OSTATNIE WEJŚCIE DO OBIEKTU “LEHM” W BOLKOWIE

Udostępnij:

Gemo i “Odkrywca” w “Lehmie” – 2021 rok.

Wkrótce wejście zostanie zabezpieczone, a obiekt ponownie stanie się niedostępny aż do opracowania planów dotyczących jego przyszłego funkcjonowania.

Gmina Bolków wraz ze specjalistami z KGHM dotarła w czerwcu 2021 roku do podziemnej fabryki “Lehm”, znajdującej się pod Górą Ryszarda w Bolkowie.

Przypomnijmy, że jej budowa rozpoczęła się w 1944 roku i nigdy nie została ukończona. Ostatecznie Niemcy zabezpieczyli wejścia do fabryki – zasypując je lub wysadzając. I od tego momentu powstaje legenda tajemniczego i niedostępnego obiektu, do którego wielu chciało się dostać. Już w 1948 roku próbowało to zrobić Przedsiębiorstwa Poszukiwań Terenowych – jednak bez efektu. Z biegiem lat rosło przekonanie, że korytarzy pod Górą Ryszarda nie ma, że to jeden z wielu drugowojennych dolnośląskich mitów, związanych z podziemiami i rzekomymi skarbami. W 2008 roku wejścia do “Lehma” dokonał tego nieżyjący już Mieczysław Bojko, co było nie lada sensacją, i… ponownie zasypał wejście.

Po 13 latach, w 2021 roku “Lehm” – jak pisaliśmy na początku – znów został udostępniony. Wejście do sztolni jest możliwe po około 20 metrach czołgania się w prowizorycznie wydrążonym kanale. Będzie ono ponownie zabezpieczone przed wejściem, aż do sporządzenia gminnych planów, które zdecydują o obiekcie. Zazwyczaj tego typu dokumentacja i finansowanie prac (w grę wchodzą miliony złotych) – nie zdobywa się szybko. Władze nie ukrywają, że widzą w tym miejscu przyszłą podziemną trasę turystyczną. A byłaby to jedyna trasa turystyczna w sztolniach, które w zamierzeniu miały stać się podziemną fabryką III Rzeszy na naszym terenie drążoną od zera.

Życzymy zrealizowania tych planów, a tymczasem prezentujemy na zdjęciach piękno i czar tych podziemi, pamiętając o jego ponurej historii i tragedii pracujących tu więźniów.  Oczywiście, piszemy o “ostatnim wejściu” do obiektu, aż do czasu realizacji tych planów. Tę ogromną przyjemność – wraz z kilkoma zadaniami do wykonania – miało GEMO w składzie: Łukasz Orzeł Orlicki (szef grupy), Krzysztof Krzyżanowski, Paweł Perkun Piątkiewicz i Andrzej Daczkowski (tym razem w roli fotografa). Wprowadzał nas pracownik Gminy Piotr Gabruś, niezwykle zaangażowany i mający szeroką wiedzę o obiekcie „Lehm”. Na zewnątrz zabezpieczali nas strażacy z Bolkowa – dziękujemy, panowie!

GALERIA ZDJĘĆ “LEHM” 2021

Powiązane wpisy

Udostępnij:

Redaktor Naczelny "Odkrywcy" | daczkowski@odkrywca.pl

Przekonany jest, że bryłą świata poruszają pasjonaci. Oburza się, że w XXI wieku wniosek o pozwolenie na poszukiwania należy wydrukować, umieścić w kopercie, zanieść na pocztę, a potem czekać na listonosza, który przyniesie odpowiedź na wydrukowanej kartce, umieszczonej w kopercie. „Austro-Węgry, no Austro-Węgry” - komentuje tę sytuację.

Dodaj komentarz

css.php