„Noc szakala” – będą szukać zaginionej kolekcji [23-24.04.2022]

Gry przygodowe to gratka dla poszukiwaczy przygód i dobrej zabawy, a jedną z najpopularniejszych w Bytomiu jest gra „Noc Szakala”. Jej początki sięgają 2001 roku, kiedy organizatorzy wpadli na pomysł stworzenia gry na podstawie książki Fredericka Forsytha „Dzień Szakala”. Uczestnicy gry szukali już skarbu Templariuszy, Bursztynowej Komnaty, odkrywali zagadkę Szybu Południowego byłej KWK „Miechowice”, a w tym roku poszukiwacze przygód musieli odszukać zaginione dzieła sztuki Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu.

Archeologia Doliny Śmierci [rola wolontariuszy]

W tym artykule zarysowany został jednak szerszy kontekst związany z badaniami i odkryciami w Dolinie Śmierci – że w rzeczywistości nie mają one jednego autora. Jest to historyczny sukces, na który złożyła się praca i wysiłek w istocie dziesiątek osób – zarówno naukowców, wielu wolontariuszy biorących aktywny udział w poszukiwaniach oraz instytucji samorządowych (Urząd Miasta Chojnice) i państwowych (Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Instytut Pamięci Narodowej). W tekście omawiamy także nieopisywane wcześniej okoliczności, które przyczyniły się do dotarcia do krewnych Anny Stołowskiej – jednej z ofiar, którą zamordowano w Dolinie Śmierci pod koniec stycznia 1945 roku, a następnie jej ciało spalono na stosie. Jest wielce prawdopodobne, że wraz z Anną zamordowano jej męża oraz trójkę dzieci.

Zamek – zagadka w Bardzie zrekonstruowany przez studentów

Model bryłowy zaginionej siedziby piastowskiej – średniowiecznej warowni, która uległa zniszczeniu w czasie trzęsienia ziemi w XVI wieku, a jej pozostałości rozebrano – przygotowali studenci Politechniki Wrocławskiej. To jedna z kilku koncepcji rekonstrukcji jednej z najbardziej zagadkowych budowli na Dolnym Śląsku.

Powstanie wielkopolskie wybuchło w najkorzystniejszym momencie

Powstanie wielkopolskie z lat 1918-1919 było naturalną konsekwencją wolnościowych dążeń mieszkańców regionu do niepodległości. Od utrwalenia granic zaborów, od 1815 roku, stopniowo utrwaliła się tu specyficzna, regionalna metoda walki o wolność: praca organiczna połączona z gotowością do walki zbrojnej. Koniec I wojny światowej był momentem najdogodniejszym do rozpoczęcia walki i doprowadzenia do połączenia Wielkopolski z odradzającym się krajem.

Miłosne życie Kopernika – udokumentowane i mało znane

Kopernik był człowiekiem z krwi i kości. Kochał i był kochany, o czym niewielu wciąż wie, widząc w nim tylko genialnego astronoma – powiedział PAP znawca życia i dzieł Mikołaja Kopernika dr Jerzy Sikorski, autor kilku książek poświęconych genialnemu astronomowi.

Kobiety w organizacjach konspiracyjnych

Zazwyczaj, kiedy myślimy o kobietach w AK, przed oczami mamy obraz młodych dziewcząt, które były łączniczkami czy sanitariuszkami. Dzieje się to dlatego, że takich dziewcząt faktycznie było najwięcej. Jest to jednak obraz niepełny, ponieważ w organizacjach konspiracyjnych kobiety działały właściwie na każdym polu. Brały zarówno udział w walkach partyzanckich, a także w dywersji i sabotażu, jak i pracowały jako szyfrantki, radiotelegrafistki, kolporterki prasy.

Aniołowie i kobry, czyli bocznymi drogami Dolnego Śląska. Alicja Kliber [recenzja książki]

W 5 minut przekonasz się, czy warto poświęcić kilka wieczorów dla książki (156 stron), której tematem jest wędrówka po mało znanych dolnośląskich miejscach. Jednak jeszcze ważniejsze jest indywidualne spojrzenie autorki na najbliższy jej świat, czyli Dolny Śląsk.

„Pałace Tajemnic” w Zdziechowie [galeria zdjęć]

„Pałace Tajemnic – projekt dla miłośników historii i eksploracji” to nowe przedsięwzięcie zorganizowane przez Karola Soberskiego – dziennikarza, pisarza i prezesa Fundacji „Przywracamy Pamięć”.
Jego pierwsza odsłona odbyła się XIX-wiecznym pałacu w Zdziechowie koło Gniezna.

Kompleks Gontowa depozytowa zagadka [część 2]

W przeciwieństwie do sztolni nr 3 i prowadzących od niej korytarzy, o wiele bardziej dogodne z uwagi na znaczną odległość od cywilnych zabudowań, do wykonania tajnej akcji ukrycia depozytu, były podziemne korytarze, które znajdowały się na wysokości około 641 m n.p.m. Do tych podziemi prowadziły dwie sztolnie oddalone od siebie o 104 m. Obecnie nazywane są odpowiednio sztolnią nr 1 i nr 2.

„Kompleks Gontowa – depozytowa zagadka”. Polemika: Łukasz Orlicki vs Paweł Jeżewski

Na łamach miesięcznika „Odkrywca” pojawił się, opublikowany w dwóch częściach, ciekawy artykuł pt. „Kompleks Gontowa – depozytowa zagadka”. Jestem bardzo wdzięczny jego autorowi, Pawłowi Jeżewskiemu, którego cenię za znajomość kwestii technicznych budowy kompleksu, za przypomnienie i wzbogacenie tematu budzącego jeszcze kilka lat temu bardzo wiele emocji. W artykułach zawarte są ciekawe informacje i nowe niepublikowane do tej pory materiały. Szczególnie interesujące dla mnie stały się spostrzeżenia Pawła, dotyczące okresu budowy poszczególnych poziomów kompleksu oraz odnalezione przez niego dokumenty poświadczające istnienie inżyniera Moschnera – postaci bardzo istotnej dla historii poszukiwań domniemanego niemieckiego depozytu, ukrytego w jednej ze sztolni na górze Gontowa.

css.php