Zaginiony kruk Odyna. Co się stało ze szwedzkim samolotem w 1952 roku?

Prawdopodobnie nigdy nie uda się ustalić co działo się z „Huginem” (czy też dokładnie, co wydarzyło się na jego pokładzie) w czasie od wejścia maszyny w chmury do momentu zetknięcia z powierzchnią morza. W wielu szwedzkich publikacjach uporczywie powtarzają się wątpliwości dotyczące losu czterech operatorów FRA, których szczątków nie odnaleziono (nie udało się zidentyfikować). Raport komisji mówi, co prawda, że analiza odkształceń foteli jednoznacznie wskazuje, że momencie uderzenia o wodę wszystkie miejsca były zajęte. Nie oznacza to jednak, że wszyscy na pokładzie w tym właśnie momencie zginęli. Wypływa też pytanie, dlaczego w szczątkach odnaleziono tylko cztery spadochrony, podczas gdy na pokładzie „Hugina” znajdowało się ich dziewięć.

T-34: pancerny rydwan Stalina

W połowie lat 30. minionego stulecia największą potęgą militarną ówczesnego świata był Związek Sowiecki, którego rozwój gospodarczy w wielkiej mierze opierał się na przemyśle zbrojeniowym. Niesamowity wręcz rozwój tak jakościowy, jak i ilościowy sprzętu bojowego Robotniczo-Chłopskiej Armii Czerwonej, był wówczas prawdziwym fenomenem. Przywódcy sowieccy doskonale pamiętali zacofanie techniczne i niedostatki w uzbrojeniu wojsk Cesarstwa Rosyjskiego … Czytaj dalej…

css.php