Odkrywca 3 (254) marzec 2020

  •  
  •  
  •  
  •  

W najnowszym numerze “Odkrywcy” m.in. opisujemy jak wygląda Holandia okiem detektorysty, zdajemy raport z badań schronu w Miłoszowie i próbujemy rozszyfrować różne niemieckie szyfry polowe.

Słowo wstępne redaktora naczelnego

Wasze instrukcje, nasze poszukiwania

Podczas spotkania Zespołu Parlamentarnego ds. Praw Poszukiwaczy (11.02.2020 rok), który powstał z inicjatywy Reduty Praw Poszukiwaczy i Własności, jeden z uczestników – Jacek Wielgus, prezes Polskiego Związku Eksploratorów – zaprezentował policyjną instrukcję dotyczącą postępowania z detektorystą.

Owa instrukcja, połączona z bardzo niejasną definicją zabytku, prowadzi wprost do konieczności przeszukania mieszkania poszukiwacza, zasobów jego komputera czy telefonu komórkowego itd. I zgodnie z artykułem 308 Kodeksu Postępowania Karnego jest to… zgodne z prawem. Jednak coś tu jest nie tak. Artykuł 308 mówi o czynnościach niezbędnych, a te na ogół ocenia interweniujący policjant. Jednak sama instrukcja w swej wymowie odbiera możliwość tej oceny i nakazuje w słowach: „Dokonać przeszukania pomieszczeń gospodarczych i mieszkalnych w miejscu zamieszkania pod kątem ujawnienia innych zabytkowych przedmiotów”. Nawet jeśli dotyczy ona poszukiwacza poszukującego bez wymaganych zgód, to bezwzględne doprowadzanie do wejścia mu „na chatę”, bez żadnych dodatkowych dowodów (np. posiadanie zabytków przy sobie, szukanie na stanowisku archeologicznym) jest sankcją w mojej ocenie nazbyt surową. To tak jakby przeszukiwać dom każdego kierowcy, łamiącego jakiś przepis. Tę instrukcję należy zmienić.

Na szczęście – mimo surowego prawa – odkrywanie tajemnic historii wciąż trwa. Mamy przyjemność zaprezentować zdjęcie z budowy baraków na terenie „Riese” (tylko w wydaniu drukowanym, s. 27) przy okazji losów Dalmusa, nasza ekipa rozgryza temat dolnośląskiego Peenemünde (okładka i s. 10), Jan Nowicki ponownie dociera do bardzo interesujących części samolotowych, tym razem z „Latającej Fortecy” (s. 34). A koledzy detektoryści z Holandii pokazują, jaka jest przyjazna atmosfera dla poszukiwań, nawet jeśli Polak szuka niderlandzkich skarbów (s. 4).

Z poważaniem
Andrzej Daczkowski
redaktor naczelny

Odkrywca 3/2020 – spis treści

  • POSZUKIWANIA I ODKRYCIA
    • Holandia okiem detektorysty / RADOSŁAW WOŹNY
    • Kompleks Waltera – zagadka zatopionego schronu / ŁUKASZ ORLICKI
    • Kilka twarzy Antona Dalmusa: tajemnice  budowniczego „Riese”. Część 3. / JERZY CERA, DARIUSZ GARBA
    • Głuszyca w cieniu „Riese” / PAWEŁ JEŻEWSKI
  • KULISY HISTORII
    • Pechowa misja „Latającej Fortecy” / JAN NOWICKI
    • Wycieczki do zamku Książno: lata 40. i 50. XX wieku / JANUSZ SKOWROŃSKI
    • Eksport sprzętu wojskowego na rynki arabskie w II RP / KONRAD BANAŚ
    • Papier i ołówek, czyli niemieckie szyfry polowe / JERZY DELEKTA
  • PRL
    • Tajny schron dla prezydenta / KRZYSZTOF DROZDOWSKI
  • KOLEKCJONERSTWO
    • Marynarska portmonetka, czyli Waistbelt / BARTŁOMIEJ BŁASZKOWSKI
  • KSIĘGARNIA „ODKRYWCY”
    • Nowości marca

Odkrywca 3/2020 – zapowiedzi

XV KONFERENCJA POPULARNONAUKOWA MIESIĘCZNIKA „ODKRYWCA”
“Pod banderą Odkrywcy – Hel 2020”
15-17 MAJA 2020

Przygotowania do jubileuszowej konferencji wkraczają w fazę decydującą. Staramy się ułożyć program tak, aby w jak najkrótszym czasie, czyli w półtora dnia, pokazać to, co ogląda się przez kilka dni.
Postaramy się otworzyć przed Wami obiekty, które są na co dzień zamknięte i niedostępne dla zwiedzających. Są to miejsca oznaczone na różnych mapach jako:

Więcej…

Holandia okiem detektorysty
RADOSŁAW WOŹNY

Holandia wszystkim nam może kojarzyć się raczej stereotypowo: wszędzie rosną tulipany, a uśmiechnięci obywatele spędzają czas, jedząc ser i rzeźbiąc chodaki w cieniu wszędobylskich wiatraków. W rzeczywistości jest to nowoczesny kraj z prężnie rozwijającym się rolnictwem i logistyką, a Holendrzy to społeczeństwo obywatelskie o wysokim poziomie odpowiedzialności. Zaufanie, jakim rząd obdarza swoich obywateli, owocuje między innymi bardzo liberalnymi przepisami dotyczącymi poszukiwań z użyciem wykrywaczy metali. Wszystkie aspekty są precyzyjnie opisane, a całość czytelnie i przede wszystkim zrozumiale streszczona w ogólnodostępnej broszurze.


Kompleks Waltera – zagadka zatopionego schronu
ŁUKASZ ORLICKI

Do wnętrza dostajemy się poprzez pionowy otwór, wnikający do podziemi tuż za zawałem odcinającym wejście północno-wschodnie. Światła latarek ujawniają zalany w części wodą długi korytarz wykuty w surowej skale, olicowany częściowo cegłą, zakończony skrzyżowaniem i chroniącym go kasztem. Jest bardzo interesujący, ukazuje stan przejściowy budowy – pomiędzy przekształceniem go z drewnianego, wstępnego zabezpieczenia na murowane. Na ścianie widoczne są kable i okrągłe, białe, przemysłowe lampy. Podwodne latarki Gralmarine pozwalają ujrzeć dokładnie pojedynczy tor kolejki wąskotorowej wystający z zawału, a z boku równo ułożone stosiki cegieł. Po kilku krokach woda osiąga w najgłębszym miejscu około 1,50–1,60 m. Dno widoczne w przejrzystej wodzie wypełnione jest początkowo fragmentami cegieł i kamieni, ale po kilku krokach możemy zobaczyć znacznie ciekawsze przedmioty: taczkę, kilofy, wiadro, łopaty i pozostałości drewnianych mebli: zydli, taboretów i solidnego blatu.

Eksport sprzętu wojskowego na rynki arabskie w II RP
KONRAD BANAŚ

Najbliższymi rynkami pozaeuropejskimi były kraje arabskie, będące w większości pod panowaniem lub zarządem Francji, Wielkiej Brytanii czy Włoch i przeżywające przyśpieszoną modernizację po latach zastoju. O atrakcyjności świata arabskiego świadczy m.in. fakt, że obszar ten praktycznie przez cały okres dwudziestolecia pozostał rynkiem wolnym od wszelkich ograniczeń, które masowo wprowadzano w innych państwach.

Marynarska portmonetka, czyli Waistbelt
BARTŁOMIEJ BŁASZKOWSKI

W 1924 roku wprowadzono w Royal Navy specjalny pas z kieszenią na pieniądze. Jego oficjalna nazwa brzmiała: Waistbelt bądź Belt, Waist. Bardzo szybko zastąpiona ona została potocznym określeniem: money belt, czyli pas na pieniądze. Zatwierdzony wtedy model był wykonywany z niebieskiej tkaniny o szerokości 2¼ cala wzmacnianej skórą. Posiadał metalową klamrę bez bolca oraz zapinaną na dwa zatrzaski kieszeń umieszczoną z prawej strony. Tuż obok niej znajdował się karabińczyk, na którym noszono marynarski nóż. Konstrukcja pasa gwarantowała poręczność użycia, pewność w przechowaniu zdeponowanej w kieszonce zawartości oraz stosunkowo dużą odporność na zamoczenie.


Jak zawsze nasz numer można znaleźć w każdym salonie Empik, Inmedio, Garmond, Relay, Ruch. Numery można również zdobyć w postaci e-wydania w serwisie e-Kiosk.pl

KUP WYDANIE PAPIEROWE

KUP WYDANIE CYFROWE

Redaktor Naczelny "Odkrywcy" | daczkowski@odkrywca.pl

Przekonany jest, że bryłą świata poruszają pasjonaci. Oburza się, że w XXI wieku wniosek o pozwolenie na poszukiwania należy wydrukować, umieścić w kopercie, zanieść na pocztę, a potem czekać na listonosza, który przyniesie odpowiedź na wydrukowanej kartce, umieszczonej w kopercie. „Austro-Węgry, no Austro-Węgry” - komentuje tę sytuację.

Redaktor "Odkrywcy" | 71 329 71 85 | redakcja@odkrywca.pl

Z wykształcenia historyk. Kontakty z Czytelnikami uważa za najciekawszy z redakcyjnych obowiązków. Czeka na Wasze zgłoszenia, odkrycia i historie skarbowe.

Powiązane wpisy


  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

css.php