Wartownia 5 na Westerplatte. Jak mogła wyglądać?

Prace archeologiczne prowadzone na terenie Westerplatte wiosną i latem 2021 roku koncentrowały się w rejonie cmentarza poległych obrońców. Już poprzednie badania, przeprowadzone w tej okolicy w 2019 roku, wykazały, że ziemia kryje tu jeszcze wiele tajemnic i zagadek. Tak było również i w tym roku, gdy prace archeologiczne dotarły do oficjalnych grobów obrońców. Ich wyniki są na tyle interesujące, że będą zapewne tematem niejednego, oficjalnego opracowania.

Odkrywca 9 (272) wrzesień 2021

W numerze wrześniowym „Odkrywcy” aż osiem artykułów z jedenastu dotyczy drugiej wojny światowej, w tym trzy obrony Polski przed niemiecką agresją w 1939 roku. To coraz bardziej odległe czasowo wydarzenie na szczęście jako przeżycie pokoleniowe naszych najbliższych przekazywane jest Polakom żyjącym już w XXI wieku. Krótko mówiąc – tkwi w nas. Co z tym historycznym ładunkiem zrobimy – zależy od nas samych…

W poszukiwaniu zielonego szkła

Zielone szkło było szkłem biedaków, do codziennego użytku, a po wielu latach także szkłem przemysłowym. Jego okruchy można czasem znaleźć na polnych drogach i wysypiskach gruzu. Zielone, „leśne szkło” produkowane było do XIX wieku przy niewiele zmienionej konstrukcji pieca. Zaciekawiła mnie historia tego zwykłego szkła wytwarzanego w górskiej części Dolnego Śląska i Ziemi Kłodzkiej.

TROPEM WOJSK NAPOLEOŃSKICH [zlot]

Organizatorem wydarzenia, które odbędzie się w dniach od 20 do 22 sierpnia, jest Biskupieckie Stowarzyszenie Detektorystyczne “Gryf”. Zlot odbędzie się na terenie Harcerskiej Bazy Obozowej “Gaj”, prowadzonej przez Hufiec Nowe Miasto Lubawskie. To już trzecia edycja wydarzenia.My przypominamy, że Biskupieckie Stowarzyszenie Detektorystyczne “Gryf” odnosi wyjątkowe osiągnięcia w zakresie poszukiwań. Pisaliśmy o odnalezionych przez nich denarach … Czytaj dalej…

Tajemnice bazy lotniczej Luftwaffe w Oleśnicy – bomboskłady (część 3)

O ile tereny bazy, które do tej pory opisałam (a w zasadzie to, co po nich zostało) są w miarę czytelne, mimo że po zakończeniu działań wojennych zostały zmodyfikowane na potrzeby LWP, to o terenach, na których znajdowały się składy amunicyjne informacje są bardzo skąpe. Za podstawową przyczyną takie stanu rzeczy należy uznać fakt, że po wojnie wspomniane lotnisko bombowców zostało zlikwidowane. Tym samym teren sięgający aż pod Sokołowice stał się niechcianym dziedzictwem wojska.

Odkrywca 8 (271) sierpień 2021

Takie tematy zaatakują czerwcowego czytelnika na pierwszych dwudziestu stronach „Odkrywcy”: zamek, miecz, komnata. Pierwszy z nich, czyli badania Zamku Gryf przeprowadzane przez naszą grupę GEMO, są przykładem uporządkowanego projektu naukowego, opartego nie tylko na nowoczesnych technologiach XXI wieku. Nie tylko, bo dokładna lektura dokumentów z  XIX  wieku pozwoliła na trop prowadzący do zapomnianego więziennego lochu zamku. Czy go znaleziono – zapraszam do artykułu „Projekt Zamek Gryf”.

POINTE DU HOC. DYWIZJON ARTYLERII NADBRZEŻNEJ HKAA 832/HKAA 1260 (cz. 2)

Alianckie dowództwo już od dłuższego czasu było świadome istnienia na cyplu Pointe du Hoc niemieckiej baterii armat, co potwierdzały liczne meldunki zwiadu lotniczego (ostatnie z 29 maja 1944 roku). Według jego oceny, bateria miała być szczególnie niebezpieczna dla lądujących sił amerykańskiego desantu, ponieważ mogła ostrzeliwać cele zarówno na plaży o kryptonimie „Utah” (położona na zachód od baterii) jak i „Omaha” (położona na wschód). Wobec takiej sytuacji, postanowiono potraktować likwidację baterii „Pointe du Hoc” priorytetowo i wydzielić do wykonania tego zadania jednostkę sił specjalnych.

OSTATNIE WEJŚCIE DO OBIEKTU “LEHM” W BOLKOWIE

Gmina Bolków wraz ze specjalistami z KGHM dotarła w czerwcu 2021 roku do podziemnej fabryki “Lehm”, znajdującej się pod Górą Ryszarda w Bolkowie.
Przypomnijmy, że jej budowa rozpoczęła się w 1944 roku i nigdy nie została ukończona. Ostatecznie Niemcy zabezpieczyli wejścia do fabryki – zasypując je lub wysadzając. I od tego momentu powstaje legenda tajemniczego i niedostępnego obiektu, do którego wielu chciało się dostać. Już w 1948 roku próbowało to zrobić Przedsiębiorstwa Poszukiwań Terenowych – jednak bez efektu. Z biegiem lat rosło przekonanie, że korytarzy pod Górą Ryszarda nie ma, że to jeden z wielu drugowojennych dolnośląskich mitów, związanych z podziemiami i rzekomymi skarbami. W 2008 roku wejścia do “Lehma” dokonał tego nieżyjący już Mieczysław Bojko, co było nie lada sensacją, i… ponownie zasypał wejście.

css.php