Logo
   ODKRYWCA - Strona główna
Login: Hasło:
Jeżeli zapomniałeś hasła kliknij tutaj  
Forum: IIRP - Wojsko Polskie 1918-1939
 

Śledzenie wątków!

Teraz masz możliwość śledzenia dyskusji za pomocą komunikatora GG lub protokołu Jabbera
dowiedz się więcej!

[*] Powrót do głównej strony tego forum

- ikonki przy nicku oznaczają ilość ostrzeżeń które otrzymał użytkownik (czerwona oznacza blokadę logowania w serwisie)
Temat: Kto napisał: Dodano: 
Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-04 20:04:00

Witam!

Chciałbym rozpocząć dyskusję dotyczącą obrony Westerplatte w 1939 roku. Jak myślicie, czy Sucharskiemu należały się pochwały, czy to raczej Dąbrowski jest odpowiedzialny za siedmiodniową obronę?

Bartekl23

 Linki sponsorowane
RE:Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-04 20:13:00

Myślę, że trudno o tym dyskutować, bo czy wiemy w końcu jak to wszystko naprawdę wyglądało?
Raczej nie ma wątpliwości co do załamań Majora i uporu trójcy Kuba (Dąbrowski) + Żaba (Grodecki) + Mały (Kręgielski), ale rozbieżności dotyczą skali tych rozbieżności - jedni mówią o różnicy zdań, a inni o przywiązywaniu pasami do łóżka...

RE:Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-04 20:15:00

sorry za lapsus słowny - winno być:
"Rozbieżności dotyczą skali owej różnicy zdań i stopnia podziału dowodzenia między Sucharskiego a Dąbrowskiego".

Są w zasadzie 2 wersje:
- Sucharski przeżywał załamania, Dąbrowski wtedy trzymał w garści
- Sucharski kompletnie spanikował, dowodził tylko Dąbrowski

RE:Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-04 21:30:00

no mi się wydaje ze siedmiodniowa obrona to zasługa całośći obrony - a przedwszystkim zwykłych strzelców i ich broni ...

RE:Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-04 22:00:00

Bolek, szeregowi nie mogli niestety wydawać rozkazów oficerom, co najwyżej wpływać na ich morale. Co się z tym wiąże kadra of. to widząc dalej mogli podtrzymywać obronę. A Sucharskiemu odwaliło to go resszta oficerów trzymała krótko. Tak, że ten tydzień to zasługa "dobrych" oficerów jak i zwykłych szeregowych żołnierzy. Tak sądzę. Jedno bez drugiego nic nie zdziała w słusznej sprawie a taka była.

RE:Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-05 00:32:00

pamietam ze kiedys czytałem jakas recenzje i była w niej mowa ze Sucharski miał po wojnie opowiedziec cała historie o Westerplatte i przyznac tyiumf Dąbrowskemu ale niestety nie doszło do tego poniewaz jak wiemy Sucharski zmarł zaraz po wojnie we Włoszech

RE:Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-05 00:42:00

Przy okazji polecam książkę Janusza Roszko "W-tte broni się jeszcze".
Jest to świetnie ujęta (z w miarę umiarkowanym zaznaczeniem słabości Majora) zbeletryzowana historia W-tte - obrony i okresu krótko przed nią. Czyta się doskonale, nie to co jakieś tam polemiki i wylewanie pomyj. Szczerze polecam.

Zagadka:
Panowie, kto był najlepszym strzelcem ckm na W-tte? (przedtem wygrywał zawody, stąd przydział na W-tte). Te nazwiska warto znać...

RE:Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-05 08:35:00

Plutonowy Władysław Baran?

Pozdrowienia
Leuthen

RE:Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-05 11:32:00

Zdaję się, że plutonowy Bieniasz był misztrzem dywizji w strzelaniu z możdzierza i ckm.

RE:Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-05 14:16:00

Rozbieżności zawsze pozostaną - Swoja drogą, ilu jeszcze żyje westerplattczyków? I to nie z bezpośredniego otoczenia sztabu - dowódcy. Możemy się teraz podzielić na dwa obozy i polemizować. Swoją drogą gdzieś wyczytałem, że nie wszyscy "bohatersko" polegli na W. padli od kul wroga, (dezerterzy - czy szok, panika na polu walki), ktoś musiał trzymać dyscyplinę. Pytanie czy nie groziło to mjr. Sucharskiemu? Jest wiele aspektów, wątpliwości w temacie obrony W. i roli poszczególnych oficerów i żołnierzy.

pzdr woyta

RE:Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-05 14:59:00

Kazdemu powaznie zajmujacemu sie historia powinno zalezec na dojsciu do rzeczywistego przebiegu wydarzen. Kwestia sporna jest czy obecnie w ogole jest to mozliwe?
W ocenie jakichkolwiek faktow tyle jest prawd ile swiadkow wydarzen - trudno wyluskac przebieg zajsc, ktory zadowolil by wszystkich. Ale probowac trzeba - wrogiem prawdy jest milczenie...

RE:Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-09 00:24:00

Przez lata jako kontrargumenty podawano relacje por. Pająka, który choć ciężko ranny w pierwszych godzinach walki, to z tego co "pamiętał" jednoznacznie wskazywał na Sucharskiego jako dowodzącego obroną przez 7 dni. Niedawno wyszła na jaw taśma z nagraniem relacji Pająka z lat 80-tych, gdzie wskazał na "Kubę" Dąbrowskiego jako dowódcę obrony WST. Podobnie jako kontrargument wysuwano brak relacji kpt. Słabego. Ale jak się okazało relację jednak zostawił (gen. Stopińskiemu) zanim zakatowało go UB (był w tedy w WiN w stopniu majora).

Co do zasług strzelców (o czym pisze Bolas) to trzeba podkrelić, że ich doskonałe wyszkolenie bojowe było w dużej mierze zasługą kpt. Dąbrowskiego, który był za to odpowiedzialny i doskonale się z tego wywiązał. Nie można też pominąć faktu, że do załogi WST dobierano wyjątkowych żołnierzy, często po dodatkowych kursach, jak i z osiągnieciami w dziedzinie wojskowej (jak wspomniany Bieniasz, czy Baran). O ideologii też nie zapomniano i dlatego nie kierowano na WST nikogo z poglądami lewicowymi.

RE:Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-09 00:32:00

Zaś co do śp. Roszki i jego książki, to najciekawsze jest w tej książce to co Roszko w ostatniej chwili przed drukiem usunął. Brakuje 20 stron, które bardzo dokładnie opisywały moment załamania komendanta, jak i przejęcie dowodzenia przez Dąbrowskiego. Nie do końca wydaje się dziś pewne jak zginął (kto go zastrzelił) kpr. Gębura, który zawieszał białą flagę na dachu koszar, nie był to raczej Dąbrowski, jak opisuje to Roszko.
Zatorski prawdopodobnie został zastrzelony przez kogoś z obsady "Fortu" (za co?), a 4 żołnierzy zostało zastrzelonych przy Wartwoni Nr 4 prawdopodobnie 2 września po nalocie, kiedy odmówili dalszej walki (kto wykonał "wyrok"?; kpr. Goryl i jego żołnierze?).

Istotnym dla całokształtu sprawy Sucharski vs. Dąbrowski jest sprawa szkolenia i przejścia kursów przez Sucharskiego w II Oddziale SG WP gdzie jego instruktorem był ppłk. Sobociński, późniejszy szef Wydziału Wojskowego Komisariatu Generalnego w Wolnym Mieście Gdańsku i przełożony Sucharskiego (zarazem odpowiedzialny za placówkę wywiadu w Wolnym Mieście Gdańsku), który go na te stanowisko wyznaczył. Zadziałała tu po prostu znajomość Sucharskiego z Sobocińskim, jego szkolenie w II Oddziale, to oczywiste, a nie żadne nadzwyczajne zdolności (wojskowe) Sucharskiego o czym się cały czas pisze. Trzeba pamiętać, że w okresie 1938-1939 bardzo wzrosła pozycja W. M. Gdańska, jako bazy wypadowej dla Abwehry na tereny północne II RP. Oddział II był wyjątkowo uczulony na sytuację w Gdańsku po tzw. aferze Piątka i Urbaniaka w 1926 r., czy choćby sprawie z ppor. Śniechowskim, którego za współpracę z gdańską placówką Abwehry aresztowano w 1935 r. Tak więc nie zdolności wojskowe Sucharskiego, czy jego wytrzymałość psychiczna miała znaczenie przy jego wyborze na stanowisko komendanta Składnicy, a współpraca z Oddziałem II.

Szkoda, bo po odejściu mjr. Fabiszewskiego to kpt. Dąbrowski powinien zostać Komendantem WST. Obrona Westerplatte miałaby wtedy zupełnie inny wymiar i charakter.

RE:Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-09 00:44:00

Mam kiepski dostęp do netu, stąd trochę się rozwlekam pisząc te posty. Coś jeszcze od siebie dopiszę, co moim zdaniem pogrąża całkowicie Sucharskiego jako dowódcę.

Moim zdaniem Sucharski nie był psychicznie zdolny do dowodzenia obroną WST i chciał poddać Westerplatte już pierwszego dnia wojny po zaledwie 12 godzinach (zgodnie z rozkazem co prawda, ale w myśl chłopskiej zasady "świenie wygonić tylko do miedzy"). Sucharski był wyjątkowo słabym dowódcą mimo, że dostał VM za "bohaterskie czyny" w wojnie z bolszewikami. Na Westerplatte spanikował i kazał spalić Książkę Szyfrowanych Depesz i Książkę Sygnałową Floty Polskiej, przez co do końca obrony Westerplatte polska placówka nie miała łączności z Dowództwem Marynarki Wojennej (w Helu) tzn. mogła nadawać otwartym tekstem, ale Hel na nie nie odpowiadał. Mało tego: Sucharski nie dopilnował wykonania tego rozkazu i lekko tylko nadpalona Książka Szyfrowanych Depesz i Książka Sygnałowa Floty Polskiej wpadły 7 września w ręce Niemców. Doprowadziło to do tego, że poważnie narażone zostały okręty Marynarki Wojennej i polskie oddziały broniące się na Oksywiu i Półwyspie Helskim. Za to tylko Sucharski powinien się znaleźć przed sądem wojennym, a nie na panteonie polskich bohaterów wojennych.

Kapitan Raginis broniąc pozycji k. Wizny miał na tyle honoru, że popełnił przed kapitulacją samobójstwo. Samobójstwo chciał popełnić i kpt. Dąbrowski, jak prawdziwy dowódca obrony Westerplatte, w ostatniej chwili odwiódł go od tego por. Grodecki zabierając mu pistolet. Podobnie chciało postąpić wielu żołnierzy na Westerplatte. Oni mieli jeszcze honor. Mieli też odwagę walczyć dalej, bo tak ich uczono, że walczy się do ostatka i do wyczerpania ostatnich możliwości.
Tak jak odpowiedział 5 października Niemcom gen. Kleeberg, kiedy się go spytali po kapitulacji, po co był ten ostatni atak, kiedy już i tak całą Polska się poddała? Odpowiedział, że tak mu nakazywał honor żołnierski. Tego honoru zabrakło Sucharskiemu.

RE:Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-09 01:12:00

Honor żołnierski to sprawa ogromnie ważna. Niemniej nie można oczekiwać od poddających się dowódców popełniania samobójstw. Czy oficerowie z Warszawy, Modlina czy pod Bzurą mieli sobie wszyscy strzelić w głowę? To do niczego sensownego nie prowadzi.
Natomiast polecenie spalenia wszystkich dokumentów 1 IX była jak najbardziej słuszna. Nikt wtedy nawet nie marzył, że WST utrzyma się przez tydzień. Niemcy mogli ją zdobyć po paru godzinach. To było teoretycznie wykonalne i zgodne z zasadami sztuki wojennej. Dlatego dokumenty należało spalić.
A to, że uczyniono to partacko, to inna sprawa. Podobnie jak słabość Sucharskiego. Nie był może najlepszym oficerem na tym stanowisku, ale nie demonizujmy tego człowieka. To był żołnierz, który wiedział, iż dowodzi obroną samotnego stanowiska w mieście wroga. Całkowicie otoczony. Przeciwnik miał ogromną przewagę (działa 280mm...). Pamiętajmy, że gdyby Niemcy zaatakowali z głową i mniejszą pewnością siebie, od razu rzucając stosowne wsparcie broni ciężkiej (lądowej i lotniczej), to WST mogłaby zostać zdobyta znacznie wcześniej. I to pomimo naszych niespodzianek czy fanatyzmu załogi.

RE:Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-09 10:46:00

Załamać się ma prawo każdy żołnierz, nawet generał. Ale za sianie paniki i defetyzmu, namawianie do poddania się żołnierzy w koszarach w chwili, kiedy chcieli walczyć dalej? Na spalenie dokumentów było wystarczająco dużo czasu nawet przy dużym natarciu Niemców. Zanim przeszliby przez pierścień obrony i dotarli do koszar minęłoby parę chwil, nawet jeśli wartownie poddałyby się bez walki. Nie takie rzeczy niszczono na wojnie.

A żałosna wypowiedź Sucharskiego na pytanie Niemców „dlaczego się poddał”? „Zaniechałem oporu, ponieważ moja załoga w wyniku ostrzału z pancernika 1 września i nalotu 2 września, a także z powodu strat, szczególnie moralnie, ucierpiała w dniu dzisiejszym”. Wypowiedź wyjątkowo niegodna dowódcy, żałosna i kłamliwa. Płaskotorowy ogień z pancernika nie wyrządził załodze w przeciągu 7 dni większych szkód, jedynie nalot spowodował znaczne straty, ale załoga otrząsnęła się i walczyła dalej (poza dowódcą i jeszcze paru podobnie jak on słabszymi psychicznie żołnierzami). 7 września załoga Składnicy była gotowa stawiać dalej opór przeciwnikowi. O rzekomym braku amunicji i żywności to już nie będę pisał, każdy już chyba wie, że żywności i amunicji było jeszcze wystarczająco dużo.
Jak długo się broniło Westerplatte tak długo "Schleswig" oraz niemieckie jednostki, jak "SS-Heimwehr Danzig", SS-Wachsturmbann Eimann, Landespolizei, kompania szturmowa marynarki wojennej, baterie haubic i inne użyte przeciwko Westerplatte jednostki niemieckie musiały pozostać w Gdańsku. "Schleswig" co prawda ostrzeliwał polskie pozycje pod Gdynią z Gdańska, ale nie był tak aktywny jak po kapitulacji Westerplatte.

Gdyby Westerplatte poddało się tak jak chciał Sucharski po 12 godzinach lub 2 września to Niemcy błyskawicznie przerzuciliby swoich żołnierzy do Gdyni, a później na pozycje pod Kuźnicą i Jastarnią, tak jak zrobili to dopiero po kapitulacji Składnicy. Zaledwie nieco ponad 200 żołnierzy WST angażowało niewspółmiernie wielkie (szesnastokrotnie większe) siły niemieckie odciążając w znacznym stopniu inne odcinki frontu na Wybrzeżu. Na podobnej zasadzie jak pisze się i mówi, że dalsza obrona Westerplatte nie miała sensu, to można sobie zadać pytanie po co bronił się Hel do 2 października?

RE:Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-09 11:46:00

Wydaje się, iż trudno obecnie podtrzymać tezę o dowodzeniu obroną przez mjr. Sucharskiego. Zbyt wiele relacji świadczy na korzyść kpt. Dąbrowskiego.
Ps. Nie jest miłe jezeli wezmie się pod uwagę, że na 15 poległych obronców 6 zginęło z polskich rąk.

RE:Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-09 12:36:00

Szanowny Wachmistrzu. O obronie Westerplatte piszesz taką pewnością siebie, jakbyś był naocznym świadkiem wszystkich wydarzeń. Majora Sucharskiego oceniasz z bezwzględnością usprawiedliwioną jedynie własnym, osobistym doświadczeniem z dowodzenia (i to na stanowisku wyższym niż podoficerskie) w warunkach, w których TWOI podwładni wykonując TWOJE rozkazy ponosili PRAWDZIWE ryzyko. Czy rzeczywiście masz takie doświadczenie? Bo jeśli nie, to pasja z jaką opluwasz Sucharskiego jest nieco nie na miejscu.
Decyzja o zaprzestaniu walki jest zawsze bardzo trudna, są jednak sytuacje w których podjąć ją trzeba. Tak się jednak jakoś dziwnie składa, że chyba wszystkie decyzje o kapitulacji w historii – niezależnie od tego kto, kiedy i gdzie je podejmował, zawsze spotykały się ze sprzeciwem części niższej kadry i żołnierzy. Zawsze ktoś był przekonany, że można było jeszcze wytrzymać, że nie wykorzystano wszystkich możliwości, że dowodzący zdradzili. I niekiedy ci krytycy mają rację - łatwo ją zwłaszcza przyznać po latach, po beznamiętnej analizie wszystkich dostępnych danych, siedząc w wygodnym i bezpiecznym fotelu, nie ponosząc ŻADNEJ odpowiedziałności za życie i zdrowie swoich podwładnych.
Wracając do kapitulacji Westerplatte. Jeśli rzeczywiście major Sucharski bez przerwy histeryzował i nie miał żadnego wpływu na dowodzenie to dziwne jest, że prawdziwi dowódcy, którzy przecież, jak wynika z Twoich publikacjach trzymali Sucharskiego de facto w areszcie, jego decyzji o kapitulacji się podporządkowali? Skoro jednak to zrobili (a przecież zrobili!), to musieli do końca dostrzegać w Sucharskim autorytet, któremu mimo odrębnych własnych poglądów, się podporządkowywali. I wybacz, nie uwierzę, że rozhisteryzowany defetysta, na dodatek odsunięty od dowodzenia, mógł zachować autorytet u przedwojennego oficera, nawet niższego stopniem.

RE:Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-09 13:42:00

Ładnych naście lat temu w ramach harcerskiego Alertu, prywatnie rozmawiałem z jednym z żołnierzy biorących udział w obronie składnicy. Nazwisko chyba Kaczanowski imienia już niestety nie pamiętam. Opowiadał o różnych dziwnych kolejach swojego losu i przypadkach. Słowem jednak nie wspomniał, aby S. nie dowodził.

RE:Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-09 14:49:00

Mam pytania do Wachmistrza -->

1. Jak ocenia się obecnie - na ile na decyzję o poddaniu się wpłynęło trafienie "dwójki"? Czy istniała świadomość tego faktu w momencie podjęcia decyzji o kapitulacji, czy też nie? Czy było to trafienie eliminujące ten punkt z dalszej walki (na fotce wygląda poważnie)?

2. Teza o wspomnianych samosądach - na ile broni się ona w świetle wspomnień rozrzuconych po kraju (i nie tylko) weteranów zebranych przez S.G.? Czy ich opisy śmierci rzekomo straconych kolegów są np. niespójne, co wskazywałoby na tuszowanie tych zajść?

3. Józef Dulęba - przeżył czy nie? Do kogo należy grób "NN" na cmentarzu na Zaspie (nota bene za moimi oknami)?

pozdrawiam,
M.

RE:Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-09 22:45:00

Zacznę od końca, czyli odpowiedź dla Beaviso:

a. Zniszczenie "dwójki" było całkowitym wyeliminowaniem jej z walki, co potwierdza zdjęcie. Szczęśliwie ocalała cała obsada, która schroniła się w czasie ostrzału w kabinie bojowej. Ostrzał "dwójki" był obserwowany z koszar m.in. przez Sucharskiego, który po bezpośrednim trafieniu w ta wartownia podjął ostatecznie decyzję o kapitulacji. Ponieważ od 5 września był on niejako "uwolniony" z "aresztu" w izolatce, w czasie zwołanej przez niego drugiej odprawy Dąbrowski sprzeciwił się jego woli poddania się. Podjęto decyzję o tym, że kapitulacja nastąpi wtedy, kiedy zostanie poważnie naruszony system obronny WST. Czy było nim zniszczenie "dwójki". W pewnym stopniu tak, bo ta wartownia blokowała kanał portowy. Ale znowuż zniszczenie "piątki" zostało błyskawicznie załatane przez Dąbrowskiego po przejęciu dowodzenia nad obroną (jako kolejny oficer w łańcuchu dowodzenia) przez dwie placówki z cekaemami (jedna przy ruinie "piątki" - plut. Baran, a druga między "piątką" a "czwórką" - plut. Bieniasz). Podobnie chciał postąpić po zniszczeniu "II", ale Sucharski już nikogo nie słuchał. Dąbrowski jako zdycyplinowany ofcier nie mógł się już przeciwstawić przełożonemu, który już jako tako doszedł do siebie.

b. W relacjach obrońców jest bardzo wiele nieścisłości. Zacząć można od relacji Ciereszki, którego relacja nie znalazła się w monumentalnym dziele Flisowskiego. Co innego spisał na potrzeby archiwum MON, co innego mówił Górniakowskiej o śmierci kpr. Kowalczyka (ranny został porzucony na polu walki 100 metrów od Wartowni Nr 1). Mylne relacje co do miejsca i daty śmierci dotyczą m.in. leg. Krzaka. Poza tym nie wiadomo ile dokładnie było osób w "piątce" kiedy dostała trafienie bombą. Wśród rzekomo tam zabitych jest kpr. Gębura, który zginął w nieznanych okolicznościach na dachu koszar w chwili kiedy wywiesił tam białą flagę. Z 219 ludzi załogi WST nadal o 7 nic nie wiadomo.

c. leg. Dulęba - nie wiadomo kiedy i jak został ranny (jeśli został ranny). Jest tym jednym z 7 żołnierzy, których los jest nieznany. Groby NN żołnierzy Westerplatte należą do tych żołnierzy, których ciał nie rozpoznano po wydobyciu ich przez Niemców z wartowni nr 5.

RE:Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-09 23:08:00

Odpowiedź dla Darda:

Pozwól, że napiszę, iż o obronie Westerplatte wiem trochę więcej niż przeciętny historyk. Osobą Sucharskiego byłem zafascynowany od dziecka, jak zresztą większość dzieciaków w tamtym okresie, czyli lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte (dzieci wojny - nie było tygodnia żeby w telewizji nie leciał jakiś film wojenny). Jednak w 1979 roku czar prysł. Nieżyjący już mat Bartoszak bardzo szybko rozwiał legendę, mówiąc krótko i wprost żebym się tak nie fascynował Sucharskim, bo to nie on jest prawdziwym bohaterem i dowódcą. Był to czas, kiedy z matem Bartoszakiem i trzema innymi obrońcami można się było spotkać na wartowni nr 1, gdzie byli przewodnikami. A Westerplatte mam za oknem od dziecka, więc raczej byłem i jestem tam częstym gościem.

Nie opluwam Sucharskiego, a krytykuję go za jego postawę po wojnie. Bo jak wspomniałem każdy żołnierz ma prawo się załamać. Ale musi się też do tego przyznać. Sucharski tego nie zrobił, choć miał okazję zrobić to "spowiadając się" Wańkowiczowi we Włoszech. Mało tego, że zataił swoją postawę w czasie obrony, to w relacji Wańkowiczowi ani razu nie wymienił Dąbrowskiego. O czym to świadczy?

A scena z hotelu Continental, o której relacjonował por. Kręgielski? Kręgielski w "ciekawy" sposób opisuje Sucharskiego. Poniższy fragment jego relacji nie znalazł się nawet w książce Borowiaka:
"Stanowisko koemndanta Westerplatte przynosiło b. duże korzyści majątkowe i dlatego łatwo wypełniły się (Sucharskiemu) 2 książeczki po 10000zł. Był to typ ciułacza". Resztę można choćby u wspomnianego Borowiaka przeczytać.

Sucharski był w areszcie do 5 września. Do tego czasu Sucharski był "zmęczony", "spał" albo "wydawał się być nieobecny" jak relacjonują obrońcy. Wszystkie meldunki składano Dąbrowskiemu, wszystkie rozkazy wychodziły od Dąbrowskiego. Po zwolnieniu z "aresztu" Sucharski chodził po koszarach i namawiał podoficerów do poddania się. Zwołał też dwie narady, gdzie na jedną z nich nie został zaproszony Dąbrowski, było nie było jego zastępca. O czym to świadczy?

Po wojnie postawę Sucharskiego krytykowało wielu podoficerów. Szeregowi żołnierze jeśli znali prawdę, a w większości nie (bo skąd, jak byli na oddalonych placówkach), to po wojnie milczeli, bo nie chcieli niszczyć oficjalnej legendy propagowanej przez PRL ("Sucharski, syn prostego szewca ze wsi Gręboszów..." itd itp). Wyłamanie się z tej "zmowy milczenia" było równozbnaczne z całkowitym znalezieniem się na krawędzi życia społecznego. I tak westerplatczyków dostatecznie wtedy poniżano. W prywatnej korespondencji między sobą piszą, że przyznanie takiego czy innego orderu wiązałoby się chociaż z minimalnym dodatkiem do emerytury (do lat 90-tych wiekszość obrońców nie miała
emerytur wojskowych) i pozwoliłoby na zakup chociaż podręczników dla wnuków.

A co do mojej skromnej osoby, to z racji mojego doświadczenia uważam, że mam prawo pisać o strachu i ludzkich słabościach. Zaś co do dowodzenia, to w mojej rodzinie, która ma bogate tradycje wojskowe był m.in. dowódca, który podjął walkę z Niemcami (jako jeden z nielicznych dowódców) od 1 września do 5 października. Myśląc kategoriami Sucharskiego możnaby rzecz: po co?

Szanuję Sucharskiego, kawalera VM, ale tylko za jego postawę do nalotu 2 września.

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-09 23:35:00

Co do samej kapitulacji 7 września, to na pewno przyczyniła się do tego, że ocaliła życie wielu polskim żołnierzom. Niemcy przecenili siłę obrony Polaków i 2 natarciach zakończonych klęską 1 września, kolejne trzecie natarcie wyprowadzili dopiero 7 września (odparte). Sądzili, że na Westerplatte są pancerne kopuły, podziemne ciągi korytarzy, potężne bunkry, którym nalot 2 września nic nie zaszkodził. Przez tych 6 dni do kapitulacji organizowali jedynie wypady rozpoznawcze (opisywane przez obrońców jako kolejne natarcia), które miały za zadanie zlokalizować punkty oporu oraz siłę ich ognia. Poza tym powodowały, że Polacy musieli stale czuwać w napięciu. 6 września Gestapo dotarło do b. agenta Abwehry, bosmana Sikorskiego, który powiedział, że Westerplatte jest pozbawione fortyfikacji. Na 8 września był szykowany generalny szturm (Hitler się już trochę niecierpliwił), który zapewne zmiótłby Westerplatte z ziemi. Niemniej jednak i tak Niemcy po kapitulacji szukali tych pancernych kopuł, bo tak na zdjęciach ocenili kopki siana między nowymi, a starymi koszarami.

Czy jednak kapitulacja powinna nastąpić w tym momencie co nastąpiła i powinna tak wyglądać, jak zrobił to Sucharski? Sucharskiego pokazuje się z szabelką, wygalantowanego i odparsowanego, który prowadzi rozmowy kapitualcyjne z Niemcami. W rzeczywistości poszedł brudny i złachmaniony, bez czapki, jako ofcier powinien odmówić wykonania rozkazu podniesienia rąk do góry, czego zażądał jakiś szeregowy Niemiec. Nie tak powinien wyglądać i postępować oficer.
Sucharski był słabego zdrowia, zatajał przed komisjami lekarskimi swój zły stan zdrowia (kłopoty z jelitem), co być może miało swój wpływ na jego zachowanie w czasie obrony i przyczyniło się do jego śmierci w 1946 r. W czasie rozmów kapitulacyjnych zemdlał.

Sucharski podjął decyzję o kapitulacji w stanie, który trudno nazwać za równowagę psychiczną i fizyczną.
Czy warto było kapitulowac 7 września, to już niech każdy sam oceni, ale trzeba wziąć pod uwagę to co pisze Darda, że łatwo oceniać siedząc w wygodnym fotelu.

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-10 09:29:00

Do Wachmistrza.
Czy dysponujesz zdjęciem "dwójki" po jej trafieniu? Jeżeli tak to, czy mógłbyś je zamieścić?

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-10 10:14:00

Zdjęcie zniszczonej "dwójki" zrobione 7 lub 8 września przez Niemców jest zamieszczone w kilku książkach, mam je, ale będę mógł zrobić "odbitkę" cyfrówką, może coś będzie widać. Postaram się to wieczorem zrobić, kiedy będę miał lepszy dostęp do kompa i netu.
Mam też raczej dość "sensacyjne" zdjęcia "czwórki", która oficjalnie nie istnieje (lub jest kupą gruzów). :)
"Czwórka" gnije obecnie na terenie Straży Granicznej. Mam kilka fotek, poza tym byłem w środku.
Woj. Pom. Konserwator Zabytków specjalnie się tym obiektem nie interesuje. Mało tego, "IV" nie jest wymieniona nawet w spisie obiektów historycznych Pomnika Historii jakim się stał półwysep Westerplatte 1 września ub. r.

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-10 10:17:00

I jeszcze do Beaviso:
-jednak nie do końca jest tak jak napisałem, że może tam leżeć ktoś z "piątki" (na cmentarzu na Zaspie), bo te ciała, które Niemcy mogli wydobyć z "V" (tak naprawdę to robili Polacy) to wywieźli i zakopali w nieznanym miejscu, a te ciała, których nie dało się wydobyć to leżą tam do dzisiaj i miejsce to jest obecnie tzw. Cmentarzykiem Obrońców Westerplatte. Musiałbyś mi przybliżyć, czy coś więcej jest na tym krzyżu (data, miejsce).

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-10 10:28:00

Będąc dwa lata temu Na Westerplatte stoczyłem "boj" z sympatycznym kustoszem "jedynki", który stanowczo upierał się, iż całą sprawę z dowodzeniem przez kpt. Dąbrowskiego "rozpętała" jego córka (nevermind). Człowiek ten utrzymywał, iż wszystkie groby na cmentarzyku oprócz grobu mjr. Sucharskiego są grobami symbolicznymi. Jak więc sprawa wygląda naprawdę?

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-10 10:33:00

Wątek Sucharski vs. Dąbrowski jest tematem, który wywołuje sporo napięć i będzie tak przez długi czas. Więc żeby uniknąć konfliktów w tym temacie mam jeszcze kilka ciekawych wątków do omówienia.

Jako inne "kontrowersyjne" tematy podam np.:

-dlaczego Bieniasz ze swoimi ludźmi porzucili (sic!) na odkrytych stanowiskach moździerze Brandta w czasie nalotu 2.09? Cztery działony moździerzy były rozlokowane przy koszarach, dwa z nich były tuż przy garażach koszarowych, zdjęcie moździerzy ze stanowisk, przynajmniej lufy z talerza oporowego i przetransportowanie jej do odległego o 10-15m garażu to kwestia 1 minuty. Wychodzi na to, że za porzucenie arcyważnych dla obrony WST moździerzy nie wyciągnięto wobec żołnierzy żadnych konsekwencji.

-placówka "Fort" (tak jak i "Elektrownia) po nalocie 2.09 została samowolnie opuszczona przez jej żołnierzy. Szczególnie opuszczenie "Fortu" było groźne, bo była tam już wyrwa w linii obronnej (zniszczona "V"). Dąbrowski nie wyciągnął konsekwencji wobec tych żołnierzy?
Mało tego: prosił po kolei kilku podoficerów, aby ci udali się z żołnierzami zająć (lub odbić z rąk Niemców - Dąbrowski był przekonany, że "Fort" zajęli już Niemcy), a ci kolejno o d m a w i a l i (ciekawe - oficer p r o s i, a jego podkomendni odmawiają wykonania rozkazu). Dopiero mat Rygielski zgodził się udać ponownie na "Fort".

-sprawy odnzaczeń. Np. dwóch pracowników cywilnych, którzy po nalocie siali panikę w koszarach zostało zamkniętych w drewnianej szopie koło koszar do czasu kapitulacji. W latach 90-tych, co prawda pośmiertnie, zostali odznaczeni najwyższym odznaczeniem bojowym, czyli krzyżem VM (!). W latach 60-tych starali się o to odznaczenie, ale im wówczas odmówiono. Do tej pory odznaczenia tego nie otrzymało kilkudziesięciu obrońców W-tte (wszyscy obecnie nie żyją). Odznaczenia VM nie dostał do tej pory m.in. kpr. Jażdż, który w nocy z 1 na 2 września wraz z sierż. Gawlickim tuż pod nosem Niemców rozkręcili tor kolejowy (dość ważne zadanie) i szereg innych żołnierzy, którzy bili się dzielnie przez 7 dni.
Z woli marsz. Rydza-Śmigłego wszyscy obrońcy mieli dostać VM.

Parę ciekawostek jeszcze mogę podać.

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-10 10:37:00

To stały "argument", że "sprawa została rozpętana przez córkę" Kuby. Jest to oczywiście bzdura. Sprawa ciągnie się tak naprawdę od 1945 roku, a szczyt nastąpił w 1957 roku po publikacji książki Dąbrowskiego. Z "dziadkami" w wartowni trudno rozmawiać na takie tematy, żyją oficjalną historią. Jak kiedyś jeszcze tam będziesz to spytaj się np. o wartownię nr 4. Usłyszysz, że nie istnieje, a jak wyżej pisałem stoi i jest zaledwie 300 metrów od jedynki. O poziomie wiedzy osób pracujących na "jedynce" lepiej nie mówić...

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-10 10:42:00

Acha, no i jeszcze o Cemnatrzyku. Oprócz tych, których nie wydobyto z "piątki" i nie ustalono ich nazwisk, prochów Sucharskiego znajduje się tam grób kpr. Kowalczyka, który ranny został, o czym wcześniej pisałem, porzucony przez swoich kolegów niedaleko "jedynki" (bohaterscy koledzy Kowlaczyka po wojnie dostali krzyże VM). Ciało Kowalczyka zostało po wojnie, w latach 60-tych, odnalezione podczas budowy nabrzeża im. Obrońców Westerplatte, dokładnie podczas wykopów pod fundamenty silosu cementowego. Przy kapralu znaleziono m.in. gwizdek, naboje, organki.
Mówienie więc przez "dziadków" z wartowni o "symbolicznym cemnatrzyku" oddaje ich rzeczywistą wiedzę na temat miejsca, gdzie pracują, a bądź co bądź są to pracownicy Muzeum Historycznego Miasta Gdańska...

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-10 10:51:00

Dokładnie jest tak jak napisałeś. Pytałem o "czwórkę" i rzeczywiście według kustosza nie istnieje. Dlatego jeżeli będziesz mógł, proszę wrzuć zdjęcia. Kilka miesięcy temu miałem przyjemność poznać wnuka chor. Gryczmana. Opowiedział mi ciekawą historię dotyczącą obrony "jedynki" i oskarżenia chor. o torturowanie rzekomych jeńców niemieckich, za co stanął przed sądem wojskowym (niemieckim)i na szczęscie został uniewinniony. Nie wiem czy znasz tą historię?

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-10 11:20:00

Wachmistrz -->

Szczerze gratuluję wiedzy i sposobu wypowiedzi! Miło, że wpadłeś na to forum, bo takie konkretne posty aż miło się czyta.

Teraz do rzeczy:
- podejdę na zaspiański cmentarz i zobaczę (były 3 lub 4 groby: NN, Czywil zm. 07.09. 21:35, Buder zm. 1957, Rasiński?)
- ciekawostka: dot. śmierci leg. Krzaka:
* wersja Prutisa: Prutis przeniesiony z VI do Fortu po śmierci Krzaka (w domyśle jako uzupełnienie)
* Borowiec: nie precyzuje miejsca, widział śmierć, "prawie obok niego byłem, jak go trafiło", "jeno oszywka na szyi pełna krwi"
* Białous: wieczorem 01.09., _okolice_ pl. Fort (B. miał za zadanie odnaleźć zwłoki), "straszliwie zmasakrowana twarz"
* Bartocha: 02.09, "przy moździerzach", Krzak był rzekomo jego ładowniczym, garstka ogólników (nie precyzuje momentu i powodu śmierci Krzaka i Piroga - wymienia obydwu)
* książka Roszki: 05.09.
Różne daty, różne miejsca, różnie zapamiętane obrażenia. Faktycznie są rozbieżności. Przecież żołnierze nie znali wszystkich nawzajem, tylko garstkę kumpli, stąd teoretycznie każdy z nich powinien wiedzieć co i o kim mówi.

pozdr,M

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-10 11:22:00

Z większością przytoczonych przez Ciebie faktów się zgadzam. Odnośnie plut. Bieniasza muszę stanąc w jego obronie. Wątpliwe jest aby można było bawić się w demontaż moździerzy wsród wybuchających bomb. Pamiętajmy, iż z pewnością żołnierze nigdy nie doświadczyli nalotu, zwłaszcza w wykonaniu "sztukasów". Czy rzeczywiście wszystkie moździerze zostały zniszczone w wyniku nalotu 2.09.? Prawdę mówiąc pierwszy raz słyszę o opuszczeniu "fortu" przez mata Rygielskiego. Przecież oficjalnie to jeden z najdzielniejszych obrońców.

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-10 11:24:00

Co do zwłok Kowalczyka:
Odnaleziono przy nim podobno gwizdek bakelitowy. Wczoraj dosłownie, jakiś gość na innym forum utrzymywał, że bakelitowe gwizdki to wymysł amerykański z 2. połowy wojny, bo przedtem były z czego innego. Powiedziałem mu o tym znalezisku w porcie.
A o tej sprawie pisał już, używając dość barwnych słów, Roszko.

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-10 12:08:00

Do Wachmistrza.

Nie neguję Twojej wiedzy o obronie Westerplatte – wręcz przeciwnie, jestem pod jej wrażeniem. Wiesz jednak – sam o tym piszesz – że relacje uczestników różnych wydarzeń, zwłaszcza te spisywane po latach, pełne są niekiedy sprzeczności i niejasności. Nie wynika to najczęściej ze złej woli. Dlatego też przy ocenie wydarzeń historycznych, zwłaszcza tych, które zna się jedynie ze sprzecznych relacji, należy zachować dużą wstrzemięźliwość. Właśnie brak tej wstrzemięźliwości w Twojej ocenie majora Sucharskiego budził moje zastrzeżenia. Zwłaszcza, że być może mylnie, odniosłem wrażenie iż to Ty jesteś autorem artykułu z „greendevils”, w którym major Sucharski jest ewidentnie opluwany. Twoje ostatnie posty na tym forum wskazują, że NIE JESTEŚ kolejnym prymitywnym i goniącym za tanią sensacją „odbrązowiaczem”, więc przepraszam, że za takiego Cię wziąłem.

Wracając do Westerplatte, jej obrony i kapitulacji. Nie wolno zapominać, że był to początek wojny. Nikt jeszcze nie poznał czym okazali się wówczas Niemcy. Doświadczenia z pierwszowojennej okupacji wskazywały na honorowego, szanującego prawo przeciwnika. Prawdziwym symbolem i legendą obrona Westerplatte stała się, zwłaszcza w świadomości obrońców, później. Owszem, komunikaty „Westerplatte się broni” podnosiły ducha, ale takich podnoszących ducha komunikatów było więcej (choćby to legendarne bombardowanie Berlina). Nie potrafię powiedzieć – nikt dziś nie potrafi – czy świadomość tej późniejszej legendarności i symboliki miał Dąbrowski, Sucharski czy inni. Możemy tylko snuć przypuszczenia. Możemy też teoretyzować, czy ten element był brany pod uwagę przy decyzji o kapitulacji, i czy ewentualna hekatomba obrońców byłaby z punktu widzenia polskiej racji stany korzystna, czy wręcz przeciwnie.

Osobiście uważam, że obrona Westerplatte była od początku do końca sukcesem – wojskowym i politycznym. To rzadkie w naszej historii – walcząc w tak gigantycznej dysproporcji sił (i przy chwiejnym morale obrońców – tu powołuję się na Twój ostatni post) zadać przeciwnikowi straty wyższe od swoich, wykonać postawione przez dowództwo zadanie z nawiązką, zaprzestać obrony „na pięć minut” przed masakrą, odnieść zwycięstwo moralne i wejść do panteonu narodowego. A wszystko to zostało dokonane przez zwykłych ludzi, nie żadne tam „lwy” czy herosów, ale prawdziwych, ze swoimi słabościami, wahaniami, strachem. Na mnie to robi wrażenie.

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-10 23:51:00

Odpowiadam po kolei, więc na początek odpowiedź dla Hoffmandera. Zdjęcia "czwórki" jak zdążę obrobić do mniejszego formatu, to jeszcze dziś zamieszczę wraz z obiecanym zdjęciem "II". Dodam jeszcze fotkę Elektrowni, bo ta niedługo przejdzie remont, po którym utraci swój historyczny wygląd.
Niesłyszałem o opowieści chor. Gryczmana i jego rzekomym torturowaniu jeńców (???). Polacy nie wzięli nikogo do niewoli, Niemcy zapewne chcieli jakiegoś pokazowego procesu, jeśli tak było, może coś na usprawiedliwienie mordu na pocztowcach w Gdańsku.

O Bieniaszu źle się wyrazić również nie mogę, niemniej jednak dziwne, że nikt nie zaryzykował demontażu chociaż luf od możdzierzy, bo płytę oporową łatwo nie da się zniszczyć. Skoro spod dwóch placówek prowadzono jeszcze na początku nalotu ogień do Stukasów z cekaemów ustawionych na podstawach przeciwlotniczych to, powtarzam, dziwnym mi się wydaje, że nikt nie miał odwagi czy czasu zająć się moździerzami (gdzie był wtedy Bieniasz i jego żołnierze?). Zabrakło być może zimnej krwi (?).

Samoloty nurkujące nie pojawiały się znienacka w przeciągu chwili, było je wcześniej i widać i słychać. Jak wspomniałem, aby zmienić stanowisko moździerza działon potrzebuje 1 minuty. Wszystkie 4 moździerze zostały zniszczone w czasie nalotu. Były tuż przy ścianach koszar, a ten budynek był jednym głównych celów nalotu. Zabrakło ich potem, a zostało jeszcze 756 pocisków do moździerzy. Rozrzucono je potem po lesie, aby nie stwarzały zagrożenia w koszarach, gdzie były magazynowane.

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-10 23:59:00

A jeśli chodzi o "Fort" to broń Boże mówić cokolwiek złego o Rygielskim! Rygielski po nalocie poszedł do koszar sprawdzić, czy jeszcze stoją i czy jeszcze żyje ktoś z dowództwa. Przekazał dowodzenie placówką na czas jego nieobecności. Jednak w chwilę po tym jak Rygielski pojawił się w koszarach, to za nim przyszła c a ł a obsada "Fortu". Sprawa nie jest do końca jasna, bo Rygielski w swojej relacji pisze, że miała ich rzekomo podmienić grupa dowodzona przez plut. Barana (?).

Natomiast obsada pl. "Elektrownia" tuż po nalocie pojawiła się na wartowni nr 4 u kpr. Goryla, który był niesamowitym żołnierzem, tak samo zapalczywym jak m.in. Rygielski (piszę to dlatego, bo o kpr. Gorylu się nie wspomina często). Ci z "Elektrowni" przyszli w założonych maskach pgaz i powiedzieli, że wojna się skończyła i idą do koszar. Goryl im powiedział, że walka trwa dalej i gazu nie ma. "Elektrycy" wzruszyli ramionami i poszli do koszar...

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-11 00:02:00

Coś o gwizdku i bakelicie do Beaviso:

-bakelit ma już chyba ze 100 lat i w latach 30-tych był bardzo popularnym tworzywem. Sporo przedmiotów w stylu art deco jest zrobionych z bakelitu (podstawy lamp, telefony, korpusy radioodbiorników). Dziwne, że ktoś uważa, że bakelitowe gwizdki to II-wojenny pomysł i jeszcze do tego "amerycki".

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-11 00:11:00

Groby na cmentarzu na Zaspie:
* Piotr Buder +1957
* Jan Czywil +07.09.1939. 21:35 (zmarł z odniesionych ran)
* NN żołnierz z W-tte +07.09.1939. (zmarł z odniesionych ran)

W książce "Lwy z W-tte" jest komentarz, że A. Chudy zbadawszy księgi cmentarne Zaspy znalazł takie zapisy:
ad. Czywila: "Licil Jahn, polski żołnierz - Westerplatte, zmarł w szpitalu 07.09.1939. godz. 21:35, rana szyi i dolnej szczęki"
ad. NN: "W dniu 07.09.1939. został pochowany nieznany żołnierz z Westerplatte, ranny od granatu"

Brakowało mi w alejce grobu Rasińskiego (bo powinien być na Zaspie). Poszukam przy okazji.

pozdr,M

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-11 00:23:00

Do Darda:

Jeśli chodzi o moją wstrzemięźliwość, to trudno o taką mając do dyspozycji mało miejsca i mało czasu. Nie ukrywam, że to ja jestem autorem artykułu, który jest zamieszczony na stronie "gd". To jest przedruk z "Odkrywcy". Do "Odkrywcy" poszedł materiał na dwie części o sprawie Sucharski vs. Dąbrowski. Tekst pierowtnie miał 60tys. znaków, w "Odkrywcy" znalazła się połowa tego. Trudno wtedy o obiektywizm, wstrzemięźliwość, czy podanie większej ilości faktów. Kiedy pisałem ten tekst jeszcze nie znałem relacji Słabego, czy tej taśmy z wywiadem z Pająkiem z lat 80-tych. Jeśli odebrałeś tekst tak, że "opluwam" Sucharskiego, to przykro, ale nie to było moim zamierzeniem, wina leży w tym że jest to tekst skrócony.
Pełny tekst i uzupełniony będzie na pewno w serwisie www.westerplatte.com.pl. Po publikacji w "Odkrywcy" miałem właściwie same pozytywne sygnały, ale było też paru pieniaczy, którzy zasypali mnie "argumentami", które świadczyły, że ich poziom wiedzy o Westerplatte rozpoczął i skończył się na lekturze książki Wańkowicza.

Moment kapitualcji, jak wcześniej wspomniałem, był można rzec "we właściwym momencie", ale na pewno boli to, że stało się to w taki, a nie inny sposób, i co gorsza nie wyczerpano wszystkich możliwości obrony. Obrona Westerplatte była symbolem i żołnierze dobrze o tym wiedzieli (wspomniane przez Ciebie komunikaty radiowe). "Za życia byli już legendą", jak ktoś już to pięknie napisał.

Cieszę się, że masz takie samo zdanie jak ja o obronie Westerplatte. Bo cały dramat obrony i jej wartość właśnie widać poprzez te słabości i strach, panika, wątpliwości, samotność walki i brak nadziei na pomoc. Dotychczasowa legenda jest zbyt banalna i oczywista. "Zwarci i gotowi bronili się, a kiedy wyczerpała się amunicja.." itd. W tym nie ma takiej wartości, jak właśnie w walce przeplatanej z ludzkimi dramatami, ale tymi prawdziwymi, a nie zbeletryzowanymi relacjami o umieraniu z pieśnią na ustach i zabijaniu jednym cekaemem setki Niemców (to u Azembskiego można przeczytać).

Niemniej jednak, wracając do Sucharskiego, nie ma dla mnie żadnych argumentów, które pozwoliłyby go w moich oczach "oczyścić". Powtarzam, miał prawo się załamać, ale jego poźniejsze zachowanie pogrążyło go zupełnie.


RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-11 00:29:00

Do Beaviso:

Ciekawa sprawa z NN żołnierzem. Ale to już jest nie do ustalenia kto to był, jak i kiedy zginął. Przynajmniej ja w tej chwili nie jestem w stanie sobie nic przypomnieć o tej sprawie.
Piotr Buder zmarł w Gdańsku na atak serca. Było to spowodowane tym, że na zlocie westerplatczyków miano odznaczyć m.in. VM wielu z obrońców, mieli to obiecane przez partyjniaków. VM dostał tylko por. Pająk i było to jedyne odznaczenie. Buder bardzo się przejął tym, że tak ich potraktowano i w nocy w hotelu garnizonowym we Wrzeszczu zmarł. Od początku czerwoni starali się skłócić między sobą westerplatczyków i niestety bardzo często im się to udawało...

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-11 00:33:00

Myślę, że ciekawa uwaga:
Już dobre kilkanaście lat upłynęło od wydania (rozwleczonej na kilka lat) serii znaczków pocztowych "Wrzesień '39". Każdy znaczek przedstwiał scenkę z opisem i portret polskiego dowódcy związanego z danym wydarzeniem. Była np. obrona Wizny i kpt. Raginis, była Kępa i Dąbek, było kilkanaście znaczków (wyjątkowo Hel z Przybyszewskim, d-cą baterii cyplowej). A Westerplatte było z Dąbrowskim! (rok wyd. 1989)

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-11 00:38:00

I jeszcze o strz. Krzaku. Sucharski w swoich notakach ma napisane, że zginął on w nocy z 2 na 3 września. Rygielski pisze, że 5.09 po południu. Baran, że w nocy z 3 na 4 września.
Grób Kowalczyka wg. innych źródeł rzekomo znajdował się na Srebrzysku "ale został zniszczony" (???).

Myślę, że w najbliższych latach można będzie się spodziewać różnych, nieznanych wcześniej epizodów z obrony W-tte, które do tej pory pozostają rodzinnymi tajemnicami. Prędzej czy później synowie, czy wnukowie odważą się powiedzieć coś z dramatycznej historii W-tte.
Tak jest np. z relacją żony strz. Kurczyka, która mówiła o tym, że jej mąż pełniący funkcję łącznościowca wielokrotnie był proszony przez kolegów, aby za nich poszedł naprawiać linie telefoniczne, bo oni boją się zginąć.

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-11 00:39:00

O tym znaczku to nic nie wiem. Poszperam wśród filatelistów.

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-11 00:46:00

A oto "premiera". Nigdy nie publikowane zdjęcie Wartwoni Nr 4, która oficjalnie nie istnieje. Nie ma zdjęcia tej wartowni ani w jej przedwojenno-wojennym kształcie, ani po wojnie (przynajmniej nigdzie tego nie publikowane).
Zdjęcie zrobiłem od strony narożnika południowo-wschodniego, czyli od strony Wartowni Nr 1. Za chwilę dalsze zdjęcia.

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-11 01:01:00

Na tym zdjęciu widać strzelnicę w ścianie zachodnie przy narożniku północno-zachodnim, czyli służyła do prowadzenia ognia na kierunku Basenu Amunicyjnego.

Przy okazji opis wartowni nr 4 z relacji jej d-cy kpr. Goryla:
"Wartownia nr 4 składała się z dwóch kondygnacji. Górę stanowiło jedno pomieszczenie oraz przedsionek. Podpiwniczenie znajdowało się pod całą wartownią (była to jedyna taka wartownia na W-tte - przyp. wachmistrza), w przedsionku łącznica. W podpiwniczeniu znajdowało się stanowisko cekaemu na przenośnej podstawie fortecznej. Ponieważ były dwa czopy, mogłem dzięki temu używać go zarówno w kierunku na basen i koszary, jak i na wartownię nr 5. W górnej kondygnacji wartownia posiadała trzy otwory strzelnicze i trzy cekaemy, które mogły prowadzić ostrzał na basen portowy i koszary, na morze oraz na wartownię nr 5".

Ten numer "26" to powojenne oznacznie obiektu, który przejęto na potrzeby wojska. Wartownia służyła za magazyn, z opisu wynika, że piętro uległo nieco przebudowie.

Ciekawa przygoda mi się zdarzyła, kiedy szukałem tej wartowni po chaszczach, a ściślej mówiąc to szukałem jakiejś kupy gruzów, zarysu fundamentów, no bo przecież "została zburzona przez Niemców" itd itp. Łaziłem więc po tych krzaczorach, wśród stert śmieci, starych opon itd (każdy to zna). I nic. Nie znalazłem też jakiegoś śladu po stanowisku Boforsa. Po prostu klapa.
I nagle łażąc koło tej wartowni, i do tej pory sądząc, że to jakiś opuszczony magazyn, tknęło mnie to, że pośród liści zobaczyłem strzelnicę. Szczena mi opadła, szok, bo widzę coś, czego "nie ma", czyli "czwórkę" :) Radość nieprzeciętna, naprawdę. Zdziwienie i moją satysfakcję trudno opisać. Okazało się, że istnieje jednak jeszcze jeden obiekt WST i to w całkiem dobrym stanie.

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-11 01:07:00

Na tym zdjęciu widać narożnik północno-zachodni, strzelnicę z wcześniejszego zdjęcia oraz wejście na poziom górny wartowni. Z tego poziomu właśnie w tym narożniku (wewnątrz, rzecz jasna) jest zejście (klapa) do dolnego poziomu, do którego jest też wejście od strony południowej (drzwi).

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-11 01:11:00

To zdjęcie ściany południowej przy której jest zejście do drzwi prowadzących do dolnego poziomu wartowni (widać barierkę). To przedłużenie ściany nad dach wydaje mi się być powojenną zmianą.
Zdjęcie zrobiłem stojąc na pryzmie śmieci...

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-11 01:17:00

Zdjęcia "dwójki" teraz nie umieszczę, może uda mi się to zrobić za 24h, kiedy znów będę przy necie. Wychodzi mi za słaba kopia przez cyfrówkę.

Ale mam coś jeszcze dla interesujących się tematem W-tte, przede wszystkim dla biorących udział w tym wątku.
Jako pierwsi możecie się oficjalnie dowiedzieć, że powstaje komiks, który opisuje historię Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte (na podstawie najnowszych badań i relacji) od 1926 roku do 1939, jak wojenne oraz powojenne dzieje westerplatczyków.
Komiks będzie miał ok. 100 stron, format A4, to pierwsze w Polsce takie przedsięwzięcie związane z komiksem wojennym. Nieco podobnej wielkości wcześniej tylko Wróblewski narysował komisk polityczno-wojenny "Cena Wolności).
Plansze oraz różne kadry z komiksu wkrótce powinny pojawić się w serwisie www.westerplatte.com.pl

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-11 01:34:00

Wspaniała sprawa z tą IV!

W kwestii znaczka - mam go i jest na nim napisane: (scenka) "Obrona Westerplatte", (portret) "kpt. Franciszek Dąbrowski, z-ca d-cy obrony Westerplatte"

Chciałem zapytać się o kilka rzeczy, może wiesz:
- jak Niemcy pogodzili kuracyjną i militarną rolę półwyspu? Przecież ok. 1910 wybudowano tam główne stanowisko dowodzenia wszystkimi gdańskimi bateriami nadbrzeżnymi - późniejszą placówkę "Fort".
- czy tak ogromne zniszczenia koszar to efekt wyłącznie 1945, czy też jakiejś powojennej rozbiórki?
- czy byłeś kiedyś w "Forcie" lub/i podpiwniczeniu III? Czy zachowały się tam jakieś stare instalacje (brak powszechnego dostępu = teoretycznie brak dewastacji)?

pozdr,M

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-11 08:22:00

Do wszystkich zainteresowanych.
Sprawa chor. Gryczmana wg. jego wnuka wyglądała następująco:po natarciu w dniu 1.09. na przedpolu "jedynki" pozostali zabici Niemcy. W wyniku nalotu oraz ostrzału artyleryjskiego ciało jednego z zabitych zasłoniło otwór strzelniczy ckm-u prowadzącego ogień z dolnej kondygnacji. W ferworze walki obsada "jedynki" używając zwykłych kb odsunęła (odepchnęła) ciało na odległość umozliwiającą prowadzenie ognia. Jednakże płomień wylotowy ckm-u spowodował osmalenie ciała zabitego. Po zajęciu Westerplatte Niemcy odnaleźli tego żołnierza leżącego obok "jedynki". Osmalenia zinterpretowali jako fakt torturowania żołnierza (według nich zaginionego w dniu 1.09.)przez obsadę wartowni i zarzucili ten czyn właśnie chor. Gryczmanowi jako najstarszemu stopniem. W roku 1940 odbył się proces chorążego. Niemiecki adwokat na szczęście stanął na wysokości zadania. Ot i historia. Myślę, że ciekawa.

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-11 09:00:00

Na temat ale z innej beczki.
Spacerując po Wseterplatte nie można nie ulec wrażeniu, że teren ten w większości jest zapomniany przez "władze" i sprawia raczej przygnębiające wrażenie (jakieś haszcze i śmietniki) no i jeszcze ten monstrualny pominik nie upamięyniający właściwie niczego. Czy istnieje jakiś pomysł/plan zagospodarowania terenu pozostałego po WST w celu pokazania narodowi co się tam naprawdę działo?

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-11 19:06:00

Załączam fotkę zniszczonej wartowni nr 2. Gdzieś mam jeszcze jedną jej fotkę, ale zdaje się, że w książce, którą pożyczyłem rysownikowi komiksu "Westerplatte".

Co do obecnego wyglądu półwyspu W-tte to nieco ten temat poruszyłem w wątku: http://www.odkrywca-online.pl/...=jedna&sub=pokaz_watek&ktory=62853&id_forum=0&&sq=westerplatte&wi=68794#68794

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-11 19:27:00

Mógłbyś powiedzieć kto rysuje ten komiks (z ciekawości pytam). Chyba nie jest to JERZY Wróblewski, bo on wciąż nie żyje. To jakiś znany rysownik?
pozdr.

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-11 19:33:00

Do Beaviso:

Poproszę, jeśli to możliwe, o skan znaczka z "Kubą".

a. Co do Twoich pytań, to już ok. 1910 r W-tte nie przeżywało takiego okresu świetności, jak kilka lat wcześniej. Teren W-tte był od początku zmilitaryzowany, na terenie obecnego Basenu Amunicyjnego był dość duży fort, innym obiektem militarnym był fort, którego fundamenty i obwałowania dały oparcie pod placówkę "Prom", u nasady półwyspu nadal można oglądać Mewi Szaniec.
Stanowisko działa, czyli pl. "Fort" nie było stanowiskiem dowodzenia dla całego pasa umocnień od Jelitkowa aż po Stogi. Stanowisko dowodzenia znajduje się w parku w Brzeźnie, a bunkier kierowania ogniem jest na terenie Strefy Wolnocłowej.

b. zniszczenia koszar nie były tak duże jak się powszechnie przyjmuje na podstawie ruin, które można oglądać W-tte. Wbrew temu co mówią przewodnicy koszary nie były ostrzeliwane przez ciężkie działa Schleswiga, bo ich płaskotorowy ogień nie przebijał się przez drzewa, które zasłaniały koszary. Koszary dostały dwukrotnie w czasie nalotu, jedną z takich dziur po bombie w stropie można obejrzeć od strony zachodniej. Po kapitulacji więźniowie rozebrali górne piętro południowego (głównego) skrzydła koszar oraz zdemontowali w koszarach wszytsko to, co dało się wynieść z budynku. Po wojnie, jeszcze w latach 60-tych, istniał projekt odbudowy koszar i zrobienia w nim ekspozycji muzealnej.

c. Do "III" można wejść przez otwór wybity w korytarzu łączącym dwie kabiny bojowe, z których składała się "III". Pierwotnie do środka dostawało się przez otwór w pokoju ogn. Piotrowskiego. Dziś ten otwór jest zakratowany jakimś kawałkiem płotu z "epoki". W środku sucho i czysto.

W "Forcie" jest dostępny górny poziom, dolny jest zamknięty i jak przypuszczam częsciowo zalany. W czasie obrony "Fort" miał "otwarte" sklepienie. Po wojnie zaślepiono je betonem i szynami z rozebranych bocznic kolejowych prowadzących do schronów amunicyjnych.
Obydwa obiekty zaznaczyliśmy w projekcie zmian zagospodarowania przestrzennego W-tte, jako łatwe do zaadoptowania do potrzeb muzealnych.

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-11 19:39:00

Jesli chodzi o rysownika, to na razie trzymam nazwisko w tajemnicy, ale jest to gość z Bydgoszczy, który uczył się od nieodżałowanego śp. Wróblewskiego (więc niejako jesteś na tropie). Gość jest po ASP w Gdańsku, rysuje komiksy od kilku lat, maniak szczegółów.

Załączam kiepski, niestety, skan kadru z jego poprzedniego komiksu.

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-11 20:26:00

Ja mogę zeskanować znaczek - ale na tle serii, był niestety wyjątkowo kiepski graficznie...

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-11 20:58:00

Znaczek jakoś może przechwycę od zbieraczy tego typu przedmiotów :)

Na fotce obok wnętrze wartowni nr 6. Widać forteczną podstawę cekaemu przy okienku strzelniczym w ścianie wschodniej.

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-11 21:14:00

Na tej fotce jest wartownia nr 3. Po lewej widoczna kabina bojowa "północna", w której było wejście do wartowni (w tym wysuniętym betonowym elemencie kabiny po lewej). Przez ten otwór w ścianie korytarza można się wsunąć do środka. Wartownia nr 3 znajdowała się pod willą podofcierską, po której nie ma dziś nawet fundamentów.

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-11 21:23:00

Na tej fotce widać główną część budynku Elektrowni od strony południowej i jak łatwo zauważyć, to raczej specjalnie nikt o ten obiekt nie dba. Zapewne żeby zamaskować fatalny wygląd tego historycznego obiektu przed gośćmi odwiedzającymi teren Kaszubskiego Dywizjonu Straży Granicznej wkrótce budynek ten zostanie otynkowany (żeby ładniej wyglądał), a w środku zapewne nadal będzie rudera. Jest pomysł, żeby obiekt ten zaadoptować na potrzeby ekspozycji muzelanej, bo akurat jest blisko płotu, można by wydzielić ten teren, byłby poza tym nieźle zabezpieczony, ale przecież są ważniejsze sprawy...

Tak więc proszę nasycić oczy pierwotnym kształtem i wyglądem Elektrowni WST, bo wkrótce może będzie miała różowe ściany i okna PCV. Zgodę na otynkowanie obiektu wydał Pom. Woj. Konserwator Zabytków...

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-11 21:29:00

A teraz zagadka:

W jakim miejscu na Westerplatte zostało wykonane to zdjęcie i co ono przedstawia (może nie jest to najlepiej sformułowane, w każdym bądź razie chodzi o to co widać na tym zdjęciu, no i w którym miejscu je wykonano, tak jak na początku napisałem)?

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-12 00:01:00

Wachmistrz -->

Dzięki za odpowiedzi. Niestety, nie dysponuję sprzętem do "zelektronizowania" papierowej wersji znaczka, zaś w necie i na Allegro nie znalazłem jego fotki.

Co do pierwotnej roli "Fortu" - polemizowałbym z Tobą. Z posiadanych przeze mnie informacji wynika co następuje:
- Brzeźno-Park: Bateria Plażowa i krąg kierunkowy baterii Brzeźno-Wieś
- WOC: gł. punkt kierowania ogniem baterii Brzeźno-Wieś
- Fort: gł. punkt dowodzenia wszystkimi bateriami z Brzeźna i Stogów
Dla mnie jest to logiczne, gdyż _tylko_ z perspektywy "Fortu" widać obie strony Zatoki - zarówną zachodnią-"brzeźnieńską", jak i wschodnią-"stogową". Natomiast z parku w Brzeźnie widać jedynie część zachodnią. Nawet z Jelitkowa widać za mało. Nie mogli dowodzić nie widząc więcej niż połowy akwenu (zasłania falochron i... Westerplatte).

pozdr,M

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-12 01:35:00

Jako się rzekło..

RE:Myœlę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-12 03:23:00

Pardon, że się wtrącam, ale dlaczego ten znaczek jest z Dąbrowskim?! Przecież jeśli jest on z 1989 r., to mimo wszystko chyba pozycja Sucharskiego w głowach i sercach większości powinna mieć swe odwzorowanie na tym znaczku, a tu taka niespodzianka!
Jest to najlepszy temat jaki czytałem na forum. Trochę mnie wciągnęło, choć późno (wcześnie?)...
Pozdrowienia i szacunek za wiedzę i sposób jej przekazywania! MK

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-12 05:09:00

No tak. Skoro nawet w 2004-tym można usłyszeć reportaż o Sucharskim jak za dawnych, dobrych lat... Jakieś 3 tygodnie temu w Pr. 1. radia była audycja o Gręboszowie/Gręboszewie (?) (w każdym razie o miejscu, w którym urodził się Sucharski), w której dzieciaczki ze szkoły - której patronem jest oczywiście WiadomoKto - recytowały wierszyki o Westerplatte, oprowadzały po izbie pamięci, streszczały życiorys majora - że szabla, że zmarł we Włoszech etc. (od razu i u mnie przebudziły się szare komórki, do których - pewnie na zawsze - przykute są detale z życia Bohatera). Mówiły, że co roku jeżdżą na klasową wycieczkę do Gd., składają kwiatki, itp. itd ... Istny wehikuł czasu...
Ale to może dlatego, że ta audycja była w porze dla prawdziwych ekstremalistów - ok. 5 rano. Tam wtedy w 1ce hulają takie klimaty sielskie-anielskie.
(O takiej porze jak teraz zresztą... :)

[Niestety, ale te kadry nic mi nie mówią o tym tajemniczym rys. :[
pozdr.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-12 09:16:00

Strzelę, że to "zdjęcie zagadka" przedstawia stanowisko siedemdziesiątki piątki.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-12 10:58:00

Na szybkiego odpowiem Beavisowi:

(coś mi się schrzaniło przed chwilą przy wysyłce tego postu, mam nadzieję, że się nie powtórzę, bo poprzedni się nie wyświetlił)

- Zgadzam się po części z Tobą odnośnie fortyfikacji nadmorskich w pasie Jelitkowo-Stogi. Niemniej jednak uważam, że ze względu na wielkość, jak i położenie (zaplecze w postaci dróg dojazdowych i kolei oraz Nowy Port) główne stanowisko dowodzenia było w parku brzeźnieńskim. "Fort" był zapewne, tak jak piszesz, punktem kierowania ognia i gł. stanowiskiem dla wschodniej części linii.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-12 10:59:00

Do Hoffmandera:

Pudło, ale blisko ze względu na to, że na fotce jest miejsce jednego z punktów oporu WST. Pytanie jakiego (którego?) :)

Pozdrawiam!

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-12 11:04:00

Znaczek z Dąbrowskim powalił mnie na łopatki. Ja już widziałem wcześniej, ale ze względu na kiepski skan (załączam) to myślałem, że to kolejna wersja bohaterskiego Sucharskiego. Na tym rysunku na znaczku, to może być każdy z obronców WST, tylko nie Kuba :) Ten wąsik... :) Na kim się wzorowano?
No i ten strzelający Schleswig. Niby chyba z Zakrętu Pięciu Gwizdków strzela...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-12 11:05:00

To już mi się bardziej podoba ten znaczek z 1945 z wizją walki z pieśnią na ustach... :)

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-12 11:07:00

Wieczorem napiszę o klimatach "na miejscu", czyli na Westerplatte o godz. 0445 1 września. W zeszłym roku byłem tam ostatni raz, zresztą znajomi przyjechali i koniecznie chcieli wziąć udział w tej "uroczystości". Żenujące wydarzenie! Szczegóły wieczorem! :)

Pozdrawiam wszystkich! wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-12 11:35:00

Strzał nr 2. "Przystań"?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-12 11:52:00

Czy na Westerplatte użyto min?
I ciekawe, na co poszło to 9 zł ze znaczka.
Pozdrawiam

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-12 12:41:00

Pewnie na odbudowę Warszawy ,albo coś w tym stylu.

pzdr

bjar_1

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-12 15:55:00

Witam,
na początek powiem, że chylę czoła przed wiedzą kolegi Wachmistrza. Wątek, który tu poruszacie jest niezmiernie ciekawy i widzę, że ciągle się rozwija. Czyta się go tak samo przyjemnie jak ten o Ruskim Brodzie, który prowadził Bjar_1 z Duncamem bodajże.

Panowie, posiadacie może jakieś pamiątki po Westerplattczykach?

Pozdr
Marcin

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-12 15:59:00

Tak ,tylko wątek o Ruskim Brodzie umarł :( chyba że ktoś rzuci coś nowego...myślę ,że się temat rozkręci po pierwszej wyprawie do lasu...

pzdr

bjar_1

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-12 20:33:00

Witam. O "uroczystościach" pod pomnikiem to może dziś nie zdążę odpisać, bo chyba mi czasu nie starczy, zaraz muszę odpaść od kompa, ale wrzucę coś ciekawego do naszego tematu.

Do Hoffmandera: Pudło :)
Wskazówki: widać na zdjęciu ślad po torowisku...

Monsun: dzięki :)
Moje jedyne pamiątki po westerplatczykach to autografy matów Bartoszaka i Rygielskiego oraz strz. Dworakowskiego. Kiedy byłem poza długim dostępem do netu to akurat na Allegro toczyła się bitwa o kartkę świąteczną wysłaną przez Kubę do por. Grodeckiego. Poszła za 200zł. Dałbym więcej :)
Acha, no i mam kawałek najprawdopodobniej bomby ze Stukasa (prawdopodobnie 250kg) lub 280mm pocisku ze Schleswiga.

Full pamiątek jest po rodzinach, które chętnie by oddały w depozyt na ekspozycję lub przekazały je muzeum, gdyby było gdzie te pamiątki wyeksponować. Pisałem o Elektrowni, jako o takim obiekcie, który miałby całoroczną wystawę, a nie tak jak na wartowni nr 1 przez 5 miesięcy w roku. A jak jest na "jedynce" to chyba każdy wie. Izba pamięci jakich pełno w kraju. Urna z ziemią gręboszowską, hełmy poprzybijane do parapetów, od 30 lat ta sama ekspozycja, zżółkłe zdjęcia, czerwono-białe goździki w wazonie. Jak byłem szczawiem to i tak to wszystko na mnie robiło wrażenie, zwłaszcza że jak pisałem wcześniej, wtedy przewodnikami na wartwoni byli dawni obrońcy. Pamiętam jeszcze jak był tam magnetofon szpulowy i nagrany głos jakiegoś aktora chyba, który opowiadał historię W-tte, w tle wybuchy, strzały z broni maszynowej, krzyki. Jak się jest szczawiem, to takie rzeczy kształtują zainteresowania człowieka już do końca życia :)

Na fotce "jedynka". Zdjęcie z lat 60-tych od strony kanału portowego, po lewej ściana zachodnia. "Czwórka" wygląda trochę lepiej.
Zanim się zainteresowano "jedynką" to w środku ludzie, którzy w owym czasie przyjeżdżali na W-tte to sobie z "jedynki" szalet urządzili oraz śmietnik. Ponoć trzeba to było wszystko ciężarówką wywieźć ze środka i wypompować wodę (+ dodatki) z kabiny bojowej.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-12 20:42:00

Zacytuję gen. Stopińskiego (żeby podtrzymać główny temat tego wątku), który tuż po wojnie zdążył usłyszeć to i owo od kpt. Słabego (wówczas majora w WiN). Wychodzi na to, że Słaby nie wszystko chciał powiedzieć, a wiedział zapewne wiele o tym, co się wydarzyło na Westerplatte, a do "legendy" nie przystawało. Stopiński zdradził się tylko z wątkiem o Sucharskim:

"Słaby opowiadał ciekawe sprawy o Westerplatte. Te najciekawsze n i e w s z y s t k i m. (...) Będąc żołnierzem interesowałem się wszystkim tym, co Słaby ma do powiedzenia na temat Westerplatte. Opowiadał chętnie, ale zawsze starannie omijał sposób postępowania majora Sucharskiego. Przycisnąłem go kiedyś. To, co usłyszałem, nie mieściło mi się w głowie. Według relacji doktora, obroną Westerplatte wcale nie dowodził Sucharski, lecz kapitan (późniejszy komandor) Franciszek Dąbrowski. (...) Literatura literaturą, relacje relacjami, a Słaby nie miał przecież żadnego powodu, aby koloryzować, deprecjonować Sucharskiego i gloryfikować Dąbrowskiego, za którym, zdaje się, nie przepadał. (...) Według słów doktora (Słabego), po silnym bombardowaniu już drugiego września major Sucharski postanowił poddać Westerplatte, kazał spalić dokumenty i wywiesić białą flagę. Rozkaz podobno spełniono, dokumenty na pewno palono. Zobaczył to Dąbrowski i wpadł w szał. Własnoręcznie zdjął białą flagę, przejął dowództwo i kazał lekarzowi zająć się majorem, który był ponoć w fatalnym stanie psychicznym, niezdolny do podejmowania właściwych decyzji. Depresja majora była silna, a Słaby nie dysponował odpowiednimi środkami farmakologicznymi. Unieruchomił Sucharskiego na łóżku nie dopuszczając go do walczącej załogi, podawał środki uspokajające. Po dwóch dobach stan Sucharskiego polepszył się, ale nie na tyle, aby mógł przejąć całkowite dowodzenie. Kierował walką wspólnie z Dąbrowskim, ciągle jednak domagał się kapitulacji, o czym Dąbrowski nawet nie chciał słuchać. Zgodę na poddanie wyraził dopiero wówczas, gdy sytuacja stała się naprawdę katastrofalna i nie było żadnej nadziei na pomoc."

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-13 22:50:00

A teraz inna ciekawostka. Nigdzie w żadnych opisach, ani w relacjach nie spotkałem się z żadną informacją, by w koszarach poza wartownią nr 6 znajdowało się jeszcze jakieś inne umocnione pomieszczenie. Wychodzi jednak na to, że coś takiego funkcjonowało i zapewne pomieszczenie to było obsadzone w czasie obrony. Widać na zdjęciu coś co umownie nazwałbym kabiną bojową (narożnik połz-zach. ocalałego fragmentu południowego skrzydła koszar).

Znajduje się ona w pomieszczeniu kotłowni C.O. naprzeciwko magazynu broni (rzec jasna wszystko to jest w stanie ruiny). Od kotłowni nie oddziela ją żadna ściana. Posiada dwie strzelnice z otworami na kierunku południowy-wschód (kierunek wartownie nr 1 i 2) oraz strzelnicę na kierunku południowy-zachód (wartownia nr 3). Zapewne w okresie pokoju element ten był maskowany dodatkowo jak wszystkie kabiny bojowe (strzelnice) w wartowniach np. jako system wentylacyjny kotłowni. Od wewnątrz np. zamaskowany pryzmą węgla.

Jak wspomniałem żadnej wzmianki na ten temat nie ma.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-13 22:58:00

I jeszcze jedno zdjęcie, tym razem ze środka sutereny koszar, dokładnie w kotłowni C.O. Fotka wykonana od strony pomieszczenia agregatu radiostacji.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-13 23:18:00

Wszystkie koszary znajdujące sie na terenie OWŚ (związane z punktami oporu) mają na swoim "terenie" schrony zamaskowane ścianami z cegieł, tarasami itp. A zatem ten sposób maskowania wykorzystano w przypadku koszar na terenie W.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-14 18:13:00

Westerplatte broni się nadal! - żeby newralgiczny wątek nie obumarł - fotka okolicznościowa AD 1939... Wydaje mi się, że to teren stoczni (widać frgm. żurawia i szyny od w/w) (?)
pozdr.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-14 21:27:00

Fotka nieprzeciętna i do tego full color (!). Pochwal się skąd ją masz :)

Zastanawia mnie jednak, kiedy ją wykonano. Jeśli chodzi o miejsce to można przyjąć za pewnik, że w Gdyni i być może w porcie wojennym, ale na Oksywiu nie było chyab aż tak szerokich nabrzeży, a i podstawa dźwigu, którą widać po lewej wskazuje, że to raczej port handlowy (?).
Na fotce jest ok. 40 żołnierzy. W 1939 roku dokonano 12 uzupełnień (również i wymian) stanu załogi WST, w tym 3 podmiany dotyczyły tylko 3 ludzi (po jednym: Rygielski, Pająk, Łopatniuk).
Pozostałe podmiany wynosiły: 23, 10, 25, 21, 15, 20, 2 i 18 żołnierzy. Żołnierzy, którzy w 1939 roku opuszczali WST, odtransportowano w 3 rzutach, przy czym maksymalna liczba wyniosła 25 żołnierzy (odpowiednio: 24, 25 i 20). Może ta fotka została wykonana np. w 1938 roku, kiedy to zmieniono system wymiany załóg (nie mogli pochodzić z Pomorza, wcześniej corocznie od 1933r 73 żołnierzy dostarczał Batalion Morski (od kwietnia 1937 roku miał nazwę 1. Batalion Morski)?
Może więc na zdjęciu są żołnierze z wymian załóg albo z 1 kwietnia (jednostki delegujące: 8DP-Modlin, 18DP-Łomża, 28DP-W-wa) albo z 1 października 1939r (1 DP Leg.-Wilno)?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-14 21:28:00

Błąd w powyższym poście, chodziło mi o 1939 r. w ostatnim zdaniu.

"Może więc na zdjęciu są żołnierze z wymian załóg albo z 1 kwietnia (jednostki delegujące: 8DP-Modlin, 18DP-Łomża, 28DP-W-wa) albo z 1 października 1938r (1 DP Leg.-Wilno)?"


RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-14 21:49:00

Cześć
Do zestawu ze zdjęciami dodaje fotkę która była zrobiona
prawdopodobnie w połowie września 39.
poz. slaw

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-14 23:48:00

Wygląda na zniszczoną "dwójkę". Tego zdjęcia wcześniej nie widziałem. Zdjęcie, które wcześniej zamieściłem w tym wątku jako "dwójkę" widziałem też z podpisem, że to zniszczona "piątka"...
"Piątka" stała w bardziej zadrzewionym miejscu (przynajmniej po kapitulacji), stąd stawiam na "dwójkę" na tej fotce. Poza tym widać ślady po większym kalibrze niż broń maszynowa, a na taki ostrzał "piątka" nie była narażona (choć po kilku dniach ostrzału zadrzewienie uległo przerzedzeniu i być może pociski np. z PAK 35/36, czy też z FLAK 30 (C/20) docierały w głąb półwyspu - a propos, czy ktoś ma może fotkę tego sprzętu?).

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-15 00:39:00

Oto fotki ww. sprzętu:

http://www.lexikon-der-wehrmacht.de/Waffen/Bilderseitenneu/3,7-cmPak36.htm
http://www.lexikon-der-wehrmacht.de/Waffen/Bilderseiten/Unterbilder/3,7-cmPak36.htm
http://www.lexikon-der-wehrmacht.de/Waffen/Bilderseitenneu/2-cmFlak30.htm
http://www.lexikon-der-wehrmacht.de/Waffen/Bilderseiten/Unterbilder/2-cmFlak30.htm

pozdr,M

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-15 07:36:00

Cześć
Też myśle że to jest wartownia nr 2.Zdjęcie zostało zrobione przez marynarza z pancernika "Schleswig-Holstein" .
poz.Slaw

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-15 07:45:00

Dodaje jeszcze jedną fotografie co prawda nie z terenów samego WES. ale z Nowego Portu .Na zdjęciu jest widoczny wagon kolejowy który został zniszczony na terazniejszym nab.Oliwskim przed elewatorem nr 5( przygnieciony przez dzwig portowy).

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-15 07:49:00

Tu na fotce dobrze widoczny ten sam wagon stojacy przed elewatorem nr 5.
poz slaw

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-15 08:21:00

Jeszcze raz a propos zdjęcia zagadki. Z podpowiedzi wnioskuję, iż może to być stanowisko ppanc. trzydziestki siódemki.
Czy orientujcie sie w jakich dokładnie okolicznościach zginął sierżant Rasiński? W literaturze pisze się, że został zamordowany w czasie przesłuchania przez .... no właśnie.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-15 14:24:00

I jeszcze jedno pytanko. Z opisów przebiegu walk wynika, iż po odparciu niemieckich ataków załoga "Fortu" ściągnęła z przedpola dwa niemieckie "kaemy". Pytanie brzmi jakiego typu? Czy były one wykorzystane w czasie dalszej walki? W filmie Różewicza kpr. Szamlewski (Józef Nalberczak) z triumfem demonstruje załodze "piątki" zdobycznego MP-28. Czy właśnie to jeden z dwu zdobycznych "kaemów"?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-15 20:51:00

To jest kadr (oczywiście :) z doku. "Das 3. Reich in farbe". Jest fragmentem dłuższej sekwencji, nakręconej przez jakiegoś ang. turystę w 1939-tym. (tak jest to opisane), podczas wycieczki do Gdańska. Nie wydaje mi się, żeby to było Oksywie, bo raczej (?) tam nie mogłyby sobie tak swobodnie pląsać statki wycieczkowe. Sekwencja zaczyna się od zdjęć z ujścia kanału portowego (?), potem jest st. Schichaua (?), następnie "nasi" westerplatczycy... (dalej są typowe gdańskie obrazki). Wydaje mi się, że wszystko jest poukładane cyklicznie "po trasie" tej wycieczki.
W takim razie, może to ujęcie jest z Nowego portu (?). (3-cie zdj. Slawa Setnego jakoś tak podobnie brzmi) (?)
Majdrowałem jeszcze przy tym ujęciu z żołnierzami - sprawdzałem klatka po klatce, wyostrzałem itd... (myślałem, że będzie np. widać legendarną szablę ;-) ale niczego się nie dopatrzyłem. (liczenie "ilości sztuk" chyba nie ma sensu, bo ich z każdą chwilą przybywa w tym ujęciu. Być może spaceruje tam cała załoga Westerplatte :)

Sam "3. Reich in farbe" jest tak NIEPRAWDOPODOBNYM filmem, że ze screenów można zrobić kilka wątków do analizowania. (co za chwilę skrzętnie wykorzystam :) .
Przede wszystkim obala mit, że wojna była cz.-biała ;-)

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-15 21:29:00

Beaviso, wielkie dzięki! Chodziło mi o fotkę C/20. Oddałeś nieocenioną przysługę rysownikowi, już mu przekazałem. Szukałem wcześniej tego po necie, ale widać w kiepskich wyszukiwarkach...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-15 21:39:00

Do SLAW 100:

Na tym pierwszym zdjęciu to nie jest nabrzeże, które po wojnie nazwnae zostało Oliwskie. Domy w tle jakbym kojarzył, ale nie mam pod ręką teraz materiałów żeby porównać ta fotka z innymi.

Drugie foto to jak najbardziej zniszczony dźwig pod spichlerzem Anker. Jeden z pocisków Grabowskiego, prawdopodobnie miezy 20 a 28 wystrzelonym pociskiem trafił w podstawę dźwigu spichlerza i przewrócił się na wagon PKP.
Fotki z wagonem "ankrowym" wykonane zostały już po kapitulacji, na Twoim widać "miejscowych" oglądających W-tte po drugiej stronie kanału.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-15 21:47:00

Do Hoffmandera:

Pudło :) Ale zbliżasz się we właściwym kierunku, jeśli chodzi o lokalizację miejsca...

Co do Rasińskiego to zaraz odpiszę, tylko obejrzę co Mr Woloszansky wymyslił w kolejnym odcinku "Sensacji"...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-15 22:55:00

Oczywiście pierwsza fotka nie przedstawia wagonu na nab.Oliwskim a raczej przed wjazdem do portu .Jeszcze znalazłem fotkę z Nowego Portu - dom zniszczony podczas ostrzeliwania przez "Schleswig -Holstein" terenu WES. Jest to dom narożny przy kanale portowym .

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-15 23:18:00

Nie wiem w którym miejscu Nowego Portu mogło być wykonane to zdjęcie z pierwszym wagonem. W tle jakiś nasyp/wał?

Ten budynek został zniszczony podmuchem wystrzałów ze Schleswiga, w czasie prowadzenia nawały ogniowej 1 września między, a dokładnie o godz. 0738. Budynek zniszczony został podmuchem z działa rufowego, z którego po tym "incydencie" nie strzelano. Niemal w tym samym czasie na Schleswigu zostało uszkodzone działo nr V kal. 150mm (rozerwanie łuski, 4 rannych).

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-15 23:22:00

Do Zeliga:

Obstawiam na Gdynię, może nawet nabrzeże przy Dworcu Morskim, tam gdzie cumowały "pasażery" (na pewno nie Gdańsk!). Oksywie odpada, jak pisałem ze względu na tą szerokość nabrzeży. Rok 1938. Zobacz na innych kadrach, czy można ustalić porę roku (kwiecień lub październik). Wiadomo by było, którą zmianę załogi widać. A na pewno jest to jedna z podmian załóg, czyli 73 ludzi.
Pozdrav. wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-15 23:28:00

Znajomy opowiadał mi ciekawą historię.
Otóż w Gdańsku po wojnie mieszkał sobie pijaczek, służył on wcześniej w armii niemieckiej. Na samym początku w Kriegsmarine i to właśnie na Schleswiku. Był w obsłudze jednej z wież artyleryjskich. Podobno nie wychodzili wogóle na pokład i tylko po tym, że nie kiwa wiedzieli, że są w porcie. Często mieli alarmy i ćwiczenia. Raz rano kazano załadować działa i oddać strzał. Dowódzca wieży nie był pewien, więc chciał potwierdzenia, że ma strzelać ostrą amunicją. Rozkaz został potwierdzony. I tak mógł paść pierwszy strzał w WW2. Potem marynarz za jakieś przekręty wylądował w Afryce, został ranny, czy coś. W kazdym razie podobno pokazywał książeczkę służby.
Jak było, to trudno powiedzieć, ale historia dla mnie ciekawa. W końcu tak, czy inaczej ktos osobiście musiał oddać ten historyczny strzał w 1939-tym.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-15 23:39:00

Do Hoffmandera:

Sierż. Rasiński został zamordowany przez Gestapo 8 września podczas przesłuchania w Gdańsku na Biskupiej Górce, gdzie znaleźli się żołnierze WST (bez oficerów) po kapitulacji. Usiłowano wydobyć z niego informacje odnośnie kodów i szyfrów.

Do przesłuchania wywołano go już w pierwszą noc z 7 na 8 września. Rano na przesłuchanie wezwano też jego zastępcę kpr. Zarębskiego. Nie mam informacji, czy trzeci z radiotelegrafistów strz. Czaja też był przesłuchiwany. Przypuszczam, że Niemcy nie dowiedzieli się o jego funkcji. "Kuba" w momencie, kiedy żołnierze szli do niewoli do ostatka przekazywał żołnierzom informacje, jak mają się zachowywać i co mają mówić. Rasiński jednak podał Niemcom oprócz legitymacji także swój dowód i z niego Niemcy dowiedzieli się o jego funkcji (był zmobilizowanym urzędnikiem cywilnym - tak maskowano wielu specjalistów na WST).

Dąbrowskiemu jakiś niemiecki oficer już w obozie przejściowym powiedział, że Rasiński powiesił się w celi. Zarębski po 3 dniach przesłuchań sprawiał wrażenie obłąkanego, doszedł do siebie po paru tygodniach.

8 września przed godz. 1000 Niemcy znaleźli na Westerplatte Książkę Szyfrowanych Depesz i Księgę Sygnałową Floty Polskiej (dokumenty, których dokładnego spalenia nie dopilnował Sucharski 2 września - czyn, za który staje się przed sądem wojennym). Pytanie, jakich informacji w takiej sytacji potrzebowało Gestapo? Czy chcieli się upewnić, czy to właściwe książki, czy brakowało jeszcze jakiś dodatkowych informacji do nich? A może Gestapo nie dowiedziało się od Dowództwa Marynarki, że te książki zostały odnalezione niemal w stanie nienaruszonym? Pytań można postawić wiele.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-15 23:48:00

Z innych ciekawych historii dotyczy zmarłego w zeszłym roku strz. Skwiry. Po wyjściu z niewoli został w Niemczech, ożenił się z Niemką, razem mieli gospodarstwo. Zdaje się, że do końca nie przyjął obywatelstwa niemieckiego. Sąsiad Niemiec pomagał mu przy budowie domu, Skwira też mu pomagał w różnych pracach. I dopiero po latach, jak się ich wnukowie pokłócili, to wyszło, że Niemiec był w załodze "Schleswiga" i strzelał do Polaków na W-tte. I nic się nie zmieniło, chyba nawet się bardziej zaprzyjaźnili.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-15 23:59:00

Ta historia Mietka brzmi zupełnie jak z "Jak rotpętałem drugą w. światową". Tyle, że z drugiej strony.
Z kolei ta powyższa, to niezły materiał na film (i komiks oczywiście :)

Przyjmując wersję historyków ze Spiegla, (że to 1939) to chyba jest lato 39. Film z "za pięć dwunasta".
Zresztą spójrz na jedno z tych typowych ujęć "pocztówkowych" - ciepło raczej... (co nie wyklucza, że ciepło było również w lecie 38 :)
pozdr. (jak chcesz jeszcze inne kadry to tylko zagwiżdż :)

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-16 00:16:00

Dlatego właśnie lubię tę historię, ale nawet te nieprawdopodobne się zdażają. Acha, podobno kolega znajomego - mieszkajacy w Niemczech sprawdzał w jakiś archiwch i osoba o takim nazwisku faktycznie była w załodze Szlezwika.
Dla mnie nie ważne czy prawdziwa, ale brzmi dobrze:)))

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-16 00:21:00

Co do "Fortu" i zdobycznej broni to muszę zacząć od początku.

Obsadę tej placówki stanowiło 4 ludzi: d-ca, celowniczy ckm, strzelec i strzelec-obserwator w pojedynczym okopie bliżej plaży i pewnym oddaleniu od "Fortu" w stronę nasady półwyspu.
Po wyczerpaniu możliwości obronnych mieli się wycofać na "piątkę".

Uzbrojenie standartowe + broń zespołowa w postaci 1 rkm Browning wz. 28, 5000 sztuk naboi do rkm, 48 granatów zaczepnych wz. 31, 48 gr. obronnych wz. 31 (4-ego dnia Rygielski żądał tylko granatów obronnych, bo "zaczepne nadawały się do straszenia"). Podczas 7 dni obrony na "Fort" była dostarczana amunicja, tak że obsada placówki nie musiała robić przerw w ogniu, czy jakoś specjalnie oszczędzać.

W czasie I natarcia rkm się zaczął zacinać - mat Rygielski zażądał wsparcia i lepszej broni (rozumując w kategoriach Sucharskiego mógłby się wycofać, bo miał do tego prawo). Wkrótce z "piątki" dostał ckm wz. 30, ale strzelał z niego bez podstawy, aby utrudnić Niemcom wykrycie stanowiska. Przybyło też 3 lub 5 ludzi wsparcia.

Między I a II natarciem Rygielski zrobił wypad na przedpole wraz z st. leg. Zatorskim i leg. Pokrzywką (wcześniej obydwaj na pl. "Wał" pod komendą kpr. Szamlewskiego, o którym za chwilę). W czasie tego wypadu zabrali zabitym Niemcom pistolet P08, pistolet maszynowy MP-28 II, kilka granatów trzonkowych, dwa cekaemy - prawdopodobnie MG-34 oraz trzy skrzynki amunicji. Za ten wypad dostał zjeby od Sucharskiego, choć myślał, że ten go pochwali.

Mat Sadowski wspomina, że 4-ego dnia, kiedy na "Fort" dostarczył skrzynię granatów i wór amunicji, zrobił wypad na przedpole, z którego zabrał zabitemu Szkopowi prawdopodobnie MG-34. W chwilę później jeszcze dwa razy podczołgał się w stronę zabitych Niemców i zabrał amunicję do MG i dwa niemieckie hełmy. Ten MG, jak i jeden ze zdobytych przez Rygielskiego wraz z tymi hełmami, Sadowski zabrał do koszar.

Szamlewski wycofując się z "Wału" w czasie I natarcia zabrał zabitemu policjantowi niemieckiemu MP-28 II(sceny w filmie: raz z zabitym schupo, potem kiedy chwalił się plut. Petzeltowi) . 20 metrów dalej znaleźli przy dwóch zabitych Niemcach kaem czeskiej produkcji z lunetą. Był to na pewno ZB wz. 30, czyli MG-30(t) - tego na filmie już nie było, jak i szeregu innych ciekawych wątków.

Suma sumarum na "Forcie" była znaczna ilość broni, w tym zdobycznej i zapewne nie trzymano jej tam na "pamiątkę".

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-16 00:24:00

Do Zeliga: gwiżdżę :)

Z tego koeljnego kadru to trudno wyczaić jaka to pora roku, bo może być i wiosna i jesień - lato raczej nie. Budynki oświetlone raczje takim słońcem, jakie jest w kwietniu, ale astronomem nie jestem, więc trudno coś sensownego stwierdzić. Może coś na kolejnych? :)

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-16 00:33:00

Do Zeliga i innych sympatyków tematu W-tte:

Może będę miał dziś od rysownika jakieś skany kadrów lub plansz z komiksu "Westerplatte" to wieczorem umieszczę coś "do oceny" na Forum.

Pozdrawiam wszystkich. wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-16 00:46:00

Super! Przynajmniej ja, jestem b. ciekawy tego komiksu.

Okej. Po kolei: to jest z ujęcie, które wg. mnie, jest tym ujściem kan. port.
(b.b.b. melancholijna fot. w sumie...)

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-16 00:49:00

To jest coś co (wg. mnie) jest stocznią Sch. (pewnie się mylę. To w końcu Wy jesteście z Gdańska) (kolejne ujęcie na trasie statku wycieczkowego z Angolem)

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-16 00:52:00

Następnie jest W. (wstawiam tę klatkę, nad którą znęcałem się w Photoshopie)

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-16 00:59:00

Potem jest kilka "pocztówkowców", które - poza dużą ilością flag hitlerowskich, Motławy i Starówki - nic nie wniosą...
Zaś na końcu jest ujęcie z przejeżdżającym tramwajem, na którego identyfikacji mi b. zależy (ulica?). (oddalamy się, co prawda, na chwilę od Westerplatte :)

pozdrawiam Gdańsk ;-)

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-16 02:16:00

Oho! - Miałeś rację. Przegapiłem, że drzewa są bez liści.
Ciekawe, która z tych dwóch pór roku. Jeśli wiosna, to faktycznie może to być - tak jak w komentarzu - w 1939 r....

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-16 07:44:00

Jak to mówią do trzech razy sztuka. Tak więc, obstwaiam, iż to zdjęcie zagadka przedstawia pozostałość po placówce kpr. Szamlewskiego. Jeśli nie to się "wieszam".

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-16 08:47:00

Wróce do wątku z rozbitym wagonem kolejowym (fotka pierwsza) .Na mój gust domy widoczne w oddali to terazniejsza ul .Oliwska odcinek między ul. Wyzwolenia a Kasztanową .

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-16 14:38:00

A ja szybko odpowiem na zagadkę bo na razie nikt jeszcze nie odpowiedział: są to pozostałości wałów magazynów amunicyjnych, na nich było stanowisko rkmu Szamlewskiego. Kiedyś znalazłem tam łuskę do mausera w stanie ostatecznego rozkładu i mam ciagle fałszywe złudzenia, że może jednak pochodzi z 1939r a nie 1945. :)

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-16 14:48:00

Zelig --> to zdjęcie pochodzi zapewne z niestniejącego już Gdańska... ale rozpoznać będzie można - zauważcie, że jest tam salon "Mercedes-Benz"! (chyba że tylko reklama...) Trza jakąś księgę adresową dorwać.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-16 14:50:00

Zaraz, zaraz. Ja odpowiedziałem na zagadkę. Dwa posty wcześniej.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-16 14:58:00

No tak. Nie zauważyłem. Tak to jest czytać forum w pracy jak szef odwraca co chwila moją uwagę od ciekawszych spraw :) Ale i tak zająłem zaszczytne drugie miejsce na podium hehehe.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-16 15:03:00

Ja też piszę z pracy i olewam czy szef patrzy (i tak nie zrozumie). Ciekawe cz wachmistrz przewidział jakieś nagrody?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-16 19:29:00

Może w nagrodę Wachmistrz zdegraduje Waszych szefów? :)

Beav. > poniekąd cały wątek jest o nie istniejącym Gdańsku.
Ta kamienica na 1wszym pl. jest secesyjna. Czyli to nie będzie (raczej) w rejonie Starówki. Niby tam też się zdarzały jakieś secesyjne "modyfikacje", ale chyba na "nietramwajowych" uliczkach i zlikwidowano je podczas "hanzeatyckiego równania stylu" - podczas remontu st. miasta, który się (chyba) ciągnął do 1940 r.
Tak se ględze, bo b. lubię 3miasto (i każda okazja jest dobra, żeby o nim pogadać :)

Czy znacie zdjęcia Westerplatte z "Kriegsmarine am Feind"? (książki z 40-go r.) Bo jeśli nie, to mogę kilka powklejać.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-16 22:27:00

Witam wszystkich :)

Brawa dla Hoffmandera! :) Oczywiście po prawej widać za drzewami południowy kraniec wału ochraniającego schron amunicyjny nr 1 na którym czaił się Szamlewski z ekipą. Placówka "Wał" była "ruchomą" placówką, która miała zasygnalizować pozostałym placówkom, że Niemcy "ruszyli" oraz w miarę możliwości spowolnić ich ruchy. Nie była to w żaden sposób specjalnie przygotowana placówka do obrony, swoje stanowisko kpr. Szamlewski miał na szczycie wału. Oczywiście tak dużych drzew wtedy nie było. W pobliżu można znaleźć bardzo wiele lejów po pociskach Schleswiga, latem są nie do dostrzeżenia - za dużo zielska. Teren podmokły, metalowe artefakty są w beznadziejnym stanie, a znaleźc jakiś fajny fant jest raczej niemożliwością biorąc jeszcze pod uwagę fakt, że teren był kilkakrotnie czesany pod kątem niewybuchów i niewypałów. Niemniej jednak bez żadnego wykrywacza sam znalazłem taką niespodziankę wystającą z ziemi opodal "Wału" (kal. 37mm od PAKa 35/36?)...

Hoffmander: Nagrodą za wytrwałość w dążeniu do odgadnięcia zagadki będzie na razie wirtualna obietnica, że jak tylko ukaże się komiks "Westerplatte" to pierwszy egzemplarz z autografami autorów dostaniesz w prezencie, jako tą właśnie nagrodę :) Komiks powinien najpóźniej ukazać się w lipcu, mam nadzieję że cierpliwości starczy :)

Obiecałem na dziś pokazać po raz pierwszy kadry z komiksu. Wielkie sorki, ale skany dopiero dostanę pod koniec tygodnia. Natychmiast umieszczę na Forum jak tylko będę je miał w skrzynce! Dziś widziałem kolejne nowe plansze komiksu, nie chcę ściemniać, ani przesadnie zachwalać, ale robią cholernie mocarne wrażenie. Komiks jest czarno-biały i naprawdę sztuką jest pokazać coś dynamicznego mając do dyspozycji dwa kolory. Zresztą zobaczycie sami, na pewno też przyda się Wasza konsultacja przy różnych kadrach i wątkach, do których w kolejnym poście zaraz nawiążę.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-16 22:40:00

Jeszcze nim wrócę do paru wątków w tym temacie, to do Zeliga prośba: wal ze zdjęciami W-tte!
Wracając do Twojego full color filmu to coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to 1938r, wydaje mi się, że kwiecień, bo w październiku coś by tam na liściach jeszcze było (albo na ulicy).
Pozdrav! wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-16 22:48:00

Fotka z flagą W.M.Gdańska to oczywiście tak jak piszesz jest wejście do portu gdańskiego. Fotka zrobiona została koło budyneczku celników (na nim był boajże napis: Halt! Zollstelle, albo jakoś tak).

Czy na tym kolejnym kadrze to st. Schichaua, to mi trudno powiedzieć. Za mało znaczących szczegółów, które by to określiły. A propos tej stoczni to chyba nadal tam (tam, czyli obecnie w Stoczni Gdańskiej, czy też na terenie St. Remontowej) jest jeszcze barak zrobiony z jednej z sekcji kadłuba U-boota typ XXI (ot, taka ciekawstka etnograficzna przy okazji).

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-16 22:50:00

Do SLAW 100:

Tak jak pisałem: gdzieś już to "tło" widziałem. Pewnie sobie skojarzę, albo znajdę jak nie będę o tym myślał... :)

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-16 22:53:00

I jeszcze coś o wejciu do portu:
Po prawej widać Basen Amunicyjny i posterunek Schupo (gdzie Niemcy liczyli Polaków wypływających i przypływających na W-tte). Fotka zrobiona z latarnia w New Porcie.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-16 23:18:00

Beaviso w swoim poście z 10 marca z godz. 11:20:00 podał arcyciekawy temat dotyczący śmierci strz. Krzaka. Temat trochę pociągnęliśmy, ale chwilowo obumarł, a warto jeszcze do tego wrócić.

Otóż Krzak znalazł się w obsadzie placówki, która "zatkała" dziurę po zniszczonej "piątce" 2 września (pl. pod dow. Bieniasza między "czwórką", a ruinami "piątki"; Baran miał pl. na ruinach "piątki"). Teoretycznie Krzak był więc w pewnej odległości od Fortu, a nie kojarzę w tej chwili relacji w której mowa by była o jakimś wsparciu "Fortu" (bo Krzak zginął rzekomo w czasie niemieckiego wypadu na "Fort"). Zginął jak pisaliśmy między nocą 2 a 5 września - ciekawa rozbieżność w relacjach.
Pomijam teraz tu opis jego śmierci itp szczegóły.
Ciekawa jest tu relacja Rygielskiego o tym jak został pochowany. Dzisiaj przypadkowo trafiłem na ten fragment szukając czegoś innego. Cytuję Rygielskiego z jego relacji u Flisowskiego:

"(...) podczas tej walki zginął strzelec Krzak, który otrzymał postrzał w głowę. Przykryliśmy go siankiem, zamaskowaliśmy i tam został nad morzem. Później przypuszczalnie pochowali go gdzieś Niemcy wraz z innymi poległymi".

Pytania:
1. kumpel został zabity, zostawili ciało Niemcom, zamiast je zabrać i pochować koło "Fortu"?
2. Dziwny sposób pochówku swojego kolegi: przykryli go suchą trawą. Wcześniej w swoich relacjach Szamlewski i Rygielski pisali o ptakach krążących nad trupami Niemców. Tzn. że zostawili kumpla "sępom"?...
3. Wobec tych znaków zapytania można się też zastanowić nad tym "precyzyjnym" strzałem prosto w czoło, który ponoć przebił hełm Krzaka (więc może strzał padł z bliskiej, albo bardzo bliskiej odległości?).

Wnioski: może na Krzaku wykonano egzekucję (?) skoro tak pozostawiono go na przedpolu "Fortu"? Rygielski raczej beztrosko opisuje jego śmierć, a zwłaszcza to, że go pewnie gdzieś Niemcy wzięli i pochowali. Kropka. Dalej dalszy ciąg relacji Rygielskiego. Na Forcie ponoć zlikwidowano też Zatorskiego, który w relacjach jest opisywano jako jeden z poległych na "piątce" - przed nalotem udał się na "piątkę" z Szamlewskim na posiłek.

Jakie jest Wasze zdanie w sprawie śmierci Krzaka?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-16 23:56:00

Tylko na chwilę w kwestii tego U-botta... No bo leży sobie w Stoczni jego kawałek - i co? Nikt się tym nie interesuje? Przecież to rarytas.
Niedługo pojadę odwiedzić znajomych, którzy tam "urzędują", to porobię fotki. (on podobno jest wkopany częściowo w ziemię... tak?)
Jutro popstrykam te fotki z "Krigsmarine..." (zrobię zdjęcia zdjęciom :) - chociaż wydaje mi się, że one muszą być dosyć znane - ten album miał 180 tys. nakład.
pozdr.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-17 00:21:00

Offtopicznie:
To pojedyncza sekcja kadłuba. Przerobiona na magazynek farbiarski. Dorobione drzwi, wentylacja. Wygląda to ubogo (TVP3 pokazywała klika lat temu). Cenna pamiątka, ale wyjątkowo mało atrakcyjna optycznie, IMHO.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-17 00:51:00

Wachmistrz -->

Przytoczyłeś wersję Rygielskiego odnośnie obrażeń Krzaka - kula w czoło, przebity hełm.

Teraz słuchaj szczegółow Białousa ("Lwy z W-tte"):
"Do końca pierwszego dnia walki stanowiliśmy dodatkową obsadę tej właśnie wartowni (nr I, przyp. B.) (...) Pod wieczór (nadal 01.09., przyp. B) otrzymałem polecenie, po całkowitym wycofaniu się placówki >Prom<, abym udał się na placówkę >Fort< znajdującą się od strony morza. Tam miałem odnaleźć i pogrzebać zwłoki przybyłego na Westerplatte z Kielc legionisty Mieczysława Krzaka. Poszło nas paru. Znaleźliśmy zabitego kolegę. Widok był przerażający. Prawą część jego twarzy straszliwie zmasakrował odłamek pocisku, część czaszki była odsłonięta. (...) I o dziwo, na tak bardzo pokiereszowanej twarzy i głowie tkwił rozłupany, wygięty na zewnątrz hełm trzymający się na pasku pod brodą zabitego. Hełm, stal hełmu pękła, a pasek nie puścił! Pogrzebaliśmy go w pobliżu miejsca gdzie się bronił (...)"

Komentarz:
O ile, co do daty, mogła zaistnieć pomyłka (zawodna pamięć), to raczej bogaty opis obrażeń wskazuje na silne przeżycia autora (chcrzest bojowy, pierwsze oglądane trupy) - i te rzeczy raczej zapamiętał precyzyjnie. Jak opisane obrażenia i kwestia pogrzebu ma się do zamieszczonej przez Ciebie relacji pozostawiam innym Kolegom i Koleżankom.

pozdr,M

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-17 09:01:00

Do Wachmistrza:
Wielkie dzięki za nagrodę z jednej strony i za "korygowanie ognia" z drugiej. Cierpliwości na pewno mi straczy.
Odnośnie strz. Krzaka, przytoczona przez Beaviso relacja Białousa wydaje się być jak najbardziej wiarygodna. Być może było tak: jako pierwsi ciało Krzaka znaleźli żołnierze z "Fortu". Być może z powodu ostrzału nie mogli pochować lub zabrać jego zwłok. Uczynili więc to co mogli, zamaskowali je z myślą o późniejszym pochówku. Nocna wyprawa Białousa w celu wykonania konkretnego zadania zdaje się potwierdzać ten tok wydarzeń. Nie wydaje mi się aby tak ciężkie obrażenia mogłybyć spowodowane wyrokiem (samosądem) wykonanym przez "swoich".

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-17 10:00:00

Jeszcze jedno małe pytanko. Wielkim sentymentem dażę film Różewicza "Westerplatte" myślę, że udało mu się w dużym stopniu oddać przebieg walk (na ile mógł, na ile pozwalały czasy i stan wiedzy w tamtych czasach)pomijając oczywiście hronologię wydarzeń. Szczególny darmatyzm udału mu się oddać przeciwstawiając sobie dwie postawy, kapitulancką mjr. Sucharskiego (Zygmunt Hubner) i "wojowniczą" kpt. Dąbrowskiego (Arkadiusz Bazak). Jakimś cudem udało mu się przemycić do filmu wątek, który poruszamy na tym forum. Pamiętajmy, iż były to lata 60-te i takie pokazanie faktów mogło nieco "porysować" oficjalną historię obrony. Ale ad rem. W filmie mjr. Sucharski ma psa. Mocno podejrzewam,że to fikcja, gdyż żadne źródła o tym nie wspominają, ale proszę o weryfikację.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-17 11:12:00

Wspominają!
Pies wabił się Eros. Jest nawet fotka gdy wypoczywa z nim na kanapie. Taki ciemny, wilczurowaty. Na innej fotce pies widoczny jest na "Forcie", ale tam wygląda z kolei dobermanowato. Wspomina o nim także Roszko, lecz nazywa go dogiem... Był to pies pozostawiony przez poprzedniego d-cę, mjra Fabiszewskiego.
Była jeszcze erdelterierkaBeza, przyprowadzona w połowie sierpnia przez żonę płka Sobocińskiego.
W swej zbeletryzowanej książce, Roszko wspomina incydent, kiedy to Eros wywąchał w krzakach "zmęczonego" Barana, który właśnie co nie dostał przepustki do Gdańska na spotkanie z żoną (ta przyjechała z głębi kraju). Przebudzony Baran posłał majorowi jakieś wiąchy i dostał 3 dni ścisłego (zawieszone na czas pobytu na W-tte). Na ile ta historia jest prawdziwa już nie wiadomo.
Ale - pies był!

pozdr,M

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-17 11:25:00

Tak sobie czytam o smierci leg. Krzaka i wydaje mi się że może być jeszcze jedna ewentualność. Głowa mogła zostać zmasakrowana już po smierci Zastanawiajace jest właśnie to że pasek był zapiety pod brodą, hełm rozwalony ale głowa na miejscu. Wydaje mi się, że energia potrzebna do roztrzaskania hełmu jest na tyle wielka że... Znane jest iż żołnierze czesto nie zapinali pasków pod brodą bo uderzenie odłamka mogło urwać głowę razem z hełmem a bez zapiętego paska tylko zrywało hełm. Więc byc może odłamek trafił gdy żołnierz już leżał na"twardym"?
A swoją droga wiekszość naszych hełmów z września jest strasznie popękanych. Więc co z tym mitem o wysokiej ochronie jaka zapewniał nasz wz.31? Podobno bł najlepszy.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-17 11:31:00

Dzięki za odpowiedź. W filmie wabił się "Eryś". A co się z nim stało po kapitualcji?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-17 11:32:00

No właśnie, dlatego teraz są popękane, bo wtedy były takie dobre.
Pozdrawiam

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-17 11:35:00

Albo mogło być tak jak wspomina "IC".

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-17 11:44:00

Trochę z innej beczki. Skuteczna obrona WST wywołała w Berlinie ogromne zamieszanie. Tym tematem żywo interesowali się Hitler, Himmler, Hess i Goebbels. Wiadomo, że 2 IX Himmler i Hess zaproponowali swe "autorskie" plany zdobycia WST Hitlerowi (czy wiadomo coś więcej o tych "pomysłach"?).
Co zdumiewajace, to Hitler osobiście wydał rozkaz ataku lotniczego na WST 2 IX, praktycznie ponad głowami Grauerta i Kesselringa. Mam związane z tym pytanie. Ile właściwie Ju 87 z Samodzielnej Jednostki Sam. Nurkujących przy 1. Dywizji Lotniczej atakowało WST? Czy tylko z TrGr 186, czy też z St.G 2? Relacje mówią o 12-60 maszynach, spora różnica.

A co do biednego Krzaka. Na podstawie jakich źródeł można ustalić, że na WST miało miejsce zabijanie "dezerterów" odmawiających walki po nalocie? Czy są to pewne informacje, czy raczej tylko domysły?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-17 11:52:00

A właśnie... To jak z kaskami motocyklowymi. Pękając pochłaniają energię uderzenia. No ale żeby tak sie stało to pasek pod broda byś nie może.

Panowie a może tak czyn społeczny i trochę pożądów na W-e?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-17 11:57:00

A mnie z kolei zastanawia, gdzie te Stukasy zrzucały swoje bomby - na jakie cele. Wiadomo, że Stuka atakuje konkretny cel i zazwyczaj osiąga bardzo wysoką celność. Z pewnością najbardziej atakowane były koszary, zaliczono trafienia (2?). 1 bomba w wartownię "V". Zapewne kilka niecelnych bomb spadło bezpośrednio obok tych celów. A reszta? Jakie obiekty były jeszcze atakowane? Bo jeśli tylko te dwa, to jak na kilkadziesiąt Stukasów zadziwiająco niska celność.

I w ogóle - ile generalnych szturmów przypuścili Niemcy poza 1. września?
Bo czasami ich poczynania wyglądały jak podchody Amerykanów w Iraku... Wynikało to zapewne z nieznajomości terenu (lokalizacji punktów ogniowych).

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-17 14:38:00

Co do ataku Sztukasów. Ich atak był wymierzony w koszary, a celem, oprócz wyeliminowania ich jako centrum obrony, było raczej wprowadzenie paniki wśród obronców. Wartownie, ukryte w lesie były niewidoczne z powierza. Dlatego myślę, iż trafienie jakie otrzymała "piątka" było trafieniem przypadkowym. Skuteczność bombardowania trzeba określić jako mizerną.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-17 16:38:00

Jeśli weźmie się pod uwagę całkowity brak przeciwdziałania obrony przeciwlotniczej na Westerplatte to dziwne się wydaje że koszary nie zostały zrównane z ziemią po nalocie.
Ale z drudiej strony: w niemieckiej kronice jest super fragment pokazujący Westerplatte z nurkujacego stukasa (ja mam jakąś wersję z 6 sek. tego ujęcia - filmik jest z jakiejś polskiej strony). Widać czarną plamę lasu i kupę dymu, który zasłania widok. Tak że następni piloci celowali w ten dym i któryś przypadkiem trafił w piątkę.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-17 17:07:00

Zasyłam stykówki z "Kriegsmarine..." Wybierzcie sobie te mniej "popularne" fot., bo nie chcę (na razie) zaśmiecać dużymi obrazkami.
Np. te 3 pierwsze - niby najb. oczywiste - to widziałem już w innych ujęciach. Po poddaniu Westerp. Niemcy urządzili tam chyba prof. sesję fotograficzną...
Na końcu (chyba) Hel i zdobyczne kosy "wiadomokogo" (niedawno była o nich mowa)
pozdr.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-17 21:52:00

Beaviso, b. dobrze, że przytoczyłeś Białousa z "Lwów...". Akurat mam ją pożyczoną i nie mogłem się nie posiłkować w kwestii leg. Krzaka.

Ciekawy jest również fakt, że nie ma pełnych informacji o jego przydziale służbowym. Najprawdopodobniej był celowniczym moździerza (wtedy jego śmierć k. Fortu mogła raczej nastąpić 2 września po nalocie do 5 września?).

I jeszcze odnośnie tego co napisał Duncan: o strzelaniu do swoich wiadomo z listów westerplatczyków, no i ich relacji ustnych. Ciekawe są słowa Gawlickiego w rozmowie z Jackiem Żebrowskim (to m.in. dzięki niemu tj. Żebrowskiemu, można się zapoznać z Dziennikiem bojowym Schleswiga, ma potężny zbiór fotografii i relacji z walk o Westerplatte). Gawlicki powiedział tak: "Panie Żebrowski, lepiej wszystkiego nie wiedzieć" (to m.in. a propos zastrzelenia Gębury przez swoich). Potem jeszcze powiedział m.in. "Niech pan drąży, o Sucharskim powstał mit".
A był to rok 1976.
Żebrowski wie też coś więcej o zastrzelonych żołnierzach k. wartowni nr IV.

Gryczman po wojnie pisał np. do Kuby, że "Zatorskiego miała zlikwidować grupa Rygielskiego"...

Beaviso, pytałeś się o liczbę natarć między 1 a 7 września. Były tylko 3, dwa pierwszego dnia i trzecie ostatniego, przy czym te ostatnie natarcie zostało odparte i dopiero jakiś czas poźniej nasi się poddali. Niemcy albo pisali, że Polacy złamali się pod niemieckim natarciem, albo pisali, że było to tylko rozpoznanie walką, żeby podkreślić, jak łatwo przyszło im zdobyć WST.
Poza tym Niemcy cały czas prowadzili działania rozpoznawcze, które "zaliczane" były przez obrońców jako kolejne natarcia. Rozpoznania miały określić miejsca oporu oraz siłę ognia, no i trzymać obrońców bez ustanku w napięciu.



RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-17 22:20:00

Pod tym adresem można znaleźć filmik ze Stukasa atakującego WST:
http://wiem.onet.pl/wiem/0042b1.html

Co do samego nalotu. Atakował II i III Gruppe Sturzkampfgeschwader 2. "Immelmann" (II/St.G.2 i III/St.G.2). Zachował się dziennik bojowy III/St.G.2 i z niego wiadomo, że atakował też II dywizjon (jego dziennik się nie zachował). W II dywizjonie brało udział 29 samolotów Ju-87B, prawdopodobnie tyle samo w III. Razem więc 58 Stukasów. Startowały z lotniska Stolp-West (lotnisko Słupsk-Zachód) o godz. 1730, o 1800 były już nad celem.
Uzbrojone były w 8 bomb 500kg, 50 x 250kg i 200 x 50kg. Razem 26,5 tony bomb (258 bomb). To cholernie dużo jeśli się weźmie pod uwagę, jak małym obszarem jest W-tte. Nalot trwał ok. pół godziny, atakowano z pułapu ok. 3000-4000 m.

Atakowano rozpoznane wcześniej cele, czyli:
-koszary;
-"budynek dowództwa" - nie wiadomo o jaki cel chodzi, może o stare koszary?
-"bunkier w północno-zach. części półwyspu" - była to wartownia nr V.

Jak widać atak na "piątkę" się powiódł, cel został zniszczony.
Poza tym koszary dostały 2-krotnie (zniszczono także m.in. komin, przez co niemożliwe stało się przygotowywanie ciepłych posiłków, radiostację, instalację wodociągową); uszkodzona została "dwójka", częśćiowo zniszczono kasyno podoficerskie, schrony amunicyjne nr 2, 4, 5 i 7 - i tak stały puste; drewniane garaże k. koszar; zniszczono też linie telefoniczne.
I wrócę jeszcze do plut. Bieniasza, bo 4 moździerze też zostały zniszczone w czasie nalotu, przez to że pozostawiono je na stanowiskach pod koszarami (już o tym gadaliśmy, ale musze coś dodać). O ile Łuczyński, d-ca W. VI miał czas zdjąć kaem na podstawie plot, który stał pod koszarami - pewnie nieco dalej od budynku, niż stały moździerze (dziwne, że zdjął, przecież po to stał tam ten kaem, żeby strzelać do samolotów, no ale jak pada kilkadziesiąt bomb naraz to lepiej zwijać majdan - przynajmniej pamiętał żeby sprzęt ratować, bo i tak by nie zaszkodził Stukasom w czasie takiego bombardowania), to dziwne że nikt nie pofatygował się, żeby ratować moździerze przed zniszczeniem. Nikt nic o tym nie pisze. Być może zostali ostrzelani z broni maszynowej z samolotów, co miało miejsce w kilku miejscach WST (między innymi pod W.IV), ale Bieniasz nic o tym nie pisze. Coś mi się zdaje, że zabrakło tu odwagi, ale wstyd było się do tego przyznać...

Chrul z "Łazienek" strzelał do Stukasów, ale on tam miał trochę "luzu" bo w zachodniej części półwyspu spadło tylka kilka bomb.

Niemcy uznali, że nalot niewiele zaszkodził obrońcom (!) - "pancerne kopuły, podziemne korytarze, żelbetowe bunkry" etc.

Wskutek chaosu na poziomie dowódczym (Adolf naciskał) nie przypilnowano odwołania nalotu na 2 września - natarcie na ten dzień odwołano, przesunięto je na 3-ci, a następnie na 4 września, potem zaś na 7-ego). Nalot nie był skoordynowany więc z natarciem kompanii szturmowej.
Niemcy byli też przekonani, że przez to iż już 1 września o 2200 Niemcy zaczęli ewakuować ludność cywilną Nowego Portu (nalot miał być pierwotnie 2 września o godz. 0500), a następnie kolejnej ewakuacji po południu 2-ego, Polacy byli przygotowani do nalotu i dlatego niewiele im zaszkodził.

Wszyscy obrońcy piszą, że jeśli natarcie wyszłoby zaraz po nalocie nie mieliby żadnych szans - tak zresztą miało być, ale zadecydował chaos, o czym wyżej skreśliłem.
Niemcy byli sami pod wrażeniem nalotu, większość myślała, że na W-tte nikt nie przeżył.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-17 22:28:00

No i jeszcze o koszarach. Konstrukcja koszar była przygotowana do przyjęcia uderzenia bomb. Testowano to na poligonie bombardując podobną konstrukcję bombami 100kg i ostrzeliwując ją z działa 150mm.
Górne dwa stropy miały przyjąć na siebie energię uderzenia, tak żeby ochronić dolna kondygnacja (suterenę), stanowiącą schron dla 2/3 załogi. Jak wiadomo sprawdziło się to doskonale, nie na darmo koszary przed wojną uznawano za najnowocześniejszy budynek koszarowy w II RP.
Stropy miały grubość 40cm i zrobiono je z żelazobetonu fortyfikacyjnego.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-17 22:32:00

Do Zeliga:
Poproszę większy kadr lewego dolnego zdjęcia. Dzięki z góry!
Pozdrav. wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-18 00:16:00

Prosz...
A co jest ciekawego w tym zdj? - Bo podpisane jest, że szukają min w porcie gd.
pozdr.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-18 00:27:00

Zelig mozesz wrzucic fotke dolna z prawej strony - z kosami?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-18 00:46:00

Prosz... bardzo.

(ale się marynarzyki cieszą...)

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-18 00:47:00

Witam. Nie chce zapeszac, ale jest jeszcze dwoch zyjacych i czynnie opowiadajacych Westerplatczyków z ktorymi byc moze uda mi sie nawiazac kontakt. Wiecej jak tylko zdobede informacje.

Szkoda, ze nie zostal pociagniety wątek swieta harcerskiego 1 IX na Westerplatte.. ale zapewne nadrobimy to.

Pozdrawiam uczestników Forum.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-18 01:01:00

Co do fotki z kosami -

To wejście do budynku z lewej wyglądają mi na te same, w którym moi starsi mają zdjęcie ze ślubu cywilnego!!!
Czy może być to dzisiejszy urząd miejski w Gdyni?

pozdr,M

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-18 01:30:00

Zatem to St.G 2 płk Baiera napadł na WST... Tylko, że we wspomnieniach żołnierzy z 4. (St)/TrGr 186 też chyba jest wzmianka o tym nalocie (?). A obie te jednostki stacjonowały w Stolp-West (Ju 87B z St.G 2 również w Annafeld-Flatow). Może zatem atakowały razem?
1 IX w St.G 2 było aż 71 Ju 87B, z czego 67-68 sprawnych. Wygląda na to, że jedna eskadra z pułku chyba nie poleciała na nalot...

Zapiski Goebbelsa na ten temat (2 IX):
"Westerplatte i Gdynia pod ostrzałem. Wedel objaśnia mi sytuację wojskową. Niestety Westerplatte jeszcze nie zdobyto. Psychologicznie nie jest to korzystne. W Gdańsku toczą się jeszcze walki o pocztę. U Fuhrera. Jest wściekły, że nie bombarduje się Westerplatte. Natychmiast wydaje odnośny rozkaz. w takich sytuacjach bowiem nie wolno zważać, by nie uszkodzić nieruchmości."

A tam szkopy przerywali ostrzał z dział pancernika, bo się im niemiecki dom zawalił... Ech, jak mawiano przed wojną w Rzeszy, "gdyby fuhrer o tym wiedział...".

Zatem informacje o zabijaniu "dezerterów" pochodzą od samych obrońców. Tylko ile tam pada nazwisk tych zabitych? 4, 6? Na ile te relacje są wiarygodne (nie co do zaistnienia takich przypadków, ile co do liczby i miejsc straceń). Bo jeśli są sprzeczne relacje o śmierci żołnierza, to nie znaczy jeszcze, że "podpada" pod listę zabitych przez własnych kolegów. Krzak jest tu dobrym przykładem.
To straszne, ale typowo ludzkie. Sądy doraźne w sytuacji i tak beznadziejnej militarnie. W imię dyscypliny i morale. Kto wydał taki rozkaz? I jak to się ma do Sucharskiego. 2 IX załamuje się, zamykają go i przechodzi "na proszki", ale i tak zachowuje dowodzenie? No bo 5 IX "polepsza" mu się, "wychodzi" z "aresztu", a 7 IX to chyba on poddaje WST. I rozkaz ten jest respektowany.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-18 19:38:00

Do Zeliga:

Ano tło fotki mnie zainteresowało, a poza tym zawsze to jakaś nieznane mi zdjęcie, szukam ciekawych szczegółów. No i rysownikowi się może przyda (mam obiecane skany kadrów na jutro, więc może będę miał okazję zaprezentować fragmenty komiksu). Pozdav! wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-18 19:42:00

DoDuncama:

Jak masz może taką możliwość to może mi podeślij coś a propos jednostki lotniczej, która też mogła brać udział w nalocie. Dla mnie też tam nadal jest sporo niejasności.

Goebbelsowi coś się z miłości do fuhrera poplątało, bo Poczta poddała się 1-ego :)

Przypadek Krzaka jest nietypowy. Nie wiadomo nic bliżej o jego przydziale, każdy mówi co innego. Jak już wcześniej pisałem nadal nieznany jest los 7 żołnierzy WST. Nie wiadomo, czy zginęli na W-tte, dostali się do niewoli etc.?





RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-18 19:51:00

Witaj Onezero. Dobrze, że mi przypomniałeś o tej "imprezie" harcerskiej w rocznice 1-ego Września. Sam byłeś, widziałeś. W razie czego dodaj coś do tego co ja napisałem. Pójdę trochę na łatwiznę, bo zacytuję samego siebie z dyskusji na trojmiasto.pl a propos ustanowienia z pólwyspu Westerplatte Pomnika Historii. Dodalem tylko pare uzupelnien, tresc jest wiec jak najbardziej "żywa" bo spisana niemal zaraz po Rocznicy Wrzesniowej w ub. r.


"Wielki historyk" Westerplatte, Pastusiak Longin nie omieszkał w swojej mowie podczas uroczystości pod pomnikiem popełnić rażących błędów: Polacy odparli nie trzynaście szturmów tylko trzy; zginęło nie 16 obrońców, ale oficjalnie 15-tu (nieoficjalnie więcej), nie było ciągłego bombardowania z powietrza tylko jedno; sprawa dowodzenia obroną przez Sucharskiego jest co najmniej wątpliwa; atak nie zaczął się o godz. 04.45 tylko 3 minuty później, a od dwóch godzin Polacy walczyli z Niemcami daleko od Westerplatte (ale to już inna historia, o której pewnie Longin P. nie wie). Longin P. poświęcił bardzo wiele zdań w swojej mowie na temat własnej osoby i zasług w ustanowieniu Pomnika Historii na W-tte.

Apelu poległych Westerplatczyków nie było (!), nudna „impreza” została zdominowana przez ponad setkę niezdyscyplinowanych harcerzy, którzy urządzili tu swój apel poległych harcerzy (żaden harcerz rzecz jasna tu nie zginął, więc po co ich tak liczna obecność?).
Delegacja żołnierzy Marynarki Wojennej również bardzo liczna jest chyba pomyłką, bo powinni się tu znaleźć żołnierze wojsk lądowych (na conajmniej 219 Polaków na Westerplatte było tylko 3 marynarzy z MW). I co istotne: żołnierzy do służby na Westerplatte dobierano pod kątem ich politycznej orientacji, nie mogli to być ani socjaliści, ani komuniści (po wojnie komuchy masowo prześladowali Westerplatczyków, kilku zginęło z rąk ubeków). Ciekawe czy wielki historyk Westerplatte Longin P. o tym wie? Miller, który też tam był, na pewno o tym nie wie, bo przyjechał tam tylko zapunktować u harcerzy pod pomnikiem Obrońców Westerplatte, który z obroną Westerplatte w ’39 roku nie ma wiele wspólnego.
Mazurek Dąbrowskiego został odegrany tylko w j e d n e j zwrotce z refrenem co samo w sobie jest skandalem. Oczywiście nikt nie śpiewał (bo po co, nie?). I to tyle w skrócie o żałosnych uroczystościach na Westerplatte.


RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-18 19:55:00

Acha, no i jeszcze harcerze jakieś smuty na gitarce z skamleniem odgrywali pod pomnikiem. Od słuchania tego można było sobie żyły podciąć.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-18 20:33:00

Przyglądam z uwagą się tej dyskusji, i oprócz powyższych kwestii coś mnie jeszcze zastanawia. Może to błachostka, ale niech mi ktoś to wytłumaczy.

Sucharski poszedł kapitulować tak jak stał, brudny, bez czapki, prawda. Nie poszedł sam. Po drodze do jego "orszaku" dołączyli jeszcze żołnierze z ruin II-ki. Jest takie zdjęcie w książce Flisowskiego "major na czele żołnierzy". Fakt - mundur polowy, z gołą głową. Fakt dostarczenia mu czapki (i to nie polówki ale garnizonówki) jest wiadomy. Ale musiał on się i przebrać, bo na zdjęciach wśród niemieckich oficjeli jest w galowym mundurze, z patkami, baretkami itd. Mundur tez mu doniesionio? Ktoś wspomina o tym ż on się przebierał, czy mi się coś pokręciło?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-18 20:37:00

Tu są suche dane nt. składu i dyslokacji TrGr 186:
http://www.ww2.dk/air/seefl/trgr186.htm

Wg tego zestawienia, wzmiankowana 4. Staffel (Stuka) nie stacjonowała nigdy w Stolp-West. 02.09.39. była w Brüsterort (m-ć Majak w dzisiejszym Obw. Kalinigradzkim).

Natomiast I. Gruppe (czyli 1., 2., 3. Staffeln - wszystkie na Ju-87B) stacjonowała w Stolp-West do 02.09., kiedy to nastąpiła dyslokacja do Brüsterort.


Teraz StG 2.
http://www.ww2.dk/air/attack/stg2.htm
II. Gruppe stacjonowała w Stolp, ale nie Zachód, tylko Redzikowie.
III. Gruppe trafiła z wybuchem wojny do Stolp-West, ale prawdopodobnie nie wszystkie 3 Staffeln. Jakaś część została w Annafeld (Annopole k/Piły).

pozdr,M

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-18 21:24:00

Widziałem i się przestraszyłem. Setka harcerzy to tam była ale chyba tylko samych zuchów (tak to sie nazywa?).

Wogule smiac sie chce odnosnie faceta z psem, ktory widocznie mial za zadanie przeszukac teren.. ehh szkoda gadac.

Najsmieszniejszy moment tamtego poranka to był jak ludzie z flagami podjechali i ze im sie rozwieszac to krzykneli "panowie, wiezcie przymocujcie te sztormówki" :)

To bylo zalosne jak I historyk PRL.. znaczy sie RP mowil o swoich zaslugach.. to juz chyba Miller lepiej wyszedl.

Wiesz dobrze z czym mi sie kojarzy pomnik WST. Mysle, ze to wspaniale miejsce dla harcerii i lewicowych politykierów.

No i ten napis po węgiersku "NIGOY WIECEJ WOJNY" - jakby to mialo co wspolnego z tym miejscem. Wedlug takiej filozofii w 1939 nie byloby żołnierzy na WST ale dom publiczny ;)

A na ten rok Przyjacielu Wachmistrz to ja już mam wizję odnosnie Westerplatte.. ja już mam wizję.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-19 03:26:00

Jak widać nalot na WST staje się coraz bardziej kontrowersyjny. Nawet o lotniska można się sprzeczać...

Mówiąc o nalocie błędu nie popełni tylko ten, kto powie, że dokonały go samoloty Ju 87 z Samodzielnej Jednostki Samolotów Nurkujących przy 1. Dywizji Lotniczej. Cała reszta jest dość dziwna.
Część źródeł wymienia tylko St.G 2 (II. i III).
Inne obok St.G 2 mówią o 4.(St.)/TrGr 186.
Niemniej np. Murawski wymienia IV.(St.)/LG 1 i wspomniany Tr.Gr. 186, ale bez St.G 2!
Zatem kto i jaką siłą wykonał atak na WST? Wszystkie trzy jednostki wchodziły w skład wspomnianej "Samodzielnej Jednostki" i bazowały na lotniskach Stolp-West, Stolp-Reizt, Annafeld-Flatow i Grieslienen.
Wspomnienia o nalocie znajdują się w relacjach ze St.G 2 i TrGr 186. Razem te dwie formacje miały 1 IX aż 75 sprawnych Ju 87B (plus kilka C w TrGr). Jest pewne, że jeśli atakowały razem, to nie całą swą siłą.

Niemniej IV.(St.)/LG 1 walczył nad morzem już od 1 IX, zatem i jego udział w nalocie byłby całkowicie możliwy.
Nie znalazłem (słabo szukałem?) w dziennym meldunku OKW na 2 IX info o ataku na WST, ale jest "Morskie eskadry lotnicze bombardowały kilkakrotnie port wojenny w Gdyni". A to sugeruje TrGr 186.

Mój typ: II. i III St.G 2 (tylko część) plus TrGr 186.
Oczywiście to tylko jedna z możliwych wersji...
pzdr

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-19 09:04:00

Tylko na chwileczkę poza West.:
To jest chyba najpopularniejsze miejsce w Gdyni. Najpierw te kosy, teraz miejsce spotkań miejscowej V kolumny (ci z opaskami chyba?), potem śluby...
Polepiłem z kilku kadrów - stąd ten dziwaczny efekt.
(czasoprzestrzeń by me) (< to uwaga do Beaviso)
pozdr. K.Abt.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-19 21:49:00

Do Chudzina:

Sucharski pod eskortą mógł pójść do willi ofcierskiej i przebrać się w galowy mundur. Niemcy chcieli po prostu, by w kronikach filmowych akt kapitulacji wyszedł bardziej okazale, niż miałby go jakiś brudny żołnierzyna metr pięćdziesiąt w rogatywce podpisywać, a tak to by wyglądało. Szkoda, że Sucharski nie myślał o tym, by godnie przed Niemcami wypaść, kiedy do nich poszedł. Ciekawa jest też sprawa, że poza Piotrowskim nikt nie chciał iść z komendantem...
A Piotrowski to już osobny wątek.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-19 21:59:00

Odnośnie nalotu:

Herr Emmerling wspomina w swojej książce "Luftwaffe nad Polską 1939 cz.1" także o 4.(St)/186(T) jako o jednostce, której miała zostać zapewniona osłona myśliwska z II.(J)/186(T). Jednostka ta miała też zaplanowane ataki myśliwskie na W-tte, ale odwołano je ze względu na gęstą poranną mgłę.

Później wspomina, że jednostka ta [II.(J)/186(T)] 2 września o godz. 1717 wystartowała z zadaniem ochrony samolotów z StG 2, które miały zaatakować W-tte. U Emmerlinga to wszystko co można znaleźć odnośnie nalotu na W-tte m.in. dlatego, że ta część książki opisuje tylko działania myśliwców. Nie wiem, czy już wyszła kolejna, tak jak i chyba nadal nie ma II części "Uwaga Stukas!" Mikulca.

Temat nalotu nadal więc otwarty.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-19 22:05:00

Obiecałem na dziś premierę kilku kadrów z powstającego komiksu "Westerplatte".

Oto i jeden z kadrów, jeszcze nie do końca "obrobiony", ale oddaje mam najdzieję, charakter komiksu.

Pozostałe kadry powklejam do osobnego tematu na Głównym, żeby tutaj nie mącić ciekawych wątków.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-19 22:21:00

Podoba mi się :))) Choć żołnierz akurat leworęczny się trafił ;)
Pewnie niektóre rysunki były robione tak, aby odwzorować zdjęcia? Ciekawi mnie zawsze, co też przekazał słuchaczom ten typek z mikrofonem radiowym widoczny na jednej z przedszturmowych fotek...

pozdr,M

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-19 22:31:00

Cieszę się, że "zaakceptowałeś" próbkę komiksu :)

Cytuję sprawozdawcę: "Nasi nieustraszeni chłopcy z kompanii szturmowej rozgniotą zaraz nędznych Polaków na placek". Może nie do końca to prawda historyczna, ale zakładam, że jest to bardzo wiarygodne ;)
Pozdrav! wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-19 22:46:00

No, to też się domyślam, że coś w stylu "Schelswig Holstein's Brocken bracht' den Polack auf die Socken" ;-)
Ale co powiedział ok. 05:00, hehe?????? To mnie interesuje!! "Zum Teufel, diese verfluchte Banditen!" albo coś w tym stylu...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-20 14:23:00

Oto co powiedział wtedy sprawozdawca (jeden z kilku zresztą), w oryginale:

Rundfunkreportage von der Beschießung der Danziger Westerplatte
durch das deutsche Linienschiff "Schleswig-Holstein" am 1.9.1939

"Niemand weiß von den Danzigern, was um diese Stunde geschieht" / "In aller Stille soll Danzig nun endgültig deutsch werden" / Polen hat sich nicht bereit erklärt, die Vorschläge des "Führes" zu Verhandlungen anzunehmen; es sollen die Waffen sprechen / "Das Linienschiff ‚Schleswig-Holstein' wird in wenigen Sekunden den Feuerkampf auf die Westerplatte eröffnen. Noch ist alles still. Nur wir wissen um das, was in wenigen Augenblicken geschehen soll" / Wir sehen die schweren Einschläge der "Schleswig-Holstein" / "Der Feuerkampf ist eröffnet" / Die deutschen Waffen sprechen jetzt vor Danzig

***

Mam to w MP3. Pomiędzy szczekaniem Niemca słychać kanonadę artylerii. Ale czy to naprawdę Schleswig to sami Niemcy piszą tak:
(ob diese Rundfunkreportage authentisch ist, konnte nicht zweifelsfrei geklärt werden)

Uprzedzam ewentualne pytania: 1,5MB, dość słaba jakość, znalezione gdzieś w czeluściach netu.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-20 21:48:00

Na tej fotce zrobionej już w kilka (kilkanaście?) minut od chwili, kiedy Sucharski został zatrzymany przez Niemców widać, że już nie ma płaszcza z białą opaską, jest jakby czystszy na twarzy, włosów już nie ma zmierzwionych. Widać za to, że ma przekrzywiony pas.

Beaviso, jak masz taką możliwość to pokaż może tę fotkę z albumu "Wojna zaczęła...", gdzie widać właśnie Sucharskiego w płaszczu i z lekka przestraszonego, z rękami w górze. O to zdjęcie miał największe pretensje Dąbrowski, że publikuje się zdjęcie oficera, który właśnie tak wygląda i tak się zachowuje (ta reakcja Kuby dotyczyła zachowania dobrego imienia Sucharskiego).

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-20 21:57:00

O to zdjęcie mi chodziło. Na pewno nie jest to ten sam mundur w którym Sucharski jest później. Więc widać nie tylko czapkę mu przynieśli. A zdjęcia majora z rękami w górze to chyba nie widziałem... pokażcie :-)

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-21 01:29:00

Tak jak wcześniej pisałem, Sucharski pod eskortą udał się później do willi oficerskiej, gdzie przebrał się w mundur wyjściowy. Na zdjęciu już po wręczeniu mu szabli (szabli Dąbrowskiego).
Może Beavis poratuje tym zdjęciem o które go proszę, bo akurat ten album mam pożyczony.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-21 17:51:00

Niestety - nie dysponuję skanerem.

Powiem Wam, że album ten mam gdzieś od 1989 r., czyli od 12. roku życia. Jednakże dopieri jakiś czas temu skojarzyłem, że ten człowiek to Sucharski. Przedtem myślałem, nigdy nie poświęcając tej fotce zbytniej uwagi, że to strz. Dobies! Twarz jest młoda i z nieco cierpniętniczym wyrazem, nie pasowały mi więc obie rzeczy do Majora.
Mam wrażenie, że na fotce Sucharski patrzy się w stronę Niemców, być może właśnie im coś odpowiada, zaś Piotrowski patrzy w jego stronę, aby za chwilę przetłumaczyć na "mowę warkliwą i szczekliwą".

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-22 15:19:00

Jeszcze dwie okolicznościowe pocztówki z W.
(a może to Gdynia?)

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-22 15:20:00

druga. (wojna)

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-22 22:21:00

Hmm, na temat załączonych wyżej fotek (Zeliga) to się nie wypowiadam, bo nie potrafię jednoznacznie określić w jakim miejscu zostały wykonane.

A to mało chwalebne zdjęcie Sucharskiego powinienem mieć jutro od Onezero, chyba że on sam zamieści je w tym wątku.

A na załączonej widokówce jest nabrzeże Westerplatte, dokładnie przystań promowa uzdrowiska i kąpieliska Westerplatte ok. 1910 roku. Prom łączący W-tte z Nowym Prtem kursował tu do 1939 roku, chociaż zdaje się, że i jeszcze Niemcy w 1940 przewozili w tym miejscu więźniów na W-tte.
Od tej przystani promowej wzięła nazwę placówka "Prom", która znajdowała się mnie więcej w odległości 40-75 metrów od nabrzeża, które widać na fotce.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-22 22:26:00

Na tej zaś fotce jest miejsce, gdzie była kiedyś placówka "Prom" (to ten asfalt na zdjęciu).
Fotkę zrobiłem od od strony placówki "Wał" (dobrze ją widać z tego miejsca, kiedy nie ma zieleni), w kierunku zachodnim.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-23 07:47:00

Jeżeli masz jeszcze jakieś zdjęcia przedstawiające obecny stan innych punktów oporu, prośba o zamieszczenie.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-23 23:54:00

Witam. Mam gdzieś około 1000 (sic!) fotek z W-tte :) Nie będzie więc żadnego problemu żebym poumieszczał kilka z tej całej mojej galerii. Muszę je tylko jako tako obrobić, żeby sięgabarytowo tutaj zmieściły.

Dziś na początek: Cmentarzyk Obrońców Westerplatte, który znajduje się w miejscu zniszczonej wartowni nr 5. Na lewo od miejsca z którego zrobiłem to foto (przy torach), jakieś max. 20 metrów była placówka sierż. Deika przeniesionego 1 września ze stanowiska nad kanałem z rozkazu kpt. Dąbrowskiego. Czasem określana jako placówka "Tor", ale placówką tą były dwa stanowiska cekaemów, którymi Kuba załatał dziurę po "piątce". Na fotce widać też drzewa pamiętające jeszcze czasy uzdrowiska na Westerplatte. Jakby dobrze u góry po konarach i pniu popatrzeć, to wrześniowe blizny można dojrzeć, ale to już trzeba być na miejscu...
Za moimi plecami placówka "Fort". Fotka wykonana mniej więcej w kierunku koszar. W zaroślach wśród drzew po mojej lewej ręce (czego tu nie widać) można znaleźć leje po bombach Stukasów i/lub "Schleswiga".
Tymi torami sierż. Gawlicki i kpr. Jażdż czołgali się ok. 200 metrów by rozkręcić tor (ok. godz. 2200-2300 1-ego września). Jażdż nawet pośmiertnie nie doczekał się jeszcze Virtuti Militari...

Kolejne fotki już jutro :)


Pozdrav! wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-24 09:10:00

Znalazłem kilka zdjęć i szkiców sytuacyjnych z terenu Westerplatte w "Denkschrift uber die polnische Landesbefestigung". Zdjęcia pochodza z `39 lub `40. Tekst i jeden ze szkicy poświęcone są systemowi łączności na terenie składnicy. Z pewnościa znacie Panowie te informacje, ale piszę na wszelki wypadek gdyby okazało się że nie dotarliście do tego żródła.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-24 10:59:00

Dzięki za zdjęcie/a. Oczywiście nie zamieścisz 1000 zdjęć. Ale czy znajdą się one na stronie dotyczącje Westerplatte? A propos odwiedziłem ją i zapowiada się rewelacyjnie (to nie kurtuazja). Oby tylko wystarczyło Ci zapału.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-24 23:07:00

Do Ruperta:

Wrzuć co możesz do tego wątku. Nie znam tej publikacji (tak jak i wielu innych niemieckich opracowań, zwłaszcza z początkowego okresu wojny, gdzie poruszana jest obrona W-tte), a ten rysunek o którym piszesz zainteresował mnie szczególnie.

Dziś w galerii: placówka Fort od strony morza.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-25 12:30:00

"Denkschrift"to praca opisującą polskie fortyfiakcje okresu przedwojennego,została wydana na potrzeby "wewnętrzne" Wehrmachtu. Nie ma w niej wątku propagandowego, lecz jest krytyczna w stosunku do pewnych ogólnych, strategicznych koncepcji obrony Polski. Nie posiadam niestety oryginału, który byłby niezbędny do umieszczenia na forum dobrej jakości szkiców i zdjęć. Wiem, że egzemplarz znajduje się w Biblotece Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miałem w ręku kopię z której wykonałem notatki. Przepraszam ale nie mogę zatem umieścić zadnych zdjęć i szkiców.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-25 23:06:00

OK, nie ma sprawy. Dzięki za podanie źródła, gdzie można znaleźć ten dokument.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-25 23:15:00

Dziś fotka przedstawiające miejsce, gdzie znajdowało się stanowisko nr 2 działka ppanc Bofors kal. 37mm (obecnie teren Straży Granicznej).
Foto wykonane w kierunku morza, widac tor prowadzący do Basenu Amunicyjnego.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-26 10:54:00

Słów kilka o książce Wańkowicza "Westerplatte", która jest zbiorem trzech relacji, w tym jednej, ostatniej, dotyczącej Westerplatte. Relacja została spisana przez Wańkowicza we Włoszech, kiedy miał okazję spotkać się tam z Sucharskim. I właśnie z tej rozmowy/relacji powstała książka, która miała ogromną (i ma nadal, bo to chyba dalej lektura szkolna) poczytność. Już w roku ukazania się pierwszego wydania w 1959 roku, wyszło drugie wydanie.
W relacji tej Sucharski ANI RAZU (!) nie wymienia nazwiska swojego zastępcy kpt. Dąbrowskiego, nie wspomina w ogóle o swoim zastępcy i jego zasługach. W wielu miejscach Sucharski kłamie, przypisuje sobie nie swoje zasługi lub też całkowicie przekręca fakty, co może być pośrednim dowodem, że w ciągu kilku dni obrony, z racji swojego całkowitego załamania psychicznego, nie wiedział o wszystkim co się wokół niego dzieje. Czytając tą relację każdy ma wrażenie, że 7 dni obrony W-tte to wyłącznie zasługa Sucharskiego.
Społeczeństwo relację Sucharskiego u Wańkowicza przedstawioną w jego książce uznało za niekwestionowaną prawdę, co pokutuje do dzisiaj, biorąc jeszcze pod uwagę, że dla większości jest to (lub było) jedyne źródło informacji o W-tte (jest jeszcze film, który utrwala obraz niezłomenj postawy Sucharskiego).

I teraz dla zainteresowanych tematem: książka Wańkowicza to doskonały test wiedzy na temat W-tte. Można w niej znaleźć ponad trzydzieści błędów, nieścisłości i przekłamań w tekście, pomijając błędy pod podpisami zdjęć i mapę. Jak ktoś ma na półce (najlepiej wydanie I), to proponuję przeanalizować tekst, by zobaczyć jaki ma się stan wiedzy na ten temat :)
Pozdrav! wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-26 17:50:00

A jak wypada w konfrontacji z obecnym stanem wiedzy dzieło Zb. Flisowskiego?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-03-26 19:16:00

Dzieło Flisowskiego bez wątpienia wytrzymuje próbę czasu, zważywszy iż jest to zbiór relacji uczestników (szkoda, że nie wszystkich np. brakuje Ciereszki, który porzucił rannego Kowalczyka - zdaje się, że Flisowski celowo to zrobił).
Wstęp Flisowskiego jest nadal aktualny, niektóre tylko jego komenytarze w świetle dzisiejszej wiedzy są nieaktualne, ale to drobiazgi. Istotne jest to, że Flisowski sygnalizował o sporze między Sucharskim i Dąbrowskim (z ustnych relacji uczestników m.in. Kręgielskiego, Grodeckiego i Gawlickiego wiedział op rzejęciu dowodzenia przez "Kubę", ale w tamtych czasach nie mógł tego szerzej poruszyć). Warto mieć na półce, najlepiej jak najpóźniejsze wydanie. Kupując np. na Allegro trzeba zwrócić uwagę, czy jest mapa w środku.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-09 16:23:00

Panowie, a ile tak naprawdę żyje jeszcze westerplatczyków?
Czy nikt nie może z nimi porozmawiać na przedstawione w tym temacie rzeczy?
Myślę, że taka spisana rozmowa byłaby czymś co potwierdziłoby lub obaliło kilka mitów.
Wszak historia wraz z ich śmiercią oparta będzie w niektórych miejscach wyłącznie już na domysłach.

Pzdr., MAB

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-10 23:01:00

Ja obecnie czytam dzieło Flisowskiego (z mapą) i jestem pod duzym wrazeniem. Dowiedzialem sie wielu ciekawych rzeczy. Czasami jednak mam wrazenie, ze westerplattczycy nie byli przychylni Sucharskiemu i potwierdzaja nasze obawy, ze to nie on dowodził WST w 1939 roku. Fragment typu "widzialem Sucharskiego, wychodząc z wartowni. Był dziwnie blady i spokojny. Na ustach znajdowlo sie troche krwi..." (z pamęci) Co czytelnik moze sobie myslec. Osobiscie najmniej podobały mi sie "typowo żołnierskie" wspomnienia mjr. Sucharskiego.

Bartek

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-11 10:20:00

A ja mam jeszcze pytanie odnosnie tego rysunku z komiksu. Czy ja dobrze odczytuje, ze ten Mauser w rekach Niemca ma "kulke" zamka po lewej stronie?:)) Wybaczcie, ktos wspominal tu o dbalosci o szczegoly wyposazenia,ale jesli dobrze odczytuje intencje tworcy, to chyba cos nie wyszlo...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-11 23:16:00

witam własnie zajzałem tu po raz pierwszy od bardzo dawna przczytałem tego posta i jestem pod ciezkim wrazeniem :-) pozytywnym oczywiscie ... nistety nie wiem tyle o westrplatte co koledzy ale chiałbym dołozyc jedno info co do o Sucharskim otórz Bohdan Hulewicz ( organizator powstania wielkopolkiego i płk dypl. w II RP pisze tak
„...Pod konie mojej służby na stanowisku komendanta Szkoły podchorążych piechoty (Ostrów Mazowiecki) Ministerstwo Spraw Wojskowych poleciło mi wytypować najlepszego z kapitanów który by się nadawał na dowódcę samodzielnej kompanii na eksponowaną placówkę w WMG na Westerplatte .wymieniono w tym rozkazie szereg warunków którym miał odpowiadać kandydat :prócz odpowiedniego wieku musi mieć wszelkie warunki do awansu na majora taki a taki przebieg służby nieskazitelny opinie a przede wszystkim zalety dowódcy : silny charakter opanowanie ....mój wybór ...padł na kpt. Sucharskiego „

Można by zarzucić Hulewiczowi ze zrobił błąd wybierając jego jako kandydata lub miał niedostateczna wiedze ale z tego co wiem Hulewicz był zdolnym dowódca i w kasze sobie nie dał dmuchać czego dał przykład chociażby w czasie formowania SSiB zamachu na ratusz czy dokonań w czasie kampanii wrześniowej gdzie zmobilizował rez. DP jeszcze przed wydaniem rozkazu mob. Dla II rzutu bo nie miał czym bronić Grodna :-)

Weic czy to możliwe ze człowiek w ciągu paru lat stał się zaprzeczeniem tego co prezentował czy może po prostu tak jak mówiliście zwykłe załamanie które może dotknąć każdego ???

pozdrawiam

Schrek

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-13 21:33:00

oczywiscie człowiek, który doznał takiego szoku mooże sie załamac, ale "walczyc" z Dąbrowskim i swoimi zamiast przekazac dowodzenie komus innemu to juz błąd...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-14 00:33:00

Witam po przerwie. Wracając do Flisowskiego to powtórzyć muszę, że to co znalazło się w zbiorze relacji pt. "Westerplatte" to zaledwie część tego co Flisowski zebrał i co istotne - są to tylko te relacje, które Flisowski s a m wybrał. Flisowski zebrał relacje niemal wszystkich (choć słyszałem, że dotrał do wszystkich) żyjących po wojnie westerplatczyków. Można się domyślać, czemu nie umieścił wszystkich relacji. Jest jeszcze nieco sensacyjna sprawa, bo Flisowski kazał te relacje po swojej śmierci "utajnić". Bodaj żona Flisowskiego przekazała te relacja zgodnie z jego wolą już po jego śmierci do archiwów (jakich?) w Szczecinie. Na ten temat będę więcej wiedział w przyszłym tyogdniu. W każdym bądź razie Borowiak pisząc książkę "Westerplatte. W obronie prawdy" do zbioru tych relacji nie mógł dotrzeć.
A i jeszcze o Sucharskim słów kilka. Ciekawa sprawa dotyczy faktu, że jego rówieśnicy i koledzy z kursów i szkoleń wojskowych dawno byli już w stopniu pułkownika, a on nadal pozostawał majorem. Różnie się to tłumaczy: że był synem chłopa, itd. Ja już usłyszałem inną wersję... Także światła dziennego nie uzyskały informacje dlaczego w wieku 40 lat nadal był k a w a l e r e m...
Obiecane zdjęcie Sucharskiego załączam obok. Nie jest to pierwszorzędna jakość, bo robiłem cyfrówką. Ale widać dokładnie przestraszonego i nieco spanikowanego Sucharskiego, z białą opaską na płaszczu, zmierzwione włosy, brak czapki, ręce p o d n i e s i o n e do góry...
Hańba.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-14 00:37:00

A tak zazwyczaj przedstawia się Sucharskiego na zdjęciach, czyli mundur wyjściowy, szabla, wyglansowane buty...
Zdjęcie wykonane już po przyjęciu kapitulacji przez Niemców (o czym świadczy szabla). Pozdrawiam. wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-14 00:54:00

Jak już kiedyś pisałem, możliwe jest, że ów wygląd twarzy Sucharskiego wynika z trwającej wymiany zdań - być może akurat coś mówi (a Piotrowski w naturalny sposób patrzy na niego i słucha, aby zaraz to przetłumaczyć). Czort wie.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-14 19:08:00

a mam takie pytoanko moze mi to ukneło w trakcie czytania ska widomo ze było ich 219 ja sie zatrzymałem na 210 :-) skad tych 9 ???
wiesz ze nie ma czapki to sie moge przyczepic no ale nie miej pretensji do jego włosów co miał wziasc prysznic przed???

a skoro mowisz ze był lekko w "depresji
' to czego sie dziwic ;/



Schrek

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-14 21:06:00

Liczba 219 osób to liczba osób znanych z imienia lub nazwiska (żołnierzy i pracowników cywilnych).
Zaś co do wyglądu Sucharskiego, jako oficera i dowódcy, to warto spojrzeć jak wyglądali pozostali oficerowie i żołnierze, którzy poddali się Niemcom. U nich nie było przekrzywionych pasów, pamiętali o czapkach, nie szli z rękoma podniesionymi do góry, białych opasek na ramieniu też nie mieli. Oficer powinien dbać o to jak wygląda, zwłaszcza kiedy idzie do nieprzyjaciela kapitulować. Zdjęcia Sucharskiego (nie w mundurze wyjściowym) mogą stanowić przykład, że nie do końca panował on nad sobą, swoim zachowaniem i wyglądem w dniu kapitulacji (przypomnę, że zemdlał przy Niemcach). Dlaczego nikt nie chciał z nim pójść na rozmowy kapitulacyjne? Może nie tylko ze względu na hańbiący akt kapitulacji, ile może też z powodu wyglądu i zachowania dowódcy?...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-15 09:56:00

wachmistrz a nie mał bys jakies lepszej fotki z tym suchraskim ???

Schrek

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-15 10:55:00

Do Wachmistrza.

Ponawiam, po dłuższej przerwie, prośbę o większą wstrzemięźliwość w pisaniu o sprawach, które zna się siłą rzeczy tylko ze sprzecznych często ze sobą przekazów. W jednym ze swoich ostatnich postów napisałeś:
„A i jeszcze o Sucharskim słów kilka. Ciekawa sprawa dotyczy faktu, że jego rówieśnicy i koledzy z kursów i szkoleń wojskowych dawno byli już w stopniu pułkownika, a on nadal pozostawał majorem. Różnie się to tłumaczy: że był synem chłopa, itd. Ja już usłyszałem inną wersję... Także światła dziennego nie uzyskały informacje dlaczego w wieku 40 lat nadal był k a w a l e r e m...”

Po pierwsze w przedwrześniowej armii, w przeciwieństwie do LWP i obecnego WP pułkowników było zdecydowanie mniej, a major to był NAPRAWDĘ wysoki stopień.

Po drugie – czy dobrze zrozumiałem Twoją sugestię, że Sucharski był dewiantem seksualnym???

Po trzecie – po lekturze cytowanego postu odnoszę wrażenie, że Twoja niechęć (to chyba najdelikatniejsze z możliwych określeń) do Sucharskiego ma inne źródło, niż chęć poszukiwania prawdy.
Sposób, w jaki oczerniasz swojego nieżyjącego już od lat przeciwnika (jeśli źle zrozumiałem podtekst informacji o 40-to letnim k a w l e r z e to przepraszam) podważa wiarygodność Twoich wniosków i publikacji.

Mam nadzieję, że źle zrozumiałem Twoją wypowiedź ale przyznam, że jestem nią mocno zniesmaczony.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-15 20:08:00

Śledzę ten wątek od ładnych kilku dni, jestem pod wrażeniem wiedzy Wachmistrza, ale... też niesmaczy mnie jego atak na Sucharskiego. Choćby "retoryczne" pytanie o stan kawalerski majora, tak jak by nie znał jednej z pierwszych relacji z "Lwów..." opisujących spotkanie autorki z narzeczoną Sucharskiego (a jest tam opis związku z Wiktorią Krotochwil z Przemyśla - s.27 i nast. - trwającego od roku 1937; ich ślubowi przeszkodziło właśnie przeniesienie na Westerplatte).

Także - z całym szacunkiem - ale autorytatywne stwierdzenia typu "powinien strzelić sobie w łeb" czy "zabrakło mu honoru" są przynajmniej nie na miejscu. Zaś powoływanie się na prawo do wydawania osądów o strachu i ludzkich słabościach "z racji doświadczenia" i "rodzinnych tradycji dowodzenia" i "bogate tradycje wojskowe" jest po prostu śmieszne.
I jeszcze komentarze typu "hańba", że podniósł ręce na żądanie zwykłego żołnierza - a co miał zrobić? Pokazać mu gest Kozakiewicza? Po siedmiu dniach strzelaniny wyjść do wroga z rękami w kieszeniach? Już widzę reakcję tego żołnierza... Nb. nawet ręce w górze i biała flaga nic nie gwarantowały - p. casus naczelnika Poczty Polskiej Jana Michonia.

Przypomina mi się kadr z filmu "Eroica", gdzie jest scena z oflagu w zimie 1944/45r. Jeńcy z Września jeszcze po 5 latach kłócą się zażarcie o potyczkę spapraną taktycznie ("Ja bym wystawił tu strzelców na lizjerze lasu" - cyt. z pamięci), a zarazem mają za nic jeńców z Powstania Warszawskiego.
Więcej pokory wobec historii proponuję...

A konkludując - ataki personalne pod adresem Sucharskiego czy kogokolwiek z nieżyjących dyskredytują nie tylko tych, którzy nie mają się jak obronić, ale i autorów takich wycieczek. Deprecjonują tym samym wartość informacji przez nich przekazywanych ("co autor miał na myśli?").
Szkoda...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-15 22:58:00

No cóż, nikogo nie zmuszam do tego, aby stawał przy opinii na temat osoby Sucharskiego. A jak ona jest to każdy wie, kto czytał wcześniejsze moje posty.

Co do stanu kawalerskiego S. to nie mam na myśli jego ewentualnych skłonności, a bardziej dolegliwości, ale nie miejsce tu na szczegóły, bo jak widzę dla wielu osoba Sucharskiego nadal jest świętością. A wiele można by powiedzieć o Sucharskim, niekoniecznie pozytywnego. Zostawię to jednak dla siebie (na razie), bo tak też i jestem zobowiązany do tego, by więcej nie pisać. Stąd może "chorobliwe" domysły u czytających, co ja tam między wierszami chciałem napisać. Zatajanie prawdy o swoim stanie zdrowia przed wojskowymi komisjami lekarskimi przez S. na pewno nie jest chlubnym epizodem w życiorysie Sucharskiego, bo zaważyło to na całości obrony W-tte (wcześniej już o tym pisałem, ale powtarzam to ze względu na domysły, które nie poszły w tym kierunku co trzeba, po moim ostatnim poście).

Co do osoby p. Górnikiewicz i jej książek, jak chociażby "Lwy..." to również mam swoje zdanie. Nie podoba mi się jej manipulacja prawdą historyczną, matactwa, pomijanie relacji ważnych świadków (dlaczego w "Lwach" nie znalazły się relacji Kuby lub kogoś z jego rodziny, tak jak to miało miejsce przy innych wspomnieniach w tej książce?). Poza tym ta osoba jako była oficer UB budzi we mnie "niesmak" (to jest łagodnie napisane...), co jest spowodowane genetyczną awersją do wszystkich, którzy mają coś wspólnego z tym skrótem.
Dla kogoś kto nigdy nie miał nic wspólnego z wojskiem, a męstwo, patriotyzm i Ojczyzna nie są dla niego najwyższymi wartościami, to co piszę może się wydać jakimiś hasłami nawiedzonego gościa, który stara się za wszelką cenę zwalczyć "dobre imię" mjr Sucharskiego. Tak nie jest.

Nadal uważam, że mam prawo wyrażać swoje zdanie o Sucharskim tak jak do tej pory robiłem. Lubię po prostu nazywać rzeczy i osoby po imieniu, tak jak wyglądają i tak jak na to zasługują, choć ponoć o zmarłych nie powinno się mówić źle, co najwyżej można wcale nie mówić. Tyle, że w przypadku bohaterów oraz tzw. "bohaterów" z W-tte sytuacja ma się zgoła inaczej, bo niestety "prawda historyczna" została już zbyt mocno ugruntowana.

W żołnierzu należy wpierw widzieć po prostu człowieka, później żołnierza Rzeczypospolitej, a następnie członka tej samej społeczności do której i my należymy. Komendant W-tte nie sprawdził się wobec swoich żołnierzy i Ojczyzny w żadnej z tych kategorii...
Specyficzną cechą etyki wojskowej, a więc i honoru w wojskowym słowa znaczeniu, jest to, że żąda i wymaga ona bohaterstwa i męstwa od swoich żołnierzy. Męstwo jest czymś więcej niż odwaga, bo każde męstwo jest odwagą, ale nie każda odwaga jest męstwem. A już w szczególności męstwem wojskowym (stałe niebezpieczeństwo śierci ze strony nieprzyjaciela, który celowo chce je zadać - a propos jest jeszcze "męstwo cywilne"). Męstwem (wojskowym) i odwagą komendant W-tte się również nie wykazał...
Wyrosłem i wychowałem się wśród wojskowych, którzy mieli odwagę walczyć do samego końca wojny obronnej w 1939 r. (5 października) i dowodzić żołnierzami. Także wśród tych, którzy nie złożyli broni w 1945 r. Choćby z tego względu mam inne pojęcie i inne spojrzenie na postawę żołnierza Sucharskiego.
Dywagować by można jeszcze długo, czy S. należą się aż takie honory, jakimi się go obdarza od zakończenia wojny?

Ponieważ przez nabliższe dwa dni nie będzie mnie w necie, przypominam, że w sobotę przypada 100-tna rocznica urodzin kpt (później kmdr por.) Franciszka "Kuby" Dąbrowskiego. Warto w tym dniu wspomnieć jego skromną osobę...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-16 14:38:00

Nie jest wprawdzie złem, jeżeli uczeni starają się wydac obiektywny sąd o wszystkich stronach, zarówno dobrych jak i złych własnej ojczyzny.

Problem w tym, że tzw odbrązownictwo, które jest zdradą patriotyzmu i wyższych wartości absolutnie nie ma tu miejsca. Tu trzeba raczej mowic o czyszczeniu srebra.

Ktos powiedzial absurd, ze o martwych nie mozna dyskutowac bo sie nie obronia. I to ulatwia sprawe. Tak jak swietym moze zostac tylko zmarly na ktorego powoluje sie tzw. adwokata diabła (advocatus diaboli), ktorego zadaniem jest wyciąganie najwiekszych brudów, po to by sprawdzic cale jego zycie.
Tu chodzi o prawde historyczna jaka miala miejsce i ktora wg mnie jest o wiele szlachetniejsza i tragiczniejsza od standardowego oklepania perelowskiego nt. Sucharskiego.

Tak jak dla mnie frajerami pozostaną Krukowiecki i Skrzynecki za swoje kunktatorstwo w czasie Powstania Listopadowego - i tu nic nie maja na swoja obrone. Nawet jezeli powie sie, ze czekali na pomoc zzewnatrz (co jest obłudą) to mozna by ich wtedy sadzic za fantastyzm.

Wańkowicz wydal jeszcze jedna ksiazke odnosnie Sucharskiego - "Dwie prawdy" która zestawia postawy dwóch osławionych dowódców w tym mjr Dobrzanskiego Hubala.
Pokazuje dwa sposoby myslenia "szlachcica" Hubala i "chłopa" Sucharskiego.

O ile byłby to facet znikąd tedy nie bardzo mozna sie bylo czego czepic, co najwyzej winien kule w leb dostac juz w czasie walk, to jako kawaler VM byl obowiazany utrzymac ten zaszczytny tytul. Virtuti Militari to nie pas bokserski, ktory mozna sobie odrobic w kolejnej walce.

Wszystkie ksiazki wydane w PRL nt.WST, a szczegolne te Górnikiewicz Kur(w)owskiej (to za przynaleznosc do UB) posiadaja jawne sprzecznosci. Nawet sama ubówka nie polapala sie w propagandzie i nie ustrzegla pewnych wypowiedzi czlonkow WST ktore daja obraz popierajacy "wersję" Kuby. Samo nadawanie orderów, medali i przyslug socjalnych jest juz parodia i rzuca cien na upolitycznienie legendy 1-7wrzesnia.

Pozdrawiam

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-16 15:57:00

Co do zdjęcia z tramwajem i salonem Mercedesa to moim zdaniem na 99 % jest to ujęcie Huciska w kierunku dworca głównego PKP. Budynkiem po lewej stronie jest niedawna siedziba PZPR a przed wojną siedziba Towarzystwa Ubezpieczeń od Ognia. Charakterystyczne dla tego budynku są blizko osadzone po środku okna, spad dachu oraz rant na elewacji poniżej ostatniej kondygnacji. W załączniku kawałek tego samego budynku od drugiej strony tj. od kościoła Św. Elżbiety.

Pozdrawiam!

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-16 20:22:00

No nieźle skręca ta dyskusja...

1. Uznawanie mundurowych antenatów za podstawę do wydawania sądów o historii jest super. Tyle że - chocby z racji tematyki tego forum - mozna sądzić, że jest tu wielu uczestników z mundurowymi przodkami, może i bardziej zasłużonymi. Jednak może nie camierzają licytować sie ich zasługami jak mali chłopcy w piaskownicy ("a mój tata to... nieprawda, bo mój tata to..."). Ja w każdym razie nie zamierzam.

2. Przyklejanie łatki UB bez dowodów jest póki co najzwyklejszym pomówieniem (i jeszcze przymiotnik "kurwowska"... :-/). Skąd takie rewelacje?

3. Co do manipulacji - także manipulacją jest pominięcie istnienia narzeczonej majora, przyganiał kocioł garnkowi...

IMHO wydawanie opinii wykraczających poza osąd historyczny ("hańba", "powinien strzelić sobie w głowę") świadczy nie o bohaterze tych opinii tylko o ich autorach.
Nb. spoglądając od strony prawnej Sucharski miał pełne prawo wydania rozkazu kapitulacji 2.IX (rozkaz obrony przez 12h został wypełniony z nawiązką), nadto w innych warunkach za odmowę wykonania rozkazu Dąbrowskiego na dobrą sprawę powinien spotkać sąd polowy, za bunt.
A dylematy "poddawać się-nie poddawać się" we Wrześniu miały miejsce nie tylko na Westerplatte...
Jeśli szukać winnych, to na pewno nie wśród dowódców z linii, zwłaszcza dolnego szczebla, tylko wśród generalicji, zwłaszcza naczelnego dowództwa.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-16 21:41:00

Kolego Knovak:

1. byc moze dla Ciebie bez znaczenia w jakim mundurze i z jakim orlem jest zolnierz. Dla mnie nie. Rownie dobrze moznaby gloryfikowac Kaminskiego, ponoc tez Polak - no bo w koncu z punktu widzenia historii mundury są równe.
Historia samych faktów to statystyka, co przeciez nie jest przyjeta wartoscia przez ludzi utozsamiajacych sie z "Odkrywcą."

2. kilka postow wyzej Wachmistrz dal wątek odnosnie zamordowania Słabego przez UB. Cala organizacja byla rozpracowywana co wlasciwie sie udalo przez ten przyczolek ludowcyh zbrodniarzy. W polowie lat '80 Westerplatczcycy nie chcieli slyszec nazwisko "Kurowska" bo dotarlo do nich kim byla i jak bardzo sklucala srodowisko. Warto by powiadomic o tym IPN by dowiedziec sie nie czy, ale jak bardzo srodowisko bylo przeswietlone.
Bodajze Borowiak o tym wspomina.

3. manipulacja jest samo to, ze swego czasu na stronie Kurowskiej (aka mamuśka UB) nazwisko Dąbrowskiego pojawialo sie chyba tylko raz. Nie wiem jak teraz, ale nawet alfabetyczny porzadek zostal w przypadku Kuby zmieniony! Tylko w odniesieniu do jego nazwiska.

To bardzo ciekawe czytac wypowiedzi szeregowych, ale skoro zyją (zyl wtedy) oficer w samym HQ Westerplatte to czemu nie przeprowadzano z nim wywiadu? Przeciez wszyscy wiedzieli gdzie pracuje. Po kolezensku Kurowska mogla dostac adres od chlopakow z UB.

W Witkowicach mialem zaszczyt rozmawiac z obronca Helu, ktory naswietlil mi, ze "bohaterscy" oficerowie to byli smiecie ktorzy sie poddali bardzo szybko. Nie wiem czy znasz ten fakt.

Zolnierz ma obowiazek walczyc do konca i jesli widoczne jest kunktatorstwo przelozonego to nie wypelnia sie jego rozkazow i szuka wyzszych autorytetów.
vide Hubal, ktorego chciano postawic pod sad.

Generałowie w czasie 1-7 wrzesnia nie mieli zadnego wplywu na przebieg dzialan bojowych.

Sucharski zachowal sie jak ćwok rozkazujac spalic ksiazke kodowa ktora umozliwiala kontakt.. ćwok bo ta "spalona" ksiazka byla wykozystana przez Niemcow. Czego dotknal to spieprzyl.


O fanaberiach Sucharskiego mozna wiele powiedziec.. bo ejsli na wojskowej placowce angazuje sie podwladnych do sadzenia kwiatow i uprawiania sadu (w momencie kiedy mogliby uczestniczyc w szkoleniach prowadzonych przez Dąbrowskiego albo przynajmniej wypoczac), jesli sprowadza sie krowy zeby na wypadek utraty wody - mleka dawaly w czasie walki to ja nie mam slow.
Nie sprawdzal sie w wojsku to chcial sie sprawdzic w rolnictwie.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-16 22:17:00

a tak ktowa to nie była po to zeby mu wrzody zaleczyc ?? :-)
tak gdzies mi sie kiedys obiło o uszy ...

Schrek

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-16 23:00:00

Tiaaa, nadal nie znalazłem, skąd pochodzi informacja że S.G. była w UB...
Powielanie plotek i bzdura. Podobnie jak reszta.

Ciekawostka, z jakimiż to oficerami S.G. miała przeprowadzić po 1974r. (początek zbierania materiałów do "Lwów...") wywiad? Bo wypowiedzi Pająka i Kręgielskiego są, pozostali zaś już nie żyli. Zabrakło seansu spirytystycznego?

Z jakąż to organizacją był związany Słaby? Przecież UB zabiło go po prostu za to, że był przedwojennym ofiecrem, jak dziesiątki jemu podobnych.

Generałowie wcale nie mieli wpływu, owszem. Jednak niektórzy walczyli, inni... wiali.

Książka kodów - jeśli Sucharski wydał rozkaz a książka ocalała, to znaczy że ktoś rozkazu nie wykonał. Następny "ćwok"?

Na koniec - nie zamierzam się wdawać w personalne przepychanki nt. mundurów i orzełków.
Zaś co do nazwiska Kamiński, to był taki Kamiński w naszej historii, przy którego grobie na Powązkach zawsze zapalam świeczkę... (o kogo chodzi?)
Ostrożniej zatem z nazwiskami proszę.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-17 00:17:00

cyt. "Książka kodów - jeśli Sucharski wydał rozkaz a książka ocalała, to znaczy że ktoś rozkazu nie wykonał."

Owszem. Ale odpowiedzialny za to jest Sucharski. To on winien był dopilnować, aby jego rozkazy były spełnione, zwłaszcza akurat ten, bardzo istotny, a wymagający niedużego wysiłku. To tak jak z kapitanem na statku. Nie wystarczy wydawać rozkazów, trzeba czuwać nad tym, aby zostały one prawidłowo wypełnione, z naciskiem na kluczowe kwestie.

Inna sprawa, że - zważywszy niedyspozycję Sucharskiego - mógł zainteresować się tym przebywający w koszarach Dąbrowski, czyż nie?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-17 10:51:00

Knovak: gdybys czytal calą Dyskusję tego wątku na forum Odkrywcy a nie skakał po łebkach zapewne dowiedziałbyś się ciekawych rzeczy. Szkoda powtarzać.
Dajesz przyglad Pająka a na forum bylo podane, ze sam Pająk mowil o dowodztwie Dąbrowskiego, wiec albo nie wylapujesz sensu zdan albo jak mowie czytasz pobieznie.

To samo odnosnie Słabego -> WiN, ale przede wszystkim chodziło o jego przeszlosc na Westerplatte.

Dobry jestes! Gdzie dostrzegles generalow na placowce WST???????????

Nie udawaj niedouczonego i wiesz dobrze, ze o esmana Kaminskiego mi chodzi.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-17 21:26:00

Kpisz czy o drogę pytasz?
To była wojna Sucharskiego z III Rzeszą czy Rzeczpospolitej z III Rzeszą? Kto go zostawił z absurdalnymi rozkazami i nierealnymi obietnicami na straconej placówce? (to a propos generałów, nb. ni słowem nie umieszczałem ich na PWST).
A co do Pająka - sam sobie zaprzeczasz, pisząc raz że nie przeprowadzono z nim wywiadu, po czym że jednak cos powiedział.
Słaby za Westerplatte- a dlaczego zostawiono w spokoju pozostałych?
To wszystko są domniemania i plotki, tak jak i to że S.G. bya w UB.

No i ponowna zgaduj-zgadula - jakiż to Kamiński zasłużył się w AK? (to tak gwoli przypomnienia, że piętnując jakieś nazwiska wypadałoby uważać, by przypadkiem nie trafić rykoszetem w kogoś innego :P )

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-17 21:40:00

czy sobie ze mnie jaja robisz?

odnosnie oficerow wyraznie powiedzialem, ze Dąbrowskiego a nie Pająka. Ty za to przytoczyles Pająka jako utrwalacza ideologii kurowskiej, za to ja podalem, ze Pająk potwierdzil wersje Dąbrowskiego.

Widzisz, bo Słaby wiedzial najwiecej zaraz obok Suchara i Dąbrowskiego. Szeregowcy zapieprzali na zewnatrz i malo wiedzieli co i jak.
Zreszta jakby nagle zniknelo 200 Westerplatczykow to by bylo dziwne nie?

Czy jestes rabniety?
przyklad esmana Kaminskiego byl w stosunku do wartosciowania mundurow. Skoro dla Ciebie mundur nie gra zadnej roli..to pewnie zbrodniarz Kaminski (SS - przypominam) tez moze zaslugwac na miano bohatera.

jestes harcerzem? :)

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-17 22:43:00

tworząc tą dyskusje naet nie przypuszczałem, ze przejdzie ona na tak niekulturalne tory. Nie rozumiem tez, dlaczego czepiacie sie pani K. Owszem moze nie wszystko jej "wyszlo", ale nie uwazam, zeby nazywac ja "kurwowską", bo to nieprzyzwoite... naprawde.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-17 23:23:00

Zwiazany ze srodowiskiem NSZ i AK, majac w rodzinie torturowanych przez szmaciarzy z UB nie mam zamiaru odnosic sie do tych ludzi z szacunkiem, na ktory nie zasluguja.

Pani nie pani, jesli ktos dziala cale swoje zycie zeby mordowac ideologicznie ludzi ktorym wiele zawdzieczam (chodzi takze o Westerplatczykow) to jest po prostu szmatą a nie panią kurowską.

Wachmistrz moglby powiedziec co Westerplatczycy sadzili o niej, zapewne moje slowa sa tylko wersja soft.


RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-18 00:48:00

a są na to dowody, że K. była w UB, bo jesli tak to ja zmieniam swoje stanowisko

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-18 01:17:00

Trochę rześmy się tu za daleko w pewnych kwestiach zagalopowali, ale po kolei.

Przede wszystkim chciałbym zaapelować do tcyh, którzy chcą się do tego wątku przyłączyć żeby jednak uważnie czytali wszystkie posty. Jak jakiś czas temu napisał do mnie w związku z tym wątkiem pewien historyk (szkoda, że nie chce się przyłączyć do dyskusji, bo wiele ciekawego usłyszałem od niego), to spokojne przeczytanie wszystkich postów z tego wątku zajęło mu godzinę.
Czytając posty kolegi Knovaka odnoszę wrażenie, że nie przeczytał on całego wątku. Mam nadzieję, że kolega ten nie należy do 60% społeczeństwa polskiego, które jest analfabetami wtórnymi i funkcjonalnymi, co objawia się tym, że nie rozumieją tego co przeczytają...

O osobie Górnikiewicz wypowiadać się już nie chcę, bo naprawdę mam awersję do UBecji. Jeśli kolega Knoval szukał info o tem, czy osoba ta należała do tej oragnizacji, to niech napisze gdzie szukał, czy w Gazecie Wyborczej, czy np. w internecie?...
Do wielu Westerplatczyków dotarła prawda o tej osobie, ale wielu też za nią by się dało pokroić, tak dali się zmanipulować. Wystarczy wspomnieć, że G-K jednych Westerplatczyków np. zawiadamiala o uroczystosciach rocznicowych czy podobnych, a innych nie, wskutek czego nie przyjezdzali. O jej manipulacjach prawdą to też by można długo tu pisać.

Z moich postów wynika, iż licytować się zasługami krewnych nie zamierzam, a już tym bardziej nie będę zasług tych wymieniał osobom, które z racji anonimowości forum są dla mnie, excuzes le mot, nikim. Dałem do zrozumienia, że mam trochę inne spojrzenie na sprawy honoru i Ojczyzny niż niektóre osoby wypowiadające się w tym wątku. I spojrzenie te uważam za jak najbardziej słuszne.

Nigdy nie chciałbym mieć takiego dowódcy jak Sucharski, bo to żaden przykład ani żołnierza ani oficera, a już tym bardziej dowódcy.
Jak można np. porównać Sucharskiego do pułkownika Dąbka, który dowodził obroną Kępy Oksywskiej nazywanej "gdyńskim Westerplatte"?
Dąbek dowodził obroną do ostaneigo żołnierza, a kiedy już zabrakło żołnierzy, to razem ze swoimi oficerami wzięli karabiny i walczyki do właściwie ostatniego naboju. Pułkownik Dąbek powiedział pamiętne słowa: "Pokażę wam jak Polak walczy i umiera". Szkoda, że na takie słowa nie było stać Sucharskiego. Dodać trzeba, że Dąbek raniony przy ostatniej sprawnej armatce ppanc, której był celowniczym, popełnił samobójstwo, bo nie chciał iść do niewoli. Podpułkownik Szpunar, który po śmierci Dąbka objął dowodzenie już garstką obrońców, po kilkunastu minutach walki zarządził kapitulację, ale obiecał swoim żołnierzom, że zejdą z pola walki z bronią w ręku. I tak też się stało (Niemcy chcieli Szpunara uhonorować szablą za bohaterską obronę, ale Szpunar jej nie przyjął, bo należała się ona Dąbkowi - wbito ją przy jego grobie).
A podpułkownik Pruszkowski i jego 1 morski pułk strzelców (a właściwie to co z niego zostało)? Białych flag nie wywiesił, rozkazał przerwać ogień. Oszczędził też swoim żołnierzom podniesienia rąk. Poddali się z honorem.

Istotne jest to, że na Kępie walczyli właśnie do ostatniego żołnierza i ostatniego naboju. Często z rozkazu Dąbka kontratakowano, choć kompanie miały już stany plutonów. Żołnierze czuli beznadziejność walki (Kępa miała się bronić po to, aby blokować Niemcom drogę na Półwysep Helski i zabezpieczać tym samym bazę morską na Helu - jaki był sens obrony np. po 15 czy 17 września, kiedy właściwie poslkich okrętów na Zatoce już nie było? - to a propos sensu obrony Westerplatte dłużej niż 12 godzin), a mimo to walczyli do końca. Za tą zajadłość i zaciętość Niemcy trupy polskich żołnierzy i ofcierów, których znaleźli na Kępie wsadzali głowami do dołów kloacznych.
Polecam zwrócić uwagę na historię obrony Kępy Oksywskiej, bo to arcyciekawy rodział wojny polskiej 1939.

Cóż, a Sucahrski zaorał pole, jak to chłop, od miedzy do miedzy, bo tak mu kazali i nic więcej, żadnej inicjatywy, honoru i obowiązku wobec Ojczyzny i samego siebie, że bić się należy do ostaniego naboju i wyczerpania ostatnich możliwości.
Ciekawe jest to co pisał ppor. Kręgielski o Sucharskim. Otóż, kiedy zoabczył Sucharskiego po raz pierwszy, ten wydał mu się być c h o r y (podkreślam to ze względu na moją uwagę o stanie zdrowia Sucharskiego w moich wcześniejszych postach). Poza tym Kręgielski pisze też, że w trakcie dalszej służby z zasłyszanych rozmów wynikało, że Sucharski "marzył tylko o tym żeby już mieć to wszystko za sobą i osiąść na ziemi". Sucharski tęsknił za wsią i rodziną, to było widać. Było też widać, że służba na W-tte nie za bardzo mu odpowiadała. Kręgielski stwierdził później, że rzeczywiście wszystko to się potwierdza. Poza tym doszedł też do wniosku, że Sucharski wywyższa się z racji na osiągnięte przez niego stanowisko komendanta.

Jeśli tego nie zrobiłem wcześniej (a chyba nie) to zacytuję opinię ppor. Kręgielskiego o Sucharskim:
"Mjr Sucharski Henryk (...) dużej wiedzy wojskowej nie posiadał. Nie była mu ona zresztą potrzebna na stanowisku komendanta W-tte. Od spraw wojskowych miał swojego zastępcę kpt. Dąbrowskiego. Mjr Sucharskiego mniej obchodziły sprawy wojskowe, natomiast lubił się bawić w politykę, a swe własne przekonania polityczne narzucał młodszym. Niczyich przekonań nie szanował, zmuszając nawet podwładnych do uznawania jego stylu życia. Jego obecność na wspólnych posiedzeniach stwarzała z reguły ciężką atmosferę. W stosunkach z przełożonymi uległy do ostateczności i stale nadskakujący. Zarozumiały na punkcie swojego stanowiska i ważności swojej osoby. Stanowisko komendanta przynosiło bardzo duże korzyści materialne i dlatego też łatwo wypełniły się 2 książezki PKO po 10 000 zł. Był to typ ciułacza. (...) Wybuch wojny, wydaje mi się, przekreślił wiele jego planów. Wszystko co zaoszczędzone, przepadło. Za mało wojskowy, ażeby dowodzić, chciał się jedynie wykazać wykonaniem zadania, bronić się 12 godzin. Stąd to w drugim dniu walki po nalocie lotniczym jako p i e r w s z y z całej załogi załamał się. Od tego moemntu przestał się liczyć jako dowódca (...)".

Jest chyba całkowicie zrozumiałe, że kpt. Dąbrowski jako koeljny w łańcuchu dowodzenia przejął komendę nad całością obrony W-tte, gdyż Sucharski niezdolny był do wydawania rozkazów. Tak też i rozkaz Sucharskiego (wykonany) o zawieszeniu białej flagi na koszarach nie był racjonalnie uzasadniony i jako taki nie miał, nazwijmy to. "mocy prawnej". Ktokolwiek więc mówi lub pisze, że "Kuba" Dąbrowski samowolnie objął dowodzenie (jak niejaki Tuliszka w swojej książce o W-tte) to jest w grubym błędzie. Dlaczego Kuba nie wiedział o niedokładnym spaleniu książki szyfrów? Trudno dziś odpowiedzieć. Natomiast Sucharski, jak już wcześniej napisałem, za to tylko powinien stanąć przed sądem.
Sucharski jest dla mnie dostatecznie zhańbiony swoją postawą i zachowaniem przed wojną, w trakcie obrony, w czasie kapitulacji, po kapitulacji i po wojnie. I dobrze żeby wszyscy o tym wiedzieli, bo historia powinna się opierać na prawdzie, a nie na fałszywych bohaterach i np. bitwie na Pism Polu, której to nigdy nie było, a dzieci nadal uczą się o niej w szkołach.
Dzieje się tak też i z historią klęski kampanii polskiej 1939 r., którą to sromotnie przegraliśmy, ale od 1945 roku nadal wykuwa się ją jako "moralne zwycięstwo", co jest hipokryzją, kłamstwem i manipulacją historią. To samo widać po opisach Sucharskiego i jego "przemyślanej decyzji" o kapitulacji.

Sucharski dla mnie zawsze pzostanie jak na tym zdjęciu obok, gdzie nie miał nawet krzty honoru i godności by zachować się jak oficer i dowódca swoich żołnierzy, których miał za plecami. Jemu było to całkowicie obojętne, bo myślał tylko i wyłącznie o sobie. Takich jak on we wrześniu 39 r. było wielu, gorzej że stali się oni "bohaterami". Jeszcze gorzej, że tacy jak "Kuba" skazani zostali na poniewięrkę, poniżenie, zapomnienie i życie w nędzy. A mjr Słaby (członek organizacji WiN - to dla przypomnienia koledze Knovakowi, bo pisałem o tym wcześniej) został zakatowany przez UB i już mało kto o nim pamięta (imieniem Sucharskiego nazwano chyba z ponad setkę szkół, a czy jest choć jedna szkoła im. mjr Słabego?; "Kuba" "ma" trzy szkoły gwoli informacji)...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-18 01:53:00

I jeszcze coś z opinii Kręgielskiego o Sucharskim [a dużo możnaby zacytować...] :

"(...) Koleżeńskość mjr. Sucharskiego to oddzielna sprawa. Nawet niewola nie potrafiła go zmienić. Sądził, że o jego zachowaniu podczas walk nikt nic nie wie, stądteż stałe żądanie specjalnych względów dla siebie (...)"


Obok nieco lepsza wersja zdjęcia, które już wcześniej dołączyłem.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-18 09:17:00

Onezero drogi, powiedz w jaki sposób Dąbrowski miał udzielić wywiadu S.G-K w 1974r.? Bo ja się przyczepiłem nie tego co Pająk powiedział czy nie powiedział, tylko tego że jej zarzuciłeś że nie zrobiła wywiadów z oficerami. Tylko tyle i aż tyle.

Wachmistrzu - analfabetyzm wtórny polega na braku zrozumienia czytanej treści, sam tak twierdzisz. Jednak pytania zawarte w moich postach wyżej ignorujesz albo przeinaczasz. A ja tylko chcę się dowiedzieść na jakiej podstawie twierdzisz że S.G-K. była w UB. Bo informacja typu "wszyscy wiedzą" nie jest informacją tylko plotką.
(nie twierdzę że S.G. jest wszędzie ok, znam jej wyskoki z zaproszeniami i szczuciem jednych przeciw drugim. Ale UB? - proszę o dowody).
Co do Słabego jeszcze, nie o WiN mi chodziło tylko o zarzut, że "został zabity za Westerplatte" - znów opinia napisana na podstawie "famy". (Znowu analfabetyzm wtórny? Wachmistrzu, nie sprowadzaj dyskusji do tego poziomu, powtórzę się - przyganiał kocioł garnkowi. I póki co - nie musisz mi przypominać, kim był Słaby i historii obrony Wybrzeża :P).

Nb. w Gdańsku jest szkoła podstawowa nr 7 im. majora Słabego (na ul. Majora Słabego w Złotej Karczmie) i Medyczne Studium Zawodowe nr 1 im. majora Słabego (ul. Hallera 122). Jak jest w innych miastach - nie wiem, jak na Gdańsk to chyba dobrze?

Miłej niedzieli!

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-18 22:08:00


Przepraszam ze w ta ciekawa dyskusje wetknę watek trochę na uboczu ale zwiany ze zdjęciem które parę postów wyżej zamieścił kolega wachmistrz , czy ci żołnierze za Sucharskim to są oficerowie którzy maja oficerki czy szeregowi którzy maja saperki a jeśli tak to dlaczego ???Tak pytam bo akurat interesuje się jak poszły na wojnę różne jednostki w 1939


pozdrawiam


Schrek

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-18 22:43:00

Co do osoby G-K, to niechby świadczy korespondencja między Westerplatczykami o tej osobie. To, że G-K o sobie pisała iż była oficerem MO nie do końca jest zgodne z prawdą...
Będąc zaś przy niej, to Borowiak sam napisał, iż w rozmowie z nią przyznała się do tego, iż od dawna wie, że to Dąbrowski dowodził Westerplatte...

Co do zaś dotarcia G-K do Dąbrowskiego, co pisze kolega Knovak, to rzecz jasna dotyczy to dotarcia G-K do osób z jej rodziny, o czym wcześniej pisałem. Skoro była w stanie dotrzeć do rodzin zmarłych Westerplatczyków, to dlaczego nie dotarła do Rodziny "Kuby"?
Kiedy w latach 80-tych jedna z drużyn harcerskichz Krakowa przyjmowała imię "Kuby" (uroczystość na W-tte) to na tej uroczystośći była G-K, ale z Rodziny "Kuby" nikogo nie zaproszono.
Nie unika wątpliwości, że G-K postanowiła mieć całkowity monopol na Westerplatte i westerplatczyków, ale wara jej od Kuby!

W roku 1957, kiedy nastąpiła odwilż postalinowska niewiele brakowało, a tego sporu byśmy nie prowadzili. Wtedy to niemal oczywistym się stawało, że to Kuba dowodził na Westerplatte. Oglądałem komunistyczną kronikę telewizyjną (taką jak to się kiedyś w kinie przed seansami oglądało) z 1957 roku z uroczystości rocznicowych na W-tte, gdzie lektor głośno, wyraźnie i dobitnie mówi "(...) a oto komandor porucznik Franciszek Dąbrowski, d o w ó d c a obrony Westerplatte"!

Kilkaset szkół im Sucharskiego, trzy im. Dąbrowskiego (żadnej ulicy w Gdańsku, żadnego pomnika), jedna szkoła im Słabego (w Gdańsku, bo bodaj w Krakowie też miała być). Niezłe porównanie...

Do Schreka2: wątek z saperkami jest ciekawy, bo musiałem go podrążyć a propos komiksu "Westerplatte".
Za komendantury mjr Fabiszewskiego (w latach 1934-38), na jego wniosek gen. Masny, ówczesny szef Departamentu Intendentury Ministerstwa Spraw Wojskowych wyraził zgodę na wymianę w wyposażeniu żołnierzy trzewików z owijaczami na tzw. saperki, co miało poprawić gotowość bojową załogi. I faktycznie tak było, skrócił się czas przy zajmowaniu stanowisk bojowych. Masny mocno sprzyjał działaniu placówki na Westerplatte, muszę to podkreślić, bo ułatwiał załatwianie różnych spraw związanych z zaopatrzeniem.
Na zdjęciu za Sucharskim stoją żołnierze z Dwójki.




RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-19 07:43:00

Powoli dochodzimy do jakiegos konsensusu. choć nadal braknie mi potwierdzenia tego UB. Nadal jest wiadomość klasy "jeden pan drugiemu panu".

Co do braku rozmów SG z rodziną "Kuby" - w porządku, zwłaszcza, że SG nie jest święta".
Ale mnie ruszył tekst "onezera":
""skoro zyją (zyl wtedy) oficer w samym HQ Westerplatte to czemu nie przeprowadzano z nim wywiadu?""
- i to właśnie drążę. Chyba zrozumiałe dlaczego, jak się zarzuca komuś nierzetelność to niech te zarzuty będą rzetelne.

Napisałem, że w Gdańsku są dwie szkoły im. Słabego, jak ci wyszła jedna? A jak jest w innych miastach? W Przemyślu nie ma nic?

Pozrowienia

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-19 07:45:00

Aha, przecież też napisałem że szkoła im Słabego jest przy ulicy Słabego - w Gdańsku. Oj Wachmistrzu...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-19 08:59:00

Niezniszczenie tej książki może dowodzić o braku zaufania i posłuchu w stosunku do Sucharskiego.
Co do wysokich butów, to wieść gminna głosi, że się je łatwo zakładało, a w prtzypadku takiej placówki jak Westerplatte, miało to olbrzymie znaczenie.
A co do ludzi, to więcej szacunku. Czy ta pani jeszcze żyje? Jeśli tak, to można by z nią pogadać, bo pewnie wie dużo.
pozdrawiam

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-19 10:47:00

Z chęcią bym z nią (G-K) pogadał, zanim ją starcza demencja zje, bo wie napewno bardzo dużo od Westerplatczyków, ale większość kontrowersyjnych spraw zachowuje dla siebie...

Co do szkół, to nie ukrywam, że pominąłem Studium, niejako dlatego, że biorę pod uwagę tylko szkoły podstawowe, czyli te szkoły, które uczą o swoich patronach od małego. Pomijam licea, studia (od studium) itp (swoją drogą wiedziałem, że pominięcie to zostanie mi wytknięte). Ciekawe ile dzieciaków ze szkoły w Gdańsku zna historię mjr. Słabego? Po internecie nie chce mi się biegać, żeby sprawdzić czy Słaby ma 2, czy trzy, czy cztery szkoły w Polsce. Jak wspomniałem Kuba ma 3 i ani jednej więcej. To jak na zasługi obydwu tych oficerów trochę za mało (w porównaniu do Sucharskiego). No i to może tyle o szkołach, bo to temat jak za komuny.

I jeszcze coś z relacji ppor. Kręgielskiego:
"Zapytałem kiedyś Dąbrowskiego, dlaczego wtedy, kiedy Sucharski się załamał i nie mógł się opanować, po prostu go nie zamknął. "Widzisz - odpowiedział Dąbrowski - na to nie mogłem sobie pozwolić. Tego rodzaju postępowanie z majorem Sucharskim byłoby w skutkach może gorsze, żołnierze domyśliliby się, że Sucharski nie widzi możliwości dalszej obrony, a ja ze swej strony nie chciałem dawać przykładu niesubordynacji". Zrozumiałem kpt. Dąbrowskiego. Tragedią Dąbrowskiego było to, że chciał do końca stwarzać pozory, że mjr Sucharski był właściwym dowódcą. Zaciskał zęby i ani słowem nie prostował mylnych sądów. A mjr Sucharski, będąc w innych obozach, bez nas, zapisywał na swoje konto wszystkie zasługi".

Jak powiedział kiedyś kmdr Rafał Witkowski, historyk Westerplatte, że gdyby miał w latach 50-tych magnetofon i nagrał relacji żołnierzy Westerplatte, także tych najniższych stopniem, którzy w latach odwilży mieli odwagę jeszcze mówić jak było naprawdę na Westerplatte i że to Kuba nimi dowodził, jaki był Sucharski, to by się wszystkie pyskówki na ten temat zakończyły.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-19 16:41:00

Co do ulicy Dąbrowskiego w Gdańsku, rzeczywiście nie ma takowej... Hmm, a może by tak rozpetać małe medialne zamieszanie, ot coby goście typu Adamowicz i ska na 65tą rocznicę nazwali jego imieniem jakiś plac czy ulicę? Z Niemenem i Kaczmarskim uporali sie błyskawicznie.
W koncu qrde Gdańsk jest coś Dąbrowskiemu winien, prawda?

A wątpliwości z SG też można w ten sposób wyjaśnić chyba... Ot, wystarczy gdzieś opublikować informacje o tym UB - jeśli rzecz zakończy sie w sądzie, to ten ma możliwości zweryfikowania dawnego "miejsca pracy" SG.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-20 01:14:00

Skoro u Borowiaka można znaleźć informacje o G-K i jej przynależności do UB i nic z tego dlaej nie wynikło, to wydaje się oczywistym że tak faktycznie było. Ona sama pisała li tylko i wyłącznie o tym, że była "oficerem MO"...

W Gdańsku jest już ulica Dąbrowskiego, ale akurat nie Franciszka i to poniekąd koliduje. Ale zawsze może być jakiś plac czy skwer. Była sznsa nazwać jego imieniem most wantowy, przedłużenie ul. Sucharskiego, ale ktoś mądry wymyślił, że most ma nosić imię Sucharskiego...

Może gdyby Westerplatte było w granicach Gdyni, czy Sopotu to prędzej bym uwierzył, że coś się zmieni. Z pampersem Adamowiczem to nie ma co gadać, takie sprawy szybko umierają, jak choćby wielostronicowy, przedłożony mu, projekt zmian w zagospodarowaniu przestrzennym Westerplatte - myślę, że arcyciekawy. Chyba "cuś" już o tym pisałem wcześniej, ale pamięć mnie zawodzi.



RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-20 01:29:00

Ja bym tam nazwał "kpt. Dąbrowskiego" ulicę prowadzącą w jakiś sposób naturalnie w kierunku W-tte i portu. Sęk w tym, że są to zazwyczaj okolice przemysłowo-lumpiarskie.
Ale można by zamienić dość długą ul. Uczniowską. Czort wie, czemu ulica prowadząca częściowo po pustkowiu, a częściowo przez Letnicę-"Dresowo" nazywa się Uczniowska? Firm tam raczej niewiele, więc odpada problem pieczątek. Co więcej, za 20-30 lat ma dokładnie tamtędy przebiegać północna arteria (niestety). Swoją drogą nie wiem jak ten plan chcą pogodzić z rozwojem zielonego obszaru nadmorskiego przy Czarnym Dworze - Dąbrowszczaków. Ale warto aby byle jaką Uczniowską zmienić z czasem, zwłaszcza gdy nastąpi przebudowa, na kpt. Dąbrowskiego (właśnie, kpt. czy kmdr ppor.?)

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-20 01:57:00

Jeszcze tamat poboczny, tak przez ciekawość:

Dlaczego podajecie godzinę otwarcia ognia jako 0448? Wiadomo, że nie 0445, ale skąd właśnie 0448? W dzienniku S-H jest wpis "pozwolenie na otwarcie ognia" i godzina 0447. Choć faktycznie sam "ostrzał" jest ujęty w ramy 0448-0455.

Ja bym jednak skłaniał się do 0447 jako kluczowej godziny. W tym kontekście ciekawa jest inna godzina, wcześniejsza, zarejestrowana przez polskich żołnierzy nie będących jeszcze pod ostrzałem, a więc mogących dokładnie spojrzeć na wskazówki. Chodzi mi o "strzał pistoletowy" w lasku przylegającym do Wtte zarejestrowany o godz. 0417. Wg mnie mogło to oznaczać "30 Min. bis Angriff!"

pozdr,M

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-20 01:59:00

Ja w zależności od wątku posługuję stopniami Kuby z okresu obrony W-tte, jak i jego powojennego stopnia - zależy o jakim okresie dyskutujemy.
Ale rzecz jasna podawać należy w takim wypadku jego najwyższy i tym samym ostatni osiągnięty stopień.
Pozdrawiam! wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-20 02:06:00

O godzinie 0447 padł rozkaz otwarcia ognia przez S-H. Minutę później wystrzeliły działa. To wszystko jest opisane w dzienniku pokładowym S-H. Dlatego godz. 0448, a nie 0447.
Strzał w lasku we wschodniej części półwyspu padł zapewne przypadkowo, pewnie jakaś niemiecka ciemięga to zrobiła, pewnie nie z kompanii szturmowej, tylko jakiś SA-man.
Nie mógł być to jakiś strzał jak gong dla Niemców :) bo zaalarmował naszą załogę np. Goryl był całkowicie przekonany, że zaraz nastąpi atak, dlatego rozpoczął przygotowania na "Czwórce" do obrony. Wyciągano broń i amunicję ze skrzyń, układano worki z piaskiem. Nie było mowy o żadnym zaskoczeniu polskiej załogi o świcie, jak to się najczęściej pisze.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-20 02:16:00

Dzięki za wyjaśnienia. Swoją drogą fajny pomysł na atrakcyjny kadr do komiksu...
"Godz 0417, pozycje wyjściowe Niemców". BANG! "Fritz! Zdurniałeś? Pobudzisz Polaków, Dummkopf!!!"

pozdr, M

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-20 02:28:00

Niemiecka lebiega pewnie za to miała przerąbane nim jeszcze wojna się zaczęła, aż do czasu jej zakończenia. Pewnie gość potem sczezł marnie gdzieś na froncie wschodnim wielokrotnie uprzednio degardowany, bo jak już ktoś ma pecha to od początku do końca... :)

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-20 07:42:00

Ta Uczniowska to może i niezły pomysł, choć nim nie zostanie wybudowany tunel pod Wisłą to będzie wyglądać jak wygląda - lumpiarsko i smętnie (główna firma przy ulicy - skład złomu).
Ale dlaczego tak z klucza odpuszczać centrum miasta? Jeśli z dnia na dzień znalazł się skwer dla Niemena tuż przy starym "Żaku" to qrcze tym bardziej może się coś znajdzie dla Dąbrowskiego.
Nb. w takim np. Tczewie są dwie ul. gen. Dąbrowskiego, rózniące się tylko imionami, i jakoś to wielkiego zamieszania nie robi - nie widzę więc przeszkód by w Gdańsku oprócz ulicy generała funkcjonowała ulica kapitana.
Inna rzecz, że z nieudacznym Adamowiczem ciężko będzie cokolwiek przeprowadzić... :-/

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-21 11:32:00

CZemu nie widze zdjęć? i nie moge sie zalogować?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-21 23:03:00

A teraz przerwa na reklamę, czyli arcydzieła sztuki nowoczesnej w plenerze półwyspu Westerplate. Autor: wybitny artysta p. prof. Haupt z gdańskiej ASP (autor granitowego kloca na W-tte, a także żelbetowych obleśnych pawilonów, gdzie można kupić bilet, hot-doga z pieroga i piwo).
Tenże fragment czołgu IS-2 (Iosif Stalin) można odnaleźć w miejscu, gdzie niegdyś była placówka sierż. Deika. Proszę zwrócić uwagę na wspaniale połączone i współgrające ze sobą elementy kampanii wrześniowej (napis Westerplatte) oraz skorupę czołgu wyzwolicielskiej Krasnoj Armii, do której p. prof. Haupt ma sentyment o czym świadczy umieszczenie na tzw. Pomniku Obrońców Westerplatte sowieckiego gieroja z tejże armii oraz równie sowieckiego marynarza dumnie dierżących "wspólnymi siłami" pepeszkę...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-21 23:38:00

Nasz wernisaż sztuki nowoczesnej kończę fotografią drugiej skorupy tego samego czołgu, ale już pozbawioną napisu (to nie ja!). No i już jakby bardziej zaniedbana ta kompozycja... W krzaczorach leży, to nie widać.
Złom zdrożał znacznie, więc jest szansa, że złomiarze połączą siły i może coś uprzątną. Ten kawałek sowieckiego tanka można odnaleźć niedaleko miejsca, gdzie była placówka "Przystań".

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-22 07:59:00

Miodzio. Może to jakiś nowy rodzaj sztuki, "post militaryzm". Ukłony dla Pana Profesora GASP.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-22 20:14:00

W kwestii ulicy "Kuby":

Pojawił się w Gdańsku projekt nazwania jednej z ulic, być może tzw. nowej Wałowej, przechodzącej przez tereny w niedalekiej przyszłości postoczniowe. Obejmuje on propozycję, mam nadzieję że "do odrzucenia" nazwania jej imieniem płk. Kuklińskiego. Nie wdając się w dyskusję, powiem tylko tyle, że to nie jest najlepszy pomysł. Dla połowy ludzi bohater, dla połowy zdrajca. Bez sensu nazywać jego kontrowersyjnym imieniem ulicę, ja na przykład nie chciałbym. Ale za to kandydatura Franciszka Dąbrowskiego byłaby pierwszorzędna. Szkoda tylko, że włodarze mają pełne usta Kuklińskiego, a o nieskazitelnym Dąbrowskim pewnie nawet nie słyszeli, albo uznają fakty o dowodzeniu na WST za wywrotowe plotki...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-22 21:55:00

Normalnmie herezja !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-04-24 00:25:00

Pytania w stylu "a kto to był kpt. Dąbrowski" to są mi dobrze znane, bo już się nasłuchałem takich pytań i odpowiadać już urzędasom zacząłem prawie według schematu: pytanie nr 16 - odpowiedź nr 68. Chciałem ze Stowarzyszeniem, żeby miasto uhonorowało jakoś Kubę (niekoniecznie nazywając ulicę) w jego 100 rocznicę Urodzin (właśnie minęła), ale może to się uda w następnym stuleciu (teraz nie ma pieniędzy, są ważniejsze sprawy, a poza tym po drodze jeszcze trzeba Niemena uhonorować, Kaczmarskiego, Kuklińskiego... - ja do nich nic nie mam, ale może wypadałoby "po kolei" honorować?...)
Miał być kiedyś statek "Kpt. Dąbrowski", tak jak był "Mjr Sucharski". Ale podkreślić muszę słowo "m i a ł"...
Ech,...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-05-06 18:19:00

Witam.
Jutro najdalej pojutrze napiszę coś dla "podgrzania atmosfery" w tym wątku, bo wystąpiła stagnacja tego arcyciekawego tematu. A dziś na załączonych fotkach mur/ściana Mewiego Szańca (stan obecny), gdzie po kapitulacji polscy żołnierze czekali na odtransportowanie na Biskupią Górkę (znane foto, mogę załączyć jak ktoś nie zna).
Pozdrawiam. wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-05-07 23:48:00

W końcu kuilem nowy skaner :-) Pojadymy... kapten Dąbrowski jak mówili na wyspach

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-05-07 23:53:00

WST 1935

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-05-09 00:37:00

Kontynuując mój post z wątku http://www.odkrywca-online.pl/...x1.php?action=forum&iletab=jedna&sub=pokaz_watek&id_forum=0&ktory=82341#82341

W książce Żebrowskiego można znaleźć wiele faktów, które dotychczasową wiedzę na temat W-tte, można rzec, wywracają do góry nogami. Nie wspomnę tu o wielu informacjach, które zamieszczałem w tym wątku wcześniej lub zostały zamieszczone przez innych Odkrywców. Warto żebyśmy podyskutowali na ten temat, niekoniecznie rzecz jasna, przyjmując za pewnik to co Żebrowski napisał (choć nie ma powodu wątpić, że to co on ustalił jest błędne).

Ale po kolei (w w i e l k i m skrócie):

1. Sier. rez. Najsarek NIE ZGINĄŁ na Westerplatte - nie był więc pierwszym żołnierzem, który ta poległ (wg mnie byłby to Jezierski na III). Najsarek został ciężko ranny i zabrany do szpitala, gdzie zmarł wieczorem.
2. Przedstawiana w publikacjach wersja ataku na wartownię Schupo (Kowlaczyk, Uss, Ciereszko) jest niezgodna z prawdą. Pająk źle rozpoznał kierunek ostrzału, wartownia była opuszczona, strzelali Niemcy zza kanału (Anker).
I uwaga: Uss nie poległ na W-tte. Został w i e c z o r e m zabrany przez niemiecki patrol. Wychodzi na to, że Ciereszko porzucił na polu walki aż dwóch rannych kolegów (!).
3. Wersja o tym, że Sobociński nakazał Sucharskiemu bronić się12 godzin to bajka wymyślona przez Sucharskiego (zapewne w celu usprawiedliwienia swojej karygodnej postawy w czasie obrony). Sobociński mówił Sucharskiemu o tym, że ma się poddać wtedy kiedy uzna, że nie ma już żadnych szans obrony (był świadek tej rozmowy).
4. Biała flaga na dachu koszar na pewno została zauważona przez Niemców - są w załącznikach niemieckie meldunki, poinformowano Dowództwo Marynarki Grupy "Wschód".
5. Z Dziennika Schleswiga wynika, że zarówno w trakcie bombardowania przez Stukasy, jak i tuż po nim Polacy prowadzili ogień z karabinów maszynowych (!). A więc nie wszyscy nasi żołnierze ze strachu się pochowali w czasie nalotu, jak się powszechnie sądzi (czy chodzi tu może o fakt strzelania do Stukasów o czym wcześniej pisałem? Raczej nie, bo strzelano tylko na początku nalotu. A więc Polacy strzelali w stronę niemieckich pozycji nie zważając na bombardowanie!).
6. Na W-tte poległo na pewno 19 polskich żołnierzy (13 znanych z nazwiska i 6 o nieustalonych nazwiskach). Najsarek i Czywil nie są na tej liście., ale Uss tak, bo chyba jednak są widać wątpliwości, czy nie zmarł on już będąc jeszcze na W-tte (ale już w rękach niemieckich).
7. To, że nie odzyskaliśmy resztek naszje armaty 75-tki z W-tte to zasługa "kochanej" UBecji Górnikiewicz. Jej perfidnie kłamliwy artykuł w prasie na temat polsko-niemieckiego spotakania na W-tte w 1979 spowodował, że Heinrich Denker, podoficer komp. szturmowej, który na własny koszt chciał sprowadzić do Polski lufę armaty (bo tyle z niej zostało w 1986) po prostu zrezygnował (strona niemiecka poczuła się urażona - i ponieką słusznie, bo UBecja takie rzeczy w tym artykule wypisała, że lepiej chować ostre narzędzia, albo nie trzymać blisko broni amunicji... - można u Borowiaka też poczytać na temat tego artykułu i się po wkur...ać na UB G-K).
8. No i sprawa z RASIŃSKIM, o którym wcześniej tyle pisaliśmy.
Otóż wersja iż Rasiński (radiotelegrafista) został zamordowany przez Gestapo to oficjalna wersja niemiecka.
Rasiński w rzeczywistości został wywieziony do Brusterort, centrum nasłuchu radiowego Kriegsmarine (!!!).
Zmuszono go do współpracy, czy świadomie zdradził?

I to tyle w skrócie. A na deser (szczególnie dla Hoffandera) ślady na dawnym kościele ewangelickim w Nowym Porcie po dwóch pociskach armaty 75mm, która strzelała w stronę wykrytego na wieży tego kościoła stanowiska obserwacyjnego (ślady są na frontowej ścianie). Warto zwrócić uwagę, że nie przywrócono temu kościołowi dawnego kształtu dachu, jak i to, że od zakończenia wojny nadal ma nieczynne zegary na wieży...
Pozdrawiam! wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-05-10 09:47:00

Latarnia morska w Nowym Porcie. Ślad po trafieniu pociskiem 75mm Grabowskiego. Grabowski trafił w latarnię conajmniej dwa albo trzy razy...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-05-10 09:48:00

Fragmenty ściany laterny rozbite przez inny (?) pocisk.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-05-10 09:49:00

Kolejny ślad po odłamku pocisku.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-05-10 09:51:00

Resztę fotek podsyłam Bocianowi, bo się zadeklarował że zrobi galerię zdjęć z latarni. Pozrawiam! wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-05-10 22:07:00

wiem ze to moze nie scisle zwiazane z tmatem obornny Westerpaltte ale nawizuje do dziejów składnicy .czy jestescie przyblizyc problem desantu ktry miał na celu wzmocnienie skałdnicy ktrego dokonała strona polska w 1932 (?) wyczttałem to z innej kiazki przy przyokazji a tam w przypisach jest ze to pochodzi z ksiazki "dzieje składnicy tranzytowej na wetreplatte " czy cos takiego jest ktos wstanie chociaz wskazac gdze jeszcze ta ksiazke mozna dostac???


Schrek

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-05-11 12:23:00

Najwiecej i treściwej o wzmocnieniu załogi przez 120 żołnierzy 6-16 marca 1933 roku można przeczytać u Witkowskiego "Westerplatte. Historia i dzień dzisiejszy" lub też u Tuliszki "Westerplatte 1926-1939. Dzieje Wojskowej Składnicy Tranzytowej w Wolnym Mieście Gdańsku". Pozdrawiam. wachmistrz



RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-05-11 12:35:00

A jeśli chodzi o przyczynę tego wzmocnienia to było to spowodowane tym, iż władze Wolnego Miasta Gdańska wycofały policję portową (podlegającą Radzie Portu i Dróg Wodnych) i chciały ją zastąpić funkcjonariuszami Schutzpolizei (Schupo). Decyzja zapadła w lutym '33r. w gdańskim Senacie. Polska uznała to za naruszenie decyzji Ligi Narodów.
Miesiąc wcześniej kanclerzem Niemiec został A.H. Znając wcześniejsze wypowiedzi Hitlera obawiano się, że Niemcy będą chcieli zbrojnie zlikwidować polskie placówki w Gdańsku, aby postawić Ligę Narodów przed faktem dokonanym i przyłączyć WMG do Rzeszy.

120 żołnierzy przetransportowanych z Gdyni okrętem transportowym ORP "Wilja" do Basenu Amunicyjnego pochodziło z Batalionu Morskiego w Wejherowie.
Datę wsparcia podaję się czasami jako o dzień wcześniejszą, dlatego że wyładunek odbywał się w nocy z 5 na 6 marca.

Przez cały czas trwania konfliktu w gazetach polskich i niemieckich prowadzono "wojnę propagandową". W Gdyni pod parą czekały dwa kontrtorpedowce.
Koniec końców policja portowa została przywrócona, desant wycofano, a na Westerplatte pozostawiono dużą ilość broni maszynowej i amunicji.
To był jeden z wielu konfiktów w Gdańsku, ale aż do wybuchu wojny ostatni.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-05-11 19:27:00

acha dzieki wielkie :-)




Schrek

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-05-20 20:05:00

Lokalna prasa wpadła na trop "czwórki"
http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,2083182.html
(czyżby tu zaglądali?)
I łyżka dziegciu (z tej samej strony gazety):
http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,2083188.html

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-05-21 11:55:00

Rychło w czas :) Zapodałem GW ten temat dosyć dawno. Czekali żeby się "sprzęgnąć" m.in. z drugim tekstem o G-K i jej książce. Dzięki temu miałem okazję legalnie, czyli za przepustką zwiedzić teren SG na Westerplatte, w tym W4. Obok jedna z fotek W4, które wtedy wykonałem.
Pozdrawiam. wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-05-21 12:42:00

Do Wachmistrza:
Dzięki za zdjęcie (im więcej takich "smaczków" tym lepiej).
1.Odnośnie śmierci sierż. Najsarka oraz strz. Ussa hipotezy przytoczone przez Ciebie wydają się być wielce prawdopodobne.
2.Oprócz faktu prowadzenia ognia do Stukasów, czytałem, iż dziennik Sz-H wspomina o ogniu broni maszynowej w kierunku okrętu. Czy możesz to potwierdzić?
3.Ciekawość zmusza do zadania pytania: kto był świadkiem rozmowy pomiędzy płk. Sobocińskim a mjr. Sucharskim dotyczącej czasu obrony? Mam nadzieję, że to nie tajemnica.
4.Czy lufa od 75-tki została definitywnie stracona?
5. Jak odnosisz się do kwestii ewentualnej zdrady sierż. Rasińskiego?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-05-22 10:59:00

Ad.1. To akurat nie moje hipotezy, ale dodam, że wcześniej wg. moich wyliczeń i tak pierwszym, który mógł zginąć na W-tte był Jezierski na III. Teraz stało się to jakby bardziej prawdopodobne.

Ad.2. 1 dnia do S-H strzelał Kowalczyk ze stanowiska Promu do kadetow na pokladzie oraz Bofors ze stan. koło schronu amunicyjnego (Łopatniuk) i najprawdopodobniej "prawosławna" 75-tka (któryś z ostatnich strzałów, ale raczej się skłaniam ku temu, że o ile na S-H mogli sądzić, że 75 strzela do nich, to były to prawdopodobnie pociski przeznaczone dla kościoła ewangeckiego - stanowisko obserwatora - wcześniej dałem fotkę śladów po trafieniach).
W Dzienniku S-H 3 wrzesnia o godz. 0055 odnotowano tez gwaltowny ogien ze strony polskich stanowisk i ze pociski ida obok marsu na fokmaszcie okretu.

Ad. 3. Świadkiem, który podsłuchiwał, i to zdaje się nie "pierwyj raz", był Mieczysław Wróbel, pracownik kontraktowy na W-tte. W czasie obrony był w obsłudze Boforsa, który miał stanowisko przy torze kolejowym (k. W4).

Ad.4. Co do sierż. Rasińskiego, to ja do tej pory przyjmowałem jako pewnik, że Rasiński został zamordowany przez Gestapo (sami Niemcy o tym informowali). Tu tylko wydawać się mogło dziwne, czemu Rasińskiego, radiotelegrafistę, najważniejszego specjalistę z całej załogi, przesłuchiwała policja, a nie Abwehra lub Kriegsmarine i czemu go wykończyli (no chyba, że np. sam doprowadził do swojego zgonu w czasie przesłuchania, żeby nie zdradzić tajemnic). Ale że chaos odnośnie W-tte panował na najwyższym szczeblu dowódczym (Hitler, Halder, Kesselring, von Salmuth + von Bock, Eberhardt), to i bałagan mógł być na dole.
Byłem za to i jestem nadal, święcie przekonany, że współpracę proponowano kpr. rez. Zarębskiemu, zast. Rasińskiego. Wystarczy przestudiować to co o nim pisze m.in. Piotrowski w "Lwach" i co sam Zarębski pisze u Flisowskiego. Coś tu nie gra. Dziwne jest np. to, że z najważniejszy specjalista z W-tte ginie z powodu (nieudolności?) Gestapo, a "wypuszcza" się do Stalagu dwóch pozostałych radiotelegrafistów: Zarębskiego i Czaję.
Niemcom brakowało do pełnego sukcesu jesli chodzi o dekryptaż radiodepesz PMW tylko dwóch elementów: radiotelegrafisty i książki szyfrów oraz kodów. 7 września mieli Rasińskiego i dwóch mniej znaczących jego zastępców (bardziej można ich uznać technikami). 8 września mieli już książkę! I to nie nadpalona jak pisałem wcześniej. Niemcy znaleźli ją na W-tte całą i nienaruszoną w kasie pancernej.

Są tu pewne inne zagadki, które mnie już wcześniej zastanawialy, a z informacja o tym, ze Rasinski nie zginal są nieco dziwne i podekrzeane. Np.: Kuba na ostatniej zbiórce pod koszarami, kiedy major udał się do Niemców, udzielał wskazówek żołnierzom co mają mówić w czasie przesłuchań. Szczególnie zwracał uwagę na specjalistów, czyli m.in. radiotelegrafistów, aby się z tym nie ujawniali. Teraz już nie pamiętam kto, ale ktoś zobaczył jak Rasiński pokazywał swoją legitymację służbową, gdzie było napisane jakie jest jego stanowisko na W-tte, jakiemuś Niemcowi (!). Ktos kto to zobaczyl byl niemal w szoku, ze mozna bylo tak glupio (?) postąpić. Ciekawe, prawda? Wychodzi na to, że Rasiński sam się ujawnił.

Sam zaproponował współpracę, czy go Niemcy przycisnęli? (np. pokazali mu na Biskupiej Górce, gdzie byli przetrzymywani i westerplatczycy i pocztowcy, co mogą zrobić rodzinie Rasińskiego strzelając w jego obecnosci np. w głowę kilku pocztowcom - chyba nie kazdy by wytrzymal jak sadze...). Warto byłoby dowiedzieć się, co robiła i gdzie była rodzina Rasińskiego w czasie wojny. W "Lwach" nie ma o tym ani słowa, jak mnie pamięć nie myli.
U Żebrowskiego informacja o tym, że Rasinskiego zabrano do Brusterort - centrum nasłuchu radiowego (morskiego? B-Dienst?) jest podana jako fakt, a nie hipoteza.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-05-24 09:45:00

Rzeczywiście "coś musi być na rzeczy" w kwestii zdobycia kodów MW. Zastanawiająca jest np. łatwość z jaką Kriegsmarine ustalała położenie naszych okrętów podwodnych.
Chciałbym jeszcze poruszyć sprawę postaw niektórych członków załogi. Jak zachowywali się ogn. Piotrowski oraz sierż. Gawlicki w czasie odpraw (5.09. i 6.09?), na których poruszano temat kapitulacji? PZDR.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-05-24 11:04:00

5 września na odprawie był Piotrowski. Oczywiście był za kapitulacją. Podobnie jak też i RASIŃSKI... (o Piotrowskim już wcześniej pisałem, dodam, albo przypomnę, że 2 września razem z chor. Szewczukiem siali straszną panikę w koszarach i namawiali do poddania się - ciekawe jest to, że Piotrowski i Szewczuk po wojnie byli aktywni w propogowaniu historii W-tte, chcieli zatrzeć złe wrażenie po sobie?; trzeba też pamiętać, że w owym czasie byli to jedni z najstarszych żołnierzy Składnicy i jako nieliczni mający własne rodziny - nie chcieli widać ryzykować i walczyć dalej). O tej odprawie-naradzie n i e z o s t a ł poinformowany kpt. Dąbrowski. Sucharski całkowicie go zignorował. Kuba wszedł już w trakcie odprawy.
6 września Piotrowski również stanął za decyzją o kapitulacji. Gawlicki nie brał udziału w naradach.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-05-24 13:16:00

Często publikowane jest zdjęcie wykonane po kapitulacji przedstawijące niemieckiego żołnierza siedzącego na skrzyniach prawdopodobnie zawierających amunicję. Czy jest to naprawdę zdjęcie z Westerplatte? Ile w rzeczywistości pozostało niewykorzystanej amunicji, oprócz kal. 75 mm i 82 mm bo jej ilość oczywiście nie mogła wpłynąc na długość stawianego oporu po 1.09.?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-05-24 14:33:00

Z tego co ja wiem, to Niemcy po kapitulacji zrobili dwa "składy" zdobycznej amunicji. Jeden był na terenie tzw. Mikołajewa, czyli na terenie sadu i "ogrodu warzywnego". Zdjęcie o którym mówisz, to zapewne jest z tego miejsca. Drugi "skład" zrobili przed koszarami. W większość fotki przedstawiają skrzynię z amunicją do prawosławnej i do moździerzy (były wyniesione z koszar do lasu w nocy z 2 na 3 września). Szkopy chcieli wykorzystać te fotki głosząc, że Westerplatte było umocnioną twierdzą bardzo dobrze przygotowaną do obrony, co było wbrew międzynarodowym traktatom itd itp.
W samym Dzienniku S-H można znaleźć informacje o dużych ilościach amunicji do broni maszynowej. Wspominają też o tym Niemcy, którzy weszli do koszar. No i sami Polacy również. Ile pozostało amunicji do broni strzeleckiej oraz granatów to trudno dziś określić, ale wiadome jest, że mogło jej starczyć na conajmniej jeszcze jeden tydzień tak samo intensywnych walk. Obrońcy podkreślali, że amunicja nie była problemem tylko woda.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-05-25 08:19:00

woda ??? Tyle wody do około ;-P ale tak na serio mozesz rozwinac ten watek ??? czy na westerpaltte kozystano tylko z wodocigów czy była jakas studnia ???




Schrek

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-05-25 13:39:00

WST była niezależna od wodociągów miejskich poprzez studzienkę artezyjską w koszarch. Była ona jednak słabo wydajna. Była też studnia na terenie Mikołajewa, ale z racji hałasu jaki wydawała i faktu, że była na terenie widocznym przez npla było za duże ryzyko, aby z niej korzystać. Skalę problemu oddaje np. fakt, że 2 września dopiero wieczorem po nalocie obsada "jedynki" dostała czajnik wody na wszystkich. Wyszło po pół szklanki na głowę. Wodę do chłodnic cekaemów brano zaś w nocy z lejów, gdzie zbierała się na dnie. Wartownie były pozbawione kanalizacji i wodociągów. Dziwić może fakt, że nie zadbano o wodę choćby stawiając po jednej beczce w wartowni. Ale było to zapewne związane z tym, że wszyscy liczyli na desant z Gdyni po 12 godzinach i nikt nie myślał o długiej obronie. Ale znowuż prowiantu w koszarach było przygotowanego dla całej załogi na 4 tygodnie obrony...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-05-25 23:07:00

no faktyczne beczka by pewnie rozwiazał prblem chociaz na jakis czas a z tym mikolajewem to gospodarstwo było umieszczone tam gdzes gdzie teraz jest kopiec ?? bo niestety jako poznaniak za czesto w gdansku nie bywam a juz na westrpalttte to była moze z 2 razy :-)

pozdrawiam



Schrek

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-05-26 15:51:00

Mikołajewo to był obszar za W3 w stronę kopca mniej więcej do jego podnóża (bez ternu kopca). Od północy ograniczała go droga (można ją znaleźć dzisiaj w lasku), od strony południowej Mikołajewo sięgało mniej więcej do W2, przy czym to są zbliżone wielkości, bo teoretycznie łąki można liczyć jako pastwisko Mikołajewa, więc obszar byłby większy (wtedy i teoretycznie obszar kopca możnaby zaliczyć). W Mikołajewie były ogrody wazzywne i sad, co widać dobrze na kilku archiwalnych fotkach z tego okresu (m.in. fotka W3 zrobiona z koszar). Pozdrav. wachmistrz.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-06-25 12:57:00

Zastanawiam się czy wszystkie tajemnice Westerplatte zostały już na tym forum poruszone?
A może Wachmistrz "podrzuci" jakieś ciekawostki?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-06-25 13:28:00

Witam! Np. sprawa walizki chor. Szewczuka, oficera materiałowego Składnicy. Walizkę można dziś na "Jedynce" obejrzeć.
Powszechnie się pisze, że w walizce tej były rzeczy osobiste Szewczuka. Ja natomiast gdzieś natrafiłem, że w walizce była kasa Składnicy.
No i jest pytanie: co się stało z kasą Składnicy? No bo skoro starano się zniszczyć maksymalnie dużo broni, aby nie wpadła w ręce Niemców, to pieniądze im oddano?
A jeśli nie, to co się stało z pieniędzmi? Rozdano żołnierzom? Zakopano?

Są lepsze fotki niż ta, którą obok załączam, ale pod ręką nie miałem innej. W powiększeniu jest chor. Szewczuk z walizką w ręku. Po lewej stronie idzie mat Bartoszak.


Przy okazji jak ktoś ma czas i ochotę to może spojrzeć do serwisu http://www.westerplatte.com.pl
Właściwie jest to na razie szkielete tego co będzie w serwisie. Część podrozdziałów ma klauzulę "już wkrótce" co oznacza, że powinny się tam pojawić materiały do daty wydania komiksu "Westerplatte. Załoga Śmierci" (teoretycznie, bo cały wolny czas przeznaczam na komiks). Pozostałe materiały mają informację, że pojawią się w serwisie po ukazaniu się komiksu (co oznacza, że wpierw będzie się mona z nimi zapoznać w dodatku do komiksu).
Proszę nie rzucać we mnie kamieniami ;) za ewentualne techniczne i graficzne mankamenty serwisu. Nie mam umiejętności i czasu by wszystko dopieścić. Wszelkie wskazówki, uwagi itp. proszę kierować na maila. Pomoc też jak najbardziej mile widziana.
W serwisie funkcjonuje na razie Kalendarium i rozdział z Komiksem. Polecam "kadry z komiksu", jest trochę nowych.

Pozdrav! wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-06-28 10:03:00

Czy rzeczywiście załoga W. zniszczyła całą posiadaną broń?
Kto wydał rozkaz? A może to było spntaniczne działanie żołnierzy?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-06-29 18:49:00

Jeśli jeszcze go nie było - na ebayu album zdjęć http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&category=15504&item=6103913753&rd=1

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-06-30 11:34:00

Jeśli nie ten sam, to podobny album już ktoś na Forum omawiał z hasłem, żeby IPN coś takiego kupiło. Zdaje się, że tamten chyba był droższy. Można przeszukać Forum.
Jeśli nie miałbym co zrobić z 1000 Euro to kupuje natychmiast! :)

Co do niszczenia broni: żołnierze sami niszczyli broń wyjmując zamki z broni maszynowej. Ktoś tam nawet złamał bagnet żeby cały się nie dostał w ręce Niemców. Bodaj por. Grodecki swój pistolet wrzucił do kanału portowego. Chyba zpl. "Elektrownia" też broń wrzucili do wody (Basen Amunicyjny). Nie wiem jak to pod koszarami wyglądało, nie pamiętam, czy ktoś wydawał rozkaz zniszczenia broni. Musiałbym przerzucić trochę relacji.
Z tego co pamiętam Niemcy przejęli 150 kbk Mauser i to jest zdaje się cała ilość jaką dysponowała WST. Nie pamiętam, żeby podawali iż np. część z kbk była uszkodzona.
Podobnie dwa działka Bofors dostały się nienaruszone w ręce Niemców. Jedno działko wzięła na stan kompania szturmowa, drugie kompania pionierów.
Pozdrawiam. wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-01 21:47:00

Wprawdzie to nieco off-topic, ale ładne zdjęcia Schleswiga http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&category=15504&item=6104989217&rd=1
http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&category=15504&item=6104991790&rd=1
http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&category=15504&item=6104988891&rd=1

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-02 11:34:00

Bardzo ładne i zupełnie nieznane. Ciekawe ile jeszcze takich rodzynków fotograficznych z 1939 roku a propos tematu W-tte można znaleźć? Pozdrawiam! wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-02 11:59:00

Rewelacyjne fotki!

Ta chyba też ukazuje działa 88 mm plot SX-a, no i fragmencik gdańskiego portu. Wg mnie tak na 90% to jest to. Proszę o konsultacje.

http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=6105221157

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-02 12:03:00

I drugi temat - szkoda, że nie mam teraz pod reką książki z fotką ukazującą marynarzy oglądających uszkodzenie po trafieniu w nadbudówkę przez Laskowskiego.
Coś mi się wydaje, że załączona fotka z eBaya pokazuje moment zakończenia remontu tego miejsca na nadbudówce.

Ponadto, czyżby w tle widniał charakterystyczny dźwig Schichauwerft?

pozdr,M

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-02 15:21:00

działo z W-tte na pokładzie Schlezwiga:
http://www.beepworld.de/memberdateien/members18/suma61/655.jpg

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-03 20:09:00

Foto z 88mm z "S-H" zostało wykonane w Basenie Amunicyjnym na Westerplatte, a więc już po kapitulacji składnicy. Do tego Basenu "S-H" został już spod Dworca Wiślanego przeholowany 8 września i w tym samym dniu prowadził z tego miejsca ostrzał baterii w Helu (280mm) oraz polskich stanowisk w Redłowie i Oksywiu (150mm).
Na tejże fotce chyba utwalone zostały ćwiczenia (?) przy 88.
W tle widać jeden z trzech magazynów Basenu Amunicyjnego i maszt nabieżnikowy. Na pewno jest to więc fotka zrobiona tamże.Zdjęcie jest bombowe!

Podobnie jak to foto z "prawosławną" - widać dobrze uszkodzenie prawego koła. Zastanawiające jest, że z relacji wynikało iż armata doznała naprawdę ciężkich uszkodzeń. Fakt, że nie widać, czy zamek, oporowrotnik itd są uszkodzone. Za to tarcza, lufa są chyba nieuszkodzone (?).

"Matrosy" przy 150-tce faktycznie mogą "tuningować" uszkodzenie po trafieniu z helskiej baterii. Tym samym zdjęcie to byłoby niezwykle cenne.
Aż miło popatrzeć na takie fotki...
Pozdrawiam. wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-03 21:34:00

Panie Wachmistrzu,
żadnej laurki.
Uważam, że prawdziwe spojrzenie na historię, powoduje chęć spojrzenia w przyszłość. Odplamiacz jest najlepszym sposobem na POLSKĄ historię. Łamać to co zostało zmasakrowane historycznie przez komuchów. Kultu jednostki nie uprawiać, to szkodzi na zdrowie.
Jeszcze raz pozdrawiam.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-04 13:06:00

Hmm, czy ja uprawiam "kult jednostki"... ? :)

Pozdrawiam. wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-04 20:19:00

PANIE Wachmistrzu!!!
Tu nie o Pana chodzi, Pan jest lekiem na skołatane i zmęczone serce. O miodzie sie tylko dyskutuje: czy jest lipowy, kwiatowy lub spadziowy, a może wielokwiatowy. Ja myślę, że PAN ma wszystko w jednym. Tak trzymać.
Pozdrawiam.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-04 23:08:00

:) Prędzej bym chyba jednak pomyślał, że mogę być posądzony o "propagandę sukcesu" pisząc o Westerplatte :)
Pozdrawiam. wachmistrz

Acha, i taka jeszcze ciekawostka:
W "Dzienniku S-H" jest informacja, że Polacy poprosili o zgodę na przetransportowanie ciężko chorego polskiego żołnierza do gdańskiego szpitala. A rzecz się działa 31 sierpnia 1939 roku [!], a więc w przeddzień wojny. W żadnej z dostępnych relacji obrońców nie ma o tym najmniejszej wzmianki. [???]

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-04 23:42:00

Wszystkich defetystów i tchórzy oraz zdrajców należało rozstrzelać we wrzesniu.Sucharski i Rómmel stoją na czele tych którym należała się kulka,Bortnowski i paru innych kretynów gonią ich w rankingu.
Pozdrawiam

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-09 12:48:00

Choć nie jest to obiekt związany ze Składnicą, ale było nie było jest to zabytek z lat powojennych i stoi na Westerplatte (wpisany nawet na listę Pomnika Historii). Bunkier na zdjęciu to obiekt 25. Baterii Artylerii Stałej stojący obok wieży obserwacyjnej (jednej z dwóch "lekkich" wież). Dlatego smutne jest to, że i tu złomiarze dają o sobie znać. Na fotce widać odkute metalowe obramowania okienka obserwacyjnego. Co znikło ze środka to już domysły, bo nie byłem w środku w poprzednich latach.
Tylko czekać aż zabiorą się za placówkę Fort (obok jest czołg, to przy okazji też coś zniknie), a potem może znikną np. pociski Schleswiga spod "Jedynki" (?)...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-09 12:51:00

Zapomniałem dopisać, że górna fotka jest z roku 2003, dwie na dole to stan obecny.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-10 11:22:00

To 9 zł dopłaty z tego znaczka wydanego przez Pocztę Polską we wrześniu 1945 przeznaczone było na fundusz budowy sanatoriów i domów wypoczynkowych dla pracowników poczty (za: Rafał Witkowski "Westerplatte. Historia i dzień dzisiejszy")

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-10 11:42:00

a tak a propos czołgu na Westerplatte to mam małe pytanko.
Dlaczego na tym odsłoniętym łożysku z koła napinającego jest napis ze je sdziełano w giermani?(made in Germany).
Powojenna wymiana czy sojuzniki mieli zapasy jeszcze z przedwojennej współpracy?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-10 13:23:00

Czołg T-34 na Westerplatte jest "składanką" różnych czołgów. Mimo napisu na cokole nie ma on nic wspólnego z 1. Brygadą Pancerną. Był to czołg, który oberwał dwa razy od Niemców i przeszedł conajmniej 1 remont całkowity związany z tymi uszkodzeniami. Czołg miał dwa-trzy trafienia w lewy bok, w przedział załogi i przedział silnikowy.
Czołg ten w maju 1944 roku (wyprodukowany został w 1942) został przejęty od Samodzielnej Bazy Naprawczej 262. (264. Rembaza) przez 3. szkolny pułk czołgów. A pod koniec tego roku oddano go do Oficerskiej Wyższej Szkoły Wojsk Pancernych. Dotrwał tam do 1946 roku, a po remoncie generalnym skierowano go do służby liniowej.
Jakoś bodaj pod koniec lat 40-tych trafił do 8. pułku czołgów, gdzie koncentrowano przestarzały sprzęt pancerny. A jakoś stamtąd koniec końców wylądował na Westerplatte.
Inna rzecz, że w 1. Brygadzie Pancernej jeżdżono też na Shermanach i takiż czołg stał na cokole koło Biblioteki w Gdańsku do pocz. lat 50-tych. Potem poszedł na złom, bo przecież nie wypadało, żeby pokazywano iż to kapitalistyczne czołgi wyzwalały "prasłowiański Gdańsk". Raził szczególnie napis na burcie "made in USA", a co mądrzejsze komuchy wiedziały już wtedy, że "USA" nie znaczy wcale "Ubijut Sukinsyna Adolfa".
Koła jezdne to już powojenna ingerencja.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-10 21:18:00

Wachmistrzu
Trzy dni temu podano w Polskim Radiu w programie I, że zmarł jeden z ostatnich obrońców Westerplatte w Dobrym Mieście w woj. Warmińsko-Mazurskim, czy mógłbyś coś o nim napisać. Stare pokolenie się wykrusza.
Pozdrawiam.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-10 23:28:00

Tej smutnej wiadomości nie słyszałem. W warmińsko-mazurskiem żyło trzech westerplatczyków. Musiałbym znać choćby imię, żeby napisać coś o nim więcej. A nie chciałbym żadnego z nich przedwcześnie "uśmiercać".
Z tego co wiem, to zostało ich już tylko 5-ciu żyjących, niestety...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-10 23:45:00

Chwilę poszperałem w archiwach. Jeśli o był westerplatczyk z Dobrego Miasta to byłby to kpr. Wacław Ciepłucha (stopień z 1939 r.).
Na Westerplatte przybył 31 marca 39 r z 4. Pułku Piechoty Legionów z Kielc.
W czasie obrony był w obsadzie moździerzy.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-10 23:46:00

Wachmistrzu - skąd informacja ze 1 Brygada Pancerna miała kiedykolwiek Shermany???

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-10 23:59:00

...jako celowniczy. Po zniszczeniu moździerzy 2 września - w koszarach. 3 września z rozkazu kpt. Dąbrowskiego jest w obsadzie nowego stanowiska pod dow. plut. Bieniasza (uprzednio dowódcy działonów moździerzy) w rejonie ruin Wartowni nr 5 na torze (jako osłonę wykorzystano zwaloną na tor brzozę).
Ciepłucha strzelał z cekaemu do cystern, które Niemcy wprowadzili ok. godz. 1545 6 września.
W komiksie jest kadr właśnie z tym epizodem i z kpr. Ciepłuchą w akcji. I właśnie trzy dni temu uzupełnialiśmy planszę z epizodem z cysternami o kadr z kpr. Ciepłuchą...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-11 00:03:00

Gdzieś kiedyś mi się jakoś to obiło przy okazji oglądania fotek z powojennego Gdańska, że Sherman, który stał koło Biblioteki był właśnie z 1. B.Panc. Nie skłamię, jeśli powiem, że usłyszałem to od pracownika naukowego Muzeum Historycznego Miasta Gdańska. Takąż informację wyczytałem też nie dalej jak pół roku temu w "DzieńBale", czyli Dzienniku Bałtyckim a propos pomników-czołgów w Gdańsku.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-11 00:05:00

No chyba, że to kacapy zdobywały na Shermanie Danzig, a po wojnie dorobiono legendę, że to z 1. Bryg. Panc. Też jest taka możliwość...
Pozdrawiam. wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-11 03:34:00

Brygada miała tylko T-34 i nie walczyła o Gdańsk, bo w tym samym czasie goniła reztką sił w Gdyni. Do dopiero co zdobytego centrum Gdańska poszedł 27.03., na specjalny rozkaz, wydzielony oddział w składzie: d-ca Brygady ze sztabem, batalion fizylierów i 3 (trzy!) wozy T-34 z 2. batalionu.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-11 21:12:00

ponawiam pytanie skąd w ruskim sprzęcie łozysko made in germany (chodzi o koło napinające lewy przód)Wojenna naprawa czy powojenna.A może jeszcze przedwojenna?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-11 22:23:00

Wachmistrzu,
zgadza się zmarł Pan Ciepłucha. Proszę o więcej informacji, kim był i jakie miał zadanie bojowe.
Pozdrawiam
chylę czoła przed wiedzą.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-11 22:39:00

Witam
Jaca2003
W przypadku Twojego pytania to na prawdę jest szczegół!
W ruskim sprzecie były podzespoły -amerykańskie,angielskie,niemieckie,austryjiackie,fińskie!!!no i dalej...Łotwa Estonia itd.... itd....!,czeskie,no i trochę polskich- to się co dało wykorzystać po 1939!
Pełna Europa......itd.....do dzisiaj .......nie będę pisał bo .....
Pozdrawiam

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-11 22:41:00

A najciekawszy temat to chyba byłby w temacie motocyklowym.
Junak..........MK...Soory przedtem BMW....
Pozdrawiam

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-12 00:22:00

Wracając do kół T-34 to cytuję swoje ostatnie zdanie z postu: "Koła jezdne to już powojenna ingerencja" :)

No tak, 1. Brygada Panc. walczyła o Gdynię, nie o Gdańsk. Sherman należał zapewne do Krasnoj Armii, nie było już do niego części zamiennych, albo był poważnie uszkodzony, więc został (lepiej było na pomnik poświęcić czołg amerykański, niż T-34, normalka). W każdym bądź razie szkoda, że po nim nawet śrubka z nakrętką nie została, gdyż został przetopiony na tak potrzebne socjalistycznej gospodarce wartościowe przedmioty jak: klamki, kozy (do ogrzewania), drut na spinacze biurowe, nakrętki do słoików oraz inne precjoza.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-13 12:17:00

Przypomniała mi się jedna informacja. Przed kilku laty w Trójmieście odbyła się msza polowa, którą odprawiał biskup Leszek Sławoj Głódź. Z tego co usłyszałem, to Głódź poinfomował zebranych, że otwiera proces beatyfikacyjny Sucharskiego (!!!). Jeśli tak by było to kto wie, czy niedługo nad Westerplatte nie będzie czuwał św. Sucharski z Gręboszowa, a wycieczki przyjeżdżające na Westerplatte będą musiały najsampierw przeżegnać się święconą wodą koło kas (za opłatą).
Już wyobrażam też sobie różne babcie dewotki odbywające pielgrzymki na klęczkach od parkingu do pomnika... Albo odpusty na Westerplatte i drogi krzyżowe, kaplicę w ruinach koszar itd.



otwiera proces beatyfikacyjny majora Sucharskiego! Tego już było za wiele.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-13 12:24:00

Acha, w archiwalnej gazecie z Kielc, Słowo Kieleckie czy jakoś tak, natrafiłem też na ciekawy fragment wypowiedzi por. Pająka, który przez cały okres powojenny bronił dobrego imienia Sucharskiego. Gazeta współczesna, ale relacja z pocz. lat 80-tych. Pajął dał do zrozumienia, że Sucharski przez cały czas obrony "był raczej w słabej kondycji"...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-14 11:43:00

A propos tematu złomiarzy na Wtte, który poruszyłem parę dni temu i mojej wzmiance, że następny w kolejności będzie T-34, załączam świeże foto. Rozbiórka czołgu rozpoczęła się na razie od jednego koła, ale dalej już pójdzie pewnie z górki... (lufa, zbiorniki, błotniki i inne elementy łatwe do odkręcenia i odpiłowania).

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-19 22:39:00

Wracając do głównego tematu tego wątku, czyli sprawy dowodzenia przez Sucharskiego obroną W-tte, to podam taką ciekawostkę:

W 1946 roku strz. Łankiewicz dowiedział się z Czerwonego Krzyża adres Sucharskiego we Włoszech i do niego napisał list.
[strz. Łankiewicz, przydział: pl. "Prom", na W-tte od 13 sierpnia 1939]

List jest krótki, więc cały zacytuję:

"Szkocja, 3 luty 1946
Szanowny Panie Majorze! Niżej podpisany bombardier Łankiewicz Antoni, prosi p. majora o pewne informacje. Dowiedziałem się z Czerwonego Krzyża pana majora adres i zaraz piszę. Ja brałem udział w obronie Westerplatte i nie mam żadnych wiadomości o moich dowódcach, gdzie się znajdują. Jeżeli się nie mylę, to p. major był dowódcą obrony Westerplatte. Jeśli tak, to prosiłbym uprzejmie pana majora o odpowiedź. Mój adres: (...)"

Ciekawe pytanie od żołnierza, który przez ponad 3 tygodnie służył na W-tte...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-20 20:57:00

Widzę, że już się sam ostałem na placu boju i prowadzę monolog :)

Ale ktoś jednak czyta ten wątek :) więc jeszcze jedna ciekawostka dla interesujących się tym tematem.

Gdzieś chyba w latach 60-tych, albo 70-tych (?) kpr. Szamlewski (pl. "Wał") w ankiecie westerplatczyka wpisał w życiorysie zdanie:
"wróciłem po wojnie w 1946 roku jako jeniec niemiecki z frontu wschodniego"...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-21 00:39:00

Wachmistrz, jestem i nie zostawię Cię :-) Byłęm ostatnio na Westerplatte i rozbawiły mnie bardzo ciekawe napisy na owym kawałku metalu, który w powszechnej literaturze nazywany jest "czołgiem". Najlepszy jest "Gajos" :-) Zrobimy galerie.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-23 08:45:00

Obserwuję temat cały czas.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-23 09:57:00

Ja też trzymam "oko i ucho na pulsie spraw" :-)

pozdrawiam, M.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-23 18:49:00

To teraz ciekawostka.

Na zdjęciu Sucharski tuż po spotkaniu z Niemcami. Bez płaszcza, ale nieoczekiwanie w rogatywce polowej (wcześniej mu zrzucili/zabrali, czy tez dostał od jakiegos żołnierza z Dwójki, zeby tak głupio bez czapki nie stał?). Pas nadal przekrzywiony. Widać sygnet na palcu lewej dłoni. Papieros w ustach raczej nie przystoi wizerunkowi oficera i dowódcy garnizonu...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-07-26 07:54:00

Rzeczywiście jego wygląd nie licuje ze wzorem oficera WP. Szczególnie ten przekrzywiony pas (brrr). Jedynym usprawiedliwienem może być roztrzęsienie po zakończonej walce (abstrachując oczywiście od jego postawy w czasie obrony) albo niepewność dalszych losów. To ostatnie mogło dotyczyć wszystkich żołnierzy. Z pewnością nie mogli być pewni czy zostaną potraktowani zgodnie z Konwencją Genewską, jeżeli weźmie się pod uwagę atmosferę Gdańska tuż przed wybuchem wojny.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-01 01:16:00

bardzo ciekawy temat. Przeczytanie całego zajeło mi około 3 godzin. Ale było warto. Wachmistrz Twoje informacje na ten temat są zdumiewające. Jeżeli to prawda to wywraca całą naszą wiedzę na ten temat " do góry kołami". Byłem na Westerplatte pierwszy raz niecały miesiąc temu i nie zrobiło na mnie dużego niestety wrażenia. A powinno to być miejsce niezwykłe i robiące duże wrażenie na każdym odwiedzającym. Miejmy nadzieje, że to się zmienia na lepsze w najbliższym czasie. Powodzenia i wytrwałości w tropieniu prawdy. Czekam na kolejną porcję nieznanych faktów. Pozdr wz1977

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-09 23:11:00

bv

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-09 23:41:00

Mały kamyczek, do tego tematu rzeki:
W książce Majewskiego "Ludzie, wojna, medycyna" autor, będący lekarzem wojskowym w PSZ wspomina o mjr Sucharskim, którego spotkał na zachodzie zaraz po zakończeniu wojny. Poświęca mu raptem 2-3 zdania. Opisuje go jako człowieka zupełnie załamanego. Może to potwierdzać, iż obrona Westerplatte nie przebiegała tak, jak przedstawiano to w szkole.
Ironrat

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-10 16:26:00

Ironrat, jeśli to możliwe to b a r d z o proszę o skany tej strony z książki oraz skan z karta tytułowa, wydawnictwem, rokiem wydania. Będę bardzo zobowiązany.

Nie wiem, czy uda mi się zmieścić wszystko w suplemencie do komiksu, wszystkie znaki zapytania i informacje. Część z tego co napisałem dużo wcześniej powinna mieć kilka znaków zapytania więcej, inna parę wykrzykników. To co zebraliśmy do archiwum to często nie nadaje się do publikacji, bo mimo podparcia źródłami i tak by w to mało kto uwierzył. Pewnych mitów i legend już się nie wyprostuje, a niektóre informacje są nadal zbyt szokujące i dla mnie. I pewnie nigdy nie ujrzą światła dziennego.
W każdym bądź razie podtrzymuję to, że Sucharski się nie sprawdził, jego obecność na stanowisku komendanta miała inny cel, wybuch wojny pokrzyżował te plany. On też zresztą nie ukrywał, że marzy tylko o tym by zakończyć służbę na Wtte. Szkoda, że postąpił tak jak postąpił, to była wojna i każdy tak mógł postąpić. Jego zadaniem nie była walka na śmierć i życie, miał inny cel do wykonania. Żal jednak pozostanie, że nie walczono dalej, tak jak chciała zdecydowana większość żołnierzy.
Kto dowodził od 2 września to myślę, że jest faktem bezspornym w świetle dokumentów, że dowodził Dąbrowski i jemu należy oddać hołd, bo to dzięki niemu walczono do 7 września i dzięki niemu Westerplatte nie stało się niewiele znaczącym epizodem w historii.
Czy flaga na koszarach wisiała 2 września? Tak, wisiała i są na to dokumenty niemieckie i relacje Niemców. A, że tak się stało, to dowód na to, jak wielkie wrażenie i jakie skutki wywarł nalot na obrońcach (nie wszystkich , skoro porowadzono ostrzał plot w czasie nalotu i tuż po nim; vide: dziennik bojowy S-H). Sami Niemcy z kompanii szturmowej nie byli tym zdziwieni, bo jak wspominali po wojnie, to kiedy część z nich walczyła pod Leningradem, to raz po raz albo jedna strona wywieszała białą flagę, ale znajdował się ktoś, kto jeszcze wskrzesił ducha bojowego i walczono dalej, a biała flaga szła w błoto. I nikt nie miał o to pretensji, taka jest wojna. Tu duchem obrony był Dąbrowski i za to chociaż powinno państwo polskie postawić mu choć skromne popiersie na Wtte. Choć może lepiej na razie nie, bo różne dewotki i fanatycy jeszcze uszkodzą ten pomnik. Pamięć może wystarczy. A takich "Dąbrowskich" to mamy w historii niestety jeszcze setki. Kiedy o nich sobie ktoś przypomni?
O buncie na Wtte to pisać nie będę. Może kiedyś. Teraz by mnie za to powiesili za jaja. A relacje są. Ale i tak niektórym to nie wystarczy. Szum i tak już się robi wokół komiksu bardzo duży.
Nie dziwię się, że Dąbrowski po napisaniu książki w 1957 roku, gdzie tylko nieznacznie wspomniał o tym, że Sucharski myślał o kapitulacji 2 września i raczje specjalnej ochoty do walki nie miał, został zmieszany z błotem za te relacje i przestał się wypowiadać.
Na maila też dostajemy full różnych mniej lub bardziej kretyńskie wypowiedzi pseudopieniaczy, "znawców historii", którzy wymyślają mi (nam) od ignorantów, nawiedzonych, pozbawionych kultury, niewychowanych.
Na jednym z forum w necie pewien koleś, pseudohistoryk, obraził w sposób bezpośredni godność oficera II RP i osoby kmdr por. Dąbrowskiego. Nie ukrywam, że za takie wypowiedzi to należy dać w pysk, co też z chęcią bym uczynił. Nie ma miejsca na to, żeby opisać co się zaczęło dziać po mojej wypowiedzi :) Jakiś kretym groził mi np. szablą, inni chyba musieli sięgnąć do słownika polskich przekleństw, bo już im inwektyw zabrakło pod moim adresem :) Banda nadętych zarozumiałych na swoim punkcie kolesiów wzajemnej adoracji. Treści pod moim adresem z różnych komentarzy pod artykułami o komiksie w necie też cytować nie będę, bo tak szczerze powiedziawszy i brzydko, to ja leję na to z góry i w skos. Psy szczekają dalej, karawana idzie dalej. Zawsze komuś się nie będzie podobać odkrywanie historii i obalanie mitów.
W TVN24 dr Drzycimski, "wybitny znawca tematu Wtte" określił mnie mianem "historycznego gangstera"... :D To już zaczyna brzmieć coś jak za czasów wczesnego i środkowego stalinizmu, albo jak wypowiedź działacza ruchu narodowosocjalistycznego w Niemczech w 1936 r. Kto wie, czy tacy jak on nie będą palić komiksu "Westerplatte" na stosie? Pewnie 1 wrzesnia pod nagonke podlaczy się też niejaka G-K. Kiedy ona wrescie przestanie traktować Wtte jako swoj prywatny folwark? Skandalem jest to, ze sklocila miedzy soba westerplatczykow, Trela z tego powodu dostal zawalu serca i zmarl (nie dręczy ją z tego powodu sumienie? - pewnie nie, bo "ona jest z UB" jak pisał o niej przed smiercia w liście do Roszki). Skandalem jest to, że jednemu z westerplatczyków zabroniła przyjeżdżania na Westerplatte!!! [Chciałoby się powiedzieć za Franzem z "Psów": Jemu się zdaję, że kim on kurwa jest? Tajem?] I kiedy wreszcie zwroci co zabrala, czyli pamiatki po westerplatczykach, oraz wszelka dokumentacja, w tym zdjeciowa, ktora bezprawnie zagarnela roznych osobom (w jej ksiazkach mozna sie doszukac informacji, ze fotografie sa z jej zbiorow, co jest nieprawda!)? Czas chyba zeby oddala to wszystko jakiejs instytucji. Zycze jej duzo zdrowia i lat zycia, ale roznie czasem bywa... Dobrze jest miec swiadomosc, ze te bezcenne pamiatki trafia jednak w dobre rece.

Obok nieznane szerzej zdjecie zrobione kolumnie polskich jencow: zolnierze z Dwojki. Z przodu kolumny z podniesionymi rekoma idzie Sucharski. Zolnierze SS-Heimwehr Danzig zabezpieczaja kolumne (bedzie w lepszej jakosci w suplemencie do komiksu).
Pod spodem fotki, ktore zostaly wykonane tuz przed tym pokazanym u gory. Sucharskiemu ponoc zdjeto pas, potem mu go oddano, dlatego to moze byc wytlumaczenie czemu ma go krzywo zalozonego - okolicznosci takie, ze nie dba sie o szczegoly, ale niedobrze ze w ten sposob Niemcom i nie tylko, utrwalil sie obraz poddajacego sie polskiego oficera i dowodcy garnizonu (i te rece w gorze, ech...).

Pozdrawiam wszystkich śledzących ten wątek. wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-11 21:48:00

Mam dwa różne wydania książki Majewskiego. Niestety są w tej chwili u ludzi. Postaram się w przyszłym tygodniu przesłać pełną informację. Tak poza tym, to bardzo ciekawa książka, szczególnie jeśli czyta się między wierszami, o stosuneczkach panujących wśród naszych wojskowych, o tym jak to żołnierze dezerterowali ze szpitali na front, żeby tylko nie być narażonym na owe stosuneczki, o polskim obozie koncentracyjnym w Szkocji (koncentracyjny to chyba właściwa nazwa), o próbie zorganizowania zamachu na Sikorskiego przez leśnych dziadków, którzy potem skończyli na połowie pensji na wyspie Bute...masa drobnych szczegółów z których wyłania się zupełnie inny obraz, niż to się potocznie przyjmuje. Warto tą książkę uzupełnić pozycją Strumph-Wojtkiewicza "Wbrew rozkazom". Autor jest zdecydowanie "lewicowy", ale po odrzuceniu propagandy, nagle okazuje się, iż fakty, o których Majewski delikatnie wspomina, ten drugi podaje wprost i są one ze sobą zgodne.
Ironrat
PS. Miał może ktoś w ręku książkę o lotnikach z dywizjonu 303 wydaną ostatnio w USA. Nie pamiętam jej dokładnego tytułu.Coś o lotnikach Kościuszki. Opisuje podobno codzienne życie dywizjonu i lotników, to jak nasi sztabowcy, wojacy biurkowi ich traktowali.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-13 11:54:00

Zbliża się 1.09. Czy zdążycie z komiksem? Nie próbujcie tylko sprzedawć go na terenie WST, bo was rozszarpią. (na pewno "dziadkowie z jedynki").

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-13 12:56:00

Do wyboru były dwie daty: 2 września - przejęcie dowodzenia przez Kubę, któremu m.in. dedykowany jest ten album, i 7 września - 65 rocznica zakończenia dziejów WST na W-tte.
1 września nie był od początku w ogóle brany pod uwagę, także z tego względu że jest to data zawłaszczona przez róznych tzw. "działaczy społecznych" i różne idnywidua polityczne itp. itd.
Dlatego zapraszam na premierę 7 września. Nieoficjalna część premiery będzie na W-tte, oficjalna najprawdopodobniej w Sopocie albo w Gdyni, szczególy podam bliżej daty premiery. Urząd Miasta Gdańska i MHMG nie są zainteresowane pomocą lub nawet bezpłatną promocją własnych instytucji (co im zaproponowaliśmy) poprzez album komiksowy "Westerplatte"...
Pozwolę sobie tego nie komentować.

Pozdrawiam. wachmistrz
PS. Hoffander, na Ciebie będzie oczywiście czekał egzeplarz-nagroda za konkurs z placówką "Wał" :)

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-16 11:10:00

Z przyczyn organizacyjno-logistyczno-marketingowych premiera odbędzie się w weekend 4-5 września. Każdy będzie miał okazję wykorzystać zaproszenie :) Pozdrawiam. wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-16 11:31:00

Śledzę ten wątek jak starcza mi czasu, jest chyba najlepszym i najciekawszym jaki tu spotkałem!
Pozdrowienia dla Wachmistrza, życzę siły i wytrwałości, a także czujności by ktoś Cię nie wsadził na minę.
Róbmy swoje!
pzdr,slw

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-16 11:37:00

BIG THANKS.
Jak znosisz/znosicie presję tzw. środowiska ? Czy otrzymywaliście "sygnały", że może byłoby lepiej gdyby ten komiks nie ujrzał światła dziennego? Jeżeli tak to uchyl rąbka tajemnicy: skąd takie dobre rady płynęły?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-16 12:12:00

Polecam uwadze swój post z 10 sierpnia.
Nie zamierzam poprzestawać li tylko na "prostowaniu historii" Westerplatte i odcinać potem kupony od tego co zrobiliśmy z Krzyśkiem. Teraz już mogę zdradzić, że od roku zbieram materiały do scenariusza kolejnego komiksu wojennego. O czym będzie? To już dowiedzieć się będzie można z informacji w komiksie "W-tte".
Skrzętnie notuję w pamięci i nie tylko, co kto mówi "ze znanych historyków" o historii Westerplatte i komiksie :) Śmieszą mnie niektóre wypowiedzi, bo co innego mówią prasie czy telewizji, a co innego czytam w ich kopiach listów do innych historyków. Taka polska rzeczywistość twardogłowych pseudohistoryków. Po premierze zrobię chyba tu na forum małą konfrontację opinii "znawców" :)

Przy okazji: szkoda, że zdecydowana większość grup rekonstrukcyjnych wrześniowych nie odpowiedziała n a w e t na nasze maile z propozycję uświetnienia ich obecnością premiery komiksu. Tym co odpowiedzieli, jeszcze raz dziękuję.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-16 12:12:00

Tez W-tte. Podobno.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-16 12:46:00

Tak, to W-tte. Znane fotki.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-16 13:09:00

Czyli rozumiem, że w tym roku na żadną rekonstrukcję liczyć nie można. Szkoda bo widziałem w zeszłym roku "Bzurę" i było imponująco. A na "W" w autentycznym plenerze to byłoby niezapomniane. Czy odmowy grup reneaktorskich były spowodowane natłokiem imprez (Powstanie Warszawskie, Bzura) czy też innymi względami.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-16 14:05:00

W tym roku z przyczyn organizacyjnych nie przewidywaliśmy ż a d n e j rekonstrukcji na Westerplatte (!). Taka rekonstrukcja jest planowana dopiero na 2005 r. W tym roku c o ś jednak będzie na W-tte w myśl planu z ubiegłego roku :) Ale napisać na razie nie mogę co :) Nie ma więc tu żadnej prowizorki i organizacji "na szybkiego". Wszystko odbywa się planowo.
Jeśli zaś chodzi o uczestnictwo żołnierzy z grup rekonstrukcyjnych na premierze komiksu, to j e d y n i e zależy nam na obecności 2-3 żołnierzy, którzy niejako bedą pełnić obowiązki "warty honorowej" (rzecz jasna bez stania na baczność przez 2 godziny).
Jak widać trudno niektórym odpisać nawet "nie jesteśmy zainteresowani"...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-17 16:35:00

Poszedłem za informacją podaną przez Ironrata i wydałem parę centów na książkę Majewskiego. Jest w nim kilka zdań o Sucharskim, głównie spisanych z relacji Sucharskiego. Jeśli mają się one tak do prawdy, jak relacja którą złożył Wańkowiczowi, to pozostawiam to bez komentarza. Natomiast bardzo ciekawa jest ocena Majewskiego nt. osoby Sucharskiego. Zacytuję całość z tej książki:

"W okresie naszego pobytu gościem batalionu był także major Sucharski, sławny obrońca Westerplatte. Opowiadał nam szczegóły tej heroicznej obrony, a potem dzieje swojej niewoli. Wyglądał na bardzo zniszczonego. Gdy po zdobyciu Westerplatte Niemcy wzięli go do niewoli, to zostawili mu szablę, przydzielili niemieckiego żołnierza na ordynansa, który niósł za nim rzeczy, i wywieźli w głąb Niemiec. W Niemczech na stacjach jego pojawienie się z szablą u boku i niemieckim żołnierzem niosącym za nim walizkę wywoływało sensację. Tak było do chwili, gdy go zapakowano do obozu jenieckiego. Potem jego los niczym nie różnił się od losu tysięcy innych polskich oficerów więzionych w Niemczech. Teraz, po uwolnieniu, przyjechał do Włoch na teren 2 Korpusu. Z żalem dowiedziałem się w kilka miesięcy później, że nie żyje".

I to tyle. Ciekawe dlaczego Sucharski nie wrócił do kraju po wyzwoleniu z niewoli, tak jak szybko zrobili to pozostali oficerowie WST i przeważająca większość żołnierzy WST? Sumienie go gryzło? Bał się konfrontacji z oficerami i faktu, że wyjdzie na jaw jego postawa w czasie obrony? Może szkoda mu było tracić przywileje "bohatera z Westerplatte"?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-18 00:06:00

Wachmistrz, ciekawi mnie jesdna sprawa. Ile obrońcy mieli sztuk amunicji 7,92 mm?
Ile zostało po bitwie?
Kto narobił tyle pieczeci na chodnikach? :-)
Czy chodząc sobie spokojnie po lesie mozna jescze znaleźc jakies pozostałosci po walce (łuski, amunicja)?

Szkoda, ze nikt nie podaruje kilku bagnetow wartowni nr 1, bo to co tam jest to traghedia....

Baertek

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-18 00:36:00

Do Bartka:

-Ile obrońcy mieli sztuk amunicji 7,92 mm? Ile zostało po bitwie?
Odp: Niemcy oceniali po kapitulacji, że ilość amunicji wystarczyłaby Polakom jeszcze do 4-5 tygodniowej obrony i nie wliczali tu bezużytecznej amunicji do działa 75mm i moździerzy.

-Kto narobił tyle pieczeci na chodnikach? :-)
Odp: hmm, krasnoludki?

-Czy chodząc sobie spokojnie po lesie mozna jescze znaleźc jakies pozostałosci po walce (łuski, amunicja)?
Odp: życzę powodzenia, ale szanse są równe właściwie zeru. Wschodnia część półwyspu jest w miarę nienaruszona, ale za to zczesana przez saperów podczas trzech wielkich akcji oczyszczania półwyspu z żelastwa. Znajdywano wtedy broń nawet z I w.ś., a z tego co słyszałem nawet z okresu wojen napoleońskich. Niemcy w 1945 też pozostawili sporo pięknej broni, wysadzono to na poligonie razem z niewypałami. Jak chcesz coś ciekawego znaleźć to się umówmy na jesień. Wiem gdzie m o g ą być różne ciekawe fanty...

-Szkoda, ze nikt nie podaruje kilku bagnetow wartowni nr 1, bo to co tam jest to traghedia....
Odp: Bartek, ale po co? Przeciez ci z MHMG są niereformowalni. Gliński i Koperkiewicz powinni się już dawno podać do dymisji. Ale nie ma jak państwowa ciepła posadka. Od 25 lat, czyli od chwili kiedy byłem na Jedynce pierwyj raz to tam tylko przybyła kurtka mundurowa Sucharskiego. No i goździki zwiędły, więc je wyrzucili. Jak im coś dasz, to będzie gniło w magazynie, z którego zaraz to ukradną nieznani sprawcy (kolekjonerzy). Wystarczy spojrzeć na to do czego MHMG doprowadziło przekazana im w depozyt z Muzeum MW w Gdyni płaskorzezba Orła z frontonu koszar...

Pozdrawiam! wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-18 07:56:00

Sorry, ale nie bardzo "kąsam". O jakie pieczęcie chodzi?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-18 11:04:00

:) A to takie informacje między mną a Bartkiem luźno związane z tematem W-tte.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-26 18:10:00

Zapraszam na premierę albumu komiksowego "Westerplatte. Załoga Śmierci" 12 września (niedziela) br. o godz. 1230 na pokład s/s "Sołdek", który jest zacumowany przy nabrzeżu na wyspie Ołowianka w Gdańsku (obok spichlerzy Centralnego Muzeum Morskiego).

Można bez problemu dojechać własnym samochodem pod sam budynek muzeum, można się dostać do CMM przepływając Motławę promem (prom odpływa spod Żurawia co 15 minut, kosztuje 1-2 zł), można też dojść do muzeum pieszo (od Zielonej Bramy 4 minuty drogi).

Pozdrawiam! wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-26 22:21:00

Sedecznie pozdrawiam wszystkich uczestników tej dyskusji.
Od jakiegoś czasu śledzę ten temat i nie jestem pierwszą osobą która jest pod wrażeniem wiadomości Wachmistrza.Ponownie przeczytałem "Westerplatte" Flisowskiego(niestety jest to wydanie wcześniejsze od polecanego przez Wachmistrza z 1989 moje to Wyd.VI 1971 Wyd.MON).Szczególną uwagę zwróciłem na wstęp gdzie wpomina się że już 2-go września rozważano decyzję o kapitulacji WST.Flisowki pisze o tym w sposób bardzo zawalowany, niemniej uzywa słowa koflikt" Wydaje się prawdopodobne, że już po drugim dniu walki starły sie mocno dwie koncepcje:kapitulować czy walczyć dalej.(...)Ocene tej kwestii utrudnia fakt, że o konflikcie wiedziało kilka osób, dwie z nich nie żyją." Musze przyznać ,że zupełnie inaczej sie to odbiera wiedząc o postawie komendanta WST
po nalocie w dn.2.09.1939

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-26 22:44:00

Mam pytanie do Wachmistrza w jaki sposób udało sie ustalić liczbę obrońców WST na 219 osób? czy pozostały jakieś dokumenty(np niemiecki spis żołnierzy wziętych do niewoli na Westerplatte lub polskie dokumenty )Dlaczego o to pytam, w "moim" wydaniu Westerplatte jest przypis w którym Flisowski cytuje fragment listu kpr Zdunkiewicza( osoba która miała do czynienia z ewidencja osobową Składnicy)" Listę wszystkich pracowników cywilnych i wojskowych miałem w ręku przed samym poddaniem (......).Liste tę przegłądałem jeśli się nie mylę z chor.Pełką, z którym ustalałem ilość ludzi.(.....)listę zniszczyłem, lecz właśnie wtedy utrwaliłem sobie liczbę obrońców w pamięci - 182 wraz z pracownikami cywilnymi". W liście tym wspomina sie o kasie WST tz. lista o której wspomina Zdunkiewicz miała mu posłużyć do wypłacenia pieniędzy żołnierzom.Czy to zrobiono nie wiem w relacjach obrońców zamieszczonych w "Westerplatte" nic sie nie wspomina o wypłacie .

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-27 00:29:00

Obrońcy, nie umniejszając nim niczego, różne rzeczy "utrwalali" sobie w pamięci prawie 15 lat po wydarzeniach z Wtte, kiedy to na zamówienie MON spisywali swoje relacje. Czytając je łatwo zwrócić uwagę, że zdecydowana większość opiera się na Dzienniku bojowym załogi WST opracowanym w 1945 przez kpt. Dąbrowskiego i por. Grodeckiego (także jeśli chodzi o stan załogi).
Liczba 219 żołnierzy nie jest ostateczną liczbą i liczby tej n i g d y nie uda się już ustalić. Można zaś śmiało przyjąć, że mogła nawet oscylować w granicach 225 ludzi lub nawet więcej. O wielu rzeczach nigdy się nie dowiemy, które miały miejsce na Wtte. I np. prawdziwej roli Sucharskiego na Wtte - nie chodzi tu o sprawę jego dowodzenia, tylko jego obecność na stanowisku komendanta.
Polacy w dniu kapitulacji oceniali swoje straty na 15-20 ludzi. Niemcy wzięli do niewoli: 5 oficerów, 27 podoficerów, 158 żołnierzy, rannych 5. Daje to w sumie 199 osób. Plus zabici = 219 max, 214 min. Biorąc zaś pod uwagę, że nie wiadomo jaki był skład "Piątki" i ile dokładnie osób tam zginęło; odnalezienie przez Niemców grobów 4 żołnierzy między Elektrownią a "Czwórką" i grobów dwóch żołnierzy k. koszar (nie chodzi tu wcale o rozerwanego na strzępy Ziembę) - miało to miejsce 8 września; odnalezienie w 1940 (!) ciała polskiego żołnierza w koszarach przy rozbiórce północnego skrzydła [podaję to chyba jako pierwszy publicznie w Polsce - mam dokumenty opisujące to odnalezienie - i dodać muszę, że nie był to jedyny taki przypadek...] to można śmiało założyć, tak jak pisałem wyżej, że stan załogi śmiało można określić na większy niż 220-225 osób.
Wiele sensacyjnych wątków z Wtte wyjdzie na przestrzeni najbliższych lat. Mogę to obiecać.
Pozdrawiam. wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-27 08:35:00

Wot siurpryza. A czy udało się zidentyfikować zwłoki tego żołnierza znlalezionego w płn. skrzydle?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-27 11:29:00

Nie udało się. Tak jak i w i e l e innych ciał nie udało się zidentyfikować.
Niestety nie o wszystkim mogę teraz pisać.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-27 12:18:00

Jakby się ktoś pytał czy w Polsce skończyła się cenzura i czy jest wolność odpowiedzi, to powiem, że od czasów śmierci Stalina się niewiele chyba zmieniło.
Komiks "Westerplatte" jest niewygodny dla wielu osób pokroju dyrektorów Muzeum Historycznego Miasta Gdańska, czyli Koperkiewicza i Glińskiego (wpierw zapewniono i zagwarantowano nam tam możliwość zorganizowania premiery, potem nas wyrzucono), czy też dla dyrekcji CMM. Po zapłaceniu za wynajęcie statku i po ustaleniu szczegółów zerwano umowę, czyli "komuno wróć".
Tak więc data i godzina premiery pozostaje ta sama, adres w Gdańsku podam w najbliższym czasie.
Pozdrawiam! wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-27 12:22:00

wolność odpowiedzi = wolność wypowiedzi, rzecz jasna :) Sorry za przejęzyczenie. Wiadomo, że chodzi o cenzurę i działania betonu muzealno-partyrtyjnego.
Pozdrawiam. wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-27 13:39:00

A miało być tak pięknie.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-27 13:43:00

A lato było piękne tego roku..
Pozdrawiam

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-27 13:46:00

:D Spokojnie.
To zawartość albumu jest ważna, a nie miejsce premiery :)

Ja się cieszę, że tak się stało, bo lokalna prasa to dobrze wykorzysta (i reklama komiksu przy okazji). Może parę osób wreszcie odejdzie na emeryturę ze swoich zasiedziałych stołków w muzeach, może dzięki temu coś się wreszcie zmieni np. w obecnym wyglądzie Wtte?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-28 23:41:00

Serdeczne podziekowania dla Wachmistrza za odpowiedź i no cóż kolejne pytanka: czy te cztery groby między IV-ką a Elektrownią to są te same o których wspomina Żebrowski?
W jeddnym ze swoich postów napisałeś że 12-godzinny czas obrony WST "wymyślił" mjr Sucharski i że jest na to świadek
który podsłuchiwał rozmowę ppłk.Sobocińskiego z Majorem,czy relacje ppor.Kręgielskiego i kpt.Dąbrowskiego z ostatniej wizyty ppłk.Sobocińskiego w dn.31.08.1939 od którego dowiedzieli się o przedłużeniu czasu obrony do 12 godzin nie przeczą tej tezie?
Pozdrawiam Jacno

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-29 03:09:00

Grób był jeden jeśli chodzi o 4 żołnierzy, poza tym nie był to jedyny. Za parę lat myślę, że będzie o tem już można napisać więcej.

Relacje często sobie przeczą, co jest świadectwem tego, że musieli nieraz oborńcy pisać swoje relacje wedle wskazówek propagandy. Widać to i u Flisowskiego. Było nie było książka ta została zamówiona przez MON u Flisowskiego po to, aby zdyskredytować osobę kpt. Dąbrowskiego. Pisałem już o tym ,że nie wszystkie relacje się tam znalazły, bo nie wszystkie odpowiadały "jedynie słusznej linii" gloryfikującej Sucharskiego, jak i przedstawiającej nieskazitelny obraz obrony Wtte.
We "Wprost" zapewne za pare dni ukaze sie kolejny sensacyjny artykuł o Wtte napisany na bazie zwiastunów komiksu o tem, jak to obrońcy strzelali do siebie itp dziwne rzeczy. Jak już ktoś dużo wcześniej napisał, w wyrokach smierci na polu walki za dezercję nie ma nic nadzwyczajnego (i tak tez do tego trzeba podchodzic) i takich sytuacji podczas kampanii '39 r, jak i wszystkich wojen na swiecie bylo dziesiatki tysiecy (aby nie powiedziec setki). Poza tym trzeba rozroznic: "rozstrzeliwac", a "wykonac wyrok". Wydaje mi sie, ze jest roznica.

Teraz jest czas na prawdę o historii Wtte, tej drugiej historii, bo tą pierwszą to już wszyscy dobrze znamy. Prawdę bez mitów i tanich sensacji, bo bez tego dramat obrony jest jeszcze wiekszy i cenneijszy dla historii.

Wg posiadanych przeze mnie dokumentow stan zalogi WST oceniam na ok. 230 ludzi, z czego 25-30 zostalo zabitych. Ilu zginęło od ognia i dzialan niemieckich, a ilu od polskich kul? Ha! Na pewno przyjdzie czas, gdy bede mogl opublikowac to co zebralem, to co dostalem i to co juz wiem nt. temat.

O "skarbie" z Westerplatte tez moze kiedys wiecej napisze, bo wiem gdzie on jest i co to jest za "skarb". Ale poki terenem Wtte rządzi sitwa, matka ubecja i komusze układy to wolę milczeć. Przyjdzie moment, że będzie można go wyciągnąc, a wtedy niech cieszą oko odkrywców te bezcenne przedmioty, które może znajdą swoje miejsce na ekspozycji np. w Wartowni Nr 4.
Pewnie zaskoczyłem niejednego z Was :) Bajki w tym nie ma, możecie wierzyć na słowo.

Obok zdjęcie z soboty 28 sierpnia z Wtte świeżo po przywiezieniu pod koszary kopii płaskorzeźby Orła znad głownego wejścia do koszra. W inym wątku pisałem, że miała to być kopia z plastyku, na szczęscie jest wykonana z kamienia. Spod folii widać kształt płaskorzeźby. Oryginał w MarWoju w Gdyni. Uroczyste odsłonięcie ma nastąpić 1 września, pewnie matka ubecja też tam będzie i inne pryki, ktore beda chcialy zebrac smietanke na okolicznosc tą, by pokazac jak to dbaja o teren Wtte. A ok. 150 metrów od tego miejsca gnije w krzaczorach "Czwórka", nieco bliżej kabiny bojowe "Trójki" ulegają dalszemu zniszczeniu itp itd...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-29 20:00:00

oczywiście postaram się być na premierze.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-08-30 08:48:00

Wszystko co napisał Wachmistrz jest bardzo interesujące i zarazem tajemincze. Jeżeli jeszcze nie nadszedł czas aby wyświetlić całą prawdę i tylko prawdę, to chyba lepiej milczeć. Wydaje mi się, że nie celowe byłoby odkrywanie jedynie fragmentów historii obrony Westerplatte. Ten temat zasługuje na prawdziwe i rzetelne omówienie. Z pewnością ten, który pierwszy "dobędzie miecza" będzie miał "prze....", ale chyba my wszyscy, którzy czcimy czy tylko szanujemy mit obrońców zasługujemy na to, aby poznać całą prawdę. Bądźmy cierpilwi,a właściwy czas nadejdzie.
Ps. Osobiście myślę, że nikt zdrowo myślący nie wątpi w to, iż "mózgiem i sercem" obrony był kpt. Dąbrowski.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-03 00:49:00

Zawczasu komunikuję, że odcinam się całkowicie od swoich rzekomych wypowiedzi, które zostały umieszczone w artykule "Kto rozpętał II wojnę?" w Dzienniku Bałtyckim z 1 września br. Przeczytałem to dopiero niemal przed chwilą.
Moje wypowiedzi nie były autoryzowane, to co tam wyczytałem to jakieś nowe teorie historyczne i wyjęte nie z moich ust. Na szczęście miałem jakieś przeczucie i w suplemencie albumu komiksowego "Westerplatte" jest mój artykuł "Pierwszy strzał wojny". Będzie można sprawdzić, że moja wiedza i poglądy diametralnie różnią się od tego, co można przeczytać w DB. Piszę to dlatego, żeby nie wywoływać bez sensu dyskusji: a dlaczego, a po co, a na co, itp. itd i żeby dr Drzycimski znów mnie w telewizji nie wyzywał od "historycznych gangsterów" :)

Pozdrawiam! wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-04 19:54:00

Wachmistrz czy już wiadomo gdzie będzie premiera komiksu??

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-07 11:36:00

A jednak czasy sie zmieniają.

Dzisiaj w dniu 65 rocznicy kapitulacji Wasterplatte w Programie 3 Polskiego Radia (Trójka) usłyszałem w audycji poświęconej historii , że to jednak Dąbrowski dowodził obroną.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-07 15:01:00

Mały krok naprzód, ale się liczy się zamiar jak powiedział tow. Gierek!

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-07 15:16:00

Z całym szacunkiem ale czy moglibyście podac formalny rozkaz stwierdzający, że dowódcą Westerplatte był kpt. Dąbrowski?
Dywagacje po 65 latach, w czasie kiedy już nikt nie żyje, trącą nieco chaotycznym intucjonizmem, a badania naukowe opierają się na źródłach a nie przypuszczeniach i pojedynczych relacjach.
Kpt. Dąbrowski był bohaterem, z chęcią jednak zapoznam się z Jego relacją i potwierdzeniem tej relacji przez innych oficerów placówki.
Być może kpt. Dąbrowski pełnił obowiązki dowódcy, ale był p.o. dowódcy, bo dowódca znajdował się na Westerplatte.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-07 16:32:00

Witam!

I po kolei:

Do Berlina:
Nie określę jeszcze dokładnie gdzie, bo i nie powiem dokładnie kiedy. Wiem, że drukarnia się nie wyrobi na 12 września, więc oficjalna premiera może mieć miejsce np. w piątek 17 września lub w sobotę 18 września. Wydawnictwo ma zamiar z komiksem pojawić się w Sochaczewie w niedzielę, może i ja też się tam zjawię promować album.
--------------------------------------------------
Do Pieczarki i Hoffmandera:
O dowodzeniu na W-tte i przejęciu dowodzenia przez kpt. Dąbrowskiego była już kiedyś audycja w Radio Merkury w 1987 r. (na antenę ogólnopolską audycja poszła pocięta/ocenzurowana). No i jeszcze w paru innych rozgłośniach. W IIIPR w cyklu "Piękna i bestia" też był odcinek poświęcony Sucharskiemu, gdzie prof. Paweł P. Wieczorkiewicz powiedział jednoznacznie, że to Dąbrowski dowodził. Możnaby rzec "nihil novi"...
-----------------------------------------------------
Do Jazlowiaka:
Trudno żeby na papierze istniał rozkaz objęcia dowództwa przez kpt. Dąbrowskiego, skoro istotne dla oficerów było to by wiadomość o załamaniu Sucharskiego i wywieszeniu przez niego flagi 2 września (są niemieckie dokumenty nt. temat) nie przedostała się do szeregowych żołnierzy, jak i podoficerów.
Dąbrowski zostawił śp. Roszce relację o tym, jak przejął dowodzenie i to tak naprawdę powinno wystarczyć. Bo o ile można kwestionować zdanie oficera III RP, czy LWP, to nie powinno to mieć miejsca w przypadku oficera WP II RP. A jeśli nawet, to na korzyść Dąbrowskiego relacje pozostawili w s z y s c y pozostali oficerowie, a więc: kpt. Słaby, por. Pająk, por. Grodecki i ppor. Kręgielski. Poza tym dochodzą jeszcze do tego relacje podoficerów np. plut. Wróbla.
Trudno sobie też wyobrazić, by Dąbrowski wszedł na dach koszar, złożył dłoń w trąbkę i krzyknął, że teraz on tu dowodzi.
Niemcy w dniu kapitulacji byli całkowicie przekonani, że dowódcą Westerplatte był Dąbrowski. Stwierdzili to tylko po postawie, zachowaniu i wyglądzie Dąbrowskiego. Nie wiedzieli przecież, jak było naprawdę. W swoich relacjach wspominają, że im ciary przechodziły po plecach, jak Dąbrowski na nich patrzył. Jest nawet relacja, że kiedy przechodził obok Niemców (podoficerów i szeregowych) gdzieś koło Wartowni Nr 1 (podczas zdawania obiektów Niemcom), ci stanęli na baczność i mu zasalutowali. Dąbrowski się uśmiechnął i również im zasalutował. Na Niemcach ten uśmiech i salut wywarł takie wrażenie, że mówili o tym jeszcze po 50 latach. Wspominali, że mu z oczu szły "błyskawice i ogień".
Sucharski był jak przekłuty balonik, jak to stwierdził sam Piotrowski. Tym szacunku sobie u Niemców nie zdobył, którzy zresztą myśleli, że jest to tylko jakiś oficer wysłany na rozmowy, a nie dowódca garnizonu.
Po wojnie Niemcy jak przyjechali do Polski (1979) to pierwszą osobą o którą pytali był "hauptmann Dombowski". O Sucharskiego się nie pytali. Ale też doskonale rozumieli, że mógł się on załamać, bo nie takie rzeczy na wojnie się zdarzały, także z wywieszaniem białej flagi. Biorąc zaś pod uwagę, że niemieccy weterani mieli za sobą front wschodni i niewolę u kacapów, to też niejedno widzieli (co widać w ich relacjach).

Ponieważ akurat z momentu kapitulacji niemieckie relacje są (celowo?) pocięte, pousuwano wiele materiału, nie jest całkowicie jasne (relacja Sponholza) jak ta kapitulacja przebiegała. Wiadomo, że Sucharskiemu kazano się ubrać w mundur galowy, bo służyć to miało celom propagandowym: kamery, aparaty - oficjalne złożenie kapitulacji. Ale ze strzępów informacji można wysnuć hipotezę, że wcześniej przed tym zdarzeniem miała miejsce kapitulacja, którą złożył kpt. Dąbrowski (też z szablą! tą samą, którą później miał Sucharski?). Czy było to związane z niedyspozycją Sucharskiego (bo przecież zemdlał przy Niemcach i ledwo się trzymał na nogach - nawet po "oficjalnej kapitulacji" - vide foto: S. siedzi z głową opartą o szablę), czy z tym, że Niemcy uznali Dąbrowskiego (np. na podstawie zeznań pozostałych polskich oficerów) jako dowódcę składnicy? Może za jakiś czas to się ostatecznie wyjaśni, bo jest jeszcze zbyt wiele niejasności. Trzeba też pamiętać, że nawet jeśli nie wspominał o tym żaden polski oficer to tak mogło właśnie być. Zbyt dużo jest różnic w dokumentach i relacjach niemieckich a relacjach polskich. I często prawda była po tej pierwszej stronie, mimo że np. albo Polacy nic o tym nie pisali/ mówili lub też co innego pisali/mówili.
A choć jeszcze tego udowodnić teraz nie mogę, to zaryzykuję stwierdzenie, że tak naprawdę obroną W-tte Dąbrowski mógł dowodzić już od 1 września od godzin popołudniowych lub wieczornych. Sucharski był jedynie biernym obserwatorem, o czym świadczą relacje żołnierzy.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-07 17:01:00

Zapomniałem poinformować, że w sprawie dowodzenia na Westerplatte, jak i komiksu o tem, zdążył się wypowiedzieć wybitny autorytet, jakim jest p. Krzysztof Skiba z "Big Cyca", zapewne historyk z wykształcenia (?). W najnowszym "Wprost" w swoim felietonie zdążył już z przekąsem i prześmiewczo kilka zdań napisać i o dowodzeniu na Wtte i o komiksie :) Grunt to reklama! :)

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-09 12:37:00

Na ebay pojawił się album, a w nim między innymi zdjęcia z Westerplatte:
http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&category=15504&item=6118017893&rd=1
Pzdr
Bodziu

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-09 13:04:00

Jak dobrze policzyłem są chyba trzy zdjęcia z Westreplatte: dwa przedstawiją wysadzone forty amunicyjne i jedno zniszczoną cysternę.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-09 18:35:00

Super zdjęcia !!!! Szczególnie panoramy Gdańska oraz koszary nad obecnym dworcem PKS i widok z Biskupiej Górki !

Tak przy okazji zapytam . Na głównej alejce prowadzącej do pomnika na Westerplatte ~50m przed koszarami na drzewie po prawej stronie jest przymocowana minikapliczka ze zdjęciem i kwiatami. Wiecie dlaczego ona tam się znajduje ?
Druga sprawa to niejednokrotnie w relacjach mieszkańców Gdańska z 1 września 1939 roku czytałem o tym że słyszeli rano ostrzał Westerplatte z koszar Hitlerjugend na Bischofsbergu. Podobno widziano tam działa które mogły by brać udział w takim ostrzale . Czy ma to jakieś potwierdzenie w faktach ?

Pozdrawiam!

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-09 19:45:00

W albumie: 3 fotki ze zniszczonym starym schronem amunicyjnym (dwie niczym się nie różnią lub są bardzo podobne), 1 fotka z cysternami, 2 fotki z "lasem widmo", 2 fotki z "Robertem Leyem" albo "Gustloffem" (jedna chyba zrobiona przy Basenie Amunicyjnym) zrobione w Gdańsku, 2 fotki zniszczonego domu w Nowym Porcie na Zakręcie Pięciu Gwizdków. To jest to co rozpoznałem na szybkiego, ale niewykluczam, że kilka innych też mogło być wykonane na terenie WST. Cena niewąska.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-09 20:03:00

Wachmistrzu, czy widziałeś filmik, na którym są scenki kręcone znad miasta, a ukazujące Stukasy bombardujące najprawdopodobniej W-tte? Mam taką kronikę (British Pathe), która zaczyna się nie od Schleswiga (to jest drugi motyw), ale właśnie od Stukasów i wybuchów. W ostatnim kadrze nie widać samolotów, ale za to widać wysokie, charakterystyczne budynki które wg mnie stoją na wysokości Siarkopolu.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-09 21:17:00

Ja znam tylko dobrze film z bombardowania co jest na Onecie (jakieś 3-4 sekundy ze Stukasa) - podawałem link wcześniej, jest tam gdzieś wśród moich postów. Ale jest to film gdzie widać tylko półwysep Wtte. Jeśli możesz jakieś screeny zrobić, czy jak się to tam fachowo nazywa, z tego filmiku to bardzo poproszę.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-10 08:16:00

Wrzucę dziś ok. 1800. Akurat nie załapały się Stukasy, bo są ledwo widoczne. Mam za to screeny z budynkami, w tym charakterytycznymi. Mam nadzieję, że potwierdzi się, iż są one z Gdańska.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-10 11:50:00

Na ebay pojawił się nowy album ze zdjęciami z Westerplatte, znacznie ciekawszy niż ten poprzedni, pozwolę zamieścić sobie parę zdjęć z tego albumu. Nie wiem czy kogoś będzie stać na zakup tego albumu, cena jest po prostu zaporowa.
Podpis tego zdjęcia brzmi: Komendant Westerplatte.
http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&category=15504&item=6118132023&rd=1
Pzdr
Bodziu

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-10 11:51:00

Kolejne zdjęcie.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-10 11:52:00

Kolejne.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-10 11:54:00

Kolejne.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-10 11:56:00

Następne.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-10 11:58:00

I jeszcze jedno.
Pzdr
Bodziu

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-11 01:23:00

No no no, fajne fotki w tym albumie...


Wrzucam, z opóźnieniem, obiecane screeny z bombardowania 2. września (chyba). Proszę o weryfikację na podstawie widocznych budynków.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-11 01:28:00

.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-11 01:31:00

.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-11 01:34:00

.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-11 01:40:00

O, a na tej fotce, po prawej na dole, są chyba najbardziej charakterystyczne wysokie budynki dość solidnej konstrukcji. Mam takie wrażenie, że widziałem je już gdzieś kiedyś - prawdopodobnie z najwyższego piętra jednego z budynków Politechniki - coś takiego kojarzy mi się w okolicach portowych/Siarkopol. Czyżby miało bordowe dachy? Strzelam trochę w ciemno, ale gdybym mieszkał parę pięter wyżej sprawa byłaby rozwiązana :)

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-11 10:30:00

Witam. Zacznę od screenów, bo temat zdjęć w II albumie na e-bayu to rzeka i jeszcze trzeba stamtąd do naszego wątku wyłuskać parę fotek z Wtte, bo nie wszystkie zostały pokazane (chyba jak i w tym I albumie sprzed paru dni), a warto je omówić!
Te dwa budynki-spichlerze stoją do dziś i jest to bardzo dobry punkt orientacyjny. Wybudowano je gdzieś w połowie lat 30-tych i o ile mnie moja uboga wiedza i pamięć nie myli to miały służyc do składowania albo cukru albo zboża importowanego z Ukrainy.
Mam wrażenie, że film pokazuje początek nalotu i został nakręcony z opancerzonego stanowiska na szczycie masztu "SX", który przed nalotem został przeholowany w pobliże Dworca Wiślanego.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-11 10:56:00

Te dwa górne zdjęcia są bardzo ciekawe. Przedstawiają jedenz niewielu oszczędzonych przez kompanię pionierów magazynów amunicyjnych. Na zdjęciach jest magazyn amunicyjny nr 1, a dziury widoczne w ścianie to efekt ostrzału T-196 i "Von der Groebena" 4 września. Ten schron był dobrze widoczny z morza, w niemieckich relacjach u Flisowskiego można znaleźć opis jego ostrzału. Drugie foto przedstawia wnętrze magazynu, jak widać pustego, bo magazyny te były już wówczas od kilkunastu lat nie użytkowane. Obok magazynu nr 1 znajdowała się placówka "Wał". Nie chcę skłamać, ale te ruiny które dziś można oglądać koło "Wału" to na 99% jest fragment magazynu nr 1.
Zdjęcie poniżej wraz z powiększeniem przedstawia (chyba) kompanię szturmową (chyba) w okolicy latarni morskiej w Nowym Porcie.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-11 11:03:00

Lewe górne to (chyba) budynki na wysokości Dworca Wiślanego (w dali widać wieże kościoła ewangelickiego na ul. Oliwskiej). Te same budynki widać w tle zdjęcia pokazującego polskich oficerów WST i chor. Szewczuka czekających na motorówkę (już po kapitulacji).
Prawe górne: wiadomo - tw. Wisłoujście.
Lewe dolne: to okolice bramy głównej, wartowni Schupo i pl. "Prom".
Prawe dolne: willa oficerska. Zapewne stąd trafiły zdjęcia Sucharskiego do tego albumu. Marynarzyk do którego album należał wziął sobie kilka na pamiątkę z jego pokoju.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-13 22:09:00

17 września, w "Naszym Dzienniku" płyta CD!
Audycja o agresji niemieckiej i sowieckiej na Polskę w 1939 r.
Najpierw Niemcy, a potem Sowieci napadli na Polskę. Nie wolno nam o tym zapomnieć. Dzięki płycie usłyszymy głos prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego, który we wrześniu 1939 r. mówił o niemieckim barbarzyństwie wobec Polaków i naszej kultury narodowej. W dołączonym do płyty filmie dokumentalnym zobaczymy forsowanie przez Niemców szlabanu granicznego i ostrzeliwanie Westerplatte.
CD do wykorzystania w części lub w całości na lekcji historii!

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-13 22:15:00

A nasz dziennik to gdzie się ukazuje?
(pewnie głupio brzmi ale nie wiem)
pozdrawiam

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-13 22:29:00

Wachmistrzu spójrz na ostatnie zdjęcie w poście Wrzesień 1939.Bo mi sie wydaje..........
pozdrawiam

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-13 23:11:00

Nie czytałem skąd te zdjęcia, skupiłem się na tym kto i co jest na tym foto. Pierwsze skojarzenie to takie, że jest to wejście jeńców, oficerów WP do jakiegoś oflagu (?). Skan kiepski, ale raczej nie widzę na nim nikogo z oficerów WP. Jeśli jest to grupa "mieszana", czyli oficerowie, podoficerowie i żołnierze z różnych jednostek to wykluczyć nie można, że któryś z żołnierzy na zdjęciu jest z załogi WST, bo przecież skierowano ich do różnych obozów, ze Stutthofem włącznie.

A album za 990 Euro już zniknął z deutsche E-baya. A szkoda, bo już mi brakowało tylko 890 Euro... ;)

Pozdrawiam. wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-13 23:44:00

A ten wysoki z przodu i ten w berecie dziwnie mi kogoś przypominaja ale mogę sie mylić.
Pozdrawiam

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-14 01:29:00

Sugerujesz kpt.kpt. Dąbrowskiego i Słabego?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-14 08:07:00

"Nasz Dziennik" to gazeta codzienna dostępna w każdym kiosku (prawie)jak i inne, tyle że nie lewicowa a wręcz przeciwnie. Jest tam sporo ciekawych historycznie artykułów tylko nie pamiętam czy codziennie.
pzdr,slw

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-14 08:16:00

Bez propagandy mi tu. To nie jest miejsce. Zwłaszcza dla zakłamanych pisemek uważających się za jedyne uczciwe. ROTFL. Takie uczciwe jak Rydzyk. EOT.

Ale że Jaca nie znasz tego pisma... Ty?
Poczytaj sobie na www.naszdziennik.pl, nie musisz dawać im zarobić kupując papier.
Może Ci się spodoba. Ja rzucam okiem co jakiś czas od 2 lat i nie mogę wyjśc z podziwu co to za manipulancki szmatławiec. Najlepszy jest dział Czytelnicy, czasami trafiają się tam istne perły.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-15 10:10:00

Zapraszamy na premierę komiksu wojennego "Westerplatte. Załoga Śmierci".

Premiera odbędzie się w Gdańsku na Starówce, w Akademia Cafe (róg Św. Ducha i Grobli) k. Kaplicy Królewskiej o godz. 1600 w najbliższą sobotę tj. 18 września br.

Na miejscu możliwość zakupu albumu komiksowego w promocyjnej cenie oraz spotkanie z autorami.
Na wszystkich Gości czeka gorąca kawa.

Zmotoryzowani mogą zostawić swoje samochody na miejscach parkingowych na ulicy Ogarnej (100 metrów od Akademia Cafe).

Mam nadzieję, że tą razą "wrogie siły" nie staną na przeszkodzie ;) i impreza odbędzie się we wskazanym miejscu, terminie i godzinie.

Pozdrawiam i zapraszam. wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-15 11:31:00

Czy obecność komiksu i ewent. autorów nad Bzurą jest nadal aktualna? Bo to ten weekend.
A człowiek pytał to odp. choć widzę że za obficie.
pzdr,slw

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-15 12:52:00

Wydawnictwo chyba dojedzie nad Bzurę, może ja też będę.
Pozdrawiam. wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-15 13:21:00

I ja też będę, a chętnie bym z Wachmistrzem zamienił parę zdań na interesujący nas temat. Tylko mogą być trudności z poznaniem się.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-15 13:48:00

Ech, od dawna nastawiałem się na obecność na premierze, ale akurat na tę sobotę zaplanowałem moje pierwsze prawdziwe wykopki w potencjalnie super miejscu... Jak pogoda pokrzyżuje mi plany to stawię się na premierze.
W razie czego, gdzie można nabyć komiks za rozsądną cenę?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-15 15:05:00

I ponawiam pyt. odnośnie W-wy, czy już wiadomo gdzie? Pelta,EMPIK,Kolporter?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-15 16:41:00

Zapraszam wszystkich, przy okazji takie małe spotkanie forumowiczów trójmiejskich się zrobi :)

Do Hoffmandera: napisz na maila, jakiś znak rozpoznawczy wymyślimy :) A najlepiej to się zaloguj na Forum :)

W W-wie powinien być w empikach, ale znając ich tempo to na pewno nie będzie to nazajutrz po premierze.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-15 16:48:00

Hoffmander, pardon, zaraz do Ciebie napisze na maila.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-16 07:55:00

Wachmistrzu, tu jest mój aktualny adres "mejlowy".

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-16 08:01:00

Bartosz Gondek, Gdańsk 15-09-2004 , ostatnia aktualizacja 15-09-2004 23:40

Ktoś wystawił i sprzedał na niemieckiej aukcji internetowej skradziony z Westerplatte album z prywatnymi zdjęciami mjr. Henryka Sucharskiego

W większości publikacji na temat początku II wojny światowej i gorących siedmiu dni września 1939 roku na Westerplatte oglądamy reprinty tych samych ujęć, które zrobił cywil, gdański fotograf, na potrzeby propagandy wojennej III Rzeszy. Tymczasem na niemieckiej aukcji internetowej E-Bay wystawiono album ze zdjęciami zrobionymi przez niemieckiego marynarza, który był na Westerplatte w pierwszych dniach po kapitulacji. Widać między innymi spalony las, zrujnowaną wartownię policji obok głównej bramy wjazdowej, zrujnowane pociskami elementy polskiej obrony i grupę polskich żołnierzy eskortowaną do niewoli. Robione do prywatnego użytku, niecenzurowane "reporterskie ujęcia" dokumentują prawdziwy, a nie ucharakteryzowany obraz walk i tego, co działo się tuż po nich.

Ale w albumie znalazły się też osobiste zdjęcia polskich oficerów z Westerplatte, w tym majora Henryka Sucharskiego. Zdjęcia tego ostatniego pochodzą z wcześniejszego okresu służby - w Brześciu nad Bugiem. Muszą więc pochodzi z jego osobistej kolekcji.

- Podejrzewamy, że Niemiec zabrał fotografie jako zdobycz wojenną z pokojów w Willi Oficerskiej - powiedział "Gazecie " Mariusz Wójtowicz- Podhorski ze Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte. - Sądząc po tym oraz po ujęciach, musiał tam być 7-8 września.

Czy "zdobyczne" polskie zdjęcia mają wartość? - Niewątpliwie tak - mówi dr Mirosław Zgliński z Muzeum Historii Miasta Gdańska. - Dla nas, badaczy, to kolejna historia z pierwszych dni tamtego września. Niestety, wygląda na to, że stracona.

Kosztujący 900 euro album wczoraj zniknął już z aukcji. Nie wiadomo, kto kupił album.



Mjr Sucharski jest bohaterem polskiego komiksu wojennego, który w sobotę pojawi się w księgarniach. Komiks przedstawia inną od znanej z podręczników wersję obrony Westerplatte

gazeta.pl

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-16 08:11:00

Co się dzieje ze stroną internetową? Od kilku dni nie mogę tam wejść?
www.westerplatte.com.pl ,tak?

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-16 10:43:00

Przepraszam, wszystko gra! ot, nieuwaga.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-16 11:36:00

W dzisiejszym lokalnym dodatku do GW ciekawy i bulwersujący artykuł o tem, co już onegdaj wspominałem na forum, czyli o sprawie otynkowania budynku Elektrowni WST.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-16 11:54:00

Tutaj link do tego artykułu:
http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,2287393.html
Ciekawe od czego tak naprwdę jest ten godny pożałowania tak zwany "konserwator".
Pzdr
Bodziu

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-16 12:12:00

Ten koŃserwator podał się do dymisji w zeszłym miesiącu. Tak jak on koŃserwował zabytki w Gdańsku to na to jest definicja "dewastacji zgodnie z literą prawa". Pewnie nie raz w łapę dobrze dostał, vide zburzenie zabytkowych krzyżackich bodaj spichlerzy we Wrzeszczu (aby było miejsce pod hipermarket)...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-16 15:26:00

Na pytanie gdzie w Wwie będzie można kupić komiks, to odpowiem, że najszybciej w sklepach z komiksami pod nazwą "Komikslandia" czy jakoś tak (dużo szybciej niż w empikach). Mam nadzieję, że nazwy nie przekręciłem. Adresy proszę znaleźć w wyszukiwarce w necie, bo nie będę tu kryptoreklamy robił :)

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-17 06:49:00

To chodzi chyba o pruską stajnię, która stała nieopodal kompleksu koszarowego we Wrzeszczu. Teraz budują tam Lidla. Szkoda obiektu, ale pruskie to nie krzyżackie ;-)

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-17 11:18:00

Oficjalnie?:
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=30941483

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-17 11:36:00

To przedsprzedaż ze strony wydawnictwa i zarazem aukcja chyba bardziej informacyjna.
A co do spichlerzy to faktycznie nie wpadłem na to, że wg. rozumowania koŃserwatora zabytków jeśli coś jest pruskie to już nie-zabytek :)

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-17 16:30:00

Wachmistrzu jak mi 'los' nie pokrzyżuje planów to w sobote będę:-) Mam nadzieję że wpadniemy na siebie na tym spotkaniu i trochę porozmawiamy.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-17 23:34:00

Zapraszam! Dla każdego Forumowicza z Odkrywcy mam czas, a już szczególnie dla tych którzy uczestniczą w tym wątku lub go tylko czytają :)
A jeśli mnie nic nie pokrzyżuje planów to w niedzielę powinienem być nad Bzurą 2004 :)

W ostatniej zapowiedzi premiery wystąpiła dezinformacja dla zmotoryzowanych: autka mozna zostawić na Szerokiej, nie na Ogarnej (bo dalej i strefa dla posiadaczy identyfikatorów). Sorry, za wprowadzanie w błąd.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-17 23:39:00

Hehehe proponuję zostawić autko gdzieś dalej bo na szerokiej na pewno miejsc nie będzie. każde wolne zastawią złotówy.
Pozdrawiam

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-17 23:49:00

beaviso mój przyjacielu jak mogłes "reklamowac" taki bubel jak ta nieszczesna płytka w nieszczesnej gazetce(jedynej słusznej po lini).jesteś mi winien kolego 2,90 zł bo taki wydatek przez Ciebie poniosłem(ewentualnie dokonasz przelewu najlepiej 0,5 ltr Warka Strong)takiego chłamu dawno nie trafiłem.Płytka zawiera filmik(do otwarcia w kompie)Owszem to się otwiera. reszta otwiera się z wieży.No chyba że była przeznaczona dla słuchaczy posiadających sprzet RTV typy wieża z możliwoscią oglądania filmów na np RDS-ie.Beaviso kolejny raz mnie zawiodłes.
pozdrawiam

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-18 02:03:00

Jacusiu, zmoro moja, z przyjemnością przeleję 0.5 l Warki Strong na Twoją łepetynkę, co by nauczyła się wreszcie czytać ze zrozumieniem. Jeżeli z mojego postu wynikała reklama płyty CD zamieszczonej w tej szmatławej gazecie, to znaczy że zapomniałem języka polskiego. Podałem Ci tylko link do zapoznania się za darmo z tym rydzykowym chłamem, gdyż sądzę że ton wypocin redaktorzyn ND jest spójny z prezentowanymi tu przez Ciebie radykalnymi poglądami. A reklamę CD siał ktoś niezalogowany...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-18 14:56:00

no i wykrakałem :-( jest 15.00 a ja jeszcze w robocie wrrrr.....

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-21 15:54:00

Ciekawy jestem jak przebiegła premiera?
Niestety moja przepustka się przeziębiła i nie dojechałem nad Bzurę.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-21 17:06:00

Dla mnie najważniejsza była pierwsza nieoficjalna część premiery, która odbyła się na Westerplatte (bo gdzieżby indziej! :) ). I ta część premiery była bardzo udana i bardzo wzruszająca. Na szczęście mediów nie było, bo te były zaproszone na 1500 do kawiarni na Starówce, gdzie impreza była równie udana.

Pod Bzurą gdyby wydawnictwo miało porządne stoisko i przede wszystkim porządne miejsce na kiermaszu to by chyba się sprzedało może z 500 albo i więcej egzemplarzy. Ja przyjechałem na bitwę bardziej jako widz, a przy okazji miałem zawieść do Wwy zamówione albumy. Miałem wolne miejsce na 150 egzemplarzy do sprzedaży nad Bzurą i wszystkie poszły. O ostatnie 15 egzemplarzy to się nieomal pobili żołnierze niemieccy i polscy z grup rekonstrukcji :)

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-21 17:32:00

Doprawdy miło słyszeć że nikt nie popsuł.
Mam nadzieje że "nasi" wyrwali więcej :)

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-23 10:45:00

Warszawska Premiera albumu komiksowego "Westerplatte. Załoga Śmierci"

Centrum ŁOWICKA zaprasza na spotkanie z autorami komiksu historycznego WESTERPLATTE. ZAŁOGA ŚMIERCI.

Prowadzenie Szymon Holcman.

Gość specjalny prof. dr hab. Paweł Piotr Wieczorkiewicz, historyk z Zakładu Historii XX Wieku Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego.

1 października 2004 r., godzina 18.00
Warszawa, ul. Łowicka 21
WSTĘP WOLNY

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-23 16:01:00

Info potwierdzone:
Jutro, czyli 24 września, do gdańskiego Empik Megastore na Podwalu Grodzkim trafia album "Westerplatte. Załoga Śmierci". Nie wiem tylko o której godzinie. Przypuszczam, że powinien się też i jutro pojawić także w innych Empikach w Trójmieście i kraju.
Pozdrawiam! wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-23 18:06:00

Super.
Cieszę się zwłasazcza z prof.Wieczorkiewicza.
Zaraz puszczę maila kumplowi z "Cytadeli"
pzdr,slw

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-09-24 09:03:00

W dzisiejszym "Dzienniku Bałtyckim" artykuł na 2 strony o komiksie "Westerplatte" i o tem jak to autorzy komiksu "obrzucili błotem" narodową świętość, czyli Sucharskiego. I jak zwykle wypowiada się Drzycimski (vide jego wypowiedź w TVN24 o komiksie - nothing special i nihil novi).
Pozdrawiam. wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-10-03 21:45:00

Opisane jako westerplatte:
http://cgi.ebay.com/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&category=13980&item=2273391269&rd=1

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-10-06 12:03:00

To mi wygląda na stary schron amunicyjny (?). Myslalem też, czy nie zrobiono tego zdjecia z odwróconego negatywu (?). Tak się też i zastanawiam, czy autorem tego zdjęcia był niejaki Ladislaw Farago, który pracując w AP dostarczał Abwehrze materiały m.in. dotyczące Westerplatte...

A w ostatnim "Wprost" artykuł Baliszewskiego o kłamstwach wrześniowych, w tym dość dużo tekstu o sprawie dowodzenia na Westerplatte. Ma trochę inne spojrzenie na załamanie Sucharskiego, ale jak widać zgadza się z tym, że Sucharski nie dowodził od 2 września. Polecam. wachmistrz

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-10-14 12:04:00

Dalszy ciąg historii o placówce "Fort", którą zaczęliśmy w wątku http://www.odkrywca-online.pl/...x1.php?action=forum&iletab=jedna&sub=pokaz_watek&id_forum=0&ktory=71771#71771

Dziś w lokalnej Wyborczej kontynuacja wczorajszego artykułu o skandalicznym wyglądzie tej placówki (piszę też m.in. o tym w suplemencie do albumu komiksowego). Nie mogę znaleźć na ich stronie linku do tego artykułu, może jeszcze nie zamieścili.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-10-14 13:02:00

http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,2339228.html
Prosze bardzo wachmistrzu.
Pozdrawiam

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-10-15 13:59:00

Dzięki :)
Jak było do przewidzenia włodarze miasta i MHMG solidarnie zwalili winę za zasranie "Fortu" na Straż Graniczną, która tą informacją okazała się być bardzo zdziwiona - bo już winy na kogoś innego zrzucić nie mogli (może trzeba było na port gdański, bo też przecież gospodarzą na W-tte, albo na Polskie Koleje Państwowe, bo "Fort" jest przy dawnej bocznicy kolejowej?)...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-10-15 14:20:00

Kurde, a może to te turysty psowają Narodową Świętośc, i gdyby się nie wpieprzali to by i czysto było? Ogrodzić zamknąć i po krzyku....spokojna "praca naukowa"
Jak zwykle "nie ma winnych wszyscy święci".
ech...

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-10-15 15:38:00

A ja myślę ze to znowu solidarnie zawinili cykliści masoni oraz agenci mossadu. A według was to co to muzeum ma sprzątac?Przecież te pieniadze można wydac korzystniej np na delegacje dla dyrektora do ciepłych krajów lub na nagrode za wskazanie niszczejącego obiektu historycznego(np placówka FORT).
Pozdrawiam

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-10-16 16:49:00

A może by tak poprosić niemców żeby w ramach wzajemnego porozumienia i przyjażni europejskiej pomogli władzom miasta Danzig rozwiązać problem tych ruder. Można za niemieckie pieniądze zorganizować wycieczkę tych którzy zdobywali placówkę w 1939 i jeszcze żyją,żeby dokończyli dzieła i rozwalili do końca to co zostało.Myślę że chłopaki będą zadowoleni bo przypomną sobie stare dobre czasy, a naszym palantom z tego czy innego urzędu cały ten cholerny pobazgrany olejną i obsrany problem spadnie wreszcie z głowy.

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-10-16 16:58:00

jacenty dobra myśl to na pewno rozwiąze problem.a i włodaże gdańska na pewno cos niecoś do kieszonki dostana(w końcu to taka wycieczka surviwalowa)a po wszystkim mozna tam bedzie postawic kolejny niemiecki supermarket.
Pozdrawiam

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-10-16 17:09:00

A niby dlaczego niemiecki?... Postawi ten, kto da więcej w łapę urzędasom !

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-10-16 17:47:00

Wycieczkę tez lepiej by było zorganizowac za pieniadze z miasta niz z niemiec.Zawsze można z nich cos uskubac a z niemieckich nie da rady.
A market niemiecki dla tego ze bedzie upamiętniał wizytę delegacji szlezwiga i kompani szturmowej oraz gdańskich oddziałów himwery(czy jak to się tam pisze ale wiadomo chyba o co mi chodzi)sprzątającej teren I taką tablicę miasto by ufundowało(i znowu kasa bokiem)
Pozdrawiam

RE:My?lę, że cieawy temat - ... 1939
2004-10-16 18:40:00

No i tak se wymysliłem.mozna by zorganizowac jakiś komitet organizacyjny tej wycieczki.po co kasę mają brac obcy skoro to my wymyśliliśmy.A gdyby kiedys prokurator czy jakaś inna komisja śledcza miała się nami zainteresowac to zawsze można by zwalić na Auganowa ze on też się z nami spotykał.Nietykalnośc i oddalenie zażutów gwarantowane a kasa zostaje.A w jedynce zrobic dyzurkę obsługi parkingu przed marketem.w końcu by się bydło po niej nie szlajało.
Pozdrawiam

RE: Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-11-04 08:52:00

Na ebayu parę zdjęć z Westerplatte:
http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&category=15504&item=6128909796&rd=1
Pzdr
Bodziu

RE: Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-11-15 11:23:00

Jako ciekawostkę dostałem właśnie informacje, że w pewnej "mądrej" gazecie o nazwie "Fakt" był plebiscyt wśród czytelników na 100 największych Polaków. Nie zabrakło oczywiście i Sucharskiego, który zajął stosunkowo wysoką lokatę:
http://www.efakt.pl/wyniki_sondy.aspx

W plebiscycie tym wyprzedził on m.in. takich Polaków jak: gen. Maczka, gen. Sosabowskiego, "Montera", czy Emila Fieldorfa...

RE: Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-11-15 11:28:00

Jaka gazeta, taki plebiscyt.
Pzdr
Bodziu

RE: Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-11-29 13:20:00

Na forum poszukiwanieskarbow.com w dziale To i owo w wątku o komiksie "Westerplatte" (nie podam linka, bo akurat nie działa forum na ichniej stronie) pojawiła się taka ciekawa informacyja:

^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

Geheimoperation Wicher / Wladyslaw Kozaczuk / Karl Müller
Verlag / 3-86070-803-1 / str. 82
"... Außer dem aus politischen Gründen inszenierten
Zwischenfall in Gleiwitz benutzten die Deutschen mehrere
weniger bekanntgewordene Kriegslisten zur Irreführung der
Polen. So wollten sie einzelne Einheiten und Verbände zur
Kapitulation verleiten. Ein solcher Versuch wurde z.B.
durch die geheime Funkaufklärung der Kriegsmarine
unternommen. Ihr war es kurz vor dem Krieg gelungen, einen
von der Besatzung der Westerplatte benutzten polnischen
Marinecode aus vier Buchstaben zu knacken. Am zweiten
Kriegstag funkte die deutsche B-Dienst-Leitstelle in
Swinemünde einen vorgetäuschten Befehl in diesem Code.
Scheinbar von polnischen Militärbehörden ausgegeben,
forderte er die Westerplatte auf, den Widerstand
einzustellen und sich zu ergeben. "Der gewünschte Erfolg
blieb aus", bemerkt der ehemalige Leiter der deutschen
Marine-Funkaufklärung. ..."

Krotko mowiac, Niemcy przed wojna zlamali szyfr uzywany na
Westerplatte. W drugim dniu wojny podszyli sie za Polakow i
wyslali falszywy rozkaz kapitulacji. Tym fortelem probowali
zmusic zaloge do poddania sie. Znaczy Sucharski nie zalamal
sie tylko dal sie nabrac. Moim zdaniem bardzo wazny
aspekt ! Wyjasnia pewne sprawy.
Chyba trzeba bedzie przerysowac komiks i ... zrehabilitowac
Sucharskiego :-D Kiedy wyjdzie drugie (poprawione) wydanie
komiksu ? - poczekam :-D

^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

I tyle cytatu z tamtego forum.
Szkoda, że autor tejże książki nie podaje źródła tej informacji. Nie można wykluczyć, że Niemcy zastosowali podobny fortel, choć jeśli miał miejsce to zapewne zrobili to otwartym tekstem i dotyczyło to dni po 2 września, kiedy to Składnica nie posiadała (?) już szyfrów i kodów Marynarki Wojennej i mogła jedynie nadawać otwartym textem (jak i odbierać takież radiogramy).
Autor tego postu napisał do mnie w mailu, że zapewne Sucharski otrzymał taki radiogram z rozkazem poddania się nadany przez Niemców i dlatego po nalocie kazał wywiesić flagę. Dla znających temat, choćby poprzez lekturę "Załogi Śmierci", wiadome jest, że Sucharski nie miał woli walki już pierwszego dnia, a rozkaz poddania się wydał 2 września zaraz po nalocie. W chwilę później został w swoim pokoju w koszarach "zaatakowany" przez Dąbrowskiego i Grodeckiego. Na pewno nie omieszkałby wytłumaczyć się ze swojego postępowania podając, że otrzymał taki rozkaz z Dowództwa MarWoj. O rozkazie "z zewnatrz" do poddania się nie wspomina żaden z oficerów, ani podoficerów WST włącznie z Sucharskim.
Informacja o tym niejako naprowadziła mnie na dość ciekawe spostrzeżenie odnośnie ciemnego epizodu w historii obrony WST.
Dość często spotykam się z zarzutem, że oskarżam Sucharskiego o niedopilnowanie wykonania rozkazu zniszczenia tajnych dokumentów 2 września, przez co 8 września w ręce niemieckie wpadły Książka Szyfrowanych Depesz i Książka Sygnałowa Floty Polskiej (radiodepesza ze S-H nr 0707/84 do Dowództwa Kriegsmarine z powiadomieniem Grupy "Wschód" z tego dnia), a takich zarzutów nie stawiam Dąbrowskiemu, skoro wg. szerzonej przeze mnie wersji to Dąbrowski tak naprawdę dowodził.
Czy kpt. Dąbrowski dopuściłby się tak karygodnego zaniedbania? Wątpliwe. Dlaczego więc tak się stało?
Wydaje się niemal pewne, że Dąbrowski był przekonany o tym, że szyfry i kody te zostały zniszczone. Nie wykluczone, że zameldował mu o tym, uwaga, sierż. Rasiński (o którym wiemy już, że został skierowany do ośrodka nasłuchu radiowego Kriegsmarine w Brusterort). Za zniszczenie dokumentów odpowiedzialni byli chor. Szewczuk i ogn. Piotrowski. Być może za zniszczenie szyfrów i kodów odpowiedzialny był (zdaje się, że tak jest do tej pory w każdej armii) radiotelegrafista. Nie mógł więc przekazać tych dokumentów Szewczukowi i Piotrowskiemu, oni palili inne dokumenty (radiogramy, korespondencje służbowe itp). Trudno to teraz zweryfikować, szkoda że o W-tte nie było takiej wiedzy 40 lat temu jak teraz).
Zwróćmy uwagę na pewien fakt: w nocy z 7 na 8 września na Biskupiej Górce na przesłuchanie zostaje wezwany sierż. Rasiński. Tego samego dnia raptem Niemcy znajdują w koszarach obydwie wspomniane wyżej księgi. Czyli nie leżały na wierzchu, bo na dokładne przeszukanie koszar Niemcy mieli niemal cały 7 września. Musiały być więc ukryte (rzekomo znajdowały się jakiejś kasetce, czyli na wszelki wypadek zabezpieczone przed zniszczeniem). Ukryte więc były przez kogo? Odpowiedź wydaje się jasna. Przypomnę jeszcze to o czym pisałem dawno temu w tym wątku. W jednej z relacji, nie pamiętam kogo, jest opis zdarzenia podczas rewidowania przez Niemców już po poddaniu się WST. Otóż sierż. Rasiński wylegitymował się sam przez jednym z Niemców zdradzając tym samym swoją specjalność. Radiotelegrafiści (a było ich 3 w WST) byli najcenniejszą zdobyczą dla niemieckiego wywiadu. Proszę przestudiować relacje pozostałych radiotelegrafistów i relację Piotrowskiemu o nich. Trzeba czytać między wierszami.
Ciekawostką jest fakt, że po wojnie jakoś nie słychać było o rodzinie "bohaterskiego radiotelegrafisty, który nie zdradził szyfrów i został zabity przez Gestapo" (Gestapo nie przesłuchiwałoby radiotelegrafisty!). Rasiński miał chyba około 40 lat, nie miał więc wizji śmierci z pieśnią na ustach jak cała załoga (żołnierze mieli średnią wieku 20-21 lat). Zwracam też uwagę, że podczas odprawy 5 września Rasiński był za poddaniem się Składnicy.
O ile zastanawiałem się do tej pory, czy Rasiński został do współpracy zmuszony, czy sam ją zadeklarował, to teraz bardziej skłaniam się ku tej drugiej wersji. A może Rasiński współpracował z placówką Abwehry w Gdańsku, czyli Nebenstelle Danzig podlegającą Abwehrstelle Koenigsberg?

RE: Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-11-29 19:38:00

hmmm ale treaz pytanie czy ten radigram został wogole odebrany na WST a jezeli tak to dlaczgo sucharski nie powiadomił o tym chocby Kuby - przecierz to był argument nie ??? wogole rozmowa o WST szczegolnie jesli chodzi o 2 wrzesnia jest bardzo ciezka poniewaz jak juz mówiłes zródeł brak zródeł ,,,,,,,,

pozdrawiam


Schrek

RE: Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-11-29 21:55:00

Tak jak pisałem wyżej: żeby mieć taką wiedzę 40 lat temu i wiedzieć o co pytać weteranów...
A tak to od końca wojny pytano ich o to samo przy okazji rocznicy 1 września, kiedy to w ogóle sobie przypominano, że tacy ludzie są (uwaga dotyczy także innych weteranów II w.ś., w szczególności tych z 1939 r i tych od zachodnich aliantów)...
Pozdrawiam. wachmistrz

RE: Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-12-11 11:50:00

Nie wiem czy to nie trochę profanacja tematu ale wiadomo, że niemiecki garnizon na Westerplatte bronił się dosyć skutecznie przed Armią Czerwoną już po zdobyciu Gdańska przez Rokossowskiego w 1945 roku. O ile wiem było to dokładnie 5 lat i 7 miesięcy od polskiej obrony i trwało o dzień dłużej tzn. od 30.03.-07.04.1945. Podobna "kalka" miała miejsce na Helu, który bronił się dłużej niż Berlin(!). Ten nieszczęsny czołg, dzisiaj między "Fortem" a "Torem" sugeruje jakieś zdobywanie/wyzwolenie w 1945 roku. Czy był to epizod militarny w jakimś stopniu porównywalny do spektakularnej i bardzo fortunnej obrony polskiej w 1939r?
Wachmistrz wie na pewno! (Pozdrowienia z Alandów)
Obok widok na kawałek Westerplatte już po walkach w 1945 roku.

RE: Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-12-11 12:30:00

Jeszcze mogę dodać, że walkami w Zatoce Gdańskiej, od Piławy, Mierzeję Wiślaną przez ujście Wisły, Oksywie po Hel w kwietniu 1945r dowodził nikt inny tylko... Carl Henke, wtedy już Generalmajor. Nie wiem czy znów był na znów samym Westerplatte, ale.. Der Wehrmachtsbericht vom 7. April 1945 sprach vom "vorbildlichen Einsatz des Pionier-Landungsverbandes Henke". Henke zginął 3 tygodnie później w koło Poławynad Zalewem Wiślanym.

RE: Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-12-11 16:49:00

miało być: "..koło Piławy nad Zalewem Fryskim (Wiślanym)... .

RE: Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-12-12 05:27:00

W niemieckich źródłach nie napotkałem informacji o utrzymaniu W-tte do 07.04., a przecież niewątpliwie by się tym faktem pochwalili.
Trafiły tam przez kanał ochłapy 73.ID z podporządkowanym jej Marine Schuetzen Btl. 109 i walczyły w dniach 30.03-01.04. odpierając ataki radzieckie, po czym częściowo ewakuowały się a częściowo poddały się zapewne owego 07.04. O faktycznym _oporze_ do 07.04. nic mi nie wiadomo. Nie wykluczam jednakże, że ostały się tam jakieś niedobitki, ale Rosjanie nie zawracali sobie nimi głowy. Polskie relacje - Flisowski - (na ile prawdziwe?) mówią o "przygotowywanym 07.04. szturmie na W-tte", przed którym Niemcy poddali się. Potwierdza to tylko moją tezę.

Prawdopodobnie przebieg walk wyglądał tak:
- od 27/28.03. na W-tte napływają z Nowego Portu oddziały "Kampfgruppe 73"
- 30.03.-01.04. odpierają ataki Rosjan na W-tte, po czym wycofują się przez morze.
W tym czasie Rosjanie odcinają W-tte od Stogów i prą powoli dalej na wschód, w kierunku Górek.
- 02.04.-06.04. na W-tte nic się nie dzieje, siedzą prawdopodobnie szczątkowe oddziały, których nie udało się ewakuować, a Rosjanie po prostu ich izolują nie atakując.
- 07.04. przygotowywany jest szturm dla "oczyszczenia" prawie pustego W-tte, w którym symboliczny udział mają mieć Polacy (którzy w Gdańsku praktycznie w 1945 nie walczyli). Nie dochodzi do skutku, bo nieliczni Niemcy poddają się. Ilu ich było nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że od 01.04. nie było prób ataku na Westerplatte, które po wycofaniu zasadniczej części Kgr.73. utraciło swe znaczenie. To co ostało się z Kgr.73, wraz z resztkami 389.ID zostało wcielone do 252.ID, odbudowując jej siłę.

Wobec powyższego trudno mówić zarówno o tygodniowej obronie, jak i o silnym oddziale Niemców poddających się bez walki na samą myśl, że zaraz uderzą na nich Polacy z samodzielnego batalionu.

cytat (tłum. z niem.)
"30.03.1945. W rejonie 73.ID npl przeprowadza desant na W-tte. Stare obiekty obronne, w których Polacy dzielnie bronili się w 1939 przez tydzień czasu, nie mogły zostać przez zdziesiątkowaną 73.ID długo utrzymane. W dn. 01.04. W-tte zostało ewakuowane/opuszczone/wycofane (geräumt)"


Zaś co do osoby Karla Henke - skąd informacje o jego dowodzeniu w walkach? Napotkałem w necie informację, że był organizatorem ewakuacji przez morze z Oksywia i Świbna. Ale skoro w książce niemieckiej 400-stronicowej na ten temat jego nazwisko pada tylko 1 raz, to coś tu jest nie tak. Henke zginął podobno popełniając samobójstwo nie chcąc trafić do niewoli. W sumie dobrze wybrał, lepsze to niż dyndanie stopami 30 cm nad bolszewicką ziemią.

RE: Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-12-12 12:48:00

Chylę czoła przed Twoją wiedzą nawet w tak ubocznym wątku. Właśnie o takie dane mi chodziło. To co napisałem to tylko wyrywkowe na wskroś spekulatywne informacje, tak że bardzo dziękuję. Skąd te dane u mnie o Carlu Henke i niemieckim "garnizonie" na Westerplatte? Otóż przejąłem po kolegi ojcu, zmarłym kilka lat temu pochodzącym z "wyzwolonej" w 1939 roku Kłajpedy, późniejszym żołnierzu Waffen-SS, sporo książek o Prusach Wschodnich, Wojnie, ewakuacji 1945 itp. Są tam wzmianki o Henke i Westzerplatte ale na marginesie. Zresztą to brunatnawa, subiektywna literatura, której było masę w RFN aż do początku lat 90-tych z inspiracji ziomkostw i weteranów. Trzeba ją czytać b.selektywnie, niemniej wartościowe ciekawostki się zdarzają. Dobrze, że możemy to i owo tu na Forum zweryfikować. Jeszcze raz dzięki.
A swoją drogą to niemiecki epizod na W-platte (i Helu!) w 1945 jest nieco ekscytujący, chociażby z powodu (pozornych) podobieństw: Ataki przez pierwsze dwa dni, potem spokój, kapitulacja po tygodniu; Czy też, faktu, że do zaplanowanego ostatecznego szturmu (niedoszłego w obu przypadkach) w kwietniu 1945 zwieziono jakiś berlingowski oddział...

RE: Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-12-12 13:07:00

Interesujące jest to co mówisz, Uwe. To, że w dotychczas czytanej przeze mnie literaturze jest tak jak napisałem, to jeszcze nie znaczy, iż tak było na 100% naprawdę. Aczkolwiek opracowanie, z którego korzystałem, ma bardzo bogatą bibliografię i spis źródeł archiwalnych, a ponadto jest nowe, gdzieś z początku lat '90. Ostatnia wzmianka o W-tte pochodzi z 01.04. A jak dla mnie to teoria izolacji W-tte po prostu ma sens, podobnie jak ucieczka Niemców - po kiego mieliby tam zostać, skoro byle łódką można było po nocy uciec w kierunku ujścia Wisły do swoich? Ci co zostali to pewnie same fujary i pechowcy ;-) No ale otwarty jestem na jakiekolwiek nowe informacje, na tym to hobby polega :)))

pozdrawiam,
M.

RE: Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-12-12 20:21:00

Oto przebieg walk w Prusach Wschodnich i nad Zatoką Gdańską na wiosnę 1945:
http://home.aland.net/m03752/KampfUmOstpreussen.jpg
Jak widać Nowy Port zdobyty na sam koniec walk o Gdańsk 30.03.04 chyba potrzebował oczyszczenia Westerplatte nawet z owych fujar i pechowców aby mógł funkcjonować.
Henke zginął 27.04.45 w miejscowości Neutief (dzisiaj "Kosa") na południowym brzegu kanału między Bałtykiem i Zalewem Fryskim. Na zdjęciu obok w czasie ponoć ostatniego przejazdu z Piławy do Neutief.
Co do śmierci Henke'go znalazłem relację generała von Saucken o jego ostatnich działaniach w rejonie Zatoki Gdańskiej i śmierci w walce wręcz (!) z żołnierzami sowieckimi:
Die aufopfernde Arbeit der Pionierlandeboote in den verschiedenen Phasen des Abwehrkampfes im Danziger Raum und im Samland fand ihren Hohe-punkt in der Leistung beim Übersetzen in der Nacht vom 24. zum 25. April iüber das Pillauer Tief.
Die Pionierlandetruppe wetteiferte mit den Marinefährprahmen im Weg-schaffen von Flüchtlingen, Verwundeten und von Truppen, unbekiümmert um Feindeinwirkung aus der Luft oder von der Erde. Der Kommandeur der tapferen Pioniereinheiten, General Karl Henke, leitete das Übersetzen so lange es irgend ging. Bei der Armee wurde ein Funkspruch von ihm aufgenommen, wonach er sich in der Flakbatterie (Lehmberg) in Neutief verteidigte. Der Versuch, ihn und die tapferen Verteidiger dieser Batterie nachts von See her durch seine Boote zu entsetzen, schlug leider fehl. Die Erkunder von See miüssen sich getäuscht haben. Die Landung unterblieb, da man glaubte, auf Russen gestoßen zu sein.
Nach Schilderung des letzten Seekommandanten von Pillau, Kapitan zur See Strobel, gelang es Henke, aus Soldaten aller Wehrmachtsteile im Morgengrauen eine Kampfgruppe zu bilden. Bald aber wurde durch den Gegner, welcher nach stundenlangem Trommelfeuer in Neutief gelandet war, die Batterie umgangen und — außer an der Seekuste — eingeschlossen. In der Hoffnung auf die nąchtliche Ankunft der Boote eine Aufforderung des Feindes zur Übergabe ablehnend, setzte diese Gruppe, obwohl schließlich nur noch ein Flakgeschütz feuern konnte, ihren tapferen Kampf fort. Einer der Mitkampfer sagte: ,,Trotzdem gelang es General Henke, der selbst wie ein Löwe focht, sich den Gegner bis zur Nacht, sogar bis in die Nachmittagsstunden des folgenden Tages vom Leibe zu halten." Am 27. April um 15.30 Uhr fiel die Batterie und General Henke fand im Nahkampf den Tod. Aber sein Vorbild wirkte bei seinen Landepionieren welter.

RE: Myślę, że cieawy temat - ... 1939
2004-12-14 12:37:00

Zauważcie, proszę, jaka ironia losu! Zakładając oczywiście wiarygodność relacji generała von Sauckena i kapitana Strobela. Chodzi mi o okoliczności i okolice ostatniej walki i śmiercci Henke'go;
Analogie:
- Neutief/Kosa na Mierzeji Wiślanej leży nad Zatoką Gdańską na cyplu utworzonym z piasków przez stulecia niesionych przez Wisłę (tak jak Westerplatte).
- Jedyny lądowy dostęp tam możliwy był też tylko z terenu WM Gdańska, też wtedy już zajętego przez nieprzyjaciela (1939 Niemcy, 1945 Sowieci)
- Są to też tereny zabudowań militarnych z magazynami/hangarami.
- Leżą one nad Kanałem Piławskim co niesamowicie przypomina Neufahrwasser. Piława i port naprzeciwko już były zajęte przez nieprzyjaciela, identycznie jak Nowy Port.
- Teren obrony dowodzonej przez Henke'go miał podobny areał jak WST.
- Na drugim końcu Zatoki Gdańskiej leży Hel, wtedy jeszcze broniący się aż do kapitulacji Rzeszy...
- Zaplecze terytorialne było też już zajęte przez nieprzyjaciela - żadnych szans na odsiecz drogą lądową. Podobnie jak na Westerplatte, złudne nadzieje na działania odciążające z morza...
- Ogromna przewaga przeciwnika atakującego z lądu, morza i prawdopodobnie z powietrza...
- Pozostało tylko jedno działo nadające się do użycia.
Ciekawe czy ten "Löwe" z Neutief pomyślał wtedy o tych innych lwach i nasunęły mu się jakieś retrospekcje z pierwszego tygodnia września 1939 ???!

Na zdjęciu obok: Wojskowe zabudowania w Neutief (Kosa). Dziś używane przez rosyjską straż graniczną. Czyż to też nie analogia?!

RE: Myślę, że cieawy temat - ... 1939