Logo
   ODKRYWCA - Strona główna
Login: Hasło:
Jeżeli zapomniałeś hasła kliknij tutaj  
Forum: Wojny Światowe
 
[*] Powrót do głównej strony tego forum

- ikonki przy nicku oznaczają ilość ostrzeżeń które otrzymał użytkownik (czerwona oznacza blokadę logowania w serwisie)
Temat: Kto napisał: Dodano: 
II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-15 21:24:57

Witam, odnalazłem wspomnienia mojej babci z drugiej wojny światowej. Przepisałem co mogłem na komputerze. Pisownię zostawiłem oryginalną. Mam nadzieję że wybrałem dobry dział, jeżeli nie, proszę o przeniesienie. Myślę, że jest to jedno z wielu ciekawych, ale jakże ponurych świadectw najstraszniejszego konfliktu w naszych dziejach.

 Linki sponsorowane
RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-15 21:29:03

Była jesień piękna słoneczna 1939r cały wrzesień i październik. Były pogadanki o wojnie z niemcami. Stosunki między Polską a Niemcami się psuły. Niemce chcieli Gdańsk zabrać i dostęp do morza, a i tak mieli polskie ziemie, a Polska miała mały korytarz koło Wisły do morza i tak na to czekali. 20 lat było po 1 wojnie światowej. Polska była w niewoli 123 lata pod zaborem Niemieckim i Ruskim i Austro Węgrami naszą ojczyzną się dzielili. Ludzie powstania robili aż wódz J. Piłsudski wywalczył Polske. Szedł z żołnierzami na czele walczyć. Umarł w '35r. Mówili że wróg może rzucić gaz trujący który nazywał się imperyt. Ludzi nauczali jak się bronić przed nim. Na stacji w Jxxxxu stał wagon, a w nim sztuczne osoby oparzone jak wglądają po oparzeniu. Byłam młoda 20 lat to poszłam też zobaczyć. Wszyscy się bali wojny a ona się zbliżała. W jxxxxu była nauczycielka która mnie uczyła i moje dzieci, ładna, nazywała się Jadwiga Hxxxr a po mężu Lxxxxa. Robiła wykłady przed wojną żeby matki za synami nie płakały gdy pójdą ojczyźnie służyć. sama dzieci nie miała to niewiedziała jaki to ból matek syna pożegnać. Ja byłam młodą mężatką jak wojna wybuchła córka Gxxxxa roku nie miała, a ja niecałe 20 lat. Pod koniec sierpnia była mobilizacja wszystkich chłopów do 50 lat życia. Każdy na punkt zborowy miał się stawić bo karty już mieli do wojska. Późny wieczór każdy odprowadzał na stacje w Jxxxxu na 22 godzinę z płaczem, oni odjeżdżali długim pociągiem do krakowa i dalej żeby opór stawiać Niemcom. Pociąg był załadowany od kxxxxa już. Machali rękami jak pociąg ruszył. Polska była słaba 20 lat po 1 wojnie a Niemce silne bo się bogacili towarami co brali z krajów podbitych. Niemce mieli samolotów dużo wyposażenie wielkie samochody , motory , na koniach uprząż piękną, jednym słowem kraj bogaty. Polske zdobyli za 7 dni. Wróg i do naszej wsi bez rzekę jechał bogaty, ludzie byli bardzo przestraszeni. Z drugi strony od wschodu Stalin był z Hitlerem zmówiony i zabrał wschodnią Polskę ze Sanokiem. Za 2 lata niecałe Niemcy uderzyli na Rosje ranieńko o 2 w nocy. Był to czerwiec. Samoloty gnały na Rosje, ludzie sie obudzili co się dzieje, samoloty z działami gnały jak echo niesie. Gnali rosyjskie wojsko pod Moskwe i Stalingrad tam ich zatrzymali. Tam walki trwaył 3 lata ludzie w Stalingradzie z Głodu marli. Rosja tam niemców pokonała, były mrozy niemce umarzli. Dowódca mówił że niemców było tam 300 tys. wróciło 6 tyś. wszystko zginęło a ładne były chłopaki jak jechało i unas w Mxxxxe stacjonowali po domach nie wiedzieli że idą na śmierć. Poźni gnali ich do niemiec, tam troche niemce resztki oporu stawiały ale na darmo. Hitler chciał zawładnąć całym światem bili się w Angliji, we Francji i Włoszech. na morzu stracili łodzie podwodne. wojna była straszna. ludzi młodych zginęło na tysiące. Żydów w Jxxxxxu było dużo. 1 sklep katolicki reszte z 10 żydowskich. chodziłam z 4 osobami żydowskimi do szkoły w Kxxxxxe i Jxxxxe sklepy centrum żydy miały sklepy, mówili że Polska ich. Potem żydów pozganiali do obozów i wywozili do lasów i tam ich zabijali. Na Dxxxxxxxj bez 3 dni ich strzelali, potem padli dymy do nas szły bo wiatr wiał od zachodu i strzały było słychać dymy czarne. Ludzie byli wystraszeni żydów nie żałowali. W Sxxxxxxh był obóz duży z desek było pare tych tuneli jechałam do Jxxxxxa to widziałam. Nie wolno było patrzyć w tamtą stronę stały z 2 strażnice wysokie przy drodze. na nich po 2 żołnierzy. tylko okiem popatrzyłam. Tam nagnali wojska ruskiego co nabrali do niewoli pomarło wszysko z głodu mówili że na tyfus chłopcy z Mxxxxxxxi i Sxxxxi. ich wozili na wozach wielkich do dołu jak do Jxxxxxa się jedzie jest tam taka nizinka tam chowali. W lesie we Warzycach na skraju są mogiły żydów 5 tys. i pare polaków 2 razy byłam tam po wojnie zobaczyć ze zięciem Jxxxxxm i Gxxxxxą córką. Ludzie teżmajątki co żydzi mieli to brali domy im rozebrali. Skończyło się Żydom, panoszyli się w Polsce.

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-15 21:31:42

Na żydowskich polach teraz stoją bloki. Żydzi trudnili się handlem, umieli. Chowali krowy. W Mxxxxxe była karczma. Mama mówiła, że tam u żyda były wesela mojej mamy z tatą Wxxxxx też mówiła mama że 3 dni grali. Tatuś przyjechał z Ameryki kawaler na dawne czasy wystrojony ożenił się i za rok znów pojechał do Ameryki. Potem mamusi przysł bilet na drogę całą pojechała za 3 lata z małą córką. była w ameryce 10 lat. Wróciła bo zdrowia nie miała tam przyjechałą bo tu pola dużo było po ich ojcach tatuś miał pod gxxxxxi, siotry mamy wszystko pojechało do Ameryki i już do Polski nie wróciły. Pisały do mamy, na święta jej coś przysyłały. 1 siostre mamy gdy szła do pracy zbóje w lasku zabili znaleźli ją za 2 miesiące. Brat mamy sprowadził policje z psem z Nowego Jorku i znaleźli ją. 2 siostra umarła jak miała 29 lat na dyfterję, a na to nie było wtedy lekarstw. epidemia była wtedy wielka. pisali że ludzi dużo wtedy umarło. . Po 1 wojnie towarów było w sklepach na rynkach w Jxxxxxe i Kxxxxxe. Jak wojna wypadła wszystko żydzi pochowali, sklepy stały się puste, nieczynne. tylko wódka za niemców była w sklepie bez 5 lat okupacyji w sklepach ani soli zapałek, śródków do prania ani materjałów. sól zapałki mało kiedy były. Ludzie chodzili boso całe rok, chłopy koszule na codzień nosili same. łaty i nici i igły nie kupił.to była niewola. Odzieży każdy miał mało a za 5 lat wszystko się kończyło. Chłopy po kryjomu skóry robili i z nich drewniaki na nogi. W czasie okupacji która 5 lat była ludzie głodowali bardzo. Niemce brali krowy za pare flaszek wódki nam z małego gospodarstwa. Krówke ładną i jałówke wzięli. przychodziły nakazy i musiałam krówke aż do kxxxxxa zaprowadzić do pociągu tam ładowali. ludziska płakali ja też bo czasy były ciężkie, kto miał krowy to żył. W sklepach chleba nie było, tylko zboże. Kazali dawać wszystko szło do wojska. W żarnach mleć nie wolno było żeby ludzie nie poginęli z głodu. Kazali żarna rozbijać. każdy miał w domu, ukrywał. Gdyby kogo złapali na mieleniu musiał młotem rozbić kamień i ludzi bili policjanci nachajami.

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-15 21:32:09

Tyle mi się udało. Miłej lektruy, zachęcam do dzielenia się komentarzami.

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-15 22:15:28

Ehh, nie mojej babci, tylko babci kolegi. Nie wiem czemu tak napisałem, z rozpędu i ze zmęczenia chyba. Przepraszam jeżeli wprowadziłem kogoś w błąd.

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-15 23:18:28

Ciekawe te wspomnienia,ludzie wtedy biedowali ,zwłaszcza na wsi,słyszałem takie opowieści,że jedzono zgniłe ziemniaki i zabijano psy na mięso,żeby nie zdechnąć z głodu.Dziadek w czasie okupacji został wywieziony wraz z całą rodziną na roboty do Niemiec,opowiadał że nie było tak źle,pracował u Bauera na wsi,orał pole bykami,pracował w gospodarstwie,było co jeść,był chleb,mleko,a nawet cukier,traktowano go jak i innych robotników w miarę przyzwoicie,może dlatego że zbliżał się koniec wojny,Niemcy uciekali na zachód, opowiadał,że jak przyszli ruskie to tylko pytali "sznaps majetie" za wódkę można było załatwić wszystko,pieniądze nie miały żadnej wartości,opowiadał,że już po "wyzwoleniu",wracając do kraju na polach ,drogach i w rowach walało się sporo sprzętu wojskowego i cywilnego,można było brać co kto chciał,stały samochody,motocykle zapewne z braku paliwa,co utkwiło mu w pamięci,większość tych porzuconych pojazdów nie miało opon?,w każdym razie do domu nie wrócił z pustymi rękoma,przed wojną miał drewnianą chałupę z polepą,po wojnie postawił w tym samym miejscu murowaną.

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-15 23:44:23

GeneralRemek skąd jesteś ?

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-16 08:30:32

Kraków.

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-16 08:38:09

***,większość tych porzuconych pojazdów nie miało opon***

opony to wówczas był bardzo chodliwy towar-robiono z nich zelówki do butów i wierzchy do drewniaków. A pewnie i w inny sposób dawały się spożytkować.

C.

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-16 12:13:01

niewniose wiele do tematu ,ale mojej mamy woj wracal z robut przymusowych i diszedl do pily i tam juz sie zostal w kamienicy z resztka niemcow ktozy niechcieli lub niemogli uciekac,opowiadal ze jak dzieci bawili sie na podworku to niemcy pokazali im miejce gdzie byly miny i kazali tym dzieciom je toczyc i bawic sie nimi.

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-16 14:30:30

Dziadka mojego ze str.ojca Niemcy wyciągnęli z Kozielska kiedy dostał się do ruskiej niewoli,i tylko dzięki temu przeżył wojnę,co prawda nie w domu ale u Niemca na robotach,ale nie miał jeszcze tak źle.Historia jest dość ciekawa,więc pozwolę ją sobie przytoczyć w możliwym skrócie...
Otóż, we wsi w której mieszkał dziadek (kieleckie) stacjonował sztab niemiecki którego wyższy stopniem oficer mieszkał w domu moich dziadków,dziadek miał dwóch synów ,5-6 lat,którzy dość często modlili się klęcząc przed obrazem NMP.,a on to często widział chodząc po domu i któregoś dnia zapytał "co oni tak się ciągle modlą??" na co babcia odpowiedziała że o szczęśliwy powrót taty do domu z sowieckiej niewoli. Po paru dniach,chyba go sumienie ruszyło czy co,zaczepił babcię i powiedział że sprawdzą i jeśli on tam faktycznie jest i żyje to oni go z tamtąd zabiorą ale nie wróci do domu tylko będzie u nich ,zapytał też czy umie obchodzić się przy koniach...,po pewnym czasie powiadomił że jest już u nich.Natomiast dziadek w tym czasie leżał jak wielu jego kolegów i towarzyszy niedoli powalony czerwonką jaka panowała u nich w obozie i tylko co pewien czas ktoś znikał ,umierał szedł na przesłuchanie itd.aż któregoś dnia , jak opowiadał, wlazł do nich ruski podoficer z kilkoma żołnierzami i wyczytał jego nazwisko. Kazał też zabrać wszystkie swoje rzeczy i stawić się do drzwi. Dziadek tak opowiadał:"zwlokłem się z materaca,bo byłem bardzo osłabiony, pożegnałem się z najbliższymi kolegami i pełen obaw powlokłem się do drzwi myśląc co będzie dalej??,zaprowadzili mnie do wyższego ranką oficera,sprawdzili jeszcze raz dokładnie moje dane,potem z papierami i obstawą wsadzili mnie do samochodu i ruszyliśmy w drogę.Okazało się że przywieźli mnie do granicy ros-niem. gdzie czekało na mnie kilku Niemców z samochodem,po czym nastąpiło przekazanie jeńca i dalsza droga.A najciekawsze to były słowa jednego z tych żołnierzy niemieckich"chłopie,ale ty miałeś szczęście..., ty byś tam nie przeżył..." i to tyle tej historii. Po wojnie dziadek wrócił do domu ale to już inna historia,jemu się udało a ilu zostało na wschodzie??? np. po stryjku mojej mamy który służył w KOP-ie na wsch.granicy wszelki słuch zaginął. Mam jeszcze inną ciekawą historię związaną z moją rodziną i o Niemcach ale to może innym razem? ci akurat nie byli tacy źli,a i o naszych "oswobodzicielach" też coś by się znalazło... :)

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-16 14:49:51

Bardzo ciekawa historia, dzięki.

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-16 15:03:12

GeneralRemek a więc skąd jest twój kolega? pozdro

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-16 15:29:28

U mojej babci tez mieszkał bauer. Babcię z rodzina wyrzucono z domu i mieszkali u sąsiadów ale wspaniałomyślnie pozwolono im pracować na ich ziemi dla bauera. Była to rumuńska rodzina, bardzo prymitywna, zrywali deski z podłogi żeby palić w piecu i spali na klepisku. Długo nie pomieszkali ale dom doprowadzili prawie do ruiny.

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-16 16:32:38

Kolega pochodzi z podkarpacia, ze wsi której nazwy nie podaję. Czasem go odwiedzam. - pozdro.

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-16 16:57:05

Jeżeli chodzi o nasz niechętny stosunek do Żydów, to był dość powszechny - vide link: http://www.niniwa2.cba.pl/POGROMY.HTM

Oczywiście była też i przysłowiowa druga strona medalu, czyli ta część Żydów, która nie była zbyt lojalna wobec Państwa Polskiego, długo by pisać...

A jeżeli chodzi robotników przymusowych, którzy trafili na wieś do bauerów, to też różnie bywało [przeważnie źle], ale były i wyjątki. Mój wujek [przed wojną był jakimś zarządcą we dworze] trafił do gospodarstwa wdowy po poległym pod Stalingradem, no i bardzo szybko został tam gospodarzem całą gębą. Tak że zarówna ta Niemra jak i jej córka na wyścigi co rano przynosiły mu do łóżka śniadanie z obowiązkową śmietanką...

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-16 17:38:33

Balans- może a propos i exilibris wujka o naturę chodziło, ale przy innym rozumieniu?

A serio pisząc, zakładam że niemal w każdej rodzinie pamiętane są szczątki (?) wojennych losów i coś jest przekazywane dalej.
Ja głupi, nie byłem jakoś bardzo zainteresowany słuchaniem ś.p. Dziadka- mimo, że przez naście lat u Niego spędzałem wakacje. Dziś, wraz z Użytkownikami Forum staram się wyjaśnić rzeczy, które jeszcze 10 lat temu mogłem usłyszeć "z pierwszej ręki".



Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Czlowieksniegu 17:55 16-05-2010

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-16 17:58:16

GeneralRemek dzięki za odpowiedz. Zobacz na maila. Pozdro

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-16 17:59:22

Spoko, na razie jeszcze nic nie przyszło, jak coś będzie od razu dam znać. Póki co wróćmy do tematu. - pozdro.

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-16 18:15:13

moj dziadek podobnie jak i wielu dostal sie do radzieckiej niewoli , ale pozniej zostal wymieniony w Brzesciu i stal sie jencem niemieckim , najpierw trafil do oflagu a pozniej do bauera az pod szwajcarska granice gdzie pracowal cieszko w lesie
gdy wracal z tej niewoli wazyl tylko 30 kilo !!!!!!!! tak mu bylo dobrze na tych robotach
Ci ludzie zyja do dzis i szydza z polakow i chwala Hitlera , to nie sprawiedliwe ....

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-16 19:06:10

Widzisz, niestety, chwalą tamtych a gdyby sami doświadczyli tamtych strasznych wydarzeń już by im tak spieszno nie było.

Vegas sprawdź @. Pozdro.

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-16 20:10:57

Generał jak możesz napisz jeszcze raz bo teraz dopiero zmieniłem maila, sorry. Pozdro

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-19 01:01:41

co by podtrzymać temat.babcia wspominala jak do nich wkraczali "wyzwoliciele" do wsi,istna armia obdartusów z karabinami na sznurkach,nie którzy na takich prymitywnych wózkach ciągniętych przez psy.Wpadli tacy do nich do chałupy i dawaj!wszyscy pod ścianę! i ruki w wierch! i z pytaniem gdzie giermańce? poszli ich szukać w spiżarce,jeden dorwał się do mydła które babcia sobie robiła domowym sposobem i stało w garze na kuchni i pyta babci "czto eto?" a babcia zła jak pierun mówi "smalec",ten jak to usłyszał zaraz dorwał się do gara i dalej wyżerać łapami,dopiero jak zaraz wpadł za nimi jakiś starszyna,jak się na nich wydarł,to te ruskie sołdaty wiali jak szczury,a pod wieczór przyszli kolejni,ale już pełna kultura...,pytają czy mogą sobie zrobić kolację,-a co macie? pyta babcia,oni na to że grzybów nazbierali w lesie i chcą je sobie ugotować.Babcia mówi "dałam im sagan,taki mniejszy,i patrzę co oni za grzyby mają,a tam...?cholery nazbierały muchomorów!! siadłam i patrze co będzie dalej,a ci dwa razy je przegotowali,odcedzili,litr samogonu na stół i dalej zagryzać tymi muchomorami!! Zeżarli,wypili i poszli dalej.
To jeszcze jedna z historyjek którą zapamiętałem chyba ze względu na te grzyby,a swoja drogą ciekawe jak długo pociągnęli po tej "kolacji". Jak znajdę chwilę to wam podrzucę jeszcze jedną historyjkę "o dobrych Niemcach" .

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-19 07:55:03

Hehe, fajna historia, ciekawa :)

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-19 10:10:26

o tych grzybach tez babka to samo opowiadala co uzbierali to do gara , gotowali bardzo dlugo i niby to mial byc sekret dlaczego nic im sie nie stalo:) moim zdaniem poprostu ich organizmy byly juz odporne na wszelkie toksyny

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-19 11:26:29

Jeśli chodzi o wspomnienia z okresu wojny i pierwszych lat powojennych,to polecam książkę autorstwa Ryszarda Sługockiego: "Na przekór i na bakier".Autor w bardzo podobnej konwencji opisuje swoje losy.W książce wymienia takie miejscowości jak Iwonicz-Zdrój i Krosno(obecnie woj.Podkarpackie),tam to spędził okres wojny.Ciekawostką jest wspomnienie odnośnie próby wysadzenia pomnika na cmentarzu radzieckim w Krośnie w 1946 roku.Po tym incydencie przenosi się w głąb Polski,gdzie uczestniczy w zabezpieczaniu i zakładaniu kilku lotnisk.

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-19 12:43:48

Wielkie dzięki za polecenie, interesują mnie właśnie tamte okolice. Pozdro!

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-19 18:17:23

PAnie Generale, narobiłeś tyle iksów przy miejscowościach,a na końcu zdradziłeś się Warzycami:) Powiat jasielski obecnie.

Ryszard Sługocki. Zapamiętam.

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-19 18:24:51

Warzyc celowo nie "zaiksowywałem" bo są nieistotne w tym opowiadaniu :) Pozdro.

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-19 18:38:24

Nie wiem czy nieistotne,skoro znajduje się tam taka mogiła...
Każdy kawałek ziemi jest ważny i posiada swoją odrębną historię.


A o rozstrzelaniu 22-ów aresztantów słyszałeś? Piękny pomnik mają.

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-19 18:39:42

Nieistotne w sensie, że nie jest głównym tematem opowiadania, a jako miejsce jak najbardziej ogromnie ważne. A Kolega z tamtych stron?

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-19 18:40:25

A, i o których aresztantów Ci chodzi? Bo mam dwa skojarzenia.

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-19 18:44:39

Ha! Niejeden by to chciał wiedzieć,bo do dziś nie ma pewności,z którego więzienia byli przewożeni,a rozstrzelano ich w Jedliczu w odwecie za jednego funkcjonariusza niemieckiego.

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-19 18:45:38

Ah, to wiem. Słyszałem o tym :)
A skąd jest kolega?

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-19 18:47:52

Mogę ewentualnie zostać Twoją koleżanką:)

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-19 18:49:12

Oooo, najmocniej przepraszam!!
Zwracam honor!

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-19 18:52:01

Tak,z okolic właśnie.

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-19 18:53:53

Sprawdź priva, a póki co, wroćmy do tematu. Pozdro

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-19 18:55:14

Nie wiem jak to się robi:) Jestem tu świeża.

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-19 18:56:53

Po prostu wejdź na swojego maila :)
Tego którego podałaś na rejestracji.

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-20 09:55:55

Jeśli kogoś interesują wspomnienia i opowieści ludzi związane ze wschodnimi stronami Polski to polecam wydawnictwo w formie biuletynu pt."GŁOSY PODOLAN".Wydawnictwo to istnieje na rynku już od kilkunastu lat i praktycznie w każdym numerze można znalezć wspomnienia osób prywatnych z czasów wojny i nie tylko.Zainteresowanych tym tematem odsyłam do Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej,tutaj adres;
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra
Proszę wpisać hasło GŁOSY PODOLAN a wyświetlą się poszczególne numery tego wydawnictwa.

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2010-05-26 22:43:42

Witam

Co prawda bardziej jestem "czytaczem" tego Forum, niż osobą która zabiera głos w dyskusji, ale chciałem się podzielić zabawnym wspomnieniem mojej babci (niestety już ś.p. i mogę jedynie napisać to co pamiętam). Gdy byłem młody, to za bardzo mnie nie interesowała historia.

Moja babcia urodziła się w jednej z podpoznańskich wsi.
Opowiadała mi, że gdy w 39r Niemcy zbliżali się do jej wsi, część ludności postanowiła bronić wsi przed Niemcami.
Chłopi zasadzili się w jednym z okolicznych rowów, uzbrojeni w śrutówki, dubeltówki i z tym kto co miał pod ręką. W ich mniemaniu, sądzili że do wsi wkroczy kilku Niemców, których będzie można pokonać.
Gdy zobaczyli regularne oddziały WH, salwowali się ucieczką.

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2012-06-11 12:22:28

Moja babcia opowiadała, że w czasie wojny niemcy wynajmowali od nich pokoje we wsi (pod Warszawą). Pełna kultura, byli grzeczni, za wszystko płacili, we wsi był spokój, żadnych szkód nie robili. Co ciekawe, podobno do tej wioski przywozili i likwidowali folksdojczów (albo i niemców) w tym czasie.
Potem jak przyszło "wyzwolenie" to już tak wesoło nie było, wiadomo Armia Czerwona. Do tego po okolicy kręciły się bandy rzekomo partyzanckie, które zwyczajnie napadały i okradały gospodarzy.

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2013-02-05 15:32:55

pisałem wczesniej ale nie zapisało --Generał ---Gorlicki las , targi w Krosnie i Jasle ,, bardzo ciekawe opowiesci ,, Galicja ,,, mam nadzieje na kontakt od WAS laleczka , i mieszkancy tego regionu , czasem tutaj bywam ,, pisałem na priwa ale nie wiem jak to forum działa --są dziwne ustawienia nie moge nawet zobaczyc czy ktos przeczytał moja prywatna wiadomosc ,, moze jakis moderator mi powie jak to tutaj działa

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2013-02-05 16:37:03

Dołączę się w temacie sprzętu bez opon - pod koniec wojny (okolice stycznia 1945) stało w niemieckim majątku (gospodyni już oczywiście nie było ;-)) auto na samych felgach, przez co moja babcia wraz z rodziną nie została rozstrzelana przez "wyzwolicieli", zresztą jeden z czterech razy w ciągu doby. Nie mogli zrozumieć, że Niemcy zdemontowali je do innego sprzętu. Jak z reguły bywało, problem rozwiązał ruski oficer z odbezpieczonym pistoletem i pogonił towarzystwo. Po kilku takich akcjach ojciec rodziny spakował "majątek" na wózek i ruszyli z powrotem (jak umrzeć to lepiej u siebie w domu - jak twierdził mój pradziadek).
A propos dzikusów: jak "Frau Bauerka" podała tyły, to robotnicy wreszcie obiad sobie zafundowali. Stoi sobie miska makaronu na stole, a rusek wpada, i z okrzykiem "dawaj etu kapustu" łapsko do michy i do gęby...

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2013-02-05 18:12:16

dziadek mój opowiadał że w 39r zaraz na począdku wojny przyszli do wsi uciekinierzy .opowiadali że niemcy palą wsie a mężczyzn mordują.razem z kolegami postanowili szukać polskiego wojska aby walczyć.doszli do przysuchy ,gdzie spotkali polskie wojsko.zaprowadzono ich do dowódcy,gdy mu powiedzieli o co chodzi on im odparł,-panowie wy chcecie walczyć,przecież my się rozbrajamy.nie mogli w to uwierzyć.dziadek opowiadał że gdy odeszli kawałek zobaczyli wykopane doły gdzie żołnierze wrzucali oporządzenie,broń,mundury.postanowili wracać,doszli do koziej-woli.drogą z końskich do skarżyska ciągneły już kolumny niemieckie.

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2013-02-05 18:31:50

polecam "Na płacz zabrakło łez" opis co się działo w opolskiej miejscowości Boguszyce gdy nadeszła armia sowiecka...

http://boguszyce45.blog.onet.pl/

RE: II wojna światowa - wspomnienia prababci
2013-02-05 18:41:51

przeczytajcie panowie //Wspomnienia oficera armii czerwonej//
-jest się z czego pośmiać

Aby odpowiedzieć musisz się zalogować.









0.190
Ta witryna korzysta z plików cookie. Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o plikach cookie i zarządzaniu ich ustawieniami.