Cmentarz w Gostkowie: nabożeństwo za rodzinę Glessner i Heller

Udostępnij:

Fot. Anna Czarna

28 maja 2021 roku odbyło się staraniem Fundacji Anna w Gostkowie nabożeństwo w intencji rodziny Glessner i Heller, pochowanych na ewangelickim cmentarzu w Gostkowie.

Historię Fundacji Anna w Gostkowie, ich prace związane z ratowaniem opuszczonego cmentarza ewangelickiego, losów rodziny Glessner oraz Heller, a także badania przeprowadzone przez  Instytut Badań Historycznych i Krajoznawczych (IBHiK) – wydawcę miesięcznika „Odkrywca” i kwartalnika „Archeologia Żywa” opisujemy w obszernym artykule pod tym linkiem: https://odkrywca.pl/zagadka-krypty-w-gostkowie/

Dzisiaj – patrząc na zdjęcia z nabożeństwa na cmentarzu wykonane przez Annę Czarną – warto podkreślić istniejącą wśród części naszego społeczeństwa wolę pamiętania o tych, którzy jeszcze kilkadziesiąt lat temu zamieszkiwali ziemie nazwane „Ziemiami Odzyskanymi”.

Fot. Anna Czarna

Fundacja Anna w Gostkowie jest przykładem takiej grupy pasjonatów historii, która zerka w tę nieodległą przecież przeszłość w sposób nie tylko delikatny (co samo w sobie jest zjawiskiem rzadkim), ale wykonuje żmudną oraz systematyczną pracę u samych podstaw, ratując materialne pozostałości cmentarza ewangelickiego w Gostkowie. A że „duchowe wartości” nie są niezależne od materialnych, tak naprawdę ratuje o wiele więcej niż na pierwszy rzut oka można spostrzec.

Fot. Anna Czarna



Ten rodzaj zaangażowania w historię jest dzisiaj szczególny cenny. Jego celem nie jest kolejny filmik w internecie czy wywiad w telewizji. Nie ukrywajmy przecież, że fala mody na to, co nazywane jest „poniemieckie” (nie każdemu to sformułowanie się podoba; jak podkreśla Anna Czarna cmentarz nigdy nie jest „pojakiś”, tylko zawsze „niemiecki” czy „polski”) przynosi czasem co najmniej niestosowne efekty. Na jednym biegunie tego modowego prądu znajdziemy postawy jawnie wrogie niemu. Na drugim biegunie zauważymy tych, którzy na wciąż niepoznanym przez nas „poniemieckim” gruncie tworzą fantastyczne i chwytliwe hipotezy, pozwalające na wydawanie opasłych książek, na prowadzenie wyjątkowo aktywnych profili na FB czy YouTube.

Dziś patrząc na zdjęcia ze skromnego nabożeństwa, które zgromadziło nielicznych na małym cmentarzu, modlących się za tych, których nie znali i nie mających powodów, by lubić osoby tam pochowane – wraca wiara w taktowny sposób zajmowania się historią.

Nabożeństwo na cmentarzu poprowadził ksiądz Tomasz Stawiak, proboszcz Ewangelickiego Kościoła Pokoju w Jaworze. Jak piszą przedstawiciele Fundacji Anna w Gostkowie: „mamy nadzieję, że przyniesie wieczny spokój „rodzinie Gleesner i Heller”.

Powiązane wpisy

Udostępnij:

Redaktor Naczelny "Odkrywcy" | daczkowski@odkrywca.pl

Przekonany jest, że bryłą świata poruszają pasjonaci. Oburza się, że w XXI wieku wniosek o pozwolenie na poszukiwania należy wydrukować, umieścić w kopercie, zanieść na pocztę, a potem czekać na listonosza, który przyniesie odpowiedź na wydrukowanej kartce, umieszczonej w kopercie. „Austro-Węgry, no Austro-Węgry” - komentuje tę sytuację.

1 komentarz do “Cmentarz w Gostkowie: nabożeństwo za rodzinę Glessner i Heller”

Dodaj komentarz

css.php