Miejsce składania ofiar sprzed 2,5 tys. lat odkryto w pow. Chełmińskim. Sukces Kujawsko-Pomorskiej Grupy Poszukiwaczy Historii

Dziesiątki ozdób wykonanych z brązu: naszyjniki, bransolety, nagolenniki, ozdobne szpile, a także liczne ludzkie kości, odkryto w powiecie chełmińskim (kujawsko-pomorskie). Zdaniem archeologów są to pozostałości po rytuałach ofiarnych sprzed 2,5 tys. lat.

Egiptolog: treść niektórych inskrypcji hieroglificznych pozostaje zagadką

We wrześniu mija 200 lat od ogłoszenia przez francuskiego naukowca Jeana-François Champolliona zasad odczytania hieroglifów egipskich. Ten system zapisu powstał już 5 tys. lat temu i został zapomniany w IV w. n.e.
„Zasadniczo egipskie hieroglify nie są już dla nas zagadką. Jednak wciąż istnieje kilka znaków hieroglificznych, których wymowy nie jesteśmy pewni. Wciąż istnieją też słowa, których znaczenia nie rozumiemy, gdyż występują one tylko w jednym tekście. Bywa tak, że rozumiemy słowa i zdania, ale nie bardzo pojmujemy ich dokładny sens. Dotyczy to zwłaszcza tekstów religijnych” – powiedział PAP egiptolog, dr Filip Taterka z Instytutu Kultur Śródziemnomorskich i Orientalnych Polskiej Akademii Nauk.

Na tropie wojsk szwedzkich. II Zlot poszukiwaczy-detektorystów

W dniach 16–18 września tego roku na zaproszenie Stowarzyszenia Historyczno-Kulturalnego „Tempelburg” braliśmy udział w II Zlocie poszukiwaczy-detektorystów „Tropem Wojsk Szwedzkich”, którego bazą był pałac w Siemczynie. Celem projektu było odnalezienie pierwszego obozu wojsk szwedzkich na ziemiach Rzeczpospolitej. Piątkowe popołudnie i wieczór był czasem organizacyjno-integracyjnym. II Zlot oficjalnie rozpoczął się sobotnią poranną odprawą uczestników. Wszystko odbyło … Czytaj dalej…

Archeolog: nie ma żadnego dowodu na to, by w Wiejkowie odkryto grób Haralda Sinozębego

Archeolog dr Wojciech Filipowiak z Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk w rozmowie z PAP wskazał, że tekst na temat rzekomego pochówku wikińskiego króla nie był recenzowany przez badaczy i można go określić jedynie jako “opinię”.

Płyty z ruszowskiego pomnika

Już od lat 70. XX wieku płyty z nazwiskami poległych żołnierzy w czasie I wojny światowej nie otaczały tutejszego pomnika. Był on symbolicznym grobem mieszkańców pochodzących z dolnośląskiego Ruszowa (niem. Raschau). Został wysadzony w powietrze, a pretekstem do zniszczenia miały być odwiedziny monumentu przez obywateli Niemiec.

Znaleziono około 2800 monet wartych wstępnie około 2,8 mln! Takiego znaleziska nie było od 100 lat! [zdjęcia]

Znalezione przedmioty to średniowieczne brakteaty, które były przechowywane w zniszczonym glinianym garnku. Wstępne oględziny pozwalają określić chronologię znaleziska na 1 połowę XIII wieku. Znalezisko jest homogeniczne, jeżeli chodzi o naczynie i monety. Sugeruje to okres, w którym przedmioty zostały ukryte. Wstępna identyfikacja mennic wskazuje na warsztaty Brandenburgii, Saksonii oraz Śląska. Brakteaty były wykonane z cienkiej blaszki. Funkcjonowały jako środki płatnicze w okresie średniowiecza. Użytkowanie poszczególnych serii menniczych było stosunkowo krótkie. Z danych historycznych wiadomo, że wymiana środka płatniczego w tym okresie następowała nawet 2-3 razy w roku. Ze względu na powyższe, zachowanych monet z tego okresu jest niewiele, ponieważ były one na bieżąco przetapiane i tłoczono w nowe serie. Znalezienie znacznej ilości monet z tego okresu jest więc wyjątkową okolicznością.

Archeologia Doliny Śmierci [rola wolontariuszy]

W tym artykule zarysowany został jednak szerszy kontekst związany z badaniami i odkryciami w Dolinie Śmierci – że w rzeczywistości nie mają one jednego autora. Jest to historyczny sukces, na który złożyła się praca i wysiłek w istocie dziesiątek osób – zarówno naukowców, wielu wolontariuszy biorących aktywny udział w poszukiwaniach oraz instytucji samorządowych (Urząd Miasta Chojnice) i państwowych (Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Instytut Pamięci Narodowej). W tekście omawiamy także nieopisywane wcześniej okoliczności, które przyczyniły się do dotarcia do krewnych Anny Stołowskiej – jednej z ofiar, którą zamordowano w Dolinie Śmierci pod koniec stycznia 1945 roku, a następnie jej ciało spalono na stosie. Jest wielce prawdopodobne, że wraz z Anną zamordowano jej męża oraz trójkę dzieci.

css.php