Wakacje z Historią – historia imprezy

Udostępnij:

Pomysł od początku wymagał dużej dozy szalonej wiary, że się w ogóle uda. Pewnym szaleństwem wykazują się również wszyscy uczestnicy. Nie dość, że w trakcie urlopu jadą pracować fizycznie, to jeszcze z tego się cieszą i z niecierpliwością oczekują kolejnych edycji Wakacji z Historią. Do tej pory było ich dziesięć, w tym roku czas na jedenastą.

Jak spędzić wakacje? Może nie być bunkrów, ale z bunkrami jest jakoś fajniej

Lubimy tajemnice. I lubimy historię, chociaż z reguły bardziej, gdy nie trzeba uczyć się jej do jakiegoś egzaminu. Ludzi na całym świecie fascynują poszukiwania skarbów, odkrywanie nieznanych podziemi. Tak, pierwsze skojarzenia automatycznie i niezmiennie podsuwają obraz Lary Croft czy Indiany Jonesa. I nic dziwnego, to śledząc ich przygody chyba każdy z nas, przynajmniej raz w życiu, chciał zostać archeologiem i żyć tak jak oni. A Pan Samochodzik? W Polsce jego zawód pobudzał wyobraźnię kilku pokoleń, a przecież tak naprawdę był (nie)zwykłym urzędnikiem państwowym.

A gdyby tak zanurzyć się w tym świecie samemu?

Pomysł był prosty: przez chwilę poczuć się jak bohaterowie Zbigniewa Nienackiego. Przeżyć przygodę życia. Mieć okazję wejść tam, gdzie wstęp jest ograniczony, a najlepiej zrobić to w nocy. Własnoręcznie wykopać zabytkowy przedmiot, odnaleźć zasypane przejście, wejść po raz pierwszy do tunelu zapomnianego dziesiątki lat wcześniej. Ruszyć tropem barwnej legendy, może przy okazji zobaczyć ducha.

W 2011 roku Wiktor Stusio, mieszkaniec Łodzi, który hobbistycznie poszukuje śladów historii, zamarzył o wyjątkowych wakacjach spędzonych w gronie znajomych. Takich pod namiotem, w miejscu raczej niedostępnym dla przeciętnego turysty. O wspólnym zwiedzaniu zabytków i poznawaniu historii terenu w ciągu dnia, o dyskusjach przy ognisku wieczorami. Przede wszystkim, o oficjalnej eksploracji terenu, która da satysfakcję uczestnikom, ale także przyniesie wymierne korzyści terenom w okolicach obozowiska.

Postanowił zorganizować takie pełne aktywności…

Wakacje z Historią

Wiktor podzielił się pomysłem z innymi, m.in.: członkami Stowarzyszenia Eksploracyjno-Historycznego „Grupa Łódź” oraz Piotrem Piwowarczykiem z Fortu Gerharda w Świnoujściu. W zasadzie nie tyle podzielił się, ile zaraził ideą. Przez kolejne cztery lata Fort stał się zresztą bazą noclegową Wakacji z Historią.

Dziesięć lat to długo. Przez ten czas zmieniały się miejsca pobytu, wybierane czasem spontanicznie. Zmienili się też współorganizatorzy, którzy równie spontanicznie rekrutowali się z grona uczestników, jak Radosław Herman, archeolog, na stałe działający od V Wakacji.

Szczegóły i zasady wyjątkowego zlotu osób, które pragną spędzić czas w taki sam sposób, utrwalały się z edycji na edycję.

W taki sam sposób, czyli jak? Relaksując się na łonie natury, ale także ciężko pracując w ramach wolontariatu.

Kiedy? Na początku w lipcu, ale terminy stopniowo przesuwały się w kierunku sierpnia i od V Wakacji z Historią tak już zostało.

Gdzie? Tam, gdzie pobyt pozwoli zatrzymać się w miejscu o charakterze militarnym, ciekawym i niedostępnym. Tam, gdzie jednocześnie istnieje potrzeba adaptacji tego terenu i dostosowanie go do potrzeb turystycznych.

Jak długo? W sumie 10 dni wystarczy, aby zrealizować założony plan prac oraz nacieszyć się wzajemnym towarzystwem pomiędzy zajęciami obowiązkowymi.

Za ile i dlaczego tak tanio? Z założenia bez opłat, a jedyny koszt ponoszony przez uczestnika to jego ubezpieczenie, znaczki zlotowe itp. Oraz to, co wyda na własne potrzeby w tym czasie.

Dla ilu osób? Ze względu na konieczność zapewnienia odpowiednich warunków sanitarnych dla grupy, maksymalnie sześćdziesięciu.

Jakieś wymagania względem chętnych? Tylko jeden: muszą rzeczywiście chcieć aktywnie spędzać czas i robić coś przy zabytku.

Bo przy całym bardzo romantycznym charakterze imprezy, wszystkich czeka chwilami naprawdę ciężka praca przy karczowaniu terenu, wyznaczaniu ścieżek edukacyjno-historycznych i wykopywaniu przyszłych eksponatów lokalnych muzeów.

Ludzie z prawdziwą pasją są zawsze trochę szaleni

Wiktor przyznaje, że pomysł od początku wymagał dużej dozy szalonej wiary, że się w ogóle uda. Pewnym szaleństwem wykazują się również wszyscy uczestnicy. Nie dość, że w trakcie urlopu jadą pracować fizycznie, to jeszcze z tego się cieszą i z niecierpliwością oczekują kolejnych edycji Wakacji z Historią. Do tej pory było ich dziesięć, w tym roku czas na jedenastą.

Pierwsze Wakacje z Historią odbyły się w 2012 roku w Świnoujściu w Forcie Gerharda. Wtedy jeszcze nie miały numeracji, bo nikt nie zakładał, że będą kolejne. Dziewięć edycji później, w Grudziądzu w Forcie Wielka Księża Góra, organizatorzy i uczestnicy świętowali okrągłe urodziny imprezy. Na zdjęciach widać grupę ludzi, którzy dobrze czyją się w swoim towarzystwie, celebrują radość z dzielenia się pasją i to, że we wszystkim towarzyszą im najbliżsi. Bo w ciągu kilku lat zloty te stały się coraz bardziej imprezami rodzinnymi. Od początku Wakacje z Historią miały z założenia charakter rodzinnego urlopu z eksploracją , turystyka i pracą na rzecz lokalnych zabytków, tak aby każdy uczestnik odnalazł coś dla siebie i mimo różnych zainteresowań rodzina mogła wspólnie spędzić te kilka dni wakacji.

Z chętnymi zatem nie było problemu. Wyzwaniem mogło być znalezienie osób wspierających organizację wydarzenia i sponsorów. Należy zaznaczyć, że żadna z dziesięciu imprez nie doszłaby do skutku bez przychylności i pomocy pracowników urzędów w Świnoujściu, Ełku, Kłodzku, Ossolinie i Gozdowicach, a także właścicieli obiektów, w których zatrzymywały się Wakacje z Historią, m.in.: Twierdzy Kłodzko, zamku Urlicha von Jungingena w Ełku. Sponsorzy na szczęście często okazywali się wieloletni.

X Wakacje z Historią – nie tylko urodzinowy tort

Był też szampan, w tym bezalkoholowy dla kierowców i nieletnich. Była loteria urodzinowa i konkursy: te osobliwe dla dorosłych i takie dla najmłodszych.

A tak zupełnie poważnie, było – jak zawsze – po prostu ciekawie.

Część turystyczna obejmowała zwiedzanie Cytadeli Grudziądz, samego miasta i najbliższej okolicy, a także pobyt w Malborku oraz Chełmnie. Dużą atrakcję stanowiło poruszanie się śladami Tomasza NN, a konkretnie wycieczki do miejsc znanych z serialu „Pan Samochodzik i Templariusze”, m.in.: ruin zamku krzyżackiego Pokrzywno oraz zamku krzyżackiego w Radzyniu Chełmińskim.

Wolontariat tym razem obejmował prace porządkowe na Forcie Księża Góra. Uczestnicy zlotu oczyścili tereny dotąd niedostępne, wykonali umocnienie ułatwiające podejście do Fortu od strony drogi, umożliwili wytoczenie ścieżki edukacyjno-historyczne do stanowisk dla armat.

Wszystko odbyło się pod honorowym patronatem Prezydenta Grudziądza. Patronem medialnym całego wydarzenia był po raz kolejny miesięcznik „Odkrywca” oraz portale „Z dziennika Odkrywcy” oraz „Pojezierze.pl”. Organizatorzy często podkreślali rolę sponsorów jubileuszu: Transfer Multisort Elektornik z Łodzi , Quest – importera Polzone, firm Rutus, Talcomp, Sito, Detect, Poszukiwacz.eu, A-Gora Num, TOY, Browar Racibórz oraz osób prywatnych, które dołożyły swoją cegiełkę, aby wszystko odbyło się w najlepszych warunkach.

XI Wakacje z Historią: będą bunkry – będzie fajnie

W tym roku Wakacje z Historią zapraszają do Pasymia na Mazurach. Intensywne przygotowania i dynamiczność podejmowanych decyzji sprawiają, że informacje przekazywane są sukcesywnie.

Impreza odbywać się będzie od 5 do 14 sierpnia pod honorowym patronatem Burmistrza Miasta Pasymia. Organizatorzy tegorocznej edycji, PHU Restyling, Stowarzyszenie Alchemia Czasu oraz Stowarzyszenie Mazur Pasym, tradycyjnie planują liczne atrakcje, m.in.: zwiedzanie kościoła ewangelicko-augsburskiego, czyli jednej z najstarszych świątyń na Mazurach, wejście do wieży ciśnień, poznawanie samego Pasymia i historycznych sekretów jego murów obronnych oraz poniemieckich fortyfikacji.

Zainteresowanym pozostaje zaczekać na początek czerwca, kiedy rozpoczną się zapisy. Bardzo wskazane będzie zachowanie przy tym czujności, bo prawdopodobnie zakończą się bardzo szybko. Przy tak dużym zainteresowaniu przygotowana pula sześćdziesięciu miejsc wyczerpuje się zwykle błyskawicznie.

Warto też obserwować stronę wydarzenia na Facebooku. To tam najszybciej pojawi się odpowiedź na pytanie: jakie skarby zostaną odkryte w tym roku?

Powiązane wpisy

Karolina Rendak
https://www.tme.eu/

Udostępnij:

Dodaj komentarz

css.php