Czy znaleziono nosze z Westerplatte z 1939 roku?
swoich zbiorów polskie wojskowe nosze, najprawdopodobniej pochodzące z terenu Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte.
swoich zbiorów polskie wojskowe nosze, najprawdopodobniej pochodzące z terenu Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte.
Kilometrowej długości tunele, wybudowane pod wydmami, robią wielkie wrażenie na zwiedzających. To wyjątkowe miejsce na militarnej mapie Polski. Warto zobaczyć Podziemne Miasto na Wyspie Wolin, jeśli w czasie wakacji będziecie w okolicach Świnoujścia.
W czasie II wojny światowej stały tu działa Baterii Vineta. To tu szkolili się artylerzyści Kriegsmarine. Obiekt opuszczają w kwietniu 1945 roku. Sowieci do końca 1945 roku demontują wyposażenie i inwentaryzują obiekt. Opuszczają go w styczniu 1946 roku, przekazując go armii polskiej. W latach 60. ubiegłego wieku to miejsce przekształcono w Zapasowe Stanowisko Dowodzenia Dowódcy Frontu Polskiego.
Pewnego lekko zimowego, marcowego dnia trójka naszych WELESów w składzie Cezary Szyjkowski, Sławomir Grabowski i Mikołaj Walerych wybrała się na kolejne poszukiwania historii, czyli na badania eksploracyjne za pomocą wykrywacza metali w pod Toruńskich lasach. Wczesnowiosenny czas. Ptaki dopiero zaczynały swój śpiew, a my wraz z nimi niemrawo i prawie milcząc badaliśmy teren, wsłuchując się w las.
Od dziesięcioleci Bursztynowa Komnata porusza wyobraźnię poszukiwaczy skarbów. Przetrwała wojnę? Kto ją ukrył? Gdzie jest? Wiele wątpliwości rozwiewa Włodzimierz Antkowiak, przewodniczący Międzynarodowej Agencji Poszukiwawczej, która zajmuje się rozwikływaniem zagadek przeszłości. Nakładem wydawnictwa Bellona właśnie ukazała się jego książka „Poszukiwacze zaginionej komnaty. Polskie tropy”.
Napoleon Bonaparte stwierdził, że do prowadzenia wojny potrzeba jedynie trzech rzeczy: pieniędzy, pieniędzy i jeszcze raz pieniędzy. Trudno się z tym nie zgodzić – konflikty XX wieku rujnowały budżety państw walczących po obu stronach frontu.
Takie tematy zaatakują czerwcowego czytelnika na pierwszych dwudziestu stronach „Odkrywcy”: zamek, miecz, komnata. Pierwszy z nich, czyli badania Zamku Gryf przeprowadzane przez naszą grupę GEMO, są przykładem uporządkowanego projektu naukowego, opartego nie tylko na nowoczesnych technologiach XXI wieku. Nie tylko, bo dokładna lektura dokumentów z XIX wieku pozwoliła na trop prowadzący do zapomnianego więziennego lochu zamku. Czy go znaleziono – zapraszam do artykułu „Projekt Zamek Gryf”.
28 maja 2021 roku odbyła się staraniem Fundacji Anna w Gostkowie msza święta w intencji rodziny Glessner i Heller, pochowanych na ewangelickim cmentarzu w Gostkowie.
Tego, co skrywa ziemia Pogórza Kaczawskiego nie odgadniesz do chwili, kiedy sam nie zanurzysz się w jego lasy. Nie będziesz wiedział o czym mówię, dopóki sam nie dotkniesz spróchniałego drzewa i jego legendy. Nie weźmiesz w dłoń szarego kamienia, którego wnętrza świadomy jest tylko geolog i poszukiwacze cennych minerałów. Nie zajrzysz pod ziemię pełną drogich kamieni. Do chwili, kiedy tak się nie stanie, nie posmakujesz tajemnicy i prawdziwej przygody – nie poczujesz dreszczyku odkrywcy.
Obiekt, który zamierzaliśmy spenetrować oraz pozyskać jego wyposażenie, wchodził w skład Przemyskiego Rejonu Umocnionego. Usytuowany jest tuż przy granicy z Ukrainą, w pobliżu przejścia granicznego w Medyce. Był więc na swój sposób od zawsze „chroniony” przez Straż Graniczną, co dawało nadzieję, że nikt wcześniej go nie eksplorował.
Mamy dla Was pierwszy zestaw zdjęć z naszej XVI Konferencji. Na zdjęciach prezentujemy m.in. obiekty, które zwiedziliśmy w sobotę i niedzielę: schron przy Bulwarze Gdańskim, przy ulicy T. Starzyńskiego, schron w Stoczni Południe i Fabrykę Benzyny Syntetycznej w Policach.