Logo
   ODKRYWCA - Strona główna
Login: Hasło:
Jeżeli zapomniałeś hasła kliknij tutaj  
Forum: Aktualności, newsy, wydarzenia
 
[*] Powrót do głównej strony tego forum

- ikonki przy nicku oznaczają ilość ostrzeżeń które otrzymał użytkownik (czerwona oznacza blokadę logowania w serwisie)
Temat: Kto napisał: Dodano: 
Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-25 12:43:58

teraz mozemy pisac tu :)

 Linki sponsorowane
RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-25 12:52:12

Dzięki woytas;)

To może trochę świeżych wiadomości ?

Rada Federacji - na wniosek przewodniczącego izby Siergieja Mironowa - jednomyślnie uchwaliła apel do Dmitrija Miedwiediewa o uznanie niepodległości Osetii Płd. i Abchazji. Izba wyższa zdecydowała też o wysłaniu w rejon konfliktu gruzińsko-abchaskiego i gruzińsko-południowoosetyjskiego dodatkowych sił. Liczbę żołnierzy określi Miedwiediew jako zwierzchnik sił zbrojnych.

http://wiadomosci.gazeta.pl/...ci/1,80277,5624230,Duma_zdecyduje_o_uznaniu_niepodleglosci_regionow_Gruzji.html

I jeszcze taka fotka z Gruzińskich koszar:))

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-25 13:35:39

Poniżej cytata dla tych, którzy jeszcze wierzą, że cały Świat (no, przynajmniej UE ) stoi murem za Gruzją, ewentualnie jest gotowa pogrozić Rosji ( chociaż palcem ).

http://wiadomosci.onet.pl/1812933,12,item.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-25 14:07:15

Déjà vu

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-25 17:31:23

Ciekawe kiedy wreszcie Rosja poprze niepodległość mniejszości rosyjsko-jezycznej na Alasce...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-25 17:42:50

Rosja drogo zapłaciła za gruzińską wojnę

Konflikt między Rosją i Gruzją nie spowodował wielkich strat w gospodarkach obu krajów. Ale nikt nie wie, jakie będą jego długotrwałe konsekwencje....


http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5623527,Rosja_drogo_zaplacila_za_gruzinska_wojne.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-25 18:58:41

Widzisz Kindzal "nic tak nie ożywia kryminału jak kilka trupów" i nic tak nie rozkręca gospodarki jak mała wojenka gdzieś na peryferiach i z dala od własnych włości. Widocznie poszli za przykładem Hameryki i ten osłabiony kurs rubla nie zaszkodzi, a wręcz może pomóc ich gospodarce w przezwyciężeniu wewnętrznego kryzysu, na który zanosi się u nich od dawna. Dziś to już nie ideologia jak interwencje za komuny, dziś to tylko interes i ekonomia....

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-25 19:03:55

Oj, tu bym nie był aż taki pewien. Nie pamiętam liczb ( Rosja ma po USA i Japonii ) jedne z największych rezerw walutowych, ale w wyniku Gruzji z dnia nadzień zubożały one o przynajmniej kilkanaście mld dolarów. Mimo wszystko można oczekiwać sankcji, które uderzą pośrednio w inwestorów i spekulantów ( choć putinowska Rosja i tak tych pierwszych nie lubi ).

A, żeby ( zgodnie z "ostrzeżeniem" Woytasa ) tradycji stało się zadość, kolejna cytata ( choć chyba bardziej pasuje do wątku o groźbach Rosji ):

http://wiadomosci.onet.pl/1812979,12,item.html

Pozdrawiam.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-25 19:23:29

"Ale kluczowe dla gospodarki obiekty - elektrownie, drogi, sieci energetyczne, najważniejsze fabryki - pozostały nietknięte. Trudno zresztą dziwić się Rosjanom, że nie niszczyli elektrowni - większość z nich należy do państwowego rosyjskiego koncernu Inter RAO. Gruzini odwdzięczyli się za pozostawienie nietkniętych siłowni - przez całą wojnę z ich terytorium płynął prąd do prorosyjskiej Abchazji."

Polityka polityką a biznes biznesem.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-25 19:26:42

Inflacja kontrolowana i obliczona terminowo sprzyja wzrostowi gospodarczemu, bardziej niż sztywny kurs mocnej waluty. A na dalszą metę nie mają się czego obawiać... Rosjanie oczywiście nie Gruzini. Vide dolar kontra euro.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-26 10:11:19

kolejny epizod rozgrywki...
gra w "okręty"...
pierwsze linki - w Rosji opóźnienie informacyjne 6 dni:
http://www.google.pl/...gata+morzu+czarnym&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-26 17:27:33

Rosja uznała niepodległość Osetii Płd. i Abchazji.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5629663,Rosja_uznala_niepodleglosc_Osetii_Pld__i_Abchazji.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-26 17:48:43

Rosyjski cynizm

Wyobraźmy sobie jaki krzyk podniósłby się w Moskwie, gdyby parlamenty państw należących do Unii Europejskiej albo amerykański Kongres przyjęły rezolucje wzywające władze wykonawcze do uznania niepodległości Czeczenii. Z rosyjskiej stolicy dobiegałby złowieszczy skowyt, nieprzerwany potok inwektyw i obraźliwych sformułowań.

Wyobraźmy sobie, co powiedziałby ambasador Federacji Rosyjskiej przy NATO, niejaki Rogozin albo znany z pajacowania nacjonalista i koncesjonowany przez Kreml opozycjonista Żyrinowski. Wreszcie, co powiedziałby premier Putin i prezydent Miedwiediew. Choć politycy ci nie mieliby żadnego wpływu na decyzje parlamentów, groźbom i krzykom nie byłoby końca.

Wczorajszego dnia obie izby rosyjskiego parlamentu, Duma Państwowa i Rada Federacji jednogłośnie (!) uchwaliły rezolucje wzywające prezydenta Miedwiediewa do uznania niepodległości Abchazji i Osetii Płd. Jakoś nie słychać ostrych słów ze strony europejskich czy amerykańskich przywódców. Znowu przechodzimy nad rosyjskim cynizmem do porządku dziennego. Można się było jednak tego spodziewać. Europa zawsze z podkulonym ogonem wycofuje się rakiem, kiedy Rosja nawet nie tupnie mocniej, ale spojrzy na Brukselę i państwa unijne spode łba.

Tymczasem, skoro nie stać liderów na bycie liderami, może chociaż wypadałoby poszukać cytatów z rosyjskich polityków z okresu rodzącej się niepodległości Kosowa. Rosjanie tak lubią przywoływać przykład kolebki serbskiej państwowości. Dla Rosjan liczy się przede wszystkim integralność terytorialna i możliwość realizowania suwerenności państwowej na własnym terytorium. Samostanowienie narodów jest na planie zdecydowanie dalszym.

Niekonsekwencja Rosji aż bije po oczach. Widać, że Rosjanie ustawiają się w opozycji do Zachodu w każdej możliwej sytuacji. Wszystkie ich gadki o prawie międzynarodowym, o świętości integralności terytorialnej są nic nie warte. Pohukiwania z Moskwy dotyczące Kosowa były najzwyczajniejszym w świecie przedstawieniem, które miało wepchnąć Serbię w ramiona Rosji, ale za którym nie kryły się żadne polityczne przekonania.

Rosja zachowuje się teraz trochę tak, jak Stany Zjednoczone w chwili inwazji na Irak w 2003 roku. Robi co chce, nie słucha się nikogo, nie patrzy na innych. Liczą się tylko ci, którzy są z nami. To także było cyniczne. Rosja przeskakuje jednak Amerykanów bez rozbiegu. Szkoda, że nawet o tym europejscy liderzy nie są w stanie niczego powiedzieć. Kiedy chodziło o Amerykanów, krytyce nie było końca.

Piotr Wołejko

http://dyplomacjafm.blox.pl/2008/08/Rosyjski-cynizm.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-26 18:16:25

Abchazji i Osetii Południowej gratuluje niepodległości po 200 latach niewoli.
Mogą za to podziękować JuSA, kiedy ci oddali SERBSKIE Kosowo Albańczykom.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-26 19:48:06

Publicysta Sierakowski o sytuacji w Gruzji :
USA - będą tylko ględzić
NATO - będą tylko ględzić
UE - będą tylko ględzić
Niemcy,Francja i inni - będa tylko ględzić
... i nikt nie odważy się na sankcje gospodarcze względem Rosji;bo ropa i gaz,poparcie w sprawie Iranu,bo trasa dostawy zaopatrzenia wojsk w Afganistanie itp.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-26 20:14:19

Komentarz z Kijowa :

"Ukraina potrzebuje gwarancji nienaruszalności granic"

Uznanie przez Rosję niepodległości Osetii Południowej i Abchazji po raz kolejny zmusza Ukrainę do poszukiwań dodatkowych gwarancji swego bezpieczeństwa i jedności terytorialnej - uważają ukraińscy eksperci, komentujący decyzje Moskwy wobec tych dwóch separatystycznych prowincji gruzińskich.
- Runął system, tworzony od 1991 r., kiedy byłe republiki Związku Radzieckiego uznawały wzajemnie swą niepodległość i nienaruszalność granic. Rosja, która oficjalnie akceptowała te zasady, przez cały ten czas instalowała w byłych republikach swoich ludzi. Dziś przeszła do otwartego nadawania oficjalnego statusu kontrolowanym przez tych ludzi terenom - uważa Ołeksandr Suszko, szef kijowskiego Centrum Pokoju, Konwersji i Polityki Zagranicznej.

Jego zdaniem Ukraina, jak i wszystkie inne państwa poradzieckie, musi obecnie całkowicie zmienić politykę ochrony jedności własnego terytorium. Dotyczy to w szczególności problemu zdominowanego przez ludność rosyjskojęzyczną Półwyspu Krymskiego.REKLAMA Czytaj dalej

- Mieliśmy już tam do czynienia z próbami wykorzystania przez Rosję karty separatystycznej. Na szczęście na Krymie nie doszło do utworzenia quasi-państwowości, jak w Osetii Płd. i Abchazji - powiedział Suszko.

Podobny pogląd wyraził Ołeksandr Palij z Dyplomatycznej Akademii Ukrainy.

- Ukraina powinna teraz skupić się na intensywnym zapobieganiu podobnym działaniom Rosjan wobec Krymu. Krok Moskwy powinien stać się dla ukraińskich władz poważnym ostrzeżeniem -stwierdził.

Palij jest pewien, że Kijów nie uzna niepodległości Osetii Płd. i Abchazji i nadal będzie popierać jedność terytorialną Gruzji.

Ekspert nie ma jednocześnie wątpliwości, że wtorkowa decyzja Rosji wobec dwóch zbuntowanych prowincji Gruzji nie jest następstwem dążeń niepodległościowych zamieszkujących je narodów.

- Jest to próba legitymizacji dwóch okupowanych przez Rosję terytoriów, na czele których stoją przysłani z Moskwy ludzie. Nie reprezentują oni miejscowej ludności, lecz interesy organów Rosyjskiej Federacji - powiedział Palij.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-26 20:42:28

Zacznę od końca, Krym był/jest rosyjski, czy się to komuś podoba, czy nie. A to że znalazł się pod administracją Ukrainy, to była to tylko taka fanaberia Chruszczowa. A co się faktycznie z nim stanie, to mi to "lotto", bo to problem Ukraińców, a nie mój/nasz. Podobnie jak z samą Ukrainą, tak naprawdę podzieloną na na tą rosyjską "zadnieprzańską" i tą nacjonalistyczną "galicyjską". Może i bym miał inny stosunek do tej całej sprawy, gdyby nie to rezanie lachów w czasie wojny. A tak mam na ten temat takie zdanie jakie mam, a jeżeli innym się to nie podoba to już ich problem...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-26 20:56:30

To ja zacznę od początku : Krym byl tak samo rosyjski jak rosyjska Warszawa. Krym byl i powinnien być Tatarski !

Co do Ukrainy to z grubsza masz racje, tylko że zapominasz w tych podzialach o najważniejszym regionie: Kijowskim.

I to co będzie z Ukrainą to mi raczej nie "lotto".

Fakt, że masz takie lub inne zdanie w jakieś kwestii, nie jest zbyt wielkim problemem (jak dla mnie bynajmniej);)

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-26 21:04:49

Tyle tylko, że "prawdziwych tatarów już nie ma", przynajmniej na Krymie. A i też specjalnie nie mam [do tych krymskich] specjalnego sentymentu, bo upuścili naszej polskiej krwi sporo, oj sporo...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-26 21:26:48

Tak się sklada, że spędzalem tam ostatnio wczasy i sporo Tatarów widzialem i niesądzę że to byla "fata-morgana" ;)

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-26 21:28:27

Aby nie być posadzonym o jakieś resentymenty sięgające czasów "Ogniem i mieczem", a nawet jeszcze dawniejsze, to pozwolę sobie załączyć zdjęcie tatara krymskiego w służbie III Rzeszy [z Der Adler].

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-26 21:46:36

Przepraszam, a co to ma wspólnego z Gruzją ?

Ale skoro chcesz to ja zaprezentuję kilku slawnych Rosjan ze strony whatfora (wycieczka w Warszawie 1944 rok) :

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-26 22:28:17

A wracając do głównego tematu wątku, jest w Polsce spora grupa osób [tak pewnie ze 25%], które uważają, że "wojenka z Rosją" to wręcz nasza racja stanu. A ja jedynie po raz kolejny apeluję: "nie lekceważyć przeciwnika". I nie chodzi mi tu o stronę militarną, bo otwarta wojna z Rosją jest raczej nierealna, acz i o tym należy pamiętać, że Gruzini mieli możliwości [siły i środki] aby "dokopać" Ruskim w Osetii, a nawiewali jak przysłowiowe króliki, pozostawiając cały ciężki sprzęt przeciwnikowi.
Mnie chodzi o lekceważenie Rosji jako rzekomo niby gospodarczego "molocha na glinianych nogach", który już nic nie może, bo PKB ma strasznie niskie. A on może i to dużo. Nadmieniał o tym już kol. Yeti, a ja dodam tak tylko dla uściślenia: Rosja ma trzecie co do wielkości rezerwy walutowe na świecie - prawie 700mld dolarów! Ale to wszystko "małe piwo", tak naprawdę to liczy się to, że Rosjanie korzystając z niskich cen na świecie kupili już np jedną czwartą hut w USA [sic!!!], kupili stocznie w Warnemunde i Wismarze, kupują udziały w General Motors i EADS, wykupują banki [np DB i CS], zostali strategicznym udziałowcem austriackiego koncernu budowlanego Strabag, który w Polsce jest jednym z głównych wykonawców dróg i autostrad, itd, itd, itd.... A co my wykupujemy???

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-26 22:35:07

A co na Twoim zdjęciu robi Putin?
No wiem, że to taka propagandówka z tym Putinem była, że to niby jego ojciec ...
Tyle tylko, że z kolei inni Rosjanie wprawdzie nas nie wyzwolili, ale nas uratowali od stania się "naturalnym" nawozem na chwałę 1000-letniej III Rzeszy...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-26 22:38:59

Balans przestań dzieci straszyć:))

Ja radzilbym Rosjanom trzymać z cywilizowanym światem, a nie z debilami z Koreii, Iranu, itd. bo wkrótce się żarty skończą i Rosja będzie miala Osetię/Abchazję na Syberii. Z tą drobną różnicą że wtedy Rosja będzie tym czym dziś jest Gruzja !

Tak się sklada że od lat trwa nielegalne osadnictwo Chińczyków na Syberii. Mająca ujemny przyrost naturalny Rosja nie jest w stanie zasiedlić tak ogromnych terenów. Chiny. pomimo iż są olbrzymim krajem cierpią na przeludnienie. Dla porównania po rosyjskiej stroni granicy żyje ok. 8 mln ludzi, po chińskiej 110 mln. Chińscy gastarbeiterzy są pracowici oraz co ważne – trzeźwi. W tej chwili jest już kilka milionów Chińczyków na Syberii, a ich liczba wciąż rośnie. Syberia jest regionem bogatym w surowce naturalne, a Chiny traktują swego północnego sojusznika głównie jako dostawce surowców. Należy sobie zadać pytanie, do czego dojdzie gdy Chińczycy będą stanowić ok. 50% mieszkańców części Syberii? To jest możliwe. Czy nie zechcą przyłączenia tych regionów do Chin? Obecnie Rosja to dostawca surowców, dobrowolny dostawca. Ale po co Chińczykom dostawca, skoro sami mogą sobie te surowce wziąć? Nie bez znaczenie jest także fakt, iż wielu Chińczyków osiedla się w Kraju Nadamurskim. Rejonie, który Rosjanie odebrali im w 1860 roku...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-26 23:17:20

Kindzal, ja nie straszę, ja podaję nagie fakty!

A co do Chińczyków, to ja się z Tobą zgadzam, bo niedawno wyczytałem, że ich z kolei rezerwy walutowe to 1,7 biliona dolarów! Czyli dwa i pół raza więcej niż te Rosyjskie [nie wiem czy to im daje pierwsze, czy drugie miejsce na świecie?].
Ale to problem Rosji nie nasz, a ja tak naprawdę to nie mam nic przeciwko naszej przyszłej granicy z Chińczykami na Uralu.
Tyle, że z Rosją to im pewnie tak łatwo, mimo wszystko, nie pójdzie, bo już wielu sobie na niej zęby połamało...

I jeszcze jedna uwaga: I tak mamy szczęście, że Rosja poszła neoliberalną drogą przekształcania gospodarki [podobnie jak my], bo gdyby wybrali model chiński, to byłaby obecnie z niej taka potęga, że faktycznie pół świata byłoby w strachu...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-26 23:48:46

Na droge chi}sk to brakuje Rosjanom tradzcji konfucja}skiej , i ya to ich pomimo wsyzstko lubi , a pryznajmniej kibicuj im w konfrontacji y Chi}cyzkami.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-28 10:32:05

Chiny nie poprą polityki Rosji na Kaukazie

Pekinowi nie podoba się popieranie separatystów, bo sam ma problemy z Tybetem i muzułmańskimi Ujgurami w Xinjiangu ...

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5634790,Chiny_nie_popra_polityki_Rosji_na_Kaukazie.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-28 14:00:26

Rozsądny glos z Rosji :

"Wriemia Nowostiej": Polityka Kremla doprowadzi do krachu Rosji


"W Rosji - jak na to wygląda - zaczęła się kolejna epoka imperialnej ekstazy. Wszystkie poprzednie takie epoki kończyły się jednakowo - krachem: gospodarczym, politycznym i terytorialnym" - akcentuje rosyjska gazeta.



"Można odnieść wrażenie, że Rosja gotowa jest powtórzyć na nowym etapie historii breżniewowsko-gorbaczowowski polityczny cykl, który zakończył się krachem ZSRR" - zauważa "Wriemia Nowostiej".

Jak za Breżniewa

Dziennik przypomina, że "na początku tego cyklu - u schyłku rządów Breżniewa i kremlowskich gerontokratów - na tle tak samo wysokich cen ropy naftowej i tak samo złudnej wewnątrzpolitycznej stabilności Moskwa postanowiła 'dokuczyć' Ameryce w Afganistanie i jednocześnie - jak wydawało się wtedy radzieckim władzom - udaremnić podjętą przez islamskich radykałów i Zachód próbę islamizacji południowych republik ZSRR.

"W efekcie, ropy, gazu ziemnego, armii i politycznych reform Gorbaczowa nie wystarczyło, by uratować ZSRR" - zaznacza "Wriemia Nowostiej".

Gazeta przestrzega, że "ropy i gazu nie wystarczy też teraz, aby zachować Rosję w jej obecnych granicach - z kruchym Kaukazem, nieuchronnie spadającą liczbą rosyjskiej ludności i ludności jako takiej, a także rosnącymi wpływami Chin na Dalekim Wschodzie, którym niczym nie można się przeciwstawić.

Cyniczna polityka

"Rosja powinna szanować cudze granice, aby mieć twardszy grunt do obrony własnych" - podkreśla "Wriemia Nowostiej". "Przy czym - nie przed agresją z zewnątrz, lecz przed systemowymi problemami wynikającymi z własnego rozwoju" - dodaje dziennik.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5636875,_Wriemia_Nowostiej___Polityka_Kremla_doprowadzi_do.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-28 14:54:24

oby bo jak bedzie na odwrot to bedziemy mieli epoke lodowcowa...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-28 18:00:47

Co ciekawsze, a ostatnio przemilczane, to fakt iż na kilka tygodni przed najazdem na Gruzję, Rosja oddala Chinom DOBROWOLNIE, sporny kawalek przygranicznych ziem, o który w 1969 roku zrobili sobie malą krwawą jatkę . "Tu była najlepsza kukurydza na świecie. Teraz musimy się wynosić - ubolewał kierownik kołchozu na Tarabarowie Leonid Pietuchow";)) LOL

http://wyborcza.pl/1,76842,5477117,Rosja_oddala_poltorej_wyspy_Chinczykom.html

Jak widac KGBowska klika starala sie zawczasu udobruchać Chińskiego smoka i zapewnić sobie jego przychylność.

Czas pokazal, jak bardzo Putin się przeliczyl i jak mądrzy są Chińczycy ;)

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-29 09:52:02

Ja się powoli zaczynam bać, ale nie Rosji. Zwłaszcza patrząc na to zdecydowanie- nikt nie będzie mi wmawiał, że czarne jest czarne a białe białe...

http://wiadomosci.gazeta.pl/...omosci/1,80269,5639366,Prezydent__Na_szczycie_UE_bedziemy_bronic_Gruzji_do.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-29 10:03:50

Może chociaż w Gruzji Go docenią, może jakaś boczna uliczka w Tbilisi jego imienia, jakiś malutki placyk, no chociaż skwerek...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-29 10:21:55

Nie bądźmy tacy skromni.
Ja będę myślał o Prezydencie, sporo naszych rodaków również, płacąc domowy rachunek za gaz ( już w sezonie to dobre parę stów ) czy biorąc fakturę za paliwo ( a w większym auteczku mam zbiornik pond 80 litrów )...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-29 10:26:48

kindzal (1061 / 85)
2008-02-17 06:16:00

.....5. USA/EU zawarly niepisaną umowę z Rosją (tzw. Jalta II): Balkany należą do strefy wplywów USA, a Kaukaz (pólnocny) do strefy RF.
.......a niewidzę powodu dla którego Albańczycy, by niemogli mieć swojego ?

Odp. Albańczycy maja już swoje państwo, Albanię.

Coś widzę że JUSA/EU nie przestrzegają tej "niepisanej" umowy.
Śmiem twierdzić że kol. kindzal ma taką samą rusofobie jak nasz kochany prezio. Wynika to z jego postów.
Serbowie są prorosyjscy, zostawić im tylko jeden powiat/region, Gruzini są pro-JUSA, dołożyć im jeszcze po jakimś państewku.
Serbowie be, bo zaczęli wojnę na Bałkanach
Gruzini biedni i pokrzywdzeni, zaczęli wojnę na Kaukazie.
Rozumiem że twoje animozja wynikają z tego że twoich przodków wywieziono na ziemie odzyskane.
Aha,podobno nie ma narodowości śląskiej ( tak napisał pomsee).

W Polsce, jest taki "twór" jak kapelan w WP. Oni też ( wbrew 5 przykazaniu) święcą Kałachy i błogosławią oddziały.

Ja jestem daleki od sprzyjania Rosji. Poprostu wk..urza mnie takie zachowanie JUSA i EU.
Bo to tak jak z piciem piwa pod sklepem, ten co zna policjanta nie dostanie mandatu.


( to wszystko wyłapałem z tematu Kosowa i Gruzji, a nie chciało mi się pisać w 2 tematach)

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-29 10:32:45

Ja też ogrzewam mieszkanie gazem, do zbiornika tankuję gaz - ale myśl, ze to ZA GRUZJĘ, ZA PREZYDENTA, ZA OJCZYZNĘ doda mi sił i pozwoli zapomnieć o coraz chudszym portfelu! Głowa do góry, Człowiekuśniegu, grunt, żeby nie dać się Rosji:-) No i nie można przerywać Panu Prezydentowi zabawy - wreszcie poczuł misję i ma czym się zająć, a to ważne, żeby mieć w życiu jakieś zajęcie. Przy okazji ratuje się gnębiony przez złe mocarstwo kraj. To już w ogóle suuuper! A szczęśliwy Prezydent to szczęśliwi Rodacy!

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-29 11:17:46

Danielof- Ty mi odstąp parę tych kolorowych pigułek szczęścia.
A tak, jeszcze bardziej, serio- fobie Prezydenta ( i dla poprawności politycznej- całych naszych elyt ) robią się niebezpieczne. A machając szabelką można się zadrasnąć.
To raz. Dwa- z wielką pompą ogłaszano powstanie "sojuszu bałtyckiego", a teraz w oficjalnym wywiadzie padają stwierdzenia "może ta, może nie, będzie, nie będzie" To po kiego grzyba te całe konsultacje, negocjacje, wojaże tutką po Europie?

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-29 12:25:11

http://www.wprost.pl/ar/137433/Zwiazek-Slazakow-popiera-niepodleglosc-Abchazji-i-Osetii/

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-29 13:21:45

Hehe, to durnie... Zresztą już w przeszlosci zaslynęli z anty-polskiej dzialalnosci :

http://wiadomosci.wp.pl/kat,49916,wid,8266450,wiadomosc.html?ticaid=16834

Nazwijmy tych kilku panów po imieniu : antypolonijni piątokolumniści szkodzący Polsce ! Bez szerszego poparcia wśród Ślązaków zresztą.

Pyra 75 napisal :

"Coś widzę że JUSA/EU nie przestrzegają tej "niepisanej" umowy."

Droga Pyro, wytlumacz mi proszę, od kiedy to Osetia Poludniowa, lub Abchazja, znajduje się na Kaukazie Pólnocnym ?

Pyra 75 napisala :

"Śmiem twierdzić że kol. kindzal ma taką samą rusofobie jak nasz kochany prezio. Wynika to z jego postów."

Tu się droga Pyro znowu grubo mylisz. Rosjan lubię tak samo jak Belgów, Rumunów, Chińczyków, itd. A wielu Rosjan nietylko lubię, a wręcz szanuję, za odwagę obywatelską. Jestem zaś NKWD-putino-fobem !

Specjalnie dla ciebie:

Wybitny historyk, pani Françoise Thom, komentuje sytuację na Kaukazie w tonie surowym pisząc o „zachodniej małoduszności wobec Rosji”. Jej zdaniem rosyjska inwazja obnażyła głęboką demoralizację Zachodu, a świadomość tego stanu rzeczy zachęciła Moskwę do działania. Tymczasem, podkreśla Françoise Thom w Le Monde, chmury zbierają się nad nami i już niedługo możemy zostać zmuszeni do działania, chyba, że my, Europejczycy, zgodzimy się zostać wasalami Kremla.

Od objęcia władzy przez Putina, podkreśla autorka, jesteśmy przedmiotem potężnej wojny psychologicznej. Rosja wpoiła nam chorobliwe poczucie winy za zwycięstwo w zimnej wojnie i za skutki katastrofalnych reform gospodarczych z czasów Jelcyna. Nieustannie udaje ofiarę, co obudziło w dyplomacji francuskiej obsesyjne hasło, wedle którego nie wolno Rosji „upokarzać”. Tymczasem zaś Rosja równała z ziemią miasta, rabowała majątek cudzoziemców, mordowała opozycjonistów nawet zagranicą, terroryzowała dyplomatów, groziła sąsiadom – budząc tym zaledwie wątłe protesty.

Tymczasem fiasko pierwszych lat reformy to wynik dziedzictwa komunizmu i charakteru elity, która wyrosła na gruzach komunizmu. Podobnie jak Hitler igrał poczuciem winy na tle Traktatu Wersalskiego, Rosjanie paraliżują naszą wolę składając na nasze barki winę za ich kłopoty w czasach Jelcyna, za rozszerzenie NATO, wojnę w Jugosławii, niepodległość Kosowa, choć zwrot ku dyktaturze putinowskiej zaczął się wcześniej, a dokładnie jesienią 1993 roku, kiedy Jelcyn zbombardował Dumę i przyjął konstytucję obalającą demokratyczny podział władzy.

Kremlowscy propagandziści, pisze Françoise Thom we wczorajszym Le Monde, doskonale opanowali zachodnią frazeologię i, podobnie jak Hitler 70 lat temu, kryją swój plan podbojów pod hasłem „prawa narodów do samostanowienia”. Powinniśmy już chyba wiedzieć, że dyktatury potrafią skupić kłamstwo niczym niszczący promień lasera i skierować je w newralgiczne punkty skamieniałych z wrażenia demokracji.

Przede wszystkim zatem zrzućmy z siebie wreszcie poczucie winy i przypomnijmy sobie, w jaki sposób Putin objął władzę: dzięki prowokacji i wojnie skierowanej przeciwko obywatelom własnej federacji. Pamiętajmy też, co zrobił przez te parę lat: postawił kraj na baczność, rozdał bogactwa ludziom swego klanu, zorganizował kampanię nienawiści wobec Zachodu, rehabilitował Stalina i zbrodnie komunizmu, prowadzi nieustanne pranie mózgu rosyjskich obywateli, trując ich manią prześladowczą, kultem siły i żądzą odwetu.

Rosja, jaką widzimy dzisiaj w Gruzji, to owoc sukcesu tego przedsięwzięcia, zmierzającego do powołania iście bolszewickiego „nowego człowieka”. Przestańmy szukać jej tysiąca usprawiedliwień, które usprawiedliwiają jedynie nasze tchórzostwo, pisze Françoise Thom w Le Monde. Przy pomocy tych samych argumentów o „strefie wpływów” i po to, by ją „uspokoić”, mocarstwa anglosaskie porzuciły Polskę na pastwę Stalina w latach 40.

Przypomnijmy, że na tydzień przed gruzińską operacją, Rosja dyskretnie oddała Chinom terytoria, które o mało nie doprowadziły do wojny między nimi 40 lat temu. Oficjalni rosyjscy patrioci ani pisnęli. Wniosek jest jeden: jedynym celem Rosji jest Zachód, Europa i Stany Zjednoczone. Głosi, że jest „otoczona” przez NATO, ignorując zarazem znacznie groźniejszą agresywność chińską. Każda oznaka słabości, zaślepienia, korupcji czy zapobiegawczych ustępstw, zachęca ją do dalszych żądań.

Póki istnieć będzie niepodległa Europa w sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, pisze Françoise Thom w Le Monde, póty Rosja będzie się czuła „otoczona”, a zapewnienie jej „bezpieczeństwa” zależy od zniewolenia wszystkich sąsiadów zachodnich i południowych. Im prędzej połapiemy się w tej obłędnej logice, tym szybciej znajdziemy na nią lekarstwo. Ale utwierdzanie chorego w szaleństwie nie prowadzi do nikąd. I złudzeniem jest sądzić, że chory wyzdrowieje, nie wystawiając się na próbę rzeczywistości, czytamy w Le Monde.

http://www.rfi.fr/actupl/articles/104/article_5460.asp

Też rusofobia ?

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-29 16:55:46

Oj, dana-dana, wszystko przez Obama (lub MakKejna).

My tu dyskutujemy o tym i o swym, a w między czasie wcielenie słońca na ziemi - towarzysz Putin - wyjaśnił nam wszystkim po naszemu, po robotniczemu, jak i dla czego cały ten gruziński konflikt powstał!
Otóż zgniłe JUSA (i pewnie też Jeuropa) cały czas zachęcało Gruzję do ataku po to aby wesprzeć jednego z kandydatów w wyborach prezydenckich w USA! Genialne i proste. Poprzez konflikt w Gruzji (gdzie 98 procent amerykanów nie ma pojęcia gdzie leży stan Georgia, a co dopiero państwo Gruzja), kierownictwo USA wymusi wybory na jamerkanach, i wszyscy będą głosowali na MakKejna, bo przeciętny amerykanski Dżon czy Dżenny spać nie mogą z powodu tego konfliktu i to co sie na Kaukazie stalo właśnie zadecyduje na kogo będą glosowali.

Brawo pułkowniku Putin, teraz już wszystko rozumiem, i widzie ze Rosja jak zwykle jest niewinna ofiarą całego zamieszania!
http://wiadomosci.gazeta.pl/...mosci/1,80277,5638693,Putin_oskarzyl_USA_o_ingerowanie_w_konflikt_w_Gruzji.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-29 18:08:44

Ja jestem ON, no ale ty ZAWSZE wiesz lepiej, no to pewnie jestem ONA. Zapytam żony, moze ona różnicę widzi.

Co do Kaukazu, masz rację, wszak gruzini dostali ten cały jamerykański szpej którego nawet uzyć nie umieli.

Co do tych "ślązaków", ci których de facto nie ma, wypowiadają się o tych których de facto nie ma.

Faktycznie, kto jak kto ale Francja zna Rosję lepiej od nas.
A nie tylko anglosasi nas pozostawili samych w latach 40 , chyba że ten żabojad historii nie zna. Bohaterska Francja.

Kończę te bicie piany, bo my sobie szczekamy i do gardeł skaczemy a karawana jedzie dalej.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-29 18:17:17

Właśnie wyczytałem na Onecie, że nawet sami Amerykanie się ciężko wystraszyli i właśnie apelują do naszego Pana Prezydenta aby tej Rosji jednak nie podbijał [i to wcale nie dowcip]. Nie wiem czego się ci Amerykanie tak bardzo boją, może że wywołamy globalny konflikt z Chinami o granice na Amurze? No i jeszcze zapodano, że Prezydenci Litwy, Łotwy i Estonii przemyśleli całą sprawę i jednak w tej naszej wojence z Rosją nie wezmą udziału...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-29 19:04:43

Polacy mówią: "Rosja jak ZSRR"
2008-08-29 09:45 /Rzeczpospolita/

Współczesna Rosja zachowuje się wrogo wobec Polski i innych krajów sąsiedzkich - uważa aż 61 proc. ankietowanych przez GfK Polonia dla "Rzeczpospolitej".

59 proc. uważa, że Rosja to kraj wrogi Polsce; 31 proc. sądzi, że ani przyjazny, ani wrogi; według 8 proc. Rosja jest krajem przyjaznym Polsce.

Co drugi Polak uważa, że współczesna Rosja prowadzi politykę równie agresywną jak Związek Radziecki, 15 proc. badanych - że bardziej agresywną niż ZSRR, a 24 proc. - że mniej agresywną.

Zdaniem 45 proc. Polaków Polska powinna prowadzić wobec Rosji politykę bardziej stanowczą niż dotychczas; według 38 proc. - taką samą jak dotychczas; 10 proc. jest za tym, by ta polityka była bardziej uległa niż dotychczas.

GfK Polonia przeprowadziła sondaż 22-24 sierpnia na 1000-osobowej próbie dorosłych Polaków.

ttp://www.turystyka.wp.pl/artykul.html?wid=10305042&katn=3:0&ticaid=1683b

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-29 20:31:22

Odnośnie tego co napisał Balans:
I tak skończyła się "wojenka" naszego Pana Prezydenta
Tylko po co była nam potrzebna?

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-29 21:17:53

Pomsee, wojenka może i jego, ale nam wszystkim ktoś teraz na garb wskoczy.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-30 07:46:50

Kancelaria Pana Prezydenta dementuje:
http://www.tvn24.pl/-1,1563002,0,1,prezydent-kaczynski-studzil-zapedy-baltow,wiadomosc.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-30 08:22:01

Spać nie możesz?
Akurat w taką wersję średnio chce mi się wierzyć. Zwłaszcza, że Prezydent jest wyznawcą sondaży, a wg nich Rosja jest naszym przyjacielem-inaczej i należy ją ostrzej potraktować. Bardziej prawdopodobne, wg mnie, jest, że ktoś robi dobrą minę do złej gry- Bałtowie się wypieli, USA ma swoje problemy ( choćby co będzie po wyborach ), UE ( może z wyjątkiem Francji ) woli słać noty i posiłkować się dyplomacją. Zauważ, że jako pierwszy potencjalny cel gospodarczy angielska prasa wymienia akurat Polskę. A cytowane media rosyjskie przebąkują o złym Tusku, powrocie embargo na produkty rolne i mięso, trzymaniu "pod parą" zarządu Gazpromu i spółek zależnych.

Może przyszły tydzień coś nam pokarze- a potem mamy rocznicę 17 września, gdzie nasze elyty znów przegną ( nie ograniczą się do obchodów historycznych, ale gładko przejdą do porównań typu II RP-Gruzja, Abchazja, Osetia,... ).

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-30 11:55:57

Jeśli tak zrobią, to jest to wlaściwe porównanie !

Większość Polaków chce ukarać Rosję


53 proc. Polaków uważa, że na poniedziałkowym szczycie UE Polska powinna domagać się sankcji wobec Rosji - wynika z sondażu GfK Polonia dla "Rzeczpospolitej".
Przeciwny sankcjom jest co trzeci badany (33 proc.), zaś 14 proc. ankietowanych nie ma zdania.

Na pytanie, czy polityka Zachodu wobec Rosji powinna być ostrzejsza niż do tej pory, 53 proc. respondentów odpowiedział, że tak.

26 proc. badanych uważa, że należy pozostawić ją bez zmian, 14 proc. opowiada się za jej złagodzeniem. Zaś 7 proc. badanych nie miało zdania w tej sprawie.

Polacy pytani o rodzaj sankcji, wskazywali w pierwszej kolejności na: blokadę przepływu nowoczesnych technologii do Rosji (54 proc.), zablokowanie Rosji wejścia do Światowej Organizacji Handlu (49 proc.) oraz wykluczenie jej z grupy najbardziej rozwiniętych państw świata G8 (46 proc.).

41 proc. badanych chciałoby wprowadzić utrudnienia w podróżowaniu, zwłaszcza dla rosyjskich polityków i urzędników. Co trzeci badany (31 proc.) jest za odebraniem Rosji organizacji zimowych mistrzostw olimpijskich w Soczi w 2014 r.

Sondaż zrealizowano na próbie 500 osób.

http://www.tvn24.pl/12690,1563023,0,1,wiekszosc-polakow-chce-ukarac-rosje,wiadomosc.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-30 13:01:28

Dwa dni temu usłyszałem w telewizorni informację [podana była tak między wierszami i tylko raz], że Chiny jednak uznały niepodległość Osetii i Abchazji. A to by pewnie oznaczało w przyszłości strategiczny sojusz tych państw.
USA prowadzi politykę globalną, dla nich taki sojusz byłby w przyszłości katastrofą, bo by oznaczał, że za jakieś 20 lat najpóźniej przestaną być jedynym supermocarstwem na świecie. Zagrożeniem dla globalnej polityki USA będzie też zbliżenie między Rosją i Iranem, bo to zwiększenie zagrożenia dla ich największego sojusznika, czyli Izraela. Nie dziwię się więc, że USA trochę "wymięka".
A my? No cóż, my w tej światowej rywalizacji mocarstw to jedynie pionkiem jesteśmy, pionkiem którego będzie można poświęcić bez zmrużenia oka, gdy zajdzie taka potrzeba.
A to, że i tam i tu są w tle wybory prezydenckie, to tylko taka przypadkowa zbieżność...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-30 13:12:34

Bzdura ! Balans, a jaka to byla tv ? Chiny (nawet te komunistyczne) zdają sobie sprawę, z tego jakie konsekwencje by ich czekaly gdyby zdecydowali się na taki krok . Jasne że bęą robić interesy z Rosją, ale tylko takie na których oni na tym dobrze wychodzą;)

Co do Iranu, to wszystko jest możliwe. Ahmedinażad to szalaniec nienawidzący "niewiernych", wiec po nim wszystkiego się można spodziewać.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-30 14:14:02

Kolego Kindżał, nie wypowiadaj się na tematy, o których nie masz bladego pojęcia. Apelowałem już do Moderatorów, by skasowali ten wątek ze względu na żałosny poziom merytoryczny wypowiedzi domorosłych "politologów", niestety bezskutecznie. Kindżał- po pierwsze Ahmadineżad jest prezydentem Iranu, a w tym kraju to nie prezydent rządzi. Najwyższą władzę sprawuje tak zwany welajat-e-faghih (z arabskiego wilajat al faqih), co najczęściej tłumaczy się jako Przywódca. Według art. 110 Konstytucji Iranu ma następujące kompetencje (wymienię tylko kilka najważniejszych): określa podstawowe założenia ustrojowe Iranu, nadzoruje realizację głównych założeń ustrojowych, zwołuje referendum, jest zwierzchnikiem sił zbrojnych (!), wypowiada wojnę, zawiera pokój, ogłasza mobilizację, jest zwierzchnikiem Strażników Rewolucji Muzułmańskiej, a także rady rtv etc. Tymczasem Prezydent jest jedynie pionkiem bez realnej władzy i służy jedynie do podpisywania ustaw i kieruje radą ministrów (jest więc raczej takim pół-premierem, a więc kimś w rodzaju kanclerza, przy całej umowności tego porównania) (art. 113-134 Konstytucji). Druga sprawa- Twoja wypowiedź na temat "szaleństwa" Ahmadineżada jest chyba rodem z GW. Co ciekawe, w samym Iranie Ahmadineżad jest uważany za umiarkowanego modernistę (sic!), co relatywnie jest prawdą, jeśli porówna się go z Rafsandżanim. Domniemywam, że chodzi Ci o jego "antysemickie" wypowiedzi i "antyzachodnią" retorykę? Kolego, każdy, kto zna ludy Wschodu wie, że posługują się oni agresywnymi wypowiedziami w celu rozładowania napięcia. Ahmadineżad z pewnością nie jest antysemitą, zresztą jest szanowany przez żydowskich ortodoksów. Kindżał, dlaczego twierdzisz, że "co do Iranu to wszystko jest możliwe"? Iran nigdy nie wywołał żadnej wojny, nigdy nie napadł na inny kraj. Wypowiedzi Ahmadineżada są reakcją na ataki ze strony USA i Eurokołchozu. Pozdrowiszcze.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-30 14:34:31

Pokornie przyznaję się do faktu, iż o Iranie niewiem zby wiele (tyle co z tzw. mediów). Wiem zato że jest to państwo sponsorujące terrorystów/porywaczy szyickich, co moim zdaniem stawia ich w niezbyt pozytywnym świetle, a "kontrowersyjne" wypowiedzi ichnego prezydenyta też są niezbyt ciekawe.

Co do zamykania wątków, to już Ci raz pisalem, że jeśli Ci coś nieodpowiada, to się nieudzielaj. Czasy cenzury już dawno minęly i po to mamy forum, żeby sobie pogadać !

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-30 21:43:13

Fakt, Niemcy nas chyba nie lubili, nie lubią i raczej nie polubią:

http://wiadomosci.onet.pl/1816309,12,item.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-30 21:48:49

Panowie Panowie!!
Pisanie na naszym forum nie jest obowiazkowe

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-30 23:38:32

Zdaje się, że "akcje" Gruzji zaczynają spadać.

Jak donosi "Der Spiegel" według raportów obserwatorów wojskowych OBWE Gruzja intensywnie przygotowywała się do wojskowej operacji w Osetii Południowej i rozpoczęła ją, zanim rosyjskie czołgi wjechały do tunelu Roki. Jak podaje tygodnik, w raportach jest także mowa o możliwych zbrodniach wojennych popełnionych przez Gruzję. Obserwatorzy informują, że siły gruzińskie rozpoczęły atak w godzinach nocnych, zaskakując śpiących cywilów.

Uczestnicy szczytu w Brukseli nie będą mogli zignorować raportów OBWE. Już kilka państw Unii Europejskiej, w tym Włochy i Hiszpania, oficjalnie sprzeciwiło się stosowaniu jakichkolwiek sankcji wobec Rosji.

W Stanach zaczyna być rozważane wycofanie poparcia dla Saakaszwilego, Amerykanie zaczynają rozglądać się za innym gruzińskim politykiem.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-30 23:52:57

Prezydent Gruzji wkrótce odczuje konsekwencje swoich poczynań. Najprawdopodobniej straci swój urząd. Opozycja nie wybaczy mu tego, co zaszło. Nie, dlatego, że zaryzykował tylko, dlatego, że mu nie wyszło. Zastanawia mnie czy znowu wprowadzi stan wyjątkowy i jak każdy szanujący się demokrata odroczy wybory, ze względu na niestabilną sytuację wewnętrzną oraz knowania wrogich narodowi sił:]

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-31 11:22:39

Niemieckie brukowce
zależne od szwabskiego rządu
i jak zwykle mu usłużne,

na jego zapotrzebowanie polityczne
udowodnią każdą potrzebną mu tezę
- w tym przypadku pretekst do pozostania w sojuszu z Moskalami

Swego czasu udawadniały te gadzinówki, że
Solidarność jest zagrożeniem dla europejskiego pokoju,

że obozy koncentracyjne były polskie,
a najwieksżą ofiarą Hitlera byli przepędzeni z Polski Niemcy

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-31 11:45:17

No Kindzal pojechałeś po całości, to zresztą chyba już poezja jest, acz nie rymowana...

Od siebie dodam, że jak się ma takich potężnych sąsiadów jakimi są Niemcy i Rosja, to trzeba mieć [wypracować] jakąś sensowną strategię obliczoną na kilkadziesiąt lat naprzód, a nie kierować się jedynie chwilowymi emocjami i starymi resentymentami. A później płacz, że nam ktoś krzywdę robi, a świat się jedynie przygląda.

Pozdrawiam

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-31 11:50:08

Masz rację Kindżał, w końcu piszesz do rzeczy :) dodam tylko, że LEWACKIE brukowce niemieckie, zresztą prawicowa prasa w Niemczech nie istnieje. Nawiasem mówiąc, również dzisiejszy Der Dziennik internetowy zapodaje, że OBWE przyjęło rosyjską wersję wydarzeń, a skoro OBWE to i Eurokołchoz naturalnie, a skoro Eurosojuz to i nasz jewropejski rząd za chwilę poprze raport OBWE...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-31 12:03:32

A już myślałem, że na forum nie przeczytam więcej tych: "lewackich brukowców", tego "Eurokołchozu", "Eurosojuza", czy "jewropejskiego rządu"! A tu masz, od nowa Polska Ludowa...

Bandolero, to co uprawiasz na forum [jako jedyny zresztą znawca polityki światowej, co stale podkreślasz] to czysty szamanizm słowny i zaklinanie rzeczywistości. Świadczący raczej o jakiś głębokich fobiach i kompleksach, a nie o realnym postrzeganiu świata.

I to tyle w tym temacie.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-08-31 22:00:53

Caeterum senso , to Gruzja w osobie swojego prezydenta i swoich sił zbrojnych rozpoczęła tą awanturę.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-01 15:11:59

To, wbrew pozorom, nie jest popołudniowy briefing:

http://wiadomosci.onet.pl/1816920,12,item.html

ale nic nie szkodzi, bowiem

http://wiadomosci.onet.pl/1816871,12,item.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-01 17:21:43

Ławrow: W Gruzji Rosja kierowała się głęboko chrześcijańską tradycją...

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5647186.html

buahahahahah :))))LOL

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-01 19:22:19

Kol. Kindżał- zmiłuj się. Powoli okazuje się, że rosyjska hipokryzja to małe piwo wobec zagrywek UE i samej Gruzji.
A mi się legalnie nie chce powtarzać tez, które kiedyś już do Ciebie, na forum napisałem. Misza z przyłożenia strzelił sobie w stopę. A w całkowitej amputacji pomoże mu Rosja, chyba że zdąży opozycja ( i nie mają tu dla mnie znaczenia milionowe wiece przecie Rosji ).

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-01 19:44:07

Czy ja Ci każe powtarzać jakieś tezy ?

Dla mnie sprawa jest prosta:
Rosja napadla na suwerenne państwo (Gruzję) i teraz stara sie to wszelkimi sposobami wytlumaczyć calemu światu, coś to tlumaczenie im niezbyt wychodzi;)

Jak narazie uwierzyla tylko "Republika Naddniestrza", Venezuela,...Erih i Czlowieksniegu :))

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-01 20:25:23

Kindżał, a ja i tak powtórzę- zmiłuj się. I tak, jak przyznałem Ci rację, że Gruzja została sprowokowana, że Misza był pod ścianą, to również po raz kolejny poproszę- znaj umiar. Bo powoli mamy chocholi taniec.

Pokazywane w telewizji ( nie reżimowej- dla obiektywizmu polskiej czy anglosaskiej ) wypowiedz separatystów pokazują, że im bliżej do Rosji i/lub suwerenności niż do Gruzji. Okrutny casus Kosowa będzie nad nami długo krążył. Organizacje zachodnie ( raczej niezależne od Kremla i watażków ) także twierdzą, że obie strony sobie pofolgowały. Skażeni rusofobię podskakują i machają szabelkami. Ktoś tak już zaciera ręce na myśl o interesach z Rosją, niektórzy nerwowo liczą oszczędności i modlą się o lekką zimę, a ktoś inny kombinuje jak wyłgać się z obiecanych (?) funduszy na odbudowę Gruzji.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-01 22:26:46

Erih nie wierzy słowom i łzom też nie wierzy.Erih sprawdza i się nie podnieca. Caeterum senso to Gruzja złamała rozejm.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-01 23:08:43

Dobra, niema sensu narzucać sobie zdania.
Więc zmieńmy temat. Tak się zastanawiam dlaczego ci wredni Abchazowie nie potrafią odwdzięczyć sie Matuszce i żądają zaprzestania organizacji Igrzysk w Soczi ???

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-01 23:18:08

A żądają ??
Podstawowy problem z państwami powstajacymi na gruzach bZSRR , ale też po części Jugosławii to fakt ze granice poszczególnych republik związkowych były wyznaczane administracyjnie , i często-gesto nie pokrywają się ani z granicami historycznymi , ani z etnicznymi . Zas obejmujacy wladzę neonacjonaliści lub ex aparatczycy (często w jednej osobie) nie potrafią zdiobyć się na uszczuplenie swego wladztwa w imię np uniknięcia problemow etnicznych w przyszłości.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-03 19:34:05

I co? Zostaliśmy sami?

http://wiadomosci.onet.pl/1818712,12,item.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-03 19:53:44

Jak za zwyczaj. Co nie oznacza naszej krótkowzroczności, w dbaniu o pokój i zasady w polityce, ale o "dalekowzroczności" innych takiej ekonomicznej. Nic tak nie ożywia gospodarki jak wojenka. Tylko ta wojenka w dzisiejszym wydaniu Mieliśmy już wiele takich przykładów ugłaskiwania.... Byle się ta dalekowzroczność nie skończyła jak w 1939 pomnożonym "N" razy... Widać czym jest Unia i czym jeśli się nie rozpadnie pozostanie. Bezwolny twór.... bo sprzeczne interesy, wiktymologiczna osobowość papierkowa, z wyjątkiem polityki Niemiec, którzy ssą z unii wszelkie profity nie wnikając w aspekty moralne tego zjednoczenia.
Dalekowzroczni byli Chamberlain hitler i stalin.....................

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-03 20:13:10

Ja obawiam się , że w razie konfliktu z Rosją, Niemcy wkroczą na nasze tereny zachodnie w celu ochrony zamieszkującej je ludności poch. niemieckiego....Taka przejaskrawiona odwrotka. Ale nie nie możliwa...
Pozazdrościć zaufania....

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-03 20:14:53

Właśnie miałem to zapodać bo to takie wymowne - Departament Stanu USA ustami swojego Dyrektora [Daniel Fried]: "Ostrzegaliśmy Gruzję; kary dla Rosji nie będzie".

Myślę, że to powinno zakończyć dyskusję w tym wątku, bo stanowisko USA po raz kolejny udowodnia, że w polityce nie ma miejsca na sentymenty. Polityka jest dla twardzieli, bo w polityce liczą się TYLKO INTERESY, a nie jakieś głupie wymachiwanie drewnianą szabelką. A jak się do tego doda jeszcze dzisiejsze niusy, że właśnie na Ukrainie kończy się tzw. "pomarańczowa rewolucja", gdzie też żeśmy "umoczyli"...

Kol. Yeti, oczywiście, że ponownie żeśmy zostali sami i na dodatek z przysłowiową ręką w nocniku. Ale nic się nie martw, bo za takie infantylne uprawianie polityki nie zapłacą nasze "elyty", ale my, czyli zwykli szarzy obywatele [właśnie dostałem rachunek za gaz i mi szczęka opadła, ale zaraz sobie przypomniałem, że ceny gazu dla Polski są o 1/4 wyższe niż dla Niemiec].

Pozdrawiam

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-03 20:17:58

Martian, bez urazy ale piszesz nie na temat, bo to co zapodał Yeti dot. stanowiska USA, a nie UE.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-03 20:27:14

A w usa nie ma biznesu???? Największy biznes robili na wojnach daleko od siebie. W usa kryzys- w Europie wojna..... Taki "cykliczny dziejowy cykl" I gwoli ścisłości nie interpretuję tego na naszym podwórku politycznym. A co dalekowzroczności, coby innych nie dopadła pomroczność jasna.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-03 20:35:58

Martian, bo polityka to jest właśnie biznes, a ci którzy tego nie rozumieją to lądują z ręką w nocniku. To zresztą nasza narodowa specjalność i to tak gdzieś przynajmniej od kilku wieków [vide np Odsiecz Wiedeńska].

Pozdrawiam

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-03 20:41:50

Czyli pozostało dać się zjeść bez kaszy....

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-03 21:06:41

Nie, a wręcz przeciwnie. Pozostało prowadzić mądrą politykę zagraniczną obliczoną na jak największe korzyści dla kraju [przede wszystkim ekonomiczne, ale nie tylko]. Pozostało zrozumieć w końcu, że polityka zagraniczna to nie ciągłe wymachiwanie szabelką w imię jakiś zupełnie nie liczących się, a dla wielkich tego świata zupełnie zresztą abstrakcyjnych ideałów. Pozostało dbanie o interes własnego kraju i jego obywateli przez szukanie sojuszników [w ramach UE] dla przeforsowania własnych celów. Można jeszcze tak długo, ale najprościej: tylko bogate kraje liczą się na tym świecie, więc naczelnym zadaniem tzw. elit powinna być taka polityka, aby nasz kraj jak najsprawniej nadrabiał cywilizacyjne zapóźnienia, a jego obywatele się bogacili. Niby proste?! A takie trudne...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-03 22:35:41

Balans, ukłony dla podejścia. Bo ( mało skromnie wspomnę, że o takim wariancie pisałem wcześniej ) prawie wszyscy się wypięli, rączki otrzepali, a Polak jak to Polak- głupi nawet po szkodzie. USA grzecznie przeprosiło i wyjaśniło swoje stanowisko. EU- czort wie, jak ją traktować. Włochy nagle pokochały Rosję, Anglia sama nie wie co zrobić, Czesi żrą się między sobą, Francja ( lub przewodnicząca UE ) też coś przycichła, Bałtowie tylko się śmieją, że Prezydenta wystawili na strzał. Białoruś ( też niepodległe państwo ) poparło Rosję.

A my co? Dalej, do przodu. Ja wiem- jak umierać to z tupetem.
Zwłaszcza, że wspomniany przez Balansa nocnik jest w połowie pełen g...a ( na szczęście można udawać, że w połowie jest pusty :-).

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-03 22:59:51

Ale z drugiej strony Yeti [mogę się tak do Ciebie zwracać?] rozumiem też obecnych tu na forum zwolenników wymachiwania do Rosji szabelką. Bo to takie typowo polskie jest, czyli BOSO ALE W OSTROGACH...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-04 11:57:46

Taki towarzyski OT- oczywiście, że możesz. Nawet krótsze do stukania w klawisze. Mój serdeczny przyjaciel, z którym znam się lat prawie trzydzieści wraz ze zwiększeniem się ilości pustych butelek ( które zmęczył ) i czym były fabrycznie zalane ( czy rakija czy zwykły risling ) potrafi poufale mówić nawet "ty p.....o trollu".
Pozdrawiam.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-04 19:17:42

Szabelką wymachuje Rosja, ze swoim bosym i glodnym wojskiem (dobrze że ta lumpenarmia, w Gruzji zdążyla się przebrać w lepszej jakości ciuchy;) !
To grożą Gruzji, to Ukrainie, to znowu Polsce, i tak w kolo macieja. I co z tego mają ? To że nawet wasale nie udzielili Rosji "odpowiedniego" wsparcia:

http://wiadomosci.onet.pl/1819215,12,item.html

Niedosyć, że Rosja stracila kredyt zaufania jakim obdarzyl ją Zachód, to przy okazji kupę forsy;)

http://biznes.onet.pl/0,1819213,wiadomosci.html

Tymczasem reszta (cywilizowanego) świata jednoznacznie opowiedziala się za Gruzjią, nietylko dyplomatycznie:

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5660581,Cheney__jestesmy_solidarni_z_Gruzja__Rosja_zlamala.html

Jak dla mnie to najważniejsze jest to, że Polska stanęla po wlaściwej stronie:

http://wiadomosci.onet.pl/1817785,11,item.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-05 01:01:09

Kindzale, nie tego się po Tobie spodziewałem! Wyraźnie zaczyna brakować Ci argumentów bo chwytasz się zwykłych inwektyw, a przy okazji obrażasz Gruzinów twierdzeniem, że nawiewali aż się kurzyło przed cyt. "lumpenarmią" tzn. cyt. "głodnym i bosym wojskiem". To jeszcze napisz, że ruskie miały karabiny na sznurkach!!! Tu moja uwaga, Rosja nie wymachuje szabelką tylko robi swoje, nam się to może podobać lub nie, ale to nie jest wymachiwanie szabelką tylko to są konkretne działania!
Bo od wymachiwania [drewnianą zresztą] szabelką to my jesteśmy specjalistami... A apelowałem już wielokrotnie: nie lekceważyć przeciwnika! Tak przy okazji to jeszcze dodam, że dawniej gdy był jakiś konflikt, to zawsze stałem po stronie tych słabszych. Ale teraz jak się np dowiaduję, że Gruzini zamiast zbombardować strategiczny tunel [mieli czym: Su-25, a nawet 4-y prawdziwe bombowce Su-24, mogli też wysłać komandosów aby go wysadzić], to prali w nocy po cywilach "Gradami" i bombardowali ich bombami kasetowymi, to mi się zupełnie odechciało ich popierać...
I na koniec taka jeszcze uwaga: właśnie wyczytałem na znanym portalu internetowym [na który i Ty się powołujesz], że amerykańska prasa dość szeroko się rozpisuje na temat ścisłego sojuszu Izraelsko-Gruzińskiego, piszą wręcz o osi Tbilisi-Tel Awiw. No i piszą, że za tym wszystkim stoi gruziński minister obrony, niejaki Dawid Kezeraszwili [gruziński żyd zresztą, a jakże]. Nie żebym miał coś przeciwko żydom - broń Panie Boże, ale strach się bać jak się o tym dowie nasz "ojdyr", bo parę osób tu u nas w kraju będzie miało bardzo "przechlapane"...

Spokojnej Nocy
balans

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-05 01:07:10

"Żydom" miało być oczywiście z dużej litery - sorry.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-05 07:49:07

Ale dodaj, Balans, dlaczego Świat łączy Izrael z Gruzją ( choć każdy czytający wiadomości już sam do tego doszedł ). Może się bowiem okazać, że mała "wojenka" rozpirzyła plany Izraela wobec Iranu i zburzyła koncepcję polityki USA wobec krajów arabskich.
I teraz dopiero może wyjść bałagan i drugie dno ( o którym ktoś, chyba akurat Kindżał kiedyś wspominał ) konfliktu.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-05 09:58:47

skoro "Żydom" to i "gruziński Żyd" i nie dużej litery tylko wielkiej.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-05 12:27:40

Jak to balansie, niewidzialeś Rosjan szabrujących wszystko co popadnie i paradujących w nowiutkich gruzińskich mundurach ? Dziwne, bo te materialy są ogólno dostępne.

Co do tego że Gruzini "dali ciala" w walce to calkowicie sie z Tobą zgadzam. Odpowiedzialnych za tą porażkę/glupotę niech rozlicza naród gruziński.

Co do Izraela, to pewnie chodzi Ci o to :

http://fakty.interia.pl/...akowac-iran-z-terytorium-gruzji,1173412/cd7d00802450cf5745b3c59db34f4242?source=rss

Jednak ja podchodze bardzo ostrożnie do tego typu rewelacji, bo caly czas się slyszy, że Żydzi stoją za wszystkimi wydarzeniami na świecie. A w takie teorie to raczej niewierzę.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-05 14:09:37

Żydzi, Masoni i Zakon Templariuszy. Aha i jeszcze Zakon Feniksa i Gwardia Dumbledor'a ;]

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-05 17:42:01

zapomnialeś o cyklistach:))

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-05 18:50:51

A.Korbaczewski, masz rację [odnośnie "dużej"], bo "wielka" to mimo wszystko chyba byłby przejaw nadmiernego serwilizmu...

Kindzal, tak widziałem Rosjan [lub Osetyńców] szabrujących gruzińskie magazyny wojskowe, ale co się dziwisz, właśnie wczoraj wyczytałem na wiadomym portalu, że [za Washington Times] Gruzini od siedmiu lat otrzymywali bezzwrotną pomoc finansową z USA na dozbrojenie armii. No i kupowali na zachodzie [USA, ale przede wszystkim Izrael] sprzęt z górnej półki. Tyle, że jak się okazało w praktyce nowoczesne umundurowanie i buty [sic!] to zbyt mało, aby wygrać wojenkę z przeciwnikiem, który tak naprawdę specjalnie nie miał tam w Osetii jakiejś znaczącej przewagi. Bo ładne mundurki to nie wszystko...

hOOpOe, nie, nie jestem członkiem pewnej znanej sekty, która wszędzie widzi tylko "żydowski spisek".

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-05 19:13:04

Balans, podobno to nie sekta, ale stan umysłu lub objaw jego braku.
A bardziej serio:
http://gospodarka.gazeta.pl/...ka/1,33207,5663086,_Kommiersant___Azerbejdzan_nie_bedzie_forsowal_projektu.html

Nie wiem, czy to prawdziwe informacje czy też wróżenie z fusów, ale tak czy inaczej stoją w sprzeczności z pewnością co do bezpieczeństwa gazowego ( o którym zapewniał nas, poza czynnikami oficjalnymi, również jeden z Użytkowników forum ).

ale za to ( skoro dyskusja polega na cytatach i linkach ):

http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5663636,Mandelson__nie_trzeba_opozniac_czlonkostwa_Rosji_w.html

mimo, że:

http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5662071,_FT___Rozpoczal_sie_drugi_etap_wzmozonej_ewakuacji.html

Życzę powodzenia wszystkim, którzy święcie wierzą, że gruziński konflikt nie będzie miał przełożenia na gospodarkę światową, a patrząc na nasze surowcowe upośledzenie i uzależnienie od Rosji również mocno dla Polski.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-05 19:31:15

Ależ ja niczego takiego nie twierdzę :)

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-05 20:58:36

wielka litera bo tak się nazywa litera większa niż pozostale np na początku rzeczowika Marokańczyk

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-05 21:29:59

Kolejny dobry ruch rządu RP :

http://wiadomosci.gazeta.pl/...omosci/1,80277,5665935,Polska_proponuje_zniesienie_sankcji_wobec_Bialorusi.html

Szczególnie w sytuacji gdy Lukaszenka nie uznal Osetii i Abchazji. Coś dziwnego się dzieje za wschodnią granicą...???

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-05 21:42:14

Czyli są dobrzy źli i naprawdę źli źli? Ewentualnie wrogowie naszych wrogów są naszymi przyjaciółmi?
Oj, coś mi się wydaje, że nasze elyty się za dużo Karola Maya naczytały :-)

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-05 21:45:34

Zastanawiające jest to, że Lukaszenka zwolnil wszystkich więzniów politycznych...czyli nie jest już taki zly. Coś mi sie zdaje że facet szuka zbliżenia z Europą. Pytanie brzmi : dlaczego ? Konia z rzędem temu kto odpowie !

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-05 21:57:48

Kindżał- zauważ jak długo Białoruś zwlekała z określeniem swojego stanowiska wobec całego konfliktu. To po pierwsze. Po drugie- to, że akurat ( chwilowo ) nie ma więźniów politycznych czy sumienia na Białorusi nie oznacza, że nagle mamy tam oświeconą demokrację. Zwłaszcza, że nader często w mediach pojawiają się wzmianki o różnego rodzaju szykanach wobec opozycji lub reformatorów. Trzy- może się okazać, że właśnie w kosmos uleciała idea WNP ( przecież członkowie nie uznali nowych niepodległości ). Cztery- to już żartem, nagle możemy się dowiedzieć, że Łukaszenkę na drogę demokracji i pluralizmu ( trudne słowo ) sprowadził ....*

* sam se dopisz- przecież wiesz.

Pozdrawiam

PS A może to faktycznie nowa niby zimna wojna?

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-05 22:20:46

W kwestii formalnej : we frazie "gruziński żyd" mała litera jak i wielka jest równoprawna i wynikać może jedynie z kontekstu. Gdyż Żyd niekoniecznie oznacza żyda ... per analogiam Polak niekoniecznie oznacza katolika.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-06 00:59:36

Jeżeli chodzi o Białoruś i Gruzję to standardy demokracji są tam mniej więcej podobne, czyli nie trzymają zachodnich wzorców. Tyle tylko, że Białoruś jest "bee" bo jest [była?] prorosyjska, a Gruzja jest "cacy" bo jest antyrosyjska.
Czyli jak Kalemu ukraść krowy...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-06 13:05:18

Hehe, Lukaszence daleko do bycia oświeconym demokratą...

Balansie, z pewnością można obydwóch panów troszkę porównywać, ale jakoś nieprzypominam sobie w Gruzji takich zaginięć i mordów politycznych, jakich dopuszczal się reżim Lukaszenki ? Czy w Gruzji niezależni dziennikarze lądowali w karnych koloniach ? Eeeh chyba nie, co ?
A fakt, że Lukaszenka zlikwidowal bialoruskie symbole narodowe też sporo mówi...
Powracając do meritum sprawy, koń z rzędem nadal czeka ;)

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-06 23:41:02

Kindzale, nie specjalnie się interesowałem do tej pory Gruzją, ale coś sobie przypominam, że ten "nasz oświecony demokrata" rozgonił w ubiegłym roku na cztery wiatry [i przy okazji wypałował jak Pan Bóg przykazał] całą, dość liczną zresztą, opozycję...
A jeżeli chodzi o Białoruś i cyt. "zaginięć i mordów politycznych", oraz cyt. "karnych koloni dla niezależnych dziennikarzy" to ile w tym propagandy a ile prawdy? Pewnie prawda jak zwykle gdzieś tam pośrodku...

P.S.
Rozmawiałem nie dalej jak miesiąc temu z pewnym Białorusinem, jak się rozgadał to zapytałem go wprost: co sądzisz o Łukaszence? No i usłyszałem "dobry był ale już nie jest". Dlaczego??? "Bo podniósł ceny w tym roku". Pozostawiam to bez komentarza.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-08 16:11:30

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5671852,Dziennikarze_TVP_zatrzymani_w_Gruzji.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-08 16:27:20

8.9.Mińsk (PAP/int.) - Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka oświadczył w poniedziałek, że zachodnia granica Białorusi jest "naszpikowana środkami kontroli i wywiadu". Podkreślił, że jego kraj będzie reagować na rozszerzenie NATO "proporcjonalnie i
adekwatnie".

"Natowskie samoloty obecnie bezczelnie kontrolują przylegające terytorium, co jakiś czas wlatując na terytorium państwa związkowego" (czyli Związku Białorusi i Rosji) - oświadczył na konferencji prasowej dla rosyjskich dziennikarzy. Jego słowa cytują białoruskie portale, m.in. "Biełorusskije Nowosti".

Jak podkreślił, Białoruś i Rosja są zmuszone reagować na te wyzwania. "Mam swoje wyobrażenie, ale nie chciałbym teraz mówić, jak konkretnie powinniśmy reagować. Ograniczę się do sformułowań ogólnych. Będziemy z Rosjanami robić wszystko, by zapewnić
bezpieczeństwo naszych obywateli" - oświadczył.

Według niego Zachód wysnuwa różne warianty rozwoju sytuacji, "włącznie z tym, że rozmieścimy broń jądrową". "Nikt o tym teraz nie mówi. Mamy dość nowoczesnych środków obrony" - oświadczył jednak.

Jak zapewnił, Białoruś "była, jest i będzie sojusznikiem Rosji". Powiedział jednak, że decyzję o tym, czy uznać Osetię Południową i Abchazję jego kraj rozważy "w swoim czasie", już po wrześniowych wyborach parlamentarnych. Zaznaczył, że Białoruś ma "fantastyczne
stosunki" z oboma regionami.

"W tej wojnie informacyjnej, którą rozpętał Zachód przeciwko Rosji, Białoruś aktywnie prowadzi politykę wszechstronnego i konsekwentnego poparcia swego strategicznego sojusznika" - oznajmił.


"Ja przyjaźnią z Rosjanami nie targuję - to nasze fundamentalne stanowisko" - powiedział, wyrażając przy tym przekonanie, że Białoruś jest "pomostem między Wschodem i Zachodem".

Jak dodał, do końca roku jeszcze dwukrotnie spotka się z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem. (PAP)

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-08 17:48:22

Yeti, szukali przygód to znaleźli...

A. Korbaczewski, nie wiem co chcesz udowodnić - że Łukaszenko jest zły? Ja go nie zamierzam bronić bo mi się kojarzy z naszym "późnym" Gomułką, a ten mi się wyjątkowo źle kojarzy [acz i tu należy pamiętać, że i ten nasz miał przez parę miesięcy po październiku swoje dni chwały]. Ale wracając do tematu, mnie tylko irytuje ta nasza wszechobecna "mentalność Kalego", bo jak jakiś watażka jest proamerykański, to to że pałuje opozycję i kontroluje media to jak najbardziej jest w porządku, ale jak jest prorosyjski - to bandyta....

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-08 21:52:03

Saakaszwili napewno nie jest świętym, ale jeszcze mu daleko do Lukaszenki, czy Fidela, że o Kim Dzong Ilu niewspomnę.
A swoją drogą, to najwiekszym zbrodniarzem (kryminalistą zresztą też-vide dzialania w Petersburgu) jest nasz drogi Wladek z Kremla, którego co niektórzy dyskutanci tak podziwiają ;)

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-08 22:34:56

Jeżeli chodzi o Łukaszenkę to chyba wczoraj podali, że na Białorusi nie ma więźniów politycznych, a więc zachód ma znieść sankcje. Nie wiem czy to nie będzie przysłowiowa "niedźwiedzia przysługa", bo pewnie zaraz się pojawią sępy chcące zarobić na prywatyzacji białoruskiej gospodarki...

Natomiast jeżeli chodzi o Wlad[k]a z Kremla, to czy czasem nie pomyliłeś Petersburga z Transylwanią?

Pozdrawiam

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-08 23:51:58

No cóż , facet który z totalbajzlu ogarniętego pożarem w krótkim czasie stworzył sprawną machinę do trzepania kasy i osiągania wladzy - o czym przekonali się najwidoczniej "wczorajsi" Gruzini budzi pewien podziw i szacunek . Choć niekoniecznie sympatię.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-09 11:28:22

chcę udowodnić że właśnie pojawiło się stanowisko Białorusi

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-10 15:06:46

Narzekaliśmy na eks-Orzechowskiego? Krytykowaliśmy go? No, to teraz mamy:

http://muzyka.onet.pl/10172,1822747,newsy.html

Zacytuję, w formie komentarza, nazwę takiej bardzo miłej kapeli ( niestety ś.p. )- ZLALI MI SIE DO ŚRODKA :-)

Pozdrawiam.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-10 17:46:38

Deputowani Bloku Julii Tymoszenko domagają się wprowadzenia kar za podwójne obywatelstwo, a ludźmi z dwoma paszportami interesuje się już MSW - podały ukraińskie media. Ukraińskie władze nie ukrywają, że ich działania związane są z obawami, by na Ukrainie nie doszło do powtórki sytuacji w Abchazji i Osetii Południowej.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5679502,Strach_przed_rosyjskim_paszportem.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-10 18:12:12

Tymczasem :

"Masowy odpływ kapitału zmusza rosyjskie banki do radykalnego ograniczania kredytów, a międzynarodowa reakcja na militarny konflikt tego kraju z Gruzją zaczyna w realny sposób odbijać się na gospodarce" - pisze londyńska gazeta.


http://biznes.onet.pl/0,1822645,wiadomosci.html

Na dodatek :

Spadek cen surowców energetycznych mocno uderzył w rosyjską giełdę, którą napędza strumień petrodolarów z eksportu ropy i gazu. Aż o 9 proc. spadł wczoraj indeks giełdy RTS, na której handlują zagraniczni inwestorzy. Kursy akcji największych rosyjskich spółek spadły średnio o jedną dziesiątą. Akcje Rosnieftu, największego rosyjskiego producenta ropy, przeceniono o 9,5 proc., a Łukoilu - o 9,3 proc. Notowania Gazpromu spadły o 8,5 proc. Giełdowa wartość giganta gazowego wyniosła 192 mld dol., po raz pierwszy od wiosny 2006 r. spadając poniżej 200 mld dol.

Cieniem na rosyjskiej giełdzie kładzie się też zły klimat wokół Rosji po agresji na Gruzję. - Nikt nie chce kupować w Rosji, zachodni inwestorzy agresywnie wszystko sprzedają - żalił się wczoraj Timur Nasardinow, główny makler firmy Trojka Diałog.

Spadek cen ropy to jednak bardzo dobra wieść dla państw takich jak Polska, które wydają krocie na import surowców..


http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5677796,Ropa_tanieje__poploch_na_gieldzie_w_Moskwie.html

I TAK TRZYMAĆ ;)

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-10 18:24:06

Kindżał, proszę nie rozpędzaj się. Czy Ty naprawdę wierzysz, że mające miejsce wahania ( a może i faktycznie lawinowe spadki cen surowców ) będą miały wpływ na ceny w Polsce? Jeśli tak, to mamy problem. Choćby dlatego, że spadek cen miedzi czy srebra uderzy również w KGHM ( a sporo płaci podatków w Polsce ). Również dlatego, że ceny gazu są wynikiem umów długoletnich, o przedłużenie których za parę miesięcy będziemy się układać z Rosją. Spadek cen stali- normalnie rewelacja, stadiony na EURO będą o parę promili tańsze :-).

A jeszcze bardziej serio- obniżenie wpływów do rosyjskiego budżetu spowoduje m.in. spowolnienie i tak ledwo się toczących reform społeczno-ustrojowych w tym kraju. Wzrośnie bieda, za którą winni będą miast Putin & S-ka Polacy, Amerykanie, itp. Jeśli chcesz Rosjanom ( pomijam wierchuszkę ) wytłumaczyć w czy problem nie możesz tego robić zabierając im chleb. Bo, mam nadzieję, nie wierzysz, że nagle cały naród jak jeden mąż odwróci się od nacialstwa i nagle pokocha demokrację i sąsiadów.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-10 21:14:12

Muszę jednak zmienić zdanie, bo jednak ta nasza wojenka z Rosją o Gruzję się opłaciła! Właśnie zapodali na wiadomym portalu, że dostaniemy kilka 40-letnich C-130 Hercules cobyśmy mogli więcej wojska wysyłać na inne wojenki. Nie rozumiem tylko tych prześmiewczych komentarzy jakie się tam pojawiły, że to muzealne zabytki i że "dostosowanie ich do naszych potrzeb" będzie polegało na zamontowaniu na pokładach odbiorników wiadomego radyja, jak również pokładowych kaplic i konfesjonałów. Ale malkontentów u nas nigdy nie brakowało...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-10 21:19:03

Balans, dopisz że mają wszystkie ( całe pięć ) dolecieć do nas do końca 2010. Ale, jakie to ma znaczenie, jeśli w 2012 ma być koniec świata?
A jeszcze bardziej mnie wzruszyło, że jeden już leci tyle że nie mamy obsługi ( się szkoli ) i lotniska ( przygotowanego dla takiego potworka ).

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-10 22:17:25

Chyba jednak jakieś znaczenie ma, bo na parę lat "przed końcem świata 2012 roku" to im się pewnie resurs skończy...

P.S.
Mam jedynie nadzieję, że ten dar to nie w ramach offsetu za F-16, bo np tacy Finowie dzięki offsetowi za Hornety nie dość, że dźwignęli gospodarkę to jeszcze dzięki zastrzykowi najnowszych technologii stali się światowym potentatem w telefonii komórkowej, a nam zaproponowano "przemysłowe tuczarnie trzody chlewnej". Inna sprawa, że gdybym miał wybierać pomiędzy tuczarniami a 40-letnimi samolotami to bym wybrał te ostatnie.

Pozdrawiam

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-10 22:27:46

"spowoduje m.in. spowolnienie i tak ledwo się toczących reform społeczno-ustrojowych" ???

Poporoszę o konkretne przyklady tychże "reform" ?

Jakoś sobie nieprzypominam, żeby w w PRLu (po kolejnych podwyżkach,itd.) naród w 1956, 1970, 1988 obarczal za to winą Regana&Zachód ? Z tego co pamiętam to protesty wybuchaly wlaśnie przciwko tzw. "wierchuszce" ?

"Wierchuszka" starala sie zrzucić wszystko na karby "Zachodu", ale jakoś im to niewychodzilo hehehe...
Uważam, że Rosjanie nie są glupsi od Polaków i w ten sam sposób ocenią zaslugi swojej "wierchuszki" !

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-10 22:40:26

Ta , docenią... Zażądają Putina na kolejną kadencję bo Miedwiediew sobie nie radzi...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-10 22:56:05

Kindzal, nie martw się tak bardzo o Rosję - da sobie radę. Tym bardziej, że kapitaliści umieją liczyć każdego euro [wiem coś o tym], a i było już takich kilku w historii, którzy ogłaszali koniec Rosji [ZSRR] i się na tym mocno przejechali...

Moim zdaniem najwyższy czas pomyśleć o naszym kraju, a nie podstawiać przysłowiowej "żabiej stopy gdy konie kują". Bo ci umiejący liczyć każde euro czy dolara, tak naprawdę mają nas w głębokim poważaniu i gdyby doszło "co do czego" to nas pierwszych przeznaczą na odstrzał. Wiem, że to trudne bo my sami lubimy ostatnio szukać "kwadratowych jaj" [sorry, ale inaczej tego określić się nie da], ale chyba czas najwyższy wyciągnąć jakieś wnioski z historii.

Pozdrawiam

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-11 10:35:41

Kindżał- na ile potrafię, postaram się odpowiedzieć później.

A teraz szybki test:

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5681960,Oferta_Lawrowa.html

czy potrafimy stąpać twardo o ziemi i dbać o swoje narodowe interesy czy nadal pełni romantyzmu będziemy machać szabelką.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-11 18:42:24

Jestem przekonany że rząd RP WOGÓLE nieodniesie sie do tej politycznej prowokacji .

Tymczasem w Estonii, dwa kolchozy oglosily "niepodleglość" i oczekują pomocy z Rosji buahaha:

http://en.rian.ru/world/20080903/116519145.html

A moskiewscy imperialiści grożą Ukrainie :

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5682546,Moskwa__Ukraina_wspolodpowiedzialna_za_konflikt_w.html

Na koniec przeslanie :

http://nl.youtube.com/watch?v=79LIFGH6v64

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-11 19:03:24

Financial Times, 11.09.2008

Ile jest wart Władimir Putin

James Carville, szef kampanii wyborczej prezydenta Billa Clintona w roku 1992, wyraził się z charakterystyczną dla siebie szczerością mówiąc: "Gdyby istniała reinkarnacja, to chciałbym powrócić na świat jako rynek obligacji. W ten sposób wszystkich bym zastraszył".
W.Putin/AFPByć może Władimir Putin, premier Rosji, który - jak się wydaje - nadal pociąga za sznurki w Moskwie, powinien bardziej zważać na tego typu nastroje. W ciągu zaledwie paru tygodni na rosyjskim rynku pojawiły się naraz wątpliwości w związku z gospodarką, niepokój dotyczący interesów oraz nagła zmiana w ocenie politycznego zagrożenia. Exodus zagranicznego kapitału, niedostatek kredytów w rosyjskich bankach oraz utrata zaufania, zarówno wśród rosyjskich, jak i zagranicznych udziałowców, zmieniły nastrój w Moskwie - od nadmiernej pewności do przygnębienia.

Proces ten nie zaczął się wraz z krwawą rosyjską wojną w Gruzji, chociaż poważnie zaniepokoiła ona międzynarodowych inwestorów. Największy szok wywołał sam Władimir Putin, gdy używając swojego niepowściągliwego języka, publicznie zagroził, że "przeprowadzi czystkę" w sprawie jednego z rosyjskich biznesmenów-miliarderów - właściciela notowanej na nowojorskiej giełdzie firmy Mechel, wydobywającej węgiel – w związku z domniemanymi szwindlami cenowymi. Komentarze te przyczyniły się do wypłynięcia niemal 60 miliardów dolarów z rosyjskiej giełdy pod koniec lipca. Uznano je za ponure ostrzeżenie, że w Rosji rządzi siła, a nie prawo.

Do tego czasu inwestorzy postrzegali ten rynek jako dobry interes, oparty na rosnących cenach ropy naftowej i gazu, dobrze zabezpieczony przed międzynarodowym kryzysem kredytowym. Zlekceważyli oni ostrzeżenia przed ryzykiem politycznym wynikającym ze zmiany władzy na Kremlu. Rozwijająca się rosyjska klasa średnia uwierzyła w opowieści Putina o odradzającej się Rosji, która łączy polityczną stabilizację z dobrobytem.

Rzeczywistość natomiast jest taka, że gospodarka została zbudowana w oparciu o jeden tylko filar – o energię. Rosyjskie banki i rynki kapitałowe są nieuporządkowane i nieudolne. Krajowy rynek nie był w stanie przejąć inicjatywy, gdy wyschło źródło zachodnich kredytów. Wszystko to spotęgowane jest przez działania rządu, którego kompetencje w zakresie ekonomii są mocno ograniczone.

Władimir Putin, jako premier, jest obecnie najbardziej odpowiedzialny za stan gospodarki. Nie tylko wystraszył on rynki, wyrażając się o biznesmenach tak, jakby to byli czeczeńscy terroryści, ale również zaszokował zwykłych Rosjan przez lekceważenie niepokojącej ich mocno, wzrastającej inflacji – uważając, iż nie jest to jego sprawa. Winę złożył na bank centralny. Po ośmiu latach wzrostu, napędzanego rosnącymi cenami surowców energetycznych, Putin nie jest dobrze przygotowany na gospodarczy spadek.

Militarne umocnienie się Rosji w konflikcie z Gruzją pogarsza jeszcze sprawy – nawet jeśli większość Rosjan jest przekonana, iż działania te są usprawiedliwione. Darcie kotów ze Stanami Zjednoczonymi i z zachodnimi krajami nie ułatwi Rosji dostępu do światowych rynków kapitałowych. Zachodni inwestorzy nie zamierzają wycofywać się z Rosji, ale żądają w zamian wyższych ubezpieczeń od ryzyka. Koszty, jakie czekają Rosję, mogą okazać się większe niż te, które poniosła najeżdżając mały kraj na Kaukazie.
© The Financial Times Limited 2008

http://ft.onet.pl/10,14531,ile_jest_wart_wladimir_putin,artykul.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-12 16:22:43

czy wklejanie całych artykułów to dyskusja ? Ty nie masz swojego zdania ?
Wklej link i spokój. Zrobiła się dyskusja 3-4 ludzi.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-12 18:03:00

Niewiem czy zauważyleś, że naogól wrzucam linki ? A tylko ciekawsze artykuly wklejam w calości. Co do mojego zdania, to już miales okazję się z nim zapoznać;)

Widzę zato, że ty ostatnio wogóle niemasz nic ciekawego do powiedzenia. Co to się stalo ?

Tymczasem taka drobna ciekawostka :

Kto kogo zaatakował?

Czy rzeczywiście Rosja włączyła się do konfliktu w Południowej Osetii 8 sierpnia? Przeczy temu tekst w gazecie rosyjskiego ministerstwa obrony. W artykule "Czerwonej gwiazdy", na który zwrócił uwagę moskiewski korespondent RMF, rosyjscy żołnierze przyznają: 58 armia została przerzucona do Południowej Osetii jeszcze przed rozpoczęciem konfliktu z Gruzją. To właśnie ci żołnierze błyskawicznie odparli gruzińskie natarcie, opanowali szereg gruzińskich miast i zagrozili stolicy kraju Tbilisi.

Teoretycznie - przed 8 sierpnia - w Osetii (separatystycznym regionie należącym formalnie do Gruzji) mogło stacjonować tylko 1600 rosyjskich żołnierzy sił pokojowych. Jednak z relacji "Czerwonej gwiazdy" wynika co innego. Gazeta cytuje oficera, który opowiadał, że już 7 sierpnia ogłoszono alarm: - Przerzucono nas do Osetii Południowej w stronę Cchinwali. Dotarliśmy, rozbiliśmy się, a ósmego nad ranem tak gruchnęło, że niektórzy pogubili się - opowiadał kapitan Denis Sidristy. RMF podało też, że "Permska Gazeta" opublikowała wspomnienia żołnierzy biorących udział w operacji. Jeden z nich rozmowie z matką przez telefon opowiadał: "Jesteśmy tu od 7 sierpnia, my i cała nasza 58. Armia".

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5688341,Miedwiediew__atak_Gruzji_jak_atak_na_WTC.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-12 20:04:29

Niestety,proza życia, praca.


http://fakty.interia.pl/raport/gruzja-osetia/news/coraz-wiecej-skarg-na-gruzje,1177613,5364

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-12 21:58:51

To są tzw. "fakty medialne", tymczasem prawda jest skrzętnie ukrywana przed światem :

"Jest jasne, że Rosja nie chce żadnego porozumienia. Myślę, że Rosjanie boją się, co obserwatorzy mogliby zobaczyć – powiedział anonimowo jeden z dyplomatów uczestniczących w spotkaniu OBWE."

http://wiadomosci.onet.pl/1824504,441,item.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-12 23:18:52

No jasne , bo Rosjanie rozpędzili GRU na cztery wiatry i Saakaszwili robił sobie przygotowania po cichutku , i nikt ale to nikt o niczym nie wiedział.
Nie rozśmieszaj mnie.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-14 15:38:45

I co teraz:

http://wiadomosci.gazeta.pl/...mosci/1,80277,5693151,_Der_Spiegel___Saakaszwili_bezczelnie_oklamal_Zachod.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-14 18:47:30

A co trzeba poczekać na inne relacje i fakty na ten temat bo jak wiadomo, nie od dziś gra na "wyobraźni ludzi czytających i oglądających" i na emocjach jest na rękę tym lub tamtym. A, że Niemcy to padają to można przypuszczać, że to tylko interes i łagodzenie stanowiska Unii.... Z drugiej strony nie dziwię się Rosjanom tyle już stracili.....
Źle się dzieje i to nie tylko w państwie duńskim....

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-14 19:31:41

Martian- a może jednak jest tak, jak ja i kilku innych Użytkowników pisaliśmy. Że tak naprawdę Misza przesadził i teraz został tylko płacz i darcie szat. Co nie stoi w sprzeczności z innymi dzisiejszymi doniesieniami o "zaczepkach" separatystów ( których wynikiem jest przynajmniej jeden zabity policjant ). Tyle, że nasz główny oponent ( pozdrawiam Go ) nie chciał wogóle takiego wariantu brać na poważnie. Zresztą nieważne, kto miał rację. Pat w Gruzji nadal trwa.

P.S. Grzybki byli?

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-14 19:55:02

Jak widzisz nie stoję jednoznacznie po jednej stronie, nie mam w 100% zdeklarowanej opinii w tej sprawie, ale nie popieram ani Rosji, ani USA. Nie miałem czasu się nad tym zagłębiać. Przejdzie, przeminie, jak na razie to tylko tylko próba sił i lepiej by taką pozostała i utrzymał się ten kruchy status quo. Z drugiej strony jeśli byśmy tak bezwolnie reagowali na podobne poczynania w przyszłości to może to eskalować dalsze pretensje Rosji, i dalsze dążenia USA. Należało by znaleźć złoty środek, ale jak???!!!!

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-14 19:57:10

Ps Niestety tylko takie mizerne efekty, ale uparcie brnąłem z nadzieją na lepsze i nie poszedłem na grzybki...
http://www.odkrywca-online.com/dzisiejsze-35-godziny-ciezkiej-orki-,519723.html#519723

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-14 21:17:58

Der Spiegel, chcąc usprawiedliwić tchórzowską politykę Niemiec, szerzy wyrafinowane i perfidne klamstwa. Rosjanie sami już przyznali, że wkroczyli do Poludniowej Osetii przed Gruzinami :

Z relacji "Czerwonej gwiazdy" wynika co innego. Gazeta cytuje oficera, który opowiadał, że już 7 sierpnia ogłoszono alarm: - Przerzucono nas do Osetii Południowej w stronę Cchinwali. Dotarliśmy, rozbiliśmy się, a ósmego nad ranem tak gruchnęło, że niektórzy pogubili się - opowiadał kapitan Denis Sidristy. RMF podało też, że "Permska Gazeta" opublikowała wspomnienia żołnierzy biorących udział w operacji. Jeden z nich rozmowie z matką przez telefon opowiadał: "Jesteśmy tu od 7 sierpnia, my i cała nasza 58. Armia".

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5688341,Miedwiediew__atak_Gruzji_jak_atak_na_WTC.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-14 21:52:02

Caeterum senso , to Gruzini pierwsi rozpoczęli działana zbrojne.
A że Rosjanom daleko od wizerunku Iwana-duraka ze skazki , to i z gory wiedzieli że coś się kroi..

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-14 22:14:30

Pierwsi zaczęli obywatele Rosji (bo Osetyńcy takie wlasnie obywatelstwo posiadają), tak więc odpowiedzialna za konflikt jest Rosja.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-14 22:19:17

No ciekawostka , to Osetyńcy ostrzelali Cchinwali czy jak to się tam pisze i wjechali czołgami do Osetii Południowej ?

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-14 22:36:03

To rosyjscy obywatele (narodowości osetyńskiej) zaatakowali pro-gruzińskie wioski pod Cchinkwali, to oni wlaśnie próbowali skrytobójczo zamordować progruzińskiego prezydenta Osetii (bohatera wojny z Gruzją zresztą)...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-14 22:38:14

A z jakiej to wziąłeś szafki ??

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-15 00:10:31

1. Jak się ma na swoim terytorium znaczącą mniejszość etniczną to należy starać się z nią jakoś ułożyć [np autonomia], a nie głosić i realizować hasła "Gruzja dla Gruzinów" - bo to nacjonalistyczne zaślepienie i głupota.
2. Jak się ma za potencjalnego przeciwnika dużo silniejszy kraj, to nie należy go prowokować do wojny tylko dochodzić swoich racji na różnych międzynarodowych forach [mając do tego poparcie USA i Izraela]. Bo wywołanie wojny w takiej sytuacji to szczyt nieodpowiedzialności.
3. Jak się już tą wojnę jednak wywołało, to należało ją prowadzić w sposób w miarę możliwości cywilizowany [o ile w ogóle wojnę tak można nazwać], a nie prać na ślepo po śpiących cywilach pociskami rakietowymi i bombami kulkowymi - bo to zbrodnia wojenna.

I tyle w tym temacie.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-15 13:32:00

1. Masz rację, ale jakos sobie nieprzypominam aby Saakaszwili operowal takimi haslami jak "Gruzja dla Gruzinów" ?

2. Tu masz rację. To nazywa się szaleństwem. Myślę ze naród gruziński sam go zato rozliczy.

3. Tu masz na myśli baterie rakietowe Grad, bo bomby kulkowe to Rosja zastosowala ( zabijając i raniąc nimi min. holenderskich dziennikarzy, w Gori). Co do użycia Gradów przez Gruzinów, to potępiam tego typu zbrodnie. Liczę jednak na to, że skoro Rosja teraz nazywa użycie tej broni za zbrodnię ludobójstwa, to przy okazji ukarze swoich zbrodniarzy używających tejże broni w Czeczenii :

"Siergiej Kowaliow, znany obrońca praw człowieka, rolę Troszewa ocenia jednak negatywnie i przypomina, że ponosi odpowiedzialność za wojny kaukaskie, które według szacunkowych ocen pochłonęły około 200 tys. ofiar. Przypomniał też, że generał w 1999 r. rozkazał ostrzeliwać Grozny z baterii rakietowych Grad.

- Kiedy Gruzini miesiąc temu ostrzelali stolicę Osetii Południowej Cchinwali z tych samych gradów, Moskwa nazwała to ludobójstwem. Zgodnie z kryteriami przyjętymi przez władze Rosji trzeba więc uznać i Troszewa za zbrodniarza wojennego - uważa Kowaliow."

http://wyborcza.pl/1,75248,5693753,Pogromca_Czeczenii_zginal_w_katastrofie.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-15 13:42:25

Co do punktu drugiego to już się szykują :

Gruzińska opozycja, która podczas wojny i wrześniowej okupacji kraju powstrzymywała się od krytykowania Saakaszwilego, sposobi się do uderzenia. Ma ono nastąpić w chwili, gdy wycofa się ostatni rosyjski żołnierz. Dopiero wtedy, by uniknąć oskarżeń o brak patriotyzmu, przywódcy gruzińskiej opozycji zażądają od Saakaszwilego rozrachunku za wojnę i klęskę.

- Zostaliśmy napadnięci przez Rosję, wciągnięci przez nią w pułapkę. Ale czy naprawdę władze zrobiły wszystko, by tego uniknąć? - powtarza Nino Burdżanadze, była przewodnicząca parlamentu i jedna z przywódczyni ulicznej rewolucji róż, która jesienią 2003 r. wyniosła do władzy Saakaszwilego.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5693347,Opozycja_chce_rozliczyc_prezydenta_Gruzji.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-16 13:15:35

Zapraszam na film :

W rogatywce i tygrysiej skórze - Gruzini w AK (2007)

http://video.google.com/videoplay?docid=-2426347502757161895&hl=pl

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-16 16:48:55

Kol kindzal , pomawiam pytanie : Z JAKIEJ TO SZAFKI ??
Poza tym moim skromnym zdaniem , użycie Gradów przez Rosjan w Czeczenii PRZECIW CYWILOM w niczym nie usprawiedliwia użycia ich przez Gruzinów w Osetii PRZECIW CYWILOM.
Natomiast sytuuje obu dowodców , Gruzina i Rosjanina , w kategorii "zbrodniarz wojenny".

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-16 17:38:44

Z szfki ? O co ci chodzi ? Może o szfke nocna ?

Co do uzycia Gradów, to chyba wyraznie napisalem, że potępiam wszystkich, którzy je używają. Proponuje dokladne czytanie moich postów !

A teraz takie coś :

Kiedy zaczęła się wojna?

03.52, 7 sierpnia - rozmowa między osetyjskimi pogranicznikami o przybyciu wojsk rosyjskich, której nagranie posiadają Gruzini.

23.30, 7 sierpnia - atak Gruzinów na Cchinwali, po tym jak otrzymali informacje o kierowaniu się rosyjskich wojsk w kierunku miasta. "Chcieliśmy powstrzymać rosyjskie wojska przed wkroczeniem do gruzińskich wsi" - mówił "Spieglowi" Saakaszwili, oskarżając Rosję o wywołanie wojny.

http://wiadomosci.gazeta.pl/...ci/1,80277,5700445,Gruzini_publikuja_nagrania___To_Rosjanie_zaczeli_wojne_.html

I co ty nato Erih ?

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-16 17:53:12

Pytam o źródła Twoich informacji.
Ja nie potępiam wszystkich którzy używają artylerii , nieważne , lufowej , rakietowej , kierowanej czy nie. Potępiam tych którzy używają jej przeciw cywilom. PRZECIW CYWILOM , podkreślam.
Wojna zaczęła się 23.30.07 sierpnia . W momencie ataku na cele cywilne przez Gruzinów. Rosjanie wczesniej zaczęli podciągać jednostki- Gruzini robili to samo. Przecież nie zaatakowali tymi circa about 1600 żołnierzy sił pokojowych stacjonujących w rejonie Osetii ?

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-16 17:58:46

Taka forma dyskusji przypomina mi rozmowę o wyższości Świąt Wielkiejnocy nad świętami Bożego Narodzenia. Jeden ma swoje cytaty, drugi drugie. I za nic nie chce na włos odstąpić od swoich racji.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-16 18:03:06

Aha. Zobacz w starym wątku "Gruzja..." tam już podawalem zródla.

Nie Erihu, wojna rozpoczela się w tym momencie jak Rosja wtargnęla na terrytorium Gruzińskie, czyli do Osetii Poludniowej, bo ta niebyla częścia Rosji !

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-16 20:07:37

Sorry, sorry:

http://wiadomosci.onet.pl/1826436,12,item.html

?

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-16 22:25:54

http://wiadomosci.wp.pl/...onflikcie-z-Rosja-musicie-liczyc-na-siebie,wid,10364927,wiadomosc.html?ticaid=169ee

Nasi sojusznicy :-( coś a'la 1939

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-17 23:43:38

Osetia Południowa od połowy lat 90 tych była kontrolowana przez mieszane siły pokojowe gruzińsko-rosyjsko-osetyńskie.
Terytorium to było do rozpadu ZSRR częścią Gruzińskiej Republiki Radzieckiej. Gruzini siłą usiłowali przywrócić status sprzed 1990 roku. Rosjanie zwąchali co się szykuje , przygotowali się i pogonili Gruzinów , wyciągając z sytuacji maksymalne korzyści.
GRUZINI PIERWSI ROZPOCZĘLI DZIAŁANIA ZBROJNE a teraz nazywają to wojną prewencyjną.
Ja tego nie kupuję , podobnie jak gruzińskich win . Bo te cienkie są po 90 latach gospodarki planowej.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-23 13:10:37

Nowy rozbiór Europy

Miałem okazję słuchać kilka lat temu wykładu Norihisy Yamashity, japońskiego ucznia Immanuela Wallersteina, który przekonywał, opierając się na analizie owych trendów, że Moskwa w perspektywie kilkunastu najbliższych lat dokona nieuchronnie nowego podziału z Europą, podziału stref dominacji na obszarze między Niemcami a Rosją właściwą.

„W dłuższej perspektywie ten proces będzie przypominał zjawisko rozbiorów Rzeczypospolitej przez wczesnonowożytne imperia w XVIII wieku” – taką analizą kończył japoński politolog swój referat, wygłaszany w 2003 roku.

Zainteresował mnie, ale całkiem nie przekonał. Teraz jego tezy wydają mi się bardziej trafne. Nawet: uderzająco trafne.

Pozostaje jednak pytanie otwarte – czy mamy godzić się z logiką owego wywodu, z siłą owej tendencji? Czy też powinniśmy próbować jednak na nią wpływać? Być przedmiotem dokonującego się podziału, w którym to ostatecznie nie my, ale za nas zdecydują, po której jego stronie się znajdziemy? (I zachowywać jedynie nadzieję, że inni, silniejsi, zdecydują w sposób dla nas korzystny...) Czy być współpodmiotem tego procesu – i zabiegać o to, by inni, nawet słabsi od nas, mieli także szansę wyboru?

To jeszcze jedno fundamentalne pytanie, jakie stawia przed Polską rosyjski neoimperializm.

http://www.rp.pl/artykul/2,194552_Nowy_rozbior_Europy_.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-23 13:41:36

Dziwnie swój post ułożyłeś. Można, na pierwszy rzut oka, odnieść wrażenie, że to Ty byłeś słuchaczem wykładu Yamshity. I nagle zdziwienie- nie, to tylko cytata. Wiem, czepiam się.

Ale Twoich niekonsekwencji jest więcej- kilkakrotnie ( razem z Balansem bodajże ) podnosiliśmy w dyskusji wątek bezpieczeństwa energetycznego Polski, naszego uzależnienia surowcowego i/lub cen surowców. Każdorazowo odrzucałeś nasze lęki, uznając że są to tylko mrzonki. A nawet jeśli jest zagrożenie, to chwilowe, malutkie, błąd statystyczny. Teraz sam cytujesz opinię, że
"Rosja jest o krok, duży krok bliżej uzyskania pozycji monopolisty na rynku dostaw surowców energetycznych do Europy." No to jak jest?

Dwa- wszyscy rozsądni zdają sobie sprawę, że przeciwwagą dla rosyjskich aspiracji może być stworzenie wspólnego frontu państw środkowoeuropejskich ( Polska, Ukraina, Czechy, Słowacja ) i nadbałtyckich ( Litwa, Łotwa, Estonia ). Tylko jak to wygląda w rzeczywistości? Miało być lepiej, wyszło jak zwykle- Bałtowie z nieukrywanym przerażeniem patrzyli na zachowanie Prezydenta, Czesi kręcili nosem na polskie zagrywki odnośnie tarczy, na Słowacji postkomuniści rosną w siłę ( choć i ich spotkały zawirowania energetyczne ). Kolejny kraj- nasz niegdysiejszy przyjaciel- Węgry też powoli ma nas dość- sprawa wspólnych obchodów, czy lokalizacji Instytucji UE.

Trzy- autor artykułu w Rzepie, z ekonomią też jest trochę na bakier. Wspominając o "Ale cena, jaką za to płaci, też jest duża. Nie polega ona tylko na stratach rosyjskiej giełdy...

Te Rosja szybko nadrobi, bo jej ropy, gazu, a także – tak, tak – paliwa do reaktorów elektrowni atomowych nie da się na świecie prędko zastąpić innymi źródłami energii. Mówimy tutaj o innych stratach, wymiernych bardziej w geopolityce niż ekonomii. " gładko przeszedł nad ogólnoświatowymi perturbacjami finansowymi, surowcowymi, itp. Ominął również "groźby" premiera a może prezydenta, że inwestorzy zagraniczni mogą sobie pójść.

To tak na bardzo szybko.

Pozdrawiam.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-23 13:46:25

Właśnie czytałem że Gruzja zestrzeliła samolot rosyjski, jakieś bezzałogowe-szpiegowskie cóś. Tyle wiadomo, dosłownie jedno zdanie w mediach i to ze strony Gruzji...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-23 14:22:25

Snowmen, ale się czepiasz :)

Wrzucilem najciekawszy kawalek artykulu, żeby niezasmiecać i podalem link, ot wsio.

Co do surowców to zawsze bylem zdania, ze nalezy szukać alternatywnych zródel, bo jeśli mamy tylko jednego dostawcę to wiadomo czym to grozi.

Rosja niedość że stracila sporą dozę zaufania, to na dodatek kupę forsy ! I to jest cena za Osetię !
Niewspominając o tym, że nawet najbiżsi partnerzy Rosji niewsparli jej dzialań, a tymbardziej nie kwapią się do uznawania Osetii i Abchazji. To też o czymś świadczy.

Myslę, że jesli Rosji nieuda się zdestabilizować Ukrainy, to będzie ok ! Jeśli zaś im się to uda i postawią tam swoja marionetkę (Janukowycza, czy innego), to niebędzie zbyt wesolo...

Też na szybko.

pozdr.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-24 17:47:47

Prowokacja, destabilizacja, ot metody Rosji na Kaukazie :

Gruzińska policja podała w środę, że w pobliżu granicy z Osetią Południową zatrzymała rosyjską ciężarówkę przewożącą 100 kg trotylu z zapalnikami i mundury gruzińskiej armii. - Rosyjska wojskowa ciężarówka wioząca materiały wybuchowe i gruzińskie mundury została zatrzymana dziś około południa niedaleko miejscowości Odzisi - poinformował rzecznik gruzińskiego MSW Szota Utiaszwili.
Rosyjski kierowca ciężarówki został przekazany Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), która wysłała do Gruzji 28 obserwatorów. - Nie wyjaśnił skąd pochodziło zamówienie - zaznaczył Utiaszwili.


http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5730429,Gruzja__policja_przechwycila_rosyjska_ciezarowke_z.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-25 13:29:14

Polecam wszystkim artykuł we wrześniowym "Raporcie".

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-25 13:54:49

http://wiadomosci.gazeta.pl/...omosci/1,80277,5733421,Kazachstan_zerwal_porozumienia_gospodarcze_z_Gruzja.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-25 15:19:26

"Zdaniem ekspertów, jest to skutek nacisków ze strony Rosji." No comment.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-25 16:14:15

Polscy eksperci mają zorganizować "Muzeum rosyjskiej agresji na Gruzję". Placówka ma powstać w Gori, w miejscu, gdzie obecnie mieści się muzeum Józefa Stalina.

Na antyrosyjskiej fali Polacy przekonali samorządowców z Gori, żeby zgodzili się na zlikwidowanie muzeum ich krajana Józefa Stalina. Tymi likwidatorami będą między innymi Polacy.

http://fakty.interia.pl/...ja-osetia/news/gori-polacy-stworza-muzeum-rosyjskiej-agresji-na-gruzje,1183796,2943

I jeszcze petycja do podpisania :

http://pomnik-stalina.polonews.pl/

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-25 17:11:11

Ja na likwidatora muzeum proponuję Macierewicza. W końcu ma do tego talent i smykałkę.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-25 23:18:24

ten odrazu zlikwiduje Gruzje....

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-09-26 12:15:19

I wprowadzi inkwizycje.

Już widzę te tłumy pędzące z łomami i młotami. Burzyć, bo sojusznik kazał/prosił. A na jego miejsce jaki pomnik ?
Ja już wiem ! Ale sojusznicy są w większości prawosławni i się nie zgodzą.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-11-09 19:37:21

Obserwatorzy z OBWE: To Gruzja rozpoczęła wojnę o Osetię Płd.
us, PAP2008-11-09, ostatnia aktualizacja 2008-11-09 17:44
Dwóch emerytowanych oficerów brytyjskich, którzy byli obserwatorami OBWE w Osetii Płd. w przededniu wybuchu konfliktu gruzińsko-rosyjskiego, gotowych jest publicznie zaświadczyć, że to Gruzja pierwsza rozpoczęła wojnę o to terytorium - podaje tygodnik "Sunday Times"
Oficerowie ci to kapitan Ryan Grist oraz podpułkownik RAF Stephen Young. Grist ustąpił z funkcji w OBWE.

Obaj doszli do tego samego wniosku, że na krótko przed rosyjskim atakiem gruzińskie rakiety i pociski artyleryjskie spadały na dzielnice Cchinwali zamieszkane przez ludność cywilną w odstępie 15-20 sekund.
Według "Sunday Timesa" szef francuskiego MSZ Bernard Kouchner na poniedziałkowym spotkaniu ministrów UE w Brukseli ogłosi utworzenie komisji dochodzeniowej, której zadaniem będzie zbadanie różnych aspektów konfliktu rosyjsko-gruzińskiego.

Komisja będzie niezależna, czego wyrazem ma być m.in. powołanie na jej szefa szwajcarskiego eksperta. Jej zadaniem będzie m.in. ustalenie, kto pierwszy przystąpił do ataku z 7 na 8 sierpnia. Obaj brytyjscy emerytowani oficerowie zostaną zapewne powołani na świadków.

Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie w przededniu wojny Rosji z Gruzją miała w Osetii Płd. grupy nieuzbrojonych obserwatorów, których zadaniem było zmniejszenie napięcia w stosunkach między Osetyjczykami i Gruzinami.

W piątkowym wywiadzie dla telewizji BBC (Newsnight) oraz dla dziennika "New York Times" Grist nazwał gruziński atak na Cchinwali "zmasowanym i niewspółmiernym do skali wszelkiej prowokacji, jeśli w tym przypadku w ogóle można mówić o jakiejś prowokacji" ze strony Osetyjczyków.

W październiku Young powiedział attache wojskowym krajów OBWE, że obserwatorzy organizacji ocenili, iż 7 sierpnia, gdy prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili polecił swoim jednostkom atak na Cchinwali, nie było żadnego ostrzału gruzińskich wiosek przez Osetyjczyków, a nawet jeśli był, to tylko przypadkowy, z ręcznej broni palnej. W przeciwnym razie zostałoby to odnotowane przez obserwatorów OBWE.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5900383,Obserwatorzy_z_OBWE__To_Gruzja_rozpoczela_wojne_o.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-11-28 19:22:10

http://wiadomosci.wp.pl/...i-to-ja-podjalem-decyzje-o-ataku-na-Osetie,wid,10619456,wiadomosc.html?ticaid=170c4

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-11-29 00:24:10

trochę zdjęć do tematu
http://www.gruparezerwy.pl/zdjecia/20

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-11-29 01:19:53

Może warto w tym miejscu dodać (bo jakoś nie zauważyłem żeby przebiło się to przez nasze obiektywne media), że kilka dni temu USA ogłosiły iż wycofują swoje poparcie dla programu MAP dla Gruzji.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-11-29 12:11:32

Coe- więcej. USA zapowiedziały, że wg nich Gruzja i Ukraina nie powinny wogóle myśleć o przystąpieniu do NATO. Rozmowy zostały na dłuuuuższy czas zawieszone.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2008-11-30 17:25:34

I powoli okazuje się w jak głupią awanturę wplątał Polskę nasz "waleczny prezydent", który się kulom nie kłania ;/
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6007469,Saakaszwili__duze_panstwa_europejskie_zdradzily.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2009-07-01 00:33:23

Białoruś nie uznała Abchazji i Osetii Płd.

Białoruski parlament wbrew oczekiwaniom Rosji nie rozpatrzył wniosku samozwańczych władz w Suchumi i Cchinwali o uznanie niepodległości Abchazji i Osetii Południowej. Dziś zakończyła się wiosenna sesja białoruskiego parlamentu. Kolejna została zwołana na wrzesień.

W rok od gruzińsko-rosyjskiej wojny w Osetii Południowej władze w Mińsku, mimo nacisków Moskwy, nie uznały niepodległości zbuntowanych republik.

Według niezależnych komentatorów, Rosja świadomie wywoływała w stosunkach z Białorusią konflikty handlowe, aby białoruskie władze jak najprędzej uznały niepodległość Abchazji i Osetii Południowej. Ponieważ tak się nie stało, Mińsk musi się liczyć z zaostrzeniem stosunków z Moskwą - twierdzą komentatorzy. Do tej pory jedynie Rosja i Nikaragua uznały niepodległość separatystycznych republik.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6776211,Bialorus_nie_uznala_Abchazji_i_Osetii_Pld_.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2009-07-01 08:48:54

Aha, kolejny wątek "nie-polityczny". Moralność Kalego tryumfuje na całego...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2009-07-01 18:03:34

Prezydent Sakaszwili zachowuje się obecnie tam w Gruzji jak nasz "wczesny" Jaruzel - czyli pałuje i zamyka opozycję.
Życzę Gruzinom aby go jak najszybciej zmusili do dymisji.
A to, że będą za nim "płakać" w USA, a zwłaszcza w Izraelu - to wybaczcie, ale mi to "lotto"...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2009-07-01 18:19:32

Saakaszwile, przychodzą i odchodzą...Gruzja pozostanie !

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2009-07-02 22:06:13

Żeby jeszcze ten pomnik Stalina zburzyli, no i żeby się doczekali przywódcy, który zapewni obywatelom jaki taki dobrobyt...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2009-07-02 23:52:29

w polityce i na wojnie warunki stawiają sili i bogaci,wygrany bierze wszystko,przegrani się nie liczą,jest to typowy ring,ważna strategia i zyski z każdej operacji ,nawet najsilniejsi padają,potężne budowle kiedyś runą,beton każdy skruszeje tylko kiedy??musimy patrzeć w przyszłość.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2009-07-03 01:05:46

Do Gruzina Stalina, Gruzini mają sentyment. Stalin Gruzin jest odpowiedzialny za Katyń. Jak te ubolewania mają się do Polskiego interesu?

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2009-07-03 09:05:46

Ze Stalina taki Gruzin, jak z Dzierzynskiego Polak ;)

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2009-07-03 16:59:02

W tym wypadku muszę się zgodzić z Tobą Kindzale, bo Dzierżyński był polskim szlachcicem [nawet ślub kościelny brał], a więc idąc tym tokiem rozumowania Stalin i Beria byli jak najbardziej Gruzinami.

Pozdrawiam

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2009-07-07 08:09:43

Raport UE pogrąża Saakaszwilego
Dominika Pszczółkowska, Bruksela2009-07-07, ostatnia aktualizacja 2009-07-06 16:40

Unijne dochodzenie w sprawie tego, kto wywołał konflikt w Osetii Południowej w sierpniu 2008 r., wskazuje na prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego.

Kolejny sojusznik Saakaszwilego w opozycji
NATO po stronie Gruzji ws. rosyjskich wojsk w Abchazji
Chodzi o raport, którego opracowanie UE zleciła zespołowi pod kierownictwem szwajcarskiej dyplomatki Heidi Tagliavini. Ma określić, kto i w jakiej części ponosi winę za rosyjsko-gruziński konflikt.

Wśród europejskich dyplomatów opinie na ten temat są bardzo rozbieżne. Ci z Europy Środkowej częściej dostrzegają winę Rosji, która nie może się pogodzić z utratą wpływów w byłej sowieckiej republice. Ci z Europy Zachodniej o wiele częściej są zdania, że konflikt wywołał prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili. Dla nich to dowód na to, że nie należy pozwolić na zbliżenie Gruzji z NATO.

Na podstawie tego, co znajdzie się w raporcie, Unia będzie układać swe dalsze stosunki z Rosją i Gruzją. Pierwsze wnioski ekspertów ujawnił już w połowie czerwca niemiecki tygodnik "Der Spiegel". Jak twierdzi, raport większą część winy przypisze gruzińskiemu prezydentowi. "Większość członków [komisji przygotowującej raport] skłania się raczej ku interpretacji, że to Micheil Saakaszwili rozpoczął wojnę, atakując 7 sierpnia 2008 r. Osetię Południową. [Zebrane] fakty przeczą twierdzeniom Saakaszwilego, że jego kraj był tego dnia niewinną ofiarą rosyjskiej agresji" - napisał tygodnik.

"Spiegel" twierdzi, że wbrew temu, co mówi Saakaszwili, eksperci nie znaleźli żadnych dowodów na to, że 7 sierpnia wieczorem do Osetii Południowej wjechała kolumna 150 rosyjskich czołgów. Znaleźli natomiast dowody, że już 7 sierpnia rano Saakaszwili zgromadził na granicy z Osetią 12 tys. żołnierzy i 75 czołgów.

Niektórzy eksperci cytowani w dokumentach widzianych przez "Spiegla" twierdzą, że Gruzja jest "sama sobie winna", i wskazują nawet na przepisy prawa międzynarodowego, według których można uznać, że wojska rosyjskie stacjonujące w Osetii Południowej działały w samoobronie. Inni potępiają Rosję za "nieproporcjonalną" reakcję czy np. za użycie powodujących szczególnie duże straty wśród cywilów bomb kasetowych (co zrobiły obie strony, lecz dotychczas przyznała się do tego tylko Gruzja).

Jest jednak oczywiste, że gdyby raport ukazał się w takiej formie, o wiele bardziej szkodliwy politycznie byłby dla Gruzji i jej prezydenta.

Według serwisu EUObserver autorzy raportu poprosili o dodatkowy czas do września, a europejscy dyplomaci już się na to zgodzili. Decyzję muszą jeszcze zatwierdzić ministrowie UE. Rzecznik przewodniczących Unii Szwedów nie był w stanie powiedzieć, kiedy do tego dojdzie. Niewykluczone, że już dziś na spotkaniu ministrów finansów.

Źródło: Gazeta Wyborcza

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2009-07-08 19:15:43

Podczas konfliktu między Gruzją a Rosją doszło do cudownego objawienia?

Komisja teologiczna Kościoła prawosławnego będzie badać, czy w trakcie ubiegłorocznego konfliktu wydarzył się cud. Jednemu ze starć na terytorium Osetii Południowej, według relacji żołnierzy, miała zapobiec „ręka Boga”.

Żołnierze obu stron zgodni są co do tego, że na niebie widzieli dziwne znaki. Zdaniem Rosjan, była to Matka Boska, Gruzini natomiast utrzymują, że ukazała im się święta Nino, patronka Gruzji. Bez względu na to, kto ukazał się walczącym, zapobiegł ogromnemu rozlewowi krwi. Gruzińskie siły pod wpływem widzenia wycofały się z pola walki.

- Podczas niedawnych wydarzeń w Osetii Południowej, gdy dwie armie stanęły naprzeciw siebie gotowe do rozpoczęcia bitwy, Gruzini wykonali odwrót, a następnie uciekli z pola. Potem tłumaczyli się mówiąc, że na niebie, tuż nad pobliskim kościołem, pokazała się sylwetka kobiety – powiedział Paweł Florenski – wiceprzewodniczący komisji eksperckiej przy Komisji Teologicznej Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Inny wysoki dostojnik Kościoła prawosławnego potwierdza, że podczas niedoszłej bitwy najprawdopodobniej wydarzył się cud. Sprawa zostanie wnikliwie zbadana.

http://www.fronda.pl/news/czytaj/podczas_konfliktu_miedzy_gruzja_a_rosja_doszlo_do_cudownego_obja

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2009-07-08 19:20:10

E tam, na pewno prezydent Kaczyński im się ukazał i obie strony podały tyły :)))

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2009-07-08 20:02:45

Gruzini [w odróżnieniu o Ruskich] mieli doskonałe, zachodnie buty więc nawiewanie wychodziło im dużo bardziej skutecznie niż Iwanom...

A tak całkiem poważnie, to jestem bardzo zdziwiony, że Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości nie ściga tych zbrodniarzy, którzy kazali prać po nocy "Gradami" w śpiących w mieście cywili. No ale jak się jest sojusznikiem USA i Izraela to pewnie wszystko wolno...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2009-07-08 20:55:46

Mówisz o tych rosyskich bandziorach,którzy zrównali Czeczenię z ziemią ?

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2009-07-08 21:16:44

Pomyliłeś wątki! Chyba Ci się to zresztą kindzale po raz pierwszy zdarzyło - to fakt.
Ale jak już piszesz o "zrównaniu z ziemią Czeczeni" to widziałem niedawno zdjęcia z tego kraju, na których góry jak stały tak stoją! Nikt ich nie "zrównał", a za pomordowane dzieci z Biesłanu to im się należało!!!
I aby nie było - mam na myśli jedynie tych islamskich, fanatycznych bandytów, bo wszystkim innym Czeczeńcom życzę pokoju, szczęścia i dobrobytu!

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2009-07-08 22:26:31

Jak ktoś czyta Frondę to tak w głowie ma poukładane.
To tak, jakby wiadomości o seksie, brać z Radia Maryjan.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2009-07-08 22:35:54

czyzby należało sobie "układać" głowę na podstawie "wyborczej "faktów interia"....to tak jakby wiadomości o seksie brać z dodatku "wysokie obcasy" i programów wojewódzkiego...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2009-08-02 17:42:02

Moskwa rezerwuje sobie prawo użycia siły, jeśli Gruzja będzie kontynuowała swoje "prowokacje" na Kaukazie - oświadczyło rosyjskie ministerstwo obrony, na tydzień przed rocznicą wybuchu rosyjsko-gruzińskiej wojny o Osetię Południową - samozwańczą republikę na terytorium Gruzji.
Rosyjski resort obrony oskarżył Tbilisi o to, że przez ostatnie cztery dni ostrzeliwuje z moździerzy i granatami Cchinwali, stolicę zbuntowanej gruzińskiej republiki, której niepodległość uznała Moskwa. - Tego rodzaju działania poważnie niepokoją rosyjskie ministerstwo obrony - napisano w komunikacie.

- Jeśli prowokacje, oznaczające zagrożenie dla ludności osetyjskiej i rosyjskiego wojska, będą kontynuowane, ministerstwo obrony rezerwuje sobie prawo do odpowiedzenia siłą i wszelkimi środkami, którymi dysponuje - podsumowano.


http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80625,6884097,Rok_po_wojnie_Rosja_grozi_Gruzji_uzyciem_sily.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2009-08-02 17:46:08

Rosja mówi o ostrzale, którego nie było?

Przedstawiciele Gruzji i Unii Europejskiej nie stwierdzili w ostatnich dniach ostrzału stolicy separatystycznej Osetii Południowej. Wczoraj rosyjskie ministerstw obrony zapowiedziało użycie siły jeśli Tbilisi nie zaprzestanie ostrzału Cchinwali. Międzynarodowi obserwatorzy nazywają ostrzeżenia Moskwy - poważną prowokacją.

O wystrzeleniu pocisków z ciężkiej broni w kierunku Cchinwali nic nie wie Komisja Europejska. Również stacjonujący w strefie konfliktu obserwatorzy Unii Europejskiej twierdzą, że - nie było żadnego ostrzału stolicy separatystycznej republiki a rozpowszechniane na ten temat informacje to prowokacja.

Mieszkańcy gruzińskich wsi Nikozi i Ergneti powiedzieli Polskiemu Radiu, że ostrzeliwane są ich domy i położone obok posterunki policji. Ich zdaniem strzały padają od strony terytoriów, na których stacjonują rosyjskie wojska. Gruzja obawiając się kolejnych prowokacji podjęła specjalne środki ostrożności. Drogi, mosty i wiadukty kolejowe w strefie konfliktu są strzeżone przez: policję i gwardię narodową.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6885023,Rosja_mowi_o_ostrzale__ktorego_nie_bylo_.html

Zródla czeczeńskie mówią o dlugiej kolumnie rosyjskiego sprzętu pancernego podążającej w kierunku granicy z Gruzją...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2009-08-02 18:16:35

Niby OT, ale kierunek zbliżony:

Kaukaz: mordują rosyjskich urzędników
Trzej pracownicy ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych zostali zastrzeleni w republice Inguszetii na rosyjskim Kaukazie Północnym. W pobliskim Dagestanie w sobotę wieczorem zabito milicjanta.
Przedstawiciel ministerstwa Rusłan Kołojew powiedział, że pracownicy resortu byli nieuzbrojeni i jechali na niedzielny dyżur w chwili, gdy zostali zabici. Według rosyjskich agencji dwóch z nich zmarło na miejscu, a jeden po przybyciu do szpitala.

W odrębnym incydencie bojownicy zabili milicjanta w Dagestanie - drugiej republice rosyjskiego Kaukazu Północnego, oddzielonej od Inguszetii terytorium Czeczenii. Lokalne MSW podało, że niezidentyfikowani napastnicy zaatakowali posterunek milicji drogowej w sobotę wieczorem. Jeden z funkcjonariuszy jest również ranny.

Jak zauważa Reuters, pełzająca islamistyczna rebelia na Kaukazie Północnym stała się jednym z największych problemów Kremla, a Inguszetia, najmniejszy i najbiedniejszy region Rosji, zajęła miejsce Czeczenii jako centrum aktów przemocy.

Opozycja w Inguszetii i tutejsi obrońcy praw człowieka skarżą się również na powszechne bezprawie i korupcję, i wskazują, że sytuacja się pogarsza.

http://wiadomosci.onet.pl/2019271,12,item.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2009-08-04 12:18:29

Dziennikarz zwolniony z TVP: to była propaganda

Gruzińscy żołnierze
- Zostałem zwolniony z TVP, ponieważ nie chciałem przedstawiać punktu widzenia Michaiła Saakaszwilego, jak robiła to większość polskich mediów – mówi w wywiadzie dla dziennika "Izviestia" Wiktor Bater, były moskiewski korespondent TVP. Gazeta zamieszcza wywiad jako główny materiał na swojej stronie internetowej.
Bater tłumaczy w wywiadzie dla rosyjskiego dziennika, że został zwolniony za sprawą tego jak relacjonował działania wojenne w Osetii Południowej. – Dopóki Rosja nie dołączyła się do wojny, moje komentarze były jeszcze publikowane. Ale gdy na pomoc mieszkańcom Osetii Południowej ruszyły rosyjskie czołgi wszelkie inne poglądy stały się niedopuszczalne – twierdzi Bater.

Według byłego dziennikarza TVP, zwolnienie nie nastąpiło od razu, formalne wypowiedzenie dostał 30 kwietnia tego roku. Jednak od razu został usunięty z anteny, choć mógł być jedynym dziennikarzem zachodnich mediów, który nadaje relacje bezpośrednio z rejonu walk.
REKLAMA


Dziennikarz mówi "Izviestii", że kiedy tylko zaczął się ostrzał Cchinwali - miasta pełnego cywilów, powiedział na antenie, że było to przestępstwo wojenne, co nie spodobało się w Warszawie. – Ówczesne władze TVP były wtedy pod wpływem otoczenia prezydenta, który sympatyzuje z Saakaszwilim – dodaje Bater.

Bater podkreśla kilkakrotnie w wywiadzie, że ubiegłoroczny konflikt w TVP pokazano tylko z jednej strony – gruzińskiej, a podczas gdy do Gruzji wysyłano rzesze reporterów, do Osetii Południowej nie pojechał nikt. Nawet pomimo uzyskanego przez Batera pozwolenia od rosyjskich władz, polska telewizja nie udzieliła mu pozwolenia na wyjazd do stolicy Cchinwali. – To już nie dziennikarstwo, a propaganda czystej wody. Nigdy wcześniej tak nie pracowaliśmy – oburza się polski dziennikarz.

Korespondent krytykuje również obecne władze TVP, tłumacząc rosyjskiemu dziennikarzowi, że jest to skrajnie prawicowa grupa, która popierała w wyborach do Europarlamentu niszową frakcję, która otrzymała niewiele ponad 1 procent głosów w wyborach.

Były rosyjski korespondent jest obecnie bezrobotny, ale jak przyznaje w rozmowie z rosyjskim dziennikiem, ma kilka ciekawych propozycji.

http://wiadomosci.onet.pl/2020129,12,item.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2010-06-25 21:29:56

No i stalo sie:

Pomnik Józefa Stalina, który stał w gruzińskim Gori - rodzinnym mieście radzieckiego przywódcy, został rozebrany w piątek przed świtem.

http://wyborcza.pl/1,75477,8063627,Stalin_usuniety_pod_oslona_nocy.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2010-06-26 05:21:33

Rozebrany to został ale tylko na chwilę, bo został przeniesiony na dziedziniec Muzeum Stalina [sic!] - czyli Radio Erewań nadaje...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2010-08-23 10:07:32

Rosyjska gazeta "Izwiestia" pisze, że Warszawa rewiduje swoje stosunki z byłymi strategicznymi sojusznikami. Gazeta doszła do takiego wniosku po analizie czwartkowego wywiadu prezydenta Bronisława Komorowskiego dla "Rzeczpospolitej".

"Izwiestia" skupiły się na odpowiedzi prezydenta Polski na pytanie, czy Gruzini mogą liczyć na niego tak samo, jak mogli na Lecha Kaczyńskiego. Bronisław Komorowski odparł, że "aż tak na pewno nie", gdyż "nie pojedzie na granicę tylko dlatego, że wymyślił to sobie prezydent Gruzji".

Rosyjska gazeta pisze, że tym samym Komorowski faktycznie odciął się od całej epoki polityki zagranicznej Warszawy, gdy "Tbilisi uważano niemal za głównego strategicznego sojusznika". "Izwiestia" twierdzą, że "ideologicznym tłem tej przyjaźni było przeciwstawianie się Moskwie", zaś "obrona młodej gruzińskiej demokracji przed rosyjskim imperializmem stała się naczelną ideą dyplomacji Lecha Kaczyńskiego".

Gazeta twierdzi, że wybór "pragmatyka Komorowskiego" na prezydenta przywrócił porządek. "Ideologiczny, emocjonalny przechył epoki Kaczyńskiego skończył się. Gruzja stała się dla Polski tym, czym powinna być - odległym państwem na peryferiach interesów narodowych. Rosja zaś - ważnym partnerem i sąsiadem, z którym po długich latach konfrontacji w końcu rozpoczął się pełnowartościowy dialog" - dodaje dziennik.

http://wiadomosci.gazeta.pl/...mosci/1,80277,8282664,_Izwiestia___Komorowski_odcina_sie_od_polityki_Lecha.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2012-08-10 16:25:05

Dopiero po czterech latach przywódcy Rosji przyznali się, że zaplanowali wojnę z Gruzją. Co więcej, ze słów Władimira Putina wynika, że tę wojnę sprowokowali. Dzięki wewnętrznej rozgrywce w moskiewskiej elicie na jaw wychodzą kulisy przygotowań do wojny oraz kluczowych, pierwszych dni konfliktu w sierpniu 2008.

Od pierwszych godzin wojny Rosja przekonywała, że to Gruzja wywołała wojnę. Że rosyjska armia uderzyła w obronie mieszkańców Osetii Południowej i rosyjskich „sił pokojowych” w Cchinwali, zaatakowanych przez gruzińskiego agresora.

Dopiero w czwartą rocznicę wybuchu konfliktu rosyjscy przywódcy i generałowie przyznali, że Rosja przygotowywała się do wojny już od 2006 r. i szukała tylko pretekstu do inwazji. Szczegóły wyszły na jaw dzięki publicznemu „praniu brudów” na szczytach władzy, wywołanemu przez atak obozu Putina na premiera Miedwiediewa.


[...]

http://www.tvn24.pl/rosja-zaplanowala-atak-na-gruzje-putin-przyznal-sie-po-czterech-latach,270312,s.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2012-08-14 21:41:31

A czego bylo sie mozna spodziewac po Putinie i innych ex-KGBistach?

Ale to mnie bardziej intryguje:

Gruzja pod rządami Micheila Saakaszwili uznawana jest za światowy fenomen walki z korupcją. W ciągu kilku lat władzom w Tbilisi udało się zlikwidować bandy ściągające haracze i wyeliminować z legalnego biznesu przywódców światka przestępczego. W następnej kolejności prawie do minimum ograniczono powszechną korupcję.

Dziś gruziński policjant nie weźmie łapówki za przymkniecie oka na wykroczenie drogowe. Urzędnicy także wolą pochwalny wpis w księdze petentów niż kopertę z dolarami. Jednak - jak zauważa -politolog profesor Aleksander Rondelli - korupcja przeniosła się na „szczyty władzy”. „Rzeczywiście w codziennym życiu nie stykamy się już z korupcją” - przyznaje naukowiec. W jego opinii korupcja wciąż jest i Gruzini określają ja jako „korupcję elit”. „Widzimy przecież ludzi z władz, którzy bardzo się wzbogacili” - dodaje ekspert. Profesor Rondelli tłumaczy, że kluczem do sukcesu w walce z korupcją okazały się pierwsze miesiące rządów Micheila Saakaszwili. -„Oni doszli do władzy na fali frustracji i utraty wiary” - tłumaczy politolog. Wyjaśnia, że ekipa Saakaszwilego dostała społeczne przyzwolenie na autorytarne rządzenie krajem. -„Ludziom podobało się działanie polegające na natychmiastowym odbieraniu majątków złodziejom i pozwoliło na przeprowadzenie radykalnych reform, na które inni by się nie zdecydowali” - twierdzi Rondelli. Niski poziom korupcji i propagowanie uczciwości wśród urzędników, i biznesmenów stały się jednym z wyróżników nowego wizerunku Gruzji.
IAR/Kresy.pl

http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/gruzja-swiatowy-fenomen-w-walce-z-korupcja

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2012-08-14 23:18:48

Kindzal a byłeś ostatnio w Gruzji? Bo tam w czerwcu , za kilkanaście dolarów mógłbyś bezkarnie zrobić kupę na jednym z głównych deptaków na oczach stróżów prawa , a za kilkaset jesteś Bogiem przez tydzień....o czym mowa...
pozdrawiam.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2012-08-14 23:28:15

mowa o Batumi...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2012-08-15 00:11:54

Hehe, nie takie zachowanie to nie w moim zwyczaju.
A kolega wie to z autopsji?

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2014-06-27 20:03:19

Ciekawy dokument:

http://www.youtube.com/watch?v=4WPaIO27S48

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2014-10-30 12:06:08

Do końca października samozwańcza Abchazja, zawdzięczająca swoją niezależność Kremlowi, ma odpowiedzieć na przedstawiony jej projekt traktatu o przyjaźni, oznaczający w praktyce jej aneksję przez Rosję.

Propozycję nie do odrzucenia Kreml złożył Abchazom w połowie października, odpowiadając zresztą na wcześniejsze zapewnienia rządu z Suchumi o chęci wiecznej przyjaźni i jak najbliższej więzi z dobrodziejką Rosją. Deklarował to jeszcze w maju ówczesny przywódca abchaskiej opozycji Raul Chadżimba, usiłujący obalić panującego prezydenta Aleksandra Ankwaba i uzyskać na to kremlowskie błogosławieństwo.

Rosja przedstawiła Abchazom propozycję: w zamian za dalszą wojskową obronę, rosyjskie paszporty i utrzymanie za kremlowskie ruble - Abchazi mają rozwiązać własne wojsko i podporządkować je wyznaczonemu przez Kreml rosyjskiemu generałowi, posyłać abchaskich rekrutów do rosyjskiej armii, zezwolić rosyjskim żołnierzom i celnikom na przejęcie kontroli granic, dostosować swoje przepisy do rosyjskich, a także znieść zakaz sprzedaży ziemi i nieruchomości w Abchazji cudzoziemcom, w tym obywatelom Rosji.

Kremlowska propozycja nie do odrzucenia wywołała takie poruszenie wśród Abchazów, że nawet sam prezydent Chadżimba, uważany za najbardziej prorosyjskiego z abchaskich polityków, uznał za konieczne, by ogłosić w telewizji, iż nie może przyjąć wszystkich przedstawionych przez Moskwę warunków i że inaczej sobie to wszystko wyobrażał...

-----------------------------------------------------------------------

No to teraz juz wiedza czym pachnie "russki mir"!

Calosc tutaj:

http://wiadomosci.wp.pl/...,Cena-secesji-czy-Rosja-wchlonie-Abchazje,wid,16996728,wiadomosc.html?ticaid=113b6c

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2014-10-30 12:12:08

Ba "dobro" kosztuje. Trzeba wkupne zapłacić.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2015-07-20 02:30:35

Szefowa gruzińskiego Ministerstwa Obrony Tina Chidaszeli twierdzi, że Moskwa w ten sposób dąży do wywołania kolejnego konfliktu zbrojnego na Kaukazie. - Nie wydaje mi się, żeby przesuwanie linii granicznej przedstawiało dla Rosji jakąkolwiek wartość strategiczną - oświadczyła gruzińska polityk.

Ponieważ po rosyjsko-gruzińskiej wojnie z 2008 roku oba kraje nie utrzymują kontaktów dyplomatycznych, władze w Tbilisi poprzez ambasadę Szwajcarii przekazały do Moskwy notę protestacyjną. Gruzińskie MSZ przygotowuje w tej sprawie skargę do ONZ i OBWE.

Tymczasem rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Grigorij Karasin przekonuje, że Rosja nie ma z tą sprawą nic wspólnego, a decyzję o postawieniu nowych słupów granicznych podjęła Osetia Południowa.

http://wiadomosci.wp.pl/...cje-przesunieto-slupy-graniczne,wid,17717188,wiadomosc.html?ticaid=11540a&_ticrsn=3

ruSSnia oczywiscie nie ma z ta sprawa nic wspolnego, tak samo jak ze zbrodnia katynska, oblawa augustowska, dzikimi mordami na czeczenskich i afganskich cywilach...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2015-07-20 18:14:36

"ruSSnia oczywiscie nie ma z ta sprawa nic wspolnego, tak samo jak ze zbrodnia katynska, oblawa augustowska, dzikimi mordami na czeczenskich i afganskich cywilach..."

Mordy były, są i będą tak po jednej, jak i po drugiej stronie.Ty reprezentujesz jedną ze stron. Siejesz propagandę rodem z WSI na poziomie Balansa którego tak nie nawidzisz.

Powyżej cytowane co ma wspólnego z informacją o problemach terytorialnych Gruzji???

Bez odbioru.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2015-07-20 19:52:39

@Uznam_Wolin, nie wiedzialem, ze obalanie mitow ruskiej propagandy, jest "sianiem propagandy rodem z WSI na poziomie Balansa"?

Najbardziej jednak rozbawilo mnie twoje stwierdzenie, ze nienawidze "Balansa".

To, ze nie zgadzam sie z Balansem w wielu kwestiach, nie znaczy, ze go nienawidze (zreszta jak mozna nienawidziec kogos wirtualnie).
Zatem pytanie: czy ty rozrozniasz rzeczywistosc, od swiata wirtualnego?

Powyzej cytowane jest stwierdzeniem, ze w Rosji od tamtych czasow NIC sie nie zmienilo, ale skoro nie rozumiesz ironii w tym tekscie, to co ja poradze?

Z odbiorem jak widac masz spore problemy...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2016-01-28 11:09:59

Międzynarodowy Trybunał Karny wszczyna śledztwo ws. wojny rosyjsko-​gruzińskiej z 2008 r. "Są podstawy, by sądzić, że doszło do zbrodni przeciwko ludzkości"

Jest to pierwsze śledztwo MTK poza Afryką i pierwsze śledztwo mające zbadać domniemane zbrodnie sił rosyjskich - zwraca uwagę agencja AFP.

W oświadczeniu sędziowie poinformowali, że "jest uzasadniona podstawa", aby sądzić, iż podczas konfliktu doszło zarówno do zbrodni przeciwko ludzkości, w tym morderstw i prześladowań, przymusowych przesiedleń ludności i grabieży, jak i zbrodni wojennych, w tym ataków na żołnierzy sił pokojowych ze strony wspieranych przez Rosję sił Osetii Płd. oraz sił gruzińskich. Dochodzenie ma obejmować okres od 1 lipca do 10 października 2008 roku.

Prokurator Fatou Bensouda zwróciła się w październiku ub.r. do haskiego trybunału o zatwierdzenie wszczęcia śledztwa, twierdząc, że ma dowody na popełnienie w czasie tego konfliktu zbrodni przeciwko ludzkości i zbrodni wojennych. Jak wówczas informowała, wskutek konfliktu 113 cywilów pochodzenia gruzińskiego zginęło, a 18 500 zostało wypędzonych z domów w ramach "przymusowej kampanii przesiedleńczej" prowadzonej przez władzy rosyjskojęzycznej Osetii Południowej.

Konflikt między Rosją i Gruzją wybuchł w nocy z 7 na 8 sierpnia 2008 roku. Gruzja podjęła zbrojną próbę odzyskania kontroli nad Osetią Południową, która oderwała się od niej w latach 90. i przy nieformalnym wsparciu Moskwy uzyskała faktyczną niezależność. Rosja odpowiedziała wprowadzeniem swych wojsk do tej republiki i dalej w głąb terytorium Gruzji. Wojna trwała pięć dni; zakończyło ją wynegocjowane przez Unię Europejską zawieszenie broni.

26 sierpnia 2008 roku Rosja uznała niepodległość Osetii Płd., a także drugiej separatystycznej republiki na terytorium Gruzji - Abchazji. W ślad za Moskwą poszły Wenezuela, Nikaragua i Nauru. Pozostałe kraje świata uznają obie republiki za część Gruzji. Sama Gruzja uważa Osetię Płd. i Abchazję za ziemie okupowane przez Rosję.

Według danych Urzędu Wysokiego Komisarza NZ ds. Uchodźców z sierpnia 2008 r. wskutek konfliktu śmierć poniosło kilkaset osób, a ponad 120 tysięcy zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.

Biuro prokuratora MTK szacuje, że liczba ludności pochodzenia gruzińskiego w strefie konfliktu "została zmniejszona o co najmniej 75 proc."

http://wiadomosci.wp.pl/...-ze-doszlo-do-zbrodni-przeciwko-ludzkosci,wid,18129219,wiadomosc.html?ticaid=116614

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2017-01-11 23:35:52

Dzicz kremlowska w akcji:

Rosyjskie wojska zaczęły budować poligon we wsi Cebełda w Abchazji, w której w XIX wieku żyli Polacy. Buldożery zrównały więc z ziemią XIX-wieczny polski cmentarz i zabytkowy kościół. Rosjanie nie zadbali jednak o godne usunięcie szczątków Polaków - jak informują lokalne media, szczątki były rozrzucone na przestrzeni stu metrów - opisuje tvn24.pl powołując się na Echo Kaukazu i portal civil.ge. Na szczęście lokalni mieszkańcy powstrzymali rosyjski ciężki sprzęt.

Oświadczenie w tej sprawie wydał też prezydent Gruzji, Giorgi Margwelaszwili. Głowa państwa wyraziła "ogromne zaniepokojenie zniszczeniem obiektu dziedzictwa kultury przez siły okupacyjne Federacji Rosyjskiej". Jego zdaniem, "to rozmyślny akt wandalizmu gwałcący normy prawa międzynarodowego i ustalenia Konwencji Haskiej z 1954 roku".

http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/539944,rosja-gruzja-abchazja-zniszczenie-kosciola.html

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2017-01-11 23:42:55

Podobnie "polska dzicz" niszczyła cmentarze ewangelickie na tzw. Ziemiach Odzyskanych. Nihil novi.

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2017-01-12 13:32:02

Kiedy i gdzie w ostatnim roku cos takiego w Polsce sie działo?

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2017-01-12 14:03:03

Kindżał- a tu byś się mógł zdziwić...

Obstawiam, że i wczoraj, i dziś, i jutro, gdzieś jakiś cmentarz jest właśnie równany z ziemią- tyle, że nie z powodów polityczno-światopoglądowych, a ze zwykłych, buraczanych...

RE: Gruzja - nasz strategiczny sojusznik? vol-2
2017-01-12 17:59:16

http://wiadomosci.onet.pl/...bchazji-zniszczono-ruiny-kosciola-i-polski-cmentarz-ekspert-osw-dementuje/f379tc4

Aby odpowiedzieć musisz się zalogować.








0.042
Ta witryna korzysta z plików cookie. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o plikach cookie i zarządzaniu ich ustawieniami.