Drodzy czytelnicy „Odkrywcy”!
Słowo wstępne redaktora naczelnego Andrzeja Daczkowskiego
O skarbach prawdziwych i skarbach fałszywych
Oddajemy Państwu do rąk numer „Odkrywcy”, który – jak rzadko który – pokazuje pełną rozpiętość naszego pisma: od twardej dokumentacji i pracy w archiwach, przez eksplorację w terenie, po tematykę z pogranicza historii idei i kultury materialnej. Wspólnym mianownikiem tych tekstów jest jedno: cierpliwe dochodzenie do prawdy, w którym równie ważne są wiedza specjalistyczna, krytycyzm wobec łatwych narracji – w tym szczególnie wobec zjawiska Złotego Pociągu, które ponownie wybuchło w 2025 roku – oraz współpraca ludzi o różnych kompetencjach.
W tym wydaniu „Odkrywcy” szczególnie mocno wybrzmiewa rola „detalu”, który potrafi zmienić wszystko: numer fabryczny na fragmencie silnika pozwalający zidentyfikować wrak i doprowadzić historię do rodzinnego domknięcia; ślad w dokumentach fortyfikacyjnych, który porządkuje wiedzę o obiektach i ich przeznaczeniu; element wyposażenia, znak odbioru czy pozornie marginalna cecha przedmiotu, decydująca o jego interpretacji. Autorzy pokazują, że odkrycie nie zaczyna się w chwili znalezienia, lecz dopiero wtedy, gdy znalezisko zostaje opisane, osadzone w kontekście i skonfrontowane ze źródłami. To bardzo ważne, szczególnie dlatego, że w pośpiechu medialnym coraz częściej rzekomi odkrywcy ogłaszają się prawdziwymi odkrywcami, zanim jeszcze dotkną i zobaczą odkryty rzekomo przez nich przedmiot. Urasta to do rozmiarów epidemii, pracujmy zatem wspólnie nad skuteczną szczepionką.
Nie uciekamy też od tematów, w których szczególnie łatwo o mitotwórczość. Przyglądamy się mechanizmom powstawania „opowieści, które domagają się przedmiotu” – i pytamy, co jest świadectwem epoki, co stylizacją, a co produktem rynku i wyobraźni. Ten numer jest więc także zaproszeniem do namysłu: jak odróżniać atrakcyjną narrację od ustaleń opartych na weryfikacji, oraz jak odpowiedzialnie mówić o przeszłości, gdy emocje i sensacja próbują wyprzedzić fakty. Dotyczy to tematu zestawy antywampirycznego i… Złotego Pociągu.

Z bólem informujemy, że 1 lutego 2026 roku, w wieku 64 lat, zmarł Jerzy Sadowski – wybitny badacz fortyfikacji, wieloletni redaktor „Odkrywcy” i prowadzący dział forteczny. Przez dwie dekady budował w naszym piśmie przestrzeń dla rzetelnej wiedzy o umocnieniach, współtworzył najdłuższy cykl artykułów fortyfikacyjnych w polskiej prasie – będziemy to dzieło kontynuowali. Był też związany ze Skansenem Fortyfikacji „Ośrodek Oporu Jastarnia” oraz biuletynem „Infort”.
Andrzej Daczkowski, redaktor naczelny „Odkrywcy”
Zapraszam do czytania, oglądania i słuchania „Odkrywcy”!

Odkrywca 3-4/2026 – spis treści
Wydanie drukowane w sprzedaży: od 3 marca 2026 roku.
E-wydanie dostępne w sprzedaży: od 1 marca 2026 roku.
- ODKRYCIA I POSZUKIWANIA
- Historia sztandaru 12. Pułku Artylerii Lekkiej. Odnaleziony orzeł z kampanii 1939 roku / ANNA MAJER
- W krainie, gdzie złoty pociąg nie zginie / ANDRZEJ DACZKOWSKI, ŁUKASZ ORLICKI
- Kamieniołom za Radkowem – historia zasypanej tajemnicy / JERZY DELEKTA
- Nurkowanie w przeszłość. Sekrety studni z „lochem” / RAFAŁ SZCZOT
- Tajne transporty ze złotem. Kim byli Ollenhauer i Michaelis? / JERZY DELEKTA
- WYWIAD
- Co za historia! Znany z fortów, nieobecny w prasie Woodhaven – specjalista od lotniczych wraków / ANNA MAJER
- KULISY HISTORII
- Lochy Tempelhofu – ciemna strona matki wszystkich lotnisk / JANUSZ LIZUT
- Pionierska ekspedycja afrykańska Schmudego CZĘŚĆ 2 / TOMASZ BORSUK, PRZEMYSŁAW KRYSZTOWIAK, EMIL KORCZENIEWSKI
- KOLEKCJONERSTWO
- Bagnety wz.29 „uzupełniające” z Perkuna / RADOSŁAW SZALACHA
- Zestawy antywampiryczne / ANDRZEJ DACZKOWSKI
- Medal dla ochotników z krańca świata / BARTŁOMIEJ BŁASZKOWSKI
- FORTYFIKACJE
- Wojna na papierze. Niemieckie dokumenty forteczne i wojskowe w archiwach Rosji / JAN WASILKIEWICZ
- Sowiecki schron dowodzenia w Zwiahelu / STANISŁAW BOCZEWSKI
- MUNDURY
- Mieszanka mundurów zaborczych
- KSIĘGARNIA ODKRYWCY
- Nowości MARZEC/KWIECIEŃ

PRENUMERUJ i KORZYSTAJ!
Jeśli jeszcze nie prenumerujesz „Odkrywcy: – zrób to teraz! Gwarantujemy:
– stałą cenę przez cały okres prenumeraty
– szybką dostawę pod wskazany adres – możesz komuś zrobić miły prezent
Słuchaj podkastów „Odkrywcy”
Mamy dla Ciebie kilkadziesiąt podkastów i filmów na naszym kanale Yotube. Ich liczba stale się zwiększa. Zasubskrybuj nasz kanał i oglądaj!

Odkrywca 3-410/2026 – wybrane artykuły

Historia sztandaru 12. Pułku Artylerii Lekkiej. Odnaleziony orzeł z kampanii 1939 roku / ANNA MAJER
Relacja z odkrycia niemal kompletnej głowicy sztandaru 12. Pułku Artylerii Lekkiej, odnalezionej w grudniu 2025 roku w lasach w rejonie Starachowic przez członków Stowarzyszenia Grupa Ochrony Zabytków „Fort”. Rozmówcą autorki jest prezes stowarzyszenia Krzysztof Komisarczyk, a w tle pojawiają się także nazwiska osób obecnych na miejscu (m.in. znalazca Mirosław Niewczas, historyk Sławomir Kurek, archeolog Michał Rolski). Tekst podaje twarde parametry zabytku: głowica wykonana w ok. 90% ze srebra, z elementami pozłacanymi i mosiężnymi, drobne uszkodzenie (zagięty krzyż na koronie) oraz brakujący detal – puszka z liczbą „12”, znaleziona osobno. Opisano zabezpieczenie elementów organicznych (tkaniny, frędzle, pas ok. 0,5 cm grubości) oraz formalną ścieżkę: WUOZ w Kielcach i planowane przekazanie do Muzeum w Ostrowcu Świętokrzyskim, gdzie jest już płachta sztandaru.

W krainie, gdzie złoty pociąg nie zginie / ANDRZEJ DACZKOWSKI, ŁUKASZ ORLICKI
Artykuł rozbiera na czynniki pierwsze kolejną odsłonę legendy „Złotego Pociągu”, osadzoną konkretnie na 61. kilometrze linii kolejowej Wrocław–Wałbrzych. Autorzy zestawiają „kolorowe hipotezy” z „twardymi faktami” i pokazują mechanikę eskalacji: najpierw medialna zapowiedź przełomu, potem „precyzyjna wskazówka terenowa”, a następnie cisza i korekty narracji. W tekście padają nazwiska dwóch rywalizujących narratorów: pan Motak i pan Koper; pierwszy mówi o tunelu z wagonami i „tonami złota”, drugi o samym „pociągu”, niekoniecznie w tym punkcie. Kluczowy wątek to kryteria dowodowe: czym jest weryfikowalny ślad (mapa, dokument, pomiar), a czym wyłącznie rosnąca pewność wypowiedzi i pozór śladu.

Kamieniołom za Radkowem – historia zasypanej tajemnicy / JERZY DELEKTA
Studium miejsca: kamieniołom za Radkowem, eksploatowany od 1895 roku, którego rozwój przyspieszyło doprowadzenie w 1903 roku linii kolejowej Ścinawka Średnia–Radków oraz budowa kolejki linowej do zakładów obróbki kamienia. Oś opowieści wyznacza urzędowa notatka z 30 września 1949 roku (Radków Kłodzki), oparta na relacji „obywatela D.” i działacza Karpińskiego: wykuty „korytarz w skale”, wysadzenie frontowej ściany, zasypanie wejścia i torów, wojskowa ochrona (pluton z karabinami maszynowymi) oraz blokada prób odgruzowania. Padają liczby z notatki: do odwalania kamienia potrzeba ok. 10 osób przez 50 dni. Autor dokłada kontekst: decyzja Heinricha Himmlera z 1944 roku o wykuwaniu podziemi w kamieniołomach Deutsche Erd- und Steinwerke GmbH kosztem planów Alberta Speera. Pojawiają się też świadkowie i daty terenowe (m.in. rekonesans „Exploratora” w sierpniu 2004 i postać mistrza strzałowego Feliksa Koconia, 74-latka po 50 latach pracy).

Nurkowanie w przeszłość. Sekrety studni z „lochem” / RAFAŁ SZCZOT
Archiwalna relacja nurkowa z Twierdzy Srebrnogórskiej (Srebrna Góra / Silberberg) połączona z konkretną datą: 1 czerwca 2018 roku. Autor opisuje nocną eksplorację studni z „lochem”, prowadząc czytelnika od przygotowania sprzętu po warunki graniczne: woda o temperaturze ok. 8°C, która ogranicza czas działań, oraz kluczowy punkt obiektu – „loch” na głębokości 34 metrów. Tekst osadza studnię w długim trwaniu: XVIII-wieczna twierdza, 2,5 wieku historii, wspomnienie wojen śląskich i epizodów napoleońskich. Padają nazwy miejscowe (Srebrna Przełęcz) i wątki górnicze (kopalnie srebra od końca XIV wieku, szczyt w XVI wieku, a później upadek i echo wojny trzydziestoletniej). Materiał jest jednocześnie praktyczny (organizacja zejścia, asekuracja, dokumentacja) i interpretacyjny: jak odróżniać realną architekturę wodną od opowieści o „tunelach” i „podziemnych przejściach”.

Tajne transporty ze złotem. Kim byli Ollenhauer i Michaelis? / JERZY DELEKTA
Tekst śledczy o dwóch nazwiskach z dolnośląskich legend skarbowych: Ollenhauer i Michaelis, oraz o człowieku, który je „uruchomił” – Herbercie Klose, oficerze Wehrmachtu. Klose zeznaje, że pod koniec wojny jeździł po Dolnym Śląsku, szukając kryjówek dla złota z wrocławskich banków, po czym zostaje w Polsce i mieszka w Sędziszowej, wielokrotnie przesłuchiwany przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego i później SB. Autor pokazuje, jak „postać” może być konstruktem: Egon Ollenhauer jako wirtualny „Frankenstein” Klosego, tropy typu „Wolf”, „graf von Hollerei”, a także realne konteksty: Freikorps, Stahlhelm, Frontbann, NSDAP, SA, SS, oraz daty urzędnicze (np. prezydent policji w Berlinie 1935 – 24 lipca 1944). Wątek „zaginionych dokumentów” dostaje wymiar liczbowy: po wojnie Amerykanie wywożą 30 wagonów akt Niemieckiego Biura Patentowego. „Michaelis” zostaje skonfrontowany z dziennikami i nazwiskami (m.in. Günther Grundmann, dr Zeller, Fundacja „Śląski Pomost”) oraz z datami frontowymi (27 stycznia 1945, 6 lutego 1945, 3 marca 1945) i miejscami (Jelenia Góra, Cieplice, Bystrzyca Kłodzka / Habelschwerdt).

Znany z fortów, nieobecny w prasie. Woodhaven – specjalista od lotniczych wraków / ANNA MAJER
Wywiad z Arkadiuszem Siewierskim („Woodhaven”) o warsztacie identyfikacji lotniczych znalezisk: od tabliczek znamionowych po rysunki techniczne i bicia fabryczne. Bohater rozmowy łączy doświadczenie zawodowe z pasją: Okęcie, praca w LOT jako mechanik silnikowy oraz służba w 36 Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego jako starszy mechanik samolotu Ił-18 (numer boczny 101). W rozmowie padają konkretne przykłady sprzętu i typów: Jermołajew Jer-2, aparat tlenowy KPA-3bis, a także producenci i klucze identyfikacyjne (m.in. Messerschmitt, Iljuszyn, MiG). Autor podaje skalę zaplecza: „setki książek i dokumentów” oraz wieloletnie procesy rozpoznania – czasem 2–3 lata nad jedną częścią. Najmocniejsze są studia przypadku: wydobycie radzieckiego Pe-2 z okolic Wyszogrodu (maszyna z 72 Samodzielnego Pułku Zwiadu Lotniczego 16 Armii Lotniczej, spoczywała w bagnie blisko 70 lat), działania stowarzyszenia „Sakwa” i wątki pochówku; drugi przykład to wrak Junkersa Ju 87 z rejonu Rzeszowa oraz współpraca z Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu przy Sd.Kfz. 6.

Tajemnice ełckiego szpitala, którego nikt nie sfotografował / JANUSZ LIZUT
Tempelhof w liczbach, nazwiskach i podziemiach. Autor zaczyna od osi czasu: 1887 (pruska armia i balony zwiadowcze), 1923 (oficjalne powstanie lotniska), a potem wojenny skok technologiczny i przemysłowy: firma Rohrbach Metall Flugzeugbau (Adolf Rohrbach, 1922), przejęcie przez Weserflug / WFG (kwiecień 1934, Herbert Göring) i decyzja RLM z 14 grudnia 1939 o przeniesieniu produkcji. Padają twarde dane o „Stukasach” Ju 87: do października 1944 z berlińskiej linii schodzi co najmniej 1960 z ok. 5700 wyprodukowanych ogółem, w tym wersje B, D i krótka seria pokładowa C dla „Graf Zeppelin”. Podziemia to konkret: ostrożne szacunki 5 km tuneli i 40 km rur, dwa poziomy schronów, a w tunelu kolejowym końcowy montaż Fw 190 (rozpiętość 10,5 m, zapas 20 cm). Jest też mroczna strona pracy przymusowej: od 1940 Polacy, 1941 jeńcy francuscy, Ostarbeiterzy, a w połowie 1944 co najmniej 4000 pracowników. Finał to bitwa 26 kwietnia 1945, 15 porzuconych Fa 223 Drache, oraz powojenne rekordy: „czekoladowe bombowce” do 1000 startów i lądowań dziennie, 4,8 mln pasażerów w 1973, ostatni lot w 2008.

Pionierska ekspedycja afrykańska Schmudego CZĘŚĆ 2 / TOMASZ BORSUK, PRZEMYSŁAW KRYSZTAŁOWIAK, EMIL KORCZENIEWSKI
Druga część rekonstrukcji planowanej wyprawy Wolfganga Schmudego (rok 1911) – projektu, który miał być czymś więcej niż „sportową przejażdżką”. Schmude, mając 24 lata, organizuje ekspedycję Kair–Kapsztad, a część naukową powierza dr. Ludwigowi Müllerowi (związki z Halle (Saale) i później Charlottenburgiem). Tekst przywołuje sieć instytucji i sponsorów: audiencja u następcy tronu w Poczdamie (lipiec 1910), szkolenia w Daimler-Motoren-Gesellschaft, dwa samochody firmy H. Büssing z Brunszwiku, telegrafia od V. Lepel, paliwo od Vereinigte Deutsche Benzinfabriken, zapłonnik i premia od Bosch, żywność od Knorr, Pabst i Hohenlohe. Podane są liczby: koszt 245 tys. marek i zebrane wsparcie 170 tys. marek, a także plan badań meteorologicznych z balonami do wysokości 10 km. Autorzy pokazują też, jak projekt „gaśnie”: przesuwane terminy (marzec–lato–jesień 1911), a potem blokada Ministerstwa Spraw Zagranicznych w cieniu kryzysu marokańskiego.

Bagnety wz.29 „uzupełniające” z Perkunał / RADOSŁAW SZALACHA
Artykuł kolekcjonerski o bagnetach Wojska Polskiego i o tym, jak Wielki Kryzys 1929 roku odcisnął się na stali. W centrum stoi prywatna warszawska firma Towarzystwo Fabryki Motorów „Perkun” (zał. 1904), która – obok silników – od 1924 roku wytwarzała uzbrojenie: bagnety, rakietnice, ładowarki do taśm, części do dział i karabinów. Autor pokazuje skalę i pieniądze: wojskowe wsparcie rzędu 3 mln zł, zatrudnienie (m.in. 70 pracowników rekomendowanych przez wojsko) oraz partie produkcyjne – np. 10 tys. egzemplarzy bagnetów „uzupełniających” składanych w latach 1934–1936. Kluczowe są numery i odbiory: najwyższy znany numer 557 967, stempel M/2 oraz wcześniejszy znak por. Edmunda Modlińskiego. Pojawiają się daty decyzji ratunkowych (październik 1934) i hipoteza przeróbek z wz.24 na wz.29 (lata 1934–1935), a także rzadkości kolekcjonerskie: seria 1r–500r, numerowanie z symbolem ∞ (rozkaz z 1931), nietypowe bicia na ostrzu itd.

Zestawy antywampiryczne / ANDRZEJ DACZKOWSKI
Analiza „zestawów do zabijania wampirów” jako zjawiska na styku folkloru, popkultury i rynku osobliwości. Autor rozmawia o kryteriach autentyczności z perspektywy muzealnej (Muzeum Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu) i pokazuje, jak rozdzielać datowanie komponentów od datowania „kompletu”. Padają nazwiska i dane: dr Jędrzej Siuta oraz elementy inwentarza zestawu opisywanego w tekście: 3 drewniane kołki (jeden najpewniej z osiki, na wszystkich małe metalowe krzyżyki), 2 noże, 2 butelki z osadem (planowane badania zawartości), młotek i stare gwoździe, a obok „warstwy chrześcijańskiej”: modlitewnik, krucyfiks, świecznik, przedwojenna zapalniczka, butelka na wodę święconą, dewocjonalia. Kluczowy punkt to modlitewnik z wpisem roku 1895 i wniosek o kompletowaniu całości w I połowie XX wieku, blisko lat 20. Tekst domyka porównanie do… legendy „Złotego Pociągu”.

Medal dla ochotników z krańca świata / BARTŁOMIEJ BŁASZKOWSKI
Opowieść o Newfoundland Volunteer War Service Medal (NVWSM) i o drodze Dominium Nowej Fundlandii od kryzysu do wojennej mobilizacji. Tekst startuje datą 3 września 1939 (wypowiedzenie wojny III Rzeszy przez Wielką Brytanię) i przypomina, że Newfoundland był w stanie upadłości i od 5 lat pod komisarycznym zarządem brytyjskim, by w 1949 roku – po referendum – wejść do Konfederacji Kanady jako 12. prowincja (od 2001: Newfoundland and Labrador). Autor pokazuje, kto był uprawniony do NVWSM: służba ochotnicza między 3.09.1939 a 2.09.1945 w Royal Navy, British Army, RAF, flocie handlowej, Newfoundland Regiment i Newfoundland Overseas Forestry Unit, także nadania pośmiertne. Wchodzimy w detale medalowe: numeracja nadań (np. 2979), wstążka 36 mm z pasem 26 mm i paskami po 1,5 mm, miniatury 19 mm, producent Royal Mint w Londynie oraz łączna skala: nieco ponad 7500 odznaczonych.

Wojna na papierze. Niemieckie dokumenty forteczne i wojskowe w archiwach Rosji / JAN WASILKIEWICZ
Tekst jest przewodnikiem po cyfrowych zasobach niemieckich akt wojskowych przejętych przez ZSRR i udostępnianych w ramach rosyjsko-niemieckiego projektu digitalizacyjnego. Autor podaje liczby, które porządkują skalę: dział „służb specjalnych” to 422 teczki, a w folderze „500” znajduje się 47 zbiorów obejmujących wszystkie fronty europejskie. Przykłady kolekcji: 12452 (Luftwaffe), 12454 (Grupa Armii B – ponad 800 teczek), 12451 (Naczelne Dowództwo Armii – prawie 1000 teczek). Najważniejszy dla fortyfikatorów jest zbiór 12460: 120 teczek o umocnieniach, m.in. „Kampfanweisung” dla Pz.W. 745 – zestaw 5 kart / 6 stron, 2 mapy i plan obiektu. Pada konkretna data i podpis: 25 stycznia 1945, Oberstleutnant Maurer. Autor opisuje, co realnie da się z tego wyczytać: obsady, uzbrojenie, pola ostrzału (Pz.W. 741, 743, 746), plan działań („Terminkalender” – 8 punktów) oraz logistyka (żywność na 7 dni, amunicja, sygnały).

Sowiecki schron dowodzenia w Zwiahelu / STANISŁAW BOCZEWSKI
Opis unikatowego stanowiska dowodzenia ulokowanego w wąwozach nad rzeką Słucz w przygranicznym mieście Zwiahel na Wołyniu. Autor osadza obiekt w polityce strachu po wojnie 1920 roku i w konsekwencjach takich jak Operacja Polska, a następnie przechodzi do twardych danych: w 1932 roku trzeba było wypełnić 140 km luki między Korosteńskim a Letyczewskim Rejonem Umocnionym, tworząc Nowogródzko-Wołyński Rejon Umocniony (od jesieni 1940 oznaczenie № 7). W tekście pojawiają się daty walk (6–8 lipca 1941) i niemiecka dokumentacja: studium saperskie Denkschrift über die russische Landesbefestigung z planem obiektu i zdjęciami wnętrz. Autor pokazuje maskowanie i obronę podejścia: schron ryglujący № 415, a także niezwykłe „biurowe” wykończenie: tapety, parkiet w „jodełkę”, 8 stref biurowych. Jest też powojenna degradacja (złomiarze, pożary w latach 80.–90.) i współczesna ochrona dzięki położeniu na terenie prywatnym.

Jak zawsze nasz numer można znaleźć w każdym salonie Empik, Inmedio, Garmond, Relay, Ruch. Numery można również zdobyć w postaci e-wydania w serwisie e-Kiosk.pl.



