sumie 4 osoby były pare razy swiadkami dziwnych odczuc i głosów -dzwieków. i to nie tylko w nocy o północy

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 12:50:00

A ja mam pytanie. Czy wszystkie klatki z tego filmu z duchami Tobie wyszły, czy też kilka dziwnym trafem "wyparowało"? To może być nałożenie kliszy. Trefne odczynniki tez wywołują podobny efekt "mgły". Nie wspomnę o częściowym naświetleniu filmu podczas wyciągania z aparatu/kasetki. Prawdę móiąc to chciałbym aby to duchy pojawiły się na tym zdjęciu, bo lubię takie klimaty, jednak historia tzw. zdjęć astralnych uczy, że niemal 100% z nich da się racjonalnie wytłumaczyć.
Pozdrawiam

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 13:09:00

Chciałbym, aby te duchy z lasu Na Niskich Łąkach, w pierwszej kolejności nawiedziły tych sk...synów, którzy notorycznie wysypują tam śmieci.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 13:11:00

:)))

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 14:31:00

Dodam jeszcze ze bylo to lato ,bluze mam dlatego bo komary tam niedaja spokoju,zadna mgla ,ani dym niewchodzi w gre,pozatym w tym lesie nigdy nierozpalalismy ognisk,poniewaz jest strasznie suchy i czesto bywa tam straz miejska,a wiec wiadomo.Wiem ze zdjecie o wiele bardziej pokazuje te dziwne ksztalty,niz skan ktory wysylam,no i jestem pewnien ze ciezko dostrzec wam wszystkie szczegoly,zobaczcie jeszcze raz na fragment prawej strony zdjecia,w orginale ta kobieta ma wszystkie szczegoly,oczy ,zeby,nawet zrenice,niejest to tylko moje zdanie,wszyscy co widzieli fote,zauwazyli to po dokladniejszym wpatrzeniu sie w zdjecie,sprobojcie to zauwazyc

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 14:32:00

a

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 14:36:00

Gdzieś był już podobny wątek o "dziwnych klimatach" w lesie - acer, pamiętam Twoją wypowiedź, ale nie mogę znaleźć wątku...

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 16:17:00

Ja mam w swej kolecji pewien helm niby zwykla m42 ale jednak jkas dziwna kupilen ja n allegro bo byla niezla okazja.Blacha ladna tylko z tylu dziura po odlamku i wokol niej podzarte. Niezaleznie jakby sie nie przygotowało farba zawsze odlezie z niego szpachla nic sie nie trzyma .To moglbym zwalic na zle przygotowanie helmu ale jest cos dziwniejszego mianowicie jesli ktos go zalozy na glowe mowi ze ma jakies dziwne odczucie i ze cos szumi.Nawet robilem porownania dalem znajomym pare garnkow do zalozenia i kazalem zwrocic uwage ktory jest jakis dziwny. Zawsze wybierali ten jeden. Nie owie ze jest "zaczarowany" ale jest dziwny

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 16:26:00

jakieś 2 lata temu z kumplem chodziliśmy po ruskich ziemiankach należących w 41 roku do lotników.

nagle niesamowite zimno w środku lata i w samo południe. uciekaliśmy ile sił. atmosfera zrobiła sie naprawdę nietypowa ( czuliśmy dziwną obecność, prawie namacalną )

miesiąc później ktoś opowiedział, że gdy niemcy kazali zebraś z lotniska 200 rozwalonych po nalocie ruskich, wieziono ich furmankami do miasta. około 20 pochowano w lesie w tych ziemiankach...

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 16:27:00

podobna rzecz jest z poszukiwaniem w starych opuszczonych domach - ruinach,

na jeden strych nie wlazłem do dziś, tak tam straszno...

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 16:27:00

sprawca

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 16:27:00

sprawca

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 16:31:00

fota dziwolonąga

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 16:38:00

Można postwić zasadnicze pytanie - czy widzimy na zdjęciu to co tam jest, czy to co chcemy widzieć. Według mnie to tylko plamy, resztę podpowiada wyobraźnia.

Co nie znaczy że nie wierzę w duchy, a z perspektywy religijenj - demony. Wierzę w Biblię, a każdy kto Ją czyta , zna zapewne przypowieść o demonie, który sam o sobie powiedział Jezusowi "Legio sum". Dzisiaj, w zlaicyzowanym świecie nie ma miejsca na takie "brednie". Niewierzący wysuwają argument, że ilekroć w Biblii Nowego Testamentu mowa o demonach, chodzi o choroby. Pytanie - czy Pan wpędziłby chorobę (Legio) w stado zwierząt, które spadły z urwiska.

Ew. Marka

(9) I zapytał go: Jak ci na imię? Odpowiedział Mu: Na imię mi "Legion", bo nas jest wielu.
(Ew. Marka 5:9, Biblia Tysiąclecia)

(15) Gdy przyszli do Jezusa, ujrzeli opętanego, który miał w sobie legion, jak siedział ubrany i przy zdrowych zmysłach. Strach ich ogarnął.
(Ew. Marka 5:15, Biblia Tysiąclecia)

Ew. Łukasza

(30) A Jezus zapytał go: Jak ci na imię? On odpowiedział: Legion, bo wiele złych duchów weszło w niego.
(Ew. Łukasza 8:30, Biblia Tysiąclecia)

Cobym nie brzmiał jak klecha :) - zmieniam temat - mam w kolekcji przestrzeloną odłamkiem czarną odznakę za rany. Znalazłem ją bez pomocy wykrywacza w Wielkopolsce - na skraju okopu w miejscu po "fachowej" ekshumacji. Wokół były jeszcze porozrzucane drobnijesze kości. Dziwnie jest ją trzymać w ręku.
Oczami wyobraźni widzę wpadający do okopu pocisk moździerzowy. Brrr... to tylko wyobraźnia.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 16:50:00

,, coś w tym jest "

moja babcia pamietajaca wojnę z wielkim oporem wchodzi do mojego pokoju i to nie na długo, wokół fantów panuje jakaś aura znana napewno kazdemu poszukiwaczowi i kolekcjonerowi.

było tak, że wracając od chłopa ze wsi z hełmem przestrzelonym niemieckim w plecaku, coś mówilo mi zobacz tu i tu ( nie do wiary, ale efekt niezwykły kilka skrzynek po S.Minach ), póżniej po przeszukaniu całej ! okolicy nie bło dosłownie juz nic !

coś w tym jest...

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 16:52:00

majac przed oczyma wojnę, utozsamiajac się z zołnierzem w terenie, na którym walczył i zginął nie raz miałem uczucie, że coś mna kieruje, czesto efekt był ciekawy.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 18:06:00

Witam. Niestety nie wierzę w duchy i inne obiekty unoszące się lub latające , ALE rzeczywiściwe niektóre miejsca potrafią przyciągać - kiedyś lubiłem jeżdzić na rowerku na wykopki i zawsze ilekroć przejeżdzałem koło jednego opuszczonego i walącego się domu na uboczu wioski ( ale niestety zaraz przy głównej drodze ) miałem dziwne odczucie że coś tam mogę znaleść ,ale niestety rozsądek podpowiadałmi aby nie grzebać w takich miejscach ( sąsiedzi zawsze mogą zadzwonić na policję i ma się gotowe kłopoty podejrzenia o kradzież -włamanie) ,no ale w końcu odwarzyłem sie pomyszkować z kolegą w okolicy domu ( we dwóch rażniej -no i wypad o 5 rano ) - i ... kupel po dosłownie przejściu 10 metrów ma sygnał - polski mauser !! za kawałek przy drugim drzewie polska skorupa "Jajko", mi niestety w tym dniu nie dopisało szczeście bo dorwałem tylko manierkę zapiaszczacz na KBK i troche polskich naboi. Za to drugi wypad był o wiele łaskawszy dla mnie i też miałem swojego mausa oraz kilka innych ciekawszych fantów :DD. Nie wiem jak to nazwać może intuicją - ale w niektóre miejsca czasami coś nas ciągnie . Pozdr

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 18:06:00

Witam. Niestety nie wierzę w duchy i inne obiekty unoszące się lub latające , ALE rzeczywiściwe niektóre miejsca potrafią przyciągać - kiedyś lubiłem jeżdzić na rowerku na wykopki i zawsze ilekroć przejeżdzałem koło jednego opuszczonego i walącego się domu na uboczu wioski ( ale niestety zaraz przy głównej drodze ) miałem dziwne odczucie że coś tam mogę znaleść ,ale niestety rozsądek podpowiadałmi aby nie grzebać w takich miejscach ( sąsiedzi zawsze mogą zadzwonić na policję i ma się gotowe kłopoty podejrzenia o kradzież -włamanie) ,no ale w końcu odwarzyłem sie pomyszkować z kolegą w okolicy domu ( we dwóch rażniej -no i wypad o 5 rano ) - i ... kupel po dosłownie przejściu 10 metrów ma sygnał - polski mauser !! za kawałek przy drugim drzewie polska skorupa "Jajko", mi niestety w tym dniu nie dopisało szczeście bo dorwałem tylko manierkę zapiaszczacz na KBK i troche polskich naboi. Za to drugi wypad był o wiele łaskawszy dla mnie i też miałem swojego mausa oraz kilka innych ciekawszych fantów :DD. Nie wiem jak to nazwać może intuicją - ale w niektóre miejsca czasami coś nas ciągnie . Pozdr

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 18:20:00

Witam!!! Ja miałem inną historię , paręlat temu umuwiłem się z moim kolegą Antkiem na wykopki, był to nasz pierwszy wspólny wypad, mniej więcej umówilśmy się w pewnym miejscu , ja niestety zabłądziłem i pojechałem drogę dalej, nagle znalazłem sie w lesie koło wąwozu który bardzo przyciągnął moją uwagę, dziwnie się tam czułem ( co dziwne nie tylko ja ), po kilku minutach odnalazłem się z Antkiem i zaczeliśmy poszukiwania w tym mrocznym miejscu. Po kilku kopnięciach zaczęły wychodzić pierwsze fanty, łuski mauser , ammo, i w jednym miejscu kilkadziesiąt monetek??? Las jakby coś skrywał, i człowiek czuł sie tam obserwowanym przez tajemniczą siłę. Kolejne dni ujawniły przyczynę tego stanu, wyszły nieśmiertelniki i inne przedmioty osobiste, a także szkielety żołnierzy niemieckich. Dwaj z nich zostali już zabrani przez fundację, dzięki Rafałowi i Maćkowi z fundacji "pamięć". Po tym fakcie jakby trochę zrobiło sie jaśniej w tym miejscu... i przyjemniej.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 18:22:00

Do dzisiaj dziwię się że nie bałem się tam kopać samemu... To było tragiczne miejsce, gdzie czuć było śmierć i cierpienie wiszące po tylu , latach w powietrzu.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 21:15:00

Witam!
Ja mimo iż nie wieże w takie cuda opowiem wam o dość nie typowej historii.
Otóż jednego dnia gdy wędrowałem z aparatem po starym cmentarzu,robiąc fotki w zbliżeniu nagle usłyszałem dźwięk dzwonków,po rozejrzeniu się w około nie było śladu po zwiedzających.Pomyślałem sobie przesłyszało mi się,lecz po chwili znowu usłyszałem dzwoneczki.Można powiedzieć że zgłupiałem ale moje doświadczenie mówi mi że coś nie tak ze mną skoro słyszę dzwoneczki.Zacząłem się rozglądać i okazało się że ktoś powiesił na sznurku parę dzwonków które pod wpływem wiatru dały o sobie znać.
Pozdr.281

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 21:25:00

A co powiecie na to: sam w lesie, nagle słyszysz dyszenie przebiegającego psa za sobą, odwracasz się, a tam widzisz jak na ściólce podskakują liście, tak jakby coś faktycznie biegło i łapy stawiało.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 21:29:00

Ale jaja. Myślałem, że tylko ja mam kłopoty ze światłem przy zdjęciach.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 21:29:00

Ale jaja. Myślałem, że tylko ja mam kłopoty ze światłem przy zdjęciach.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 21:29:00

Ale jaja. Myślałem, że tylko ja mam kłopoty ze światłem przy zdjęciach.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 21:52:00

Hm, ja się też dopatrzyłem żołnierza (wojteq, też widzisz tego samego, nad głową?), poza tym jeszcze dwie twarze, które zaznaczyłem przez zwiększenie kontrastu. Ale uczciwie mówiąc to "twarze" można znaleźć w wlelu nieregularnych formach, spróbujcie choćby popatrzeć na marmurową posadzkę, zazwyczaj coś się znajdzie.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 21:52:00

witam czytam temat i też dodam historie mojego dziadka a dokładniej jego brata
kiedys gdzies tak po wojnie brat mojego dziadka odwoził o 3 rano jakies babki na przysstanek pks a ze przystanek byl daleko to droga troche trwała bo mieszkał na zadupiu gdy już wracał przejeżdżał kolo jakiegos cmentarzu I wojennego w taki strasznych chaszczach mija go i nagle jadąc pod góre konie nie daja rady ciągnać wozu piana im z mordy leci brat dziadka sie odwraca a tam na wozie stoji czarny baran i sie zaczą smieć to dziadek mu pociagnął z bata a baran zeskoczył z wozu i zniknął potem konie juz normalnie konie ciągneły wóz gdy wrócił to sie pytaał ludz i i opowiadał o tym co sie tam stało i sie w końcu dowiedział ze ten cmętrza jest nawiedzony i że tam juz nie jednego przestraszyły taki tam i nne rzeczy od tamtej pory dziadek nie pojawial sie w tamtych okolicha i nie woził nikogo na przystanek pks może wyda wam sie dziwne ale to sie faktyczna historia ale to bylo dawno i dziadek mówił ze kiedys takie rzeczy sie działy a teraz jest świat "przeklety"(czy cos takiego)i juz teg nie ma
pozdrawiam Shizo

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 22:19:00

Każdy kto zna sie na fotografii, robi fotki nie tylko od przypadku do przypadku. Wie co jest na rzeczy. Fotka była robiona z użyciem lampy błyskowej silne źródło światła odbiło sie od przeszkody której mogli nawet nie zauważyć, dym z papierosa, para z ust, kurz mgła, grzybnia z purchawki itp.. .
A swawolny pstrykacz jeszcze ideologie doprawi.
I duchy dorysuje.
A jeżeli nawet i były to coś chciały, może łechtałes go szpadelkiem po łopatce.
Bez urazy
Pozdrawiam

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 22:28:00

a mi sie podoba Twoja prawa reka:D wyglada jak u Frediego xD

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 22:42:00

Gdy ja mam przeczucie, że jakieś miejsce powinienem sprawdzić, to jeszcze mi się nie trafiło tak, żeby tam coś było. Jak jestem na dobrej miejscówce i mam ładny sygnał i myślę sobie "Acha, pewnie stare sreberko" to zawsze jest to polmos, serio :-)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 22:56:00

Ciesze sie ze temat okazal sie ciekawy:)Prosze was jeszcze raz abyscie poswiecili 5 minut i popatrzyli jeszcze raz na zdjecie,wiem rowniez ze niestety z racji slabej foty niemozecie dostrzec tego co widze ja i paru moich kolegów,ale bardzo zalezy mi abym i wam to pokazal,proboje jakos te zdjecie zretuszowac abyscie zalapali o co mi chodzi.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 22:58:00

1

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 23:00:00

Powiekszcie sobie to zdjecie najlepiej w programiku ,,irfanviev,, i sprobojcie porownac wyzej to co naszkicowalem z tym zdjecie tutaj,tylko powoli a mysle ze zobaczycie to samo

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 23:06:00

Powiem szczerze, że wpatruje się w to zdjęcie już dłuższy czas niemal jak w obraz i niestety nie dostrzegam w nim nic sensownego. To, zaś co zaznaczyłeś wygląda, pewnei sam przyznasz, bardzo groteskowo (jak rysunek trzylatka;)
Nie potrafię również zrozumieć jednej rzeczy. Piszesz, że fotka została robiona w dzień natomiast wg mnie wygląda jakby była robiona nocą przy urzyciu lampy błyskowej.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-11 23:18:00

Chyba najlepsze zdjecie jakie udalo mi sie zrobic popatrzcie.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-12 00:09:00

na tych zdjeciach jest chyba jednak to co chcesz widziec wiesz jak dorysujesz to wsio wyjdzie. kiedys sam łaziłem po schronach z 39 r nad wartą pstrykałem foty wracam pociągiem a tu na fotce obok schronu widze postać do pasa w hełmie myślałem ze sie posram ze strachu , ale im bardziej obrabialem fote w domu tym bardziej doszedlem do wniosku ze przewidziało mi się, ale nie raz miałem dziwne kwestie na wyprawach ... raz w pustej chacie byłem w nocy spiredzielałem z kupmplami co to ich chata była tzn kupili ją z ziemią ze prawie klucz od drzw zgubiliśmy jak zobaczyliśmy w środku na drzwiach odcisk wielkiej czarnej łapy...kiedy indizej usnąłem na słońcu na kamieniu na rozstaju nieopodal starej chaty obudziło mnie wrażenie że ktoś przechodzi obok i go słysze ale nikogo nie było...cóż nie swojo się poczułem i fruu na rowerze stamtąd...sam nie wiem co było omamem co jawą ale można się wystraszyć czasem

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-12 00:15:00

witam,polecam poczytac post "Duchy z pobojowisk "na www.poszukiwania.pl

Pozdrawiam
kitka

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-12 07:29:00

Co do tej czarnej łapy w chacie, to wieśniacy czasem mają specyficzne poczucie humoru.
Raz penetrując starą chatę trafiłem w małej komórce na powieszonego kota ( na oko gdzieś z miesiąc tam wisiał).
Bierąc pod uwagę ze była noc efekt był mocny.
Druga kwestia ze 3 lata temu z dwoma kumplami smigaliśmy po bunkrachw jeleniu.W bocznym korytarzu głownego bunkra o coś sie potknołem, kumpel poświecił, a tam spalona psia czaszka i duży pentagram na ścianie.

Pozdro Klucha 72

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-12 08:10:00

co do wrazenia ze ktos jest kołowas to miałem taką przygodę. zima poszlismy z zona do jaskini "dziura" to miedzy strązyska a białego.
pusto tylko my sami na szlaku. a szlak sie konczy przy jaskini. weszlismy do srodka i robie fotki lodospadów i nagle jakby ktos przeszedł przez wejsce bo na chwile zrobiło sie ciemniej (było pochmurnie i pruszył śnieg)
głupio sie poczulismy. ja wybiegłem na zwenatrz - cisza ani sladu zywego ducha.
a tak nawiasem niektóre fotki mialy takie same mgły jak te z "duchem" dopiero jak nie oddychałem to wychodziły czyste

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-12 08:45:00

Witam!
Takich przygód było,jest i będzie;)
np.razu jednego,a działo się to w czasach wojennych,siedzieli sobie panowie w karczmie gdzieś koło Glinna(miejscowość już nie istnieje)przy piwku.Będąc po pewnej ilości tego trunku wpadli na pomysł zakładu(już nie pamiętam o co),zakład ten polegał na tym "kto o północy wejdzie do grobowca pewnej młodo zmarłej panienki i ściągnie jej but z nogi"i okazało się że znalazł się chętny:)
Gdy już wychodził z tego grobowca,płaszcz jego zahaczył sie o gwóźdź i chłopina sobie pomyślał w tym momencie"duch mnie ciągnie z powrotem go grobowca"Niestety serce jego nie wytrzymało i facet zmarł na miejscu.
POZDR.281
Mam takich historyjek więcej(o duchach i takich tam).

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-12 09:16:00

Ja to już chyba nie wezmę wykrywacza do reki –po tym co tu przeczytałem to się tak wystraszyłem że nie wiem co to będzie dalej –nie mam pomysła -pozdro

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-12 11:21:00

Duchów nie ma, ale są takie miejsca w lesie, że ciarki przechodzą, dużo zależy też od pogody, pory dnia itp.
Pozdrawiam

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-12 19:43:00

a tutaj macie duchy 2 zołnierzy jest to kadr filmu z reko nad pilicą akcja działa sie w miejscu gdzie naprawde toczyły sie walki i gineli ludzie.....

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-12 20:13:00

huk 100-zapisz wykrywke dla mnie w swoim akcie!

Boruta-masz pewność co do duchów?
;)
okejos-a gdzie się nie toczyły walki i nie gineli ludzie?

Pozdr.281

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-12 20:57:00

Proponuję zabierać na wyprawę zestaw "antyduchowy" tzn. :
-kropidło
-wodę święconą
-sól z koszyczka wielkanocnego (niedługo okazja uzupełnić zapasy!)
-osinowy kołek i młotek (można się czasem stuknąć w czoło...).
Panowie, ludzka wyobrażnia potrzebuje naprawdę niewielkiego bodżca, żeby wytworzyć jakieś zjawy, duchy i widziadła. Tym bardziej w sytuacjach, w których MY się często znajdujemy (mamy świadomość, że w miejscach, które odwiedzamy ktoś zginął lub dotykamy przedmiotów Tych Osób). Nie wpadajmy w jakieś lęki, bo sami siebie straszymy! Trochę racjonalizmu!

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-12 21:00:00

Nie chce psuć zabawy ale takie foto to nawet nowoczesną cyfrówką można zrobić, nie mówiąc o starszych aparatach. Tu dla przykładu obraz chicago z ...tarczą do lotek.
Pozdrawiam łowców duchów:)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-12 21:08:00

dla niewierzacych w siły pozaziemskie pozostaje tylko własne doswiadczenie.

w tamte wakacje jechałem rowerem na poszukiwania, przejeżdzajac koło cmentarza niemców z I i II wojny poszło mi kołow w rowerze, musiałem prowadzić do domu jakies 5 km !

no jestem szalony wiec po godzinie naprawy , było juz koło 13 00, pogoda ładna jade ta sama trasą. Nie do wiary, ale gdy wracałem z wycieczki w tym samym miejsc poszło tym razem drugie koło. prowadziłem rower do późnej nocy.

był to dzień 15 sierpnia - rocznica bitwy rusko - niemieckiej,

nie pisałbym o tym, ale na przejechane 3000 km rowerem w wakacje nie miałem drugiej takiej przygody !

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-12 21:14:00

Nie mam takich doświadczeń, bo patrzę , po czym jadę ;-). A swoją drogą..."Są na tym świecie rzeczy, o których się fizjologom nie śniło..." Jak spotka mnie tego typu przygoda - nie omieszkam się pochwalić.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-12 21:15:00

Ok. Liczy się czas naświetlania.W niektórych starych apatarach czas ten jest "spory". Jeżeli robiąc zdjęcie przesuniesz aparat w inny punkt(np. grupę koleszków) to wyjdziesz Ty z zamazanymi kolegami.W cyfrówce jest taki tryb, że naświetlasz pół minuty- możesz nałożyć na siebie x obrazów.
Pozdro.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-13 08:29:00

Niektóre z opisanych wyżej sytacji gdy coś odstrasza was od kopania w określonym miejscu, mogą wynikać z "czyjejś" troski o wasze zdrowie lub życie (niewypały).

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-13 15:05:00

281 –nie pożywisz się bo ma starego Siscopa –hehehe musiałbym ci zapisać miejscówki EGZEKUTOR –jak ci poszło najpierw jedno koło a później drugie to wracaliście we trójkę na piechotę ale te koła to są podłe nie chcą omijać desek z gwoździami –naprawdę !!!!ja to bym Egzekutor wykonał na nich egzekucje żeby cie tak zrobić w balona po 3000 km !!!

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-13 16:14:00

Priwiet.Jeżeli macie konkretne namiary na ciekawe fanty i nie chcecie tam kopać bo Was straszy,to dajcie namiary,wjeżdżam odrazu.Nie będę wredny,pokarzę co było.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-13 19:39:00

traper6, walę z Tobą, jak w dym! Ale tylko tam, gdzie straszy! =->

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-13 22:00:00

tym razem nie o wykopkach, ale o strychu...

kolega po fachu opowiadał, że pewne małrzeństwo kupiło dom na skraju lasu na kolonii wsi, chcąc ocalić ostatni stary dom w tym rejonie . Dom ma jakieś 80 lat.
pewnej nocy nekały ich jakieś jęki, szmery. Myśleli, ze jakies zwierze, ale nie - odkryli zamurowane malutkie pomieszczenie.
od czasu wojny nikt w tym domu nie mieszkał.
Odnaleźli jakieś mundury i dokumenty niemieckie.

zapłacili za dom, wiec nie chcieli sie go pozbywać tak nagle. Następnej nocy z tego pomieszczenia coś niemiłosiernie stukało.
Wezwano księdza, zbiegła się wieś, i jeden dziadek opowiadał, że w czasie wojny niemcy zabijali tu dezerterów z własnej armi. Najprawdopodobniej jednego gdzieś tu pochowano.

historia nie jest ,, wyssana z palca, czy butelki", miała miejsce 2 lata temu, w wakacje z kolegą jedziemy tam na zwiad...

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-13 22:46:00

Hmmm, to teraz ja opowiem krótką historię :-).
Trzy lata temu wybraliśmy się z żoną nad Biebrzę.
Jechaliśmy "w ciemno", więc jak w pewnej wiosce dowiedzieliśmy się o niedrogim domku do wynajęcia to długo się nie zastanawialiśmy. Okazało się, że jest to małe, przedwojenne "obejście". Po męczącym dniu (kajaki :)) poszliśmy spać. Całą noc żona zrywała się i twierdziła, że ktoś chodzi po strychu. Oczywiście uspakajałem ją, ale uwierzcie, że też to słyszałem. Nie bez powodu wsunąłem nóż pod poduszkę. Następnego dnia próbowałem dostać się na strych, ale nie dałem rady. Odkryłem natomiast w piwnicy nieduże, wysadzane kamieniami pomieszczenie. do czego służyło, nie wiem. Może to była zwyczajna spiżarnia.

Ale to nie koniec. W ciągu dnia wybraliśmy się na spacer po wiosce. Zaczepił nas jakiś obłąkany facet, który za wszelką cenę chciał nasz adres. Tłumaczył, że wybiera się w daleką drogę i jeśli zechcemy możemy zamieszkać w jego domu (w tej samej wiosce), bo jemu już ten dom nie będzie potrzebny...

Uwierzcie, że kilka godzin później opuściliśmy to miejsce i przenieśliśmy się w inny rejon Polski. Tam nie straszyło :).

P.s. Zaznaczam, że jestem raczej osobą mocno stąpającą po ziemi, ale czytając ten wątek nie mogłem się powstrzymać, żeby o tym opowiedzieć :). Pozdrawiam

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-14 09:17:00

oj takich historii jest pełno. nie wiem czy pisałem o tym na tym forum ale kiedyś mieszkałem na wsi. Na jej końcu był maly błękitny poniemiecki domek. Mieszkała w nim rodzina. Dziwna rodzina. Syn obłakany (latał z siekiera po wsi). Matka też po zamieszkaniu w tym domu nagle zaniemogła i po pewnym czasie nikt jej nigdy nie widział. Ojciec utopił się w dość niewyjaśnionych okolicznościach. Córka wyprowadziła się po roku i jest normalna kobietą.
matka zmarła kilka lat temu, syn mieszka tam sam i leczy psychikę, ojca jak widac nie ma od dawna. Wszyscy sie zastanawiali co tam sie dzieje i dlaczego zwierzaki nie chciały tam się chować. Potem wyszło ze w tym domu rosjanie zrobili w czasie wojny obóz jeniecki a w pobliskiej stodole mojego dziadka sale egzekucyjną. W stodole działy się dziwne rzeczy. Raz koń tak sie rozwścieczył że mało nie stratował babki. drugi notorycznie wierzgał kopytami bez powodu. natomiast krowy zachowywały się dzielnie i mleko bynajmniej sie nie zsiadało ale jakos nie bardzo chowały się w tej stodole.
Dziwne było to że sąsiad obok nie miał takich kłopotów choć i krowy z jednego miotu i konie też - łąki obok siebie wiec nie w zywieniu problem. Pewnie można to wytłumaczyć jakos racjonalnie ale można też nieracjonalnie wiec widac ze można tak i tak

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-14 10:51:00

Ostatnio trafiłem takie mroczne miejsce w starym parku dworskim. Myslałem, że będzie kupa kapsli, zakrętek z jaboli i wódy, tym bardziej, że blisko był PGR, a tu nic. Miejsce ponure, wszystkie drzewa oplecione roślinami jakby lianami, nawet menele tam nie chodzą. Miałem niezbyt przyjemne odczucia. Trafiłem tam ponad 50 monetek w prostokącie ok. 15 na 8 metrów. Jak sie później dowiedziałem miejscowi się tam nie zapuszczają, po prostu nie lubią tam chodzić. W przypadku wielbicieli jaboli z pobliskich popegeerowskich domów dziwny argument.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-14 13:45:00

Louis - Kuna domowa potrafi tak hałasować na strychu, że ma się wrażenie, że łazi po nim stado ludzi. Też kiedyś nocowałem w starym poniemieckim domu i byłem przekonany, że ktoś tupie na strychu. Wybrałem się na górę i zobaczyłem kupki winowajczyni. Od tej pory spaliśmy spokojnie. Za kilka dni w nocy pani kuna pojawiła sie osobiście przebiegając przez drogę do domu. Bardzo sympatyczne zwierzątko.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-14 19:28:00

:) pozwolicie że sie usmiechne na początek. Ja tam w duchy, demony nie wierze a mieszakm w najbarziej nawiedzonym miejscu.... Oj czasem i racjonalnemu człowiekowi coś do łba fantazja wciśnie ale o tylko wyobraźnia...

Pracuję jako oficer ochrony w pewnym zamkniętym osiedlu. Od 18 wieku był to szpital Royal Navy. Wielu ludzi tam umierało, po wielkich bitwach zwożono rannych łodziami a oni tam dogorywali. Pub stojący na miejscu pobliskiego cmentarza nosi nazwe "No place Inn" bo nie było gdzie chować marynarzy. Podczas wojny Luftwaffe ostro zbąbardowała miejsce. Zniszczyli 2 bloki szpitala z jedenastu i zginęła pielęgniarka. Moi koledzy na patrolach a to ją widują, a to potykają sie o nia, a to czują jej perfumy. Ja czasem w ciemne, dżdżyste poranki czuję w tym samy miejscu (długa kolumnada z niesamowitym echem, bardzo zimne miejsce)a to swąd spalenizny, a to te stare angielskie perfumy, a to automatyczne drzwi otwierają sie w oddali jakby ktos wchodził... I jak dotąd nie wierzę w takie głupoty. To poprostu wyobraźnia a wszystko da się racjonalnie wyjaśnić. Rodzina mojego ojca pochodziła z Polesia i co oni sobie opowiadali to włos się dziecku jezył na głowie. Bez urazy ale im bardziej prosta społecznośc ty straszniejze bajki opowiadają. Historie o czarnych łapach, baranach, utopcach... to wszystko bajki. A w to zdjęcię wlepiam gąły i widze tylko złe zdjęcie. Zwykła nadinterpretacja. Jeszcze nigdy nie widziałem zdjęcia ducha które nie wyglądąło by idiotycznie :).

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-14 20:53:00

"Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie" (Jan 4,48)
"
Po dwóch dniach wyszedł stamtąd do Galilei. Jezus wprawdzie sam stwierdził, że prorok nie doznaje czci we własnej ojczyźnie. Kiedy jednak przybył do Galilei, Galilejczycy przyjęli Go, ponieważ widzieli wszystko, co uczynił w Jerozolimie w czasie świąt. I oni bowiem przybyli na święto. Następnie przybył powtórnie do Kany Galilejskiej, gdzie przedtem przemienił wodę w wino. A w Kafarnaum mieszkał pewien urzędnik królewski, którego syn chorował. Usłyszawszy, że Jezus przybył z Judei do Galilei, udał się do Niego z prośbą, aby przyszedł i uzdrowił jego syna: był on bowiem już umierający. Jezus rzekł do niego: Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie. Powiedział do Niego urzędnik królewski: Panie, przyjdź, zanim umrze moje dziecko. Rzekł do niego Jezus: Idź, syn twój żyje. Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i szedł z powrotem. A kiedy był jeszcze w drodze, słudzy wyszli mu naprzeciw, mówiąc, że syn jego żyje. Zapytał ich o godzinę, o której mu się polepszyło. Rzekli mu: Wczoraj około godziny siódmej opuściła go gorączka. Poznał więc ojciec, że było to o tej godzinie, o której Jezus rzekł do niego: Syn twój żyje. I uwierzył on sam i cała jego rodzina. Ten już drugi znak uczynił Jezus od chwili przybycia z Judei do Galilei. (J 4:43-54)

Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie - mówi Jezus i czyni znak. Co to za przesłanie dla nas? Otóż jeżeli potrzebujesz znaku dla swojej wiary, jeżeli czujesz że teraz jest ci to potrzebne na tym etapie twojego życia - bo nie każdemu, naprawdę nie każdemu jest potrzebne, nie każdy szuka znaków na drodze swojej wiary - ale być może ty właśnie teraz potrzebujesz - to powiedz o tym Bogu, to poproś o to Jezusa. Poproś Go w otwarty sposób, ale równocześnie poproś Go o jeszcze jedną rzecz - mianowicie błagaj, żeby dał ci wrażliwe serce, dobrze widzące oczy, które będą w stanie zobaczyć, które będą w stanie wychwycić ten znak, który otrzymasz od Pana Boga. Bo tak naprawdę to otrzymujemy dziesiątki, setki różnego rodzaju sygnałów potwierdzających Jego obecność, Jego mądrość i Jego działanie. Tylko bardzo często jest tak, że my jesteśmy strasznie skupieni na sobie, na naszych brakach, niedoskonałościach, z różnych powodów jesteśmy skupieni na tym, czego nie otrzymaliśmy. To odgradza nas od tej niesamowicie bogatej rzeczywistości działania Boga, w której czyni On wiele znaków w życiu innych ludzi. Żebyśmy tylko chcieli ich słuchać, chcieli uważnie patrzeć, a zobaczylibyśmy niejeden znak, o który prosimy i mamy prawo prosić
"

pozdrawiam

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-14 21:06:00

No dobra, proszono mnie, żeby się wypowiedzieć, chyba wiem, o którą historię chodzi. 6 lat temu, jak jeszcze miałem śmiałość grzebać po okopach, wygrzebaliśmy w zawalonej niemieckiej ziemiance, prócz kupy kości, rozbitego telefonu polowego, strzępów butów, itp, wygrzebaliśmy otóż destrukt parabelki. Właściciela nie wygrzebaliśmy, zanadto był rozdrobniony. Destrukt totalny, mimo prób rozruszania, okazał się, że to bryłka rdzy i żelaza. Po kilku miesiącach wracamy w miejsce trafienia, parabelka służy jako rekwizyt wzajemnych żartów "ręce do góry". Śpimy u kolegi, mieszkającego w pobliżu naszego pobojowiska. Ja mam parabelę, śpię na podłodze. W nocy śni mi się bitwa, przełamanie pozycji przez rosjan, i nagle sen przenosi się do .. pokoju w którym śpię, widzę niemieckiego oficera, który podniesionym głosem mówi coś do mnie i wyciąga rękę. Oddaję mu jego parabellum, a on wali mnie nią w czoło.. budzę się jęcząc, z rozbitego czoła płynie krew. Prawdziwa. Okazało się, że budząc się gwałtownie wstałem, i przypitoliłem czołem w kaloryfer. Historia może byłaby i śmieszna, gdyby nie to, że parabellum zniknęło, i do dziś się nie znalazło.

A może to nie ta historia? Może chodzi o rabina? Mieszkałem w małej miejscowości, gdzie grubo przed wojną przemieszkiwała, jakby to dziś określono, mniejszość żydowska ;) Grubo przed, bo to Dolny Śląsk, po l933 to tylko kirkut został. No i o tym kirkucie właśnie. W "moich" czasach po kirkucie nie było śladu, park miejski i szkoła (jak kopali fundamenty pod salkę katechetyczną, to tylko czaszki i nagrobki fruwały). O tym, że to miejsce pochówku, dowiedziałem się od ojca, który opowiadał, że jeszcze w latach 60tych, jako dowódca drużyny, lubił prowadzić tamtędy natarcie, bo się fajnie między tymi grobami chowało. Do rzeczy. Jesień l993, biegam sobie o (wczesnym) poranku dla zdrowotności po parku, świt ledwie bieleje, a ja przebiegam obok (cóż za dziwna pora na spacery dla starszego pana??), obok autentycznego starozakonnego - a on tylko patrzy na mnie, i patrzy, i się nawet nie porusza. Oprzytomniałem jakieś 50 metrów za nim, szybkość, z jaką się znalazłem w domu, to chyba do dziś rekord na dystans kilometra.

Aaa, żeby nie było -ja tam jakiś bardzo przesądny nie jestem. Moim zdaniem, jestem tego pewien, na zdjęciu kolegi założyciela wątku, typowe dla fotek z lampą błyskową - zdjęcie oparów świeżo rozkopanej ziemi (Niskie Łąki, wilgoć) - wzrokiem tego nie wychwycisz, cyfrówka z fleszem - tak. Jak chcecie, to wrzucę z dziesięć takich duchów - ostatnio fociłem w Złotym Stoku w sztolniach, zdjęcia wyszły takie, że normalnie same duchy, aż strach się bać :):):)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-14 21:34:00

Opowiem wam taką ciekawostkę jaka wydarzyła mi się podczas pracy :
Rok temu wracałem ze Szczytna do domu z dwoma pasażerami których szkoliłem . Dzień ładny , słoneczny , bezwietrzny - aż chce się żyć. W samochodzie z radia płynie muzyka to rozmowy , to przyśpiewki , kawały itd .W pewnym momencie dojeżdżam do długiego zakrętu i nagle ni stąd ni zowąd wyskoczył mi niespodziewanie z prawej strony drogi śliczny , biały ,duży , lśniący gołąb .Aż mnie przytkało z wrażenia .Zacząłem ostro hamować żeby niepotrzebnego placka na jezdni nie zrobić a on sobie spokojnie na moim pasie ruchu sfrunął i na sekundę zatrzymał a następnie w ostatnim momencie zatrzepotał swoimi dużymi skrzydłami i wzbił się w powietrze i odfrunął .Z ulgą zdjąłem nogę z pedału hamulca i ze zdziwieniem sądząc razem z moimi pasażerami że to jakiś znak aby wolniej jechać prowadziliśmy dalszą jazdę .
Wiadomo człowiek uhahany jak ma już niedaleko do domu a to jeszcze przy piątku , ostatni dzień roboty to się o niczym innym nie myśli jak tylko o wolnym weekendzie .

Dojeżdżając do skrzyżowania w ostatniej miejscowości coś mnie tknęło aby zerknąć na prędkościomierz prędkość była przepisowa i przypomniała mi się stara maksyma -spiesz się powoli - i kontynuowałem dalszą jazdę . Zauważyłem z prawej strony skrzyżowania czerwonego poloneza który zatrzymał się aby mnie przepuścić gdyż jechałem drogą z pierwszeństwem .
Nagle coś poszło nie tak :-) i koleś włącza się do ruchu z impetem .Ja znowu ostro w pedał hamulca i w ułamkach sekundy patrzę czy nie jedzie nikt lewym pasem odbijam fajerą w lewo by uniknąć mocniejszego, czołowego zderzenia .Ale to były setne sekundy i niestety zderzenie było nieuniknione .Skasował mi tylko prawą , przednią stronę pojazdu ale na szczęście dalej mogłem kontynuować jazdę do mechanika .Polonez niestety na lawetę .
Po unieruchomieniu pojazdu spojrzeliśmy po sobie i zdecydowanie stwierdziliśmy że duży , lśniący gołąb był dla nas znakiem i to cud że nie jechałem bardzo szybko ( co rzadko mi sie to zdarza ) bo by nas tam zbierali kawałkami----a co najlepsze w tym wszystkim to CMENTARZ położony na rogu skrzyżowania do którego mieliśmy tylko kilka metrów .

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-15 04:51:00

Ubenfurer,mieszkam za Wrockiem,ale Szczytno to moje rodzinne miasto,tam mieszkałem ćwierć wieku.Co porabiasz w "moim" mieście? Do Ortelsburga przyjerzdżam 1,2 razy w roku t.j. urlop i Sw.Zmarłych.Jak nie będę mieć kasy to wezmę porzyczkę ale w wakacje przyjadę.Mam konkretne i BARDZO ciekawe namiary.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-15 08:04:00

hej w ostatni dzień tygodnia zawsze jestem w Szczytnie ale bardzo chętnie skorzystam to sie umówimy i ja jestem w trakcie namierzania ciekawego miejsca niedaleko Ortelsburga , jak będziesz to się odezwij -pozdrawiam

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-15 08:38:00

Tak odnośnie Ortelsburga - panowie, może kojarzycie wytwórnię z tej tabliczki znamionowej?

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-15 11:07:00

Hmmm, te duchy to pikuś ale skądżeś tego trupa wytargał?
Brrrrr
:)
Pzdr, Leszek

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-15 19:21:00

Wiecie co, z tymi gołebiami... Jechałem a ze sześć lat temu do pracy . Zima, ślizgawica, noc, maluszkiem nie dało się więcej, niż 50-60 km/h. Przy wjeździe do wsi (ostra górka w dół na zakręcie) na szczycie górki na drodze siedzi GOŁĄB. Zwolniłem delikatnie do 20, hamować się bałem. Przy zjeżdżaniu z tej górki wpadłem w poślizg, obróciło mnie ze dwa razy i znalazłem się w rowie 20 cm od drzewa. Samochód nawet nie draśnięty. Jak wyszedłem z auta okazało sie, że na tej górce jest tak ślisko, że stojąc bez ruchu zjeżdżałem na butach w dół. Od tej pory jak widzę gołebia na asfalcie-zawsze zwalniam :-)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-16 10:38:00

Witam!
storczyk-jeżeli będziesz się wybierał w okolice Poznania to nie kieruj się na centrum,bo tutaj na każdym skrzyżowaniu jest tego stworzenia pełno,więc nie prędko przejedziesz to miasto;)
Mimo wszystko coś w tym jest.
Pozdrawiam 281!

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-16 12:18:00

Z gołębiami niestety nie miałem do czynienia... Aczkolwiek z innym ptactwem :) - razu pewnego gdy jechałem do Krotoszyna cokolwiek za szybko, rozmazałem na masce wróbla, który nagle zmienił kierunek lotu prosto na mnie (samobójca?)... Parę kilometrów dalej czekali na mnie z suszarką :(
Pozdrawiam

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-16 12:30:00

he,he, jak ty wróbla to potem "lotni" ciebie

Ja miałem inaczej - ponad dwa lata temu w nocy śniło mi się że ktoś mnie szarpie, trzyma za klapy marynarki - zbagatelizowałem, no i zapomniałem w mieście o znaku zakazu skrętu - kilkadziesiąt metrów dalej stał radiowóz :/

Różnie to bywa......

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-16 13:00:00

Znajomi znajomego.Exploratorzy grot,podziemi,fortyfikacji pojechali na MRU.Nie wiem czy to mozliwe ale wyprawe mieli tak zaplanowaną ze nie wychodzili z podziemi kilka dni.(jak ktos sie zna na mru to moze potwierdzic czy to mozliwe)Spali w podziemiach.W tunelach podobno kazdy krok,głos slychac bardzo dobrze zwłaszcza w całkowitej ciszy.Tak więc w miejscu gdzie przez bardzo długi odcinek nie było jak wejść/wyjść,zero światła i takie tam - usłyszeli w nocy kroki.Mieli wszystko pogaszone a kroki kilku ludzi wyraznie się zbliżały.W momencie kiedy te osoby(?) przechodziły (w całkowitych ciemnosciach!) obok nich -zapalili światła.Oczom ich ukazały się postacie całkowicie na czarno,w czarnych skórzanych płaszczach i białych maskach na twarzach.Gdy zapalili światła postacie się zatrzymały i obróciły głowy patrząc na nich.Po czym ruszyły znowu do przodu w całkowitej ciszy,i znikneły w ciemnosciach.Podobno zgasili światła a postacie po prostu się oddaliły,nie miały oswietlenia,noktowizorów-po prostu nic,tak jakby widziały w ciemnościach.Jesli na tym forum jest osoba która była na tej akcji zachęcam do wypowiedzi.Chodzi mi miedzy innymi o ludzi którzy oprowadzają wycieczki w podziemiach Gdanska,Katowni itp.bo to oni podobno byli świadkami tego.Pozdrawiam.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-16 13:13:00

A tak się robi duchy przy pomocy cyfrówki.Pozdrawiam:)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-16 19:18:00

281, spróbuj znaleźć gołębia na ulicy około godź. 23 w grudniu (-: . Próbuj nawet na krakowskiej starówce... Gwarantuję niepowodzenie. Pozdrawiam. STORCZYK

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-17 21:39:00

Jak jest najlepsza wykrywka na duchy ? Spryskiwacz na wodę święconą ?

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-18 15:59:00

Witam wizyta w starej krypcie....Bieszczady postac z prawej strony kija ? napewno ktoś z kolegów tez tam pstrykł! pozdrawiam W.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-03-19 15:06:00

Na moje to twarz :):) na samym środku
pozdro

RE: Duchy na Wykopkach
2007-04-21 23:53:00

Ale fajny temat, lubię takie :D

Do Patryk_Wro - spróbuj zeskanować tę fotę w lepszej rozdzielczości i lepszym skanerem i wrzuć na jakieś imageshare, błagam. To będzie o wiele lepsze niż 10krotne wciepywanie pobazgranych i spikselowanych fotek i to jescze w nędznych rozmiarach :>

Może nie z wykopalisk :( ale co do przeczuć to mając około 10lat nawiedził mnie sen, że kuzynka mieszkająca 200 kilosów dalej zemdlała w kościele i trafiła do szpitala. Rano w niedzielę tak dręczyłem tym rodziców, że zadzwonili na wieś.. no i ciocia się bardzo wręcz przeraziła jakim cudem to przeczułem :). Zwykłe omdlenie.. nie wiem dlaczego akurat to mi się przyśniło..? Potem okazało się, że tata będąc dzieckiem na wakacjach ze swoją babcią miał silne wrażenie, że moja mała ciocia zostająca w mieście zachorowała. Nie było telefonów, wrócili i okazało się to prawdą. Takie dziedziczne jednokrotne objawianie chyba :) Ponadto często miewam realistyczne deja vu... chyba jak wiele osób :) A jak próbuję na złość komuś wejść w słowo żeby nie powiedział czegoś co skądś wiem, ze MA POWIEDZIEĆ to ludzie się na mnie patrzą jak na wariata. Ale uczucie fajne - pokonać Deja Vu... :)

Co do straszenia na strychach, moje wujostwo mieszka w takim popeegerowskim parterowcu na kilka rodzin. Też im coś często chodzi po strychu, hałasuje. Polowali na zwierza wielokrotnie i nic. Może i kuna, ale kuna nie powoduje zwalenia się nagle okapu kuchennego ze ściany ze śrubami i pryśnięcia szyby w salonie w kryształki czy spalenia puszki do kontaktu.. Egzorcyzmy podobno były..i nic. Przyzwyczaili się do tego, ale wiem, że kuzynka nieźle wyła ze strachu z tą szybą..

Na koniec.. podobno dzieci widzą rzeczy, których nie widzimy, potrafią rozmawiać z powietrzem, śmiać się w przestrzeń... jeżeli wasz maluch kiedyś zacznie się śmieć do "wirtualnej" babci, nie zabijajcie tego w nim, bo nie wypada, bo nic tam nie ma... Skoro dziecko się tego nie boi, wy też się nie bójcie.. może to zobaczycie i uwierzycie i może zrozumiecie o co do cholery tutaj tak naprawdę chodzi.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-04-22 00:04:00

mógłbym jeszcze trochę poopowiadać, ale to nie związane z wykopkami nic :P

ogólnie ten świat to nie jest tylko to co widzimy.. wszystko się przenika.. skoro możliwe jest po ćwiczeniach opuszczenie ciała duszą podczas snu i swobodne podróżowanie, to duchy są jak najbardziej możliwe..

RE: Duchy na Wykopkach
2007-04-23 23:34:00

.. jak już o "duchach" na zdjęciach mowa..
a co powiecie o "czymś takim" na filmie?
Jest taki film(chyba z lat '90) "Trzech mężczyzn i dziecko" ..chyba.. z m.in.Tomem Seleckiem - w połowie filmu (jakaś 59 min.- wiem bo ogladałem na kasecie) jest scena gdy do domu przychodzi starsza pani i w trakcie rozmowy z mężczyzną wracając do wyjścia kamera obejmuje m.in. okno balkonowe. I w tym momencie trzeba włączyć przewijanie poklatkowe(boosze.. kto dziś jeszcze używa magnetowidu?) :) no i w oknie balkonowym widać... postać 10-latka ze strzelbą... oglądałem to nie raz.
Robi wrażenie, nie powiem... W jakiejś gazetce "ezo.." był artykuł o tym i pisali, że to duch syna jakiegoś policjanta (który mieszkał kiedyś w tym mieszkanku). Chłopaczek bawił sie pozostawioną bronią i "coś mu do głowy strzeliło"...
Film osiągalny napewno w wypożyczalniach kaset więc sprawa możliwa do weryfikacji.
Miłego oglądania! idę spać bo godzina duchów już blisko..

RE: Duchy na Wykopkach
2007-04-24 00:04:00

http://img224.imageshack.us/img224/3985/geest8ig.jpg

o to chodzi? to byłby najwyraźniejszy duch w historii!!!
Ale to podobno tektura :(

RE: Duchy na Wykopkach
2007-04-24 09:14:00

ja tam strzelby nie widze

RE: Duchy na Wykopkach
2007-04-24 14:28:00

Bingo! dokłądnie toto :) na filmie nie był aż tak wyraźny.. sęk w tym że ta postać nie ma nic wspólnego z filmem.. więc co tam robiła? W gazetce było zdjęcie z widoczną kolbą strzelby skierowaną do góry.
mi się w każdym bądź razie podobało :)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-04-29 19:38:00

Czasem podobne efekty wychodzą przy "mieszaniu" się oświetlenia sztucznego zlampy z naturalnym. Różnego rodzaju odbicia i refleksy. Pobaw się z aparatem ,poznaj tajniki a jeśli chcesz to rób tam zdjęcia drzew takie zjawisko powinno się powtórzyć zwłaszcza gdy są sprawcy.
Teraz inna historia. Po wichurze odbudowujemy linię przez stary niemiecki cmentarz. Połamanych gałęzi pni pełno. Pilarz z 20letnim stażem nie może odpalić piły za j..... ch..... po kilku minutach wyszedł poza teren i od razu chwyciła.Wchodzi na teren i gaśnie raz potem drugiraz to samo, w końcu zagrała. Jeden konar drugi aż nagle odbiła prowadnica i koledze obok przejechała po ręce. Skutek 16 szwów na przedramieniu. Dobrze że tak się skończyło. Resztę ręczną piłą cieliśmy po cichu niech sobie spokojnie spią

RE: Duchy na Wykopkach
2007-08-19 02:06:00

fajny wątek:) szkoda ze juz nikt nie pisze od dawna. moze macie jeszcze jakies historie??

RE: Duchy na Wykopkach
2007-08-20 10:50:00

Taaaa... duch (z łac. spirytus) na wykopkach może być niebezpieczny...

RE: Duchy na Wykopkach
2007-08-20 14:09:00

Koledzy niejako wezwali mnie do tablicy, bo większość opisanych sytuacji miałem okazję w mniejszym lub wiekszym stopniu przeżywać. Najpierw powiem tak: poruszyliście tu kilka ważnych kwestii zupełnie nie związanych ze sobą i należałoby je jakoś uporządkować. Po co? Bo zapewniam was "młode wilki" że zbawa w duchy, interesowanie się spirytyzmem, okultyzmem i podobnymi rzeczami, to naprawdę nic dobrego. Są ciekawsze rzeczy jak nie spanie po nocach, bo coś tupie, albo jedzie na naszym tylnym siedzeniu, kiedy my jesteśmy za kierownicą i widzimy to patrząc w lusterko :-)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-08-20 14:58:00

Przepraszam za ta małą zadyszkę :-)
Kontynuuję: w takich przypadkach nie należy ani potwierdzać ani zaprzeczać, a raczej przyjąć to ze spokojem i zrozumieniem...najrozsądniej.
Kilka porad: po pierwsze jak wam coś tupie, przeszywa was chłód itp. dziwne zjawiska, zalecam Rachunek sumienia i odwiedzenie konfesjonału. Mówię wam z autopsji- pomaga! Dobrze znaleźć przyczynę naszego upadku (pozwolenia na reakcję sił pozaziemskich) np. uganianie się za kobitkami, nadmierne zażywanie alkoholu lub trawki, czy też może w przypadku poszukiwaczy rozkopywanie mogił, a co za tym idzie naruszanie spokoju zmarłych niestety. Jeden znajomek ostro zawzięty był na kopanie a'la kol. traper (pozdro dla niego) i odpuścił dopiero jak mu się szkielety zaczęły po nocach śnić. Generalnie na każdy przypadek jest wytłumaczenie tak normalne (fizyczne) jak i paranormalne (duchowe). Jeśli duch przychodzi, wyciąga rękę, dotyka itd. jest to przestroga. Sami wtedy odpowiedzcie sobie na pytanie dlaczego. Jeśli nie odpowiecie od razu, odpowiedź przyjdzie sama we właściwym momencie. Zadajcie sobie pytanie: może to ja po śmierci tak będę wyglądał?
Do kolegi który dostał parabelka w głowę (kaloryfer)- znam to również z autopsji...śniło mi się, że spadam bezwiednie i bezbronnie z dachu wysokiej stodoły i spadłem...z łóżka na podłogę. Można to wytłumaczyć fizycznie (byłem okropnie zmęczony) ale jak to wytłumaczyć psychologicznie że to się przyśniło w tym samym czasie?
Pozdrawiam i nie drażnijcie duchów!
Dasz dół! :-)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-08-20 21:36:00

Ja rozumiem, że mogło to być jakieś "senne deja vu" (czyli umysł na szybko dopasowuje uderzenie do treści snu), a gdzie do uschłego grzyba, podziało się parabellum spod poduszki????? Narobiłem rabanu, zapaliliśmy światło, opatrzyliśmy ranę ;) opowiedziałem sen, szukamy, szukamy, i nic... a dwie godziny wcześniej kładłem pod poduchę. Hę ?

RE: Duchy na Wykopkach
2007-08-20 22:53:00

Spodobał mi się ten temat ale ja niestety często wracam po ciemku do domu :( a wtedy lubi się przypomnieć co tu przeczytałem... :)

pozdrawiam wszystkich :)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-08-21 21:51:00

Jestem zatwardziałym realistą, ale lubię takie historie:)

"Cuda nie występują wbrew naturze,
ale wbrew temu, co o niej wiemy"

Tu z Kol. Augustynem się zgadzam.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-08-23 10:04:00

Tak tak. Nad takimi rzeczami lepeij się nie rozwodzic, tylko znaleźć sobie ciekawsze zajęcie :-)

Co do parabelki (jeśli tu nie ma żadnych kłamstewek) to zapewniam cię, że nie ma możliwości przeniesienia jej z tego świata na tamten. Pozostaje ci więc dwa wyjścia: 1. Ktoś ci ją poprostu zawistnie zarąbał np. brat albo kolega albo ktoś inny jak spałeś i niemiaszek ci to przypomniał bo chciał żeby była u ciebie :-)
2. Poprostu leży gdzie indziej i kiedyś znajdziesz...albo kto inny znajdzie :-)

PS. Nie śpijcie pod kaloryferami, ani nie wieszajcie sobie doniczek nad łózkiem, bo jak taka doniczk pie**** bip,bip wam na głowę...........

Pozdro :-)))

RE: Duchy na Wykopkach
2007-08-23 10:33:00

Nie mam wyobraźni za mocnej żeby cos na tym zdjęciu zobaczyć. A pro po co znalazłeś w tym dole?:)

pozdro

RE: Duchy na Wykopkach
2007-08-23 10:42:00

Nie przyglądajcie się temu zdjęciu, bo to jakiś lokalny szaman was czaruje, a potem będziecie się w nocy moczyć a on będzie waszym kosztem stawał się coraz silniejszym szamanem i będzie na was w końcu oddziałowywał bo mu na to pozwolicie :-)))

W dole były tylko trupy :(

RE: Duchy na Wykopkach
2007-08-23 11:50:00

Jadąc samochodem cały czas po jednej trasie z daleka wydawało się mi że ktoś stoi i czeka na mnie ale nigdy nie było nikogo .Potem w tym miejscu wykopałem talara i 5 trojaków ZygmuntaIII,a w dtógim jest zakopana kobieta Rosjanka ,jktóra pozostała po wojnie i została zabita.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-08-24 10:42:00

Cóż...czasem nie wiadomo czy się cieszyć czy płakać.
Opowiem wam taką przypowiastkę: W średniowieczu wygoniono jednego diabła z piekła, bo był za dobry. Łagodził ludziom cierpienia, podgaszał ogieniek trawiący wnętrzności i takie tam. Oczywiście nie było gdzie go teleportować, więc wrócił na Ziemię. Oczywiście w ładnym szlacheckim stroju (aby zginąć w tłumie tj. otoczeniu) z piękną czerwoną chustą. Tak sobie szedł, szedł, aż trafił do gospody jednego żydowskiego szynkarza. Tam no cóż...jadło, poidło, kobitki...i tak się biedaczyna spłukał ze swojej wyprawki, że zastawił swoją piękną czerwoną chustę, zaznaczając jednak, że dokładnie za rok po nią wróci, a wtedy ją wykupi z nawiązką płacąc. Żydowina oczywiście na to przystał, ale co tam. Interes to interes. Nawinął mu się jeden szlachcic co wyjął sakiewkę i w ten sposób wszedł w posiadanie takiej oto czarodziejskiej czerwonej husty. Minął rok i diablisko wpada do Żyda wykupić chustkę i tu się zdziwił, bo ten zapierał się, że żadnej chusty nie było. No ale jak go diabełek ogniem poprzypalał tu i ówdzie, w końcu sie przyznał. Wyruszył tedy czart do tegoz szlachcica po chustę. Ale kiedy go odnalazł, okazało się, że już jej nie ma, bo został niedawno obrabowany...
Biedaczysko po dzis dzień szuka swojej chusty po świecie, więc uważajcie gdybyście coś takiego wykopali :-)))

PS. siwyr te dutki to on mógł zgubić :-))) Sory- to żart- bo zazdrość bierze :-)))

RE: Duchy na Wykopkach
2007-08-26 15:03:00

Jestem w tej materii raczej sceptykiem, mam w zbiorach rzeczy co do ktorych podejrzewam, albo wręcz jestem absolutnie pewien ze sa swiadkami ludzkich tragedii, a mimo to jakos mnie nic nie straszy, mam np niemiecki helm w bardzo przywoitym stanie ( farba fasunek) z malownicza dziura w okolicach karku, podniesiony z legalnej exhumacji ( moze dlatego mnie nie straszy- wszak wiadomo ze Niemcy zawsze mieli duze poszanowanie dla prawa , to maja je zapewne dalej tyle ze w zaswiatach ;-> ), mam w pokoju niezla rupieciarnie, a mimo to nie wyczuwam , ani nikt z moich gosci zadnej mrocznej "aury" .... ale do rzeczy mimo ze jestem sceptykiem uwazam ze cos na rzeczy jednak jest ......... mialem ciekaw przygode w Bieszczadach ......otoz jedna dosc znana gorka , wedle opisow pieklo na ziemi, przechodzila wiele razy z rak do rak, trup sie slal gesto po obu stronach, w koncu Rosjanie pogonili Austriakow, ale ci na odchodnym zrobili zdobywcom wielkie bum ......miejsce generalnie dosc ponure ....... bylem tam jakies trzy lata temu w okolicach Wszystkich Świetych, qrcze troche ich (poleglych) tam lezy, to odżalowalem na zgrzewke plastikowych (ciezar) zniczy i poswiecilem godzinke zeby sie przeleciec po znanych mi mogilach ...........efekt pozniejszych wykopkow zaskoczył mnie dokumentnie, mianowicie "cos" prowadzilo mnie jak po sznurku od jednego znaleziska do drugiego, efekt - sporo "koloru", pół plecaka bagnetow i na koniec bardzo przyjemnie zachowany choc pogiety Mosiek znaleziony za pomoca ......latarki ......bo schodzilem z gory juz o zmroku .....do tej pory nie wiem jak to skomentowac ....zbieg okolicznosci ??? a moze jednak "ktos" nas obserwuje .......i ocenia ????
Pozdr.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-08-26 17:10:00

A czy może być o duchach "wojennych", ale nie na wykopkach?
Bo ja już za stary jestem na bieganie po krzakach z wykrywką, a i we wczesnej młodości napatrzyłem się na tyle fantów po różnych wiejskich [i nie tylko] obejściach, że te wykopkowe nie robią na mnie wielkiego wrażenia, no chyba że to jakiś StuG czy inny Tygrys - gdybym wtedy wiedział ile to teraz będzie warte...
A wracając do tematu [pisałem już raz o tym na forum, ale ten wątek prosi się o powtórkę], mój dziadek był w 20-roku ochotnikiem [6PAC] i pod koniec wojny trafił do twierdzy Osowiec. I jakoś tak pewnie już jesienią 1920 roku taki przypadek się im tam w Osowcu przytrafił. Otóż pewnej nocy wartownik zauważył kobietę ubraną na biało, która przeszła przez dzidziniec forteczny i weszła do jednego ze schronów. Alarm!!! Rosyjski szpieg na terenie twierdzy! Warta pod broń, wpadają do tego schronu - pusto! Drugiego wyjścia nie ma, opukują ściany lity mur...

P.S.
sam jestem agnostykiem
balans

RE: Duchy na Wykopkach
2007-08-26 17:27:00

Mi przypomina się ostatnia "emerytalna" leśniczówka mojego Dziadka .....

Niby nic, ale zawsze jeden kuzyn narzekał, że w nocy na piętrze spać nie może, że straszy go, w nocy zawsze śnią mu się półotwarte drzwi do pokoju i widzi w mroku obandażowaną rękę...Nawet teraz to wspomina, choć budynku już wprawdzie nie ma, podórko samo zalesione.
Wtedy nie bardzo kojarzyłem bo byłem za mały, ale tak się składa co wiem już na pewno bo śmigam tam z wykrywką, że leśniczówka stała praktycznie na rosyjskiej linii okopów z I wojny.... tyle lat łaziłem tam jako dziecko, ale jak poszłem z wykrywką od razu wychodziły guziki, łuski, amunicja.....
Też zbieg okoliczności, duch nieszczęsnego sołdata, a może budynek postawili na grobie, albo na szczątkach poległego ?
Kto wie...

RE: Duchy na Wykopkach
2007-08-26 18:07:00

9 metrów pod ziemią, ciemne przejścia zasypane ziemią, kawałkami cegieł, niesamowita cisza podpowiada wyobraźni naprawde dziwne scenariusze. Wydaje mi się że duchy (o ile są) to nie ma możliwości zobaczenia ich... można je wyczuć lub nie.. ale nie zobaczyć

RE: Duchy na Wykopkach
2007-08-27 13:19:00

Powiem tak: pomóc może wam tzw. natchnienie, czego dowodem za dobre serce może być doświadczenie Argonauty.

Co do przypadku pojawiających się białych zjaw z zabandażowaną ręką itp. to czasem takie osoby pewnie proszą o pomoc nas, bo nie mają kogo. Czasem wystarczy modlitwa. Może też chciały nas przed czyms ostrzec? Może powinniśmy się poprawić w swoim codziennym życiu? W miejscach pochówków wojennych raczej to pierwsze, bo nie oszukujmy się...większość żołnierzy miała kogoś na sumieniu. Ksiądz ostatniego namaszczenia nie zrobił, bo kiedy, jak i gdzie? I Księdza pewnie nie było...więc sami rozumiecie, że duszyczka kołacze ale jej nie otwierają...

TIX masz rację ale nie do końca. Jedno w czym się mylisz to powiem ci: jak zasłużysz to ducha zobaczysz. Mówię ci...pół roku wyjętego z życiorysu, szczelne owijanie się kołdrą, zrywanie się w nocy itd. Dajcie sobie spokój z duchami za wczasu. Prowadźcie normalne spokojne życie. Starajcie się żyć w miarę uczciwie, róbcie swoje i nie przejmujcie się. Nie myślcie też o tym specjalnie, a raczej o swoim postępowaniu tj, czy jest właściwe. Kolega wie co mówi i dobrze wam radzi.
Pokemon :-)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-08-27 17:36:00

a patrzcie kto mi sie pokazal w oknie na pietrze w niedziele:P:P

RE: Duchy na Wykopkach
2007-08-27 17:37:00

i zbliżenie:)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-08-31 22:43:00

Ehhh.Pokemon przesadzasz:) Duchy widzą często prości uczciwi ludzie.Z dwóch osób ktore widziały duchy ,a które znam żadna nie zrobiła nic złego,ani w żaden sposób sobie na to nie zasłużyła.W pierwszym przypadku był to mój kumpel z którym wynajmowałem pokój,a mieszkaliśmy 20 metró od cmentarza,a drugi raz była to osoba z mojej rodziny która widziała zjawę w dzień smierci mojej prababki.Mozna również bez "kobitek,picia i rozkopywania mogił".Wystarczy parę miesięcy treningu z oobe,ld,medytacją,aurą itp.Idzie wtedy na luzaku zobaczyć rzeczy nie z tego świata:) pozdrawiam.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-01 00:20:00

Ludzie są skryci. Nie jedno niewiniątko ma diabła pod skórą, więc nie daj sobie ręki uciąć, że ktoś jest niewinny. Zbyt ufny jesteś kolego lain :(
Jeśli bawisz się w takie rzeczy to twoja sprawa. Ja tylko dobrze radzę i wiem co mówię, bo takie rzeczy wymykają się spod kontroli. Oczywiście natura człowieka prowadzi, bo ciekawośc jest nienasycona, ale często giniemy wtedy zatraceni jak ćma w knocie palącej się świecy :(
Pozdrawiam :)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-01 00:27:00

Ano jestem ufny:)To nie jest zabawa,więc cięzko powiedzieć że się bawię.Kiedyś tym się zajmowałem,tak jak mówisz,wyrywało się spod kontroli co prawda,ale zakończyłem tą przygodę na luzaku.Jak podejrzewam kolega też ma tutaj pewne doświadczenia biorąc pod uwagę jak odradza innym zagłebiania się w temat:) pozdrawiam.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-01 10:35:00

Mnie dopadło przez kobiety i inne grzeszki :)
Nigdy się tym nie interesowałem i niech tak zostanie!
Amen :)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-02 01:11:00

Witam. Po przeczytaniu wszystkich wpisów zgadzam się CAŁKOWICIE z pokemonem co do sposobu życia i postępowania. Przeżyłem na własnej skórze oddziaływanie złych sił( nie bojąc się ich nazwać po imieniu--diabelskich), przeżyłem wizytę u egzorcysty--wszytko przez ciekawość, zainteresowanie ciemną stroną życia, tym co tajemnicze a złe zarazem....Zło(szatan) wszedł we mnie, zatruł mi życie, rozpadło się prawie me małżeństwo i w ostatniej chwili uratowała mnie miłość żony, jak zło zobaczyło że może mnie stracić to wyszło fizycznie na wierzch, zawładnęło mym zachowaniem, pamiętam z tamtego okresu kadry, pojedyncze obrazy, jak żona po wszystkim opowiedziała mi jak to wyglądało to wiem, że to co ona przeszła fizycznie i duchowo mało osób które znam miałyby siłę znieść to namacalne zło we mnie. wracając do wątku--jak na wykopkach albo gdzieś indziej poczujecie, że coś jest nie tak to tylko modlitwa, postarać się opanować strach który jest pożywką złego, oddać sie w opiekę Trójcy Przenajświętszej. Pokemon miał rację, nie ingerujcie w ten temat, w ten naprawdę mroczny temat....Pamiętajcie--ZłO CAłY CZAS CIERPLIWIE CZEKA AŻ CHOć NA CWILKę UCHYLICIE MU FURTKę DO SWEGO ŻYCIA. Żyjcie spokojnie nie wadząc nikomu...

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-04 17:57:00

Może ja też uwierze w siły nadprzyrodzone:)
Zawsze jak szukam, na pewnym poletku dopada mnie burza.
Znalazłem tam kiedyś figurkę z jakimś egipcjaninem, może to jakaś klątwa egipska:)))) Piorun mi pisany:)))
Pozdrawiam.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-04 18:29:00

Ad Vocem -

Kiedyś Bogusław Wołoszański doświadczył działania sił nieczystych. Będąc na wycieczce tropami siedzib Hitlera był u miejsca gdzie była willa Hitlera Berchtesgaden. Ponoć zabrał z tamtego miejsca na pamiątkę kilka kamieni.

Jak sam potem opowiadał, o mało zjazdu z góry autem nie przypłacił życiem -nadeszła niespodzianie burza, auto złapało kapeć, wpadło w poslizg, cudem nic się nie stało.

Jak sam potem Wołoszański opowiadał - z miejsca wywalił te nieszczęsne kamienie .....

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-04 20:46:00

Heh - ja od czasu jak trafiłem ten tajemniczy pierścień z "runami" ciągle mam szczęście! Normalnie życie się zmienia na lepsze! Wszystko zaczęło się układać :) Chyba był mi przeznaczony :) Pozdrawiam.
.
.
.
CirrusCX

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-04 21:43:00

Ale co konkretnie się zmieniło ?!

Nowe BMW, Nowy dom, posada, mieszkanie, dyplom, poderwałeś i przespałeś się z prezenterką z TVN 24 ????

Żenisz się może z tą prezenterką ??


Może to nie o pierścień sam chodzi - tylko o wiarę własną w ten pierścień ?????

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-04 22:12:00

Nie wszystko się udało Cirrus, zepsułeś grot:)))

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-04 23:43:00

Witam.Von Sturben , zalatuje to niezłym sekciarstwem co napisałeś.Jaki odłam religii reprezentujesz ??? Bo takie bzdury słyszałem już od przemodlonych "młodych tzw.chrześcijan". Że też nawet na takie forum wlezie jeden z drugim i rozpowiada swoje mrzonki o demonach. Spadaj kolego.liha

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-04 23:57:00

Heja;) Liha gdzie ty tam widzisz "sekciarstwo" , "bzdury" , "mrzonki o demonach" ? Czemu tak Cie ruszyło to co napisał Sturben,że wyjechałeś z taką dozą agresji? Wypowiedz twoja zalatuje mi własnie dziwnym fanatyzmem związanym niekiedy z sektami:P Pozdrawiam.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-05 10:23:00

Von Sturben napisał"...-jak na wykopkach albo gdzieś indziej poczujecie, że coś jest nie tak to tylko modlitwa, postarać się opanować strach który jest pożywką złego, oddać sie w opiekę Trójcy Przenajświętszej. Pokemon miał rację, nie ingerujcie w ten temat, w ten naprawdę mroczny temat....Pamiętajcie--ZłO CAłY CZAS CIERPLIWIE CZEKA AŻ CHOć NA CWILKę UCHYLICIE MU FURTKę DO SWEGO ŻYCIA. Żyjcie spokojnie nie wadząc nikomu..."
Lain,masz odpowiedź.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-05 11:23:00

Witam.:))) Dziękuję Catadero.Dokładnie tak. Co do pytania pana lain'a wyjaśniam chętnie , otóż od kilku lat mieszkam za granicą , mieszkam teraz ze swoją rodziną ale był też okres (około 2 lat) kiedy wynajmowałem pokoje w różnych domach , ponieważ byłem sam.Dzieliłem dom z różnymi ludźmi. Pech chciał , że prawie zawsze okazywało sie po jakimś czasie , żę Ci sympatyczni ludzie należą do jakiejś sekty (jakiegoś odłamu nawiedzonego chrześcijaństwa , protestantyzmu , tacy co to gadają ciągle o demonach , darze języków i różnych innych bredniach, i wcale nie mam na myśli ludzi mocno wierzących) , to przechodziło na rozmowy , życie codzienne.Jestem osobą otwartą ale i stąpającą po ziemi , ten okres nauczył mnie jednego , trzymać sie od takich "nawiedzonych" z dala i trzymać ich z dala od siebie.Takiego fałszu , podłości , nawiedzenia , nie znajdzie sie wśród normalnych ludzi.Więc dlatego taka moja reakcja na von sturbena , którego nie chciałem urazić , ale niech sie ze swoimi demonami trzyma z daleka.
pozdrawiam.liha

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-05 11:38:00

Aha .będąc jednak w temacie to napiszę i swoją małą przygodę. Kiedyś chodząc z wykrywką po łące , natrafiłem na mnóstwo łusek w jednym miejscu , znaczy gniazdo karabinu maszynowego myśle , szukam w koło , ale tylko łuski i łuski i czasem jakiś metalowy śmieć. Wziąłem pare łuch , reszta tam została , ale nic to chodze dalej , teren zaczął schodzić pod lekkim kątem w dół. i po jakimś czasie zauważyłem obok siebie dwa zagłębienia , szerokie na jakieś 3,5 m a długie na lekko 20 metrów. Z niewiadomych jeszcze wtedy dla mnie przyczyn , poczułem głęboki smutek i ogólnie doła.Spakowałem sprzęt bo nagle odechciało mi się kopania i wróciłem do domu . Kiedy dwa lata później tam byłem zobaczyłem tablicę upamiętniającą 2000 ludzi zamordowanych przez niemców w tamtym miejscu , a te zagłębienia to był ślad po masowych grobach . Nawet jak to teraz piszę to czuje tamten niepokój.pozdrawiam.liha

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-05 13:34:00

liha - nawiążę do twojej wypowiedzi i od razu mówię, że nie ma tu nic osobistego, więc liczę na to, że postarasz się zrozumieć :)
Jesteś niewierzący OK, (choć nie poznanie Boga jest smutne dla duszy człowieka). Twardo stapasz po ziemi i nie wierzysz w duchy? Jeszcze lepsze OK, bo nie bedziesz się bawił tymi sprawami...poważnymi sprawami!
Von Sturben napisał prawdę z serca. I nie mówię tego że mnie pochwalił, tylko dlatego że tak właśnie jest.
Mówisz liha, że sekciarze, odłamy tym żyjące, wymieniasz religie...Człowiek jest człowiekiem. Też unikam tzw. "prania mózgu" dlatego powiem ci (wam), że religia może być i jest tylko jedna. Każdy musi sam do tego dojrzeć i ją odkryć :)
Powodzenia.
Pokemon

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-05 13:52:00

Witam :))) Kolego Pokemon dziękuje Ci za to co napisałeś , oczywiście że nie biorę tego osobiście do siebie , jak i nie będę sie wykłócał o kilka faktów które napisałeś a z które nie są prawdziwe (odnośnie wiary np.).Wynika to z tego , że nie mieliśmy przyjemności poznać się osobiście. Ujęło mnie natomiast że zechciało Ci sie do mnie napisać. Widzisz , ja wiem jak moja reakcja na historie von sturbena może wyglądać z boku , ale ja się nasłuchałem dokładnie takich samych historii (te same wątki , zły w życiu , mało co pamięta) dziesiątek. Kiedyś też myślałem , że są z serca , teraz nie ma mowy że uwierzę , komuś kto religią i wiarą sobie wyciera buzie przy każdej okazji. Może.......może , nie chodziło o to von sturbenowi.Ale jakoś nie dowierzam w tylko dobre intencje tamtej wypowiedzi. Na tym kończe grafomańskie wyczyny . Pozdrawiam:))) liha

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-05 13:57:00

aha i naprawdę zgadzam się z Tobą w większości:)).liha

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-05 14:00:00

Różnica pomiędzy wami jest prosta. Posłużę się tu przykładem książki:
jeden jej nie ma i nie chce mieć
drugi też nie ma ale chciałby
trzeci ma ale położył na półce
czwarty ma i nawet przejrzał obrazki
piąty przeczytał i odłożył na półkę
szósty czyta i nie może skończyć
Von Sturben jest piątym, może szóstym, ty natomiast pierwszym, a może drugim. Zauważ tylko jedną rzecz: przejście od pierwszego do szóstego może dokonać się z pominięciem pozostałych etapów :)
Człowiek ma wolna wolę :)
Pozdrawia pokemon :)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-05 14:25:00

za nim nasza dyskusja zmieni sie w rozważania teologiczne :)) , powiem tylko że nie wydaje mi się aby to było tak proste i zawarte w skali 1 do 6 , naprawdę mi się nie wydaje.Ale w tej skali stawiałbym sie jednak na 4 miejscu , z zastrzeżeniami.Tych zastrzeżeń jest na tyle dużo , że zmieniło by to tą czwórkę na nie wiem co...;)) . O ale będąc przy temacie duchów- moje rodzinne miasto , zaraz obok posterunku Policji stoi dom, który ludzie pobwieszali święconymi obrazkami , na przodzie figura Matki Boskiej , w oknach krzyże .Historia jest taka , już kiedy budowano dom , coś tam budowlańcom ciągle nie pasowało , a to coś stukało ,pukało , w każdym razie dwie ekipy budowały , wybudowali i właściciel wprowadził sie z rodziną - mieszkał jakieś trzy miesiące (coś mu tam chodziło , stukało.Po mieście już chodziły ploty , że nawiedzonym jest ten dom. Kupiła to następna rodzina , od razu Matka Boska na trawnik przed - miesiąc mieszkali. I teraz najlepsze ,mój znajomek kupił ten do za świetną cenę (65 tysięcy , z podwórkiem , sadem ) mieszka już ponad rok , jego wypowiedzi na temat nawiedzenia nie da sie zacytować , powiem że nie ma z tym kłopotów.Jak coś stuka to znaczy , że jeszcze dom osiada , na kroki ma dwa koty.Figurę Matki Boskiej zostawił , ale obrazki poszły wont (za dużo ludzi sie gapiło mu po oknach) , ostatnio gdy z nim rozmawiałem mówił , że ma święty spokój.co to plotka potrafi zdziałać hehehehe.pozdrawiam.liha

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-05 14:58:00

Skoro niejako staję się powoli rzecznikiem od tzw. trudnych spraw, wypowiem swoje zdanie: nie o obrazy tu chodzi. Owszem, może jakiemuś bytowi przeszkadzały i ich brak nieco go uspokoił. Nie jest wyjaśnione tzw. kołatanie się duszy po śmierci. Niektórzy uważają, że dusza błąka się tyle czasu, ile jeszcze miała żyć na tej ziemi (to o samobójcach). Natomiast tu pojawia się zbieżność tematów z "kamieniami Hitlera Wołoszańśkiego" o których pisał jeden z przedmówców. Nie bez znaczenia myślę jest fakt,iż podczas stosowania egzorcyzmów, egzorcysta pyta o imię demona. I jakie imiona padają. No tu byście się zdziwili, bo jest paru historycznych "znajomych". Więc? Więc przedmioty w jakikolwiek z nimi związane szczęścia raczej nikomu nie dadzą. Pozdro :)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-05 20:11:00

Pokemon, to według Ciebie Adolf H. miałby jeszcze żyć, w momencie, gdy Wołoszański ukradł mu te kamienie? He, cokolwiek długo :)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-06 09:16:00

Dusza ludzka jest nieśmiertelna :)
Patrzysz w lustro i z każdym rokiem co widzisz? Ale w środku to byś jeszcze niejedną laskę poderwał co? Dusza (duch) się nie starzeje...

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-06 11:57:00

Co drugi dzieciak wywołujący duchy wywołuje Adolfa Hitlera i sam do nich należę:P Talezyk się ruszał i jakoś duchy mne po nocach nie straszą. A wywoływalismy to dobre 5 lat temu:P Ten Hitler to ma przechlapane po smierci:P

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-06 12:31:00

Witam wrzystkich odkrywców, widze że ten temat jest bardzo ciekawy więc podziele sie zwami moją historą, pt.Nawrucenie dzienki wykrywce.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-06 12:33:00

A Husajna próbowaliście?

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-06 12:34:00

Ooooooo marcin z lubelskiego! No to dawaj historyje!

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-06 12:53:00

A to naoczny dowód DUCHÓW W WARSZAWIE:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Duchy_of_Warsaw_and_Republic_of_Danzig.JPG

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-06 12:56:00

Witam. Ja tylko nawiąże do postu kolegi Argonauta, może to trudne do uwierzenia ale miałem prawie identyczny przypadek, po chwalebnym zachowaniu znalazłem depoztyt. Od razu przyszło mi na myśl że to nagroda za wzorowe zachowanie.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-06 13:04:00

No to szczęściarze jesteście. A próbowaliście w totka?

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-06 13:37:00

Napisze tom historie w bardzo skruconej wersji,mianowicie pewnej marcowej soboty miałem strasznego doła ,przyznam szczerze że wtedy troszke nagrzeszyłem i sumienie urosło mi jak montewerest, więc postanowiłem że w niedziele wyskocze do lasu z wykrywkom i zastanowie sie nad sobą ai morze przy okazji jakiś fancik wyskoczy, Itak też uczyniłem, po obiedzie zwarty i gotowy ruszyłem do lasu pełny jakiegoś dziwnego zapału,i choćiasz menczyło mnie sumienie to miałem przeświadczenie że mnie coś morze spotkać więc odrazu po wyjściu z domu zaczełem w duchu osobistom rozmowe z Panem Bogiem taki osobisty rachunek sumienia,gdy tak rozmyslałem doszedłem wkącu do lasu rozłożyłem sprzęt ale że do miejsca które chciałem sprawdzić było jakieś 2500m to rzuciłem wykrywke na ramie i szedłem przez ten las , musze zaznaczyć ze było wtedy troche śniegu,gdy już byłem dosyć blisko mojej miejscówki nagle na małej sćieżynie lesnej która przecinała las na sniegu ujrzałem kolorowy rożaniec musze przyznać że przetarłem oczy wtedy z wrarzenia, pozatym włosy mi sie zjeżyły na całym ciele co dziwne jak go podniosłem to zaczełem płakać ale nie były to łzy rospaczy tylko szczęścia takiej radości nigdy przedtem nie doświadzczyłem ,z wrażenia to tak sie zakrenćiłem że nie wiedziałem gdzie jestem można powiedzieć że sie zgubiłem błonkałem sie po tym lesie,ciemno zaczeło sie robić a nanodatek przymrozek zaczoł chwytać, gdy tak krążyłem już w strachu że z tego lasu nie wyjde przed zmieszchem stanołem przed wyborem na skszyżowaniu lesnych drug ,mianowicie niewiedziałem którom mam iść nagle na jednej z drug ujżałem slady stup to dziwe bo były tylko one zadnych innych nie widziałem wyglądały na swieże hoć nikogo nie widziałem ani nie słyszałem w tym lesie, po krutkim zastanowieniu zaczołem iść po tych sladach szedłem gdzieś godzine zrobiła sie dosyć mocna szaruwa i nagle zauważyłem prześwit gdy już doszedłem do niego okazało sie że wyszedłem na aswalt 1 km od wioski i tam slad sie urwał.po czterdziestu minutach byłem w domku co ciekawe jak wszedłem to wszyscy pytali sie co znalazłem aja jm odpowiedziałem żw największy skarp w życiu pewnie mysleli wtedy że jakieś monety albo kosztowności ajaim z kieszeni wyciągnełem kolorowy różaniec ,ale wdedy mieli miny na różancu z jednej strony był złoty Pan Jezus a zdrugiej napis MEDJUGORIE. To na tyle mijej chistori, wiem jedno że potych dwuch zdażenikach w lesie po tygodniu poszedłem do spowiedzi z 12 lat, i bardzo zmieniłem swoje życie ,ps sory za błendy, Pozdrawiam wszystkich poszukiwaczy :)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-06 13:38:00

Próbowałem ale nie chcieli mnie wpuscic z wykrywką i szpadlem do środka kolektury. Może w jakiejś wioskowej kolekturze udam żem rolnik strudzony z pola wracający, może wtedy wpuszczą?

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-06 13:47:00

Ładna historia Marcinie, można powiedzieć z happy endem :)
Różaniec to siła. Miałem sąsiada który był na robotach w Niemczech. Mówił jak uderzyła bomba, to chałupa rozleciała się w drobny mak. Oclał tylko komin, a na kominie wisiał różaniec...

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-06 13:52:00

Opowiem wam taką historię:
Był kiedyś zaniedbany grób. Widac było, że nie ma się nim kto zaopiekować. Szła sobie kobicinka- taka co do różnych prac się zatrudniała (bez podtekstów Panowie :)) Podszedł kiedyś do niej nieznajomy mężczyzna. Stwierdził, że mieszka za granicą i nie ma czasu opiekowac się tym grobem i czy ona nie mogłaby się tym zająć. Wyjął plik banknotów i wcisnął niemal na siłę kobiecie. Ta nie przeliczając nawet takiej fury pieniędzy, wcisnęła je do kieszeni fartucha i powiedziała a nawet przysięgała, że na pewno będzie się tym grobem opiekować. Klient odszedł i na odchodne dodał, że jak za rok wróci, to znowu ją sowicie wynagrodzi. Kobitka szczęśliwa wracała szybko do domu, aby poinformowac męża jaką fuchę poderwała :)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-06 13:56:00

Powiesiła fartuch i poszła przyrządzić obiad. Podekscytowana czekała na męża z obiadem. Mąż iał właśnie wrócic z pracy, a ona nie mogła doczekac się aby oznajmić mu ta dobrą nowinę. Kiedy wrócił mąż, zasiadł do obiadu,a ona dawaj opowiadac mu całą swoją historię w najdrobniejszych szczegółach, rozpalając swoje zmysły do czerwoności, co sobie kupią za te pieniądze, które ni z gruszki ni z pietruszki, niemal z "nieba im spadły". W końcu równie podekscytowany mąż wycierając usta po posiłku pyta: to ile on ci w końcu dał tych pieniędzy?

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-06 13:57:00

No ile, ile...denerwowała się żona. Dużo! Idź zobacz są w kieszeni mojego fartucha! Mąż poszedł i........

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-06 14:10:00

nie mozesz napisać całej historyjki w jednym poście??:P tylko se cyferki nabijasz:P

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-06 14:10:00

Ludziska, ale wam czachy parują, jeszcze jakieś kółko różańcowe założycie na Forum albo grupę modlitewną. Prtoponuję założyć dział religijny - można będzie opracować "Modlitewnik Odkrywcy", a w nim - "Modlitwa przed wykopkami", "Modlitwa o klamerkę", "Modlitwa o MG", "Litania po znalezieniu Bandenkampfabzeichen" itp. :-)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-06 14:13:00

Cronos nie denerwuj się. Zaraz będzie ciąg dalszy :)
Jeden wpis ma określoną pojemność druku, potem ucina i trzeba pisac od nowa, a wtedy ochota pisania odchodzi :)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-06 14:14:00

...i przyniósł garść ziemi...
Od tamtej pory kobitka bez żadnego przymusu porządkuje regularnie ww. grób, nie oczekując żadnej zapłaty w zamian!
Pozdro :)))

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-06 14:14:00

Mąż poszedł i nie wrócił.Danieloff ciiiii!:) Fajnie jest,fajnie się to czyta.Dobre jaja:P Pozdrawiam.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-06 14:14:00

pierwsze słyszę, ale mozliwe:)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-06 14:21:00

Mąż kasy pewnie nie miał na flaszke, to zrobił dla baby numer z ziemią w kieszeni...

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-06 14:21:00

Patrz jaki bystry! :)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-07 01:20:00

Witam ponownie. Liha, nie mam do Ciebie żadnej urazy za to co powiedziałeś--a co do wiary to w żadnej sekcie nigdy nie byłem i nie będę-jestem katolikiem. Pokemon ma rację-napisałem historię z serca bo sam ją przeżyłem i wierz mi Liha, nie napisałem wszystkiego dokładnie co mnie spotkało. Nie jestem jakimś nawiedzonym dewotem co to wszędzie zło widzi-jestem człowiekiem który twardo stąpa po ziemi, staram sie myśleć racjonalnie i pragmatycznie ale to co przeżyłem to nie wytwór mej wyobraźni czy czegoś tam. Naocznym świadkiem była ma żona i rodzina wokół. Nie wierzyłem że takie rzeczy czyli świat duchów złych i demonów istnieje ale NAMACALNIE doświadczyłem tego. Ni mam zamiaru nikogo przekonywać do tego że owy świat istnieje--tu potrzebna jest wiara. NIKOMU nie życzę takich doświadczeń. Od tamtej pory odmieniłem swe życie, jak ręką odjął przestałem palić w ciągu sekundy, wyeliminowałem złe nawyki z życia, inaczej na nie patrzę i widzę świat z innej perspektywy-umiem się cieszyć drobnymi sprawami, nie szukam czegoś podniet w badaniu tajemnic ciemności(szukam jedynie wykrywką :):):). O to jak mnie ocenicie po tym co napisałem, czy dobrze czy źle- nie mam żalu. Wiem, że pisałem prawdę z serca. Pozdrawiam serdecznie

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-07 22:13:00

:)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-07 23:10:00

Folklor, super temat aczkolwiek sam nie wierzę no bo nie widziałem. Ale ...... Ale jest takie miejsce w Polsce do którego już nigdy w życiu nie wejdę. To charakterystyczne uczucie zimna i to nie zewnętrznego, ale wewnętrznego, trochę tak jak bym był akumulatorem na zwarciu i powoli się rozładowywał. I dojmujące uczucie jakiegoś smutku i grozy. I najważniejsze, wszystkie zdjęcia prześwietlone (film Agfa color), ale tylko ta część robiona w tym miejscu. Po wywołaniu , nic, tylko niebiesko fioletowa mgiełka. Facio co wywoływał parzył na mnie b. dziwnie i chciał się koniecznie dowiedzieć, gdzie zrobiłem te klatki. Albo wysokie góry albo ..... silne promieniowanie ultrafioletowe.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-07 23:35:00

A gdzie jest to miejsce?

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-07 23:48:00

Sejm.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-07 23:49:00

hahahahahahahahahahahahahahaha...no tak...rzeczywiście;)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-10 21:27:00

Witam wszystkich poszukiwaczy, i chcialbym nawiązać do modlitwy na wykopkach, ja osobiscie zawsze przed wyjsciem prośiłem Pana Boga o szczęśliwe poszukiwania i jak żyje osobiście nigdy nietrafiłem na żaden niewypał.pozdrawiam

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-12 12:50:00

No to raczej do Świętego Antoniego, bo to patron zgubionych fantów :)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-12 13:14:00

Ale uruchamia się tylko wtedy, gdy rzeczy szuka ten co zgubił.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-12 13:18:00

No nie gadaj! Ten co zgubił już po to nie przyjdzie, więc po co ma się marnować? U mnie działa :)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-14 02:11:00

Piękne i pouczające historię. Smutno trochę, że wielu z was neguje coś, czego można doświadczyć na własnej skórze przy odrobinie chęci.Na przykład rekolekcje. Na przykład w Krakowie u Jezuitów. dla młodzieży. Jak ci kumpel albo kumpela, którą znasz od dziecka zacznie nawijać podczas modlitwy grupowej po aramejsku albo koptyjsku to są dopiero jaja. Jakiś świat równoległy swoi przed nami otworem i nie trzeba być papieżem, ale my się go boimy bo/i jesteśmy nieodpowiedzialni i różne przykre sprawy wychodzą z takich zabaw.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-14 02:13:00

"zabaw" typu zagłębianie się zbytnie podążając za ciekawością..

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-14 07:09:00

Jaja? to chyba jakiś rodzaj opętania:P

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-14 08:47:00

A może znacie modlitwę na ładną klamrę carskich grenadierów? :-) Jak ją zastosuję i klamerka wyjdzie to stanę się wierzacy, he,he.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-14 09:52:00

To zdieci zostalo zrobione w Bieszczadach,razem z zona podczas "wykopków" znalezlismy szczatki zolnierza.Po prowizorycznym pochówku i krzyzu wykonalem fotke,efekt widac (kolko po prawej).Dodac musze ze nastepna fotka,samego kzyza nie wykazuje juz tego kolka,fotke zamieszczam ponizej

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-14 09:52:00

fotka 2.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-15 00:53:00

To kółko to tzw. "kurz"...drobinki pyłu odbijające się we flashu.mam tego na tony na moich fotkach.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-18 12:36:00

lain,bylem z tym u znajomego fotografa i niestety nie powiedzial ze to kurz czy cos innego,sam byl zaskoczony ale skoro ty sie znasz lepiej to niech ci bedzie tylko ze pomyliles forum

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-18 23:21:00

1 -Duch muchy
2 -Duch kurzu

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-18 23:27:00

Mój duch komara!

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-18 23:28:00

Zblizenie...

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-18 23:29:00

Mój duch kurzu

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-18 23:30:00

zblizenie2

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-18 23:37:00

Ostateczny dowód na istnienie duchów.Pozdrawiam!

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-19 12:23:00

Ależ lain. Duchy nie istnieją :)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-19 13:15:00

A jednak człowiek boi się ciemności i idzie w kierunku światła:
http://plug.atn.pl/~gigant/duchzpl/

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-19 15:27:00

witam Pokemon ale sie ubawiłem hehehe wiadomo było,ze to coś takiego będzie więc delikatnie sciszyłem głos, ale przede mną córka siedziała przy kompie i miała głosno.O mało z krzesła nie spadłem a domownicy spojrzeli jak jak na ducha

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-19 17:16:00

Żyje się tylko raz, a potem to się już tylko straszy...

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-19 19:50:00

lain cho;erny uczony z ciebie,widze ze wszystko wiesz a przynajmniej tak ci sie wydaje.Wniosek z tego ze masz za duze mniemanie o sobie i reszte lekcewazysz,zal mi ciebie

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-19 19:58:00

Czyli jak człowiek myśli racjonalnie, przyjmuje do wiadomości inne wyłumaczenia cudów i fałszerstw- jest cho.ernym uczonym?? Mam normalnie habilitację z dziedziny...;)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-20 09:38:00

Sorki za ten dowcip, ale pisałem...duchami lepiej się nie interesować :)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-20 09:57:00

Trochę was zmartwię z tymi duchami. Film jak i matryca (CCD lub CMOS) odbierają obraz trochę inaczej niż ludzkie oko. Poza tym jeszcze dochodzi obiektyw. Dlatego widać różne rozbłyski, mgiełki, cienie, wszytko to wygląda bardzo magicznie i dodaje klimatu. Nieraz robiąc zdjęcia udało mi się zrobić coś dziwnego np. Raz robiąc zdjęcia w zamku przy kiepskim oświetleniu okazało się ze jestem na zdjeciu, mimo ze stoję za aparatem. W normalnych warunkach należałoby uciec w popłochu, opowiadając po drodze ze w zamku straszy a następnie przyjść ponownie z egzorcystą, czosnkiem, albo jakimś lokalnym wiedźminem.
Niestety z duchów nici. Administrator zamku ustawił w sali szybę w celu ochrony dekoracji przed wandalami. Szyba była trudno dostrzegalna przez ludzkie oko. Natomiast aparat widział moje odbicie w szybie bardzo wyraźnie. Jest to związane z niedoskonałością obiektywów.
Mam nadzieje ze ukatrupiłem trochę zjaw.

Pozdrawiam
ghostbuster Ves :-)
ps(fotka z zamku niedługo-muszę ja wykopać ze swojego przepastnego archiwum).

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-20 10:02:00

Nie genaeralizowałbym ani w jedną ani w drugą stronę :)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-20 17:08:00

Ok jest i fota. Wejścia, kraty, gościa stojącego z torbą foto nie ma fizycznie na zdjęciu to tylko odbicie od szyby ustawionej pomiedzy. Jest tylko manekin w kapeluszu z kulą u nogi i ściana.

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-21 12:08:00

Ja widzę faceta z torbą roznoszącego jagodzianki :)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-21 15:29:00

bez wątpienia Anioł Stróż tego siedzącego... :-):-)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-25 02:18:00

Może nie związane z wykopkami ale w domu miałem dwie "przygody". Mianowicie w moim pokoju zmarła poprzednia lokatorka ... będąc sam w domu szedłem do toalety i nagle zobaczyłem że mój kot spogląda bardzo wpatrzony w coś za mną ... odwróciłem się i ujrzałem jak by postać, taką mgłę która szybko się rozmyła a kot stracił nią zainteresowanie :). Druga była podobna ale bez kota.
Właśnie siedze w tym pokoju i mnie przeszły ciarki ;)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-25 11:32:00

Oj Tuszek straszysz kolegów i teraz każdy będzie się oglądał za siebie ze strachem w oczach :)
Dusza zmarłego w ciągu 3 dni idzie w zaświaty, więc mogła lokatorka jeszcze być na pograniczu :)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-25 14:48:00

Nie no Ona zmarła kilkanaście lat temu, jak nie więcej :)

Mam po niej fajne stare pamiątki :) pocztówki z lat 1900 z hakiem, stary album ze zdjęciami z wycieczek Afryka i takie tam (są daty na fotkach też lata 1900 wzwyż), zdjęcie w ramie ponad sto lat (data) i takie tam :)

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-25 14:56:00

Skoro tak to nie była ona tylko ty...po śmierci oczywiście :)))

RE: Duchy na Wykopkach
2007-09-25 15:19:00

Jakaś reinkarnacja? :)

RE: Duchy na Wykopkach
2008-03-09 19:43:00

nieco odświeżę wątek , z wczorajszej nocnej podróży , zaciekawiły mnie armaty i pozwoliłem sobie zrobić fotki , ktoś mi w obiektyw wskoczył jak widać ...

RE: Duchy na Wykopkach
2008-03-09 19:44:00

a tu już zdjęcie czyste , hmmm...

RE: Duchy na Wykopkach
2008-03-09 19:59:00

wystarczy nie chuchać nie kurzyć i uważać na owady xD

RE: Duchy na Wykopkach
2008-03-09 20:01:00

Palisz papierosu ubenfurer?:)

RE: Duchy na Wykopkach
2008-03-10 20:58:00

mam takie miejsce w tuszynie co za boga nie moge wejsc zawsze mam ucucie niepokoju stoi tam takie dziwne drzewo jak do niego podchodze to masakra gesia skorka i wypad za cholere nie moge tam kopac chociaz pozycje sa 1 wojenne i nie przeczesane ale zawsze cos mnie z tamtad wywala

RE: Duchy na Wykopkach
2008-03-10 22:06:00

papierosy pale , ale robiąc zdjęcie nie paliłem i nie chuchałem

RE: Duchy na Wykopkach
2008-03-10 22:12:00

robiąc zdjęcie nie całuję się z aparatem tylko trzymam w odległości 20-30cm od twarzy gdyż zdjęcie widać w ekranie w aparacie , więc z takiej odległości chuch by nie doleciał omijając aparat z prawek strony , a poza tym była niezła pogoda i nie możliwością było chuchać parą , zdjęcie zrobione około północy

RE: Duchy na Wykopkach
2008-05-19 20:35:53

jak byłem mały to sie z kumplami strzelali w lesie.w pewnym momencie postać ludzka zawisła w powietrzu.części ciała buły osobno.ucieklismy do mojego domu i zaczelismy sie modlic.kilka domów dalej roztrzelano po wojnie partyzantów.Nawet kiedys dziadek zabronił mi tam chodzic

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-07 17:23:00

Opowim coś takiego, w 1966r. biwakowałem samotnie w byłej miejscowości Mików, trasa Komańcza - Chryszczata- 816-Cisna.
Ustawiłem namiot rozpaliłem ognisko, no i się zaczęło, co ogień przygasał to wydawało mi się, że coś się "poruszyło", a więc dalej dokładać, ale wiedziałem że, całego lasu nie "przerobię", lub wpadnę w spiralę "obłędu". Panowie, za dobrze znacie historię i to Wam "podkłada", w podświadomości różne "wizje", szczególnie w takich warunkach, odludzie, samotność, noc, + "śtyrbne miejsce" + legenda!!!
Ale gęsią skórke miałem oj miałem!!!!
Pozdrawiam
GW

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-07 18:42:22

Pamiętam przed laty gdy łowiłem złom magnesem neodymowym z wody wynurzył się Neptun i wbił mi żelazny trójząb w dupe do dziś mam ślad - nie wierze w duchy, ale w UFO tak xD

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-07 19:28:41

Proszę o fotkę tego "uszkodzenia"
Pozdrawiam
GW

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-07 19:34:34

Ciekawe by było czy Neptun posługiwał się "trójzębem z rozstawem metrycznym czy calowym" Ciekawe!!!!!
Pozdrawiam.
GW

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-08 10:46:44

Witam

Mi dziadek raz opowiadał, jak wracał w nocy do wsi, i droga schodziła w taki jakby dołek(wąwóz) coś takiego, i dziadek mówił, że w czasie wojny Niemcy zamordowali tam bardzo dużo ludzi, kiedy wracał nocą, opowiadał, że w tym miejscu zaczęły pokazywać mu się trumny, oraz szkielety. Początkowo się uśmiechnąłem, ale dziadek mówił poważnie, i nie wyglądał jakby żartował...

A taką ciekawostkę dam, że w Siestrzeni w pow. grodziskim, był cmentarz z IWŚ, kiedy budowano drogą zwaną przez grodziszczan katowicką, cały cmentarz znalazł się pod południowym pasem, i często na tym łuku dochodzi do wypadków.

PozdrO

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-08 10:54:10

Bez urazy Maniek, ale jak dziadek nie ma nic na sumieniu, to niech więcej kleju nie wącha i trumny znikną ;)
Miał tak kiedyś mój brat. Jeździł wueską i wąchał benzynę z baku. W każdym oknie widział potem trupią czaszkę ;)

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-08 12:15:49

Zlikwidowano program "Nie do wiary" na TVN to fascynacje duchami przeniosły się na forum. Ale.
Na kanale z serii Discovery czasem są całe serie opowieści o duchach. Oczywiście z terenu Wielkiej Brytanii. I w przeciwieństwie do NDW z TVN-u te opowieści spełniają wszelkie normy wiarygodności, co nie znaczy że są prawdziwe. Ale są wiarygodne! I coś w tym jest, że ludzie którzy chcą w to wierzyć mają "spotkania trzeciego stopnia" ze zjawami. Angole mają cały arsenał technicznych urządzeń do pomiaru parametrów w rodzaju-temperatura powietrza(notowane są znaczne spadki w momencie "pojawienia się" zjaw), poruszających się w przedziwny sposób plamek świetlnych zapisanych na filmach czy nawet samych zjaw. Ale skoro profesjonalnie zajmujący się tym ludzie nie są w stanie wyjaśnić genezy powstawania takich zjawisk, to my na forum z pewnością tego nie zrobimy. I nie można twierdzić, że jeśli czegoś nie widzieliśmy to tego nie ma. Sam jestem ogólnie sceptycznie nastawiony do zjawisk nadprzyrodzonych co nie znaczy, że nie jestem w stanie uwierzyć w ich istnienie.
C.

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-08 12:24:42

dobra to ter z cyklu niewiarygodne ale prawdziwe:
w Pankach chyba jeszcze w 44 ruscy wybili trochę żołnierzy niemieckich. ciała był po całej wiosce i zbierali je ci folddojcze czy jakoś tak. W z relacji mojego dziadka było ich przeszło 30. Zostali zakopani na polu, i tera się zaczyna; potem wyrósł tam lasek, tylko dokładnie w tym miejscu gdzie są pochowani nic nierośnie, trochę dziwne, bo dookoła drzewa, tylko tam nie chcą rosnąc. Mało tego, w tym miejscu przez wiele lat rosła kępka niebieskich kwiatków, których mój dziadek nigdzie w innym miejscu nie widział.

A teraz jeszcze muszę się przyznać ze w wieku 12 lat wpadłem na idjotyczny pomysł żeby ich odkopać, zorganizowałem ekspedycje z kolegami i już pierwsze wbicie szpadla a tu krzyk
i jakiś koleś nas gonił, ale nie złapał:) W ten sposób straciłem zapał do odkopywania szwabów.

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-08 12:41:35

kol.sudajew wyjaśniam zagadkę: kiedy zakopywano ciała, zapewne wykopano ok. 2m dół dokopując się do tzw. "Adamowej ziemi". Na takiej ziemi nic albo niewiele wyrośnie ;)
A gonił cię pewnie kolega przyczajony w krzakach, który czekał na dogodny moment aby wam strachu napędzić ;)
Pozdro ;)

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-08 12:52:55

capitan2 Co z tą fotką????
GW

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-08 13:27:23

W duchy jak najbardziej wierzę a w UFO nie za bardzo, nie daleko mojej miejscowości w lesie zginęło kilku żołnierzy (na wojnie)byli to spadochroniarze, dzisiaj nawet w dzień jak idzie się do tego lasu czuc coś co cie odpycha od tego miejsca,masz uczucie jak by cię ktoś śledził.

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-08 13:36:10

Sudajew ty z Panek ? :D Tych niedaleko Częstochowy? Moja babcia tam mieszkała i z opowieści mojej babci wynika właśnie to że tam niezła jadka była. Ruscy spalili dom mojej babci i omal nie rostrzelali całej rodziny. Chodziłeś z wykrywką po okolicy? Jak będę tam u rodziny to mam zamiar troche pochodzić chodź raz już byłem i same śmieci wyszły i skarbu też nie znalazłem pod pewnym krzyżem w lesie xD xD ale jednym miejscu chyba coś było bo kożenie tak dziwnie rosły jakby coś oplatały pewnie i coś było ale dawno odkopane.

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-08 13:44:28

Dziadek wtedy nic nie wąchał,nie palił, oraz nie pił. Po prostu takie cuda się zdarzają, ja jeszcze okazji takich cudów zobaczyć nie miałem i nie chce, ale wierze ze takie cuda się dzieją:)

PozdrO

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-08 14:21:45

OK. No to powiem tak z własnej autopsji: duchami lepiej się nie interesować wtedy bedzie się lepiej spało. Wiekszość różnych oznak bytów jest do wyjaśnienia różnymi metodami, niekiedy właśnie dosłownie szkiełkiem i okiem. Zainteresowanie ludzi tą sfera zawsze było duże, jednak trzeba pamiętać, iż są różne odmiany duchów. Niektóre są naprawdę okropne, dlatego lepiej nie szukać doznań. Dobra rada "wujka Dobra rada" :)))

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-08 15:37:41

Słyszałem jeszcze o zjawie żołnierza na koniu, który galopuje przez drogę, nie wiem czy to nie było właśnie w tej Siestrzeni, ale na 100% nie powiem, ale scenariusz podobny- cmentarz pod drogą.

PozdrO

PS. Jeżeli ktoś z kolegów słyszał taką legendę, to proszę o sprostowanie, nie pamiętam, jaka to była miejscowość, ale jw. napisałem scenariusz podobny.

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-08 15:38:59

sorki za podwójny post, tak jak mówi Kolega Wujekblacha, lepiej się tym nie interesować, bo to różnie może byc, ale temat ciekawy.

PozdrO

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-08 16:17:26

Hhhhmmmm, ja w swoim życiu spotkałem tylko jednego ducha a jest to tak zwany „Poltergeist”. Zaczął mnie niepokoić w momencie w którym poznałem swoją zonę i od tamtego czasu nawiedza mnie regularnie nie miłosiernie dręcząc. Co gorsza ma cholernie zły wpływ na moją żonę, a jak wlezie do mieszkania to tak cały tydzień potrafi krążyć po pokojach i ni cholery żadne egzorcyzmy nie pomagają. Duch ten jest tak okropnie przerażający, już sam widok potrafi przyprawić o gęsią skórkę i zmrożenie krwi w żyłach. Na szczęście w towarzystwie tego ducha przybywa inny bardzo przyjazny i sympatyczny z którym można choć częściowo umilić sobie złe nawiedzenie zachlewając pałę i wzajemnie pocieszając się który to z nas ma gorzej :))))

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-08 17:10:01

Ja tam mam taki system działania, jak mnie duch nachodzi, otwieram jedno oko i mówię DUCHU DUCHU s.....laj bo ja o 5-rano do roboty wstaje, zawsze działa !!!!
GW

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-08 17:24:20

1000WATT A może to teściowa chce abyś jej "podżyrował" pożyczkę w banku!!!!!
Pozdrawiam
GW

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-09 01:30:15

Witam Mati$, tak jestem rodowitym Pankowiakiem:) Pogadamy ale na GG niewiem czy wiadomość doszła, więc wolę jeszcze Ci jeszcze raz napisać nr gg 11476961

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-09 13:05:41

Hehehe, dobry sposób na ducha Kolego 41pp;)
Ponawiam pytanie czy ktoś nie słyszał o takich cudach???

"...zjawie żołnierza na koniu, który galopuje przez drogę, nie wiem czy to nie było właśnie w tej Siestrzeni, ale na 100% nie powiem, ale scenariusz podobny- cmentarz pod drogą."

PozdrO

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-09 13:33:49

Czemu to takie ważne dla Ciebie Maniek?
Jeśli to prawdziwa historia, to powodem może być coś co trzyma nieszczęśnika na tym świecie- jakieś niespełnione obietnice, marzenia, tęsknota, silna więź emocjonalna a być może silny patriotyzm lub nawet chęć zemsty. Przyjść z tamtego świata na ten jest rzeczą niemożliwą, aczkolwiek w pewnych sytuacjach jak widzimy można zaobserwować "zjawiska" nadprzyrodzone. Z reguły w takich przypadkach wystarcza postawienie przydrożnego krzyża. Raczej tyle w tym temacie ;)
Czy należy się bać? Myślę, że szansa zetknięcia się z czymś takim jest raz w życiu, więc jeśli tego jeszcze nie spotkałeś, to szansa taka istnieje :)))

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-09 13:50:50

Powiem chłopaki tak:śmiechy echy-wesoła zabawa,niedosmiechu jest tylko jak faktycznie jeden z drugim "To"coś zobaczą.Jakieś 15 lat temu też strugałem ważniaka,a potem darłem z lasu że ho ho.Uwieżcie 3 dni tam leżała porzucona przezemnie wykrywka,i dopiero wtedy poniom wruciłem.A wcześniej cwany byłem,ale szybko mi to cwaniactwo odleciało.Uwieżcie czy nie ,śmiejcie się czy nie-ale cos w tym jest.Tyle.pozdro.

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-09 14:14:35

Wracając do tamtych zdjęć ludzki umysł jest tak skonstruowany
że wszędzie dopatruje się ludzkich twarzy dajmy na to np:twarz Marsie.

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-09 14:48:58

Ja to wiem kolego feld, ale trzeba bardzo spokojnie podchodzić do tematu. Jeśli możesz (i chcesz) to opowiedz swoją historię. Pewnie zakłóciłeś czyjś spokój...albo...

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-09 14:50:19

Pewnie, że jest, i nikt się nie śmieje, bo każdy by wycinał z lasu jak tylko, a o tą zjawę pytam bo chciałbym się upewnić, czy to było w tej Siestrzeni, czy gdzieś indziej.

PozdrO

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-09 14:55:13

Takie dziwy ludzie w wielu rejonach kraju opowiadają. Nawet w "Było nie minęło" było coś o Powstańcach styczniowych i majorze który sam konnicą rzucił się na pędzący oddział Kozaków i zginął cięty szaszką :(
Być może od czasu do czasu ponownie pędzi na koniu i jakiś wybraniec kiedyś to zobaczy ;)

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-09 15:06:58

Może, ale lepiej ducha nie spotkać;)

PozdrO

PS. Ciekawy temat.

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-09 16:02:15

Co tu opowiadać?Było mineło,ale w naturze poszukiwacza leży to ,że wałęsamy sie poleśnych ostepach,niejednokrotnie w miejscach gdzie nawet ptaki już przestały zaglądać,gdzie w burzliwych czasach,kturych nie brakuje u nas,zdarzały się rżeczy okrutne i tragiczne.Dlatego niejeden z nas juz wiele widział,lub jest na dobrej drodze by "TO" zobaczyć.

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-09 17:41:03

W każdej bajce jest trochę prawdy.Znam taki las gdzie nigdy nie śpiewają ptaki.Długo po wojnie jakakolwiek próba wjechania konnym wozem do tego lasu kończyła się paniczną ucieczką konia.Otóż w tym lesie Niemcy zakopywali jeńców z pobliskiego obozu pracy.Według naocznego świadka odbywało się to tak:
dwóch jeńców niosło na noszach swego zmarłego kolegę,
towarzyszyło im z reguły dwóch żołnierzy Wehrmachtu - nie zawsze narodowości niemieckiej.Jeńcy kopali groby - dla kolegi
i dla siebie.Na rozkaz żołnierzy rozbierali się i zostali zastrzeleni.Żołnierze mniej lub bardziej starannie zasypywali
zwłoki i wracali niosąc nosze i ubrania jeńców.Gdy przychodził transport jeńców,dokonywano selekcji.Podobno czasem nawet 50%
transportu trafiało od razu do lasu...

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-09 20:12:03

A widzicie?Głupi koń .Poco do lasu jezdził?nielepiej było w szopie u gospodarza?Teraz skubany psychotropy na nerwicę wcina.

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-09 20:46:17

dziadek był umierający/ostatecznie zmarł. Pojechaliśmy rodziną na wieś słysząc o jego złym stanie i spaliśmy u cioci. Po zgonie dziadka, mojemu tacie w nocy u tejże cioci po przebudzeniu się, że tak powiem "objawił" - ale taka to manifestacja obecności tylko była.... lub też przyśniło mu się to - takie nałożenie snu i tamtego świata... ale nie wiem do końca - tata nie chce o tym mówić :) coś udaje, że nie pamięta... drażliwy na to...

a z wykopkami to ma tyle wspólnego, że dziadkowego świnobijskiego bagnetu z wroną w oryginalnej pochwie do dzisiaj się rodzina nie potrafi doszukać :)

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-09 20:47:17

znaczy z partyzantki (BCH) a nie, że w WH był czy coś :)

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-09 22:38:12

niekołuj,niekołuj-taki jeden wielki pisarz z gdanska tez mówił że armię niemiecką to tylko na defiladzie widział.

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-10 09:04:15

kol. herbstnebel- tata ma rację. Przez około pół roku po czymś takim człowiek ma traumę. Jest to typowa świadomość swojej maluczkowości i przemijania tego świata. Z drugiej strony człowiek boi się ośmieszenia a także podejrzenia o jakieś "nawiedzenie" czy coś takiego, co w konsekwencji może doprowadzić do tego, że ludzie zaczną taką osobe traktowac niepoważnie. Dlatego tymbardziej nie mogąc dokładnie określić efektu zjawiska, wielu woli o tym nie mówić a nawet lepiej się czują jak o tym nie myślą

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-10 09:10:14

A ja od ponad 40 lat mieszkam na pobojowiskach Grochowa i Wawra z 1831 r., gdzie zginęło wg. moich szacunków ponad 10.000 polskich i rosyjskich żołnierzy (przypuszczam, że na obu pobojowiskach znajdują się dziesiątki mogił poległych), w '39 i '44 też sporo ludzi w tym rejonie poległo (np. w '39 w rejonie "reduty skrzyżowanie" 21 pp nasiekł ok. 1000 Niemców) - i nie słyszałem o żadnych duchach.
Czy ktoś słyszał o duchach na terenie Grochowa i Wawra?
Pozdrawiam
SZZ

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-10 09:12:52

Też znam jedną opowiastkę od dziadka. Razu pewnego po wieczorku, kiedy to sprawdzano jakość fermentacji i właśnie opowiadaniu sobie takich historyjek. Jeden z kompanów wybrał się do domu między stawami przez las miał o wiele krócej, kiedy dochodził groblą do lasu zauważył w krzakach świecące oczy tylko mniejsze. Pomyślał, że to kot może, jaki tylko oczy ma małe, a że nastrój miał niepewny wyjął krótkiego przymierzył i oddał trzy strzały i się zaczęło zgasło jedno oko. Troszkę zdrętwiał po chwili zapaliło się drugie, ale tak niesymetrycznie jakby łeb mu rozbił. Wywalił resztę zgasły oba chwilę postał i miał już dalej iść jak zapaliło się jedno potem drugie i trzecie. Zebrał myśli i ruszył doszedł do krzaków by stwierdzić, że to świetliki.
Alkohol, nastrój i można w nocy trochę pohałasować z byle powodu.

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-10 09:16:35

Dobre Panie Dzieju! Dobre! ;)

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-10 09:49:36

hehehe, to się facet strachu najadł;)

PozdrO

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-10 10:01:05

Widzę Panie Wujkublacha że podchodzicie do tego tematu spokojnie i z pewną "dozą " szacunku do tematu.Tak trzymać.

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-10 10:48:27

Tak trzeba kolego, wówczas pozwalamy działać dobrym duchom które nam sprzyjają ;)

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-10 10:56:46

Mam jeszcze jedną, co prawda bez duchów, ale też z kotem. W gajówce pojawił się zdziczały kot podjadał na śmietniku i łapał popielice(pod ochroną) decyzja była złapać kota i wywieźć, a jak się nie uda zlikwidować w inny sposób. Mimo bardzo wymyślnych pułapek, kotek ciągle miewał się dobrze. Pewnego wieczoru, kiedy to przygotowywaliśmy się do snu oczywiście zakrapiając, jeden z kolegów wyszedł przed gajówkę i cóż zobaczył, tak to był kot i siedział na schodach z braku czegokolwiek w rękach, niewiele myśląc (trzeba działać szybko) wymierzył porządnego kopniaka, na co kot wykrztusił z siebie: o ku...wa, o ku...wa.

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-10 11:20:01

Tiaaaaaaaaa. A prognozę pogody w TVP prowadzi Kret :)))

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-10 11:28:07

Niestety w ciemości można zobaczyć wszystko. :))
Kreta też jak komuś będzie na tym zależało.
;)

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-10 13:15:53

Dla wyjaśnienia kot miał na imię Sławek i właśnie skończył palić papierosa.

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-11 09:24:28

A Kret ma na imię Jarosław ;)

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-13 12:18:47

1.ja mieszkając w starym domu wybudowany po I wojnie światowej, słyszałem i widziałem dziwne rzeczy np. siedze sobie na forum Odkrywców i słyszę jakby panele w domu skrzypiały i jakby ktoś po nich chodził, mówie am podskoczyłem jak to usłyszałem, teraz jestem do tego przyzwyczajony co jakis czas skrzypia. Kiedyś jak byłem mniejszy to co noc wydawało mi się że przychodzi do mnie duch jak tylko otworzyłem oczy to go widziałem.

2.Przed paroma minutami postawilem już pustą butelkę po Coli koło biurka, była prosto i zaczęła się troche bujać, a ja czytam sobie forum a ona dalej się buja patrze na niua patrze i powoli zaczęła zwalniać tema i stanęła.

Wyjasniam-
1-skrzypienie to od tego ze jest tutaj nie rowno a ze mieszkam przy ulicy i kiedy tiry pezejezdzaja to cAly dom sie trzesie i panele moge sie troche ruszac a pozniej skrzypia.
2-tak jak mowilem jest nierowny teren i butelka sie mogla tluc.

;D

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-13 13:02:59

Gdy duch przeszkadza ci na wykopkach czy w domu

WHO YOU GONNA CALL ???
http://pl.youtube.com/watch?v=ztTVWvtG9Ec

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-13 14:09:49

Witam.Kol.Kurt,podziwiam cię, i uważam iż zawsze jesteś na miejscu, aby rozweselić towarzystwo,na forum.Mam prośbę nie masz czasem nr.tel.tej pani w bieliźnie?.
Wracając do tematu.Często na wykopkach ja jak i moi kol.już mieli kontakt,z różnymi niżej nieokreślonymi sprawami.Często kopiąc nie zdajemy sobie sprawy ,w co wdepnęliśmy.Często nasza grupa odnawia stare,zniszczone mogiły.Uważam że to dobrze ,ale tym swoim uczynkami ,możemy przyciągnąć tzw.złe dusze,które nie mogą opuścić tego świata,za złe uczynki,za to iż zostawiły jakieś niedokończone sprawy ,na tym świecie.Czasem dobry uczynek może przyciągnąć zmorę, która nie odczepi się od nas.To są tylko przypuszczenia.Wiadomo stamtąd już busa niema.Pamiętajmy aby nosić zawsze na wykopkach coś poświęconego.
Pozdrawiam :>

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-13 14:59:17

Może nie z wykopków a z wojny. Moj pradziadek byl ulanem i walczyl we wrzesniu 39 roku nad Bzura, po bitwie dostał sie do niewoli i wysłali go do kopalni w niemczech. Pod koniec wojny uciekl z kopalni z innymi jencami i przechowali go niemcy na strychu domu.Sniło mu się jego mama i mowola "Maryś lez lez i nie podnoś sie" i jak sie obudzil dalej lezal w tym samym momencie jak sie obudzil dom strych przeszyla seria z MG i ci ,ktorzy wstali zgineli lub zostali cieżko ranni. Pradziadek zapisał dzien i godzine tego wydarzenia i okazało się że w tym samy dniu i mniej wieciej godzinie zmarła jego mama. A pradziadek nie był kłamca i zawsze mowił prawde

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-13 15:21:35

Dzięki leszekranger11 muszę cię jednak zmartwić kobieta do której chciałeś numer zmarła parę lat temu gdyż przejechała się na mydle pod prysznicem. Jest jednak szansa zawsze można ja wywołać :D
pozdrawiam Kurt
ps. Jeżeli chodzi o duchy wiara czyni cuda ....

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-13 16:07:32

Właśnie do mnie dzwoniła.Muszę przestać palić to zielsko :>
Pozdrawiam

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-13 23:13:05

Manierkarz - mój tata też tak miał... przełom lat 60/70 był bodajże ze swoją mamą w Beskidach na wycieczce, jakoś tak ni cholery telefonów wtedy - mniejsza, nagle pewnego dnia mu się przyśniło, że jego siostra (moja ciocia) wylądowała w szpitalu bo coś tam (w sumie chyba nic poważnego) no i narobił rano awantury, że wracać wracać i trzeba było w pociąg i do domu (z potwierdzeniem przez telefon ciężko..) i faktycznie była w szpitalu. Ja miałem podobny sen z kuzynką.. zasłabła w niedziele rano przed kościołem w słoneczny dzień - też mi się to 'wyśniło' parę godzin przed faktem, lol. dziwne....

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-14 01:22:27

ja miałem takie coś, że mi się śniło że zaraz za moja miejscowośćia zepsuje nam się auto no i tak bylo. A ostatnio mam jescze lepiej jak o czyms mysle i mam jakies dziwne przeczucie i mowie sobie "to niemozliwe" to wtedy sie to zdarza.


Wszystkie takie podobne okoliczności prawdobodobnie nigdy nie zostana wyjasnione...

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-14 08:19:40

Sny mają coś w sobie. Kilka lat temu, gdy mieszkałem w Przemyślu, przyśniła mi się śmierć. Po przebudzeniu byłem strasznie zdenerwowany, nie mogłem po prostu usiedzieć na miejscu. Po pół godziny jakoś udało mi się uspokoić i poszedłem na uczelnie, gdy wróciłem pod wieczór do mieszkania zadzwoniła mamuśka i powiedziała mi że mój kumpel miał wypadek i nie żyje :(

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-14 10:30:52

A jak wyglądała ta śmierć?

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-14 14:12:50

Pewno normalnie jak "osobista" Żona!
GW

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-14 20:30:26

Wujkublacho nie napiszę jak wyglądała bo trudno to określić w kategoriach wyglądu, raczej chodziło o odczucia. Strach, przerażanie, uczucie jakby cię ktoś żywcem zakopywał w ziemi, po prostu paskudna rzecz. Obudziłem się po takim śnie zlany potem z sercem bijącym tak szybko jakby miało z klaty wyskoczyć i po prostu jakoś wiedziałem że przyśniła mi się właśnie śmierć. Po obudzeniu długo dochodziłem do siebie, ale uczucie niepokoju prześladowało mnie już cały dzień. A wieczorem zadzwonił telefon...

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-15 09:47:30

Domyślam się, że to nie wszystko. Więc aby nie spalić powiem tylko tyle: najprawdopodobniej to byłeś ty. Popraw się póki czas.
PS. Pewnie od tamtej pory już się poprawiłeś (nieco) ;)
Pozdrawiam :)

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-16 01:58:51

Eee koszmary się zdażają we śnie. Gożej jak na jawie wtedy człowiek szajby dostaje. Nikomu nie żyeczę(żona:). A że sny są magiczne, jak kichanie czy ziewanie to chyba wszyscy wiedzą.

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-16 07:11:21

Wójkublacho - co do mojego "poprawiania się" to jeden doświadczony życiowo dziadzio ocenił mnie tak :): "Ciebie to już ulica nie zepsuje, ani kościół nie naprawi"
Dzieju - mi akurat koszmary się zdażają tak raz na rok, nie częściej. Pisz co chcesz ale ja uważam że coś w snach (oczywiście nie we wszystkich) jednak jest :)
Pozdrawiam

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-16 10:14:44

mój tato opowiadał mi że kiedyś jak mieszkaliśmy jescze gdzie indziej to lezal sobie z moja mama ja mialem chyba rok czy 2 i spalem w tym samym pokuje ale spalem ;] a moi rodzoce lezeli na lozku i jeszcze gadali tato mowi ze bylo juz pozno w nocy kiedy nagle przez drzwi (a one były przeszkole tak że było widać wszystko) zobaczył tak mocne światło, że aż razilo po oczach moja mama tez to widziala i to swatlo jakby czegos szukalo jakby badalo...moj tato w taki rzeczy nie wierzy ale sie wystraszyl i normalnie bal sie wyjsc ale wyszedl popatrzyl i nic nie bylo...

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-16 10:21:25

Sny są ważne. Ale ważniejszy jest dla człowieka odpoczynek, a raczej śniąc a tymbardziej mając koszmary nie odpoczywa się ;)
Podczas snu jesteśmy w stanie hibernacji, mamy kontakt z innym światem, czy tego chcemy czy nie, czy się z tym zgadzamy czy nie. Czasem ten inny świat pozwala nam zabrać ze sobą przesłanie dla tego naszego świata, wówczas mówimy, że sen nam się sprawdził.
Sen na jawie to zupełnie coś innego. Jest to zjawisko "objawienia". Człowiekiem powodują tak silne emocje, iż widzi a nie jest w stanie nic z tym zrobić.
Nie dzieje się to wszystko bez powodu, ponieważ na ludzką istotę oddziaływują różne siły i różne byty. Oczywiście wcale nie musimy byc im ulegli, ale niestety większoć ludzi jest ;)

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-16 11:59:36

Ja to ze snami miałem takie przygody, że śniło mi się np. że byłem w pracy i coś zrobiłem, czy z kimś rozmawiałem, a później to się stało, tylko po fakcie dziwnie się czułem i wydawało mi się jak ta sytuacja się powtarza, choć w realnym świecie zdarzyło się to pierwszy raz.

PozdrO

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-16 12:01:14

A czasem to mi się śnią takie głupoty, że hej, np. że jestem w sklepie z odzieżą i proszę o białe skarpetki i sprzedawczyni mi mówi że na mój rozmiar nie ma, i zacząłem Pani ubliżać, że sklep i nie ma zaopatrzenia i takie tam, cuda na kiju normalnie;)

PozdrO

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-16 12:07:14

O chłopie to mogą być symptomy poważnej choroby....

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-16 12:14:08

Tak. To "pracoholizm" ;)

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-16 14:37:18

hehehe, zapewne tak;)

PozdrO

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-17 08:15:25

A mi się kiedyś sniło że spadam w przepaść, oczywiście spadam sobie pełen strachu w momencie upadku budzę się na podłodze. Co mnie zdziwiło to to, że we śnie spadałem o wiele dłużej niż w rzeczywistości, taki wehikuł czasu.

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-17 10:05:29

ja raz miałem tak, jak byłem młodszy, że Matka mnie wołała jak byłem na dworzu, jak się okazało, ja spałem a Matka mnie budziła;) jakie to cuda na kiju się dzieją

PozdrO

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-17 14:17:05

A ja raz miałem, że bolała mnie głowa po libacji i śniło mi się, że boli mnie głowa, że pić mi się chce, ale jakaś dziwna siła trzyma mnie i nie pozwala powstać, a jak się obudziłem i wstałem to nadal mnie bolała głowa ;)
:)))

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-17 14:19:52

Witam!
Ja parę dni temu tez miałem ciekawy sen, mianowicie będąc na mazurach dowiedziałem się ze w pewnym zbiorniku na wodę w starym pruskim obejściu zatopiony jakieś rzeczy po niemcach, a ze zbiornik był szeroki ale dosyć płytki to został w nim tylko piach suchutki bo woda już do niego nie dopływa, byłem tam ale tylko poglądowo, no i oczywiście wieczorem dopadł mnie sen iż wchodzę do niego odgrzebuje piasek a tam właz, otwieram właz a tam wejście do czegoś na kształt hali fabrycznej , a tam ludzie normalnie spacerują, i kilku siedzi wkoło jakiejś studni, schodzę tam po schodkach a oni do mnie mówią że w tej studni magnesem łowili i parę mauserów wyjęli, i stwierdzili ze nic więcej nie ma, no i ja ze swoim magnesem tam zacząłem łowić z myślą ze może coś się ostało i wyciągnąłem trupa niemieckiego żołnierza za hełm w całym mundurze w stanie jakby sie wczoraj wykąpał i jakąś starą flinte.
PozdrO
tomekk

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-17 14:23:59

Masz bujną wyobraźnię kolego. Wyluzuj trochę bo zaczniesz widzieć całe kompanie ... trupów ;)

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-17 14:29:22

we wsi chłop o tym zbiorniku opowiadał i tak mnie temat zaciekawił ze potem sen był taki odjechany jak mało który film science fiction ;)

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-17 14:40:07

Tomekk ,mógłbyś podesłać trochę tego co przed snem bierzesz :):):):):):):).Pozdro...

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-17 19:57:52

Tomekk, ale jazda:). Ja myślałem że mam sny pokręcone.

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-17 20:43:54

Coś musi być na rzeczy. Dwa przykłady- mam w sąsiedztwie starą Cygankę, która od wielu, wielu lat spaceruje z pięknym owczarkiem collie. Któregoś popołudnia zdawkowe dzień doby, a Ona zatrzymuje się, zagaduje i patrząc na wózek spacerowy z Młodym Demonem wewnątrz rzuca ( ot, tak sobie )- "... ciężko miałeś na początku, sporo bólu i strachu, ale będziesz szczęśliwym człowiekiem. Dla wyjaśnienia- mój Syn po urodzeniu miał dwa pkt w skali Abgar- zatrzymanie akcji serca, reanimacja, respirator, itp ( i oby nie pomyliła się co do Jego przyszłości ).

Drugi- Teściowie mają sporo kotów ( chyba jedenaście ). Śmiejemy się, że jeden widzi inne wymiary. Jest pokój w mieszkaniu, do którego nie wejdzie a wrzucony robi wszystko aby go wypuścić. Uwielbiał za to łazić po garażu. Ś.p. Teść przy kopaniu kanału dla samochodów wytargał m.in. blachę żandarmerii, jakieś resztki mausera i kilka kości.

P.S. Nie bez powodów koty podejrzewane są o zdolności paranormalne.

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-17 22:37:01

Ja słyszałem taką opowiastkę, nie wiem czy nawet w TV o tym nie było, o domu wybudowanym na starym cmentarzu, i wrzucili tam kota, i kot za wszelką cenę chciał się wydostać, że aż wybił szybę w oknie, ale czy to prawda nie wiem.

PozdrO

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-18 10:24:54

Nazywać dziecko "Młodym Demonem"?...czas umierać :(
Cyganki są dobrymi psychologami, dlatego najwięcej mówią a rzadko odpowiadają na pytania, bo w przypadku pytań muszą improwizować ;) Inna sprawa, że są sygnały werbalne i niewerbalne mówiące co jest na rzeczy, ale do tego nie potrzeba być cyganką. Moja matka uważa np. iż przeprowadźcie ją przez ulicę, a ona bez problemu wskaże który mężczyzna to pijak bo ma siny nos :)))
Koty to mądre bydlaki. Mają w sobie pewien upór np. jak wpuścić kota do pomieszczenia i zobaczy myszę, będzie za nią ganiał. Natomiast jak go niemal siłą wtargasz do tego samego pomieszczenia, weźmiesz go za grzbiet i będziesz mu pokazywał miejsce zlokalizowanej myszy podrapie cie i będzie myslał tylko o jednym: jak najszybciej uciec z tegoz pomieszczenia ;) Tak to działa u tych zwierzaków- sprawdzone ;)

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-18 12:02:14

Wujek- nie znasz Go, pseudo nie wzięło się z niczego. Zaufaj mi. Znajomi z Łodzi nazywają Go "Hun".

Sygnały i znaki to już inna bajka. Znajomi się śmieją, że może stać 100 osób a menel i tak do mnie podejdzie po fajki lub kasę na ambrozję :-).

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-18 12:25:30

Wiedziałem że odpowiesz i bardzo słusznie.
Są takie ksywki czasem niewinne a poważnie brzmiące. Zapewniam cię jednak, że nawet imię każdego z nas ma swoje znaczenie, więc powinniśmy czasem się zastanowić nad tym. Tyle w tym temacie. Pozdro ;)

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-21 19:37:31

Co tak temat ucichł? miał ktoś ostatniego czasu jakieś przygody z duchami na wykopkach???

PozdrO

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-21 20:51:45

Co mnie spotkało ze dostałem ataku śmiechu panowie bardzo dobry temat i jeszcze takiej chicha wy nie miałem heheh
Oczywiście nie mam żadnych za szczerzeni tylko wasze opowiadania są na prawdę na wysokim poziomi hehehehhe
Pozdro

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-21 21:48:02

Witam. Jakieś 15 lat temu, byłem na wakacjach u rodziny w miejscowości Chyszówki (Beskid Wyspowy). Jakieś 50 metrów za ostatnimi zabudowaniami tej wsi, stoi pomnik i krzyż dla upamiętnienia bitwy stoczonej przez Legiony Polskie z Rosjanami 24 listopada 1914 roku. Jest to Przełęcz Marszałka Rydza-Śmigłego. Więc wracaliśmy od rodziny z osiedla (lub wsi) Sorys do Chyszówek.Są dwie drogi łączące te wiochy, obydwie przez las. My szliśmy drogą prowadzącą obok krzyża i pomnika. W pewnym momencie spokojny zawsze pies dziadka, zaczął zachowywać się dziwnie. Mianowicie zaczął z furią skakać w powietrze jakby kogoś atakował. Dosłownie "piana z pyska". Spytałem dziadka czemu on tak szaleje, na co dziadek stwierdził że pies "odgania strachy". Kilka lat temu, pojechałem tam znowu. Przypomniałem dziadkowi tamto zdarzenie, na co On stwierdził że prawdopodobnie chowano w tym miejscu poległych.

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-22 11:45:16

Niestety Moskit1 ma rację. Dzieci na Weselu jak się ściemniało zawsze o duchach rozprawiały :)))
A z duchami nie ma żartów ;)

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-22 18:41:47

oj tam poopowiadać zawsze można, czasem takie cuda się zdarzają, a niektóre legendy mają w sobie ziarenko prawdy.

PozdrO

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-23 09:53:01

No dobra Maniek. Widzę, że ciebie takie historyjki rajcują. No to opowiem ci taką, żebyś zrozumiał, że to nie przelewki ;)

Jadę sobie raz po północy z wesela. Odcinek drogi przez las. Jadę,jadę a ciemno jak ...u Murzyna, że ledwo co widać. Nagle wyskakuje z lasu zając prosto od koła wbiega. Fafut samochód podskoczył. Rozjechany. Zatrzymałem się. Trzeba zabrać szaraka...ale co to? Nigdzie go nie ma? Widać jednak przeżył i poleciał z bólem dwa razy szybciej dalej.
Węc wsiadam i jadę dalej. Ale co to? Patrzę w lusterko a na tylnym siedzeniu siedzi jakiś facet! Zamarłem z wrażenia. Wszystkie włosy dęba stanęły! Co tu robić? Strach wykonać jakikolwiek ruch nie znając zamiaru gościa...
Nagle znowu ta sama sytuacja- zając wybiega prosto pod koła i znowu go przejeżdżam. Patrzę w lusterko a gościa już nie ma ;)
Dobrze, że nie było w okolicy patrolu drogówki bo tak szybko chciałem opuścić to miejsce ;)

Maniek. Jak teraz będziesz sam jechał w nocy przez las i wyskoczy ci zając to zrozumiesz ;)

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-23 09:58:25

no ale jak z wesela, to może byłeś na lekkim dopingu?:P i może nie pamiętasz, że wiozłeś szwagra?:) nie no żart, opowiastka ciekawa, powiem wprost, nie wiem co bym w takiej sytuacji zrobił, spotkań z duchami to ja nie lubię, i mieć nie chce, ale posłuchać można.

PozdrO

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-23 10:03:20

:D

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-23 12:10:46

wujekblacha powaga???

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-23 16:09:44

Witam ciekawy watek wiec może i ja o swoich niewytłumaczalnych zajściach na wykopkach.Otoz jest takie miejsce ktore od juz kilku lat umownie nazywamy cmentarzem Wermachtu wynikam to z tego ze w poblizu tego miejsca wykopano kilka szieletow żołnierzy owej formacji ktorzy umarli w pobliskiej szkole ktora za czasow okupacji byla szpitalem. Jest to fragment lasku w mieście blisko zabudowań.Jego wymiary to może 200 metrów na 100 od większej części lasu dzieli go jakieś 500metrow.Jest położony jakby w niecce, żeby do niego wejść trzeba zejść jakieś 3metry dość stromo przedzierając sie przy okazji przez niezłe chaszcze i zarośla.Lasek ten biegnie tuz przy dość ruchliwej drodze. Pewnego razu postanowiłem zbadać to miejsce zawsze o tym dyskutowaliśmy czy można tam coś trafić w sumie to stara cześć miasta blisko swoja siedzibę miało gestapo i Wermacht a nóż widelec coś będzie....

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-23 16:20:07

Tak wiec wraz z kolega który nie był zapalonym poszukiwaczem wybrałem sie tam na rekonesans (musiałem mieć saperkowego:))i tak po pokonaniu zarośli i gęsto rosnących pokrzyw które poparzyły nas boleśnie stoczyliśmy sie do tego lasku od razu zdziwiło mnie to ze pogoda wyśmienita słonce w pełni świeciło było chyba 13godz wakacje-lipiec a w tym zagajniku panował taki półmrok słońce dość ciasno przebijało sie przez konary starych rzadkich drzew, panował nawet taki lekki chłód to od razu nas trochę zdziwiło ale wzięliśmy szybko sie do rzeczy było wiele sygnałów kopalem tylko 2 bo czasu nie mieliśmy dużo w jednym wykopałem jakąś stara skórzana teczkę z zardzewiałymi gwoździami a w drugiej gigantyczna rurę która miałem na początku za bombę:)gdy kopalem te "bombę" odłożyłem wykrywacz dość daleko bo sygnał moja wykrywka ciągnęła wyśmienicie trwało to jakiś czas gdyż nawet w takim wypadku oddając ja na złom można troszkę grosza zarobić:)....

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-23 16:29:31

i cały czas podczas tego kopania co chwila wykrywka dawała dziwny sygnał jaki nie powinna znam mój sprzęt jego wady i zalety leżała spokojnie na terenie czystym dziwek był mi nieznany. zdziwiło mnie to nawet mojego kolegę który w tych sprawach jest laikiem cały czas kopica czoło sie coś dziwnego jakiś dziwne uczucie ogarniało nas obydwu niepokój i ten dziwny chłód. postanowiłem skończyć i poniechać złomowych rarytasów szybko wycofywaliśmy sie ku drodze i tu spotkało mnie-nas największe zdziwienie wracaliśmy ta sama droga ku temu urwisku a nasze ślady jakie robiliśmy depcząc roślinność jakby zniknęły jakby trawy i rośliny tam rosnące powstawały doszliśmy do urwiska i chcieliśmy sie wdrapać na nie a pokrzywy które tak zdeptaliśmy i łamaliśmy schodząc w dol rosły równo i gestu zdziwiło na sto bardzo na początku myśleliśmy ze nie tędy schodziliśmy a to było to miejsce bo rosło tu duże drzewo o które opieraliśmy sie schodząc.....

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-23 16:39:13

Byliśmy tam ponad godzinę w tym małym dającym sie okiem w całości zmierzyć lasku schodziliśmy określonym miejscem w dol określona droga wydeptywaliśmy sobie przejście. Sygnałów było sporo wiec zamierzam tam wrócić na pewno nie samemu. Zastanawiam sie czy może są tam pochowani jacyś ludzie z tego dawnego szpitala którzy umierali nieraz w cierpieniu i nie chcą by zagłuszać im spokój i wtedy myślę by zostawić to miejsce w spokoju jest tyle ciekawszych. Wiem tez ze coś tam jest i broni swojej tajemnicy jakiej? strasznej? wspanialej? Wiem ja i kolega co sie tam działo w tym krótkim czasie co nas zdziwiło. Sa rzeczy które trudno wyjaśnić są takie których wcale nie można choćby sie bardzo chciało. Jaka jest tajemnica tego "mojego" miejsca? Moze kiedyś uda sie je wyjaśnić nie wiem wiem na pewno ze jeśli jeszcze tam będę i coś podobnego będzie mialo miejsce opisze to na forum Odkrywcy to macie pewne. Pozdrawiam

RE: Duchy na Wykopkach
2008-07-24 12:22:23

Spokoju zmarłym nie powinno się zakłócać- to generalna zasada kolego bończa.
Podświadomość ludzka jest silna i jeśli się dużo o czymś myśli to skala strachu potęguje się. Jest to efekt "lusterka" w które się znowu ciągle zerka ze świadomością, że na tylnym siedzeniu a nóż widelec jakiś facio siedzi ;)
W czasach jakich żyjemy spokój, wolność i niezależność są bezcenne ;) Jeśli zabraknie jednego z tych czynników człowiek staje się chodzącym manekinem, więc zadbjcie o siebie ;)

RE: Duchy na Wykopkach
2008-10-13 13:24:13

Ja też coś wam opowiem.
Nie czytałem całego wątku bo po prost jest długi więc proszę się nie złościć jeśli już była taka historia.


Zdarzyło się to w 1892 gdy postanowiono zniszczyć cmentarz na wzgórzu. Na miejscu camentarza postawiono piękny dom. 100 lat puźniej do tego domu wprowadziła się rodzina. Nowe małeżeństwo po ślubie. Od razu spodobał im się dom. Sprzedawca opowiedział im chistorie o kobiecie, która krąży po domu i płacze. Ale oni nie uwiażyli w to i tylko się z tego naśmiewali.

Pewnej nocy Julie obudził płacz. Postanowiła wyjść i zobaczyć kto tak potwornie lamentuje. Zszedła do kuchni potem zobaczyła w salonie, ale nikogo nie było. Postanowiła więc wrucić do łóżka. Godzie później znowu usłyszała płacz, ale tak jakby dobiegał on z łazienki więc udała się tam. Powoli otworzyła drzwi. Na wannie zobaczyła jakąś kobiete. Przelękła się ale nie uciekła.

-Kim pani jest? - Zapytała Julia

Kobieta nie odpowiedziała, ale przestał lamentować.

- Moge wiedzieć co pani robi w naszym domu?

- Szukam dziecka - Odpowiedziała kobiet i odwruciła się do Juli. Jej twarz była potwornie blada i pozbawiona wyrazu. Zamist łez z oczu leciały jej stróżki krwi.

- Dlaczego szuka go pani tutaj?! - Uniosła się Julia

- Nie powie pani nikomu? - Powiedział kobieta wstajc i podchodząć do Juli. Chwyciła jej ręke i porzyłożyła sobie do policzka - Pani jest taka ciepła - Oznajmiła po chwili.

- Możliwe - rzekła Julia wyrywając ręke spod dotyku kobiety. - Dowiem się w końcu co tutajpani robi?

- No więc... Ja tutaj mieszkałam, ale musiałam się wyprowadzić. Miałam dziecko. Syna. Nazywał się James. Zdenerwował mnie. Rzuciła się na niego. Zapomniałam, że mam w ręku nóż. Dźgnąłam go. James umarł - Kobieta rozpłakała się.

- Zabiła go pani? To dlaczego teraz szukasz go tutaj?

Kobieta cofła się. Julia odwruciła się. Za swoimi placami zobaczyła chłopca w wieku około 8 lat. Ale jego twarz była brudna, zapłkana i sino blada. Chłopak na brzuchu miał ranę po ciosie.

- James? - Powiedziała wystraszona kobieta - James kotku! -

Chłopak patrzał na matke spod swojej grzywki. Zaza pleców wyjął nóż. Zakrwawiony...

- Przecież nie zabijesz mamusi - Powiedziała kobieta i zaczęła cofać się do tyłu.

- Mamusi? Moja mamusia by mnie nie zabiła - Powiedział chłopak zbliżając się w kierunku kobiety. Julia stała i patrzała na całą akcje. Chłopak minął ja obojętnie i podszedł do kobiety.

- Przecierz ja nie zabiłm cię umyslnie - Krzyczała kobieta.

- Liczą sie intencje - Poraz pierwszyna twaorzy chłopca pojawił się parszywy uśmiech......

Jest długa ale ciekawa.

RE: Duchy na Wykopkach
2008-12-31 16:05:55

Hymmm, to co za chwilę napiszę to prawda... Nie opisuję tej historii by znów, po kilku miesiącach, rozpalić głowy i wzniecić na nowo dyskusję. Chcę wam przedstawić historię z życia wziętą. Ja zdobyłem się na ten wysiłek i przeczytałem wątek z góry na dół a było to około trzech, czterech miesięcy temu. Kiedy znużony, żeby nie powiedzieć zniesmaczony, zbliżałem się do końca lektury, leżąc na kanapie i co rusz potakując krzątającej się po kuchni żonie mało nie dostałem zawału serca... Były godziny wieczorne, kiedy jak coś nie rąbnie w okno! Rumor spotęgowany był chyba i ciszą i zmęczeniem, które mnie ogarnęło. Kiedy zerwałem się na równe nogi, zapytałem żonę drżącym głosem, z wybałuszonymi oczami:
- Co to było?!
- Gołąb - odparła ze stoickim spokojem.
Tym jednym słowem w ogóle mnie nie uspokoiła. Co gorsza, na wyłupiaste oczy zaczął spływać zimny, słony pot. Ten, kto dotarł do epizodów z gołębiami w tle, opisywanymi w tym wątku zrozumie i moją reakcję i mój najzwyklejszy w świecie strach... Boże, te kilka minut będę pamiętał jeszcze długo. Nic to, pomyślałem. Przyszła kryska na Matyska. Moja chłodna kalkulacja, rozsądek, racjonalizm, legły w gruzach. Z biegiem czasu, ów zdarzenie zaliczyłem jednak do wybryków rachunku prawdopodobieństwa bo ni jak inaczej uspokoić się nie mogłem. Jakie wnioski wysunąłem z tej historii i czego mnie ona nauczyła? Odpowiadam: niczego. Żyję dalej, mam się chyba dobrze, dziecko w drodze, jednym słowem żadnych tragedii. Co prawda borykałem się ostatnimi czasy z pewnymi problemami (szukam pracy w okolicach Katowic ;)), które dziwnie spiętrzyły się w czasie trzech ostatnich miesięcy ale daleki jestem od tego by zaliczyć je do kategorii fatum, uroków, czy sił ciemnej mocy. Po prostu koledzy, czasami natura płata figle a my nie możemy dać się zwariować. Pozdrawiam i do siego... jak zwykle sceptyczny Vitt!

RE: Duchy na Wykopkach
2009-04-13 09:03:46

W moich okolicach jest taki dziwny las. Wielu ludzi boi się tam wchodzić. Podobno ktoś tam kieedyś znalazł drugowojenny szkielet. Kiedyś muszę przezwyciężyć strach i się tam rozejrzeć

RE: Duchy na Wykopkach
2009-04-13 11:22:24

Będąc przy tym temacie i odnosząc się do swojego dawnego postu z historią tego domu obok posterunku Policji, to ze zdumieniem dowiedziałem się, że znajomy się wyprowadził i to dosyć gwałtownie i dom ponownie jest na sprzedaż ..... pozdrawiam.liha

RE: Duchy na Wykopkach
2010-10-01 19:24:24

O kurcze! ale ciekawy wątek :D tak mnie wciągnęło że przeczytałem od początku do końca ;] Powiem wam ze kiedyś koleżanka mojej mamy jak jechała samochodem widziała świetlistego ptaka. Coś w stylu Feniksa. Dodam ze na gruszy przed moim domem jest gniazdo gołębi. Gołębie to chyba jednak dobre duchy teraz będę się na nie patrzył z uśmiechem na twarzy :)

Pozdrawiam i Gratuluje wątku!

RE: Duchy na Wykopkach
2010-10-01 19:26:01

A co do zdjęcia z początku wątku moja interpretacja jest taka:

RE: Duchy na Wykopkach
2010-10-02 20:43:49

Ciekawy temat a że mam dużą wyobraźnię to moja interpretacja.

RE: Duchy na Wykopkach
2010-10-04 15:39:40

Zawsze byłem sceptykiem,jeżeli chodzi o te sprawy,jednak zmieniłem zdanie odnośnie duchów.Moja historia zdarzyła się już kilka lat temu,jednak ze względu na okoliczności nie zapomnę jej do końca życia.Otóż we śnie nawiedziła mnie ciotka i powiedziała,żeby przyjść na jej pogrzeb,i co dziwne stwierdziła,że i tak nikogo od nas nie będzie.Sen jak sen,rano po pobudce już tego nie pamiętałem.Po kilku dniach od owej sytuacji idąc przez miasto natrafiłem na klepsydrę z informacją o śmierci owej ciotki.Nie zapomnę tego szoku kiedy spojrzałem na datę śmierci i pochówku.Klepsydra wisiała już kilka dni i było już po pogrzebie.Wtedy przypomniał mi się ten sen z przed kilku dni i wyliczyłem,że nawiedziła mnie tuż po swojej śmierci.Faktycznie nie było mnie i mojej rodziny na pogrzebie...

RE: Duchy na Wykopkach
2010-10-08 18:47:29

Jakieś 250 metrów za moim domem jest stary Żydowski cmentarz. Jeszcze 20 lat temu na okolicznych polach czasami znajdowały się różne kości. Mój ojciec za młodu wracał koło tego cmentarza do domu. Była zima coś koło 19 wieczór. Nie było śniegu tylko straszny mróz . Nagle od strony cmentarza usłyszał melodię a po chwili coś takiego jakby kilkanaście osób zaczęło nucić jakąś pieśń religijną po łacinie. Rozmawiałem o tym z dziadkiem i kilkoma ludzmi i wszyscy opowiadali że nigdy w życiu już tam się nie wybiorą. Jeden starszy pan też mówi że słyszał tam jakieś pieśni. Starsza pani natomiast opowiadała jak kiedyś patrząc w nocy przez okno zobaczyła jakby palące się sylwetki które nagle zapadły się pod ziemie.

RE: Duchy na Wykopkach
2010-10-09 02:35:10

Te palące się sylwetki to mogły być błędne ogniki występujące często na bagnach i cmentarzach gdzie rozkładają się substancje pochodzenia organicznego.

RE: Duchy na Wykopkach
2011-08-29 19:48:15

Odgrzeję trochę temat może nie na wykopkach ale na wyciecze w Walimiu,na dole prawie na środku coś jakby było, ale to moja opinia.

RE: Duchy na Wykopkach
2011-08-30 11:04:53

Odnalazłeś go! :)

RE: Duchy na Wykopkach
2011-08-30 15:10:05

:)

RE: Duchy na Wykopkach
2011-08-31 17:23:35

witam panowie.zabierają już prawko za jazdę pod wpływem różnych środków zielonych samochodem,rowerem itp.jak organa ścigania to poczytają zaczną zabierać za chodzenie z wykrywką.CO wy tam palicie bo ja radomskie............ZDRÓW

RE: Duchy na Wykopkach
2011-08-31 17:33:01

To zacznij palic Popularne to jest moc:)

RE: Duchy na Wykopkach
2011-08-31 17:44:12

kolego szwejk4 popularne to legendarne papierosy produkowali je w moim pięknym kazimierzowskim mieście kiedyś próbowałem a teraz tylko gitanesy

RE: Duchy na Wykopkach
2011-08-31 17:48:11

Popki że tak nazwę je jak mój ojciec, potem klubowe a jeszcze wcześniej sporty :) Bez cholernego filtra... Smak wolności normalnie :)

RE: Duchy na Wykopkach
2011-08-31 17:51:33

A pomiędzy carmeny, caro, extra mocne ;) albo marlboro w miękkiej paczce... heh A jak ktoś miał benzynówkę jak kowboj?! Boże.. gdzie te czasy...

RE: Duchy na Wykopkach
2011-08-31 17:51:41

mój ojciec całe życie klubowe za małolata odklejało sie bok wyciągało sztukę i zaklejało nigdy się nie ściął

RE: Duchy na Wykopkach
2011-08-31 17:55:05

pamiętam strajki na pomorzu jak sie caro i carmeny goniło z przebitką u nas tego nie brakowało

RE: Duchy na Wykopkach
2011-08-31 17:59:32

Caro w niebieskich potem w czerwonych opakowaniach z dużą literą C :) w czasie strajków dużo brakowało, ale skąd miało być jak nikt nie robił?

RE: Duchy na Wykopkach
2011-08-31 18:09:22

masz racje tylko że tam sie pchało szlugi a kupowało smalec w kostkach i rajstopy które szły w oleńce i na bazarze.ale może starczy już tego bo to w końcu o duchach.POZDRO

RE: Duchy na Wykopkach
2011-08-31 18:40:17

Toż to duchy czasu;) kresowe , wiarusy ,sporty syf jak ta lala he he pozd.

RE: Duchy na Wykopkach
2011-08-31 18:56:10

CUKIERNIA się tak nazywała a ty to o jakiejś lali

RE: Duchy na Wykopkach
2011-08-31 19:51:25

To może założyć temat właśnie o takich wspomnieniach pod tytułem np Przeminęło z wiatrem?:) na hyde park?:)

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 21:24:16

Witam, wiem że to może wydawać się troche śmieszne, ale kilka dni temu dokładnie w piątek na andrzejki przebrałem się z moją dziewczyną w stare mundury i robiliśmy zdjęcia nocą i kilka z nich mnie zaciekawiło. Mam na sobie hełm niemiecki i pas luftwaffe zdjęcie było całe czarne i rozjaśnione potem. Robione było w szczerym polu żadnych krzaków czy drzew.

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 21:26:21

dodaj fotke

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 21:29:45

wydaje mi się że stoją za mną 2 postacie w kapeluszu

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 21:30:18

to fotka bez zaznaczania jak mowiłem są niewyraźne

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 21:30:47

na tej fotce jak by postać wychylająca się zza mnie

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 21:31:17

nie załadowało fotki

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 21:31:35

oryg.

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 21:32:10

wiem, że to troche śmieszne ale bardzo mnie jak i moją dziewczynę to zaciekawiło

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 21:41:16

A możesz dodać zdjęcie bez rozświatlania?

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 21:43:50

właśnie zdjęcia były po ciemku i są całe czarne widać tylko księżyc i nic więcej

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 22:03:38

;)
Nie wiem czym rozjaśniałeś zdjęcia, ale najlepiej sie pracuje na plikach RAW, lub na oryginałach...

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 22:05:49

jak na oryginałach?

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 22:08:13

Czy zdjęcia które wkleiłeś były obrabiane? Czy rozjaśniałeś je jakimś programem? Jeśli nie, przydały by się oryginały czyli pliki nie zmienione przez ciebie.

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 22:10:01

tak jak pisałem były tylko rozjaśnione, ale wrzuce i fotki przed rozjaśnianiem tylko będą całe czarne jak już mówiłem

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 22:11:40

Jeśli miały większy rozmiar ( większą rozdzielczość ) wrzuć je na jakąś stronę np. imageshack i daj link.

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 22:13:44

spoko

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 22:21:28

Brud na obiektywie?

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 22:21:58

http://imageshack.us/photo/my-images/856/dsc02806ce.jpg/

http://imageshack.us/photo/my-images/689/dsc02805l.jpg/

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 22:22:21

nie Hebda obiektyw byl czysty

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 22:48:01

miałeś postawiony kołnierz (bo np zimno było)?

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 22:49:35

tak

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 22:54:10

Korekcja gamma, poprawa ekspozycji oraz wyostrzenie szczegółów nic nie wykazało. Być może jest to wina złego algorytmu rozjaśniania formatu jpg z tego zdjęcia.

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 22:56:23

Cała reszta to prawdopodobnie przekłamania matrycy.

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 23:01:35

no z jednej strony może tak być, dzięki za pomoc

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 23:03:30

No i łapy z kilemany jak zdjęcia robią ;)

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 23:08:57

zimno było ;p

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 23:16:24

Zdjęcie z "dwiema osobami" jest ciekawsze...

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 23:25:45

tzn?

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 23:29:13

Pomimo korekcji oświetlenia, barw i mieszania kanałów, po prawej stronie zdjęcia cały czas coś jest. Może to być np para z ust.

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 23:30:18

hmm raczej mało prawdopodobne, ale możesz pokazać tą fote

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 23:36:01

Nieregularny kształt jest większy niż widać na "twoim" zdjęciu.

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 23:39:01

mi się wydaje, i nie tylko mi, że widać tam co najmniej 2 postacie w kapeluszach trudno powiedzieć co to jest, ale jak o tym myślę to mam gęsią skórkę;)

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 23:42:33

No to pozostaje brać ze sobą wodę święconą, osikowe kołki czy krzyż z magicznej brzozy ;)

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 23:45:43

no chyba będe musiał się zastosować;)

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 23:50:02

Kowboje w kapeluszach przyszli xD

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-02 23:51:00

Abraham Lincoln razem z nimi

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-03 00:12:51

a może Lenin? :)

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-03 00:18:20

za daleko do mnie ma;)

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-03 19:28:19

ostatnio czytałem trochę o internowaniu Legionów Polskich.
Witkowice! i trafiłem na taki artykuł.
http://magia.art.pl/witkowice.html
czy ktoś z Odkrywców, mieszkających gdzieś w pobliżu, był w tym lesie i może zechciałby opisać wrażenia?
będę zobowiązany!
dziękuję i pozdrawiam!

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-03 21:16:55

To ja dodam prawdziwą historię która przydarzyła się siostrze bądź koleżance (nie pamiętam bo to było parę ładnych lat temu) dziewczyny z która kiedyś się spotykałem. Historia trochę nie na temat ale ciekawa, straszna i na 100% autentyczna.

Otóż wracała ona samochodem po ciemku do domu, przejeżdżając przez las musiała się zatrzymać bo w poprzek drogi leżała duża gałąź. Wysiadła i bez problemu odrzuciła ją z drogi, następnie spokojnie ruszyła dalej, w tym samym czasie zauważyła że z tyłu dojeżdża do nie tir i oślepia długimi światłami. Zaczyna na nią trąbić i "mrugać" światłami, raz krótkie raz długie. Dziewczyna przestraszyła się i przyśpieszyła, tir także przyśpieszył i nadal nękał ją światłami i klaksonem. Po chwili wyprzedził ją i zaczął hamować, próbował zmusić ją do zatrzymania ale ona wymineła go i zaczęła uciekać. Tir gonił ją dłuższy kawałek drogi, w końcu przestraszona dziewczyna zobaczyła stacje benzynową, szybko do niej skręciła ale widząc że tir robi to samo zatrzymała się tuż przed wejściem i wbiegła do środka . Tir zatrzymał się tuż obok, kierowca wysiadł i poszedł za nią do środka. Na stacji "złapał" ją i wytłumaczył że gonił ją bo zauważył wcześniej że ktoś tylnymi drzwiami wsiadł do jej samochodu jak zatrzymała się w lesie i odrzucała gałąź. Oboje podeszli do jej samochodu aby sprawdzić to, okazało się że w samochodzie znaleźli jakiegoś ćpuna schowanego za siedzeniem (wnioskując przez cały tej "ucieczki" dziewczyna miała za plecami obcego faceta schowanego za nią). Na końcu całej tej historii zadzwonili na policje i ona go zabrała.
To zdarzyło się kilka lat temu więc nie wszystko pamiętam i niektóre szczegóły mogłem źle zapamiętać.

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-03 21:36:32

Już to słyszałem była też wersja że znależli z tyłu siekiere i drut

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-03 21:52:45

Cholerka pablo - niezła historia!
Teraz ja - wspomnienia kolegi Adriana. Namierzali jedną miejscówkę na północy. Jako że trasa z Wałbrzycha im trochę zajęła, dojechali na miejsce wieczorem. Kluczą sobie więc po terenie szukając miejsca na rozłożenie namiotu. Kiedy światła skręcającego samochodu omiatają drzewa, na jednym z nich zobaczyli wisielca... Kierowca od razu cofnął, ale nic już nie było... Wszyscy jednakowo opisywali jego wygląd, w jaki sposób wisiał itp. Jak przyjechali, tak odjechali... Wrócili tam dopiero rano. Od okolicznych mieszkańców wioski dowiedzieli się, że Niemcy w czasie wojny powiesili tam paru ludzi z partyzantki...

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-03 22:13:56

to i ja dodam taką historię, opowiadaną mi przez mojego ojca.
lata 1956-57. wraz z kolegą jezdzili rowerami do dziewczyn na wioskę, położoną z 10km od miasteczka, w którym mieszkali.piękna księżycowa noc, pola puste po żniwach. piaszczysta droga, a przed nimi, w oddali, pokazała się postać idąca w tym samym kierunku. opowiada ojciec, że poczuli się trochę nieswojo, ale ich dwóch, młodych i "dzielnych" młodzieńców da sobie radę jak by co. w momencie omijania czuć było jakiś nieprzyjemny odór, wręcz smród. po przejechaniu ok.5-10m zeskoczyli z rowerów, by zapytać, co robi o tej porze sama w polach, a że postać "ubrana" była w długą, czarną szatę, więc sądzili, że to kobieta jakaś.i tu skończyła się ich "dzielność". po postaci nie było ani śladu! tylko ten odór! w takim tempie jeszcze nigdy do domu nie wrócili i skończyły się wyjazdy na randki. dzięki temu, ojciec poznał pózniej matkę moją i się pojawiłem ja i mogę teraz Wam tą historię opowiedzieć.
ojciec ręczy, że fakt autentyczny! a Jemu wierzę!

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-04 13:34:05

Również miałem dziwne zdarzenie z pogranicza paranormalnosci.
Lubię odwiedzać takie trochę zapomniane i opuszczone miejsca,miedzy innymi stare cmentarze jakich w moich okolicach sporo.Pewnego razu podczas wędrówki po Pogórzu Izerskim nogi zaprowadziły mnie na opuszczony poniemiecki wiejski cmentarzyk.Szkoda opisywać co tam zastałem.
Tuż przy resztkach bramy wejściowej na grobie zachował się ozdobny stalowy krzyż z tablicą oprawioną w metalową ramę.
Zrobiłem parę zdjęć z tego co się zachowało i na parę lat zapomniałem o tym miejscu.Któregoś roku znowu tam trafiłem i pierwsze co mi się rzuciło w oczy to brak tego krzyża.Złomiarze i z krzyżem nie mieli problemu.
Jakiś czas później,siedząc w domu i przeglądając zrobione zdjęcia pomyślałem,że jeszcze kilka lat temu pochowane tam małżeństwo miało symbol wiary i tablice z nazwiskiem,a dzisiaj są już bezimienni w zdewastowanym grobie.W tym momencie w kuchni coś huknęło,jakiś spadający przedmiot.
Zdziwiony przeszedłem do kuchni w poszukiwaniu źródła dźwięku.W pierwszej chwili nie zauważyłem,ze na ścianie brakuje małego obrazka oprawionego w drewnianą ramę.Znalazłem go za kuchennym meblem,drewniana ramka była w kawałkach.Co dziwne uszko do wieszania było całe i haczyk do zawieszenia pozostał na swoim miejscu.Jedyne sensowne wytłumaczenie to ,że ramka się rozkleiła i tracąc stateczność spadła na podłogę.Pytanie tylko czemu w tym momencie?

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-04 17:19:55

Jakby powybierał najlepsze historie, skleił wszystko w jedną logiczną i spójną całość z zachowaniem realizmu i powagi to można by nakręcić całkiem niezły horror.

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-13 20:49:17

Moze ja tez cos dodam.Wiele lat temu moj starszy ode mnie kuzyn ktory w tamtym czasie mieszkal w Miedzyrzeczu Wielkopolskim wybral sie z kolegami na exploracje fortyfikacji umocnionego walu Midzyrzeckiego.Szukali jakiegos obiektu -bunkra o ktorym mowiono ze posiada rozlegla siec podziemnych korytarzy.Mieli tylko latarki i sznurek zeby wszyscy mogli w razie wyczerpania baterii lub innego zdarzenia utrzymac kontakt ze soba w calkowitych ciemnosciach.W bunkrze bylo czuc wilgoc i panowal zaduch.Szli jakis czas korytarzem ktory co jakis czas skrecal.W pewnym momencie,mowi kuzyn,cos uslyszal.W tej samej chwili kolega z przodu z najsilniejsza latarka zatrzymal sie i krzyknal "cisza!".Wszyscy zamarli w bezruchu.W oddali,jakby z dalszych pomieszczen kompleksu dobiegly ich stlumione odglosy..smiech,krzyki,rozmowy po rosyjsku i dzwieki akordeonu.
Kuzyn powiedzial ze tak szybko jak uciekali ,to pobili chyba rekord szybkosci przemieszczania sie czlowieka w ciemnosciach i w labiryncie.
Dodam tez ze kuzyn jest czlowiekiem opanowanym,wyksztalconym,z duza wiedza historyczna oraz co najwazniejsze,PRAWDOMOWNYM.Podobnymi ludzmi tez sie stara otaczac.W tym przypadku nie zagrala wyobraznia ani stres ani inne czynniki,gdyz po wydostaniu sie z bunkrow i ucieczce samochodem,WSZYSCY czterej opisywali dokladnie tak samo odglosy ktore slyszeli.Na drugi dzien szukali wszystkich racjonalnie dajacych sie wytlumaczyc wskazowek.Oczywiscie nie wrocili tam juz.Rozmowa ze starszym panem utwierdzila ich w przekonaniu ze nie ma tam zadnych rosyjskich baz,wypraw czy podobnych przedsiewziec.Obiekt w ktorym byli jest po prostu opuszczony i zaniedbany.Nie objety programem zwiedzania.Niektore korytarze w bunkrach zostaly wysadzone i zabetonowane.
Dzis ,po tylu latach moj kuzyn mowi ze nawet za duze pieniadze nie wszedl by tam sam i tego strachu nigdy nie zapomni.Nie twierdze tym samym ze duchy ludzi istnieja po smierci.Ale zle duchy,demony, na pewno istnieja.Mysle ze zaden zolnierz nie chcialby straszyc po smierci niewinnych ludzi.ale to tylko moje ,osobiste,stwierdzenie i niekoniecznie trzeba sie z tym zgadzac.Pozdrawiam.

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-13 21:25:40

Kolejny epizod do filmu :)

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-14 11:42:54

To i ja dodam coś od siebie.
W tym roku byliśmy z żoną dwukrotnie u znajomych w jednej z podwarszawskich miejscowości.
Znajomi mieszkają nieopodal rozległych obszarów leśnych.
Postanowiłem pójść sobie pochodzić po lesie przylegającym do ich osiedla. Tam natknąłem się na niewielkie pagórki poryte okopami i wieloma dziurami. Jedne z nich były chyba lejami, starymi ziemiankami, a pozostałe pamiątkami po miłośnikach wykokpów. Szwendałem się tam kilka dni budując w wyobraźni obraz tego co działo się tu w latach ostatniej wojny. Robiłem zdjęcia. Odnalazłem w końcu piaskowa wąską ścieżkę, z której korzystali miejscowi. Jako, że lipcowa pogoda dopisywała, przez korony drzew przedzierały się ciepłe promienie słońca, postanowiłem się nią przejść podziwiając pagórki i przyrodę. W pewnym momencie dróżka krzyżowała się z inną- szerszą na około 3-4 metry, też piaskową. . Zbliżając sie do skrzyżowania czułem coraz większy niepokój. Zmieniło się tez otoczenie. Iglaste drzewa poczęły ustępować brzozom i innym gatunkom drzew liściastych i krzaków. Wydawało mi się, że mimo iż słońce dalej świeci, robi się chłodno a jego promienie są jakby przyćmione przez mgłę wiszącą wysoko albo jakiś filtr promieni. Kiedy mijałem małe, częściowo wyschnięte, błotniste bajoro uświadomiłem sobie, że to zmieniający się na coraz bardziej ponury krajobraz tak oddziałowuje na moją wyobraźnię. Niestety idąc dalej ścieżką poczułem już nie narastający niepokój, a wręcz panikę.
Kiedy usłyszałem nieopodal trzask łamanej na ziemi gałęzi, poszedłem szybko w stronę. Nie było tu nikogo, nie uciekało żadne zwierzę. Zacząłem się po prostu bać i postanowiłem zawrócić. Przechodząc znowu koło bajora czułem się już tak zaniepokojony i przestraszony, ze pragnąłem znaleźć się jak najszybciej w pierwszej części lasu a najlepiej w domu.
Kiedy wróciłem i opowiedziałem o mojej przygodzie myślałem, ż znajomi będą się śmiali i żartowali ze mnie. Ci jednak opowiedzieli mi w zamian historię sprzed lat. Otóż w czasie wojny gdzieś na przełomie 39/40 a może 40/41 roku Niemcy rozstrzelali w tym lesie wielu ludzi.
Nie to jest jednak istotne.
Po powrocie do domu myśl o tym miejscu nie dawała mi spokoju. Zainteresowałem się tematem i potwierdziłem rozstrzeliwania w tym rejonie. Postanowiłem „zbadać” okolicę i wróciłem na miejsce we wrześniu. Znów pogoda dopisała- nad sobą miałem piękne błękitne niebo, a przed sobą rozświetlony promieniami słońca las.
Śmiało wszedłem w poznany dwa miesiące temu rejon lasu. Odnalazłem piaskową ścieżkę, poszedłem nią pragnąc jak najszybciej dotrzeć na miejsce.
Jakie było moje zdziwienie kiedy nie trafiłem już w to owe tajemnicze miejsce! Owszem- skrzyżowanie dróg było takie samo, ale tyko skrzyżowanie!
Całe otoczenie za skrzyżowaniem był taki sam jak pozostała część lasu.
Nie rozumiem co to było za zjawisko. Nie byłem tez pod wpływem leków ani innych substancji.. Jak to wytłumaczyć?

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-14 14:33:07

Mam jeszcze inna historie zwiazana z lasem aczkolwiek nie wybralem sie tam na exploracje tylko...na grzyby:) wiec wybaczcie koledzy.To bylo jekies 12 lat temu.Gralem w dosc znanej kapeli blues rockowej i bylismy wlasnie w 3 dniowej trasie koncertowej w Zielonej Gorze.Juz przed wyjazdem umowilismy sie ze w drodze powrotnej do Torunia zatrzymujemy sie na grzyby.Lasy zielonogorskie slyna z grzybow.Tak tez zrobilismy.Mialem taka duza reklamowke ze sklepu ktora doslownie w 15cie minut zapelnilem maslakami po brzegi tak ze nie moglem jej niesc za raczki tylko trzymalem pod spodem:))Wyszedlem na taka wieksza polanke lesna i doslownie stanalem jak wryty,cala polanka byla w prawdziwkach!Oczywiscie wysypalem te maslaki i zaczalem scinac te prawdziwki.Mialem juz pol reklamowki gdy uslyszalem przed soba w odleglosci jakies 20-30 metrow trzask lamanych galezi i odglosy czegos co biegnie.Wystraszylem sie powaznie bo myslalem ze locha z mlodymi dostrzegla mnie z kniei.Z zagajnika wypada jednak nie dzik tylko...Marek, wokalista:Porwana na strzepy reklamowka lopocze jak flaga w jego reku.Dobiega do mnie i krzyczy spier...my!!Ja stoje jak wryty z grzybami w reku i nie wiem co robic.Marek jest znany ze swoich dowcipow roznej masci wiec to tlumaczy moja konsternacje.Jednak jego twarz podpowiada ze jednak powinnismy spier.....tzn udac sie w przeciwna strone:))Ciekawosc jednak zwycieza,(znacie to prawda? odkopujac lotke przykrecona do calej reszty :))Zatrzymuje go i pytam co sie dzieje,Marek zdyszany,nie ma sily mowic wykrztusza tylko "Trup" i biegnie dalej w strone drogi prowadzacej do samochodu.Ja jednak kierowany doswiadczeniem exploratorskim nie wiedzac dokladnie co mial na mysli(byc moze kosci zolnierza)postanawiam sprawdzic.Ide w strone zagajnika z ktorego wybiegl,wchodze,przedzieram sie dalej ,wychodze na mniejsza polanke i widze....lezace zwloki goscia w jasnym garniturze.Ma czy wybaluszone,lakierki spadly z nog i leza obok,na szyi zacisniety krawat.
Wyglada jak by ktos go zalatwil dopiero pare minut wczesniej.Po powrocie do auta wszyscy jestesmy zdenerwowani,postanawiamy zadzwonic na policje.Tak tez robimy ale z telefonu na stacji benzynowej,anonimowo.Dzien pozniej czytamy w gaziecie ze znaleziono zwloki bossa mafijnego w lesie niedaleko Zielonej Gory.W tamtym czasie byl to szlak tranzytu narkotykow i nielegalnej broni.
Dopiero po tygodniu ,na probie rozmawiamy o tym i doszlismy do wniosku ze mielismy szczescie tak naprawde.Gdybysmy trafili tam kilka lub kilkanascie minut wczesniej,moglibysmy lezec obok tego goscia.Ci ludzie zazwyczaj nie zostawiaja swiadkow przy zyciu.
Ale grzyby przywiozlem do domu:)

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-14 14:41:49

Jeden z najciekawszych tematów na zimowe dni :)

Można poczytać, rozbudzić wyobraźnie :)
W sferę duchów nie wnikam, nigdy nie miałem styczności z takimi "zjawiskami", aczkolwiek wiele razy słyszę od dziadków, o lesie, w którym "niemiec" prowadza, nie dając wyjść z lasu, itd.

W wielu historiach pojawia się efekt "ciemnośći" - zmiana terenu, na taki jakby zapomniany, zimny i tajemniczy.
Tak, to prawda takie rzeczy się czuje (sam takie miejsca znam).

Zjawy i duchy. To Zależy.
W lasach, do których chodzę na grzyby :) często spotkać mozna kapliczkę, grób NZ. Ja dbam o groby w moich okolicach, i staram się aby pamięć pozostała po tych, którzy tam leżą, dlatego wierzę w coś takiego jak opatrzność. :)

Zachęcam do opisywania swoich przygód, gdyż dobrze czyta się to w nocy :)

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-14 15:07:22

Miałem podobną sytuacje.Tyle,że jegomość którego trupa miałem nieprzyjemność spotkać w lesie "zważył się" jak fachowo to określili panowie z policji.Do tego uczynił to w bardzo pomysłowy sposób - sznurek przywiązany do drzewa na skraju leja po bombie,drugi koniec sznurka za szyje i tak se wisiał/leżał z nogami zanurzonymi w wodnistej brei na dnie leja.Do tego było dość ciepło i dwutygodniowe leżakowanie nie dodało mu uroku:)
Przy takim widoku duchy to pikuś:) do tej pory się boje zaglądać do wszelakich dziur w lesie:)

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-14 15:20:49

a co ze sznurem?słyszałem.. podobno przynosi szczęście.

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-14 15:22:38

znalazcy oczywiście.nawet jego nie wielka część.

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-14 15:39:38

http://www.odkrywca.pl/pokaz_watek.php?id=645772#759058
Tutaj kilka ciekawych historii od kolegów z forum...

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-14 20:27:16

W miejscowości,którą często odwiedzam stoi sobie pałac,który po radosnej socjalistycznej gospodarce znalazł nowego właściciela.W czasie prac remontowych zdarzało mu się nocować w pałacowej komnacie.Któregoś razu,tuż przed świtem poczuł niemal fizyczne szarpanie co zmusiło go do podniesienia się z łózka.Kiedy tylko doszedł do świadomości,kabel zasilający elektryczny piecyk przeciążony prawdopodobnie zbyt intensywnym poborem prądu zapalił się,ale szybka interwencja zapobiegła rozprzestrzenieniu się pożaru co prawdopodobnie uratowało mu życie.Najciekawszym jest fakt,że w tej komnacie została zamordowana szesnastoletnia dziedziczka i jej kuzynka.Historia tego morderstwa odbiła się dosyć mocnym echem w ówczesnych Niemczech,a na kanwie tych wydarzeń powstały powieści.Dodam jeszcze,że opowieści o dziwnych odgłosach w pałacu krążyły już o wiele wcześniej.Trzeba powiedzieć,że właściciel tego pałacu godnie przywrócił pamieć o niej i w kolejną rocznicę śmierci,po wielu latach milczenia odezwie się dzwon jej poświęcony wiszący w pobliskim kościele.

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-18 14:02:04

Czytam to czytam i powiem tak: sporo jest zastanawiajacych i zagadkowych sytuacji które opisujecie i ktorych pewnie nie zawsze da sie logicznie i sensownie na zimno.
MOja historia moze nie jest tak ekcytujaca i nie opisuje jakiegos bardzo konkretnego zdarzenia ale... ludzie z Breslau ktorzy biegaja z wykrywkami znaja doskonale "grób 11 kompani" czyli Piskorzowice czyli Peiskerwitz. Nieduza wioska wrśrd lasów i pół nad Odrą. Wlepie za Hydralem opis tego miesjca i tego co sie tam działo (lekko skróciłem):

"Piskorzowice to były wrota piekieł, masowy grób 11 kompanii."
Piękne widoki wiosną, mnóstwo kwitnących drzew owocowych i krzewów, małe zarośnięte pagórki i jedyny zachowany dom, robią niesamowite wrażenie. Tak dziś wyglądają Piskorzowice... Wbrew przypuszczeniom, nie była to wcale taka mała wieś. Przed wojną znajdowała się tutaj szkoła, niewielki zajazd i
mieszkało około 200 osób pracujących głównie na roli.
Dorobek kilkunastu pokoleń zniszczyła jedna noc z 29 na 30
stycznia 1945 roku. Wioska w grudniu 1944 roku stała się ważnym punktem strategicznym wojsk niemieckich. Jej położenie (zaledwie 200 metrów od rzeki Odry) przyczyniło się do tego, że miejscowość została włączona w pas obrony o nazwie "Oder-Breslau", z którym Niemcy żywili nadzieje powstrzymania
radzieckiego marszu na Berlin. Doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że jeżeli linia Odry zostanie przełamana, nic już nie powstrzyma "czerwonej zarazy przed zalaniem Rzeszy" - jak podawała goebbelsowska propaganda. Aby ostatecznie zamknąć pierścień wokół Twierdzy Wrocław Armia Czerwona musiała
zdobyć ten przysiółek i wyprzeć całkowicie oddziały niemieckie w kierunku miasta. Pierwsze natarcie, z marszu, nie powiodło się i żołnierze radzieccy ze znacznymi stratami musieli się cofnąć na prawy brzeg Odry. Drugi atak, powtórzony kilkanaście godzin później (29 stycznia) zdołał uchwycić przyczółek na drugim brzegu rzeki. Prawie całkowicie wycięty został broniący
się tutaj batalion SS "Speckman". Dowództwo niemieckie, przeczuwając ostateczną klęskę wysłało broniącym się najbardziej elitarny pułk SS "Besslein".
Tak swoje walki w Piskorzowicach wspomina jeden z esesmanów
Georg Haas, który w latach 70. wydał książkę pt. "Płomienie nad Odrą": Na skutek naszego silnego obstrzału natarcie radzieckie zaczęło się załamywać, byliśmy już prawie we wiosce i myśleliśmy, że idziemy dobić "Iwana", kiedy
nagle zza budynków wyjechały przeklęte czołgi Stalina, wybuchła potworna panika, byliśmy wprost dziesiątkowani. (...) Następnie żołnierz opisuje odwrót swojej kompani w stronę Wrocławia, ciężkie walki w lasach Piskorzowic i "morze krwi", jakie zostało tam przelane. Autor pisze również, że wszędzie
było czerwono od krwi i wybuchów (...). Piskorzowice to były wrota piekieł, masowy grób 11 kompanii. (...). Ze 123 ludzi należących do tej kompanii, wchodzącej w składpułku "Besselein", zdolnych do dalszej walki przetrwało 23. Niemcy w trakcie desperacji przerzucili w to miejsce jeszcze cały
oddział Volkssturmu, słabo wyszkolony i uzbrojony. W niedługim czasie został on praktycznie zmiażdżony. Niemieckie niedobitki przedostały się do oblężonego Wrocławia, gdzie wzmocnione przez nowych ludzi brały udział w obronie Twierdzy. Bitwa, a zwłaszcza jej finał, była wielkim sukcesem wojsk radzieckich. Został złamany jeden z najsilniejszych punktów oporu armii niemieckiej. Nie jest znana dokładna liczba poległych, ale musiała być
znaczna, skoro jeszcze wiele lat po wojnie można było natrafić tutaj na ludzkie szczątki. Do dzisiaj natura nie zdołała zatrzeć śladów tamtych zażartych walk. Prawie wszędzie w okolicy Piskorzowic można natknąć się na liczne okopy, transzeje i leje po pociskach artyleryjskich oraz granatach moździerzowych. A przy odrobinie szczęścia można natrafić na łuskę, odłamek
lub zniszczoną maskę przeciwgazową.
Alfred Dziak, jeden z pierwszych osadników w Pisarzowicach, w wiosce położonej zaledwie 1,5 km od opisywanej
miejscowości, wiele lat przepracował na naszej średzkiej ziemi i wiele pamięta z tamtych trudnych czasów. A tak wspomina swój pierwszy pobyt w Piskorzowicach w 1947 roku: - Byłem wtedy młodym chłopakiem. zatrudniłem się przy wycince drzew. W Piskorzowicach było mnóstwo starych dębów, mocno
uszkodzonych przez działania wojenne. Wszystkie drzewa wycinaliśmy wtedy ręcznie, piłą "moja-twoja". Odgarniając liście wokół następnego drzewa, które mieliśmy wyciąć, moja ręka natrafiła na jakiś twardy przedmiot. Wyrwałem go z podłoża. Był to skorodowany hełm niemiecki, z którego wypadła
ludzka czaszka. Po chwili zauważyłem, że pod ściółką znajduje się kompletny szkielet żołnierza. Był na nim pas, ładownice, manierka, nawet karabin, który po przeładowaniu jeszcze działał. Był to okres po zdaniu broni, więc wyrzuciłem go do pobliskiego stawu... Od pana Alfreda dowiedziałem się również, że w Pisarzowicach mieszka jeszcze jeden człowiek, który może znać
więcej szczegółów na temat wspomnianych walk, ponieważ przymusowo pracował w tej miejscowości od 1943 roku. Pan Jan - mój kolejny rozmówca - przedstawił
mi swoją relację z pobytu w Piskorzowicach: - W Pisarzowicach mieszkam od 1943 roku. Dostałem się tutaj jako przymusowy robotnik. W trakcie samej bitwy nie było mnie w tej miejscowości. Zostałem wywieziony wraz z innymi w
głąb Rzeszy. Wróciłem tutaj dopiero w maju 1945 roku. Chciałem zamieszkać w tej wsi. Chodziłem wtedy na spacery do Piskorzowic. Wioska praktycznie nie istniała, wszędzie unosił się nieznośny fetor i na każdym kroku leżały ciała poległych żołnierzy. W trakcie jednego ze spacerów natknąłem się na spaloną
stodołę. Musiała być czymś w rodzaju szpitala polowego. W środku znajdowało się około 10 zwęglonych trupów niemieckich żołnierzy. Wszędzie leżały hełmy, puszki na maski gazowe, manierki i broń, a z pobliskich drzew sterczały tylko kikuty... Natomiast żadne źródła nie informują o żołnierzach słowackich, walczących po stronie niemieckiej. Pan Jan otrzymał w latach 60.
list ze Słowacji z prośbą żony o informację na temat poległego tutaj jej męża, żołnierza słowackiego. Piskorzowice były miejscowością najbardziej zniszczoną w skali powiatu średzkiego i nie zdołały się już podnieść z ruin.
Jak widać historia wsi jest bardzo burzliwa i skłania do refleksji o przemijaniu wszystkiego. Choć nie ma tej wsi na prawie żadnej mapie, nie należy skazywać jej na zapomnienie.

Paweł Duma

Ze strony http://naszestowarzyszenie.webpark.pl/dzieje_piskorzowic.htm

"

Ze swiadomoscią wszsytkich tych wojennych zdażeń postanowilismy dwa lata temu , w rocznice styczniowych wydarzeń sprawdzic jak to jest kiedy musisz w nocy tkwic w okopie na mrozie w sniegu. Spiwory wojskowe, karminaty, umudurowwanie i spedzilismy 2 noce w sniegu. Powiem wam ze będac tam w nocy czuje sie ze coś wisi w powietrzu.. ze kilkadziesiat lat temu zgineło tam mnostwo ludzi, ze działy tam sie złe rzeczy. Kumpel ktory praktycznie nie widział nic tym miejscu, a ma doswiadczenie w eksploracji roznych bardzo dziwnych militarnie terenów stwierdził ze czuje sie jakies zło pomiedzy drzewami tego 'smutnego lasu". Za kazdym razem kiedy tam jestesmy jakos nie moge oswoic sie z tym miejscem, któe jednoczesnie jakos dziwnie i nienaturalnie przyciąga.

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-18 18:36:13

kopaliśmy we trzech w okopach za znaczę że dojazd autem to tego miejsca jest niemożliwy prowadzi tam tylko jakaś stara droga ale jest tak zawalona jakimś gruzem itp że nie da rady przejechać nagle usłyszeliśmy jak jakby jechała ciężarówka prosto na nas odgłos silnika był coraz głośniejszy długo się nie zastanawialiśmy tylko chodu prze biegliśmy jakieś 30 metrów i padliśmy do jakiegoś rowu ale teraz tak co to jechało ?pytamy się nawzajem teraz jest cisza i nic nie jedzie totalnie zgłupieliśmy dojazd do tego miejsca jest niemożliwy podjeliśmy decyzje że wracamy obadać co tam stanęło więc wychodzimy z tego rowu i idziemy z powrotem doszliśmy a tu zonk niema nic kompletnie nic ,od razu zmieniliśmy miejsce poszukiwań mimo że z duchami i zjawami nie mieliśmy tu do doczynienia więc co to było do dziś nie wiemy

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-18 19:15:58

cobrasaper...to byl duch Opla Blitz :)))

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-18 20:24:07

Cobra po LSD tak czasem jest :)

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-19 00:18:48

Są różne dziwne i niewytlumaczalne zjawiska które paraliżują człowieka w ułamku sekundy ... Zwłaszcza na nocnych wykopkach , a to bazant a to stado kuropatw metr przed wykrywka :) ale znam też miejsca , nad którymi unosi się niebiskawo zielona mgłą na wysokości góra 5metrów i faktem jest to że człowiek czuje dziwny niepokój zanim cokolwiek zauważy paranormalnego. Jest miejscowość taka jak Kąty niedaleko mnie i najwięksi , nieustraszeni po kilku sekundach w tym miejscu palili zylowke z krzykiem Boże skruc drogę i iddal nieprzyjaciela:) osobiście niezycze komuś takich przeżyć na własnej osobie.

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-19 00:22:24

mógłbyś coś więcej o tym miejscu? Nie gdzie leży ale o sytuacjach w tym lesie...

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-19 01:54:37

Z tego co wiem od miejscowych w tym miejscu została wykonana nie jedna ,czapa' zresztą znajduje się bardzo blisko zaniedbany grób . podobno (sowiet) wiem tez że kobieta która została zdemaskowana w grupie i podejrzewana o donosicielstwo wybrała się do lasu na spacer nieświadomie zapewne jeszcze . Że to jej ostatni spacer.. Wiem jeszcze ze została pozbawiona już pośmiertnie złotych zębów .


. Lubie historie swojej okolicy tylko szkoda że ludzie tak szybko z tego świata odchodzą .

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-19 11:50:17

To może jeszcze jedna dziwna historia jaka mi się przytrafiła:
Znajomy mieszkajacy w jednej z podopolskich wiosek opowiadał mi o dziwnym uczuciu strachu, mgle itp, na łąkach za cmentarzem, który znajduje sie na skraju jego wsi.
Mając już doświadczenie z lasem podwarszawskim, pchany ciekawością postanowiłem to sprawdzić.
To był listopad tego roku.
Wsiadłem w auto, pojechałem pod cmentarz, około godziny 20.00 sród ujadania okolicznych psiaków przedostałem się na drugga stronę cmentarza i zacząłem szlajac siew okolicy pstrykajac ze statywu zdjęcia zniczy migotających w oddali i innych okoliczności przyrody niepowtarzalnej ;)
Zblizała się godz. 21. We wsi leżacej niepodal poczeły milknąć psy, odgłos pojazdów i ludzi. nastała taka cisza, że słyszłem tylko odgłos swojego oddechu. W tym samym czasie pojawiła się mgła. Oczywiście na jesień mgły wieczorami i nocai- rzecz normalna. Ale tym razem ta mgła występowała tylko za cmentarzem. Do tego doszło takie silne uczucie niepokoju, że odechciało mi się fotografowania i ogladając sieco chwila za siebie zwiałem do samochodu. Uspokoiłem się dopiero w aucie.
Jako, że strachliwy nie jestem, łażenie po nocach samotnie nie jest mi obce, mgła oznacza dla mnie jedynie zjawisko atmosferyczne; postanowiłem wrócić tam nazajutrz.
Na zajutrz sytuacja wygladała identycznie. na cmentarzu swięty spokój, za cmentarzem także. O godz. 21 znowu- psy milkną, z odległego lasu wychodzi mgła, robi siecicho i bardzo , bardzo nieprzyjemnie. na cmentarzu jest już inaczej- poprostu normalnie. Tylko za nim jest jakaś dziwna energia. Dlaczego w okolicach godz. 21? Aktualnie sprawdzam co mogło się wydarzyć za cmentarzem. A może był za nim jakiś inny stary, zapomniany cmentarz? Kto wie...

RE: Duchy na Wykopkach
2012-12-19 14:28:16

często poza cmentarzem chowano rożne niezbyt miłe za życia persony dla mieszkańców...

RE: Duchy na Wykopkach
2016-02-24 19:51:17

Kiedyś byłem na wykopkach w Białochowie, w miejscu gdzie rozstrzeliwano ludzi. Przy pomniku zapaliłem znicz i zszedłem na dół. Poczułem jakiś piękny zapach, coś jakby perfumy. Przez cały czas czułem że ktoś mnie obserwuje. Nie czułem żadnego niepokoju, wręcz przeciwnie. Czułem że jestem mile widzianym gościem. W tamten dzień trochę wiało, natomiast na dole była zupełna cisza i ta niesamowita atmosfera, trudna do opisania. Tu macie trochę opisu o tych egzekucjach, pomnik który jest na zdjęciu nie jest tym pomnikiem za którym zabijano ludzi. Tamten jest w innym miejscu. http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_w_Bia%C5%82ochowie

RE: Duchy na Wykopkach
2016-02-24 22:30:38

W zeszłym roku idąc w teren zabrałem ze sobą psa .Byłem na polu , zaoranym przez myśliwych na skraju lasu .Pora około południa , lekka mgła ,pies kręcił sie koło mnie .W pewnej chwili stanoł nieruchomo patrząc na pole,szczerzył kły i jeżył sierść na grzbiecie wpatrując się w jedno miejsce .Podniosłem głowę , rozejrzałem się do okoła,byliśmy sami ,po kilku chwilach się uspokoił,... ciarki przeszły po plecach. Ponoć psy czasem widzą coś czego ludzie nie mogą zobaczyć .
Pole znajduje się w pewnej odległości od miejsca w którym partyzanci wysadzili niemiecki pociąg

RE: Duchy na Wykopkach
2016-02-25 08:20:10

Czyżby duch pociągu?

RE: Duchy na Wykopkach
2016-02-25 09:01:59

"Poczułem jakiś piękny zapach, coś jakby perfumy. Przez cały czas czułem że ktoś mnie obserwuje. Nie czułem żadnego niepokoju, wręcz przeciwnie. Czułem że jestem mile widzianym gościem"

To nie duchy - http://d-pt.ppstatic.pl/k/r/1/34/a0/5605e08697e62_p.jpg?1443513780

RE: Duchy na Wykopkach
2016-05-08 17:06:17

Znalazłem w internecie pod tym linkiem http://www.lo2grudziadz.pl/gazeta/4.2014.pdf?c6e4d6d3f078af5dcab0ab5747ebf823=339d36cab23259b459a9432598c10d08 opis ciekawego nawiedzonego miejsca. Oto tekst:

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, co czai się w zakątkach Grudziądza i jego
okolic, które zawsze stwarzają pewną specyficzną aurę i na sam ich widok przechodzi nam
po plecach dreszcz? Jaką kryją tajemnicę okoliczne lasy czy opuszczone miejsca?
Może nawet mijacie je codziennie, lecz nigdy nie zwracaliście na nie uwagi? Czy w okolicy jest
więcej takich miejsc, jak opisywany przeze mnie we wcześniejszym artykule szpital
psychiatryczny? Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam do lektury.
Ostatni dom szeregowca przy ulicy 3 Maja. Został on wybudowany 10 lat temu.
Od samego początku nikt nie chciał w nim mieszkać. Było to spowodowane
przez nieprzyjemną „mieszkankę”. Sąsiedzi twierdzą, że można tam zobaczyć ducha płaczącej, kilkuletniej dziewczynki, która huśta się na huśtawce. Zauważmy, że w ogródku
nie ma żadnego placu zabaw, a tym bardziej huśtawki. Nikt nie ma odwagi wejśd do środka
tego domu, nawet bezdomni. Został on wykupiony przez lekarza, lecz zaraz sprzedany.
Miał on wielu właścicieli, którzy chcieli wyremontowad budynek, lecz żaden z nich
nie spodziewał się, że jest on już „zamieszkany”. Sąsiedzi również twierdzą, że przyjeżdżali
tu egzorcyści i eksperci od zjawisk paranormalnych. Niestety, duch nie odszedł i podobno
do dnia dzisiejszego możemy go spotkad w ogródku, huśtającego się i płaczącego
z niewiadomych nam powodów.

Nigdy o tym miejscu nie słyszałem, możecie podać jakieś informacje? Macie może współrzędne tego miejsca? Czy ktoś widział w tym miejscu coś niesamowitego?

RE: Duchy na Wykopkach
2017-04-13 13:42:32

Byłem kilka lat temu ze szwagrem na Suwalszczyźnie - okolice Gib na samej granicy z Litwą. Pewnego razu weszliśmy do lasu i rozdzieliliśmy się; szwagier z żoną poszli w jednym kierunku ja w drugim. Las liściasty, cisza absolutna ( ciepły słoneczny wrześniowy dzień, ale słońce z trudem przebijało się przez koronę liści ). Kilkaset metrów od wejścia do lasu idąc wąwozem wszedłem na wzgórze ( dołem płynie rzeka Marycha )włączyłem wykrywacz i wykopałem kilkanaście stalowych łusek od mausera. W pewnym momencie zdjął mnie nieuzasadniony strach, zostawiłem kopanie i po prostu uciekłem z tego miejsca do skraju lasu, gdzie czekał szwagier z żoną. Kiedy ich spytałem czemu tak szybko wyszli, odpowiedzieli, że doznali uczucia lęku. Nigdy wcześniej ani później czegoś takiego nie miałem, nie wiem również czy w tym miejscu doszło do jakichś tragicznych wydarzeń podczas wojny..

RE: Duchy na Wykopkach
2017-04-13 13:45:56

tak to wygląda :)

RE: Duchy na Wykopkach
2017-04-13 23:36:45

Nieuzasadnione uczucie lęku

Też mi się zdarzyło w ternie ze dwa razy na tyle lat.
Nie wiem dlaczego.

Zawsze w liściastym

RE: Duchy na Wykopkach
2017-04-14 01:40:14

"Nieuzasadnione uczucie lęku" - normalna sprawa na kacu,nie tylko w liściastym:)

RE: Duchy na Wykopkach
2017-04-14 16:53:07

cześć,
jak ktoś się wybiera w tamte rejony służę namiarem :)

RE: Duchy na Wykopkach
2017-04-14 20:22:12

No to publikuj. Można by tam jaką wódeczkę "zrobić".

RE: Duchy na Wykopkach
2017-04-15 00:13:05

Nie ma co się śmiać . Mój kolega mieszkał ( kwaterunek ) w domu, w którym krzesła same się przesuwały, pies z uporem maniaka lubił wyć w okolicy nieczynnej studni itp. Po jakimś czasie jego rodzice postanowili uruchomić studnie i mała niespodzianka - znaleźli kilka szkieletów ( chyba 7 ) Okazało się ,że między 1944 a 47 był tam posterunek UB. Sprawę szybko wyciszono ( lata 70'te ) . Daleki jestem od wierzenia w brednie ezoteryczne, ale fakt, kilka razy zetknąłem się ze zjawiskami , które trudno wyjaśnić . Sam mieszkam w domu, w którym patrol pod dowództwem "Lalka" rozwalił miejscowego komendanta ORMO ale łobuz nie próbuje straszyć :) Zresztą niechby spróbował - wiem gdzie leży i osikowy kołek zapewne by Go uspokoił.

RE: Duchy na Wykopkach
2017-04-15 08:31:24

Jestem z Okolic Gib i napewno chodziłem tam gdzie Ty ale ja nic nie odczuwałem.Owszem tłukili się tam niemiłosiernie ale nic takiego nie odczułem.Może duchy obcych nie lubią

RE: Duchy na Wykopkach
2017-04-15 09:10:11

jest taka miejscowość w okolicach Międzyborza (wlkp), w której od zawsze dzieją się jakieś dziwne rzeczy.
Ale najdziwniejszą z nich było (informacja od kilkunastu osób obecnych przy tym) jak pomiędzy dzieci śmigające na łyżwach na zamarzniętym stawie wjechała z szuwarów jeszcze jedna postać. Dziecko z długim szalikiem zawiniętym wokół szyi na której nie było głowy.Postać zrobiła kilka kółek i wjechała z powrotem w te zarośla.

RE: Duchy na Wykopkach
2017-04-15 09:15:30

Woytas, bez urazy, była chyba niezła impreza w Wielki Piątek ... :D

RE: Duchy na Wykopkach
2017-04-15 16:26:39

Woytas...aż mnie ciarki przeszły...jprd :)

RE: Duchy na Wykopkach
2017-04-15 17:56:51

Panowie możecie wierzyć lub nie. Powtarzam co usłyszałem.

RE: Duchy na Wykopkach
2017-04-15 19:31:05

Widziadła, zjawy, duchy mogą być "odpryskami" światów równoległych, innych wymiarów - teoria strun....

RE: Duchy na Wykopkach
2017-04-15 20:03:14

Wirakocza, zgadza się. Tak na prawdę przekonałem się o słuszności wiary ezoteryków nigdzie indziej jak na politechnice, a konkretnie w ramach wykładów o przestrzeniach n-wymiarowych i temu podobnych rzeczach. Ale manifestacja "ducha" bez głowy, na lodowisku, wśród rzeszy innych łyżwiarzy, to już przesada. Mam wrażenie, że na widok gościa bez czerepu, robiącego piruety na lodzie wszyscy by, zwyczajnie ... rzygali...

RE: Duchy na Wykopkach
2017-04-17 11:35:59

Miejsce, które opisywałem to okolice miejscowości Budwieć.

RE: Duchy na Wykopkach
2017-04-17 16:54:12

http://www.lublin112.pl/jechal-las-zobaczyl-zjawe-policjanci-ruszyli-poszukiwania/


:-)

RE: Duchy na Wykopkach
2017-04-18 00:24:03

W sumie, gdyby ta zjawa na łyżwach była w samym swetrze i ... łyżwach, to może i głowa nie byłaby zbytnio potrzebna. Wszak wiadomo, że nie wszystkie damy, to królewny, ale mimo niespecjalnej twarzy, potrafią mieć niezłe, no tego... warunki. :d

RE: Duchy na Wykopkach
2017-04-20 12:13:13

Duchy duchami... a przedmioty same w sobie? Sp[optkaliście się z czyms takim, z jakims dzwnym uczuciem majac przedmiot w ręku? Takie dwa przykłady pierwsze z brzegu. Kumpel co kolekcjonuje wszelka niemszczyznę (a ma trochę rarytasów) jest mianowicie w posiadaniu luksusowego kordu elektryków. Był ewidentnie wykonany na idnywidualne zamówienie. Głownia damsceńska, okucia pochwy srebrzone, tak samo jelec gapa i piny, trzon rekojesci wygląda na heban. Niestety z łancucha zachowało się tylko jedno "ramię" i rozeta. Niestety trzyma ów rarytasik na smym dnie szafy w skrzynce i bardzo niechętnie go wyciąga. Czemu? Ano temu, ze jak się go weźmie do ręki to doświadcza się bardzo nieprzyjemnego uczucia. Miałem ów kordzik w reku osobiście kilak razy i za kazdym razem mam takie uczucie jak by się na wymioty zbierało... I co sciekawe podobnego uczucia doswiadczają tez inne osoby. No wyjatkowo nieprzyjemny przedmiot. to tez zamiast byc eksponowanym w gablocie jako perełka kolekcji lezy sobie w szafie. Swoją drogą takie luksuwowe egzemplarze wykonywano np w Dachau...
Drugi przykład.
Jako ze zajmujemy się także rekonstrukcja, przez łapy przeszła pewnie z setka szabel mieczy i rapierów. Kiedyś odbieram u znajomego producenta dwie identyczne szable. No oprawy takie same, głownie tez właściwie jak się przyłoży do siebie to identyko, pochwy, okucia kubek w kubek. no i oczywiscie testy od razu... i jeden egzemplarz chodzi w reku jak cudo, sam praktycznie, normalnie część dłoni stanowi... a druga szabla oporna jak cholera i jakas nie taka w ogóle. Pytam sie twórcy co z nimi nie tak.. jedna tak druga siak... a on patrzy wzrusza ramionami i mowi ze widocznie awantura z babą przełozyła mu sie na ten drugi egzemplarz :) Ciekawe tylko czy na ten in plus czy in minus :)

Pozdrawiam

RE: Duchy na Wykopkach
2017-04-21 22:35:49

odnośnie niemszczyzny- odruch wymiotny to nic dziwnego.

RE: Duchy na Wykopkach
2017-04-22 08:44:06

Poka ten kordzik. Nie chce ten kolega sprzedać? Składam właśnie postać nazi-zombie.

RE: Duchy na Wykopkach
2017-04-22 13:54:39

Jakąś nową sekcję w Strzegomiu szykujesz? SS PanzerKampfgruppe "Bundeswehra" to mało?!

RE: Duchy na Wykopkach
2017-04-22 16:53:18

Właśnie tak jest. Dołączam do "Pancernych".

RE: Duchy na Wykopkach
2017-09-16 21:34:47

Dawno nie było poranny parkowy.

RE: Duchy na Wykopkach
2017-09-16 21:36:26

Jeśli to Wrocław, to jest to jeden z moderatorów.

RE: Duchy na Wykopkach
2017-09-16 21:40:28

Bjar- przecież widać, że on mocno opalony...
Musi muslim albo i inny imigrant...

RE: Duchy na Wykopkach
2017-09-16 21:40:55

Niestety Kraków

RE: Duchy na Wykopkach
2017-09-16 21:44:32

Pasuje- tam też, podobnie jak w Warszawie, raz w miesiącu jakieś czarne msze się odprawia...

RE: Duchy na Wykopkach
2017-09-16 21:44:35

Yeti, na wycieczce byłeś?

RE: Duchy na Wykopkach
2017-09-16 22:17:43

Na wawel ciągnie...

RE: Duchy na Wykopkach
2017-09-19 00:07:54

Ja we wrocku za tydzien będe to może zapoluje:)

RE: Duchy na Wykopkach
2017-09-19 00:14:43

wara od rybek...

RE: Duchy na Wykopkach
2017-09-19 14:18:58

Nie bede mamusi konkurencji robic:)
Zreszta tylko dwie noce ale nad stawik browara tradycyjnie obale:)

RE: Duchy na Wykopkach
2017-09-19 15:19:00

Taaaaa...

A później, że w Stolycy zDolnego Śląska imigranci rozrabiają...
Dopiero później wychodzi na jaw, że to warszawski słoik na wyjeździe...

RE: Duchy na Wykopkach
2017-09-19 15:29:17

Ale nikt nie widzi wiec prawie jak duch
Zreszta kacper na drugie wiec zobowiazuje:)

RE: Duchy na Wykopkach
2017-09-19 15:56:44

Ale że od kaca?

RE: Duchy na Wykopkach
2017-09-19 15:57:59

On urodzony pod koniec poprzedniego reżymu..
Może miało być Kacap, ale się urzędnik w USC pomylił?

RE: Duchy na Wykopkach
2017-10-10 00:08:21

Witam, takie coś mi wyszło jak robiłem zdjęcia na kopaniu, nie jest to duch :-) ale wygląda ciekawie.

RE: Duchy na Wykopkach
2017-10-10 07:43:49

Ubot

RE: Duchy na Wykopkach
2017-10-10 09:19:55

gdzieś juz widziałem to foto...

RE: Duchy na Wykopkach
2017-10-10 12:28:12

Czarna dziura?

RE: Duchy na Wykopkach
2017-10-10 13:58:17

Zdarza się czasem na bezludnych wyspach.

RE: Duchy na Wykopkach
2017-10-10 23:01:33

bezludna wyspa z fotografem i murzynem... raczej czarny ląd :)

RE: Duchy na Wykopkach
2017-10-11 00:34:21

Sprawdzał mi te zdjęcie gość od fotografi , sprawa dziwna, coś jakby wysłało światło w tym miejscu.

RE: Duchy na Wykopkach
2017-10-11 01:47:18

Posiane czy poplon?

RE: Duchy na Wykopkach
2017-10-11 23:12:27

Poplon albo zwykła łąka, szliśmy przez nią do lasu.

RE: Duchy na Wykopkach
2017-10-11 23:13:28

Tak to gość przerobił.

RE: Duchy na Wykopkach
2017-10-11 23:30:57

wygląda jak buka z muminków

RE: Duchy na Wykopkach
2017-10-11 23:45:08

http://www.wehrmacht-history.com/images/heer/command-vehicles/befehlswagen-panzer-i-b-2.jpg

Był biały Tiger, a to jest schwarzpanzer:)

RE: Duchy na Wykopkach
2017-10-13 23:07:01

Kris303, kopnij tego "speca od fotografii" ode mnie. Za nieuctwo.

RE: Duchy na Wykopkach
2017-10-13 23:38:05

witam byłem z kolegą na strychu walącej się chaty, weszliśmy przez strych (drzwi zamknięte) do kuchni i w kredensie zauważyłem stary sowiet-ski budzik -otworzyłem kredens i go nakręciłem ,(drzwi były pozamykane z zewnątrz) a potem to masakra patrzymy a klamka od drzwi klekoce góra dół góra dół -włosy dęba stoją - chodu na strych i obserwacja morze ktoś się kręci - a tu 0 luda. już tam więcej nie poszliśmy

RE: Duchy na Wykopkach
2017-10-16 12:31:01

Kiedyś łażąc po ciemnym strychu w pustostanie trafiłem na zawiązany do belki zgrabny stryczek.Ducha nie było, ale wrażenia bezcenne.

RE: Duchy na Wykopkach
2017-10-16 13:33:42

Ta,"lazac"
Chyba szabrujac..

RE: Duchy na Wykopkach
2017-10-16 13:59:13

Żaden szaber, ja to nazywam inwentaryzacją mienia porzuconego:)

Aby odpowiedzieć musisz się zalogować.








0.083
Ta witryna korzysta z plików cookie. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o plikach cookie i zarządzaniu ich ustawieniami.